PDA

View Full Version : Wte i wewte - czyli rozmowy niekontrolowane


Strony : [1] 2 3 4 5 6

Nora
25-01-2013, 23:02
Wte i wewte otwiera swoje podwoje.
Od razu na wstępie - tu nie jest żaden Eden czy inna Arkadia. Nie ma tak dobrze. ;)
Tylko ma być ciekawie, miło i dowcipnie.
Tu można wte i wewte, w kółko i nawet z ukosa.
Jest batut do skakania z radości i rękaw do wypłakiwania też.
Można o wszystkim. Kłócić się czasem też, ale w granicach.
Bo to rozmowy niekontrolowane są! (nooo... chyba że przez moderatorów) ;)

Nora
25-01-2013, 23:03
Dobrze byłoby, aby Panowie wchodzili w krawatach

http://www.youtube.com/watch?v=gy7XE2U0u5A

Mogą też w muszkach, fularach, szalikach... ;)

only
25-01-2013, 23:06
Hej Norka !:)
Przemyślałaś pierwszy wpis ?
Tu można wte i wewte, w kółko i nawet z ukosa.
Wygląda zachęcająco :) Na początek wybieram "w kółko' .
Zobaczymy , kto jeszcze zawita :)
Edit.
http://www.youtube.com/watch?v=gy7XE2U0u5A
Nie jest źle:) jest kawa

Ada 33
25-01-2013, 23:16
Dobry wieczór.:) Witaj Norko:)
Szybciutko założyłam wieczorowa toaletę, makijaż i jestem.;)
Miło,że tu można o wszystkim i bez kontroli.
Aby to był inauguracyjny wieczór....to może tak z podskokiem i przytupem.
Ja lubię podskoczyć, więc może ciut frywolnie i bez zadęcia.
http://www.youtube.com/watch?v=p3GRzzcyV50

only
25-01-2013, 23:19
:) Ada "Ja lubię podskoczyć, więc może ciut frywolnie i bez zadęcia.
Ado:) takie fotki ...taki taniec ...wyskoczyłem z futra , będę musiał wskoczyć w krawat , bo jeszcze Norka mnie przegoni

Ada 33
25-01-2013, 23:23
Co Ty nie powiesz z futra?:icon_eek:
Ciekawam jak wygląda człowiek bez futra.
A ja zapomniałam etoli, ale jutro będzie jak i strusie pióra.;)
Tylko błagam nie wyrywać, bo się wykosztowałam.

Nora
25-01-2013, 23:24
Witajcie Aduś i Onliku :) Jak miło!
Zaczynamy nocne życie?
Prawie północ, a tu kawa ;) i kankan...

Dopisuję: Onlik, krawat musowo!

only
25-01-2013, 23:32
Ada "Ciekawam jak wygląda człowiek bez futra.
No takie zwierze ...ledwo sapiens z akcentem na zwierze

Norko , nie chcę w krawacie ...za młody jestem

Ada 33
25-01-2013, 23:33
Norko i koniecznie szampan,
/sączę go, a "wstrząśnięte Martini zostawiam Bondowi/;)
a jutro po tych szaleństwach pierwszej nocy,
trzeba zabierać się do pracy.
Dobrej nocy Norko i Onliku:)

Dopisuje: rozumiem Neandertalczyk,jednak w ewolucja coś mnie nie przekonuje i...
myśl Darwina.
Wolę homo sapiens w naturze, rzeźbie i malarstwie

Nora
25-01-2013, 23:39
Norko , nie chcę w krawacie ...za młody jestem
Taki rozchełstany chcesz siedzieć?
Może chociaż jakąś apaszkę... :confused:
Futro też załóż. Zapowiadają siarczysty mróz.


Spokojnej, ciepłej nocy. Do jutra.

Vendôme
26-01-2013, 00:05
Bo to rozmowy niekontrolowane są!
Achaaa ! Wyglada ze teraz z za granicy mozna smialo dzwonic.

http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/pom-pom-girl.gifhttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/pom-pom-girl.gifhttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/pom-pom-girl.gif ... super !


.

only
26-01-2013, 00:22
Wyglada ze teraz z za granicy mozna smialo dzwonic.
I za granicę ... wątek bez granic:)

Nora
26-01-2013, 00:52
Wyglada ze teraz z za granicy mozna smialo dzwonic.
I za granicę ... wątek bez granic

no to... niech ukołysze do snu
http://www.youtube.com/watch?v=TuDGaG0vRb4

Ania o.
26-01-2013, 01:17
... ma być ciekawie, miło i dowcipnie.
Tu można wte i wewte, w kółko i nawet z ukosa.
Jest batut do skakania z radości i rękaw do wypłakiwania też.
Można o wszystkim. Kłócić się czasem też, ale w granicach.
Bo to rozmowy niekontrolowane są! (nooo... chyba że przez moderatorów) ;)


Ooooo! Brawo Nora. Wątek otwarty o godz. 22;02. To tak jakby moja pora prawie. Nawet tekst "na wejście" do mnie trafia. Zapewne jeszcze przynajmniej raz, a może i więcej tutaj zajrzę . Tymczasem założycielce i wątkowi życzę - żeby to najkrócej sprecyzować - pomyślnego biegu.

http://i46.tinypic.com/29u8vk.jpg

Do tego miłego towarzystwa, które w krótkim czasie już wątek zaszczyciło, jeszcze uroczą i utalentowaną dziewczynę ze sobą zabrałam, żeby też "zaszczycała", bo ma czym.

http://www.youtube.com/watch?v=5DCacIEbAlM&feature=list_related&a=GxdCwVVULXeslC6eBL-Yhci3i44YtYYB&list=ML&playnext=1

lidka 1
26-01-2013, 02:08
ŚWIEŻYNKA, nowa, niedoświadczona, coraz młodsza (odliczając od 100) nie chce spędzić czasu przed tv lecz fajnie go spędzić. Może coś podpowiesz...

mimoza
26-01-2013, 09:50
Norko powodzenia w (nie)kontrolowanych rozmowach.
Jeśli Ty pozwolisz i czas mi pozwoli to będę zaglądać.
Początek wielce obiecujący - powodzenia. :* - Cz

Lulka
26-01-2013, 09:52
O! Widzę, że cuś nowego Norka wymyśliła:D
I o wszystkim można gadać? Super!
Życzę powodzenia, bawcie się dobrze, przyjdę po powrocie,
bo zaraz będę wyjechana, ale nie zostawiam was samych,
w dobrym towarzystwie :D

Ruthie Foster - When It Don't Come Easy (http://youtu.be/k2DHjc-FYFc)

Ada 33
26-01-2013, 10:11
Pomyślmy i to z rana...te szare też warto gimnastykować,
nie szkodzi,że byle jakie i do tego szare jak myszy. ;)
Gdy staje na rozdrożu lubię sięgnąć po pozycje filozoficzne, a z klasyki po Mistrza i Małgorzatę.
Bułhakow w pigułce określił nasze przywary i śmieszności.

"To mądry człowiek – pomyślał Iwan – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.”
O inteligencji napisano wiele, i dobrze, i źle....tak jak kiedyś o mieszczaństwie.
Czasem więc warto zachować chociaż mądrość życiową (http://youtu.be/d3hgz4YwWfo):) ;)

Miłego dnia:)

elik13
26-01-2013, 10:26
Panowie w krawatach,
w muszkach, fularach, szalikach..
założyłam wieczorowa toaletę, makijaż
Norko znaczy się w ślafroku i papilotach nie uchodzi :(

Miłej zabawy i pogodnych dni
z humorem koniecznie :)

only
26-01-2013, 10:41
Ada , w klejone przez Ciebie 'Mądrości życiowe ' , owszem działają , ale ....
Gdybym je sobie wydrukował i powiesił jak to się potocznie mówi 'na oczach' . Bardzo często jest tak , że zachwycamy się tzw 'złotymi myślami ' , ale tak trudno wprowadzić je w swoje życie .
Mnie jakiś czas temu urzekło hasło oświecenia ; "miej odwagę posługiwać się własną mądrością"

Nora
26-01-2013, 11:44
Jaki tu ruch! Jak miło!

Aniu, Basiu, nawet nie wiecie, jaką radość sprawiłyście zaglądając tu. :D
Oczywiście, zapraszamy codziennie!
Aniu, dziękuję za kciuki!
Tak, Mar-Basiu, wspomnienie rozmów kontrolowanych budzi dziś uśmiech,
ale już wtedy potrafiliśmy śmiać się z tego
http://www.youtube.com/watch?v=rNChq7hLUjc
(to dla Jeana, On nie zna rozmów kontrolowanych)
Lidko, witaj, zaglądaj :)
Czesiu, Lulko, tak się cieszę, że zajrzałyście. :*
Bez Was też sobie nie wyobrażam naszych (nie)kontrolowanych rozmów
Eliczku! No co Ty... przecie peniuar i ozdobne papiloty to jest najwłaściwszy strój!
Inaczej tu nie zasiadam. ;)
Zaglądaj tu jak najczęściej.
Onliku, masz rację; mądrości sobie - a życie sobie.
Ale czasem warto sobie co nieco przypomnieć.
Aduś, z "Mistrza..." tak mi się dziś kołacze:
„Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
(Chyba nie mamy wyjścia...?
Tylko czy wypada tak od rana?)

Nora
26-01-2013, 11:59
Zima jest piękna
ale krajobraz zimowy zawsze nastraja nostalgicznie i refleksyjnie.
http://www.youtube.com/watch?v=y8ZWnuo-tnM

Czy zauważyliście, że pejzaż zimowy kojarzy się z ciszą?
Mnie zawsze tak się kojarzy.
Chociaż myślę, że tę zimową ciszę odczuć można tylko na wsi.

Miłego dnia. Zapraszam do klikania.
Do zobaczenia wieczorem :)

Jarosław II
26-01-2013, 12:04
Witam. Muszem się najsampierw zorientować o czym przystoi a czego nie należy tu mówić, to trochę potrwa czy tu może są jakie syfrażystki albo i feministki?:LOL:

Nora
26-01-2013, 12:08
Witam.
(...) czy tu może są jakie syfrażystki albo i feministki?:LOL:
A w życiu!
My tu jesteśmy kobiety jak najbardziej kobiece! :D

Witaj Jarku! Jest mi bardzo miło.
Rozgość się.

Do zobaczenia wieczorem.

only
26-01-2013, 13:43
ŚWIEŻYNKA, nowa, niedoświadczona, coraz młodsza (odliczając od 100) nie chce spędzić czasu przed tv lecz fajnie go spędzić. Może coś podpowiesz...
Lidko- Swieżynko:) pamiętam swoje początki na KSC .
Nie zawsze czułem się dostrzegany , ale dzisiaj wiem , że najwięcej zależy od mojego nastawienia i postawy /kreatywności/
Nie zniechęcaj się za szybko .
Pozdrawiam i ...zaglądaj :)

Ada 33
26-01-2013, 16:49
Bardzo często jest tak , że zachwycamy się tzw 'złotymi myślami ' , ale tak trudno wprowadzić je w swoje życie .
Mnie jakiś czas temu urzekło hasło oświecenia ; "miej odwagę posługiwać się własną mądrością"

Gdy masz odwagę posługiwać się własną mądrością,
to już sukces.:)
Najważniejszym w nas jest poczucie własnej wartości,
a wówczas już krawata nie potrzeba, aby się grzecznie
zachowywać, bo mamy szacunek do samego siebie i....
wówczas wiemy, że nie musimy mieć zawsze racji.:)
A złote myśli czytajmy, ale niekoniecznie stosujmy,
bo jak tu się naprawiać czy poprawiać gdy jesteśmy idealni,
wtedy tylko cokół będzie dla nas w sam raz.
Norko, sentencje z Mistrza, towarzyszą nam
cały czas, a tak nawiasem sądzisz, że jesteśmy damami?;)
Chyba nie! ;)
I trwam
Najsmutniejsza z dam
Najpiękniej grając przed sobą co rano
I trwam
Jedno co mam
To tę nadzieję, że tak nie zostanie

O, skoro mam być samotną i samą
Zostaw, odejdź, porzuć mnie
Ale nie
Nie nazywaj mnie damą
Nazywasz mnie damą
(http://youtu.be/o2Xy9bpY_r8)

Vendôme
26-01-2013, 19:10
(...) niedoświadczona (... )
Zaraz Ci powiem: wpadlas tu w sympatycznym niedawno otwarty nowy ogród zoologiczny.
Ale prosze smialo: niebezpiecznych zwierzat tu nie ma — nikt nie gryzie. (... o ile sie nie myle)
A karmic tego malego narodu bananami i orzeszków ziemnych, lepiej nie: wolą ciastka i herbatę
(... rum do herbaty, jeśli to możliwe)

Wiec, witaj lidka 1 http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/yahoo-supercontent.gif


.

Vendôme
26-01-2013, 19:24
(...) powiem, że wcale nie chcę rezygnować z szarmanckości męskie
... alleluja ! http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Amour/0076.gif


.

Nora
26-01-2013, 19:51
(...) wcale nie chcę rezygnować z szarmanckości męskiej.:)

Ado, ja też nie :D

Dla złagodzenia sytuacji - humorystyczny, świetny tekst Mariana Hemara ;)
Je me sens dans tes bras si petite,
Si petite aupres do toi" -
Czy pan widzi tę drżącą kobitę?
Jej bezbronność, co w tych słowach łka?
Całe serce masz przed sobą odkryte,
Wszystek lęk w sercu jej ścichł
"Je me sens dans tes bras si petite
Jestem mała w ramionach twych".

http://www.youtube.com/watch?v=FD0KLQ5DjPA
;)

Jednak warto wysłuchać puenty :D ;)

Mar-Basia
26-01-2013, 20:07
My tu jesteśmy kobiety jak najbardziej kobiece! :D
.

Podpisuje sie recami i nogami. :D :D :D

Nora
26-01-2013, 20:13
Podpisuje sie recami i nogami. :D :D :D :* :D



......

only
27-01-2013, 10:32
To mądry człowiek – pomyślał Iwan – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.”
Cytat z Mistrza i Małgorzaty /umieszczony przez Adę we wczorajszym poście /

Bułhakow , przemycił wiele trafnych spostrzeżeń .
Często w ironiczny sposób , kpi z ludzkiej pychy .
Tu w tym cytacie , niby pozorna sprzeczność , a jaka głębia:D

Ada 33
27-01-2013, 11:00
niby pozorna sprzeczność , a jaka głębia:D

Tak sądzisz?
Mnie się wydaje,że tu sprzeczności nie ma....przynajmniej patrząc dzisiaj.
Warto tu przypomnieć /tak głośnego parę lat temu/ wykształciucha.
A to określenie wg.znawców tematu zrodziło się u Sołżenicyna jako
"obrazowańszczina",dla scharakteryzowania ludzi mających
formalne wykształcenie,a pretendujących do intelektualistów,
a tak naprawdę umieją tylko płynąć z nurtem, które daje
poważanie i czasem materialne bezpieczeństwo.
Taki człowiek odcięty od rzeczywistości staje się arogantem i fascynatem mód intelektualnych.
Takiemu człowiekowi łatwo wmówić co powinien czytać,oglądać i chwalić.
Faktem jest,że mądrość i inteligencja winna iść w parze i w tym znaczeniu masz rację.

Nora
27-01-2013, 15:13
Dzień dobry
Ado i Onliku, poważne rozmowy toczycie...

Dziś niedziela, może trochę luźniej :D
Choć też z refleksją.
http://www.youtube.com/watch?v=kclZ2oiIkcc

Eeeh...
Nie zmarynować tych lat, które jeszcze przed nami :)

Miłego popołudnia i wieczoru.

only
27-01-2013, 15:29
Napisał only
niby pozorna sprzeczność , a jaka głębia

Zaczęłaś z zadziornie ....Ada "
Tak sądzisz?
Mnie się wydaje,że tu sprzeczności nie ma
Już się zaczynałem sprężać , aby wyjaśnić i bronić swoich racji , a tu ...Faktem jest,że mądrość i inteligencja winna iść w parze i w tym znaczeniu masz rację.
Następnym razem , proszę daj mi szansę:D
Jest coś takiego jak studia prywatne i właśnie tam najłatwiej uzyskać dyplom . I co ciekawe , największy wkład w uzyskanie takiego dyplomu jest ...li tylko wkład finansowy .
Kiedyś studia nobilitowały i otwierały drogi do zawodu , kariery .Dzisiaj dają satysfakcję i to często krótkotrwałą , bo życie najlepiej weryfikuje takich inteligentów

Jarosław II
27-01-2013, 17:25
Jest coś takiego jak studia prywatne i właśnie tam najłatwiej uzyskać dyplom . I co ciekawe , największy wkład w uzyskanie takiego dyplomu jest ...li tylko wkład finansowy .
Kiedyś studia nobilitowały i otwierały drogi do zawodu , kariery .Dzisiaj dają satysfakcję i to często krótkotrwałą , bo życie najlepiej weryfikuje takich inteligentów
Onliku, jest różnica kupić studia, skończyć dla własnej satysfakcji a jeszcze co innego aby były przydatne i wykorzystane w życiu. Mógłbym napisać więcej ale postanowiłem się streszczać, po co mam mieć znowu zarzut, że wszystko piszę przez pryzmat swój i swojej rodziny. W każdym razie nobilitacja jak była tak jest z wyjątkiem zmywaka. Najgorsze, że teraz żadna szkoła nie uczy przydatności do życia i pracy. W młodego człowieka albo trzeba samemu zainwestować (dość ryzykowne) albo poczekać jak będzie po drugim fakultecie "szkole życia" czyli jak kto inny zainwestuje.:LOL:

Jarosław II
27-01-2013, 17:42
Warto tu przypomnieć /tak głośnego parę lat temu/ wykształciucha.
A to określenie wg.znawców tematu zrodziło się u Sołżenicyna jako
"obrazowańszczina",dla scharakteryzowania ludzi mających
formalne wykształcenie,a pretendujących do intelektualistów,
a tak naprawdę umieją tylko płynąć z nurtem, które daje
poważanie i czasem materialne bezpieczeństwo.
Taki człowiek odcięty od rzeczywistości staje się arogantem i fascynatem mód intelektualnych.
Takiemu człowiekowi łatwo wmówić co powinien czytać,oglądać i chwalić.
Faktem jest,że mądrość i inteligencja winna iść w parze i w tym znaczeniu masz rację.
Nie pamiętam kto pierwszy użył tego słowa w Polsce, Piotr Najsztub pisząc, że "szkło kontaktuje wykształciuchów" czy Ludwik Dorn dodając jeszcze określenie "łże elita".

Ada 33
27-01-2013, 17:51
Następnym razem , proszę daj mi szansę:D

No! widzisz typowy brak konsekwencji....to co kobiety gubi.:)
Ale poważnie, jak zauważyłeś w wyniku nawet pobieżnej analizy,
trudno nie było Ci przyznać racji.:)
Choć zadziora jestem z natury i chętnie bym się podroczyła,
tylko,że bezsensu, w z góry przegranej sprawie.:)
Ale się zaczaję...może na czymś Cię załapie.;)

Jarku, nawet skończenie studiów dla własnej satysfakcji nic nie daje, gdy pójdziesz do "fabryki dyplomów".
Tylko gwarancją dobrej uczelni jest fakt, gdy studenta
nauczą studiować, a nie będzie to li tylko byle jaki wykład
ex katedra.
Dyplom to nie wszystko...tu potrzebna jest wiedza,umiejętności i co najważniejsze kultura bycia.
Jeśli nie wyniosłeś z domu, to na studiach obcując w stosownym
otoczeniu ciągniesz w górę.
I to jest to!

Ada 33
27-01-2013, 18:01
Nie pamiętam kto pierwszy użył tego słowa w Polsce, Piotr Najsztub pisząc, że "szkło kontaktuje wykształciuchów" czy Ludwik Dorn dodając jeszcze określenie "łże elita".

Nawet nie wiedziałam o Piotrze Najsztubie, poznałam ten termin
dzięki Ludwikowi Dorn i stwierdzam,że jest niezwykle trafny do
naszej sytuacji.
Powiedz, czy nie zauważyłeś tego w życiu, bo ja tak.
Często się zastanawiam, iż ludzie inteligentni tak ślepo wierzą i ufają politycznym hochsztaplerom oraz dają się w sposób prymitywny manipulować.

Jarosław II
27-01-2013, 18:02
Jarku, nawet skończenie studiów dla własnej satysfakcji nic nie daje, gdy pójdziesz do "fabryki dyplomów".
Tylko gwarancją dobrej uczelni jest fakt, gdy studenta
nauczą studiować, a nie będzie to li tylko byle jaki wykład
ex katedra.
Dyplom to nie wszystko...tu potrzebna jest wiedza,umiejętności i co najważniejsze kultura bycia.
Jeśli nie wyniosłeś z domu, to na studiach obcując w stosownym
otoczeniu ciągniesz w górę.
I to jest to!
Zgadzam się całkowicie ale nie do końca i nie w tej sprawie. Kiedy ja studiowałem było ciężko o to "otoczenie", bo przeważnie byli z "punktami " za pochodzenie chłopsko- robotnicze. dobrze, że trafiłem w akademiku na perełkę.:LOL: Było mi też ciężko bo byłem po ogólniaku jako jeden z niewielu na studiach technicznych. Ci po technikach mieli na tym profilu o wiele łatwiej przynajmniej na pierwszym decydującym roku. Pamiętam takie pytanie na kolokwium: wymień profile.:LOL: :LOL: Na nic mi na tych studiach były przedmioty humanistyczne.:LOL:

Jarosław II
27-01-2013, 18:09
Nawet nie wiedziałam o Piotrze Najsztubie, poznałam ten termin
dzięki Ludwikowi Dorn i stwierdzam,że jest niezwykle trafny do
naszej sytuacji.
Powiedz, czy nie zauważyłeś tego w życiu, bo ja tak.
Często się zastanawiam, iż ludzie inteligentni tak ślepo wierzą i ufają politycznym hochsztaplerom oraz dają się w sposób prymitywny manipulować.
Nie tylko politycznym, innym pseudonaukowcom czy znachorom ideologicznym też. A to dlatego, że człowiek jest łatwowierny i daje się wciągnąć w pułapkę jak zwykła zwierzyna. Podam przykład. Jest taki rodzaj drapieżnej ryby o nazwie żabnica albo nawęd, która zakopuje się w piasku na dnie i ma taki długi wyrostek podobny do robaka i cierpliwie czeka na ofiarę. Paskudna ale jaka skuteczna.:LOL: :LOL:

http://wgrywacz.pl/images/891IMG.jpg

only
27-01-2013, 21:04
Jaroslaw "... jest różnica kupić studia, skończyć dla własnej satysfakcji a jeszcze co innego aby były przydatne i wykorzystane w życiu.
Jarku , oczywiście że rozróżniam . Masz rację , co do "produkowania " absolwentów .Mają dyplom , natomiast pracy już nie . No ale , nie każdy ma zacięcie do kierunków technicznych . To że wielu wybiera kierunki humanistyczne nie określa ich jako życiowo mało-zaradnych . Czasy są ciężkie , ale kierować się w życiu tylko wyrachowaniem ? Oprócz ciała jest jeszcze duch . Oczywiście ,najlepszy jest złoty środek : coś dla ciała i coś dla ducha . Tylko .... No właśnie ...
Czy byt określa świadomość ? Czy to jednak świadomość kieruje bytem ? :D
Nie oczekuje odpowiedzi . Sam jestem w kropce :confused:

Ada 33
28-01-2013, 00:02
Na nic mi na tych studiach były przedmioty humanistyczne.:LOL:

A po to, aby zdobyte na studiach umiejętności techniczne,
umieć "sprzedać".:)

Paskudna ale jaka skuteczna.

Zazwyczaj wszystko co paskudne jest skuteczne.;)
Zależy od punktu widzenia czy siedzenia.:)
Zwróć uwagą na Machiavellego i słynna zasada:
cel uświęca środki....dla jednych paskudna,
dla innych skuteczna i dobra.

Jarosław II
28-01-2013, 00:16
Zazwyczaj wszystko co paskudne jest skuteczne.;)
Zależy od punktu widzenia czy siedzenia.:)
Zwróć uwagą na Machiavellego i słynna zasada:
cel uświęca środki....dla jednych paskudna,
dla innych skuteczna i dobra.
No ale gdzie tam miejsce na uczucia, dobro i tolerancje? A może najpierw jedno w potem do spowiedzi i dopiero drugie.:LOL: ROTFL

only
28-01-2013, 00:20
Ada "Zwróć uwagą na Machiavellego i słynna zasada:
cel uświęca środki....dla jednych paskudna,
dla innych skuteczna i dobra.
Ada , błysnęłaś . Tylko tak mi coś szepcze :
- czy aby Jarosław najpierw , nie zwróci uwagi na Ciebie , a potem dopiero Machiavelli ...w takiej kolejności:D

Ada 33
28-01-2013, 00:40
Ada , błysnęłaś .

Chyba oczami, choć zwykle nimi świecę.;)

Jarosław napisał:

No ale gdzie tam miejsce na uczucia, dobro i tolerancje? A może najpierw jedno w potem do spowiedzi i dopiero drugie

Musisz wybierać albo uczucia, albo efekty.
Ponoć twierdzą,że uczucia wymagają wyrzeczeń.

Jarosław II
28-01-2013, 09:04
Musisz wybierać albo uczucia, albo efekty.
Ponoć twierdzą,że uczucia wymagają wyrzeczeń.
Tak też się stało, przełożyłem wajchę na torowisku z wędkarstwa na turystykę połączoną ze Spa.:LOL: ROTFL Ale za to wszedłem w meandry fotografii po latach odkurzonej.:LOL: Znowu schodzę na psy, to znaczy na opowieści o sobie.:rolleyes:

Lulka
28-01-2013, 10:09
Dzień dobry :)

Ada33
Zazwyczaj wszystko co paskudne jest skuteczne.
Zależy od punktu widzenia czy siedzenia.
Zwróć uwagą na Machiavellego i słynna zasada:
cel uświęca środki....dla jednych paskudna,
dla innych skuteczna i dobra.
Machiavelli głosząc tezę "cel uświęca środki" ale "pro publico bono" czyli dla dobra ogółu nie zdawał sobie chyba sprawy jak wiele nadużyć będzie usprawiedliwionych celem nadrzędnym.
Zresztą sam nie stosował się do tej tezy, nie zrobił kariery jako polityk, choć tak doskonale niby znał metody działania silnego polityka.
A co z własnymi celami w życiu, jak uważacie?
Czy bezwzględną granicą w dążeniu do własnego celu powinno być dobro drugiego człowieka, czy jedynie koniec własnego nosa i osobiste korzyści.
Bo mam wrażenie zbyt często, że duża część naszych bliźnich stosuje machiavellowską zasadę, a wartości moralne i etyczne
podupadły lub są w zaniku.
I gdzie jest granica, której nie można przekroczyć?

Lulka
28-01-2013, 10:18
Tak mi przyszło jeszcze do głowy, że może za poważna ta dyskusja w taki poniedziałkowy mroźny ranek?
Ale tak mam, że jak można w te i wewte to ja po skosie ;) :D

only
28-01-2013, 10:25
Jarosław "Znowu schodzę na psy, to znaczy na opowieści o sobie.
E tam ! W tym przypadku , bardziej piszesz o wyrzeczeniach , czyli bardziej o wnętrzu .Masz uczucia :)

only
28-01-2013, 10:29
Tak mi przyszło jeszcze do głowy, że może za poważna ta dyskusja w taki poniedziałkowy mroźny ranek?
Ale tak mam, że jak można w te i wewte to ja po skosie ;) :D
Hej Lulka !:)
I tak trzymaj . Zaraz znikam , , ale wpadnę później i spróbuję przedstawić swój punkt widzenia :)

edit.
Już jestem
Lulka "Bo mam wrażenie zbyt często, że duża część naszych bliźnich stosuje machiavellowską zasadę, a wartości moralne i etyczne
podupadły lub są w zaniku.

Gdzieś tak rok temu , na dużym portalu , przeczytałem na blogu użytkownika , jego przemyślenia a propos PRL-u. Mną wstrząsnęły .Autor m/n mówił , że trzeba było być być idiotą , żeby nie być w PZPR .
Mógłbym go jeszcze zrozumieć , gdyby pisał o zachłyśnięciu się ideą marksizmu , /co wielu światłym i mądrym się przytrafiło / ale on kierował się tylko i wyłącznie koniunkturalizmem .
Dowodził ,że skoro członkom partii wolno było więcej i mieli łatwiejszy start życiowy , to on nie widzi żadnego problemu .
Oczywiście w komentarzach pojawiły się pytania , czy kierując się tą samą zasadą wstąpiłby do SS , UB itd.?
Dla ,mnie ten wpis na blogu , to jak znak czasu . Idzie nowe i straszne .

only
28-01-2013, 14:18
Dżem - "Kim Jestem - Jestem Sobie" (rzadka wersja studyjna) (http://youtu.be/SOE8rhQsThY)

Nora
28-01-2013, 14:23
Dzień dobry

A co z własnymi celami w życiu, jak uważacie?
Czy bezwzględną granicą w dążeniu do własnego celu powinno być dobro drugiego człowieka, czy jedynie koniec własnego nosa i osobiste korzyści.
Bo mam wrażenie zbyt często, że duża część naszych bliźnich stosuje machiavellowską zasadę, a wartości moralne i etyczne
podupadły lub są w zaniku.
I gdzie jest granica, której nie można przekroczyć?


Czasem szlachetniej jest odstąpić od swoich planów, niż krzywdzić kogoś po drodze.
Chociaż pojęcie czyjejś krzywdy jest też często subiektywne.
Bo jednak trzeba też czasem myśleć o sobie; aby serca na dłoni nikt nie potraktował jak poduszeczki do igieł.
I tu może tkwi ta granica, o której piszesz, Lulko. Bardzo trudna do określenia.

No, ale... żeby nie mówić, jak Sztaudynger w swojej żartobliwej fraszce:
„W pogoni za ideałem.
Wszystkie świństwa popełniałem.”


Dopisuję:
Onlik: Idzie nowe i straszne .
Nie wiem, Onliku, czy to nowe, czy kiedyś już było
Bo jeśli prześledzimy historię...
"Zaprzedał duszę diabłu" niejeden.

Dzięki za Dżem. Lubię bardzo ten utwór

only
28-01-2013, 14:51
Nie wiem, Onliku, czy to nowe, czy kiedyś już było
Bo jeśli prześledzimy historię...
Norko , jeszcze nie skończyłem ...coś jeszcze skrobnę:)

Nora
28-01-2013, 14:54
Norko , jeszcze nie skończyłem ...coś jeszcze skrobnę:)
Mam nadzieję, Onliku :D
Temat- rzeka

Jarosław II
28-01-2013, 15:37
Dzień dobry
Czasem szlachetniej jest odstąpić od swoich planów, niż krzywdzić kogoś po drodze.
Chociaż pojęcie czyjejś krzywdy jest też często subiektywne.
Bo jednak trzeba też czasem myśleć o sobie; aby serca na dłoni nikt nie potraktował jak poduszeczki do igieł.
I tu może tkwi ta granica, o której piszesz, Lulko. Bardzo trudna do określenia.
Mam trochę inny pogląd ale nie byłbym Jarosławem gdybym nie dołożył swoich dwóch groszy.:LOL: Aby wyrosnąć na altruistę trzeba najpierw być egoistą. Trzeba najpierw zdobyć, zarobić aby się dzielić i było czym się dzielić. Chociaż najwięcej mają do powiedzenia ci co lubią dzielić się niczym.

Ada 33
28-01-2013, 15:47
A co z własnymi celami w życiu, jak uważacie?
Czy bezwzględną granicą w dążeniu do własnego celu powinno być dobro drugiego człowieka, czy jedynie koniec własnego nosa i osobiste korzyści.
Bo mam wrażenie zbyt często, że duża część naszych bliźnich stosuje machiavellowską zasadę, a wartości moralne i etyczne
podupadły lub są w zaniku.
I gdzie jest granica, której nie można przekroczyć?

Najłatwiej powiedzieć jaki człowiek taki cel.;)
Mam wątpliwości czy może żyć w człowieku altruista
bez egoisty?.....mnie wychodzi,że chyba nie.
Ważnym jest aby pewnych granic przyzwoitości nie
przekraczać.
Faktem też jest, jak słusznie Norka zauważyła,
że dobroć zbyt często traktowana jest jako słabość i
zdarza się, iż jest się wdzięcznym polem dla zgryźliwych.
Jednak warto przyjąć słuszną zasadę od medyków,
po pierwsze nie szkodzić.

Ada 33
28-01-2013, 16:05
Mam trochę inny pogląd ale nie byłbym Jarosławem gdybym nie dołożył swoich dwóch groszy.:LOL: Aby wyrosnąć na altruistę trzeba najpierw być egoistą.

Wygląda,że mamy tu zbieżne poglądy i wyrażone niemal
równocześnie.....czyżby telepatia.;)
A,że jesteś niepokorny i masz własne zdanie, to tylko z
pożytkiem dla dyskusji.
Zresztą zauważyłam,że tu wszyscy z tych niepokornych.;)
I może nam się uda stworzyć wątek w którym można
pięknie się różnić....bez osobistych wycieczek.:)
Oby.:D

only
28-01-2013, 16:27
only "Norko , jeszcze nie skończyłem ...coś jeszcze skrobnę
Nora "Mam nadzieję, Onliku
My to się chyba lubimy ;) :D
Przepraszam za dygresję :confused:

Jarosław II
28-01-2013, 16:46
I może nam się uda stworzyć wątek w którym można
pięknie się różnić....bez osobistych wycieczek.:)
Oby.:D
Bez wycieczek się nie zgadzam. Jak nie będzie moje na wierzchu to czym zakończę?:LOL: ROTFL Myślę, że tu w spokoju można by i na inne tematy pogadać:rolleyes:

Jarosław II
28-01-2013, 16:48
My to się chyba lubimy ;) :D
Przepraszam za dygresję :confused:
To forum publiczne nie należy tak się skrobać, czasem wnuki czytają.:LOL: :LOL:

Lulka
28-01-2013, 18:38
Mam trochę inny pogląd ale nie byłbym Jarosławem gdybym nie dołożył swoich dwóch groszy.:LOL: Aby wyrosnąć na altruistę trzeba najpierw być egoistą. Trzeba najpierw zdobyć, zarobić aby się dzielić i było czym się dzielić. Chociaż najwięcej mają do powiedzenia ci co lubią dzielić się niczym.
No i tutaj się z Tobą nie zgodzę.
Postrzegasz działania altruistyczne wyłącznie w sferze materialnej. A przecież tak nie jest.
Można pomagać na różne sposoby, niekoniecznie potrząsając sakiewką.
A czym według Ciebie dzieliła się np. Matka Teresa?
Nic nie posiadała, to czym się dzieliła?
A wolontariusze pomagający w różnoraki sposób w niezliczonych dziedzinach?
Wcale nie trzeba najpierw zarobić, żeby było czym się dzielić.

Nora
28-01-2013, 18:58
Mam trochę inny pogląd ale nie byłbym Jarosławem gdybym nie dołożył swoich dwóch groszy.:LOL: Aby wyrosnąć na altruistę trzeba najpierw być egoistą. Trzeba najpierw zdobyć, zarobić aby się dzielić i było czym się dzielić. Chociaż najwięcej mają do powiedzenia ci co lubią dzielić się niczym.
Ach, Jarek... ja o uczuciach, a Ty o kasie. :(

Chodziło mi o krzywdy wyrządzane bliźnim w dążeniu do osiągnięcia własnego zadowolenia, szczęścia.
(Czy można cieszyć się tak osiągniętym "szczęściem" ?)
:icon_eek:

No i tutaj się z Tobą nie zgodzę.

Dokładnie tak samo uważam, Lulko

Jarosław II
28-01-2013, 19:00
No i tutaj się z Tobą nie zgodzę.
Postrzegasz działania altruistyczne wyłącznie w sferze materialnej. A przecież tak nie jest.
Można pomagać na różne sposoby, niekoniecznie potrząsając sakiewką.
A czym według Ciebie dzieliła się np. Matka Teresa?
Nic nie posiadała, to czym się dzieliła?
A wolontariusze pomagający w różnoraki sposób w niezliczonych dziedzinach?
Wcale nie trzeba najpierw zarobić, żeby było czym się dzielić.
Jednak potrafimy pięknie się różnić. Wydaje mnie się, że Matka Teresa bez wsparcia materialnego niewiele by zdziałał i niewiele by rozdała. Samym głaskaniem głodu i choroby się nie zażegna.
Ale mogę być w błędzie jak każdy niedoświadczony.:LOL:
Janina Ochojska, dla której jestem pełen podziwu, też najpierw stara się załatwić środki a potem idzie na pole walki.

Jarosław II
28-01-2013, 19:05
Ach, Jarek... ja o uczuciach, a Ty o kasie. :(

Chodziło mi o krzywdy wyrządzane bliźnim w dążeniu do osiągnięcia własnego zadowolenia, szczęścia.
(Czy można cieszyć się tak osiągniętym "szczęściem" ?)
:icon_eek:
Teraz rozumiem ale nie będę ciągnął tematu, bo musiał bym opowiedzieć o sobie i kompromisach a nie chcę.

Lulka
28-01-2013, 19:41
Jednak potrafimy pięknie się różnić. Wydaje mnie się, że Matka Teresa bez wsparcia materialnego niewiele by zdziałał i niewiele by rozdała. Samym głaskaniem głodu i choroby się nie zażegna.
Ale mogę być w błędzie jak każdy niedoświadczony.:LOL:
Janina Ochojska, dla której jestem pełen podziwu, też najpierw stara się załatwić środki a potem idzie na pole walki.
Oczywiście, że wsparcie materialne jest potrzebne w takich działaniach charytatywnych jakie wymieniłeś.
Ale to jest sprawa wtórna. Trzeba mieć najpierw wielkie serce i ogromną miłość bliźniego, żeby się nad nim pochylić, a
potem siłę przebicia, żeby walczyć o środki na zapewnienie
tym opuszczonym czy dotkniętym chorobą, wojną, nieszczęściem - godziwych warunków do życia.

A wolontariusze?
Lekarze jadą do Afryki, Azji, poświęcają swój urlop, czas, zdrowie i pracę dla potrzebujacych.
Nauczyciele jadą do Afryki na własny koszt uczyć dzieci
w wioskach, gdzie nie ma żadnej szkoły.
Grupa zaprzyjaźnionych podróżników - trekingowców wydaje książkę ze swoimi wspomnieniami, żeby zebrać pieniądze na budowę studni w Kamerunie (www.agg.org.pl nawiasem mówiąc książka pięknie wydana, pochłania się jednym tchem)...
Słyszeliście o Kindze Choszcz?, warto poczytać...
przykładów można mnożyć.

Na szczęście w tym skomercjalizowanym świecie nie tylko pieniądz się liczy.
I nie zawsze pieniądz jest najważniejszy.
Może to utopijne poglądy, ale wierzę jeszcze w ludzi i chcę wierzyć.
W niektórych.

Ja-nusz
29-01-2013, 04:50
Nowy wątek. Ładna zapowiedź w pierwszym poście i ... znowu tak jak na paru innych podobnego typu wątkach, zawiązuje się Bractwo Wzajemnej Adoracji. To już się ewidentnie dało zauważyć po wczorajszych reakcjach. Taka koalicja pn. BWA to grupa znająca się, bo bywająca i przemieszczająca się na tych samych wątkach - np. parę osób z "Wkufionych ...", 2 z "Czasu myślenia o przyjemnościach ..." ale będących zarazem też na "Wkufionych...", 3 z tych userów funkcjonują także na wątku "Mężczyźni z Marsa ..." itp. Taka grupa staje się hermetyczna i wzajemnie popierająca nawet w sytuacjach absurdalnych. Wystarczy przynależeć jako członek takiej grupy BWA aby zostać przez owo gremium zaakceptowanym raczej bezkrytycznie, bez względu na to co taki userek ma pod sufitem. Ewidentnie widać, że celebryci forumowi czyli lanserzy prezentujący i stroszący swoje pióra na wielu wątkach, także i tutaj mają się dobrze. User pokazujący się na wątku po raz pierwszy gdy tylko odważy się krytycznie odnieść do jakiegoś postu usera z BWA, od razu ma przechlapane, bo BWA nie uznaje głosów innych niż akceptujące i pochlebiające. Towarzysze z bractwa w takiej sytuacji natychmiast "huzia na Józia". Nie ruszać naszych! Wczorajszy dzień tego ewidentnym przykładem. Zaledwie 2 osoby spoza BWA odważyły się niekoniecznie pochlebiająco wypowiedzieć na temat jednego postu, to natychmiast naskoczyły na nich co bardziej krewcy BWA. Dobrze, że chociaż bić nie mogli. Powstaje pytanie czy na wątku potrzebny ktokolwiek poza BWA, taki przypadkowy gość, który na dodatek śmie oceniać czyjś tekst negatywnie, chociaż nikogo nie obrażając? Sympatyczna założycielko wątku, dlaczego inni poza BWA nie mają racji bytu na tym wątku i traktowani są odpychająco? Nie można by traktować wszystkich jednakowo chociaż mają krytyczne uwagi? Coś mocno zacietrzewieni ci z BWA, widać że liczą na poparcie swoich zachowań jakie by one nie były. Mimo wszystko liczę, że wątek się rozkręci bez takich nagonek. Oglądalność wątku jest imponująca, dlaczego więc tak mało osób nań wchodzi? Warto się nad tym zastanowić w świetle tego co napisałem.
A o tematach trudnych czy kontrowersyjnych tym bardziej należałoby rozmawiać spokojnie.

Ja-nusz
29-01-2013, 05:51
Skleroza się do mnie uśmiechnęła i zapomniałem coś dodać.
Wyczytałem, że niektórzy swoje mądrości jako credo życiowe na wątek wstawiają, to ja przytoczę mądrość Oscara Wilde'a :

"Kiedy kobieta nie ma racji to pierwsza rzecz, którą należy zrobić, to natychmiast ją przeprosić."

Może się komuś przyda w życiu. Tym forumowym wirtualnym i w realnym.

Ada 33
29-01-2013, 10:10
Ja-nuszu, pomyśl czy nie lepiej stępić
ten nóż /w nicku;) / i włączyć się do dyskusji,
niż zwracać uwagę.
Proszę wymień choć jeden przykład braku możliwości
udziału w dyskusji.
Czy naprawdę na tym forum niemożliwym jest jakakolwiek
dyskusja bez osobistych wycieczek, chyba nie.:(
Przykre.
A dlaczego tak mało osób bierze udział w dyskusji?
nie wiem, może ich poruszane tematy nie interesują, zresztą nieistotne.
Przecież w tym dziale jest wiele wątków, gdzie można przesyłać sobie
kwiatki i miłe słowa na każdy temat.
Czy tu też ma być tak samo?
Ja wówczas dziękuję, bo jestem na takim już wątku i jest mi tam dobrze,
ale czasem mam ochotę na jakiś inny temat wymienić poglądy...
czy to takie złe?

Bolciu, wydaje mi się,że przekroczyłaś dobry obyczaj i zgłosiłam Twoje "kulturalne"
posty do administracji.
Wklejam co napisałam, aby wszystko było jasne:
Proszę o usunięcie postów, gdyż nie są głosem w dyskusji, a jedynie oceną użytkownika, aby go obrazić i to w sposób nielicujący z osobą uważającą się za kulturalną.
Dziękuję Ada

Lulka
29-01-2013, 10:47
Eddie Vedder - Society (http://youtu.be/lm8oxC24QZc) (klik)

to jest zagadką dla mnie:
mamy taką chciwość na jaką sami się zgodziliśmy...
i myślisz że musisz chcieć więcej niż potrzebujesz...
dopóki nie będziesz mieć tego wszystkiego, nie będziesz wolny

społeczeństwo, jesteś szaloną rasą
mam nadzieję że nie jesteś osamotnione beze mnie

kiedy pragniesz więcej niż masz, niż myślisz że potrzebujesz...
i kiedy myślisz więcej niż chcesz, twoje myśli zaczynają krwawić/"przelewać krew"
myślę że potrzebuję znaleźć jakieś Większe Miejsce...
bo gdy masz więcej niż myślisz, potrzebujesz więcej miejsca

społeczeństwo, jesteś szaloną rasą
mam nadzieję że nie jesteś osamotnione beze mnie
społeczeństwo, szalone naprawdę...
mam nadzieję że nie jesteś samotne beze mnie

są tacy którzy myślą mniej więcej, że mniej to więcej
lecz jeśli mniej to więcej, jak notujesz wyniki?
to oznacza że z każdym zdobytym punktem, twój poziom spada
coś w rodzaju jakbyś zaczynał od początku...
a nie możesz tego zrobić...

społeczeństwo, jesteś szaloną rasą
mam nadzieję że nie jesteś osamotnione beze mnie
społeczeństwo, szalone naprawdę...
mam nadzieję że nie jesteś samotne beze mnie
społeczeństwo, miej litość/zmiłowanie dla mnie
mam nadzieję że nie jesteś zagniewane jeśli się nie zgadzam
społeczeństwo, szalone naprawdę...
mam nadzieję że nie jesteś osamotnione...
beze mnie...

Ada 33
29-01-2013, 10:57
to jest zagadką dla mnie:
mamy taką chciwość na jaką sami się zgodziliśmy...
i myślisz że musisz chcieć więcej niż potrzebujesz...
dopóki nie będziesz mieć tego wszystkiego, nie będziesz wolny

Dla mnie też jest zagadką.
Zawsze zdumiewające jest dla mnie zjawisko:
mieć niż być, które jest coraz bardziej dominujące w
naszym życiu.
A przecież zaspakajanie "mieć" nigdy się nie kończy i
chce się mieć więcej i więcej.
Człowiek jest jak na spirali i krótkotrwałe szczęście
posiadania jest nadal nakręcane....jeszcze i jeszcze.
Lulka witaj....ciekawy utwór - zmusił do zastanowienia się.:)

Jarosław II
29-01-2013, 11:45
Skleroza się do mnie uśmiechnęła i zapomniałem coś dodać.
Wyczytałem, że niektórzy swoje mądrości jako credo życiowe na wątek wstawiają, to ja przytoczę mądrość Oscara Wilde'a :

"Kiedy kobieta nie ma racji to pierwsza rzecz, którą należy zrobić, to natychmiast ją przeprosić."

Może się komuś przyda w życiu. Tym forumowym wirtualnym i w realnym.
Skoro wojna się rozpętała o jedną literę w mojej wypowiedzi jestem Ci winien wyjaśnienie, które napisałem ale nieuważnie ominąłeś wiec zacytuje sam siebie choć to nie ładnie. Zmienię tylko nicka bo teraz adresatem jesteś Ty: "A ja bym Januszowi był bardzo wdzięczny, jak ma coś do mnie to proszę do mnie a nie mieszać innych userów do tłumaczenia się ze swoich wypowiedzi związanych z moją osobą. Proszę uprzejmie. Mnie na forum było dane trzy razy przeprosić i do dziś nie mogę sobie tego wydarować, tylko pogłębiło i tak niezdrową sytuację."
Tak więc nawet interwencja takiego "żentel-mena" nic nie da. Na tym forum, zresztą za namową pewnych ważnych dla mnie osób, już nigdy przepraszał nie będę a dlaczego to drugi cytat, bo nie chce mi się drugi raz pisać: "Ja już wyrosłem z krótkich majtek, kręconych loków też już nie mam, abym się musiał ze wszystkiego tłumaczyć co napiszę czy co myślę, a poza tym jeśli się świadomie to cytuje moje posty aby to udokumentować, to psu na budę moje ewentualne tłumaczenie czy sprostowanie. To "pierwsze primo" a "drugie primo" przez dwa lata nikt nigdy na tym forum mnie nie nie przeprosił to ja też nie zamiaruję. Autor wie co napisał i wie również czy to było zamierzone czy nie ale autor już nic nie zmieni." I to tyle mojego kajania.:LOL:

Jarosław II
29-01-2013, 12:10
Myślę, że teraz po wypowiedziach założycielki wątku (celebrytki jak ja określono ładnie :LOL:) i osób chcących w nim uczestniczyć należy przejść do porządku dziennego i nie przejmować się tak tutaj dobrze na forum znanym rozbijactwem. Pocieszające jest to, że grupy kontrolujące działalność forum i wszystkie wątki tu zaglądają :LOL: ROTFL wiec wydaje mnie się, że na tak uniwersalnym wątku można pisać na każdy temat i o życiu i o śmierci i o religii i o tolerancji i o miłości i o wszystkim co dozwolone tutaj a niemile widziane na innych "eksportowych" wątkach dla ścisłego grona, można powiedzieć do "grona gron":LOL:. Skoro cała awantura powstała na skutek jednej litery to może watro wrócić do tematu, który tak zbulwersował niektóre ważne postacie tego forum a mianowicie temat feministek, co to za kobiety i czym się różnią czy wyróżniają od innych.....kobiet (dobrze, że ugryzłem się w jęzora):LOL: ROTFL Może z wypowiedzi dowiem się czegoś czego nie wiem, a bardzo chciałbym wiedzieć.:LOL:

Nora
29-01-2013, 12:23
Ja-nuszu
Jakim prawem zaliczasz mnie do BWA z "wkufionych"?
Komu ja tam schlebiam? Kto mi tam schlebia? Czy Ty wiesz na pewno, o czym piszesz?
Założyłam ten wątek między innymi dlatego, żeby móc porozmawiać na różne tematy, bez słodkich uśmieszków,
bez tej obłudy, bez buziaczków, bez tych wszystkich słodkich obrazeczków, tego całego kiczu.
Każdy mógł tu zajrzeć i wypowiedzieć swoje zdanie.
Ale chyba normalnie dyskutować się nie da. Szkoda...
Wczorajszy desant BWA z wątku o ateizmie (być może ktoś z piszących na wte i wewte tam się z kimś starł) określasz "odważnym wystąpieniem spoza koalicji ?" :icon_eek:
Ja tam zauważyłam tylko zaczepkę.

Założyłam wątek: Kobiety z Wenus - mężczyźni z Marsa również po to, aby znalazły tam pole do polemik feministki.
Jakoś się nie kwapią, wolą zadymę tutaj.

Jest mi przykro,
poproszę administrację o wykasowanie niezgodnych z regulaminem postów, ale być może również o zamknięcie wątku.

Jarosław II
29-01-2013, 12:36
Jest mi przykro,
poproszę administrację o wykasowanie niezgodnych z regulaminem postów, ale być może również o zamknięcie wątku.
Nie uważasz, że właśnie o to chodzi niektórym łapiduchom że nie mają kontroli nad wątkiem, który wychodzi poza ramy a nie rameczki? Każda najmniejsza literka będzie pretekstem do furii.

Ada 33
29-01-2013, 14:13
Jako celebrytka /jestem po to żeby być,a jak być - to zauważoną/, ;)
posłużę się cudzymi słowami:
Jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią nasze piękne sny marzenia plany
Tylko nie ulegajmy
Przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
Jeszcze w zielone gramy chęć skroń niejedna siwa
Jeszcze sól będzie mądra, a oliwa sprawiedliwa
Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
Jeszcze nie
Długo nieą

Jeszcze w zielone gramy:) (http://youtu.be/TniEe4ay_0Y)

Only, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią....
a jako członkini BWA mówię: trzymaj się i nie daj się.
Bądź ponad ludzkie słabości czasem graniczące z patologią.

Jarosław II
29-01-2013, 15:51
Pierwsze pioruny owinięte w watę cukrową poleciały jako przestroga. Następne będą już z ostrogami.:rolleyes: Trzeba szyfrem mówić.:LOL: ROTFL
Onliku dopiero po poście Ady mogę Ci dać wsparcie, bo inaczej by wyglądało na szowinizm.:LOL: ROTFL

Karol X
29-01-2013, 16:12
Moi mili panstwo. Nie psujcie watku, ktory wyglada na ciekawy. Zapomnijcie o piaskownicy - nie te lata.

Ado, widzialam Twoje zgloszenie o usuniecie postu Bolci - NIE USUNE - moze inny Modek tego watku to zrobi, jezeli uzna to za stosowne. W zamian proponuje abys Ty rowniez zluzowala i postarala sie o dobra atmosfere na watku.

Mysle, ze warto.

No i jeszcze jedno, fakt, ze na innych watkach sa "cukierkowe mizdrzenia, kawki, kwiatki i buzi buzi" - to nie jest Wasza sprawa. Kazdy pisze na watku co chce, wstawia to co uwaza i uwazam za bardzo niewlasciwe pisac jawnie tego typu krytyczne uwagi.:(

Mysle, ze sie zrozumielismy.:)

Dziekuje i pozdrawiam wszystkich uczestnikow tego dowcipnego watku.:)

Oby tylko nie bylo porownania forumowiczow do zlotych,pieknych i kolorowych,a czasem do wstretnych i zarlocznych ryb.
I oby nie okreslano komukolwiek stopnia inteligencji,bo mozna tym wielce kogos urazic.
Pozdrawiam zalozycielke tego watku i wszystkich mniej lub wiecej niepocieszonych,zyczac przede wszystkim akceptacji dla dyskutantow,niezaleznie skad przychodza i jakie racje tu glosza.

Jarosław II
29-01-2013, 16:29
Oby tylko nie bylo porownania forumowiczow do zlotych,pieknych i kolorowych,a czasem do wstretnych i zarlocznych ryb.
I oby nie okreslano komukolwiek stopnia inteligencji,bo mozna tym wielce kogos urazic.
Pozdrawiam zalozycielke tego watku i wszystkich mniej lub wiecej niepocieszonych,zyczac przede wszystkim akceptacji dla dyskutantow,niezaleznie skad przychodza i jakie racje tu glosza.
Karolu, ja jestem bardzo twórczo pocieszony, że z takim zainteresowaniem oglądasz moje ryby:LOL: bo to mój "konik", szczególnie te drapieżne;) Miło mi będzie z Tobą rozmawiać, bo po kwarantannie jaką mieliśmy doszliśmy razem do słusznych wniosków. Nie wiem jak gospodyni ale ja witam Cię kordialnie.:D Może wątek będzie przez to taki trochę inny niż wszystkie.:cool:

Vendôme
29-01-2013, 21:15
Jest mi przykro
Myszko, qui s'affecte s'infecte. http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Amour/0009.gif


http://nsa31.casimages.com/img/2013/01/29/130129081458127814.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=130129081458127814.jpg)





.

Nora
29-01-2013, 21:44
Jeśli Nora się zgodzi to wrzucę temat wycieczek, weekendów, wczasów, Spaa i takich ciekawych spraw i rzeczy którymi można się podzielić i wymieniać wiadomościami i uwagami. Uda się to dobrze a nie to trudno. Rok temu administracja mnie wykopała gdzieś do piwnicy z moim wątkiem wiec zniechęcony olałem sprawę.
Jarek!
Bardzo fajnie! Z przyjemnością obejrzę :)

Merci beaucoup Jeannot pour ton soutien affectueux. :)

Karol! Dziękuję za ciepłe słowo :)

Ja na razie powstrzymam się od pisania.
Poczytam sobie, popatrzę.
Powodzenia

renia-60
29-01-2013, 21:45
Myszko, qui s'affecte s'infecte. http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Amour/0009.gif



I. Zasady ogólne obowiązujące w Klub Senior Cafe (KSC)

1. Językiem używanym na Forum jest język polski. Dopuszcza się zamieszczanie krótkich wypowiedzi w języku obcym pod warunkiem, że autor przetłumaczy je na język polski, a także wypowiedzi mających charakter edukacyjny (w wątkach poświęconych nauce języka, tłumaczeniom tekstów etc.).

Uprzejmie proszę o podanie tłumaczenia tekstu.


PS
Autorem złotej myśli jest Jean Cocteau.



http://www.pl.image-share.com/upload/177/61.png (http://www.pl.image-share.com/ipng-177-61.html)

bogda
29-01-2013, 22:33
Ja tylko nie rozumie jednego, po co wchodzić i pisać jak nic nie pasuje, a wręcz przeciwnie tylko denerwuje.
Każdy jest panem swojego losu i swoich wypowiedzi i wg mnie może pisać to co chce, co jego/ją interesuje.
Nikt nie wie jak długo jeszcze będzie mógł tu zaglądać, to po co się wzajemnie zagryzać....no chyba, że to zagryzanie jest główną pożywką dla duszy i ciała i gwarantuje długie i szczęśliwe życie.

Jarosław II
29-01-2013, 22:58
http://wgrywacz.pl/images/553images.jpg

Jarosław II
29-01-2013, 23:12
Marbasiu chyba się nie pogniewasz jak Cię skopiuję.

Napisał Mar-Basia
Witajcie wszyscy Sprzedawajacy.
Tak sobie mysle:

http://wgrywacz.pl/images/6101dewiza.jpg

Koniec cytatu

Lulka
30-01-2013, 00:04
Ja tylko nie rozumie jednego, po co wchodzić i pisać jak nic nie pasuje, a wręcz przeciwnie tylko denerwuje.
Każdy jest panem swojego losu i swoich wypowiedzi i wg mnie może pisać to co chce, co jego/ją interesuje.
Nikt nie wie jak długo jeszcze będzie mógł tu zaglądać, to po co się wzajemnie zagryzać....no chyba, że to zagryzanie jest główną pożywką dla duszy i ciała i gwarantuje długie i szczęśliwe życie.
Bogda, trafiłaś w dziesiątkę, to główna pożywka.

Poczytałam sobie mistrza Sztaudyngera, bardzo ciekawa lektura

Detaliści
Niejedni marzą: Zrobić jakąś wielką zbrodnię,
A potem żyć solidnie i wygodnie.
Lecz że nie trafia im się wielka zbrodnia,
Małe świństewka popełniają co dnia.
J.I.Sztaudynger

Przestroga dla pyskaczy
Nim język puścisz w taniec,
Załóż na mordę … kaganiec!
J.I.Sztaudynger

Kultura
Kultura nas pokrywa dobroczynną warstwą,
Lecz czy starczy na wszystkie chamstwa za lekarstwo?
J.I.Sztaudynger

Ada 33
30-01-2013, 00:09
mam ogromny szacunek dla ludzi , którzy zaprzestają i trwają w niepiciu .
Nie jest łatwe wstać z kolan , obudować szacunek do samego siebie .Odzyskać rodzinę . Wrócić do zawodu , bardzo często , jest to zawód w społeczeństwie szanowany . Ponownie być użytecznym dla społeczeństwa . Bardzo takich ludzi szanuję

Poruszyłeś ważny temat.
Napiszę króciutko, bo już późno, a jutro nie wiem czy jeszcze tu będę.
Mam przyjaciela, który jest alkoholikiem niepijącym - to wspaniały, wrażliwy człowiek, a do tego nieprzeciętnie inteligentny.
Podejrzewam, że gdyby choroba nie zabrała mu tych wielu, wielu lat osiągnąłby wiele.
Rozmawiając z nim dużo się uczę, jak radzić sobie w wielu trudnych sprawach....tak pięknie potrafi słuchać /i to z uwagą/ oraz wyśmienicie potrafi okiełznać targające nim emocje.
Masz racje, tym którym się udało warci są ogromnego szacunku.
Pamiętajmy, iż w tych trudnych czasach każdemu z nas może się to przytrafić....nigdy nie wiadomo, kto szybciej, a kto wolnej wpadnie w ten nałóg, gdy życie przerasta, a wódka pozornie pomaga.

Witaj Lulka, Sztaudynger wyborny na taką sytuację.
Bogusiu, miło,że wpadłaś.

admin
30-01-2013, 01:58
kosz powiększył się o kilkadziesiąt nowych postów - gratulacje...

przypominam, że znajdujemy się w podforum humor-zabawa, a to także zobowiązuje ;)

Vendôme
30-01-2013, 03:09
przypominam, że znajdujemy się w podforum humor-zabawa Dzieki za przypominanie ! Stało się konieczne :D


.

Lulka
30-01-2013, 10:02
Jesteśmy w podforum Humor-Zabawa?

To proszę uprzejmie - Mistrz humoru i satyry
J I. Sztaudynger

Zawiść
Niejednego karła
Własna małość zżarła.

Ludzkość
Ludzkość - to brzmi butnie,
I zawodzi okrutnie.

Amen.

renia-60
30-01-2013, 13:14
Społeczność szczurów

Cytat:
Pewnego razu w pewnej afrykańskiej wiosce żyła rodzina szczurów. W jednym z domów, wielki kot terroryzował szczury. Postanowiły więc zjednoczyć swoje siły w walce z przeciwnikiem i wybudować dla siebie kryjówkę, do której kot nie miałby dostępu.
Zadowolone ze współpracy i swojej pomysłowości, szczury testowały nową kryjówkę. Jednak w pewnym momencie jeden ze szczurów zauważył: Kryjówka jest bezpieczna, ale kot nadal może nas obserwować, jak wychodzimy i wychodzimy z niej. Ktoś z nas powinien spróbować zawiesić dzwonek na szyi kota, aby nas ostrzegał, kiedy się zbliża. Kto na ochotnika spróbuje to zrobić?" Wszystkie szczury zamilkły i tylko patrzyły po sobie. Udało im się wspólnie zbudować kryjówkę, ale żaden nie odważył się zaryzykować i zgłosić do tego śmiertelnie niebezpiecznego zadania.


Bajka opowiadana we wschodniej Afryce

Bo to strachliwe afrykańskie szczury, :D polskie szczury są odważne :D

Nora i Vendôme
Jak tam tłumaczenie z francuskiego? Jakiś problem? :)

Bianka
30-01-2013, 15:58
Hejka. :) Jak na razie wątek jest "wewte", cały najeżony zaszłościami w rodzaju machiawelizmu, ruchu sufrażystek i celebrytów forumowych. A co z "wte"? Gdzie wiara w przyszłość? Gdzie optymizm? I czemu nowy narybek z nożem lata? :)

Jarosław II
30-01-2013, 16:36
Hejka. :) Jak na razie wątek jest "wewte", cały najeżony zaszłościami w rodzaju machiawelizmu, ruchu sufrażystek i celebrytów forumowych. A co z "wte"? Gdzie wiara w przyszłość? Gdzie optymizm? I czemu nowy narybek z nożem lata? :)
Jaki nowy narybek? Panienki po 60tce dostały laktacji. Na forach niszowych zbierają się likaony omawiać strategię przed atakiem.:LOL:

Bianka
30-01-2013, 19:59
Jaki nowy narybek? Panienki po 60tce dostały laktacji. Na forach niszowych zbierają się likaony omawiać strategię przed atakiem.:LOL:
Czarne wizje rodem z Czarnego Kontynentu?
Widziałam tu forumowicza z białą bronią w garści. Tępą nieco juszsz. ale jak kto niewtajemniczony... ;)

Bogda501
30-01-2013, 21:58
Jaki nowy narybek? Panienki po 60tce dostały laktacji. Na forach niszowych zbierają się likaony omawiać strategię przed atakiem.:LOL:
Nowy lub nie... ale myślę, że po 60-tce bezpieczniejszy nawrót laktacji u pań niż powtórka erekcji u panów.... ROTFL

Jarosław II
30-01-2013, 23:16
Woooow, trafilas w dziesiatke. Juz widze riposte. Tak to jest z samcami o duzej wyobrazni o sobie, zawsze uwazaja, ze sa gotowi do strzalu ale realia sa inne. Na zasadzie "krowa, ktora duzo ryczy, malo mleka daje".ROTFL
Pewnie Cię rozczaruję a i siebie również, bo aż mnie ręka świerzbi, ale zgodnie z życzeniem założycielki, która prosiła aby na wątku nie pisać, muszę spełnić jej życzenie. Wątek miał być ciekawy, miły i dowcipny a nie orgiastyczny na jaki się przerodził. Będzie przyzwolenie to będę pisał a nie to bawcie się dobrze jako orga-nizacja kanapowa bez żadnego znaczenia. Ten wątek miał być o normalnych kobietach, które potrafią kochać bawić się i korzystać z życia. O wyprawach, odpoczynku i poznawaniu świata i samych przyjemnych rzeczach. Dlatego zanim zacząłem pisać zadałem pytanie czy nie ma tu jakichś innych..... tematów Wątek o sufrażystkach, feministkach i lesbijkach miał być na innym dziale o temacie "kobiety z wenus" ale tak samo rozpierniczony. Co o tym myślę, pokazałem na rysunkach.:rolleyes: A tak w ogóle to widzę, że likaony się zleciały bo na swoich wątkach brakło paliwa czy paszy?:LOL:

Bianka
31-01-2013, 08:29
Marbasiu, pojawił się forumowicz Ja-nusz, jego miałam na myśli mówiąc o nowym narybku.
Nie wiedziałam jednak, że Nora prosiła o nie kontynuowanie wątku.
Już się wycofuję i przepraszam.

toy_
31-01-2013, 12:34
zawsze gdy trafi sie kawałek lepszy
jest i gość taki który go spieprzy

Nora
31-01-2013, 21:06
Witajcie Bianko i Tosiu:)
Jean... :)
Będzie dobrze

http://www.youtube.com/watch?v=QfVnKsz4lm0

"Zimny poniedziałek gorącą stanie się niedzielą.
co nie pozmywane samo zmyje się.
nieśmiały dotąd głos odezwie się jak dzwon w kościele,
a tego, czego mało, nie będzie wcale mniej...

choć mało rozumiem, a dzwony fałszywe,
coś mówi mi, że jeszcze wszystko będzie możliwe."

:)

Jarosław II
31-01-2013, 23:46
Nora, jak nie zapłacisz mafii za ochronę, nic z tego nie będzie.:LOL:
Potłukli żyrandole, ale przy świecach będzie bardziej romantycznie i pośpiewać można harcerskie piosenki i snuć opowieści o dobrych Spa.:LOL: Kupimy jutro transparent:"Trzeba z żywymi naprzód iść":LOL: Pisałem, dyplom można kupić, dostać dla własnej satysfakcji i po to by przeżyć.;) Będzie dobrze.

Lulka
31-01-2013, 23:46
Jak ciekawie się zrobiło...
Humor i zabawa na całego.

To może chociaż muzyki posłuchamy?

The Unforgiven (http://youtu.be/WNl26gwuWYI)

Jak to dobrze, że idzie młode pokolenie, odejdziemy w niebyt...


Gniewającemu się staruszkowi
Na tym polega uwiąd starczy,
Że zamiast mówić, człowiek warczy.
J.I.Sztaudynger

toy_
31-01-2013, 23:49
harcerze to przy ognisku...

Jarosław II
01-02-2013, 00:21
Jak ciekawie się zrobiło...
Humor i zabawa na całego.
Jak to dobrze, że idzie młode pokolenie, odejdziemy w niebyt...

No co Ty Lulka, „Stare buty van Gogha dziś kosztują fortunę” to ile my jesteśmy warci.:LOL: :LOL:

Lulka
01-02-2013, 00:34
No co Ty Lulka, „Stare buty van Gogha dziś kosztują fortunę” to ile my jesteśmy warci.:LOL: :LOL:
Ja nawet starych butów nie mam, bo za porządki się zabrałam :LOL:
To może chociaż odlotowy siekacz (http://youtu.be/7_FEeB9bidg) ROTFL

Nora
01-02-2013, 00:49
Hej, Lulko :)
Tośka mówi, że harcerze to przy ognisku, Jarek proponuje
party przy świecach ;)
http://www.youtube.com/watch?v=JvQOGpAmHws

A ja mam kołysankę... :)
http://www.youtube.com/watch?v=N1gaUn7_lCo

Dobrej nocy

toy_
01-02-2013, 11:52
Norka, to wlasciwie jarek chce spiewy harcerskie przy swiecach, ale co to, andrzejki? ;)

Jarosław II
01-02-2013, 12:23
Norka, to wlasciwie jarek chce spiewy harcerskie przy swiecach, ale co to, andrzejki? ;)
I tańce będą. :LOL: http://www.youtube.com/watch?v=45VGTkR7o6s

Jarosław II
01-02-2013, 12:34
W rozmowach niekontrolowanych można mówić na kazdy temat
John Stuart Mill powiedział, że "Małżeństwo jest jedyną formą rzeczywistego niewolnictwa uznanego przez prawo." Feministki sobie przywłaszczyły i zaadoptowały to powiedzenie na własne potrzeby. Nie zdają sobie sprawy, jak to kobiety, że mówiąc o „związkach partnerskich” legalizują nową formę niewolnictwa bez praw obowiązujących w legalnych związkach małżeńskich. Obudzą się z ręką w nocniku przy podziale majątku- Sama zasada związków partnerskich nie jest niezgodna z konstytucją.-ale tak właśnie powiedział Gowin na zakończenie. Niezgodne są tylko przywileje jakie przy okazji chcieli.
A dzisiaj na śniadanie miałem "związek partnerski":LOL: :LOL: I skonsumowałem go z apetytem.:LOL:

http://wgrywacz.pl/images/669DSC03897.jpg

toy_
01-02-2013, 12:43
Lubie sardynki :rolleyes:

Ada 33
01-02-2013, 13:01
"Psy szczekają karawana jedzie dalej."

Niech to motto służy nam do kontynuacji wątku.
Kiedyś /nie pamiętam kto :confused: / powiedział,
że zazwyczaj ten wytyka błędy drugiemu,
który sam od nich nie jest wolny.
To taki rodzaj poprawienia sobie samopoczucia,
kosztem innych.
Może podyskutujmy o emocjach i radzeniu sobie z nimi.
Co Wy na to?

Jarosław II
01-02-2013, 15:07
"Psy szczekają karawana jedzie dalej."

Niech to motto służy nam do kontynuacji wątku.
Kiedyś /nie pamiętam kto :confused: / powiedział,
że zazwyczaj ten wytyka błędy drugiemu,
który sam od nich nie jest wolny.
To taki rodzaj poprawienia sobie samopoczucia,
kosztem innych.
Może podyskutujmy o emocjach i radzeniu sobie z nimi.
Co Wy na to?
Jestem "za".:cool:

Vendôme
01-02-2013, 15:31
http://nsa31.casimages.com/img/2013/02/02/130202014035370050.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=130202014035370050.jpg)

Bianka
01-02-2013, 15:57
Koty w ogóle nie przepadają za wodą :) To urodzeni esteci. Lubią mieć puszyste futerko, a nie mokre pozlepiane kłaczki :D
Żartuję oczywiście, powiedzonko ciekawe, Vendome, nigdy go nie słyszałam.

Jeśli chodzi o emocje, to na ogół kiepsko sobie z nimi radzimy. Na ogół rządzą ludźmi. Tu może flegmatykom najłatwiej się żyje :D

Nora
01-02-2013, 16:44
Witam.
Być może już niedługo tu popiszę, chociaż widzę, że wątek po resuscytacji znów oddycha pełną piersią :)
Jednak okazuje się, że niektóre pytania są bardzo niewygodne.
Muszę liczyć się z tym, że zostanę zabanowana, bo nie zamierzam przestać pytać.

Wszystkim życzę powodzenia.

toy_
01-02-2013, 16:59
co to znaczy "wyparzony kot" :confused: brzmi okropnie

Nora
01-02-2013, 17:26
Tak, Bianko.
Już chyba ok.
Proszę, usuń mój cytat z Twojego posta.

Tosia, taki wyparzony kot, to chyba taki oblany wrzątkiem... :)
Nie wiem :)
A taki kot oblany wrzątkiem teraz nawet zimnej wody się boi
(powiedziałam co wiedziałam)

Bianka
01-02-2013, 17:52
Noro, już. :)

Miałam kiedyś pięknego szarego puchatego kota. Był najpiękniejszy i najmądrzejszy na całym kocim świecie :)
Chodziło chyba o to, że oparzony kot nawet zimnej wody się boi :) U nas się mówi, że jak ktoś się sparzy, to na zimne dmucha.

Lulka
01-02-2013, 18:11
Jeśli chodzi o emocje, to na ogół kiepsko sobie z nimi radzimy. Na ogół rządzą ludźmi. Tu może flegmatykom najłatwiej się żyje :D
Flegmatycy też muszą uważać.
Znałam jednego flegmatyka, dawno temu, wydawałoby się, że nie ma żadnych emocji i...dostał zawału w młodym wieku.
Na szczęście przeżył, ale wychodzi na to, że duszenie w sobie też nie jest nazdrowsze ;)
Nawet przeprosiny i wręczanie kwiatów mogą stwarzać problemy ;) :D
http://youtu.be/RO2sDp2-Pw8

Jarosław II
01-02-2013, 19:08
Flegmatycy też muszą uważać.
Znałam jednego flegmatyka, dawno temu, wydawałoby się, że nie ma żadnych emocji i...dostał zawału w młodym wieku.
Na szczęście przeżył, ale wychodzi na to, że duszenie w sobie też nie jest nazdrowsze ;)
Nawet przeprosiny i wręczanie kwiatów mogą stwarzać problemy ;) :D
http://youtu.be/RO2sDp2-Pw8
Flegmatycy są bardziej podatni na stres niż ludzie wybuchowi którzy potrafią to szybciej odreagować. Najszybciej można odreagować przez płacz.

Vendôme
01-02-2013, 19:38
http://nsa32.casimages.com/img/2013/02/02/13020201215539432.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=13020201215539432.jpg)

Karol X
01-02-2013, 19:54
Witam.
Skad ja to znam Vendome?Po kilku latach tez pojechalem...:(
Moja malzonka jadac do swojego ojczystego kraju zmuszona byla kazdorazowo i kazdego dnia dokonac obowiazkowej wymiany waluty liczonej po "psim" kursie.
Placila za kazdy dzien pobytu w swojej Ojczyznie!
Paranoja!
Pozdrawiam.

toy_
01-02-2013, 20:32
Znaczy po prostu - oparzony kot.

Siri
01-02-2013, 20:34
Wlasnie o to chodzi : to jest francuskie przyslowie : "Chat échaudé craint l'eau froide"
(Wyparzony kot obawia się zimnej wody)

To samo znaczy . Np, kiedy podróżowałem po Polsce samochodem (w latch PRL-u)
sledzilo mi UB; czyli duzo roznych ludzi w kazdym miejsce : meldowac tu, meldowac tam,
z kad Pan, dokad Pan, czemu tak, czemu tu, itd.
Tyle tych szkodliwych pajacow spodkalem ze teraz jestem ostrozny kiedy nagle czuje
cos co nazywam zapach perfumy "NKWD nr 5" (bo u nas nikt nie wie co UB, SB znaczylo)


http://nsa32.casimages.com/img/2013/02/01/130201061229189016.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=130201061229189016.jpg)
(Siedziba NSZZ Solidarnosc w Gdansku)

Teraz rozmowy sa nie kontrolowane... http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Rires/0034.gif

.


Pozdrowienia...:)

slava
01-02-2013, 21:39
Witam

Siri ładne zdjęcie i do tego przystojniak.;):):):):)

Vendôme
01-02-2013, 21:55
http://nsa31.casimages.com/img/2013/02/02/130202015306142445.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=130202015306142445.jpg)

Siri
01-02-2013, 21:57
Dobry wieczor Siri. :) (... aaale nie mow mi ze zgubilas moja myszke !) ;)


.


Głowę tracę ostatnio...:icon_eek:

http://wgrywacz.pl/images/59513020110233269346_1_.gif (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=59513020110233269346_1_.gif)

toy_
01-02-2013, 22:32
Co mu zgubilas??

Siri
01-02-2013, 23:28
Co mu zgubilas??


taką jedną ....latającą ...w kółko wojtek...:tongue: ;) :LOL:

Siri
01-02-2013, 23:31
Bonsoir Siri.


:D

Bonne nuit, beaux ręves

http://wgrywacz.pl/images/882004.gif (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=882004.gif)

toy_
01-02-2013, 23:36
u mnie się mówi - w koło macieju

Siri
02-02-2013, 11:22
http://nsa32.casimages.com/img/2013/02/02/13020201215539432.jpg (http://www.casimages.com/img.php?i=13020201215539432.jpg)

http://img526.imageshack.us/img526/3460/3f6a72e90a87afbd0d04b2e.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/526/3f6a72e90a87afbd0d04b2e.jpg/)

toy_
03-02-2013, 18:24
Chyba sie wszyscy gdzies przeniesli :confused:

Jarosław II
03-02-2013, 19:48
Ponieważ od dwudziestu lat hobby mojej Żony to książki biograficzne, czasem coś "liznę". Po rewelacjach o Piłsudskim, Konopnickiej, Nałkowskiej,Tuwimie i wielu innych elitach przedwojennych, teraz kolej na Mickiewicza naszego sławnego wieszcza. Okazuje się ,że nie był tak krystalicznie czystym patriotą jak go gloryfikowano w PRLu, jego i innych pisarzy. W dzisiejszych czasach byłby po tej stronie "gdzie stało ZOMO". Miał doskonałe stosunki z władzami carskimi. Do ciekawostek należą miedzy innymi, że miał sześcioro dzieci z żoną i troje z kochanką mieszkającą pod jednym dachem. Napisał również następne części Dziadów i Pana Tadeusza a także bardzo dużą powieść futurologiczną a wszystko to zniszczył przed śmiercią. W czasach PRL-u szukano na siłę nieskazitelnych patriotów aby na nich budować podwaliny ustroju.

Lila
03-02-2013, 20:24
Musisz polizać głębiej w kwestii ZOMO.
A najlepiej weź III cz.Dziadów - widzenie Nowosilcowa i odpowiedz sobie, czemu - poza epizodem w Wielkopolsce w czasie Powstania,
nie mógł wrócić do Ojczyzny.

Kochanka i jego paskudny stosunek do żony, nie był nigdy tajemnicą.
A także jego....niechlujstwo.:)

Moim idolem i tak zostanie Słowacki.:)

toy_
03-02-2013, 20:31
Przyjmijmy ze mickiewicz nie byl polakiem i juz

safaron
03-02-2013, 23:03
Ponieważ od dwudziestu lat hobby mojej Żony to książki biograficzne, czasem coś "liznę". Po rewelacjach o Piłsudskim, Konopnickiej, Nałkowskiej,Tuwimie i wielu innych elitach przedwojennych, teraz kolej na Mickiewicza naszego sławnego wieszcza. Okazuje się ,że nie był tak krystalicznie czystym patriotą jak go gloryfikowano w PRLu, jego i innych pisarzy. W dzisiejszych czasach byłby po tej stronie "gdzie stało ZOMO". Miał doskonałe stosunki z władzami carskimi. Do ciekawostek należą miedzy innymi, że miał sześcioro dzieci z żoną i troje z kochanką mieszkającą pod jednym dachem. Napisał również następne części Dziadów i Pana Tadeusza a także bardzo dużą powieść futurologiczną a wszystko to zniszczył przed śmiercią. W czasach PRL-u szukano na siłę nieskazitelnych patriotów aby na nich budować podwaliny ustroju.
Potomni sobie przeczytają Twoje posty, które przejdą do historii i też wyciągną swoje wnioski. Powodzenia w ocenzurowaniu:mad:

madera1938
04-02-2013, 13:42
[QUOTE=Jarosław II W czasach PRL-u szukano na siłę nieskazitelnych patriotów aby na nich budować podwaliny ustroju.[/QUOTE]

No coś takiego ! To w II Rzeczypospolitej robili tak samo ; moi rodzice w tamtych czasach chodzili do szkoły i tez im wpajali kult Mickiewicza. Całe szczęście, że wtedy nie było jeszcze ZOMO. Ale się porobiło ! Dobrze, że moi staruszkowie nie dożyli tego zwalania wieszcza z pomnika przez wnikliwych badaczy ojczystej literatury.

Alsko
04-02-2013, 14:04
Ale się porobiło ! Dobrze, że moi staruszkowie nie dożyli tego zwalania wieszcza z pomnika przez wnikliwych badaczy ojczystej literatury.Się porobiło! Ale dość dawno temu.
A zaczął Tadeusz Żeleński-Boy w "Brązownikach" (1930) i nie tylko.
Wcześniej też tam ktoś tam coś tam, ale nie czytałam.

Inna sprawa, że ta wzmianka o ZOMO... :mad:
Jarek! A fe!
A z działaniem władz PRL w tej kwestii cuś Ci się nie pomylało?

Jarosław II
04-02-2013, 16:29
Się porobiło! Ale dość dawno temu.
A zaczął Tadeusz Żeleński-Boy w "Brązownikach" (1930) i nie tylko.
Wcześniej też tam ktoś tam coś tam, ale nie czytałam.

Inna sprawa, że ta wzmianka o ZOMO... :mad:
Jarek! A fe!
A z działaniem władz PRL w tej kwestii cuś Ci się nie pomylało?
Oj Wróbelku źle przeczytałaś. Ja napisałem, że w dzisiejszych czasach Pan prezes by go zaliczył do tych co stali po stronie ZOMO. Znaczy, że nie był Prawdziwym Polakiem. To było napisane sarkastycznie. Teraz lepiej?:LOL:
Poprzednik też nie doczytał sensu.:rolleyes:

Alsko
04-02-2013, 16:43
Teraz lepiej?:LOL:
Dużo lepiej! :) :)
Ale mnie znasz przecie. Ja muszę Ci zawsze przyłożyć ;) Jest okazja czy nie.

Lila
04-02-2013, 17:35
Oj Wróbelku źle przeczytałaś. Ja napisałem, że w dzisiejszych czasach Pan prezes by go zaliczył do tych co stali po stronie ZOMO. Znaczy, że nie był Prawdziwym Polakiem. To było napisane sarkastycznie. Teraz lepiej?:LOL:
Poprzednik też nie doczytał sensu.:rolleyes:

I znowu bredzisz, tylko gorzej niż poprzednio.
Mickiewicz nie trzymał z caratem. Nie wiem, gdzie to wyczytałeś, ale to się kupy nie trzyma.

To ma być sarkazm?
Był prawdziwym Polakiem.

ps. Sonety Krymskie...hmm, skąd on tam się wziął? Na wycieczkę pojechał z TUI?

Ada 33
04-02-2013, 19:42
Ja napisałem, że w dzisiejszych czasach Pan prezes by go zaliczył do tych co stali po stronie ZOMO. Znaczy, że nie był Prawdziwym Polakiem.

Jarku, a nie lepiej zapytać Prezesa? niż wsadzać w jego
usta, coś nieprawdziwego.
Sam tak uważasz, to broń swego zdania, a nie podpieraj się innymi.

Jarosław II
04-02-2013, 20:22
I znowu bredzisz, tylko gorzej niż poprzednio.
Mickiewicz nie trzymał z caratem. Nie wiem, gdzie to wyczytałeś, ale to się kupy nie trzyma.

To ma być sarkazm?
Był prawdziwym Polakiem.

ps. Sonety Krymskie...hmm, skąd on tam się wziął? Na wycieczkę pojechał z TUI?
A jak wybuchło Powstanie Listopadowe nie kwapił się wrócić choć był znany bardzo na niego liczono. Przebywał w majątkach gdzie się ładnie bawił. Wielu ważnych ludzi go skrytykowało i oceniło aż tak bardzo, że myślał o samobójstwie. Trafiło to do niego dopiero po upadku powstania. Poza tym dość dobrze się wyrażał na temat Cara Mikołaja I. Nad Tybrem bawił się ze swoimi rosyjskimi przyjaciółmi kiedy tu się krew przelewała. Bardzo dobrze w tym czasie wyrażano się o nim w Moskwie i Petergsburgu. Sonety pisał na terenach gdzie się urodził to co w tym dziwnego. Faktem jest, że z kasiorką wtedy było krucho i jeździł od majątku do majątku A Ksawery Pruszyński nazywał go wtedy dziwkarzem. Coś w tym wszystkim jest, że tak napisano, świadkiem nie byłem tylko przytaczam co przeczytałem, myślę, że to nie było tetndencyjne opracowanie. Nawet takie sprawy jak wstąpienie do sekty ze swoją kochanką. I tak wiele niechlubnych rzeczy spalono za sprawą syna który to wszystko odkupował i dość dokładnie wyczyścił życiorys z kompromitujących wiadomości wielu biografów ze względu na wartości pisarskie Mickiewicza nie chciało pisać źle.
Nie zamierzam dyskutować nad patriotyzmem Mickiewicza ani przytaczać więcej wiadomości.

Jarosław II
04-02-2013, 20:25
Jarku, a nie lepiej zapytać Prezesa? niż wsadzać w jego
usta, coś nieprawdziwego.
Sam tak uważasz, to broń swego zdania, a nie podpieraj się innymi.
Ło matko, przecież nie powiedziałem, że powiedział ale powiedzenie jest znane, powiem więcej kultowe, przejdzie do historii kołtunerii i absurdu i się nim posłużyłem.:rolleyes:

Lila
04-02-2013, 20:57
Jarek, sorki nie mam siły.
Na Krymie się urodził? I przecież przyjechał do Polski w czasie powstania.

A co tu ma do rzeczy Kolenda- Zalewska, bo jej wyrażonko wkładasz w usta znienawidzonego przez Ciebie polityka.

Śmieszne są te fobie. Jest dział POLITYKA od tego. Można spuszczać surówkę do woli.

Jarosław II
04-02-2013, 20:59
I znowu bredzisz, tylko gorzej niż poprzednio.
Mickiewicz nie trzymał z caratem. Nie wiem, gdzie to wyczytałeś, ale to się kupy nie trzyma.

To ma być sarkazm?
Był prawdziwym Polakiem.

ps. Sonety Krymskie...hmm, skąd on tam się wziął? Na wycieczkę pojechał z TUI?
Przedruki tej wypowiedzi są już w różnych niszach forum ale nie licz na takie buziaczki jak kiedyś :* :* :* :* :* :* :* :* To było przez pomyłkę miała być seria z kałacha:LOL: :LOL: A Ty myślałaś, że jak mi dowalisz to laury zbierzesz i nagrodę jakiegoś ....cera.:LOL:

Jarosław II
04-02-2013, 21:01
Jarek, sorki nie mam siły.
Na Krymie się urodził? I przecież przyjechał do Polski w czasie powstania.
Którego, chyba Warszawskiego.:LOL: Bawił się nad Tybrem, złą książkę wzięłaś. Najlepiej jak każdy pozostanie przy swoim zdaniu i ze swoja książką pod poduchą. Nic się nie martw jak mnie najdzie to wykasuję. W końcu Mickiewicz też tak robił, napisał jeszcze dwie części Dziadów i Pana Tadeusza i spalił, to ja nie mogę?:LOL:

Lila
04-02-2013, 21:05
Przedruki tej wypowiedzi są już w różnych niszach forum ale nie licz na takie buziaczki jak kiedyś :* :* :* :* :* :* :* :* To było przez pomyłkę miała być seria z kałacha:LOL: :LOL:

Wiesz, Jarek..Ja jestem tu tak długo,
że liczę tylko....na siebie.:D

Przedruki mówisz?
Cóż, dzieła wybitne zawsze były kradzione.:D
Jeśli byłaby ustawowo usankcjonowana jałowość, wszyscy pisaliby pod sznurek.:D

Lila
04-02-2013, 21:11
Którego, chyba Warszawskiego.:LOL: Bawił się nad Tybrem, złą książkę wzięłaś. Najlepiej jak każdy pozostanie przy swoim zdaniu i ze swoja książką pod poduchą. Nic się nie martw jak mnie najdzie to wykasuję. W końcu Mickiewicz też tak robił, napisał jeszcze dwie części Dziadów i Pana Tadeusza i spalił, to ja nie mogę?:LOL:


No prawie...:D Bo 13 sierpnia zjechał.:D

Zresztą pisałam tu wielokrotnie; nie cierpię Mickiewicza ( kocham wszystko co napisał),
a wielbię Słowackiego. Za całokształt.

Możesz śmiało na nim psy wieszać, nie zaprotestuję. Byleś go nie plasował tam gdzie stało ZOMO.:D

Arti
04-02-2013, 21:16
:rolleyes: czy ktoś chce wygryźć Kononowicza?

Jarosław II
05-02-2013, 09:10
Jak to dobrze, że istnieje watek "Rozmowy niekontrolowane":LOL: Temat aktualny.

Sokrates homoseksualistą?

"Sokrates w sposób szczególny angażował się w upominanie ateńskich pederastów, jak np. Kritiasza, swojego byłego ucznia, który z tego powodu próbował Sokratesa zamordować po objęciu władzy w Atenach, za rządów trzydziestu, upominał też Kaliasza. Ta aktywność pedagogiczna Sokratesa doprowadziła nawet do skazania go na śmierć". Z dr. Markiem Czachorowskim, etykiem i filozofem, adiunktem Wydziału Filozofii KUL, autorem książki „Heterofobia? Homoseksualizm a greckie korzenie Europy” rozmawia Kajetan Rajski.
http://www.fronda.pl/a/sokrates-homoseksualista,25951.html

Lila
05-02-2013, 16:43
No proszę. A krzywdzi się biedną Ksantypę, że niby taka niedobra i nocnikiem w niego rzucała.

Ciekawe co zrobiłaby współczesna żona,
nie dysponująca naczyniem nocnem, gdyby jej małżon wracał nad ranem w stanie wskazującym na spożycie i na dodatek po ekcesach z gejostwem.

Jarosław II
05-02-2013, 17:15
No proszę. A krzywdzi się biedną Ksantypę, że niby taka niedobra i nocnikiem w niego rzucała.

Ciekawe co zrobiłaby współczesna żona,
nie dysponująca naczyniem nocnem, gdyby jej małżon wracał nad ranem w stanie wskazującym na spożycie i na dodatek po ekcesach z gejostwem.
A taka biedna to nie była, miała nieznośny charakter więc nie ma się co dziwić, że mąż poszedł za panami w prześcieradłach.:LOL: :LOL: Z takim charakterem i takim chłopem każda dzisiaj zostałaby feministką.:rolleyes: Spotykali by się na paradach.

Lila
05-02-2013, 20:34
Oooo, a skąd wiesz, jaki miała charakter?
Obszczekały ją samce i nic więcej.:)
Kobitka była aniołem. Nie!! co ja bredzę!! archaniołem, że z dziadem, co mało zarabiał, wytrzymała dość długo.

Żeby było przynajmniej na kim oko zawiesić.
Ale nie!
Paskudny kurnos, w rozwiązanych sandałach i poplamionym winem chitonie. Tfu!

:)

Jarosław II
05-02-2013, 21:56
Oooo, a skąd wiesz, jaki miała charakter?
Obszczekały ją samce i nic więcej.:)
Kobitka była aniołem. Nie!! co ja bredzę!! archaniołem, że z dziadem, co mało zarabiał, wytrzymała dość długo.

Żeby było przynajmniej na kim oko zawiesić.
Ale nie!
Paskudny kurnos, w rozwiązanych sandałach i poplamionym winem chitonie. Tfu!
:)
Widocznie nie dbała o niego. Kawka, herbatka, winko, ciasteczka, potem do wanny i bunga bunga. To tak jest, że facet jest wizytówką kobiety a kobieta wizytówką faceta. A jak ona tylko na coś liczyła jednostronnie to się przeliczyła. Bo skoro nie miał pieniędzy to musiał mieć walory.:LOL: Przecież gaci ani skarpet mu nie musiała prac bo nie nosili. A tak chłopina musiał się okrywać prześcieradłem na którym spał. Brak kompromisów i tyle. Dobrze, że nie jestem filozofem, bo pewnie też bym tak skończył.:LOL: ROTFL

Lila
05-02-2013, 22:11
Była dużo młodsza od niego i pewnie na niej ćwiczył swoje mowy do narodu,
więc cóż dziwnego, że wychodziła z nerw i coś mu tam - co miała pod ręką- na łysy łeb wylała.
A może chciała, aby w końcu się umył?:)

To najbardziej skrzywdzona kobieta w starożytności. Ci, co nawet teraz mówią ( są to z reguły niedorajdy płci bardzo brzydkiej )- na kobietę ''ty Ksamtypo'',
nie wiedzą, że wiele godzin siedziała z nim w celi śmierci.
I w końcu sam ją wyprosił, bo nie chciał patrzeć na jej rozpacz.

I proszę. Przeszedł do historii jako gnębiony małżonek. Ten, który gnębił nieszczęsną kobiecinę swoim gadulstwem,
zamiast zarabiać na troje dzieci,
które jakimś cudem udało mu się wymodzić.:)

Jarosław II
05-02-2013, 22:36
Była dużo młodsza od niego i pewnie na niej ćwiczył swoje mowy do narodu,
więc cóż dziwnego, że wychodziła z nerw i coś mu tam - co miała pod ręką- na łysy łeb wylała.
A może chciała, aby w końcu się umył?:)

To najbardziej skrzywdzona kobieta w starożytności. Ci, co nawet teraz mówią ( są to z reguły niedorajdy płci bardzo brzydkiej )- na kobietę ''ty Ksamtypo'',
nie wiedzą, że wiele godzin siedziała z nim w celi śmierci.
I w końcu sam ją wyprosił, bo nie chciał patrzeć na jej rozpacz.

I proszę. Przeszedł do historii jako gnębiony małżonek. Ten, który gnębił nieszczęsną kobiecinę swoim gadulstwem,
zamiast zarabiać na troje dzieci,
które jakimś cudem udało mu się wymodzić.:)
To jednak szkoda, że nie było internetu pisał by długie posty zamiast długiej alokucji, których nikt nie musiał by czytać.
Nie zgodzę się jednak do takiej jednostronnej oceny Sokratesa. Jak się pobrali, niewiele o sobie wiedzieli tak jedno jak i drugie. Był odpowiedzialnym i troskliwym mężem i ojcem. Był także doskonałym wojownikiem. To chyba jednak wojna spowodowała, że bardzo się zmienił na gorsze. Pewnie teraz by powiedzieli, że to jakiś syndrom. Napatrzył się dość na trupy, dobijanie rannych i ich okradanie. Mam dla niego wielki szacunek, bo nawet przed śmiercią, przed wypiciem cykuty do końca rozprawiał o nieśmiertelności duszy. A w dyskusjach tu na forum nikt by mu nie dorównał, zabijał w dyskusji absurdalnych adwersarzy.:LOL: :LOL:

toy_
05-02-2013, 22:45
Mickiewicz, sokrates...nie trzymacie sie chronologii? :D

Jarosław II
05-02-2013, 22:53
Mickiewicz, sokrates...nie trzymacie sie chronologii? :D
Tu nie chodzi o chronologię, w podtekście powinnaś wyczytać jacy faceci są podli do swoich żon. No.:rolleyes:

Lila
05-02-2013, 22:56
Toy, po co chronologia?:)
I zobacz jaki magiel tu uprawiamy. Bardzo bezpieczny, bo nawet potomkowie nas do sądu nie zaciągną za uszy,
bo gdzie ich szukać?

Dlatego ja za pewnym niemieckim historykiem mogę sobie rzec;
-Sokrates der Idiot!
Dlaczego go tak nazwał ów zacny Niemiec? Bo przekazywał wiedzę ustnie, bez zapłaty.
A w domu głodne dzieci. Co one miały jeść? Myszy?

A na jakiej on wojnie był, bo nie pomnę?
Że też takiego platfusa wzięli?

toy_
05-02-2013, 23:05
Poslucham dalej....ciekawe to :)

Lila
05-02-2013, 23:07
Tu nie chodzi o chronologię, w podtekście powinnaś wyczytać jacy faceci są podli do swoich żon. No.
No, niektóre na to w pełni zasługują. Przykre niestety.

Jak wykończy się Sokratesa, który na dodatek - ot, wsiowy filozof z ateńskiej agory:):)- zdążył stwierdzić ''wiem, że nic nie wiem'',
to można wziąć na warsztat kobietę, za którą nie przepadam.

Penelopę.

Zrobioną w starożytnego konia trojańskiego przez mężulka, który zgubił drogę do domu. I podobno był trzeźwy jak świnia, ta od Kirke.:)

Jarosław II
06-02-2013, 08:10
No, niektóre na to w pełni zasługują. Przykre niestety.

Jak wykończy się Sokratesa, który na dodatek - ot, wsiowy filozof z ateńskiej agory:):)- zdążył stwierdzić ''wiem, że nic nie wiem'',
to można wziąć na warsztat kobietę, za którą nie przepadam.

Penelopę.

Zrobioną w starożytnego konia trojańskiego przez mężulka, który zgubił drogę do domu. I podobno był trzeźwy jak świnia, ta od Kirke.:)
Nie wiem co można jej zarzucić. 20 lat na chłopa czekała i pulowerek robiła. Bardzo czepialska jesteś. A chłop jak chłop miał prawo błądzić przez różne poprzebierane baby. Ciekawe jak te syreny miały założone stringi.:LOL:

toy_
06-02-2013, 10:45
Najwazniejsze wydaja mi sie te stringi. Bo rzeczywiscie - JAK?

Lila
06-02-2013, 13:33
Jaki pulowerek? Ciepło było, nie?:)
Na plus jej się liczy opieka nad Argosem. Jedynie to.
Gdyby uczęszczała do zbiorczej szkoły gminnej w Itace,
to by se wzięła mapę, linijkę i zmierzyłaby trasę Ilium - Itaka.

Powinien się zameldować w ciągu 2 tygodni, zakładając iż jeszcze barłoży sobie na wyspach. A nie 20 lat.
Poza tym miała tylu fajnych zalotników, a czas płynął i klima ją załapała.
Warto było?
Była taka jeszcze w historii, co zalotników gorzej potraktowała;
zamknęła ich w dworze modrzewiowym - bo modrzew dobrze się pali - i podpaliła.
Siostra rodzona naszego Chrobrego. Ale to nie z nadmiaru cnoty, o nie!:)

Jarosław II
06-02-2013, 13:52
Jaki pulowerek? Ciepło było, nie?:)
Na plus jej się liczy opieka nad Argosem. Jedynie to.
Gdyby uczęszczała do zbiorczej szkoły gminnej w Itace,
to by se wzięła mapę, linijkę i zmierzyłaby trasę Ilium - Itaka.

Powinien się zameldować w ciągu 2 tygodni, zakładając iż jeszcze barłoży sobie na wyspach. A nie 20 lat.
Poza tym miała tylu fajnych zalotników, a czas płynął i klima ją załapała.
Warto było?
Była taka jeszcze w historii, co zalotników gorzej potraktowała;
zamknęła ich w dworze modrzewiowym - bo modrzew dobrze się pali - i podpaliła.
Siostra rodzona naszego Chrobrego. Ale to nie z nadmiaru cnoty, o nie!:)
Dwa tygodnie, dwa tygodnie, a po co się jedzie na wojnę? Wygrać i spinkalać? Trzeba było jakieś łupy przywieźć żoneczce, niewolników i niewolnice a ze na drodze stanęły różne przeciwności to i te trzeba było pokonać i dopiero zabrać się za zwiedzanie ciepłych krajów jak to nawet w zwyczaju u nas na forum.:LOL: Ważne, że wrócił i wymordował absztyfikantów i epuzerów, sam bym też tak zrobił.
A o siostrze Chrobrego słyszałem, ale historia w szkole była bardzo okrojona to trochę z pamięci umknęło. Ale chętnie posłucham, bo ciekawią mnie takie czarownice palące chłopów.:LOL: :LOL:

Lila
06-02-2013, 14:23
A z chęcią pogadam o bohaterce sag norweskich.:)
Z tym, że w takich gadkach posługuję się nadwątloną pamięcią z lat szczenięcych,
więc pewnie coś pokręcę.

Świętosława - Sigryda, córka Mieszka I i Dąbrówki, nieodrodna siostra Bolesława. Szczep piastowy rzucony na ziemię wikingów. Matka czterech normandzkich królów.
Może coś o niej w necie jest do poczytania? Ja z wypiekami na twarzy ślęczałam nad jej dziejami w Miejskiej Biblotece w II Alei Najśw. Marii Panny.

Wojna i miłość...do pięknego Norwega Olafa syna Tryggvy gdy była już wdową i matką 10-letniego króla Szwecji.
Może coś znajdziesz Jarosławie o nich i Długim Wężu, okręcie flagowym Olafa.

Patrzała wraz z bratem na bitwę morską w której zginął ukochany. To była kara za jego zakusy wobec tronu jej syna.
Mieszko dobrze wychował swe dzieci.
Napierw Państwo, potem własne szczęście.

ps. jej dzieje to dłuuga opowieść...najlepiej przy kominku.

Jarosław II
06-02-2013, 16:30
A z chęcią pogadam o bohaterce sag norweskich.:)
Z tym, że w takich gadkach posługuję się nadwątloną pamięcią z lat szczenięcych,
ps. jej dzieje to dłuuga opowieść...najlepiej przy kominku.
Nawet nie myślałem, że mnie tak wsyśnie.:LOL: Na razie znalazłem trochę ale zacznę grzebać i grzebać.
Świętosława Sygryda matka królów
https://sites.google.com/site/sygrydastorraada/swietoslawa-sygryda

Lila
06-02-2013, 21:08
Nawet nie myślałem, że mnie tak wsyśnie.:LOL: Na razie znalazłem trochę ale zacznę grzebać i grzebać.
Świętosława Sygryda matka królów
https://sites.google.com/site/sygrydastorraada/swietoslawa-sygryda


I tym sposobem rozmawiając w sposób niekontrolowany,
przypominamy sobie historię naszej Ojczyzny.
I jak możemy być z niej dumni!
Wszak Świętosława wraz z synem kiedyś rządziła Anglią, tą samą, co robi nam łaskę zatrudniając naszych ziomków.
Tą, co nas w Jałcie zdradziła.:D

Wikingowie kiedyś służyli Wielkiemu Chrobremu. Tradycja jarlów z Jomsborga nadal jest pieczołowicie przypominana przez grupę zapaleńców- patriotów.:)

http://www.jomsborg.pl/o_druzynie.php

Jest taka książka, którą czytałam przed laty i niewiele już pamiętam, bo to było ze 40 lat temu - ''Saga o jarlu Broniszu''.
Jedna scena z tej książki utkwiła mi w pamięci na wieki.

Rok 1000 i bitwa pod Svold. Jasnowłosy Olaf Tryggvason, król Norwegów ginie na oczach mściwej Sigrydy i jej brata,
którzy bitwie przyglądali się z brzegu.

Ciało Olafa składają w namiocie i pojawia się Sigryda. Ruchem ręki każe odstąpić innym i sama wchodzi do namiotu.
Jest tam długo...bardzo długo.
Z kim rozmawiała i o czym?

Nieodrodna Słowianka, córka pogańskiego księcia i chrześcijańskiej księżniczki,
która w duszy została wierną dawnym bóstwom, nigdy już w życiu nie pozwoliła sobie na słabość.

Była królową.

Jarosław II
06-02-2013, 22:11
Piękna jest historia naszej Ojczyzny a jednocześnie krwawa. Takich historii jak ze Świętosławą było zapewne więcej. Z tego wniosek, że kobieta zdradzona i odrzucona w miłości jest śmiertelnym zagrożeniem. Nie popuści zanim się nie zemści. Warto sobie zrobić powtórkę z historii tym bardziej, że teraz w dobie internetu to naprawdę bajka.
Ciekawe czy się czegoś doszukam na temat kobiet czy kobiety naszego Chrobrego.
Trochę tu jest ale mało. http://polish.cri.cn/248/2005/07/21/42@33307.htm
http://www.piastowie.kei.pl/piast/boleslawchr.htm
Przy okazji poszukiwań trafiłem na fajne fora internetowe i fajnych ludzi

Jarosław II
06-02-2013, 23:06
Coś tam się znalazło o kobitkach naszego władcy.:LOL:
O cnocie i dobroci żony sławnego Bolesława

Książąt zaś swoich, komesów i dostojników kochał jakby braci lub synów i zachowując [własną] godność, szanował ich jak mądry władca. Gdy się na nich skarżono, nic dawał lekkomyślnie wiary, a potępionym przez prawo łagodził litościwie wyrok. Nieraz bowiem żona jego, królowa, kobieta mądra i roztropna1, wielu wydanych na śmierć za przestępstwo wyrwała z rąk pachołków, ocaliła od bezpośredniego niebezpieczeństwa śmierci i w więzieniu, pod strażą zachowywała ich miłosiernie przy życiu, niekiedy bez wiedzy króla, a kiedy indziej za jego milczącą zgodą. Miał zaś król dwunastu przyjaciół i doradców, z którymi oraz ich żonami, wielokrotnie, zbywszy się trosk i planów, lubił ucztować i posilać się, z nimi też poufałej prowadził tajne narady w sprawach królestwa. Gdy tak wspólnie ucztowali i weselili się, a mówiąc o tym i owym wspomnieli przypadkiem owych skazanych z racji ich rodu, król Bolesław ubolewał nad ich śmiercią ze względu na zacność ich rodziców i wyrażał żal, że ich rozkazał Stracić. Wtedy czcigodna królowa, ręką głaskając pieszczotliwie zacną pierś króla, zapytywała go, czy sprawiłoby mu to przyjemność, gdyby przypadkiem jakiś święty wskrzesił ich z grobu. Król odpowiadał jej, że nie ma nic tak kosztownego, czego by nie dal, gdyby ktoś mógł ich z tamtego świata do życia przywołać, a ród ich uwolnić od plamy bezecności. Słysząc to mądra i wierna królowa oskarżała się jako winna i świadoma pobożnego podstępu, i wraz z dwunastu przyjaciółmi i ich żonami padała do nóg królowi, prosząc o przebaczenie winy własnej i skazańców. Król łaskawie ją obejmując i całując, rękoma podnosił z ziemi i pochwalał jej cnotliwy podstęp, a raczej dzieło miłosierdzia. I tejże samej godziny posyłano po owych więźniów, zachowanych przy życiu dzięki mądrości kobiecej, z odpowiednio licznym pocztem koni i naznaczano jadącym termin powrotu. Wtedy to rosła w zebranym gronie wszelka radość, skoro [okazywało się], jak roztropnie królowa dba o cześć króla i pożytek królestwa, król zaś wysłuchiwał wraz z radą przyjaciół jej próśb. Skoro zaś przybyli ci, po których posiano, nic od razu byli stawiani przed oblicze królewskie, lecz najpierw przed królową, która karciła ich [na przemian] słowami surowymi i łagodnymi, po czym prowadzono ich do łaźni królewskiej. Tam ich król Bolesław we wspólnej kąpieli chłostał jak ojciec dzieci, wspominał i wychwalał ich ród, mówiąc: "Wam właśnie, wam, potomkom takiego, tak znakomitego rodu, nie godziło się popełniać takich występków!" Starszych pomiędzy nimi słowami tylko karcił, i sam, i za pośrednictwem innych, do młodszych zaś ze słowami stosował i rózgi. A tak po ojcowsku napomniawszy, przyodziewał ich w stroje królewskie, dawał podarunki i zlewał na nich zaszczyty, po czym pozwalał im z radością udać się do domu. Takim oto okazywał się Bolesław wobec ludu oraz dostojników i tak rozumnie skłaniał wszystkich swoich poddanych, by się go bali i kochali zarazem.
http://www.piastowie.kei.pl/piast/cnota.htm

Lila
07-02-2013, 00:11
Kochał jedną ; Emnildę.
I dlatego skrzywdził pierworodnego, bo on był z żony niekochanej.

Jarosław II
07-02-2013, 08:19
Kochał jedną ; Emnildę.
I dlatego skrzywdził pierworodnego, bo on był z żony niekochanej.
I tradycyjnie krew się polała między synami królewskimi. Bo Pierworodny Bezprym został odesłany do klasztoru a Mieszko II szykowany na następcę i tak się stało ale nie do końca. Mieszko II pantoflarz w końcu został wykastrowany u Pepików a Bezprym objął władzę ale dostał w czapę, zresztą Mieszko potem też. Jakoś tak królowie normalnie nie umierali.
Najciekawsze, że znowu w tle jest kierująca królem kobieta.:LOL: Niezbyt ją i "Gnuśnego" chyba lubili skoro takie CV o nich napisali.
"Wyrodek niewaleczny, niewieściuch opity.
Żony swej prawie sługa, plugawiec i zgnity.
Ten byt, a żona jego wszystkim tu władała
Polski naród jak węża w obrzydzeniu miała.
Niemcom tylko życzliwa, z których rodem była.
Cóż mniemasz jakiej nędze, Polska z nią zażyta? W ten czas Bolesławowe prace nam odpadły.
I państwa zhołdowane od nas się odsiadły.
Gdy umarł (śmiercią tylko fortunny), wnet jego Rychezę złośliwą z państwa wygnano polskiego.
Skarał ich Bóg z szaleństwa, a ona z żałości Zdechła.
Niegodni też żyć byli długo w złości.
Tak ocenił Mieszka II i jego żonę Rychezę autor wydanego w 1576 roku poetyckiego "portretu" zatytułowanego "Istulae convivium in nuptus Stephani I regis". Poezję (?) tę przełożył na język prozy XIX-wieczny historyk Karol Szajnocha, tak przedstawiając Rychezę: "Gorliwa zwolenniczka Niemców, chrześcijaństwa i władzy monarchicznej odstręczała ona Polaków pogardą dla krajowców i obyczajów krajowych, wychowaniem syna w klasztorze, wyłącznym protegowaniem Niemców u dworu, doradzaniem mężowi środków utwierdzania chrześcijaństwa i władzy królewskiej w Polsce".
http://www.wladcy.myslenice.net.pl/Polska/opisy/Ryksa%20%28Rycheza%29%20Lotarynska.htm

Kazimierz, syn szykował się do objęcia sukcesji a trzeba było szybko bo Kraj zaczął ogarniać chaos, wojska państw ościennych łatwo przechodziły przez nie bronione granice. Matka jako królowa Polski nie miała poparcia. I znowu "cysorz pokierował losami Polski.

Lila
07-02-2013, 17:02
No..tym wierszykiem został skrzywdzony Mieszko II.
Był wprawdzie dziwolągiem, bo umiał - o zgrozo!!- czytać i pisać,
ale nec Hercules contra plures.
Wystąpili przeciw niemu dwaj bracia - Bezprym i Otto, zwąchując się z Twoim imiennikiem Jarosławem Mądrym i cesarzem niemieckim.

Nastąpił taki 17 wrzesień/:) Wzięli nas w dwa ognie - ruskie i germańce, a Mieszko jak i Rydz - Śmigły salwował się ucieczką.
Bezprym wkrótce został zamordowany,
a po zrzeczeniu się korony Mieszko także.
Czyli dwaj synowie Chrobrego zostali pozbawieni życia.

Może inaczej by się stało, gdyby nasz wielki władca nie skrzywdził swego dziecka, które nic nie zawiniło, że małżeństwo jego ojca, gdy przestało się opłacać dziadkowi Mieszkowi I, po prostu zostało anulowane,
przez wypędzenie jego matki.
A on sam został przeznaczony do włoskiego klasztoru.

Bezprym nie powinien jednak sprowadzać na kraj obcej pomocy.
To zdrada, choć żal mi go.

Jarosław II
07-02-2013, 17:39
No..tym wierszykiem został skrzywdzony Mieszko II.
Był wprawdzie dziwolągiem, bo umiał - o zgrozo!!- czytać i pisać,
ale nec Hercules contra plures.
Wystąpili przeciw niemu dwaj bracia - Bezprym i Otto, zwąchując się z Twoim imiennikiem Jarosławem Mądrym i cesarzem niemieckim.

Nastąpił taki 17 wrzesień/:) Wzięli nas w dwa ognie - ruskie i germańce, a Mieszko jak i Rydz - Śmigły salwował się ucieczką.
Bezprym wkrótce został zamordowany,
a po zrzeczeniu się korony Mieszko także.
Czyli dwaj synowie Chrobrego zostali pozbawieni życia.

Może inaczej by się stało, gdyby nasz wielki władca nie skrzywdził swego dziecka, które nic nie zawiniło, że małżeństwo jego ojca, gdy przestało się opłacać dziadkowi Mieszkowi I, po prostu zostało anulowane,
przez wypędzenie jego matki.
A on sam został przeznaczony do włoskiego klasztoru.

Bezprym nie powinien jednak sprowadzać na kraj obcej pomocy.
To zdrada, choć żal mi go.
A pokaż mi w naszej historii króla, księcia lub prezydenta, który by nie szukał wsparcia jak nie z lewa to z prawa albo i z północy. Temu też słuzyły wszelkie koligacje rodzinne a nie tylko do mieszania krwi. Tym bardziej, że i przeciwnik też zawsze był w koalicji z opozycją.:LOL: :LOL: Za mały kraj za mało ludzi aby stanowić samodzielną siłę. A rozgrywki rodzinne zawsze były i będą. Aż się wierzyć nie chce, że aż tak krwawe. U zwierza tak nie ma, a przecież my od zwierza.:LOL:
Zanim Mieszko II wyzionął ducha co było w tych czasach normalne w sile wieku zdążył spłodzić potomka nazywanego Kazimierzem I Karolem "Mnichem, Odnowicielem" Piastem. Niewiele wiadomo o jego żonie z wyjątkiem tego, że była Córką Włodzimierza Rurykowicza "Wielkiego" wielkiego księcia kijowskiego i nieznanej z imienia jego drugiej żony, córki Konrada I Wetterau księcia szwabskiego (inni podają iż była córką Jarosława I "Mądrego" wielkiego księcia kijowskiego i Ingegery (Anny) Olafsttodir, córki Olafa III króla Szwecji.
Bardzo to było wtedy skomplikowane, nie to co teraz jak się wyrywa dziewczynę na dyskotece.:LOL:

mimoza
07-02-2013, 18:20
Lilo Jarku - podczytuję Waszą rozmowę arcyciekawą.
Zupełnie coś nowego - odbiegającego od "rozmów kontrolowanych".
Cierpliwie czekam na c.d. - pozdrawiam. :LOL: - Cz

Jarosław II
07-02-2013, 20:01
Lilo Jarku - podczytuję Waszą rozmowę arcyciekawą.
Zupełnie coś nowego - odbiegającego od "rozmów kontrolowanych".
Cierpliwie czekam na c.d. - pozdrawiam. :LOL: - Cz
A może się podłączysz? Jest wolne gniazdko.:LOL:

mimoza
07-02-2013, 20:14
A może się podłączysz? Jest wolne gniazdko.:LOL:

Miła propozycja, ale jest małe ale - od poniedziałku zaczynam 2-miesięczną "zabawę" z rocznymi zebraniami wspólnot mieszkaniowych i praktycznie nie będę miała czasu na poważniejsze dysputy. Może od kwietnia, tymczasem wieczorkami będę podczytywać. :LOL: - Cz

Jarosław II
07-02-2013, 20:36
Miła propozycja, ale jest małe ale - od poniedziałku zaczynam 2-miesięczną "zabawę" z rocznymi zebraniami wspólnot mieszkaniowych i praktycznie nie będę miała czasu na poważniejsze dysputy. Może od kwietnia, tymczasem wieczorkami będę podczytywać. :LOL: - Cz
Eeeee, do kwietnia to już wątek upadnie, to nie forum na takie ciężkie dysputy. Na dziale społecznościowym jak mnie ostatniego Mohikanina katolickiego przegnali tylko wiatr hula przez wybite szyby. Tu też założycielka przegnana i tak tylko z miłości do historii to popycham. Taki sadysta jestem, że tylko prawdy o kobietach w historii szukam. Faceci już mają "ugruntowane pozycje":LOL: :LOL:

Lila
07-02-2013, 20:50
A pokaż mi w naszej historii króla, księcia lub prezydenta, który by nie szukał wsparcia jak nie z lewa to z prawa albo i z północy. Temu też słuzyły wszelkie koligacje rodzinne a nie tylko do mieszania krwi. Tym bardziej, że i przeciwnik też zawsze był w koalicji z opozycją.:LOL: :LOL: Za mały kraj za mało ludzi aby stanowić samodzielną siłę. A rozgrywki rodzinne zawsze były i będą. Aż się wierzyć nie chce, że aż tak krwawe. U zwierza tak nie ma, a przecież my od zwierza.:LOL:
Zanim Mieszko II wyzionął ducha co było w tych czasach normalne w sile wieku zdążył spłodzić potomka nazywanego Kazimierzem I Karolem "Mnichem, Odnowicielem" Piastem. Niewiele wiadomo o jego żonie z wyjątkiem tego, że była Córką Włodzimierza Rurykowicza "Wielkiego" wielkiego księcia kijowskiego i nieznanej z imienia jego drugiej żony, córki Konrada I Wetterau księcia szwabskiego (inni podają iż była córką Jarosława I "Mądrego" wielkiego księcia kijowskiego i Ingegery (Anny) Olafsttodir, córki Olafa III króla Szwecji.
Bardzo to było wtedy skomplikowane, nie to co teraz jak się wyrywa dziewczynę na dyskotece.:LOL:

Wsparcie a sprowadzenie obcego wojska na kraj to insza inszość. Niemniej jakoś rozumiem Bezpryma.
Jest on rysą na wizerunku jego wielkiego ojca, oczywiście rozumując współcześnie i bardzo po babsku.:)

Lila
07-02-2013, 20:52
Lilo Jarku - podczytuję Waszą rozmowę arcyciekawą.
Zupełnie coś nowego - odbiegającego od "rozmów kontrolowanych".
Cierpliwie czekam na c.d. - pozdrawiam. :LOL: - Cz
Czesiu, ja mam cały czas nadzieję,
że na wątek wróci jego autorka.:)

Więc go podnoszę.:)

mimoza
07-02-2013, 20:52
Eeeee, do kwietnia to już wątek upadnie, to nie forum na takie ciężkie dysputy. Na dziale społecznościowym jak mnie ostatniego Mohikanina katolickiego przegnali tylko wiatr hula przez wybite szyby. Tu też założycielka przegnana i tak tylko z miłości do historii to popycham. Taki sadysta jestem, że tylko prawdy o kobietach w historii szukam. Faceci już mają "ugruntowane pozycje":LOL: :LOL:

Ty nie sadysta, a masochista jesteś Jarku.
Z lubością wystawiasz siebie na okładanie,
to się nie dziw, że dla nawiedzonych gruszką
treningową jesteś.:(

Myślałam, że kto, jak kto ale Ty jesteś znawcą kobiet.
Jakiej prawdy o nas szukasz, nie prościej zapytać?:LOL: - Cz

http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/295401_532569680107130_330154393_n.jpg

Lila
07-02-2013, 21:15
Eeeee, do kwietnia to już wątek upadnie, to nie forum na takie ciężkie dysputy. Na dziale społecznościowym jak mnie ostatniego Mohikanina katolickiego przegnali tylko wiatr hula przez wybite szyby. Tu też założycielka przegnana i tak tylko z miłości do historii to popycham. Taki sadysta jestem, że tylko prawdy o kobietach w historii szukam. Faceci już mają "ugruntowane pozycje":LOL: :LOL:

Eeee...to są ciężkie dysputy?:D Przecież dowolnie obrabiamy tyłeczki naszych przodków. A co? nie wolno nam?

I nawet jak babola tu puścimy, to i tak pójdzie na karb ....wieku.:D

No i nie próbuj mi wmawiać, żeś Ty taki biedny Unkas jest,
co go Tangua i Huroni chcieli oskalpować.

A skoro jesteś przy Odnowicielu to warto wspomnieć, że miał brata Bolesława. Co się stało z tym księciem?


Ale za to następny Bolesław ( ach, jakże mi obrzydzono to imię. To perwersja, aby imieniem królów nazwać agenta)
to dopiero dla Ciebie wyzwanie.:D
Zapłacił ogromną cenę za zatarg z Kościołem, ale najbardziej mi szkoda jego syna Mieszka. Ten książę to kubek w kubek Chrobry byłby. Szkoda.
Musiało się zrobić miejsce dla księcia o krzywym uśmiechu.

A wszystko przez babę i romansowość Szczodrego.
Miała na imię Krysta, podobno. I podobno, wyraźnie podkreślam podobno, bo nie chcę siać plotek i to spóźnionych,
miała męża Mścisława z Burzenina.

Grób Krysty znajduje się w Górze k/ Warty. Oznaczony jest kolumną z krzyżem, ale może to tylko legenda?
A co z Mścisławem? Pewnie jego kości zbielały gdzieś koło Kijowa, bo przecież władca musiał pozbyć się przeszkody?:)

Jarosław II
07-02-2013, 21:28
Ty nie sadysta, a masochista jesteś Jarku.
Z lubością wystawiasz siebie na okładanie,
to się nie dziw, że dla nawiedzonych gruszką
treningową jesteś.:(

Myślałam, że kto, jak kto ale Ty jesteś znawcą kobiet.
Jakiej prawdy o nas szukasz, nie prościej zapytać?:LOL: - Cz

Zapytać?:LOL: O co?:LOL: Kobiety zawsze grają. Graja jakąś sobie tylko znaną i wymyślaną rolę, grają na uczuciach, grają często fałszywie i boleśnie. Przywdziewają maski, które im służą aby się ukryć, jakie są naprawdę. Najczęściej robią to ze strachu aby nie stracić partnera (partnerki), a także słuchaczy. Czasem a nawet bardzo często za tą maska kryje się fałsz. Dlatego jak na szkole przetrwania należy spać z otwartymi oczami, bo dobra gdzie indziej zasada ”swiń miń” nie zawsze działa. Ale na takiej szkole jak ja bylem a nie takiej jak niedorajdy nie wiedziały gdzie namioty rozbić aby im nie wiało:LOL::LOL: A byłem w tym samym miejscu prawie 47 lat temu kiedy nie było jeszcze służb ratowniczych, niczego nie było tylko wilki. I przetrwałem to i tu przetrwam.:LOL: :LOL: A jak mówisz ze jestem gruszką do treningów to niech się im tak wydaje. Ja uważam, że w prawdziwych kobietach najważniejsza jest pieprzniczka, cokolwiek by to nie znaczyło.:LOL: :LOL:

mimoza
07-02-2013, 21:48
Zapytać?:LOL: O co?:LOL: Kobiety zawsze grają. Graja jakąś sobie tylko znaną i wymyślaną rolę, grają na uczuciach, grają często fałszywie i boleśnie. Przywdziewają maski, które im służą aby się ukryć, jakie są naprawdę. Najczęściej robią to ze strachu aby nie stracić partnera (partnerki), a także słuchaczy. Czasem a nawet bardzo często za tą maska kryje się fałsz. Dlatego jak na szkole przetrwania należy spać z otwartymi oczami, bo dobra gdzie indziej zasada ”swiń miń” nie zawsze działa. Ale na takiej szkole jak ja bylem a nie takiej jak niedorajdy nie wiedziały gdzie namioty rozbić aby im nie wiało:LOL::LOL: A byłem w tym samym miejscu prawie 47 lat temu kiedy nie było jeszcze służb ratowniczych, niczego nie było tylko wilki. I przetrwałem to i tu przetrwam.:LOL: :LOL: A jak mówisz ze jestem gruszką do treningów to niech się im tak wydaje. Ja uważam, że w prawdziwych kobietach najważniejsza jest pieprzniczka, cokolwiek by to nie znaczyło.:LOL: :LOL:

Zapomniałam, że jesteś "tańczący z wilkami" - był taki wątek o przyjaźni (nie) możliwej między K i M i tam pisałeś o swojej miłości do tych zwierząt.
Cokolwiek to znaczy (to co napisałeś o prawdziwych kobietach) brzmi bardzo kontrowersyjnie. Ale jesteś prześmiewcą, więc z góry zakładam, że znaczy to zupełnie coś innego. ;) :LOL: - Cz

Lila
07-02-2013, 21:51
Ło matko. Tera będzie płakał, jaki to skrzywdzony..świń miń i takie tam. Daj chłopie spokój,
bo ta szkoła przetrwania o której piszesz, to chyba dla przedszkolaków była?
Jak przetrwać bez pieluchy z tetry?:):)

I comnieśmieszy?
Ta ocena kobiet. Jesteś synem, mężem i ojcem kobiety.
:(
No dobra. Nie śmieszy mnie.

Jarosław II
07-02-2013, 22:20
A skoro jesteś przy Odnowicielu to warto wspomnieć, że miał brata Bolesława. Co się stało z tym księciem?

Ale za to następny Bolesław ( ach, jakże mi obrzydzono to imię. To perwersja, aby imieniem królów nazwać agenta)
to dopiero dla Ciebie wyzwanie.:D
Chodzi Ci o Bolesława II Śmiałego czy Bolesława Zapomnianego? A może o tego późniejszego króla Bolesława Bieruta.?:LOL:

Bolesław zapomniany pierworodny syn Mieszka II był bardzo okrutny ale waleczny i jest wzmianka aby go zapomnieć. "Jeden waleczny król wymazany został z rzędu panujących." Musiał porządnie podpaść współczesnym a szczególnie Kosciołowi za swoje niegodziwości skoro go wykreślili z listy wyborczej:LOL:
Teraz by do sejmu ze strony prawicy nie wszedł:LOL:bo uważał że należy skończyć z chrześcijaństwem i powrócić do korzeni pogańskich. Norrrrrrrmalnie ateista, takie orgie wyprawiał. Nic dziwnego, ze arcybiskupi i biegli w piśmie nazwali go "Przewrotnym księciem którego zesłał diabeł" No i co miał zrobić jego brat Kazimierz, musiał diabła choć to brat zabić. Przenieść stolicę do Krakowa i rozprawiać się z przeciwnikami politycznymi. Podobno krypty na Wawelu wybudował przezornie.:LOL: ROTFL
Niektóre źródła podają, że Bezprym i Bolesław zapomniany to ta sama osoba, ale kościół temu zaprzecza, bo jakże to tak Bezprym tyle lat w klasztorze przebywał i w diabla skórę by się odział, nie przystoi. Lepiej go wykreślić, zgiń maro albo zrobić z niego nielegała. Zamachy, morderstwa i tak to jest do dnia dzisiejszego.:rolleyes:

Jarosław II
07-02-2013, 22:29
I comnieśmieszy?
Ta ocena kobiet. Jesteś synem, mężem i ojcem kobiety.
:(
No dobra. Nie śmieszy mnie.
Niech śmieszy.:LOL: To moje spostrzeżenia po dwuletnim obozie przetrwania na seniorku.:LOL: ROTFL
Tak mnie naszło takie tam Déjà vu :LOL:

Lila
07-02-2013, 22:32
Eee tam. Policz ile lat ja jestem i nie narzekam.
Uśmiechnij się.:)

Jarosław II
07-02-2013, 22:41
Eee tam. Policz ile lat ja jestem i nie narzekam.
Uśmiechnij się.:)
A z czego mam się śmiać? Dopiero jesteśmy przy Bolesławie Zapomnianym a tu się mignie i będziemy w 2010 roku i jakie podsumowanie tysiącletniej historii?:rolleyes: Zdrady, wojny i morderstwa. To już lepiej maja jankesi, naród bez historii.:rolleyes:

Nora
08-02-2013, 17:09
Cześć Lilu, cześć Jarku.
Dzięki za pociągnięcie wątku! A rozmowy prowadzicie tu arcyciekawe :)
Czytam z zaciekawieniem i chyba dołączę.
Jarek, jeśli Ty narzekasz na babki, to ja o facetach w naszej historii trochę, a co!
Zacznijmy od Bolesława Chrobrego, o którym tu już było.

Bolesław, chociaz historia o nim tak cacy-cacy wcale święty nie był.
Kiedy żenił się z Emnildą, miał już dwie żyjące i jak najbardziej legalne małżonki.
A poza tym dopuścił się gwałtu , co jest udokumentowane przez Galla Anonima,
jak też potwierdzone w ruskich latopisach

Gall Anonim opisuje to tak:
„Bolesław bez oporu wkroczył do wielkiego i bogatego miasta i dobywszy z pochew miecza uderzył nim w Złotą Bramę,
gdy zaś ludzie jego dziwili się, czemu to czyni, wyjaśnił im to wcale dowcipnie.
- Tak jak w tej godzinie Złota Brama miasta ugodzona została tym mieczem,
tak następnej nocy ulegnie siostra najtchórzliwszego z królów, której mi dać nie chciał.
Jednakże nie połączy się z Bolesławem w łożu małżeńskim, lecz tylko raz jeden, jak nałożnica,
aby pomszczona została w ten sposób zniewaga naszego rodu, Rusinom zaś ku obeldze i hańbie.
Tak powiedział i co rzekł, to spełnił".


Przecława, jeśli wierzyć kronikarzom, nie była zbyt urodziwa,
w dodatku była już posunięta w leciech (to znaczy - mocno po dwudziestce :))
Dlatego trza mniemać, że nie działał Bolesław z porywu uczuć.

No to z jakiegoż powodu Chrobry tak się "poświęcił"?
Otóż nie chodziło mu wcale o zaspokojenie swych lubieżnych instynktów,
ale działał on w kategoriach państwowych! :LOL:
Bo to był gwałt wyrachowany, zgwałcił i rozpowiedział o tym, żeby zhańbić i poniżyć lud ruski.
Wiedział , że takie upodlenie jest propagandowo skuteczniejsze niż np. zabicie czy niewola.
Przeca zgwałconą Przecławą wzgardzili zaraz wszyscy! (łoj... nic się nie zmieniło do tej pory)

No cóż, jednak wbił pale graniczne do Nysy :) Grody Czerwieńskie też odzyskał :)
No i królem został! Naszym pierwszym!
Może trzeba być cynikiem i chamem, żeby być skutecznym politykiem?

Jarosław II
08-02-2013, 17:27
No toś mi teraz Noro bielmo z ócz moich zdjęła, bom niepomny tej historyi. Miałem ja Chrobrego jako wzorzec naszej państwowości, że taki prawy był i sprawiedliwy a on się taki niegodziwy okazał. Nikomu już zaufać nie można.:rolleyes: Ale widać że każdy człowiek ma złe i dobre strony i o dobrym mówimy jeśli tych dobrych ma więcej a nie same dobre. Tak to by był anioł nie człowiek. A tak na marginesie aniołów to jak jeżdżę często po różnych galeriach to samca anioła nie uświadczy.:LOL: A może to takie anielice po zmianie płci.:LOL:
Ja wcale facetów nie bronię, to widać jak opisywałem Bolesława zapomnianego. Jeszcze o niejednym nikczemniku się dowiemy i nie pomoże wybielanie.:LOL:

Nora
08-02-2013, 17:47
No widzisz Jarku... jakie to chłopy som. :(
Ale gwoli ścisłości trza tu wspomnieć, że rzeczona Przecława przyobiecana była Bolesławowi na żonę przez jej brata Jarosława Mądrego, ale obietnicy nie dotrzymano.
Dlatego wyprawa na Ruś Kijowską była trochę podyktowana zemstą!
Jakby dziś można powiedzieć - naruszono rację stanu!
A Bolesław nie dał się wykołować.

(Ale żeby aż do gwałtu się posunąć) :(


Dopisuję:A może to takie anielice po zmianie płci :LOL:
Wiesz, Jarku, jak patrzę na te janioły mam takie same skojarzenia ;)

Jarosław II
08-02-2013, 19:35
No widzisz Jarku... jakie to chłopy som. :(
Ale gwoli ścisłości trza tu wspomnieć, że rzeczona Przecława przyobiecana była Bolesławowi na żonę przez jej brata Jarosława Mądrego, ale obietnicy nie dotrzymano.
Dlatego wyprawa na Ruś Kijowską była trochę podyktowana zemstą!
Jakby dziś można powiedzieć - naruszono rację stanu!
A Bolesław nie dał się wykołować.

(Ale żeby aż do gwałtu się posunąć) :(
Ja tam wiem jedno. Na jakimś kursie, jedna z kobiet powiedziała, że jak kobieta nie da to facet nie dostanie, no chyba, że jest bardzo brutalny i działa z zaskoczenia a w przypadku Bolesława chyba takiego zaskoczenia nie było i była wykąpana i nawonniona.:LOL: Jak by chciała uciec to by uciekła, bo lasów w koło dużo, skoro partyzantka tam była.:LOL: Król jak go opisują był postawny, mało ruchliwy, nawet konia dla niego trudno było znaleźć to gdzie by taką po dwudziestce dogonił.

toy_
08-02-2013, 19:42
Przeca zgwałconą Przecławą wzgardzili zaraz wszyscy! (łoj... nic się nie zmieniło do tej pory)



Oj.....chyba zmienilo :confused:

Nora
08-02-2013, 20:09
(...) a w przypadku Bolesława chyba takiego zaskoczenia nie było i była wykąpana i nawonniona.:LOL: Jak by chciała uciec to by uciekła, bo lasów w koło dużo, skoro partyzantka tam była.:LOL: Król jak go opisują był postawny, mało ruchliwy, nawet konia dla niego trudno było znaleźć to gdzie by taką po dwudziestce dogonił.
Toś mi teraz oczy otworzył, Jarosławie :icon_eek: :D Bom o tych ablucjach tudzież wonnościach nie słyszała.
Jakaż to przebiegłość w owej niewieście! :D
No, ale w końcu była siostrą Mądrego, nie dziwota też, że sama mądra była.
Osiągnęła co chciała, nawet bez grzechu się obyło, bo wszystko poszło na karb gwałtu!

Lila
08-02-2013, 21:47
Cześć Lilu, cześć Jarku.
Dzięki za pociągnięcie wątku! A rozmowy prowadzicie tu arcyciekawe :)
Czytam z zaciekawieniem i chyba dołączę.
?

No!!:D :D Nareszcie.:)

Lila
08-02-2013, 21:58
Ja tam wiem jedno. Na jakimś kursie, jedna z kobiet powiedziała, że jak kobieta nie da to facet nie dostanie, no chyba, że jest bardzo brutalny i działa z zaskoczenia a w przypadku Bolesława chyba takiego zaskoczenia nie było i była wykąpana i nawonniona.:LOL: Jak by chciała uciec to by uciekła, bo lasów w koło dużo, skoro partyzantka tam była.:LOL: Król jak go opisują był postawny, mało ruchliwy, nawet konia dla niego trudno było znaleźć to gdzie by taką po dwudziestce dogonił.


Gdzie partyzantka? Za Chrobrego tyż?:D

A tak w ogóle to przyjrzyj się temu chuliganowi Kazikowi,
co go po śmierci nazwano Wielkim, choć tata to tylko Łokietek.
Co on zrobił z Klarą Zan, to woła do tej pory o pomstę do nieba.

Niemniej gdy głupio się zakochał w Krystynie Rokiczanie i popełnił był bigamię,
Opatrzność z niego zakpiła.
W czasie nocy poślubnej biedaczce spadła peruka a była łysa jak kolano. :D I po co ją tamosił, po co?

Podobno wiał przez krużganki Wawelu powiewając lnianym giezłem z dzikim wrzaskiem, jakby ducha zobaczył.
I tak cud, że się nie zaplątał w szaty nocne,
bo pewnie poddani by zobaczyli organ, dzięki któremu zszedł bezpotomnie, posiadając 5-ciu synów.:D

Nora
08-02-2013, 22:37
A tak w ogóle to przyjrzyj się temu chuliganowi Kazikowi,
co go po śmierci nazwano Wielkim, choć tata to tylko Łokietek.
Co on zrobił z Klarą Zan, to woła do tej pory o pomstę do nieba.

Nooo... nie dziwota, że zdradzał Kazik żonę na lewo i prawo.
Bo ani z pierwszą ani z drugą żenić się nie chciał.
Jednak tatuś, choć jeno na łokieć wysoki, przeforsował te małżeństwa.
No te se szukał Kazio przygód miłosnych, przeca krew nie woda ;)

Z Klarą jednak przegiął totalnie. Siłą wziął ponoć.
A ta głupia poskarżyła się tacie,
ten nie mniej głupi w amoku rzucił się na królewską parę.
Na dobre mu to nie wyszło, bo został usieczon, a córci ucięto nos, wargi i palce u rąk.
I taką obwożono w żelaznej klatce po całych Węgrzech na pośmiewisko gawiedzi.
Normalka w tamtych czasach, nic wielkiego, no... :rolleyes:

Edytuję, bo muszę uzupełnić cuś, wyszło niezbyt jasno.
Rzeczona para królewska to oczywiście Elżbieta Łokietkówna, siostra Kazimierza, żona króla Węgier i jej małżonek, król Karol Robert.
Jednym słowem - grunt to rodzinka. ;)



Klara to jedna z pierwszych miłosnych przygód,
było ich potem ho ho.... i jeszcze więcej!



W Krystynie to jednak wziął i się zakochał. :D

Lila
08-02-2013, 23:26
Dodam, że ojciec Klary w szale rzucił się na siostrę fircyka Kazia i uciął królowej Elżbiecie kilka palców ręki, którą zasłoniła głowę.
Oczywiście zginął w męczarniach, rodzina Zachów została pozbawiona praw i majątków. I tu uwaga;
- niedobitki rodziny znalazły schronienie w Polsce. Pomógł im stroskany synem król Łokietek.

Elżbieta Łokietkówna to rodzona babcia królowej Jadwigi.


Ps. Klara Zach. Pomyliłam się w poprzednim poście.
Mam nadzieję, że Tomasz Zan mi to wybaczy.:)

Jarosław II
08-02-2013, 23:32
Dwie na jednego to za dużo, parytet ma być.:LOL: Widać miał rację, że obwoził ją w klatce jak nie była mu powolna jak każda zona.:LOL: mogła skończyć w White Tower albo chociaż w Zamku Czocha albo w Zamku Książ a teścia na pal.:LOL:

Lila
08-02-2013, 23:37
Przecież to nie on obwoził ją w klatce, tylko węgierski wymiar sprawiedliwości,
jako córkę królobójcy, choć królowa Elżbieta przeżyła napaść zrozpaczonego ojca zgwałconej przez polskiego królika dziewczyny.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Klara_Zach

Nora
08-02-2013, 23:57
Jarku!
Przeca Klara Zach nie była jego żoną!
Zgwałcił "wielki" Wielki :rolleyes: Bogu ducha winną dziewczynę.
Kawał drania z niego był.
I w ogóle poszedł na całość!
Sprowadzał nałożnice dziesiątkami i osadzał w okolicach Krakowa
i z nich domy nierządne tworzył!

Bigamista, mówisz Lilu? Toć to poligamista całą gębą!

Lila
09-02-2013, 00:10
Nooo..:):) Dzielnicę Kazimierz zawdzięczamy Esterce - Żydówce.

ps. Gdy jestem w Krakowie, z reguły nie odmawiam sobie przyjmności zjedzenia obiadu w ''Arielu'' na Kazimierzu. Naprawdę warto.

Jarosław II
09-02-2013, 00:15
No skoro drań i sutener to wykreślam go z Pocztu Królów Polskich.:rolleyes: Tylko teraz już nie wiem czy była powolną kochanką czy ofiarą chuci. To by musiał teraźniejszy sad rozstrzygnąć a nie tamten po torturach CIA w Polsce

Nora
09-02-2013, 00:23
Pośród setek kochanek Esterka zajmowała wyjątkowe miejsce.
A może tylko zafascynowani jej postacią pisarze, poeci i malarze takie miejsce jej przyznali...
Nie dowiemy się już chyba.
Czytałam gdzieś, że Esterka ponoć w wielkiej rozpaczy spowodowanej niestałością uczuć ukochanego popełniła samobójstwo, rzucając się z okna zamkowej wieży w Łobzowie.
Pochowano ją na terenie parku w pobliżu zameczku. Z woli króla usypano na jej grobie kopiec.
Nie wiem, ile w tym prawdy, ile legendy...

Lila
09-02-2013, 00:24
A tu ktoś, kto straszy na Jurze. Następna ofiara naszego Wielkiego królika, która konkurowała razem z majestatem o względy jednej damy.

Wojewoda poznański Maćko Borkowic na obrazie Matejki.
Schodzi do lochu, skazany na śmierć głodową. Jęki jego słychać było bardzo długo. Podobno miał odgryzione palce u rąk, gdy w końcu umarł.
Oczywiście mówi się o buncie i takie tam bla...bla...bla.
Ale wierzcie , chodziło o babę.

http://i47.tinypic.com/2mfrww.jpg

Nora
09-02-2013, 00:27
No skoro drań i sutener to wykreślam go z Pocztu Królów Polskich.:rolleyes: Tylko teraz już nie wiem czy była powolną kochanką czy ofiarą chuci. To by musiał teraźniejszy sad rozstrzygnąć a nie tamten po torturach CIA w Polsce
Łoj, Jarek!
Ofiarą chuci była ci ona, biedaczka :( Kroniki o tym piszą!

Nora
09-02-2013, 00:38
A tu ktoś, kto straszy na Jurze. Następna ofiara naszego Wielkiego królika, która konkurowała razem z majestatem o względy jednej damy.

Wojewoda poznański Maćko Borkowic
Tiaaaa...
A kaznodzieję Marcina Baryczkę, który raczył zbesztać Kaźmierza, że niemoralnie się prowadzi i gorszy maluczkich
kazał król pojmać, zaciągnąć nad Wisłę i utopić w przeręblu.
Krótko i zwięźle, co tam będzie słuchał kazań. :rolleyes:

Jarosław II
09-02-2013, 00:39
Łoj, Jarek!
Ofiarą chuci była ci ona, biedaczka :( Kroniki o tym piszą!
"Obecnie uważa się, że Klara była kochanką Kazimierza, a jej romans z księciem nie miał związku z zamachem Felicjana." Muszę na spokojnie przespać temat zanim się ustosunkuję.:LOL:

Nora
09-02-2013, 00:41
Ja też idę lulu.
Do jutra, jutro dalszy ciąg obrabiania d...encji naszym tym mniej i bardziej wielkim :)

Jarosław II
09-02-2013, 00:45
A tu ktoś, kto straszy na Jurze. Następna ofiara naszego Wielkiego królika, która konkurowała razem z majestatem o względy jednej damy.

Wojewoda poznański Maćko Borkowic na obrazie Matejki.
Schodzi do lochu, skazany na śmierć głodową. Jęki jego słychać było bardzo długo. Podobno miał odgryzione palce u rąk, gdy w końcu umarł.
Oczywiście mówi się o buncie i takie tam bla...bla...bla.
Ale wierzcie , chodziło o babę.
Wyciągacie takie sprawy na światło dzienne teraz jak nam mają przyznać budżet ! Co sobie o nas pomyślą, ze same zboczeńcy w Polsce?:LOL:

Karol X
09-02-2013, 00:47
Nie musieli gwalcic.
Jako koronowane glowy mieli wiele dworek,przecudnej niejednokrotnie urody,wiec mogli wybierac do woli i znudzenia.
A woli krolewskiej nie wypadalo sie sprzeciwiac.
Matki oddawaly czesto swoje corki na dwor krolewski,a sam fakt przyjecia corki na takowy dwor oznaczal podbicie w gore wlasnego prestizu w oczach sfer zamoznych.
Spedzenie nocy z monarcha wchodzilo niejako w sluzbe i wielkie oddanie sie monarsze.Czyny takie byly czesto sowicie oplacane jak i doceniane przez samego krola.
Zony przymykaly na to oczy lub samotne zalewaly sie lzami,schodzily do zamkowej kaplicy i modlily sie proszac,by krola francuska choroba zjadla.
Inne bardziej rezolutne odplacaly malzonkowi pieknym, za nadobne.
Robily to z halabardzistami,nadwornymi rycerzami,giermkami,kucharzami,a jak wszyscy je juz "przelecieli",to i z koniuszym tez poszly do alkowy.

Jaroslawie
Jako mezczyzna odpowiedz lub nie.
Gdybys zyl w krolestwie gdzie zylyby tysiace poddanych ci kobiet,to czy nie uleglbys pokusie?
To co sie dziwisz i skreslasz kogos z pocztu krolow.
Na wszelki wypadek ksiedzu uroslo,to nie moglo krolom?
Do pracy zadnej nie musieli wczesnie wstawac.
Jedli,pili i seksili,czasem lulki tez palili.:LOL:

Watek zrobil sie fajny.Czytam.

Jarosław II
09-02-2013, 10:32
Jaroslawie
Jako mezczyzna odpowiedz lub nie.
Gdybys zyl w krolestwie gdzie zylyby tysiace poddanych ci kobiet,to czy nie uleglbys pokusie?
To co sie dziwisz i skreslasz kogos z pocztu krolow.
Na wszelki wypadek ksiedzu uroslo,to nie moglo krolom?
Do pracy zadnej nie musieli wczesnie wstawac.
Jedli,pili i seksili,czasem lulki tez palili.:LOL:
Karolu, kto wie, kto wie.:LOL: Tego niestety nie sposób już sprawdzić. Ale tak mówiąc szczerze nie chciał bym nigdy być ani królem ani żadnym celebrytą, bo to jak życie w klatce. Decydować bez przerwy o losie innych to nie dla mnie, wolę sam o sobie. Nawet jakby mi codziennie na "talerzu" nową młódkę przynosili. Zresztą za dużo kobiet to większy problem niż za mało.:LOL: Przez lata wszelkich kompromisów doszedłem do tego co mam i jestem bardzo zadowolony.

Ada 33
09-02-2013, 14:43
Oj,oj paskudy, gdzie Wy zaglądacie - pod pierzynę i do
tego dalekowzroczni jesteście.;) :)
Świetnie się bawię czytając...nawet szybko
zrobiłam powtórkę z Jasienicy.
Gdy tylko trochę czasu znajdę włączę się
do rozmowy - jak jeszcze będziecie dalej
tam /czyli pod pierzynę/ zaglądać.;) :LOL:

Lulka
09-02-2013, 16:11
Nora
No to z jakiegoż powodu Chrobry tak się "poświęcił"?
Otóż nie chodziło mu wcale o zaspokojenie swych lubieżnych instynktów,
ale działał on w kategoriach państwowych!
Bo to był gwałt wyrachowany, zgwałcił i rozpowiedział o tym, żeby zhańbić i poniżyć lud ruski.
Wiedział , że takie upodlenie jest propagandowo skuteczniejsze niż np. zabicie czy niewola.
Przeca zgwałconą Przecławą wzgardzili zaraz wszyscy! (łoj... nic się nie zmieniło do tej pory)

No cóż, jednak wbił pale graniczne do Nysy Grody Czerwieńskie też odzyskał
No i królem został! Naszym pierwszym!
Może trzeba być cynikiem i chamem, żeby być skutecznym politykiem?
I tu mi się nachalnie nasuwa porównanie z Machiavellim i jego
regułą skutecznego działania pro publico bono ;)
A od niego dyskusja cała wzięła początek hihi..
Czyli historia zatoczyła koło.
Czyżby nasz pierworodny król wyprzedził florenckiego filozofa o 500 lat z ogonkiem?

Świetnie się Was czyta, ale temat mi się nieco wymieszał, dopiero weszłam i już nie wiem kto kogo zgwałcił i jakie miał z tego profity ;) :)
A tak nawiasem, jak byłaby ekscytująca lekcja historii w obecnej szkole wykładana w tak ciekawy sposób.
Młodzież waliłaby drzwiami i oknami!
A dziadek google zczerwieniałby z naużywania ;) :LOL:

Jarosław II
09-02-2013, 16:35
Oj,oj paskudy, gdzie Wy zaglądacie - pod pierzynę i do
tego dalekowzroczni jesteście.;) :)
Świetnie się bawię czytając...nawet szybko
zrobiłam powtórkę z Jasienicy.
Gdy tylko trochę czasu znajdę włączę się
do rozmowy - jak jeszcze będziecie dalej
tam /czyli pod pierzynę/ zaglądać.;) :LOL:
Zaglądanie do genealogii i życiorysów to nasza specjalność to czemu niby królom mamy odpuścić. Powiedzenie "król jest nagi" chyba do czegoś zobowiązuje. A pierwsze damy, no cóż może rykoszetem też się dostanie.:rolleyes:

Jarosław II
09-02-2013, 16:39
Świetnie się Was czyta, ale temat mi się nieco wymieszał, dopiero weszłam i już nie wiem kto kogo zgwałcił i jakie miał z tego profity ;) :)
Lulka, nawet nie wiadomo czy krzyczała czy jęczała a co tu mówić o profitach. Filmu z tego nie ma.:icon_eek:

Nora
09-02-2013, 17:13
A pierwsze damy, no cóż może rykoszetem też się dostanie.:rolleyes:
A co! Pewnie, że się dostanie :D
Jak już plotkujemy, to nie oszczędzamy nikogo!

Straszny skandal wywołała małżonka Leszka Czarnego, księżna Gryfina.
Publicznie i w obecności zawstydzonego małżonka oskarżyła go o zaniedbywanie przez sześć lat (!) obowiązków małżeńskich
z powodu niemocy i oziębłości. Zdiagnozowano u króla chorobę zwaną "paraliż w członku" ;) i nawet znalazł się medyk, który podjął się leczenia.
Przyrządził on lekarstwo, taką ichną viagrę, z jakichś paskudztw to się składało.
Zażywał tego Leszek wielokrotnie, pewnie jakiś skutek był, bo Gryfina przestała chodzić we wianku.

No cóż... jak było chyba się nie dowiemy, bo Leszek zszedł z tego świata nie doczekawszy się potomka
mimo ustąpienia paraliżu w członku ;)

Ponoć mikstura na miarę dzisiejszej viagry zrobiła europejską karierę, uzupełniana o dodatkowe składniki
używana jako oleum do picia lub namaszczania członka. Pamiętajcie, że to średniowiecze było! :D I gdzie tu mroki?!

Swoją drogą - na żaden konterfekt księżnej Gryfiny nie natrafiłam, choć książek różnych o średniowiecznej Polsce mam bardzo dużo.
Może trochę w tym jej winy było? Przecie wiadomo, że chłop jest wzrokowcem, a jeśli nie miał na czym oka zawiesić... :confused:

Lulka
09-02-2013, 17:17
Zaczęłam się zagłębiać w historię Średniowiecza, bo przypomniałam sobie przeczytaną niedawno serię "Królowie przeklęci"
i przypadkiem weszłam na stronę wymyślnych tortur,
ło matko moja...idę stąd i zajmę się może przyjemniejszymi rzeczami
coby mi się wieczorem w głowie obrazy nie lęgły przed snem...

Lulka
09-02-2013, 17:20
Swoją drogą - na żaden konterfekt księżnej Gryfiny nie natrafiłam, choć książek różnych o średniowiecznej Polsce mam bardzo dużo.
Może trochę w tym jej winy było? Przecie wiadomo, że chłop jest wzrokowcem, a jeśli nie miał na czym oka zawiesić... :confused:
No właśnie, Nora, tak do końca skad mamy wiedzieć czy ten paraliż u małżonka szanownego ustąpił,
czy Gryfina po prostu szkalowała chłopa swego ;) :LOL:

Nora
09-02-2013, 17:22
Zaczęłam się zagłębiać w historię Średniowiecza, bo przypomniałam sobie przeczytaną niedawno serię "Królowie przeklęci" i przypadkiem weszłam na stronę wymyślnych tortur, ło matko moja...idę stąd i zajmę się może przyjemniejszymi rzeczami coby mi się wieczorem w głowie obrazy nie lęgły przed snem...
Lulka!
Niesamowite! Właśnie zaglądałam przed chwilą do "Królów przeklętych", ale czytam fragmenty o Małgorzacie Burgundzkiej i Blance. :)
No... te wszystkie pikantne szczegóły.;)

Nora
09-02-2013, 17:24
No właśnie, Nora, tak do końca skad mamy wiedzieć czy ten paraliż u małżonka szanownego ustąpił,
czy Gryfina po prostu szkalowała chłopa swego ;) :LOL:
Otóż to!:LOL:
I też nie wiadomo do końca, z jakiego powodu wianek zrzuciła ;) :D

Lulka
09-02-2013, 17:25
Lulka!
Niesamowite! Właśnie zaglądałam przed chwilą do "Królów przeklętych", ale czytam fragmenty o Małgorzacie Burgundzkiej i Blance. :)
No... te wszystkie pikantne szczegóły.;)
Nora, jak to dobrze, że nie mam chwilowo dostępu do tych książek, bo ktoś tu pisał o rozwiązłości kobiet w średniowieczu,
a chyba nie przeczytał co tym biedakom facetom zrobiono za karę we Francji :icon_eek:
Może zacytujesz coby poznali różnicę między epokami :)
Małgorzatę i Blankę tylko do lochów wtrącili ale ich kochankom nie zazdroszczę.

Nora
09-02-2013, 18:08
Lulko!
Łoj!
Ja skupiam się na pikantnych szczególikach w wieży Nesle,
a Ty mnie o te krwawe tortury pytasz...
Szczerze mówiąc - żal mi ich było, szczególnie Filipa, który już nie miał ochoty na te "zbytki" :(

Filip d’Aunay i Gautier d’Aunay - dwaj bracia, kochankowie Małgorzaty i Blanki zostali straceni w Pontoise.
Nie zacytuję, jak to się odbyło, bo to horror :(
Powiem krótko:
zostali skazani na łamanie kołem
(rąk powyżej i poniżej łokcia oraz nóg powyżej i poniżej kolan),
obdarcie żywcem ze skóry,
wytrzebienie (obcięcie genitaliów),
ścięcie i powieszenie na publicznej szubienicy.
:(

Ale Małgosi i Blance też się dostało.
Obie więzione w twierdzy Château-Gaillard, gdzie została zamordowana Małgorzata (na rozkaz Ludwika)
a Blanka ... urodziła najpierw dziecko strażnikowi więziennemu, na końcu wstąpiła do klasztoru


Dopisuję:
Krwawo się strasznie zrobiło...
Wracajmy do Polski!
A skoro już zahaczyliśmy o Francję, to może jakieś pikantne szczegóły o Henryku Walezym? ;)
Bądź co bądź tyż nasz król :) Elekcyjny, ale zawsze :D

Lulka
09-02-2013, 18:33
Lulko!
Łoj!
Ja skupiam się na pikantnych szczególikach w wieży Nesle,
a Ty mnie o te krwawe tortury pytasz...
Szczerze mówiąc - żal mi ich było, szczególnie Filipa, który już nie miał ochoty na te "zbytki" :(

Filip d’Aunay i Gautier d’Aunay - dwaj bracia, kochankowie Małgorzaty i Blanki zostali straceni w Pontoise.
Nie zacytuję, jak to się odbyło, bo to horror :(
Powiem krótko:
zostali skazani na łamanie kołem
(rąk powyżej i poniżej łokcia oraz nóg powyżej i poniżej kolan),
obdarcie żywcem ze skóry,
wytrzebienie (obcięcie genitaliów),
ścięcie i powieszenie na publicznej szubienicy.
:(

Ale Małgosi i Blance też się dostało.
Obie więzione w twierdzy Château-Gaillard, gdzie została zamordowana Małgorzata (na rozkaz Ludwika)
a Blanka ... urodziła najpierw dziecko strażnikowi więziennemu, na końcu wstąpiła do klasztoru


Dopisuję:
Krwawo się strasznie zrobiło...
Wracajmy do Polski!
A skoro już zahaczyliśmy o Francję, to może jakieś pikantne szczegóły o Henryku Walezym? ;)
Bądź co bądź tyż nasz król :) Elekcyjny, ale zawsze :D
Nie wiem po co się tak pastwili nad nieszczęśnikami brrr,
nie mogli ich po prostu ściąć, gilotynę już wynaleźli... no może już dość.

Dawaj o tym Walezym :)
Kojarzę, że wynalazł widelec. I mieli mu za złe, że się mył :)

Jarosław II
09-02-2013, 18:41
Pikantnych szczegółów nigdy dość, bo dostępu do tych dzieł na razie nie mam ale pewnie jutro na Allegro kupię.:LOL:

Lulka
09-02-2013, 18:46
Pikantnych szczegółów nigdy dość, bo dostępu do tych dzieł na razie nie mam ale pewnie jutro na Allegro kupię.:LOL:
A polecam, jest chyba siedem tomów "Królów przeklętych" Maurice'a Druona a czyta się jednym tchem.
To ogólnie o klątwie Templariuszy ale kawał historii Francji i Anglii.

Nora
09-02-2013, 19:16
Dawaj o tym Walezym :)
Kojarzę, że wynalazł widelec. I mieli mu za złe, że się mył :)
Eee... nie!
On po prostu widelec zabrał uciekając z Polski.
Bo u nas już jadano widelcami, a we Francji ciągle używano palców.

Nie tylko Henryś nauczył się w Polsce jeść widelcem
ale jeszcze nauczył się u nas czym jest wychodek. :D
We Francji taki przybytek wtedy też nie był jeszcze znany



Dopisuję:mieli mu za złe, że się mył
To nie tak było! Myli się wszyscy równo, ale jedząc łapskami trzeba je było przed posiłkiem umyć dokładniej. Mając widelec można już sobie "letko odpuścić" ;)

Lulka
09-02-2013, 19:58
A właśnie, chciałam zdementować pogłoskę jakoby nie myli się
w średniowieczu. Byłam onegdaj na odczycie na ten temat i zapamiętałam,
że naukowo udowadniali jakich ablucji dokonywano w naszym kraju w zamierzchłych czasach.
I sławojki znali :)
Oczywiście może w chacie chłopskiej było to mniej znane, ale na dworach i dworkach jak najbardziej nie uciekali od mydła, wody i szczotki.

A wracając do Henia, to lubił perfumy, drogie stroje i biżuterię, co szlachta uważała za zniewieścienie, był posadzany o tranwescytyzm, już od małego nosił sukienki.
Urządzał sobie zabawy tzw. "polowanie na damy". Były to kobiety opłacone przez jego matkę Katarzynę, prostytutki, córki mieszczan. Jego wrogowie twierdzili, że kazał im się rozbierać po to, aby podpalać im włosy w miejscach intymnych :icon_eek: .
Niezły co?
Jak miał poślubić siostrę Zygmunta Augusta, Annę Jagiellonkę, która była o 30 lat od niego starsza,
to zwlekał, zwodził i którejś nocy...zwiał po prostu do Francji.
Anna słynęła z wielkiej brzydoty wprawdzie ale żeby aż tak się zachować?

Nora
09-02-2013, 20:19
Ło matko, Lulka!
Jakie miał wyjście, bidak ?:)
A przypatrz Ty się dobrze portretom Anny Jagiellonki i popatrz na Henryka Walezego, młodszego od niej o 30 lat. :(
W dodatku Henryk (podobno) był gejem, ale se myślę, że nawet 100% hetero nie miałby ochoty i salwował by się ucieczką.

Przecie Stefan Batory, chociaż poświęcił Annie aż (!!!) trzy noce
jednak stronił był potem od jej łoża i w końcu też uciekł!


Nie wiem, czemu mi się jakoś skojarzyło z "Panią Twardowską" A. Mickiewicza ;)


Dopisuję:
Lulka napisała: Urządzał sobie zabawy tzw. "polowanie na damy". Były to kobiety opłacone przez jego matkę Katarzynę, prostytutki, córki mieszczan. Jego wrogowie twierdzili, że kazał im się rozbierać po to, aby podpalać im włosy w miejscach intymnych .
Niezły co?
Łoj! A to dopiero piroman, psia krew!
O tym to ja nie wiedziałam... :icon_eek:

Lulka
09-02-2013, 20:57
Ło matko, Lulka!
Jakie miał wyjście, bidak ?:)
A przypatrz Ty się dobrze portretom Anny Jagiellonki i popatrz na Henryka Walezego, młodszego od niej o 30 lat. :(
W dodatku Henryk (podobno) był gejem, ale se myślę, że nawet 100% hetero nie miałby ochoty i salwował by się ucieczką.

Przecie Stefan Batory, chociaż poświęcił Annie aż (!!!) trzy noce
jednak stronił był potem od jej łoża i w końcu też uciekł!

Stefan zezwolił jednak małżonce na odwiedziny nocne w miarę jej ochoty i potrzeb.
Nie zdzierżył jednak. Kiedy pewnej nocy nawiedziła go, uciekł oknem jak rączy jeleń.
Dwór to obserwował i widział.
Annie, na którą duszności biły i czerwieniła się ze wstydu, musiano puszać krew.
Ale te niedogodności w wyglądzie rekompensowała sobie bogactwem.

http://wgrywacz.pl/images/778annajagiellonka.jpg (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=778annajagiellonka.jpg)

Vendôme
09-02-2013, 22:29
(...) Obie więzione w twierdzy Château-Gaillard
Zobacz tu : < http://lesandelys.com/chateau-gaillard/gaillard.htm > (http://lesandelys.com/chateau-gaillard/gaillard.htm)

Z Paryza nie daleko. Mozna zwiedzic. Znajduje sie na droga (przez brzegi Sekwany) do Giverny...

... ;)

Vendôme
09-02-2013, 22:47
Na samej drodze (przy rzeki) blisko Giverny tez mozna zwiedzic to :http://www.valdoise.fr/9321-le-chateau-de-la-roche-guyon-et-ses-jardins.htm

Z Paryza do Giverny, lato, mozna plywac stakiem (caly dzien rejs w/w)

Nora
09-02-2013, 22:50
Mozna zwiedzic. Znajduje sie na droga (przez brzegi Sekwany) do Giverny...

Nooo... Lulka! To zwiedzimy musowo!
Najpierw słynną twierdzę, a potem ogród Moneta!
Przewodnika (chyba?) już mamy :D

Lulka
10-02-2013, 09:00
No popatrz, to można za jednym zamachem załatwić Małgorzatę Burgundzką
i irysy Moneta...nie wiedziałam.
I jeszcze Sekwaną popływać.
Jak to jednak warto rozmawiać...

Lulka
10-02-2013, 11:11
Nora
Przecie Stefan Batory, chociaż poświęcił Annie aż (!!!) trzy noce
jednak stronił był potem od jej łoża i w końcu też uciekł!
Bo to wtedy inne rozrywki mieli, interneta niet, to musiał ten dwór siedzieć nocami pod drzwiami i liczyć :icon_eek:
A jeden notował? bo skąd wiadomo...

Nora
10-02-2013, 11:54
Bo to wtedy inne rozrywki mieli, interneta niet, to musiał ten dwór siedzieć nocami pod drzwiami i liczyć :icon_eek:
A jeden notował? bo skąd wiadomo...
No to prawda z tym netem...:(
Ale ponoć Anna stała czasem do rana pod drzwiami komnaty Stefanowej, w nadziei, że ją do środka wpuści.
To przecie dworzanie widzieli :)
Lulka!
Dostałam w prezencie od dziecka książkę z serii bestsellerów "Merde!"
i nie mogę się oderwać!
http://i46.tinypic.com/30vcifb.jpg
Jeśli ktoś lubi historię i jeśli ktoś lubi anegdotę - to serdecznie tę książkę polecam!
http://i49.tinypic.com/5n17jc.jpg

Tu posłuchac można recenzji:
http://www.sendspace.pl/file/5efe34b3c393bc7c8f5b353

Arcyciekawa!
Na przykład: Albert Edward, książę
najstarszy syn królowej Wiktorii
w ostatnich dekadach XIX wieku upodobał sobie Francję jako obszar erotycznych łowów.
Zaprojektował on tron, jakich mało! Mianowicie słynny "fotel fellacyjny", służący temu,
by dwie, lub trzy osoby - w tym pokaźnej tuszy Anglik (jakim był) - mogły jednocześnie
uprawiać seks oralny!
Nie będę tu przytaczać opisu tego mebla, bo czytając to oczy mi z orbit wychodziły! :icon_eek:
Ale książkę polecam!
Będę tu przytaczać co smaczniejsze kąski ;)

(A Jarek pewnie czyta w Maurice'a Druona...)

Lulka
10-02-2013, 12:45
Arcyciekawa!
Na przykład: Albert Edward, książę
najstarszy syn królowej Wiktorii
w ostatnich dekadach XIX wieku upodobał sobie Francję jako obszar erotycznych łowów.
Zaprojektował on tron, jakich mało! Mianowicie słynny "fotel fellacyjny", służący temu,
by dwie, lub trzy osoby - w tym pokaźnej tuszy Anglik (jakim był) - mogły jednocześnie
uprawiać seks oralny!
Nie będę tu przytaczać opisu tego mebla, bo czytając to oczy mi z orbit wychodziły! :icon_eek:
Ale książkę polecam!
Będę tu przytaczać co smaczniejsze kąski ;)

(A Jarek pewnie czyta w Maurice'a Druona...)
Dziękuję Nora, już mnie zainteresowałaś tematem ;) :)
Jak to jednak człowiek całe życie...i nic nie wie :)

Jarosław II
10-02-2013, 13:50
Dziękuję Nora, już mnie zainteresowałaś tematem ;) :)
Jak to jednak człowiek całe życie...i nic nie wie :)
I po to właśnie jest Seniorek a szczególnie ten wątek aby odreagować po czytaniu postów pisanych przez ludzi z nekrohumorem. Że też nikt do tej pory na to nie wpadł.:LOL: :LOL: ROTFL Dawajta te pikantne szczegóły, może taki fotel gdzie na wystawę warto zrobić. Chociaż to można na bujaku robić.ROTFL Z przyjemnością to czytam po bardzo ciężkiej nocy dopiero wstałem, bo byłem na 40-tce mojego syna. 50 osób a każdy chciał ze mną wypić, bo to sami przyjaciele byli tylko zaproszeni co mu dobrze życzą.:LOL:

Nora
10-02-2013, 14:40
Dawajta te pikantne szczegóły
No dooobra, :D ale żeby mi tu nikt nie zarzucił jakiejś obsceny :(
Przepisuję żywcem z książki, nic nie zmieniając:
"Dwupoziomowy mebel z pozłacanego drewna i aksamitną tapicerką
stanowił prawdziwe arcydzieło przemyślności.
Górną część urządzenia stanowiło siedzisko z uchwytami na dłonie i strzemionami
przeznaczone dla osoby nr jeden, która mogła tam siedzieć z rozchylonymi nogami.
Niżej znajdowały się oparcia na stopy, pozwalające osobie nr dwa
stać, lub kucać przed osobą siedzącą na górze.
Na poziomie podłogi znajdowała się długa leżanka,
na której kładła się osoba nr trzy;
wówczas jej twarz znajdowała się dokładnie pod genitaliami osoby nr dwa.
(...)
Co ciekawe, ów miłosny mebel pojawiał się w historii jeszcze długo po śmierci księcia Bertiego.
Podczas II wojny światowej, kiedy paryskie bordels zostały opanowane przez nazistowskich oficerów
postanowili oni pozostawić na meblu herb księcia Walii."
(Pewnikiem byli dumni, :LOL: bo książę "miał niemiecką matkę")


A swoją drogą...drzewiej to ludzie mieli fantazję ;)
i wykazywali się daleko idącą inwencją
A dziś... na łatwiznę! Jakiś bujak ;) i to wszystko... :LOL:


Ty się Jarek wyśpij.
A Twojemu Synowi wszystkiego najlepszego życzę!

Jarosław II
10-02-2013, 14:52
[I][COLOR="Navy"]"Dwupoziomowy mebel z pozłacanego drewna i aksamitną tapicerką
stanowił prawdziwe arcydzieło przemyślności.

A dziś... na łatwiznę! Jakiś bujak ;) i to wszystko... :LOL:

Ty się Jarek wyśpij.
A Twojemu Synowi wszystkiego najlepszego życzę!
Upraszczać trzeba.:LOL: wiesz ile to trwało zanim się wszyscy usadowili, można było zapomnieć po co.:LOL:
Ja już wyspany, już zmierzony poziom promili i książki już kupione było Klik na "kup teraz" nawet obydwie pozycje u jednego sprzedającego. We wtorek będzie i 1000lat i Królowie przeklęci. Za życzenia dziękuję, przekażę:LOL:

Nora
10-02-2013, 14:59
We wtorek będzie i 1000lat i Królowie przeklęci.
Ło matko! Jarku!
A co z wątkiem będzie :icon_eek:
Ty zatopiony w lekturze, Lulka na Kanary...

Jarosław II
10-02-2013, 15:14
Ło matko! Jarku!
A co z wątkiem będzie :icon_eek:
Ty zatopiony w lekturze, Lulka na Kanary...
No, przecież żeby pisać trzeba coś przeczytać a nie improwizować jak na innych wątkach.ROTFL Poza tym jeszcze inni równie dowcipni się deklarowali, bo nie ma to jak wątek z humorem. Ja szukałem ciekawych szczegółów po źródłach a tu się okazuje, że ktoś w tym tonie już książkę napisał. Ciekawe czy na lekcjach też to czytają w gimnazjum. ROTFL

Nora
10-02-2013, 15:58
Toś mnie Jarku natchnął optymizmem :D

Oddalam się , ale jeszcze o Marii Walewskiej,
polskiej kochance Napoleona, jeden pikantny szczegół
z podtekstem mocno seksualnym. ;)
Otóż Bonaparte wiedząc, że wkrótce będzie się z nią widział,
zakazywał jej... myć się na kilka dni przed swoim przyjazdem.
Sam lubił czystość i codziennie się kąpał.
Ciekawe, skąd taka fanaberia...


Chociaż... może coś w tym jest...?
http://www.youtube.com/watch?v=DdzmwX_0LT0


Do potem :)

Jarosław II
10-02-2013, 16:59
Oddalam się , ale jeszcze o Marii Walewskiej,
polskiej kochance Napoleona, jeden pikantny szczegół
z podtekstem mocno seksualnym. ;)
Otóż Bonaparte wiedząc, że wkrótce będzie się z nią widział,
zakazywał jej... myć się na kilka dni przed swoim przyjazdem.
Sam lubił czystość i codziennie się kąpał.
Ciekawe, skąd taka fanaberia...

Chociaż... może coś w tym jest...?
http://www.youtube.com/watch?v=DdzmwX_0LT0

Do potem :)
2 x F.:LOL: Feromony i fetyszyzm.:LOL: Niektórzy tak mają wtedy szybciej dochodzą do szczytu ....swoich możliwości.ROTFL Tylko nie wiadomo czy to należy leczyć czy to już jest lekarstwem.:LOL: ROTFL

Lulka
10-02-2013, 17:26
2 x F.:LOL: Feromony i fetyszyzm.:LOL:
Nawt 4 x F Feromony, fetyszyzm, fanaberie i...figlarność :LOL:

Nora
10-02-2013, 17:43
Czytałam gdzieś, że ponoć osiemnastowieczne, francuskie damy
w celu rozkochania w sobie kawalera
darowały mu jabłko uprzednio trzymane pod pachą :D
Ot... może to taki FF ;) ? (francuski fetysz ?) ;)
Chyba nie tylko francuski ;)


Coś w tym chyba jest, bo feromony robią karierę
wystarczy wpisać w google.
:confused:

Jarosław II
10-02-2013, 20:16
Z tego wniosek, że kobiety nie przebierają w środkach. Tak mało potrzeba aby facet stracił głowę i poszedł po zapachu jak po sznurku, a potem tylko zatrzasnąć potrzask.ROTFL

Vendôme
10-02-2013, 21:32
(...) Otóż Bonaparte wiedząc, że wkrótce będzie się z nią widział,
zakazywał jej... myć się na kilka dni przed swoim przyjazdem.
Sam lubił czystość i codziennie się kąpał.
Ciekawe, skąd taka fanaberia...

Ee... to jeszcze nic, tylko mily i prosty węchowy element zmysłowości...

W Japonii "węchowy element" jest raczej hard : są automaty na uzywane majtki przez nastolatki (... nawet jest wybor "jak roznie brudne"), po 10 € sztuk (40zl): < http://www.ici-japon.com/11518-distributeurs-culottes-japon > (http://www.ici-japon.com/11518-distributeurs-culottes-japon)

Na drugim zdjęciu jest nawet napisane na maszynę datę "świeżość" majtki. Tutaj automat byl ladowany w dniu 27 lipca i był juz 30-go kiedy zdjęcie bylo zrobione — a automat juz pusty !

Kolorowe kulki ktore widac w pudelku, pod automatem na podłodze, sa puste opakowania. Widocznie fajny biznes !