PDA

View Full Version : Seniorzy za kierownicą - zalecana ostrożność - komentarze


Feminka
19-08-2007, 17:17
Komentarz do artykułu: Seniorzy za kierownicą - zalecana ostrożność (http://www.senior.pl/147,0,Seniorzy-za-kierownica-zalecana-ostroznosc,2632.html)
--------------------
a ja w wieku 53 lat zrobilam prawo jazdy i jeżdze dopiero od miesiaca swoim wlasnym samochodem wiec kiedy mam przestac jeździc?:) mam nadzieje, ze wyjezdze sie do tych 56:)
pozdrawiam

Karol X
19-08-2007, 17:30
Dobry komentarz,tylko powinien byc skierowany do tych "kierowcow" w wieku powiedzmy 18-25 lat(nie dotyczy wszystkich),ktorzy gdyby nie podloga w samochodzie,to pewnie pedal gazu wciskaliby do poziomu asfaltu.

Anielka
19-08-2007, 17:36
A ja uważam,ze każdy sam wiekiedy powinien przestac prowadzić/być kierowca/.Ja prawo jazdy posiadam od 21 roku zycia,przestalam prowadzić około 4 lat temu,kiedy zaczełam mieć kłopoty z zachwianiem równowagi /sprawa zwyrodnienia kręgów szyjnych ,uciski,chwilowe niedotlenienia/.Uważalam ,ze moge byc zagrozeniem na drodze i zrezygnowalam z prowadzenia samochodu,nawet rwoerem jeżdże w towarzystwie,poniewaz mam kłopoty przy powracaniu do pozycji na wprost .Nie rozumiem ludzi,którzy zdaja sobie sprawe,ze moga zagrażaźć nie tylko sobie ale innym i nadal prowadzą.5223Najpewniej czuje się na własnych nogach.Pozdrawiam serdecznie.

jolita
19-08-2007, 18:29
Feminko - temat jak wobec Was "małolatów" wymaga długiej dyskusji więc narazie pozwól, że okażę radość, że ponownie włączyłaś się do rozmowy...Witaj!

Malgorzata 50
19-08-2007, 18:33
Cytacik:Biorąc pod uwagę te statystki rodziny starszych kierowców powinny zwrócić uwagę na stan zdrowia oraz kondycję psychiczna swoich bliskich, w razie potrzeby warto zasięgnąć opinii lekarza.
Znaczy się trza was kierowcow powyżej 56 roku zycia najpierw ubezwłasnowolnić.Dziennikarstwo na stronie www.senior .pl -powala mnie nie po raz pierwszy!!!!

Feminka
19-08-2007, 18:50
ja tutaj jestem cały czas!:) podczytuje ciągle! i chocbym nie wiem jak długo krążyła w sieci to i tak na koniec zawsze zawitam tutaj...
z pisaniem gorzej..zgadzam sie:)
a moze to jest moje miejsce? a jeszcze do konca tego nie wiem?..:) czas pokaze..
pozdrawiam wszystkich serdecznie

Malgorzata 50
19-08-2007, 19:56
Feminko staramy sie jak możemy ,zeby cię zanęcić

Ewita
20-08-2007, 08:17
Prawo jazdy zrobiłam w 1986 roku. Trochę pojeździłam syrenką. Ale mój mąż, samochodziarz zakręcony - z rzadka za kierownicę mnie dopuszczał. Potem był wypadek (autobusowy), długa rehabilitacja i niedowład nóg. Prawo jazdy miałam, ale traktowałam je, jak pamiątkę raczej. A po śmierci Andrzeja, kiedy zostałyśmy z Anią bez możliwości przemieszczania się (no, nie - wózek elektryczny mam) kupiłam sobie mojego melexa i robię użytek z prawka już trzeci rok. Myślałam, że będę musiała się od początku uczyć - oceny odległości, szerokości, odruchów - a nieprawda, tylko trochę poćwiczyć musiałam. Jeżdżę sobie powolutku, moje nogi nadążają więc spokojnie z naciskaniem na pedały (a tego się bałam), no ale jeśli z górki i z wiatrem w plecy wyciągnę 25/godz - to dumna jestem!:D Kierowca bombowca ze mnie pełną gębą, ha!

Malgorzata 50
20-08-2007, 08:20
ale nie trzeba do ciebie zwolywac konsylium rodzinnego czy umysł ci jeszcze pozwala ...przynajmniej

Ewita
20-08-2007, 08:26
...taką mam nadzieję przynajmniej. Ale wiesz, Małgosiu: każdy wariat uważa, że to on jest normalny a wszyscy wokół chorzy umysłowo:D

Malgorzata 50
20-08-2007, 08:29
przy tym pędzie swojego pojazdu ....nie ma potrzeby stwierdzać kto ma rację...gnaj sobie w pełni sił wszelakich a;bo i nie w pełni najwyżej guza komuś nabijesz,,ja kulturalnie i z zaangażowaniem komentuję fantastyczny ,jak zwykle,artykił w naszej gazetce zakladowej, a nie twój stan zdrowia psychicznego Ewitko.No to chlup te kawę!!!!

Ewita
20-08-2007, 08:40
Jeszcze łyczek, jeszcze dwa - zanim moje suki zmuszą mnie do zrobienia im śniadanka... Aza - głodomór jeden - już od godziny podchody różne stosuje:D . Ale melexem jeździć uwielbia - docenia mój talent :)

Alsko
20-08-2007, 08:43
ja też! Talent i pomyślunek. Wymyślić melexa nie tak łatwo.

Tzn. nie od podstaw, o używanie mi chodzi :D

Malgorzata 50
20-08-2007, 08:49
A czy jest to melex kabriolet czy posiada jakiś daszek?

Ewita
20-08-2007, 09:13
jest zabudowane. Wygląda jak "sfilcowany minibus" - jak moi znajomi mówią. Ma troje drzwi (dwoje w kabinie i duża klapa z tyłu), szyberdach i jest śmieszny. Jak dotrę do zdjęć, które mi wczoraj mój syn gdzieś wciupił w systemie - to podeślę fotografię :D

Anielka
20-08-2007, 09:27
Jeżeli ktos sam nie jest w stanie ocenić czy powinien prowadzić,nie widzę nic szczególnego w zwoływaniu konsylium rodzinnego.W mojej rodzinie był taki przypadek.Mój kochany Tatus tryz lata temu zapadł był na żaćme obu oczu i prowadził samochód a mało nas nie pozabijał,ale dopiero jak sie Tir o niego/to znaczy od strony kierowcy/ otarł to chyba go oświeciło,bo nawet samochód sprzedal i szybciutko do okulisty i oczka zoperował,ale po roku znowu samochód kupił i jeżdzi,a czy powinien?Mnie sie wydaje,ze nie bo jeszcze ma jaskre,ktorej sie zoperowac nie da ,a ona zaburza widzenie w kacikach oczu,ale Tatuś ma zawsze racje i wszystko wie najlepiej.Pozdrawiam i przepraszam,ze sie tak wymadrzam,ale na niejednym wypadku drogowym bylam robiąc ogledziny.5261Dla niektórych to jest bezpieczny środek przemieszczania sie i to tez z zachowaniem szczególnej ostrożności.:) :)

Ewita
20-08-2007, 09:47
http://voila.pl/0sxp3/?1
Tak wygląda melex - a przy okazji popatrzcie - ważyłam na tym zdjęciu 89 kilo!

Alsko
20-08-2007, 09:52
dla mnie bomba! :)
Sfilcowany pojazd, ale przede wszystkim właścicielka :D
Gdzie te kilogramy, wcale nie widać! Pewnie Ty je czułaś, ale nie oglądający.
A ten blondas to może Berbeć?

Ewita
20-08-2007, 09:57
To koleżanka z forum niepełnosprawnych IPON. Zdjęcie było zrobione na spotkanku, które się u mnie odbywało:) ponad rok temu...

Alsko
20-08-2007, 10:03
Co ślepemu po oczach! Dopiero za drugim rzutem oka dojrzałam pewien naddatek chyba wieku.
Dobrego dnia! Idę pomieszkać, kocury mają pretensje o coś, chyba żarcionko im się nie podoba. :-))

Malgorzata 50
20-08-2007, 10:15
Malex -super!!!!!! Kierowczyni melexa -tyz mimo tych kg co się nimi chwali

Malgorzata 50
20-08-2007, 10:21
Jeżeli ktos sam nie jest w stanie ocenić czy powinien prowadzić,nie widzę nic szczególnego w zwoływaniu konsylium rodzinnego.W mojej rodzinie był taki przypadek.Mój kochany Tatus tryz lata temu zapadł był na żaćme obu oczu i prowadził samochód a mało nas nie pozabijał,ale dopiero jak sie Tir o niego/to znaczy od strony kierowcy/ otarł to chyba go oświeciło,bo nawet samochód sprzedal i szybciutko do okulisty i oczka zoperował,ale po roku znowu samochód kupił i jeżdzi,a czy powinien?Mnie sie wydaje,ze nie bo jeszcze ma jaskre,ktorej sie zoperowac nie da ,a ona zaburza widzenie w kacikach oczu,ale Tatuś ma zawsze racje i wszystko wie najlepiej.Pozdrawiam i przepraszam,ze sie tak wymadrzam,ale na niejednym wypadku drogowym bylam robiąc ogledziny.5261Dla niektórych to jest bezpieczny środek przemieszczania sie i to tez z zachowaniem szczególnej ostrożności.:) :) Yo sugestia autora artykuliku.A co do reszty -moj ojciec wycofal się z prowadzenia samochodu jak uznal ,że ma problemy ze słuchem-ale to jest prawdziwy facet co to nie udaje ,ze jest inaczej niz jest -teraz wozi rodziców ,gdy jest taka potrzeba mój brat -tyz w wieku zagrozenie siejacym, wg autorów, bo ma 55-natomiast mama mojej przyjaciółki pare lat jeżdziła na czuja-bo niedowidziala i niedosłyszala -a ze charakter miala zelazny, zadne narady familijne na ten temat, tudzież rozmowy indywidualne nie byly w stanie jej zmoc .Na szczęście pewnego dnia rozum jej wrocił i tak cos kole 80-tki dala sobie spokój.Ax tak na marginesie -kocham te artykuliki:):)

Lila
20-08-2007, 10:40
Totalna głupota..
Ile mam lat ,wszyscy wiedzą.Przypomnę o tym w lipcu za rok.
Jeździłam,jeżdzę i będę jeździć.
Miałam udar mózgu i 2 lata nie jeździłam.
Później zaczęłam ostrożnie.Efekt taki iż jeżdzę normalnie,z tym tylko ,że z auta sportowego przesiadłam się na mniejsze ,ale wygodniejsze -z czterema Air bagami i nie wypuszczam się daleko..
Uważać należy bardzo,ale na nowych zdobywców prawka,którzy jeżdżą szybkimi wrakami.Bo takich jest większość tych powypadkowych ,sprowadzonych do Polski.

Moja córka miała niedawno okropny wypadek ...taki,że auto obejmuje szkoda całkowita.Czyli nadaje się do kasacji,bo poszedł silnik ,podwozie a karoseria z jednej strony tylko..
Tam gdzie stoi ,zgłaszają się chętni do kupna..
Powiedzcie mi ,co będzie ,jak z takim autem spotkamy się na drodze ? Pięknym i nowym ale całkowicie nieobliczalnym ?
A jestm przekonana iż PZU je sprzeda..

bogda
25-08-2007, 23:01
Lila...tak u młodych jak i u seniorów zawodzi najczęściej brak wyobrażni i odpowiedzialności za to co robią....ja jestem cykor na drodze i dlatego nie mam prawa jazdy i nie będę miała, chociaż czasem bardzo by się przydało....

Malgorzata 50
25-08-2007, 23:52
Ja tyz nie mam i nie bede bo troskam się o bezpieczeństwo naszych drog .A serio jasne ,ze nie kazdy umie się przyznać sam przed sobą ,ze bedzie ...ale od tego powinna być jakas kontrola -koniecznosc badan okresowych i stwierdzania zdolnosci do prowdzenia pojzdu mechanicznego od jakiegos tam wieku -chyba jest coś takiego ....Inną sprawa jest ze chamstwo na naszych drogach nie ma sobie rownego chyba nigdzie i to niestety czesciej za sprawa zupelnie młodych kierowców.Nigdzie np.pieszy na PASACH nie musi gnac jak sarna scigana przez sfore psow zeby przedtrzec sie na druga stronę bo jesli nie ma swiatel toczy sie permanentna gra pt "kto pierwszy..."

Basia.
26-08-2007, 00:31
ponieważ doszłam do wniosku, że jestem antytalentem ....... przestałam prowadzić samochód w trosce o bezpieczeństwo na drodze i swoje siedzenie, bo z pewnościa trafiłabym do pudła za spowodowanie wypadku.

Malgorzata 50
26-08-2007, 00:33
No,mądra z ciebie staruszka...;)

Basia.
26-08-2007, 00:35
No,mądra z ciebie staruszka...;)
małolato, a melexik Ewity świetny.

Malgorzata 50
26-08-2007, 00:40
Malexik Ewity pierwsza klasa a jesli chodzi o to slowo na s... to na jednym melexie jedziemy!!!!

Basia.
26-08-2007, 00:46
Malexik Ewity pierwsza klasa a jesli chodzi o to slowo na s... to na jednym melexie jedziemy!!!!
dlatego nie będę trollować.

emka46
26-08-2007, 16:31
Parę dni temu przeżyłam horror jadąc za panią wieku "na oko" około 80-tki i w grubych ciemnych okularach.Jechała na drodze poza miastem z szybkością 30km/godz. a na zakrętach/było ich dużo/ 20 km/godz.,przy czym mało nie wjeżdżała na pobocze albo na przeciwny pas ruchu.Strach ją było mijać,wiozła z sobą drugą panią w podobnym wieku.Chyba im życie już nie było miłe.

Sunshine
26-08-2007, 16:39
Parę dni temu przeżyłam horror jadąc za panią wieku "na oko" około 80-tki i w grubych ciemnych okularach.Jechała na drodze poza miastem z szybkością 30km/godz. a na zakrętach/było ich dużo/ 20 km/godz.,przy czym mało nie wjeżdżała na pobocze albo na przeciwny pas ruchu.Strach ją było mijać,wiozła z sobą drugą panią w podobnym wieku.Chyba im życie już nie było miłe.
Gdyby nie było to straszne to mogłoby być nawet zabawne.

Alsko
26-08-2007, 16:47
Może były w potrzebie? Miały benzynę, a nie miały forsy na płatny przewóz?
Też bym pewnie tak jechała, gdybym musiała... No może nie zygzakiem.

iwo1111
26-08-2007, 16:57
Może były "pod wpływem":D
Ja swoje prawo jazdy schowałam głęboko do szuflady po tym, jak o mało nie przewiozłam kolegów z pracy na łono Abrahama.
Wypadek uświadomił mi, że nie jest moim powołaniem prowadzenie auta.

en_vogue
26-08-2007, 21:13
Ja póki co jeszcze jeżdżę autem.Nie tak wolno jak pani o której emka wspominała.Staram się nie być zawalidrogą.Moja rodzina nie narzeka na mnie jako kierowcę.Inni kierowcy też mi nie pokazują żadnych obscenicznych znaków.:)

http://img46.imageshack.us/img46/9417/jadezpaniawg7.jpg (http://imageshack.us)

elizka
26-08-2007, 23:08
A ja jeżdżę sobie dopiero 2 rok i uwielbiam moje autko,chociaż bywa,że mnie nie słucha i czasem łobuz staje dęba.Nie wypuszczam się daleko,ale powiem w sekrecie,że mam w nim płytę z piosenkami z naszego KLUBU.Słucham i wiem dokładnie która pioseneczka od kogo..hi!hi!

szekla
04-09-2007, 10:28
nie mam i nigdy nie miałam prawa jazdy,więc mnie osobiście problem nie dotyczy,ale przyznam sie że ucieszyłam sie duchu ,gdy trzeba było zrezygnować z maluszka 126p(rozsypał sie ze starości),Bezpieczniej się czuję jeżdżąc z mężem (po dwóch zawałach) autobusem.
A dla wszystkich śmieszny filmik o niezmotoryzowanej starszej pani :)

Lila
04-09-2007, 11:51
Dla mnie dzień,w którym zrezygnuję z samochodu,będzie równoznaczny z położeniem się na katafalku...
Białe kalie wokół mnie,światło świec delikatnie opromienia moje łagodne rysy,naznaczone tęsknotą za czterema kółkami...

O nie !

Basia.
04-09-2007, 11:57
odrzuca od prowadzenie samochodu ......... nie wiem dlaczego. Znakomicie się czuję w roli pasażera, prawo jazdy mam od 18 lat .......... podrózuję na włanych nogach, naszym samochodem jako pasażer albo taksówką.

Lila
04-09-2007, 12:03
Basiu...może to powoduje Warszawa ,słynąca w Polsce z bezwzględnych i źle wychowanych kierowców..

Moja córka mowi,że jazda w Krakowie i Warszawie ,to stanowczo nie to samo..I woli dojechać do pracy tramwajem...

szekla
04-09-2007, 12:51
ooo, dlaczego nie wkleił mi się link do you tube??
http://youtube.com/watch?v=L836I_9RmRU

Sanna
04-09-2007, 17:30
ooo, dlaczego nie wkleił mi się link do you tube??
http://youtube.com/watch?v=L836I_9RmRU
Przecież ona zmotoryzowana.Hihihi

Pani Slowikowa
04-09-2007, 17:58
Basiu...może to powoduje Warszawa ,słynąca w Polsce z bezwzględnych i źle wychowanych kierowców..

Moja córka mowi,że jazda w Krakowie i Warszawie ,to stanowczo nie to samo..I woli dojechać do pracy tramwajem...

ja w Warszawie tez jezdze tramwajami ale dlatego ze sa dobre polaczenia.. Jedna z dwoch rzeczy dobrych odziziedziczonych po komunizmie..
Jezeli chodzi o niegrzecznych kierowcow to nie ma gorszych niz w Nowym Yorku.. bija na glowe nawet Wlochow..
Warszawiacy to pikus.:D
Ale powiem wam jakie sa reguly wsrod tych drogowych cwaniakow.. Musisz sie wykazac przy nich.. jeszcze wiekszym chamstem.. wtedy zdejmuja kapelusz i ... jadziem panie Zielonka..

Basia.
04-09-2007, 18:02
na trasach kierowcy widząc dobry samochód z rejestracją warszawską ustępują prowadzącemu.

elizka
04-09-2007, 18:06
A ja dziś wjezdżałam z parkingu w korek i bałam się że zakorkuję wyjazd,a tu jeden taki,młody o dziwo!,zatrzymał swoje auto i pozwolił wjechać,ale mam szczęście co nie?A może on tak z litości?No nic ,dla mnie bomba!A tak skoro piszę, to dodam,że jedną panią zatrzymywał policjant,machając lizakiem.Ona zatrzymała się i grzecznie zapytała:-A gdzie pana podwieżć?

emka46
04-09-2007, 19:11
na trasach kierowcy widząc dobry samochód z rejestracją warszawską ustępują prowadzącemu.

U nas inaczej.Warszawska rejestracja utożsamiana jest z chamstwem na drodze.I mało kto im ustępuje,chyba że przepisy tego wymagają.

Malgorzata 50
04-09-2007, 20:57
No co ty????????????? A "u nas" to znaczy gdzie?????

emka46
04-09-2007, 21:23
No co ty????????????? A "u nas" to znaczy gdzie?????
Trójmiasto

Malgorzata 50
04-09-2007, 21:24
Warszawiakow nie lubicie!!!!!! W Trójmiescie!!!!! Wiecie co ......

Lila
04-09-2007, 21:52
Małgosiu...a jak Kraków nie cierpi warszawiaków.Nawet dorożkarze jak usłyszą warszawiaka ,to mu doliczają za trudne warunki pracy...:)

Lila
04-09-2007, 21:54
Acha...w Częstochowie lubimy.Pielgrzymka warszawska jest spontanicznie witana przez mieszkańców.
Tak było odkąd sięgam pamięcią...

Alsko
04-09-2007, 21:57
to nic nowego! Od zawsze Kraków ma z Warszawą na pieńku :)

emka46
04-09-2007, 22:17
Warszawiakow nie lubicie!!!!!! W Trójmiescie!!!!! Wiecie co ......
Tylko tych za kierownicą.

hannabarbara
04-09-2007, 22:23
To dobrze Emko, że nie lubicie tylko tych za kierownicą, bom warszawianka z dziada pradziada. Ale za kierownicą można mnie spotkać tylko w wesołym miasteczku.