PDA

View Full Version : Forum dla niewybranych część II.


Strony : [1] 2 3

Basia.
20-08-2007, 17:23
Przyszła pora na otwarcie części II wątku. Niewybrani do dzieła!!!!!!!!!!

tar-ninka
20-08-2007, 17:59
http://images25.fotosik.pl/64/cede372e38bdb626.jpg (www.fotosik.pl)
To dla przypomnienia ,czym płyniemy i gdzie .

Basia.
20-08-2007, 18:05
Arczio jak już wyszłaś z tej kajuty to pisz .......... robisz to bardzo pięknie.

en_vogue
20-08-2007, 18:19
Ja nie wiem czy macie z sobą kotwice by na Wyspach Szczęśliwych zakotwiczyć na chwilkę jaką .Jeśli nie posiadacie to przytargałam.

http://img441.imageshack.us/img441/9554/kotwice25no2.gif (http://imageshack.us)

Alsko
20-08-2007, 18:45
5275 Na razie jedną butlę, cobyście za burtę nie wypadły

Lila
20-08-2007, 18:47
To już druga część ?
Kiedy to zeszło ???
A czy kapitan nie zabłądzi na inną fregatę ?

Same znaki zapytania...sorki,ale tak wyszło...
Chyba powlokę się do tawerny....tfu...baru,aby oprzytomnieć nieco..

Alsko
20-08-2007, 18:49
co przyprowadziło tu Lilę! Za niuchem przyszła :D I jeszcze jej mało!!!

bogda
20-08-2007, 18:52
A ja przybywam z wędką....nałowię jakichś rybek i upieczemy je przy ognisku ...oczywiście jak dotrzemy do lądu...bo na łajbie to może być niebezpieczenie...
No i tak... chciałam wkleić jakąś wędkę, ale po tym remoncie komputera nie mogę się połapać....innym razem...

Lila
20-08-2007, 18:55
Nooo,za niuchem....

Pachnie mi ta łajba nowością ,beztroską i dobrym drinkiem...:)Tylko na te wyspy szczęśliwe płyniemy i wciąż ich nie ma...
Tak jak w tym wierszu ...Brzechwy ???
...coś mi się tłucze po głowie....na wyspach Bergamutach...i tylko wysp tych nie ma ?
I co mi się roi ???:)

Lila
20-08-2007, 19:00
Bogda,pozwól iż przytulę Cię do wezbranej wzruszeniem piersi,że żyjesz i nic Ci nie jest...

Nasze forum częstochowskie przeniosło się ponoć do prywatnego domku,bo pojawił się troll wyzywający nas od starych dziadów i jeszcze gorzej..
Szkoda,że to taki cham.Bo jako troll wyrażajacy się kulturalnie acz złośliwie,mógłby być miłym uzupełnieniem dyskusji,która może obecnie stać się tylko wymianą uprzejmości....

Anielka
20-08-2007, 19:10
Witam Dziewczyny ,widze ,ze zapracowane jesteście,napitek jest ,ale cos cieplego trzeba zjeść.5282dobrej pomidorowej zupki ,ze swieżych pomidorków przynioslam,cobyscie nie padły z głodu.Lilus a Ty sie trollem nie przejmuj,czniać dziada,a Wy swoje róbcie.A na Wyspy Szczęśliwe to ja też bardzo chce,bardzo.:) :)

FeliksG
20-08-2007, 20:09
Hej! Majtki a ma tam kto aspirynę bo zsiadłe mleko ani kwas z kapusty, nie pomagają. I proszę nie tupać nie krzyczeć ani żadnego hałasu nie czynić. Żagle do połowy zwinąć bo za głośno łopocą. Oczekuję więcej zrozumienia dła cierpiącwgo bliźniego.

bogda
20-08-2007, 20:15
Feliksie...podsyłam Ci aspirynę.... ale, ale ...czyżbyś wczoraj tak zabalował, i to sam....bez nas...kapitanie???
Mówię szeptem....ale zrozumienia nie mam, opuściłeś biedne majtki....a my tak o suchym dziobie mamy Ciebie zrozumieć???

Anielka
20-08-2007, 21:01
Mowy nie ma żadnego zrozumienia nie bedzie,tup,tup,tup.Huuuurrrrrrrrrra nasz Kapitan Kochany obecny,ale wczorajszy,niech nam zyje i do wody z nim,zimnej to od razu wszystko mu odpuści i nastepnym razem trzy razy pomysli zanim znowu sie ......Matki na pokład i chlup z Panem Kapitanem Ahoj!!Dla nikogo nie ma pobłażania.5294

Anielka
20-08-2007, 21:03
Przepraszam Majtki miało byc.

Ewita
20-08-2007, 21:23
Nas to do roboty goni bezlitośnie nasz kapitan! I nawet nie zapyta, czy której co nie boli, a sam?
I to bez nas!!! Nasz kapitan, jak on mógł!!! To jak to? Nasz ci on, czy cudzy? O, nie! Już ja mu aspirynki nie podam...

Anielka
20-08-2007, 21:32
Mowy nie ma,kwasu solnego może dostac,to moze mu sie dziurki w bucikach zrobia????? a co przy s.......u.Niech ma za swoje.:D :D

Lila
20-08-2007, 21:35
Nasz kapitan ?
Sam pił ? Bez swoich majtek ?
Ale trudno,teraz biedak tylko słyszy tupot białych mew.Ja jako oficer rozumiem i lecę z kefirkiem.
A co ? muszę się podlizać...:)

Ewita
20-08-2007, 21:38
...kadra razem trzyma, jak zwykle...
Nam biednym wiatr w oczy wieje, zupa pomidorowa wystygła. Ech, tylko ta becherovka przy życiu mnie trzyma - ale co to za życie?:D

Anielka
20-08-2007, 21:41
:) Ewitko pociesz sie,ze kapitan dzisiaj "zdycha" i napewno jest mu gorzej niz nam ,bo nawet nie reaguje.No to chodżmy do baru na cos fajnego.Jakos ta łajba popłynie przez chwile.:) :)

hannabarbara
20-08-2007, 21:47
Idzie, idzcie do baru. Ja łajby przypilnuję, może uda mi sie tez trochę sterem pomajtać, bo jak szefów brak to myszy(majtki) harcują.Przy okazji zamówcie dla mnie gin z tonikiem. Najlepiej podwójny.

Anielka
20-08-2007, 21:49
Masz to zalatwione,dziekujemy,ze posterujesz tą łajba5301

Karol X
20-08-2007, 22:19
Ej... co sie tu dzieje?Statek bez majtek,kapitan bez majtek,lajba bez dozoru,zaloga w barze....
A gdziez podziewa sie I oficer?On tez bez majtek?
A moze siedzi w barze z majtkami i dyskutuja nad rejsem?

W drodze na Wyspy Szczesliwe(gdzie takie sa?)radze dokonac solidnego zakupu rumu,moze sie przydac,gdy na morzu bedzie 10st. w skali Beaforta.
Czego sie zyczy na taka wyprawe?Dobrych wiatrow?
http://pl.youtube.com/watch?v=a88-Tyl1gkI&mode=related&search=

bogda
20-08-2007, 22:23
No i tak...wszyscy poszli do baru...a łajbą kołysze jak cholerka, rum pochowali....nawet nic na odtrutkę nie ma....chyba podążę za resztą majtek....

FeliksG
20-08-2007, 22:37
Ja się Was Majtki zapytuję, jeszcze narazie , szeptem.
CZY WY WIECIE CO ZNACZY BUNT NA POKŁADZIE? i jak się postępuje ze zbuntowaną załogą?

bogda
20-08-2007, 22:41
Nooo...kapitanie....my som grożne i majtki i nie strasz nas, bo zaczniemy się jąkać....i co zrobisz z taką załogą?

Anielka
20-08-2007, 23:16
My to wszystko Kapitanie wiemy,ale my sie nie boimy,bo my som większość.A dlaczego nadal szeptem.Gardło boli czy ze strachu?Pozdrawiamy serdecznie powrotu dom zdrowia zyczymy i grzecznie czekamy na Pana Kapitana.Do zobaczenia/szeptem mówie,ale nie ze trachu/5308Spokojnej nocy i kolorowych snów Kapitanie.

Lila
21-08-2007, 00:25
Ja się Was Majtki zapytuję, jeszcze narazie , szeptem.
CZY WY WIECIE CO ZNACZY BUNT NA POKŁADZIE? i jak się postępuje ze zbuntowaną załogą?

Kapitanie OK.Zbuntowaną załogę można wysadzić na jakiejś wyspie..
Znam jedną ,bardzo przytulną,pełną muskularnych krajowców i palm kokosowych.Załodze trzeba zapakować do łodzi zapas szamponów,balsamów do ciała ,kremów na dzień i na noc,oraz chroniących przed promieniowaniem UV oraz pomadek do ust w róznych kolorach...
Majtki potrzebne nie będą...:D

Ps.No chyba że trzeba będzie ich wywieszać wszystkich,to może kto inny.Bo ja bardzo nie lubię wieszać ...

en_vogue
21-08-2007, 18:17
Może tu zakotwiczymy i wypijemy rum?
Miejsce dość urokliwe .

http://img511.imageshack.us/img511/4451/zakynthosjl6.jpg (http://imageshack.us)
http://img511.imageshack.us/img511/4451/zakynthosjl6.009ce688c1.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=511&i=zakynthosjl6.jpg)

bogda
21-08-2007, 18:51
En-vogue...tu mi się podoba, nikt obcy nas nie dojrzy, możemy robić co dusza zapragnie, rum i inne napitki schować przed obcymi....i leniuchować...

Alsko
21-08-2007, 19:08
[53565356
53565356

bogda
21-08-2007, 19:11
Alsko...już lecę i pomagam....zapasy się już gromadzą, dobra nasza...nie zginiemy....ciekawe tylko co kapitan na to powie....

Alsko
21-08-2007, 19:19
to za śledzikiem i "harcerzykiem" będzie sie rozglądał. A potem będzie miał tupot białych mew... I kefiru bedzie wołał :D

bogda
21-08-2007, 19:26
Qrcze...a skąd my tam kefir weżmiemy, chyba że jakieś kozy zaokrętujemy....trzeba nad tym pomyśleć...

Sunshine
21-08-2007, 19:26
[53565356
53565356
Alu wybacz mi, podprowadziłam jedną butelczynę do baru.......

Alsko
21-08-2007, 19:28
to my znosimy do baru takie dobre rzeczy, a ona na łajbę napada!!!

Anielka
21-08-2007, 22:06
Widzę,ze Kapitan nadal chruteńki.Biedaczek ,niezle go ponioslo.Miejmy nadzieję,ze jutro już wydobrzeje,Pozdrawiam wszystkie majtki inne stworzenia na lajbie.Ja ide spac ,bo mi klawiatura faluje.Spokojnej nocy wszystkim.5371

bogda
22-08-2007, 15:05
Witam całą załogę....która gdzieś wyemigrowała, przecież u nas sztorm nie szalał....heeeej ...majtki gdzie Wy...gardło żem sobie już zdarła od wołania, a tu cisza....nic to, sama się udam na bezludną wyspę, bo jest mi dziś bardzo ciężko...może tam zaznam trochę spokoju....

Ewita
22-08-2007, 21:29
...będziemy płynąć, to nigdzie nie dopłyniemy:mad: Żagle smętnie łopocą - nie ma kto się nimi zająć, a tu burze huczą wkoło nas i nawet żadne rumy, koniaki i inne napoje nie pomogą, jak załogi nie widzę... Ech! Wyspy wy moje szczęśliwe! A ja naszej łajby nie opuszczę! Żaglom sama rady nie dam, ale mam ci ja schowany pod pokładem silnik... Na czarną godzinę trzymałam w ukryciu... Zapas paliwa też utknęłam w zakamarkach, a jak będzie trzeba - to i na procentach popłynę... Chcę znaleźć te wyspy szczęśliwe i już!

Lila
22-08-2007, 21:32
Znajdziemy Ewito,jakoś po omacku...
Tylko na jakim morzu,bo kapitan jako nietrzeźwy ostatnio ,coś nam kurs zwichrował...
A jak spotkamy....ławicę ? To co ? Kupiliśmy wędki,haczyki i chłodnię ?

Anielka
22-08-2007, 21:36
Tak sobie myśle Ewitko,ze wyspy szczęśliwe są tam gdzie są szczęśliwi ludzie,a my do takich sie zaliczamy.Może więc ,przycómuj gdzieś tę łajbe i przyjdz do baru posiedzieć ,spokojnie jak człowiek i nie szarp sie z ta łajba.Jeden dzień jak sobie w porcie postoi to nic jej nie będzie.5419

Ewita
23-08-2007, 19:56
:) lekka bryza, przepiękny zachód słońca, szept fal za burtą - raj dla niewybranych! Uciekłam niniejszym od upału, kłopotów i zmęczenia... Cisza... Ulga... Och, jak dobrze, że ta łajba istnieje! I zmierza tam, gdzie powinna - do szczęścia:)

bogda
23-08-2007, 21:43
Masz rację Ewito...żyć tutaj można i oddychać chłodnym powietrzem, spokój i cisza dookoła, kapitan dochodzi do siebie, majtki porozłaziły się po kątach....cichutko gra muzyka, nikt nie marudzi, fale uderzają o burtę...o jejku, zaraz zasnę....

Anielka
23-08-2007, 21:51
Ja to bym sie chetnie nad morze na spacer wybrala,ale w dzisiejszych czasach sama to nie bardzo.Chyba czas najwyższy przyjaciela /albo ludzkiego albo psiego/znależc.O tej porze nad morzem jest cudnie i takie fajne powietrze,ale narazie moge pomarzyc ,za stara juz jestem żeby sobie ze zbirami sama poradzic/nie to zdrowie i ruchy juz nie takie,nie to co kiedys,judo przeciez znam,ale z wykopem juz trudności/W niedziele dzieciaki juz wracają z Zakopanego,beda jeszcze przez tydzień u nie mieszkac,zeby remont u siebie skończyć ,to sobie wieczorkami pochodzimy brzegiem morza.Pozdrawiam i chłodnej nocy zycze.5484

tar-ninka
23-08-2007, 22:51
:) lekka bryza, przepiękny zachód słońca, szept fal za burtą - raj dla niewybranych! Uciekłam niniejszym od upału, kłopotów i zmęczenia... Cisza... Ulga... Och, jak dobrze, że ta łajba istnieje! I zmierza tam, gdzie powinna - do szczęścia:)
Dobrze Ewitko ,Bogusiu oj dobrze...
Dobrej nocy wszystkim ...

Malgorzata 50
23-08-2007, 22:53
Ja to bym sie chetnie nad morze na spacer wybrala,ale w dzisiejszych czasach sama to nie bardzo.Chyba czas najwyższy przyjaciela /albo ludzkiego albo psiego/znależc.O tej porze nad morzem jest cudnie i takie fajne powietrze,ale narazie moge pomarzyc ,za stara juz jestem żeby sobie ze zbirami sama poradzic/nie to zdrowie i ruchy juz nie takie,nie to co kiedys,judo przeciez znam,ale z wykopem juz trudności/W niedziele dzieciaki juz wracają z Zakopanego,beda jeszcze przez tydzień u nie mieszkac,zeby remont u siebie skończyć ,to sobie wieczorkami pochodzimy brzegiem morza.Pozdrawiam i chłodnej nocy zycze.5484
Dlaczego samej nie bardzo ....latam sama gdzie się da jesli nie mam towarzystwa i nie mam z tym zadnego problemu -jak mowiła dzieweczka imieniem Czerwony Kapturek zapytana czy się nie boi sama tak pedzic przez las "......pieniędzy nie mam ,a p.......rzyć się lubię "

Anielka
24-08-2007, 00:24
Malgosiu p......ć sie lubie,kasy nie nosze,ale nad morze póżnym wieczorem tyle tatłajstaw przychodzi,ze o zycie/wprawdzie byle jakie/sie boje.Jakos byloby mi żal z tego swioata odchodzic,a moze kaleka bym byla,wole nie .Ja juz sie z łobuzami przez 30 lat nawalczylam,teraz chcialabym spokojnie pospacerowac,nawet póżnym wieczorem.Pozdrawiam5496

Alsko
24-08-2007, 09:03
Upiłaś się?! Z bele kiem się tentego? Zapytowywuję się uprzejmie: z byle kim?

Ewita
24-08-2007, 09:34
Ona wcale nie z byle kim! Ona tylko o ewentualnych zagrożeniach (a może okazjach), czyhających na samotne...:D

Malgorzata 50
24-08-2007, 13:53
Wlaśnie!!!!!A tak serio i bez zartow to ja mam jakis kawalek mózgu najwyrazniej w zaniku bo slowo honoru ,ze łazę sama w różne miejsca i W Wwie i w NY (gdzie ja się nie plątałam!!!) i albo to starosc ,ze nikt kurcze czlowieka napasc nie chce, czy co,bo jakos sie nie boje -o ilez to ciekawsze niż w strachu w domu sdiedzieć.....Poza tym anielko -kto ci kaze lazic po pnocy przez las ....a na plaży....kto cie tam moze napasc -poszukujacy planktonu ,wyglodnialy wieloryb???? On jest planktonozerny -mieska w duzych kawalkach nie lubi....

Malgorzata 50
24-08-2007, 14:01
Upiłaś się?! Z bele kiem się tentego? Zapytowywuję się uprzejmie: z byle kim?

Alsko to nie ja to Czerwony Kapturek- ja tylko przytoczyłam mądrość ludowa w temacie ....

Lila
24-08-2007, 14:02
Przecież w Zatoce był wieloryb i co się znim stało ?

Małgocha,a dasz głowę iż on niemięsożerny? A może to mutant jaki ?

Ewita
24-08-2007, 14:14
Wieloryb niegroźny! Łagodne zwierzątko, planktonem się żywi... Nawet jak byś chciała - nie skrzywdzi, chyba że przez nieuwagę (obszerny jest raczej, a ślipka ma malutkie):D

Malgorzata 50
24-08-2007, 15:28
mam nadzieje Lila .że popłyną w sina dal bo podobno u nasz niedostatki tego planktonu -no chyba ,ze biedak z glodu zmienil dietę.A wieloryba mimo naszych dobrych checi chyba nie da się przygarnąć

Alsko
24-08-2007, 15:46
Też byłam kozak, też miałam jakąś klapkę przyklapniętą. Do czasu. Włamał się oprych do mojej kuzynki i narwał się na ciotkę, miała tych latek dużo więcej niż ja. No i przeżyła koszmar. Taki koneser się trafił. Jakoś od tego czasu kozactwo mnie odbiegło.

Niech już Anielka chodzi swoimi ścieżkami. I Wam radzę uważać :confused:

Anielka
24-08-2007, 16:11
Dzieki Alusiu ,ze stanełas w mojej obronie.Ale jak by dziewczyny pracowały przez 30 lat w takiej "Firmie" jak ja to wiedziałyby,ze tylko g...i sie nie boi.Po prostu jestem ostrozna,nie prowokuje losu,bo zycie niby g.....ne jest,ale po co byc np.kaleka ,albo kwiatki od dołu wąchac.Niech kazdy zyje jak chce i dba o siebie jak uwaza.Pozdrawiam i spokojnych ludzi na swoich sciezkach spotykajcie.5509Na pomoc mozna sie nie doczekac.:)

Ewita
24-08-2007, 16:17
Majtki i Stringi jedne?
Lepiej wróćcie na łajbę i po bożemu - ta do żagli, ta do zęzy, a inna do kambuza! Wtedy nikt i nic wam nie zagrozi! A nasza łajba ukochana przestanie się miotać między poleceniami kapitana, a barowymi napitkami - tylko popłynie, jak po sznurku tam, gdzie płynąć miała! Howgh!

Alsko
24-08-2007, 16:21
Zaraz, zaraz, majtka wzięła się za rozkazywanie?
Pokaż Ty jakoweś pismo od kapitana!!! Co jest?!

Anielka
24-08-2007, 16:22
No przecierz jestem Ewitko,nie widzisz jak dmucham w zagle,bo to przecierz wiatru nic a nic.Czekam na rozkazy,co mam robić.Wiesz ze mna jak z dzieckiem i do ...,no wiesz do pracy.Pozdrawiam.5511

Anielka
24-08-2007, 16:23
Alusiu ,gdybysmy na kapitana czekały to by nam .... zarosło.Pozdrawiam.5512

Alsko
24-08-2007, 16:25
dobra. To co mam robić? Dmuchać w żagle nie będę, bo mam barowy chuch :D i łajba się zacznie zataczać.

Ewita
24-08-2007, 16:29
ja tylko radzę po dobroci, bo sam rozum wskazuje! Albo się razem do roboty weźmiemy - albo na mieliźnie z niedorobionymi wielorybami osiądziemy... To jak będzie?

Anielka
24-08-2007, 16:33
No przecie jestesmy chetne Jo i Alsko,dmucham w zagle coby na te mięlizne nie wpaść bo przecie wieczorkiem na ognisku trza byc obowiązkowo.Pozdrawiam5513

Alsko
24-08-2007, 16:33
Płyniemy do Wysp Szczęśliwych!

Alsko
24-08-2007, 16:36
5514 biały rum, może być?

Anielka
24-08-2007, 16:41
Oczywiście biały jak hnajbardziej do" Cuba Libra",ja mam schłodzona Colę a ewunia napewno limonke i lód skombinuje.Pozdrawiam.Ale trylko po jednym bo nigdzie nie dopłyniemy.Reszta na jutro ,bo ciężko będzie,oj ciężko,a hna kapitana liczyc nie możemy,oj nie mozemy.5516

Kundzia
24-08-2007, 16:54
A ja mam dziś tyle pary,że jak dmuchnę to migiem do portu zawiniemy i na wieczorne ognisko.

Anielka
24-08-2007, 17:12
I bardzo dobrze,bo jeszcze troszke oporzadzic sie zdazymy.Pozdrawiam.5519Dzieki,ze jestes.:) :)

Malgorzata 50
24-08-2007, 22:17
ja tylko radzę po dobroci, bo sam rozum wskazuje! Albo się razem do roboty weźmiemy - albo na mieliźnie z niedorobionymi wielorybami osiądziemy... To jak będzie?
Ty się ewita zdecyduj czy spiewasz piesni przy ognisku ...popijajac czy na lajbie sprzatasz ...popijajac .Czy parzysz kawę w barze ...popijajac .ja zdecydowanie zakladma klub AA jak tylko wytrzeżwieje po wizytkach twoim tropem....

Malgorzata 50
24-08-2007, 22:18
A ja mam dziś tyle pary,że jak dmuchnę to migiem do portu zawiniemy i na wieczorne ognisko.

Wow!!!!!!!!!!!!

Alsko
24-08-2007, 22:20
ide na koję. Nikt mnie nie dobudzi, bom zawiana "Góraaaalu czyyyy ci nie żaaaaaaal"

Ewita
25-08-2007, 10:07
...dobudzić załogi dzisiaj nijak nie można! Boję się, że tylko ja trzeźwa jestem jak ta - nie przymierzając - dzika świnia... Ale to z konieczności, bo mi wczoraj komputer się zbiesił i wcześnie skończyłam balowanie:D

Kundzia
25-08-2007, 10:34
Powstawali Ewitko,ale pogoda trochę zelżyła/przynajmniej u nas/i pewnie odreagowują nocne szaleństwa na świerzym powietrzu.

bogda
25-08-2007, 12:34
Witam załogę.....lekki wiaterek dmucha w żagle, część majtków odreagowywuje wczorajszą ucztę przy ognisku, ja jestem już gotowa do rejsu....tylko kuda nasz kapitan???

Ewita
25-08-2007, 12:39
Kapitan się ocknie, kiedy do jakiegoś portu wpłyniemy! Wtedy będzie grzmiał i pioruny na nasze głowy rzucał... Do konkretnej roboty go nie ma...:mad:
Płyńmy więc, jak nam serce dyktuje (o rozumie z wrodzonej skromności nie wspomnę)...

bogda
25-08-2007, 12:41
No tak Ewito... albo jeszcze będzie kazał nam być cicho, bo go tupanie po pokładzie uraża....nooo ale takie prawo kapitana, a my majtki musimy się go słuchać, bo inaczej za burtę nas wyleje....

Anielka
25-08-2007, 12:44
A mnie się wydaje,ze kapitan to juz dawno w jakimś porcie został i nieżle sie bawi,wię mozemy potupać,jestem gotowa płynąć gdzie chcecie,dzisiaj jest mi wsio ryba.Pozdrawiam.5591

bogda
25-08-2007, 12:47
Myślisz Anielko, że on jak prawdziwy marynarz...co port to inne dziewczyny....ale kiedyś przecież do nas musi wrócić, my jako majtki som najlepsze....jednak póki co popłyniemy same, niech goni jakąś motorówką albo paralotnią....

Kundzia
25-08-2007, 12:48
To ja z wami,może co ciekawego nas spotka.

Anielka
25-08-2007, 12:50
Czy co port to dziewczyna ,to bym nie powiedziala,raczej przestarszyl sie tlu kobiet-majtkow i po prostu sie po angielsku zmył.Czy bedzie jeszcze chciał z nami pływać,coraz częsciej mysle,ze nie,ponieważ nie reaguje na żadane zaczepki.:) :D

Malgorzata 50
25-08-2007, 13:37
Kapitan liże rany od czasu kiedy się okazalo ,ze nie kocha zwierzat .... wystarczająco,chyba trza będzie komitet przepraszalny uformowac i zwabic na łajbę z powrotem ,bo plyniemy na zatracenie ,mimo że Ewita jest bardzo oddanym p.o.

Alsko
25-08-2007, 13:43
nie pamiętacie, co wymyślił, jak się zezlił?
Kazał partie wskazywać, bo potrzebę Ojczyzny wyczuł i różne takie. Już lepiej się nie podkładać

Malgorzata 50
25-08-2007, 14:00
Ok madrosc przez Ciebie przemawia hough -ide zobaczyć co mi wyszlo z potrawy com ja na ogienku postawila zeby nia uraczyć moja kolezaneczkę co zaraz nadbiegnie .Pa stringi ...... na razie

Lila
25-08-2007, 14:06
I ja się boję,jak mnie wezwie do raportu...

A może za karę każe mi zjeść wszystkie okrętowe myszy ????

Alsko
25-08-2007, 14:08
to nie wiesz, że tu szalała szalona Fisia i psiarnia Ewitki?
Jak nic coś nowego wymyśli.
Może i ja sprawdzę, czy mnie w kuchni nie ma?

Ewita
25-08-2007, 14:12
Zdradź, co upichciłaś, jak cię nie było?
Ja się na żadne p.o. nie piszę! Ja chcę porządku łajbowego na porządnej łajbie - ot, co!

Alsko
25-08-2007, 14:16
czy jakoś tam, Ewitko. Uda nam się pohalsować tu i tam i może nie zatoniemy :D

Ewita
25-08-2007, 14:29
wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc..."???
No, tak to zgoda! :D

Alsko
25-08-2007, 14:34
chociaz jedna zgodna i uśmiechnięta została :)
Płyniemy pomalutku, bo widoki trzeba też podziwiać. A ja biorę się do obierania warzyw, niestety realnych...

en_vogue
25-08-2007, 15:54
Jarzyny obrane,obiad zrobiony to możemy pohulać w obcych portach.Może tu nie ma szalonych polityków z kamerą i dyktafonem :rolleyes:
Chyba ładnie w tym porcie? Cumujemy? Już rzucam cumy na ląd.

http://img249.imageshack.us/img249/9526/boraborale0.jpg (http://imageshack.us)

Alsko
25-08-2007, 16:05
ale strasznie ucywilizowane miejsce. Nie poszczują majtek i stringów?

Ewita
25-08-2007, 16:11
Ja tam nie dowierzam... Trzymam silnik w pogotowiu - jakby co, to w te pędy na pokład, dziewczyny! Gwardia czuwa!

Kundzia
25-08-2007, 16:17
..."a mnie się marzy kurna chata..."tak gdzieś wylądować na bezludnej wyspiei.."nic nie robić,nie mieć zmartwień,gołym i wesołym być..."Coś mi dziś tak muzycznie...

Alsko
25-08-2007, 16:26
to może nas nie pogonią. Ale trzeba byc w pogotowiu. Same, bez chłopaków...

bogda
25-08-2007, 20:44
Ja chcę jak Kundzia....do kurnej chaty, nie chcę takich luksusów gdzie trzeba być zawsze elegankim, ja chcę luz i już... może zmienimy kurs...

Alsko
25-08-2007, 20:56
ja chyba wolę hamak na pokładzie, no chyba gdyby miało lać. Ale na naszym morzu nie zdarzaja się chyba deszcze?

bogda
25-08-2007, 21:01
Może być i hamak, przynajmniej nie będzie duszno bo na powietrzu, a nad naszym morzem deszczy nie ma, a nawet gdyby co to pod pokład ....

Ewita
25-08-2007, 21:04
Nie ma deszczu, pod warunkiem, że go nie chcemy, hamaki mogą sobie wisieć między masztami, a co tam! I każdy może być sobą - majtki w majtkach, stringi w stringach - bo przecież o to chodzi, żeby być u siebie, no nie?

Malgorzata 50
25-08-2007, 23:03
nawet jak ktos lubi majtasy franelkowe to tyz może być co tam .....Fiśka lazi po klawiaturze bo tyż chce do myszy....A my z basia widzialyśmy się dziś ze Słowiczka jak nas nie bylo ,aha!!!!Ależ ona sympatyczna i estetyczna ,mowię wam!!!!

tar-ninka
25-08-2007, 23:06
Ja nie chce baru takiego buuuu, ja mam meneli kolo bloku a w barze chce miec milo buuu Dajcie rumu bo nie zdzierże

Malgorzata 50
25-08-2007, 23:09
A nie jest miło???? Czy znów cos mi umknęło???? Juz wiem ,rzeczywiscie, w barze grasuje jakiś menel w poszarpanej odziezy poszłam sobie stamtad...bleeeee

Malgorzata 50
25-08-2007, 23:10
Alsko czy kotu da się przemowić do rozumu -bo cos mi się nie wydaje?????

Lila
26-08-2007, 08:58
Małgosiu,kotu nie da się przemówić do rozumu.
Lepiej nie próbuj,bo to on Ci przemówi.Jeszcze trochę urośnie i sama dojdziesz do wnosku,że Twój dom zmienił Panią..

Alsko
26-08-2007, 09:16
kot ma po to rozum, żeby mu taki zwierz dwunożny jak człowiek do niczego nie przemawiał :D
Zawsze będziemy głupsze od nich...

Alsko
26-08-2007, 09:16
A Słowiczki to Wam zazdroszczę!!! Ona musi być fajna!!!

Lila
26-08-2007, 09:20
Asia jest bardzo fajna,Alusiu...i bardzo dobra...

Choć znam ją tylko ze zdjęć i listów.Gdyby nie te moje cholerne kłopoty i ja byłabym w Warszawie,bo tak się umawiałyśmy...

Alsko
26-08-2007, 09:23
:mad: :)
Może jeszcze będziesz miała okazję.

Lila
26-08-2007, 09:26
Będę ,bo ona jest co roku w Polsce ..:)

Malgorzata 50
26-08-2007, 09:29
Będę ,bo ona jest co roku w Polsce ..:)
Baaardzo nam było żal ,że nie moglas być Lila:)

Lila
26-08-2007, 09:35
Za Boga nie mogłam.Więc najpierw poznam Was -jesienią..
Moja córka po tym wypadku dopiero w przyszłym tygodniu będzie W-wie.Musiałam być na miejscu,bo formalności było tysiące.Samochód był firmowy i jeszcze w kredycie...
Więc i PZU i bank...i...ech..

Malgorzata 50
26-08-2007, 09:38
Wiem Lila ,mam nadzieję ,że jakos doszłyscie obie do siebie ....i wszystkie formalnosci zmogłyscie .I czekamy na ciebie z utęsknieniem...

tar-ninka
28-08-2007, 19:24
A ja sobie tak posiedzę sama... posiedzę, a moze gdzies zobacze ta wysnioną ......eeh .

Anielka
28-08-2007, 19:26
To ja Ci Tar-ninko nie przeszkadzam ,czekam w barze,jak Cię najdzie ochota to zapraszam.5744

Alsko
28-08-2007, 19:29
przestań się smucić! Nie wystarczy Ci, że nadchodzi taka rzewna pora roku? Mówiłam, że wpierw trzeba do baru po coś na pokrzepienie :)

Anielka
28-08-2007, 19:31
No ja sie dzisiaj nabiegam,ale moze mi troszke tłuszczyku spadnie.No juz obie do baru ,bo sie sama upije.5749

Ewita
28-08-2007, 20:19
A mogę cichutko, jak myszka posiedzieć sobie obok ciebie na pokładzie? Mam dziś dobry nastrój, może troszkę przejdzie do ciebie?

tar-ninka
28-08-2007, 21:22
Pewno ze mozesz Ewitko , posiedzimy, posluchamy jak fale szumia i pluskaja o burte .moze jaka muzyczke nam Kangur albo Lorison podrzuci.Taka cichutka , nastrojowa. pomarzymy.na gwiazdy spadajace popatrzymy , moze jaka spelni ......
Moze jakis fajny wiersz ci sie do glowy przyplacze..
Posluchaj jaka fajna ci sz a..

Pani Slowikowa
28-08-2007, 21:32
Jak to ..myszka??? A nie bedziesz opowiadac co sie dzisiaj dzialo z Malgosia i Basia??

Lila
28-08-2007, 22:18
Co jest ?
Znowu myszy się zalęgły ????

Malgorzata 50
28-08-2007, 22:41
A Fisia nazarta ,pisze za mnie do ws i pije herbate moją .Wiec istnieje niebezpieczenstwo inwazji myszy i myszek ....koty wszystkich senioritek łączta się !!!!

Lila
28-08-2007, 22:44
Moich 9 wyrusza jako desant......widzów.One też nie łowią,chyba że jakaś chce sobie życie odebrać...No to przynoszą ją do mnie żywą.Ja ją reanimuję i wynoszę do lasu...:)

Ewita
31-08-2007, 14:58
...uciekłam na łajbę od tego, co się w moim kraju wyprawia... Cholera mnie trzęsie, że jestem taka bezradna i że to właśnie moje życie mija bezpowrotnie, i tak jak mija... Cholera mnie trzęsie, że nie wystarcza na nic, że mnie olewają moje władze rządzące (moje, bo mi "większość narzuciła") i ja chcę do normalności!!! Do wysp szczęśliwych, gdzie konto nie będzie szczerzyć zębów wyczerpanego debetu, a cena bluzki w ciuchlandzie nie przekroczy moich możliwości...

Alsko
31-08-2007, 15:06
I mnie szlag trafia.
Nie chcę takiego porządku! Nie chcę państwa wyznaniowego, policyjnego, paranoicznego. Nie chcę rządzących rozgrywających swoje gry.
A to, co mówią niektórzy wyborcy, przyprawia mnie o gęsią skórkę - widzą tylko komunistów i jedynie słusznych braci.
Chcę normalności i tyle pieniędzy, żebym mogła żyć za nie! Dlaczego książkę za 30 zł kupuję kosztem butów?
Chcę być...
Eeee tam, płyńmy przed siebie, byle bliżej do tych wysp!

POLA
31-08-2007, 15:35
Jak to, tak wszyscy na te wyspy szczęśliwe?! Czy Wy myślicie, że ja sobie sama poradzę z wygaszaniem światła i czegoś tam jeszcze, z posprzątaniem po tym całym bałaganie w pojedynkę?? Nie dam rady! Błagam, niech ktoś mi pomoże, niech ktoś zostanie na tym łez padole:mad:

Kundzia
31-08-2007, 16:02
Ja z wysp szczęśliwych już dawno zrezygnowałam,bo w nie nie wierzę.Pałętam się po tym łez padole,zewsząd zbierając razy i kopniaki.Nie nadaję się do niczego,chyba tylko do sprzątania i to za friko.Taki już mój dziadowski los.

POLA
31-08-2007, 16:14
Ja z wysp szczęśliwych już dawno zrezygnowałam,bo w nie nie wierzę.Pałętam się po tym łez padole,zewsząd zbierając razy i kopniaki.Nie nadaję się do niczego,chyba tylko do sprzątania i to za friko.Taki już mój dziadowski los.

no to jesteśmy już dwie, które robota za darmochę szczególnie sobie umiłowała. Może w tym właśnie tkwi nasze posłannictwo?:D Ktoś w końcu musi pocierpiec za wybryki tego świata;), a że padło na nas - no cóż, los nie zawsze trafia tam, gdzie trzeba:)

Kundzia
31-08-2007, 16:20
No cóż Polu,szczęście do roboty to ja mam,ale do kasy nie,jakoś mnie omija.Mam za to wspaniałą rodzinę,prawie cudowne dzieci,kochanego męża,dużo dobrych i życzliwych przyjaciół,i choć mi się nie przelewa,chleba mi nigdy nie brakło.Nie powiem,często słyszę,że jestem nieudacznik,bo nie umiem kombinować,i czasem przykro,ale nie wiem ,czy moje wyspy szczęśliwe nie są już w moim posiadaniu.

Malgorzata 50
31-08-2007, 17:00
Kundziu z tego co napisalas własnie są .Własnie na nich jesteś

POLA
31-08-2007, 17:05
niektórzy oddaliby majątek za szczęście rodzinne, którego Ty jesteś właścicielką i to są te Twoje wyspy szczęśliwe.
A tymi, którzy wyzywają Cię od nieudaczników, po prostu się nie przejmuj, oni nie bardzo wiedzą, co mówią, a może Ci zazdroszczą tego, co masz?

Kundzia
31-08-2007, 17:06
Masz rację,ja już swoje wyspy szczęśliwe osiągnęłam,co będę innych szukać.

Malgorzata 50
31-08-2007, 17:07
Otóz to -a wiesz kasa -przuyjdzie ,pojdzie i znow przyjdzie .Zebysmy tylko zdrowi byli!!!!!

Basia.
31-08-2007, 17:32
Otóz to -a wiesz kasa -przuyjdzie ,pojdzie i znow przyjdzie .Zebysmy tylko zdrowi byli!!!!!
zdrowia nie kupimy za największa kasę ......... co najwyżej dadzą nam złudzenie na chwilę pazerni,"zbieracze kasy". Pieniądz rzecz nabyta ......... raz jest raz go nie ma a szczęścia rodzinnego, miłości, przyjaźni nie kupisz choćby się człowiek skręcił w korkociąg.

Pani Slowikowa
31-08-2007, 18:48
Nie rozumiem tej awersji do "kombinowania" Czy to jest cos zlego? Czy jezeli ktos sobie "wykombinuje" jakies porzadne zycie nie robiac nikomu krzywdy to sie to rownoznaczy z tzw. "kulactwem" o ktore prawie wszyscy byli oskarzeni w pierwszych latach po rewolucji pazdziernikowej????

Ewita
31-08-2007, 18:54
Nie przesadzajmy! "Każdy orze, jak może"! Kombinowanie w takim zakresie, jak ty to przedstawiasz - jest godne pochwały i naśladowania! A mnie dziewczyny z Warszawy namieszały w umie tak, że myślę teraz, czy otwierać gabinet wróżb, czy dać sobie spokój...

Kundzia
31-08-2007, 18:55
Zależy co się rozumie przez kombinowanie.Dla mnie to po prostu oszukiwanie,omijanie prawa byle coś zyskać.I takiego kombinowania nie znoszę.

Pani Slowikowa
31-08-2007, 19:01
O T W I E R A C!!!!! Nie ma zadnych watpliwosci !!:)

Z twoich poezji tez mozesz jeszcze cos wykrzesac . Sa piekne i madre a to rzadkosc. Na twoim miejscu cos bym na ten temat zrobila..

Basia.
31-08-2007, 19:04
Nie rozumiem tej awersji do "kombinowania" Czy to jest cos zlego? Czy jezeli ktos sobie "wykombinuje" jakies porzadne zycie nie robiac nikomu krzywdy to sie to rownoznaczy z tzw. "kulactwem" o ktore prawie wszyscy byli oskarzeni w pierwszych latach po rewolucji pazdziernikowej????
kombinowanie dla wielu z nas znaczy nieuczciwie, nielegalnie. Kombinowanie, które Ty masz na mysli nie jest niczym zdrożnym ......... wręcz przeciwnie.

Basia.
31-08-2007, 19:07
Nie przesadzajmy! "Każdy orze, jak może"! Kombinowanie w takim zakresie, jak ty to przedstawiasz - jest godne pochwały i naśladowania! A mnie dziewczyny z Warszawy namieszały w umie tak, że myślę teraz, czy otwierać gabinet wróżb, czy dać sobie spokój...
Otwierać, koniecznie otwierać. Przyjadę to wszystko obgadamy, zorganizujemy i otworzymy. Wrózko ty nasza genialna, otwieeeeeeeeeramy!!!!!!!!!!!!!!!

Ewita
31-08-2007, 19:10
Potrzebuję twojej obecności, jak kania dżdżu! Gdybyś mieszkała w Łodzi - nie miałabym żadnych kłopotów! Jestem d... wołowa, jak chodzi o organizację! To samo dotyczy wierszy, Słowiczko. Leżą sobie i czekają na lepsze czasy... Nie wiem jak, nie wiem gdzie, nie potrafię! Cholera - nie umiem!!!

Basia.
31-08-2007, 19:15
poradzimy sobie, odległość nie jest aż tak duża. Wszystko przed nami, otwoooooooorzymy!!!!!!!!!!!! Zobaczysz, złe czasy odejda w niepamięc.

Ewita
31-08-2007, 19:21
To przyjedź! Ty jesteś niesamowita, jak chodzi o zorganizowanie czegoś, masz talent niezaprzeczalny... A mnie tego talentu pan bozia poskąpił...
No, jakby to się udało - na wyspy szczęśliwe popłynęłabym w nowych ciuchach, a nie w dziurawych kaloszach, ech!

Basia.
31-08-2007, 19:25
ZOBACZYSZ!!!!!!!!!!!!! Co to dla nas moja kochana, małe piwo ........ przyjdzie nowe i to nowe w najlepszym wydaniu.

Malgorzata 50
31-08-2007, 19:34
Pewnie !!!! jak moge pomoc to tez dolacze do organizowania nowego zycia Ewity!!!!

Basia.
31-08-2007, 19:39
Pewnie !!!! jak moge pomoc to tez dolacze do organizowania nowego zycia Ewity!!!!
nawet przez sekundę.

Anielka
31-08-2007, 19:41
Powodzenia dziewczyny,to sie musi udac nawet nie ma innej opcji.Pozdrawiam .5866

Basia.
31-08-2007, 19:46
taka utalentowana wróżka musi odnieść sukces.

Anielka
31-08-2007, 19:57
No oczywiscie to nie ulega najmniejszej wątpliwosci ,a poza tem to porządna i kochana kobita jest.Przecziez nie moze mieć całe zycie pod górkę.5870I na Twojej ulicy słonka zaświeci Ewitko,ja to wiem.

Ewita
31-08-2007, 20:11
...żeby to słoneczko zaświeciło - potrzebuję Basi...
Mam jakieś tam pomysły, ale bez wsparcia logicznie myślącej osoby - pewnie zostaną tylko pomysłami... Ech, idę do baru napić się czegoś dobrego...

Ewita
01-09-2007, 13:32
tak na dobre -
to spakuję jakąś torbę,
wezmę psy, żarełko, picie
i na łajbę wejdę skrycie...
Jak się wkurzę, to przyrzekam:
ja na cud nie będę czekać,
tylko rzucę wszystko nagle
i postawię (sama) żagle,
w dzień słoneczny, nocą ciemną,
w dal popłynę... A kto ze mną?

Basia.
01-09-2007, 14:03
Jaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
Jak dopłyniemy do brzegu to otworzymy salon dla genialnej wróżki!!!!!!!!!!!!! A co!!!!!!!!!!!!!!! raz się żyje!!!!!!!!!!!!!

tar-ninka
01-09-2007, 14:41
Ewito plywac nie potrafie ,chociaz w Morzu Martwym udawało mi sie wspaniale:rolleyes: ,ale z toba rzucam sie we wszystkie wiry i plynę bul,bul,buuuul ,b ...

Ewita
01-09-2007, 15:42
...że nie jestem sama i ktoś mi jednak przy tych żaglach pomoże:D
Też nie umiem pływać, niestety... Stary kumpel - żeglarz twierdzi, że to lepiej, przynajmniej się nie będę męczyć, jak mnie zmyje z pokładu...
Ale - może nie zmyje, co?:D

tar-ninka
01-09-2007, 16:03
eee nie Ewitko nie zmyje ,a nawet jakby ,to bedziemy udawac kłody drzewa, a moze jaki delfin Fliper się trafi .
Tak sobie myslę ze jak dotad zadna życiowa fala ,żadna burza nas nie zmogła to i dalej nie zmoze .

FeliksG
01-09-2007, 17:32
Nie przesadzajmy! "Każdy orze, jak może"! Kombinowanie w takim zakresie, jak ty to przedstawiasz - jest godne pochwały i naśladowania! A mnie dziewczyny z Warszawy namieszały w umie tak, że myślę teraz, czy otwierać gabinet wróżb, czy dać sobie spokój...
Otwierać, i to nie zwlekając. Wprawdzie pomoc w otwieraniu oczekiwana jest z innej strony, to mam propozycję:
REGURAMIN

Ku pocieszeniu niepocieszonych, rozweseleniu smutnych, roześmianiu ponuraków, daniu nadziei wątpiącym, ujawnieniu ukrytych myśli i pokazaniu wszelkich, ludzkich przypadłości, otwiera się:
GABINET WRÓŻB
Oraz przepowiedni i kabał najrozmaitszych
Wróżbiarką, kabalistką i wszystkowiedzącą będzie Ewita

1.Odpowiedzialność za skutki, dobre czy złe, ponosi osoba zamawiająca usługę.
2.Nie uwzględnia się reklamacji.
3.Zabrania się podawania nieprawdziwych informacji
4.Zabrania się wymuszania odpowiednich odpowiedzi i w ogóle dyskutowania podczas seansu.
5.Nie udziela się usług zbiorowych.
6.Osobom niepełnoletnim, nietrzeźwym i o odrażającej powierzchowności, usługi się nie udziela.
7.Terminy i miejsce usługi należy uzgadniać wcześniej, pod rygorem nieotrzymania takowej.
8.Ustanawia się ruchome – zmienne, ceny usługi, które będą podawane bezpośrednio przed seansem.
9.Dla członków – użytkowników Klub Senior Cafe przewidziane są ulgi.PS. - jest prawdopodobne a nawet pewne, że w/w REGULAMIN nie lest kompletny. Zapraszm więc, chętnycy, do wpisania uzupenień

Ewita
01-09-2007, 18:58
Jesteś wielki! :D
Jako że mieszkasz w tym samym mieście - mam nadzieję, że odwiedzisz ten salon, kiedy już powstanie? Dla Ciebie usługa gratis, dla osoby towarzyszącej - 50% zniżki...

Alsko
01-09-2007, 20:22
płatne z góry gotówką!!!

Ewita
01-09-2007, 20:33
Tak jest słuszniej i bezpieczniej...:D
Co prawda - szukają mnie ludziska, żeby poznać dalsze losy, bo im się coś tam sprawdziło, ale "strzeżonego bozia strzeże"...

Alsko
01-09-2007, 20:46
chodzi o to, żeby Ciebie na litość nie brali!
Wysłuchają - a potem zaczną jojczyć i prosić o rabat. A tak - wszystko jasne :D

Malgorzata 50
01-09-2007, 23:16
Zaczynasz przez powiedzmy 2 tyg od cen promocyjnych a pozniej dajesz wyzsze,rabat -owszem dla stałych klientow .W perspektywie strona internetowa i moze jakies uslugi na odleglosć -ale to dalsza perspektywa

Ewita
02-09-2007, 06:24
...jak tak czytam - nawet to jakoś tam realnie wygląda...
Gorzej, że lokalu nie widzę, nie słyszę...:D Ech, może jednak płynąć na tę emigrację wewnętrzną???

Malgorzata 50
02-09-2007, 09:03
Jak cię melex poniesie to sie rozglądnij (że ładnie po polsku napiszę).W miescie ,ktore byłam odwiedziłam nie tak dawno wróżek zatrzęsienie i zwykle maja miejsca w malych sklepikach z róznymi rzeczami -kosmetykami itd ..wiec trzeba trochę poszukać .A nie masz pani jakiejs zaprzyjaznionej fryzjerki,kosmetyczki czy kogos takiego co by ci eksperymentalnie kącika mogla udzielić?

Lila
02-09-2007, 10:39
:D któren wypisoł taki pikny leguramin.

Jo ,moje kumy z łajby ,jesce bełabym dodała scynografiję..

Naso kuma,winna siednąć se psy stoliku s cyrwoną serwetą i śklaną kulom.Kiecka mo mieć namaluwane ksińżyce i gwiazdy.Dobze bełoby wyekszponowanie Wielkijej Niećdźwiedzicy..
Na głowę naso kuma winna se wsadzić taki turban ,taki jak mo tyn....no...tyn...no kurna...tyn ...machaj radłem,taki z Indyi.

No i corny kot,obowiązkowie.A o to postaro się kuma z Warsiawy..I tca godoć śeptem.Kuniecnie..

Tcymajta siem,bendzie dobze.Teroski ludzie kcom wiedzieć co ich ceko,to bendom walić do Wos kumo Ewito..:D

Ewita
02-09-2007, 10:46
Ja bym w takiej scenografii z wrażenia zemdlała zamiast z kart czytać... Akurat tak do tego pasuję, jak pięść do oka...:mad:

Malgorzata 50
02-09-2007, 12:19
Kumo Ewito wy tu trudnosci nie pietrzcie ino w mwlwxa wsakakujta i wio do roboty.Lila ja podaruje kumie obrus a kula z nieba sama zleci -mos jakiego carnego kota na zbyciu jako wklad w biznes carodziejski?

Ewita
02-09-2007, 13:15
Co wy? Jakąś czarną mszę szykujecie? I to ze mną w roli głównej??? Ja się chowam pod pokładem... Kot się znajdzie, stare żagle też są - łatać je trzeba, a i kula (armatnia) pod ręką będzie...

Kundzia
02-09-2007, 13:23
Kota czarnego,nieodłącznego towarzysza wróżbiarki ci podsyłam.
http://images3.fotosik.pl/228/fcaf9b68ac4c0018.jpg

http://images2.fotosik.pl/229/cbdf61412c44b629.jpg

ammi1952
02-09-2007, 13:26
Ewito czy ten futrzak moze być http://www.vpx.pl/files/2lyzgeodgtitho2nl1nj.gif (http://www.vpx.pl/)

Nika
02-09-2007, 14:47
Jeden raz byłam u wróżki.Ku mojemu zdziwieniu-żadnych kotów, kul, nietoperzy etc.Elegancki kostium, wygodne wiklinowe fotele, kawusia i tarot. A co najdziwniejsze -wszystko się sprawdziwło...

Kundzia
02-09-2007, 15:32
Ja też raz jeden byłam u wrózki,ale nie chciała mi nic powiedzieć,po prostu kazała mi wyjść.Gdy nie chciałam powiedziała tylko jedną rzecz,która była prawdą i po prostu mnie wygoniła.Po mnie już w ten dzień nikogo nie przyjęła.Wim,że wszystkie jej wróżby wszystkim się sprawdzały.

bogda
02-09-2007, 16:00
A podobno wróżenie z tarota jest niebezpieczne, dlaczego ???

Pani Slowikowa
02-09-2007, 16:02
z tym stawianiem tarota w telewizji??

Ewita
02-09-2007, 17:02
...jeśli się zbyt dogłębnie studiuje tarota... Bo tarot - to nie tylko stawianie kart, tarot to filozofia i sposób na życie... Więc to zbyt dogłębne studiowanie jest podobno pierwszym krokiem do opętania, do oddania się we władzę szatana! Niekoniecznie w to wierzę, ale przyznaję, że czasem mam duże opory, żeby wziąć te karty do ręki. Zresztą nie staram się wchodzić w tajniki tej filozofii zbyt głęboko...

Alsko
02-09-2007, 17:40
w dobrych rękach kierowanych przez dobry umysł nie jest niebezpieczny, żaden szatan się nie przebije!!!

A ręce, szare komórki i serce to Ewita ma w gatunku tip-top :D Więc >nie ma takiej opcji<. Powiedziałam!

Ewita
02-09-2007, 18:03
Bardzo ważne jest nastawienie do ludzi i takie "uporządkowanie wewnętrzne". Jeśli ktoś sam ze sobą do ładu nie potrafi dojść - nie powinien ani za karty się brać, ani za bioenergioterapię. Swego czasu, kiedy jeszcze byłam członkiem warszawskiego Towarzystwa Psychotronicznego - miałam sporo znajomych i przyjaciół, którzy parali się bioenergoterapią. I wiem, jak dużo szkody może wyrządzić człowiek, który ma zdolności, ale nie lubi ludzi... To samo jest chyba z tarotem. Nikt mnie nie zmusi do postawienia kart, kiedy czuję opór wewnętrzny... A zdarza się...

Malgorzata 50
02-09-2007, 18:59
To samo jest z psychologami ,ktorzy przy pomocy wiedzy nabytej na studiach usilują głównieuporac się z wlasnymi problemami ...biada ich pacjentom!!!!

Lila
02-09-2007, 19:06
No Małgoś,dobrze że nie ma Gabi,bo wyrwałaby Ci pióra !:)

Malgorzata 50
02-09-2007, 19:13
A;le ja mowie o NIEKTÓRYCH psychologach a nie o wszystkich .Gabi wybaczy mam nadzieje mnie prochowi marnemu

Basia.
02-09-2007, 22:55
To samo jest z psychologami ,ktorzy przy pomocy wiedzy nabytej na studiach usilują głównieuporac się z wlasnymi problemami ...biada ich pacjentom!!!!
nie wiem czemu na myśl o pomocy psychologicznej ogarnia mnie niechęć i irytacja. Życie nie szczędziło mi potwornych przeżyć gdybym napisała o tym książkę ......... ale jakoś nigdy nie odczuwałam potrzeby kontaktu z psychologiem. Po operacji skierowano mnie do psychologa w Instytucie Onkologii, oprócz mnie było jeszcze 15 innych pacjentek ........ urwałam się najszybciej jak mogłam i nigdy więcej tam nie poszłam. Poprostu dla mnie to była strata czasu i nuda, ze wszystkimi swoimi problemami radzę sobie sama ......... nie łykałam i nie łykam żadnych uspokajaczy.

Lila
02-09-2007, 22:58
A ja łykam....

Nasenne.Inaczej za cholerę nie zasnę.Było sporo lekarzy,który próbowali mnie wziąć na odwyk..Nie da rady.Ten typ tak ma..

Za chwilę biorę i zacznę bredzić....

Malgorzata 50
02-09-2007, 23:25
A oklad z meskiej piersi ....

en_vogue
03-09-2007, 15:08
To samo jest z psychologami ,ktorzy przy pomocy wiedzy nabytej na studiach usilują głównieuporac się z wlasnymi problemami ...biada ich pacjentom!!!!

Czasami odnoszę wrażenie, że psychologami zostają ludzie nie umiejący radzić sobie z własnymi emocjami ,więc może wróżka nie wyrządzi krzywdy........

en_vogue
03-09-2007, 15:11
Kiedyś psychologa zastępował ksiądz.Poszedł delikwent do spowiedzi,wyżalił się,rozgrzeszenie otrzymał i wracał w doskonałej formie.Może trochę trywializuję, przyznajcie coś w tym jest......

Pani Slowikowa
03-09-2007, 15:19
A ja łykam....

Nasenne.Inaczej za cholerę nie zasnę.Było sporo lekarzy,który próbowali mnie wziąć na odwyk..Nie da rady.Ten typ tak ma..

Za chwilę biorę i zacznę bredzić....

a bierz sobie co chcesz tylko miej na uwadze ze przez to codziene "branie" cos sobie mozesz w srodku zniszczyc.. watrobe np.. I co my zrobimy ????

iwo1111
03-09-2007, 15:33
Kiedyś psychologa zastępował ksiądz.Poszedł delikwent do spowiedzi,wyżalił się,rozgrzeszenie otrzymał i wracał w doskonałej formie.Może trochę trywializuję, przyznajcie coś w tym jest......
Tak... odnośnie spowiedzi:D
http://img511.imageshack.us/img511/7393/spowiedzdr0.jpg (http://imageshack.us)

Nika
03-09-2007, 16:15
Słowiczku, ja też łykam ale sporadycznie, jak już jestem udręczona kilkoma pod rząd bezsennymi nocami. boję się skutków ubocznych.

Lila
03-09-2007, 23:36
Czyli jesteśmy ....łykawe,jak konie z wadą..

Wiecie na czym polega łykanie końskie ?
To z tęsknoty zdarza się,że stoi w boksie i łyka powietrze.Innym to się udziela.Jest to bardzo niedobre dla konia...

A'propos...ja też już łyknęłam.Nic na to nie poradzę.Nie śpię i już...Może w poprzednim wcieleniu byłam Hitlerem ? I teraz gnębią mnie wyrzuty ?

Pani Slowikowa
03-09-2007, 23:39
Biedactwa.. :confused:

Basia.
04-09-2007, 00:10
że z tęsknoty można łykać powietrze ........ i długo tak mogą łykać, co trzeba zrobić żeby przestały?

tar-ninka
06-09-2007, 19:49
Juz nie moge , Jasio szuka kota ,albo ma kota?.Lula ma egzeme. Mario ciapate, Sejm obstrukcje, gonia do wyborow.
Listopad sie pomylil i juz przyszedł :mad: Juz nie moge Siadam na nasza łajbę i płynę sobie , płynę..wlasciwie to gdzie płynę ? i tak sama?

Anielka
06-09-2007, 20:10
Tarninko zostń,gdzie Ci beędzie tak wesoło.Sama na łajbie,a tu masz wszystko i zabawe, i bar i dobre jedzonko i nas.Co Ty byś bez nas zrobiła.Pozdrawiam cieplutko.6253

Lila
06-09-2007, 20:13
tarninko...jak posłuchałam o obstrukcji Sejmu,to już byłam pewna,że posłowie gościli w naszym klubie i bardzo przejęli się jelitami...które tak u nas królowały...:)

Alsko
06-09-2007, 20:14
Miał być kurs na Wyspy Szczęśliwe podobno, ale kapitan nas opuścił, majtki i stringi gdzieś się rozlazły...
Stoją pewnie pod barem i agitują. Koooniec swiata:mad:

Anielka
06-09-2007, 20:17
To ta lajba wogóle jeszcze płynie.A ja myslalam,ze jak tak kaczki chwala to my juz na wyspach szczęśliwych.A tu nic z tego.Gdybym sie na to weselisko nie wybierala to popłynelabym z Wami.Pozdrawiam serdecznie.6256

Alsko
06-09-2007, 20:26
a w czym weselicho przeszkadza? Toż to wirtualny rejs. Najwyżej będziesz taka cicha majtka, gdy będziesz balowała na weselu :)

Anielka
06-09-2007, 20:29
Alusiu dlaczego Ty zawsze masz racje?Ale to dobrze,bo ja jakos mam klopoty z myśleniem.Pozdrawiam i cichutko sobie siedze i piłuje paznokietki,jeżeli mi pozwolicie.6258

an_inna
06-09-2007, 20:34
Piłuj sobie Anielko na zdrowie 6260 tylko dziury w pokładzienie zrób!

Alsko
06-09-2007, 20:38
dlaczego ona, ta Anielica, ma robić nam dziury? :mad:

tar-ninka
06-09-2007, 20:38
Kochane jestescie , wszystkie przy was czlowiek sie czuje mniej samotny. Lilu i ja myślalam ze juz na nasza lajbe sie beda pchac te jelita . cos tak kolo niej pływalo,ale to byly wegorze i takie inne pstragi Anielciu my po ciebie wrocimy i kacyka weselnego pomozemy przejsc. Alsko nie martw sie Lila jest naszym pierwszym po kapitanie a i reszta majtkow dobrze wyszkolona . Z kursu nie zboczymy napewno .

Anielka
06-09-2007, 20:43
Zadnej dziury nie zrobie,nawet nie smiałabym/używam papierowych pilniczkow/Tarninko a na kacu po weselu jak bedę,to raczej na łajbe nie wejde,bo moze byc ,,,,.Ale mysle,ze nie bede skacowana.Pozdrawiam6263

an_inna
06-09-2007, 20:45
dlaczego ona, ta Anielica, ma robić nam dziury? :mad:
Wiesz - pilnik w dłoni słabej niewiasty to sie jednoznacznie kojarzy :) Wszak czytałaś "Całe zdanie nieboszczyka"?
I Lyla też nam chciała pilnik do więźnia przysyłać (to było w Wyborach)

inka-ni
06-09-2007, 20:52
Anielcia to osoba ugodowa i nikomu krzywdy ni szkody by nie zrobila

hannabarbara
06-09-2007, 20:58
Czołem załoga! Barhanowy majtek zgłasza swoją obecność! Tylko uważajcie, by nie zabrał się z nami w rejs żaden miłośnik kotów.

Ewita
06-09-2007, 20:59
...i pracuję ciężko. Zęza wyczyszczona, koje przygotowane, psy pożarły jakieś trzy obce szczury, a kota Małgosi wyostrzyła pazury o główny maszt. Zaparłam się na te wyspy - bo ja naprawdę wierzę, że one gdzieś są!

Lila
06-09-2007, 21:01
Czołem załoga! Barhanowy majtek zgłasza swoją obecność! Tylko uważajcie, by nie zabrał się z nami w rejs żaden miłośnik kotów.


Ja kocham koty,i jestem na tej łajbie oficer- ką. To co,utopicie mnie ? I moje koty tyż ?:D

hannabarbara
06-09-2007, 21:06
Ja kocham koty,i jestem na tej łajbie oficer- ką. To co,utopicie mnie ? I moje koty tyż ?:D
A pływać nie potrafisz? A jeśli nawet nie, to nie będziemy Cię topić boś nie miłośnik, a miłośniczka.

tar-ninka
06-09-2007, 21:08
Haniu-Basiu wiej na bocianie gniazdo ,bo cie Pierwszy zdegraduje i zamiast na bocianim ladu wypatrywac to bedziesz poklad myc .A o barchanach nie zapomnij bo w gorze "duje" Lilu Basia mowila o kocie Jasia a tego to i ja nie zniose i jakby tu byl to rumu nie dam! wszystkie inne koty i kanarki moga byc .

Ewita
06-09-2007, 21:09
Nikt na szarżę oficerską ręki nie podniesie! To nie sejm nasz ukochany przecież, jeno łajba emigracyjna! :D

Malgorzata 50
06-09-2007, 22:20
Na szarżę oficerską -nigdy.......ostatnio jestem zaprzyjaźniona z armią

Lila
06-09-2007, 22:23
Małgosiu,pozwól iż zapytam się niedyskretnie....jak zaprzyjaźniona ?
Chyba nie sugerujesz ,że z całą armią Rzeczpospolitej..Wszak niewiasta w leciech jesteś....:)

FeliksG
06-09-2007, 22:32
Ale mi sie trafiło!!! Co to za majtki, które nie wiedzą, że jak wieje to sie w porcie cumuje. Czas uzupełnić zapasy i barmankę pilnować aby była trzeźwa i mogła ratować Anielkę, co z przeustki tzn. z wesela wróci i klina będzie potrzebowała.
Bosman! na czas postoju, załatwić z lorisonem okolicznościową muzykę. Ale nie za głośną, bo niektórzy mogą źle znosić. Acha, i żeby kefir był, dla potrzebujących.
I-szy oficer niech postawi na wachcie dwie majtki aby na poklad nie dostał się żaden polityk ani inny agitator przedwyborczy.
I jeszcze jedno; zaciągnąć do majtek, tę nową,chickitę - co to umie śmiesznie rozprawiać. W razie oporu, zastosować areszt wydobywczy.
Achoj - Kapitan.

hannabarbara
06-09-2007, 22:40
No tak! A Lili już myślała,że najwvższa szrżą. A tu kapitan! Patrzcie jak to się troszczy, by nikt mu nie podsiadł stołka. No ale o załogę też dba, muzyczkę załatwia i kefirki dla potrzebowskich.No a chickitką to nie wiem, nie wiem, może ma jakieś nieczyste zamiary.

Lila
06-09-2007, 22:47
:D :D :D

Ta nowa przyda się.Będzie na przynętę...jak pojedziemy na Morze Chińskie.
Wystawimy ją na maszt w toplessie i będzie zanęcać nam statki handlowe z tekstyliami.Dokonamy abordażu za pomocą ogrodowych grabii i będziemy byznes -łomami ...

Ps.załogę / chińską / owych statków utopi się ,po przywiązaniu im do nóżek worków z kamieniami.Mała szkoda,na pewno jedli psy i koty....

tar-ninka
06-09-2007, 23:00
O maju Lila a skąd u ciebie przed snem takie mordercze instynkta sie wziely. biedna Chickite na maszcie bedziesz wieszac i to w toplesie , przeciez tam duje i biedulka zmarznie jak nic. chinczykow topic .. chociaz jak oni psinki jedza to moze i dobrze im tak. Ale ze koszmary w nocy bede miec to pewne .Jutro rano w barze opowiem . dobranoc

Ewita
07-09-2007, 07:09
:mad: Ledwie z wachty zeszłam, żeby trochę umęczone ciało zregenerować, ledwie oko przymknęłam - kapitan się objawił, jak grom z nieba niewinnie jasnego...
No, oczywiście, zobaczył tylko to, co chciał zobaczyć (jak to kapitan):D
A najwierniejszej majtki (czyli mnie) nie było na widoku, więc... znowu mnie awans ominie! Ech dolo, dolo...

Alsko
07-09-2007, 09:15
nie będzie tak zle. Kapitan ludzki człek. Zresztą zaświadczę, że orzesz jak burłak :D

Ewita
07-09-2007, 09:20
Może, jak się wstawisz... A teraz uciekam do popołudnia, bo paskudy z zakładu energetycznego już się sępią, żeby znowu prąd wyłączyć...:mad:

bogda
09-09-2007, 13:16
Hej...co taki spokój na łajbie, czyżbyście już dopłynęły do celu, a mnie zostawiły???
Nawet kapitan się nie odzywa, a u nas zimno, przydałoby się do ciepłych i spokojnych krajów gdzie nie ma żadnych wyborów, wszyscy żyją na luzie....czy nie ma takiego miejsca???...

Malgorzata 50
09-09-2007, 13:41
Bogda ja w ramach walki z Histerią i nerwicą tkwie tu od jakiegoś czasu w szlafroku i zbieram się w sobie .A ze humor mam histryczno-nerwicowy plus kaca jakieś ożywcze powietrze morskie by mnie sie przydalo -za drinki dzis serrrdecznie dziekuje

szekla
09-09-2007, 13:58
A szekli na łajbe nikt nie zabrał,buuuu...
Toż to rzecz żeglarska na każdej łajbie niezbędna :))
A szanty kto wam pośpiewa??
Cumę przytrzyma??
Nie nadam sie??nawet zardzewiała

" Siedzę sobie tu przy maszcie od stu lat,
Już niejeden chciał mnie ruszyć dzielny chwat.
Próbowali, oglądali, jednak rady mi nie dali,
Klęli mnie na cały głos, a sukces był o włos.

Ref.: No, bo ja jestem taka mała,
Szekla zardzewiała,
Chociaż życie mi poświęcisz,
To mnie nigdy nie odkręcisz. <*****!>
Choćbyś kręcił razy sto,
Nie uda Ci się to!"

Alsko
09-09-2007, 14:05
i czego Ty ryczysz, co? Jakie nie zabrały?
Jeśli zabrali mnie, stringę lądową i dziś się dowiedziałam, żem już majtka jest?
Właz, bierz się do roboty, bo jest od groma. Tylko cicho bądz, bo kapitan zaraz wrzasku narobi, że mu głowa po wczorajszej tawernie pęka. A i Małgosia coś o jakimś panu Kacu mówi.

szekla
09-09-2007, 14:34
To siadam sobie cichutko przy maszcie i cichutko śpiewam swoja historię

http://solmina.wrzuta.pl/audio/eSxWU7k9bo/wiercipiety_-_szekla

en_vogue
09-09-2007, 15:35
Łódź gotowa do rejsu.Załoga może okrętować :) Płyńmy tam gdzie cicho i nie ma polityków......

http://img259.imageshack.us/img259/6054/pict0066bx8.jpg (http://imageshack.us)

FeliksG
09-09-2007, 15:43
Tylko cicho bądz, bo kapitan zaraz wrzasku narobi, że mu głowa po wczorajszej tawernie pęka. A i Małgosia coś o jakimś panu Kacu mówi.
Nie po tawernie tylko po ognisku urodzinowym. Po raz 17 świętowliśmy urodziny wnuka Mateusza i jak zawsze, przy ognisku a że aura była wybitnie butelkowa to skutki są. Szczegóły tajne.
Witam cię szekla. Majtek nigdy nie za wiele, zwlaszcza takich, które potrafią śpiewać. A, jeszcze jedno. Może umiesz Ladnie pisać np. wiersze? Bo te majtki co potrfią i robią to plęknie, coś sie rozleniwiły.
Pozdrawiam, kapitan

Alsko
09-09-2007, 18:35
Przepraszam, Panie Kapitanie.
Nie w tawernie, tylko - znaczy - urodziny były. Szczegóły tajne.
A gdzie dyktafonik??? Odebrał chyba Pan Kapitan!?

Ewita
09-09-2007, 18:54
Nie rozleniwiły się, tylko rozkazu nie było!

Lila
09-09-2007, 19:11
Leje jak z cebra..kurcze,jak tu pływać ? W wodzie na dodatek...

FeliksG
09-09-2007, 19:27
A da sie spędzic przyjemne chwile na, na rozkaz????

Ewita
09-09-2007, 19:34
(z wielkiej litery, to z szacunku dla szarży) - na to pytanie powinieneś sam sobie odpowiedzieć, bo... nie mam pojęcia! Ale wiersze i piosenki pisać na zadany temat i rozkaz - chyba potrafię...

Karol X
09-09-2007, 19:47
Nie,dzis nie wyplywajcie w morze!
Za duze ryzyko mozna wziac na siebie.
Dzis to tawerna,troche "whisky",piwo jakies i muzyczka.
http://www.wrzuta.pl/images_2/audio.gif.jpg (http://martynkaa.wrzuta.pl/audio/aAGGR0pu5F/krzysztof_klenczon_i_trzy_koro_-_10_w_skali_beauforta)

bogda
09-09-2007, 20:13
Karolu....ale cumy zostały już rzucone, a może te wiatry zaniosą nas do wymarzonej krainy, tylko cholerka gorzej z morską chorobą, ale może się jakoś wyrobimy, byleby tylko nie trafić na ludożerców....muzyczka jest bo Szekla śpiewa i coś tam brzdąka, zapasy alkoholu pod pokładem, majtki postawione w stan gotowości...damy radę...

szekla
09-09-2007, 20:30
a ta muzyczka to może być żeglarska szanta?czyli typowa żeglarska pieśń?

Alsko
09-09-2007, 20:34
Bogdo, ale Karol mówi o 10 w skali tej tam. Ja się boję! Kapitan skacowany, pierwszy się zapodział, a bosmana to my jakiegoś mamy?

Ewita
09-09-2007, 20:35
mówię wam,
jaki rejs za sobą mam!
Stary, zardzewiały, śmierdzący wrak -
na pół roku zastąpił mi świat...
to jest moja ulubiona szanta... Kto zna?

szekla
09-09-2007, 20:40
Ewitko nie podpuszczaj :D
najpierw szanta dziewicy (bo najmłodszy majtek sie urżnął z radosci ze go na łajbe wzieli )
http://kukus.wrzuta.pl/audio/aaiHQeSJ7q/szanta_dziewicy

szekla
09-09-2007, 20:51
a potem to co sobie szarża życzy czyli .....http://solmina.wrzuta.pl/audio/xt27tyuuYH/12_-_jejku_jejku

Ewita
09-09-2007, 20:54
Mnie też brak marynarza! I... nikt mnie nie chce uczyć trzymać szota... Ech, ale ja już nie jestem taka młoda, buuuu...

Ewita
09-09-2007, 20:57
...że frajdę mam jak rzadko!
Tyle tylko, że nasz kapitan czerwonego łba nie będzie miał i... nasikane do zupy pewnie też nie:D

Alsko
09-09-2007, 20:59
Szekla!Skąd Ty wykopujesz te skarby tak ładnie nagrane? Taka stringa, a jak się wkupuje, hohoho!

Ewita
09-09-2007, 21:03
jedną wachtę na luzie za moją ukochaną szantę!
Ja kocham piosenki żeglarskie! A już jak mi zamieści "Gdzie ta keja" - gotowa jestem za nią zęzę wyczyścić calutką!

szekla
09-09-2007, 21:15
to juz się zabieraj za czyszczenie zezy Ewitko:D
szanty zbieram od...ho ho ho
lepiej mnie mitygujcie bo to moja ukochana muzyka i sposób na zły los

an_inna
09-09-2007, 21:16
Specjalnie dla Ciebie :) http://voila.pl/56r0v/?1

szekla
09-09-2007, 21:24
http://dupa.wrzuta.pl/audio/AaFL07ZqO4/gdzie_ta_keja
http://innapani.wrzuta.pl/audio/4wYEKMkEZA/jurek_porebski_-_gdzie_ta_keja
to dwie wersje w różnym wykonaniu

Ewita
09-09-2007, 21:46
- zęzę wyczyszczę do sucha! Nawet tę zardzewiałą breję wyleję za burtę!:D
Ale wiecie co jest najpiękniejsze? Że dostałam w prezencie trzy wersje tej szanty! To tylko na naszej łajbie jest możliwe, naprawdę!

an_inna
09-09-2007, 21:55
Wypompowane? - nie? To do tej roboty do wtóru http://voila.pl/jvns6/?1

Ewita
09-09-2007, 21:59
Kolejna fala zalała już pokład... Robota kocha głupiego (czyli mnie) - no, musisz człowieku wyszarpać żyły! Ale czy kapitan to zauważy?:mad:

Ewita
10-09-2007, 21:08
Tylko wiatr gra na wantach, a woda pluska cicho... Siedzę sobie w kąciku, na koi i śpiewam szanty... "Gdzie ta brama na szeroki świat"? pytam wiatru... Płyniemy, płyniemy - bałwanów coraz więcej wokół, a naszych wysp nie widać...

tar-ninka
10-09-2007, 21:14
Ewitko doplyniemy do tych naszych wysp szczesliwych ,napewno .A jak narazie to sobie pospiewajmy
Gdzie ta nasza Szekla zeby szanty zaczela.

tar-ninka
13-09-2007, 21:18
http://img410.imageshack.us/img410/3830/4r1cs03dk0.jpg (http://imageshack.us)
http://voila.pl/ub3c4
zaprosilam kiku szantmenów mam nadzieje ze nasza Szekla do nich dolączy i fajna szantą nas pocieszy.

Kundzia
14-09-2007, 16:45
A,hoj majtki i strigi!Wy tu śpiewacie,spokojnie płyniecie a biedna Tarninka kursuje między statkiem a poletkiem bawełny,gdzie hoduje bawełne na nowe barchany jak się stare powycierają,jakąś ładną szantą/ja niestety nie mam/trzeba ją za ten trud nagrodzić.
http://www.klub.senior.pl/p-kwiaty-w-naszych-domach-post47813/postcount174.html

Lila
14-09-2007, 17:03
Kurczę,to ja nie wiedziałam ,że z Tarninki taka Scarlett O'Hara...No..no..no...plantacja bawełny ...:)