PDA

View Full Version : Jesień, chłód, przeziębienie, buuu....


emiliaplater
18-09-2007, 16:30
Ledwo przyszły chłody, ja znów przeziębiona. Niestety mam słabą odporność (z powodu niedoczynności tarczycy), więc byle co mnie łapie. Dziś trochę cieplej, ale jutro znowu ma być chłodniej. Im bliżej zimy, tym gorzej. Buuu! :mad:

Nika
18-09-2007, 16:47
6854dla wszystkich chorujących6855

Nika
18-09-2007, 16:49
Jedz dużo owoców, pij świeże soki z warzyw, miód...zrób sobie syrop z cebuli czosnku i miodu. Polecam też świeże maliny-sa naturalnym antybiotykiem.codziennie filiżanka wystarczy,

Alsko
18-09-2007, 17:07
witaj w klubie "tarczycówek" - jest tu nas więcej, nad- i niedoczynnościowych.
Ta tegomiesięczna zaraza grypopodobna łapie jednak wszystkich jak popadnie. Padają wokół mnie jak muchy :)
Ja ratuję się homeopatycznym Grepp Heel-em. Na razie, odpukać...
W malinach siedzi taki sam salicyl, jak w aspirynie. W czosnku - naturalny antybiotyk. Syrop z cebuli też dobry.
Zdrowia życzę :)

iwo1111
18-09-2007, 17:11
Ja jestem "tarczycówka", ale nad i jakoś (tfu, tfu, tfu) nic mnie na razie nie rusza.
Życzę wszystkim dużo zdrówka:)
http://img108.imageshack.us/img108/5273/ciaglepadaor5.gif (http://imageshack.us)

emiliaplater
18-09-2007, 17:45
witaj w klubie "tarczycówek" - jest tu nas więcej, nad- i niedoczynnościowych.
Ta tegomiesięczna zaraza grypopodobna łapie jednak wszystkich jak popadnie. Padają wokół mnie jak muchy :)
Ja ratuję się homeopatycznym Grepp Heel-em. Na razie, odpukać...
W malinach siedzi taki sam salicyl, jak w aspirynie. W czosnku - naturalny antybiotyk. Syrop z cebuli też dobry.
Zdrowia życzę :)
U mnie tarczyca to z powodu choroby Hashimoto, taki paskudny dożywotni Japończyk... :mad:

Dzidka
18-09-2007, 18:04
Byłam dzisiaj w swojej Przychodni zaszczepić się p/grypie. Piszecie, kochane Senioritki, że chorujecie. U mojego lekarza pustki, prawie żadnych pacjentów, a spodziewałam się ogromnej kolejki. Radzę się wszystkim zaszczepić / ale tylko całkowicie zdrowym./ Pozdrawiam. Zaszczepiona.

http://img.mp.pl/articles/www/inne_publikacje/szczep_6.jpg

jolita
18-09-2007, 18:08
a Was nie zalało? Może podesłać ponton?
A profilaktyka nikomu nie zaszkodzi...............6867

an_inna
18-09-2007, 18:17
Byłam dzisiaj w swojej Przychodni zaszczepić się p/grypie. Piszecie, kochane Senioritki, że chorujecie. U mojego lekarza pustki, prawie żadnych pacjentów, a spodziewałam się ogromnej kolejki. Radzę się wszystkim zaszczepić / ale tylko całkowicie zdrowym./ .................................................. ..
Też się co rok szczepię, ale tym razem muszę się najpierw wyleczyć :( Coś wcześnie mnie dorwało...

Kundzia
18-09-2007, 19:03
Ja też tarczycówka,ale jak narazie to mi tylko ciśnienie skacze mimo leków.Trochę pobolewało mnie gardło,ale kogel -mogel pomógł.Ja tylko raz się szczepiłam i po szczepieniu okropnie chorowałam,i teraz boję się szczepień.Może to był zbieg okoliczności ale okropnie przechodziłam grypę jak nigdy wcześniej.

szekla
18-09-2007, 19:26
Ta tegomiesięczna zaraza grypopodobna łapie jednak wszystkich jak popadnie. Padają wokół mnie jak muchy :)

no fakt,tez padłam i mam wrażenie że cała jestem jednym wielkim cieknącym nosem......
chyba sobie zaordynuje piwko na ciepło z miodem przed snem,tyle będzie mojego ;)

Alsko
18-09-2007, 19:32
Sam się nie szczepi, bo co chwila jest nowy mutant wirusa.
Straszliwie odchorowałam przeciwtężcową, więc olewam...

Szekla, trzymaj się. Zdrowia życzę!

bogda
18-09-2007, 19:41
Jolu...narazie nas nie zalało, przynajmniej mnie, ale od strony północnej to było czarniusieńko, jakaś chyba znowu nawałnica przeszła...:)

Alsko...mnie też lekarz odradził szczepienia się z tego samego powodu, bo szczepią tylko p-ko jednemu wirusowi, a za każdym razem jest inny i ciężko utrafić. Raz się zaszczepiłam, a grypsko i tak mnie dopadło i leżałam przez trzy tygodnie, najlepsze naturalne sposoby....:)

Magro
18-09-2007, 19:46
też jestem przeciwna szczepieniom, ale to kazdy powinien sam rozważyć czy sie szczepic.Przez pare lat nic sie mnie nie imało,a teraz to już drugi raz w tym roku.Na wiosne dość potęznie, a teraz /mam nadzieje/ delikatniej.Najgorszy jest zawsze katar, bo to niby nie choroba a umęczy za sto innych

bogda
18-09-2007, 19:49
Mrufko....może dopadło Cię jakieś osłabienie organizmu, ja też jestem taka licha ostatnio, trzeba by jakieś witaminki łyknąć...co by się nie dać choróbsku...:)

jolita
18-09-2007, 19:51
A cała zaraza ruszyła z Krakowskiego Przedmieścia...

Dzidka
18-09-2007, 19:59
Alsko,lekarze wyrażają różne opinie na temat szczepień p/grypie.Wiem jedno, że jak się zaszczepię p/grypie , to w ogóle nie choruję całą zimę i nawet na wiosnę. Jeśli nawet coś złapię, to przechodzi szybko i lekko. Kiedyś, zanim się nie szczepiłam, grypę łapałam regularnie i przechodziłam bardzo ciężko i długo chorowałam.
Ludzie starsi, uważam, są znacznie bardziej narażeni na zachorowanie, a zwłaszcza są dla nich groźne powikłania pogrypowe.

http://www.grabieniec.pl/banery/grypa.gif
Najlepiej zapytajmy może naszą Babcielę.
W Warszawie miasto funduje dla ludzi po 65 r.życia bezpłatne szczepienia.

Alsko
18-09-2007, 20:13
z którego Krakowskiego Przedmieścia, się grzecznie pytam?
I kto ją rozwłóczy???

A szczepionek nie lubię!!! Wolę żreć witaminy, owoce, warzywa i ewentualnie homeopatyczne takie różne. Poczekamy na Babcielę. Ale ona chyba na dłużej wyjechała, czy się mylę?

Lila
18-09-2007, 20:23
Jolu....Trzymamy się nad wodą..I dobrze,bo nawałanica przeszła niesamowita...
Ale Desti nie widzę.I Eli też...
W tej sekundzie,gdy to piszę,zaczęło się znowu.

emka46
18-09-2007, 23:43
W tym roku jeszcze mnie nic nie chwyciło,no ale ja często przeprowadzam dezynfekcję organizmu

jolita
18-09-2007, 23:49
Ganię Twój całkowity brak zainteresowania naszymi Ważnymi...
A kto miał objawy grypy, że nawet roku szkolnego nie "otworzył"? A kto mieszka na Krakowskim?

jolita
18-09-2007, 23:53
Raduje się dusza moja, że Cię nie podtopiło...jeszcze o resztę się martwię. Oczywiście resztę Forumowiczek! Częstochowianek!

emiliaplater
19-09-2007, 00:08
W tym roku jeszcze mnie nic nie chwyciło,no ale ja często przeprowadzam dezynfekcję organizmu
Spirytusem? :)

Lila
19-09-2007, 00:12
Emilko,sądzę że rozcieńczonym,bo nasza Emka zionęłaby ogniem jak smok wawelski...

Jolu,są ...żyją jeszcze.Forumowiczki z Cz-wy.Tylko Eli nie widzę,ale ona miała wyjechać na kilka dni....

Anielka
19-09-2007, 00:15
Podejrzewam ,ze whisky z mlekiem,o ile dobrze pamiętam ,wczoraj Basia o tym pisala.Chyna czas najwyższy zacząć pobierac cos innego a nie jakieś tam "pyle".Pozdrawiam i zdrowia wszystki życze.6901

BUNIA
19-09-2007, 00:33
Nie bylo jesieni a ja sie przewziebiam w .. maju.
Na przeziebienie to najlepsze .. ziarnko /po naszemu ziarko pieprzu scierane miedzy piersiami damsko-
meskimi - w nastrojowym wnetrzu /zapalone swiece /zacisza domowego /hotelowego ect/ ,Wskazane jest w przerwach popijanie malymi lyczkami trunku ktory sprzyja scieraniu ziarenka na pylek
Potem prysznic ,lozeczko ... a rano jest sie zdrowym .

Wiec niech nie beda Wam straszne jesienno - zimowe slotne dni
http://img160.imageshack.us/img160/7199/alk7ff3.gif (http://imageshack.us)

Anielka
19-09-2007, 00:37
No Buniu ,recepta całkiem niezla.Ziarnko piprzu mam,piersi tyż,jakis trunek napewno sie znajdzie,tylko tej meskiej piersi niestety brak.Pozostaje tylko ciepła kapiel i do łozeczka.Pozdrawiam cieplutko.6905

enia60
19-09-2007, 01:07
no..no..recepty bardzo zdrowe bez konserwantów i innych polepszaczy,światło,pieprz,łóżeczko,kąpiel i spanie..? przecież do rana daleko

emka46
19-09-2007, 01:13
Lilu,Anielko Ostatnio faktycznie whisky z mlekiem,poza tym piwo,i wszystko co ma lecznicze procenty.

emiliaplater
19-09-2007, 01:26
W zeszłym roku znalazłam przepis na czosnkową nalewkę tybetańską. Robi się tak, o ile pamiętam: ok. 30 dag czosnku (czyli 8-10 główek) wycisnąć (to jest najbardziej pracochłonna i upierdliwa, za przeproszeniem, część roboty), zalać 200 ml spirytusu w słoiku. Odstawić na... no właśnie, musiałabym sprawdzić, chyba na 10 dni, może dłużej; następnie przecedzić przez gazę, zlać do buteleczki/buteleczek z kroplomierzem i jeszcze odstawić na kilka dni. Potem zacząć kurację: 3 x dziennie, zaczynając od 1 kropli, zwiększając za każdym razem o jedną, po dojściu do 25 kropli kontynuować 3 razy dziennie aż do wyczerpania zapasu (czyli ok. 2 miesięcy). Zapijać jogurtem, najlepiej naturalnym - jogurt neutralizuje "gorącą" energię czosnku i zapach. Nie jest to smaczne, na początku trochę pali w gardle i przełyku, ale jogurt rzeczywiście pomaga. Zapachu nie czuć żadnego!
Pani, która podawała ten przepis pisała, że nalewka działa uodparniająco. Osobiście mogę potwierdzić, że przez cały okres jej zażywania, czyli od listopada do stycznia, a nawet dłużej, w ogóle nie chorowałam. Natomiast w lecie przeziębiałam się ciągle...
Kurację tę można przeprowadzać tylko raz w roku. Waham się trochę, bo mi się nie chce wyciskac tych ząbków... Ale może zrobię.

emka46
19-09-2007, 01:40
Waham się trochę, bo mi się nie chce wyciskac tych ząbków... .

A może spróbuj przez sokowirówkę.

Pani Slowikowa
19-09-2007, 01:43
W zeszłym roku znalazłam przepis na czosnkową nalewkę tybetańską. Robi się tak, o ile pamiętam: ok. 30 dag czosnku (czyli 8-10 główek) wycisnąć (to jest najbardziej pracochłonna i upierdliwa, za przeproszeniem, część roboty), zalać 200 ml spirytusu w słoiku. Odstawić na... no właśnie, musiałabym sprawdzić, chyba na 10 dni, może dłużej; następnie przecedzić przez gazę, zlać do buteleczki/buteleczek z kroplomierzem i jeszcze odstawić na kilka dni. Potem zacząć kurację: 3 x dziennie, zaczynając od 1 kropli, zwiększając za każdym razem o jedną, po dojściu do 25 kropli kontynuować 3 razy dziennie aż do wyczerpania zapasu (czyli ok. 2 miesięcy). Zapijać jogurtem, najlepiej naturalnym - jogurt neutralizuje "gorącą" energię czosnku i zapach. Nie jest to smaczne, na początku trochę pali w gardle i przełyku, ale jogurt rzeczywiście pomaga. Zapachu nie czuć żadnego!
Pani, która podawała ten przepis pisała, że nalewka działa uodparniająco. Osobiście mogę potwierdzić, że przez cały okres jej zażywania, czyli od listopada do stycznia, a nawet dłużej, w ogóle nie chorowałam. Natomiast w lecie przeziębiałam się ciągle...
Kurację tę można przeprowadzać tylko raz w roku. Waham się trochę, bo mi się nie chce wyciskac tych ząbków... Ale może zrobię.

Tylko na odchudzanie...:) Czosnek musie tez byc organiczny

emiliaplater
19-09-2007, 01:57
Tylko na odchudzanie...:) Czosnek musie tez byc organiczny
Organic = ekologiczny :)
Wiesz co, nie zauważyłam efektów odchudzających... :confused:

elizka
19-09-2007, 11:04
Ja mam taki przepis:1szkl.spirytusu,0,5szkl wody,0,5szkl soku wycisniętego z cytryn/ok.3,4cytryny i 3,4 łyżki miodu.Wymieszać,pozostawić z pół dnia i pić po kieliszeczku,nie za dużo!

destiny
28-09-2007, 14:12
Wiecie co ?...cały czas, odkąd wróciłam do kraju borykam się z paskudnym przeziębieniem, a może grypą ?

Zjadaj miód

Na katarek i na chrypkę,
Kaszel, dreszcze, albo grypę
Zjadaj miód, słodki miód.
Pszczoły dadzą miodu w bród.
Łyżka miodu, szklanka mleka.
Katar z kaszlem niech ucieka.
Zjadaj miód, słodki miód.
Pszczoły dadzą miodu w bród.
Chcesz być zdrowy, tak jak misie,
Chlebek z miodem jedz od dzisiaj.
Zjadaj miód, słodki miód.
Pszczoły dadzą miodu w bród.

7353

Ach ten miodzik - może pomoże :confused:

Honorka1949
28-09-2007, 14:41
Z tym katarem to jest tak leczony siedem dni a leczony tydzien.Wydaje mi sie , ze z roku na rok grype przechodze gorzej.W poprzednich latach wystarczyly 2-3 dni i bylam zdrowa. Teraz trzymalo mnie tydzień. Nie wiem moze to zalezy od wieku?.Bralam rozne leki ale najbardziej pomagalo mi gorace mleko z miodem i maslem.To takie stare lekarstwo mojej Mamy ale jakze pomocne.Polecam.

an_inna
28-09-2007, 14:45
Nie wiem Honorko czy Cię to pocieszy, ale odkąd wróciłam z wakacji, z małymi przerwami jestem przeziębiona. Katar na szczęście umiarkowany:)

Honorka1949
28-09-2007, 14:56
Aniu wierze Ci , ja tez nie jestem tak do konca wyleczona , ale zycie plynie dalej , trzeba wyjsc z psem na spacer i zrobic zakupy.Gdzie wejdziesz to zawsze znajdzie sie jakas kichajaca osoba , no i lapiesz na oslabiony organizm nowego zaraza. To bledne kolo ale tak to juz jest jak zaczyna sie jesien.Ciebie faktycznie trzyma wyjatkowo dlugo. No ale masz " wspanialego" lekarza pierwszego kontaktu to po miesiacu pewnie postawi Cie na nogi! Zdrowka Aniu zyczę.

Dzidka
28-09-2007, 15:41
Z tym katarem to jest tak leczony siedem dni a leczony tydzien.Wydaje mi sie , ze z roku na rok grype przechodze gorzej.W poprzednich latach wystarczyly 2-3 dni i bylam zdrowa. Teraz trzymalo mnie tydzień. Nie wiem moze to zalezy od wieku?.Bralam rozne leki ale najbardziej pomagalo mi gorace mleko z miodem i maslem.To takie stare lekarstwo mojej Mamy ale jakze pomocne.Polecam.

Honorko, to też mój sposób na przeziębienie.Ta mieszanka rozgrzewa, łagodzi kaszel, katar i zwalcza każde paskudztwo.

http://img.interia.pl/kobieta/nimg/kob387891.jpg

Dla przypomnienia, jak walczyć z przeziębieniem: http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://img.interia.pl/kobieta/nimg/kob387891.jpg&imgrefurl=http://recepta.interia.pl/przeziebienie/leczenie/news%3Finf%3D439277&h=160&w=108&sz=5&hl=pl&start=40&tbnid=Qp6hM-BP3_zfHM:&tbnh=98&tbnw=66&prev=/images%3Fq%3Dszklanka%2Bmleka%2Bz%2Bmiodem%26start %3D36%26gbv%3D2%26ndsp%3D18%26svnum%3D10%26hl%3Dpl %26client%3Dfirefox-a%26channel%3Ds%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26 sa%3DN

bronczyk
12-10-2008, 15:47
Ja już kończę kurację i przeziębienie znika. Jakoś tak mam, że często ulegam tej przypadłości. Zmieniam ciągle koncepcje leczenia i nie mam cudownych przepisów. Mimo wszystko zawsze do tej pory udawało mi się wyzdrowieć. Co uważam za niezwykle pocieszające. Kiedyś znajoma przyniosła mi nawet poradnik jakiegoś niemieckiego lekarza na temat zdrowia. Niestety książeczki nie potraktowałyśmy poważnie. A rady były tam cudowne. Przy katarze i innych objawach grypopodobnych należało wypić w ciągu pół godziny 3 litry płynu. W międzyczasie zrobić sobie dwie lewatywy i już było po chorobie. Wszystkich zarazków się pozbywa przez wydalanie. A w związku z tak gwałtownie pobudzonymi czynnościami fizjologicznymi kichanie już pewnie nie jest tak uciążliwe.

nona
12-10-2008, 16:28
Chcę się odnieść do przepisu emiliiplater na nalewkę tybetańską i uściślić informacje:czosnek należy zetrzeć na plastikowej tarce; gdy dojdziemy do 25 kropli-Dawkę zmniejszać o1kroplę 3xdziennie i dopiero teraz zazywać 3xdziennie po 25k ropli;Nalewkę należy spożywać w 50ml mleka przed głównymi posiłkami;kurację można powtórzyć po upływie 5lat.Ma działanie uodparniające i...odmładzające.Aktualnie ją stosuję 2 raz w życiu i mogę powiedzieć,że rzadko choruję i organizm swoimi siłami potrafi zwalczyć chorobę oraz skócić czas jej trwania.

Alsko
12-10-2008, 17:01
Zalazłam taką stronę o czosnku:
http://www.zdrowie.klips.org/czosnek_pospolity.htm
Jest tam także przepis na nalewkę tybetańską :)

Malwina
12-10-2008, 22:24
polecam bardzo nalewkę tybetańską- sprawdzona

nona
13-10-2008, 09:47
http://www.cyberbaba.pl/content/view/259/136/ -Podaję żródło z którego zaczerpnęłam informacje.Ciekawa jestem jak wytłumaczyć różną częstotliwość powtórzenia kuracji? Aby znależć przepis na nalewkę tybetańską lub jak tam to nazywają "lek starochiński" kliknij czosnek.

Malwina
13-10-2008, 10:10
zawsze co 5 lat,jest ona dosć drakońska dla organizmu w sensie oczyszczania i nie moze byc stosowana częściej.Nie spotkałam sie z innymi okresami.Inne preparaty z czosnku tak , ale ta konkretna tybetańska tylko co 5 lat.ażne jest to jeszcze, ze z niej nie powinny korzystac osoby majace powazne problemy z watrobą a także bardzo nisko cisnieniowcy.

Nika
13-10-2008, 12:05
Fakt faktem,że za młodu szybciej człowiek wychodził z choroby.Ostatnio półtora tygodnia walczyłam wszelkimi domowymi sposobami..wolno,bo wolno,ale chyba zdrowieję!Dzisiaj byłam po raz pierwszy na spacerze,wietrzyłam zarazki.Mam juz dośc czosnku,miodu,cytryn,zapachu maści rozgrzewającej..

krystynacz46
13-10-2008, 12:39
Witam wiosną i jesienią piję kit pszczeli( rano kilka kropli na przegotowaną wodę),codziennie witaminę c,życzę zdrówka.:)

Malwina
13-10-2008, 14:02
krystynko tez masz rację - kit jest swietny na bardzo wiele dolegliwości pod warunkiem,że nie mamy na niego uczulenia...
Niko naturalnymi sposobami dłużej dochodzimy do zdrowia i tak po prostu jest- trzeba cierpliwości....

Malwina
14-11-2008, 18:02
Nadchodzą słoty jesienne-strzeżmy swojego organizmu.Na podniesienie odpornosci polecam mleczko pszczele (w aptekach gotowy preparat)i mieszankę ziołową
korzeń arcydzięgla
korzeń łopianu
ziele krwawnika
kwiat nagietka
liść pokrzywy
wymieszać wszystkie zioła, wziąć 1 łyżkę mieszanki zalać szklanką wrzątku.Naparzac pod pzrykryciem 30minut. przecedzić , pić 3xdziennie po posiłkach przez dłuższy czas.