PDA

View Full Version : Prezenty komunijne


Anonymous
16-06-2006, 18:11
Ja wiem, ze to taki mało "seniorowy temat" ale... dziwnie się czułem w tym roku. Tak się złożyło że w rodzinie bliższej i dalszej były 3 komunie. Kupiłem dzieciakom (syn siostry i wnuk ciotecznego brata żony) piękne, kolekcjonerskie wręcz wydania Biblii i filmy oparte na Ewangeliach (DVD). Wnuczce "dołożyłem się" jeszcze do zafundowanego przez cazłą rodzinę najbliższą komputera. I o ile w ostatnim przypadku wszystko było OK a reszta prezentów raczej skromna i stosowna dla uroczystości o tyle w tych dwóch wcześniejszych (w jednym bardziej, w drugim mniej) odczułem zawód zarówno ze strony dziecka jak (co mnie bardziej zdziwiło) - jego rodziców. Wydawało się, że oczekiwali czegoś zupełnie innego - w jednym z przypadków dali jasno do zrozumienia, że mogłaby być to koperta.

Jakie są teraz zwyczaje dot, komunijnych prezentów? czy jak popełniłem jakiś nietakt czy następnym razem (już za 2 lata) powinienem wystąpić z czymś mniej symbolicznym? Osobiście czuję opory przed obdarowywaniem dzieciaków niewiadomo-czym podczas komunii. Uważam, że to - tak jak cyrk z sukienkami i całym tym blichtrem zasłania prawdziwy charakter święta.

Mirek

Janek
22-07-2006, 11:51
Mirku !
Przeczytalem Twoje watpliwosci i ....przyznam Ci sie,ze tez jestem takim obrotem spraw zdumiony / jestem zapewne jak oni mowia "niedzisiejszy"/.To ze to jest pierwsza komunia to teraz nie ma chyba zadnego znaczenia. Dzieciom i ich rodzicom / tez z innego pokolenia - trudno "dogodzic".
A wiec wydaje mi sie, ze by w przyszlosci nie byc narazonym na takie "foszki" najbezpieczniej jest dac okreslona kwote w kopercie i ... jakis bardzo maly symboliczny praezencik / dla zamanifestowania okolicznosci /. Mnie np. jestem 50 rocznik - zawsze zalezy na okolicznosciowych prezentach - nie wiem jak Ty, ale jak wywnioskowalem - chyba tez.
Janek :D [/list]

Janek
25-07-2006, 08:52
Taki wdzieczny temat a nikt nie pisze o tym. Byc moze rozpoczne dyskusje czy tak naprawde warto miec dzieci i jaka to przyjemnosc.
Mysle,ze warto - zycie malzonkow /dwojga ludzi na dobre i zle / bez "owocu milosci" jest moim zdaniem puste.
Moj znajomy budowlaniec zawsze mowi na ten temat tak - malzonkowie to dwie cegly a dziecko ma te cegly polaczyc. Wg niego im wiecej dzieci mur jest trwalszy.
Sa wprawdzie ludzie bezdzietni z wlasnej woli ale tez znam ludzi bezdzietnych nie z wlasenj winy - coz oni robia, ilu lekarzy zaliczyli by miec dziecko. I co - ten co moze miec czasem nie chce - ten co nie moze - pragnie go.
Jak przewrotna i skomplikowana jest natura ludzka.
Ja mam dwojke dzieci - corka dorosla / 35 lat / syn 20 latek.
I to mnie cieszy, ze mam dzieci.
To moje zdanie.Czekam Waszych opinii.
Pozdrawiam "goraco"
janek

isia
06-08-2006, 15:32
Dopiero wczoraj poznałam stronę "Senior Cafe" i od razu się zalogowalam no i czytam......
Masz rację..zwyczaje obecnie sa "niezwyczajne" - rodzice wyrobili w dzieciach brzydki nawyk oczekiwania na prezenty a nie przeżywania
samej uroczystości...Poza tym prezent, powinien być charakterem zwiazany z uroczystością( biblia jak najbardziej) a nie budowanie prywatnego majątku dziecku, ktore ma rodzicow - takie jest moje zdanie.
Moją Komunijną uroczystość pamiętam jak przez mgłę ale clou programu,to byo przyjęcie Komunii Świętej z rąk prefekta prowadzącego naukę religii, potem oprawiony obrazek pamiątkowy z podpisem proboszcza parafii i biała książeczka do nabożeństwa z dedykacją a w domu...tort i jakaś książka z dedykacją rodziny plus
pudełko czekoladek i najbliższa rodzina na wspólnym obiedzie....i to się przeżywało.! pozdrawiam

Ala-ma-50
30-04-2007, 21:00
Ja z komunii zupełnie nic nie pamiętam..prezentów nie dostałam ...bida niestety panowała w rodzinie...ale za to pamiętam moją piękną białą suknię...DŁUGĄ...(co z tego, że po siostrze)...i jego.... mojego ukochanego z II A który wreszcie mnie...dzięki tej sukni zauważył.
Przyziemne co?

bogda
30-04-2007, 21:42
Aluś...jakie przyziemne, pamięta się to co sprawiało nam radość, a prezenty wtedy były skromne (o ile w ogóle były). Ja też pamiętam swoją sukienkę, była prosta tylko karczek haftowany, ale niektóre dziewczynki już miały pokazowe. A prezenty.... to książka, jakieś słodycze, a od chrzestnego dostałam jakieś pieniądze, ale nawet nie pamiętam ile. Przyjęcia nie było tylko uroczysty obiad, a póżniej wyprawa na lody, a póżniej pojechaliśmy do mojej cioci bo akurat dzień wcześniej urodziła się (w domu) moja kuzynka. A teraz to jeden przez drugiego, komputery, aparaty fotograficzne, złoto i tp. a o przyjęciach to już nie wspomnę, nawet z zespołami muzycznymi i tańcami. Niestety tradycja zanika.... a może rodzi się nowa tradycja, kto wie....

Basia.
30-04-2007, 21:57
Tak, świat się zmienia............

Ala-ma-50
30-04-2007, 23:43
Niestety...i my z nim

an_inna
01-05-2007, 08:05
Też pamiętam sukienkę - to dla dziewczynek w każdym wieku i przy każdej okazji ważny temat. 1525 Bardzo mnie martwił absolutny brak koronek, bufek, falbanek itp. ale mama mi wytłumaczyła, że moja jest bardziej elegancka (skromna, długa, biała; mały kołnierzyk; trochę szczypanek na samym dole). Dziś myślę, że miała rację, a ja się uspokoiłam i mogłam zająć się przeżyciem . W prezencie dostałam szczeniaczka:) Jakiś uroczysty obiad zapewne był, ale nie pamiętam.

Nika
01-05-2007, 08:15
1526Poruszyłeś,mirku bardzo ważny temat,ta sprawa bulwersuje mnie od dawna,gdyż w konsumpcyjnym pędzie zatracają się podstawowe wartości.Rodzice i dzieci skupiają swą uwagę głównie na wystawności przyjęcia,stroju i oczekiwaniu na prezenty,a właściwy sens uroczystości komunijnej gubi się po drodze...a szkoda.Dziewczynki wystrojone w suknie przypominające ślubne kreacje oceniają się nawzajem,pysznią kieckami haftowanymi nawet w złote i srebrne kwiaty/widziałam na własne oczy/.Przechwalają się prezentami.Mnie Twoje prezenty wydają się bardzo stosowne do okoliczności,będą pamiątką na całe życie,ale niestety-ludzie czekają na grube koperty...

Ala-ma-50
01-05-2007, 09:50
No tak...grube koperty...tylko skąd je wziąć?

http://img178.imageshack.us/img178/103/kasatd8.png (http://imageshack.us)

Nika
01-05-2007, 10:13
:) moja komunia była bardzo skromna-rodzice,dziadkowie i rodzice chrzestni/bez małzonków,bo z daleka/-obiad,kawa i po przyjęciu.Pamietam zegarek od babci,album i czekoladę od chrzestnego...sukienka krótka,w której chodziłam potem na różne uroczystości,ale z białej koronki,którą mama dostała w paczce z zagranicy.

Basia.
02-05-2007, 20:44
Taki wdzieczny temat a nikt nie pisze o tym. Byc moze rozpoczne dyskusje czy tak naprawde warto miec dzieci i jaka to przyjemnosc.
Mysle,ze warto - zycie malzonkow /dwojga ludzi na dobre i zle / bez "owocu milosci" jest moim zdaniem puste.
Moj znajomy budowlaniec zawsze mowi na ten temat tak - malzonkowie to dwie cegly a dziecko ma te cegly polaczyc. Wg niego im wiecej dzieci mur jest trwalszy.
Sa wprawdzie ludzie bezdzietni z wlasnej woli ale tez znam ludzi bezdzietnych nie z wlasenj winy - coz oni robia, ilu lekarzy zaliczyli by miec dziecko. I co - ten co moze miec czasem nie chce - ten co nie moze - pragnie go.
Jak przewrotna i skomplikowana jest natura ludzka.
Ja mam dwojke dzieci - corka dorosla / 35 lat / syn 20 latek.
I to mnie cieszy, ze mam dzieci.
To moje zdanie.Czekam Waszych opinii.
Pozdrawiam "goraco"
janek
Janku, dzieci nie łączą jeżeli "mur pęka" to narodziny dzieci jego nie skleją i nie wzmocnią, wręcz przeciwnie. Życie małżonków posiadających gromadę dzieci również może być puste.

Malgorzata 50
03-05-2007, 16:06
A ja z uporem maniaka nie daje zadnych "kopert" bo uwazam to za niemoralne .I guzik mnie obchodzi co sobie rodzice delikwenta mysla.Staram sie kupic prezent taki,zeby dziecku sprawil przyjemnosc.Generalnie te wystawne komunie - traca w ogole jakikolwiek sens .Osmiolatek poddany mlynowi ,przygotowan z ciezarem polozonym na stroje i wypszczenie sie przed rodzina -ginie w ogole z pola widzenia ,a do tego przestaje kompletnie rozumiec po co to wszystko.Nic dziwnego ,ze jedyne co rozumie, to prezenty.Ale to jest wlasnie polski katolicyzm ,powierzchowny i obrzedowy.
Dla tego gdyby kosciol byl madry to po pierwsze komunia bylaby pozniej -tak jak konfirmacja u protestantow czy barmycwa u zydow -kiedy dziecko juz cos kuma .A po drugie robilby cos konkretnego w kierunku ograniczenia tej pompy.

Malgorzata 50
03-05-2007, 16:12
Janku, dzieci nie łączą jeżeli "mur pęka" to narodziny dzieci jego nie skleją i nie wzmocnią, wręcz przeciwnie. Życie małżonków posiadających gromadę dzieci również może być puste.
Po pierwsze,to nie jest watek dzieci ,tylko komunia ,po drugie,Basiu zgadzam sie tradycyjnie z Toba ,posiadanie dzieci moze byc szczesciem ,ale nie jest zadna gwarancja na scementowanie malzenstwa ,czasem bywa wrecz przeciwnie .Bywa tez, ze jest to sklejenie tych symbolicznych cegiel "na sline" wiele malzenstw rozpada sie po wyfrunieciu dzieci z domu ,bo okazuje sie ze dom trzymal sie jakos kupy tylko i wylacznie z powodu wspolnej obslugi potomstwa - po jego odejsciu zostaje wielkie NIC

Kundzia
04-05-2007, 13:06
Moja komunia była dosyć skromna.Po komunii ksiądz zaprosił dzieci do salki katechetycznej,dostaliśmy po pajdzie wspaniałego ciasta drożdżowego i po kubku kakaa.to była uczta.W domu zwykły niedzielny obiad i po święcie.Chrzestna nie przyszła,pod kościołem dała mi 30 zł.na "na buty".Za to od chrzestnego dostałam zegarek,torbę orzechów i słój wspaniałego miodu i co najważniejsze zbiór bajek braci Grimm.Po południu już musiałam paść krowy.Moje dzieci też nie dostawały wyszukanych prezentów,ale to co akurat było na"topie",rowery,zegarki,deskorolki czy rolki,i oczywiście książki o tematyce religijnej,kopert nie było prawie wcale,ale i przyjęć nie robiłam żadnych,rodzice,dziadkowie/ale tylko z mojej strony-teściowa nie uznaje wnuków/chrzestni i najbliższa sąsiadka-jako szczególny gość honorowy-/tak lubiła moje córy,że to ona wybierała i fundowała sukienkę/.
Wczoraj byłam na komunii syna moich przyjaciół.Też rodzina "nienowoczesna"dzieciak nie dostał żadnych specjalnych prezentów,za to całą masę książek,religijnych i innych.Był nimi zachwycony,nic go nie obchodziło tylko siedział i czytał i co chwilę wpadał...dzieląc się tym co nowego i ciekawego znalazł, a coś tam co dostał w kopertach dał starszej siostrze.

Angel
25-04-2008, 00:39
Gdyby spojrzeć na inne narody np. na zachód europy do holandii zauważyłem że tam ludzie nie przywiązują wagi do prezentów potrafią się cieszyć z małych drobiazgów, teraz sobie wyobraźcie jak ktos ma kilku chrześników i to w jednym czasie a teraz wyobraźcie sobie ze każdemu mam dać po komputerze albo z 500 lub 700zł w kopercie nie mam zamiaru się zaciągać w kredyty żeby nabić kasę rodzicom niech sie gniewają pokazują fochy nie mam na czole napisane bank i nikomu nie polecam robienie drogich prezentów w końcu nie ja jestem ojcem żeby zadowolić dziecko jestem przeciwnikiem bogatych prezentów sam nigdy nie dostawałem takich i nie mam zamiaru obdarowywać innych którzy nie potrafią docenić samej uroczystości a jedynie patrzą na prezenty

grazyna
25-04-2008, 12:15
Na swoją Pierwsza Komunię Świętą dostałam od babci 1 kg. cukierków "raczków" , bo wcześniej babcia zapytała z czego bym sie najwięcej ucieszyła na prezent od niej. Ojciec Chrzestny dał mi 50 zł. na zegarek, natychmiast pobiegłam na druga stronę ulicy i poprosiłam sprzedawczynię, aby poszukała zegarka za taką cenę , ta zapakowała mi malutki posrebrzany zegarek. Byłam zachwycona prezentami. Cukierki zjadłam , podzieliwszy się z bratem. Po przyjściu z kościoła był świąteczny obiad, z gości był jedynie chrzestny, sam przyszedł bez rodziny na chwilkę , po obiedzie pozmywano i...wystarczy. Sukienkę miałam skromną , krótką z bolerkiem ,szytą przez sympatyczną i ogromną kobietę. Nosiłam ją tak długo, dopóki z niej nie wyrosłam. Jeśli chodzi o lekturę komunijną, to rozczytywałam sie w książeczkach, które sama wypożyczałam z bibliotek, ulubioną taką pozycją była książka o św. Krystynie, jakaż byłam nią zauroczona, piekły oczy , bo okulary mi nie dawały możliwości dokładnego czytania (słabo dobrane wtedy) , ale przeczytałam ją z 5 razy. Nie mogłam wtenczas zrozumieć tego, że nie zabiła ona nigdy w swoim życiu żadnego nawet owada.. zastanawiałam sie wówczas jak to jest możliwe... Polecam dla dzieciaków.
Synowi musiałam wyprawić troszkę większa imprezę, był obiad, tort, trochę gości , mnóstwo zmęczenia i na zawsze zapamiętałam atmosferę w kościele, była niezwykle poruszająca i piękna , dzieciaki śpiewały jak aniołki.....byłam wzruszona do głębi.

Anilah
13-05-2008, 22:15
Ja z komunii zupełnie nic nie pamiętam..prezentów nie dostałam ...bida niestety panowała w rodzinie...ale za to pamiętam moją piękną białą suknię...DŁUGĄ...(co z tego, że po siostrze)...i jego.... mojego ukochanego z II A który wreszcie mnie...dzięki tej sukni zauważył.
Przyziemne co?
Uważam,że bardzo romantyczne i wcale nie przyziemne

Anilah
13-05-2008, 22:20
A ja z uporem maniaka nie daje zadnych "kopert" bo uwazam to za niemoralne .I guzik mnie obchodzi co sobie rodzice delikwenta mysla.Staram sie kupic prezent taki,zeby dziecku sprawil przyjemnosc.Generalnie te wystawne komunie - traca w ogole jakikolwiek sens .Osmiolatek poddany mlynowi ,przygotowan z ciezarem polozonym na stroje i wypszczenie sie przed rodzina -ginie w ogole z pola widzenia ,a do tego przestaje kompletnie rozumiec po co to wszystko.Nic dziwnego ,ze jedyne co rozumie, to prezenty.Ale to jest wlasnie polski katolicyzm ,powierzchowny i obrzedowy.
Dla tego gdyby kosciol byl madry to po pierwsze komunia bylaby pozniej -tak jak konfirmacja u protestantow czy barmycwa u zydow -kiedy dziecko juz cos kuma .A po drugie robilby cos konkretnego w kierunku ograniczenia tej pompy.
Uważam ,ze takie decyzje jak komunia i chrzest powinien podejmować dorosły człowiek. Dla dzieci to tylko impreza z gośćmi i prezentami.Co do reszty to niewiele z tego rozumieją.

Malgorzata 50
13-05-2008, 22:29
To też jest to bzdura -komunię powinno się przyjmowac swiadomie .A jeśli już w wieku lat 8 to warto to byc otoczonym mądrymi dorosłymi od rodziców poczawszy a na księdzu skończywszy ,a z tym bywa rózniście niestety...Komunia-wesele jest dla mnie zaprzeczeniem idei komunii.A najtragiczniejsze jest to ,że nawet jeśli rodzice są mądrzy ,ksiądz czy katechetka też to i tak padają na polu komercji pod cisnieniem otaczającego swiata i "święte" dziecko skromnie przodziane i obdarowane zamiast przezywac duchowe wzloty czuje się jak porzucona sierota.Powiem Wam ,że jest to trynd ogolnoswiatowy niestety obserwowalam barmitzwe obchodzoną w Zydowskiej rodzinie -kalsa śrenia -w Stanach ..o ktorej pisalam wyżej z uznaniem-wycofuję sie z tego, dokładnie ten sam cyrk

Jadzia P.
13-05-2008, 22:58
Nasza nowa pani minister edukacji ma zamiar od przyszłego roku posłać do szkoły dzieci w wieku 6 lat, a więc do komuni będą przystępować w wieku 7 lat. Według mnie to istna paranoja. Mój wnuk według niej od przyszłego roku ma być uczniem, a ja sobie tego nie mogę wyobrazić.Jak to dziecko wysiedzi spokojnie 45 minut na lekcji, kiedy on 5 minut nie posiedzi w jednym miejscu. Przecież dawniej była najpierw zerówka, tam stopniowo dziecko było przygotowywane do edukacji. I komu to przeszkadzało ????

Malgorzata 50
13-05-2008, 23:08
Na calym swiecie dzieci zczynają edukację szkolną w wieku 5-6 lat .Więc to nie żadne halo .Kto powiedzial ,że mają iść do komunii w 2-giej klasie ,a nie moga w 3??? Tyle ze na calym swiecie nikt tych maluchow nie sadza w ławkach.Ciekawe czy razem z koncepcją dorównania krajom lepiej od nas rozwiniętym przez wydlużenie okresu edukacji szklonej pomyslano o czyms tak malo istotnym jak metodyka tej edukacji:rolleyes:

Koteczek i Myszka
14-05-2008, 01:54
Moja komunia byla bardzo skromna bylo nas 7 osob w malym wiejskim kosciolku.Sukienka dluga biala na prezent dostalam figurke plastikowa i jakies czekoladki byl tylko uroczysty obiad. Natomiast komunie moich trzech corekorganizowalam u siebie w domu nowo-wybudowanym i byly bardzo skromne. Wszystkie dzieci byly ubrane w tzw. habity z bialego materialu. Na prezenty moje dzieci dostawaly biblie i slodycze i bardzo sie cieszyly. Bylo to dla nich przezycie bo nigdy nie uczylam dzieci zeby brac tylko dawac.A dzis to jest wielki problem co dac bo jak za malo to sie obraza. Ja mam chrzesniakow i na komunie dalam im biblie w pieknym wydaniu i slodycze czy byli zadowoleni ? nie wiem. Ale moj chrzestny syn jedyny pamieta o moich imieninach i swietach zawsze mi wysyla piekna kartke z zyczeniami poniewaz ja mieszkam w USA .I ja o nim tez pamietam.

renet
15-05-2008, 20:17
Według mnie to jest straszne, zabierają dzieciom dzieciństwo, szkoda mi tych maluchow bo zamiast się bawic to muszą się uczyc.

Alsko
15-05-2008, 20:27
to nie powinno i nie musi być straszne! Uczyć bawiąc. Bawiąc uczyć :D

Andreas
17-05-2008, 18:37
Preferuję średniej grubości kopertę dla mojego wnuka na
I komunię.

tadeusz50
17-05-2008, 20:40
Andreas
Średniej grubości koperta to określenie względne, bo i grubość i wielkość nominałów, wchodzi w grę. Dochodzi teraz do poranoi jeden przed drugim chce być lepszy. To nic, że póżniej wielu będzie przez lata spłacać kredyty. Polskie zastaw się a postaw się. Gdzie jest miłość do tego dziecka?

tadeusz50
18-05-2008, 13:01
Właśnie przed chwilą na TVN-24 usłyszałem i zobaczyłem czym dziecko do I-szej Komunii jest podwożone pod kościół. Otóż wynajętą limuzyną Linkolnem. Czy tych rodzićów już Bóg pozbawił całkiem rozumu. Oni całkiem zidiocieli, pieniądze widać są ale pozostałych rzeczy brak. Niedługo będzie śmigłowiec??

halinka1945
04-08-2008, 11:59
Ja w tym roku dałam wnuczkom pakiet: mydełko i rękawiczki.
Nie pocałowały mnie nawet. I co o tym myślicie? Co za niewdzięczność!!!http://www.emotka.net/emots/h/placz_1.gif

Mar-Basia
04-08-2008, 13:24
Właśnie przed chwilą na TVN-24 usłyszałem i zobaczyłem czym dziecko do I-szej Komunii jest podwożone pod kościół. Otóż wynajętą limuzyną Linkolnem. Czy tych rodzićów już Bóg pozbawił całkiem rozumu. Oni całkiem zidiocieli, pieniądze widać są ale pozostałych rzeczy brak. Niedługo będzie śmigłowiec??

Tadziu, nie smiglowiec, tylko odrzutowiec!!!!!!! Zarty na bok. Pamietam moja I-sza komunie, bylam u siostr pod Warszawa. Z takich czy innych powodow rodzice nie pomysleli o wystrzalowej sukience i calej reszcie. Kochane siostrzyczki z milosierdzia skombinowaly mi jakas sukienczyne (wcale,wcale), uplotlysmy wianek z polnych rumiankow i czylam sie jak ksiezniczka. Ale to byly dawne czasy, komunia byla dla ducha a nie dla oka.;)

Konto usunięte
04-08-2008, 13:30
Ja w tym roku dałam wnuczkom pakiet: mydełko i rękawiczki.
Nie pocałowały mnie nawet. I co o tym myślicie? Co za niewdzięczność!!!http://www.emotka.net/emots/h/placz_1.gif
Trzeba było dołożyć paczkę gumy (niekoniecznie)do żucia... to byłby niezły wypas....
Może po rękach by całowały...

tadeusz50
04-08-2008, 15:08
Czy mi sie na oczy rzuciło.
Mamy sierpień a nie maj i nie czas rozprawiac o prezentach komunijnych. Prędzej o gwiazdce lub mikołajkach.

zosinek
21-04-2010, 10:45
Czy mi sie na oczy rzuciło.
Mamy sierpień a nie maj i nie czas rozprawiac o prezentach komunijnych. Prędzej o gwiazdce lub mikołajkach.

Jednak przyjdzie maj.Moja wnuczka na stałe przebywająca w USA w tym maju Polsce u mnie będzie przyjmowała pierwszą komunię.Chcemy kupić jej laptopa ale czy kupiony tutaj będzie odpowiedni do używania w USA? Bardzo proszę o zdanie na ten temat.

Malwina
21-04-2010, 13:34
Moja córka mieszkająca w Irlandii kupowała w Polsce a używała w Irlandii...cos tam dokupowała, ale nie powiem Ci teraz....narazie jej nie ma więc nie mogę Ci podac szczegółów.

tadeusz50
21-04-2010, 13:43
Jednak przyjdzie maj.Moja wnuczka na stałe przebywająca w USA w tym maju Polsce u mnie będzie przyjmowała pierwszą komunię.Chcemy kupić jej laptopa ale czy kupiony tutaj będzie odpowiedni do używania w USA? Bardzo proszę o zdanie na ten temat.
Zastanawiam się czemu zostałem zacytowany. Ale to mniej ważne. W USA jest w sieci (w gniazdkach) inne napięcie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sie%C4%87_niskiego_napi%C4%99cia
Przeróbki w nowym sprzęcie pozbawiają gwarancji i są pewnie kosztowne. Daj kasę i po kłopocie. Zaznacz na co. Może i laptopy tam są tańsze.

jasinek123
21-04-2010, 15:05
Wtym roku tez jesteśmy zaproszeni z Żoną na uroczystości
komunijne w polskie Beskidy troche baliśmy się
czy sprostamy oczekiwaniom
okazało się że nie jest tak zle Rodzice nic od nas nie
oczekują a tym bardziej pieniędzy!

hania.m
21-04-2010, 15:53
Dla mnie dobry temat. Moja młodsza wnuczka przystępuje do Kom.Św. Zastanawiam się od dawna co powinni teraz dziadkowie dać w prezencie?
nie jestem zbytnio za dawaniem ''kasy'' w kopercie.

tadeusz50
21-04-2010, 16:05
Dla mnie dobry temat. Moja młodsza wnuczka przystępuje do Kom.Św. Zastanawiam się od dawna co powinni teraz dziadkowie dać w prezencie?
nie jestem zbytnio za dawaniem ''kasy'' w kopercie.
Może i masz rację, ale co zrobić jak "komunijny/a" dostaje np trzy rowery, pięć zegarków, i inne powtarzające się prezenty. Trudno teraz wymienić co jest na topie.
Może to dziwne ale w gronie znajomych syna i synowej utarł się zwyczaj zbierania kasy na imprezach typu urodziny, imienny (ustalona jednakowa kwota) i obdarowany kupuje jedna większą rzecz a nie powtarzające się prezenty. No i odpada sprawa dopasowania prezentu do gustu obdarowanego.

hania.m
21-04-2010, 18:31
No tak masz rację bo gdy kupi się prezent, to może się on powtórzyć.... jednak jest to problem.
Dla mnie prezent to pamiątka, a pieniądze... to nie wiadomo co rodzice dziecka zdecydują.
Będę się zastanawiała dalej...

jasinek123
21-04-2010, 18:38
[QUOTE=hania48]No tak masz rację bo gdy kupi się prezent, to może się on powtórzyć.... jednak jest to problem.
Dla mnie prezent to pamiątka, a pieniądze... to nie wiadomo co rodzice dziecka zdecydują.
Będę się zastanawiała dalej...[/QU


No właśnie jaki prezent
kupiliśmy -Gitare klasyczną - nie wiem czy mądry
prezent ale myślimy że nie rzuci w kąt

Scarlett
21-04-2010, 18:43
A nie lepiej uzgodnić to z rodzicami dziecka?
Oni chyba najlepiej wiedzą:D

tadeusz50
21-04-2010, 18:46
Jasinek o ile ma słuch muzyczny, gra na instrumentach -gitarze- i robi to z ochotą.
ps lat temu dziesięć wnuczka dostała trzy radia

Kasandra1
22-04-2010, 09:05
Teraz mamy sezon Komuni świętej. Czy to będą uroczyste dni, to w dużej mierze zależy od rodziców.
Dzieci do I Komuni świętej, powinni ubrani być w strojach liturgicznych, wszystkie dziewczynki jednakowo myśle, że to jest najlepsze rozwiązanie.
Wtedy, nie ma " pokazu mody" wśród dzieci.
Ile razy zdarzało sie, że dzieci z biedniejszych rodzin, były skrępowane i zasmucone, bo miały "gorszy" ubiór pierwszokomunijny.
Dziś w wielu parafiach w Polsce wprowadzone są szaty liturgiczne do I Komuni Sw. i bardzo dobrze, przynajmniej nie ma rewalizacji wśród dzieciaków.

Co do prezentów, to też trudno coś pożytecznego dziecku kupić, nieraz taka Komunia świeta, jest tak wygórowana, bo dzieci życzą sobie, koputery, to już pomalu niemodne, chcą coś wiecej i lepszego.
Za pare lat bedzie się kupować dziecku samochód,
Totalna bzdura.

Fiona
22-04-2010, 09:22
miałam ten sam problem 2 lata temu,kiedy moja wnuczka szła do komunii,nie miałam żadnego pomysłu ,zwłaszcza że to jedyna w rodzinie i niczego jej nie brakowało., próbowałam podpytywać i rodziców i samą zainteresowaną ale wszystko na nic.W końcu wymyśliłam ,że dam do jubilera moją złotą biżuterię ,i on przerobił to na medalik (wisiorek) identyczny z moim który dostałam od (wtedy już ciężko chorego )męża.Z dedykacją od nas dziadków.Wprawdzie nie nosi go na co dzień ,ale na każdą uroczystość rodzinną z dumą go zakłada.Pozostałe prezenty komunijne dawno ślad po nich zaginął.A to będzie pamiątka na całe życie ( mam taką nadzieję ).

jasinek123
22-04-2010, 09:22
tadeusz50
gitara kosztowała nas 380 zł
a co z nią zrobi to jej sprawa -wiesz słomiany zapał
przecież nie pójdziemy z pustymi rękami

wankabor
22-04-2010, 10:03
Wspomnijcie proszę, szanowni seniorze wasze -nasze I-sze komunie. Jakie prezenty my -dzieci otrzymywaliśmy. Moja I-sza komunia to rok 194,. a prezent ? napiszę później.

wankabor
22-04-2010, 10:10
Ale jestem roztargniona, aż 2 błędy, więc poprawiam , powinno być "seniorzy" i rok 1942. przepraszam

tadeusz50
22-04-2010, 10:38
Ale jestem roztargniona, aż 2 błędy, więc poprawiam , powinno być "seniorzy" i rok 1942. przepraszam
Za co przepraszasz Wandziu. Rok może chciałaś ukryć a drobna literówka każdemu się zdarza. Co do prezentu, hmm trudno porównywać czas wojny i okupacji z czasami pokoju. Cieszyłaś się być może z lizaka bo to była wtedy wspaniała rzecz. Ja dostałem zegarek radziecki. Służył ponad dziesięć lat aż do czasu gdy zostałem wrzucony do wody z tym zegarkiem.
Obecnie to podobno bywają modne guady jako prezent komunijny. Zastanawiam się jednak kto głupszy ten co daje taki prezent dziecku nieświadomemu niebezpieczeństwa, czy też rodzicom, że pozwalają na takie prezenty.

basialwica
22-04-2010, 10:51
Kochani, czytam i czytam i mnie złość bierze. Zapożyczamy się, aby zabłysnąć przed rodziną i znajomymi. Dzieciaki czekaja tylko na prezenty a nie przeżywaja dnia Komuni jako święta.
A może niech wejdzie w zwyczaj, że dziadkowie kupuja mieszkanie a chrzestni- samochód. Wszystcy bedą szczęśliwi,
a my bedziemy jeść chleb ze smalcem lub dżemem.
Żałosne jest to, że wszyscy prześcigują się w dawaniu coraz to droższych prezentów. Komunia mnie czeka za dwa lata. Już dzisiaj wiem, że nie bedzie mnie stać na jakieś szaleństwo. Ale jako babcia podaruje mojej wnusi złoty łańcuszek z wizerunkiem Matki Boskiej z błogosławieństwem na całe życie.

krystynacz46
22-04-2010, 12:16
Witam.
W maju też moja Wnusia przystępuje do Komunii św.dostanie tak samo jak wcześniej Wnusiu łańcuszek .
Pamiątka i o to chodzi ,skromnie ,przyjęcie też skromne w domu z uroczystym obiadem .Dzieci będą miały jednakowe stroje i to mnie cieszy ,mam nadzieje ,że wszystko się uda ( ale trochę osobiście przeżywam ).

Malwina
22-04-2010, 13:51
Jak dobrze, ze ktoś mądry pomyśli o albach i dzieci idą jednakowo ubrane....to wielki dzien dla Ducha powinien być...tymczasem?..głowa boli.....

hania.m
22-04-2010, 17:38
Moja wnuczka też będzie w albie (decyzja rodziców) a ja mam też łańcuszek i biblię dla dzieci dla niej i chyba będą pieniądze z czym niezbyt ja się zgadzam, ale mąż tak uważa. Przyjęcie w lokalu.

hania.m
22-04-2010, 17:42
basialwica ma rację. Ja też tak uważam, ale to nasze dzieci decydują, a my możemy sobie tylko pogadać.

zosinek
23-04-2010, 09:55
Przeczytałam wszystki post i zadecydowałam. Jeśli mi sie uda prrerobię swoje złoto na medalik z wizerunkiem Matki Boskiej albo taki kupię.Postaram sie o dedykację.Laptop wspólnie kupują chrześni.Ubiór to alba dla wszystkich jednakowa.Chłopców od dziewczynek rózni tylko kolor obszycia a dziewczynki mają dodatkowo takie małe szyte torebeczki.Płaciliśmy za to dziewczynki 110 zł a chłopcy 100zł.
Przyjęcie będzie i skromne i u mnie w domu bo dla mnie także ważne jest jej przeżycie duchowe i spotkanie z rodziną w Polsce.Bardzo dziękuję wszystkim za podpowiedzi jak już przekonałam sie nie raz na pomoc koleżeństwa w" seniorku" zawsze mogę polegać.

tadeusz50
23-04-2010, 11:28
W prezentach komunijnych i innych jednak dobrze jest porozumieć się z innymi gośćmi. Możliwe wyeliminowanie wielokrotności prezentów.

Grażynka4
18-03-2013, 12:19
Nie ma się czym przejmować. Nie popełniłeś żadnego błędu. Raczej zrobili go rodzice tego dziecka przy jego wychowaniu. Oni sami zachowali się niestosownie. W I Komunii Świętej nie chodzi o prezenty. Gwoździem programu jest sakrament. Jako matka chrzestna podarowałam swojej chrześnicy komplet komunijny "Opowieści Biblijne Starego http://sklep.promyczek.pl/index.php?products=product&prod_id=167 i Nowego Testamentu" http://sklep.promyczek.pl/index.php?products=product&prod_id=156.

bogdanaster
01-04-2013, 22:13
Cieszy mnie to, że zdecydowana większość Seniorów uważa drogie prezenty komunijne za niewskazane. Ale są niestety i tacy seniorzy, którzy uważają kupienie np. quada za normalkę. I to są seniorzy z naszego KSC! Kiedyś zabrałem głos w tej sprawie i taki jeden senior bardzo się na mnie oburzył. Uważam, że drogie prezenty robią więcej szkody niż pożytku. Powinno kłaść się nacisk na sprawy i przeżycia duchowe, na wyciszenie i godne przygotowanie, a nie na zaspokajanie drogich zachcianek.

ansty
06-04-2013, 10:53
Podzielam w pełni zdanie Bogdanaster!!! Moja wnusia idzie w maju do 1-szej Komunii i mam ten sam dylemat - co dać? a może dołożę się do puli rodziców i kupią oni coś sensownego??? Pozdrawiam!

ansty
06-04-2013, 10:56
Oj przypomniał mi się nasz kolega klubowy TADEUSZ 50 - jego post powyżej - tak szybko zapomina się nieobecnych wśród nas!!!

51409

Bertold
06-04-2013, 11:20
Pozdrawiam Wszystkie Babcie. Jesteście kochane, chcecie dać wnukom z okazji komunii, wszystko co najbogatsze materialnie. Czy tym nie przesłaniacie rzeczywistego celu przystępowania po raz pierwszy do tego sakramentu? Pomyślcie chociaż odrobinkę i wspomnijcie jakie były Wasze Babcie w takich okolicznościach. Skarby możecie dać wnukom dużo wcześniej lub dużo później...... Bardzo proszę, zadbajcie o rozwój duchowy, Waszych Wnuków ......................... dajcie w tym dniu, swoim wnuczętom, coś bardzo symbolicznego, niekomercyjnego, o znikomej wartości materialnej ale świadczącego o Waszej Wielkiej Miłości do ................. tu sobie same odpowiedzcie. Pozytywnych przemyśleń ..... życzę.

Kasandra1
06-04-2013, 12:01
Pozdrawiam Wszystkie Babcie. Jesteście kochane, chcecie dać wnukom z okazji komunii, wszystko co najbogatsze materialnie. Czy tym nie przesłaniacie rzeczywistego celu przystępowania po raz pierwszy do tego sakramentu? Pomyślcie chociaż odrobinkę i wspomnijcie jakie były Wasze Babcie w takich okolicznościach. Skarby możecie dać wnukom dużo wcześniej lub dużo później...... Bardzo proszę, zadbajcie o rozwój duchowy, Waszych Wnuków ......................... dajcie w tym dniu, swoim wnuczętom, coś bardzo symbolicznego, niekomercyjnego, o znikomej wartości materialnej ale świadczącego o Waszej Wielkiej Miłości do ................. tu sobie same odpowiedzcie. Pozytywnych przemyśleń ..... życzę.

Tu się z Tobą zgadzam, komunia św. jak sama nazwa mówi jest to duchowy sakrament. to jest najważniejsze.
Prezent dla dziecka trzeba dać, ale nie przsadzać, skromny w miarę możliwości dla każdego portfela.
U mnie jutro idzie do I Komuni św. wnuczka, nie wiele jej kupiłam, złożyłam się na rower i zapłaciłam razem z córką na ubiór do Komuni św. Myślę i jestem przekonana, że to starczy.

Hela1056
07-04-2013, 07:50
Moja wnuczka pójdzie do komunii w przyszłym roku.Dlatego już
śledzę ten wątek,żeby zobaczyć co tez rodzice i opiekunowie dają
dzieciom z okazji tego swięta.Odezwijcie się proszę - jak było.

ansty
21-04-2013, 13:29
Moja wnuczka Agatka przystępuje w Maju do Komunii Św. jako niespełna 8 latka / wysłana do szkoły nie mając jeszcze 6 lat/- kupiłam już prezent - nie będę oryginalna, a wręcz "staroświecka" ale dam jej złoty łańcuszek z pięknym krzyżykiem - to będzie pamiątka na całe życie /o ile go nie zgubi haha/.Na dodatek kupiłam mały zegareczek na białym paseczku, w bielutkim etui - plus kartka pamiątkowa i wystarczy.

baburka
21-05-2013, 21:05
Przeznaczyłam na rodzinnego komunistę 500 zł. Czy mieści się to w przyjętych granicach? Gdybym się spięła, mogę dorzucić 200. Proszę o szczere wypowiedzi, bez poklepywania po łopatkach ;)

baburka
21-05-2013, 21:13
Bardzo proszę, zadbajcie o rozwój duchowy, Waszych Wnuków ......................... dajcie w tym dniu, swoim wnuczętom, coś bardzo symbolicznego, niekomercyjnego, o znikomej wartości materialnej ale świadczącego o Waszej Wielkiej Miłości do ................. tu sobie same odpowiedzcie.
Z tegorocznym komunistą i jego 3 lata młodszą siostra spędzam dużo czasu; obsługuję wszelkie choroby i ferie, a jeśli te się akurat nie zdarzają, zapraszam wnuki do siebie weekend. Młode spędzają ze mną przeważnie 1 dzień, z nieodzownym spankiem. Myślę, że w naturalny sposób, bez planu i szczególnych zabiegów, realizujemy wartościowy program wychowania w miłości małego człowieka.

ansty
24-05-2013, 14:50
Już po Komunii, Agatka zadowolona, pogoda dopisała i goście też. Prezenty przeważnie pieniężne, w granicach właśnie 500 zł, kilka prez.rzeczowych-np.łyżworolki- mam nadzieję że nóg nie połamie. Ogólnie było fajnie i miło. Teraz "biały tydzień", a pogoda pod azorkiem. Zimno,deszczowo. Pozdrawiam!

baburka
24-05-2013, 19:37
Prezenty przeważnie pieniężne, w granicach właśnie 500 zł
... czyli mam wyczucie ;) Oby tylko nie było za skromnie jak na babcię.

Bertold
10-06-2013, 13:26
Z tegorocznym komunistą i jego 3 lata młodszą siostra spędzam dużo czasu; obsługuję wszelkie choroby i ferie, a jeśli te się akurat nie zdarzają, zapraszam wnuki do siebie weekend. Młode spędzają ze mną przeważnie 1 dzień, z nieodzownym spankiem. Myślę, że w naturalny sposób, bez planu i szczególnych zabiegów, realizujemy wartościowy program wychowania w miłości małego człowieka.

I bardzo dobrze, tylko dlaczego ten wartościowy program wychowania w miłości małego człowieka, wiązać z dużymi wartościami materialnymi (jak na małego człowieka), w dniu wprowadzania w arkana wiary przodków, wiary w Boga. Czy to jest zgodne z duchem kościoła głoszonym przez Nowego Biskupa Rzymu? ...................

baburka
10-06-2013, 16:16
Na temat ducha Kościoła mam wyrobione zdanie. Nie chciałam jednak wypaść na babcię skąpiradło. Było, minęło... Do następnej okazji:)

Mar-Basia
10-06-2013, 17:33
Przeznaczyłam na rodzinnego komunistę 500 zł. Czy mieści się to w przyjętych granicach? Gdybym się spięła, mogę dorzucić 200. Proszę o szczere wypowiedzi, bez poklepywania po łopatkach ;)

Ufff....bede szczera i nie bede klepac w lopatke. Nie bardzo przypadaja mi do gustu skladanki komunijne.
Mala, ladnie ilustrowana ksiazeczka , jakis symboliczy drobiazg, bilet na dobry spektakl dzieciecy, ciekawa muzyka na CD czy interesujace DVD, powinny wystarczyc. W koncu komunia jest sakramentem religijnym a nie swietem "wyscigow" w prezentach.:confused:

Uka
10-06-2013, 19:19
Basiu - masz całkowitą rację,popieram ale niestety realia są inne .:mad:

cha_ga
13-06-2013, 18:53
Realia sa zupełnie inne...ty podarujesz chocby najpiekniejszy film na DVD lub CD ze wspaniała muzyka, a dziecko bedzie rozczarowane czego nie bedzie umiało ukryc, rodzice oburzeni twoim skapstwem a dalsza rodzina bedzie miała o czym mówic przez najblizszy miesiąc...hi,hi...tez bym chciała aby było inaczej, skromniej przede wszystkim...sama niedawno widziałam przyjecie organizowane w najdrozszej restauracji, gdzie sztab kelnerów czekał na gości a dziewczynka podjechała limuzyna...

wankabor
13-06-2013, 20:30
Realia sa zupełnie inne.. dziecko bedzie rozczarowane, rodzice oburzeni twoim skapstwem a dalsza rodzina bedzie miała o czym mówic przez najblizszy miesiąc.....tez bym chciała aby było inaczej, skromniej przede wszystkim....

Czytając posty na tym wątku, chyba samowolnie napłynęły mi wspomnienia mojej pierwszej komunii. Był to rok 1943. Wojna.
Skromna sukienczyna, uszyta nie przez krawcową lecz ręcznie przez moją babcię.Jak umiała, tak uszyła. Na głowie miałam wianek z kwiatów zebranych na łące. Nie było gości ani prezentów tylko przed kościołem ustawione były stoły , a na nich poczęstunek dla dzieci po zakończonej mszy. Poczęstunek to kubek mlecznej kawy i pajdka białego pieczywa. Byliśmy bardzo głodni, bo do komunii przystępowało się na czczo. Chyba już nikt nie zaakceptowałby jeszcze bardziej skromnie?:(

Uka
13-06-2013, 20:51
Wankabor - rozmarzyłam się czytając Twoją historię...
Skromna sukienka uszyta przez babcię, wianek z polnych kwiatów,skromny poczęstunek... dla mnie to piękne :)
Łezka w oku się kręci ...

Mar-Basia
13-06-2013, 21:02
Uka, Wando - mnie tez wrocily wspomnienia...bylo skromnie, bez pokazowki. Widac,ze tamte czasy minely lub przeminely z wiatrem.

To co czytam - otwiera mi scyzoryk w kieszeni. Dziadkowie nie maja na jedzenie, pokrycie rachunkow za swiatlo...i zapozyczaja sie dla paroletniego gnojka, ktory kreci nosem jak mu present nie pasuje. Wcale sie nie dziwie, ze takie "cuda" wyrastaja na spoleczenstwo smierdzacych leni i brakorobow, myslacych, ze wszystko im sie nalezy.

Podobno glupich nie sieja, sami sie rodza.:mad:

jadwinia
26-11-2013, 22:00
Czasem od noszę wrażenie że tym rodzicom nieraz bardziej zależy na tych prezentach niż dzieciakom. Sama kupiłam wnuczce elegancką pamiątkę, z takich jak na tej stronie: http://www.crystalcity.pl/produkty/pamiatki_religijne i dałam kopertę, ale skromną, żeby mogła sobie kupić to na co ma ochotę ;)

chapeau
09-01-2014, 20:32
A mi brakuję dawnych czasów kiedy zegarek lub rower były szczytem marzeń

Baisa
05-08-2016, 08:09
Myślę,ze najbezpieczniejszym prezentem są pieniądze. Niech rodzice kupią dziecku to co będzie dla niego najlepsze. Ewentualnie mozecie się zapytać o opinię. Co chcieliby abyście kupili.

Jesli chcecie podarować dziecku jeszcze jakaś pamiątkę to proponuję zamowić taki kubeczek:
http://www.megakoszulki.pl/kubki-z-wlasnym-nadrukiem-grafika

Na stronie jest możliwosć zamówienia takiego spersonalizowanego kubeczka.

paruzel
26-01-2017, 11:10
Z pieniędzmi bym uważała, bo nie jest powiedziane, że trafią do dzieci, lepiej jednak kupić coś materialnego, nawet drobnostkę, a dzieci, jak to dzieci uwielbiają zabawki. Nie jestem zwolenniczką tych obecnych prezentów dronów nie dronów - to nie dla mnie. Chłopaczkowi można kupić taki tor wyścigowy http://www.urwis.pl/pojazdy/tory-wyscigowe, do tego jakieś autka oraz dodatkowo jakiś prezent symboliczny typowy na komunie i powinno być ok.

dioli
29-04-2017, 11:52
To prawda, że dzieciom bardziej zalezy na prezentach.Jeśli o mnie chodzi, podarek był skromny - koperta (raczej oczywiste) i koszulki z własnym nadrukiem na zamówienie (http://www.dzx.pl/pl/).

Arti
29-04-2017, 12:23
Mialam klopot :)
wiec najpierw rozpoznanie zrobilam czy wnuczka ma to co mialam na mysli ...juz miala wiec spytalam, co byloby dobre na jej prezent komunijny.
:) Kolczyki zlote.
To co porzegladalam w punktach ze zlotem nie podobalo mi sie wiec zamowilam

https://lookrecya.com/userdata/gfx/783f9db6526ae3719e76c82941bec4ad.jpg

z 14-karatowego złota wykonane od podstaw ręcznie i ozdobione agatem (jej kamien zodiakalny :) ) każdy.
Masa kolczyków to 1,1 g, a wielkość to 1,2 x 0,6 cm.

euzebia
12-07-2017, 09:40
Dziecko mojej kuzynki to totalny niejadek, ale z pomocą przyszła mi marka tumtum, którą znalazłam na mamissima.pl (https://www.mamissima.pl/tum_tum.html) -dostępne tam zestawy talerzyków, miseczek i kubeczków aż proszą się aby z nich jeść;-). Oprócz tego oczywiście jakiś drobiazg z biżuterii na komunię i sprawa prezentu jest z głowy.