PDA

View Full Version : jak odejśc-zdecyduj sam


Bogda501
12-01-2012, 09:32
Jesteśmy w wieku, kiedy dzień naszego odejścia jest bliższy niż dalszy. Często dzieje się to z dnia na dzień i nic z tym nie możemy zrobić. Na tym forum cichutko pożegnałam już 4 osoby. Pożegnałam w myślach ... i moim zdaniem to wystarczy. Inni żegnali wpisem... potem miejsce w seniorkowym kalendarzu, żałobny paseczek na awatarku.... Pozytywny przejaw sympatii tych, co pozostali...

Wiem, że znicze i modlitwy oraz słowa żalu, to coś normalnego dla większości z was ale dla mnie taka migająca świeczka i jakiś slogan w stylu : "Panie świeć nad jego duszą" - są po prostu śmieszne...
Dopiero o zmarłym piszemy, że był fajny, sympatyczny błyskotliwy i w ogóle najlepszy na świecie... (szkoda, że dopiero wtedy).

Ale czy taki schemat pasi wszystkim...? Wątek ten zakładam, by ci, co nie chcą, aby o nich pamiętano lub chcieliby być pamiętani w inny sposób (lub wcale)... mogli uprzedzić, że nie chcą po sobie niczego zostawiać.
Mają takie prawo i wiem, że ja nie jestem pod tym względem wyjątkiem.

maja59
12-01-2012, 10:19
Mam takie samo zdanie jak Bogda33, proszę bez świeczek i kwiatków. Kiedyś prosiłam o ukośny pasek za uszami kota i tą prośbę podtrzmuję, tylko taki akcent informacyjny gdyby co:) .

ostatek
12-01-2012, 11:35
I ja również nie chcę żałobnych pień, kwiatuszków ani innych takich: odpoczywaj w pokoju, cześć pamięci, sekunda ciszy...
W KSC jestem ostatkiem. Nie wkleiłam własnego zdjęcia w awatar, nie podałam nazwiska ani adresu. Niewiele piszę o sobie. Anonim, kompletny anonim... ale jeśli dokonałam takiego wyboru - to znaczy, że tak chciałam i widać miałam w tym cel.:)
Dlatego nie zostawiam tzw. kontaktów; chcę odejść równie cicho jak przyszłam. Ot, był ostatek, nie ma ostatka.
Jakie ma znaczenie czy ktoś zauważy wieczną nieobecność czy nie?

Obiecuję, że dla tych, którzy będą ścigać mnie-nieboszczkę po sieci, będę poltergeistem (o ile takie istnieją) odrobinę złośliwym... programy poplączę, z sieci wyłączę, system uszkodzę, cyferkę do loginu dopiszę...;)

Choć może... 'głęboki i nieutulony' żal tych, którzy starali mi się dokuczyć, sprawiłby frajdę... :confused:
...z drugiej strony - po kiego mają grzeszyć kłamstwem za bezdurno i klawiaturę zawstydzać...

mimoza
12-01-2012, 11:51
Bogdo33 - szczerze?
Mnie jest wszystko jedno i tak nie będę miała na to żadnego wpływu.
Jesli ktoś wspomni i pożałuje szczerze, czemu nie? Jeśli pies z kulawą nogą
o mnie nie wspomni- też dobrze. Nie odbieram prawa tym,
którzy zechcą napisać jaka to byłam zołza, widać będą mieć swoje powody.
Tak więc niech się dzieje wola.... - Cz

rebelio
12-01-2012, 12:05
Powiedziałam dzieciom, że nie chcę gnić pod maszynerią, niech mi dadzą normalnie odejść w moim czasie. Nie chcę pogrzebu celebrowanego przez katolickiego duszpasterza, chce żeby był cywilny i oni wiedzą jak to zrobić, skromność, cisza i spokój przede wszystkim.... jesteśmy przeszkoleni już.. spalić ... potem rozsypać, a jeśli nie będzie można, trudno

waclaw46
21-01-2012, 19:29
jak odejśc-zdecyduj sam
Motto mi się podoba a szczególnie że mam sam zdecydować .Dziewczyny do czego się macie spieszyć do życia wiecznego? jeżeli w to nie wierzycie to katolicy mahometanie przodem, my agnostycy i ateiści nam się nie spieszy , mamy co tu jeszcze zrobić na tej ziemi.
Ale przecież piszecie w sieci a internet i serwery to zapisują przecież wystarczy ostatku wystukać "ostatek" i mamy wszystko zapisane. Po nas zawsze pozostaną wspomnienia jak ostatnio dyskutowałem z seniorami z którymi chodzę na zajęcia na temat eutanazji to zwróciłem uwagę na to że atom ma 99.9 procent pustej przestrzeni to co po nas zostaje? a natura odbiera sobie pierwiastki.Ja jak większość nie lubię robactwa i poddany będe kremacji bo tak sobie zażyczyłem i wszyscy w mojej bliskiej rodzinie są takiego samego zdania.
W Szwajcarii była dyskusja że powinni zakazać rozrzucania prochów nad górami nawet musieli zabrać głos naukowcy że to nikomu nie szkodzi.

ewikomega
21-01-2012, 19:52
I ja również nie chcę żałobnych pień, kwiatuszków ani innych takich: odpoczywaj w pokoju, cześć pamięci, sekunda ciszy...
W KSC nie zostawiam tzw. kontaktów.
Jakie ma znaczenie czy ktoś zauważy wieczną nieobecność czy nie?

Obiecuję, że dla tych, którzy będą ścigać mnie-nieboszczkę po sieci, będę poltergeistem (o ile takie istnieją) odrobinę złośliwym... programy poplączę, z sieci wyłączę, system uszkodzę, cyferkę do loginu dopiszę...;)

Choć może... 'głęboki i nieutulony' żal tych, którzy starali mi się dokuczyć, sprawiłby frajdę... :confused:
...z drugiej strony - po kiego mają grzeszyć kłamstwem za bezdurno i klawiaturę zawstydzać...
TAK JA OSTATEK PLUS KREMACJA -nie znoszę zimna , a jeszcze zimna ziemia i ........robaki brrrrrr.

basialwica
21-01-2012, 20:54
A czy to nie wszystko jedno. Tylko dusza jest nieśmiertelna a pamięć, wspomnienia i modlitwa najważniejsza. I nie jestem jakąś tam dewotką, ale katoliczką. A tylko Ci co przeszli na drugą str[nę znają prawdę i to jest ta tajemnica. I kto wierzy- szanuje to a kto nie - szacuneczek. Nie ważne, a jednak powiem, że ja mam Anioła Stróża i on jest jest tylko mój. Zapisz dokładnie wszystko aby rodzina wykonała Twoją wolę.

Lila
21-01-2012, 21:23
Cześć Bogda.:)
Skoro mogę na Twoim wątku wyrazić swą ostatnią wolę,
to życzę sobie, aby rozpacz po mym ewentualnym zejściu była bardzo widoczna.
Znicze, wieńce z białych kalii oraz szarfy z napisem ''wieczny odpoczynek'' i wiersze ku czci.
Jeśli można...znicze niech się palą tydzień.
Wiersze - koniecznie Norwida. To dobrze będzie działało na moją psychikę i będę miała pewność dobrej poezji, a nie tam jakieś ...''umarł Maciek umarł i leży na desce''.

Zapowiadam także, że tych co nie wpiszą się z bólem ku mej pamięci - jeśli TAM coś jest - będę straszyć. ''Konie trojańskie'' w komputerach będą mieć zapewnione,
klawisze zatańczą trepaka, a klapy od laptopów same będą przytrzaskiwać wredne łapy.

Hmm..usilnie proszę o rozważenie mojej propozycji, ba! żądania!
Zaznaczam, że nie żartuję.

Żyjąca w dalszym ciągu - Lila.

basialwica
21-01-2012, 21:52
ha ha ha ! Brawo Lila, tak trzymaj. Podoba mi się.

bronczyk
21-01-2012, 22:00
Lila, a czy ja mogłabym prosić o podokuczanie już teraz. Sama nie wiem czy doczekam chwili, gdy będziesz gdzieś tam, a chciałabym te trepaki klawiaturowe zobaczyć.

wankabor
22-01-2012, 11:21
Świetne propozycje. Ja też mam swoje, dobrze znane moim dzieciom. Na wszelki wypadek apartament wiecznego spoczynku już mam, sama wybrałam projekt. Słyszałam słowa krytyki od znajomych, tylko z tego powodu, że nie ma wizerunku krzyża. Jest kilka innych symboli i moje przesłanie dla żyjących.
Nie życzę sobie przedstawiania pogrzebowego ani publiki (nie zawsze życzliwej) okazującej ostatnią przysługę. Skromniutko i cichutko, bez żadnych obwieszczeń.

W ogóle jestem przeciwna twierdzeniu, że znajomemu należy okazać ostatnią przysługę. Ja pragnę przysług przedostatnich teraz kiedy żyję np. w postaci okazywania życzliwość, sympatii, w miarę możliwości kontaktów. One mi są zawsze potrzebne tak jak powietrze. Później wszystko już nie ma znaczenia.

waclaw46
22-01-2012, 12:50
Ale na poważnie .Jak się nad tym głęboko zastanawiam to co ja chcę kiedy umrę ma naprawdę małe znaczenie czym ja mam się martwić to sprawa rodziny zakładam że młodzi mnie nie przeżyją.A czy muszą wsiąść pod uwagę to co ja chcę? Musiał bym zrobić zapisy testamentowe ale kiedyś tak myślałem ale się z tego wycofałem.
Tak jak Wankabor zadbałem o apartament bo dlaczego mieli by się tym zajmować moi bliscy była możliwość i środki zrobiłem ale jak bym nie zrobił to by się nic nie działo.Samo uczestnictwo w pogrzebie jest to nasz gest w stosunku do tego kogo znaliśmy przy okazji spotykają się ludzie którzy nie za często z sobą obcują.Przez swoją śmierć dajemy po raz ostatni możliwość niektórym do porozmawiania to cała filozofia naszego odejścia.
Kwiaty sztandary chóry wieńce to wszystko po to by rodzina miała fetę i mogła się pochwalić swoim standardem życia. Ja tego nie potrzebuję i wyraziłem swoje zdanie i tak to robię obecnie jako dysponent miejsca pochówku.

krystynka
22-01-2012, 13:05
Wacław napisał:
Samo uczestnictwo w pogrzebie jest to nasz gest w stosunku do tego kogo znaliśmy przy okazji spotykają się ludzie którzy nie za często z sobą obcują.Przez swoją śmierć dajemy po raz ostatni możliwość niektórym do porozmawiania to cała filozofia naszego odejścia.

Z tym zgadzam się. Paradoksalnie, tak to właśnie wygląda.
Nasza ostatnia misja na ziemi.

Jadzia_G
22-01-2012, 14:21
Witajcie -żarty żartami a nieraz mamy problem bo np. co powiecie na to: mój mąż chce być skremowany (ja zresztą też) problem tkwi w tym że on chciałby żeby jego prochy nie zostawały na cmentarzu.....tylko we własnym ogrodzie a najlepiej w garażu.....no i co ??:rolleyes:
Twierdzi że musi na wszystko mieć oko !!!

toy_
22-01-2012, 15:25
hmm... jakbyscie sie dowiedzieli ze umarłam, to prosze pamietac, ze zalezało mi na modlitwach
nie chce za długo w czysccu siedziec :rolleyes:

wankabor
22-01-2012, 15:45
Uważam, że Palikot zajmujący się różnymi nietypowymi tematami, powinien wnieść do sejmu projekt ustawy o sposobie postępowania z prochami człowieka po skremowaniu, bo jak na razie to chyba istnieje prawny obowiązek chowania ich na cmentarzu.

largetto
22-01-2012, 16:17
Lila podpisuję się pod Twoimi słowami, ale ja chcę aby moje prochy po kremacji zostały rozsypane z samolotu....nad moimi górami.... i te wolę ma wypełnić mój mąż, który lata czasami jako pilot.....
a na seniorku niech wpisuje się kto chce i jak chce..... będę z góry patrzeć ....:D

wuere'le
22-01-2012, 16:45
Nawet nie wiem co napisać.
Chciałbym jak najmniej kłopotu zrobić najbliższym, a nie mam ich tak wielu. Żona, córka, zięć i wnuczka "w drodze".
Najlepiej gdyby mnie rozsypano nad morzem, albo chociaż nad jakimś jeziorem, ale to , jak na razie , niezgodne z prawem.
Sam już nie wiem.

slava
22-01-2012, 16:57
Najlepiej gdyby mnie rozsypano nad morzem, albo chociaż nad jakimś jeziorem, ale to , jak na razie , niezgodne z prawem.
Sam już nie wiem.


Ja jak wuere'le, najmniej kłopotu i też jestem niezdecydowana.
Może do tego czasu będzie rozsypanie nad lasem zgodne z prawem.:)

inka-ni
22-01-2012, 17:46
Ja bez klopotu dla rodzinki,a glównie sistrzenca któremu pewnie przypadnie ten obowizek.Dzieci nie mam.Urna skrytka na cmentarzu i po klopoce Testament no cóz male mieszkanko i przkaz moj jak pochowac,Tutaj skromnie wstążeczka na profilu i to wystarczy.

Jadzia_G
22-01-2012, 19:01
Lila podpisuję się pod Twoimi słowami, ale ja chcę aby moje prochy po kremacji zostały rozsypane z samolotu....nad moimi górami.... i te wolę ma wypełnić mój mąż, który lata czasami jako pilot.....
a na seniorku niech wpisuje się kto chce i jak chce..... będę z góry patrzeć ....:D
Niestety to będzie chyba niemożliwe ....tak samo jak spełnienie życzenia mojego męża.

Lila
22-01-2012, 19:54
No tak.:)
Koleżeństwo, które marzy o sproszkowaniu oraz estetycznej urnie,
musi jednakowoż być przygotowane na różne niespodzianki, jakie niesie za sobą to ostatnie wcielenie.

A co, jeśli nieutulona w żalu rodzina ( szczególnie jeśli zostawiamy jej nieruchomość, konto i brykę), nie zechce się rozstać z ukochanym pyłem, jaki po nas został?
I postawi nas w salonie, obok telewizora 3D?

Nie powiem, nawet wesoło, ale mogą zajść nieprzewidywane przez nas okoliczności. Jedna babcia nie tak dawno fatalnie skończyła, jako ofiara kidnapingu.
I jakaż to pociecha dla nas wynikająca w z faktu, że kidnaper jest młody i przystojny, skoro jesteśmy w proszku?

Rok temu w USA.

37-letni Mark K. podczas kłótni ze swoją dziewczyną, najpierw groził jej bronią, poźniej zabrał urnę z prochami jej babci i uciekł do pobliskiego lasu.
Wezwana na miejsce zdarzenia policja wyruszyła na poszukiwania zbiega.
Udało się go ująć w miejscu zamieszkania, gdzie jednak nie znaleziono skradzionej urny.
Mężczyzna został oskarżony o kradzież, nielegalne posiadanie broni palnej i zakłócanie porządku.

Do lasu! Do lasu uciekł z babcią!
Do dnia dzisiejszego babcia się nie znalazła.
:(

........

Dopisek do mojej ostatniej woli, jeśli chodzi o forum.

Do okazywania bólu zobowiązuję także Administrację, z Naczelną - jak sama nazwa wskazuje- na czele.
O Moderatorach nie wspominam.
Rozumie się samo przez się. Spazmów nie wymagam, ale szloch jednak by się przydał. W końcu jestem tu prawie ''od zarania''.

Uka
22-01-2012, 20:17
Znajoma z Holandii prochy małżonka nosi w wisiorku na szyi.:icon_eek:
A co myślicie o stypach ?

Arti
22-01-2012, 23:08
Znajoma z Holandii prochy małżonka nosi w wisiorku na szyi.:icon_eek:
A co myślicie o stypach ?

Wreszcie nareszcie rodzina siądzie do stołu.
Jest okazja poznać kogoś z rodziny co się go widzi pierwszy raz.

Arti
22-01-2012, 23:12
:D witaj Lilu cieszę się, że jesteś.

waclaw46
23-01-2012, 17:04
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/nowa_usluga_firm_pogrzebowych_bizuteria_z_prochow_ bliskich_5850.html Od przyszłego miesiąca w Łodzi będzie można zamawiać przekształcenie prochów bliskich w diamenty. Tutejszy zakład pogrzebowy podpisał w tej sprawie umowę z amerykańską firmą „Life Gem”.
Uka -masz już te możliwości w Polsce nie potrzeba jechać do Holandi co się nie robi jak się kocha.

Uka
23-01-2012, 20:41
Dziękuję Wacławie.
Nie jestem pewna czy chciałabym prochy mojego męża przerabiać w diamenty...
On już jest prawdziwym diamentem !
Poza tym mąż jest młodszy, więc to jemu zostanie ten problem.

bronczyk
23-01-2012, 20:51
Nie chciałabym być pośmiertnym diamentem. I z pokolenia na pokolenie klejnot z mojej postaci byłby przekazywany. To przecież dziesiąte pokolenie musiałoby już sejf sobie założyć.Każdy zmarły w formie biżuterii. Chyba, że zaczną za lat sto przerabiać ciałka na coś pożyteczniejszego.

Lila
23-01-2012, 21:52
:D witaj Lilu cieszę się, że jesteś.

:D :D
Ja też się cieszę, że jeszcze stoimy na półce.
Napawa mnie to optymizmem, jak i cały ten wątek. Pozwól, że polecę moją ulubioną poezją,
adekwatną całkiem do nowego nurtu, jaki się pojawił.

Coraz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej,
Wokoło lecą szmaty zapalone,
Gorejąc nie wiesz, czy stawasz się wolny,
Czy to, co twoje, ma być zatracone?
Czy popiół tylko zostanie i zamęt,
Co idzie w przepaść z burzą? - czy zostanie
Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,
Wiekuistego zwycięstwa zaranie...


Mieć wiszącego na szyi mężusia na resztę życia,
jakby mało nam wisiał w życiu doczesnym?
Nawet najukochańszy z mężów, oprawiony w złoto, będzie wyglądał po prostu śmiesznie.
Nie dla nas.
Z drugiej strony, mając Go, wtulonego w nasz biust, osiągamy pewność, że nikt nam go nie ukradnie,
co zdarzyło się pani prezydentowej Cypru w roku 2009, gdzie nieznani sprawcy wykopali szanowne szczątki i zniknęli z nimi.
Nie wiadomo jaki cel im przyświecał.
Chcieli go sprzedawać na kilogramy, albo czcić w samotności?

Z kolei niektórzy seniorzy- burżuje, kupują sobie nieruchomości w nekropoliach, nie szczędząc ciężko zarobionych pieniędzy.
Dla mnie to ryzykowny interes.
Zmienia się położenie osi ziemskiej. Powoli, ale się zmienia.
A co, jeśli nastąpi ruch płyt tektonicznych i nasza wymarzona nieruchomość spadnie do warstw dewonu w paleozoiku?
Wraz z ( nie daj Bóg) nami?
Jezu, do ziemi nie poświęconej?

Poza tym co tu planować?
Moja Mamusia 20 lat temu, poza nieruchomością wielkości boiska do koszykówki, zakupiła kostiumik w ''kurzą stopkę'' a 'la Chanel.
Oczywiście nie oryginał. Mamusia, osoba praktyczna, wyszła z założenia iż żadna zołza nie będzie się wspinać na katafalk,
aby sprawdzić metkę.
Do tego czarne lakierki na szpileczce.

Mamusia jesienią skończyła 95 lat. Kostiumik, mocno postarzony, leży gdzieś w kącie szafy.
Mamusia ma umysł jak córka Einsteina i Skłodowskiej z nieprawego łoża, a pamięć wprost fotograficzną.
Na tamten świat się nie wybiera.
Niemniej zdążyła Tatusia przytrzasnąć marmurową płytą,
wbrew jego życzeniom.

Ostatnio troszkę mi się chorowało i Mamusia z tym swoim wdziękiem i taktem wrodzonym,
zapytała się, czy nie chcę spocząć w jej marmurze na wysoki połysk?.:mad:

Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!

waclaw46
24-01-2012, 09:13
Nie chciałabym być pośmiertnym diamentem.Ale też tak można dojść do koli:D

amiii
24-01-2012, 10:01
Przypadek, że tu....:) :)

Wszystkie Lilki to fajne dziewczyny.....:) :) wiem coś o tym!

Alunia
28-01-2012, 11:56
Wszystkie Lilki to fajne dziewczyny.....:) :) wiem coś o tym!
Czy wszystkie to nie wiem ;)
Ale dowcip, fantazja i cięte pióro naszej forumowej Lili jest nie do podrobienia.
Hi hi hi uśmiałam się serdecznie czytając jej ostatni post. :D