PDA

View Full Version : Czy lubimy i co pożyczać?


inka-ni
03-08-2007, 23:42
Nie lubię pożyczać,ale pąrę razy wyjątkowych sytuacjach pożyczylam od bliskich znajomych,jak chcialam wykupić mieszkanie,a w mojej pracy byly tylko pożyczki z kasy zapomogowo-pożyczkowej,jak TV się spalil przez burzę i to chyba wszystko.No czasem od sąsiadki jak braklo cukru,jajka,ona tez odemnie.Więcej grzechów nie pamiętam...

Basia.
04-08-2007, 00:55
niczego pożyczać od kogoś i sama też wolę dać niż pożyczyć /chodzi mi o ciuchy/, pieniądze jeżeli ktoś z moich znajomych potrzebuje pożyczam.

an_inna
04-08-2007, 09:43
Nie lubię pożyczać komuś książek :) Ba, są tacy znajomi, którym za nic książki nie pożyczę. Robię się wtedy wyjątkowo asertywna.
Pieniędzy od nikogo nie pożyczam, tylko zaciskam pasa. Wyjątek - kredyt na mieszkanie. Nie lubię poprostu zaciskać pasa pod mostem :)

Alsko
04-08-2007, 09:55
książki pożyczam niektórym, ale bezczelnie przy tym kimś wpisuję do specjalnie założonego skoroszytu. I upominam się aż do skutku, grożąc najazdem i walką na kosy. Niestety, dużo mi w ten sposób przepadło.
Ciuchów od nikogo nie pożyczam od czasu, gdy moja "owczarka niemiecka" zeżarła cudze portki.
Forsę pożyczałam w czasach, gdy nie miałam w perspektywie problemów z oddaniem. Zwracałam o czasie lub przed.
A ja innym... Wagi nie potrafią być asertywne, psiakrew!
:D

en_vogue
04-08-2007, 17:34
książki pożyczam niektórym, ale bezczelnie przy tym kimś wpisuję do specjalnie założonego skoroszytu. I upominam się aż do skutku, grożąc najazdem i walką na kosy. Niestety, dużo mi w ten sposób przepadło.
Ciuchów od nikogo nie pożyczam od czasu, gdy moja "owczarka niemiecka" zeżarła cudze portki.
Forsę pożyczałam w czasach, gdy nie miałam w perspektywie problemów z oddaniem. Zwracałam o czasie lub przed.
A ja innym... Wagi nie potrafią być asertywne, psiakrew!
:D

Zgadzam się ze wszystkimi.
Nie lubię pożyczać nauczona doświadczeniami -przykrymi.:mad:

Basia.
04-08-2007, 19:45
że ja jestem bardzo przywiązana do swoich "dóbr" /nie mam na myśli pieniędzy/ i wolę sprawić prezent niż pożyczyć.

Sanna
04-08-2007, 20:01
Nie pożyczam od nikogo i nie lubię pożyczać komuś.Pieniądze jak muszę pożyczam z banku a innych rzeczy staram się nie pożyczać.Nie umiem jednak do końca odmówić pożyczki i jestem wtedy na siebie zła.Drobne rzeczy po prostu daję i nie traktuję jako pożyczki.

Sunshine
04-08-2007, 20:46
Brrr...nie cierpię,nigdy nie pożyczam bo niby co miałabym/pożyczać/.
Ciuchy-wyłącznie własne,sprzęt elektroniczny-wielkie ryzyko.
Pozostaje problem z ksiązkami,też w ten sposób straciłam wiele cennych,więc teraz bez wielkiej żenady mówię poprostu NIE!

Ala-ma-50
04-08-2007, 21:26
A ja pożyczę prawie wszystko..i jak narazie nie miałam problemów..by ktoś czegoś nie oddał..
Nie lubię natomiast prosić o pożyczkę..jeśli już jestem zmuszona to zrobić ..przychodzi mi to z najwyższym trudem...i zawsze zwracam wszystko w terminie .
Jeśli mogę to nawet przed.
Pozdrawiam.

Nika
05-08-2007, 11:35
Pożyczam głównie książki,nie zapisuję i potem płaczę...

en_vogue
05-08-2007, 14:34
Pożyczam głównie książki,nie zapisuję i potem płaczę...

Ja też książki pożyczam,zapisuję komu i domagam się oddania

http://img69.imageshack.us/img69/7334/13eq5.gif (http://imageshack.us)
.

Basia.
05-08-2007, 17:14
Pożyczałam książki, filmy ........... zapisywałam .......... i wielu nie otrzymałam z powrotem. Dlatego powiedzialam sobie: basta.

Honorka1949
05-08-2007, 20:35
Nie lubie pozyczac od kogos. Nie robie tego.Ja natomiast pozyczam, ale rowniez zapisuje , ksiazki i filmy., narzedzia - wiertarke , szlifierke, wiertla itp. Zazwyczaj jest to na wieczne nieoddanie wiec teraz wykorzystuje wszelkie sposoby , aby moje rzeczy odzyskac. Niestety , czesto przy tym traci sie przyjaciol/ splacilam kredyt przyjaciolki /. No coz.... na bledach czlowiek uczy sie cale zycie!

Malgorzata 50
06-08-2007, 01:20
A pamietacie taka urocza ksiażećzkę o Rodzinie Pozyczalskich

an_inna
06-08-2007, 08:06
A pamietacie taka urocza ksiażećzkę o Rodzinie Pozyczalskich
Widzę Małgosiu, że mamy bardzo podobny zestaw lektur:)

Nika
06-08-2007, 09:24
Zapewne powinnam zapisywać,ale ciągle wierzę w ludzką przyzwoitość,muyślę,że skoro ja oddaję w terminie,to inni też,zawłaszcza że mam książki podpisane.A poza tym nie potrafię odmowić.

Bianka
06-08-2007, 11:36
Staram się nie pożyczać. Ani "w tę ani wewtę". Musiałam jednak wziąć kredyt z banku na wykup mieszkania i teraz sie męczę :mad:
Córce "pożyczam" różne rzeczy :)

hannabarbara
06-08-2007, 11:49
Organicznie nie cierpię pożyczek! Wolę pożyczać komuś. A,że dłużnicy nie zawsze oddają, to też prawda. Jak jednak nie odda raz, to na ogół przestaje być stałym dłużnikiem.I mam go "z głowy".

kufa86
07-01-2008, 10:53
Pożyczałam książki, filmy ........... zapisywałam .......... i wielu nie otrzymałam z powrotem. Dlatego powiedzialam sobie: basta.
Dokładnie tak.
Powiedziane jest "Pożycz a stracisz znajomego"
i to się często sprawdza.

inka-ni
07-01-2008, 12:40
Ja kilka razy pożyczalm pieniądze od osób które same zaproponowaly,jak wykupywalam mieszkanie,to jeszcze w pracy,póżniej też pożyczalam bo brakowalo mi przy remoncie mieszkana.Przyżnam iż nocami myslalam,by jak najszybciej oddać,co robilam wczesniej niż w umówionym terminie.Uffff teraz już nie robię żadnych pożyczek.I oby nigdy nie bylo takiej sytuacji.

Sgerr
07-01-2008, 18:57
Ja pożyczam tylko programy i książki. Ale to drugie sporadycznie jak taki jeden łepek nie oddał mi do dziś Niekończącej się Historii.

Pani Slowikowa
07-01-2008, 19:06
Staram się nie pożyczać. Ani "w tę ani wewtę". Musiałam jednak wziąć kredyt z banku na wykup mieszkania i teraz sie męczę :mad:
Córce "pożyczam" różne rzeczy :)

Jezeli meczysz sie pozyczka z banku to mozesz zastosowac pewna manipulacje .. Zanim jeszcze splacisz mieszkanie to sprzedaj je z zyskiem.. potem kup drugie mieszkanie ( znowu pozyczka z banku) pobedz w nim troche i znowu sprzedaj.. Tak wiele osob robi tutaj i w ten sposob splacaja sobie to ewentualne juz ostatnie mieszkanie..
Jedyny problem to czy w Polsce banki daja te hipoteczne pozyczki ludziom starszym? Tu daja kazdemu byle byl wyplacalny..

Alsko
07-01-2008, 19:11
Ja pożyczam tylko programy i książki. Ale to drugie sporadycznie jak taki jeden łepek nie oddał mi do dziś Niekończącej się Historii.
Jestem zła, kiedy muszę pożyczyć komuś książkę. Nagminnie nie oddają. To jest jakaś przypadłość, której nie rozumiem.
Ostentacyjnie wpisuję do skoroszytu przy pożyczającym i... nic nie pomaga.
Bardzo dużo tomów wyszło mi w ten sposób z domu :mad:

Ewita
07-01-2008, 19:14
...wyciekło mi w ten sposób już tyle książek, że... zaczynam być niegrzeczna! Najgorsze, że ta choroba szerzy się i wśród najbliższych!!!:mad:

Alsko
07-01-2008, 19:24
Kiedy Martuśka kręci się koło regału - zaczynam być nerwowa.
A Marcin posiał "Pana Tadeusza" w 2 egz. Bo w jednym były przypisy, a w drugim ryciny. Oba egzemplarze wcięło. Podobno za pózno się upomniałam - zgubił, biedaczek, ślad :confused:

Benigna
07-01-2008, 19:35
Kiedyś pożyczałam wszystko wszystkim i często źle się to
kończyło. Najbardziej żal mi było książek. Nie zapisywałam,
zapominałam albo monity nie pomagały. Od niedawna nauczyłam się odmawiać. Mogę pożyczyć tylko dzieciom.
Miałam też dziwną i przykrą historię z pożyczeniem koleżance pieniędzy. Miało byc na pół roku, prosiła o prolongatę, przepraszała, ok, zgodziłam się bo akurat nie potrzebowałam.
Po roku poprosiłam o zwrot, odpowiedziała, że właśnie mi miała oddać, stwierdziłam że dobrze sie składa, oddała.
I przestała się odzywać. Ja akurat miałam ciężki okres /ojciec
w szpitalu/ i tez nie dzwoniłam. Po 2-ch miesiącach były jej
imieniny, oczywiście dzwoniłam na komórkę i stacjonarny
- nie odbierała /wiem, że wyświetlał jej się mój numer/.
Wysłałam więc SMS-a z życzeniami - cisza.
Nie mam pojęcia o co jej chodziło, minęło ponad pół roku.

Dzidka
07-01-2008, 19:59
Benigno, jest kilka przysłów związanych z opisanym przez Ciebie tematem.
Jedno pamiętam. Pożycz pieniądze, a stracisz przyjaciela.
Chyba to tak brzmiało, no może podobnie.

Benigna
07-01-2008, 20:06
masz rację, jest takie przyslowie, ale mechanizmu nijak nie
rozumiem.

Sgerr
07-01-2008, 20:15
Inne dobre przysłowie mówi:

"Dobry zwyczaj, nie pożyczaj" :D :D :D

Karol X
07-01-2008, 21:10
Pozyczylismy kiedys pieniadze znajomej.
Oddala w czasie,tak jak obiecala tzn.rano umowionego dnia,a wieczorem przyszla do nas pozyczyc te pieniadze,ktore oddala rano.
Odmowilismy.
Uznalismy,ze to pozyczanie nigdy by sie nie skonczylo.

Nika
08-01-2008, 08:29
Chętnie pozyczam,ale jak ktoś mnie zawiedzie to ma szlaban.