PDA

View Full Version : wspomnienia z PRLu-z łezką i z humorem


Strony : [1] 2 3

iwasiwa
21-02-2012, 18:34
Był Gomułka człowiek pracy
co za polskie cierpiał sprawy
Polskę chętnie by wyzwolił
lecz cóż,Chruszczow nie pozwolił
więc narzekał lud na Władka
chociaż był on tak jak matka
wyzwolil nam człowieka
Gierek tylko na to czekał
teraz jednak po latach
Wspominają ludzie Władka
I żałują teraz masy
Że odeszły dobre czasy
Było mięso i bekony
Polędwica,balerony
Cukier.cha,lwy czekolady
nie sprzedawał nikt spod lady
Choć zarobki były marne
Lecz co włożyć było w garnek
Teraz zęby złóż na półce
I podumaj o Gomułce
Lecz Gomułka stracił względy
bo popełnił wielkie błędy
No nareszczcie będzie życie
Bo jest Edzio Odnowiciel
Więc gdy Edzio się rozżalił
Ludzie pracy pomagali
Kilka latek szybko minie
Mlekiem miodem kraj popłynie
Tak czekali pełni wiary
Czekał młody czekał stary
Tak cierpliwie czekał lud
Na ten numanistyczny cud
Edzio bajerował głowy
Że trudności są przejściowe
Lecz się tym nikt nie przejmował
Bo wiadomo partia czuwa
Tak płynęły błogie lata
Lecz ,co dzieje się u swata?
Miast odnowy i poprawy
Coraz gorzej stoją sprawy
Najpierw cukier znikł w oddali
Mięsa coraz mniej dawali
No i było coraz gorzej
Chociaż sieje chłop i orze
Cukier,mięso są fikcyjne
Za to ceny ,komercyjne
Wreszcie miasto Moskwa gada
U nas będzie Olimpiada
Wreszcie ludzie zrozumieli
Kto się z nami dobrem dzieli
Pociąg mknął po gladkiej stali
Stop!-do szyn go przyspawali
Przyszedł wnet następny cios
Bo Wybżeża zagrzmiał głos
Przewrócono kilka stolków
Tych komunistycznych pachołków
Jeszcze się tłumaczył Gierek
Że miał chęci bardzo szczere
Ten co Polskę w długi wpędziŁ
O poprawie jeszcze ględził
Jeszcze liczył na górników
Lecz nie dało to wyników
Rzekła mu górnicz brać
Wąd stąd k....a jego mać
Teraz nikt się nie litował
No to sobie zachorował
Znany komunistyczny kawał
Jak zapadłeś na serca zawał
Potem nastał Stasio Kania
Będzie nowy kawał drania
Bo już robi się publika
Przecież to ta sama klika
Teraz dla wioski i miasta
Partia wrogiem jest i basta
Lud nie wierzy już w odnowe
Wierzy w swoje związki nowe
Otumanić się nie damy
Kiedy swoje związki mamNiech się cieszy kraj nasz cały
ponad nami Orzeł Biały
Niech drży w oku rzęsa
Niech nam żyje Lech Wałęsa
Jeden Polak jest Papieżem
Drugi siedzi przy Carterze
Kilka przy Breżniewie klęczy
Reszta się w kolejkach męczy
Ojcze ŚW.Pawle II spłać za Polskę wszystkie długi
I te w rublach i w dolarach
Bo nam Polska się rozwala
Spraw by Polska w siłę rosła
Daj nam wodza a nie osła
Mamy już po dziurki w nosie
To moskiewskie grube prosi;)
Wieryz

Tatiana
21-02-2012, 20:39
z netu ..nie cenzuralne słowa usunełam :)

Muszę odreagować. Sorry za ogólny chaos, ale
mam to w gdzies. Niech to ..... strzeli, ech dr Oetker!
No co mnie podkusiło, żeby kupić budyń z tej ..... firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała
ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem,
pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę. Dziękuję. Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla,
bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak
sraczka.Tego się nie da jeść. Jak te oni mogą nazywać to coś
budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?
Mam tego dość. Dość demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa,
które weszło do nas po 89 roku!!!
Chce takich budyniów jak za komuny!
W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi grudkami!
I kisieli też chcę!
Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel!
Jak można pić kisiel?
Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do
której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?
Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały?
I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe!
A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest świeże; co to za
mleko?
A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa. A te
butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę, się z nich robiło!...
A gumki się z szelek wyciągało........ Gdzie teraz takie szelki? Dlaczego
teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach i zachowujących
świeżość przez pińcet lat?
Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków!
Jaki dziad zachłysnał się zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie
cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć
było, tak normalnie jak ludzie!?
No pytam się, no! Nie chce mieć do wyboru setki rodzajów lodów
i nie móc decydować się, na jaki mam ochotę!
Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak
rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka?
Nie, nie tak jak w waszych sklepach, napompowane
powietrzem kruche gówna.
Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym
masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania!
O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka
...., chyba Palma się nazywała.
Wielkie koncerny usuneły na amen z rynku moją ukochaną
oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pińć godzin
miałem czerwoną.
I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie
rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem. Nawet
ukochane parówki mi zabrali, dziś już nie robi się takich dobrych jak
kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania.
Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma.
Możemy jesc pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak
przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię; szefem nazywali. Fast foodów
też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i żarliśmy z aluminiowych talerzy i
jakoś nikt sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych jednorazówek.
A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem i pieczarkami
i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale.
Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Spadaj zasrana Ameryko. A taką miałem ochotę na budyń ...:(

iwasiwa
21-02-2012, 21:37
PIĘKNE WSPOMINKI ,ŁEZKA SIĘ W OKU KRĘCI,RÓWNIEŻ MOTORYZACJA ZNALAZŁA JUŻ SWE MIEJSCE W HISTORII PRLu,PAMIĘTNE MOSKWICZE,TRABANTY,FIATY 126p.ITP...NO I NASZO KOCHANA MILICJA,PTOCZNIE ZWANA GLINĄ.
ROZ DWÓCH CHŁOPÓW MIAŁO WYPADEK.ICH TRABANTY SIĘ ZDERZYŁY,JAK TO PRZY TAKIM NIESZCZĘŚCIU,WYSKOCZYLI Z AUTÓW I NADAWALI NA SIEBIE,A SŁÓW TAKICH UŻYWALI I TAK SIĘ OBCIEPOWALI ŻE AŻ USZY PUCHŁY ,NO ALE TYŻ JUŻ ZAROZ NADJECHAŁA MILICJA I ZBLIŻO SIĘ DO NICH,A TEN JEDEN WOŁO DO DRUGIEGO;TY!GLINA IDZIE!A MILICJANT KTÓRY TO USŁYSZAŁ POWIADO;-CO?GLINA?TO TAK SIĘ NA WŁADZA MÓWI?A TEN CHŁOP NA TO;-NO,TOĆ ŻECH PEDZIOŁ GLINA!BOCH PEDZIOŁ,ŻE TRZA IŚĆ Z TYM DO BLACHARZA,BO GLINĄ TEGO ZAKLEIĆ SIĘ NIE DA!TO TRZA WYKLUPAĆ.

aannaa235
22-02-2012, 08:38
http://iv.pl/images/48262155747600967722.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/40859293661474189564.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/82101717899030549691.jpg (http://iv.pl/)
niech zdjęcia mówią same za siebie

Nika
22-02-2012, 09:25
Polecam zabawną ,wspomnieniową książeczkę:

http://fotozrzut.pl/zdjecia/d5804c6ee0.jpg (http://fotozrzut.pl/)

Nika
22-02-2012, 09:33
"Kolejka, zwana też swojsko ogonkiem, to nieodłączny element krajobrazu tamtych czasów. Ustawiały się one przed sklepami , gdy "rzucili towar", a także wtedy, gdy tylko spodziewano się, że go rzucą. Kolejki wytworzyły nowy zawód, zwany staczem. miał on dwie odmiany.Klasyczny, częściej spotykany stacz był kimś, kto odpłatnie zajmował i pilnował miejsca w kolejce w zastępstwie za inną osobę.Takimi staczami byli często dorabiający sobie w ten sposób emeryci. Innym gatunkiem stacza, można powiedzieć staczem pełnoetatowym, była osoba, która zajmowała miejsce we wszelkich ogonkach, bez względu na sprzedawane dobra..."-fragm. w/w książeczki.- pamiętam nasze zmagania kolejkowe przy zakupie pralki.Całą zimową noc poszczególni członkowie rodziny stali na zmianę w kolejce, by dostać upragniony przedmiot.Udało się.

Nika
22-02-2012, 09:39
O ile mnie pamięć nie myli,to były jeszcze tzw. listy kolejkowe.
Inny przykład peerelowskiego absurdu-sprzedaż 20 dkg sera holenderskiego na wpis do książeczki zdrowia dziecka.

Alsko
22-02-2012, 10:09
Te kolejki były też miejscem wymiany doświadczeń i punktem informacyjnym :). Można było też czasem nieźle się ubawić, słuchając opowiadań współstaczy.
A! Przypomniało mi się, że nosiło się zawsze przy sobie sznurek na wypadek natrafienia na papier toaletowy. Taki szczęściarz wędrował przez miasto udekorowany zdobyczą niczym kwiatowym naszyjnikiem na Haiti :):)


Pozwolę sobie wstawić link do wątku Stalina-Andrzeja. Tu też jest PRL na wesoło
http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo/t-moj-prl-gawedziarsko...-6567.html

jasinek123
22-02-2012, 10:23
Witam
Dołożę trzy swoje groszę
Pamiętacie Panie o czwartej rano na skraju chodnika
sterty butelek mleka,kładło się na skrzynce 2 zł
ten nektar pamiętam do dzisiaj!!
Jednego mi żal to było trzydzieści lat temu
to se ne wraci!!!!!

Nika
22-02-2012, 10:57
Ja pamiętam o piątej rano stukot butelek, które roznoszono pod drzwi.Okno pokoju wychodziło na ulicę, w ciepłe dni była to nadprogramowa pobudka, ale mleko na śniadanie na wyciągnięcie ręki.

Nika
22-02-2012, 11:01
We wspomnianej wyżej książeczce wyczytałam, że w 1965 roku kilka placówek PPS w Sopocie dostarczało do domu świeże pieczywo.Podobne usługi wprowadzono też w Warszawie i Szczecinie.
A propos tasiemcowych kolejek-gdy je człowiek widział, padało znamienne pytanie-co dziś dają?Hihi, teraz wspominamy to z uśmiechem,ale wtedy nie było to takie zabawne.Wszystko trzeba było zdobywać.

wankabor
22-02-2012, 11:21
Jak to było w PRL-u , bieda nędzę poganiała, a wszyscy pracowali, młodzież kształciła się( dzisiejsi seniorzy studiowali), bawili się, odbudowywano miasta , chorzy byli leczeni bez oczekiwania w kolejkach, renciści mieli leki bezpłatnie , a pracownicy za 30%, nikt nie żebrał dla biednych ani na chore dzieci, nikt z głodu ani z powodu bezdomności nie umierał. Cud, istny cud.

iwasiwa
22-02-2012, 11:43
NO widzę kochani że się rozkręcamy,ja natomiast wspominam święta państwowe;
1 MAJA-ŚWIĘTO PRACY-Niech się święci 1Maja,
Proletariusze wszystkich krajów łączcie się
Obowiązkiem było uczestniczyć w pochodzie,ba ,nawet trzeba było podpisać listę obecności, brak udziału traktowano jako bumelkę.
ŚWIĘTO ODRODZENIA POLSKI-22 LIPCA -WIELKIE FESTYNY,PAMIĘTAM W CHORZOWIE w parku KULTURY I WYPOCZYNKU gdzie ściągały całe rodziny,wtedy można było objadać się krupniokami,kiełbaskami popijając piwkiem,miejsca na trawnikach nie było bo każdy ze swoim kocykiem usodawiał się gdzie się dało,i tak do rana,no i część artystyczna też była i to w kilkunastu miejscach naraz,oj działo się działo i niektorym do rana zleciało,a powroty nie były takie straszne,bo kaca niektórzy leczyli mleczkem butelkowym,które roznosiciele zdążyli ustawić pod blokami,a straty były ogromne po takiej imprezie ,ale jakoś na wszystko była rada.
I dalej następne święto-ŚWIĘTO TRYBUNY ROBOTNICZEJ-
Oczywiście również wielki festyn w Chorzowie gdzie nie mogło braknąć nikogo,tobyły imprezy gdzie niczego nie brakowało,gzie można było wszystkiego zaznać i z wszystkich dobroci skorzystać.Tak świętowano w całym PRLu.;)

Alsko
22-02-2012, 11:51
Saturator, czyli uliczne źródełko gruźliczanki http://i41.tinypic.com/10p0bvr.jpg

Szklanka specjału bez soku kosztowała zł polskich 0,50, z sokiem 1.00




nikt nie żebrał dla biednych ani na chore dzieci, nikt z głodu ani z powodu bezdomności nie umierał. Cud, istny cud.Ale żebracy na ulicach byli. I bezdomni też byli.
Były też akcje wywożenia żebraków ulicznych z Warszawy przed przyjazdem zagranicznych delegacji.

wankabor
22-02-2012, 12:00
iwasiwa;
1 MAJA-ŚWIĘTO PRACY-Obowiązkiem było uczestniczyć w pochodzie,ba ,nawet trzeba było podpisać listę obecności, brak udziału traktowano jako bumelkę.

Bzdury piszesz, Ja ma 76 lat. Ogrom mojego życia przypada na lata PRL-u. Nigdy nie brałam udziału w pochodzie 1-szo Majowy, nikt mnie nie przymuszał ani nie straszył konsekwencjami. Jeśli miałam ochotę to oglądałam pochód stojąc na trasie przemarszu.


ŚWIĘTO ODRODZENIA POLSKI-22 LIPCA -WIELKIE FESTYNY

Było dużo zabawy i atrakcji dla wszystkich.
.
ŚWIĘTO TRYBUNY ROBOTNICZEJ-
.Tak świętowano w całym PRLu.;)

Nie jest mi znane to święto, a więc to nie prawda,że świętowano go w całym PRL-u

Przydałoby się troszkę obiektywizmu.

wankabor
22-02-2012, 12:17
http://iv.pl/images/48262155747600967722.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/40859293661474189564.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/82101717899030549691.jpg (http://iv.pl/)
niech zdjęcia mówią same za siebie

Takie były czasy. Posiadacze tych pojazdów też byli zadowoleni. Ja miałam Syrenkę 105 , z której byłam dumna. A jak wiesz, były też czasy, gdy na osiołkach podróżowano np. Jezus podróżował do Egiptu; czy tryumfalnie wjeżdżał na osiołku do Jerozolimy. :)

Nika
22-02-2012, 12:19
A ja pamiętam,że w pochodzie pierwszomajowym musiała uczestniczyć cała szkoła-klasy przygotowywały na tzw,pracach ręcznych papierowe kwiaty na patyku.Cieszyliśmy się głównie z tego,że laba i lekcji nie ma -jak to młodzi.

iwasiwa
22-02-2012, 12:49
No to dostało mi się,tak masz rację że tak do końca tak nie bylo dobrze że są takie osoby co czuwają ,ale troche fantazji się przyda zwłaszcza że tak się mówiło i to pewnie w żartach.:redface:

Nika
22-02-2012, 13:46
czerwony goździk i prezencik deficytowy np.paczka rajstop na Dzień Kobiet-uroczyście wręczany obywatelkom ..często za pokwitowaniem na liście..to byli czasy:)

Nika
22-02-2012, 13:51
http://fotozrzut.pl/zdjecia/8586512e14.jpg (http://fotozrzut.pl/)

JanuszB
22-02-2012, 14:15
Perełki absurdu PRL

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100501/KRAJ/607457792

ansty
22-02-2012, 14:28
http://www.iv.pl/images/18298929520576854933.jpg (http://www.iv.pl/)ALE WTEDY BYLIŚMY MŁODZI!!!!!!!! - TO SE UŻ NEVRATI!!!!!

jasinek123
22-02-2012, 14:37
Wankabor
Wandziu nie trzeba tak się indyczyć
To były nie dobre czasy,ale to była nasza młodość
To tak jakbym musiał tłumaczyć mojej wnuczce -19 lat
że w tv były tylko 2 programy
że w sklepach na półkach był tylko ocet
że kartki na cukier były przez 17 lat
że za paszportem w kolejce społecznej czekałem 3dni
a i tak jej Ojca nie puścili
Wandziu niech już jak teraz jest-zostanie do naszych
ostatnich dni!

jasinek123
22-02-2012, 14:43
Janusz-nic by się nie stało gdybyś to zerżnął i pokazał
namacalnie-szkoda!

Perełki absurdu PRL

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/art...KRAJ/607457792
__________________

Nika
22-02-2012, 15:12
" Jak to więc wtedy było? Cóż, pamięć lubi płatać figle i przywołuje chwile małych zwycięstw w kolejkowych bojach, smak jedzonej od wielkiego dzwonu z trudem zdobytej szynki czy ulubioną dobranockę. Rzadziej wypływają wspomnienia beznadziei i codziennych upokorzeń , których los wówczas nie skąpił"/PRL w klimacie absurdu/.Masz rację Jasinku,to nasza młodość, a ta bez względu na warunki zawsze jest piękna,bo szybko mija.Dzisiaj z dystansu łatwo patrzeć na peerelowską rzeczywistość z przymrużeniem oka.

wankabor
22-02-2012, 15:56
Wankabor
Wandziu nie trzeba tak się indyczyć
To były nie dobre czasy,ale to była nasza młodość
To tak jakbym musiał tłumaczyć mojej wnuczce -19 lat
że w tv były tylko 2 programy
że w sklepach na półkach był tylko ocet
że kartki na cukier były przez 17 lat
że za paszportem w kolejce społecznej czekałem 3dni
a i tak jej Ojca nie puścili
Wandziu niech już jak teraz jest-zostanie do naszych
ostatnich dni!

Jasinku , to nie jest indyczenie, tyko stwierdzanie faktów. Jedni widzą poprzedni okres jako najgorszy okres w naszych dziejach, a inni widzą też dobre zjawiska tamtego okresu.
Trzeba być sprawiedliwym w ocenie. Nikt z Was nie ubolewa, że po wojnie kraj był zrujnowany, że obecni przyjaciele oddali nas w niewolę radziecką , a mimo to ogromnym wysiłkiem narodu odbudowaliśmy kraj, zlikwidowaliśmy analfabetyzm, młodzież masowo studiowała bezpłatnie, a biedniejsi studenci ( tak jak ja i moje rodzeństwo) otrzymywali stypendia, za które w pełni mogli się utrzymać.
Były wczasy dla rodzin pracowniczych, kolonie dla dzieci prawie za grosze.

Piszesz , że były tylko 2 programy TV,, a za moich dziecięcych lat w ogóle telewizji nie było i nie było tyle bandyctwa narkomanii, łajdactwa co teraz. Powiedz to swojej wnuczce.
Powiadasz że sklepach był tylko ocet. Jakoś na tym occie Ty i Tobie podobnie myślący mają się do dziś dobrze. Nikt od tego octu nie umarł.
Jesteś zadowolony z dzisiejszej sytuacji w kraju, a ja nie.
Teraz jest dopiero burdel nad burdelami. Mam najbliższych za granicą w Kanadzie, Anglii, Niemczech i wiem jak tam żyje ogół społeczeństwa. U nas też dobrze żyją ale w większości to kler, politycy cwaniaki, oszuści, i inne badziewie. Uczciwych bogaczy nie wielu jest.
A szkoda, że dziadkowie nie opowiadali Ci jak to było w II Rzeczpospolitej, może lepiej niż PRL-u albo w III czy IV RP.
Nie oburzam się na patrzących jednym okiem, ale nie mogę akceptować takiej oceny.

Lila
22-02-2012, 16:20
Żaden samochód nie sprawił mi tyle radości,
co biały Fiat126p, odbierany w Tychach.:)
Ach, mój pierwszy wyłącznie osobisty.
Jak pierwszy kochanek.

JanuszB
22-02-2012, 17:38
Janusz-nic by się nie stało gdybyś to zerżnął i pokazał
namacalnie-szkoda!

Perełki absurdu PRL

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/art...KRAJ/607457792
__________________

Twój link nie działa.

JanuszB
22-02-2012, 17:42
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/1261223536_by_marian8811_500.jpg

aannaa235
22-02-2012, 18:03
a mnie w prl nie było żle,,,wszystko wystane w ogonkach,ale
było mnie na to stać, a mięsa tak dużo jak wtedy nigdy już kupowałam,,,,co z tego że półki się uginaja jak nie ma za co kupić,,,,,,,,,,

http://iv.pl/images/30420482566777292400.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/60392970963120943639.jpg (http://iv.pl/)

BarbaraK
22-02-2012, 18:10
Januszu ale rownież byl taki dość krótki okres ,kiedy Fiat 125 wyprowadzony z Polmozbytu,od razu tracil na wartości.:D

iwasiwa
22-02-2012, 21:49
Mnie też nie było żle w PRLu,zawsze jak czegoś brakowało to porostu szło się do PEWEXU i wszystko można było kupić,oczywiście jak się miało dolary.
Jednak trzeba przyznać że owszem było wszystkiego mało ale jakością nie można porównać do dzisiejszej żywności,gdzie szynka nie pachnie tak jak wtedy ,gdzie do żywności dodawane są konserwanty,barwniki.ogólnie chemia na każdym kroku,najlepsze w tym wszystkim są opakowania,które przyciągają wzrok,i idąc po zakupy z myślą kupienia towaru za 100zł.wyjeżdżasz z koszykiem towarów za 500zł.Taka jest teraz żywność i osobiście wolę tą z PRLu której było mniej ale lepszej jakości.:)

wankabor
23-02-2012, 11:53
Mnie też nie było żle w PRLu,zawsze jak czegoś brakowałoy.
Jednak trzeba przyznać że owszem było wszystkiego mało ale jakością nie można porównać do dzisiejszej żywności,gdzie szynka nie pachnie tak jak wtedy PRLu której było mniej ale lepszej jakości.:)

Mnie też trudno zrozumieć te narzekania. Nie było łatwo, ale żywności było pod dostatkiem. Z okolicznych wiosek, rolnicy przynosili nam ćwiartki cielaka,u prywatnych ( może niejawnych,
tak jak za okupacji) rzeźników, kupowało się mięso, wędliny - ile dusza zapragnęła. Nikt z głodu nie przymierał.

iwasiwa
23-02-2012, 12:06
Oczywiście wtedy tak było, szło się na targ,gdzie od chłopa można było kupić świeżutkie mięso rąbane na klocu,jaki kawałek się chciało,jajeczka świeże,śmietana,i inne dobroci ,warzywa ,wię nie można mówić o biedzie ,bo czasy ciągle się zmieniają a bieda nie ,jak była tak i będzie dla niektórych,ale...rozumieć słowo bieda..ja rozumiem biedę jak się nie ma co jeść,nie ma w co ubrać itd.to tak to jest bieda ale jak ktoś mi mówi ;że nie stać go na samochód czy najnowocześniejszy sprzęt rtv.komórkę i ma biedę to o czym można z takim mówić,a takich ludzi dookoła nas niestety nie brakuje.

JanuszB
23-02-2012, 13:05
Mnie też trudno zrozumieć na te narzekania. Nie było łatwo, ale żywności było pod dostatkiem.

To dlaczego były kartki ??? (prawie na wszystko)

http://img.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum24/kartki_3.jpg

Z tyłu sklepu ;)

>>> http://www.youtube.com/watch?v=We2KO2Bi72s

>>> http://www.youtube.com/watch?v=r32wjHuUxB0&feature=related

JanuszB
23-02-2012, 13:11
Książka skarg i wniosków

http://prozaiinne.w.interia.pl/doc%208.htm

iwasiwa
23-02-2012, 13:21
To Już Pewnie Ma Głebsze Tło Polityczne I Lepiej Już W To Nie Wnikać Dlaczego?można By Było Na Te Temat Długo Dyskutować Ale My Tutaj I Teraz Lepiej Pośmiejmy Się Z Absurdów Tych Czasów I Cieszmy Się Z Tego ,że Mimo Wszystko Doczekaliśmy Jednak Lepszych Czasów Wolnego Słowa,że Możemy Jawnie O Tym Rozmawiać,pewnie że Mogłoby Być Lepiej Ale To Ale Zawsze Będzie Bo To Już Temat Rzeka................:)

Alsko
23-02-2012, 13:57
To dlaczego były kartki ??? (prawie na wszystko)Oj, Januszku! Nie pamiętasz? Bo były przejściowe trudności w zaopatrzeniu.
Za (przejściowe) niewykonanie planu załoga tego lub owego zakładu nie dostawała premii i musiała nadganiać plan w nadgodzinach, o czym codzienna prasa donosiła.
Po czym tę prasę Twoja rodzina odnosiła, gdzie trzeba, bo szanowała lasy. I mogłeś w nagrodę za to nabyć papier bezcenny lub nawet 4 tomy Wieszcza naszego.
Jeśli byłeś grzeczny bardzo, mogłeś dostać talon np. na lodówkę, telewizor, a nawet buty.
I nie nasprzątałeś się za bardzo, bo władza dbała, żebyś nadmetrażu nie miał.
I nikt Ci głowy nie zawracał dzwonkami, bo na przydział telefonu czekałeś 10 lat i się skutecznie od niego odzwyczaiłeś.

Fajnie było.
Bo młoda wtedy byłam :D:D:D:D:D:D:D:D

A! Jeszcze dowcip z tamtych lat
Co to jest koniak? Koniak jest to ulubiony napój mas pracujących, spijany ustami ich najlepszych przedstawicieli.

Mar-Basia
23-02-2012, 14:08
Oczywiście wtedy tak było, szło się na targ,gdzie od chłopa można było kupić świeżutkie mięso rąbane na klocu,jaki kawałek się chciało,jajeczka świeże,śmietana,i inne dobroci ,warzywa ,wię nie można mówić o biedzie ,bo czasy ciągle się zmieniają a bieda nie ,jak była tak i będzie dla niektórych,ale...rozumieć słowo bieda..ja rozumiem biedę jak się nie ma co jeść,nie ma w co ubrać itd.to tak to jest bieda ale jak ktoś mi mówi ;że nie stać go na samochód czy najnowocześniejszy sprzęt rtv.komórkę i ma biedę to o czym można z takim mówić,a takich ludzi dookoła nas niestety nie brakuje.

Wow, podoba mi sie co napisalas/napisales. Dorzuce: bieda nie zawsze nosi to samo imie, nie zawsze "siedzi" w tej samej szerokosci geograficznej.

Haha, podpisuje sie pod zywnoscia kupowana na targu - byla duzo lepsza ;) ;) ;)

iwasiwa
23-02-2012, 16:51
DO tego tematu jeszcze coś dorzucę ,bo doszłam do wniosku, że i ludzie też wtedy byl inni,bardziej serdeczni,bez żółci,pomocni ale nie z przymusu tylko ze szczerej chęci,a dzisiaj jest co ?zawiść,zazdrość,jeden mądrzejszy od drugiego a przecież nie brakuje nam w naszym otoczeniu ludzi obdarzonych mądrością a którzy z takich czy innych przyczyn nie mogli się kształcić ,cieszmy się z tego że nasze dzieci mogą korzystać z tych dobrodziejstw jakim jest zdobywanie wykształcenia w kraju czy za granicą.Napewno wiecie o tym jak ciężko było niektórym się dostać na studia w PRLu i jakimi sposobami niektórzy się dostawali na szczęśie dzisjaj wreszcie każdy i z każdego środowiska ma takie samo prawo,i to jest jedno z dobrodziejstw naszej DEMOKRACJI.:D

kawusia
23-02-2012, 18:18
Było czasem dobrze,czasem żle. Ludzie mieli więcej szacunku dla siebie i umieliśmy z tej biedy żartować.
Koniecznie obchodziło się imieniny,a na stole-bigosik,galareta,sałatka,śledziki itp piło się żytnią z kłoskiem i nie ustające zdrowie.

http://www.cogdziezaile.pl/obrazki/m1PRL.jpg

kawusia
23-02-2012, 18:25
Nastąpiło przekierowanie z Moskwy do Brukseli.


http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ_vXGoOInPd5n9otXTcjfUjxf0xyazI wNG_rbkJAdWi4ToxWAIsw

Nika
23-02-2012, 18:40
Kawusiu, były też spotkania tylko przy kawie/fusówce z dolewką/ i słonych paluszkach,ale więcej humoru,wzajemnej życzliwości.

Paula
23-02-2012, 20:14
To też jeden z paradoksów tamtych czasów. Hasło wywieszone na budynkach budziło śmiech i zażenowanie -dwuznaczność wyrazu.

http://fotozrzut.pl/zdjecia/f05ec9da37.jpg (http://fotozrzut.pl/)

iwasiwa
23-02-2012, 23:32
A pamiętacie słynne bary mleczne najlepiej odzwierciedla to już kultowy film ''MIŚ'' z S.TYMEM.a drugi film 'ALTERNATYWY 4''z
R.Wilhelmim,nic ująć nic dodać ,samo życie!

Nika
24-02-2012, 09:14
Bary mleczne pamiętam z okresu studiów.Były tanie, smaczne i czyste.Wpadaliśmy tam na kultowe "ruuuskie raz!", danie pt. bukiet z jarzyn lub wspaniałe bułki kajzerki z pastą jajeczną.

Dorota45
24-02-2012, 10:16
Ja też z sentymentem wspominam bary mleczne, szczególnie jeden w Poznaniu (bodajże nazywał się Muszelka - jest w pobliżu Kliniki Ortopedycznej), tam zawsze jadłam śniadanie kiedy miałam kontrolną wizytę w tejże klinice.

jasinek123
24-02-2012, 11:46
OCH GDZIE NASZA MŁODOŚĆ-NO GDZIE??

http://img687.imageshack.us/img687/3325/zdjciarodzinnewszystkie.jpg (http://img687.imageshack.us/i/zdjciarodzinnewszystkie.jpg/)

iwasiwa
24-02-2012, 14:20
W PRLu za Gierka zostały wprowadzone ułatwienia w ruchu turystycznym,każdy obywatel miał możliwość kupienia za złotówki 150 dolarów celem spędzenia urlopu za granicą,bez potrzeby uzyskiwania zaproszeń bądż posiadania krewnych w innych krajach.Jednak z braku dewiz ,dostęp do zakupu tzw.twardej waluty mieli niektórzy m.inn.dziennikarze ,czlonkowie organiz.twórczych.Część promes dostawały też biura turystyczne.Wtedy to wyjazdy za granicę stały się częste do krajów zachodnich.Otwarcie granicy z NRD,gdzie dowód osobisty był dokumentem wystarczającym do podróżowania po NRD ,jednak napływ turystów był tak duży że wprowadzono z powrotem odprawy celne.Cała operacja jednak uświadomiła nam dystans technologiczny pomiędzy naszymi krajami nawet 10 lat.W przenośni mówiło się że jesteśmy ''100 lat za Murzynami''.:rolleyes:

kawusia
24-02-2012, 14:57
Mieszkam przy granicy polsko-niemieckiej i za Gierka otwarto tę drogę do ;raju; oczko Socjalizmu.
Całkowite zauroczenie inaczej wyglądały sklepy,kolorowo i można było się zaopatrzyć w artykuły,których u nas nie uświadczył.
Pamiętam,że kupiłam dla dzieci dresiki,sweterki i obuwie.Wpadało się na pieczonego kurczaka i bardzo dobre ciasta,bananowe,serniki itp.
Można było upolować włoskie buty...szpilki,pantofelki,sandały i chodziło się kilka dobrych sezonów.Sprzęt sportowy super,turystyczny do dzisiaj posiadamy.



http://img.dailymail.co.uk/i/pix/2008/02_04/NewTrabantBN_800x395.jpg


http://us.123rf.com/400wm/400/400/claudiodivizia/claudiodivizia0906/claudiodivizia090600438/5073477-1-mark-monety-z-ddr-nrd--uwaga-nie-w-u

kawusia
24-02-2012, 15:02
Przepraszam miało być o PRL-u,a ja wyskoczyłam z NRD.Myślę jednak,że nam przy granicy żyło się trochę lepiej.

iwasiwa
24-02-2012, 16:56
ALE TO SĄ PRZECIEŻ TE CZASY O KTORYCH WARTO WSPOMNIEĆ.
JA CHCIAŁAM JESZCZE SKOMENTOWAĆ OBRAZEK JASINKA,ZAZNACZAM ŻE TO TEŻ NIE MA NIC DO PRLu,ALE WYJĄTEK MOŻE BYĆ.
UWAŻAM ,ZE TO NIE JEST DZISIAJ ŻADNYM PROBLEMEM GDZIE MOŻNA ZMNIEJSZAĆ I POWIĘKSZAĆ STOSUJĄC SILIKON,ALE GORZEJ BY BYŁO JAKBY TO SAMO SIĘ DZIAŁO U PANÓW,TO JEDYNE ROZWIĄZANIE ,KTÓRE MI SIĘ NASUWA TO OKRĘCIĆ DOOKOŁA SZYI,GORZEJ Z ''ZAŁĄCZNIKAMI'';) ;) ;)

BarbaraK
24-02-2012, 17:35
W PRLu za Gierka zostały wprowadzone ułatwienia w ruchu turystycznym,każdy obywatel miał możliwość kupienia za złotówki 150 dolarów celem spędzenia urlopu za granicą,bez potrzeby uzyskiwania zaproszeń bądż posiadania krewnych w innych krajach.Jednak z braku dewiz ,dostęp do zakupu tzw.twardej waluty mieli niektórzy m.inn.dziennikarze ,czlonkowie organiz.twórczych.Część promes dostawały też biura turystyczne.Wtedy to wyjazdy za granicę stały się częste do krajów zachodnich.Otwarcie granicy z NRD,gdzie dowód osobisty był dokumentem wystarczającym do podróżowania po NRD ,jednak napływ turystów był tak duży że wprowadzono z powrotem odprawy celne.Cała operacja jednak uświadomiła nam dystans technologiczny pomiędzy naszymi krajami nawet 10 lat.W przenośni mówiło się że jesteśmy ''100 lat za Murzynami''.:rolleyes:
I tu chyba coś Ci się pomylilo:tongue: ,150 $trzeba było mieć na koncie walutowym,aby otrzymać paszport,Natomiast kupić po cenie państwowej mogłaś 10$ w NBP ,taki był przydzial:D i to też nie bez problemu.;)

iwasiwa
24-02-2012, 17:44
No nie wiem czy masz rację, wiadomości zostały zaczerpnięte z książki Edward Gierek;Przerwana Dekada,autor Janusz Rolicki,polecam ..:)

aannaa235
24-02-2012, 17:48
http://iv.pl/images/90464915411232428045.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/40237733695996296881.jpg (http://iv.pl/)

jasinek123
24-02-2012, 18:03
iwasiwa
Jednak ma,w PRL z dziewczynami bawiliśmy sie inaczej
A ten rysunek to żal za upływem czasu
Przecież nazwa wątku -z łezką i humorem!

Nora
24-02-2012, 18:33
Były też czasem momenty radości!
Pamiętacie? :D
http://i40.tinypic.com/2ronrys.jpg
Niedługo będziemy obchodzić 32-gą rocznicę tego sławnego,
drogiego nam gestu! :D

iwasiwa
24-02-2012, 18:38
Wszystkie Chwyty Dozwolone!!!!!!!!!

Paula
24-02-2012, 19:24
Były też czasem momenty radości!
Pamiętacie? :D
http://i40.tinypic.com/2ronrys.jpg
Niedługo będziemy obchodzić 32-gą rocznicę tego sławnego,
drogiego nam gestu! :D
Pamiętamy -Olimpiada w Moskwie rok 1980. Złoty medal Kozakiewicza - w skoku o tyczce. Gest pokazał w stronę kibiców sowieckich. Fajnie się odgryzł!!!!!!!

Dela
24-02-2012, 19:38
Pamiętacie nasze sklepy w tamtym okresie.
Ja zwalniałam dzieci ze szkoły,bo rzucili cukier.
Dawali 1 kg na głowę.

Paula
24-02-2012, 19:44
Pamiętacie nasze sklepy w tamtym okresie.
Ja zwalniałam dzieci ze szkoły,bo rzucili cukier.
Dawali 1 kg na głowę.
A jakże pamiętamy!!!!! Czy mówisz o czasach kiedy cukier był na kartki????

http://fotozrzut.pl/zdjecia/b1dbbd9712.jpg (http://fotozrzut.pl/)
http://fotozrzut.pl/zdjecia/1fc1fa47e0.jpg (http://fotozrzut.pl/)

Dela
24-02-2012, 20:36
Tak ....to były lata 80.
Wszystko trzeba było wystać w kolejkach.Pani sklepowa.....to był intratny zawód.
Wspominam też smak kawy..... mielonej młynkiem na korbkę.

wankabor
24-02-2012, 20:45
Tak ....to były lata 80.
Wszystko trzeba było wystać w kolejkach.Pani sklepowa.....to był intratny zawód.
Wspominam też smak kawy..... mielonej młynkiem na korbkę.

A nie wspominasz czasy kiedy to kobiety prały kijanką w rzece, a później na tarze w balii. Dopiero w PRL -u doczekały się "Frani" Ach, dziurawa pamięć.

Nora
24-02-2012, 21:07
Kolejki...kolejki...po wyrób czekoladopodobny,
po kilka rolek szarego papieru do d..y,
po kilka pomarańczy łaskawie raz do roku sprowadzonych z bratniej, socjalistycznej Kuby,
po ochłap z kością,
po węgiel, (moja mama stała po pół tony węgla trzy noce w kolejce)
po wiele innych siermiężnych, byle jakich rzeczy....można wyliczać.

eh......dziurawa pamięć :(

(Chyba, że się było prl-owskim prominentem, wtedy kupowało się w "sklepach za firanką" i pamięć cuś jakby inna :) :))

Dela
24-02-2012, 21:48
A nie wspominasz czasy kiedy to kobiety prały kijanką w rzece, a później na tarze w balii. Dopiero w PRL -u doczekały się "Frani" Ach, dziurawa pamięć.
Tak odległych czasów nie pamiętam....i to nie przez dziury tylko rok urodzenia.

Nika
24-02-2012, 22:28
Z wielkim sentymentem wspominam peerelowskich spikerów telewizyjnych-Jana Suzina i subtelną panią Edytę Wojtczak, sympatycznego Wicherka i jego pomocnicę Chmurkę ,a także Irenę Dziedzic prowadzącą lubiane przez naszą rodzinę Tele-Echo.
A poniedziałkowy Teatr Telewizji, czwartkowa "Kobra"-nie było sposobności, by te spektakle odpuścić sobie.

gorzko
24-02-2012, 23:27
A kolejki po trzeszczącą watę wiskozową pamiętacie? Norka pewnie nie, no bo jak :D
Podpaski higieniczne, w niczym nie przypominające dzisiejszych olłejsów, były towarem luksusowym, zza firanki :D

BarbaraK
24-02-2012, 23:42
Pamietam ze najpierw zamawialo się kolejkę,a później dopiero sprawdzało"za czym kolejka ta stoi".
Ale pamietam również ze przy ulicy Piotrkowskiej bylo kilka palarni kawy,cóż to byl za zapach jak się przechodzilo ,samym zapachem mógł czlowiek się nasycić.:D Ale to jeszcze za tych dobrych czasów kiedy kawa byla ogólnie dostępna.
Gdzie dziś ta kawa ,z tym zapachem?

BarbaraK
24-02-2012, 23:43
Artykuly higieniczne byly w gestii męza.:D :D :D

iwasiwa
25-02-2012, 00:17
No z kawą to nie problem ,bo można kupić kawę ziarnistą i młynek też,ja nawet mam w domu jeszcze taki na korbkę i z takiego młynka kawa była najlepsza.Natomiast wyroby czekoladopodobne napewno były lepsze od tych dzisiejszych czekoladowych,bo zawierały 90%kakao.
Syfon taki modny wtedy,dzisiaj mineralna w plastyku.Kolejki, za wszystkim,pamiętam jak stałam cały dzień żeby kupić zamrażarkę nrdowską,która jest jeszcze na chodzie,trzymam ją w razie jak inna wysiądzie ,a pierwsze pralki automaty spod lady ,a słynne kryształy ,które w domu były symbolem dobrobytu i przepychu,już zapomniane .,lata siedemdziesiąte-pierwsze telewizory kolorowe ruskie Rubiny ,co to był za luksus.:) ;)

JanuszB
25-02-2012, 00:55
A kolejki po trzeszczącą watę wiskozową pamiętacie? Norka pewnie nie, no bo jak :D
Podpaski higieniczne, w niczym nie przypominające dzisiejszych olłejsów, były towarem luksusowym, zza firanki :D

Kolejki pamiętam, komitety kolejkowe pamiętam ... ale podpasek nie ;)

kazio
25-02-2012, 01:09
A ja kiedyś kupiłem z 20 paczek tampaxów, po tyle tylko sprzedawali, a tu zonk - żona w ciązy :D :D
A co najdziwniejsze, nie za bardzo kumaty byłem po co to jest, bowiem to była nowość.

Nora
25-02-2012, 01:13
Natomiast wyroby czekoladopodobne napewno były lepsze od tych dzisiejszych czekoladowych,bo zawierały 90%kakao.

:D :D :D
Chyba 90 % kakao-podobnego "kakao" ;)

Wyroby czekoladopodobne zawierają najwyżej 7 % kakao,
reszta to lecytyna sojowa, jakieś ohydne emulgatory i stabilizatory.
Tobie naprawdę to smakowało? :icon_eek:

pluto37
25-02-2012, 02:18
Były też czasem momenty radości!
Pamiętacie? :D
http://i40.tinypic.com/2ronrys.jpg
Niedługo będziemy obchodzić 32-gą rocznicę tego sławnego,
drogiego nam gestu! :D

Noro!
A czy pamiętasz czym sie ten gest skończył dla Kozakiewicza?
Żywot mu tak umilono, że wylądował w reichu w trybie przyspieszonym.
A sama transmisja tv wyglądała tak, ze Tomek Hopfer, który komentował te zawody wyjąkał z absolutnym osłupieniem w głosie, że ten wał, to nie do naszych, kamerzysta pokazał ciut wcześniej wyjących i gwiżdżących podczas rozbiegu NRD-owców i Ruskich i ......powtórki w całej "krasie" juz nie było. Następne relacje z tego skoku i "wała" były kastrowane do tego stopnia, że chyba nawet w archiwach tvp tego nie ma:):)
A co do smaków, to spotkałem troche takich co mile wspominali sporty, mazury, czystą z czerwona kartką, oranżadke w proszku, i margaryne palmę:):) nawet olej rzepakowy miał swoje fanki:):)

BarbaraK
25-02-2012, 03:04
Pluto Ty tu nie wybrzydzaj na olej rzepakowy.:D :D
Iwasiwa kawa owszem jest ,ale nie taka pachnąca świeżo palona.:)
W posiadaniu mlynka na korbkę do pieprzu i elektrycznego też jestem,ale pachnącej świeżo palonej kawy,należy szukać w Łodzi w Manufakturze.:D :D

aannaa235
25-02-2012, 08:14
Pamiętacie nasze sklepy w tamtym okresie.
Ja zwalniałam dzieci ze szkoły,bo rzucili cukier.
Dawali 1 kg na głowę.

pamiętami,,,,pamietamy http://iv.pl/images/68505995815841491434.jpg (http://iv.pl/)

Nora
25-02-2012, 08:15
Noro!
A czy pamiętasz czym sie ten gest skończył dla Kozakiewicza?

Pluto, oczywiście, że pamiętam.Domagano się też odebrania mu złotego medalu i dożywotniej dyskwalifikacji sportowej za „za obrazę narodu radzieckiego” :icon_eek:
Ale... ten gest pokazywano w mediach na całym świecie!
A czym był on wtedy dla nas? To był gest nadziei!
Poprawiał zbiorowe samopoczucie, sprzyjał zachowaniu godności, ktoś powiedział nawet,że był elementem terapii narodowej. Myślę, że wcale nie ma w tym przesady.

A co do smaków, to spotkałem troche takich co mile wspominali sporty, mazury, czystą z czerwona kartką, oranżadke w proszku, i margaryne palmę nawet olej rzepakowy miał swoje fanki
A co do smaków... no cóż ;)
Też takich spotykam. De gustibus non est disputandum ;)


Dopisuję: A wodę "gruźliczankę" z saturatorów pamiętasz?
Pitą w musztardówkach? Opłukiwanych z grubsza po każdym kliencie? :D

aannaa235
25-02-2012, 08:22
są tacy którzy tęsknia i za tym http://iv.pl/images/26536657098355084421.jpg (http://iv.pl/)

i za tym też http://iv.pl/images/91872808723146176054.jpg (http://iv.pl/)

Nika
25-02-2012, 09:16
KW latach sześćdziesiątych królowały na polskich ulicach płaszcze ortalionowe.Nosili je panowie i panie jako eleganckie okrycie wierzchnie.Pamiętam głownie dwa kolory-granat i ciemna ziemna zieleń..inne też były?
W zakamarkach pamięci przyczaił mi się obraz marmolady wieloowocowej sprzedawanej na wagę w blokach.Jej smak mnie intrygował, ale mama preferowała domowe konfitury jak większość gospodyń.

Fiona
25-02-2012, 09:33
A czy przypominacie sobie kredyty dla młodych małżeństw ? za który nie było co kupić,a czas na wykorzystanie takiego kredytu był krótki ,i brało się bez sensu to co się złapało i nie ważne czy było potrzebne.Ale za to kwitł handel zamienny .Swietnie oddaje film Stanisława Barei, absurdy tamtych czasów.Wtedy, praca ekspedientki była ciężka ale jaki miała prestiż,i nie ważne w jakiej branży.

iwasiwa
25-02-2012, 12:24
Odnoszę się do wypowiedzi NORY ,o czekoladzie,tak masz rację co do składników,ale kto wtedy się nad tym zastanawiał,teraz wszystkiego się można dowiedzieć a w tamtych czasach jak miałaś dzieciom wytłumaczyć ,ze to niezdrowe,człowiek byl szczęśliwy że udało mu się zdobyć,osobiście nie przepadam za czekoladą wolę kawałek dobrej chałwy.

iwasiwa
25-02-2012, 12:54
Z PEERELU DO POLSKI
===============
Z PEERELU podążamy do Polski
Ciągły spór wiodąc,jak się odnależć
Jeszcze babcia wiedziała,wiedział sąsiad Cichocki
Lecz doczekać nie było im dane
Z peerelu wędrujemy do kraju
Z mleka,miodu znanego i serca
Gdzie przybysza ugoszczą,nienawiści nie znają
Zaśpiewają przyjazną piosenkę...
A tu burze ,zadymy
Sieką deszcze i grady
Nogi grzęzną,bo błota tu bezmiar
nie spacerek to miły
Ani marsz od parady
Po złym dniu nocą ciemność bezgwiezdna
Z peerelu powracamy do Polski
Jak zesłańcy do swojej legendy
Po czerwonym półwieczu odysei dziadowskiej
Pora ojców testament wypełnić
Z peerelu podążamy do kraju
Czystych rzek,czystych myśli i uczuć
I choć trudno w manowcach dobrą drogę odnależć
Nikt z tej drogi już nas nie zawróci.
=====================
Fragmenty pochodzą z tekstu piosenki''Z peerelu do Polski''
J.Pietrzaka

JanuszB
25-02-2012, 12:59
Odnoszę się do wypowiedzi NORY ,o czekoladzie,tak masz rację co do składników,ale kto wtedy się nad tym zastanawiał,teraz wszystkiego się można dowiedzieć a w tamtych czasach jak miałaś dzieciom wytłumaczyć ,ze to niezdrowe,człowiek byl szczęśliwy że udało mu się zdobyć,osobiście nie przepadam za czekoladą wolę kawałek dobrej chałwy.

Chałwa w PRL to całkowity rarytas, namiastką był blok czekoladowy.

47 rzeczy z PLR ;)

http://limba.wil.pk.edu.pl/~jg/galeria/PRL/47%20_rzeczy/47_rzeczy.pdf

iwasiwa
25-02-2012, 13:41
Takie radia jak na twojej ''wrzucie''są u mnie na strychu,radio PIONIER,następne radia Roksana ,JULIA stereo z 1980 roku radiomagnetofon GRUNDIG.
Mam też odkurzacz 'ZELMER' z 1974 roku,który działa do dziś zresztą radia też są na chodzie,następnie jest też pierwsza pralka automat włoska ''candy''która też jest na chodzie,która stoi zamontowana w piwnicy,piorę w niej np.koce,stare spodnie używane w ogrodzie i wiele innych rzeczy które nie pozwoliłabym sobie wyprać w dzisiejszej delikatnej pralce .
Jest w twoim materiale wspomniane o podpaskach,ja w tych czasach pamiętam liglinę i watę.
Jakoś mam sentyment do tych starych rzeczy i narazie niech stoją,odkurzacza jeszcze też używam w pomieszczeniu gosp.bo te nowe z filtrami to zbierają tylko kurz,a ten stary poczciwy Zelmer zbiera prawie wszystko.
Czy uważacie tak jak ja że dawniejsze rzeczy użytkowe miały większą żywotność,nie to co teraz,na jeden sezon lub trochę dłużej ale tylko trochę.

JanuszB
25-02-2012, 14:11
Jest w twoim materiale wspomniane o podpaskach,ja w tych czasach pamiętam liglinę i watę.


To nie mój materiał, nie ja to opracowywałem - znaleziony w sieci.

Sentyment sentymentem i dobrze, że tylko to pozostaje.

Ja nie chciałbym powrotu do "starych czasów".

pluto37
25-02-2012, 21:34
są tacy którzy tęsknia i za tym http://iv.pl/images/26536657098355084421.jpg (http://iv.pl/)
]

Takie to jeszcze półbidy, bo z kartek.
nasza zakładowa gwiazda od socjalnego jeździła do Krakowa po "sporty" na metry z odrzutów produkcyjnych.
gastronomiczną rewelacja był..."paprykarz szczeciński" co było napaprane do ryżu tego nie wiedział nikt:)
W Olsztynie/Warmia na stojakach w tamtejszym opustoszałym domu handlowym widziałem dwa zestawy garniturów. Jeden czarny + lakierki z kartka, że sprzedaje sie na zaswiadczenie o zgonie, a drugi zestaw brązowy na zaswiadczenie, że do ślubu kupujacy sie wybiera.

Paula
25-02-2012, 22:55
Pluto super - paradoksy polskie, kiedy ja się tak śmiałam. Napisz jeszcze.

iwasiwa
26-02-2012, 10:36
Niektórzy mając talon na malucha,sprzedawali swojego 10 letniego,kupowali nowego i jeszcze kasa w domu zostawała.
Najlepiej paradoksy PRLu wyśmiewał nasz kochany sołtys Kierdziołek z Chlapkowic.

pluto37
26-02-2012, 11:08
Pluto super - paradoksy polskie, kiedy ja się tak śmiałam. Napisz jeszcze.
Paulo!
Dzis to faktycznie śmiszne kawałki są, ale wtedy śmiszne nie było, kiedy z miasta do miasta trzeba było ze specjalna przepustka jeździć. Był problem z kupnem czegokolwiek i nawet w przypadku pogrzebu proponowano gipsowe trumny, bo trumniarze drewna na normalne nie mieli.
Nie bardzo akurat te czasy w/g mnie pasuja do działu humoru i rozrywki...choć dziś to opowiastki jak to co nasi starsi o wojennych kombinacjach opowiadali.
Chyba, że kawałki takie jak z rynku, gdzie przed swietami wielkanocnymi aferka wybuchła, bo specjalisci od zaopatrzenia bezkartkowego potrafili "przerobic" kota na królika, psa na cielęcinę, a bociana na indyka:) :) :)
Pamietam tez scenkę kiedy wściekli ludzie wytłukli wiejskiej babie na ryneczku cały koszyk jajek, bo powiedziala do jednej kobity, że "jesce kolcyki" sprzeda, zeby za te jajka zapłacić... a sztuka tego co w koszu miała chyba z pieciokrotnie przekraczała cene "państwową".
A ze smisznostek jeszcze, to wespół-wzespół świnię w kawalkach ułożona na noszach w karetce pogotowia i przykrytą dokładnie przescieradłem i kocem, żeby sie nie przeziębiła [bo zima była mroźna tamtego roku:)] pod nosem patroli do miasta wwoziliśmy:).

iwasiwa
26-02-2012, 12:52
A co nasze dzieci myślały o PRLu?
Dzieci uważały,że kartki to fantastyczna sprawa ,bo nie trzeba mieć pieniędzy.
Jedno z najważniejszych wydarzeń minionej epoki było ogłoszenie stanu wojennego,i to nie jako prozaiczne stwierdzenie braku teleranka w telewizji,ale niesprawiedliwość społeczna,gdzie starsze dzieci miały wolne w szkole,a młodszym kazano zupełnie normalnie iść do przedszkola ,pozwoliło rozumieć dziecku co to są komuniści,że komuniści to żli ludzie...;) ;)

Paula
26-02-2012, 13:48
Pluto pamiętam w sklepach atrapy żółtego sera, różnego rodzaju. Diabli brały bo kubki smakowe się buntowały.
Jeszcze aby było ciekawiej dzieci, które akurat uczyły się z elementarza o murzynku Bambo, który wcinał banany, toteż pytanie dziecka: dlaczego one jedzą tylko żółte kiełbasy ( parówkowa), a nie banany jakie wcinał Bambo.

gorzko
26-02-2012, 14:06
A co nasze dzieci myślały o PRLu?


Popłynął śmiech mój zdrowy, ludowy,
Na me dzieciństwo polne, bezrolne,
Na moją młodość chwacką, junacką,
Na mój dziarski wiek robociarski
Popłynął śmiech mój zdrowy, ludowy.

;)

Setunia
26-02-2012, 15:11
To nie mój materiał, nie ja to opracowywałem - znaleziony w sieci.

Sentyment sentymentem i dobrze, że tylko to pozostaje.

Ja nie chciałbym powrotu do "starych czasów".
Nikt chyba nie chciałby powrotu tamtych czasów "w całości". Ale mogłyby wrócic czasy, kiedy praca była obowiązkiem (wielu dzisiejszych bezrobotnych chetnie podjęłoby sie takiego obowiązku), lekarz przyjmowal w dniu rejestracji (teraz udało mi się zarejestrować w styczniu do kardiologa - przyjmie mnie we wrzesniu), student mógł sie utrzymac ze stypendium, dzieci jeździły na kolonie za groszową odpłatnością, emeryt nie wydawał na leki połowy emerytury, bo miał je za darmo - i tak dalej, i tak dalej. Te i inne udogodnienia bardzo ułatwiały znoszenie innych kłopotów. Ale reasumując, przytoczę urywek z kabaretu Marcina Dańca : " To nie tęsknota za komuną, to jest tęsknota za młodością". Pozdrawiam ludzi z pokolenia PRL !

JanuszB
26-02-2012, 16:19
Nikt chyba nie chciałby powrotu tamtych czasów "w całości". Ale mogłyby wrócic czasy, kiedy praca była obowiązkiem (wielu dzisiejszych bezrobotnych chetnie podjęłoby sie takiego obowiązku), !

To mogło być tylko w PRL kiedy Państwo było pracodawcą.
Prywatnym firmom nie można nakazać zatrudniać pracowników.

Siedem cudów socjalizmu:

1. Każdy miał pracę.
2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nic nie robił.
3. Mimo, że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach.
4. Mimo, że plan wykonywano w 100 %, nigdzie niczego nie było.
5. Mimo, że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał.
6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy kradli.
7. Mimo, że wszyscy kradli, nigdy nigdzie niczego nie brakowało.

;) ;) ;)

JanuszB
26-02-2012, 16:26
;) ;) ;)

Socjalizm, komunizm i kapitalizm umówili się na spotkanie. Kapitalizm i komunizm czekają w umówionym miejscu. Wreszcie wpada socjalizm i mówi:
- Przepraszam za spóźnianie, ale stałem w kolejce po mięso.
- A co to jest kolejka? - pyta kapitalizm.
- A co to jest mięso? - pyta komunizm.

:D :D :D

iwasiwa
26-02-2012, 18:34
Czasy głębokiego PRLu
==============
Środek nocy,słychać pukanie do drzwi
-kto tam?
-Harcerze
-Nie wierze!
-Otwieraj chamie,ZOMO nigdy nie kłamie!
-;) ;) ;) ;) ;)

pluto37
26-02-2012, 19:36
Najlepsze były łowy na spekulantów i afery.
Gdzieś w Małopolsce jakiś biedak z ubytkiem na zdrowiu psychicznym jeździł do piekarni kilka km rowerem po bułki dla parcowników jakiegos POM-u czy innego zakładu i ludzie płacili mu po kilka groszy wiecej. W tvp i in zrobiono z niego pokazowego spekulanta, wsadzono do ciupy i włóczono po sądach.
Podobnego typu sprawą była inna afera. Ze śledziami w W-wie.
któregos roku [80-te]rybacy nałowili śledzi tyle, że nie mieli co z nimi robic wiec je wywalali, bo przetwórnie nie miały MOCY..jak to czesto bywało za PRL-u. Wiec jacys ludzie wynajęli chłodnie i przywieźli kilka ton śledzia do stolicy w celach zarobkowych, a ponieważ doliczyli sobie do ceny koszty własne plus jakis zarobek, a to przekraczało cene urzedową śledzia, to PG miało zajecie. A potem media rządowe straszne gromy na nich sypały. Z oczywistych względów nie opowiadając, że u rybaków tony ryb idą do piachu.

emka46
26-02-2012, 20:23
że kartki na cukier były przez 17 lat

Kto z nas ma amnezję? Na pewno tyle??

iwasiwa
26-02-2012, 20:56
Po raz pierwszy kartki na cukier wprowadzono24 04.1952r.a zniesiono 3.01.1953r.drastycznie podnosząc ceny .Nast,epny okres wprowadzenia kartek na cukier to13.08.1976.przez.P.Jaroszewicza,a zniesiono 1.listopada 1985.r.Póżniej dopiero stopniowo wprowadzano następne kartki m.inn.mięso

Alsko
26-02-2012, 21:03
A co nasze dzieci myślały o PRLu? Moje dziecko myślało to, co my, bo - co, jak co - słuch dzieci mają niezły i zwykle słyszą to, co nie jest przeznaczone dla ich uszu.
Najgorsze, że czasem coś chlapnął w szkole, a ja musiałam latać na rozmowy poza wywiadówkami.
A już szczytem było, kiedy jako pieśń patriotyczną (w roku 1968!) zaśpiewał pełnym głosem Pieśń legionową, a za chwilę miała być wizytacja w szkole :confused::confused:
Aż się dziwię, że go do szafy nie schowali.

Paula
26-02-2012, 21:10
Pamiętam słynne akademie z okazji świąt państwowych, gdzie recytowaliśmy wiersze na scenie. Cała szkoła na baczność.
Pamiętam skrawki wersów jednego z wierszy. Miałam 11-lat.

......wiek dziewiętnasty gasł
jak gaśnie gazowa latarnia
na ulicach fabrycznych osad..........

iwasiwa
28-02-2012, 00:13
W 1968 po słynnym wystawieniu ''DZIADÓW'',delegacja polska bawiła w Moskwie.Chruszczow zwraca się do Gomułki;podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
No tak ''DZIADY'' z pokorą odpowiedział Gomułka.
I coście zrobili?
Zdjęliśmy sztukę
Dobrze,a co z reżyserem?
Został zwolniony
Dobrze,a co z autorem?
Nie żyje
A toście już przesadzili.:) :) :) :) ;) ;) ;)

zosinek
28-02-2012, 11:17
W tamtych latach bywało różnie. Wychowywałam sama dwójkę dzieci ale pracowałam i chociaż nie wiele zarabiałam nikt nie był głodny bo pieniążków starczało. Nie bałam się że że stracę pracę i nie będę miała za co z dziećmi żyć.
Dzisiaj moje dzieci mają już swoje dzieci i dla nich obecne czasy są lepsze. W tamtych czasach byłam młoda więc nie straszne były mi kolejki ,zawsze coś "upolowałam"jak nie dla siebie to na wymianę . Teraz jest wszystko, nie ma kolejek,można kupić nie wychodząc z domu i co z tego?
Większości ludzi i młodszych i starszych na to nie stać i obserwujemy coraz więcej depresji ,załamań nerwowych wśród społeczeństwa nawet i dzieci. Nie wiem czy jako samotna matka z dwójką dzieci jaką byłam wówczas dałabym sobie radę gdyby to było obecnie. Pewnie często byłabym pacjentką poradni psychiatrycznej.

kawusia
28-02-2012, 18:49
Na zebraniu sekretarz POP wrzeszczy na pracownika.
-Kowalski!!! ja was wyrzucę z pracy! Na milicję podam! Wilczy bilet wystawię!!! Ja was... ja was..
- Ależ towarzyszu sekretarzu, za co?
- Jak to za co? Szliście przedwczoraj w pochodzie pierwszomajowym?
- Oczywiście!
- A co nieśliście w prawej ręce?
- Noo.. portret Lenina!
- A w lewej?
- Loda.
- To, gdy wam powiedziałem: " wyrzućcie to gó**no", to co wyrzuciliście?

pluto37
29-02-2012, 02:55
Dziwnie na nas sie patrzył szkolny politruk [z pokolenia nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera] po obowiazkowym pochodzie I-majowym i po tym jak przed trybuną główną wywrzeszczeliśmy hasło Pokój-Praca-Socjalizm ze zmodyfikowanym na Po....j! pierwszym członem tego kultowego zawołania.:) :) :)

aannaa235
29-02-2012, 08:06
Akademie 1 Majowe

http://iv.pl/images/95581415670125370760.jpg (http://iv.pl/)http://iv.pl/images/76857903755599356723.jpg (http://iv.pl/)

iwasiwa
29-02-2012, 12:24
Jeszcze Polska nie zginęła póki się śmiejemy mawiała Hanka Bielicka,która przeniosła w świat PRLu klimat przedwojennego aktorstwa.Jako Dziunia Pietrusińska bawiła publiczność w
''Podwieczorku przy mikrofonie''przez 25 lat.
Fetyszem Bielickiej były kapelusze,których miała całą kolekcję,mawiała;ja mam mniej lat,niż kapeluszy,bo lata lecą a kapelusze wychodzą z mody....ale kapelusze nie przysparzają zmarszczek,wręcz zasłaniają to czego się nie chce pokazać.
Mawiała również ''bawcie się dzieci nim babcia odleci''
zmarła 9.03.2006r.
Tak kapelusze ,np.w mojej rodzinie,były bardzo poularne jako nakrycie głowy,nosiła babcia,mama no i ja też ale teraz już mało kto nosi to eleganckie nakrycie głowy,które dodawało szyku kobiecie i elegancji.:) ;)

Dorota45
29-02-2012, 12:34
Pamiętam słynne akademie z okazji świąt państwowych, gdzie recytowaliśmy wiersze na scenie. Cała szkoła na baczność.
Pamiętam skrawki wersów jednego z wierszy. Miałam 11-lat.

......wiek dziewiętnasty gasł
jak gaśnie gazowa latarnia
na ulicach fabrycznych osad..........



O ja tez pamietam akademie i wiersze z różnych okazji.
np. w trzeciej klasie szkoły podstawowej z okazji nadania szkole im. Jana Kasprowicza mówłam :

..........
Rzadko na moich wargach -
Niech dziś to warga ma wyzna -
Jawi się krwią przepojony,
Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

A z okazji Rewolucji Październikowej ....

...... Już z "Aurory" wystrzał padł, wybuchnął już Październik na Pałacowym placu ślad przebiegającej czerni. ........

Paula
29-02-2012, 12:41
Zagadka.
Kto z naszych prominentów w dddłłuuggiich przemówieniach używał takich zdań:
"....ludzie wy bydło rogate .... na zimę zachowajcie......"
albo
".....ludzie wy świnie ..... kontraktujcie....."

Dorota45
29-02-2012, 12:51
Zagadka.
Kto z naszych prominentów w dddłłuuggiich przemówieniach używał takich zdań:
"....ludzie wy bydło rogate .... na zimę zachowajcie......"
albo
".....ludzie wy świnie ..... kontraktujcie....."
Zgaduję czyżby to tow. W. Gomółka :cool: ? , rzucam w ciemno bo nie googlałam:cool:

quasimodo81
29-02-2012, 12:54
A co nasze dzieci myślały o PRLu?
Dzieci uważały,że kartki to fantastyczna sprawa ,bo nie trzeba mieć pieniędzy.
Jedno z najważniejszych wydarzeń minionej epoki było ogłoszenie stanu wojennego,i to nie jako prozaiczne stwierdzenie braku teleranka w telewizji,ale niesprawiedliwość społeczna,gdzie starsze dzieci miały wolne w szkole,a młodszym kazano zupełnie normalnie iść do przedszkola ,pozwoliło rozumieć dziecku co to są komuniści,że komuniści to żli ludzie...;) ;)Ja pamiętam (tak około 88 89 roku) chodziłem do I cz II kl szkoły podstawowej. Po szkole jak to dzieciaki sru po słodycze do sklepiku obok szkoły wypłacam płace za lizaka z 2000 ( tak to tez z Chrobrym) potem parę dni później to samo, idę jak gdyby nić i... wyciągam 2000 zł cóż, lizak 2500 wiec trudno. Jednym słowem dupa, lizaka szlag trafił wraz z Rakowskim. :D

Paula
29-02-2012, 13:08
Zgaduję czyżby to tow. W. Gomółka :cool: ? , rzucam w ciemno bo nie googlałam:cool:

Tak to był "Towarzysz Wiesław Gomułka!!!!!!!!!!"

iwasiwa
29-02-2012, 13:35
1 MAJA W PRLu
==============
W uroczystość Święta Pracy
gdzie się zbliżał czas pochodu
czytał kartki swą orację
Ojciec partii i narodu
Gadał długo lejąc wodę
Otoczony wierną gwardią
Mówił partii,że z narodem
Narodowiże jest z partią
Potem niosąc transparenty
Chorągiewki i szturmówki
Maszerował lud wyklęty
W rytm Międzynarodówki
Gdy w pochodzie szli rodacy
To po krzakach się chowali
Ormo,zomo i tajniacy
Bo się opozycji bali
Szykowali długie pały
Na tę garstkę im niemiłą
Która ustrój ten wspaniały
Chciałaby obalić siłą
Na trybunie sekretarze
Stali sobie honorowo
A przez głośnik ktoś powtarzał
Górnolotnie brzmiące słowa
Wiwat robotnicza klasa
Chłopi i inteligenci
Wiwat pracujące masy
1 MAJA NIECH SIĘ ŚWIĘCI!
autor;poniwiec

iwasiwa
01-03-2012, 16:32
Festiwale,festiwale....
Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze wręczanie Samowarów,niezapomniani piosenkarze.
Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu,
Festiwale w Opolu i Sopocie.
Byliśmy wtedy młodzi,radośni i możemy dziś powiedzieć że mimo szarości PRLu,życie kulturalne kwitło,uświadamiamy sobie również co utraciliśmy jak nastała ''Solidarność'',przede wszystkim radość życia w młodzieńczych latach,której nie widzimy na twarzach obecnego młodego pokolenia,które myśli raczej o przetrwaniu.:( :)

Alsko
01-03-2012, 17:51
Hmm... PRL z humorem?
Dwa epizody w wykonaniu dzieci (nie moich, znajomych).
1. W przedszkolu syn moich przyjaciół popisywał się znajomością wierszyków pana Brzechwy:
"Na tapczanie siedzi Lenin,
nic nie robi cały dzień".
2. W pomieszczeniu kościoła na lekcji religii dla pierwszoklasistów katechetka narysowała na tablicy datę 13 listopada, kwiaty i flagę biało-czerwoną (Św. Stanisław Kostka). Zapytała, z czym się to dzieciom kojarzy.
Na co padła prawie chóralna odpowiedź "Z rewolucją październikową".

eledand
01-03-2012, 18:53
Statystycznie na każdego Polaka rocznie,przypada po jednej świni.
A, jak ktoś ma za mało to może dostać po........RYJU.

iwasiwa
01-03-2012, 20:35
To się nazywa ..poczucie humoru..he,he

pluto37
01-03-2012, 20:44
Statystycznie na każdego Polaka rocznie,przypada po jednej świni.
A, jak ktoś ma za mało to może dostać po........RYJU.

powiem tyle.
W momencie kiedy ludzie przestali się bać i zaczęli sie śmiać z reżimu, to musiał nastąpić upadek.
Mimo represji, stanu wojennego i paru innych czynników.
Wyścigi do ucha.. czyli kto pierwszy na kogo doniesie - "Pan pójdzie ze mną! Nie!! To pan pójdzie ze mną!!!" Wymieniali się zaproszeniami dwaj goście jednego knajpianego stolika.
Ludzie przestali się bać, bo ...wszystkich zamknąć się nie da. I kto będzie pilnował tych co ...pilnują:) :) :)

A ze śmiesznot, to łobuzy z naszej dzielnicy miały od czasu do czasu ochotę na obijanie RYJA dzielnicowemu ormowcowi. Czasem uchlewali go, a potem układali w rynsztoku i zbiorowo olewali ciepłym moczem.
Czemu ciepłym? ....żeby się nie przeziębił.

Alsko
01-03-2012, 20:54
powiem tyle.
W momencie kiedy ludzie przestali się bać i zaczęli sie śmiać z reżimu, to musiał nastąpić upadek.Fakt, ale jednak ten śmiech musiał długo się śmiać.
Może z moją pamięcią jest już krucho... Ja pamiętam, że zaczęli się śmiać tak około 1957. Wcześniej się nie dało, chyba że w zaciszu domowym (a i to nie każdym) i szeptanym szeptem.
Za kawał opowiedziany szeptem znajomemu w szybkich abcugach się było dostawianym na ul. Koszykową - mówię o W-wie.

Od 57 to jednak kawałek czasu.

iwasiwa
01-03-2012, 21:00
Wpięknej willi minister szykuje się do snu.
Żona rozczesując włosy przed lustrem wspomina;
Powiedz Władziu czy kililkanaście lat temu kiedy byłeś dozorcą w PGRZe,bez wykształcenia i obycia społecznego marzyłeś sobie że będziesz spał z ministrową...;) ;)

eledand
01-03-2012, 21:40
Panie HAWRANEK,rozporek macie otwarty,

Koniec --Wam wystaje,

To nie koniec,


To jest cały...............

iwasiwa
01-03-2012, 22:01
Co to jest;100 zębów i 2 jaja
?
Krokodyl
Aco to jest;100 jaj i 10 zębów
?
Zebranie ZboWiDu....;)

iwasiwa
03-03-2012, 13:48
Obowiązkiem w PRLu,była służba wojskowa.Dzisiaj niektórzy ci co ukończyli służbę,wspominają z łezką w oku wspaniałą wojskową grochówkę,której już nigdy potem nie jedli,kotlety mielone zwane granatami,i wiele innych smakołyków.Dobre czasy na poligonach,kuchnie polowe,kary i nagrody,przepustki i urlopy,ale o tym wszystkim dobrze by było jakby ktoś z panów opowiedział.
Ja przytoczę może dowcip;
Zajęcia teoretyczne w jednostce wojskowej,prowadzący sierżant wyrywa do odpowiedzi szeregowego Nowaka;
Nowak wyobrażcie sobie sytuację,pełnicie służbę wartowniczą,jest 3 w nocy,nagle widzicie,że w waszym kierunku pełznie jakiś człowiek,co wtedy robicie?
Odprowadzam majora Bugałę do jego kwatery odpowiada szeregowy.

JanuszB
03-03-2012, 13:53
Obowiązkiem w PRLu,była służba wojskowa.Dzisiaj niektórzy ci co ukończyli służbę,wspominają z łezką w oku wspaniałą wojskową grochówkę,której już nigdy potem nie jedli,kotlety mielone zwane granatami,i wiele innych smakołyków.Dobre czasy na poligonach,kuchnie polowe,kary i nagrody,przepustki i urlopy,ale o tym wszystkim dobrze by było jakby ktoś z panów opowiedział.

Byłem dwa lata w wojsku w tatach 1973 -1975 - jedzenie dla zwykłych żołnierzy było marne !!! Smakołyków nie pamiętam !!!

iwasiwa
03-03-2012, 14:17
Jak na te czasy to i tak było dużo,nie wiem bo w wojsku nie byłam,ale może była różnica między zawodową służbą a obwiązkową?:)

Siri
03-03-2012, 14:23
Człowiek był piękny i młody i to wystarczało....:D Najbardziej mi żal wczasów z Funduszu tzw.FWP....nie miałam z tym żadnego problemu, jeżdziłam dwa razy do roku , latem nad morze, a jesienią w góry....To były czasy te wczasy!:D

JanuszB
03-03-2012, 14:32
Jak na te czasy to i tak było dużo,nie wiem bo w wojsku nie byłam,ale może była różnica między zawodową służbą a obwiązkową?:)

Oficerowie nie jadali w wojskowej stołówce !!!

To oczywista oczywistość, że kadra wojskowa, milicyjna i kadra partyjna miała w PRL wszystko lepsze niż społeczeństwo.

Był czas,ze miała sklepy za żółtymi firankami, a potem tzw. konsumy.

Alsko
03-03-2012, 15:40
To oczywista oczywistośćI jeszcze była już wtedy w wojsku "fala", o której nie wolno było pisać.
Numerów jednostek też nie wolno było podawać. Za przegapienie z miejsca zwalniano nie autora artykułu, ale korektora. Z tzw. wilczym biletem.
W wojsku nie byłam, ale pracowałam w prasie.

A to nie żart, autentyczna odzywka prowadzącego zajęcia: "Na wysokości tego lasku... Co? Nie widać lasku? Podbiegniecie, zobaczycie. Bieeeegieeeem!"

Dela
03-03-2012, 21:08
Kto odgadnie co to za skrót z tamtego okresu......K Z P

JanuszB
03-03-2012, 21:15
Kasa Zapomogowa Pożyczkowa
(w moim miejscy pracy nadal istnieje, często korzystam)

quasimodo81
04-03-2012, 18:02
Oficerowie nie jadali w wojskowej stołówce !!!

To oczywista oczywistość, że kadra wojskowa, milicyjna i kadra partyjna miała w PRL wszystko lepsze niż społeczeństwo.

Był czas,ze miała sklepy za żółtymi firankami, a potem tzw. konsumy.Janusz dziś jest często podobnie. Bogaty nie stołuje się w barach mlecznych, czy ubiera się w sklepach z używaną odzieżą.

Alsko
04-03-2012, 18:19
Janusz dziś jest często podobnie. Bogaty nie stołuje się w barach mlecznych, czy ubiera się w sklepach z używaną odzieżą.Co Ty gadasz? Przecież to nie o środki nabywcze chodzi!
Sklepy za żółtymi firankami były dla wybrańców. Mogłeś mieć forsy jak lodu - nie wszedłeś bez legitymacji.
Bary mleczne i ciuchlandy są dostępne dla każdego.

iwasiwa
04-03-2012, 20:21
Jednak czasy były inne,w szkołach były sale gimnastyczne,gabinety lekarskie,stomatolog,higienistka.były wyjazdy kolonijne dzieci w ramach ''zielonej szkoły'',dalej parki w PRLu nie były tak zaśmiecane,nie było tyle zniszczonych ławek,nie było graficiarzy.
Gadżety z PRLu,pamiętacie pióra na naboje,zegarki z kalkulatorami,pierścionki z zegarkami,długopisy z pornografią,pierwsze świerszczyki porno,sprowadzane nielegalnie.Wiele osób posiadało takie czy inne przedmioty gdzieś zdobyte.Przedmioty te owszem wzbudzały podziw,zainteresowanie ale nic pozatym.To zainteresowanie wynikało z inności ponieważ oferta w PRLu była dużo skromniejsza,dlatego jak się coś nowego pojawiło wzbudzało sensację.Dzisjaj z perspektywy czasu możemy powiedzieć ,że nie były znów takie istotne,inne marzenia były w PRLu, a inne dzisiaj.Dzisjaj marzeniem jest mieć nowoczesny samochód,dom komputer,komórkę a ostatnim marzeniem jest mieć dobrze płatną posadę.Jednak marzenia nasze z upływem czasu ciągle się zmieniają ,i strach pomyśleć o czym będą marzyć następne pokolenia,a może nie będzie już marzeń bo wszystko będzie w zasięgu ręki? nie będzie też tej radości z chęci posiadania.:( :)

JanuszB
04-03-2012, 20:40
Janusz dziś jest często podobnie. Bogaty nie stołuje się w barach mlecznych, czy ubiera się w sklepach z używaną odzieżą.

Odpowiedź już padła, nie mam nic do dodania.

JanuszB
04-03-2012, 20:44
Jednak czasy były inne,w szkołach były sale gimnastyczne,gabinety lekarskie,stomatolog,higienistka.były wyjazdy kolonijne dzieci w ramach ''zielonej szkoły'',dalej parki w PRLu nie były tak zaśmiecane,nie było tyle zniszczonych ławek,nie było graficiarzy.
Gadżety z PRLu,pamiętacie pióra na naboje,zegarki z kalkulatorami,pierścionki z zegarkami,długopisy z pornografią,pierwsze świerszczyki porno,sprowadzane nielegalnie.Wiele osób posiadało takie czy inne przedmioty gdzieś zdobyte.Przedmioty te owszem wzbudzały podziw,zainteresowanie ale nic pozatym.To zainteresowanie wynikało z inności ponieważ oferta w PRLu była dużo skromniejsza,dlatego jak się coś nowego pojawiło wzbudzało sensację.Dzisjaj z perspektywy czasu możemy powiedzieć ,że nie były znów takie istotne,inne marzenia były w PRLu, a inne dzisiaj.Dzisjaj marzeniem jest mieć nowoczesny samochód,dom komputer,komórkę a ostatnim marzeniem jest mieć dobrze płatną posadę.Jednak marzenia nasze z upływem czasu ciągle się zmieniają ,i strach pomyśleć o czym będą marzyć następne pokolenia,a może nie będzie już marzeń bo wszystko będzie w zasięgu ręki? nie będzie też tej radości z chęci posiadania.:( :)

Z tego wniosek, że PRL to okres "żyć nie umierać" i PRL wróć.

Na szczęście "to se ne vrati" Pani Iwasiwa.

iwasiwa
04-03-2012, 21:00
To są tylko wspomnienia i podsumowanie minionej epoki,z drugiej strony to żal utraconej młodości,a powroty.....czy ktoś by chciał? no może ci co dzisiaj nie mają pracy ,bo wtamtych czasach pracy nie brakowało,można było wybierać,zmieniać na lepiej płatną a dzisjaj ma się np. dwa fakultety i ląduje się na marnej posadzie i za marne pieniądze,i albo się jest za mądrym albo się nie ma odpowiedniego stażu,i szuka się dalej...:mad:

maluna
04-03-2012, 21:11
To są tylko wspomnienia i podsumowanie minionej epoki,z drugiej strony to żal utraconej młodości,a powroty.....czy ktoś by chciał? no może ci co dzisiaj nie mają pracy ,bo wtamtych czasach pracy nie brakowało,można było wybierać,zmieniać na lepiej płatną a dzisjaj ma się np. dwa fakultety i ląduje się na marnej posadzie i za marne pieniądze,i albo się jest za mądrym albo się nie ma odpowiedniego stażu,i szuka się dalej...:mad:
To wszystko prawda, ale częściowa, bo ogólnie zarabiało się mało, mimo wykształcenia, a za zarobione pieniądze nic nie można było kupić:( Dostęp do luksusowych towarów mieli wysocy
partyjniacy, milicja i wojsko tzw. aparat ucisku. Na mieszkania
spółdzielcze czekało się nawet 20 lat, a o samochodzie za normalne zarobki można było pomarzyć...:mad:

JanuszB
04-03-2012, 21:19
T wtamtych czasach pracy nie brakowało,można było wybierać,zmieniać na lepiej płatną

W tamtych czasach było powiedzenie:
"czy się stoi, czy się leży - 2 tysiące się należy".

Alsko
04-03-2012, 21:20
Jednak czasy były inne,w szkołach były sale gimnastyczne,gabinety lekarskie,stomatolog,higienistka.były wyjazdy kolonijne dzieci w ramach ''zielonej szkoły'',dalej parki w PRLu nie były tak zaśmiecane,nie było tyle zniszczonych ławek,nie było graficiarzy. Tak, to było!
Ale byli i tzw. chuligani, co z braku kija bejsbolowego rąbnąć mogli cegłą.
I byli tacy, co psuli wszystko, bo wspólne, czyli niczyje. I tacy, co kradli nawet papier toaletowy lub mydełko, jeśli trafili na porządne WC.

inne marzenia były w PRLu, a inne dzisiaj.Dzisjaj marzeniem jest mieć nowoczesny samochód,dom komputer,komórkę a ostatnim marzeniem jest mieć dobrze płatną posadę. Hmm... Tamte czasy chyba niewielu osobom kojarzą się z kolorem i radością.
Owszem, byliśmy młodzi i teraz głównie za swoją młodością tęsknimy.
Ale wtedy marzeniem było pozbyć się tego, co tak nam dawało w kość.
Ta wszechobecna burość, szarość, nijakość, pospolitość. Zapyziałość. To gryzło.
Marzenia ma się w każdym wieku i w każdym ustroju. Ja akurat nie marzę o nowoczesnym dobrach. Mam, co mam. Oby tylko mnie choroba nie dopadła.
A moje dzieci i wnuki? Dla mego dziecka nie jest ważne szpanowanie.
Oby i dla wnuków nie było, bardzo bym chciała.

może nie będzie już marzeń bo wszystko będzie w zasięgu ręki? Będą marzenia. Nie martw się :):)
Dopóki są ludzi - dopóty będą marzenia.
Może nawet zrobią androidy, które marzą?;);)
Nie wierzę w upadek marzeń :):)

PS
A praca? Tak, w kapitalizmie, nawet raczkującym, jest z tym źle.
Dobrze by było, żeby ci i owi nie nawoływali do tępienia bogatych przedsiębiorców. W ogóle ludzi przedsiębiorczych. Oni stwarzają miejsca pracy.

iwasiwa
04-03-2012, 21:29
Wielka szkoda tylko ,że tak wszyscy nie myślą i dlatego jest jak jest..:) :(

quasimodo81
04-03-2012, 23:58
Ja też miło wspominam PRL, późny bo późny, na który przypadło moje wczesne dzieciństwo. Szkoda tylko że piasek w piaskownicy często był nie pierwszej świeżości.:D

jasinek123
05-03-2012, 00:38
Ja też miło wspominam PRL, późny bo późny, na który przypadło moje wczesne dzieciństwo. Szkoda tylko że piasek w piaskownicy często był nie pierwszej świeżości.:D

Miałes pecha że komitet partyjny nie wyprowadzał swoich
dzieci!
Ja miałem super, komitet miejski parti był obok,
to i piasek był wymieniany co m-c!!:)

Dorota45
05-03-2012, 08:59
http://obrazki24.pl/images/wiatnxn.jpg


http://obrazki24.pl/images/pip85tbnb.jpg
Nasza prasa (prawie codzienna)

Alsko
05-03-2012, 10:54
Prasa cotygodniowa.
http://i43.tinypic.com/339qcqt.jpg http://i43.tinypic.com/344avfa.jpg

Tygodnik drukowany na najlepszym papierze.
Nikt tego nie czytał, ale instytucje i drobni prywaciarze (szewcy, fryzjerzy itp.) mieli nakaz prenumerowania. Nie na piśmie, po prostu przychodziło dwóch smutnych panów z propozycją nie do odrzucenia.

Dorota45
05-03-2012, 12:12
U nas w szkole był nakaz prenumerowania "Pionierskiej prawdy", ba nawet był na języku rosyjskim, raz w miesiącu dzień "prasówki" każdy z nas musiał wybrać sobie jeden artykuł i go streścić

JanuszB
05-03-2012, 14:30
Jak to było w PRL-u , bieda nędzę poganiała, a wszyscy pracowali, młodzież kształciła się( dzisiejsi seniorzy studiowali), bawili się, odbudowywano miasta , chorzy byli leczeni bez oczekiwania w kolejkach, renciści mieli leki bezpłatnie , a pracownicy za 30%, nikt nie żebrał dla biednych ani na chore dzieci, nikt z głodu ani z powodu bezdomności nie umierał. Cud, istny cud.


Całe szczęście, że cud nie trwał wiecznie :D !!!

Nora
05-03-2012, 14:47
Całe szczęście, że cud nie trwał wiecznie :D !!!
Całe szczęście, Januszu! :D :D :D
Ja też nie chcę powrotu do tego "cudu"

Gdzieniegdzie jednak trwa..."cud niepamięci":rolleyes:
Ci stęsknieni za tamtym "cudem" powinni choć na jeden dzień znaleźć się znów w tamtej ponurej rzeczywistości....


Tak jak Ala napisała: tęsknimy nie do tej zapyziałej komuny, ale do naszej młodości.

rena 880
05-03-2012, 14:58
Nie ma co dużo cudować faktem jest że nie wyobrażam sobie w tych czasach nie pewnych jutra jak bym wychowała i wykształciła czworo moich dzieci zapewniam że żadne nie jest bez matury .
Drugi problem dnia dzisiejszego długi komunizmu tylko kto pamięta lata 50te to musi pamiętać ruiny naszych miast a dziś nie ma długów likwiduje się szkoły sądy nie ma na lecznictwo w lato w tv. będą seriale nagrane za komuny
oj coś blado ten nasz dobrobyt dla większości wygląda .

gorzko
05-03-2012, 15:09
Jak się nie obrócisz, zadek zawsze z tyłu :D

Dela
05-03-2012, 21:53
Co nam pozostało....tylko wspominać ten reglamentowany dobrobyt.;)

maluna
05-03-2012, 22:56
Co nam pozostało....tylko wspominać ten reglamentowany dobrobyt.;)
I ten cud, który skończył się octem na pustych półkach...:(

Setunia
06-03-2012, 00:06
Całe szczęście, że cud nie trwał wiecznie :D !!!
Całe szczęście, że trwał wystarczająco długo, aby dzisiejsi seniorzy zdążyli skończyć bezpłatne studia, a ich rodzice nie byli bezrobotni. Szkoda, że mamy tak krótką pamięć. Na półkach był tylko ocet, ale nikt , zwłaszcza dzieci w szkole, nie był głodny. Cud !!!!!

Współdzielenie łącza
06-03-2012, 00:09
W moim domu, wykupywano cały kartkowy, miesięczny zapas cukru (8 kg) przez tyle lat i już go teraz nie ma:D
A teraz kg na miesiąc, to jest, aż nadto:tongue:

iwasiwa
06-03-2012, 00:12
A czy dzisiaj możemy mówić o jakichkolwiek cudach?
Cuda może i są,jednak nie tam gdzie potrzeba:icon_eek: ;)

Współdzielenie łącza
06-03-2012, 00:15
Ej, byliśmy cholernie dzielni w codzienności i młodzi i silni i wytrwali i pełni wigoru, a jeśli trafił się budyń i herbatniki dla dziecka, to byliśmy po prostu szczęśliwi:)

gorzko
06-03-2012, 00:17
Dzisiaj cudów nie ma ale jest cudownie, po prostu :tongue::rolleyes:

iwasiwa
06-03-2012, 00:32
Cudownie nam może jest ale nie zawsze do śmiechu!:) :) :)

gorzko
06-03-2012, 01:18
Miłe złego początki, ale koniec żałosny :D

JanuszB
06-03-2012, 01:29
Całe szczęście, że trwał wystarczająco długo, aby dzisiejsi seniorzy zdążyli skończyć bezpłatne studia, a ich rodzice nie byli bezrobotni. Szkoda, że mamy tak krótką pamięć. Na półkach był tylko ocet, ale nikt , zwłaszcza dzieci w szkole, nie był głodny. Cud !!!!!

Skoro było tak cudnie, to dlaczego cud nie trwała wiecznie. ???

gorzko
06-03-2012, 01:34
Bo cudów nie ma!!! :D
Jest natomiast job sharing!!! :D:rolleyes:

JanuszB
06-03-2012, 01:47
Jest natomiast job sharing!!! :D:rolleyes:

Nie kumam - w PRL uczono mnie tylko rosyjskiego. :mad:

gorzko
06-03-2012, 01:58
Nie kumam - w PRL uczono mnie tylko rosyjskiego. :mad:
Mnie też ;)
Разделение работы (англ. - job sharing) http://www.trainings.ru/library/dictionary/jobsharing/

waclaw46
06-03-2012, 09:16
http://www.youtube.com/watch?v=T8K7DXFpeNY&feature=related Kolejka po wódkę. A jak suszy to jest problem ,odwieczny temat PRL:D .http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=fvwp&v=OUVGTu5OepE

Alsko
06-03-2012, 09:39
Całe szczęście, że trwał wystarczająco długo, aby dzisiejsi seniorzy zdążyli skończyć bezpłatne studia, a ich rodzice nie byli bezrobotni. Szkoda, że mamy tak krótką pamięć. Na półkach był tylko ocet, ale nikt , zwłaszcza dzieci w szkole, nie był głodny. Cud !!!!!Nie wiem, jak Ty patrzyłaś.
Byli żebracy, byli bezdomni i byli głodni, tyle że była też cenzura i nie wolno było o tym pisać. Nie wolno było umieszczać nigdzie głoszeń z prośbą o pomoc.
Przed każdą bratnią wizytą, a szczególnie przed wizytami ze zgniłego imperialistycznego świata, w Warszawie i większych miastach trwała akcja wywożenia żebraków i pań zarabiających na ulicy (słynna ul. Chmielna w Warszawie) poza rogatki.
Też wychowałam i wykształciłam dziecko w tamtych czasach. Studia były bezpłatne, były wczasy pracownicze, a ja... orałam na dwu pełnych etatach + prace zlecone.
Tak, o pracę było łatwiej!
Zarobiłam na niewiele - wakacje w kraju co roku, studia, język obcy i prawo jazdy. Tyle dostało moje dziecko.
A! I książeczkę mieszkaniową, która wtedy była w tzw. kotle (tylko za łapówkę w "zielonych" można ją było wyciągnąć bliżej wierzchu), a teraz jeszcze gdzieś jest w domu, warta pewnie obecnie 2 złote.
Jedno, co mile wspominam - to ceny leków i łatwość dostania się do lekarza specjalisty.
Ale po latach okazało się, jakim to kosztem było.

iwasiwa
06-03-2012, 12:41
Tak ''Polska kronika Filmowa'' owszem dawała poniekąd realny obraz społeczeństwa,obraz pracy,gdzie na budowie obowiązywało hasło''po szkalanie i na rusztowanie'',''klin klinem'',gdzie robotnika suszyło w sobotę ,suszyło w poniedziałek,suszyło podczas dniówki,i znowu ''tankowanko'',i odnowa ten sam problem,a praca nie zając ,nie ucieknie.Niektórzy polacy bardzo się napracowali,zwłaszcza ci co w czasie pracy potrafili sobie zrobić zakupy,załatwić jakieś sprawy w urzędzie,załatwić jakiś interesik na boczku,ale co tam;czy się stoi czy się leży to wypłata a może jeszcze jakaś premia się należy.Ale trzeba być też uczciwym i powiedzieć że byli tacy co pracowali uczciwie,i teraz na starość mają nagrodę w postaci głodowej emerytury.:mad: :( :(

Dela
06-03-2012, 13:03
Iwasiwa ....dadzą nam ponoć 71 zł.
To sobie pożyjemy że ho ho :rolleyes:

iwasiwa
06-03-2012, 13:09
Tak Delciu ,masz rację starczy nam na wikt głodowy i głodowy opierunek,a jeszcze niektórzy dostaną podwyżkę dodatków do emerytury to prawie im starczy na czekoladę,żeby sobie trochę życie osłodzili!!!:mad: :(

JanuszB
06-03-2012, 13:26
Ciekawe porównania >>> http://finanse.wp.pl/gid,12607646,galeria.html?T[page]=2

Alsko
06-03-2012, 13:34
Ciekawe porównaniaHmm... Bardzo ciekawe, tym bardziej że podano średnią.
A był i tzw. stary portfel.

Dela
06-03-2012, 13:38
A jaka jest średnia emerytura 2011r?

JanuszB
06-03-2012, 13:41
Tak Delciu ,masz rację starczy nam na wikt głodowy i głodowy opierunek,a jeszcze niektórzy dostaną podwyżkę dodatków do emerytury to prawie im starczy na czekoladę,żeby sobie trochę życie osłodzili!!!:mad: :(

Czekolada >>> http://finanse.wp.pl/gid,12607646,galeria.html?T[page]=15 ;) :D

http://deser.pl/deser/1,84842,9418993,4__Wyrob_czekoladopodobny_do_czeko lady_niepodobny_,,ga,,4.html

JanuszB
06-03-2012, 13:47
A jaka jest średnia emerytura 2011r?

http://www.bankier.pl/wiadomosc/1795-zl-przecietna-emerytura-w-2011-r-2413361.html

Moja Mama dostaje od listonosza ok 1600 zł .

Alsko
06-03-2012, 13:48
Średnia w 2011 - 1795 PLN

JanuszB
06-03-2012, 13:50
Hmm... Bardzo ciekawe...

Najciekawsze jest o jajach :) coś drogie były za PRL ;)

Dela
06-03-2012, 13:57
Czy mam duże wymagania?:rolleyes:
Nie chcę mieć ponad........marzy mi się średnia krajowa po 35 latach pracy w oświacie.

gorzko
06-03-2012, 14:03
Najciekawsze jest o jajach :) coś drogie były za PRL ;)

Ale zawsze było ich pod dostatkiem :D

Alsko
06-03-2012, 14:04
Też mam dużo poniżej średniej krajowej.
Tę średnią to robią emerytury bardzo wysokie. A jest ich dość dużo.

iwasiwa
06-03-2012, 14:12
Pobożne życzenie ,zawsze jednak można sobie dorobić .:)

Dela
06-03-2012, 14:19
Pobożne życzenie ,zawsze jednak można sobie dorobić .:)
Można jak ktoś jest zdrowy:(

Alsko
06-03-2012, 14:29
Pobożne życzenie ,zawsze jednak można sobie dorobić .:)Dorobić?
Mam tak pożółkłą metrykę, że nikt mi pracy - nawet takiej, którą mogłabym wykonywać - nie da.
Parę lat temu próbowałam :mad::mad:

gorzko
06-03-2012, 14:37
Dorobić?
Mam tak pożółkłą metrykę, że nikt mi pracy - nawet takiej, którą mogłabym wykonywać - nie da.
Parę lat temu próbowałam :mad::mad:

Spróbuj z listonoszem. Mama Janusza dostaje 1600,- zł :D :tongue:

Alsko
06-03-2012, 14:40
Spróbuj z listonoszem. Mama Janusza dostaje 1600,- zł :D :tongue:To jest myśl :D Że też na to nie wpadłam.:D:D

iwasiwa
06-03-2012, 15:10
Zawsze jeszcze można zarobić przez internet???

sabcia
06-03-2012, 15:19
no to jak mozna dorobić przez internet?Pytam się ja z najniższą emeryturą.

iwasiwa
06-03-2012, 15:37
Najlepiej by było spytać tych co się tym chwalą,osobiście powiem że najlepiej to wychodzi młodym , a my no cóż,kto pyta nie błądzi...;) :)

gorzko
06-03-2012, 17:02
a my no cóż,kto pyta nie błądzi...;) :)

Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach :D :rolleyes:

JanuszB
06-03-2012, 17:23
Ale zawsze było ich pod dostatkiem :D

Teraz też jaj nie brakuje :D No i więcej można kupić :D

Tylko teraz te jaja to towar mało zdrowotny, jakiś cholesterol w nich siedzi :)

Dela
06-03-2012, 18:13
Ten sam problem jest z cukrem;)
Kiedyś cukier krzepił ....teraz szkodzi.

Alsko
06-03-2012, 18:38
no to jak mozna dorobić przez internet?Nasza koleżanka, która już odeszła, pracowała w "kompie".
Opracowywała reklamy. Nie miało to nic wspólnego z grafiką, praca dotyczyła tekstów.
Mówiła, że zarobek marny, nie pytałam o konkrety.

Alsko
06-03-2012, 19:31
Wpisuję oddzielnie, bo na inny temat.
Pamiętacie to? http://i40.tinypic.com/6sgubl.jpg

Bary mleczne... Zostały już nieliczne.
Najbliższy mam w odległości 5 długich przystanków autobusowych.
Zmieniony jadłospis (nieźle gotują), ale wystrój, wraz z tablicą i zabytkową hałaśliwą kasą pozostał. Meble też chyba z tamtych czasów.
A! I sztućce niewiele się zmieniły. Dodali noże :D:D

JanuszB
06-03-2012, 21:00
Ten sam problem jest z cukrem;)
Kiedyś cukier krzepił ....teraz szkodzi.

Zawartość cukru w cukrze ;) http://www.youtube.com/watch?v=mdb4wu6n4kw

quasimodo81
06-03-2012, 23:15
Skoro było tak cudnie, to dlaczego cud nie trwała wiecznie. ???Tego to najstarsi górale niewiedzą.:D :rolleyes:

JanuszB
06-03-2012, 23:34
Tego to najstarsi górale niewiedzą.:D :rolleyes:

Wiedzą, wiedzą - utopia się utopiła :D

Setunia
07-03-2012, 00:03
Iwasiwa ....dadzą nam ponoć 71 zł.
To sobie pożyjemy że ho ho :rolleyes:
Te 71 zł to brutto. Od tego potrącą podatek, więc "do ręki" dostaniemy chyba około 50. Ja myślę , że te kwotę albo gdzieś zainwestuję, może zagram na giełdzie, albo pojade na pięknąa zagraniczną wycieczkę. Dostałam z ZUS-u PIT-40 za 2011 roku i szlag mnie prawie trafił jak zobaczyłam, że zapłaciłam 1550 zł składek zdrowotnych, a do kardiologa dostałam sie w ub.roku "aż" dwa razy. Pamiętacie hasło znane w ustroju (słusznie) minionym : "emeryci, popierajcie partię czynem, umierajcie przed terminem" ? Nic nie straciło na aktualności - więc bierzmy się do dzieła !

Setunia
07-03-2012, 00:05
Spróbuj z listonoszem. Mama Janusza dostaje 1600,- zł :D :tongue:
Szkoda, że w moim rejonie pracuje listonoszka .

jasinek123
07-03-2012, 00:13
Marianko
to fajnie jak tylko 1550
Mnie zaliczkowo potrącili 3700 rocznie, zaznaczam nie
korzystałem z porad lekarza w ciągu roku byłem zdrowy!!

Setunia
07-03-2012, 00:34
Marianko
to fajnie jak tylko 1550
Mnie zaliczkowo potrącili 3700 rocznie, zaznaczam nie
korzystałem z porad lekarza w ciągu roku byłem zdrowy!!
Skoro twoje składki wynoszą 3770, to co robisz między biednymi narzekającymi emerytami ?

iwasiwa
07-03-2012, 17:11
Muszę się pochwalić,dostałam podwyżkę w wysokości 64 zł.po potrąceniach i chyba zrobię to co Marianka,puszczę sobie lotto.,może wygram co?
Wczoraj w ''Szkle Kontaktowym''przeczytałam takiego sms;''moja żona nosi do dziś rajstopy,które dostała 8 marca ,za Gierka''.

Bess
07-03-2012, 18:35
Marianko
to fajnie jak tylko 1550
Mnie zaliczkowo potrącili 3700 rocznie, zaznaczam nie
korzystałem z porad lekarza w ciągu roku byłem zdrowy!!
Ja bym im jeszcze dołożyla na 5000, - żeby tylko nie chorować.
A tu dadzą nędzne grosze,za które człek próbuje się podleczyć,już nie wyleczyć nawet bo na leki i lekarzy nie starcza.Ale nie powinnam się chyba przyznawać, bo któraś z koleżanek skomentowała iż ci którzy mają niskie emerytury to same obiboki.Mają mało, bo za mało pracowali ! Jak to ludzie wszystko wiedzą :rolleyes:

iwasiwa
07-03-2012, 21:55
Wika nie przejmuj się,nie wiesz jak to jest ,najlepiej to się widzi wszystko niekorzystne u kogoś nigdy u siebie.
A teraz wracam do tematu;
===================
ZSRR-stoi kolejka przed sklepem,bardzo długa,
Kto temu winien?niecierpliwi się jeden z czekających
Jak to kto?Chruszczow!odpowiada stojący z tyłu,
Pójdę i dam mu w mordę,
Niech pan pamięta,stoję przed panem!
Wrócił niebawem,
No i co?dał pan?
Nieee,tam kolejka jeszcze dłuższa!

Dela
08-03-2012, 11:43
http://turysta.swietokrzyski.eu/system/files/azja/1.jpg

kawusia
08-03-2012, 18:29
http://studioopinii.pl/wp-content/uploads/2012/03/8-marca.jpg
.

kawusia
08-03-2012, 18:36
http://bi.gazeta.pl/im/4/11305/z11305054AA,Donald-Tusk.jpg



Wszystkiego najlepszego.Zdrowia,zdrowia,a na emeryturę po ukończeniu 67 lat.

Alsko
08-03-2012, 20:16
Hmm... Kwiatek dla 67-letniej Ewy?

http://www.youtube.com/watch?v=kZkeBdMirAM&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=-3gr07kjG3Q&feature=related

iwasiwa
08-03-2012, 21:46
w czasach PRLu ,w tym dniu,od wczesnych godzin
rannych,przed licznymi kwiaciarniami,ustawiali się mężczyżni
aby kupić symbolicznego kwiatka.8marca obchodzono
w domu,w pracy,organizowano też uroczyste akademie,
podczas których wręczano odznaczenia,kwiaty.


48061

Paula
08-03-2012, 21:57
Trochę wspomnień z 8- marca.
Jeszcze w latach 80- tych Dyrektor w Dniu Kobiet osobiście każdej z pań wręczał symbolicznego goździka i jakiś drobiazg. Trzeba mu było odwiedzić wiele pomieszczeń biurowych.
Kiedy nastała Demokracja każdy rzutem na taśmę dostawał albo bon towarowy, albo wyszukany i wybrany dla wszystkich upominek - za porozumieniem ogółu. Nie było już spontaniczności i całowania w rączkę przez pana Dyrektora..................

iwasiwa
09-03-2012, 23:28
Plakaty PRLu...

48080

JanuszB
09-03-2012, 23:38
Plakaty PRLu...

48080

Całe szczęście, że tyko plakaty zostały po nieboszczce :)

iwasiwa
10-03-2012, 00:03
eksponaty z PRLu


48082

Dela
10-03-2012, 10:23
Adapter Bambino sprzęt odtwarzający pocztówki dźwiękowe.....to było marzenie każdego nastolatka.http://obrazki.elektroda.net/12_1232995579.jpg

Alsko
10-03-2012, 12:58
Legendarna "Szarotka" :) http://i39.tinypic.com/2cpf6f7.jpg






A to z wyższej półki. "Mister hit".
Mam go do tej pory :D http://i43.tinypic.com/157ywep.jpg
Ale fotka z allegro.

Dela
10-03-2012, 22:29
Alsko......czy ten sprzęt z wyższej półki jeszcze działa?

Alsko
10-03-2012, 22:35
Działa, Delo :D:D
Ale... Miejsca mało, komputer mi czas zabiera, więc dziecko wyniosło longplaye i Mister Hita do piwnicy.
Chyba jednak przyniosę, bo mam tam płyty, których na youtube nie ma.
Muszę tylko naprawić napęd nagrywarki w kompie.

iwasiwa
12-03-2012, 21:50
Jestem też za tym zawsze żeby pochopnie
pewnych rzeczy nie wyrzucać.

slava
12-03-2012, 21:51
Jestem też za tym zawsze żeby pochopnie
pewnych rzeczy nie wyrzucać.

Oooo Iwka zbieraczka:)

iwasiwa
12-03-2012, 21:58
U mnie też coś się znajdzie z tamtych lat.

48115

Dela
12-03-2012, 22:00
Ja wszystkie stare rzeczy mam na działce.....czasem się przydają
To co ma iwasiwa zostało dawno wypite.

iwasiwa
12-03-2012, 22:06
:icon_eek: Kurcze chciałam wrzucić stare radio
a wrzuciłam co?:icon_eek:

iwasiwa
12-03-2012, 22:42
48118

Żeby tak można było dzisiaj pracować
gdzie są dzisiaj tacy pracownicy...:( :mad: ;)

iwasiwa
12-03-2012, 22:47
I coś jeszcze ciekawego..

48119

Alsko
12-03-2012, 23:26
Żeby tak można było dzisiaj pracować
gdzie są dzisiaj tacy pracownicy...:( :mad: ;)A jak teraz ludzie pracują?
Raz koło razu. Nie na pokaz.
Robota musi być zrobiona, a pracę się ceni, bo można ją stracić.
A wtedy... Przejściowe trudności.
http://www.youtube.com/watch?v=OiPdwB4dPnE

iwasiwa
13-03-2012, 20:13
M.Załucki jest bezbłędny.

48129

Czy ta przyjażń jest jeszcze aktualna????:rolleyes:

iwasiwa
13-03-2012, 20:20
48130

Żelazko z czasów PRLu

JanuszB
13-03-2012, 20:23
48118

Żeby tak można było dzisiaj pracować
gdzie są dzisiaj tacy pracownicy...:( :mad: ;)

Na zdjęciu to jacyś murarze, tak pracowali we trzech za dwunastu, że mieszkanie czekałem prawie 20 lat.

Jak dostałem, to trzeba go było doprowadzić do stanu używalności częściowo własnymi siłami, częściowo opłacając fachowców.

Dela
13-03-2012, 20:31
http://www.spodlady.com/zasoby/images/big/magnes-zaklad01.jpg

pluto37
13-03-2012, 22:08
Jak dostałem, ........

Od kogo? I gdzie ...rozdawali?
Ja łaskawie dostałem przydział na 40m i musiałem zapłacić wkład najpierw, a potem spłacać co miesiąc "działkę" spółdzielczego kredytu. A to tylko dlatego, że chałupę mi walec przejechał.
A w kwestii wiadomej, to po wyschnięciu tynków z wszystkich ścian wielkiej płyty wzięły i .... spadły.
O takich duperelach jak wiatronieszczelne okna, czy ściany nawet szkoda gadać, bo każdy kto powąchał blokowisk wie czym to pachnie....

Ale miało być o śmisznotach... taka częstochowska historyjka mi się przypomniała.
Jeden ormowiec - w czasie kiedy wierni religijni i opozycyjni układali w stanie wojennym z kwiecia i swieczek krzyż który od Jasnej Góry "spływał" aż do Alej - gryziony zapewne wyrzutami na sumieniu schylił się i zapalił zgasła świeczkę. na to z bocznej parkowej furtki wyszło smutnych panów dwóch i poprosiło o dowód. W momencie kiedy czlen ormo sięgał po dokument otrzymał solidny cios w nos i poprawkę między oczy. To chłopaki z pobliskiej komendy wojewódzkiej z sekcji SB urządzili sobie spacerek z atrakcjami.
Kiedy ów poszkodowany ormowiec pojawił się w pracy ze ślicznie pokolorowanym oczętami to koledzy pytali czemu od pierwszej razy nie był czujny i nie pokazał legitymacji ormowskiej? Zarobiłby tylko raz i nie po oczach:):)

Alsko
13-03-2012, 22:16
Od kogo? I gdzie ...rozdawali?Łoj, Pluto! Jaki ty niekumaty i zapominalski.
Czekał 30 lat? Czekał. No to z nudów wpłacał a to wstępne opłaty, a to tzw. ups! teraz ja zapomniałam, jak toto się nazywało. Takie cuś a konto spłaty raty.
No i kiedy wreszcie doczekał - to co? Dali mu.
Bo mogli nie dać, o!

No widzisz! Dostałeś przydział.
A mogłeś nie dostać. I jeszcze poczekać.

iwasiwa
14-03-2012, 00:23
Mieszkania w PRLu były deficytem,były książeczki mieszkaniowe.Budownictwo posuwało się w żółwim
tempie,budowano bloki z wielkiej płyty,dobrze,że
zrezygnowano,z ''wzoru radzieckiego'',gdzie była
jedna łazienka przeznaczona na kilka mieszkań.
Zwielkiej płyty wznoszono głównie wysokie budynki
/10 i więcej pięter/.Warunkiem otrzymania mieszkania byl nawet ożenek,co pokazuje film;Człowiek z m3.
Mieszkania były złej jakości,było bardzo dużo usterek,najlepiej,obrazowo pokazał to S.Bareja w filmie
''Alternatywy4''.

Paula
14-03-2012, 08:33
Dziewięć lat ( mając wkład mieszkaniowy- rodzice wpłacili w 1967roku - chodziłam jeszcze do szkoły) czekaliśmy na mieszkanie spółdzielcze w Gdańsku. Zanim minęło te dziewięć lat obiecywano wcześniej na konkretnym osiedlu - Osiedle Młodych, Żabianka a czas leciał, w końcu dostaliśmy- lata 70-te. na osiedlu - Morena Xp.winda - szwedzka- puszka.
Mieszkanie 42m bez balkonu, tylko balustrada, robiąca wrażenie. Wszystkie okna od południa, toteż latem można było zwariować. Po latach już można było kupić żaluzje. Najśmieszniejsza była krzywizna ścian. Akustyka była perfekcyjna, bo kiedy sąsiad niżej sikał słyszalność była nawet przy muzyce. Kłótnie sąsiadów weszły w krew, a stukot windy jeszcze do dzisiaj słyszę. Za oknami tuż tuż budowa następnego bloku, a budowlańcy podpici i widać często po 13-tej w kolejce po piwo, alkohol.
Na szczęście po latach mogłam już mieszkać w swoim domu.

pluto37
14-03-2012, 22:14
No widzisz! Dostałeś przydział.
A mogłeś nie dostać. I jeszcze poczekać.

Nie mogli! Nawet te one, bo tow. Gierek bez tego z czystym sumieniem nie mógłby do stolycy autem czajka się przejechać, a to byłaby strata dla narodu:) :) :)
Nie mówiąc o tym, że towarzysze z pomniejszych kumitetów dostaliby burę:):)

Pal diabli ten kawałek.
Obrazka z ormowcem któremu buzienkę skuli SB-ki za pobożny uczynek żadne wyczyny socjalistycznej budowlanki nie sa w stanie przebić:):)

Alsko
14-03-2012, 22:34
Nie mogli! Nawet te one,
A! To pewnie przez ten walec.

A ja miałam czysty fart. W 1972 zapisana do spółdzielni. Na końcu kooooooolejki.
I nagle otwarła się możliwość przerzutu z małej spółdzielni do molocha. Nikt nie chciał. A ja byłam potrzebowska, więc hop!
Po niecałym roku się wprowadziłam. Nie to M, co miało być. Nie ta lokalizacja, nie to piętro.
Koszmarek jak u Załuckiego powyżej.
O ile dobrze pamiętam, to za jedyne 264 000 złotych ówczesnych polskich. Jako że płaciłam w ratach - dużo więcej toto kosztowało.
Ale się mówiło, że dostałam.

A obrazka takiego nie widziałam, za to widział mój mąż.
Ormowiec dostał manto od milicji. Cokolwiek byli zmęczeni i pomylało im się. Ot na zasadzie: "ta morda mi się nie podoba, w Nowogródku ty był?"
A pałki mieli nowej generacji. I buty - a jakże - podkute.

aannaa235
15-03-2012, 08:31
Na zdjęciu to jacyś murarze, tak pracowali we trzech za dwunastu, że mieszkanie czekałem prawie 20 lat.

Jak dostałem, to trzeba go było doprowadzić do stanu używalności częściowo własnymi siłami, częściowo opłacając fachowców.

ale dostałeś,jak sam napisałeś, a teraz kto dostanie nawet za 20 lat:(

aannaa235
15-03-2012, 08:38
miało być o "śmiesznotach" a wyszło jak zawsze,,,,,,,,

podziękowanie za co ,,,a za co kto chce,,,,,,

http://iv.pl/images/69002758791648296665.jpg (http://iv.pl/)

Alsko
15-03-2012, 10:48
PRL na wesoło?
To podobno narodziło się wśród polskiej diaspory w Kanadzie

Postulaty na VIII zjazd partii
Przenieść pomnik Mickiewicza do Poronina, żeby obaj twórcy Dziadów stali obok siebie
Nie produkować łóżek do spania, ponieważ rolnik śpi na sianie, robotnik na zmianie, student na wykładzie, prezes na naradzie, ORMO czuwa, MO śledzi, a reszta... siedzi
Zrównać inteligenta z robotnikiem, robotnika z chłopem, a chłopa - z ziemią

pluto37
15-03-2012, 21:04
PRL na wesoło?
To podobno narodziło się wśród polskiej diaspory w Kanadzie

A mnie sie dalej podoba wierszyk z pomnika Lenina w Nowej Hucie gdzie jacyś dobrzy ludzie ułożyli pare starych trepów i wrak roweru.
Bierz rower i buty
I spier...j z Nowej Huty.

I drugi napis [o którym warszawscy tambylcy donosili] z okresu stanu wojennego z transparentu z okazji rocznicy przyjaźni z towarzyszami ze wschodu.
Nad jakims wiaduktem wywieszono wiernopoddańczy napis spreparowany ruskimi bukwami: 40 liet polsko-sovietskowo drużestwa za jakis czas krasnoludek jakis uzupelnił tez bukwami ...I CHWATIT!!!!
Wisiało to ponoć dosyć długo, dotąd do kiedy jakis bardziej kumaty towarzysz z ruskiej ambasady przypadkowo podniósł wzrok i to biezobrazie przeczytać raczył.

iwasiwa
16-03-2012, 18:48
ROLNICTWO W PRLu
------------------------
Cechą rolnictwa w PRLu bylo olbrzymie zacofanie
Ogólna liczba traktorow nie przekraczała 1000sztuk,
Mało było również innych maszyn,choćby
Żniwiarek czy siewników.
Polska Ludowa wydzwignęła rolnictwo z upadku.
Z pomocą państwa.przyspieszono rozwój
produkcji rolnejwzrosły plony podstawowych
roślin uprawnych,oraz pogłowia zwierząt
gospodarczych,zaczęły powstawać PGRy.

48166

iwasiwa
16-03-2012, 19:00
Rolnik pyta rolnika jąkałę
-Dużo masz królików?
-Trzy...trzy..trzy..sta..
-Nie żartuj sobie aż trzysta?
-Nie..trzy...trzy sta...re i dwwa młoode!

Alsko
16-03-2012, 20:00
Ogólna liczba traktorow nie przekraczała 1000sztuk,
Mało było również innych maszynAle za to co roku brakowało sznurka do snopowiązałek ;):D
http://pl.wikipedia.org/wiki/Snopowi%C4%85za%C5%82ka

Cytat z Nonsensopedii Problem sznurka do snopowiązałki w PRL-u – sznurek ten, pomimo dużej produkcji i braku eksportu, nie istniał w praktyce i jego brak wymagał zastosowania domowych środków zaradczyc

iwasiwa
16-03-2012, 20:52
PGRy padły z początkiem lat 90 tych,
jedyny z tego okresu został
Kietrzański Kombinat-to relikt przeszłości,
PGR w najczystrzej postaci.
Przez pół wieku PRLowski twór,
nigdy nie zanotował straty.
---------------------------
''Gdzie się podziały te PGRy
-tłuściutkie świnki,jurne ogiery
-gdzie ta kaszanka,bimber,śmietanka,
-dziś tylko gnaty wrzucam do garnka''

48170

JanuszB
16-03-2012, 20:58
ROLNICTWO W PRLu
------------------------
Cechą rolnictwa w PRLu bylo olbrzymie zacofanie
Ogólna liczba traktorow nie przekraczała 1000sztuk,
Mało było również innych maszyn,choćby
Żniwiarek czy siewników.
Polska Ludowa wydzwignęła rolnictwo z upadku.
Z pomocą państwa.przyspieszono rozwój
produkcji rolnejwzrosły plony podstawowych
roślin uprawnych,oraz pogłowia zwierząt
gospodarczych,zaczęły powstawać PGRy.

48166

Nie żartuj sobie :D

JanuszB
16-03-2012, 21:00
Przez pół wieku PRLowski twór,
nigdy nie zanotował straty.

Nie żartuj sobie, bo już mnie boki bolą ze śmiechu :D

Alsko
16-03-2012, 21:15
Nie żartuj sobie, bo już mnie boki bolą ze śmiechu :DJanuszku, tu akurat Iwa ma rację. Zobacz
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110828/REPORTAZ/683344333

JanuszB
16-03-2012, 22:41
Januszku, tu akurat Iwa ma rację. Zobacz
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110828/REPORTAZ/683344333

Jedna jaskółka nie czyni wiosny :)

Matrix
16-03-2012, 22:50
Do PGR -ów trzeba było znaleźć odpowiednich ludzi, a nie likwidować ze względów ideologicznych. Za to teraz Smithfield i Montsanto zatruwają iście po hamerykańsku zachodniopomorskie. Zamiast się śmiać, trzeba tam pojechać i zobaczyć . Ręczę, że rozbawienie przejdzie jak ręką odjął.:rolleyes:

Alsko
16-03-2012, 23:14
Zamiast się śmiać, trzeba tam pojechać i zobaczyć . Ręczę, że rozbawienie przejdzie jak ręką odjął.:rolleyes:Nie pojadę i nie zobaczę z przyczyn nie ode mnie zależnych.


Owszem, zgadzam się, że należało PGR zagospodarować po gospodarsku.
Szkoda tylko, że takim pouczającym, protekcjonalnym tonem piszesz. :(

iwasiwa
16-03-2012, 23:43
Szkoda ,że nie wszyscy traktują pewne sytuacje
z przymróżeniem oka,wszędzie jeszcze można
spotkać pozostałości po PRLu ,bo tak naprawdę,
to my jeszcze tkwimy w tym systemie,który jest tylko
ulepszany,doskonalony,wszystko jest w zasięgu ręki,ale
czy to jest wszystko co nas cieszyć powinno,napewno nie!
Zostało nam tylko pośmiać się z sytuacji ,z siebie ,a może
i z kogoś ale to też jest sztuka,więc proszę lepiej
pośmiejmy się,bez zbędnych :rolleyes: :rolleyes: :(

48172
Dla rozładowania złych myśli,coś co nie jest związane z tematem,ale temat zawsze można zmienić.

JanuszB
16-03-2012, 23:46
Do PGR -ów trzeba było znaleźć odpowiednich ludzi, a nie likwidować ze względów ideologicznych.

Brat skończył studia rolnicze, był na praktyce w PGR w czasach końcówki PRL

To co tam zobaczył, przekazał w trzech słowach: smród, bród, pijaństwo.

Matrix
17-03-2012, 01:14
Brat skończył studia rolnicze, był na praktyce w PGR w czasach końcówki PRL

To co tam zobaczył, przekazał w trzech słowach: smród, bród, pijaństwo.


To prawda, ale można inaczej czego dowodzi artykuł z linka podanego przez Alsko. Kilka lat temu czytałam o podobnym przypadku w GW. Może to ten sam PGR. Nie pamiętam.
Rzecz - mówiąc brzydko - w materiale ludzkim.
Nie mierzę wszystkiego jedną miarką .:)

Dela
18-03-2012, 17:40
Dożynki za to były huczne...;)

iwasiwa
18-03-2012, 21:06
Świętowano i to z całą pompą!

48188