PDA

View Full Version : Listy o miłości.............


annaxx
30-08-2007, 11:44
Może tym razem otworzę temat "listy o miłości"


Dawniej?

Fragmenty listu miłosnego, napisanego przez polityka i pisarza rzymskiego w czasach tak od nas odległych:

".................................To nie do wiary, jak bardzo tęsknię za Tobą. Przyczyną jest najpierw miłość, a potem to, że nie przywykliśmy do rozłąki. Stąd to większą część nocy spędzam bezsennie, jak gdyby mając Twój obraz przed oczami, a potem, za dnia, w tych godzinach, w których zwykle Cię widzę, same nogi, jak to się zupełnie słusznie mówi, niosą mnie do Twojego pokoju, a wreszcie zmartwiony i smutny, i jak gdyby nie przyjęty, odchodzę od pustej komnaty.

Odczytuję Twe listy i raz po raz do rąk je biorę, jak gdyby - nowe; lecz to pobudza mnie do tym większej tęsknoty za Tobą. Bo czyje listy mają tyle wdzięku, ileż słodyczy kryje się w rozmowach z taką osobą! Pisz więc jak najczęściej, choćby to taką mi sprawiało radość, że aż dręczyło"

Na taki list wybranka serca czekała, tygodniami ze względu na odległość jak i tamtejsze środki transportu.

A dzisiaj?

W dobie malii i sms?

Wystarczą, minuty, sekundy, aby przekazać, swe myśli, uczucia drugiej osobie.

Ale również w dzisiejszych czasach podobno "listy miłosne" nie są już w modzie teraz wysyła się sms, jedyny kłopot, to aby nie pomylić adresata" tak mówią bardzo młodzi ludzie.

Dzisiaj również, napisać list miłosny, to żaden problem, isnieją tzw "gotowce"

Zaglądamy do internetu, a tam:

Przykładowe listy miłosne znajdziesz na stronach:

http://..................

Ciekawy list miłosny w którym jest dużo uczucia, znajdziesz na:

http:// .......

Jesli chcesz wzór oryginalnalnego listu to proszę zobacz to:

http://..................

Jeżeli potrzebujesz dobrego poradnika, "jak napisać list miłosny" to odwiedź strone:

http://....................

Dla mnie jedyne wskazówki do napisania listu miłosnego, powinno przekazywać wyłącznie własne "serce"..................

Każdy z nas, ma zapewne list, kóry już może leży w szufladzie pożółkły ze starości, może jest gdzieś w poczcie emailowej?

Do którego lektury powraca, bo ktoś bliski sercu, przekazywał swoje uczucia, w formie pięknych słów, tak wiele mówiących ...............

Czyta ten list, czy listy, choć czasami to sprawia "ból" bo tej osoby już nie ma przy nas............nie ma wśród nas..............

O to " fragment jednego z takich listów:

"....bardzo tęsknię za Tobą. Nie mogę doczekać się tej chwili, gdy znów zobaczę Twój promienny uśmiech, kasztanowe włosy i piękne oczy..........................Ciągle mnie czymś podbijasz i zaskakujesz................."

baburka
30-08-2007, 12:36
Dla mnie jedyne wskazówki do napisania listu miłosnego, powinno przekazywać wyłącznie własne "serce"....
Prędzej by mnie skręcilo niż sięgnęłabym po gotowca na takową okoliczność. Gdyby mnie Wyimaginowany uraczył skopiowaną literatura, a połapałabym się, jaki jest leniwy - wypad!
Chociaż gdzieś tam żyje jeden taki, któremu bym odpuściła jako zadośćuczynienie za błędy młodości.:mad:

Ewita
30-08-2007, 13:10
...żeby ukochany mężczyzna po gotowca sięgał!:mad: Przechlapane! Z założenia i w przedbiegach! :mad:
Uwielbiam pisać listy, uwielbiam je dostawać! I to niekoniecznie te miłosne! Doba komputerów i telefonów komórkowych nic w tym zakresie nie zmieniła... A już list miłosny? No niechby to było jedno nawet zdanie, ale własne, z serca płynące!

Lila
30-08-2007, 15:54
Nooo ,niekoniecznie z serca..
Pamiętacie listy Sobieskiego do Marysieńki ?

Ale się już nie wypowiadam.Zostałam przeklęta przez gęś...!

Pani Slowikowa
30-08-2007, 16:04
a kto cie przeklal za ges?
Jakies listy Sobieskiego pamietam.. do Marysienki.. he he he A moze u facetow tam jest usytuowane serce? No bo wiecie jak ta jest z ta krwia u nich.. Wystarcza tylko na jeden organ na raz.. albo na mozg albo na te ich "serce" he he he he :D

Alsko
30-08-2007, 16:18
to znaczy, że można różne odchyłki zrzucić na niedotlenienie? :D

Alsko
30-08-2007, 16:19
Chciałam powiedzieć: niedokrwienie

Pani Slowikowa
30-08-2007, 16:23
i to chyba jest logiczne bo skad wziazc tyle krwi na raz Prawda??:D Albo myslec albo kochac:D

margo
16-09-2007, 03:28
mile Seniorki poczytajcie bajeczke o milosci --Link do pliku: http://voila.pl/wh6nd/?1

Sławek
18-09-2007, 14:50
listy sobieskiego do marysieńki są niesamowite - każdemu polecam :]

baburka
19-09-2007, 06:42
Alibaba otworzył drzwi sezamu. Za chińskiego Boga nie mogę sobie przypomnieć, jak mu się to udało. A jak potem spożytkował odkryte skarby?
Podpowiecie? :confused:

baburka
19-09-2007, 06:47
..to nie bez Jasnorzewskiej. Była?
Wybaczcie, proszę, że odwołuję się do Waszej pamięci, zamiast sama poszukać. :mad: Jestem piekielnie zmęczona.

Nika
19-09-2007, 08:40
"Tobie gwoli jedynie- ukochana żono,
Drogi mój przyjacielu, głowy mej korono,
Ten wiersz ma miłość pisze /.../,
Zdrowia życząc dobrego,szczęsliwości trwałych
W długie lata i wszystkich pociech doskonałych
Tobie,któraś przyczyną najdoskonalszego-
Po tym,który cię dał- jest szczęścia mojego"
wprawdzie to tylko fragment życzeń dla ukochanej żony,ale ileż w nich miłości...

Nika
19-09-2007, 08:54
Przytaczam kilka nagłowków , za pomoca których Jan do żony się zwracał:
"Żoneczko moja najśliczniejsza, najwieksza duszy i serca mego pociecho!", "Z serca i duszy najukochańsza Marysieńku","Najwięk sze a jedyne duszy kochanie, najśliczniejsze serca mego panię"http://www.fothost.pl/out.php/i143249_sobieskirodzina.jpg (http://www.fothost.pl)

an_inna
19-09-2007, 09:16
..to nie bez Jasnorzewskiej. Była?
Wybaczcie, proszę, że odwołuję się do Waszej pamięci, zamiast sama poszukać. :mad: Jestem piekielnie zmęczona. Nie pamiętam czy była, ale faktycznie bez niej nie można:)

***

Moja miłość przeszła w wichr wiosenny -
w wichr wiosenny - me szaleństwo w burzę -
w burzę - moja rozkosz w dreszcz senny -
w dreszcz senny - maja wiosna w róże. -

Z wichru spłynie moja miłość nowa -
miłość nowa - z burzy szał wystrzeli -
szał wystrzeli - sen rozkosz wychowa,
wiosna wstanie z różanej kąpieli.

Lila
19-09-2007, 09:44
Alibaba otworzył drzwi sezamu. Za chińskiego Boga nie mogę sobie przypomnieć, jak mu się to udało. A jak potem spożytkował odkryte skarby?
Podpowiecie? :confused:

:D Jeżeli coś popieprzę,to nie ja ,tylko moja pamięć...

Ali Baba po prostu podsłuchał kiedyś hasło,schowawszy się w krzakach na widok groźnych rozbójników.
Wielbłąda przywiązał chyba gdzieś daleko,bo to bydlę bardzo hałasuje.
Jak spożytkował skarby ?
Wzbogacił się zwyczajnie...:D Fundacji TVN-u jeszcze nie było.
Aczkolwiek był cwaniutki i brał sobie tych skarbów po trochu ,to jednak rozbójnicy odkryli to...
Zawsze fascynował mnie rodzaj ich śmierci.Bardzo ciekawy i jakże wschodni...
Otóż na teren prywatny posiadłości Ali Baby dostali się w beczkach na olej do lamp,gdzie zostali odkryci przez niewolnicę Ali Baby -Morganę,którą sobie nabył po wzbogaceniu się.
Niewolnica ta, do tych beczek ponalewała prawdziwy olej,zalewając im rurki,którymi oddychali.Ponieważ akcja toczyła się w pobliżu Bagdadu,jest pewne iż była to ropa naftowa,która później wywołała całkiem nam współczesną wojnę...

Ali Baba już spokojnie używał sobie tych skarbów,nie bacząc na złą energię emanującą z tych kosztowności..Szczegolnie ,że jeszcze pozbył się brata- idioty,który dostał się do Sezamu i już z niego nie wyszedł żywy,bo zapomniał słowa Sezam...
Gdyby był Polakiem i pamiętał jak kiedyś deficytowym towarem były sezamki ,nigdy by do tego nie doszło...:D

baburka
19-09-2007, 10:07
Dzięki, Lilu!
Ładnie mi się układa.

Lila
19-09-2007, 10:16
Acha ,Baburko,pomyliła mi się kolejność...
Najpierw rozbójnicy odkryli brata,który siedział na górze kosztowności i czekał na zmiłowanie Allacha.
Zabili go więc i sumiennie poćwiartowali,kawałki mięsiwa wieszając wokół Sezamu.Ali Baba po przybyciu po dalszą dolę,owe kawałki zebrał do kupy i pięknie pochował ...głową do Mekki.Bo głowę też udało mu się znaleźć...


Super bajka.Pamiętam ,że po niej ,poodrywałam ręce i nogi mojej lalce...później zrobiłam ryk nad jej szczątkami i mój Ojciec zawiózł ją do kliniki lalek,gdzie zebrano ją do kupy...

Czy pamiętacie,że lalki się reperowało a nie wyrzucało ???:)

Lila
19-09-2007, 21:23
Król Sobieski do Marysieńki...:D :D


Gdybyś wiedzieć, moje serce, albo imaginować mogła, co się ze. mną dzieje, i jako myślę o tobie, i że jednej nie opuszczam minuty, musiałabyś się sto razy we mnie kochać bardziej: bo gdyby tak choć trzecią część czasu darować P. Bogu, nie było [by] świętszego nade mnie człowieka. Wierz temu tak, moja duszo, jako ewangelii i jako największej przysiędze, i żebym pewnie, po wczorajszym się usprawiedliwieniu Częstochową, nadaremno na świadectwo Bożego nie brał imienia, który mię niech skaże tego momentu, jeśli inaczej piszę i myślę. Niechże mi się tedy wzajemnie nagradza od ciebie, moja najśliczniejsza dobrodziejko! Cudowna rzecz to, moja panno, że mi się to ni o czym myśleć nie chce, jeno o tobie, i gdybyś ty tu była, moje serce, wszystkie by tu lepiej mogły pójść rzeczy, boby mi się na wieki obóz nie uprzykrzył, a ta włóczęga za największe byłaby u mnie delicje; ale bez ciebie, moja duszo, nie tylko zażyć czego, ale i żyć się przykrzy. Więcej o tym już i pisać z żalu nie mogę, bom jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na świecie, nie zażywając tego, co mi Bóg tak cudownym dał sposobem, a wiek, dni, godziny mijają, które najdroższymi u mnie nie są nagrodzone skarbami. Adieu, królewno serca mego. Całuję nóżeczki, rączeczki i muszeczkę milion razy, bez której kawaler bardzo nos zwiesił. Z muszką co się dzieje, wzajemnie oznajmić.




Najbardziej mi się podoba ta muszeczka oraz kawaler,który nos zwiesił...
I pomyśleć,że ona cały czas była w ciąży lub połogu...Podziwiam szczerze ...:D

annaxx
19-09-2007, 22:50
Pierwszy polski list miłosny! ( a czy był naprawdę pierwszy?)




Panno ma najmilejsza!


Gdy chciałem na służbę od ciebie jechać precz, przyjąłem
do domu twego, ciebie żegnając. Dziwne rzeczy, w miłości
będąc, poczęły się między nami, toć jest, abyś mnie nie
zapomniała, barzo ciem twej miłości począł prosić, a twa
miłość na mą prośbę ślubiła to uczynić. A tako z tobą się
rozstając, serce me jęło barzo płakać, a ja takoż ślubując twej
miłości nie zapominać, ale wszędzie cześć i lubość czynić.
Wiedz, moja najmilejsza panno, iże, aczkoliciem ja od ciebie
daleko, a wszakoż nie była ani będzie nad cię inna miła,
jedno ty sama, panno milejsza ma! Niedawno mię rzecz była
potkała, abych barzo krasną pannę miłował, ale, gdym na cię
wspomionął, tegom uczynić nie chciał. A o ty wszyćki
rzeczy - proszę twej miłości, aby były tajemny między
mną a między tobą, a proszę twej miłości, abyś się mej
matuchnie pokłoniła.

Pani Slowikowa
20-09-2007, 03:09
:)
Tak pisal do swojej ukochanej jeden z moich praszczurow..

"Im byla milsza przy czestym powiadaniu moim z wacpanna komitywa, tym ciezsza pasyja jest mi teraz oddalanie sie, bo na same wspomnienie pomyslnych zabaw moich z Wacpanna Dobrodzika, przy znacznym teraz stesknieniu,serdecznie ubolewam. A tak dla folgi zalom, te kilka liter z uprzejma ordynuje submisyja i serdecznym Wacpanna Dobrodzika uscisnawszy afektem, sublikuje, jak najpokorniej laski Wacpanny serdecznej, kochanej Dobrodziki mojej abym w nieodmiennym byl konserowany respekcie.....""

Jest tego wiecej ale nie chce mi sie tego wszystkiego przepisywac..
Te listy wzielam z rodzinnej ksiazki napisanej przez mojego stryjka, ktory spisal historie rodzinna i narysowal bardzo ladne drzewo genealogiczne.. z czerwonymi grochami-jablkami..

Pani Slowikowa
20-09-2007, 03:11
zapomnialam powiedzic ze moj pra.pra.pra.pra dziadek pewnie zciaglal te wysublimowane zdania z jakiejs ksiazki..:D :D

Nika
20-09-2007, 09:01
W 8 klasie szkoły podstawowej dostałam piękny list miłosny od wielbiciela ,ale pisany taką polszczyzną,że strach...."kohał" i "mażył", więc dałam sobie spokój...wtedy nikt o dysleksji i dysortografii nie słyszał..

annaxx
20-09-2007, 16:36
"Tak pisal do swojej ukochanej jeden z moich praszczurow..

"Im byla milsza przy czestym powiadaniu ............."

To super, że masz takie pamiątki!

Dzidka
28-09-2007, 08:42
Piękny list miłosny

http://www.blogownik.pl/pliki/blog/0609/5853/1545/kr1.jpg

Kaima
18-02-2012, 21:59
A dlaczego nie odkurzyć tego wątku? Temat taki wdzięczny . . .
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
List
Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
Idzie czytać pod kwitnące jablonie.
Czyta. Chwyta się za szyję
i dno traci, i w powietrzu tonie.

tomeh
19-02-2012, 19:58
Słowa miłości zawsze brałem z głowy i myślenia o danej osobie a nie zapożyczane - wydaje mi się to bardzo ważne.

Kaima
19-02-2012, 20:51
Czy uważasz, Tomku, że poezja miłosna ( Mickiewicz, Kasprowicz, Owidiusz, Safona i wielu, wielu innych) nie jest piękna i ważna dla kultury? Oczywiście, nie proponuję nikomu wyznawać uczucia podszywając się pod wieszcza, ale wspólne czytanie poezji to naprawdę niesamowite przeżycie. Ośmielam się sądzić, że właśnie teraz, kiedy mam już dosyć duży bagaż życiowego doświadczenia głębiej przeżywam piękne słowa o miłości, nawet jeśli to nie moje słowa i nie do mnie adresowane.
Jeszcze raz Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.

Spóźniony list.
Może kiedyś, nieoczekiwanie,
przyjdzie list ten. I nic się nie stanie.
Tylko patrząc w oczy Panu Bogu
rzeknę z cicha: "za późno, mój Panie!"

nutaDo
21-02-2012, 17:28
Król potrafił bowiem pisać o miłości z żarem i namiętnością. W jednym z listów donosił: „Jedyna pociecho duszy i serca mego! Nie co dzień, ale co minuta rad bym się pytał o zdrowiu twoim, moja śliczna panno, bez której widzenia już ledwo żyć mogę; i lubo po łasce bożej i po twojej serca mego miłości nie mam nic na tym świecie nad honor milszego, tedy przyznać się, moja duszo, muszę, że mi i ten z ciężkością zatrzymać przyjdzie, jeśli inszego do widzenia prędkiego najśliczniejszej Jutrzenki nie będzie sposobu...”.

Kaima
21-02-2012, 22:36
Pięknie pisał Jego Wysokość.