PDA

View Full Version : Gdy zaczna bic nam dzwony .


senior A.P.
15-06-2012, 11:46
Seniorzy - ile to juz lat mamy ,sledzimy kalendarze ?

Nie wazne kim kto jest dzisiaj ,napewno jest seniorem gdy skonczyl 65 lat zycia !
Do WAS wlasnie seniorzy (bedac nim osobiscie) zwracam sie :

Czy jest WAM dobrze w Polsce i na tym/calym swiecie ???

Podyskutujmy o tym jakie byly nasze oczekiwania przed uzyskaniem tego zaszczytnego wieku seniora a jak jest nam dzisiaj.

Mimo,ze temat ,ktory zakladam raczej nadaje sie na dzial spoleczny ale umieszczam go w polityce dlatego,ze POLITYKA POSTEPOWANIA Z SENIORAMI jest na calym swiecie ZLA i nie do przyjecia przez nas seniorow !

Dlaczego ?

Ano dlatego,ze seniorzy sa w obecnych czasach kula u nogi mlodszych produkcyjnych pokolen i i rzadow danych panstw !
Zyjac ,"przeszkadzamy im",jestesmy niepotrzebni ,tym bardziej gdy nieproduktywni i bez zasobow pienieznych wlasnych.

Malo tego ,usiluje sie seniorom skracac zywot na wszelkie sposoby - poczawszy od glodowych emerytur i rent po inne planowe dzialania jak chocby wydluzanie wieku emerytalnego !

Dowod : Na szeroka skale budowa HOSPICJUM,z ktorych juz tylko jedna jest droga wyjscia - NA CMENTARZ .
Do tego ,wkracza powszechnie do praktyk cicha EUTANAZJA w szpitalach,domach starcow ,przytulkach az po domy rodzinne -spoleczna sluzba zdrowia ma w tym "zaslugi" bywa,ze i najblizsza rodzina .

Co wy na to ?

Zwracam sie z tym pytaniem i mymi stwierdzeniami DO WSZYSTKICH - tak seniorow ,jak i mlodszych pokolen.
Sluzyc moge przykladami z najblizszego otoczenai ,w tym i rodziny.
Podyskutujmy szczerze,to tez polityka.

Hypatia
15-06-2012, 12:06
Czy jest WAM dobrze w Polsce i na tym/calym swiecie ???




Czy masz jakąś atrakcyjną, alternatywną propozycję ?
:D

wankabor
15-06-2012, 16:14
Jestem seniorką od dość dawna ponieważ już ukończyłam 76 lat.
Sądzę, że jak każdy, popełniłam kilka życiowych błędów. Och ! gdybym miała ten rozum i tamte lata. Nie żałuję, że mam troje dzieci, z których jestem dumna. Wnuki jak wnuki , są dla mnie na drugim planie.
Starszy wiek ma to do siebie,że ciągnie za sobą wiele dolegliwości zdrowotnych. Tragiczna u nas jest organizacji pomocy ludziom starszym, mającym trudności w samodzielnej egzystencji. Hospicja, domy opieki oceniam jako " wysypiska śmieci" ale dla ludzi już niepełnosprawnych.
Czy mnie jest teraz dobrze? byłoby gdyby nie choroby.

Bess
15-06-2012, 21:11
>>Czy jest WAM dobrze w Polsce i na tym/calym swiecie ???

Podyskutujmy o tym jakie byly nasze oczekiwania przed uzyskaniem tego zaszczytnego wieku seniora a jak jest nam dzisiaj.

Ano dlatego,ze seniorzy sa w obecnych czasach kula u nogi mlodszych produkcyjnych pokolen i i rzadow danych panstw !
Zyjac ,"przeszkadzamy im",jestesmy niepotrzebni ,tym bardziej gdy nieproduktywni i bez zasobow pienieznych wlasnych.

Malo tego ,usiluje sie seniorom skracac zywot na wszelkie sposoby - poczawszy od glodowych emerytur i rent po inne planowe dzialania jak chocby wydluzanie wieku emerytalnego !

Dowod : Na szeroka skale budowa HOSPICJUM,z ktorych juz tylko jedna jest droga wyjscia - NA CMENTARZ .
Do tego ,wkracza powszechnie do praktyk cicha EUTANAZJA w szpitalach,domach starcow ,przytulkach az po domy rodzinne -spoleczna sluzba zdrowia ma w tym "zaslugi" bywa,ze i najblizsza rodzina .

Co wy na to ?

Zwracam sie z tym pytaniem i mymi stwierdzeniami DO WSZYSTKICH - tak seniorow ,jak i mlodszych pokolen.
Sluzyc moge przykladami z najblizszego otoczenai ,w tym i rodziny.
Podyskutujmy szczerze,to tez polityka.

Cóż dodać? Jest żle i będzie gorzej .
Młodzi przez tą durną ustawę nie dożyją emerytur, przy czym bałagan straszny w tych ubezpieczeniach, nawet legitymacji nie mają tak jak my mieliśmy czarno na białym.
Jeśli nie zadbają teraz o dowody ubezpieczenia, zostaną na lodzie pewnego dnia, bo firmy plajtują.
To o młodych.
A my emeryci? Nigdy w życiu nie spodziewałam się ,że bedą takie różnice w wysokości emerytur.Ja mam niską, a przecież to nie moja wina że w moim resorcie były niskie płace,że mnie po prostu okradano. Dziś wiele z nas nie ma na leczenie.Ci co mają wyższe emerytury,mają przynajmniej za co się leczyć,godniej żyć.
Przykro,bo nie tak miało byc.
A jeszcze moglibyśmy być użyteczni,pomagając naszym dzieciom w wychowaniu następnego pokolenia z pożytkiem dla kraju.

wankabor
16-06-2012, 11:35
Jest żle i będzie gorzej .

A my emeryci? Nigdy w życiu nie spodziewałam się ,że bedą takie różnice w wysokości emerytur.Ja mam niską, w moim resorcie były niskie płace, mnie po prostu okradano. Dziś wiele z nas nie ma na leczenie.Przykro,bo nie tak miało byc.

Czuję Twój żal i ból w sytuacji w jakiej się aktualnie znalazłaś.
Czy według Ciebie jest ratunek dla wszystkich ludzi w podobnej sytuacji. Czy jest jakieś światełko nadziei w tym mrocznym tunelu. Często słyszę, że my emeryci jesteśmy ogromnym obciążeniem dla państwa, co mnie bardzo uraża, bo ja pracowałam 47 lat,( a do emerytury mam zaliczone 52 lata -5 lat studiów).
Czy uważasz, że my już nic nie mamy do powiedzenia w tej sprawie? Mamy jeszcze tylko jedno - kartkę wyborczą, którą właściwie należy wykorzystać. Z kilofami pod Belweder ani sejm raczej nie pójdziemy.

Jarosław II
16-06-2012, 16:41
Nie wazne kim kto jest dzisiaj ,napewno jest seniorem gdy skonczyl 65 lat zycia !
Do WAS wlasnie seniorzy (bedac nim osobiscie) zwracam sie :

Czy jest WAM dobrze w Polsce i na tym/calym swiecie ???


Mnie jest bardzo dobrze, nie jestem w stanie nawet skonsumować tego co mam na bieżąco. Jest to wynikiem mojej zapobiegliwości kiedy wchodziłem w wiek produkcyjny. Jak wiem z opowiadań i obserwacji moich znajomych nie należę do rzadkości. Setki tysięcy nowych domów i rezydencji o tym świadczy. Na częstych wyjazdach do wszelkiego rodzaju spa przeważają ludzie w moim wieku przez co doskonale się czuję w ich towarzystwie. Pracuję nadal, ale jest to z wyboru i dla całkowitej przyjemności. O szczegółach nie ma sensu mówić.

Jarosław II
16-06-2012, 16:52
A my emeryci? Nigdy w życiu nie spodziewałam się ,że bedą takie różnice w wysokości emerytur.Ja mam niską, a przecież to nie moja wina że w moim resorcie były niskie płace,że mnie po prostu okradano.
Przykro,bo nie tak miało byc.
Zawierzyłaś systemowi o którym już wcześniej się mówiło:
Socyjalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych ... pojutrze!
/Aleksander hr. Fredro/

senior A.P.
17-06-2012, 12:48
Przy takiej ilosci klubowiczow na tym portalu i w klubie prosze o wiecej glosow .
Jak narazie jeden glos jest ,ze : "mnie jest bardzo dobrze .... " .
A jak u innych ?
Dajcie to co na sercu WAM lezy do publicznej wiadomosci,moze dzieci i wnuki to wyczytaja i cos zrozumieja ,znajomi rowniez - "to jest zycie" jak mawiaja Francuzi i maja je troche inne niz dajmy na to Polacy w Polsce.

Mnie tez nie jest zle ale..... .
Starzy ludzie winni wlaczyc sie w dzialania spoleczne,co nie znaczy tworzyc polityke.

"Dyzurnych " prosze nie zadawac dziwnych pytan a jezeli juz to wylozyc o co wam chodzi.

Nie szczedzcie pochwal i krytyk !

Bess
17-06-2012, 14:58
Czy według Ciebie jest ratunek dla wszystkich ludzi w podobnej sytuacji. Czy jest jakieś światełko nadziei w tym mrocznym tunelu.
.................................................. .........
Czy uważasz, że my już nic nie mamy do powiedzenia w tej sprawie? Mamy jeszcze tylko jedno - kartkę wyborczą, którą właściwie należy wykorzystać. Z kilofami pod Belweder ani sejm raczej nie pójdziemy.
Nie widzę wyjścia.Zawsze jest tak ,niezależnie od partii,,,przed wyborami zielona wyspa, a po wyborach-szambo.Większosć przy korycie zapomina o wszystkim.
Do powiedzenia nic nie mamy,
bo od lat jest taki system radziwiłłowy/tak to nazwałam/,, kto urwie więcej z tego ojczyżnianego płaszcza,ten ma, a urwie ten kto silniejszy.

Bess
17-06-2012, 15:00
p.s. Jedno byłoby wyjście;choroby wysłać na urlop, ukraść pierwszy milion/chyba Korwin?/,
i założyć biznes,,,,,,,ale to mrzonka

Bess
17-06-2012, 15:06
Zawierzyłaś systemowi o którym już wcześniej się mówiło:
Socyjalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych ... pojutrze!
/Aleksander hr. Fredro/

Nie Jarosławie.Nie zawierzyłam systemowi,wierzyłam i kochałam Ojczyznę, pracowałam świadomie za grosze dla ludzi, pomagałam jak to było możliwe, czasem mozna było przepisy obejść lub tak zinterpretowac żeby ludziom ulżyć.
A potem te przemiany;....1980r., krótko miałam nadzieję, potem widziałam już co się dzieje.

A.P. odpowiem ci strofą piosenki, nieco przeonaczoną;
Komu biją
temu biją,
mnie nie bije żaden dzwon
bo takiemu biedakowi
jako żywot taki zgon:(

Nie mam nadziei:( , już nawet Hymnu słuchać nie jestem w stanie bez łez.

Scarlett
17-06-2012, 15:10
Nie mam nadziei , już nawet Hymnu słuchać nie jestem w stanie bez łez.

Najważniejsze jest zachować zwykłe człowieczeństwo.
Co to za człowiek, który opływa w bogactwo, a okazuje się zwykłym chamem:mad:

Lila
17-06-2012, 16:12
Mnie jest bardzo dobrze, nie jestem w stanie nawet skonsumować tego co mam na bieżąco. Jest to wynikiem mojej zapobiegliwości kiedy wchodziłem w wiek produkcyjny. Jak wiem z opowiadań i obserwacji moich znajomych nie należę do rzadkości. Setki tysięcy nowych domów i rezydencji o tym świadczy. Na częstych wyjazdach do wszelkiego rodzaju spa przeważają ludzie w moim wieku przez co doskonale się czuję w ich towarzystwie. Pracuję nadal, ale jest to z wyboru i dla całkowitej przyjemności. O szczegółach nie ma sensu mówić.

To ja nie rozumiem.
Jeśli masz problem z konsumpcją to przejedź trasą Marbelli na eleganckim ''pasażerze'', a kłopot z głowy.
Po co jeździsz po takich spa, jakie są w każdym mieście?
Nie lepiej raz a dobrze?

Lila
17-06-2012, 16:18
Przy takiej ilosci klubowiczow na tym portalu i w klubie prosze o wiecej glosow .
Jak narazie jeden glos jest ,ze : "mnie jest bardzo dobrze .... " .
A jak u innych ?
Dajcie to co na sercu WAM lezy do publicznej wiadomosci,moze dzieci i wnuki to wyczytaja i cos zrozumieja ,znajomi rowniez - "to jest zycie" jak mawiaja Francuzi i maja je troche inne niz dajmy na to Polacy w Polsce.

Mnie tez nie jest zle ale..... .
Starzy ludzie winni wlaczyc sie w dzialania spoleczne,co nie znaczy tworzyc polityke.

"Dyzurnych " prosze nie zadawac dziwnych pytan a jezeli juz to wylozyc o co wam chodzi.

Nie szczedzcie pochwal i krytyk !

Senior, dobrze nam w Polsce, skoro żeśmy tu się zalęgli.
Natomiast serce mi krwawi, bo wyczuwam u Ciebie nostalgię za krajem.
Hmm, może wrócisz i włączysz się w działania społeczne, tylko nie wiem, co masz na myśli. Jeśli wolontariat w schronisku, to służę doświadczeniem.:)

Jarosław II
17-06-2012, 16:50
Nie Jarosławie.Nie zawierzyłam systemowi,wierzyłam i kochałam Ojczyznę, pracowałam świadomie za grosze dla ludzi, pomagałam jak to było możliwe, czasem mozna było przepisy obejść lub tak zinterpretowac żeby ludziom ulżyć.
A potem te przemiany;....1980r., krótko miałam nadzieję, potem widziałam już co się dzieje.
No to widzisz, masz przynajmniej satysfakcję, bo ja tak się oddałem pracy, że dopiero teraz jak mam się czym dzielić, to, to robię, bo aby się dzielić skutecznie to trzeba mieć czym.:) Mam na "sumieniu" już kilka istnień ludzkich, ale wdzięczności nie oczekuję.:) Najlepiej bym to robił anonimowo ale aby mieć kontrolę czy pieniądze idą tam gdzie trzeba muszę to robić oficjalnie. Wszelkie fundacje zanim coś przekażą nawet 70% biorą na swoje utrzymanie.

Jarosław II
17-06-2012, 16:56
To ja nie rozumiem.
Jeśli masz problem z konsumpcją to przejedź trasą Marbelli na eleganckim ''pasażerze'', a kłopot z głowy.
Po co jeździsz po takich spa, jakie są w każdym mieście?
Nie lepiej raz a dobrze?
Nie to abym kogoś krytykował gdzie i na co wydaję swoje pieniądze, ale ja mam inny pogląd na te sprawy. Polska to mój kraj, tu zdobyłem wykształcenie tu się dorobiłem i tu będę wydawał swoje pieniądze a na prawdę jest gdzie.:)

krystynka
17-06-2012, 19:24
p.s. Jedno byłoby wyjście;choroby wysłać na urlop, ukraść pierwszy milion/chyba Korwin?/,
i założyć biznes,,,,,,,ale to mrzonka
Vika, nie Korwin. Osoba bardziej wpływowa - tym groźniejsza.
Jan Krzysztof Bielecki, jeden z pierwszych premierów, obecnie chyba doradca premiera Tuska d/s gospodarczych.
Ot doradca... :rolleyes:

A żeby wrocić do tematu wątku - mnie też jest dobrze. Choć nie przelewa się. Ale zawsze wychodzilam z założenia: mierz siły na zamiary lub - tak krawiec kraje, jak mu materii staje i unika się stresu. Nigdy nikomu nie zazdrościlam, że ma lepiej.
Bo cóż to znaczy lepiej? Dla każdego co innego. Dla jednego tylko sprawy materialne, dla drugiego wolność osobista, dla trzeciego jeszcze co innego. Ale to na prywatnej niwie.

Trudno też widzieć tylko czubek własnego nosa i nie zauważać dokąd zmierza Polska, jakie decyzje podejmują rządzący.
Tu mi się nic nie podoba i ... tylko "ciemność widzę" :(

krystynka
17-06-2012, 20:20
Elizko, jak dziadkowie będą musieli pracować do 67 roku życia, to nie będą mieli czasu na wnuki.
Dlatego rząd wie co robi, wysyłając młodych za chlebem...:( :rolleyes:

Bess
17-06-2012, 20:28
Vika, nie Korwin. Osoba bardziej wpływowa - tym groźniejsza.
Jan Krzysztof Bielecki, jeden z pierwszych premierów, obecnie chyba doradca premiera Tuska d/s gospodarczych.
Ot doradca... :rolleyes:


Trudno też widzieć tylko czubek własnego nosa i nie zauważać dokąd zmierza Polska, jakie decyzje podejmują rządzący.
Tu mi się nic nie podoba i ... tylko "ciemność widzę" :(
Dzięki za sprostowanie,,często słuchałam Korwina bo dość interesujący punkt widzenia miał,,ale do czasu.
Natomiast tak jak ciebie,przeraża mnie egoizm tych którym się powiodło i zdrówko dopisuje.
Przynajmniej mogliby włączyć się w ten nurt przemian , czy chociaż jakieś społeczne organizacje.A tu nic, tylko konsumpcja i własny pępek, inni niech padają skoro tacy niezaradni.:(
Nie widzę światełka.......

Bess
17-06-2012, 20:34
Najbardziej mnie boli to,ze moje dzieci musiały odejść daleko od domu i szukać chleba gdzie indziej.
Wykształciliśmy je w trudzie finansowym.Same dawały z siebie wszystko,a teraz zieje pustką.Miało być gniazdo rodzinne wielopokoleniowe ,a jest strach przed jutrem.
Niech to!!!!!!!!!!!!
Ileż takich rodzin w Polsce,w których dzieci daleko, a starzy rodzice nie mają sposobu na życie?

Cóż z tego,ze je mam w telefonie,w sieci...itd...cóż mi z tego?
Boli to bardzo.

A im kto dzieciaczka na spacer wyprowadzi? Jak na razie nawet na niego zdecydować się obawiają.

Beznadzieja.
Jeśli ta emigracja naszych dzieci jest na rękę naszym politykom, a wszystko na to wskazuje, to biada nam.
To co nasi dziadowie wywalczyli, przepadnie bez walki. Następni przywódcy już mogą być nominowani do pokojowej nagrody Nobla.
Widzę tę naszą młodzież wyjeżdżającą na Saksy,i te odwiedzajacą czasem i serce pęka.
Żle to wygląda.Blok pustoszeje.

Bess
17-06-2012, 20:39
Z Gazety Prawnej z dn.12czerwca br.;
Bezrobocie w Polsce jest najwyższe od czterech lat. Ofert zatrudnienia jest najmniej od lat siedmiu. Na szybką poprawę sytuacji nie ma co liczyć.
-------------
Ot,realia:rolleyes:

Mar-Basia
17-06-2012, 21:56
Najbardziej mnie boli to,ze moje dzieci musiały odejść daleko od domu i szukać chleba gdzie indziej.
Wykształciliśmy je w trudzie finansowym.Same dawały z siebie wszystko,a teraz zieje pustką.Miało być gniazdo rodzinne wielopokoleniowe ,a jest strach przed jutrem.
Niech to!!!!!!!!!!!!
Ileż takich rodzin w Polsce,w których dzieci daleko, a starzy rodzice nie mają sposobu na życie?

Cóż z tego,ze je mam w telefonie,w sieci...itd...cóż mi z tego?
Boli to bardzo.

A im kto dzieciaczka na spacer wyprowadzi? Jak na razie nawet na niego zdecydować się obawiają.

Beznadzieja.

Przepraszam, ze wtrace "dwa grosze". Wiem, ze Polska tradycja rodzinna w nas kwitnie. Mysle, ze nalezy do tego tematu podejsc bardziej pragmatycznie i zastanowic sie w jakich nawiasach funcjonujemy. Na swiecie, za "brama" w Europie - dzieci bardzo szybko wychodza z domu i zaczynaja zycie na wlasna reke. Nie szukaja pracy w poblizu miejsca zamieszkania rodzicow, nie mieszkaja z nimi. Staraja sobie radzic i jak najszybciej stanac na wlasnych nogach. Jak maja wlasne dzieci - z pewnoscia nie licza na opieke u babci czy dziadka.

Jestem z rodziny, gdzie "nie siedzialo" sie w domu i nie liczylo na rodzicow. Moje dzieci, chociaz mialy wszystko (w pelnym tego slowa znaczeniu), tez szybko wyszly z domu, skonczyly studia i kazde z nich pracuje i zarabia na dobry kawalek chleba. Mieszkamy setki kilometow od siebie, widujemy sie od czasu do czasu - kazde z nas zyje swoim zyciem i nie mamy o to do nikogo pretensji i najwazniejsze - rodzice nie licza na pomoc dzieci.

Nie zgodze sie z opinia, ze Polska jest biednym krajem, bo takim nie jest! Nie jest tez idealnie ale gdzie jest idealnie?


Naturalnie, sa wyjatki od reguly - ale procent tych wyjatkow jest niski i nie nalezy tego uogolniac na skale krajowa.

A jak sie jest emerytem - tyle mozna jeszcze osiagnac i napewno nie nalezy myslec przez "kieszen". Jest wiele darmowych mozliwosci - trzeba poprostu chciec.

Przepraszam za szczerosc slow - ale ludzie, ktorzy wiekszosc zycia spedzili poza krajem, widza sprawy w innym pryzmacie.

Serdecznie pozdrawiam

PS.
Juz widze gromy spadajace na moja glowe....Nie wazne, nie oczekuje oklaskow, nie zalezy mi na popularnosci, nie lubie zamiatac problemow pod dywan.

elizka
17-06-2012, 22:56
Oczywiście,oczywiście.
Jak ci żle,to sobie popraw.
Tyle jeszcze mogę osiągnąć.
Postarać się trzeba.
Dobrej nocy.Miłego tygodnia.

Jarosław II
17-06-2012, 22:57
Marbello całkowicie się z Tobą zgadzam. Popatrz jak poniżająco się prosimy Jankesów aby nas wpuścili do siebie. Każdy z premierów na klęczkach o to zabiega i po co, ano po to by dalej drenażować nasz rynek z fachowców. Tak jest i w Europie. Tam są dobre zarobki ale i kilkukrotnie większe koszty utrzymania. Ze wschodu z kolei do nas przyjeżdżają za pracą, ale jeśli ktoś myślał, że po otwarciu granic każdy będzie siedział u siebie jak za komuny to musi się pogodzić z tym co jest, albo trzeba było nie obalać komuny. Ja pracuję w Polsce a sprzedaję za granice bo tak mi wygodnie i dużo wyższe ceny.

Bess
17-06-2012, 23:10
Marbello,Jarosławie,,dobrze powinno być wszystkim obywatelom tego kraju, może nie jednakowo, ale prawo powinno chronić wszystkich.
Niestety jest inaczej.
Pisząc negatywne odczucia, porównujemy systemy w innych krajach, a jak jest w naszym,
porównanie wypada na niekorzyść.
Za duzo u nas tego czołgania i klękania,za mało godności i dbałości o własny kraj,własnego obywatela.

jasinek123
17-06-2012, 23:20
Marbellko
Nie pisz tak to jest twój punkt widzenia,i nikt nie będzie
napewno miał pretensji

PS.
Juz widze gromy spadajace na moja glowe....Nie wazne, nie oczekuje oklaskow, nie zalezy mi na popularnosci, nie lubie zamiatac problemow pod dywan.
__________________

jakempa
18-06-2012, 00:52
Osobiscie nie mam powodu do narzekań, tak jak Krystynka napisała, dla każdego miarą dobrobytu i dobrego życia jest coś innego, Jednak nie mogę patrzeć na to co się obecnie dzieje, ludzie na potęgę biednieją,,, nie mówię o garstce bogacących się w różny sposób, ogólnie obserwuję znajomych, chodzę na debaty, ponieważ czynnie uczestniczę w życiu społecznym, wiem jak to wygląda, nie tylko z punktu widzenia turysty, czy obserwatora,- ludzie, którzy do niedawna żyli na jakimś przyzwoitym poziomie nagle stają w obliczu biedy,,,, młodzi, wykształceni,- potracili pracę, bo ,.. zlikwidowali firmę,,/ często właściciele tylko zmienili status,,, bo podatki,, konieczność zmiany ludzi, którym za ''dużo'' trzeba było płacić,,,więc kombinacje,,
Ludzie zostają z kredytami zaciągniętymi na mieszkanie, zaczynają sięgac po resztki oszczędności,szukają pracy,,,,a jeżeli już znajdują to za niższe wynagrodzenie,,,, pracują dużo, żyją w stresie, chorzy nie idą się leczyć,,,,i tak kółko się zamyka,,,,znam bardzo wiele takich osób,,

Moja córka z rodziną też musiała wyemigrować, nie stać było na leczenie nowotworu na jaki zachorowało jej dziecko,
Wyjechali bez niczego,,, zięć jest w Anglii 10 rok, córka z dziećmi 6lat, pracują, kupili dom, mają oszczędności, żyją normalnie, oboje cały czas pracują, córka dodatkowo cały czas się dokształca, dzieci się kształcą,,,, żyją dostatnio, spokojnie bez stresów i z pewnością jutra i starości.


A jej koleżanki w Polsce borykają się z trudem utrzymując dzieci, tak samo miały po dwoje,,, na nic ich nie stać,,, w domu kłotnie, stres,..niektóre się rozwiodły ,

A starsi? Moja sąsiadka, tez nieźle żyła, miała odłozone pieniądze,,,, przyszła choroba - Parkinsona,,która wiadomo jak sie rozwija / mogliśmy to widziec na naszym Ś.P Papieżu,/
leki potwornie drogie,,,, mąz zachorował na raka,,,, 2 lata się męczył,,,, pochłonęło to jej wszystkie oszczędnosci,,, dzisiaj została sama,,,1700 zł emerytury z czego na leki musi wydać 800 zł mies, mieszkanie, i media 500 i z czego żyć??
Fajnie się mówi, jak sie jest sprawnym zdrowym i mozna jeszcze pracować,...
Ale każdy wszystko widzi z własnego punktu siedzenia,
a nieraz trzeba się zniżyć, żeby zobaczyć coś więcej,,,,

Jarosław II
18-06-2012, 07:16
Ale każdy wszystko widzi z własnego punktu siedzenia,
a nieraz trzeba się zniżyć, żeby zobaczyć coś więcej,,,,
Zbyt krótko mamy "wolność" i nie można ukrywać, że jeszcze trzeba przynajmniej dwóch pokoleń aby dorównać europie zachodniej, która na swój status pracowała ciężko dziesiątki lat. Nic nie stanie się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tylko ciężką pracą. I niech mi nikt nie wmówi, bo doskonale się orientuję, że Polacy inaczej pracują za granicą a inaczej u nas. U nas się niektórym nie chce albo nie umieją. Szkoły wypuszczają absolwentów całkowicie nie przystosowanych do życia, młodzi ludzie bardziej znają obsługę komputera, bo taka moda i trend niż umiejętność trzymania śrubokręta czy młotka. Co miesiąc mam nabór do pracy i nie ma z czego wybrać. Kiedyś przyszła dziewczyna po licencjacie na stanowisko w księgowości. Na pytanie co umie powiedziała, że bardzo dobrze się orientuje w internecie. Zapytałem czym się to"objawia" powiedziała, że prowadzi swój blog od roku.:D Na pytanie jakie są jej oczekiwania finansowe odpowiedziała 6 tyś. Kazałem czekać na telefon.:rolleyes:

Jarosław II
18-06-2012, 07:42
Terytorialnie należymy do Europy ale cywilizacyjnie, szczególnie jak chodzi o biurokrację i szacunek dla człowieka to jeszcze nam daleko, ale nikt tego za nas nie zrobi i dzielenie Polaków na "my" i "oni" opóźnia ten problem. W Europie wszyscy mówią "my" Może warto brać przykład.

ostatek
18-06-2012, 10:43
Seniorze AP, miło Cię widzieć ponownie :) w dobrej formie. Tym milej, że nie odpowiadałeś na wpisy w profilu, privy i @.

Tytuł wątku sugeruje rozmowy o eschatologii, treść nie ma z nią nic wspólnego. Skupiona jest na sprawach jak najbardziej ziemskich, materialnych, z dużą przewagą narzekania. Mieć! a gdzie być??
Żeby na temat było... jest mi wszystko jedno czy umrę bogatsza czy biedniejsza; umrzeć przecież muszę. Dzwonów (jeśli) bijących po moim odejściu, żałobnie czy też dziękczynnie, słyszeć nie będę... a dopóki dzwon nie mnie bije, chciałabym cieszyć się własnym istnieniem. Wszystko jedno bogatym czy biednym, oby dobrym... :D

jakempa
18-06-2012, 10:53
Masz rację Ostatku, tytuł wątku mówi o rzeczach ostatecznych, lecz zadane pytanie zmuszające do dyskuscji traktuje o rzeczach przyziemnych, dlatego dyskusja rozwinęła się w tym kierunku.

senior A.P.
18-06-2012, 11:14
Pozwolcie,ze znowu sie wlacze w dyskusje ,bo ujela mnie glebia przemyslen Viki (taki juz jestem,mam czule serce i wspolczucie pokrzywdzonym przez ustroje, zycie i ludzi).

Los jaki zgotowano Polsce i Polakom po 1989 roku nie moze byc zachwalany,chyba tylko przez tych co ten los nam zgotowali czyniac tylko sobie dobrze.

Nie bede wymienial tu poszczegolnych dyskutantow tych , ktorym jest obecnie dobrze w Polsce ,bo wiem dlaczego jest im dobrze choc ich osobiscie nie znam.

Na ten dobrobyt jedni sobie zasluzyli sami,swym zmyslem ,pracowitoscia lub czyms wiecej (czesto sprytem i ....),innym pomogl system i partia do ktorej "sie wciagneli",wielu pomogly RODOWODY i tzw.dobre urodzenie , jeszcze inni potrafili skorzystac ze "zgnilego kapitalizmu" i pseudodemokracji .

Natomiast generalizujac - ludziom uczciwym "przestrojenie" Polski po 1989 r. nic dobrego nie przynioslo a wrecz przeciwnie ,przynioslo BIEDE,TROSKI,PROBLEMY i CHOROBY !

Biede - bo wszystko podrozalo (mowiac ogolnie).

Troski - bo utracili prace a zyskali wolnosc (robta co chceta) .

Problemy - z braku srodkow do zycia po utracie pracy przy tak ogromnym BEZROBOCIU po wyprzedazy POLSKICH ZAKLADOW i utracie miejsc pracy (nazywano to reprywatyzacja,winno byc nazwane zlodziejstwem) !

Choroby - bo kazda choroba ma swoje podloze w pierwszej kolejnosci wynika ze stresow i problemow na jakims tle ,a w dalszej kolejnosci,ze sposobow zycia ( stosunki miedzyludzkie,odzywianie,klimat ,zamieszkanie i wszelkie uciazliwosci).

Do tego wszystkiego zaniedbano wychowanie i szkolnictwo.

Rozbito rodziny na roznym podlozu !

Sklocono narod dzielac go na biednych i bogatych .

Rozgonio po swiecie za chlebem,bo w Ojczyznie pozbawiono POLAKOW pracy.

Wpuszczono do Polski obce biznesy i banki ,pozwolono na rozwoj lichwy,ktora prowadzi do nedzy !

Czy ktos teraz postawi mi kontrargumenty,ze tak sie nie stalo ?

Wspolczuje ludziom biednym,popieram ludzi prawdy ,darze ogromnym szacunkiem LUDZI SPRAWIEDLIWYCH i UCZCIWYCH.

Jestem calym sercem z ludzmi pokrzywdzonymi przez GLOBALIZM.
Wrogo nastawiony przeciwko tym,ktorzy innym wyrzadzaja krzywde !
POPIERAM POKOJ i SAMOSTANOWIENIE,SUWERENNOSC i NIEZALEZNOSC NARODOW i PANSTW.

Przy tej oakzji zapytam czy Polska na dzien dzisiejszy jest niezaleznym panstwem suwerennym ?

Czy Polacy we wlasnej Ojczyznie decyduja dzisiaj o swym losie,nie zniewala ich GLOBAL ???

senior A.P.
18-06-2012, 11:58
W odpowiedzi dla "ostatek" i innym poczciwym seniorkaom i seniorom :
Mnie tez bardzo milo czytac tu madrych i zrownowazonych dyskutantow NIEZALEZNYCH ,tym bardziej gdy nie widze u nich zadnej kategorii wywyzszania sie na roznym podlozu (sa sa tacy,ktorzy szpilki potrafia wbijac nie tylko w "manekiny krawieckie"),ignoruje "dyzurnych " poprawnosci politycznej,zaczynam udzielac sie tam gdzie widze dobro,muzyke i spiew czesto grana i spiewana przez lzy.

Temat,ktory zapodalem byc moze bedzie sie rozwijal i trwal ,no bo komu dzisiaj dobrze pod kazda dlugoscia i szerokoscia geograficzna ?

Moze zaczne od siebie .
Pozegnalem sloneczny stan Floryda i ucieklem w gory Appalachian Mts, stanu polnocna Georgia, na amerykanska wies "MOWIACY KAMIEN" (miejsce ktore kiedys moze bylo wsia z polami uprawnymi ,z lasami dzikimi ,dzis bardzo zaniedbanymi i "rozszabrowanymi").

Ktos moze zapytac - dlaczego to zrobilem ?
Z wielu powodow ,jednym z nich byla tesknota za natura,za zyciem zdala od wielkomiejskiego zgielku,za zdrowym powietrzem i woda,z urodzajna ziemia ,wlasnym ogrodkiem i inwentarzem.
To na poczatek mi wyszlo i jestem zadowolony,tym bardziej gdy zycie moje i zony swiezo upieczonej amerykanskiej emerytki planowane jest spokojne i zdrowe bez wizyt u doktorow i magistrow farmacji ,na okres chociaz jeszcze do 90-tki (daj Boze !),a moze do STULAT (brakuje 30).

Prowadzimy tu zycie o wiele spokojniejsze niz w Jacksonville Floryda (do bogaczy nie pasowalismy) ,choc trwa ono w lesie,to podlaczylem sie do internetu i znowu jestem z WAMI,no bo z kim jak nie z seniorkami i seniorami,ze swoim ego i faktycznie z tesknota ( o co mnie zapytano) do Ojczyzny Polski.

Dlaczego nie wracam do niej, do Polski ?

Jest wiele powodow i tu pytanie do Was :
JAK DZIS W POLSCE ZYC na emeryckim chlebie i wsrod takich przemian ?
Jak tak ludzie w niej przez ostatnie 20 lat zostali podzieleni i skloceni - ZAPROBLEMIENI ?!

Macie jakies dobre rady jak wypada/nalezy zyc seniorom wspolczesnym w Polsce z polskim rodowodem ???

Chetnie poczytam i poslucham rad .

Ma nadzieje,ze wielu/wiele z Was je ma ,a "ostatek" i Lila NAPEWNO (obie Panie madre glowy maja i rad udzielaja) .

POZDRAWIAM WAS WSZTSTKICH wraz z duchem INDIAN,ktorych czuje we wlasnym domu wypracowanym/zakupionym za wlasne pieniadze ale na ich ziemi APPALACHOW pobudowany,czuje ich codziennie i jakos mi dziwnie jako-bym byl intruzem,wszedl na ich ziemie nieproszony !
Jest tu zdrowo ale dziwnie wieczorami przy ognisku z zona,psem i malym kociakiem,ktorego chyba nam Indianie podrzucili,bo bardzo sprytny choc smarkacz kilkutygodniowy.

ZDROWIA WSZYSTKIM ZYCZE - UNIKAJCIE LAPIDUCHOW !!!
Znaczy sie medykow i medycyny szkolnej,leczcie sie jak my WODA UTLENIONA - profesor Nieumywakin sie klania !

Bywajcie w zdrowiu i sile, nie dajcie sie zlym ludziom !!!

ostatek
18-06-2012, 13:39
Seniorze, podziały na bogatych i biednych istnieją na całym świecie, choć różne są kryteria... to, co jest ubóstwem jednych, może być bogactwem innych. Różnice zaczęły się we wspólnocie pierwotnej, trwać będą do końca świata i o jeden dzień dłużej. Myślę, że nie ma w tym nic złego, bo różna praca, wiedza i doświadczenie są różnie wynagradzane. Także przed 1989 inną gażę i przywileje miał generał, inną starszy kapral.

Problem jest w tym, co z bogactwem (materialnym i duchowym) zrobimy. :confused:

Występują podziały na tle politycznym, prawda - na całym świecie. Nie jesteśmy wyjątkiem. Wreszcie nie jesteśmy, mamy kartkę wyborczą, którą możemy wykorzystać. Kiedyś kartka wyborcza miała jeden kolor. Wybieraliśmy to samo tak samo.

Szukanie chleba jest czymś normalnym. Oprócz znalezienia chleba i masła młodzież może usamodzielnić się, przeciąć pępowinę, poznać inne kultury i zobaczyć większy kawałek świata. Młodzież doskonale o tym wie, dlatego zamiast narzekać kupuje bilet. Nie jest to wędrówka 'za chlebem' w starym stylu, młodzi są najczęściej dobrze wykształceni, znają języki i wiedzą co chcą osiągnąć. Swoboda poruszania się po Europie i świecie jest na pewno wielkim osiągnięciem. Nie kładź mi przed oczy rozbitych rodzin, bo najczęściej wjeżdżają razem/rodzinnie, lub po kilku latach pozostawiona połowa dojeżdża, choć przyznaję, że nie zawsze, ale też nie zawsze związek by przetrwał w kraju rodzinnym.
Syndrom opuszczonego gniazda każe nam narzekać na porzucenie i dzielące nas odległości... ale przecież młodzi mają prawo żyć samodzielnie, jak zechcą i gdzie zechcą. Marbela ma rację. Nie możemy trzymać dzieci ani wnucząt na uwięzi... także emocjonalnej. Sami muszą podejmować decyzje i ponosić za nie odpowiedzialność, bo to jest ich życie.
Młode pokolenie powinno być wychowywane przez rodziców. Szkoła ma uczyć i pomimo ciągłego narzekania, nie robi tego najgorzej, jeśli znane, światowe firmy w dalszym ciągu polują na 'jajogłowych'.

Obce biznesy... hm... mur chiński, choć widoczny z kosmosu, jest przeżytkiem... a ksenofobia nie służy rozwojowi. Żeby się rozwijać trzeba poznawać błędy/osiągnięcia innych nacji i systemów. Bez tego będziemy powielać błędy dawno przerobione.

Na pewno nie jesteśmy państwem idealnym. Demokracji uczymy się zaledwie dwie dekady. Mojżesz 40 lat (czas trwania pokolenia) włóczył pasterskie plemiona po pustyni, po to by przekształcić je w naród zdolny przetrwać nawet bez państwa...
Nie lekceważę biedy, także - a może przede wszystkim, emeryckiej. Nie powinno jej być; ciągle jesteśmy biednym kraikiem. Ale nie twierdzę także, że każde bogactwo zostało zdobyte nieuczciwie.

Nasze życie kształtujemy sami, jest konsekwencją naszych wyborów albo ich braków, bo brak wyboru jest także wyborem.

A przekleństwo Konfucjusza jakoś tak brzmiało... obyś żył w ciekawych czasach... więc żyjemy w ciekawych, choć i ciekawsze się zdarzały w naszej bogatej historii. Ups! odpukać... niech się nie powtórzą.

Nie udzielam rad... z wyjątkiem jednej - pytajmy siebie, w sobie znajdziemy odpowiedź. :D

PS - fajnie, że zechciałeś opowiedzieć o sobie.:) Dawno Cię nie było... przyznaję, tropiłam Twoje ślady w internecie, ze skutkiem miernym. Mam nadzieję, że poopowiadasz trochę o rdzennych mieszkańcach Mówiącego Kamienia. Zainteresowałeś mnie nastrojem i atmosferą miejsca.

Alsko
18-06-2012, 20:00
Każdy patrzy na to samo, ale każdy widzi co innego.
Jedni widzą kraj, któremu suwerenność spadła na głowę nagle, który po latach kilkudziesięciu uczy się demokracji i kapitalizmu - inni widzą kraj rozkradany, sprzedawany przemyślnie w obce ręce, same bandziory obcej proweniencji naokoło; wszystko be, wszystko nie tak. Równia pochyła do piekła.

Seniorze AP, jesteś pewien, że Los jaki zgotowano Polsce i Polakom po 1989 roku nie moze byc zachwalany, Ja to widzę zupełnie inaczej.

Wiele mi się nie podoba w moim kraju, ale na przykładzie innych państw o podobnej przeszłości wiadomo, że na zmiany trzeba czasu. I ludzi.
Co ja mogę? Mam kartkę wyborczą (w minionym ustroju też miałam, tyle że to była atrapa).
Problem w tym, że klasy politycznej na miarę mężów stanu się nie dorobiliśmy, więc pozostaje tzw. wybieranie mniejszego zła.

Finansowo jestem w najdolniejszej strefie stanów chyba średnich. Nie starcza na tzw. życie od do. Pomaga mi dziecko, to uwiera psychicznie, ale co zmieni moje narzekanie?
Cieszy mnie każdy udany krok państwa do przodu. Bo one są i ja je widzę.
Cieszę się, że moje wnuki nie znają Polski zamkniętych granic, szarego, ponurego życia, szamotania się o drobiazgi należne człowiekowi, który pracuje i zarabia, a nie obija się. Że o totalitaryzmie nie wspomnę.

One wiedzą, że życie nie jest sielanką i że jak sobie pościelą - tak się wyśpią. Że wyjeżdżają?
Czasem do najbliższych jest bliżej z Wielkiej Brytanii czy Niemiec niż z Łodzi, Zgierza lub nawet z odległej dzielnicy tego samego miasta.
Ja nie miałam takich wyborów jak moi zstępni. Miałam to, co raczyli mi narzucić ukochani przyjaciele.

Reasumując: Seniorze, w Kraju nie jest cud, miód, ultramaryna, ale nie jest tak źle, jak Ty to widzisz.
Uśrednij może, co? :D:D

quasimodo81
19-06-2012, 23:04
Zawierzyłaś systemowi o którym już wcześniej się mówiło:
Socyjalizm każdemu równo nosa utrze:
Bogatych zdusi jutro - a biednych ... pojutrze!
/Aleksander hr. Fredro/Tak z tego co wiem to dopiero po 45 roku większość ludzi co przed wojną nie miało co marzyc o jakiejkolwiek emeryturze czy ubezpieczeniu zdrowotnym. To raczej nie socyjalizm utarł nosa a to co się działo po 89 roku.

"...gdyby nie Polska Ludowa, to pasałby krowy. Ja nie pasałbym krowy, bo jej nie mieliśmy. Mieliśmy tylko kozę." Mieczysław Franciszek Rakowski. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/chlopi-zdziczeli-zbaranieli

quasimodo81
19-06-2012, 23:40
Osobiscie nie mam powodu do narzekań, tak jak Krystynka napisała, dla każdego miarą dobrobytu i dobrego życia jest coś innego, Jednak nie mogę patrzeć na to co się obecnie dzieje, ludzie na potęgę biednieją,,, nie mówię o garstce bogacących się w różny sposób, ogólnie obserwuję znajomych, chodzę na debaty, ponieważ czynnie uczestniczę w życiu społecznym, wiem jak to wygląda, nie tylko z punktu widzenia turysty, czy obserwatora,- ludzie, którzy do niedawna żyli na jakimś przyzwoitym poziomie nagle stają w obliczu biedy,,,, młodzi, wykształceni,- potracili pracę, bo ,.. zlikwidowali firmę,,/ często właściciele tylko zmienili status,,, bo podatki,, konieczność zmiany ludzi, którym za ''dużo'' trzeba było płacić,,,więc kombinacje,
Ludzie zostają z kredytami zaciągniętymi na mieszkanie, zaczynają sięgac po resztki oszczędności,szukają pracy,,,,a jeżeli już znajdują to za niższe wynagrodzenie,,,, pracują dużo, żyją w stresie, chorzy nie idą się leczyć,,,,i tak kółko się zamyka,,,,znam bardzo wiele takich osób,,

Moja córka z rodziną też musiała wyemigrować, nie stać było na leczenie nowotworu na jaki zachorowało jej dziecko,
Wyjechali bez niczego,,, zięć jest w Anglii 10 rok, córka z dziećmi 6lat, pracują, kupili dom, mają oszczędności, żyją normalnie, oboje cały czas pracują, córka dodatkowo cały czas się dokształca, dzieci się kształcą,,,, żyją dostatnio, spokojnie bez stresów i z pewnością jutra i starości.


A jej koleżanki w Polsce borykają się z trudem utrzymując dzieci, tak samo miały po dwoje,,, na nic ich nie stać,,, w domu kłotnie, stres,..niektóre się rozwiodły ,

A starsi? Moja sąsiadka, tez nieźle żyła, miała odłozone pieniądze,,,, przyszła choroba - Parkinsona,,która wiadomo jak sie rozwija / mogliśmy to widziec na naszym Ś.P Papieżu,/
leki potwornie drogie,,,, mąz zachorował na raka,,,, 2 lata się męczył,,,, pochłonęło to jej wszystkie oszczędnosci,,, dzisiaj została sama,,,1700 zł emerytury z czego na leki musi wydać 800 zł mies, mieszkanie, i media 500 i z czego żyć??
Fajnie się mówi, jak sie jest sprawnym zdrowym i mozna jeszcze pracować,...
Ale każdy wszystko widzi z własnego punktu siedzenia,
a nieraz trzeba się zniżyć, żeby zobaczyć coś więcej,,,,Ja tęż widzę sprawy podobnie, mama siedzi w Austrii siostra tak samo (była nawet na urlopie macierzyńskim tam jest godziwie płacony i pozwala żyć godnie) szwagier tak samo, Kuzynka siedziała w UK, wszyscy legalnie tam pracują żądnych umów śmieciowych jedynie co siostra ma samozatrudnienie co i tak nie jest złe, daje podobne później świadczenia (choćby wspomniany urlop macierzyński) ubezpieczenie zdrowotnie itp. Po prostu stać ja by opłacić wszystkie podatki, ubezpieczenia będąc tak zatrudniona.
Niestety nasi forumowi liberałowie tak samo jak niemal wszystkie media uprawiają po prostu propagandę.
Zielona Wyspa a tu VAT podnieśli, wiek emerytalny (to mnie niestety dotyczy), obcięli program "rodzina na swoim" i inne wygody...

Do Marbelli.
Młodzi ludzie na zachodzie szybko się usamodzielniają i mieszkają bez rodziców tylko dlatego że w państwach starej Unii czy Zachodu jest prowadzona sensowna polityka mieszkaniowa. Jest silne budownictwo mieszkań komunalnych. U nas jak już to osiedla strzeżone (sic) dla wybranych. Do dziś na Zachodzie buduje się tanie mieszkania z... gotowych prefabrykatów tak jak u nas ze 30, 40 lat temu... dziś tak chętnie kojarzone z PRL-em i z tego powodu ośmieszane. http://adam.gierek.com.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=39
Dlatego nie ma co tez porównywać, czy usamodzielnienie łączyć z komercyjnym najmem mieszkania szczególnie gdy sytuacja na rynku pracy jest taka jaka jest,

jakempa
20-06-2012, 00:15
U mojej znajomej zdziagnozowano guza,, wiadomo natychmiastowa operacja, skierowanie do szpitala,..

W szpitalu informacja o zamiarze zamknięcia oddziału chirurgii onkologicznej conajmniej na miesiąc z powodu wyczerpania limitu zakontraktowanych operacji.
Rejestratorka zaproponowała zgłoszenie się za pół roku,,
taki termin wynikał z prostego podzielenia liczby skierowań przez liczbę zakontraktowanych operacji.

Niedawno dowiedziałam się, że choremu potrzebny był bardzo drogi lek ratujący życie, . należało go podać natychmiast,,, niestety, wniosek szpitala o przekroczenie limitu i możliwość podania tego leku utknął w odpowiednich komisjach, komitetach, specjalistach????
Niestety, pacjent zmarł,..

KONTRAKTY,,,LIMITY,..skąd to znamy? Polska Norma,,

Nigdy nie mieszkałam na wsi, ale pamiętam jak jeździłam na wakacje na wieś i rozmowy rolników,,
Obowiązkowa kontraktacja,,- rolnik mógł sprzedać tyle żywca i płodów rolnych ile zakontraktował...
Stosownie do tego otrzymywał dokładnie odmierzone do poziomu kontraktacji pasze i nawozy,,,, nie było mowy o dodatkowym wygospodarowaniu nadwyżek,,
Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że twórcy obecnej kontraktacji usług medycznych szukali inspiracji w archiwach Ministerstwa Rolnictwa,..

Myślę, ze dalszym pomysłem mądrali odpowiedzialnych za nasze zdrowie i trzymanie naszych finansów przeznaczonych na lecznictwo, będzie sprawdzony w poprzednim systemie komunistycznym, system kartkowy,,
Zagwarantują może każdemu obywatelowi prawo do podstawowego zestawu chorób, do wykorzystania przez całe życie oczywiście,,,
Szczegóły powinni dopracować specjaliści od gospodarki ,..planowej
Posiadacz kartki byłby uprawniony np, do złamania kończyny, jednego zawału serca, czy udaru mózgu,jednej grypy,itp, w zależności od możliwości finansowych NFZ.

Kartki nie mogłyby być dziedziczone, ale dopuszczona wymiana i darowizna,,
Szpitale nie musiałyby przekraczać limitów, bo np, nalezność za drugi zawał , uregulowałby chory np, ''woreczkiem żółciowym'' i złamaną nogą,,,swoją albo najbliższych,..

System zmobilizowałby wszystkich do dbałości o zdrowie, by jak największą ilość kartek zachować na tzw, ''czarną godzinę''

Może byłaby mniejsza korupcja, bo można by dać kopertę z kartką np, na wyrwanie zęba,,,,

TO SIĘ MUSIAŁOBY UDAĆ
Nie gorzej niż- obowiazkowa kontraktacja,,

I CO WY NA TO?

Więc, może zanim zabije nam dzwon,,,,trochę jeszcze pożyjemy,,,

Alsko
20-06-2012, 08:04
TO SIĘ MUSIAŁOBY UDAĆ
Nie gorzej niż- obowiazkowa kontraktacja,,
I CO WY NA TO?

Więc, może zanim zabije nam dzwon,,,,trochę jeszcze pożyjemy,,,Hmm...
Ja mam inny pomysł.
Od lat ściągają z mojej emerytury przymusowo składkę zdrowotną.
Z pomocy państwowej chorej służby korzystałam przez lata tylko w celu uzyskania recept (bez badania), więc moja nie wykorzystana forsa poszła na leczenie innych.
I na zdrowie!!!
Ale... 3 lata temu mi odbiło i postanowiłam leczyć się w placówkach podległych NFZ.
I gorzko tego żałuję. Nie bardzo obciążyło to moje leczenie fundusz, natomiast ja nie wiem, czy uda mi się wrócić do stanu przed...

Ponieważ każdego, kto coś może, swędzą paluszki, żeby pomajstrować przy systemie i psują go jeszcze bardziej niż zrobiono to za rządów pana Leszka Millera - może tak powiedzieć STOP!?
Bierzcie składki od tych, którzy się na to godzą.

Ja się nie godzę, swoje składki chcę do ręki. Dołożę i ubezpieczę się tam, gdzie mnie będą leczyli.

Pomysł utopijny.
Może Twoja obowiązkowa kontraktacja kartkowa lepsza ;):)

Jarosław II
20-06-2012, 08:54
Wróbelku, zawsze byłem za tym aby wcale nie płacić na ZUS, tylko dobrowolnie a samemu sobie oszczędzać. Tylko widzę ten krzyk postkomunistów, a z czego płacić emerytury. Na emerytury wszyscy się składamy, tylko system jest dziurawy. Np, ja płacę obowiązkową składkę wypadkowa z której nie mam prawa korzystać.

senior A.P.
20-06-2012, 09:36
Dla chorych mam propozycje/metode ,ktora stosuje juz wiele lat:

LECZ SIE SAM !
Przy pomocy MEDYCYNY NATURALNEJ i LEKOW Z BOZEJ APTEKI.

Czy Polska i Polacy maja jeszcze laki i lasy ,uprawiaja cos w przydomowych ogrodkach, to co leczy a nie truje ???

Jedza swoje uprawiane,wyhodowane ,sporzadzone produkty zywnosciowe,czy tylko chemie z supermarketu ???

A jezeli juz PO LEK z chemicznych aptek - to slyszeliscie cos o moskiewskim profesorze Iwanie Nieumywakinie,ktory dba o zdrowie wszystkich ludzi (takze kosmonautow) przy pomocy najtanszego leku jakim jest WODA UTLENIONA (H2O2),ktora ja kupuje za jednego dolara i sie nia LECZE stosujac zewnetrznie i od wieku emerytalnego wewnetrznie do ustnie wg.scislych wskazan profesora .

Gabinetu lekarskiego (zadnego) nie "odwiedzilem" (nie mam zamiaru stac w kolejkach do LAPIDUCHOW) przez ostatnie cztery lata stosujac wszelkie cwiczenia (najczesciej przy uzyciu narzedzi prostych w ogrodku z wszelkimi skretosklonami i ruchami calego ciala, obciazen nog i rak przez prace fizyczna ) na zdrowym powietrzu (BRON BOZE W DUSZNEJ KLIMATYZOWANEJ sali gimnastycznej !) .
Pije wlasna zdrowa gorska wode studzienna bez dodatkow
chemicznych czy innych ulepszaczy/konserwanto ,nie z plastikowych pojemnikow ale ze zdrowego szkla/szklanki !
BRON WAS BOZE OD NAPOJOW KOLOROWYCH,w ktorych jest cala gama trucizn !

Seniorki i Seniorzy - RATUJCIE SIE !
Zycie jest naprawde piekne gdy sobie go sami ZAPLANUJECIE i urzadzicie ,nikt go WAM tak nie urzadzi jak WY SAMI.

Polecam do przeczytania ksiazke prof.Iwana Nieumywakina ,ktora zostala wydana tez w jezyku polskim :
"WODA UTLENIONA NA STRAZY ZDROWIA".
Skorzystajcie z doswiadczen ludzi ,ktorzy wyleczyli sie sami z WSZELKICH CHOROB.
Przygladnijcie sie od zaraz wspolczesnej cywilizacji smierci rozpowszechnionej przez GLOBAL .

Omijajcie szpitale i hospicja ,do domow starcow chodzcie w odwiedziny swych kolezanek i kolegow przygladajac sie im i temu co sie tam dzieje !

Jezeli macie dzieci i wnuki to za bardzo nie liczcie na ich pomoc i na to,ze WAS "DOCHOWAJA ",bo ulga dla nich bedzie WASZ POCHOWEK !!!
Warto i na stare lata cos zrozumiec i doswiadczyc ,takze nauczyc sie !

Do dyskusji wroce pozniej, swoj czas na internet ograniczylem ,to tez przynosi zdrowie .
Prosze o konkretnie pytania do mnie ,nie radze korzystac z reklam GLOBALIZMU i je tu powielac .
BADZMY POWAZNYMI ,starych na lep sie nie bierze.
W propagande sukcesu nie wierze ,a o poprawnosci politycznej mam swoje zdanie i to mi zawsze wolno ,podobnie jak wyrazac swoje mysli o tym co widze i doswiadczam.

Przypominam ,ze prof.Wislocka dawno pisala,ze ZYCIE ZACZYNA SIE PO SZESCDZIESIATCE !!!

Nie dajmy sie SENIORKI i SENIORZE "globalom" !

ZDROWIA ZYCZE !!!

Lila
20-06-2012, 09:46
Gutek, Tobie też dużo zdrowia.:)

A o co chodzi z tą wodą utlenioną? Pić ją należy????

jakempa
20-06-2012, 10:16
Alsko, ja tez uważam, ze ubezpieczenie powinno być dobrowolne i powinno być w gestii kazdej osoby, Moją składkę na NFZ, którą zabieraja mi z emerytury mogłabym ulokować w odpowiedniej dla mnie firmie ubezpieczeniowej, która w razie choroby pokryłaby mi wszystkie koszty leczenia.
Niestety,,, chcę , czy nie-- zabierają mi na utrzymanie w agonii tej naszej chorej służby zdrowia.

Osobiscie prawie nie korzystam z naszej służby zdrowia, wolę medycynę niekonwencjonalną, a jeżeli już jest konieczność skorzystania z medycyny uniwersyteckiej, to idę prywatnie,,,
tak więc z mojej składki nie korzystam,,

A to co napisałam,,,to tylko mój żart i refleksja po tym jak się zetknęłam z rzeczywistością i realnym leczeniem w ramach NFZ

Alsko
20-06-2012, 10:18
Wróbelku, zawsze byłem za tym aby wcale nie płacić na ZUS, tylko dobrowolnie a samemu sobie oszczędzać. Jarosławie Wielki :) Jeśli chodzi o emeryturę - dla mnie ciut za późno ;)
Już mam uciułaną - niech to diabli porwą!
Dlatego tylko o składkę zdrowotną się upominam. Może pójdę protestować? Ale jak? Jeśli zacznę śpiewać i zagrożę, że nie przestanę - wyląduję za drzwiami bez klamki :confused:
Inne metody mi niedostępne.



Seniorze, zdrowy tryb życia i w Kraju jest propagowany, nawet stał się modny :).
Z różny skutkiem, bo trucizn ci na świecie dostatek. A nie każdy może i chce uciekać do samotni w lasach, górach.
Jeśli prowadzisz taki tryb życia - brawo!
Tylko orzechów Wiewiórowi/rce nie wyjadaj :D

PS
http://www.dobreksiazki.pl/b10885-woda-utleniona-na-strazy-zdrowia.htm
Wg metody Iwana Nieumywakina woda utleniona działa przeciw grzybom, wirusom i bakteriom.
Ale dożylnie to ja sobie nadtlenku wodoru nie wprowadzę odstawiając wszelkie leki. Już taka konserwatystka jestem.
Ale ziarenka z upodobaniem jadam :D


A to co napisałam,,,to tylko mój żartJadziu, toż tak to odczytałam :-)

senior A.P.
20-06-2012, 11:18
Tak !
Wode utleniona mozna spozywac do ustnie w bardzo duzym rozcienczeniu (10 kropli scisle odmierzone i rozpuszczone w 50ml czystej zdrowej wody przegotowanej i ostudzonej - do jednorazowego spozycia) - spozywane raz,dwa a nawet trzy razy na dobe w zaleznosci od stanu zdrowia/choroby i przygotowania do tego wlasnego organizmu .

Pije ja osobiscie juz rok czasu rano i wieczorem na pusty zoladek (lub 1,5- 2 godzin po jedzeniu dotyczy wieczornego spozycia) zgodnie z zaleceniami profesora .
Po wypiciu nie nalezy spozywac NIC przez najblizsze pol godziny (nie laczyc z innymi plynami ,nie spozywac tez alkoholu wczesniej czy do 2 godzin spozywszy ten "eliksir" z wody utlenionej!).
Aby stoswac takie "lecznictwo" wczesniej trzeba organizm swoj do tego przygotowac wg.zalecen profesora , na poczatku zastoswac 10-cio dniowki "kropelkowe" .
Czyli - zaczynajac od JEDNEJ KROPLI na 50 ml wody raz dziennie w pierwszym dniu,w drugim 2 krople ,trzecim 3 krople i tak kolejno az do dziesiatego dnia 10 kropli.
Potem przerwa 3 dni i kolejna dekada az do przyzwyczajenia swego organizmu/ukladu odpornosciowego,ktory w kazdym czlowieku jest inny i inaczej reaguje,jest silniejszy lub slabszy,zdrowy lub chory.

Profesor radzi przy tym wczesniejsze zasiegniecie porady u swego dobrego lekarza domowego PRZYJACIELA,nie lapiducha pedzacego za kasa (ten napewno odradzi takie leczenie z wiadomych powodow).
Radze wszystkim zdobyc ksiazki profesora (jest ich wiecej) i z uwaga je przeczytac ,takze w nich zwierzenai ludzi wyleczonych z wszelkich chorob , w tym ciezkich przypadkow nowotworowych !
Napewno w oficjalnych mediach o tym sie nie pisze ,bo dzisiaj ludzie maja chodzic tylko do doktorow a nie sami sie leczyc i to tanim kosztem.

Popadniecie w zdumienie stosujac wode utleniona i co ona potrafi.
Stosowac tez radze Paniom i Panom zewnetrznie nie tylko na rany i skaleczenia ale rowniez do "wygladzania" skory calego ciala, oczyszczania komorek naszego organizmu, w tym twarzy - wszelkie wysypki,brodawki i zmarszczki kurcza sie i znikaja.stajecie sie mlodsi w oczach wlasnych i innych na was patrzacych.

WODA UTLENIONA TO ELIKSIR ZYCIA !

Po opublikowaniu tych wiadomosci profesor mial "nalot" na jego terapie i osobista egzystencje,spotkacie i Wy rozne glosy na ten temat ,ja doswiadczam z dobrym skutkiem i smialo twierdze,ze stosujac wode utleniona jestem zdrowy "mlodszy" pod kazdym wzgledem a co najwazniejsze regeneruje sie moj umysl i myslenie ,a wodor zabija wszelkie "wajrusy" ,bakterie , mikroby i kazde swinstwa w ludzkim organizmie,oczyszcza czlowieka z toksyn i wszelakich trucizn,czlowiek leczy sie SAM tanim KOSZTEM .
Powroci Wam seniorzy MLODOSC i to malym nakladem finansowym.
Straca na tym tylko wasi "lapiduchy" a onkolodzy beda przeklinac, bo umieralnosc na raka bedzie spadac !!!

Jedna przy tym uwaga :
Pojawily sie juz podrobki wody utlenionej , tej nie kupujcie .
Nabywajcie w aptekach renomowanych jako HYDROGEN PEROXIDE 3% H202 (first AID antyseptic) w orginalnym ciemnym opakowaniu/butelce opisanej i zalakowanej - to bardzo wazne !
Ostrzegam przed oszustami ,ktorzy i tu zwachali zysk dla siebie !!!

Na choroby z woda utleniona MARSZ !

senior A.P.
04-07-2012, 09:06
Jak widze w zapodanym temacie zapdla cisza,a szkoda ,bo naprawde woda utleniona nie tylko zdrowia ale i urody (babcio/dziadku) CI DODA !

Zapraszam do dalszej dyskusji,nawet tych co im z roznych przyczyn "dech zaparlo".

Pamietajcie !
ZYJEMY W CZASACH KIEDY CYWILIZACJA SMIERCI ZBIERA OGROMNE ZNIWO !!!

Doswiadcza tego kazda rodzina na calym swiecie .

Jarosław II
04-07-2012, 12:53
Tak !
Wode utleniona mozna spozywac do ustnie w bardzo duzym rozcienczeniu (10 kropli scisle odmierzone i rozpuszczone w 50ml czystej zdrowej wody przegotowanej i ostudzonej - do jednorazowego spozycia) - spozywane raz,dwa a nawet trzy razy na dobe w zaleznosci od stanu zdrowia/choroby i przygotowania do tego wlasnego organizmu .

Pije ja osobiscie juz rok czasu rano i wieczorem na pusty zoladek
WODA UTLENIONA TO ELIKSIR ŻYCIA
Jesteś przewrotny i niekonsekwentny, bo

POLACY SA LATWOWIERNI !

I do tego wierza w to na co patrza i w to co slysza na codzien z lzemediow .
A takim Izomediem jest Internet.:D:D

Mar-Basia
04-07-2012, 13:33
Jak widze w zapodanym temacie zapdla cisza,a szkoda ,bo naprawde woda utleniona nie tylko zdrowia ale i urody (babcio/dziadku) CI DODA !.

Ha ha - po piciu zalecanej WODY UTLENIONEJ mozesz skonczyc w muzem:


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/132.jpg

pluto37
04-07-2012, 19:21
O dżizas!!!!
Nie strasz! Basiu!
przez przypadek zdarzyło mi sie obejrzeć i ......nie polecam.
Kilka lat temu herr doctor chciał urządzić taka preparatornie w RP i nie uzyskał zgody władz. Już nie pomnę których, ale słusznie.

senior A.P.
05-07-2012, 11:57
Spodziewalem sie takich stwierdzen i ocen ,choc ich nie zamawialem,znajac ten portal od dosc dawna .

Wielu "moich" tu opiniodawcow odeszlo juz w zaswiaty choc tak pewni byli swych racji, ja DZIEKI BOGU i DOBRYM LUDZIOM ZYJE .

Zacnemu "Jaroslawowi II" zwroce uwage na jego "osobista sluzbe" na tym portalu , podobnie wszystkim innym "przeciw".

Moderatorko !
Gdzie ja i jak skoncze wie tylko Pan Bog,Twoje "ha,ha" wyglada mi na drwine - nie ,nie nie ze mnie ale z prof.Nieumywakina a to bardzo zacny i madry czlowiek , bo nie bal sie jako profesor NAPISAC PRAWDY w tym i o swych kolegach "dohtorach".

Zyc to nie tylko byc i istniec ,co w kazdej chwili moze byc przerwane .
Zyc to takze CZYNIC DOBRO i to bezinteresownie !

Bez dalszych zaczepek seniorow i seniorek - PROSZE !
Miejcie swa godnosc ,chyba,ze jeszcze tych emerytalnych uchwalonych 67 lat nie dozyliscie ale co wtedy na tym forum robicie ???

Jarosław II
05-07-2012, 16:35
Zacnemu "Jaroslawowi II" zwroce uwage na jego "osobista sluzbe" na tym portalu , podobnie wszystkim innym "przeciw".

Nawet nie wiesz w jak wielu sprawach fundamentalnych się z Tobą zgadzam ale z powodów osobistych nie piszę na tych wątkach, ponieważ to jest poniżej mojej godności osobistej. Zbyt dużo zawdzięczam swoim przodkom abym uczestniczył w orgiach wyznaniowych. Niech sobie tupią jak motyle żyjące ułamek wieczności.:D

senior A.P.
06-07-2012, 10:07
Tak,tak "godnosc naszych zacnych przodkow to swieta rzecz" !
Ciesza mnie stwierdzenia madrych ludzi.
Ja tez z rodu Twardowskich (po matce),przodek moj nie dal sie nawet sameu diablu .
Na motyle lubie patrzec ale nie przepadam za nimi,wole juz spiewajace lesne ptaki.
Pozdrawiam autentycznych SENIOROW i SENIORKI !

Jarosław II
06-07-2012, 12:13
A cóż nam pozostało jak wiara i pamięć przodków. Ludzie nie znający swoich przodków nawet nie będą co mieli powiedzieć swoim następcom nie mówiąc o tym, że w ten sposób nie przekazuje się historii pokoleniowej i zasług w budowie podwalin państwowości. Ludzie znikąd odejdą do nikąd, nie są warci zapamiętania.

senior A.P.
06-07-2012, 12:26
Przy okazji zapytam:
Co sadzicie o zmianie nazwisk z rodowych na inne ,przyjmujac nazwiska znane w danym kraju ,brzmiace swojsko ?

Po co zmieniajacy nazwiska to czynia,chca sie tym samym przypodobac tubylcom,czy inne wchodza wzgledy ???
Nie mam tu na mysli kobiet ,ktore wychodzac za maz przyjmuja nazwisko meza ale tych,ktorzy w kraju osiedlenia chca dajmy na to byc Kowalskim czy Nowakiem jak spotyka sie w Polsce.
Uwazam,ze nazwisko chocby najbrzydsze nie powinno przynosic wstydu czy ujmy .

Co ciekawe zmiane nazwisk najczesciej spotyka sie u ludzi pochodzenia zydowskiego.

Jarosław II
06-07-2012, 14:20
Przy okazji zapytam:
Co sadzicie o zmianie nazwisk z rodowych na inne ,przyjmujac nazwiska znane w danym kraju ,brzmiace swojsko ?
Co ciekawe zmiane nazwisk najczesciej spotyka sie u ludzi pochodzenia zydowskiego.
Lada chwila będzie tendencja odwrotna. Ale czy to powrót do korzeni czy odzyskania majątków?:rolleyes:

senior A.P.
08-07-2012, 11:18
Silni zawsze rownaja do silnych !

Mar-Basia
08-07-2012, 11:48
Ah, Ci Zydzi - spedzaja sen z oka poniektorym. :rolleyes:

senior A.P.
08-07-2012, 11:57
Czy ktos tu widzi ( w tym temacie)"Zydow" i tych przerazonych nimi ?

Ja dostrzegam prowokatorow i to dosc nieudolnie dzialajacych.
Podalem temat (o czasie) gdy faktycznie co raz wiecej umiera w Polsce ludzi w starszym wieku i co ciekawe gdy znajda sie w szpitalu lub w domach "sedziwej opieki".

Doszly nawet do mnie pogloski ,ze sa zalecenia "zdrowotne" aby tym starszym "ulzyc w cierpienaich" i podaje sie odpowiednie leki.

Mam przyklady z najblizszej rodziny - zmarl mi brat w domu starcow oraz szwagier w szpitalu obaj po 80-tce.
Tak ,tak wiem,co niektorzy w tym momencie pomysleli,chyba nie o Zydach ?

Mar-Basia
08-07-2012, 12:06
Co ciekawe zmiane nazwisk najczesciej spotyka sie u ludzi pochodzenia zydowskiego.

Bywa, bywa, ze na starosc zapominamy cosmy GEGALI piec minut temu.
Ciekawosc pierwszy stopien do piekla, mozna rownie przyciac sobie palec wsadzajac go we drzwi.

Ha ha i jak DZWON zadzwoni cialko bedzie ze sztucznym paluszkiem ;)

senior A.P.
09-07-2012, 12:40
W obliczu smierci nikt sie nie smieje ,takze i wtedy gdy bija dzwony !

senior A.P.
22-08-2012, 09:54
Zapodajac ten temat ujalem bicie dzownow w katolickim pochowku zmarlego polskiego chrzescijanina jakie pametam jeszcze z Polski.
Przy wnoszeniu zwlok do kosciola podczas ostatniej poslugi koscielnej (takze podczas wynoszenia i w drodze na cmentarz),slychac bylo bicie nie tylko jednego dzwonu ale calej dzwonnicy przy czy nakoscielnej.
Czy tak jest dzisiaj w parafiach ?

Pytam dlatego,ze wiele sie zmienilo w zyciu katolickim
Sa glosy,ze dzisiaj pewnym kregom spolecznym przeszkadza w zyciu bicie dzwonow kocielnych.

Bija dzwony w parafiach ?

KOMU BIJE DZWON ???

Lila
22-08-2012, 10:02
Senior, to nie kręgom przeszkadza bicie,
ale uszom parafian.

aniak2015
22-08-2012, 10:15
biją dzwony kościelne przy pochówkach,chociaż teraz są kaplice na cmentarzach ale dzwony zawsze towarzyszą .ja mieszkam w małym miasteczku ,ale coraz częściej spotykam też przy pochówkach granie na trąbce.
dzwony kościelne oznajmiają zawsze coś ważnego.

senior A.P.
22-08-2012, 10:46
To prawda,wiele jest roznych obecnie "parafian" w Polsce i co ciekawe ciagle ich przybywa,sa nieznani i tejemniczy.
Duzo by o tym pisac i przy tym temacie ale.....,MY POLACY jestesmy narodem goscinnym i milosiernym,potrafimy wspolzyc z tymi,korzy na wspolzycie zasluguja.

Gdy nowoprzybylym na polskie parafie przeszkadza bicie POLSKICH DZWONOW,to w czym problem aby wyjechac tam gdzie nie tylko dawno przestaly bic dzwony ale i koscioly zostaly zamkniete,sprzedane lub zamienione na..... .

Co do decia w trabke przy pochowku to raczej nie polski ceremonial i czesto odbywa sie na pogrzebach wojskowych ,bywaja tez salwy honorowe,bicie dzwonow jest naprawde czyms innym i ma w sobie wiele polskosci.

Jarosław II
22-08-2012, 11:25
Tradycja bicia "w dzwony" to nie tylko przy pochówku ale też przy wynoszeniu N. Sakramentu podczas procesji, i innymi ważnymi okolicznościami kościelnymi jak również jako alarm przed powodzią i pożarem. Dawniej przed najazdem "niewiernych" albo "bardzo wiernych" z mieczami.

senior A.P.
25-08-2012, 08:45
Bicie w dzwony to takze wolanie do Boga i prosba o pomoc.

senior A.P.
26-08-2012, 10:03
A gdy tej pomocy z nikad nie widac,co czlowiekowi pozostaje ???