menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > REGIONALNE > zagranica > Ameryka
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 10-07-2011, 19:27
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie Przeprowadzka do Polski z USA


Przyznaje ze zycie zawodowe mialam "podroznicze", pracujac, a wiec i "pomieszkujac sobie - od kilku miesiecy do kilku lat - w ponad 50 krajach na czterech kontynentach. Ale zawsze wtedy pakowalam wszystkie posiadlosci w USA do przechowalni.

A teraz wybieram sie do Europy na stale, w tym na poczatek przynajmniej na rok do Polski (dlugosc pobytu bedzie zalezala od tego czy zdolam sie zaaklimatyzowac na tyle aby czuc sie w Polsce jak "w domu" a nie tak, jak czulam sie w Polsce pracujac tam przez ponad rok na poczatku lat 90tych: jak w bardzo "niewygodnym, egzotycznym, choc niby swoiskim" miejscu na ziemi.

Planuje wydac/sprzedac prawie wszystko co posiadam, samochod (marka w Europie nietypowa, nie oplaca sie) meble (transport za drogi, mozna za ta cene kupic nowe), cale wyposazenie elektryczne (bo jest na 110 V a nie 220), tony ksiazek (bo ciezkie a mam czytnik elektroniczny z podreczna elektroniczna bilblioteka - wspanialy wynalazek - juz nie trzeba w zadna podroz taszczyc ze soba papierowych ksiazek, oszczedzajac i lasy ... i swoje ramiona), itp.

Zastanawiam sie nieco co zrobic na przyklad z krysztalami (glownie polskimi, ale takze irlandzkimi i skandynawskimi). Ciezkie to, tlucze sie latwo a niewiele z nich uzywam, reszte przechowujac ze wzgledow "bo tak wypada", jako ze to prezenty. Ale mysle unowoczesnic nostalgie: pofotografowac wszystkie prezenty itp. i wrzucic je do elektronicznego albumu, przedmiotow samych w sobie sie pozbywajac.

Czy ktos ma w tym przedmiocie byc moze odmienne zdanie?
Czy sa moze jakies czynniki, ktore przeoczylam?

Prosilabym takze o inne praktyczne rady przy tego typu przeprowadzce? Co warto ze soba do Polski przywiezc? O czym warto pamietac? Z gory dziekuje. Przeprowadzka za niecale dwa miesiace.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 10-07-2011, 19:54
Kolczuga's Avatar
Kolczuga Kolczuga jest offline
Użytkownik zabanowany
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Miasto: Wisconsin
Posty: 1 321
Domyślnie

Nie udziele Ci zadnej rady, odzywam sie z solidarnosci,Ty tez stad.Podziwiam Cie , ze decydujesz sie na ten krok. Przymierzalam sie pare razy ale, dzieci nie chca slyszec o powrocie, a sama ......
Najbardziej bylam zdecydowana zaraz po przemianach, ale jak zobaczylam wykoslawiony kapitalizm i 40letnich rencistow , odechcialo mi sie.
Druga przymiarka byla w 2004, Polska weszla do unii, naiwnie sadzilam ,ze teraz bedzie dobrze.Staralam sie nawet jakos zasymilowac z otoczeniem, cos poprawic, doradzic, narazilam sie wszystkim, wladzy i mieszkancom wsi.
Kropla , przyslowiowa byl incydet w sklepiku o powierzni , bo ja wiem....klepiska stodoly, jesli wiesz o czym mowie, na tej powierzchni zgromadzono tony produktow, przechodzc miedzy polkami moze stracilam, a moze byla zle postawiona , buteleczke z soczkiem kubus, panienka przy kasie doliczyla mi to do rachunku, byla tez zdziwiona, ze nie mam zamiaru posprzatac.
Zostawilam zakupy i wyszlam.
Jesli los mnie nie zmusi ,nie wracam.

Zycze Ci powodzenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 10-07-2011, 20:08
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kolczuga
Kropla , przyslowiowa byl incydet w sklepiku o powierzni , bo ja wiem....klepiska stodoly, jesli wiesz o czym mowie, na tej powierzchni zgromadzono tony produktow, przechodzc miedzy polkami moze stracilam, a moze byla zle postawiona , buteleczke z soczkiem kubus, panienka przy kasie doliczyla mi to do rachunku, byla tez zdziwiona, ze nie mam zamiaru posprzatac.
Zostawilam zakupy i wyszlam.
Jesli los mnie nie zmusi ,nie wracam.

Zycze Ci powodzenia.

Kolczugo, do takich sklepikow o jakim wspominasz jestem przyzwyczajona, na przyklad z Belize, gdzie nie ma w ogole sklepow w sensie europejsko-amerykanskim. Wszystkie, nawet te w miejscowosciach turystycznych przypominaja raczej ten wiejski o ktorym piszesz. Tyle ze w Belize fajnie mi sie mieszkalo na pewien okres czasu, bo to przygoda i egzotyka, zwlaszcza majac interesujaca prace, ale z wlasnego wyboru mieszkac bym tam nie chciala: zbyt niewygodnie... choc wielu Amerykanow tam sie przenosi i bardzo sobie chwala: swietny klimat, cudowne srodowisko naturalne, piekne cieple morze, rafy koralowe, stosunkowo niski koszt utrzymania... no i jezyka nie musza sie uczyc, bo w Belize oficjalnym jezykiem jest angielski (choc polowa ludnosci posluguje sie jednym z trzech jezykow Majow: q'eqchi', mopan lub yucatecan)

Ale jesli w Polsce bedzie mi nadal zbyt niewygodnie zamiast swojsko, to sie przeniose gdzie indziej. Mam jednak nadzieje, ze tak nie bedzie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 10-07-2011, 20:18
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Minervo też się wiele razy przeprowadzałam, za ocean i z powrotem też Z USA wzięłam firmę od przeprowadzek międzynarodowych, zapakowali kontener i wszystko przyjechało razem ze mną. A później zaczęło się wielkie sprzątanie Przeprowadzka to doskonały moment na pozbycie się rzeczy zbędnych i trzeba to wykorzystać. Mówisz o prezentach, ale cóż, czasami sami ofiarodawcy już o nich nie pamiętają.
Perypetie i doświadczenia życiowe nauczyły mnie, że im mniej mam tym mniejszy kłopot z kolejną przeprowadzką a ta wciąż przede mną
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 16-07-2011, 22:44
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie Przeprowadzka

Cytat:
Napisał Ojanna
Przeprowadzka to doskonały moment na pozbycie się rzeczy zbędnych i trzeba to wykorzystać. Mówisz o prezentach, ale cóż, czasami sami ofiarodawcy już o nich nie pamiętają.
Perypetie i doświadczenia życiowe nauczyły mnie, że im mniej mam tym mniejszy kłopot z kolejną przeprowadzką a ta wciąż przede mną

Masz stuprocentowa racje, Ojanno, ze im mniejsza iloscia przedmiotow sie obciazamy, tym latwiej sie przenosic. Niestety jakos niewiele osob to rozumie. Moja polska znajoma z Teksasu twierdzila na przyklad ze jestem bardzo rozrzutna wyzbywajac sie rzeczy ktorych nie uzywam... i zadne kalkulacje ze drozej jest je wozic za soba niz pozbyc sie ich jej nie przekonywaly... ale byla na tyle mila ze wspanialomysnie zgodzila sie odciazyc mnie na przyklad od cmielowskiej porcelany po cioci...fakt, niby cmielowska porcelana to cos w rodzaju skarbu narodowego, cieniutka, prawie przezroczysta, z ktorej herbata smakowala bosko, ale wzor byl zupelnie nie w moim stylu: barokowy, a nawet rokokowy ksztalt, przesadny makabrycznie w tej obfitosci wygibasow, porcelana kapiaca zlotem i w dodatku w malutkie pomaranczowe kwiatuszki. Dla mnie to byla okropnosc z punktu widzenia estetyki, ale ja uznaje tylko tzw "sophisticated simplicity" czyli elegancka prostote.

A moj ziec, gdy przeprowadzajac sie obciazylam corke finska zastawa krysztalowa na 12 osob, skladajaca sie z ok 200 czesci, zapytal przerazony czy przypadkiem nie sposobie sie na smierc ;-)

Mam tez klopot ze wszystkimi zyczliwymi znajomymi, ktorzy radza mi - gdziekolwiek bym byla - zebym jak najpredzej kupila dom, bo "wynajmowanie domu to wyrzucanie pieniedzy w bloto". Pomijajac juz zasadnosc tego twierdzenia, ja wole "wyrzucac pieniadze w bloto" niz osiasc w dobrowolnym wiezieniu wlasnej - zupelnie niepotrzebnej - posiadlosci.

Wyglada na to ze wiekszosc ludzi to "burzuje-zbieracze", ktorych samopoczucie zalezy od stanu posiadania - nawet calkiem zbednych rzeczy. ... a ja sie - jak zwykle - wychylam frustrujac tym poniektorych. Nie jest latwo byc uprzejma nonkonformistka ;-)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 16-07-2011, 22:54
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie

Pozatem chwilowo przynajmniej zmienilam zdanie odnosnie kraju do ktorego sie przenosze wybierajac na jesien-zime wiosne poludniowa Hiszpanie ze wzgledu na klimat, srodziemnomorski zdrowy sposob odzywiania i inne zalety. Polske wolalabym latem, wiec zobaczymy co dalej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 17-07-2011, 13:51
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

To ciekawe Minervo, też się przymierzam do Hiszpanii, chcę wynająć coś na zimę, jakaś mała finka by mnie urządzała

Ja też się pozbywam rzeczy bez żalu: niedawno sprzedałam zabytkowy kredens za grosze, ku oburzeniu mojego męża Ale po pierwsze kompletnie mi nie pasował, po drugie więcej mnie kosztował transport niż sam kredens był wart. Trzeba umieć podejmować decyzje i nie rozczulać się nad rzeczami, bo one tylko stanowią balast i trzymają nas przy sobie. Czasami mam wątpliwości czy dom jest dla ludzi, czy odwrotnie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 17-07-2011, 14:02
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ojanna
To ciekawe Minervo, też się przymierzam do Hiszpanii, chcę wynająć coś na zimę, jakaś mała finka by mnie urządzała

Ojanno, jesli chcesz to mozesz poszukac sobie "finki" w internecie. Jesli znasz hiszpanski to polecam strone enalquiler.com, a jesli nie to kyero.com. I do zobaczenia w Hiszpanii.

Ja mieszkalam kiedys w Almunecar, sliczne, bardzo stare pueblo blanco, w ktorym mieszka na stale wielu moich "rodakow" (z obywatelstwa, czyli Szwedow) ale tym razem znalazlam cos ciekawego blizej Malagi, ale po stronie zachodniej, bo Costa del Sol, juz gdy ostatnio tam bylam wydawala mi sie cierpiec z powodu wlasnej popularnosci: za duzo ludzi, zbyt wiele apartamentowcow, za malo natury zostalo w wiekszosci miejsc.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 17-07-2011, 14:40
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Dziękuję Minervo, już wstępne rozeznanie zrobiłam. Języka nie znam, właśnie mam zamiar się go uczyć, ale z moich poprzednich pobytów w Hiszpanii wiem, że na początek angielski wystarczy
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 17-07-2011, 14:50
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 33 578
Domyślnie

Cytat:
Napisał Minerva
ale tym razem znalazlam cos ciekawego blizej Malagi, ale po stronie zachodniej, bo Costa del Sol, juz gdy ostatnio tam bylam wydawala mi sie cierpiec z powodu wlasnej popularnosci: za duzo ludzi, zbyt wiele apartamentowcow, za malo natury zostalo w wiekszosci miejsc.

Ojejku, powiesze sie. Dziewczynki - Costa del Sol jest cudowna, nalezy troszeczke oddalic sie od miejscami zabudowanych okolicc - troche w strone gor - 10 - 15 minut samochodem. Jedno cudo.

Wpadnijcie na moj watek o Andaluzji - pokazalam tam (staralam sie) piekne i dzikie okolice gorskie, kwitnace migdalowce, finki, nature. Mozecie mi uwiezyc na slowo.

A jezyk - hihi nie da sie ukryc angielski, niemiecki, jakis skandynawski i nawet francuski zupelnie wystarczy "na poczatek". Tylko jezeli bedziecie w srodowisku miedzynarodowym nigdy nie nauczycie sie hiszpanskiego w wydaniu andaluzyjskim.

Pozdrawiam przyszle sasiadki. Jak juz sie zainstalujecie zrobimy sobie wspanialy zlot. Trzymam kciuki za spotkanie.
__________________
Kozła bój się z przodu, osła z tylu, a złego człowieka ze wszystkich stron.
Szczęśliwego człowieka nie można obrazić. Można go tylko rozśmieszyć
Dla zasady robie screeny wszystkich moich wypowiedzi!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #11  
Nieprzeczytane 17-07-2011, 16:00
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie

Cytat:
Napisał marbella
Ojejku, powiesze sie. Dziewczynki - Costa del Sol jest cudowna, nalezy troszeczke oddalic sie od miejscami zabudowanych okolicc - troche w strone gor - 10 - 15 minut samochodem. Jedno cudo.

Wpadnijcie na moj watek o Andaluzji - pokazalam tam (staralam sie) piekne i dzikie okolice gorskie, kwitnace migdalowce, finki, nature. Mozecie mi uwiezyc na slowo.


Masz calkowita racje, Marbello - ja myslalam glownie o Torremolinos etc., ktore juz szesc lat temu mnie przerazily natlokiem luda i nadmiarem apartamentowcow.
Natomiast wycieczki po Andaluzji w niejakim oddaleniu od morza (a w okolicach Nerja, La Herradura, Almunecar takze przy samej plazy) sa wspaniale, a wzgorza i gory w Andaluzji sa super malownicze.

Andaluzja jest piekna. Mieszkajac w Almunecar bylam w i w grupie turystow pieszych i w grupie turystow samochodowych (jako ze bedac wdowa mieszkam sama lubie sie udzielac towarzysko dla odmiany) i robilam tez indywidualne wycieczki (wynajmujac samochod, bo z USA samochodu nie wozilam) w gory i do pieknych historycznych miejsc: Granada, Jaen, Cordoba, Sevilla, Cadiz - fantastyczne. Wyprawialam sie tez poza Andaluzje: do Madrytu i Barcelony (gdzie spotykalam sie z corka czesto bawiaca tam sluzbowo ) no i do Maroka, gdzie mialam kilka zlecen konsultingowych.
I w dalszym ciagu zamierzam aktywnie zwiedzac Andaluzje, ktora bardzo lubie: i ludzi i kuchnie i nature i zabytki i sztuke.

A na zlot seniorek z gory sie ciesze, wiec sie, Bron Boze, nie wieszaj ;-)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 04-10-2011, 15:59
Minerva Minerva jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miasto: Brunswick, GA, USA
Posty: 31
Domyślnie

No i tak... nie bylo mnie przez jakis czas, bo .... musialam zmienic plany. Tak wiec nie bedzie Polski czy Szwecji czy Hiszpanii , tylko - przynajmniej na nastepne pol toku bedzie znow.... Belize.

Ta najdziksza czesc, poludniowa, tuz przy granicy z Guatemala.

Znow bede mieszkac w dzungli...niemal, bo w "stolicy" regionu Toledo o nazwie Punta Gorda. Tyle ze ta stolica ma zaledwie 6 000 mieszkancow. Hej, to nie zadne smichy chichy, bo caly kraj ma nie wiecej niz 300 000 ludnosci, wiec jest jednym z najrzadziej zaludnionych na swiecie.

Ale lotnisko Punta Gorda ma, obslugiwane przez az dwie linie lotnicze (ho,ho!) i nie mniej niz 10 samolotow (ok samolocikow majacych do 9 miejsc, w wypadku wyjatkowego nalotu tyrystow to i 16osobowy samolocik podstawia) dziennie tam lata. A czemu? Bo dojazd ladem jest ciezki. Jeszcze 4 lata temu nie bylo nawet szosy, wiec dostac sie tam bylo mozna albo stateczkiem albo samolotem z Belize City, dawnej stolicy kraju.

Zycie jest tam egzotyczne i bardzo, bardzo kolorowe. Zalozylabym moze stosowny watek, ale nie wiem jak. Pozdrowienia dla wszystkich
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 04-10-2011, 16:13
Kolczuga's Avatar
Kolczuga Kolczuga jest offline
Użytkownik zabanowany
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Miasto: Wisconsin
Posty: 1 321
Domyślnie

Powodzenia i ciesze sie ,ze jestes po tej samej stronie oceanu.
Zalozenie watku jest proste,poradzisz sobie .
Pozdrawiam,bylam na Florydzie ze zlamana reka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 04-10-2011, 16:25
waclaw46 waclaw46 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Miasto: Kraków
Posty: 9 402
Domyślnie

Cytat:
do Maroka, gdzie mialam kilka zlecen konsultingowych.
I w dalszym ciagu zamierzam aktywnie zwiedzac Andaluzje, ktora bardzo lubie: i ludzi i kuchnie i nature i zabytki i sztuke.
Minerwo mieszkając w Hiszpanii będziesz miała bliżej do Maroka i możesz dalej realizować zlecenia konsultingowe i będziesz mogła rozszerzyć swoją działalność na inne kraje afrykańskie.
Cytat:
Zycie jest tam egzotyczne i bardzo, bardzo kolorowe. Zalozylabym moze stosowny watek, ale nie wiem jak. Pozdrowienia dla wszystkich
Dziękujemy za pozdrowienia ale spokojnie przeglądnij Senior caffe to znajdziesz wątki gdzie nasze koleżanki i koledzy umieszczają wspomnienia z podróży a patrząc na zdjęci widzimy je uśmiechnięte i pełne życia opisując ciekawe miejsca gdzie przebywali.
Jak jesteś przywiązana do swoich bibelotów czy kolekcji kryształów to nie wiem dla czego chcesz z tego zrezygnować weż z sobą a ta firma której zlecisz przeprowadzkę o wszystko zadba .Nie bierz najtańszą bo sama wiesz co tanie to drogie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 30-03-2012, 14:38
Kolczuga's Avatar
Kolczuga Kolczuga jest offline
Użytkownik zabanowany
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Miasto: Wisconsin
Posty: 1 321
Domyślnie

Marii,gdzie Cie rzucil los?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Przeprowadzka arielgold Dom, wnętrza, ogród 25 30-07-2013 10:58
Wiza do USA bursztynek Ameryka 6 01-04-2012 17:52
Co slychac w USA. zosia446 Ameryka 4 11-02-2009 03:20
Pokochać USA................ Lila Polityka - wątki archiwalne 172 21-12-2008 10:43

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:12.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.