PDA

View Full Version : Jak trwoga to do Boga


ewikomega
01-12-2011, 10:58
Każdy z nas na swój sposób boi się lub stresuje w różnych trudnych
sytuacjach w życiu , przykładowo choroba, nowa praca , udział w zawodach sportowych. Przytaczać można wiele sytuacji, lecz jedno jest wspólne i większość z Państwa zgodzi się ,
że jak trwoga to do Boga.

Dla chrześcijanina to normalne , że bardziej intensywnie się modli ,
a dla ATEISTY?
Bardzo często ludzie niewierzący, a jedną nogą w grobie zaczynają nagle być wierzący –godzinami się modlą.
Moim zdaniem liczy się człowiek i jego postępowanie , a osąd tych gorliwych w naszym kraju w większości katolików może być .............................



Trochę sobie pochodziłem z promiennym uśmiechem
Ale krótki miałem ubaw i nędzną pociechę
Teraz siedzę sobie w piekle czytam esemesy
Od przyjaciół od rodziny od byłej metresy
Oni wszyscy potępieni mi się wydawali
Lecz inaczej ich odważył odważnik na szali.

Jarosław II
01-12-2011, 11:15
Każdy z nas na swój sposób boi się lub stresuje w różnych trudnych
sytuacjach w życiu , przykładowo choroba, nowa praca , udział w zawodach sportowych. Przytaczać można wiele sytuacji, lecz jedno jest wspólne i większość z Państwa zgodzi się ,
że jak trwoga to do Boga.
Według naszej wiary Pan Bóg kocha wszystkich jednakowo i wystarczy przed śmiercią westchnąć do niego, co niektórzy tak robią.:D

Jarosław II
03-12-2011, 19:38
Piekło istnieje. http://www.youtube.com/watch?v=J47EyUcPkmM&feature=player_embedded#!

eledand
03-12-2011, 22:21
Heyto ja chyba pierwsza nadaje,śię do tego ciepłego piekła,.
Tam jest CIEPŁO,dają pojeść,nie każą nic robić i m..... jak nie chcem a mogem dużo sama zrobić,dobrego.Dla innych.
Posdrawiam..

wankabor
04-12-2011, 10:04
Piekło istnieje. [/url]!

Tu na ziemi. Najbardziej widoczne jest między ludźmi.:(

Zdzisia
04-12-2011, 10:29
Jak trwoga to do Boga
Jest to prawdziwe twierdzenie.Wiele ludzi ( w tym ja) często zwraca się do Boga prosząc lub dziękując. Zadajemy pytania Bogu w stresujących,trudnych dla nas sytuacjach. Nie zawsze jest to modlitwa lecz zwracanie się do Boga "swoimi słowami".
Po prostu potrzebujemy opieki i pomocy,której nie zawsze dostajemy od ludzi.:)

Scarlett
04-12-2011, 12:42
Kiedy pracowałam w wojskowości,
spędzali nas na zebrania polityczne
i kurka wodna, oficer do spraw politycznych
podczas pierwszej Pielgrzymki Papieża Jana Pawła II,
oświadczył nam, że Papież przyjechał i śpiewał pijackie
piosenki, a chodziło o piosenkę "Góralu czy ci nie żal"
Minęło parę lat i ten oficer przeszedł na emeryturę
i stał się pierwszym przybocznym księdza w naszej parafii,
ale czy czuł trwogę, to tego nie wiem.
Myślę, że prędzej mu się w głowie pomieszało:tongue:

Jarosław II
04-12-2011, 15:29
Tu na ziemi. Najbardziej widoczne jest między ludźmi.:(
Ja traktuję Ciebie poważnie i z szacunkiem, ale traktuj też tak samo innych a nie tak wszystkich:
Przyznam jednak, że wiele razy doświadczyłam dużego rozczarowania , bowiem grasuje tu zespół agentów pro-platformiarskich ,niczym nie różniących się od agenta Tomka (PiS-owca). Nie wiem czy można ich nazwać trolle, szczury czy wilkołaki.
Można mieć do jednostek zastrzeżenie ale do wszystkich. W ten sposób sami budujemy piekło.

Jarosław II
04-12-2011, 15:33
Minęło parę lat i ten oficer przeszedł na emeryturę
i stał się pierwszym przybocznym księdza w naszej parafii,
ale czy czuł trwogę, to tego nie wiem.
Myślę, że prędzej mu się w głowie pomieszało:tongue:
Może został podwójnym agentem i ksiądz go zlustrował w konfesjonale a może było na odwrót.:rolleyes:

Jarosław II
04-12-2011, 19:49
Chcę odwołać mój chrzest!

Pewien normandzki emeryt oburzony pozycją, jaką Kościół katolicki zajmuje wobec używania prezerwatyw, zażądał „unieważnienia” swojego chrztu. Sąd przyznał mu rację i nakazał wymazanie zapisu o sakramencie z kościelnych ksiąg pod groźbą grzywny w wysokości 15 euro za każdy dzień zwłoki.
http://religia.onet.pl/publicystyka,6/chce-odwolac-moj-chrzest,23200.html

quasimodo81
07-12-2011, 00:51
Kiedy pracowałam w wojskowości,
spędzali nas na zebrania polityczne
i kurka wodna, oficer do spraw politycznych
podczas pierwszej Pielgrzymki Papieża Jana Pawła II,
oświadczył nam, że Papież przyjechał i śpiewał pijackie
piosenki, a chodziło o piosenkę "Góralu czy ci nie żal"
Minęło parę lat i ten oficer przeszedł na emeryturę
i stał się pierwszym przybocznym księdza w naszej parafii,
ale czy czuł trwogę, to tego nie wiem.
Myślę, że prędzej mu się w głowie pomieszało:tongue:Pewnie się nawrócił po 89 roku. To się nazywa koniunkturalizm. Co innego jak jego nawrócenie nie miało by związku z przemianami. Dla mnie był by niezłym hardcore-wcem gdyby postąpił tak... Słuchaj no tow. Wiesławie rzucam tą robotę nie chcę już mieszać młodym wojakom w głowach pociskać pierdoły o socjalizmie czy innym nieogolonym wizjonerze. Chcę być... ministrantem. Takich co to idą zawsze z wiatrem są mniej wiarygodni dlatego już od tego typu postaw wole postawy Jurków, Pospieszalskich czy innych Terlikowskich choć ich poglądy mnie odstraszają.
Postkomuna zabiła lewicę, Milery, Oleksy, Kwaśniewscy to oni okazali się bardziej prawicowi niż całe AWS. Kto rektyfikował konkordat, kto brał udział w inwazji na Afganistan i Irak, kto pozwolił na torturowanie i obecność tajnych wiezień CIA no kto? SLD!!! Dlatego nie ufam za bardzo "nawróconym"

wankabor
07-12-2011, 16:47
. Kto rektyfikował konkordat,

Dziwne, że nie wiesz, oczywiście Karol Wojtyła czyli - Jan Paweł II.

wankabor
07-12-2011, 18:43
Nie należy kpić z kogoś, kto się przejęzyczył.

Jarosław II
09-12-2011, 12:44
Fragment z zaprzyjaźnionego forum.:D:D
""bolszewio wbij to sobie do głów , zapamiętaj i wyryj te słowa nad barłogiem

"...gdy tylko zabierają się do rządzenia ludzie na bakier z Panem Bogiem, wychodzi jeden wielki burdel - wojna, śmierć, głód, smród i ubóstwo, jedno wielkie nieszczęście; tak więc w interesie nawet najbardziej zlewaczałego lewactwa jest, żeby rządzili ludzie wierni Bogu i Kościołowi".

I warto, żebyście o tej maksymie pamiętali codziennie, gdy się budzicie, i wtedy gdy udajecie się na spoczynek.""

maja59
09-12-2011, 12:48
Zastanawia mnie jedynie jak to się dzieje, że bezbożni Francuzi i Sandynawowie mają taki dobrobyt.

Jarosław II
09-12-2011, 16:09
Zastanawia mnie jedynie jak to się dzieje, że bezbożni Francuzi i Sandynawowie mają taki dobrobyt.
Widziałem takie wspaniałe katedry i kościoły we Francji.:rolleyes: A dobrobyt mają, bo kraj nie był zniszczony po wojnie i rozdawali karty. Zresztą wiele państw wolało się poddać niż zginąć. W Pradze powstanie trwało tyle ile trzeba czasu na przeczytanie broszurki o tym. My jesteśmy waleczni za naszą i waszą wolność.:rolleyes: Nigdzie na świecie nie było tyle powstań a też byli w niewoli. Teraz też podobno jesteśmy.:rolleyes:

maja59
09-12-2011, 18:11
Podzielam opinię o zniszczeniu naszego kraju przez kolejne powstania, zawsze uważałam je za bezsnesowne, a warszawskie przede wszystkim, wielokrotnie o tym pisałam na forum i czasem mnie ktoś szturchnął za to, ale nie mam pretensji:) .
Napisałam o krajach dobrobytu wskazując, że nie są to kraje religijne, a wprost przeciwnie. Czyli trudno tu zrobić znak równości pomiędzy dobrobytem i prawidłowym rządzeniem, a władzą w rękach ludzi wiernych Bogu i Kościołowi. W żadnym z przywołanych przeze mnie krajów nie rządzą ludzie wierni jakiemukolwiek Bogu czy Kościołowi i mają się świetnie. Myślę, że najważniejsza jest praca całego narodu i tylko z takiej pracy może być dobrobyt. Miło jest jak efekty tej pracy dzieli uczciwy rząd. Tak niewiele potrzeba do osiągnięcia bogactwa i nie mieszałabym do tego Boga;)

Jarosław II
09-12-2011, 18:46
W żadnym z przywołanych przeze mnie krajów nie rządzą ludzie wierni jakiemukolwiek Bogu czy Kościołowi i mają się świetnie. Myślę, że najważniejsza jest praca całego narodu i tylko z takiej pracy może być dobrobyt. Miło jest jak efekty tej pracy dzieli uczciwy rząd. Tak niewiele potrzeba do osiągnięcia bogactwa i nie mieszałabym do tego Boga;)
Też nigdy nie mieszam Boga do spraw związanych z państwem. To indywidualna i prywatna sprawa każdego wierzącego tak jak i KK jest dla mnie wyłącznie miejscem kultu a nie firmą dochodową zajmującą się sprawami w państwie i wpływającą na sprawy w państwie. Naród czyli jego obywatele powinni wypracowywać dobrobyt dla państwa i dla siebie, ale mało mamy wpływu czy faktycznie rząd uczciwie dzieli, tu musimy tylko zaufać, ponieważ to Nasz rząd. Jaki jest udział wierzących w rządzie i pozostałych strukturach władzy nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia i nigdy się nie kierowałem przynależnością do KK podczas wyborów.

Ibir
06-02-2012, 20:14
Bóg , Honor i Ojczyzna gwarantują dobrobyt.
http://wolyn.btx.pl/index.php/wspomnienie-woynia/53-moje-dziecistwo-na-woyniu.html

wankabor
06-02-2012, 20:39
[QUOTE=Ibir]Bóg , Honor i Ojczyzna gwarantują dobrobyt.
/QUOTE]
Dobrobyt gwarantuje: wiedza, pracowitość i troszkę szczęścia.:)

waclaw46
08-02-2012, 11:55
W Pradze powstanie trwało tyle ile trzeba czasu na przeczytanie broszurki o tym. My jesteśmy waleczni za naszą i waszą wolność. I mają Czesi starówkę i nie musieli tyle odbudowywać. Jak trwoga to do Boga
Dotyczy to w większości głęboko wierzących, obecnie już to przysłowie zblakło , bardziej przywiązujemy wagę do zdobyczy medycyny w przypadku zdrowia .Szukamy znajomości lub sami poodejmujemy wyzwania.Przecież podanie placebo jako super leku też powoduje u niektórych poprawę stanu zdrowia.

LesnaChata_pl
18-10-2012, 19:58
Wielu ludzi nie pamięta o Bogu podczas codziennej pogoni za marzeniami i pieniędzmi. Wielu z nas wręcz otwarcie nazywa się ateistami i wyrzeka się wiary. A co robimy, kiedy w naszym życiu źle się dzieje? Kiedy my zachorujemy lub ktos z naszych bliskich? Oczwiscie wtedy Bog zostaje naszym przyjacielem, a kościół najcześciej odwiedzanym miejscem.

Jarosław II
19-10-2012, 07:30
Wielu ludzi nie pamięta o Bogu podczas codziennej pogoni za marzeniami i pieniędzmi. Wielu z nas wręcz otwarcie nazywa się ateistami i wyrzeka się wiary. A co robimy, kiedy w naszym życiu źle się dzieje? Kiedy my zachorujemy lub ktos z naszych bliskich? Oczwiscie wtedy Bog zostaje naszym przyjacielem, a kościół najcześciej odwiedzanym miejscem.
Znam przypadki kiedy zatwardziali ateiści i różnej maści sekretarze, a nawet komendant milicji wołali o księdza na ostatnią posługę. Do wielu nie zdążyła przyjść.

waclaw46
19-10-2012, 12:51
LesnaChata _pl napisał- napisał Wielu z nas wręcz otwarcie nazywa się ateistami i wyrzeka się wiary. A co robimy, kiedy w naszym życiu źle się dzieje? Kiedy my zachorujemy lub ktos z naszych bliskich?Nie wiem dlaczego masz dylematy światopoglądowe w momencie choroby. Idziemy do lekarza nawet Papież przeżył zamach dzięki interwencji lekarskiej i pobycie w klinice a nie dzięki egzorcyście i telefonu do Boga.Mógł przecież nie poddawać się zabiegom medycznym i udowodnić pomoc Boga . Na operację musi być zgoda osoby hospitalizowanej , bał się gdy nie podda się zabiegowi to umrze.Czyli jak Trwoga to do lekarza.

A jak mamy kłopoty to je rozwiązujemy sami lub szukamy pomocy w rodzinie czy w gronie bliskich przyjaciół bo w większości wypadków to jak nic nie robimy i tylko czekamy to się pogłębiają. A jak finansowe to korzystamy z banku.

Jak ktoś jest ateistą to otwarcie o tym mówi a nie w piwnicy przy zgaszonym świetle.Pogoń za pieniędzmi najlepiej widać w Kościele Rzymsko-Katolickim na każdym kroku złoto i złocenia.Inne wyznania mają większy umiar w propagowaniu zbytku.

Jarosław II
11-12-2012, 12:13
Zemsta Anunnaków

Mieszkańcy Nibiru – Anunnaki – przybyli na naszą planetę już 450 tys. lat temu. Z uwagi na zafascynowanie złotem za cel wybrali sobie obszary dzisiejszego Iraku. Ale do wydobywania cennego kruszcu potrzebowali darmowej siły roboczej. Stworzyli więc homo sapiens i całą jego kulturę. Jak przekonuje amerykański archeolog Michael Tellinger Annunaki obecnie chcą nas zniszczyć. Dlaczego ma się to stać 21 grudnia? Ich planeta Nibir będzie bardzo blisko Ziemi.

Kolizja z planetą X

Planeta X, według izraelskiego dziennikarza Zacharia Sitchina, to Nubiru – znana rzekomo Sumerom jako najdalej położona od Słońca planeta w Układzie Słonecznym. Przewidywania nieżyjącego już dziennikarza nie są zbyt optymistyczne. Planeta X pędzi w kierunku Ziemi z zawrotną prędkością. Przy zderzeniu błękitna planeta rozpadnie się na wiele części. Katastrofa ma nastąpić 21 grudnia.

Nowa era duchowości

21 grudnia Erę Ryb zastąpi Era Wodnika. Niektórzy przewidują, że zmiana nie obędzie się bez problemów. Między 21 a 24 grudnia świat ma być pogrążony w zimnej nocy. Ludzie i zwierzęta mogą zachowywać się dziwnie i irracjonalnie. Potem nastąpi era miłości i optymizmu.
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/wszystkie-scenariusze-konca-swiata,5327363,13291792,fotoreportaz-maly.html

maja59
11-12-2012, 17:59
W związku z nadchodzącym kresem istnienia proponuję coś o Erze Wodnika.

http://www.youtube.com/watch?v=b3V8EznD4Jo

Jarosław II
11-12-2012, 18:58
W związku z nadchodzącym kresem istnienia proponuję coś o Erze Wodnika.

http://www.youtube.com/watch?v=b3V8EznD4Jo
Lubię takie cukierkowe filmy, pokazują fałsz i nieprawdę, jak to w życiu.

maja59
11-12-2012, 19:05
Lubię takie cukierkowe filmy, pokazują fałsz i nieprawdę, jak to w życiu.
Polemizowałabym, nic cukierkowatego nie ma w wojnie w Wietnamie. Nawet jak śpiewają to w tle jest realna śmierć, tego czy innego żołnierza. Całkiem na serio do roku 2003 zarejestrowano 58325 poległych:( . Również dzięki takim cukierkowatym filmom, ta wojna została zakończona.

ostatek
11-12-2012, 19:30
Zajrzałam... uciekłam i wróciłam uzbrojona w wielki plakat: proszę nie straszyć ostatka!
Zecharia Sitchin od dawna leży na półce s/f.

Do końca świata 10 dni. I gdzie ta Nibiru czyli Planeta X? No gdzie?? Od dawna powinno ją być widać, w 2010 a może już w maju 2008. A, o ile wiem, nie widać. I jak to się stało, że nie widzieli jej starożytni, skoro pojawia się co 3600 lat. Na razie straszy się nią jak dzieci Babą Jagą... wredna Nibiru, wypadnie znienacka zza Słońca(?), przyłoży w Ziemię i nietknięta, pogna dalej...... zostawiając za sobą trochę gruzu z Błękitnej Planety.:icon_eek:

O matko i córko. To gorsze niż spisek Iluminatów i masonów razem wziętych...ROTFL

Era Wodnika też nie zaczyna się jak pstryk i już... kładziesz się spać w Erze Ryb, budzisz się - a tu Era Wodnika. Proces długotrwały. I dawno już się zaczął.

Proszę więc nie straszyć ostatka! Mam zamiar chole.... fajnie przeżyć święta i zacząć 2013 rok:):):) czego i Wam życzę.

PS - upraszam gorąco o niestraszenie także kalendarzem Majów. Znaleziono kalendarze starsze i dłuższe... więc niestrachliwa jestem.:LOL: Nie bojam się.

Jarosław II
11-12-2012, 19:32
Polemizowałabym, nic cukierkowatego nie ma w wojnie w Wietnamie. Nawet jak śpiewają to w tle jest realna śmierć, tego czy innego żołnierza. Całkiem na serio do roku 2003 zarejestrowano 58325 poległych:( . Również dzięki takim cukierkowatym filmom, ta wojna została zakończona.
Nie powiedziałem, że w wojnie tylko w filmie jest cukierkowatość. Byłaś na wojnie? Tam aby przeżyć, trzeba zabijać. Inaczej to jakby dobrowolnie iść do gazu. Poza tym nie jestem pacyfistą. Do upadłego bym prowadził wojny o pokój, bo zdaje się tylko takie teraz są.:rolleyes: Acha i jeszcze jedno na swojej broni trzeba polegać jak na ukochanej kobiecie.:LOL:

Jarosław II
11-12-2012, 19:38
Proszę więc nie straszyć ostatka! Mam zamiar chole.... fajnie przeżyć święta i zacząć 2013 rok:):):) czego i Wam życzę.

PS - upraszam gorąco o niestraszenie także kalendarzem Majów. Znaleziono kalendarze starsze i dłuższe... więc niestrachliwa jestem.:LOL: Nie bojam się.
I słusznie, nie wierz w brednie, przecież napisałem " Potem nastąpi era miłości i optymizmu." Też Ci życzę fajnych Świąt tylko od dwóch lat się zastanawiam w jakim obrządku. Bo to takie niepełne życzenia.:D

maja59
11-12-2012, 19:42
Nie powiedziałem, że w wojnie tylko w filmie jest cukierkowatość. Byłaś na wojnie? Tam aby przeżyć, trzeba zabijać. Inaczej to jakby dobrowolnie iść do gazu. Poza tym nie jestem pacyfistą. Do upadłego bym prowadził wojny o pokój, bo zdaje się tylko takie teraz są.:rolleyes: Acha i jeszcze jedno na swojej broni trzeba polegać jak na ukochanej kobiecie.:LOL:
Przepraszam za niekompetentny wtręt, nie będę dyskutować z weteranem:(

Jarosław II
11-12-2012, 20:14
Przepraszam za niekompetentny wtręt, nie będę dyskutować z weteranem:(
Nie staraj się być złośliwa niepotrzebnie, bo mam już więcej ran dziobanych na forum niż w Wietnamie.:LOL:

maja59
11-12-2012, 20:24
Nie staraj się być złośliwa niepotrzebnie, bo mam już więcej ran dziobanych na forum niż w Wietnamie.:LOL:
Nie napisałam, że nie byłeś na wojnie. Co do ran dziobanych odniesionych na KSC to nie będziemy się licytowaćROTFL

Jarosław II
11-12-2012, 20:30
Nie napisałam, że nie byłeś na wojnie. Co do ran dziobanych odniesionych na KSC to nie będziemy się licytowaćROTFL
Takie blizny są cenniejsze niż tatuaż.:)

maja59
11-12-2012, 20:39
Takie blizny są cenniejsze niż tatuaż.:)
Jasne, w końcu bezinteresownie dane, raz człowiek nie musiał za coś płacićROTFL

ostatek
15-12-2012, 18:27
Myślę, że uszanują to niewierzący i ateiści choćby do czasu zakończenia naszych Świąt katolickich i nie będą rzucać żarówkami z farbą na wątek.
A Ty znowu... swoje. Wszystkiemu winni ateiści i masoni... na stos (z zapałek) z nimi! A fe! nie zasługują nawet na auto da fe.
Odpowiesz mi, kim był ten rzucający farbą? Ateistą czy chrześcijaninem oburzonym łamaniem biblijnego przykazania?
Nie pochwalam podobnego zdarzenia, ale nie podoba mi się także naginanie faktów do własnych celów.

Jeszcze jedno... katolików nie musisz przekonywać, dla ateistów czy innowierców dowody zawarte w artykule są zbyt wątłe. Nie jest to rzucanie farbą, argumentem też nie. Zwykłe stwierdzenie faktu. Podobnie jak to, że tego dnia świętują nie tylko katolicy.:) Data narodzin Pana jak najbardziej umowna, co podkreślili: JP II i B XVI.

waclaw46
15-12-2012, 18:43
Dzisiaj mam czas bo kolację ze znajomymi mam o 19.00 tu tylko mogę dodać że powoływanie się na studentów jako autorytetem jest mizerne jak ich dowody.
Zacznij czytać literaturę z tego tematu a nie ciągle powoływać się kto co napisał w przedszkolu.Własne zacznij formułować przemyślenia.

ostatek
15-12-2012, 18:55
Wiedziałem, że jako pierwsza odpowiesz, bo nie zdarzyło się abyś mnie nie skrytykowała. Pusto tu było, ponuro i ciemno jak nie było Jarosława. Teraz masz komu przywalić, opozycji brak a swoich nie wypada prostować.:LOL: :LOL:
Próbujesz być dowcipny, krytyczny czy pokrzywdzony? Decyzji podjąć nie mogę... jedno w Twoim poście jest pewne - nie ma Jarosława II, nie ma wątku, nie ma forum.:icon_eek: Cóż za skromność, powalająca.:LOL:
Wycieczki osobiste i moje podziały na swoich i cudzych odpuść sobie na wieki wieków enter. I to nie jest prośba.
Tyle offtopu. Sorry, ostrzegałam, że jestem łagodna do pewnego momentu. Sam narzuciłeś taki styl i poziom rozmowy. Sorry, że mnie to nie bawi. Podobnie jak metoda: fugas chrustas. Nie usunę tego wpisu.

Jarosław II
15-12-2012, 19:34
Podobnie jak metoda: fugas chrustas. Nie usunę tego wpisu.
Ja usunąłem, bo był było sensu. Chciałem aby na forum też był świąteczny nastrój ale niech będzie ateistyczny. Forum i tak mi nie zastąpi ani rodziny ani przyjaciół, nawet wirtualnych.

madera1938
16-12-2012, 10:57
Chyba zemdleję z wrażenia, jesli w którymś z wpisów JarosławaII nie znajdę "ateisty".

Bogda501
18-12-2012, 10:27
Heyto ja chyba pierwsza nadaje,śię do tego ciepłego piekła,.
Tam jest CIEPŁO,dają pojeść,nie każą nic robić i m..... jak nie chcem a mogem dużo sama zrobić,dobrego.Dla innych.
Posdrawiam.. Gdybym wierzyła w piekło- poszłabym za Tobą.... :LOL:

Jarosław II
18-12-2012, 11:31
Chyba zemdleję z wrażenia, jesli w którymś z wpisów JarosławaII nie znajdę "ateisty".
Nie ma ryzyka, omdlenia są domeną tylko wrażliwych i delikatnych kobiet, albo cwanych.:LOL: