PDA

View Full Version : Świat wokół nas


senesco
17-10-2013, 11:26
Nie będę ukrywać, jestem zawodowo pieszym. Nie mam zbyt wiele miłości dla zmotoryzowanych.
Nie wiem, czy w tym miejscu mój problem znajdzie odzew, ale warto spróbować.

Najczęściej wędruję przez miasto. Po osiedlach. Patrzę na świat wokół nas. I naszła mnie myśl, czy to w istocie świat dla nas.

Zewsząd pisze się o aktywnych seniorach, nakazuje się biegać z kijkami, chodzić na spacery, bywać wśród ludzi. Ale gdzie to robić?
Według mnie opanowało nas szaleństwo wycinania drzew, krzewów. Wszędzie trawniki, po których nie wolno chodzić (bo kwiatki) i na które nie mają wstępu psy. Niszczony jest każdy zakątek dzikiej natury. Ptaków nie można dokarmić.
Wszędzie ulice, drogi rowerowe, wylane betonem lub asfaltem chodniki. Wszędzie remonty i budowy, ale jakoś nie widzę, by obniżano krawężniki, likwidowano niepotrzebne schody.
Przejścia dla pieszych pomyślane tak, by nie utrudniać życia kierowcom, a co z pieszym?

Ciekawe, jak to jest w innych miastach? Czy są miejsca, gdzie senior może pospacerować, wdychając tlen nie ołów? Posiedzieć na ławce, jak się zmęczy. Wyprowadzić towarzysza życia, ale nie biegać z nim?

Budujemy ponoć lepszy świat, a ja widzę blokowiska, ogrodzenia, parkingi i ulice, przez które trzeba się przeprawiać.
I cudownie, że uwierzyliśmy w rowery, ale czy jest jeszcze miejsce dla spacerowicza?

senescoeu.blogspot.com (http://senescoeu.blogspot.com)

Bess
17-10-2013, 18:57
Senesco, podzielam twoje zdanie. To samo widzę co ty,z każdego niemal spaceru po osiedlu wracam przygnębiona nieładem, zupełną ignorancją w projektowaniu zieleni ,miejsc gdzie można byłoby w cienistej alejce usiąść,porozmawiać, odpocząć podczas upału. To że Spółdzielnia Mieszkaniowa ochoczo wycina drzewa nie sadząc wczesniej prawie nic, to jedno, ale też szokuje mnie postawa mieszkańców.Nie tylko obojętność,niewiedza, ale wręcz niechęć do drzew wokół bloków ,bo jak to ostatnio usłyszałam ;" tylko z tego robactwo, alergie i nic nie widać".Oniemiałam. Jak to nie widać?! A drzewa , a ptaki wśród gałązek od wiosny do jesieni ,ileż to radości daje zawiesić trochę karmy na gałązce czy słoninkę.
Również te tzw ścieżki rowerowe,,,zajrzyj proszę na wątek świętokrzyski ,zamieściłam kilka fotek jak to wygląda.
Przy okazji;Senesco,mam pytanie, czy masz może wiedzę jaką wysokość powinna mieć sadzonka drzewka liściastego?
Moja spółdzielnia posadziła cieniutkie, wątłe bidulki wysokie na 3 metry, w zamian za wycięte bez sensownego uzasadnienia cudne,dorodne brzozy.
Witam i pozdrawiam serdecznie.

senesco
18-10-2013, 11:52
Pozdrawiam, niestety nic nie wiem na temat przepisów dotyczących sadzonek. Wiem tylko, że brzoza traktowana jest jak chwast. Jak topola. I że za wycinaniem drzew opowiadają się mieszkańcy osiedli. Walczą z nimi alergicy. Właściciele samochodów, parkujących pod chmurką. I matki, bo na drzewach siadają ptaki. Spotkałem się nawet z prośbą o wycięcie drzew przed blokiem, bo pewna starsza pani uważała, że ptaki jej zagrażały. Gniazdowały nieopodal i instynktownie broniły podlota, do którego owa pani zbliżyła się nieopatrznie.

Dziś ekscytujemy się nadmiarem owadów wokół. Gdybyś nauczyli się żyć z ptakami, owadów byłoby mniej. Ale człowiek nie jest najinteligentniejszym gatunkiem w przyrodzie.

Ostatnio zaobserwowałem scenkę. Szedłem przez skwer, przez który płynie strumyk. Ostatnio strumyk jest modernizowany i zamieniany w kanał burzowy dla sąsiedniej ulicy. Oczywiście cały skwer przyozdobiony jest tabliczkami "zakaz wyprowadzania psów", a dodatkowo informacjami o karach, grożących za dokarmianie zwierząt. Strumyk stał się przystankiem na trasie kaczek.
Szedłem alejką i dostrzegłem na brzegu wychudzonego kota, który wyraźnie polował. Był taki chudy, że zaciekawiło mnie, jaką to kaczkę chce zdobyć. I zobaczyłem, że jego celem był wielki szczur na drugim brzegu. Aż jęknąłem. Z czym do ludzi kocie, ten szczur ma zad większy od twojej głowy - pomyślałem.
Szczur nie przejmował się ani ludźmi, ani psami, ani kotem. Spokojnie dał nura do kanału. Być może sam ruszył na polowanie.
Emeryci z rady spółdzielni upierają się, że zakaz dokarmiania ptaków i kotów służy wypłoszeniu szczurów. Bo one żywią się tym wysypywanym pokarmem. Niestety to brak rozsądku.
Szczur słabego i chorego ptaka upoluje z łatwością. Szczura pokona tylko zdrowy i silny kot. A doświadczenie uczy, że żadna trutka nie ograniczyła populacji szczurów.

Może należy się z nimi zaprzyjaźnić, to bardzo inteligentne stworzenia i - jeśli nie otworzyć umysł - całkiem sympatyczne. W Japonii uważane są za symbol bogactwa...

Siri
09-03-2015, 14:30
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/zeby-bylo-lepiej/g8k05

Jest 1995 rok. W Polsce brakuje danych o skali zjawiska przemocy domowej, służby nie mają ujednoliconych procedur postępowania w takich sytuacjach, a osoby skrzywdzone często nie mają gdzie się podziać, bo brakuje miejsc, gdzie ofiary przemocy domowej mogłyby uzyskać pomoc. Jakby przemoc w rodzinie w ogóle nie istniała.



W takich okolicznościach 20 lat temu zostaje uruchomione (z inicjatywy Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia", prowadzone od wielu lat przez Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Zaczyna się praca od podstaw – diagnoza skali zjawiska i obowiązujących przepisów, tworzenie bazy danych o miejscach, gdzie można uzyskać pomoc, wydanie pierwszego poradnika prawnego o przemocy w rodzinie, czy wreszcie uruchomienie telefonu, gdzie można uzyskać informację i poradę. Wszystko to w 1997 roku zostaje "okraszone" głośną kampanią społeczną i bilbordami z hasłem "bo zupa była za słona". Przemoc domowa zostaje wyciągnięta z cienia, obnażona.

Jarosław II
09-03-2015, 20:43
Podobno 25 % facetów ulega przemocy domowej tylko wstydzą się przyznać. Wolą opowiadać, że mieli kontakt z kibolami wtedy się trochę dowartościowują w oczach kolegów.:rolleyes:

Siri
03-05-2015, 18:46
http://www.fakt.pl/gwiazdy/dj-adamus-padl-ofiara-zlodzieja,artykuly,542351.html

Podczas podróży pociągiem DJ Adamus padł ofiarą złodzieja. „Ukradziono mi dwa komputery w pociągu Wrocław–Kraków. Po pierwsze, jak złodziej to przeczyta, odkupię łup, po drugie, blokuję hasła. Złodzieju, dla ciebie to tylko komputery, dla mnie coś więcej…” – napisał juror programu „Twoja twarz brzmi znajomo” na swoim profilu na Facebooku.

Siri
09-05-2015, 09:28
http://www.fakt.pl/wydarzenia/marcin-gortat-zapomnial-o-swoim-tacie-tak-zyje-ojciec-gortata,artykuly,543731.html

Marcin Gortat, trzeba to przyznać, co roku organizuje obozy dla młodych adeptów koszykówki, udziela się w fundacjach charytatywnych. Ale jego polska rodzina uskarża się, że sławny Marcin o niej zapomina. Z wywiadu, którego Faktowi udzielił brat Marcina – Robert, wynika, że nasz gwiazdor NBA w ogóle nie przejmuje się losem swojego ojca. A przecież to właśnie dwukrotny brązowy medalista olimpijski w boksie, Janusz Gortat (67 l.) wychował Marcina na wspaniałego sportowca i pomagał w trudnych momentach, również finansowo.

http://www.pudelek.pl/artykul/79075/matka_broni_gortata_to_stek_bzdur/

Siri
10-05-2015, 17:07
http://www.pudelek.pl/artykul/79081/blaszczykowski_o_zabojstwie_matki_zmarla_mi_na_rek ach/

Na początku czerwca do księgarni trafi autobiografia Błaszczykowskiego. Piłkarz opowiedział w niej o najbardziej traumatycznych momentach swojego życia, w tym o tragicznej śmierci matki. W 1995 roku 10-letni wówczas Błaszczykowski był świadkiem awantury swoich rodziców, w wyniku której ojciec zabił nożem jego mamę. Dostał za to 15 lat więzienia.