PDA

View Full Version : Żabka: "Dobry dom chętnie zapoznam"


zeldo
18-07-2013, 10:53
Dobry dom chętnie zapoznam...
Żabka, lat 5

Nadal możesz tak wiele zmienić w świecie na lepsze!
Proszę, poznaj Żabkę i daj jej dobry, ciepły dom lub pomóż znaleźć kochających opiekunów.

O Żabce:
To nie prawdziwa żaba, ale pies płci żeńskiej.
Miła, ale nie lizus.
Mała, ale towarzysko zaradna.
Nie do budy, nie dla nieodpowiedzialnych.
Nie jest substytutem yorka, amstaffa czy zrównoważonej diety!
Żadnych przelotnych znajomości, interesuje ją jedynie posada przyjaciela na całe życie.

Długo już czeka w schronisku w Łodzi: http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=8740

Kontakt z wolontariuszkami:
Sylwia: tel. 506 037 350
Dorota: zeldogi@gmail.com

zeldo
15-09-2013, 22:11
Jeśli kogoś zainteresował los Żabki, to chciałabym przedstawić dalszą część historii. Być może dla kogoś okaże się inspirująca. Mimo wielotygodniowych poszukiwań nie udało mi się znaleźć opiekuna dla niej więc sama ją adoptowałam. Jak to mówią, nie zmieniłam od tego świata, ale świat zmienił się dla Żabki.
Drodzy Państwo, w Łódzkim schronisku bytują setki zwierząt (bo w takich warunkach nie tyle się żyje, co po prostu nie zawsze się umiera). Niektóre z utęsknieniem wpatrują się w każdego nadchodzącego człowieka, inne szczekają by zwrócić na siebie uwagę, jeszcze inne przymilnie przytulają się do siatki kojca, są też takie, które z przestrachem kulą się w budzie lub na gołej ziemi, a także te, którym brak już sił lub nadziei aby reagować w jakikolwiek sposób. Są tam młode, dojrzałe, ale też starsze zwierzaki, tak więc adopcja nie musi oznaczać zobowiązania na kilkanaście lat (tego często boją się osoby w wieku dojrzalszym). W jednym kojcu, zwykle nie większym niż przeciętna łazienka w starym bloku z wielkiej płyty, przebywa nawet i 5 psów. Wiele z nich nie jest w stanie przetrwać. Po wakacjach schronisko dopełnia się owocami ludzkiej beztroski, przez bezmyślność osób, których wakacyjne plany zaczynają się od pozbycia się zwierzęcia, które może zawadzać. Zbliża się jesień, a w schronisku brakuje wszystkiego - także starych ubrań czy koców, które mogłyby choć trochę ochronić zwierzaki od zimna ciągnącego od ziemi.
Kochani, nie wierzcie tym, którzy mówią, że nic nie można zrobić. Można! Nadal Możecie zmienić dla kogoś świat. Może zamiast kupić pieska czy kotka warto jakiegoś przygarnąć? Nie bójcie się adopcji, nie zrażajcie ewentualną oschłością personelu schroniska - osób, które codziennie walczą o to, aby jak najwięcej zwierzaków mogło przetrwać, walczą o życie ofiar ludzkiej bezmyślności i okrucieństwa, mają prawo do zmęczenia i złego humoru. Dajmy zwierzakowi lepsze życie! Jeśli nie można - to może chociaż wolontariat, spacer od czasu do czasu też może coś zmienić na lepsze. Nie wszystkie zwierzaki są problematyczne, część z nich to dawni ulubieńcy, którzy trafili do schroniska po śmierci ich właścicieli, część przebywa w domach tymczasowych, gdzie uczy się być kulturalnymi zwierzakami, a część to małe szkraby, które można wychować od początku. Nie trzeba jednak też bać się wyzwań, bo można liczyć na pomoc behawiorysty (pana Marcina - sama radziłam się jego telefonicznie, bo mieszkam daleko i osobiście nie mogłam). Proszę też Państwa - niech Państwo pamiętają i mówią innym, aby zaginionych zwierząt zawsze szukać w schronisku (za mało osób o tym wie)!!!! Proszę przypominać, aby aktualizować numery telefonu w bazie danych zwierząt z chipami (i oczywiście chipować zwierzaki!). Nie wierzę bowiem w tak wielkie, jak się wydaje, okrucieństwo ludzkie i sadzę, że wiele z psów się po prostu gubi, a właściciele nie potrafią ich odnaleźć. Wtedy złamane jest nie tylko zwierzęce serce, a można by temu łatwo zapobiec. Proszę pamiętać, że informacje na stronie schroniska nie zawsze się zgadzają z rzeczywistością (bo np. wiek psa trudno odgadnąć). Proszę pamiętać, by niczego nie zakładać z góry i dopytywać o los zwierząt, które pozostają po znajomych, którzy odeszli. Czy godzi się opuszczać takie zwierzę, wcześniej kochane przez kogoś nam bliskiego?
Proszę też sterylizować swoje zwierzęta i zachęcać do tego innych (co roku są akcje bezpłatnych sterylizacji), bo choć to nie jest działanie idealne, nie żyjemy w idealnym świecie i tylko w ten sposób możemy obecnie zmniejszyć falę zwierzęcych nieszczęść. Proszę też pamiętać, że sterylizacja najczęściej pomaga też suczkom i kotkom dłużej zachować zdrowie (wyklucza ropomacicze i zmniejsza ryzyko raka). Szacuje się, że w Polsce kilkaset tysięcy zwierząt przebywa w schroniskach, o tym, ile z nich tam ginie lub umiera wolę nie mówić. Drodzy Państwo - zapamiętajcie te informacje i dzielcie się nimi z innymi (wiele osób nie korzysta przecież z Internetu - pewnie nie wiedzą jak szukać zgubionego zwierzaka ani, że nie zawsze trzeba płacić za sterylizację). Jeśli komuś z Państwa lub znajomych zaginie zwierzę - proszę szukać w schronisku i w Internecie, a jeśli ktoś nie może sam - można napisać do mnie (zeldogi@gmail.com) lub do innych wolontariuszy ogłaszających zwierzaki (np. na tablica.pl), a my pomożemy w zamieszczeniu ogłoszeń i przeszukaniu tych o psach odnalezionych. Proszę nie wierzyć w to, że nie mogą Państwo nadal zmieniać świata na lepsze!

Jeśli mogę jakoś pomóc w zwierzęcej sprawie - proszę się ze mną śmiało kontaktować e-mailowo lub telefonicznie (na forum zaglądam bardzo rzadko). Nie mieszkam na stałe w Łodzi - współpracuję ze schroniskiem zdalnie, a chętnie pomogę także mieszkańcom innych okolic.

Dorota
zeldogi@gmail.com
tel. 539662418