PDA

View Full Version : Przeciwpancerne rośliny domowe (dla leniwych)


kufa86
19-10-2007, 01:06
Lubię mieć rośliny w domu. Moje kwiaty muszą być niezwykle odporne na lenistwo właściciela.
Ciekawą rośliną jest Cthenenthe oppenheimiana (brak polskiej nazwy) z rodziny marantowatych,. Do tej rodziny należą też maranty, Calathea, Phrynium i Stromanthe.
Jest kilka odmian Cth. Różniących się wysokością, wszystkie są bardzo odporne na lenistwo właściciela. Mają prążkowane, podłużne liście, czerwone od spodu. Odporne na dym tytoniowy.
Roślina ta potrafi „rozmawiać” z gospodarzem. Jeżeli ma zbyt sucho, zwija liście w rurki i to jest ostatni dzwonek do podlania.
Zwija też liście jak ma zbyt mocne oświetlenie
http://maranta.livenet.pl/maranta.htm
W naturze Ctenanthe jest trochę inne niż w tym linku


Następna niezniszczalna roślina to Epipremium aureum, nazywane wcześniej Rhaphidophora aurea a jeszcze wcześniej Scindapsus. Jest to liana pochodząca z Indonezji.
Wytrzymuje wszystko: dym tytoniowy, przelanie, długotrwałe przesuszenie, nadmiar światła - z wyjątkiem bezpośredniego słońca, głęboki cień a nawet stałe potrącanie liści, jak wisi nad drzwiami. Rodzaj ziemi jest też obojętny, u mnie rośnie w ziemi wziętej z ogródka.
W dobrym świetle ma liście duże i przebarwione na żółto.
http://www.mob-zabrze.pl/flora/epipremnum_scindapsus.html
Roślina ta ma ciekawą właściwość, jak nadchodzi front ciepły i powietrze ma zwiększoną wilgotność względną to występuje zjawisko gutacji.
Na końcu liści pojawiają się kropelki wody, jest to właściwie sok komórkowy, który wypłynął przez hydatody.
Można wróżyć, że będzie padać.

Bianka
19-10-2007, 06:29
Czy można "namówić" scindapsus, żeby się choć troszkę rozkrzewiał? Czy to po prostu już jest tylko taka długa liana i nie ma na to żadnej rady?

Alsko
19-10-2007, 07:49
Cytuję za Davidem Longmanem: "Dla lepszego rozkrzewienia przycina się główne pędy o połowę w kwietniu lub maju". "Nie lubi nadmiaru wody". To tylko wyimki. Jeśli potrzebujesz więcej informacji - podeślę na priv.

Moje dziecko (któremu wszystko rośnie jak na zamówienie) kupiło mi dwie książki - wspomnianego Longmana "Pielęgnowanie roślin pokojowych" (1997) oraz Jarosława Raka o tym samym tytule wydaną w 1998 jako część II tej pierwszej. Zupełnie niezłe opracowania. Obie pozycje wydane przez Multico Oficyna Wydawnicza (Państwowe Wyd. Rolnicze i Leśne też w tym palce maczało).

Kufo, czy rośliny, o których piszesz, masz w domu i polecasz? >Przymierzam się< do nich, dlatego pytam.

Bianka
19-10-2007, 09:16
z porad odnośnie rozkrzewiania scindapsusa.
A w ogóle poszukuję roślin, które rosłyby mi w kuchni. Okno północne. Na parapecie dobrze rosną mi drzewka szczęścia i fiołek afrykański, ale w głębi (na ścianie) marnieje filodendron sercolistny i właśnie prawie padła mi pumila (taki malutki fikus z białymi obwódkami na listkach). Wszelkie paprotki nie wytrzymuja styczności z gazem.
Bardzo chciałabym znaleźć coś, co rosłoby na ścianach.

Alsko
19-10-2007, 09:36
znajdę chwilkę, to przepiszę, co pisze Longman, i podeślę do Twojej skrzynki pocztowej.
Jeśli chodzi o rośliny do kuchni, nie wiem. Im nie tylko gaz szkodzi, ale i tłuszcz w powietrzu, i w ogóle cała kuchenna atmosfera. Trzeba by poślęczeć nad wspomnianymi wyżej książkami.
U mnie w kuchni wytrzymuje bluszcz. On w ogóle jest mało wymagający, ale mój nie lubi np. przenoszenia z miejsca na miejsce.

kufa86
19-10-2007, 12:37
Opisuję rośliny, które mam/miałem.
Mam książki Longmana i Raka – dobre.
Co do rozkrzewiania Epipremum, robi to niechętnie, można spróbować przyciąć wiosną na 5 – 10 oczek. Roślina ma wtedy dużo energii – chęci do wzrostu i może puści kilka pędów, można w ten sposób odmłodzić roślinę, która z jakichś powodów zrzuciła część liści.
Tylko po co tak robić,
żeby otrzymać gęstszą roślinę wystarczy posadzić kilka do jednej doniczki. Scindapsus ukorzenia się bardzo łatwo, wystarczy wsadzić do ziemi kawałek łodygi, nawet bez liści i nie podlewać zbyt często.
Trzeba zachować biegunowość sadzonki, ta część bliższa korzeniom ma iść do ziemi, inaczej guzik z tego.
Filodendrony są dość delikatne, a rośliny z kolorowymi liśćmi wymagają więcej światła jak normalne.
Raphidophora wytrzymuje warunki kuchenne i nadaje się na ścianę.
Blusze Hedera helix i Cissus rhombifolia to też bardzo twarde rośliny.
Dla zazielenienia kuchni zrobiłbym tak:
Wiosną rozmnożył Scindapsusy i trzymał je przez rok w dobrych warunkach świetlnych, powinny dać przyrosty ponad metr i jesienią przeniósł je na ściany w kuchni, gdzie będą wolniej rosły.
Scindapsua można załatwić nadgorliwością, czyli regularnym, codziennym podlewaniem.
Od czasu do czasu można mu przemyć, z tłuszczu, liście wodą z detergentem, nie nabłyszczać, żadne piwo czy środki z kwiaciarni.

Bianka
19-10-2007, 14:03
dzięki za porady. Ładna jest ta rapidophora, ale sporo ma gatunków. Poradzisz jeszcze, który jest najbardziej wytrzymały?
http://dscherberich.free.fr/GENRES/rhaphidophora.html

Alsko
19-10-2007, 15:52
O tym, że rośliny wolą już z dwojga złego być zasuszone niż przelane - dowiedziałam się niedawno. Stale popełniałam ten błąd.

Bianko, to co, mam tego Longmana Ci przepisywać? Czy starczy, co powiedział Kufa? Daj znać, dobrze?

an_inna
19-10-2007, 17:15
W północnej kuchni przetrwało mi tylko epipremnum. Raz go zalałam, ale dał się odratować. A pumilek taki milutki mi padł, tylko nie wiem czy brak światła go załatwił, czy to jednak trzeba regularnie podlewać:mad:

Bianka
19-10-2007, 17:40
O tym, że rośliny wolą już z dwojga złego być zasuszone niż przelane - dowiedziałam się niedawno. Stale popełniałam ten błąd.

Bianko, to co, mam tego Longmana Ci przepisywać? Czy starczy, co powiedział Kufa? Daj znać, dobrze?
Nie przepisuj. Już znalazłam od kogo pożyczyć poczytac.
Bardzo dziękuję za dobre chęci :)

An-inna Poszukałam epipremnum w internecie. Okazuje się, że też zalicza sie do obrazkowatych i jest inną nazwą tej rapodophory, która z kolei jest nową nazwą scindapsusa. Uffff... :)
Wyszukam gdzieś w kwiaciarni albo na giełdzie kwiatowej i spróbuję go przyhołubić :)

chaliniak
19-10-2007, 19:20
Widzę, że jesteś miłośnikiem kwiatów i znawcą.
Chciałbym zapytać czy miałeś Platycerium zwane pospolicie łosie rogi? Jeżeli tak to czy i jakie były problemy z uprawą w mieszkaniu?

kufa86
21-10-2007, 01:47
dzięki za porady. Ładna jest ta rapidophora, ale sporo ma gatunków. Poradzisz jeszcze, który jest najbardziej wytrzymały?
http://dscherberich.free.fr/GENRES/rhaphidophora.html
W nazewnictwie tych roślin jest bałagan, ja go tylko zwiększyłem, używając zamiennie nazw.
Na linku, który przytoczyłaś są egzotyczne scindapsusy.
Ja polecam Epipremnum aureum, takie mam.
Jeżeli nie uda ci się wychachmęcić od kogoś sadzonki, to za pare groszy można to kupić. Trzeba wiedzieć jak to wygląda, boi sprzedawcy rzadko znają sie na rzeczy.
E. aureum wyglada tak jak na dole stronu z tego linka:
http://www.wschowa.com/abrimaal/araceum/epipremnum/eaureump.htm

kufa86
21-10-2007, 01:51
Widzę, że jesteś miłośnikiem kwiatów i znawcą.
Chciałbym zapytać czy miałeś Platycerium zwane pospolicie łosie rogi? Jeżeli tak to czy i jakie były problemy z uprawą w mieszkaniu?
Miłośnikiem, to trochę za ostro powiedziane. Rośliny nie sa moim oczkiem w głowie, po prostu je lubię, lubię też wiedzieć z czym mam do czynienia i taki ze mnie znawca.
Platycerium bifurcatum mam, kłopotów żadnych,
ale szerzej napiszę później (jak mnie wcześniej nie zbanują)

kufa86
23-10-2007, 17:00
Rodzaj Platycerium obejmuje powyżej 20 gatunków (rodzina Polypodiaceae)

http://www.platycerium.co.za/species.htm
Spośród nich tylko P. bifurcatum nadaję się do domu, płaskla, łosie rogi.
W naturze występują od Azji do Australii, w Ameryce Płd i Środkowej też.
Paprocie te są epifitami, rosną na drzewach., podobnie jak np. jemioła, tylko, że jemioła jest pasożytem.
Po zakupie wyjąłem roślinę z doniczki, bryłę korzeniową włożyłem do ażurowej siatki i zawiesiłem na żyłce, 1 m pod sufitem, naprzeciwko południowego okna, zielonym na dół, tak jak widziałem w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie, gdzie ich liście mają półtora metra długości.
Platycerium bifurcatum wypuszcza dwa rodzaje liści, półokrągłe płonne, które po pewnym czasie tracą zielony kolor i tworzą prywatną próchnicę dla rośliny – taki gruby brązowy półksiężyc, na spodzie którego wyrastają liście właściwe, wąskie długie i rozdzielone na końcu.
http://www.anbg.gov.au/gnp/interns-2004/platycerium-bifurcatum.html
Literatura zaleca dużą wilgotność, regularne podlewanie i nawożenie.
Gó..zik prawda.
Mój egzemplarz znosi wszystko, przesuszenie, dym tytoniowy, wyziewy kuchenne.
Raz na dwa tygodnie zdejmuję go i zanurzam w pojemniku ze zwykłą kranówą, trzeba obciążać, bo wypływa - w zimie rzadziej. Przy totalnym zaniedbaniu liście zaczynają obwisać, po podlaniu nabierają turgoru.
O tym, że ma dobre warunki świadczy fakt, że na liściach pojawiły się brązowe kępki zarodników.
I jeszcze ciekawostka – nowe liście zaczynają rosnąć w stronę kuchni, czyli do ciemnego, dopiero po pewnym czasie wyginają się do światła.

Alsko
23-10-2007, 17:09
A po wyjęciu z wody po pojeniu nie kapie z bryły korzeniowej?

chaliniak
23-10-2007, 20:30
Włączam się do dyskusji bo zapytałem Kufę czy ma problemy z Platycerium ponieważ wbrew opisom - co wykażał Kufa zaliczam też tą piękną paproć do łatwych w uprawie. Problem dla wielu jest to kapanie wody zwłaszcza, gdy jest wisząca.
Od 20 lat mam Platyceria wiszące i problem podlewania właśnie rozwiązuje moczenie, jak podał Kufa. Ja uprawiam w specjalnie produkowanych doniczkach do zawieszania, które mają pod spodem przymocowaną podstawkę. Po nocnym moczeniu w wiadrze, z wodą /czasem z b. małą ilością Florowitu/ woda odcieka i po ponownym zawieszeniu mam na 3-4 tygodnie spokój. Postaram się zrobić zdjęcie tych moich wisielców i zamieścić na forum. Ważne jest tu tylko podłoże do przesadzania ale to ewentualnie dla zainteresowanych.

chickita
23-10-2007, 21:06
No to ja mam potrzebe posiadania wiedzy o storczyku, który mnie nie lubi. Ja nie wiem czy mam podlewac czy nie? On teraz śpi czy jak? Przesadzać go czy on w tym tam co mi go dali to ma mieszkać? Ja kwiatki mam w domu 3 dosłownie. Problem polega na tym, ze one mogą tu być jeśli moje dziecko sie nie dusi. Mam różę karłowatą, coś czego nazwy za chińskiego boga nie da sie wymówić i owego storczyka, który żyje własnym zyciem jak moj telefon komórkowy. Pomocy!

kufa86
23-10-2007, 22:22
Odp. Alsko
Wszystkie rośliny podlewam przez zamaczanie. Robię to w łazience i wędrują na kilka godzin do wanny, Platycerium wisi nad wanną.
Trzymam rośliny w dużych doniczkach, więc podlewam nieczęsto.
Odp. chickita
Daj zdjęcie albo łacińską nazwę tego storczyka to się spróbuje coś zrobić.

Storczyki, a jest ich kilkadziesiąt tysięcy gatunków uchodzą za rośliny ciężkie do hodowli i tak faktycznie jest.
Z małym wyjątkiem.
Kilka lat temu przypelętał mi się kwitnący falenopsis, kwitł długo, potem stał na parapecie zapomniany, rzadko podlewany i...po roku na wiosnę pięknie zakwitł.
Dokupiłem na wyprzedaży w markecie następne, zabidzone, utuczyłem i mam kilkanaście.
Warunki:
stanowisko 1 metr od południowego okna,
podlewanie rzadkie, jak całkowicie przeschną
zasilanie - nie stosuję
przesadzanie, rzadkie. Właściwie to przesadziłem dopiero 4 sztuki w mieszaninę torfu i kory sosnowej, która leżała dwa lata na polu, żeby deszcz i mróz usunął z niej garbniki i związki fenolowe.

Niektóre puściły keiki.
http://www.orchidarium.pl/rodzaje/html/Phalaenopsis.html
Kilka mi jeszcze kwitnie, żółto i fioletowo.

chaliniak
23-10-2007, 22:36
Storczyków jest b. b. dużo i trudno radzić na ślepo. Może nazwa jest na jakiejś etykiecie? Albo fotkę tego pana storczyka.
Proszę nazwy napisać nie trzeba wymawiać. Czy ten storczyk nie nazywa się Phalaenopsis, bo często są w sprzedaży w w Supermarketach lub może Dendrobium?

chaliniak
24-10-2007, 14:33
Ta po prawo wymaga już kąpieli w wiaderku/liście zaczynają zwisać/
http://img80.imageshack.us/img80/264/mojeptycerriumug3.jpg (http://imageshack.us)
Na dalszym planie Hoya carnosa.

tar-ninka
24-10-2007, 19:06
Łosie rogi..... obiekt moich westchnien . Miałam bardzo ladne , musiałam na jakis czas wyjechac a po powrocie , juz nie miałam :mad: Teraz nadaremno szukam nie moge spotkac w naszych kwiaciarniach juz od dawna.

Alsko
24-10-2007, 20:03
za odpowiedz dziękuję bardzo. Na razie wstrzymam się z dokwiatowaniem mieszkania, bo wpierw muszę wyeksmitować z niego wyhodowane 2 królowe jednej nocy. Wpierw prosili o nie, a teraz się wypięli, bo dużo miejsca zabierają. A mówiłam...

Mam pytanie do ewentualnego posiadacza słoniowej nogi (Nolina recurvata). Uwierzyłam Rakowi, że na zimę należy przenieść do zimnego pomieszczenia. Zesłałam do marnie ogrzewanego pokoju, co odchorowała. Nadchodzącą zimę spędzi więc przy południowo-zachodnim oknie zdala od kaloryfera.
Wypuściła nowe pędy z (przyciętego przez kwiaciarza) wierzchołka. Tam jest ciasno. Miała wolno rosnąć - a tu dwa nowe szczeniaki-pióropusze się pojawiły.

Pytanie: jeśli je uciacham na wiosnę - będzie chorowała? Nie chciałabym, żeby mi zdechła.

chickita
24-10-2007, 20:23
Storczyków jest b. b. dużo i trudno radzić na ślepo. Może nazwa jest na jakiejś etykiecie? Albo fotkę tego pana storczyka.
Proszę nazwy napisać nie trzeba wymawiać. Czy ten storczyk nie nazywa się Phalaenopsis, bo często są w sprzedaży w w Supermarketach lub może Dendrobium?
To to pierwsze ten no Ph.. cos tam. :D Pewnie marketowy ale nie pytałam bo prezentowy. Szkoda, ze tego Ph.... nie zapytali czy chce ze mną mieszkać? On mnie ewidentnie nie lubi.:D

kufa86
25-10-2007, 03:39
Nazwa jest w sumie łatwa (ph czyta się jak f)
Fa - le - no - psis
Opisz no, jak nie lubi.
- napisałem o nim wcześniej, porównaj z linkiem czy to na pewno fa le no psis.
- na jakim oknie stoi
- ile ma tych szerokich ciemnozielonych liści
- czy ma korzenie powietrzne
- czy liście nie są powygryzane, zdeformowane, nie mają błyszczących lepkich plam
- jak często podlewasz
- czy w kątach kiści nie ma kłaczków waty (małych)

i zobaczy się co można zrobić.

kufa86
26-10-2007, 18:55
Łosie rogi..... obiekt moich westchnien . Miałam bardzo ladne , musiałam na jakis czas wyjechac a po powrocie , juz nie miałam :mad: Teraz nadaremno szukam nie moge spotkac w naszych kwiaciarniach juz od dawna.
Zamiast wzdychać lepiej kupić.
W Krakowie przy ul Balickiej jest giełda kwiatowa, za ostatnią pętlą tarmwajową w Bronowicach kilkaset metrów w stronę Mydlnik, tam gdzie giełda komputerowa.
Duży wybór i ceny hurtowe.

Sunshine
26-10-2007, 19:13
Zamiast wzdychać lepiej kupić.
W Krakowie przy ul Balickiej jest giełda kwiatowa, za ostatnią pętlą tarmwajową w Bronowicach kilkaset metrów w stronę Mydlnik, tam gdzie giełda komputerowa.
Duży wybór i ceny hurtowe.
szkoda tylko, że trzeba tam być bardzo wcześnie rano:mad:

kufa86
26-10-2007, 19:19
Kiedyś tak było, teraz czynna do 9tej.
http://balicka.pl/index.php?kat=kwiatowa

Sunshine
26-10-2007, 19:25
Kiedyś tak było, teraz czynna do 9tej.
http://balicka.pl/index.php?kat=kwiatowa
dzięki wielkie za informację,ale dla mnie pracującej, pozostaje tylko sobota godz.4 -8 rano:mad:

kufa86
31-10-2007, 06:36
Aspidistra
to tytuł jednej ze słabszych powieści G. Orwella. Ciekawe dlaczego na okładce książki dali zdjęcie zielistki?
Sto lat temu ta roślina była symbolem angielskiego mieszczaństwa, polskiego również.
A. elatior pochodzi z ciemnych i wilgotnych lasów Japonii. W ciemnych i słabo ogrzewanych domach mieszczan miała dobre warunki bytowania, nazywana była: żelazne liście, albo stary kawaler. Zagrożeniem dla niej jest suche powietrze, nadmiar światła i podlewania. Kwiaty mało dekoracyjne, podobne do kopytnika. Jest też odmiana białoobrzeżona.
Kres popularności A. elatior przyniosło centralne ogrzewanie.
http://213.180.130.202/41227,haslo.html

chaliniak
31-10-2007, 18:25
Aspidistra kojarzy mi się z powiedzeniem: Jak Aspidistra tam nie wytrzymała to znaczy nic już tam nie będzie rosło. To chyba przeciwpancerna czołówka.

szekla
31-10-2007, 19:40
No całkiem zapomnieliście o trwalszej chyba od aspidistry ozdobie fabryk i biur, czyli sansewerii :D

kufa86
02-11-2007, 03:30
Wężownica to sukulent.
Chcę o nich napisać długiego i mądrego posta ale mi tępo idzie - lenistwo/brak czasu.

kufa86
09-12-2007, 18:54
Z pewną dozą nieśmiałości i wstydu przyznaję się, że nie podlewałem falenopsisów od trzech tygodni - albo dłużej.
One to chyba jakieś masochisty są - bo im to służy.
Osiem, jak na razie wypuściło pędy kwiatostanowe, od 2cm do 15. Te które kwitną na fioletowo, mają ciemno - wiśniowo - brązowe pędy; kwitnące na biało i/lub żółto mają łodygi zielone.
Ten co kwitnie kolejny rok ma dwa fioletowe kwiaty i 5 pączków.
Puściły też mnóstwo korzeni powietrznych.

Stanley
09-12-2007, 20:30
O matko jestem pod wrażeniem próbuję się uczyć od Was ale te nazwy kwiatów brzmią jak jakieś smiertelne choroby. Może dzięki Waszej wiedzy uda mi się utrzymać kwiaty dłużej niż miesiąc.

Malgorzata 50
09-12-2007, 20:35
Jesssssussss grozą powialo do tych falenopsisow i wężownic ..ale my z Fisia damy radę każdej pancernej roślinie .Padają jak muchy bez słowa skargi...Jedna taka dogorywa w kąciku ...nie mam pojecia jak się nazywa i chyba nie chce wiedzieć bo anonima mniej żal...

Basia.
09-12-2007, 20:37
[quote=Malgorzata 50]Jesssssussss grozą powialo do tych falenopsisow i wężownic ..ale my z Fisia damy radę każdej pancernej roślinie .Padają jak muchy bez słowa skargi...Jedna taka dogorywa w kąciku ...nie mam pojecia jak się nazywa i chyba nie chce wiedzieć bo anonima mniej żal...[/quote
Przecież masz tego falenopsisa to storczyk.

Malgorzata 50
09-12-2007, 20:46
Ale on już zdechł???? To byl falenopsis ...a ja do niego tak bez szacunku...tępota nierozgarnięta!!!

Alsko
09-12-2007, 20:53
Poszłam po coś niewymagającego. Ale spodobał mi się kroton.
Przyniosłam opatulonego do domu, I przeczytałam u p. Longmana, że u takich jak ja - to on najwyżej jeden sezon przeżyje.
Czyli będę patrzyła na agonię biednej roślinki. Powinni wprowadzić coś na kształt prawa jazdy dla kupujących.

Basia.
09-12-2007, 21:07
[quote=Alsko]Poszłam po coś niewymagającego. Ale spodobał mi się kroton.
Przyniosłam opatulonego do domu, I przeczytałam u p. Longmana, że u takich jak ja - to on najwyżej jeden sezon przeżyje.
Czyli będę patrzyła na agonię biednej roślinki. Powinni wprowadzić coś na kształt prawa jazdy dla kupujących.[/quote
uważaj żeby koty nie "spróbowały" tego krotona, to jest roślina trująca.

Alsko
09-12-2007, 21:10
Nie ruszą go, Basiu. Tak stoi. A poza tym na starość im przeszło podgryzanie.

kufa86
12-12-2007, 02:04
Ruszyły mnie resztki sumienia i zrobiłem podlewanie kwiatków.
Nalałem wody do jednej komory zlewozmywaka i po kolei wkładałem tam rośliny.
W drugiej komorze obciekały, zajęło pół dnia.
Nawet liście umyłem - jestem pełen podziwu dla siebie.
Trzeba to oblać.

polusi
12-12-2007, 18:10
witaj ...ciekawe ile czasu zajęłoby podlanie ponad 70 donic...pozdrawiam teraz mi kwitną szlumberga ,scilla,i z marantowych http://images33.fotosik.pl/77/c62facaba49490e9m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c62facaba49490e9.html) http://images28.fotosik.pl/125/b0aab7e54c7df0d5m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b0aab7e54c7df0d5.html) http://images34.fotosik.pl/77/5d4864b40461b3bam.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5d4864b40461b3ba.html)

kubki
12-12-2007, 19:05
Alsko - na temat krotona wiem co nieco.Bardzo lubi wodę tzn
zraszanie i nie przesuszać, bo zacznie zrzucać od dołu liście.Pzdr
;)

kufa86
14-12-2007, 01:54
witaj ...ciekawe ile czasu zajęłoby podlanie ponad 70 donic...pozdrawiam teraz mi kwitną szlumberga ,scilla,i z marantowych
Gdzie te donice?
Widzę doniczki, a i tak nie zazdroszczę roboty.
Szlumbergera jest ładna.

polusi
15-12-2007, 18:05
jakbym zaczęła je wklejać ......to by mnie wywalili ,ale mogę .to moje hobby i ogrodowe http://images33.fotosik.pl/79/49d3f53338ac28d1m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/49d3f53338ac28d1.html) http://images31.fotosik.pl/79/e2f027f74b9ff442m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e2f027f74b9ff442.html) http://images33.fotosik.pl/79/0a14bbef41266791m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a14bbef41266791.html)

chaliniak
02-01-2008, 20:58
POLUSIA
Wklejaj, wklejaj ile możesz. Kwiaty pokojowe i zresztą gruntowe to też moje hobby. Widzę, że masz i lubisz rośliny ozdobne.
Pozdrawiam.

kufa86
20-05-2008, 17:26
Jest jeszcze jedna taka odporna roślina, rośnie u mnie od wielu lat, to strelicja.
http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72157,122354.html
http://www.ulicafotograficzna.pl/foto/1311/
Ładnie rośnie, liście półmetrowe, na zimę ją zasuszam jak kaktusy.
Tylko nie kwitnie.
Myślałem, że ma za mało światła, wyniosłem ją dwa lata temu na pole, na słońce, złapała jakieś choroby, liście zbrązowiały, obciąłem roślinę, na wiosnę ładnie odbiła.
Co robić żeby strelicja kwitła?

ignesja
20-05-2008, 18:59
Dzięki Kufa86 za strelicję.Mam dom pełen kwiatów, ale nie mam strelicji, a faktycznie to łatwa w uprawie roślina/wyczytałam to w podanych przez Ciebie linkach,tam też dokładnie opisano co robić aby zakwitła.Poczytaj!/.

Rysiek :-)
22-05-2008, 08:45
Drodzy Forumowicze !Zwracam się do Was z prośbą o radę .Co powinienem zrobić aby ratować moją roślinę .Mam HOJĘ [woskowiec] która jest w naszym domu już 30 lat.Rozrosła się pięknie pod sufitem,kwitła każdego lata ,lecz w ubiegłym roku miała już tylko jedną baldachę kwiatków.Od jesieni wyrażnie zaczęła chorować.Gubi liście ,a teraz po prostu cała roślina mizernie wygląda jakby umierała.Czy przesadzenie jej teraz może jej pomóc ? A może spróbować innych zabiegów.Co powinienem zrobić ? Bardzo chciałbym uratować tego naszego domownika.Poradżcie -PROSZĘ .