PDA

View Full Version : Seks najlepszy w starszych związkach - komentarze


Basia.
24-07-2007, 21:09
Komentarz do artykułu: Seks najlepszy w starszych związkach (http://www.senior.pl/92,0,Seks-najlepszy-w-starszych-zwiazkach,2285.html)
--------------------
Czy ja wiem ................. jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ............... Młodość to młodość .... lepiej być młodym .......... Ale to dobrze, że ludzie są zadowoleni.

Lila
24-07-2007, 21:44
Nawet nie czytam ,bo nie chcę się zeźlić....

Nie ma jak seks w młodości,co tu ukrywać.Ja osobiście żałuję,że mnie niekiedy głowa bolała,ale skąd niby miałam wiedzieć,że będę starszą panią ? I to na dodatek erotomanką - gawędziarką ?

hannabarbara
24-07-2007, 21:53
Masz rację Lili! Ja też nie będę glupot czytać.Jak sobie przypomnę te burze hormonów i to co one z człowiekiem robiły, to żadne wywody, że bez tych burz może być lepiej, nigdy mnie nie przekonają.

Lila
24-07-2007, 21:56
Jednakowoż....te dziadki typu Michael Douglas muszą jakoś to robić, skoro udaje im się od czasu do czasu nawet dzieciaka wydłubać..

Karol X
24-07-2007, 22:11
W starszym wieku jest sie bardziej doswiadczonym . Czasy,gdy dziewczyna sie rozebrala a mlodzieniec byl juz po orgazmie,zanim cokolwiek rozpoczal juz minely.Inna byla fascynacja seksem i inaczej sie do tego podchodzilo.
Kto nas uczyl o strefach erogennych u kobiet?Jak wspolzyc z kobieta?Czego oczekuja kochankowie?To byl temat tabu.
Tylko gdzies z kumplami w rozmowie,albo z przemyconej literatury z Zachodu - mozna bylo cos sie dowiedziec, podpatrzec.Byl to jezyk wulgarny,jezyk ulicy,podworka.
Pionierem byla Wislocka.
Teraz jest zupelnie inaczej.Inaczej sie tez podchodzi do tych spraw,choc wydaje mi sie ,ze nadal przewazaja stare stereotypy myslenia .."ach jak wyjdzie za maz to sie dowie wszystkiego".
Tak... dowie sie ,tylko czasem przychodzi im slono za niedoinformowanie zaplacic.

hannabarbara
24-07-2007, 22:29
W starszym wieku jest sie bardziej doswiadczonym . Czasy,gdy dziewczyna sie rozebrala a mlodzieniec byl juz po orgazmie,zanim cokolwiek rozpoczal juz minely.,.
Może to i prawda, ale oboje mieli siły i ochotę na powtórki i to zazwyczaj bardziej udane.

BUNIA
24-07-2007, 23:19
Eeeee tam .. nie dosc ze jestem starsza pani to jeszxcze samotna.Trudno .Wspomnieniami przyszlo zyc

bogda
24-07-2007, 23:22
Masz rację Buniu.... seks dla nas to już historia....ale historie lubią się powtarzać :)

BUNIA
24-07-2007, 23:36
Bogdus ??? myslisz serio ze moze nas jeszcze seks .. dopasc ?? hmm ciekawa perspektywa... pozdrowka

Lila
24-07-2007, 23:41
Ja też myślę,że on Was jeszcze dopadnie....

Chociaż ,może lepsza jest wyobraźnia,niż ....samo sedno,powiedzmy...

Nadal twierdzę,że nasze 5 minut było....i se nie wrati...

Basia.
24-07-2007, 23:43
Było, minęło będzie następne 5 minut ............... co było a nie jest nie pisze się ................ pożyjemy, zobaczymy.

Ewita
25-07-2007, 06:50
Było i minęło - mówicie dziewczyny? To smutna perspektywa dla tych samotnych:D
A ja twierdzę, że seks w starszym wieku może być fajny. Inny, ale fajny. Z konieczności pewnie trochę, ale jest czas na bliskość, pieszczoty, przytulania, powolne rozbudzanie. Ech, burza hormonów fajna była, ale... często brakowało wtedy tej finezji...
Tylko gdzie tu znaleźć kandydata do tejże?:mad:

hannabarbara
25-07-2007, 09:07
Myślisz Ewito, że finezja lepsza od burzy. No nie wiem! Chyba wolałam burzę. A jak w czasie finezji zaświta myśl: "co dziś na obiad ugotować". To diabli wezmą finezję i całą resztę.

Lila
25-07-2007, 09:18
Ja też wolałam burzę,niestety....choć w przyrodzie burzy się boję..

Ewito,może to wygląda inaczej w starszym wieku,jak jest inny partner.Ale ten sam od lat 40-tu ?
Panie Boże -uchowaj !!!
Jest miejsce na czułość z podtekstem seksualnym,tym bardziej,że jak zauważyłyście ,gadać o seksie to ja lubię.
Ale same znacie przysłowie o ryczącej krowie.....:)

małgorzatka303
25-07-2007, 12:58
To zależy jak to czterdziestoletnie pożycie układało się pomiędzy małzonkami i nie tylko w sferze seksu. Mam partnera dokładnie 40 lat, wciąż tego samego. Nie wyobrażam sobie innego. Któż lepiej zna moje potrzeby niż on? Przyzwyczajenie? Nie jestem pewna. Seks wcale nie musi być nudny. Do tej pory sprawia nam ogromną przyjemność i uspokojenie,a nie ma tych barier, które kiedyś istniały. A wyżyć się można zawsze i wszędzie jak ktoś odczuwa taką potrzebę. Zgadzam sie z Ewitą. Jest inny ale fajny. Dłuższe pieszczoty potrzebne do rozbudzenia przede wszystkim mężczyzny tak są miłe i potrzebne dla kochającej kobiety może bardziej niż cała reszta. Moja kuzynka ma męża, który jest po operacji wycięcia genitaliów i też czuje spełniona się seksualnie. Długie pieszczoty, przytulania, dotykania to jest to co kiedyś jej tak brakowało w seksie, gdy małżonek był zdrowy i chciał tylko jak najszybciej załatwic swoją potrzebę seksualną. Dopiero teraz czuje sie dowartościowana jako kobieta.

Gabi K.
25-07-2007, 13:34
z tymi genitaliami, niegłupi pomysł;)

Malgorzata 50
25-07-2007, 13:38
Widze ,że obsesja seksualna sie rozszerza niebezpiecznie .....Przychylilabym się w tej kwestii do zdania Karola -a moze po prostu mam szczescie...??

Ewita
25-07-2007, 14:19
Tym bardziej, że w tej chwili jestem sama przecież i - wypowiadając się na temat seksu w wieku dojrzałym - cofam się pamięcią około 2,5 roku wstecz...
Małgorzatka 303 napisała to, o czym chciałam powiedzieć;) . Nie ma tego złego - mężczyzna od pewnego wieku potrzebuje więcej czasu. Ja też miałam wrażenie w ostatnich latach życia męża, że wreszcie dostrzega moje potrzeby i że mamy ten czas. A byliśmy razem 33 lata, więc... O przyzwyczajeniu i rutynie nie było mowy nigdy! Każde zbliżenie było inne. Podejrzewam, że myślenie o jutrzejszym obiedzie jest możliwe wtedy, kiedy "spełnia się obowiązek", a nie kocha... I chyba nie od wieku to zależy!

Lila
25-07-2007, 14:32
NA ja wstydliwie spuszczę swe oczęta błękitne,oraz kurtynę milczenia na tę sferę mego życia...

Bo zdaje mi się ,że robię tu za naczelną erotomankę,więc pozwólcie iż z lubością poczytam sobie tylko..

Choć muszę przyznać ,że Małgorzatka pisząc o swym 40-letnim pożyciu,że się tak wyrażę,wyjęła mi to z ust...powiedzmy....

Basia.
25-07-2007, 14:52
Ja też wolałam burzę,niestety....choć w przyrodzie burzy się boję..

Ewito,może to wygląda inaczej w starszym wieku,jak jest inny partner.Ale ten sam od lat 40-tu ?
Panie Boże -uchowaj !!!
Jest miejsce na czułość z podtekstem seksualnym,tym bardziej,że jak zauważyłyście ,gadać o seksie to ja lubię.
Ale same znacie przysłowie o ryczącej krowie.....:)
i mądra z Ciebie kobita, z ust mi to wyjęłaś ...............
http://img386.imageshack.us/img386/97/9kwiatypulsujaceniebrpcp2.gif (http://imageshack.us)