PDA

View Full Version : Kuchnia dla ignoranta, przepisy.


kufa86
19-10-2007, 18:54
Lubię czasem zabawić się w pichcenie,
a czasem jestem do tego zmuszony.
Pojęcia nie mam o gotowaniu, jestem twórczym dyletantem - ignorantem.
Przeglądając przepisy na forach kulinarnych i tutaj doszedłem do wniosku, ze przydałyby się jakieś dla mipodobnych.
Na takich forach pisze np: zrób ciasto, a ja nie mam pojęcia jak.
Warunki jakim wg mnie powinny odpowiadać w/w przepisy:

1. mała ilość naczyń ma ulec zabrudzeniu -ignoranci nie lubią zmywać.
2. potrawa nie może przypalać naczynia - ignoranci wolą kupić nowy rondel jak szorować przypalony, przemysł może nie wyrobić.
3. tanio, jakby trzeba było wyrzucić arcydzieło kulinarne.
4. potrawa ma być mało absorbująca, ignoranci się nudzą ciągłym mieszaniem.
5. wykonana ze zdrowej żywności (niskoprzetworzonej), nie przepisy typu: otwórz puszkę, czy torebkę i podgrzej.
6. przepis krok po kroku jak dla CKM (ciężko kapującej mózgownicy).
Z góry dziękuję.

Pani Slowikowa
19-10-2007, 19:37
moj maz nazywal ja "kuchnia dla rogacza" :D
Czyli zona udawala ze caly dzien gotowala obiad a tak naprawde to przyprawiala mezowi rogi a potem szast prast i obiad zrobiony w 5 minut..
znam kilka ..:D

an_inna
19-10-2007, 20:53
moj maz nazywal ja "kuchnia dla rogacza" :D
Czyli zona udawala ze caly dzien gotowala obiad a tak naprawde to przyprawiala mezowi rogi a potem szast prast i obiad zrobiony w 5 minut..
znam kilka ..:D
To wrzuć coś Słowikowo, mnie się też przyda. No wiesz, jakby co....:D

wuere'le
19-10-2007, 20:57
No, temat i treść wątku zdaje się być odpowiednia dla drobnego żartu. Chociaż, czy to żart?

DEKALOG PIWOSZA

1. TRZY SZKLANKI PIWA, TO ZDROWE SERCE I MARZENIA SENNE.

2. KLAROWNE PIWO I KOLOR SŁOMKOWY , TO RAJ W GĘBIE I HUMOR DLA
GŁOWY

3. MORDA SIĘ ŚMIEJE, GDY PIWO SIĘ LEJE

4. PIWO TO RODZAJ NIJAKI, TO NAPÓJ POD SZASZŁYK I FLAKI

5. ŁYK PIWA Z BUTELKI LUB BECZKI NIE POWODUJE W GŁOWIE SIECZKI

6. GDY OBNIŻA CI SIĘ KRZYWA, NAPIJ SIĘ DOBREGO PIWA

7. NIECH SIĘ LEJE PIWO Z NIEBA, BO HUMORU NAM POTRZEBA

8. JAK JA LUBIĘ PRZY SOBOCIE, IŚĆ NA PIWO PO ROBOCIE

9. PIWO TO JEST W ŻYCIU BLUES, DAJE MIŁOŚĆ ORAZ LUZ

10.PIWO Z TOBĄ, PIWO WSZĘDZIE, NIE PORZUCI, ZAWSZE BĘDZIE

KTO PIWO PIJE TEN DŁUGO ŻYJE

Treść nie moja, ale z internetu.
Ja tam piwko lubię, szczególnie trzy rodzaje: Warka Strong, Pilsner, Fortuna ciemna (koniecznie beczkowa).
Z piwiarskim pozdrowieniem.

Nika
19-10-2007, 21:10
kto piwo pije-temu brzucho tyje-ale ze mnie poetka ludowa!

Malgorzata 50
20-10-2007, 00:13
Ponieważ uprawiam te szkole gotowania o ktorej mowi kufa -to ci powiem-birerzesz dowolne warzywa ew.kurczaczka lub cóś .Wrzucasz wszystko na patelke i niech się pichci -doprawiasz do smaku i za kazdym razem masz inne danko

Wilhelmina
20-10-2007, 01:38
Eeee, Małgosiu, zbyt normalne. Znam takiego co jajecznicę w chochli smażył. Kufa86 chyba ku temu zmierza.
Jednakże znam lepsze rozwiązanie. Powinien sobie sprawić takiego japońskiego robota, co go niedawno w telewizji pokazywali. Wszystko zrobi, mało gada i jednym guzikiem go wyłączysz.

Anielka
20-10-2007, 02:20
tez tak uwazam Wilhelminko,na nic innego nie zasługuje.Zycze powodzenia kufa86,moze uda Ci sie tego robocika uzyskac.Pozdrawiam serdecznie.8639Niestety to nie robocik.:D :D

Olvana
20-10-2007, 19:13
Kufo

Kuchnia dla ignoranta ..to pierwsze co przychodzi mi na myśl to sałatki

Ryż w woreczkach , na opakowaniu są rysunki więc można nie czytając ugotować
Do tego pieczone mięsko , gotowane lub wędzone , może być ostatecznie szynka .
ogórek konserwowy , papryka świeża mogą być różne kolory , oczywiście wszystko pokrojone na drobno .
Dodać mozna jednak przetwór z puszki typu kukurydza , groszek lub fasolka czerwona .
Posolone , popieprzone i wymieszane albo z jogurtem liht , albo z majonezem .

To mozna podjadać i rano i wieczorem do tej sałatki masz pole do popisu bo mozna dodawać różności bazą jest ryż i mięsko ... acha ja robię też czasami na słodko i dodaje brzoskwinie , lub ananasy ...

Druga sałatka to ..sałata zielona , serek feta , pomidor , ogórek , wszystko podziobane porwane i wymieszane dodaje pieprz bo sól już jest w serku .

Śledz w oleju kupisz opakowanie Matyjasów pokroisz w małe kawałki pokroisz cebulkę i wszystko zalejesz oliwką . Śledzie trzeba spróbować przed czy nie są za słone , gdy są to moczy się je w zimnej wodzie ..

Wygląda że jakieś przystawki już mogą stać na stole .

Lila
20-10-2007, 22:56
Krótko i treściwie...

Opakowanie włoskiego makaronu,puszka ananasa,czosnek,oregano i oliwa..trochę szynki..parmezan


1. makaron ugotować al dente /ilość minut na opakowaniu / ...można na tydzień,aby nie zmywać ..

Na głębokiej patelni lub w garnczku / może być w tym samym co gotował się makaron...aby nie zmywać,rozgrzać trochę oliwy i 3 rozdrobnione ząbki czosnku.Wrzucić pokrojoną szynkę i ananas /może być świeży,ale to obieranie....ile roboty,o matko /,oregano...poddusić..

3. wrzucić makaron ,wymieszać ,posypać parmezanem...

4.na stole rozłożyć gazetę,na gazecie postawić patelnię i jeść widelcem.Nooo,ostatecznie aby nie zmywać widelca ,palcami jak nikt nie widzi..

Do zmywania zostaje durszlak ,oraz deska do krojenia.No i patelnia czy garnczek ,ale jeżeli jest wielka ilość i starczy na 3 dni,to czynność tę można rozłożyć na raty,bo resztę schować do lodówki ..i podgrzewać dopóki się nie zepsuje...

Jak się zepsuje,wyrzucić razem z garnczkiem.Odpada zmywanie i pełno chińskich garów w promocji.

Jest to ulubione danie mojego starszego pana.
Niechęć do zmywania rozumiem jak nikt,bo kiedy zmywarka popsuła mi się na jeden dzień,tylko latałam do okna i wypatrywałam deszczu...

Pani Slowikowa
20-10-2007, 23:29
dobry pomysl z tym wyrzucaniem garnkow...szkoda tylko ze nie robia ich z papieru..:confused:

Ja z makaronu robie tez szybkie danko i bardzo dobre.. Nauczylismy robic prawie wszystkich znajomych.. i nawet dzieci juz teraz lataja po miescie i krzycza ze wujek Sergio nauczyl je gotowac... A wiedzcie ze nie ma leniwszych ludzi do pitraszenia i zmywania niz tutejsi..
Tak wiec Potrzebny jest tez jeden garnek i noz.. te dwie rzeczy niestety nie moga chyba byc z papieru choc teraz po tym rozawazaniu polece zobaczyc czy takowych nie ma juz jako patenty bo jezeli nie to moje kochane... jestesmy "in busines":D
No wiec gotujemy makaron al dente odcedzamy jak kartofle, bez durszlaka, czosnek kroimy w plasterki i rumienimy na oliwie w tym samym rondlu w ktorym gotowal sie makaron. Kroimy w powietrzu nad tym swieze pomidory ( 2-3) i na duzym ogniu okolo 10 minut doprowadzamy je do stanu sosiku na koniec dodajac bazylie ( swieza jezeli to mozliwe) Do rondla wsypujemy makaron i mieszamy elegancko..podajemy posypany parmezanem w tym samym rondlu ale... u sasiadki... Idziemy do niej z tym daniem bo chcemy ja poczestowac... Sasiadka cala zadowolona i po kolacji oddaje nam garnek czysty..
Czyli zostaje tylko noz do mycia

kufa86
20-10-2007, 23:35
Jestem zdegustowany poziomem większości odpowiedzi w tym temacie.
Sądziłem, że forumowiczki – stare wygi kuchenne wykażą się jakąś inwencją.
Pani Słowikowa obawia się szybkich dań serwowanych przez jej męża.
An-inna wręcz odwrotnie.
Wuere i nika sugerują zupę chmielową, do której nie trzeba mnie długo zachęcać, preferuję Żywca.
Babcia Oli gotuje ziemniaki w czajniku, ja robię tam grzańca, dla niepijących można polecić parzenie ziółek.
Wilhelmina zaleca jajecznicę z chochli, sposób niewygodny, chochlę trzeba cały czas trzymać w ręce. W zamian proponuję staropolski sposób picia z kieliszka bez nóżki, co uniemożliwia jego postawienie i ciągle jest w ruchu.

Temat nie jest o różnych zastępczych urządzeniach pomocniczych, co proponuje Anielka, więc nie będę w rewanżu złośliwy.

Mała dygresja: jadłem kiełbasę smażoną na kolektorze wydechowym samochodu.
Jedynie Małgorzata 50 i Olvana podały sensowne przepisy – wykorzystam kiedyś.
Ponieważ jestem mięsożercą i drapieżnikiem zrewanżuję się czymś na szybko:

Tatar
Mielona polędwica wołowa - surowa, oliwa z oliwek, żółtko, mnóstwo miażdżonego czosnku, sól, pieprz, maggi. Wymieszać i starać się nie mlaskać.
Można dodać, jak ktoś lubi: cebulę, sardynkę w oliwie, ogórek kiszony, lub konserwowy., ocet, paprykę, oregano i inne zielska.

Jedni to lubią innym na sam widok się cofa, od czego to zależy, oprócz oporów psychicznych?
Jest teoria że w różnych grupach krwi są różne lektyny aglutynujące i one określają "smaki" człowieka i trawienie organizmu.

Zgodnie z tą teorią grupa krwi B (AB) lubi tatara, grupa zero też, - w mniejszym stopniu, natomiast grupie krwi A tatar może zaszkodzić.

Albo coś takiego
Kurczak w sosie
Kurczaka, starannie umytego.
Układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy goździki,- nim chwile upłyną
dodajemy cynamon, skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedną szklanką wina białego,
jedną szklanka wina czerwonego.
Dodajemy 200 ml ginu, 200 ml koniaku,
500 ml Smirnoffa i 50 ml białego rumu.
Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko wyrzucamy - bo jest do dupy, .., natomiast sos..,
sos?
sooosssik! Paluszki lizać!

Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co się da..

Pani Slowikowa
20-10-2007, 23:39
ja ci przeciez podalam autentyczny przepis... Lila tez..

kufa86
21-10-2007, 00:06
Sorki, post zajął mi trochę czasu i dopiero teraz, po wysłaniu, przeczytałem Wasze przepisy, zwracam Honor.
Uwagi:
1. ananas zawiera enzym bromelinę (stosowaną w tabletkach na odchudzanie), mimo obierania lepszy świeży, bo nie wiadomo czy konserwowanie nie niszczy działania.
2. w warunkach wstępnych zapomniałem podać, żeby była możliwość jedzenia przez parę dni.
3. czosnek daję do wszystkiego, solo też konsumuję, zapach lubię
5. częstowanie sąsiadki to rewelka, tylko kufa ma ona zazdrosnego męża, który trenuje boks.
5. jedzenie z patelni to u mnie norma, oprócz mycia lubię wyskrobywać to co się mocno przysmędziło.

Instrukcja obsługi jajecznicy:
składniki:
*kuchnia
*ogień
*patelnia
*jakiś tłuszcz: masło, smalec, olej...
*jajka [surowe]
*sól pieprz - ile ktoś lubi
*inne dodatki np. cebula, szczypior, kiełbasa, ser żółty, makaron... też w zależności od gustu.

sposób przygotowania:
najsampierw należy rozgrzać patelnię, na której znajduje się odrobina tłuszczu. jeżeli naczynie się już rozgrzeje, należy rozbić jajka, tak aby żadna skorupka nie dostała się na patelnię (chyba, ze ktoś potrzebuje zdrowego Ca), następnie posolić i popieprzyć dla smaku, jajecznica bez soli i bez pieprzu jest po prostu mdła.
Jeżeli białko i żółtko już nam pływa po patelni trzeba mieszać najlepiej drewnianą łyżką lub innym drewnianym nadającym się do tego narzędziem kuchennym (patyk), koniecznie najpierw pięć razy w prawo a potem w lewo, inaczej jajecznica jest niesmaczna.
Mieszać do momentu ścięcia się jajka pod wpływem temperatury w naczyniu, także w zależności jak kto lubi, tzn. bardziej ścięta jajecznica, bądź mniej.
Po wykonaniu czynności opisanych powyżej wyłączyć ogień i zdjąć także za pomocą drewnianego narzędzia kuchennego, tego samego którym mieszamy na patelni, jajecznicę na talerz, można jeść również z patelni.

W przypadku jeśli ktoś lubi inne dodatki w jajecznicy np. cebula, szczypior, kiełbasa, ser żółty, makaron, pieczarki, nać pomidory, seler, popelina, bekon, (z ogórkami mi nie smakuje)... należy najpierw poddusić toto na patelni przed wrzuceniem jajek. lecz jeśli chodzi o ser żółty to dodać go jak już jajka są lekko ścięte.
Uwaga techniczna dla tych co kupują w marketach towary pochodzące z Chin, mające za sobą długą podróż. Wśród jaj o zdrowym kręgosłupie moralnym może trafić się zbuk. Taki zbuk jest jak łyżka dziegciu w beczce miodu, dlatego bezpiecznie jest wpierw rozbijać jajo do szklanki, a dopiero potem wlewać na patelnię.
Smacznego nie muszę życzyć, bo widzę, ze wszystkim cieknie ślina.
Instrukcja gotowania wody wkrótce.

Lila
21-10-2007, 00:12
...dostałeś autentyczny przepis ode mnie i od Asi,na szybkie danie.Makaron dobry ,włoski jest u nas luksusem ,więc i to danie mimo iż szybkie,jest pyszne i luksusowe....

Nie doceniłeś...więc choćby mi tygrys ,laptopa wygryzł...
niech Ci ufo da przepis Kufo...

Asia ,widziałaś jakie te ludzie teraz niedobre są ?
Wysilisz się,a on nie dość że Cię skrytykuje,to jeszcze jest padlinożercą...:D

Szlus...

Lila
21-10-2007, 00:13
No ,doczytałam się...

Jednak jest cień wdzięczności...

Malgorzata 50
21-10-2007, 00:18
Alez kufo toz ty jestes ekspert a nie ignorant -dzieki za uznanie!!!!

kufa86
21-10-2007, 00:22
Lila,
No i mam się tłumaczyć, że nie jestem słoniem.
Choćby Ci tygrys laptopa wygryz to pisz dalej.

Kiedy przepis daje Lila,
zbliża się rozkoszy chwila -
(kulinarnych oczywiście).
Biorę sprawy w rąk mych kiście,
może będzie coś na grila?

kufa, rodem z ufa.

Pani Slowikowa
21-10-2007, 00:24
a ja???? nie zasluzylam na wierszyk??:rolleyes:

kufa86
21-10-2007, 00:29
Alez kufo toz ty jestes ekspert a nie ignorant -dzieki za uznanie!!!!
No powiedzmy, że była to mała prowokacja.
Ekspertem nie jestem,
reprezentuję styl Makłowicza a on jest okropny paprok i u siebie w domu nie gotuje - mieszka w Krakowie, widziałem go pod Filharmonią w takim brudnym i obdrapanym starym aucie, że aż przyjemnie było popatrzeć.
Kuchcę od czasu do czasu, zależy mi na poszerzeniu repertuaru prostych, pewnych, tanich i szybkich dań.

kufa86
21-10-2007, 00:33
a ja???? nie zasluzylam na wierszyk??:rolleyes:
Ewidentnie jes, jes, jes.

Ale tak dwa razy pod rząd?

Lila
21-10-2007, 00:37
Zgadza się.Makłowicz paprok jakich mało.
Po pokazie steków z kangura ,z Zoo zginął mlody kangur.I nie jest to żart niestety...

Nieraz mam wrażenie,że on pluje do garnka...

Malgorzata 50
21-10-2007, 00:39
Kufo czyzby to byl test na kuchareczke -restaurant kupiłes czy co?

kufa86
21-10-2007, 00:55
Kufo czyzby to byl test na kuchareczke -restaurant kupiłes czy co?
W szanującej się restauracji szefem kuchni jest men.
Żeby się napić mleka nie trzeba kupować krowy.

kufa86
21-10-2007, 00:57
Kufo czyzby to byl test na kuchareczke -restaurant kupiłes czy co?
W szanującej się restauracji szefem kuchni jest men.
Żeby się napić mleka nie trzeba kupować krowy.
Ale miały być przepisy.
Dostałem świetny, na rostbef z grila, lub patelni.
Jak przetestuję to napiszę.

Malgorzata 50
21-10-2007, 00:58
Napisz napisz napisz i nie zadzieraj z nami.....

kufa86
21-10-2007, 01:01
nie zadzieraj z nami.....
Dlaczego?
Dlaczego?
Dlaczego?

Malgorzata 50
21-10-2007, 01:03
Zadrzyj to zobaczysz dlaczego???????

kufa86
21-10-2007, 01:08
Zadrzyj to zobaczysz dlaczego???????
Jak się to robi?
Poproszę przepis, z czystej przekory i duszy eksperymentatora i hazardzisty - skorzystam.

Pani Slowikowa
21-10-2007, 01:10
buuuuu:confused: :confused: :confused:

kufa86
21-10-2007, 01:32
daj odetchnąć.
Poczytaj o miodzie, narazie.

Malgorzata 50
21-10-2007, 01:33
Matko ,co za facet kategoryczny...wlazłes miedzy wrony to nie ma przebacz....

kufa86
21-10-2007, 01:35
OK
tylko,że ja po piwie łapię wenę.
Już wsiadam w wóz i jadę do nocnego.

kufa86
21-10-2007, 01:36
Matko ,co za facet kategoryczny...wlazłes miedzy wrony to nie m przebacz....
Byk z wronami sobie poradzi.

enia60
23-10-2007, 15:55
No nie koniecznie! byk nie wzniesie się ponad,wrony będą krakać wszędzie,ja czytam przepisy chętnie ale nigdy nie stosuję ich w praktyce,lubię eksperymentować zawsze i wszędzie tylko bardzo cicho i dla siebie ot takie sobie zb......e zawodowe

kufa86
24-10-2007, 01:54
Ale bojowe wrony się tutaj zebrały, strach się bać.
Pewnie przeszkolone przez kaczki bojowe.
Teraz ad rem.
Zrobiłem makagigi wg tego przepisu:
Składniki
1/2 szklanki miodu
szklanka cukru
szklanka maku
opakowanie cukru waniliowego
Przygotowanie
Zagotuj miód z cukrem. Zdejmij łyżką piankę z syropu. Dodaj przesiany suchy mak. W momencie gdy masa lekko się zrumieni wylej ją na blat wyłożony papierem do pieczenia. Rozprowadź ją do pożądanej grubości naoliwioną szpatułką lub wałkując ją posmarowanym olejem wałkiem. Pokrój na kwadraty. Podawaj z owocami.
© Jacek Sikora
Mak sparzyłem, dodałem owsianki i całość zrobiła się rzadka.
Trzeba było długo gotować i zagęszczać.
Dobre to to, tylko myślałem, że będzie się ciągło a wyszło skamieniałe.
Konsystencją i smakiem i zapachem przypomina specyjał sprzedawany w okresie Wszystkich Świętych pod krakowskimi cmentarzami, pod nazwą "miodek turecki".

Jutro mam ochotę zdeflorować naleśniki i jabłka w cieście.
Przepis
Składniki:
1 szklanka mąki
2-4 jajka
2 szklanki mleka lub wody (ewentualnie wymieszane pół na pól lub częściowo zastąpione gazowaną wodą mineralna, piwem, śmietaną)
szczypta soli
ok. 2 łyżek cukru (na naleśniki ze słodkim farszem)
1 łyżka oleju

Jajka posolić. Wymieszać z płynem. Cały czas mieszając, dodawać stopniowo mąkę.
Gdy ciasto będzie miało konsystencję kwaśnej śmietany, odstawić je na 30 minut.
Patelnię rozgrzać, posmarować cieniutko olejem.
Wlać łyżką wazową ciasto, manipulując patelnią tak, by rozlało się cienką warstwą na całej jej powierzchni.
Gdy powierzchnia naleśnika będzie sucha, odwrócić go na drugą stronę i dosmażyć.
Do ciasta dodać olej. Następne naleśniki smażyć bez natłuszczania patelni.

Ciekaw jestem co z tego wyjdzie.
Widziałem w telewizorni jak gość tak sprytnie podrzucał naleśnika, który się w powietrzu odwracał.
Trzeba tak spróbować.
Skąd ja wezmę łyżkę wazową?

Alsko
24-10-2007, 07:58
łyżkę wazową zastąpisz odpowiedniej wielkości filiżanką. A potem kupisz, bo niedroga, a przydaje się.
Z podrzucaniem uwaźaj - mojemu ojcu naleśnik wylądował na suficie :D i do końca życia rodzina mu dokuczała.

Makagigi wyszły twarde, bo za długo na ogniu. Rozrzedził ten parzony mak. Musi być suchy.

Z podziwem czytam tych, co lubią pichcić. Mój bachor nawet robi wynalazki różne. A ja do kuchni wstępuję tylko po to, żeby nie zemrzeć z głodu :confused:

Nika
24-10-2007, 08:30
Dlaczego tak duzo jajek w Twoim przepisie?Panie po 40-ce/czyli my!!/muszą uważać na poziom cholesterolu..no i ta ew.śmietanka!Ale watek ciekawy.Pozdrawiam.Ja serwuję naleśniki ze szpinakiem lub pieczarkami i odrobiną odłuszczonego sera żółtego,bo lubię pikantne.Polecam.

Alsko
24-10-2007, 08:44
Najnowsze badania wykazały, że z cholesterolo-jajkami to nieprawda :)
Zawierają go dużo, ale nie >sprzedają< konsumentowi!!! Bardzo długi wywód przytoczono, dlaczego tak się dzieje. Czytałam o tym wprawdzie niedawno, ale, oczywiście, nie zapamiętałam gdzie. To był przedruk z fachowego pisma.

Dla mnie bomba! Uwielbiam jajka... Więc w te pędy uwierzyłam :D

an_inna
24-10-2007, 09:04
Najnowsze badania wykazały, że z cholesterolo-jajkami to nieprawda :)
Zawierają go dużo, ale nie >sprzedają< konsumentowi!!! Bardzo długi wywód przytoczono, dlaczego tak się dzieje. Czytałam o tym wprawdzie niedawno, ale, oczywiście, nie zapamiętałam gdzie. To był przedruk z fachowego pisma.

Dla mnie bomba! Uwielbiam jajka... Więc w te pędy uwierzyłam :D
Też czytałam! Nie tylko, że jajka nie są be, ale że cholesterol w organizmie nie pochodzi w prosty sposób od cholesterolu zjedzonego. Ale jak to zróżnymi mitami zdrowotnymi (i nie tylko:D) ten też się będzie długo utrzymywał.

Kundzia
24-10-2007, 09:15
U mnie je się bardzo dużo jajek i masła,ja jestem raczej puszysta a nigdy nie miałam i nie mam problemów z holesterolem,zawsze poniżej normy,więc od dawna w szkodliwość jajek i masła nie wierzę.Wręcz przeciwnie,jak tylko te produkty ograniczę ,to mam problem z oczami.

Nika
24-10-2007, 09:39
Z tymi doniesieniami różnie bywa-pamietacie sprawę masła i margaryny-raz jedno,raz drugie było szkodliwe.Jajka uwielbiam,ale staram sie zachowac umiar,bo ponoć on jest najleszym pomysłem.

an_inna
24-10-2007, 09:50
Z tymi doniesieniami różnie bywa-pamietacie sprawę masła i margaryny-raz jedno,raz drugie było szkodliwe.Jajka uwielbiam,ale staram sie zachowac umiar,bo ponoć on jest najleszym pomysłem.
Jasne! Umiar przede wszystkim :) U nas umiar w jedzeniu margaryny i innych sztuczności oznacza wykluczenie ich z jadłospisu:D

elizka
24-10-2007, 14:06
No a co ma robić ignorant,któremu nad głowa wisi impreza imieninowa na 20 osób?Ratunku!!!Jak ma urządzić taką imprezę?

ammi1952
24-10-2007, 15:20
Kundzia coś w tym jest w okresie gdy nieuzywałam masła ,jajek ,śmietany nabierałam wagi teraz gdy od dłuzszego czasu wszystkie te produkty wróciły do łask i lepiej sie czuje i o matuchno świeta po mału bez zadnych diet zaczynam pomaleńku i cichutko się objetościowo zmniejszać.Kurcze sama sobie niedowierzam ale tak jest. Zupy całe życie preferowałam tzw. czyste bez smietany, zadnych zasmażek -to do dziś mi zostało - ale śmietana tak jak najbardziej tak,do sosów tez smietana .Kanapki z masłem też i niedość ze wszystko dużo smaczniejsze to i lepiej się czuje to pomaleńku chudne. W dalszym ciągu nie przepadam za smalcem ,potrafie juz się zmusić do spróbowania chleba z tym specjałem ale nic nie potrafie na nim usmazyć a co dopiero zmusić się do spozycia czegoś takiego.

ammi1952
24-10-2007, 15:24
Elizko - zamówić katerng , albo zrobić lament wśród przyjaciółek hihihi zawsze któraś pomorze. hihihi ja przysięgłam sobie i córce w życzeniach noworocznych że będę na tym polu asertywna i nie dam się wrobić - kurcze tylko raz się złamałam .

Pani Slowikowa
24-10-2007, 16:48
No a co ma robić ignorant,któremu nad głowa wisi impreza imieninowa na 20 osób?Ratunku!!!Jak ma urządzić taką imprezę?

To radze ci abys przygotowala wszystko na bufecie ,kolo stolu do ktorego bedziecie zasiadali.. Oczywiscie wiekszosc potraw zrobionych sporo wczesniej... Goscie sami sie obsluguja przy bufecie i siadaja razem do stolu. W ten sposob stol moze byc pieknie przystrojony bo nie paletaja sie po nim zadne polmiski.. Ja juz tak robie od dawna niezaleznie czy jest to przyjecie eleganckie czy takie "gospodarsko-wsiowe"

elizka
24-10-2007, 19:43
Naprawdę to jest dla mnie łokropne!Kiedyś,gdy miałam więcej siły ,jakos podołałam i przygotowaniom,i dowozowi,i obsłudze,sprzątaniu a teraz aż mi skóra cierpnie.Dom do góry nogami odwrócony,ja jakaś nie taka,a impreza tuż.Pomyslałam,aby zrobic w domu tylko obiad,a potem zaprosic gości do baru,z muzyką.Nie wiem ile mnie to będzie kosztować,a kurczę,kiedys nie wierzylam,że tak może być.Może spróbuje szwedzki stół,jak mi radzi Słowiczek...macie tu ignoranta ,desperata.Umiem zrobic co potrzeba,w końcu tak juz jest od lat,ale sił mi brak i jakoś,jak nigdy,mam pietra-wiek?

Anielka
24-10-2007, 20:47
Nie Elizko nie wiek,ale mamy prawo juz byc zmeczone,wolniej mysleć i wolniej wiele rzeczy robić.A jeszcze najgorsze jest to ,ze potem po gościach jest tyle pracy ,ze rece do samej ziemi opadaja.Jestesmy przyzwyczajone juz byc wygodne,robimmy co i kiedy chcemy a tu sie trzeba wykazac jakie to my jeszcze sprytne jesteśmy i mozemy wszysto same.Nie ,juz nie mozemy i podejrzewam,ze nie chcemy.Myśmy sie juz w zyci narobiły,gosci naprzyjmowały.Ja długo nie mpgłam przekonac moich rodziców,ze duze imprezy to sie w knajpkach robi.Wcale nie jest drozej i wraca sie do czystego,przyjemnego domku.Pozdrawiam serdecznie i cieplutko i zrób to w knajpce.8902Ja od kilku lat tez tak robie.Co innego wigilia.

Basia.
24-10-2007, 22:02
ubiegłaś mnie, dzięki miałam napisać dokładnie to samo. Myśmy się wystarczająco w życiu nagotowały, nazmywały i teraz przyszedł czas na odpoczynek. Kiedyś zrobienie przyjęcia dla 30 osób nie stanowiło dla mnie problemu, teraz preferuję przyjęcia w knajpkach.:) :)

elizka
24-10-2007, 23:26
Dowiedziałam się o miłym barze w Domu Nauczyciela.Pójdę tam jutro i zobaczę co jest.Jak tak robicie ,to i ja spróbuję.Jutro też jest dzień-jak to mawiała Ania z Zielonego Wzgórza.

Anielka
24-10-2007, 23:30
Nie tylko Anie z Zielonego wzgorza,Scarlet O,Hara mówila jeszcze inaczej"Jutro pomysle".Tak trzymaj Elizko,zobaczysz,ze wszystko bedzie OKI.8909 Spokojnej nocy i kolorowych snów zycze.

Malgorzata 50
25-10-2007, 00:28
Elizka ,a musisz tak hucznie -obiad i te rzeczy .Ja ,tak jak Asia robie bufet -tzn na poczatek jakies drobiazdzki -typu salatki,koreczki ,takie rozne na zab.Jedno ciepłe danko malo skomplikowane ale za to smaczne i deser .Drinki,napoje ,kawa herbata i wsio!!!!Przygotuj sobie pomalu co się da wczesniej -jestes w domu masz czas pojechac spokojnie po zakupy i bez pospiechu sobie zrobic -no chyba .ze wypali ta knajpka ....

Olvana
25-10-2007, 09:25
Rolada z sera

30 dkg sera żółtego
NADZIENIE :
1/4 kostki masła
8 trójkącików serka topionego
2 ząbki czosnku
natka pietruszki
Serki należy pognieść widelcem z miękkim masłem,odrobiną soli, wycisnąć czosnek,i dodałać natkę. Musi się zrobić jednolita masa.
Kroimy ser na mniejsze kawałki,wkładamy do woreczka na mrożonki,dobrze wiążemy i wkładamy do garnka z gotującą wodą i gotujemy ,na bardzo małym ogniu do momentu rozpuszczenia się sera w woreczku.Po czym wyciągamy ser z worka rozwałkowujemy i nakładamy nadzienie.
Pamietajmy , że podstawą farszu są serki i masło a reszta to kwestia naszej fantazji- ja użyłam papryki czerwonej i zielonej, szynki, ogórka konserwowego i szczypiorku.
Zwijamy w rulon i zawijamy w folię aluminiową wkładając na na godzinę do lodówki.Wszystko się doskonale ścina i można kroić na kanapki.

Olvana
25-10-2007, 09:27
A tak wygląda..http://www.vpx.pl/thumbs/di32mjawndqnvhoyzyjm.jpg (http://www.vpx.pl/files/di32mjawndqnvhoyzyjm.jpg)

Nika
25-10-2007, 09:49
Ludzie uwielbiają sałatki,a mamy mnóstwo mozliwości ich robienia-postaw kilka mich na bufetowym stole.

BUNIA
25-10-2007, 09:52
Olvano
Spadlas mi prosto z niebios z tym serowym przepisem na rolade .Mam dzisiaj 6 osob - przejezdnych i przyjezdnych .Oprocz kawy i slodkiego /juz pieke/ podam do "kieliszka" ta rolade
A jako" glowne " i na cieplo zaserwuje kielbase biala To moje ulubione tanie i szybkosierobiace danie.
Biala kielbasa / w zaleznoscu ile osob i jakiej jest wielkosci/ opiekam na goracym tluszczu aby miala apetyczny wyglad
- osobno dusze pieczarki i cebule /dosc duzo/
nastepnie to wszystko lacze - tzn, przekladam warstwa kiebasy a na to pieczarki z cebulka/
-dusze razem pod przykryciem ok.20 min.
Do tego podaje " chrzan zrobiony na bazie kupnego
/zoltka rozcieram z oliwa a bialka drobno
siekam/ i lacze
Podaje z pieczywem mieszanym -a najczesciej z wekiem.

Nika
25-10-2007, 09:55
Buniu,wykorzystam ten smakowitu przepisik.

Olvana
25-10-2007, 11:29
Buniu smacznego ;)

Ja z białej kiełbasy robie ..kotlety mielone :) mięsko wyciągam i formuje kotlety następnie obtaczam w bułce i na patelnie ..do tego sos i kartofelki z surówką np ze swiezej kapusty ...mmmm

A kotlety schabowe nie zawsze obtaczam w bułce , gdy mają być bardziej inne , to panierkę robię z wiórków kokosowych lub migdałów (tych co są posiekane na płatki)

finezja
30-10-2007, 14:13
Olvano...super przepis ta roladka ...moze jeszcze cos do kanapek..do chlebka ?... jesli chodzi o panierke do kotletów dobra jest równiez z rozdrobnionych płatków kukurydzianych

Pani Slowikowa
30-10-2007, 14:23
Buniu smacznego ;)

Ja z białej kiełbasy robie ..kotlety mielone :) mięsko wyciągam i formuje kotlety następnie obtaczam w bułce i na patelnie ..do tego sos i kartofelki z surówką np ze swiezej kapusty ...mmmm

A kotlety schabowe nie zawsze obtaczam w bułce , gdy mają być bardziej inne , to panierkę robię z wiórków kokosowych lub migdałów (tych co są posiekane na płatki)

a ja robie z pokruszonych orzechow.. Najlepsza jest tak panierowana ryba..

A tu dla Kufy jeszcze jeden przepis a raczej rada..
Bewsztyk na sucho czyli na patelni w rowki..
Kupic patelnie- ruszt
Podgrzac mocno
wrzucic na nia bewsztyk
posplic
popieprzyc
i jesc...
Mozna dodac do rusztu cebuli

Malgorzata 50
30-10-2007, 18:15
Dobre ,ale okropnie tluste ,ser w serze z maslem ....no ,nie !

kufa86
02-11-2007, 04:19
Skorzystam z przepisu PS na befsztyk i opiszę ten hazard.
Mam takie pytanie.
Mrożona ryba się parszywie panieruje, jak sie rozmrozi to sie rozpieprza, panierka odpada.
Ma, takiego pomysła.
Zrobić ciasto jak na naleśniki i dołożyć do tego bułkę tartą, takie coś oblepi rybę i będzie git i mniej do mycia.
Wyjdzie to to?
A jakby tak zrobić schabowego?

zosinek
16-01-2010, 21:30
Kufa86 Ty najlepiej idz do baru ,niekoniecznie do Tadzia..
Niktórzy to i wodę przypalą.

kowdan
24-04-2017, 08:27
A polecicie jakieś potrawy na grilla?

Bess
24-04-2017, 10:03
A polecicie jakieś potrawy na grilla?
Wszystko można grillować,od kiełbasek ,przez żeberka,
filety z kurczaka,po grzyby i paprykę. A w necie aż roi się
od przepisów.
Do grillowania kupuję specjalny zestaw ziół,są gotowe.

Baisa
24-04-2017, 10:17
Nie szukałeś ich w sieci? Jest bardzo wiele dobrych przepisów na grilla, które nie wymagaja wielkich umiejętności kulinarnych ( swoją drogą to grillowanie jest jednym z najłatwiejszych sposobów na gotowanie bo wystarczy w zasadzie patrzeć się czy Ci się coś nie przypaliło.....).
Na tej stronie jest bardzo wiele przepisów na dania z grilla:
https://www.przepisy.pl/przepisy/dania-i-przekaski/dania-z-grilla

Pycha są szaszłyki z kurczaka z ananasem:
[im g]https://s3.przepisy.pl/przepisy3ii/img/variants/670x0/szaszlyki-z-kurczaka-z-ananasem2323218.jpg[/img]

kalina3
12-07-2017, 13:52
A grillujecie ser? Jaki najbardziej lubicie? Ja uwielbiam halloumi.

monkz
08-11-2017, 14:29
Grillowaliśmy w tym roku ser kilka razy w lecie. Zwyklke był to ser typu oscypek Raz chyba pleśniowy ( ale z nim trzeba uważać ponieważ się roztapia). Warto jest równiez nadziać serem pieczarki i ugrillować.Pycha!

Z racji tego,że pogoda nas nie rozpieszcza oraz w powietrzu jest wiele bakterii i wirusów proponuję pić soki owocowe i wzbogacić swoją dietę o witaminy.
Na stronie jest sporo przepisów na soki:
https://www.eujuicers.pl/blog?articleFilter-s%5Btag%5D=15
W tym równiez na te z owoców egzotycznych takich jak ananas.

euraka
09-04-2018, 12:35
Kilka prostych dań, które robie jak nie mam ochoty na jakieś skomplikowane gotowanie:
chili con carne
spaghetti
chłodniki z ziemniaczkami (szczególnie smakują mi w takie ciepłe dni jak teraz)
Polecam również omlet na mące kokosowej z bananem. Szczególnie jeśli dbacie o linię. Przepis znalazłam na tej stronie:
https://netto.pl/teraz-w-netto/przepisy-fit/
Jest banalnie prosty.
Można jeść sam. Można dodać do niego równiez warzywa jeśli chcecie urozmaicić ( ja dodaję w sałatce obok, o wiele bardziej mi tak smakują)
https://netto-pl-prod.imgix.net/media/2455/przepisy-omlet.jpg

dorian
21-03-2019, 13:31
Fajne, na pewno przygotuję :)

marta60
05-04-2019, 10:30
Sama również mistrzynią gotowania nie jestem, ale w sieci jest tyle fajnych przepisów na słodkości, że można łatwo znaleźć coś smacznego. Preferuję desery z czekoladą, latem natomiast z owocami ( a najlepiej i z tym i z tym).

Sporo łatwych przepisów na ciastka można znaleźć na stronce z przepisami na desery z kremem Nutella (który osobiście uwielbiam). https://www.nutella.com/pl/pl/przepisy-z-nutella Pasuje i do muffinków i do naleśników i do tart.

Ostatnio muffinki piekę praktycznie co tydzień.

kalina3
06-06-2019, 10:27
Ja super przepisy znajduję na https://www.mykitchenlife.pl/. Podoba mi się, że często opisy przygotowania potrawy są wzbogacone o różne wskazówki, np. jakich błędów nie popełniać. Jak ktoś często nie gotuje, to na pewno mu to pomoże.

Peonka
07-08-2019, 13:45
Całe życie gotowałam dla mojej rodziny, ale teraz będąc na emeryturze postanowiłam wreszcie od tego odpocząć. Jedzenie na mieście wcale nie musi być niezdrowe, mi bez trudu udało się znaleźć lokal serwujący naprawdę dobre jedzenie. Jelenia Góra (http://bistrostacja.pl) to piękne miasto słynące z dobrych restauracji. Jeśli ktoś z Was będzie wybierać się w moje rejony, to polecam z całego serca pizze z pieca serwowaną w najlepszej restauracji Bistro.:)