PDA

View Full Version : Kontrowersyjnie - do dyskusji


Scarlett
29-03-2013, 12:56
http://tvnplayer.pl/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33/odcinek-4,S12E04,18585.html
Co się stało z młodzieżą, gdzie szukać przyczyny takiego obrotu sprawy?

SEKS ZABAWY NASTOLATKÓW W kolejnym odcinku „Miasta Kobiet” poruszony został bardzo ważny temat. Rozmowa odbyła się o seksie i zabawach nastolatków. „Słoneczko”, „Kamienna twarz”, czy „Wymiękasz” – to tylko niektóre z takich seks zabaw. Młodzież traktuje je, jako świetną zabawę. Rodzice natomiast są przerażeni. Na czym polegają takie gry oraz jakie mogą być ich skutki, o tym była rozmowa z gośćmi. Został wysłany apel do rodziców, aby rozmawiali ze swoimi dziećmi, a dziadków z wnukami, bo temat jest często zamiatany pod dywan, a to się dzieje!

Scarlett
29-03-2013, 20:44
Jestem Babcią, ale gdybym była młodą mamą, nie napisałabym tego lepiej!



Nie liczcie mi dzieci - pisze "niekatolicka żona" [list]



Czy naprawdę odcięcie kablówki cokolwiek da?
Przeczytałam wywiad z Małgorzatą Terlikowską i chciałabym podzielić się swoją opinią. Wychowałam się w katolickiej rodzinie wielodzietnej. Nie uważam samego faktu posiadania licznego potomstwa za patologię i nie mam zamiaru tego akurat krytykować. Swojej rodziny za patologiczną też nie uważam - nie brakowało niczego (choć się nie przelewało), szkoły pokończyliśmy, mamy już prawie wszyscy swoje rodziny, pracujemy... Jesteśmy przeciętną rodziną, jakich wiele.

Mam męża i jedno dziecko, kolejnych nie planuję, dopóki nie będę miała pewności, że będzie mnie stać na zapewnienie im sensownego bytu. Utrzymanie dzieci kosztuje - nie tylko wyprawka i jedzenie, ale też żłobek, przedszkole... Za wszystko słono się płaci.


Niestety, nie mogłam sobie pozwolić na luksus pozostania w domu i opieki nad dzieckiem, musiałam wrócić do pracy. Ale to i tak mój mąż przejął na siebie główny ciężar utrzymania nas wszystkich. Normalne? Niekoniecznie, ale tak jest.

Za nienormalne uważam stwierdzenie, że dziećmi i domem zajmuje się kobieta. Małgorzata Terlikowska wspomina, że jak mąż sam został z dziećmi w domu, to był horror, wydzwanianie i w ogóle niebo mu się na głowę zwaliło.

Potworne.

Mój Tata radził sobie bez problemu z piątką dzieci, sam - jeśli była taka potrzeba, choć to On był głównym żywicielem rodziny (Mama przestała pracować przy trójce dzieci). Pracę zawsze zostawiał za drzwiami, nigdy nie widzieliśmy, żeby się kłócili czy cokolwiek innego. A przecież o prywatność na 50 m kw. trudno.

Mój mąż też jakoś specjalnie nie narzekał, kiedy wyjechałam na dwudniowe szkolenie. Oboje przeżyli i nie wydzwaniali z każdym problemem. Da się? Oczywiście, że się da...

Ale nie to mnie w rodzinie Terlikowskich przeraża najbardziej. Kobieta wybrała i zaakceptowała taką rolę, jej sprawa.

Przeraża mnie idealna (według nich) bańka, w której zamknęli swoje dzieci. Czy zakłamywanie rzeczywistości może się skończyć dobrze? Udawanie, że nie ma na świecie bólu, rozwodów, antykoncepcji (sic!) i - o zgrozo! - seksu dla przyjemności... Czy naprawdę odcinanie kablówki cokolwiek da? Cenzura obyczajowa?

U mnie w domu był telewizor, było wszystko, co się pojawiało. W mojej publicznej szkole nie było ani słowa o antykoncepcji, o zakładaniu prezerwatywy na banana nie wspomnę, bo tego chyba nigdzie nie ma (co nie zmienia faktu, że jest to wiedza przydatna dla każdego młodego człowieka).

Mimo kontaktu z rodzinami niepełnymi (z różnych powodów) z domu wyniosłam, że "normalność" to jest mama i tata, ale że rodziny, którym się to nie udało, wcale gorsze nie są. Nie miałam i nie mam stada kochanków, nie piję specjalnie dużo, nie palę, nie zażywam narkotyków... I nie chodzę do kościoła.

Tak! Mimo że pochodzę z katolickiej rodziny, wybrałam własną drogę.

Ale to nie znaczy, że moja córka nie dowie się, że spora część naszego społeczeństwa wierzy, w co wierzy, i jeśli będzie chciała, dokona własnego wyboru w przyszłości.

Bo właśnie o to przecież chodzi, prawda?

O pokazanie wzorców, które dziecko w przyszłości samo sobie zmodyfikuje, ale będą się opierały na pewnych uniwersalnych wartościach.

Mnie w domu wpojono, że warto inwestować w siebie. Że to, czego się nauczę, będzie procentować w przyszłości. Że do siebie też trzeba mieć szacunek. Że należy postępować w zgodzie z własnym sumieniem (i przykazaniami) - i tego się trzymam. Nie próbowałam za wszelką cenę dorównać rówieśnikom w piciu/paleniu/imprezowaniu, a jednak nie byłam wyrzutkiem. Nie sprawiły tego zakazy, to była moja decyzja... Ale rodzice ze mną ROZMAWIALI. Nie udawali, że tematu nie ma, tylko tłumaczyli: "nie powinnaś tak robić, ponieważ...", "ja wiem, że to jest teraz modne, ale zastanów się: co dalej?". Buntowałam się, ale tylko dla buntu. Bo wiedziałam, że mają rację.

Pani Terlikowska jeszcze nie rozumie, jak wielką krzywdę wyrządza dzieciom. One się kiedyś zetkną z tym całym "złem", o którym ona nie mówi. Zetkną się i pozostawi to w ich psychice głębokie ślady. Może się zdarzyć, że ktoś te naiwne dzieci wykorzysta, bo nie będą wiedziały, jak się bronić.

Choć może też nie zdarzyć się nic i w takiej magicznej bańce przeżyją całe swoje życie. Sama nie wiem, czy im tego życzyć.

I na koniec mały apel: sama pani Terlikowska przyznaje, jak ważne jest dla niej to, żeby nikt na siłę nie indoktrynował jej dzieci. Że przekazuje im te wzorce, które jako matka uważa za słuszne... Więc proszę o to samo: nie właźcie mi z butami do łóżka, nie grzebcie w życiu, nie liczcie dzieci. Nie indoktrynujcie mi dziecka na siłę.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,13639420,Nie_liczcie_mi_dzieci___pisze__ni ekatolicka_zona_.html#TRNajCzytSST#ixzz2OxYMcots

Scarlett
29-03-2013, 21:17
https://www.facebook.com/notes/andrzej-rodan/doktor-andrzej-rodan-wyk%C5%82ad-dziesi%C4%85ty-na-uczelni-najwy%C5%BCsza-szko%C5%82a-%C5%BCycia-102013/3989506274812
Tekst A. Rodana;
W tym roku Wielkanoc przypada 31 marca i 1 kwietnia i dlatego forma przywitania jest następująca:
- Chrystus zmartwychwstał!
- Prima aprilis!
Jest jeszcze możliwość innego, równie radosnego świątecznego przywitania:
- Chrystus zmartwychwstał!
- Dziękuję za ostrzeżenie!
Ale teraz ad rem:
Jak powstały święta wielkanocne?
Chrześcijanie podpieprzyli wszystkie święta poganom i przejęli jako swoje, ale Wielkanoc ukradli Żydom, których przecież nienawidzą. No cóż w religijnym biznesie nie ma sentymentów. Jak do tego doszło? Posłuchajcie!
Św. Anicet, papież w latach ok. 155 – ok. 166. Wg „Liber Pontificalis" był Syryjczykiem pochodzącym z Emesy; zabronił duchowieństwu noszenia długich włosów. W czasie jego pontyfikatu do Rzymu przybył biskup Smyrny, św. Polikarp; dyskutował on z papieżem o dacie świętowania Wielkanocy, czyli tzw. Paschy, żydowskiego święta.
Słowo Pascha pochodzi m. in. od słowa „omijać, przejść obok". Należy ona do świąt dorocznych. Obchodzona jest 14. Nisan kalendarza żydowskiego księżycowego (Exod. 12,6).
Jest napisane w Biblii że ci, którzy nie mogli wziąć w niej udziału 14. Nisan, przeznaczona była możliwość świętowania jej w drugim miesiącu tego samego 14. dnia, zwanym Ijar (2 Kron. 30,2-3; Num. 9,9-14).
To żydowskie święto należy do tzw. świąt ruchomych, czyli świąt, które niekoniecznie wypadały każdego roku w tym samym dniu. Powody tego były takie, że obchodzenie paschy uzależnione było od czasu żniwa jęczmienia. Było to związane z prawem ofiarowania Panu pierwszego snopa jęczmienia trzeciego dnia po święcie paschy, następnego dnia po pierwszym sabacie ceremonialnym świąt przaśników (Lev. 23,9-15). Dojrzewanie żniw przebiegało różnie, stąd święto to wypadało każdego roku w innym dniu.
Chrześcijanie bez pardonu „przejęli” to święto i nazwali je Wielkanocą, jako dni śmierci i zmartwychwstania Jezusa…

Scarlett
29-03-2013, 22:00
Czy zawszwe świat przewracał się do góry nogami kiedy internet wrze?
NaTemat.pl Wydarzenia "Lubieżny poseł Grodzki" rozchodzi się w internecie. Anna Grodzka zapowiada pozwanie autorów mistyfikacji
"Lubieżny poseł Grodzki" rozchodzi się w internecie. Anna Grodzka zapowiada pozwanie autorów mistyfikacji
Czy posłanka Anna Grodzka obnaża się na erotycznych wideoczatach? Mające to potwierdzać zdjęcia prezentujące łudząco do niej podobną osobę właśnie trafiły do sieci. - To mistyfikacja, będą pozwy - mówi w rozmowie z naTemat liderka Ruchu Palikota.
http://natemat.pl/56133,lubiezny-posel-grodzki-rozchodzi-sie-w-internecie-anna-grodzka-zapowiada-pozwanie-autorow-mistyfikacji

Scarlett
29-03-2013, 22:28
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13641272,Wiezil_w_piwnicy_i_zmuszal_do_pr ostytucji__Ofiara.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
Więził w piwnicy i zmuszał do prostytucji. Ofiarą 46-letniego Austriaka padło co najmniej 20 kobiet

Scarlett
31-03-2013, 08:58
Co to znaczy Wesołego Alleluja? Mniej więcej wszyscy wiemy, ale nie wszyscy i nie zawsze, nawet nie od święta, a zwłaszcza nie od święta, bo wtedy jest najmniej czasu - zastanawiamy się nad sensem słów. No wesołego wiadomo, mamy się radować. Ale czym? Jajkami, żurkiem, mazurkami? Zajączkiem, co kica z prezentami. Oj, dzisiaj to chyba jednak renifery ;) Ależ oczywiście, że mamy cieszyć się przede wszystkim „Allelują” – powiecie, tak mówi porzekadło i tego sobie życzymy, wesołego Alleluja. Tylko co to ta Alleluja? I po co? Daj już spokój wróżko drzewna z tymi kazaniami. My musimy nakryć do Wielkanocnego śniadania. Ładnie się ubrać i ufryzować. Jajko podzielić niczym opłatek między spragnione bliskości serca. Kiedyś się zastanowimy, o co w tym chodzi, może jak zmywarka kończyć będzie świąteczny sezon… Tymczasem myślimy o jedzeniu, liczymy ile wydaliśmy i szykujemy się na lany poniedziałek, przecież po to są święta, prawda?
Tymczasem wesoła, lub nie, zależy gdzie i u kogo, w jakim sercu i jakiej duszy Alleluja siedzi sobie cicho, cichuteńko przycupnięta w kącie naszego domu i nie domaga się świątecznego ciasta, ani najładniejszej pisanki. Prezentu na zajączka, ani dobrego napitku. Jej wystarczy wyrwany z kontekstu dnia mały procent naszego bycia tu i teraz. Zatrzymana myśl na tym, że JEST NADZIEJA.
A kiedy umiera stare, rodzi się coś nowego, i nawet, gdy myślimy, że wszystko stracone, że już nie ma szans na Nowe, że nasze życie dawno już straciło swój sens, a odgrzebywane tylko od święta i tak nas nie bardzo cieszy, to owa „Wesoła Alleluja” mówi, że nadzieja nie umiera nigdy, co więcej, to, co umarłe ma szanse ożyć. Wyjrzyj więc zza świątecznego stołu i UWIERZ….

Niech Was Aniołowie i Dobre Duchy w stronę nadziei na swoich skrzydłach zaniosą!!
Pięknej Wielkanocy

Wróżka drzew
/P.C-Szept/

Siri
01-04-2013, 11:43
http://www.youtube.com/watch?v=c-leBfq90L8

UFO Konferencja

Opublikowano 31 mar 2013
Interesujące wydarzenie zapowiadziano w Stanach Zjednoczonych. Za mniej niż miesiąc, 29 kwietnia 2013 roku ma dojść do konferencji w trakcie, której kilku amerykańskich kongresmenów, będzie świadkami ujawnienia dowodów istnienia pozaziemskiego życia.




Zapowiadane wyjątkowe wydarzenie odbędzie się w Klubie Prasowym w Waszyngtonie a konferencja potrwa pięć dni, czyli skończy się 03 maja 2013. Weźmie w niej udział czterdziestu naukowców i wojskowych, którzy będą zeznawać przez wiele godzin. W konferencji weźmie również udział pięciu byłych członków Kongresu Stanów Zjednoczonych.Głównym tematem konferencji będą rozmowy o ujawnieniu obecności istot pozaziemskich na Ziemi. Mottem konferencji będzie, „Jeżeli Kongres nie zrobi swojej pracy, ludzie będą robić to sami." Wydarzenie będzie transmitowane na żywo w Internecie i tłumaczone symultanicznie w kilku językach.

Siri
01-04-2013, 11:53
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anicet_(papie%C5%BC)


Anicet
Anicetus
Święty Kościoła katolickiego
Papież

Miejsce urodzenia Emesa, Syria (prowincja rzymska)
Data i miejsce śmierci ok. 166
Rzym, Italia
Wyznanie chrześcijaństwo
Kościół rzymskokatolicki
Pontyfikat ok. 155
Wspomnienie 17 kwietnia
Anicet (ur. w Emesie, obecnie Hims, zm. ok. 166) – święty Kościoła katolickiego, papież w latach ok. 155–166[1].

Wg "Liber Pontificalis" był Syryjczykiem pochodzącym z Emesy[1]; zabronił duchowieństwu noszenia długich włosów. W czasie jego pontyfikatu do Rzymu przybył biskup Smyrny, św. Polikarp; dyskutował on z papieżem o dacie świętowania Wielkanocy[2]. Nie uzgodnili oni jednak jednolitej wersji gdyż papież uznał, że musi respektować zwyczaj świętowania w niedziele; mimo to "rozstali się w pokoju"[1].

Siri
01-04-2013, 13:35
… a czego oni od nas chcą?

Jeśli kiedykolwiek wybuchnie pełnowymiarowa wojna atomowa, wpłynie ona w fundamentalny sposób na ludzką cywilizację i integralność środowiska naturalnego. Przy „atomowej zimie” czekać może nas wówczas kryzys w produkcji żywności i głód na masową skalę powiązany ze skażeniem na miarę planetarną. Być może z powodów, których nie jesteśmy jeszcze w stanie zrozumieć nasi goście zdają się odwieść nas od spełnienia się takiego scenariusza.

To, dlaczego nie ujawniają się oni nam w pełni i nie odkrywają swoich prawdziwych zamiarów to kolejne pytanie pozbawione odpowiedzi, ale być może jest to element szerzej zakrojonego planu…






Artykuł ukazał się także w piśmie „Nieznany Świat", 11/ 2011.


http://infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-a-wojsko-konspiracje/1172-zabawy-z-ogniem-ufo-a-bro-jdrowa-rozmowa-z-r-hastngsem-cz-i.html

Stasienko
02-04-2013, 14:45
Siri
Bardzo proszę wszystkie kolejne posty skracać do minimum wymaganego regulaminem forum.
Do kilku zdań na dany temat dołącz i link i będzie ok:)

Scarlett
03-04-2013, 08:31
Od 2 kwietnia w czeskich aptekach można otrzymać na receptę marihuanę, którą lekarze mają przepisywać chorym na stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona i AIDS - odnotowuje "Gazeta Wyborcza".
W 2012 roku pod petycją o legalizację marihuany podpisało się kilkanaście tysięcy Czechów. Politycy przychylili się do ich apelu - i w 2013 roku uchwalili przepisy w tej sprawie. Do końca 2013 roku marihuana będzie sprowadzana do Czech z Holandii (gdzie jest legalna), a od 2014 roku hodować będą ją licencjonowani plantatorzy w Czechach. Przepisy przewidują również, że jeden pacjent będzie mógł wykupić w aptece maksymalnie 5 gramów marihuany miesięcznie.

http://www.wprost.pl/ar/394053/Czechy-marihuane-mozna-juz-kupic-w-aptece/

Siri
03-04-2013, 20:59
http://www.youtube.com/watch?v=mE9NNur0iGE


http://miziaforum.wordpress.com/2013/04/01/2013-rozpoczela-sie-mini-epoka-lodowcowa-pierwsze-sygnaly-2-lata-temu-przypomnienie-tematu/

Scarlett
04-04-2013, 21:12
"Podaruj jeśli możesz, weź jeśli chcesz", czyli zawieszona kawa podbija internet
– Poproszę dwie kawy i do tego jedną zawieszoną – mówisz w kawiarni. Płacisz, a sprzedawca "odkłada" jedną filiżankę dla dowolnej osoby, która może ją kiedyś odebrać za darmo. Polski internet od kilku dni ekscytuje się tą szczytną, bezinteresowną ideą. Czy jest szansa, że uda się ją wcielić w życie?

http://natemat.pl/56773,podaruj-jesli-mozesz-wez-jesli-chcesz-czyli-zawieszona-kawa-podbija-internet-czy-podbije-tez-polskie-kawiarnie

Siri
05-04-2013, 11:23
http://www.youtube.com/watch?v=FoU_jjWFy-s

Światem rządzą dwie organizacje - Watykan i Syjonizm, które są posłuszne rozkazom Lucyfera. Sprawdź, dlaczego nigdy o tym nie usłyszysz w mediach. Przyczyna jest oczywista. Media są w rękach syjonistów. Całość nadzoruje Watykan. Dlatego na temat obu organizacji mamy w mediach martwą ciszę.

Wystarczy nieco się rozejrzeć a dowody ukazują się w całej obfitości.

Kilka linków:

http://www.proroctwa.com/kilka-tajemn...
http://www.zbawienie.com/babilon.htm
http://www.zbawienie.com/babilon2.htm
http://www.zbawienie.com/babilon3.htm
http://www.zbawienie.com/bestia.htm
http://www.zbawienie.com/izrael.htm
http://www.proroctwa.com/Watykan_jest...

Złoto Watykanu
http://www.proroctwa.com/zloto-watyka...
Kategoria
Wiadomości i polityka
Licencja
Standardowa licencja YouTube

Scarlett
05-04-2013, 19:04
Ostatni pocałunek liczy się tak samo jak pierwszy



Pierwszy spacer, pierwszy pocałunek, pierwsze golenie. Te momenty są często małymi lub całkiem dużymi świętami. Jednak jeśli coś się zaczyna, musi się także kiedyś skończyć. Te ostatnie chwile, ostatnie wydarzenia czy ostatnie wykonania codziennych czynności, także wymagają pielęgnacji i uwagi.

Dualna kompozycja ujęć zdjęciowych, zgodna w duchu z nazwą kampanii medialnej „Symmetry” (Symetria), spotu przygotowanego na zlecenie brytyjskiej sieci hospicjów domowych Marie Curie Cancer Care (organizacja założona po wojnie w 1948 roku) porusza struny wrażliwości adresata. Co warte podkreślenia, reklamie daleko do taniej ckliwości - sytuacje zarysowane w spocie są naturalne i bliskie każdemu człowiekowi, który miał i ma swoje kamienie milowe w życiu. Personel Marie Curie Cancer Care cieszy się opinią bardzo czułego i umiejętnie opiekującego się chorymi na nowotwory ludźmi, co potwierdzają m.in. wpisy i podziękowania od rodzin na profilu placówki na portalu Facebook (fakt ten świadczy też o medialności i nowoczesności organizacji, która wykorzystuje kanały społecznościowe w swojej komunikacji z darczyńcami i dziennikarzami). Fragment muzyczny wykorzystany w kampanii został przygotowany specjalnie z myślą o projekcie.


http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2700,ostatni_pocalunek_liczy_sie_tak_samo _jak_pierwszy

Scarlett
05-04-2013, 22:25
Zaklinam Wiosnę, może od środy przyjdzie na dobre :)

http://www.youtube.com/watch?v=V1bFr2SWP1I

jasinek123
05-04-2013, 22:45
Ja dzisiaj znalazłem coś takiego:

Popularny The New York Times w jednym ze swoich artykułów pt. „Czy meduzy odkryły sekret nieśmiertelności?” poinformował, że gatunek Turritopsis dohrnii w trakcie obserwacji zachowywał się w sposób bardzo szczególny, wymykający się dotychczasowym znanym racjonalnym wyjaśnieniom.
Organizm meduzy „wyraźnie nie chciał umrzeć”. To co zaobserwowano było niesamowite: wiek meduzy okazał się cofać, aż do momentu kiedy organizm osiągnął swój najwcześniejszy etap rozwoju, w którym to zaczął swój cykl od nowa (!). Nie bez przyczyny Turritopsis dohrnii nazywa się potocznie „meduzą Benjamina Buttona”, a to ze względu na film w którym główny bohater ze starca przemienia się w młodą osobę (‚Ciekawy przypadek Benjamina Buttona’).
Oczywiście choroba, drapieżnictwo, czy też niekorzystne warunki środowiskowe mogą spowodować przedwczesną śmierć organizmów obdarzonych „nieśmiertelnością”, ale są to wyjątki od teorii, wedle której ich komórki mogą regenerować się w zasadzie wiecznie.
Turritopsis dohrnii to jedyny znany człowiekowi organizm posiadający zdolność całkowitego powrotu do stadium niedojrzałego płciowo po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Teoretycznie taki cykl meduza może powtarzać w nieskończoność, co oznacza, że Turritopsis nutricula jest pierwszym znanym przypadkiem „oswojenia” tajemnicy nieśmiertelności…
Czy Waszym zdaniem naukowcy z czasem będą w stanie odkryć tajemnicę tego mechanizmu i przenieść na ludzi?

Scarlett
05-04-2013, 22:57
Byłoby świetnie, kiedy forum wróciłoby do daty powstania i ludzie piszący, zwracali się do siebie tak jak można znaleźć w archiwum:)

Scarlett
07-04-2013, 09:12
Skandalistki w wieku późnodojrzałym

Krystyna Mazurówna zadziwiła opinię publiczną nie tym, że po siedemdziesiątce odważyła się pokazać publicznie w bikini, ale tym, że śmiała przyznać, że wciąż interesuje ją seks. Plotkarskie portale zawrzały. Podobnie jak wtedy, gdy o swoich miłosnych podbojach, partnerach i kochankach opowiadała Hanna Bakuła. Joanna Szczepkowska wywołała skandal, pokazując nagie pośladki na deskach Teatru Dramatycznego. Nikogo nie obchodziło wtedy, co aktorka chciała przez ten gest wyrazić. Liczyło się jedno – goły tyłek, a to przecież w jej wieku nie wypada.
Maria Czubaszek nie musi już w zasadzie robić nic. Samo jej nazwisko zapewnia atmosferę skandalu, nieważne, czy mówi o Kościele, aborcji, czy bezpańskich psach. Po co to robią? Co chcą osiągnąć 60-latki, drażniąc opinię publiczną? – Ja w ogóle nie jestem skandalistką – zarzeka się Czubaszek. – Nieustannie dziwi mnie, że tak jestem postrzegana. Problem tkwi w tym, że Polacy ciągle są społeczeństwem tradycyjnym, zamkniętym w pewnych stereotypach i przyzwyczajonych do normalności w jej negatywnym znaczeniu. Wszystko, co nie jest przeciętne, co się wybija, jest nieakceptowane. A ja nie lubię przeciętności i nie lubię podporządkowywać się sztywnym regułom. Mówię to, co myślę, i nie boję się konsekwencji – deklaruje.


Hanna Bakuła otwarcie przyznaje, że ciągle jest zainteresowana mężczyznami i wie, że oni interesują się nią. Jest gotowa na kolejny, być może wcale nie ostatni związek, tak jak Krystyna Mazurówna, która nie tylko opowiada o dawnych i obecnych kochankach, ale też deklaruje, że wciąż czeka na nowych. – Wiek nie powinien odgrywać żadnej roli ani determinować tego, jacy jesteśmy i co robimy. Trudno kategoryzować ludzi zgodnie z metryką, bo przecież każdy jest inny i ma inne zachowania – uważa Czubaszek. W pewnym wieku pewnych rzeczy robić nie wypada? Właściwie dlaczego? Dlaczego normalne, odważne wypowiedzi mamy na siłę wkładać w otoczkę skandalu, bo ich autorki weszły już w wiek, jak zgrabnie określa Czubaszek, późnodojrzały? – To nie jest pokolenie babć i dziadków, którzy siedzą w domach. To pokolenie dzieci kwiatów, które w młodości eksponowało seks, rock and roll i inne rzeczy. Teraz dalej cieszy się życiem i z tym przekazem pojawia się w mediach - ocenia prof.

Maciej Mrozowski, medioznawca z UW. Podkreśla, że właśnie wiek może być atutem, bo daje argument, którym nie mogą się posłużyć młode skandalistki. – Czubaszek, Mazurówna, Kofta przełamują stereotypy, że kobiety w ich wieku muszą być nudne, pasywne, siedzieć w fotelach i popijać herbatkę. One nie pojawiły się nagle. Są aktywne od zawsze. Mają dorobek życiowy, są miarodajne dla młodych, starszych, dla wszystkich. Mówią o tym, co przerobiły intelektualnie, kulturalnie, politycznie, towarzysko i seksualnie – ocenia medioznawca. Wiek daje też doświadczenie i uwalnia od myślenia, że jakakolwiek kontrowersja może prowadzić do odrzucenia. – Mnie już nie zależy na akceptacji. Wiem, że nie będę żyć 100 lat, i nie obchodzi mnie, czy będę zapraszana do programów śniadaniowych, czy nie. Dlatego w ogóle nie interesują mnie krytyczne komentarze na mój temat. Poza tym wiem, że pojawią się niezależnie od tego, co powiem – śmieje się Czubaszek i przypomina, jak jeden z widzów "Szkła kontaktowego” zarzucił jej, że w tym wieku nie powinna się przyznawać do palenia trzech paczek papierosów dziennie. – Odpowiedziałam mu, że właśnie dlatego, że mam tyle lat, ile mam, i palę tyle lat, ile palę, mogę to robić, nie będąc śmieszna jak nastolatki. Ale spotykam się też z argumentami, że rzucam kontrowersyjne wypowiedzi, np. o aborcji, bo w ten sposób staram się zyskać rozgłos, że tak promowałam swoją książkę – mówi. No właśnie, a może w tych skandalach chodzi tylko o rozgłos? Zdaje się, że nie do końca. O Joannie Szczepkowskiej po premierze „Persona. Ciało Simone” rzeczywiście mówiło się dużo, ale raczej mało przychylnie. Mazurównie przez jakiś czas media przyglądały się uważnie, ale na dłuższą metę tancerka okazała się niewystarczająco atrakcyjna. Jej popularność spadła na tyle, że w jury kolejnej edycji tanecznego talent show Polsat zdecydował się zastąpić ją atrakcyjniejszym nazwiskiem. Jedynie Czubaszek zdaje się utrzymywać na fali, choć uważa, że czołowe miejsce wśród skandalistek zajmuje niezasłużenie. – Chce pani autoryzować swoje wypowiedzi? – pytam. – A po co? – śmieje się. – Przecież niezależnie od tego, o czym rozmawiamy i co powiem, jutro przeczytam tylko jedno: "Czubaszek znowu wywołuje skandal”.


http://www.wprost.pl/ar/394649/Skandalistki-w-wieku-poznodojrzalym/

Romy
07-04-2013, 13:30
0,5 % na kościół, za dużo, czy za mało?

Siri
07-04-2013, 14:19
Zaklinam Wiosnę, może od środy przyjdzie na dobre :)

http://www.youtube.com/watch?v=V1bFr2SWP1I


http://www.tekstowo.pl/piosenka,john_lennon,imagine.html


http://pics.tinypic.pl/i/00362/jb6akc2vgphj_t.jpg (http://www.tinypic.pl/jb6akc2vgphj)

Scarlett
07-04-2013, 21:49
Siri, a oczywiście pozdrawiam.


świat oszalał:mad:
Jedzą chusteczki byle się odchudzić. Była naczelna "Vogue'a" ujawnia kulisy świata mody [ZDJĘCIA]
http://www.polskatimes.pl/artykul/800291,jedza-chusteczki-byle-sie-odchudzic-byla-naczelna-vogue-a,id,t.html?cookie=1

Scarlett
11-04-2013, 19:47
Burza w sieci po wpisie Tomasza Terlikowskiego na Twitterze

"Troje dzieci w lodówce to skandal. 60 tysięcy w ciekłym azocie to postęp i spełnianie marzeń..." - napisał na swoim profilu na Twitterze Tomasz Terlikowski. Redaktor naczelny portalu fronda.pl wywołał tym wpisem prawdziwą burzę. "Skoro nie czuje Pan różnicy to znaczy, że niczym się Pan nie różnisz od tej zwyrodniałej matki" - brzmi jeden z komentarzy.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/burza-w-sieci-po-wpisie-tomasza-terlikowskiego-na-,1,5465425,wiadomosc.html

Scarlett
12-04-2013, 21:51
Jesteśmy brudasami!







Jesteśmy brudasami!
Śnieg stopniał i odkrył na trawnikach, pod balkonami, w lasach
wszystkie brudy jakie zgromadziliśmy w miejscach gdzie przez ponad pół roku istota ludzka dotarła!:mad:

Scarlett
13-04-2013, 21:36
Aleksandra Jakubowska atakuje feministki: Te wszystkie ministry, premiery, marszałkinie to jakiś koszmar
Aleksandra Jakubowska bez strachu skrytykowała radykalne feministki. Zdaniem byłej posłanki SLD, te kobiety mają "poprzewracane w głowie". Skrytykowała też przekształcenia językowe, jakich dopominają się feministki. – Te wszystkie ministry, premiery, marszałkinie to jakiś koszmar – stwierdziła.

http://natemat.pl/57795,aleksandra-jakubowska-atakuje-feministki-te-wszystkie-ministry-premiery-marszalkinie-to-jakis-koszmar

Siri
18-04-2013, 09:11
Bankierzy na koksie

Czy nałóg kokainowy prominentnych bankierów mógł doprowadzić do światowego kryzysu finansowego?




„Wall Street się upiła” zwykł mawiać George W Bush pytany o przyczyny światowego kryzysu finansowego. Mervyn King, szef Bank of England (angielskiego odpowiednika NBP) powiedział w czasie swego oficjalnego przemówienia, że rolą banku centralnego jest „ukryć miskę z ponczem, gdy rozkręca się impreza”. Choć były to żartobliwe wypowiedzi, to zdaniem wielu osób trafnie diagnozują przyczyny kłopotów, przed którymi stanęły w ostatnich latach banki, a wraz z nimi ich klienci, czyli my wszyscy.

http://www.wykop.pl/ramka/1480963/bankierzy-na-koksie/

Scarlett
18-04-2013, 21:47
10 przykazań polskich
Podobno Polak-już nie katolik. Życie jednak nie znosi próżni. W miejsce jednej religii zaraz wstępuje nowa. Dzisiaj ludzi obchodzi Religia Polska (o ironio, "RP") i to wszystko, co z nią związane. Oto moja próba zdefiniowania jej dziesięciu przykazań

Gdybym stanął w Hali Głównej Dworca Centralnego w Warszawie i zaczął recytować fragmenty Biblii, nikt by specjalnie nie zwrócił na mnie uwagi. To znaczy może zostałbym dostrzeżony, może ktoś by na mnie spojrzał z politowaniem, ale nikt by się nie zatrzymał, żeby posłuchać, nikt by się ze mną w dyskusję na temat cytowanego fragmentu Pisma nie wdał. Zostałbym zignorowany, pominięty, zepchnięty na bok ważniejszych wydarzeń.

Gdybm natomiast stanął w Hali Głównej Dworca Centralengo w Warszawie i powiedział coś w stylu "dwa wybuchy były, ale nie w Smoleńsku, tylko w Bostonie," albo "czytam tylko Gazetę Wyborczą," zostałbym pewnie zlinczowany na miejscu. W Hali Głównej Dworca Centralengo w Warszawie. W centrum miasta. W centrum Polski. W centrum Europy.


http://konserwatywnypunk.natemat.pl/58391,10-przykazan-polskich

Scarlett
18-04-2013, 22:37
Bo życie zaczyna się po 70-ce
Biała kurtka, spodnie w kant, elegancka fryzura i staranny makijaż. Tak prezentuje się Niemka po siedemdziesiątce. Nie ma nic wspólnego ze stereotypem „babci” robiącej na drutach. Pracuje, jeździ na nartach, uczy się nowych rzeczy, uprawia ogródek. A na drutach i tak wyczarowuje prezenty dla swoich dzieci i wnuków.

A polska seniorka siedzi na forum i szuka sentencji i obrazków w sieci, bo nie na wiele ją stać:rolleyes:
http://sandrascholz.natemat.pl/58343,bo-zycie-zaczyna-sie-po-70-ce

Scarlett
22-04-2013, 22:39
Sieć zgłupiała, czas odchodzić? Marek Migalski zamknął bloga z powodu chamstwa
Marek Migalski wycofuje się z bloga z powodu chamstwa w sieci. Wcześniej podobne przesłanki kierowały Zbigniewem Hołdysem, kiedy ten deaktywował konto na Facebooku. Debata z internautami faktycznie już nie ma sensu, a blogowanie się skończyło?
:confused: :rolleyes: ROTFL :LOL: :mad: :icon_eek: :*
http://natemat.pl/58787,siec-zglupiala-czas-odchodzic-marek-migalski-zamknal-bloga-z-powodu-chamstwa

Scarlett
22-04-2013, 22:51
Wszechobecne łobrazki i złote myśli, ściągnięte z netu, aby podwyższyć swoje miejsce na wątkuROTFL
To ja znów o Złotych Myślach, które jak grzyby po deszczu.
O ile zabawne są… zabawne, o tyle filozoficzne zgoła bywają głupie. I pies z nimi tańcował gdyby nie to, że ludzie (zazwyczaj są to kobiety) wieszają je na „wallu” bezkrytycznie, a inne (też kobiety) lajkuja i podpisują: „true!” (Polki też piszą po angielsku TRUE, bo to jakoś lepiej brzmi), „Tak, też tak myślę!”, albo „Sama prawda!” (bez chwili namysłu, refleksji) itp. Z wieloma już takimi filozofiami weszłam w spory, bo wystarczy trochę pomyśleć i już filozofia filozofią nie jest, jest za to pole do podważenia myśli, tezy i to zazwyczaj jednym prostym pociągnięciem – wiedzą i logiką.
Zazwyczaj owe filozoficzne myśli nie są uniwersalne. Niewiele znam uniwersalnych o, choćby ta.:. „Lepiej jest być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym”. Choć i tu jacyś licealiści zapewne podzieliliby zapałkę na włoski. Dla wprawy – niechaj to robią! Zdecydowanie wolę myśli Stanisława Jerzego Leca, od słynnego z pseudofilozoficznych banałków pana Paulo Coelho. Piętnastolatki są uduchowione panem PC, z czasem może odkryją że to wtórniki. Czytuję też publikowane chętnie w sieci „żółte kartki” słynnej podróżniczki. Co bardziej oczytani zarzucają jej wtórność. I ja też prawie z każdą z jej światłych rad weszłabym w polemikę. Czyli nie są to filozofie, a raczej przetworzone porady już istniejących myślicieli, psychologów i filozofów ujęte zgrabnie w karteczki z kalendarza ozdobione rysunkami jak ze sztambucha piętnastolatki. Podoba się? No to super.
Wczoraj znalazłam taki oto wpis na FB (z pamięci):
Jak trudno być współczesną kobietą!
Musisz myśleć jak mężczyzna (?!)
Wyglądać jak dama
I harować jak wół…
Co to jest?

http://kalicinska.blogspot.com/

Scarlett
25-04-2013, 22:08
Na 92. urodziny zażyczyła sobie jointa. "Nie chcę żałować, że czegoś w życiu nie spróbowałam"
Co można robić po 90-tce? W naTemat przekonaliśmy się już, że pracować w korporacji i prowadzić bloga. Teraz okazuje się, że można też palić... jointy. 92-letnia pani Wiktoria z Poznania mówi, że po prostu stara się nadrobić niewykorzystane w przeszłości okazje. – Najważniejsze w życiu jest to, co dzieje się tu i teraz – przekonuje.
http://natemat.pl/57429,na-92-urodziny-zazyczyla-sobie-jointa-nie-chce-zalowac-ze-czegos-w-zyciu-nie-sprobowalam

tar-ninka
26-04-2013, 07:31
Na straganie w dzien targowy

http://kalicinska.blogspot.com/2013/04/na-straganie.html#comment-form

Z rozrzewnieniem ale i smutkiem przeczytalam ..
Sama prawda:(

Scarlett
27-04-2013, 21:32
Jan Englert: Wszystko co jest machaniem sztandarem czy hasłem patriotyzmu, jest sztuczne
– Tysiąc razy mówiłem i jeszcze raz powtórzę: na całym świecie są tysiące rzemieślników, z których rodzi się jeden artysta. W Polsce są tysiące artystów, z których rodzi się jeden rzemieślnik. Ja się trzymam rzemieślników, chcę rzemiosła w sztuce, w nauce, w dziennikarstwie, w patriotyzmie – mówi Jan Englert, znany aktor i dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

http://natemat.pl/59387,jan-englert-wszystko-co-jest-machaniem-sztandarem-czy-haslem-patriotyzmu-jest-sztuczne-dla-mnie-patriotyzm-to-umiejetnosci-facho

Scarlett
29-04-2013, 21:23
Pieniądze i palma pseudo celebrytki!

Magdalena Gessler znana jest ze swojej bezpośredniości. Restauratorka jest przekonana, że budzi postrach wśród kolegów po fachu i doszła ostatnio do ciekawego wniosku. ”Wszyscy dostają sraczki, gdy wchodzę do restauracji”

http://www.fakt.pl/Magdalena-Gessler-wchodze-do-restauracji-to-wszyscy-dostaja-sraczki-,artykuly,209612,1.html

Scarlett
30-04-2013, 22:15
Monika Jaruzelska o książce Danuty Wałęsy: Moja mama byłaby bardziej lojalna
Monika Jaruzelska opowiedziała Monice Olejnik o swojej nowej książce "Towarzyszka panienka". Tłumaczyła, że nie ma zamiaru w żaden sposób wybielać ojca, gen. Wojciecha Jaruzelskiego, lecz opisać tamte czasy z perspektywy swojej rodziny. – O stanie wojennym dowiedziałam się w niedzielę rano, tak jak większość Polaków – mówiła.

http://natemat.pl/59791,monika-jaruzelska-o-ksiazce-danuty-walesy-moja-mama-bylaby-bardziej-lojalna?fb_comment_id=fbc_415877248509703_2359267_ 415883228509105