PDA

View Full Version : historie przedmiotami pisane


Nika
09-08-2007, 09:21
4855-do otworzenia tego wątku zainspirowala mnie książka Piotra Dzięciołowskiego pod takim własnie tytułem.Jej motto brzmi:"Nasze rzeczy mogą mieć wartość materialną,mogą jej nie mieć,ale dla nas i tak mogą być bezcenne.."Jest to zbiór uroczych opowieści znanych i lubianych osób o przedmiotach dla nich niezwykle ważnych.
Na pewno każdy z nas ma taki /czasem kilka/przedmiot...zapraszam do sentymentalnych opowieści.

Nika
09-08-2007, 09:25
Jednym z takich własnie reliktów pamięci jest obrazek wykonany 35 lat temu przez mego Tatusia-kompozycja z suszonych kwiatów na kremowym płótnie.Pamietam,jak razem je zbieraliśmy,szyliśmy,a potem Tatko w jesienne wieczory układał z nich bukieciki i oprawiał..to bezcenny skarb...

Alsko
09-08-2007, 09:55
W czasie Powstania Warszawskiego spłonęło wszystko "tamto". Więc dla mnie, wśród wielu, wielu innych skarbów jest np. damski scyzoryczek z nożyczkami i licha rameczka do zdjęć uchowane przez mego ojca. Bo w tym "siedzi" i on, i tamto spalone dzieciństwo. A, i jeszcze notes brydżowy zapisany przez tych, których już nie ma. I dwa zwykłe drewniane wieszaki do ubrań, podpisane.
Śmieciara jestem i już!!!

Nika
09-08-2007, 11:25
20 lat temu na strychu u teściowej znalazłam stary zegar z kurantem.Pozwoliła go zabrać.mąż odrestaurował/tylko porcelanowa tarcza nieco sfatygowana/i wisi w naszym domu,pięknie tyka iwybija godziny.Uwielbiam go.

POLA
09-08-2007, 11:50
mieszkanie to muzeum, ale o tym przy okazji. Też odnawiałam zegar, osobiście i własnoręcznie oraz bardzo profesjonalnie, bo to nie tylko tarcza i to coś, co "dinda", ale i obudowa z drewna, a to już wyższa szkoła jazdy. Jak już był śliczny, dałam bratu, na pamiątkę ten kawałek historii rodzinnej.
Kocham te moje "bibeloty".

Pani Slowikowa
09-08-2007, 14:36
to tez jest muzeum pamiatek rodzinnych. Trzese sie nad kazdym przedmiotem ktory nalezal do mojej babci , mamy, taty.. Sa to moje "relikwie" Nieraz je ogladam, glaszcze i ....nie smiejcie sie ale je caluje :)

Lila
09-08-2007, 15:06
Moje mieszkanie to misz masz.Przedmioty prawie muzealne wymieszane z nowoczesnymi...
Szabla ułańska ,rodzinna pamiątka.Nieraz myślę ,ile ona ma na sumieniu,bo brała udział w kampanii wrześniowej.

Ale najdziwniejsza pamiątka jaką mam i najbardziej działająca mi na wyobraźnię ,to nieznany mi oficerski order koloru czerwonego z wygrawerowanymi literami RP na białym tle i z czerwoną wstążeczką.
Został on podarowany mojej córce przez jej kolegę -prawnika z Bawarii...
Mogę się tylko domyślać,że właściciel tego orderu dobrowolnie go Niemcom nie oddał..

Szkoda,że przedmioty nie mogą mówić...

Pani Slowikowa
09-08-2007, 15:10
masz racje..gdyby te przedmioty mialy oczy i uszy...
Ja ma u siebie przedmiot ktory przetrwal nie tylko Powstanie Warszawskie ale i rewolucje Pazdziernikowa.. Ja jestem juz czwatra generacja..

Honorka1949
09-08-2007, 15:48
U mnie rowniez jest stary zegar ma jakies 70 lat.Z wahadlem, wybija godziny. Pieknie obudowany, klumienki , rozne ozdoby.Moj Jasku go konserwuje i naprawia.Zajmuje honorowe miejsce w naszym domu.Mam tez bardzo stare azurowe talerze do ciasta i owocow.To po moich rodzicach.Przechowuje tez pierwsze rysunki i laurki mojej corki i wnuka.

Ewita
09-08-2007, 15:52
a pierścień herbowy (pochodzę ze szlachty), własnoręcznie wypiłowany przez mojego ojca w niewoli z łuski po pocisku... Ma dla mnie wartość większą niż ten autentyczny, złoty, z krwawnikiem...

hebra
09-08-2007, 19:44
to zaczynam od mojej pasji książki;
podręcznik do historii dla panienek z pensji wzbudzjący ogólną radość z przedmowy ,podręcznik historii greki,książka Instytutu Propagandy Państwow-Twórczej -;Józef Piłsudski;,
Kronika Rodzinna spisana przez jedną z Lewandowskich rodzinny warszawskiej po pokolenie moich córek.
Srebna papierosnica z wpisami akowców mojego teścia.Kilkanaście przedmiotów użytkowych z porcelany,starych mebli wygodnych ale bardzo ciężkich
I tak w domu przeplata się wspólczesność z wspomnieniami.
Ale to wszystko nadaje klimat w naszym domu.
4862

BUNIA
09-08-2007, 22:37
Z wielkim pietyzmem przechowuje serwetki koronkowe robione przez ukochana moja Babunie ,zegar scienny bardzo stary podarowany przez Nia , pioro wieczne "Pelikan" ktore przynioslo m i szczescie na maturze,pierwsze niezgrabnie kreslone rysunki mojej wnusi.....
W holu mam stara poniemiecka maszyne do szycia a w zasadzie jej korpus - ktora symbolizuje miejsce urodzenia Mojego Ojca .- przysiolek o nazwie "Stara Maszyna" w jednej z podkrakowskich wsi
Mam bardzo duzo zdjec rodziny mojego meza / w drugim holu na scianach/ - z okresu I -szej Wojny Swiatowej a takze ,Pilusudzkiego,,Biskupa Sapiechy ,,Moscickiego ...
Pon iewaz Ojciec meza byl oficerem 3 Pulku Strzelcow Podhalanskich to i z tego okresu nie brakuje okolicznosciowych fotek - rowniez sa one
"powieszone" w holu obok babek meza w pieknych bogatych strojach mieszczanskich - bo z takiej warstwy spolecznej sie wywodzi rod mojego meza /nieskromnie powiem ze mam bardzo ladnie brzmiace rzadko wystepujace w Polsce nazwisko ktorego korzenie siegaja XIV w o czym informuje tablica pamiatkowa umieszczona na jednym z kosciolow .....

Pani Slowikowa
09-08-2007, 23:45
Pofotografowalam wszystkie moje skarby tak zeby nastepne pokolenia wiedzialy co dla mojej rodziny i dla mnie jest wazne.

Lila
09-08-2007, 23:49
I zostawisz Asieńko spadobiercom fotografie,rozumiem?

A wartościowe przedmioty przeputasz za żywota ???:)
Nie powiem,że Ci odradzam...nie powiem...

Pani Slowikowa
10-08-2007, 00:01
No wiesz ale pomysl..
Nieeee !! o tym nigdy nie pomyslalam kurcze.. Ale moje dzieci juz sie szykuje na te pamiatki.. po 4 generacjach ..
Wiecie tu ludzie nie przywiazuja uwagi to takich glupot. Babcia umiera i wszystko idzie pod mlot.. sprzedaja za grosze wszystko.. Ja tule i kocham kazdy przedmiot ktorego dotykala kochana osoba.. Wydaje mi ie ze jeszcze ta osoba pachnie..
Chyba jestem nienormalna:confused:

Lila
10-08-2007, 00:05
Nooo,to się szykują przedwcześnie...

Album z fotografiami, oprawiony w skórę własnoręcznie złowionego aligatora na Florydzie,też będzie pamiątką.:)

Pani Slowikowa
10-08-2007, 00:18
to i u nas sa :confused:
Podchodza nieraz pod domy i.... czestuja sie jakims psem zy krolikiem..
Nieee.. zartuje !! Ale trzy godziny jazdy od nas TAK!!
Tu tylko kilka znaleziono w jeziorze.. Malych:rolleyes:

Niedlugo bedzie ich wiecej.. dzisiaj zanotowano temperature 129 Stopni F.. na sloncu a w cieniu 104. Bagatelka!!

Nika
10-08-2007, 08:04
Podoba mi się ten pomysł z fotografowaniem pamiątek.

BUNIA
10-08-2007, 08:22
Slowikowa ??
Przeciez Ty nam sie zywcem usmazysz - a propos czy nie mozecie miec normalnych stopni C tylko F ??
Pozdrawiam

Lila
10-08-2007, 09:12
Buniu...dobrze ,że zauważyłaś tę literkę F..

Ja już się bałam ,że Asia dzisiaj będzie grillowana...

Pani Slowikowa
10-08-2007, 13:24
ale co z tego jak to F i tak zostanie.. No w kazdym razie temperatura 40 kilka stopni w cieniu moze na grilowanie nie nadaje sie ale na sloncu zamkniety w samochodzie mozna sie upiec. ... doslownie. Jedyne co ze nie bedzie takich ladnych paseczkow jak na grilu.. ;)

Niko ciesze sie ze Ci sie podoba moj pomysl :D