PDA

View Full Version : opieka nad starszą, chorą osobą w domu, w szpitalu, w dps'ie


marcelka
09-10-2007, 20:08
czy znajdę tutaj opiekunów starszych, chorych osób? Proszę o pomoc.

chickita
09-10-2007, 20:35
Marcelko, ja też szukam opieki dla dziadka i nie masz pojęcia jakie to trudne. Gdzie nie zapukam tam mur. Dalej szukam. Miejsc brak. To długa droga a bardzo trudna. Życzę powodzenia.

en_vogue
10-10-2007, 13:44
Trudno znaleźć uczciwą i chętną osobę do opieki nad starszą osobą.Miałam z tym także kłopot.Ale wierzcie mi,najlepiej stary człowiek czuje się we własnym domu.Nie zastąpi domowych warunków żaden super ośrodek.Tam nikt nie przejmuje się staruszkiem,najchętniej podają środki uspakajające,by ludzie byli otępiali i spali.Personel ma wtedy spokój.

Pani Slowikowa
10-10-2007, 14:25
to nasza Bianka chciala sie opiekowac starszymi osobami..

emka46
10-10-2007, 14:59
Ale w innym kraju.

Pani Slowikowa
10-10-2007, 15:34
ale po co pracowac w innym kraju jak we wlasnym kraju i we wlasnej kulturze mozesz znalezc ta sama prace za te same pieniadze..????

emka46
10-10-2007, 15:51
Oczywiście,że lepiej we własnym,tylko nie jestem pewna czy pieniądze takie same.

iwo1111
10-10-2007, 15:52
ale po co pracowac w innym kraju jak we wlasnym kraju i we wlasnej kulturze mozesz znalezc ta sama prace za te same pieniadze..????
Za te same pieniądze? to chyba lekka przesada, bo w Polsce jako opiekunka maksymalnie zarobi 1000zł. My płacimy 600, ale w W-wie pewnie trochę więcej. Natomiast w UK np. mimimalna stawka to 5f na h, więc w najgorszym wypadku wyjdzie 600f na m-c, czyli ponad 3000PLN.
Syn ma znajomą opiekunkę, która zarabia 700funtów na m-c. Do tego ma darmowy pokój i wyżywienie.

Pani Slowikowa
10-10-2007, 17:02
kogos do opieki nad starsza osoba to placi tyle ile ta osoba zarzada. To samo jest z budowlancami... wszyscy wyjechali za granice a jednak cos sie buduje w Polsce ..tylko ze jezeli chce sie miec dobrych to trzeba zaplacic... Stawki sa juz na tym samym poziomie co w Europie Zachodniej.. a w porownaniu z tym co kosztuja tutaj robotnicy to duuuuzo wyzsze.. Rozmawialam z budowlancem moim tutaj i jak mu powiedzialam ze w Poslce palci sie od 1000zl na metr do 3-4 tys. to za glowe sie zlapal..
Jakos Polska dobra jest dla Ukraincow, Wietnamczykow, etcetc ale nie dobra dla Polakow... Czy my musimy exportowac po swiecie "sluzbe" ja sie pytam???

iwo1111
10-10-2007, 17:15
kogos do opieki nad starsza osoba to placi tyle ile ta osoba zarzada. To samo jest z budowlancami... wszyscy wyjechali za granice a jednak cos sie buduje w Polsce ..tylko ze jezeli chce sie miec dobrych to trzeba zaplacic... Stawki sa juz na tym samym poziomie co w Europie Zachodniej.. a w porownaniu z tym co kosztuja tutaj robotnicy to duuuuzo wyzsze.. Rozmawialam z budowlancem moim tutaj i jak mu powiedzialam ze w Poslce palci sie od 1000zl na metr do 3-4 tys. to za glowe sie zlapal..
Jakos Polska dobra jest dla Ukraincow, Wietnamczykow, etcetc ale nie dobra dla Polakow... Czy my musimy exportowac po swiecie "sluzbe" ja sie pytam???
Nie wiem czy służbę, ale na przykładzie mojego syna wiem, że w Polsce zarobiłby w najlepszym wypadku 2tys.zł a w UK zarabia 4 razy tyle i nie jest "służbą", tylko programistą w dużej firmie.
Nie chodziło mu zresztą tylko o kase, jak wyjeżdżał. Zarówno on jak i jego koledzy twierdzą, że żyją tam normalnie. Nie ma naburmuszonych i robiących łaskę urzędasów, w pracy jest przyjemna atmosfera a na ulicy ludzie się do siebie uśmiechają. Może wrócą kiedyś, jak tu będzie tak samo.

Alsko
10-10-2007, 17:16
co Ty mówisz? Kto zapłaci opiekunce tyle, ile zażąda? A jak zechce ponad 3000 zł miesięcznie?

Ukrainka za sprzątanie bierze od 10 do 12 zl za godzinę. Jej się to opłaca. Sprząta w kilku domach. Na ogół 1-2 razy w tygodniu.

Nie każdy w Kraju zarabia 10 000 netto!
Dopóty, dopóki będą tak niskie np. emerytury, ludzie będą jezdzili tam, gdzie godnie im zapłacą. Nie ma się co oburzać. Takie są realia.

Pani Slowikowa
10-10-2007, 17:26
Czyli w Polsce jestesmy skazani na brak opiekunow??Brak lekarzy, brak inzynierow.. brak informatykow... tylko ksiezy jest w brud... Moze i ich bedziemy eksportowac?

Iwo ja nie mowie ze Polska exportuje TYLKO sluzbe ale w 50 % tak ... ato nie przyczynia sie do tego abysmy sobie podreperowali troche nasza reputacje w oczach cudzozoemcow..

emka46
10-10-2007, 17:29
kogos do opieki nad starsza osoba to placi tyle ile ta osoba zarzada. Czy my musimy exportowac po swiecie "sluzbe" ja sie pytam???

Jeżeli ma.A przy obecnych zarobkach niestety musimy.

tar-ninka
10-10-2007, 17:49
Słowikowo droga , reputację to tracą nasi rządzący to oni sie powinni wstydzic. Polacy natomiast jako pracownicy sa bardzo cenieni za granica . Wiem o tym dobrze.
W Chicago opiekunce placą :jezeli nie zna jezyka to w polskiej rodzinie dostanie 50-70 $ dziennie . Jezeli zna język a jeszcze ma prawo jazdy , dostanie nawet do 120 $ dziennie
Prace musi szukac przez agencje, Jezeli agentka znajdzie jej prace to trzeba takiej agecji zapłacic 2 tygodniówki ! czaem jak praca dobrze platna i nie cięzka /babka na chodzie/ to nawet trzy tygodniowki .Zdarza się ze jak zaplacisz te dwie tygodniowki to babka cie wyrzuca .robia to w porozumieniu z agentem . Dziela się zyskiem. Dwa tygodnie pracujesz za darmo a pracy niemasz . Niestety agencje pracy prowadza polacy i rosjanie . Z tym ze rosjanie o swoich dbaja a polacy nie .
Radze wszystkim . Jezeli macie okazje ochote i sily aby wyjechac "za chlebem" to jedzcie bo przy okazji zawsze mozna cos zobaczyc ,cos przezyc ,ale omijajcie Chicago . Chyba turystycznie. Niema wiekszego dranstwa jak tamtejsi Polonusy

Pani Slowikowa
10-10-2007, 18:05
Tarninko... wlasnie na takie traktowanie trudno jest przystac... Serce mnie boli jak o tym slysze...
Nie mysle ze bieda w Polsce jest wina jedynie rzadu.. bo trudno jest przelac z pustego w prozne ...Zreszta bieda jest wszedzie nawet w bogatych panstwach...
Ale czy Polak musi kojarzyc sie zawsze z jakas pomoca domowa...?

Alsko
10-10-2007, 18:07
tego "bagażu", o którym pisze Babcia Oli. A nie tego, w jakim kto charakterze pracuje!!!

PS Odnoszę wrażenie, Pani Słowikowo, że Ty trochę pomiatasz służbą. Czemu z takim niesmakiem o niej mówisz?

Pani Slowikowa
10-10-2007, 19:18
PS Odnoszę wrażenie, Pani Słowikowo, że Ty trochę pomiatasz służbą. Czemu z takim niesmakiem o niej mówisz?

Slowo pomiatanie kimkolwiek jest zupelnie nieadekwantne Alu.. ja nikim nie pomiatam... nawet robakiem do lowienia ryb..
Ale musze przyznac ze boli mnie jak slowo Polak kojarzy sie tylko z mniej ambitnym typem pracy... I denerwuje mnie jak ludzie dziwia sie ze w Polsce mamy lekarzy, profesorow, pisarzy i dziennikarzy... bo jedynych jakich tu widac to tych ktorzy sprzataja..
Moze faktycznie troche sie do tego uprzedzialam .. bo wiesz jak to jest ...co za duzo to nie zdrowo...
Ale sama przyznasz ze zadna matka nie marzy o tym aby jej dziecko kiedys bylo slawnym "sprzataczem" cudzych brudow..

Alsko
10-10-2007, 19:37
mój syn, a także b. mąż dużo podróżowali po świecie. Ten ostatni w ramach oddelegowania przez pracodawcę (inżynier mechanik, specjalność konstruktor samochodów) był prawie wszędzie. Syn jako student, a potem pracownik dużego przedsiębiorstwa jezdził po Europie. I żaden z nich nie spotkał się z lekceważeniem naszego Kraju przez cudzoziemców dlatego, że nasi krajanie pracują jako opiekunowie lub pomoc domowa. Mamy opinię b. zdolnych i - o dziwo dla mnie - pracowitych.
Mam przyjaciół (po studiach) za granicą. Wielu z nich, zanim znalezło pracę w swoim zawodzie, nie gardziło żadną pracą.

Nie martwiłabym się więc tak bardzo, że psują nasz wizerunek.
Ten wizerunek psują pijacy, złodzieje i łapówkarze.

Nie, nie marzę, żeby mój syn był np. zamiataczem ulic. Ale gdyby tu przymierał na głodowej pensyjce, to kto wie...

elizka
10-10-2007, 20:07
Ja wam powiem,że chętnie poszłabym na taki kurs gdzie pokażą jak opiekować się np.leżącą osobą i nauczą najwazniejszych zasad.Sama pamiętam jak nie wiedziałam nawet jak pomóc przekręcić na drugi bok mamę ,aby jej nie dołożyć bólu ,byłam bezradna i bałam się,że zrobię jej krzywdę.Nic nie nauczyłam się,bo odeszła szybko,ale do dziś wstydzę się mojej bezradności.

Pani Slowikowa
10-10-2007, 20:22
tylko jak sie jest na miejscu.. bo nikt dobrze wychowany nie mowi takich rzeczy komus w oczy..
Ja nawet nie znam zadnych lapowkarzy, oszustow i cinkciarzy..
Tych zreszta jest duuuuuuzo wiecej z innych nacji..
Zadna praca sie nie gardzi i wiele osob zaczynalo od zera ale mieli chociaz ambicje na cos lepszego...
Ech co tu gadac.. nie rozumiecie mnie..:confused:

Alsko
10-10-2007, 20:26
taki kurs na pewno dużo daje.
Moja matka miała 95 lat, kiedy odeszła. Ostatni rok był trudny, chociaż starała się chodzić z pomocą 3-kołowca-chodzika.
Uczyłam się w biegu, bardzo pomogła mi książka "Chory w domu" Diany Hastings. Porady zyskiwałam także od pielęgniarek. Wiele pomysłów podrzuciły, sama nie wpadłabym na nie.

Malgorzata 50
10-10-2007, 20:40
Marcelko , kontaktu z opiekunami starszych osob szukaj za granica,w Chicago i okolicach sa setki kobiet opiekujacych sie starszymi ludzmi,mezczyzni rzadziej, ale tez pelnia te funkcje.Nie wiem jak technicznie to mozna rozwiazac,ale to bylby swietny material do Twojej pracy,ja sie zglaszam ,ale tu gdzie teraz jestem nie mam kontaktow z innymi caregivers.
www.bazarynka.pl.Tam tez są ogloszenia agencji i po nitce do kłębka...

Malgorzata 50
10-10-2007, 20:44
tylko jak sie jest na miejscu.. bo nikt dobrze wychowany nie mowi takich rzeczy komus w oczy..
Ja nawet nie znam zadnych lapowkarzy, oszustow i cinkciarzy..
Tych zreszta jest duuuuuuzo wiecej z innych nacji..
Zadna praca sie nie gardzi i wiele osob zaczynalo od zera ale mieli chociaz ambicje na cos lepszego...
Ech co tu gadac.. nie rozumiecie mnie..:confused:
Słowiczko ja cię doskonale rozumiem ,ale zaraz mnie odesla na katedrę slawistyki,mam w tej kwestii dokladnie takie samo zdanie jak ty.NIE WARTO pracowac za parę dolarów -wyjazd za granice ma sens jesli praca tego typu jest POCZĄTKIEM,a nie koncem kariery zawidowej.Co nie oznacza i piszę to duzymi literami ŻE NIE MAM szacunku do osob ,ktore z różnych powodow zdecydowaly się na takie rozwiązanie.

Malgorzata 50
11-10-2007, 15:24
A tak nawiasem mowiac, dlaczego mowimy "wezme Ukrainke do sprzatania" -nic nie brzmi znajomo?

marcelka
11-10-2007, 19:19
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi, nie spodziewałam się takiej ich ilości, tymbardziej mi miło:) Jednocześnie jestem Wam winna przeprosiny, gdyż nie dokładnie wytłumaczyłam o co mi chodzi, ale już to czynię: otórz studiuję pedagogikę i na opiece ludzi chorych znam się doskonale.. ale tylko w teorii. Obecnie piszę pracę dyplomową na temat problemow osób opiekujących i zajmujących się osobami starszymi. Dlatego potrzebuję waszej pomocy. opini osób bezpośrednio i pośrednio zajmujących się takimi osobami. Proszę piszcie o wszystkich mniej i bardziej istotnych sprawach i problemach: natury pielęgnacyjnej, moralno-etycznej, ekonomicznej, psychicznej (odpornosć i jej brak) jak sobie radzicie, z czym sobie nie radzicie. Bardzo Was proszę o pomoc ;)

Lila
11-10-2007, 20:19
Marcelko,czyli to była taka echosonda ?
Co powie ławica ?:)

Szkoda ,wielka szkoda....że nie trafiłaś wcześniej.Mieliśmy tu taką samarytankę,niesłychanie fotogeniczną.Otóż kochała ona robić sobie tzw.ostatnie zdjęcie.Przed rozstaniem ostatecznym.
Miło mieć taki album ,nieprawdaż ?

elizka
11-10-2007, 20:24
bardzo pomogła mi książka "Chory w domu" Diany Hastings. Porady zyskiwałam także od pielęgniarek. Wiele pomysłów podrzuciły, sama nie wpadłabym na nie.
Dzięki Alu za tytuł ,poszukam tej pozycji.

Alsko
11-10-2007, 20:29
Elizko, to wydał Świat Książki w 1997 r. Przysłali mi to do z domu (jest taki Klub). Może jeszcze mają.

marcelka
11-10-2007, 20:33
Kochani, książek przeczytałam mnóstwo, ja potrzebuje waszych opini. jeszcze raz gorąco proszę o pomoc.

Alsko
11-10-2007, 20:39
bardzo Ci spieszno? My mamy w sobotę sabat w Warszawie, mam chory zwierzyniec, cosik mnie łamie...
Możesz poczekać do poniedziałku? Podesłałabym Ci na priv. Nie wiem, czy na coś się przyda, ale na temat.

marcelka
11-10-2007, 20:43
jasne:) zaczekam;) nie ma problemu;) przymierzam się rownież do stworzenia ankiety i wysłania jej do wypełnienia chętnym osobą w tym temacie..

Alsko
11-10-2007, 20:52
Ankieta to dobry pomysł. Było kilka na różne tematy, autorki podawały linki na jakąś (bezpłatną dla ankietera) stronę. Było zainteresowanie. Jeśli będziesz rozsyłać - wez mnie pod uwagę.
Powodzenia życzę :-))

rolo
14-10-2007, 17:50
Czy za opieke nad dwoma osobami powinno sie otrzymac wieksze wynagrodzenie niz za jednego podopiecznego?

Pani Slowikowa
14-10-2007, 17:52
wydaje sie ze to chyba jasne

marcelka
14-10-2007, 19:27
Czy za opieke nad dwoma osobami powinno sie otrzymac wieksze wynagrodzenie niz za jednego podopiecznego?

rolo, to nie dość, że jasne, ale konieczne, bo pracy jest dwa razy tyle, a opiekun nawet bliskiej osoby musi sam się utrzymać. To często trudne gdy opieka dotyczy bliskiej osoby/osób. Ale znam wiele przypadków (nie wszystkie) gdzie osoby, nad którymi sprawowana jest opieka stać na tę opiekę, ale pieniądze niejako czują się zobowiązane dać komuś innemu (ksiądz, lekarz, wnuczka, ktora odwiedza babcię tylko w dniu renty) a opiekujący poświęca swój czas, życie i sily za darmo... Oczywiście nie zawsze tak jest, poprostu nie wszyscy ludzie są tacy sami. Jednak logiczne jest rolo, że dwie osoby to podwójna praca..

Alsko
16-10-2007, 09:23
obiecałam, napisałam, ale Twoja skrzynka nie przyjmuje wiadomości :mad:

marcelka
16-10-2007, 18:41
to zostawię Ci tutaj meila;)) marcelka9@wp.pl. z góry dzięki za pomoc, a ankieta jest w następnym temacie, również zapraszam do wypełnienienia ;)

Alsko
16-10-2007, 19:34
W następnym temacie? Co to znaczy? Gdzie?

marcelka
18-10-2007, 11:19
może być i tutaj ;)


http://www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/4757/problemy-opiekunow-osob-starszych.html

Ircia
14-02-2008, 09:48
Jestem skłonna do opieki nad osobą starszą. Dam pokój i utrzymanie /opieka całodobowa z mieszkaniem i wyżywieniem/w miejscowości letniskowej/góry/ dom z ogrodem

Ircia
14-02-2008, 10:01
Proszę o kontakt gdyby oferta nadal była aktualna.

polder
24-05-2008, 13:01
Ta IRCIA to szemrana postać, z którą konwersację opisałem w innym wątku. Pewnie będzie
działać dopóty
dopóki jej fiskus albo prokurator nie dopadnie. Szuka wyłącznie obłożnie chorych, choć
daleko jej do
kwalifikacji lekarza! Ma tylko własną, zapyziałą chałupę w Szczyrku.

Ircia
25-05-2008, 18:01
Moja oferta jest nie aktualna. Wycofuję się z powodu przykrości jakich doznałam od osoby, której tej pomocy odmówiłam.Ale uważałam, że skoro proponuję komuś mieszkanie we własnym domu nie może to być osoba z nałogami, które na co dzień dla mnie są nie do zniesienia.

Malgorzata 50
25-05-2008, 18:44
co Ty mówisz? Kto zapłaci opiekunce tyle, ile zażąda? A jak zechce ponad 3000 zł miesięcznie?

Ukrainka za sprzątanie bierze od 10 do 12 zl za godzinę. Jej się to opłaca. Sprząta w kilku domach. Na ogół 1-2 razy w tygodniu.

Nie każdy w Kraju zarabia 10 000 netto!
Dopóty, dopóki będą tak niskie np. emerytury, ludzie będą jezdzili tam, gdzie godnie im zapłacą. Nie ma się co oburzać. Takie są realia. Alsko rynek kształtuje ceny ,jesli opiekunki godza się na 600 zł to widocznie więcej nie potrzebują .Ukrainki dla polskich opiekunek sa taka samą konkurencją jak Polki dla angielskich ,amerykanskich itd .Zaniżają ceny.Ale i tak już zmądrzały bo sprzątaja za 10 /12 zł/godz. a nie za 5.
Jak czytam ogłoszenie pt.potrzebna pani do opieki nad dziadkiem 7 razy w tyg 24 godz na dobe ,moge zapłacic 500 zl to nóz mi się w kieszeni otwiera .A co do reszty ..jesli kogos nie stać na wynajęcie odpowiedzialnej osoby za godziwe pieniądze ,a nie tłumoka za grosze to niech opiekuje się sam

Malgorzata 50
25-05-2008, 18:51
Moja oferta jest nie aktualna. Wycofuję się z powodu przykrości jakich doznałam od osoby, której tej pomocy odmówiłam.Ale uważałam, że skoro proponuję komuś mieszkanie we własnym domu nie może to być osoba z nałogami, które na co dzień dla mnie są nie do zniesienia.
Kochana albo wóz albo przewóz .To nie twoj prywatny ghosc tylko osoba ,ktora ci PŁACI-łaski nie robisz

Alsko
25-05-2008, 18:57
Wywołałaś mnie po 7 miesiącach :D
To prawda, że rynek kształtuje ceny.
Ale nadal uważam, że nie ma się co oburzać, że ktoś jedzie do pracy za granicę jako np. pomoc domowa lub opiekunka. Jego sprawa.
Tylko nie bij :D

Malgorzata 50
25-05-2008, 19:01
jakto po siedmiu miesiącach .......... oczywiscie ze nie ma sie co oburzac sama bylam

Alsko
25-05-2008, 19:10
Bo zacytowałaś mój post z października :D Roku ubiegłego :)

Malgorzata 50
25-05-2008, 19:40
:confused:uuuuups nie spojrzalam na date....

delfina
02-06-2008, 16:57
Kochani! temat - morze, różne są poglądy i opinie na temat opieki dla ludzi chorych, dotkniętych starością i bezradnością.W powyższym temacie dominuje wysokość zarobków przy wykonywaniu takiej usługi - a co mają zrobić ludzie dotknięci tym stanem i są biedni? Pogodzenie tych problemów jest naprawdę trudne i wymaga odwołania się do: społecznej uczciwości i niesienia pomocy potrzebującym naprawdę, czyli absolutnej charytatywności....Myślę że dyskusje w tym temacie będą owocowały i wiele wyjaśniały.

Pani Slowikowa
02-06-2008, 17:05
Kochana albo wóz albo przewóz .To nie twoj prywatny ghosc tylko osoba ,ktora ci PŁACI-łaski nie robisz


Jezeli ktos ci placi ... wcale nie oznacza ze robi sie pelnoprawnym wlascicielem twojego domu.. Caly czas pozostaje mimo wszystko na prawach goscia..
Czy jezeli mieszkasz w hotelu.. to masz prawo przemalowac sobie pokoj, albo poprzestawiac meble?? Suma ktora placisz upowaznia cie tylko do spokojnego mieszkania a nie do wolnosc tomku w swoim domku..
:D

71aska
15-03-2009, 16:33
Ja szukam pracy jako opiekunka osoby starszej w Szczecinie bo nie chcę wyjezdżać za granicę i nie mogę znaleść.A zależy mi na pracy.Mam 37 lat i opiekowałam się już panią która miała 85 lat.Szukam i nic

tadeusz50
15-03-2009, 16:40
Ja szukam pracy jako opiekunka osoby starszej w Szczecinie bo nie chcę wyjezdżać za granicę i nie mogę znaleść.A zależy mi na pracy.Mam 37 lat i opiekowałam się już panią która miała 85 lat.Szukam i nic
Może w takim razie daj ogłoszenie w miejscowej prasie. Tutaj jesteśmy z całej Polski i też ze świata. Pozdrawiam.

delfina
18-03-2009, 16:41
Witajcie w tym wątku! zapoznałam się z Waszymi wypowiedziami na temat osób starszych i opieki nad nimi. Ja obecnie nie staram się o taką pomoc, dlatego nie podaję dokładniejszych danych osobowych ale podzielę się z nimi wśród znajomych aby skorzystali z tej oferty.Pozdrawiam serdecznie.

aqua1911
23-03-2009, 16:22
Witam, jestem mamą rocznego dziecka i jak to u wielu młodych małżeństw sytuacja finansowa także u nas nie jest ciekawa.Szukałam już pracy chałupniczej-ale większośc to niestety oszuści, próbowałam znaleśc jako opiekunka do dziecka-bo przecież większośc kobiet ma przynajmniej 2 dzieci i nie wymaga to nadludzkich zdolności..Jednak większośc matek niechętnie na to patrzy, myśląc chyba,że własne dziecko będzie się faworyzowac..Dlatego chciałam zapytac Was jak podchodzicie do ogłoszeń typu "młoda mama zajmie się osobą strszą", czy zatrudnilibyście taką opiekunkę?czy wolelibyście poszukac dłużej ale znaleśc taką bez dziecka? czy maluch byłby dla Was przeszkodą czy skarbem zarażjącym radością? Dodam, że przed zajściem w ciążę rok pracowałam w Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez siostry Miłosierdzia i mam doświadczenie w opiece nad starszymi i schorowanymi ludźmi. Chciałabym poznac Państwa opinię na ten temat, bo nie wiem czy warto łudzic się,że da się znaleśc taką pracę i czy samym zainteresowanym zawracac głowę ;)

tadeusz50
23-03-2009, 17:04
Witaj agua1911
Z tego co piszesz jesteś młodą osobą. Piszesz, ze masz doświadczenie w opiece nad osobami starszymi po roku pracy w DPS-ie. Czy przez to zdobyłaś doświadczenie ja śmiem wątpić. Trochę krótki okres pracy. "Odwaliłaś" swoje osiem godzin i udałaś się do domu.. Teraz idąc do opieki zabierasz ze sobą roczne dziecko bardzo ruchliwe, ciekawe wszystkiego o czym ty wiesz i pewnie wszyscy seniorzy. Załóżmy teraz powiedzmy skrajna sytuację /jednak możliwą/osoba którą opiekujesz się rozchorowała się, ale tak, że nie kwalifikuje sie do leczenia szpitalnego i jednocześnie Twoje dziecko ma 40 st. gorączki /oby nie/ Co robisz? Zabierasz dziecko tam do chorej osoby? Zostawiasz dziecko w domu? Z kim? Tyle moich pytań, choć mogę zadać więcej.
Ciekaw jestem innych odpowiedzi seniorek.

delfina
24-03-2009, 15:06
Witajcie w tym wątku! Ja wiem, że jest to temat rzeka Tadeusz 50 wypowiada się b. rzeczowo ale ja osobiście zostałam wychowana w d.przyjaźni do drugiego człowieka bez względu na warunki w jakich się znajdujemy. Ten rodzaj stosunków między ludzkich wiąże się z pewnym poświęceniem, które obecnie jest nie modne? Proponuję dyskusję.Pozdrawiam serdecznie.

Malwina
24-03-2009, 15:42
Moze słowo poświęcenie zamieniłabym na oddanie drugiemu...nie Delfinko, nie że niemodne, po prostu sa ludzie którzy nie rozumieja wogóle o co w tym chodzi (i chyba ich przybyło w świecie ostatnio), a są tacy, którzy nie zastanawiają się ..idą i ..robią, bo tak po prostu trzeba i już.

tadeusz50
24-03-2009, 16:02
Moze słowo poświęcenie zamieniłabym na oddanie drugiemu...nie Delfinko, nie że niemodne, po prostu sa ludzie którzy nie rozumieja wogóle o co w tym chodzi (i chyba ich przybyło w świecie ostatnio), a są tacy, którzy nie zastanawiają się ..idą i ..robią, bo tak po prostu trzeba i już.
Malwino, proszę przeczytaj posty agua1911 i moją odpowiedż. agua chce podjąć się opieki nad starszą osobą mając swoje roczne dziecko. Opieka ta ma być nad osobą obcą za pieniądze- sposób zarobkowania-. Sposób jak najbardziej godny pochwały. wyraziłem swoje wątpliwości jakie mogą się przydarzyć. Wybór praca /opieka nad chorym podopiecznym/ lub opieka nad własnym dzieckiem też chorym.
Jednocześnie od razu mówię co innego jest gdy to mamy na miejscu we własnym domu. Opiekujemy się chorym seniorem /dziadkiem, babcią/ i własnym dzieckiem, jak to się mówi stajemy na uszach i to robimy.

Malwina
24-03-2009, 18:14
Tadziu ja się ustosunkowałam do rozważań Delfiny....Ona podniosła pewną ważną kwestię...

aqua1911
24-03-2009, 22:02
Panie Tadeuszu dziękuję za konkretną odpowiedź. Oczywiście zgodzę się z Panem, że małe dziecko pełne jest energii-tutaj nie ma czemu zaprzeczac, ale ja również :) jednak rozumiem, że nie wszyscy energicznego brzdąca uwazają za wulkan radości ale za krzyki, kwiki i bałagan :D jednak nie rozumiem dlaczgo podważa Pan moje doświadczenie..przecież opiekując się nawet 5 lat jakąś staruszką, nie nauczy się człowiek tyle, co przy tylu "babciach" naraz, gdzie każdej dolega coś innego, a znajdujące się tam osoby są w najróżniejszych stanach-od chodzących, przez takie z chodzikami, na wózkach inwalidzkich,przykute na stałe do łóżek, do stanów wręcz agonalnych..i tak jak prywatne opiekunki wybierają sobie 1 chorego i to do niego przychodzą-a w przypadku nizgodności chrakterów(bo nie ma co ukrywac-takie osoby potarfią byc oschłe i naprawdę nieprzyjemne)rezygnują i szukają dalej- tak w DPS-ie nie ma takiej możliwości..trzeba poradzic sobie sobie zrówno z rozpaczoną kobietą,jak i ze zgorzkniałą, niezadowoloną ze wszystkiego i obwiniającą każdego napotkanego o całe zło, które jej się w życiu przydażyło, a także z taką, która z wdzięczności za zmienioną pieluchę będzie człowieka całowac po rękach..i do każdej trzeba podejśc z cierpliwością i wyrozumiałościa, i robiąc wszystko dookoła niej, co jest konieczne robic to tak, aby czuła się ona ważna i szanowana ale tez zarazem nie pozwolic poniżac siebie.Wiem, że do wykwalifikowanej opiekunki(choc takie często mają papier a nie mają serca), czy pielęgniarki porównywac się nie mogę, ale od dobrych chęci wszystko się zaczyna, a potem jest już z górki :) A co do choroby dziecka..hmm..każda pracująca matka ma taki sam problem kiedy jej dziecko zachoruje..nieważne w jakim "fachu" pracuje. A ponieważ ogłoszenia tupu "młoda matka zajmie się osobą strszą, posprząta, zrobi zakupy" pojawiają się na naszych słupach coraz częściej, jestem ciekawa jak się do tego ustosukowuje ta druga-potrzebująca strona.

tadeusz50
25-03-2009, 05:58
agua1911
Zadałaś pytanie w swoim pierwszym poście, to po prostu odpowiedziałem szczerze. Twierdzisz,że masz doświadczenie, powiedzmy że tak. Ja mam doświadczenie swojego wieku i związane z tym przeżycia. Skoro masz zamiar obrażać się na krytyczne uwagi to już sama stwierdzasz, że nie nadajesz się do tego swojego zamiaru. Nie mam zamiaru Cię urazić ale piszę po prostu prawdę. Jeśli ta opieka ma polegać na zrobieniu zakupów, posprzątaniu to powiedzmy jeszcze można to wykonać z dzieckiem na oku. Choć i tu mam trochę wątpliwości. Gdy miałem swoje dzieci w tym wieku i to samo gdy przychodziły wnuczki, jedną z pierwszych rzeczy było pochowanie wszelkich serwet,obrusów i innych "szmatek" ozdobnych, które dziecko w tym wieku w pierwszej kolejności ściąga na siebie z zawartością tego co na nich jest.Będziesz chować to po przyjściu do podopiecznego? Jeszcze co do innych "fachów" w większości przypadków bierze się L-4 na chore dziecko i problem pracy jest "z głowy". W poprzedniej wypowiedzi założyłem skrajny przypadek, który jednak może się zdarzyć. Życzę powodzenia, znalezienia odpowiednich podopiecznych. Dużo zdrowia i radości dla maluszka. Nie zrażaj się krytykami one są konieczne.

aqua1911
25-03-2009, 08:25
Absolutnie nie chciałam, żeby Pan pomyślał, że się obrażam. Chciałam poznac opinie na ten temat i o to mi chodziło. Im więcej krytyki człowiek usłyszy, tym lepiej przygotuje się na to, co go czeka :) albo zmieni swoje zamiary :) ma Pan rację, że u obcej osoby nie wypada, tak jak u własnej babci-na "dzień dobry" przestawic wszystkich kryształowych wazonów dwie półki wyżej..choc po pewnym czasie codziennej opieki itak jest się prawie rodziną :cool:
Byc może lepszym rozwiązaniem byłoby oddac dziecko do żłobka i wtedy poszukac takiej pracy, ale wtedy wiadomo, że dziecko chorowac będzie znacznie częściej, no i godziny pracy trzeba dopasowac do godzin otwarcia żłobka..Może komuś bardziej odpowiadała by opiekunka bardziej niezawodna i dyspozycyjna ale z dzieckiem niż taka od 8-15 i przynajmniej tydzień w miesiącu mająca chore dziecko..
Ale ja się tu tłumaczę jakbym chciała przekonac wszystkich, że się do tego nadaję, a nie o to mi chodziło(tak się tylko rozpędziłam :D )

delfina
26-03-2009, 12:50
Witajcie w tym wątku! dyskusja na temat opieki osób starszych - rozgorzała. Temat b. aktualny, ponieważ społeczeństwo obecne wymaga pomocy,w coraz szerszych kręgach, ponieważ żywotność jego przedłuża się dzięki świadomości i możliwości medycznej. Wobec tego ranga tego zawodu powinna być społecznie doceniana i finansowo godnie wynagradzana - wtedy wszystkie problemy " znikną" .:cool:

weronika1
05-04-2009, 11:07
Witajcie w tym wątku! dyskusja na temat opieki osób starszych - rozgorzała. Temat b. aktualny, ponieważ społeczeństwo obecne wymaga pomocy,w coraz szerszych kręgach, ponieważ żywotność jego przedłuża się dzięki świadomości i możliwości medycznej. Wobec tego ranga tego zawodu powinna być społecznie doceniana i finansowo godnie wynagradzana - wtedy wszystkie problemy " znikną" .:cool:

Właśnie o to chodzi. Powinniśmy więcej nagłaśniać ten problem, żeby władze coś w tym kierunku robiły.

Malgorzata 50
05-04-2009, 11:58
Właśnie o to chodzi. Powinniśmy więcej nagłaśniać ten problem, żeby władze coś w tym kierunku robiły. A co do układu opiekun-podopieczny maja władze????. Dla mnie sprawa jest jasna i ni podlega żadnym ocenom moralnym.Opiekuję się z sercem i oddaniem za darmo najbliższymi lub jako wolontariusz wspomagając kadrowo niedoinwestowane DDS (i tu zgodzę sie jest rola jakichś władz) natomiast jeśli zatrudniam się jako opiekunka w celach zarobkowych opiekuję się z równym oddaniem za ustalona z góry cenę i gdzie tu miejsce na ethos.Natomiast pomysł układu starsza osoba plus dziecku -b psychologicznie może być owocny dopóki wszyscy są zdrowi -i tu się zgodzę z Tadeuszem.

delfina
16-04-2009, 15:25
Witajcie w tym wątku! Kochani wszelka praca związana z opieką ludzi starszych i starych wymaga zrozumienia, wytrzymałości i cierpliwości- czasem i poświęcenia. Dlatego nie każdy może sprostać tym - wymaganiom, jeżeli taka osoba jest to i słusznego wynagrodzenia warta jest....Pozdrowienia zasyłam też.

delfina
16-04-2009, 15:35
Witajcie w tym wątku! Kochani opieka przy osobach starszych wymaga bardzo często: zrozumienia , wytrzymałości a niekiedy i poświęceni. Jeżeli taką osobę spotkamy : nie żałujmy jej wynagradzać pieniężnie z pochwałami. Bo takich ludzi jest mało więc życzę, żeby na każdej drodze ich przybywało...

sankt
18-11-2009, 12:41
Mam na imię Józef . Zaopiekuje się starsza osoba.Podaje nr tel.
519837056.Jestem wolontariuszem w szpitalu Dietla.

sankt
18-11-2009, 12:42
Mam na imię Józef . Zaopiekuje się starsza osoba.Podaje nr tel.
519837056.Jestem wolontariuszem w szpitalu Dietla.Kraków.

kra52
07-01-2010, 18:14
Witam,na co dzień mam do czynienia ze starszą osobą,coraz bardziej chorą,po kolejnym udarze.
Strasznie jestem zmęczona ,a nie mogę liczyć na żadną pomoc.

Alunia
07-01-2010, 18:25
Zawsze można liczyć na pomoc!
Są Ośrodki Pomocy Społecznej - miejskie i gminne, a w nim opiekunki.
Są Ośrodki Pomocy Rodzinie.
Wolontariusze wreszcie, choć to dotyczy dużych ośrodków.
Nikt nie musi i nie powinien pozostać sam w takiej sytuacji. Napisz coś więcej, może coś doradzimy.

kra52
10-01-2010, 20:13
Ośrodek Pomocy Rodzinie -co to za struktura?

tadeusz50
10-01-2010, 20:23
Ośrodek Pomocy Rodzinie -co to za struktura?
Wpisz w google takie hasło a znajdziesz odpowiedż nawet zgodną z miejscem zmieszkania

Alunia
10-01-2010, 20:59
W zależności od tego gdzie mieszkasz
może też być pod nazwą: Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie
Więcej poczytaj tutaj:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3908

Gwarant-Tomczyk
24-02-2010, 14:15
Witam,
Firma „Gwarant”-Tomczyk zapewnia najlepszą opiekę osobom, które z powodu stanu zdrowia lub późnego wieku wymagają codziennego wsparcia. Nasz profesjonalny i wykwalifikowany personel zaopiekuje się potrzebującym w zależności od potrzeb przez kilka godzin w tygodniu czy też całodobowo. Opiekunka zapewni bliskiej Państwu osobie pomoc w codziennych zajęciach, będzie opiekunem i przyjacielem, ugotuje i posprząta.
To ludzie stanowią o wartości naszej firmy, mają bezpośredni kontakt z Klientami i realizując swoja rolę zawodową spełniają jednocześnie własne, społeczne aspiracje. Asertywność i wrażliwość socjalna jest w naszej pracy czynnikiem niezbędnym.
www.gwarant-tomczyk.pl

Jaga_13
03-03-2010, 23:00
I tu jest mały poblem.Firma "Gwarant" opiekowała sie kilka godzin dziennie moją mamą.Zachwycona nie byłam tym i ja i co najważniejsze moja mama .!5 minut trzeba było odliczyc na przyjsci i 15 minut na wyjscie czyli w sumie pół godz. mniej i za to trzeba płacic.Dziewczyny /pewnie nie wszystkie/ z tzw. przypadku po kilkugodzinnym kursie.Do tej pracy oprócz wiedzy w miarę fachowej trzeba mieć SERCE i lubic strszych ludzi jacy by oni nie byli-są poprostu chorzy.A na pomoc i dobre słowo czeka CZŁOWIEK.

ditta hop
07-03-2010, 09:51
Opieka nad obłożnie chorym człowiekiem jest bardzo trudna wiem coś o tym opiekowałam się moją mamą /83 lata/ po udarze mózgu. Nigdy nie wstała juz na nogi i była leżąca. Aby sobie pracę ułatwić wymyślałam różne fortele i udało mi się. Lekarz który przychodził do mamy na kontrole był zaskoczony, że tak sprawnie mi wszystko idzie. Co jest najważniejsze przy chorym leżącym - łóżko na kółkach wtedy jest dostęp do chorego ze wszystkich stron co bardzo ułatwia obsługę.0panowałam do perfekcji obracanie mamy przy myciu i zakładaniu pampersa, wykorzystywałam dodatkowe prześcieradła ułożone w poprzek i nimi przesuwałam chorą raz z jednej strony raz z drugiej strony.Opiekowałam się mamą aż do śmierci przez 4 lata. Moje doświadczenie przekazałam już kilku osobom potrzebującym i opiekującym się członkami rodziny, byli bardzo zadowoleni i zdziwieni, że takie proste czynności a tak bardzo ułatwiają.

elizka
07-03-2010, 12:52
Ditto!
Podziel się swoimi doświadczeniami,jesli mozesz je opisać.To są rady bezcenne i szkoda by było abyś je zachowała w wąskim gronie. Takich rad nie znajdzie się łatwo.W Internecie możesz podzielić się nimi z ogromną liczbą ludzi potrzebujących.Wieu ludzi zostaje zaskoczonych przez los i bezradnie szuka pomocy.Oczywiscie są ośrodki itp. itd. lecz to bliscy mają wiedzieć jak pomagać.
Nie otrzymasz za to kasy,ale ogromną wdzięczność.

Nie tylko Ty możesz pomóc potrzebującym,ale i inni,którzy wiedzą co i jak robić.Tu jest miejsce.

Łóżko na kółkach! to konkretna rada.
Co jeszcze?

zrycla
07-03-2010, 13:45
miło Jozefie ze jestes chętny pomagac jnnym to sie chwali i wiesz jak chorzy sa niecierpliwi czuje to na własnej skurze ale chetnie rade wysłucham

zrycla
07-03-2010, 13:49
ale KRA wiesz dobrze ze czasami nie mamy wyjscia ja moge tylko doradzic cierpliwosci

zrycla
08-03-2010, 18:35
starosc widze ze to temat nie ciekawy a szkoda to moze kiedys nas dopasc

tadeusz50
08-03-2010, 19:05
starosc widze ze to temat nie ciekawy a szkoda to moze kiedys nas dopasc

Dlaczego twierdzisz,że temat nieciekawy? Na temat starości, opieki nad niestrawnymi jest tu mnóstwo wątków. Temat powraca co jakiś czas.

zrycla
08-03-2010, 20:51
ja nie twierdze ze temat nie ciekawy wrecz przeciwnie o tym trzeba mowic Tez sie opiekuje męzem a temat mi nie obojetny . Pozdrawiam

Gwarant-Tomczyk
13-04-2010, 23:04
Witam,
Proszę natychmiast takie przypadki do nas zgłaszać r.kedziora@gwarant-tomczyk.pl
To ludzie stanowią o wartości naszej firmy, mają bezpośredni kontakt z podopiecznymi i realizując swoja rolę zawodową spełniają jednocześnie własne, społeczne aspiracje. Asertywność i wrażliwość socjalna jest w naszej pracy czynnikiem niezbędnym.
Proszę o kontakt, zweryfikuję opiekunkę oraz jej kwalifikacje zawodowe
pozdrawiam

okruszek999
14-04-2010, 09:14
Jeśli mogę służyć radą ,chętnie podzielę się swoim doświadczeniem ,chociażby jak pielęgnować osobę leżącą ,jak przełożyć na wózek do kąpieli itd..jeśli ktoś potrzebuje takiej informacji to czekam.pozdrawiam.

delfina
14-04-2010, 15:12
Witaj Gwarant Tomczyk! w tym wątku. Temat na czasie, ponieważ tyle osób dopytuje się o dobrą opiekę, dlatego wskazane by było podać adres instytucji do ,której można się zwracać o usługę opieki. Nie wszyscy mają internet, pozostaje sąsiedzka przysługa. Pozdrawiam serdecznie.

SebastianZ
16-05-2010, 23:37
Mam na imię Sebastian i mogę zaopiekować się starszą osobą ... nie liczę na zarobki takie ja w Niemczech ale w miarę rozsądne . dbam o porządek , słabo gotuje , dobrze dogaduje się ze starszymi osobami . Jeśli ktoś chce porozmawiać zapraszam - podaje e-mail residentevil2010@wp.pl

delfina
18-05-2010, 13:29
Witajcie w tym wątku! Sebastian Z informuje - na co można liczyć z jego strony i to bardzo pomaga w wyborze - opiekuna, tylko przydało by się podać również miejscowość w której mieszka opieka ,bo to wiąże się z dodatkowymi warunkami. Serdecznie pozdrawiam.

weronika1
20-05-2010, 21:03
Wyniki kontroli NIK w domach pomocy społecznej:
http://biznes.interia.pl/news/nik-alarmuje-stawka-305-zl-za-dzien,1474512

elizka
20-05-2010, 21:52
Temat opieki nad osobami starszymi i chorymi pojawia się i znika.Szkoda,ze rad tu mało.Spójrzcie ilu ludzi tu zagląda,widać na stronie głównej.No i co znajduje-nic!Wielkie nic.Poza jednym postem- 79,Ditty nie ma nic.
- Jak myć osobę leżącą?
-Jak odwraca się ciężko chorego na drugi bok? Jak zapobiegać zaczerwienieniom skóry?

-Co robić gdy zaczynają się robić odleżyny?
-Czym smarować skórę osoby ciągle leżącej?
Jak prać i czyścić zmoczony tapczanik?Co z prześcieradłami-ile,jakie....
To niektóre pytania zaskakujące opiekunów.
To jakaś tajemnica,że się o tym nie pisze?
Czy ludzie szukający pomocy wstydzą się pytać?
Ja nie rozumiem.

Okruszku! Co to jest wózek do kąpieli?

Jeśli nie nauczysz się i nie dowiesz dziś,to nie będziesz wiedzieć w razie potrzeby!!Takie jest moje zdanie.

A może piszecie o tym na blogach? A może powinniście,ci,którzy wiecie.

Człowiek powinien dzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem.
Ja mogę tylko powtórzyć,że 10 lat temu siedziałam i płakałam,bo nie potrafiłam.Obcy ludzie umieli,a ja nie i wstyd mnie chciał udusić.Skąd miałam wiedzieć? Skąd?
Nie zdążyłam się nauczyć.

elizka
20-05-2010, 22:18
Mam tylko link do strony o higienie chorego,no to się podzielę

http://www.seniorvita.pl/opieka-nad-chora-osoba-co-powinienes-higieny-oraz-zywienia-chorej-osoby/

hania.m
20-05-2010, 22:33
elizko! -okruszek na razie nie odpowie na to pytanie bo jej nie ma
w miejscu zamieszkania- wyjechała.

delfina
21-05-2010, 15:17
Witaj Weronika1 w tym wątku! wspaniała statystyka NIK-u widać , jak się przejmują ludźmi na starość groszowe stawki na utrzymanie br....ale przecież i młodzież będzie kiedyś - stara i co wtedy normalna będzie taka postawa? Problemy kasy na dziś obejmują tylko ludzi młodych i jeszcze operatywnych taka jest rzeczywistość i nie widzę możliwości na zmianę. Serdecznie pozdrawiam i optymizmem napawam...

elizka
21-05-2010, 22:50
Dziękuję Haniu za odpowiedż.
Poczekamy.

delfina
24-05-2010, 16:19
Witaj Elizka w tym wątku! mówisz bardzo bezpośrednio o tym co dotyka ludzi na co dzień.Sama prawda , wg. mnie powinnaś się zgłosić do MOPR-u lub działu Rehabilitacji przy Szpitalu Koneckim, który się tym zajmuje i Ci na pewno pomoże,chociaż "judymów" jest coraz mniej, znajdzie się człowiek rozumiejący sytuację.Serdecznie pozdrawiam./znam Końskie/.

elizka
24-05-2010, 22:24
Pozdrawiam Cię Delfino.
Widzisz, ważne jest umieć i wiedzieć,ale jeszcze ważniejsze jest roznosić wiedzę.Nadeszły czasy,że nierzadko komputer jest pierwszą pomocą w różnorakich sytuacjach.Jest też jasne,że będzie tu to, co sami zmagazynujemy-prawda? Myślę zatem i o sobie, i o innych.
Staram się zachęcać ludzi do dzielenia się doświadczeniami.
W naszym klubie jest tak wiele życzliwych i serdecznych ludzi,chociaż często mało odważnych w słowach.To się zmieni.

Ritunia
02-06-2010, 13:56
Witaj, Elizko.
Jeśli dobrze pójdzie (znajdę czas), to chcę o interesujących Cię problemach pisać. Nie wiem jeszcze czy tutaj, czy na stronie internetowej mojej agencji (www.samarytanka.com.pl).
Poruszasz sprawę odleżyn. Cóż , tyle szkół zajmowania się tym problemem, co instytucji opiekuńczych. Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że o wiele prostsza jest profilaktyka (częste przewracanie z boku na bok, minimum co godzinę, dokładne mycie i wycieranie do sucha chorego dwa razy dziennie, materac zimiennociśnieniowy - przeciwodleżynowy, oklepywanie, uwaga, żeby chory nie leżał na podwiniętym prześcieradle, częsta zmiana bielizny pościelowej, bawełna, jeśli chodzi o odzież i pościel) niż samo leczenie odleżyn. Jeśli jednak do nich już dojdzie, to znów postępowanie zależy od ich rodzaju. Zaczerwienienia i drobne otarcia naskórka najlepiej smarować Sudocremem (maść dostępna w aptekach). Na otwartych ranach najlepiej sprawdza się Granufex (również dostępny w aptekach). Opatrunek trzeba zmieniać za każdym razem, kiedy tylko się zabrudzi.
Tyle na dziś ode mnie. Jeśli ktoś jest zainteresowany innymi zagadnieniami z dziedziny opieki nad seniorami (leżącymi i nie tylko), to proszę o pytania. w miarę możliwości - będę się dzielić doświadczeniem.

delfina
02-06-2010, 16:32
Witajcie w tym wątku ! a szczególnie Elizka i Ritunia. Zapoznałam się z treścią Waszych wypowiedzi na temat opieki nad starszą, chorą osobą. Temat ten staje się jasny i pozwala na niesienie pomocy innym - bez zobowiązań o które najczęściej chodzi...Ja mieszkam w bloku w którym jest Klub Seniora i poproszę kierownika o mały kącik na informacje w tej sprawie. Serdecznie pozdrawiam.

okruszek999
02-06-2010, 16:43
Witajcie Elizka i inni jeśli mogę w czymś pomóc to proszę o pytania w miarę możliwości pomogę ,czasem wiedza książkowa nie wystarcza,a bardziej sprawdza się to co robi się w praktyce .Pytajcie o nurtujące was sprawy .Pozdrawiam serdecznie.:) :)

okruszek999
02-06-2010, 16:56
PCV--znakomity preparat w płynie do pielęgnacji ciała leżącej osoby ,przeciw odleżynom
.Z uwagi na wysoką cenę stosować na miejsca szczególnie narażone na otarcia -jest to miejsce w okolicy kości ogonowej ,łokcie jak też pięty.Dostępny bez recepty w aptekach lub w sklepach medycznych.

Polecam również stosować materac przeciw odleżynom ,zmiennociśnieniowy,sprawdza się w praktyce.Jeśli ktoś potrzebuje mogę odstąpić Nowy.


Jak przewrócić ciężko chorego na boki :) --polecam sprawdzony sposób,przy zmianie pościeli ,podłożyć pod pupę albo podkład zrobiony z prześcieradła lub z długiego ręcznika aby z jednej strony koniec był dłuższy i jeśli będziemy chcieli obrócić na bok,ciągniemy krótszy koniec do siebie i przesuwamy razem z osobą.

Jak zmienić pampers---obracamy pacjenta delikatnie na bok podkładamy zapinamy, obracamy na drugi bok to samo sprawdzając czy nie ma załamań,jeśli są jakieś zaczerwienienia na skórze to proponuję znany TERMENTIOL wprawdzie brudzi ,ale świetnie zabezpiecza skórę która jest bardzo delikatna ,SUDOKREM polecany wyżej niestety potrafi uczulać.

Do pielęgnacji ciała szczególnie dla osób które z różnych powodów ( choćby po radioterapii)nie mogą używać wody polecam preparat Wash crem firmy Tena jest to balsam do mycia na sucho.Proszę pytać o szczegóły.

.

okruszek999
02-06-2010, 17:17
Temat opieki nad osobami starszymi i chorymi pojawia się i znika.Szkoda,ze rad tu mało.Spójrzcie ilu ludzi tu zagląda,widać na stronie głównej.No i co znajduje-nic!Wielkie nic.Poza jednym postem- 79,Ditty nie ma nic.
- Jak myć osobę leżącą?
-Jak odwraca się ciężko chorego na drugi bok? Jak zapobiegać zaczerwienieniom skóry?

-Co robić gdy zaczynają się robić odleżyny?
-Czym smarować skórę osoby ciągle leżącej?
Jak prać i czyścić zmoczony tapczanik?Co z prześcieradłami-ile,jakie....
To niektóre pytania zaskakujące opiekunów.
To jakaś tajemnica,że się o tym nie pisze?
Czy ludzie szukający pomocy wstydzą się pytać?
Ja nie rozumiem.

Okruszku! Co to jest wózek do kąpieli?

Jeśli nie nauczysz się i nie dowiesz dziś,to nie będziesz wiedzieć w razie potrzeby!!Takie jest moje zdanie.

A może piszecie o tym na blogach? A może powinniście,ci,którzy wiecie.

Człowiek powinien dzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem.
Ja mogę tylko powtórzyć,że 10 lat temu siedziałam i płakałam,bo nie potrafiłam.Obcy ludzie umieli,a ja nie i wstyd mnie chciał udusić.Skąd miałam wiedzieć? Skąd?
Nie zdążyłam się nauczyć.


Co to jest wózek do kąpieli? jest to krzesło na kółkach z dziurą po srodku gdzie woda spływa swobodnie ,a pacjent nie siedzi w wodzie ,stosowany jest dla osób ,które mogą siedzieć ,przekłada się taką osobę ( przy pomocy drugiej ).

Ritunia
02-06-2010, 22:21
SUDOKREM polecany wyżej niestety potrafi uczulać.

Miałam szczęście nie spotkać jeszcze osoby, którą Sudokrem by uczulił, ale dzięki Okruszku za rozszerzenie :)

elizka
03-06-2010, 21:57
Witam.Ogromne dzięki Okruszku za Twoje bezcenne porady.
To się nazywa gadanie na temat i do rzeczy.Wszystko co tu napiszesz na pewno się przyda.

Nawet nie słyszałam o balsamach do mycia na sucho.

Napisz jeszcze jak myje się włosy chorej osobie leżącej.
Czy konieczne są do tego specjalne ,nazwę je-fryzjerskie,przybory?

Byłam na stronie,o której wspomniałaś
http://www.samarytanka.com.pl/

Tu jesteś bardziej koleżanką,za co dziękuję.Tam fachowcem i wcale mnie to nie dziwi.

okruszek999
04-06-2010, 07:49
Witaj Elizko pytasz jak myć głowę? można w dwojaki sposób : albo jeśli to możliwe przesuwamy chorego do brzegu łóżka aby głowa była poza poduszką ,podkładamy miskę pod kark i posługując się kubeczkiem myjemy .,jest to trochę kłopotliwe ,ale do wykonania.Natomiast prostszym sposobem jest kupienie w aptece lub w sklepach medycznych szampony do mycia na sucho,ale zalecałabym stosowanie go od czasu do czasu ,bo jednak nic nie zastąpi wody i szamponu.Pozdrawiam serdecznie ,pytaj dalej ,jeśli będę mogła pomóc.życzę dużo zdrowia.:) :) :)

elizka
04-06-2010, 19:47
Rozumiem jak to można zrobić.Ok,dzięki.
Teraz jeszcze jeden problem- dbanie o stopy,a najbardziej pięty chorej osoby.Tworzy się zgrubiały naskórek i to w szybkim tempie.Pumeks? Krem jak i dla zdrowego-prawda?

Czy ciało chorej osoby myjesz gąbkami czy małymi jakimiś ręczniczkami? To takie jakby przecieranie między kąpielą.

okruszek999
04-06-2010, 22:15
Rozumiem jak to można zrobić.Ok,dzięki.
Teraz jeszcze jeden problem- dbanie o stopy,a najbardziej pięty chorej osoby.Tworzy się zgrubiały naskórek i to w szybkim tempie.Pumeks? Krem jak i dla zdrowego-prawda?

Czy ciało chorej osoby myjesz gąbkami czy małymi jakimiś ręczniczkami? To takie jakby przecieranie między kąpielą.


Jeśli chodzi o pięty to po każdym myciu smaruj pięty oliwką ,zmiękcza i nawilża,żadnych pumeksów skóra robi się delikatna i podatna na otarcia.Jeśli chodzi o mycie preferuję gazę ,jest ona bardzo wygodna i szybko wysycha.:) :)

okruszek999
08-06-2010, 21:56
Elizko proszę napisz jak sobie radzicie? pozdrawiam:) :)

elizka
08-06-2010, 22:21
Okruszku!
Ja nie mam pod opieką chorej osoby.Jednak moja bratowa zajmuje się swoją mamą po udarze i po odjęciu jej nogi.
Choroba postępuje w rożne kierunki.
Bratowa wiedzę czerpie z różnych źródeł.
Ja staram się jej pomagać.Są dni,że załamka jest totalna.
Jednak ogromna jest siła miłości do matki.
Teraz role się odwróciły- matka jest jak dziecko.
Nawet nie sposób wszystkiego ogarnąć.
Dopóki będzie trzeba,córka będzie z mamą.
Powtarzam jej Twoje rady.Myślę,że i inni z nich korzystają.
Pozdrawiam Cię Okruszku.

delfina
09-06-2010, 11:55
Witajcie w tym wątku! Szczególnie zwracam się do Okruszka 999-czy jest możliwe ujęcie w punktach i podanie do wiadomości - pierwszych pomocy: ludźmi starszymi obłożnie chorymi, zanim przyjdzie stała opieka wykwalifikowana? To by była pomoc w nagłej potrzebie niesłychana? Serdeczne pozdrowienia.

okruszek999
09-06-2010, 16:34
Witam Delfino nie wiem czego dotyczy pytanie ; to jest temat rzeka ,co cię najbardziej interesuje ,sprecyzuj proszę pytanie ....podam może podstawowe,;jeśli przykładowo pacjent zaczyna zwracać ,- to obracamy go delikatnie na bok pozwalając aby treść wydobyła się na zewnątrz.Proszę pytaj spróbuję pomóc.:)

okruszek999
09-06-2010, 16:53
Zywienie osoby obłożnie chorej


jeśli nie zalecono inaczej... stosować dietę urozmaiconą wysokobiałkową ,przygotowywać w formie papki,co pozwoli swobodnie połykać.

Należy podawać dużo płynów raczej nie słodkich ( woda mineralna niegazowana )w ilości ok 2,5 litra dziennie ,co zapobiegnie odwodnieniu.

W sytuacji kiedy osoba chora jest nieprzytomna lub jej świadomość jest ograniczona ,musisz zadbać o chgienę jamy ustnej.Do pielęgnacji polecam Nystatynę lub Aphtin.( zmocz gazik jednym z wybranych środków i przetrzyj jamę ustną )kilka razy na dobę unikniemy bolesnych pleśniawek.

delfina
10-06-2010, 14:58
Witaj okruszku 999! w tym wątku. Bardzo dziękuję za tyle szczegółowych informacji dotyczącej osoby starszej, schorowanej w różnym stopniu. Postaram się sporządzić z tego materiału, skrót dostępny do wykonania pomocy choremu przez seniora z naszego Klubu, w wypadku nagłej potrzeby.Kącik takiej pomocy, może się naprawdę przydać.Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

Asia50
10-06-2010, 17:05
Witam Okruszku
Ja teraz będę czesto odwiedzać ten wątek. Bo kiedyś bywałam tu gdzie teraz jwstem sporadycznie , jak pani H. np. gdzie musiała pojechać. Teraz znajduje sie w szpitalu i muszę tu bywać co dzień, bo córka ich musiała już wracać do pracy.
Przejeżał am watek, bardzo pożyteczne rzeczy tu piszesz.
Ja na razie moim podopiecznym tylko podaje jedzenie, troche posprzątać zajac się pieskiem i poprostu żeby nie byli sami.
Pozdrawiam Ciebie Okruszku i bywających na tym watku.

delfina
15-06-2010, 16:34
Witam w tym wątku wszystkich ! a szczególnie Okruszka 999, który daje nam pomocną rękę w opiece nad starością, prawda Asiu 50? Tak bardzo przydaje się dobra rada.Jesteśmy silniejsze i pewniejsze a temat ten przestaje być " tabu" Serdeczne pozdrowienia i do usłyszenia....

okruszek999
15-06-2010, 17:02
Bardzo dziękuję za pochwały ,ja nic takiego nie robię ,ale jeśli mogę pomóc? dlaczego nie ...chociaż jak na razie nikt nie napisał czy moje rady przydały się komuś.czekam na info....:) :) :)dla mnie nie ma tematu tabu jeśli ktoś potrzebuje rady to może na priva

elizka
16-06-2010, 01:24
Okruszku! Badż pewna na 100%,że Twoje rady są naprawdę przydatne.
Łóżko na kółkach,wózek do kąpieli,mycie gazą,stosowanie oliwki na stopy....to się robi!

Oprócz problemów związanych z higieną jest jeszcze sprawa np. spania w dzień i "czuwania" w nocy przez starsze chore osoby.Dlaczego tak się im doba przestawia? Trzeba naprawdę sposobów aby to przesuwać.
Jeszcze trudniej jest z ogromnym pragnieniem starszej osoby,która zmuszona jest przez chorobę do leżenia, do wychodzenia z łóżka i z domu ....a realnie jest to prawie niemożliwe.
Chora nie rozumie jakby swojego stanu.
Czy tłumaczyć,czy za każdym razem ulegać- ubierać,wsadzać na wózek i wywozić na spacer....Raz dziennie to możliwe,jednak mieszkanie w wysokim bloku to bardzo trudna sprawa.
Czasem problemy psychiczne ,poza higieną bywają jeszcze poważniejsze.

okruszek999
16-06-2010, 09:14
Okruszku! Badż pewna na 100%,że Twoje rady są naprawdę przydatne.
Łóżko na kółkach,wózek do kąpieli,mycie gazą,stosowanie oliwki na stopy....to się robi!

Oprócz problemów związanych z higieną jest jeszcze sprawa np. spania w dzień i "czuwania" w nocy przez starsze chore osoby.Dlaczego tak się im doba przestawia? Trzeba naprawdę sposobów aby to przesuwać.
Jeszcze trudniej jest z ogromnym pragnieniem starszej osoby,która zmuszona jest przez chorobę do leżenia, do wychodzenia z łóżka i z domu ....a realnie jest to prawie niemożliwe.
Chora nie rozumie jakby swojego stanu.
Czy tłumaczyć,czy za każdym razem ulegać- ubierać,wsadzać na wózek i wywozić na spacer....Raz dziennie to możliwe,jednak mieszkanie w wysokim bloku to bardzo trudna sprawa.
Czasem problemy psychiczne ,poza higieną bywają jeszcze poważniejsze.

Witam ..poruszyłaś ważny problem otóż tak to już jest ,że przestawia się im czas i pora spania,to tak jak przy niemowlęciu,ale niestety tak już to będzie i nic nie da się z tym zrobić.wszystko zależy od zaawansowania choroby ,czy ta osoba jest w miarę kontaktowa ,czy też zupełnie bez żadnej reakcji na bodźce.w tym pierwszym przypadku można stymulować ją do działania np.przełożyć (jeśli to możliwe )na wózek przystawić do okna czy też na balkon- taras patrzenie na rzeczy które się gdzieś obok dzieją ,pobudzają receptory mózgowe można w ten sposób zainteresować chorego światem zewnętrznym postępujemy dokładnie jak przy niemowlęciu .A czy wychodzić na spacer jak najbardziej ,nawet nie zdajemy sobie sprawy,ile dobrego zyskuje taki chory,nam wydaje się ,że nic nie rozumieją ,a tak nie jest.Jeśli chora osoba czuje się kochaną to każdy inny bodziec poza łóżkiem jest czymś wspaniałym .a dodatkowe korzyści lepiej śpi w nocy .Co do częstego picia to dziś już nie ma z tym problemu jeśli chora może sama napić się z buteleczki to dobrze ,a jeśli nie to do butelki włożyć rurkę i sama się napije .a dla lepszego zaśnięcia śpiewać cichutko jakąś ulubioną pieśń czy piosenkę choćby kołysankę jaką nam śpiewano spróbujcie ,zobaczycie za niedługi czas poprawę.Pozdrawiam.....:) :) :)zaczynamy swoje nowe życie od pampersów i kończymy stare życie w pampersie.....niestety

sarna2
16-06-2010, 09:37
Ja opiekuję się 89 letnią Mamą. Mama jest sprawna fizycznie. Mam nieustanny problem z reakcją na jej zachowania.
Ma tendencje do skoków ciśnienia, ale diety nie chce stosować.Uważa ,że jej żałuję , ograniczam.
Podobnie jest z przebywaniem na słońcu .
Jakich sposobów użyć na przekonanie , że wiele rzeczy jest po prostu nie dla niej?
Najgorsze jest to ,że moja psychika siada.

okruszek999
16-06-2010, 19:10
Ja opiekuję się 89 letnią Mamą. Mama jest sprawna fizycznie. Mam nieustanny problem z reakcją na jej zachowania.
Ma tendencje do skoków ciśnienia, ale diety nie chce stosować.Uważa ,że jej żałuję , ograniczam.
Podobnie jest z przebywaniem na słońcu .
Jakich sposobów użyć na przekonanie , że wiele rzeczy jest po prostu nie dla niej?
Najgorsze jest to ,że moja psychika siada.


Lucynko doświadczenie i praktyka mówi mi ,że jeśli ma ochotę na coś czego jej lekarz zabrania to proszę dać jej to czego chce ,a że ciśnienie skacze tak będzie bo się denerwuje i to jest przyczyną tych skoków ,a jeśli zje to na co ma ochotę czy jej smakuje to cóż może więcej zaszkodzić? przecież wiek ma swoje prawa, a jeśli chodzi o słoneczko to przekomarzanie się nie ma sensu ,ubrać długi przewiewny, bawełniany, rękaw na na głowę kapelusz czy chustkę i niech mama siedzi sobie pod drzewem w parku czy w sadzie.więcej wyjdzie z tego dobrego niż ciągłe denerwowanie siebie i mamy .życzę dużo cierpliwości ,miłości a zobaczysz ,że będzie dobrze.:) :)

Renatas46
17-06-2010, 17:20
Dołączam się do słów Okruszka.
Mój tata też do końca pragnął sam decydować o sobie i nie zabranialiśmy mu tego, chociaż czasem sam sobie szkodził i nam przysparzał problemów.Wiedzieliśmy, że dla niego najważniejsze jest poczucie samodzielności.

opiekunka20
18-06-2010, 15:42
Witam!
Chetnie zaopiekuje sie starsza osoba: zakupy, porzadki w domu, gotowanie, rozmowa.
W zamian za zamieszkanie (wlasny pokoj), wyzywienie i kieszonkowe w wysokosci 500zl miesiecznie.
Oczekuje wspolpracy dluzszej niz rok.
Prosze o odpowiedzi osob zainteresowanych wspolpraca na maila: opiekunka_20@onet.pl
Pozdrawiam

moniapog
19-06-2010, 19:19
czy znajdę tutaj opiekunów starszych, chorych osób? Proszę o pomoc.
A zależy gdzie ???
Mogłabym się zaopiekować ale potrzebowałabym jakiś szczegółów

tadeusz50
19-06-2010, 19:29
A zależy gdzie ???
Mogłabym się zaopiekować ale potrzebowałabym jakiś szczegółów
Hmmm jak to powiedzieć. Tu jest data napisania postu
09-10-2007, 20:08

Trochę czasu już minęło

moniapog
19-06-2010, 19:45
No tak
niezła jestem Nie zwróciłam uwagi. A to wszystko przez ostatni post z wczoraj
Ale pozdrawiam

Mariol8888
23-06-2010, 00:00
Witam
Mam trochę inny problem niż ten, który został tutaj opisany, ale mam nadzieję, ze mi pomozecie. Potrzebuję rad dotyczących zachowania w stosunku do osoby chorej. Starsza osoba, która jest po dwóch wylewach, nie dawno u mnie zamieszkała co stało się pewnym problemem. Nie do końca mam pojęcie o tym co ona rozumie, a czego nie. MA ogromny problem z sensownym wysłowieniem się, chociaż z toku jej usilnych wypowiedzi wnioskuję, że w myślach wie co chce powiedzieć, jednak nie potrafi ubrać tego w słowa. Wiele rzeczy zapomina i nie rozumie. Czasami zdarza się jej robić troche na złość. Znajduje sobie różne dziwne zajęcia, które nie do końca mi się podobają ( np grzebanie w śmieciach i wyrzucanie lub chomikowanie rzeczy przeznaczonych do wyrzucenia ). Ponieważ ten sposób zachowania spowodowany chorobą jest dla mnie całkowicie obcy, zwracam się z prośbą o pomoc. Proszę o dostarczenie mi kilku rad jak zajmować się osobą którą opisałam. Widzę, że ona potrzebuje czyjejś obecności i zainteresowania, bo ciągle przychodzi w miejsca, w których przebywają ludzie. Jest zła kiedy nikt nie zwraca na nią uwagi co widzę po jej złośliwym zachowaniu. Nie wiem jak mam rozmawiac z osobą, która nie wiele z rozmowy rozumie, sama też wiele powiedzieć nie może. Chce czytać, ale nie rozumie trudnych rzeczy, a nie wiem czy jak dam jej książkę dla dzieci nie będzie urażona, chce oglądać telewizje, ale z filmów prawdopodobnie nie rozumie nic, a z dziennika wyłapuje tylko kilka informacji. Powiedzcie mi proszę, jak mam się nią zaopiekować?

eledand
23-06-2010, 00:16
Trudno i ciężko jest cokolwiek doradzić.Cierpliwość i cierpliwość ma swoje granice.
Moja znajoma na Zachodzie spotkała się z takim wypadkiem.
Jej mąż około 40-tki dostał wylew,wszelkiego rodzaju potrzebne piełęgniarki i pomoce przyjeżdżaly opiekowac się nim.Aż doszło do takiego stanu że jak przyjechałam do nich to mnie zrobił sam Kawę i sie bardzo cieszył.
Po pewnym czasie,zrezygnował ze wszystkiego i odechciało mu się,najlepiej nic nie robić a jeszcze lepiej pysk rozdzierać.
Jak umiał to dokuczał.Miał z Psychologiem uczyc się Alfabetu i Zegara i dni Tygodnia,to było wszystko porozrzucane.
Ja ja wiele razy prosiłam,masz Corkę i musisz przezwyciężyć ten czas,Ona zrezygnowała z tego i u nas to jest nie do pomyslenia takie Żony podejście-----takie jest życie i tyle.
Wrócimy do tego tematu z pewnością nieraz.Pozdrawiam.

Mariol8888
23-06-2010, 00:39
dziękuję za odpowiedź i liczę na więcej porad. Mój przypadek jest trochę inny bo chodzi tutaj o mamę mojego męża, która przez całe życie mieszkała w innym mieście pod opieką jego siostry. Pomysł jej zamieszkania u nas był od początku dość kontrowersyjny. Całość obowiązków spoczęła na mnie i pomimo niechęci chcialabym prawidłowo je wypełnić. Moja niestety chora teściowa ma wiele zachowan z którymi chcę sobie poradzić. Potrzebuje ciągłego zajęcia dlatego chcąc pomóc np sprzątaniem, z powodu swojej ułomności robi jeszcze większy bałagan. Nie wiem czy mam jej pomagać w sprawach intymnych, bo gdy do nas przyjeżdżała na krótkie okresy sama się myła i chodziła do toalety. Teraz jednak znajduje czasami takie niespodzianki jak zasikane pieluchy w smietnikach lub zasikana podłoga. Ona nie może sprzątać ani gotować chociaż bardzo chciałaby mieć co ze sobą zrobić. Ma bardzo dużo energii. Jakie mogę znaleźć jej zajęcie, żeby ją wciągało i zabierało jej trochę tych niezliczonych pokładów energii? O czym i w jaki sposób mam z nią rozmawiać, żeby czuła się usatysfakcjonowana zainteresowaniem jakie jej poswiecam? Jest głucha na moje prośby, żeby nie wycierała brudnymi szmatami czystych nowych skórzanych mebli, głucha na prośby, żeby dawała mi swoje rzeczy do prania i spuszczała po sobie wodę. Widzę, że jest nieszczęśliwa i samotna ale nie wiem jak do neij dotrzeć. JEżeli dacie mi ajkeiś rady przekażę pozostały domownikom jak mamy się nią zająć.

eledand
23-06-2010, 00:52
Mariolciu jestem nocnym markiem.Miałam swoich problemów z wodą,ale i tam pomagałam sąsiadom i Zwierzętom.
Ale do rzeczy i u mnie jst wiele lepiej i pogoda dopisuje.
Nie jest to łatwo i jak czytam z teściową miałaś sporadyczny kontakt.
Nie możesz jej pomagać w intymnych sprawach,bo gdy ona byla taka bojowa to Ciebie nie dopuści do tego a Ty będziesz jej wrogiem.
Opisuję że przejdziesz Golgotte.
Nie masz z pewnością wyboru i musisz uzbroić sie w nerwy i morze łez.
Piszę tak jak życie pokazuje swoje odmienne strony,których my nie chcielibyśmy przeżywac.
Jeżeli masz Męża który Tobie w tych sprawach pomoże,to i dobrze,ale jeżeli i są tacy którzy nie są skłonni sprostać tym sprawom pozostaniesz sama i co???????????!!!!!!!!!!!!.
Nie wiem jest noc.Wrócę do tego i inni dadzą Tobie wiele wskazówek,ale nie licz na pobłażliwość.Uzbrój się i bądż dzielna a sama musisz wysublimować to najlepsze dla Ciebie i w czasie.

okruszek999
23-06-2010, 08:13
Witaj Mariol- z tego co piszesz ,będzie trudno i to bardzo,ale mam propozycję ---musisz ty lub twój mąż zgłosić do MOPS o pomoc dla teściowej o opiekunkę ( wiem ,że to loteria jeśli chodzi o osobę ) ale warto spróbować.Odciąży cię troszkę ,a poza tym może mama polubi się z tą nową osobą i będzie jej łatwiej odnaleźć się w tej nowej dla niej sytuacji.To co piszesz ,jej zachowanie i poczynania wcale nie muszą wynikać ze złośliwości ,tylko tak już jest w tej chorobie.Nie chcę tu nic krakać ,ale czarno widzę waszą współpracę ,raczej będzie tylko gorzej ,nie czuję tu miłości między wami tylko smutny obowiązek ,który w krótkim czasie może przerodzić się w niechęć ,a potem wręcz nienawiść.I nie będzie to niczyja wina ,tylko taka kolej rzeczy.Nawet tam gdzie bywa miłość,czasem nie dajemy sobie rady z tymi przecież dla nas nowymi wyzwaniami i pozostaje tylko dom pomocy ,lub hospicjum ,nie wiem ile lat ma mama,ale znam takie scenariusze,kiedy pomimo troski,olbrzymiego wysiłku całej rodziny,poddają się Przypuszczam ,że oczekiwałaś pocieszenia,wsparcia ,ale przybliżyłam ci namiastkę tego co jeszcze przed tobą.Zyczę Wam dużo cierpliwości ,miłości i chyba modlitwy,inaczej się nie da.Pozdrawiam i pisz jak będziesz chciała pogadać ,czy o coś szczegółowego zapytać ,polecam się.

tadeusz50
23-06-2010, 08:57
Mariol8888
Przypuszczam a raczej jestem pewien, że całkowicie nie zdajesz sobie sprawy z tego co może Cię spotkać. Lepiej nie będzie tylko gorzej. To nie wynika ze złośliwości tylko ze stanu choroby. Nie zdziwię się gdy znajdziesz w lodówce schowaną kupę, lub w innym dowolnym miejscu. To samo dotyczy ścian i mebli mogą być pobrudzone kupą. Może chcieć gotować posiłki dla całej rodziny która jest lub nie gdzieś w świecie (pory całkiem dowolne). W jednej sekundzie będzie Cię przytulać i chwalić a w następnej będziesz osobą obcą, która ja okrada, głodzi, bije jest najpodlejszą osobą na świecie. Może wyjść z domu w poszukiwaniu swojego zakodowanego w pamięci domu z małymi szansami powrotu. Nie będzie pamiętać gdzie mieszka i jak się nazywa. To tylko drobna część tego co może Was spotkać. Rady okruszka999 bardzo cenne.

Mariol8888
23-06-2010, 15:35
Witam ponownie
Może źle się wyraziłam, bo większoś z was uważa, że oczekiwałam współczucia, ale nie to miałam na myśli pisząc ten post :). Napisałam o zachowaniu mojej teściowej, ponieważ chciałam żebyście mogli wczuć się w moją sytuację, w jej sposób zachowania. Jeżeli chodzi o wynajęcie opieki, to już to zrobiliśmy, tylko, że nie jest to wykwalifikowana osoba, a zwykła kobieta polecona przez znajomych. Nie chcialam brać do opieki nikogo obcego, ponieważ ma dość duży dom i nie zaufałabym tak łatwo. Pani, którą wynajeliśmy przychodzi do nas od poniedziałku do piątku i siedzi z teściową przez 4 godziny kiedy my jesteśmy w pracy. Prosiliśmy ją, żeby wychodziła z nią w ciągu tych 4 godzin na dlugi spacer po lesie, przez pozostały czas ma posprzątać w domu. Myslelismy, że to będzie dobry pomysł, żeby ktoś porozmawiał z "babcią" podczas naszej nieobecności, ale kiedy zapytałamm jej opiekunkę jak to wygląda keidy nas nie ma, okazało się, że nasza grzeczna teściowa krzyczy na panią i daje jej do zrozumienia, że ma iść do domu, albo więcej pracować. Także pomysł z zatrudnieniem tej osoby, żeby zająć czymś czas teściowej narazie się nie sprawdza. Ale od was oczekuję rady bardziej pod względem tego co my jako rodzina możemy zrobić, żeby ona poczuła się szczęśliwsza, nie tak bardzo odrzucona. Wiele razy widziałam jak płacze i widać, że jest nie szczęśliwa, kiedy ktokolwiem z nas wraca do domu, ona przestaje robic cokolwiek i siada gdzies blisko, tak jakby oczekiwala rozmowy. Wszyscy jesteśmy bardzo zabiegani. Mąż poświęca jej około 2 godzin dziennie przeważnie wieczorem, podczas których siedzą razem, ale dla niej to chyba za mało. Ona ciągle potrzebuje jakiegoś towarzysza obok siebie. Nawet jeżeli już któreś z nas mialoby się nią zająć to nie za bardzo da się z nią rozmawiać, bo nie wiele może powiedzieć, nie potrafi czytać, nie rozumie tego co leci w telewizji. Czy macie jakieś pomysły na to czym zająć jej czas? jakieś zajęcie, które ją wcignie, które nie będzie wymagało naszego stałego nadzoru? jak mam sie z nia obchodzić? Czy próbować jej zakazywać i tłumaczyć że źle robi keidy wpadnie na jeden ze swoich dziwnych pomysłów, czy udawać, że tego nie widzę? Ona ma nadmiar energii, nie może usiedzieć w miejscu, cały czas próbuje coś robić, a w rezultacie kiedy chce posprzątać robi jeszcze większy balagan niż byl. Jeżeli już coś mówi to tak jakby była w innej rzeczywistości. Mówi , że ona znajdzie sobie pracę i będzie zarabiać pieniadze. Wiem, że nie może usiedzieć w miejscu i oczekuje stałego przebywania koło niej, nawet bez żadnej rozmowy. Mówicie, że jej stan będzie się tylko pogarszał, ale w takim razie mam ją zostawić na pastwe samej siebie i nie zwracać na nią uwagi? Przecież to nei chodzi o to, żeby ona wyzdrowiała bo to już nie możliwe, ale żeby była szczęśliwa. Z góry dziękuję za wszystkie rady

Mariol8888
23-06-2010, 15:38
Do okruszka:
Masz rację co do tego, że między mną, a teściową nie ma jakiejś dużej więzi co spowodowane jest zapewne, nie najlepszymi relacjami między nami kiedy jeszcze była zdrowa. Ale nie zmienia to faktu, że potrzebuję porad, bo jej pobyt u nas i dla nas i dla niej staje się uciążliwy. Nawet jezeli ja nie bede umiala nawiazac z nia jakiejs wiezi to moze bede mogla cos podpowiedziec dzieciom.

okruszek999
23-06-2010, 16:56
Mariol...Nie było moim zamiarem pogrążyć cię w twoich problemach,ale mam pytanie ...czy teściowa jest pod opieką hospicjum domowego? jeśli nie to warto to załatwić jak najprędzej( skierowanie dostaniesz od neurologa) hospicjum domowe polega na tym ,że przychodzi lekarz do domu raz w miesiącu jeśli jest inna potrzeba częściej i przychodzi również cały skład pomocowy t.j pielęgniarka ,psycholog (który również pomaga rodzinie),muzykoterapeutka,jeśli będzie taka potrzeba.To hospicjum znajduje się na pl.Hirszfelda i przyjmują w godz od 9- 13.Warto tym się zająć ponieważ stan teściowej może się tylko pogarszać (tak jak ładnie opisał Tadeusz)Opieka w hospicjum domowym jest bezterminowa,chyba że lekarz zdecyduje inaczej,(pomoże umieścić w hospicjum stacjonarnym ).To na razie tyle informacji.Mariol trudno radzić na odległość nie widząc tej osoby,ale z tego co piszesz jest bardzo nieszczęśliwa,jak przeważnie każdy kto jest tak bardzo chory .Będąc z wami w domu ,też nie czuje się dobrze ,bardzo brakuje jej kontaktu z ludźmi których znała wcześniej z synem i wnukami,.To jest proza życia ......Dlatego warto choćby w ten sposób pomóc ,może zbyt drastyczny ,ale może okazać się jedynym dobrym wyjściem.Wiesz mi wiem co piszę ,problemy osób chorych i starszych nie są mi obce z racji zawodu....Pozdrawiam i proszę napisz jeśli coś postanowicie w tej kwestii. Jeśli mogłabym służyć radą to pytaj ,jeśli będę mogła jakoś pomóc -spróbuję.:) :)

tadeusz50
23-06-2010, 16:59
Zastanawiam się komu współczuć? Serce mi mówi, że teściowej bo chora na straszną nieuleczalną chorobę. Czy Mariol8888 bo teściowa zburzyła jej poukładany uporządkowany świat. meble na wysoki połysk, serwetki na swoich właściwych miejscach itd.
Syn poświęca mamie aż dwie godziny, czy gdy był mały mama tyle czasu mu poświęcała? Poza tym całkowity brak serca to nie ja to dzieci (wnuki) mają zrobić. Mam dość.

okruszek999
23-06-2010, 17:03
Rozumiem Tadeusz twoje poruszenie ,ale cóż to jest życie ,a każdy ma wolną wolę i sam podejmuje decyzje,niestety teściowa z góry jest skazana na decyzje bliskich.Boże daj nam siłę abyśmy nie musieli być zależni od innych.......!!!!!!!

Mariol8888
23-06-2010, 18:07
Dziękuję za radę:)) Może okaże się cenna. Załatwię opiekę hospicjum i postaram się poczynić jakieś kroki, żeby nawet w chorobie żyło jej się dobrze i czuła się potrzebna.

Proszę pana Tadeusza, aby nie oceniał ludzi na podstawie kilku zdań opisujących problem. Mój świat nie jest ani trochę poukładany. Mamy z mężem dużą firmę, która pochłoneła całkowicie nasze życie. Nie jesteśmy w stanie zwolnić tempa z powodu zobowązań jakie na nas ciążą. W życiu tak często jest, że żeby mieć dużo trzeba z siebie dać maksimum. Nasza praca pochłonęla nas tak bardzo, że nie rzadko zarywamy noce, a po 25 latach pracy możemy tylko pomarzyc o wolnej sobocie lub niedzieli. Kiedy mąż ma znaleźć więcej czasu dla swojej mamy skoro nie ma go nawet dla swoich dzieci i dla mnie? to i tak dużo zważywszy na to że nie ma go średnio od 5 rano do 20, a często nawet dłużej. Jestem w takiej samej sytuacji. Teraz przyjechala do nas chora teściowa, ponieważ mamy warunki finansowe i lokalowe, żeby jej pomóc i żeby latwiej jej się żylo (chciala z nami mieszkać). To byla dobra wola męża, a nie jakiś przymus z góry. Niestety jej przyjazd wiąże się z wielkim obciążeniem, ktroego oczywiście się spodziewaliśmy i byliśmy na nie gotowi. Mnie nie ma w domu, żebym mogla w nim posprzątać i mieć wszystko poukladane jak pan to nazwal. Kiedy wracam do domu po męczącym dniu, daje z siebie mnostwo w pracy, pomagam synowi, ucze sie z nim, robie posilki, piore, sprzatam, prasuje itp. to mają prawo denerwować mnie siki na podłodze lub jakieś śmieci które chomikuje moja teściowa. Sam pan pewnie zdaje sobie sprawe z zachowan osoby w taki sposob chorej. Jak nie przypilnuję, żeby zjadła to daje obiad psu z naszych talerzy, jak nie sprawdze co robi to nagle widze jak czesze sobie włosy szczotką dla psa, a później wydłubuje nią brud spod paznokci. Takich drobiazgów jest mnóstwo. Pokazują one, że trzeba mieć nad tą kobietą stały nadzór. Sama na spacery też chodzić nie może, bo już keidyś, kiedy była u nas w odwiedziny zgubiła się i szukała jej przez 4 godziny policja. A ponieważ ja nie do końca jestem w stanie doglądać jej 24 na dobę, a chcę jej pomóc, zaangażowałąm w to dzieci. Nie wiedziałam, że to coś złego. Wchodzę na takie portale jak ten, żeby uzyskać informacje na temat opieki jaką powinnam jej dawać, ponieważ jest to dla mnie nowość. Ale każdy ma swoje problemy dlatego nie sadze, żeby moja historia kogoś zainteresowała, chciałam tyko, żebe pan nie wysnuwał błędnych historii na nasz temat.

Dziękuję okruszkowi za pomoc raz jeszcze i będę tu częściej zaglądać:))

tadeusz50
23-06-2010, 18:45
Ja to przeżyłem jako młody człowiek gdy mama po pracy jechał tramwajem do swojej mamy (mojej babci) i tam robiło koło niej, wracała wieczorem gotowała obiad na drugi dzień, sprzątała po teściowej -mieszkała z nami. Był okres że obie babcie mieszkały z nami w dwupokojowym mieszkaniu. Nie było wówczas hospicjum, leków itd. Mam błagała lekarzy by chociaż na tydzień umieścić babcię w szpitalu dla oddechu, bezskutecznie. Kupy były pod poduszka w szafie pomiędzy pościelom, mama płakała i sprzątała. Cóż i mnie też to było pisane bo jak można bliska osobę zostawić, gdy jest usrana od góry do dołu.
Dodam jeszcze że i koło żony też musiałem sprzątać zmieniać pościel prać bo była zanieczyszczona na skutek choroby. Robiłem to z uśmiechem bo tak zostałem wychowany.
Znam po prostu sytuacje i na podstawie tego co czytam oceniam. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. Macie sukces finansowy, brawo miejcie ale brak serca widzę. Tyle moich wypocin. Bywa, ze prawda obcej osoby bywa bolesna.

Ritunia
30-06-2010, 13:30
Witaj, Mariol.
Opieka nad osobami dotkniętymi udarem nie należy do łatwych z wielu przyczyn. Przede wszystkim należy uznać, że osoba ta staje się nie-w-pełni sprawną. Znaczy to, że dotknięta może być różnymi dysfunkcjami. Najczęstsze przy udarach to: niedowłady (połowiczy, czterokończynowy, jednokończynowy - w zależności od miejsca uszkodzenia mózgu), a co za tym idzie problemy z poruszaniem się. Oprócz tego może dojść do afazji (niemożności wypowiadania tego, co chce się powiedzieć), to - wnioskując z Twojego opisu - dotknęło Twoją Teściową.Częste są również inne zaburzenia. Czasem chorzy mają problemy z kojarzeniem swojej sytuacji życiowej, często nie pamiętają swoich podstawowych danych osobowych, mają problemy z koordynacją ruchową i tracą zdolność wykonywania podstawowych czynności, które całe życie wykonywali (problem Teściowej z tym, że chce coś posprzątać, ale "nie wychodzi"). Nie bardzo na przykład wiem co jest przyczyną, ale z własnych obserwacji wiem, że udarowcy często "bawią się" czy "zajmują się" swoimi odchodami z pampersa. To chyba jedno z najbardziej nieprzyjemnych z zachowań bliskiej osoby.

Idealnie byłoby, gdyby z Teściową ktoś mógł przez cały dzień być w domu. Ktoś, kogo Twoja Teściowa by polubiła, ale też ktoś, kto znałby się na rzeczy na tyle, żeby wiedzieć, co można, czego nie można, ale też czego należy od Teściowej wymagać. Fajnie by było, gdyby był to terapeuta zajęciowy (lub fizjoterapeuta - oni też mają z terapią zajęciową często kontakt). Taka osoba zajęłaby Teściowej ręce.
Z działki fizjoterapii doradziłabym Wam znaleźć rehabilitanta, z skończonym kursem PNF (przynajmniej w stopniu podstawowym) i NDT Bobath dla dorosłych. Są to specjalistyczne kursy wykorzystujące zaawansowaną wiedzę z dziedziny neurologii. W rehabilitacji osób po udarze dają bardzo dobre efekty. Podejrzewam, że wystarczyłoby, żeby rehabilitant przychodził do Teściowej 2x w tygodniu. A i Wam podpowiedziałby fachowo, jak z Teściową postępować.

Ze swojego doświadczenia wiem, że da się terapeutycznie po udarach wiele uzyskać, choć wymaga to wiele cierpliwości i konsekwencji. Waszym zyskiem w pracy terapeutycznej z Teściową jest sam fakt, że ona sama chce coś robić, że nie pozostaje bierna, wycofana. Trzeba by tylko (lub aż) nadać jej działaniu odpowiedni kierunek. Nazwałabym taką sytuację, że to troszkę, jak z wychowywaniem dziecka. Uczymy się jakby na nowo wielu czynności zawsze pod czyimś okiem i z zachowaniem "zasady ograniczonego zaufania". Najgorsze efekty daje zawsze pozostawienie osobie niepełnosprawnej w wyniku chorób neurologicznych całkowitej swobody działania. Ponieważ najczęściej nie da się po prostu przewidzieć, co i kiedy "wykombinuje". Taka jest specyfika tego typu schorzeń.

Nie wiem, czy pomogłam. W razie dalszych wątpliwości czy pytań - pisz tu lub na gg 987828.

Pozdrawiam i życzę wieeeeeeeeeele cierpliwości i pogody ducha. Mimo wszystko :)

elizka
14-07-2010, 10:39
Napisałam o tym ,co tu zaraz jeszcze raz powtórzę, na moim najbliższym wątku świętokrzyskim,bo musimy wszyscy zdawać sobie sprawę,że cierpienie ciągle jest z nami ,może trwać krótko,ale i bardzo długo.Trzeba się z nim pogodzić i pomagać cierpiącym.
Nigdy nie trwa wiecznie.

Życie jest tajemnicą.W sobotę wydaliśmy moją córeńkę za maż.Było piękne,udane weselisko.

Dziś, po 9letniej chorobie, po wylewie ,odeszła od nas babcia Marynia, mama mojej bratowej.Mieszkały w Starachowicach.Od 7 lat nie mogła chodzić z powodu amputowanej nogi i moja bratowa opiekowała się nią.15 min przed śmiercią zabrano ją do szpitala.Cały czas była w domu.
Była naszym dobrym duchem.Długo cierpiała.Bóg ją zabrał do siebie.Trudno nam się będzie pogodzić z tym ,że jej nie ma.
Poczekała na wesele Madzi i odeszła.....

W obliczu cierpienia i śmierci wszystkie codzienne troski stają się nieistotne.

Tu na tym wątku szukałam porad i je znajdowałam.Dziękuję.

jasinek123
14-07-2010, 12:05
Elizko
z powodu śmierci jak nazwałaś babci Maryni
serdeczne wyrazy współczucia
jasiu

elizka
14-07-2010, 21:23
Dziękuję Jasinku.

okruszek999
15-07-2010, 07:52
do mariol 8888- proszę napisz parę słów ,jak sobie radzicie i jak potoczyły się dalsze losy waszej opieki nad teściową.Pozdrawiam serdecznie.:) :)

jowisz-7
27-09-2010, 15:25
Witam,mieszkam w Polsce od 10lat,8 lat zajmowałam się opieką nad osobami starszymi,posiadam sertyfikat.Od 2 lat prowadzę działalnośc gospodarczą,która oferuje opiekunki do osób starszych z Ukrainy.Wszystkie panie mają doświadczenie,
sumienne i pracowite.Agencja Pracy ''SATURIS''.
Jeżeli mogę Państwu pomoc, proszę o kontakt tel.602523357.
Dziękuję.:)

JoannaWa
09-10-2010, 23:33
W opiece nad starszymi ludźmi, higiena jest równie istotna jak dbanie o dobre samopoczucie. Ostatnio udało mi się znaleźć genialną wręcz nakładkę bidetową na sedes - bio bidet. Urządzenie dość drogie, jednak mamie udało się uzyskać dofinansowanie z funduszu PFRON (80%). Opieka z tym wynalazkiem stała się zupełnie inna a i widzę po mamie, że czuje ulgę... - Może teraz załatwiać się sama, bez potrzeby (przepraszam za wyrażenie) podcierania pupy przez inne osoby. Starość jest straszna :-(

stokrotka22
22-10-2010, 17:53
Urządzenie dosyć ciekawe,ale troszke drogie.
A jak Ci sie udało załatwić aż tak dłuże dofinansowanie?
Chętnie też bym zakupiła takie urządzenie dla mojej rodziny.
Pozdrawiam

sandraw
08-11-2010, 22:41
Witam,
chciałabym zaoferować swoje usługi Rodzinom chorych, starszych bądź niepełnosprawnych osób. Prowadzę działalność na terenie Poznania i okolic.

Zapraszam do zapoznania się z moją stroną internetową:
www.sanmed-opieka.pl

Służę również radą i pomocą.
Pozdrawiam,
Sandra

elutka8591
21-11-2010, 14:41
Wszyscy twierdzą zgodnie, że nie mają opiekunki dla swoich bliskich. Ja natomiast szukam osoby podopiecznej i również mam problem.

okruszek999
21-11-2010, 14:56
Elutka- najlepiej takiego podopiecznego /ną można znaleść pocztą pantoflową czyli ktoś kogoś poleca ,a jeśli tego nie ma to poprzez agencje które zajmują się rekrutacją takich chętnych osób. Rozejrzyj się wkoło swojego miejsca zamieszkania a napewno coś znajdziesz ,życzę powodzenia.:) :)

elutka8591
21-11-2010, 17:40
Dziękuję za tą radę, ale niestety poczty pantoflowej nie mam, a z ogłoszen odzywają się ci co nie powinni.

eledand
21-11-2010, 17:45
Elutka,ja podpowiadam na moją głowę.
Idż do Opieki Społecznej w twoim Toruniu,lub skontaktuj się ze Starostwem z komórką Powiatowe Centrum nad osobami Chorymi.Czyli tzw.PFRon.
Tam ktoś będzie wiedział o kimś kto potrzebuje rzeczowej pomocy.
Nie chodzi,o pomoc materialną,ale o kogoś kto trochę się na tym zna a nie chce poprzez Agencję nikogo zatrudniać.
To czasami jest sprawa wielkiego zaufania i spróbuj.
Depcz i trafisz,ale nie zniechęcaj się.

tadeusz50
21-11-2010, 18:00
Dziękuję za tą radę, ale niestety poczty pantoflowej nie mam, a z ogłoszen odzywają się ci co nie powinni.

To jest jak szukanie igły w stogu siana.
Jestem tu bez mała trzy lata i co chwila czytam ogłoszenie "poszukuję opiekunki/ka do starszego, chorego itd" lub druga strona częstrza "zaopiekuję się starszym człowiekiem w zamian za mieszkanie". Pochodzą one z całej Polski i trudno by się zazębiały w czasie i miejscu chętnych. Nawet tu te pasujące do siebie jest trudno.

elutka8591
22-11-2010, 13:56
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Napewno będę szukać. U mnie jest również sytuacja zamieszkania osoby podopiecznej u mnie, ale to już zobaczę co uda mi się załatwić.

Lon2000
23-11-2010, 17:04
W Warszwie są agencje ofiarujące opiekunki do osób starszych.Ja skorzystałam z takiej agencj.Mam do 97 letniego niewidomego ledwo poruszjącego się ojca.Płace 10zł za godz pani zrobi zastrzyk,dokonczy obiad,poda i po sprząta po obiedzie.Przychodzi na 4-5 godz dzienie i w .sumie jestem zadowolona mam czas dla siebie.Może u ciebie też jest taka agencja.Ja zrobiłam kasting agencja przysłała mi kilka osób i ja wybierałam.Agencje znalazłam w internecje .

elutka8591
23-11-2010, 19:33
Tak, w Toruniu również są takie agencje, ale niestety mają zgłoszenia poza granicami Polski, a na miejscu nie mają, lub w znikomych ilościach. Tutaj jest duża wieś za przeproszeniem, ale dziękuję za podpowiedź.

PiotrP
07-12-2010, 15:08
Witam,

Trafiłem na pomocne narzędzie w przypadku opieki nad osobami starszymi. Osobiście jeszcze nie posiadam, ale koleżanka mi je polecała. Ona sobie bardzo chwali. Znalazłem na ten temat taki artykuł:

http://dobramarka.com.pl/Vision_Help_%E2%80%93_nowy_wymiar_opieki,artykul-569.html

No i teraz zastanawiam się nad kupnem...

eledand
07-12-2010, 15:50
Witaj Piotr i takie urządzenie jest podłączone do Gniazdka Telefonicznego i jest to skrzyneczka z kilkoma przyciskami,alarmowymi,zieleń do codziennego meldowania a czerwień do bezpośredniego kontaktu w razie zagrożenia życia,.
Dane Biuro posiada klucze do mieszkania i może wejsć o każdej porze w razie gdy sie coś dzieje.Istnieje także bezpośredni z nimi kontakt w razie potrzeby.
Osoba mająca takie urządzenie to powinna taki mały Aparacik na szyi nosić a jak nie nosi i leży w tzw.Szrancku to co wtedy z pomocy.
Płaci się nie mało i jest to bardzo popularne w Niemczech.
Znam to od wielu lat i może to jest dobre,ale jak osoba ma Alzheimera i przyciska co chwile,to jest to też na doope.
Opisz ile takie "Cudo" w Polsce kosztuje miesięcznie.
Wiesz sam jakie są Renty i Emerytury i nie mów że rodzina ma dopłacać,bo sie z tym znowu nie zgodzę i będzie powtórny komentarz.Rzadko kto ma wielki "Dom" zazwyczaj ludzie mieszkają w kamienicach i borykają sie z życiem codziennym.
Pozdrawiam.

PiotrP
08-12-2010, 10:50
@eledand - Nie do końca działa to jak to opisujesz. Poczytaj artykuł. To jest program komputerowy, do którego dołączone są pilot, kamera i urządzenie do wysyłania sms/dzwonienia na numer. Nie ma żadnej firmy która ma prowadzić nadzór nad podopiecznym (no chyba że sam się na nią ktoś zdecyduje), koleżanka wybrała że to ona będzie otrzymywała wszelkie informacje. Wiec jest to koszt jednorazowego zakupu.

Jest to o tyle fajne, że można z komputera w pracy zobaczyć co robi mama, czy nie zasłabła itd... Program przypomina o zażyciu leków tak długo aż się tego nie zatwierdzi przyciskiem. Jest dużo fajnych i praktycznych możliwości.

tadeusz50
08-12-2010, 16:26
@eledand - Nie do końca działa to jak to opisujesz. Poczytaj artykuł. To jest program komputerowy, do którego dołączone są pilot, kamera i urządzenie do wysyłania sms/dzwonienia na numer. Nie ma żadnej firmy która ma prowadzić nadzór nad podopiecznym (no chyba że sam się na nią ktoś zdecyduje), koleżanka wybrała że to ona będzie otrzymywała wszelkie informacje. Wiec jest to koszt jednorazowego zakupu.

Jest to o tyle fajne, że można z komputera w pracy zobaczyć co robi mama, czy nie zasłabła itd... Program przypomina o zażyciu leków tak długo aż się tego nie zatwierdzi przyciskiem. Jest dużo fajnych i praktycznych możliwości.
Piotrze pewnie -domyślnie- jesteś dystrybutorem tego urządzenia. Poczytaj proszę to
http://www.klub.senior.pl/ogolny/t-jak-opiekowac-sie-chorymi-na-demencje-komentarze-8157.html#post789797
Kto podobnej sytuacji nie przeżył nie wie o czym mowa.

PiotrP
09-12-2010, 13:23
Piotrze pewnie -domyślnie- jesteś dystrybutorem tego urządzenia. - przemilczę to.

Co do linka - wiadomo że w bardzo ciężkiej sytuacji nie pomoże nawet najlepszy sprzętowy pomagier i podobnych sytuacji można by przytoczyć wiele. Ale w przypadku kiedy osoba jest w stanie obsługiwać takie urządzenie, może to znacznie ułatwić choćby kontakt i stworzyć pewne poczucie bezpieczeństwa. Nic nie zastąpi pomocy człowieka, ale dlaczego miał bym sam sobie w tym nie pomóc? To oczywiście moje prywatne zdanie, ale myślę że ma to sens.

tadeusz50
09-12-2010, 15:11
PiotrP
Nie mam nic przeciwko wszelkim nowinkom, ale opisałeś urządzenie jako panaceum na opiekę na niedołężnym seniorem.Tak nie jest i nie będzie. Inna sprawa kogo -emeryta - na to stać.

PiotrP
22-12-2010, 15:40
Tu się zgodzę, większość emerytów nie stać na wiele więcej niż rzeczy niezbędne na co dzień. Ale są też tacy, którzy mogli by sobie na to pozwolić, tym bardzie jeśli chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie.

Myślę że takie "wspomagacze" opieki jak ten, powinny być brane pod uwagę bardziej przez osoby opiekujące się chorą/starszą osobą. Mam tu na myśli głównie ich dzieci, albo inną rodzinę. Osobiście myślę że to dobrze, że powstają takie wynalazki ułatwiające opiekę i poprawiające samopoczucie obu stron.

Niestety często bywa tak, że rodzina nie okazuje zbyt dużego zainteresowania. Ale to już temat do osobnej dyskusji, poruszany zresztą już nie raz. Ja do takich jednak nie należę i najprawdopodobniej zaopatrzę się w ten Vision Help.

stokrotka22
27-12-2010, 18:03
Przeciętnego emeryta nie stać na wiele, ale oprócz przeciętnych są jeszcze inni.
Moja mama jest chorą emerytka i od czasu do czasu ktoś z rodziny syn lub córka z jakieś tam okazji kupi jakiś gadget który ułatwi życie mamie i wcale nie jest to tanie ale mnie czy kogoś stać zeby raz-dwa razy do roku coś ułatwiającego życie kupić.

Helvetia Medicum
09-06-2011, 15:34
Helvetia Medicum posiada bogata ofertę opiekunek i pielęgniarek z wieloletnim doświadczeniem i referencjami.
Wymiar czasu pracy jest ustalany zgodnie z potrzebami klienta.
Działamy na terenie całej Polski.
W trakcie trwania umowy klient ma prawo do jednej bezpłatnej wymiany opiekunki na inną.
Zapraszamy do współpracy!!!
Helvetia Medicum
ul. Złota 59
00-120 Warszawa
Tel: 22 222 46 16
www.helvetia-hr.ch

eledand
09-06-2011, 17:32
Może zdradzisz Tajemnickę ile taka opieka miesięcznie kosztuje.W Raciborzu 2.5oo zł.
Która emerytka ma taką wysoką rentę a opiekuńcze zaledwie wynosi 180zł a kto pokryje resztę.

MyszkaDosia
02-07-2011, 13:21
Mam na imię Dorota mam 37 lat.
Obecnie opiekuje się 80-cio letnia Panią w godz 12-18 w okolicach metra NATOLIN. Jestem gotowa podjąć się opieki rano i wieczorem czyli np: od 08 do 11:00 lub (jeśli blisko metra do) 11:30 oraz od 18:30 do 20:30 lub 19:00-21:00. Opiekuję się starszymi ludźmi już od ok 10 lat. Moi podopieczni byli chorzy na parkinsona, alzheimera, oraz inne choroby związane z wiekiem. Zmiana pieluchy, mycie w utrudnionych warunkach- osoba nie poruszająca się, spacery. Drobne zakupy, "pogawędki- ćwiczenie świadomości", lekka rehabilitacja, pilnowanie kroplówek, karmienie. Posiadam certyfikat, oraz referencje. Mój telefon 509 230 942

ologgg
06-10-2011, 12:53
Ja myślę że koszty o których piszenie wczesniej nie są takie tragiczne. Osobiście załatwiłem mojej sąsiadce opiekunkę z 12-letnim stażem, bardzo sympatyczną, opiekuńczą i wogóle wspaniałą osobę. Kobieta zgodziła się zamieszkać z p. Marią w centrum Gliwic. Koszt - 1500 zł/miesięcznie.
Co prawda opiekunka nie była z żadnego forum, ani ogłoszenie prywatnego, tylko przez agencję pracy, ale koszty "rekrutacji" znikome, a pani dokładnie sprawdzona i dostosowana do naszych wymogów. Jeśli ktoś ma problem, naprawdę polecam: www.agencja-beniamin.pl i po kłopocie
Pozdrawiam wszystkich

delfina
06-10-2011, 14:50
Witajcie w tym wątku! zaczyna się coraz częściej mówić o problemach w starości i związanej z nią opieką.W każdym województwie są różne osoby finansowo przygotowane na starość. Dlatego przydałoby się więcej domów opieki ogólnie dostępnej i wtedy nastąpiła by r6ywalizacja i konkurencja tych domów na danym terenie.Może dyskusja wyłoni pewne wnioski? Pozdrawiam serdecznie.

stokrotka22
08-10-2011, 22:01
Masz racja konkurencja na rynku zawsze jest dobra jeśli oczywiście potencjalny "klient" ma w czym wybierać. Dobra wiadomość jest taka że z roku na rok przybywa domów opieki ( prawie same prywatne ) więc sytuacja się poprawia,ale należy też pamiętać że również ludzi starszych przybywa, wieć chyba wszytko się bilansuje. Kiedyś na tvn (program firma) był przedstawiony materiał o założeniu domu opieki i że można na tym całkiem nieźle zarobić (niestety trzeba dużo zainwestować). Domów napewno przybywa nie wiem tylko jak z osobami na które je stać :)
Pozdrawiam

delfina
11-10-2011, 15:13
Witajcie ! zapoznałam się z zamieszczoną treścią w tym wątku i uważam, że agencja " beniamin" jest do przyjęcia. Może jednak była by możliwość utworzenia fundacji , jak np. "Nie jesteś sam"? a zatem i dodatkowe środki...

anna321
02-11-2011, 08:33
witam poszukuję pracy jako opiekunka do osób starszych mój numer telefonu 785508462 .
jestem osobą uczciwą,punktualną i godną zaufania czekam na pozytywne oferty.

delfina
02-11-2011, 10:57
Witaj Anno w tym wątku! Poruszyłaś zasadnicze walory: uczciwość i zaufanie. Na pewno znajdziesz dużo ofert tylko czy nie będzie trudności w zmianie zamieszkania - czasowego? ale miejmy nadzieję,że wszystko jest do pokonania, jeżeli chcemy.Pozdrawiam serdecznie.

Rozia
04-11-2011, 11:21
witam poszukuję pracy jako opiekunka do osób starszych mój numer telefonu 785508462 .
jestem osobą uczciwą,punktualną i godną zaufania czekam na pozytywne oferty.

Czy znasz niemiecki?Byłabyś zdecydowana pracować w Niemczech?

stokrotka22
06-11-2011, 23:54
Wyjazd do Niemiec to poważna decyzja

delfina
07-11-2011, 11:29
Witajcie w tym wątku! Po zapoznaniu się z jego treścią, proponuję częste ogłaszanie się z ofertą - celem natrafienie na właściwego odbiorcę. Serdecznie pozdrawiam.

RENATA_IWONA
18-11-2011, 15:16
JESTEM OSOBĄ UCZCIWĄ I POSZUKUJĘ PRACY W FORMIE OPIEKUNA OSÓB STARSZYCH.
MIESZKAM OK 30KM OD LUBLINA W STRONE ŚWIDNIKA WOJ. LUBELSKIE.
PISZCIE NA E-MAIL.
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ.
RENATA
agus0406@o2.pl

delfina
21-11-2011, 15:21
Witajcie w tym wątku! Zapewniam ,że na dobrą pracę trzeba trochę poczekać i być potem zadowolonym.Ja mieszkam w Kielcach ale gdy się dowiem coś pozytywnego, postaram się natychmiast - napisać.Pozdrawiam serdecznie

ewaz
25-11-2011, 15:27
... Chciałabym polecić wszystkim poszukującym opiekę nad starszą osobą .... młode małżeństwo ...

Jesteśmy w trudnej sytuacji życiowej, nie mamy gdzie mieszkać -> POMÓŻCIE.

Jako młode małżeństwo zaopiekujemy się osobą starszą nawet na stałe,
za niewielkie wynagrodzenie przy opiece dobowej lub też na 1/2 etatu
i za udostępnienie pokoju .

Mam doświadczenie przy opiekowaniu się ciężko schorowanym ojcem.
Jesteśmy bardzo dusznymi, o dobrych sercach.

Od siebie oferujemy każdą pomoc np. wymagająca czynności fizycznej, przy pielęgnacji, podaniu leków, gotowaniu, itp.

Jesteśmy otwarci na każdą odpowiedź.

WARSZAWA - tel. kont.: 792 879 313 lub mail.: megi.she (at) gmail.com (w miejsce at wpisz małpę)

PILNE

gosia38
03-12-2011, 19:03
szanowni Państwo mam 38 lat , zaopiekuję się starszą osobą w zamian za wynajęcie pokoju w Poznaniu lub okolicy, jestem uczciwą i pracowitą kobietą. obecnie znajduję się w ośrodku dla kobiet z przemocą w rodzinie. nie mam gdzie się podziać, proszę kontaktować się ze znajomym który pomógł wyrwać sie z domowego piekła, on też udzieli wszelkich informacji, to jedyna osoba której moge zaufać.tel 512788921 lub e.mail rom1973@wp.pl

stokrotka22
10-12-2011, 14:00
Robi sie tutaj festiwal ofert

Centrum.Opieki
28-12-2011, 18:55
Nie zgadzam się że osoby starsze nie stać na prywatne domy opieki. Fakt koszty jakie są w województwie małopolskim na pewno przewyższają większość emerytur i rent, ale pamiętajmy o tym, że osoby starsze mają dzieci, które mają PRAWNY obowiązek alimentacyjny względem swoich rodziców.
Czy to do nas dociera czy nie polskie społeczeństwo się bogaci, młodzi ludzie zarabiają coraz więcej a co za tym idzie, coraz więcej z nich będzie stać żeby dołożyć kilkaset złotych do utrzymania osoby starszej w domu opieki.
Alternatywą dla tego typu placówek są prywatne firmy opiekuńcze

orkisz
29-03-2012, 00:00
Wiem z własnego doświadczenia ile samozaparcia potrzeba aby znaleźć przyjazne miejsce dla naszych rodziców na czas naszej nieobecności czy wyjazdu na wczasy. Taki aby oni byli zadowoleni a my spokojni o ich zdrowie. Przez wiele lat szukaliśmy takiego ośrodka typu wczasowego, ale żeby była w nim udzielana pomoc osobom starszym w czynnościach dnia codziennego. Żebyśmy mogli spokojnie wyjechać na wczasy i odpocząć. Po wielu trudach znaleźliśmy Ośrodek Wypoczynkowy "Krokus" w Kościelisku k/Zakopanego. Nie jest to ani zakład opiekuńczy dla obłożnie chorych, ani dom opieki. Są tam organizowane wczasowe turnusy specjalne dla osób starszych. Piszę o tym aby pomóc osobom poszukującym takich miejsc.

beata1967
30-08-2013, 18:05
Chetnie sie zaopiekuje osoba starsza we wlasnym domu.Mam kilkuletnie doswiadczenie oraz certyfikat.Tel 609 150617.1300zl.za osobe w tym calodobowa opieka wyzywienie.