PDA

View Full Version : Czy lubicie pracować na działce?


Eliza
22-06-2006, 19:49
Czy lubicie pracować, wypoczywać na działce?
Są tacy którzy bez względu na pogodę od kwietnia do października są na działkach i czują się bardzo dobrze.
W sumie to ciężka praca : trzeba kosić trawnik, doglądać drzewek, posadzić sadzonki,naprawić domek i kiedy się to wszystko zrobi trzeba wyjeżdżać.
A ogólnie nic na działkach się nie dzieje.....

Mirosław
23-06-2006, 14:49
myślę, że gdybym miał ogród koło domu, to byłoby lepiej ale działka gdzieś daleko... nie

ale lubię pojechać na grilla na działkę do znajomych

araukaria
31-10-2006, 22:23
Działka... piękna sprawa, a jak jest blisko położona od miejsca zamieszkania to już "luksus". Piękna bo ciepła i słoneczna tegoroczna jesień pozwoliła dłużej niż w poprzednich latach na niej bywać. Pracy troche na niej jest..... ale cóż jest bez pracy? Pozdrawiam cieplutko wszystkich "zakręconych" na zielono.

Himalaya
05-11-2006, 23:25
Ja mieszkam od roku w domku piętrowym dwurodzinnym i mam 60 m2 ogródka sąsiadka ma 200 m2 wszystko jest ogrodzone . Nasz domek stoi na środku a dookoła są pięciopiętrowe budynki. Mój domek to staruszek wybudowany w 1925 roku :) ale trzyma sie dzielnie . Teraz to smuntny widok bo już wszystko przekwitło ale na wiosne ,w lecie i na jesieni ogródek jest przepiękny. Ja uczę sie od sąsiadki nasadzeń różnych kwiatków i krzewów , nie mam jeszcze mebli ogrodowych ale pożyczałam fotelik i stoliczek aby wypić sobie kawkę i podziwiać jak ptaszki przychodzą do mojego poidełka (wanna z woda do podlewania) . Naprawdę relaks niesamowity, do domku się nie chce iść . Pracy jest sporo ale warto bo efekt przepiękny. Należe do forum "pamiętajcie o ogrodach" na portalu www.forum.muratordom.pl tam jest kopalnia wiadomości i różnych porad
http://images1.fotosik.pl/191/81c55ce5834f5613.jpg (www.fotosik.pl)

Biedronka
20-11-2006, 09:20
Witam, ja też mam ogródek - działkę, ale 30km od miejsca zamieszkania. Nie chce mi się z tamtąd wyjeżdżać. Stale jest coś do zrobienia i czasu na leniuchowanie nie starcza. Ale lubię to bardzo. Też często zaglądam na tę stronkę Muratora i znajduję tam wiele cennych porad. Pozdrawiam ciepło.

Marylka
22-11-2006, 13:05
A ja mieszkam na wsi.Dom otoczony jest ogrodem .Poza nim w odległości 20,30 m. od domu syn posadził wiele rzędów bardzo różnych drzew.W ciągu kilku lat powstał prawdziwy lasek.Czuję się tu jak w raju; latem piję kawę na balkonie lub w ogródku pośród kwiatów plam słońca prześwietlających drzewa i wśród świergotu ptaków.Jeśli to bardzo rano to wkoło mieni się brylantowo rosa. Jesień jest kolorowa inaczej,a zimą dokarmiam ptaki więc w dobrej jestem komitywie z sikorkami,dzięciołami, sójkami,trznadlami,kwiczołami i innymi jeszcze ptakami.To się nazywa prawdziwa działka.Pracy sporo ale ile radości.
Pozdrawiam wszystkich pracusiów działkowych.:) :)

krise1
27-11-2006, 09:39
Świetnie macie, działeczka to dobra sprawa, ja miałam kiedyś działkę, ale bardzo daleko od miejsca zamieszkania. Sprzedaliśmy, bo teraz już nam się nie bardzo chce robić na działce.

araukaria
02-01-2007, 16:36
Ostatnio naszą działkę odwiedziłam w sobotę przed wigilią. Poszłam "ogołocić" troche nasze iglaki a spotkała mnie niespodzianka. Na krzakach malin (odmiana jednoroczna) wisiały czerwone zdrowe maliny.... Pychotka..... było ich 18 sztuk - czegoś takiego się nie spodziewałam.
A teraz mam pytanko do uprawiających jednoroczną daturę. Podobno wysiewa się ją już w styczniu do doniczki..... i co dalej? Rzeknijcie słówko......

tar-ninka
02-01-2007, 18:35
http://img212.imageshack.us/img212/7134/dinnoxia2le5.jpg (http://imageshack.us)...
.
http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72156,3264897.html.
.
Datura? proszę bardzo ..

Aga60
08-01-2007, 06:56
Ja też mam działkę - 15 min.samochodem. Jestem cała szczęśliwa, ale znajomi kupili piękne siedlisko ok.100 km od domu i chcą żebym tam razem z nimi była od wiosny do jesieni. Roboty na początku będzie tam b.dużo, ale jakoś chyba damy radę - gorzej z robotnikami i finansami:) .
A co do informacji nt. działkowania i nie tylko to jest doskonała strona:
http://www.dzialkowiec.dt.pl/

qrystyna216
03-02-2007, 16:53
Aja mam dzialke w miescie.Jest nieduza, ok.400mkw. ale uwelbiam tam siedziec.Juz zaczelam kupowac nasiona i kwiatki, a czesc mam zamowionych i czekam na dostawe.W ub.roku przybyla mi piaskownica i basenik, bo bardzo czesto przyjezdza corka z mezem i wnusia.
Pozdrawiam dzialkowiczki :)

krise1
04-02-2007, 15:17
Ja uwielbiam robić na działce, jak byłam młodsza to mieliśmy i z chęcią robiłam. Ale w tej chwili nie mamy działki.

Zoja
08-02-2007, 09:04
A ja właśnie kupiłam po przejściu na emeryturę. W tym roku przeprowadzam się na sezon na działkę. Bo już wyremontowałam altanę tak, że mam tam bieżącą wodę i prawie wszystkie wygody.

Dzidka
08-02-2007, 11:22
Mieszkam w dzielnicy,która jest b.zielona i chociaz mam działkę, rzadko na nią jezdzę.Za to moj mąz-codziennie. A w ogóle praca na działce mi nie słuzy.Ziemia mnie uczula, a wystarczy, ze się kilka razy pochylę, boli mnie kręgosłup.Zatem zazdroszczę Ci, Zoju, kondycji i zdrowia.Zyczę wspaniałych zbiorów i radości z pięknych zapewne wypieszczonych kwiatów.

araukaria
09-02-2007, 19:45
A ja właśnie kupiłam po przejściu na emeryturę. W tym roku przeprowadzam się na sezon na działkę. Bo już wyremontowałam altanę tak, że mam tam bieżącą wodę i prawie wszystkie wygody.
Myśmy "urządzili" się podobnie. Mąż nawet nie chciał słyszeć, żeby nie było działki. Teraz mamy też "wszystkie wygody" i jak pogoda sprzyja w sezonie przebywamy na niej od "świtu do nocy". Wprawdzie możemy nocować.... ale ja się boję z uwagi na "nocnych gości"..... niestety bywają bardzo często.... a i szkód czynią wiele.

Zoja
10-02-2007, 21:41
Na szczęście tych nocnych gości u nas nie ma tak wielu, poza tym mam dwa psy w tym jednego naprawdę dużego.
Ja nie mam samochodu, a codziennie w tę i z powrotem z dwoma psami i kotem to byłoby trochę ciężko.

Basia.
28-03-2007, 22:54
Nasza działka znajduje się prawie pod naszymi oknami, wyżywa się na niej mama mojej drugiej połówki. Babcia liczy sobie 87 lat i działka jest jej pasją, dzięki działce jest w znakomitej kondycji. Ma na niej wszystko: owoce, sałatę, koperek, pietruszkę, buraczki, dynie cukinie, ogórki, pory, kwiaty i diabli wiedzą co jeszcze. Działka liczy sobie 500 m2 i w związku z powyższym nie ma gdzie postawić stopy, zapomniałam dodać, że jest tam jeszcze szklarenka. Babcia gdyby mogła to zasiałaby sobie koperek na głowie. Mój Tadzio nie chciał wejść na babciny koperek więc wpadł do szklarni tłukąc szyby i kalecząc się niemiłosiernie. Dlatego nie lubię tam chodzić i nie chodzę, ale cieszę się że dzięki działce babcia jest zdrowa i szczęśliwa

Lukrecja
16-05-2008, 20:50
Jako nowy użytkownik tego Forum błądzę , czytam , szukam .
I widzę ,że jest tutaj mnóstwo znakomitych , ale porzuconych wątków. Po prostu szkoda .

Malgorzata 50
16-05-2008, 21:16
Dlaczego szkoda, może sobie znaleźć kto chce .Ja tam np.NIENAWIDZĘ pracować na działce.

Basia.
16-05-2008, 21:21
Ja tam np.NIENAWIDZĘ pracować na działce.
też nie cierpię grzebania w ziemi, na szczęście nie wszyscy tak mają :) bo gdyby tak było to koniec z różnymi pysznościami prosto z działki.:)

Malgorzata 50
16-05-2008, 21:33
Na szczęscie .......a poza tym gdyby tak wszyscy mieli to gdzie bym sie wylegiwała pod gruszą na dowolnie wybranym boku zachwycajac się kwieciem wyhodowanym przez bardziej pracowite kolezanki i nie szczędząc ich pracowitości komplementów .Na razie kupilam kwiatki do skrzynek i czekają na zlitowanie moje....

Lukrecja
16-05-2008, 21:34
ja kiedyś na działce pracowałam z wielkim entuzjazmem przede wszystkim dlatego ,że widziałam jak to znakomicie wpływa na moją figurę ..ale pewnego roku wszystkie pomidory z działki zostały zaatakowane przez jakąś chorobę i wiadrami wyrzucałam je na śmietnik.
Zrezygnowłam z pomidorów - bawiłam się burakami , fasolką szparagową i marchewką. Gdy to wszystko zaczynało dojrzewać- ceny na straganie tych warzyw były bardzo niskie.
Zrezygnowałam więc z tej zabawy. Dziś mam trawę , dużo krzewów winogron , drzewka owocowe , wokół płotu tuje , trochę kwiatów - no i oczko wodne .Teraz dla odmiany - nie wiem co robić jesienią z owocami - bo win i soków mamy pod dostatkiem a znajomi to "uciekają" przed nami , gdy im proponujemy owoce.

Pani Slowikowa
16-05-2008, 21:36
Malgosiu.. kwestia czasu nieraz.. :rolleyes:

Po prostu jestes jeszcze mloda i nie zarazilas sie wczesniej od rodzicow.. widocznie:)

Malgorzata 50
16-05-2008, 21:37
Jestem stara .Od rodziców powinnam się zarazić bo oni póki mogli, uwielbiali .Po prostu jestem leniwa baba .

Sunshine
16-05-2008, 21:38
a znajomi to "uciekają" przed nami , gdy im proponujemy owoce.

szkoda:mad: ,
że nie mogę być
Twoją bliską znajomą:D

Lukrecja
16-05-2008, 21:44
szkoda:mad: ,
że nie mogę być
Twoją bliską znajomą:D
Spojrzałam na miasto - skąd jesteś - i nie ma sprawy - to tylko 6 godzin jazdy - jakbyś chciała i miała czym dojechać - to cały jesienny zbiór owoców może być Twoj :D

Pani Slowikowa
16-05-2008, 21:45
pewnie posadzilas pomidory i ziemniaki w podlizu... dostaly zarazy ziemniaczanej... Ja bez pomidorow nie wyobrazam sobie lata... Wsadzam okolo 30-40 krzakow a nawet dochodze do 80.. Zbieram w lecie koszami i przerabiam na sos.. do pastasciuty..:D
Sasiedzi nazywaja mnie pomidorowa pania.. bo tez wszystkich obdarowuje...

Lukrecja
16-05-2008, 21:50
pewnie posadzilas pomidory i ziemniaki w podlizu... dostaly zarazy ziemniaczanej... Ja bez pomidorow nie wyobrazam sobie lata... Wsadzam okolo 30-40 krzakow a nawet dochodze do 80.. Zbieram w lecie koszami i przerabiam na sos.. do pastasciuty..:D
Sasiedzi nazywaja mnie pomidorowa pania.. bo tez wszystkich obdarowuje.............

tak , to była zaraz ziemniaczana i nawet ktoś mi podpowiedział ,że powinnam była użyć taki preparat o nazwie ditane czy jakoś tak i dopowiedział mi ,że prawie wszyscy to stosują. To tym bardziej mnie zniechęciło do własnej hodowli pomidorów , skoro muszę stosować opryski ,żeby się udały. Takie same są ze straganu. I tak już zostało.

Barbara13
16-05-2008, 21:54
Mam dużą działkę w odległości 6 km od domu, samochodem (gdy nie ma korków) 5 minut.Właściwie jest to królestwo mojego męża, ja mu tylko towarzyszę i wykonuję "prace zlecone" np. pielenie warzyw, kwiatów, grabienie skoszonej trawy.Po 8 godzinym dniu stresującej pracy, te czynności są właściwie dla mnie relaksem. Do pracy nie ma przymusu, mam ochotę to robię, jak nie mam "natchnienia" to leniuchuję.
Mam huśtawkę z poduszkami, więc w wygodej pozie czytam prasę i książki popijając kawusię zrobioną przez męża.Mamy też basen (przenośny) więc jeżeli jest upał to rozkosznie się w nim zanurzamy. Frajdą jest też zrywanie z drzew czy krzewów ekologicznych owoców, przynajmniej wiem co jem!
W soboty, gdy wieczory są ciepłe grilujemy.Zapraszamy znajomych i podziwiamy piękne niebo wdychając upojne zapachy kwiatów i ziół, wówczas dom traktujemy jak hotel, wracamy tylko na nocleg i to baaardzo późno. To właśnie są uroki posiadania działki.

Pani Slowikowa
16-05-2008, 21:54
sa dziewicze.. bez zadnych pryskan... Jedyne co to nie moge miec ziemniakow ..Jak chcesz to tez.. mozesz po nie przyjechac.. to z Poznania tylko 8 godzin..:D

Basia.
16-05-2008, 21:58
..........

tak , to była zaraz ziemniaczana i nawet ktoś mi podpowiedział ,że powinnam była użyć taki preparat o nazwie ditane czy jakoś tak i dopowiedział mi ,że prawie wszyscy to stosują. To tym bardziej mnie zniechęciło do własnej hodowli pomidorów , skoro muszę stosować opryski ,żeby się udały. Takie same są ze straganu. I tak już zostało.
kiedy mieszkałam na wsi raz się nabrałam na hodowlę pomidorów i też zaraza je wykończyła, preparat nie pomógł. Mój Tadzio wielki fan ziemniaków postanowił wyhodować sobie ulubiony gatunek ziemniaczków. Poprosił sąsiada żeby przygotował ziemię do sadzenia, kupił od tego sąsiada wór sadzeniaków ... przyszła stonka /w sklepach nie było preparatów, mówili o tym w tv/ i pożarła wszystko jak leci :) Tadzio zebrał kilka ziemniaczków wielkości orzecha włoskiego, mieszkaliśmy na wsi kilkanaście lat ale już niczego nie uprawialiśmy. Zakupy robiliśmy na rynku gdzie za kg pomidorów płaciliśmy 1 zł. :) :)

grazyna
16-05-2008, 22:10
Chyba bym lubiła prace na działce lub swoim ogródku, nie mam ogródka ani swojej działki, żałuję. Na cmentarzu gdzie leżą moi krewni zakwitły konwalie a irysy też mają zamiar już wkrótce zakwitnąć, na razie są jeszcze zapakowane w pączki, ale lada dzień wystrzelą kwiatami. Ogród byłby fajną sprawą.

Lukrecja
16-05-2008, 22:13
sa dziewicze.. bez zadnych pryskan... Jedyne co to nie moge miec ziemniakow ..Jak chcesz to tez.. mozesz po nie przyjechac.. to z Poznania tylko 8 godzin..:D..

nie przyjadę...:D eh...nie chce mi się podróżować tak daleko - i nawet nie wiem dokąd :D

selina
01-03-2009, 22:08
tak ,uwielbiam obserwować,jak budzi się życie,jak
z drobineczki wyczarowuje się jakaś roślina -no cóż ,
nie ma nic za darmo....ale praca na działce-to dłuższe
zdrowie.

Elżbieta V
01-03-2009, 22:16
Dziś była tak cudna pogoda ,że wvbraliśmy się z mężem na naszą działkę za miastem. Jeszcze wszystko jest w uśpieniu ale już niedługo będziemy spędzać tam każdą wolną chwilę . Uwielbiamy pracować i przebywać na działce. Sadzimy kwiaty i warzywka a latem tam właściwie mieszkamy z dala od gwaru i spiekoty w bloku.

jakempa
02-03-2009, 23:14
Dzialka to moje ukochane miejsce gdzie spędzam każdą mozliwą chwilę. Uwielbiam wszystko co rosnie, lubię patrzeć jak posiane przeze mnie ziarenko zamienia się w cudowny kwiat lub dorodny owoc, To jest cud natury i lubię to bserwować,

Elżbieta V
14-03-2009, 22:35
Grabiłam dzisiaj trawnik na działce i posadziłam wisienkę.
Mał rododendron a jakie piękne ma pąki.

http://srv24.odsiebie.com/MTIzNzA2NjE5OQ==/MTIzNzA2NTY1MjU1LkpQRw==/Dzialka1 004-crop.JPG (http://odsiebie.com)

Jaga_13
15-03-2009, 11:56
Uwielbiam pracować na działce/no nie tyrać/,mam teraz to szczęście,że mam przy domu.Cieszy mnie kazdy pączek na drzewie i każdy kwiatek.Tylko cos nam ta wiosna się chyba spóżnia:)

krystynacz46
15-03-2009, 12:12
Lubię swoją działkę ,zwłaszcza na wiosnę ,jak budzi się wszystko do życia. Trochę mamy warzyw ,drzewek owocowych ,kwiatów , oczywiście najwięcej moich ukochanych róż.http://images31.fotosik.pl/315/9d287d46fb41fb21med.jpg (http://www.fotosik.pl)

Karo1949
15-03-2009, 12:18
Mam ogród koło domu, pracy jest dużo, ale sama przyjemność przebywania w nim powoduje, że tej pracy fizycznej się nie odczuwa. To piękne chwile., tylko żeby zdrowia starczyło

elik13
15-03-2009, 23:16
to nornice. Chyba już wszystkiego próbowałam, były świece dymne, karbid,czosnek,nafta i nic nie pomaga. Ktoś mi poradził żeby polubić, bardzo chętnie, ale jak je polubić kiedy chodzenie po działce "grozi śmiercią lub kalectwem"::mad: Nogi zapadają się w korytarze, rośliny podkopane wiszą prawie w powietrzu. Może ktoś podpowie mi w jaki sposób wyprosić moich "gości", będę wdzięczna.:)

emka46
16-03-2009, 08:00
Stosowałam szmatki nasączone lizolem,wyniosły się ale co jakiś czas próbują wrócić.W sklepie ogrodniczym mówili o kulkach naftaliny,podobno ten zapach też odstrasza.

jakempa
16-03-2009, 16:31
U nas na kilku działkach byly nornice, kiedy przywieziono świeży obornik, plagę nornic mieliśmy wszyscy po sąsiedzku, póżniej doradzono nam żeby posadzić cesarską koronę, więc wszyscy posadzilśmy / nieladnie pachnie/ sąsiadka wprowadziła na stałe koty i skończyły się nornice, z tym ,że koty były bardzo mało karmione, więc polowały na nornice, które często wyciągały z ziemi. Nie wiem czy to jest sposób, ale teraz od 2 lat nie ma wogóle nornic.

monia
16-03-2009, 20:12
Kocham ogrody , dzialki sady i wszystko co pachnie zielenią .
Uwielbiam tam leniuchować a nie pracować .

enia60
16-03-2009, 21:27
lubię swoją działkę ,u nas jeszcze nie widać oznak wiosny a tu znów przepowiadają zimę,a tak liczyłam na powiew dobrej aury nie udało się,trudno czekam na lepsze ,tylko dlaczego coraz częściej mi się to zdarza??

ignesja
16-03-2009, 21:51
A mój ogród już żyje,wyszły z ziemi tulipany,żonkile,narcyze,fiołki/te nawet kwitną/,bratki i orliki,floksy i inne.Wszystkie iglaki i zimozielone nabierają świeżej zieleni i codziennie pracuję /gdy nie pada/w ogrodzie.
Zapach ziemi jest równie upajający jak zapach kwiatów!

enia60
16-03-2009, 22:09
Agnieszko pięknie to opisałaś,zapach ziemi też uwielbiam zwłaszcza na wiosnę,ziemia pachnie różnie w zależności od pory dnia,roku nawet w zależności od naszego nastroju

nektarynka
16-03-2009, 23:18
Piszesz o nornicach,że nie Możesz sobie poradzić ja to znam
walczyłam cały czas z tym ,nie wiem wszystkich metod próbowałam ,w sklepie ogrodniczym kupowałam taki płyn kret bardzo śmier,przechodzi zapach tylko w rękawiczkach i nalać w otwór i zasypać ziemią ,drugie to w otwór nakładłam sierści jak czesałam psy i to samo zakryłam ziemią ,a nocy mój kot wychodził na łowy ale cwany nie zjadał tylko zostawiał coś pomogło to Próbuj życzę powodzenia ale ta sierść dobra ale czy Masz psa?:) aż do skutku ,to samo na krety robiłam wyniosły się sporadyczne przypadki są

ignesja
17-03-2009, 22:25
Sierść z psa jest skuteczna,a teraz na wiosnę będzie jej pod dostatkiem.Powodzenia w walce z "kopaczami".

elik13
17-03-2009, 22:38
Witam i bardzo dziękuję za rady. Z tego co widzę to jeszcze nie "walczyłam" lizolem i kulkami naftaliny, no i korona cesarska mi pozostała o której też już gdzieś czytałam. Czekam aż się zrobi bardziej wiosennie. Psa niestety nie mam, a moje miejscowe koty jakieś leniwe. :) Metody które do tej pory stosowałam pomagały na krótki czas, a potem nornice wracały ze zdwojoną siłą. Pozdrawiam.

Gocha60
20-03-2009, 13:37
Dla mnie działka to odskocznia od rzeczywistości… Koi myśli i praca taka sprawia samą przyjemność… Już nie mogę się doczekać wiosny, kiedy mogłabym się zająć ogrodem i moimi sadzonkami….

maluna
20-03-2009, 15:12
Uważm, ze na krety i nornice najlepszy jest hałas. Wtykam w ziemię metalowe pręty na które można zakładać puste plastikowe butelki, puszki po piwie lub blaszki na sznurku. Wszystko to pod wpływem wiatru uderza o pręt i drgania przenoszą się do ziemi i skutecznie odstraszają gryzonie.

Pani Slowikowa
20-03-2009, 15:21
Uważm, ze na krety i nornice najlepszy jest hałas. Wtykam w ziemię metalowe pręty na które można zakładać puste plastikowe butelki, puszki po piwie lub blaszki na sznurku. Wszystko to pod wpływem wiatru uderza o pręt i drgania przenoszą się do ziemi i skutecznie odstraszają gryzonie.


Nie rozumiem co wam przeszkadzaja krety? One nie zywia sie korzeniami a dzzownicami i innymi pedrakami .. Ryja to fakt ale w ten sposob spulchniaja glebe :)

Ja lubie krety , sa sliczne i maja mieciutka sierc :)

enia60
20-03-2009, 15:33
Nie rozumiem co wam przeszkadzaja krety? One nie zywia sie korzeniami a dzzownicami i innymi pedrakami .. Ryja to fakt ale w ten sposob spulchniaja glebe :)

Ja lubie krety , sa sliczne i maja mieciutka sierc :)
też mi nie przeszkadzają ,niekiedy w czasie swoich wędrówek potrafią wykopać młode sadzonki ale co tam,lubię ich kopczyki i ich podziemny świat ;)

cha_ga
22-03-2009, 12:13
Czasem jeden kret moze zrobic spustoszenie w ogrodzie, co pare metrów kopiec, co rozsypię i wyrównam ziemię powstaje nastepny, mój trawnik wygląda przez to nieciekawie.Wolałabym pozbyc sie intruza, spróbuje z ta sirscią psa, moze pójdzie do sasiada?

maluna
22-03-2009, 12:28
A na działkach widać nadchodząca wiosnę i czuć jej zapach, chociaż http://img2.vpx.pl/up/20090322/pekajace_paki.jpg (http://www.vpx.pl/foto,pekajace_paki.html)jeszcze zimno:cool:

jakempa
22-03-2009, 12:34
Na mojej działce coraz ładniej, zakwitły żółte pierwisnki na 2 krzaczkach, ale roboty też co niemiara, czególnie,że wczoraj byli nieproszeni goście, urwali klódkę, narobili bałaganu w altance, chyba nic nie wzięli, ale roboty będę miała na tydzień. Czy u Was też złodziejaszki grasują?

Malwina
22-03-2009, 13:42
Ale zaraz ..co z tą sierścią? mam ci ja jej dostatek z dwóch psów....jak to trzeba na te krety?

nektarynka
22-03-2009, 14:14
Ale zaraz ..co z tą sierścią? mam ci ja jej dostatek z dwóch psów....jak to trzeba na te krety? Malwinko ,,,wiadomo że jest kopiec Zbierzesz ziemię czy Rozgarniesz i patykiem Natrafisz na ten otwór korytarz i tam Włóż sierści z piesków w miarę możliwości głęboko i Przysyp ziemią ,wtedy pójdzie krecik dalej i krzywdy mu nie robimy bo przecież są pod ochroną a najgorzej to na trawnikach wygląda ja mam spokój 3 lata teraz był jeden kopiec tylko, a miałam zawsze z 10 trzeba wszystkie zwierzaki pokochać nawet i te ,hi,hi,, pozdrawiam i życzę powodzenia :) http://img26.imageshack.us/img26/5500/kopia492kret.jpg:) (http://img26.imageshack.us/my.php?image=kopia492kret.jpg)

elik13
22-03-2009, 14:53
Nektarynko bardzo niewinnie wygląda ten Twój krecik mimo, że rozrabiają to lubię je bardzo w odróżnieniu do nornic. Idę do sąsiada po sierść...:) Pozdrawiam.

cha_ga
23-03-2009, 09:42
A jak wyglada nornica? Cos podobnego do myszy?. U mnie w ogrodzie a właściwie w wolnostojacym garazu stara betonowa podłoga jest wrecz miejscami wykruszona, a w miejscach popekanych pojawiaja sie małe kopczyki wyrzuconej ziemi.Nie wiem co to jest, napewno nie krety, cos innego.Czy to moga byc nornice?Kiedys coc podobnego do myszy lub małego szczura utopiło sie w moim oczku wodnym!Br.....

cha_ga
23-03-2009, 09:45
Bardzo bym juz chciała rozpoczać prace w ogrodzie , ale jest tak zimno. U nas dzisiaj wieje silny wiatr i pada śnieg z deszczem .Okropnośc.A wtym wszystkim widac sniezyczki i krokusy, jest więc nadzieja, ze wkrótce.......

jakempa
23-03-2009, 12:33
Nornice podobne są do myszy, tylko mają taki ciemny pasek na grzbiecie., Ja tez nie mogę doczekać się prac codziennych na dzialce.

Rozia
30-04-2009, 17:43
Widzialam dzisiaj w sklepie ogrodniczym - SADZONKI ogorkow!Czy ktos ma z tym jakies doswiadczenie?Chcialabym,jak w zeszlym roku posiac ogorki,bo mi sie wyjatkowo udaly.Oczywiscie,takie rozwiazanie,jak gotowa sadzonka,jest bardziej praktyczne niz sianie nasionek.Czy ktos z Was forumowiczow-ogrodkowcow ma cos do powiedzenia na ten temat?

fezóJ
05-05-2009, 14:37
Widzialam dzisiaj w sklepie ogrodniczym - SADZONKI ogorkow!Czy ktos ma z tym jakies doswiadczenie?Chcialabym,jak w zeszlym roku posiac ogorki,bo mi sie wyjatkowo udaly.Oczywiscie,takie rozwiazanie,jak gotowa sadzonka,jest bardziej praktyczne niz sianie nasionek.Czy ktos z Was forumowiczow-ogrodkowcow ma cos do powiedzenia na ten temat?Wtamtym roku równierz miałem dobre zbiory.Satysfakcje miałem tym większą że sam wychodowałem sadzonki na balkonie.Kupłem ziemie do pikowania, wsypałem do pojemniczków wsadziłem po 2 nasionka podlałem i na zimną noc do pokoju a na dzień na balkon.Do gruntu około15 maja.W tym roku już mają po dwa listki i czekają na "Zofie".Posadzenie gotowych sadzonek kupionych na targu 1 zł za szt.może dac dobre rezultaty.
pozdrawiam:)

fezóJ
05-05-2009, 15:09
Na tej działce będę pracował.
http://img14.imageshack.us/img14/8415/img0350c.jpg
Zobaczymy co na tym wyrośnie ?????:)

zosinek
05-05-2009, 16:54
Fezój, no to do roboty bo już najwyższy czas.Przy dobrym samozaparciu napewno się uda.Powodzenia i poproszę zdjecie po sezonie.

fezóJ
06-05-2009, 13:42
Tak wyglądają moje sadzonki na balkonie.
http://img6.imageshack.us/img6/9496/img0357nkv.jpg
około 15 maja wysadzę do gruntu.Za radą Zosinki biorę się do roboty.:)

ignesja
06-05-2009, 16:55
Tak wyglądają moje sadzonki na balkonie.


O rany! Toż wystarczy tych sadzonek na całą plantację,czy wystarczy Ci tego gruntu?

enia60
06-05-2009, 18:23
ogórki sieję bezpośrednio do gruntu,pomidory najchętniej koktailowe kupuję sadzonki zawsze się udają są odporne na choroby i nie potrzebują foliaków

kama5
20-05-2009, 12:51
Koleżanka dała mi dorodne pomidory do posadzenia , już zahartowane, posadziłam je akurat przed wielką ulewą.Okazało się , że mają pożółkłe liście jak by sparzone ,Pod każdą sadzonkę włożyłam pęk pokrzyw, bo to jest naturalny nawóz i dobrze wpływa na wzrost.Powiedźcie mi , czy pomidorom zaszkodził deszcz czy pokrzywy ( może było ich za dużo ?)Czy mogą się odrodzić ? Działkę mam nie uprawną tylko rekreacyjną , są tam kwiaty , drzewa owocowe i masa winogron w najlepszym gatunku z którego jest wspaniałe wino na babskie party.Pomidory dostałam więc posadziłam.Pozdrawiam ogrodniczki .

Rozia
20-05-2009, 18:10
fezoJ - napisales,ze na targu sa sadzonki ogorkow,po 1 zl za szt.To super cena!Ja dlatego zrezygnowalam z sadzonek bo tutaj kosztuja 2 euro!Wydawalo mi sie to przesada!

Rozia
21-05-2009, 18:55
czy ktos wie,co sie stalo lisciom fasoli ozdobnej,ktora posadzilam na balkonie - ladnie wzeszla,ale pierwsze liscie ma jakby "podziurawione".Nic nie widac,zeby ja cos "zarlo".

Lila
21-05-2009, 20:02
Może sąsiadka z góry cuś wylała ?

tadeusz 50
21-05-2009, 20:04
Albo ktoś obsikał.

Lila
21-05-2009, 20:10
Albo ktoś obsikał.

Aaa to sąsiad .Jak nic.

Rozia
21-05-2009, 21:52
Uwaga dzialkowicze!Zlo sie na waszym watku zaleglo!

fezóJ
01-06-2009, 15:48
Fezój, no to do roboty bo już najwyższy czas.Przy dobrym samozaparciu napewno się uda.Powodzenia i poproszę zdjecie po sezonie. Samozaparcie będzie mi potrzebne poniważ działka leży 80 km. od miejsca zamieszkania a ja uprawiam działke trzeci sezon w życiu aktualny wyląd grządek.
http://img193.imageshack.us/img193/5045/kwiatyogrd001.jpg
Uwagi i porady mile widziane.:)

tadeusz50
01-06-2009, 16:02
fezóJ
Józefie podziwiam Cię 80 kilosów razy dwa bo przecież trzeba wrócić. Mnie pewnie by się nie chciało.

Baśka13
01-06-2009, 16:08
Moje pomidory oberwały troszkę gradem.Pozostały na listkach szare plamki.Pietruszka,jak co roku,wschodzi gdzieniegdzie w rządkach.Już troszkę za dużo tego deszczu.:mad:

fezóJ
01-06-2009, 16:32
Działka mnie wciąga ale rybki też tam łowię.Szkoda że paliwo drożeje.
Pozdrawiam :)

ignesja
01-06-2009, 21:08
czy ktos wie,co sie stalo lisciom fasoli ozdobnej,ktora posadzilam na balkonie - ladnie wzeszla,ale pierwsze liscie ma jakby "podziurawione".Nic nie widac,zeby ja cos "zarlo".

Nie widać,ale ewidentnie żrrrrrrrrrrre !

fezóJ
16-06-2009, 11:45
Tak wygląda moja działka po gradobiciu.
http://img40.imageshack.us/img40/387/boeciao008.jpg
Będzie teraz trudniej pochwalić się swoimi zbiorami.:)

fezóJ
16-06-2009, 11:55
Trawka akurat nie ucierpiała .
http://img526.imageshack.us/img526/76/boeciao022.jpg
Chmury gradowe omijajcie nasze działki!!

ditta hop
23-02-2010, 10:17
Trawka akurat nie ucierpiała .
http://img526.imageshack.us/img526/76/boeciao022.jpg
Chmury gradowe omijajcie nasze działki!!


Zdjęcie cudowne

ditta hop
23-02-2010, 10:18
Bardzo kocham mój ogród i prace w nim, chociaż coraz trudniej mi to przychodzi bo boli kręgosłup i staw ale co tam zawsze coś się zrobi.

jakempa
23-02-2010, 11:52
Działka to moje hobby, właśnie dzisiaj już posiałam do doniczek por i niecierpki, będą pieknie kwitły przez całe lato na działce

Ha_na
25-02-2010, 21:13
Chce mi się powiedzieć, za Jakempa, i moje też!Byłam dzisiaj zobaczyć, czy coś nie wykiełkowało, ale nic nie ma, leży jeszcze dużo śniegu.

http://img246.imageshack.us/img246/3409/szachownicaszachownice.jpg (http://img246.imageshack.us/i/szachownicaszachownice.jpg/)

Ha_na
04-03-2010, 19:41
Aż wierzyć się nie chce, kiedy patrzę przez okno, na to co tam się wyprawia. A na parapecie, wykiełkowały pomidorki koktajlowe, które posiałam.Jak tak dalej pójdzie, to gdzie ja je
będę w mieszkaniu trzymać?No cóż - zobaczymy!

34218

jakempa
04-03-2010, 23:37
Umnie na działce zakwitły nieśmiało ranniki i przebiśniegi

jakempa
04-03-2010, 23:41
A ten pierwiosnek zakwitł mi w doniczce w domu

http://i46.tinypic.com/1rvgxx.jpg

jakempa
04-03-2010, 23:47
A ten rannik to na działce

http://i45.tinypic.com/sq6wzn.jpg

Baśka13
05-03-2010, 10:31
O mamma mia!

Takie mam już pomidorki na oknie http://images46.fotosik.pl/267/813cdedba3cc719cmed.jpg (http://www.fotosik.pl)
a za oknem tak!
http://images35.fotosik.pl/123/8d6e2e482ab4251bmed.jpg (http://www.fotosik.pl)

Zdzisia67
05-03-2010, 10:52
Witam działkowiczki, już niedługo bedziemy w swoim żywiole. Basiu ja też kiedyś wysiewałam sama warzywka, ale teraz działka jest prawie tylko rekreacyjna /malutki warzywnik/ i kupuję flance. Jadziu ranniki piękne. Ja jeszcze nie byłam na działce /47km od domu/ a jestem ciekawa czy krokusy wyszły z pod śniegu. Dwa tygodnie temu syn był i oto tak zastał.

http://i46.tinypic.com/25tkhp2.jpg

Ha_na
05-03-2010, 17:35
Po dzisiejszej śnieżycy, to nie wiadomo kiedy u mnie coś wykiełkuje na działce. Kiedyś sprawdziłam, że wegetacja tu jest opóźniona w stosunku do Wrocławia co najmniej o dwa tygodnie. Jak jest powietrze przejrzyste, to widzę Karkonosze.Pomidorki posiałam, dlatego że koktajlowe. Też kupuję gotową rozsadę, aby trochę na bieżąco, ale z pomidorami to nigdy nie wiadomo jaki gatunek kupisz, to posiałam sama.I jeszcze wysiałam gazanię. Również wykiełkowała.

34237

gerd
05-03-2010, 18:11
Witam

Też mam działkę którą wprost uwielbiam i nie mogę się już doczekać cieplejszych i słonecznych dni. Zadomowiły się już jednak na niej - Szpaki.

Zdzisia67
05-03-2010, 23:23
Tak tęsknię za tym widokiem. Od kilku lat są zadomowione.

http://i48.tinypic.com/2hn76sl.jpg

almara
05-03-2010, 23:34
Ja też mam działkę, a właściwie ogródek warzywny przy domu.
Niestety, coraz mniej w nim robię, bo zdrowie nie pozwala. Mąż sieje trochę warzyw, a potem nie ma chętnego do usuwania chwastów. A te akurat rosną szybciej, niż warzywa, więc plony mizerne :)

Pozdrawiam działkowiczki :)

P.S. jeżyk cudny!

Kasandra1
06-03-2010, 11:35
Ja dzialki nie mam, ale czesto przebywam u znajomych na dzialkach. Pozdrawiam;))

http://media3.mojageneracja.pl/oirertutto/mediumkyq7qm574b8edbae91eeb18757.jpg

maluna
06-03-2010, 11:48
Mam maleńki ogródek przy domu, ale choduję tylko kwiaty.
Dzięki Wam przypomniałam sobie, że mam wysiać cynie, na szczęście one szybko wschodzą i kwitną potem, aż do późnej jesieni. Jak miałam działkę w Poznaniu, siałam dużo kwiatów, teraz mam raczej byliny i oczywiście cynie, które bardzo lubię.

Ha_na
06-03-2010, 13:05
Mam maleńki ogródek przy domu, ale choduję tylko kwiaty.
Dzięki Wam przypomniałam sobie, że mam wysiać cynie, na szczęście one szybko wschodzą i kwitną potem, aż do późnej jesieni. Jak miałam działkę w Poznaniu, siałam dużo kwiatów, teraz mam raczej byliny i oczywiście cynie, które bardzo lubię.
Z sianiem cynii też bym się nie spieszyła, bo szybko kiełkują, i do gruntu można przesadzić nawet z dwoma liśćmi. Myślę, że pod koniec marca, wystarczy. Niestety, zdrowie też mi szwankuje coraz gorzej i dlatego od kilku lat przekształcam działkę w ogród - trawnik, dużo krzewów ozdobnych, kilka drzew owocowych,byliny najlepiej z tych długowiecznych i odpornych, malutki warzywnik. Hobby pracochłonne - ok. 40 krzewów róż, ale z tym na razie nie chcę walczyć, chyba że już naprawdę nie dam rady.

ignesja
06-03-2010, 14:29
Też do nich się zaliczam.
Z utęsknieniem czekam wiosny.
W tym roku, przez te śniegi, nie pobieliłam nawet krzewów
i drzewek.
Przez ostatni tydzień ciężko codziennie pracowałam
rozgarniając pryzmy śniegu, aby szybciej stopniał i odsłonił zielone. I co z tego ?!
Od wczoraj sypie non stop i znów wszędzie biało !
Marzę o wiośnie, przeglądam książki i czasopisma ogrodnicze,
i zapisuję kolejne, niezbędne prace w ogrodzie jak tylko zniknie śnieg.
Oby do wiosny !
Pozdrawiam serdecznie.

cha_ga
06-03-2010, 16:49
Oj, Ignezjo, to tak jak ja. Tyle się naodgarniałam sniegu i z pełną satysfakcją patrzyłam jak juz miejscami zieleni się ogród, a tu znów bielutko! Jest dobrze z 15 cm śniegu albo i wiecej.Jedyna z tego korzyść, że zakryło te brudne hałdy i jest czysciutko! Pomimo to śnieżyczki pod sniegiem juz są ! Sprawdziłam.

maluna
06-03-2010, 17:04
Na szczęście u nas tyle nie napadało, góra 3cm. Jednak zapowiadają jeszcze snieg i to mnie wnerwia. W moim ogródeczku też w większości rekreacja..no pare krzaków róż, jedna pnąca, krzak jaśminu, bzu, miliny, powojniki i iglaki.oprócz tego dwie stare czereśnie, mocno ogolone jesienią i kilka młodych drzewek z boku domu. W sumie to zupełnie wystarczy, bo mamy trochę zieleni i nie za dużo roboty. Pozdrawiam miłych działkowych maniaków:D

http://www.iv.pl/images/29162378489687825614.jpg (http://www.iv.pl/)
To zdjęcie z Targów poznańskich "Gardenia", które odbyły się po koniec lutego.

Ha_na
06-03-2010, 22:56
Piękne zdjęcie Małgosiu (jesli tak mogę). Mam dwa krzewy całkiem podobnych róż co na zdjęciu.Ciemnoczerwone, aksamitne duże kwiaty, pięknie pachnące, długo utrzymują się na krzewie i w wazonie. Jedyna wada że pod wpływem deszczu, kwiaty są tak cięzkie, że mogą się łamać. No i niezbyt odporne na czarną plamistość.

cha_ga
07-03-2010, 08:26
Mnie hodowanie róż nie wychodzi, nawet jeśli kwiaty są piękne, to krzew jest ogołocony od dołu i wygląda brzydko.Próbowałam oprysków, ale bezskutecznie, może zbyt mało nawożenia? Albo ziemia niewłaściwa? Zraziłam się i zlikwidowałam wszystkie, no prawie wszystkie.

BarbarkaM
07-03-2010, 10:04
Będę "rządzić"w moim "królestwie" 10-ty sezon.To działka pracownicza.Podobnie jak moje przedmówczynie tęsknię za wiosną.Podobnie,jak Wy,z uporem odwiedzałam/nawet w styczniu/działeczkę...przedzierając się przez zaspy.....rozgrabiałam śnieg,aby odsłonić wiosenne kwiatki,uchronić od połamania iglaki.Robiłam zdjęcia...Niestety nadal nie umiem umieszczać tych fotek w " Seniorku".Pozdrawiam wszystkie miłośniczki roślinek.Nieco przeziębiona...B.;)

Rozia
07-03-2010, 14:06
Cierpliwości - już niedługo,spotkamy się na działkach i ogródkach!

Malgorzata 50
07-03-2010, 14:08
Nienawidzę pracować na działce!!!!!

Arti
07-03-2010, 14:33
Działkę? bardzo lubię uporządkowaną i zadbaną.
hee :D ja to lubię bardzo jak ktoś pracuje na mojej działce.

Ha_na
07-03-2010, 17:30
Oczywiście,że są prace ciężkie fizycznie, i tymi zajmuje się mąż, pod moją kontrolą. Ja robię resztę. Lubię rośliny, lubię patrzeć jak rosną i rozkwitają, cieszę się jak jest dobrze i smucę jak źle. Przy różach jest dużo pracy,bo ciągle trzeba kontrolować, opryskiwac, usuwać chore liście, nawozić, ale cały trud wynagradza mi ich kwitnienie.Przy okazji mam tyle ruchu, ile potrzeba, albo i więcej.

maluna
07-03-2010, 18:26
Oczywiście,że są prace ciężkie fizycznie, i tymi zajmuje się mąż, pod moją kontrolą. Ja robię resztę. Lubię rośliny, lubię patrzeć jak rosną i rozkwitają, cieszę się jak jest dobrze i smucę jak źle. Przy różach jest dużo pracy,bo ciągle trzeba kontrolować, opryskiwac, usuwać chore liście, nawozić, ale cały trud wynagradza mi ich kwitnienie.Przy okazji mam tyle ruchu, ile potrzeba, albo i więcej.
Rozumiem Cię Halinko, bo ja mam podobnie. Ciężkie prace wykonuje mąż, a o reszte dbam sama. Mam kilka róż, same odporne odmiany i pięknie mi kwitną. Dzięki ogródkowi, który mam wreszcie przy domu, mam trochę ruchu na powietrzu i mam gdzie posiedzieć i nacieszyć się zielenią i śpiewem ptaków od samego rana.
http://www.iv.pl/images/26902128413822014488.jpg (http://www.iv.pl/)
Róża z mojego ogródka.

Kasandra1
07-03-2010, 21:12
Zycze wszystkim dzialkowiczom spokojnej nocy i dobrego pranka;))

http://republika.pl/blog_xl_3365793/3886137/tr/card71cv0.jpg

Jolina
07-03-2010, 21:35
http://www.img.nep.pl/gify/przyroda/kwiaty/7.gif Barbarko, przeczytałam Twój post, # 107, miałam wrażenie, jak bym sama go pisała. Z tą różnica , ze Ty masz działkę jak ja przed 13 laty,a ja mam ogród .

Ja też tak jak Ty walczyłam ze śniegiem, robiłam i robię zdjęcia , które leżakują w folderze, i też nie umiem wklejać w seniorku.
Kocham pracę w ogrodzie. Kiedy miałam jeszcze działkę i na samym początku w
ogrodzie ( wybudowaliśmy dom), to oprócz dosadzanych systematycznie drzewek i krzewów ozdobnych , miałam też wydzielony kawałeczek ogrodu na warzywnik i siałam kwiatki. Potem pojawił się nowy domownik - pies Lara,no i zaczęło się stopniowe likwidowanie. Najpierw warzywnika, potem
zaprzestałam siać kwiaty.w to miejsce dosadzałam krzewy. Najwięcej iglaków.Dziś mam ok. 2oo sztuk.
Basiu, wiesz ja już nie mogę doczekać się wiosny. I tej radości z każdej
wyłaniającej się z ziemi roślinki.zachowałam wiosenne cebulkowe, pod wielkim orzechem. Pozdrawiam Cię i życzę dobrej nocy. :)

Jolina
07-03-2010, 22:04
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/0d64ed0ba15558e2c3c2a3d1516246b4_th2.gif

Jolina
07-03-2010, 22:24
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/416b25abac5162ba7d5e73f70765c57e_th2.gif

Ha_na
08-03-2010, 22:50
Wychowałam się w domu z ogrodem, ale od wielu lat posiadam tylko działkę w ROD, na którą trzeba dojechać. A tak mi brak tego, żeby o świtaniu wyjść do ogrodu i posiedzieć chwilę. No cóż, trzeba cieszyć się z tego co jest. Zdjęć ogrodu mam dużo, ale nie z aparatu cyfrowego i wszystko powklejałam do albumów w przekonaniu, że nikt potem tego nie zrobi.Noszę się z zamiarem zakupu cyfrówki i wówczas będzie łatwiej, bez skanowania.
To są kalafiory - owieczki!
34333

Ha_na
08-03-2010, 22:54
Małgosiu, piękna róża. I zdjęcie też. Tak jakoś mam, że jak widzę zdjęcie róż, to niby czuję ich zapach.

Olga5
10-03-2010, 21:05
Z radością dołączam do grona "ogrodników". To też moje hobby. Mój "ogród" to niewielka działka.Pracy dużo, ale radości jeszcze więcej. Dziś mimo zimowej temp. powitałam wiosnę. Zrobiłam sadzonki kan (15szt.). Bardzo je lubię. Są takie kolorowe i "wytworne":)

Ha_na
11-03-2010, 22:54
Muszę w najbliższym czasie przepikować te pomidorki, które wysiałam wcześniej. I będę musiała z nimi męczyć się na parapecie, bo na balkon nie wiadomo kiedy będzie można wynieść. I trudno - zachciało się koktajlowych, to mam.

34397

Baśka13
11-03-2010, 23:23
Halinko! Ja nie koktajlowe,a szklarniowe i gruntowe mam wysiane już dawno http://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/connie_waterbonsai.gif
i przepikowane stoją na zimnym parapecie,żeby za szybko nie rosły,
bo wiosna jednak nie szybko u nas zagości!:D

Fiona
12-03-2010, 08:37
chciałabym dołączyć do grona miłośników roślin przecudnej urody oraz do przeciwników wszelakich trutni,nornic,szkodników i czego tam jeszcze ,którzy chętnie bez pytania i pozwolenia mieszkają sobie na naszych wymuskanych ,wypięlęgnowanych ( własnymi rękami )działeczkach.Pozdrawiam wszystkie miłośniczki i miłośników grzebania w ziemi i czekajmy wszyscy z utęsknieniem na wiosnę

Baśka13
12-03-2010, 09:17
...a wiosny jak nie widać tak nie widać!

Ha_na
12-03-2010, 21:27
Basiu, dobrze że masz zimny parapet, ja niestety takiego nie posiadam. Zakręcanie kaloryferów przy takiej pogodzie nie wchodzi w grę. Trudno, najwyżej będą "wyciągniete", będę częściej uchylać okno, i jakoś przetrwamy.Pozdrawiam wszystkich ogrodowych hobbystów i sympatyków.

34411

sarna2
12-03-2010, 23:15
Chciałam się zapisać do klubu pracujących na działce.
Uwielbiam pracować przy kwiatach i warzywach.
Wprawdzie narzekam , kiedy muszę wykonywać ciężkie prace, przekopywanie itp. , ale radość z własnych warzyw i pięknych kwiatów nagradza wszystkie wysiłki.
Wiosna tuż, tuż. Przebiśniegi kwitną, tulipany wychylają listki.
Pozdrawiam.

Fiona
13-03-2010, 15:28
oj chciałoby się już chrupać takie malinki .pozdrawiam wszystkie ogrodniczki:)

Zdzisia67
13-03-2010, 22:07
Kochani już niedługo .......

http://i40.tinypic.com/2v8qr61.jpg forsycja...

Ha_na
14-03-2010, 22:46
To trzeba przycinać róże. Pod warunkiem że będzie co jeszcze przycinać.


34473

Zdzisia67
14-03-2010, 23:23
Halinko co do róż masz rację. Mrozy były piekielne, ja boję się o róże pienne. Wiem, że laurowiśnia chyba zmarzła bo jest zimozielona a ma brązowe liście. Może odbije po przycięciu.

Baśka13
15-03-2010, 11:32
"Psia jucha"! A za oknem zawieje i zamiecie śnieżne! http://www.palermoviejo.com/palermoviejo/gifs/emoticons2/105.gif

Ha_na
15-03-2010, 19:42
Choć jak patrzę za okno, to wierzyć się nie chce. Jedyna pociecha, to ta, że nie ja jedna tak tęsknię do wiosny.


34490

Zdzisia67
24-03-2010, 22:38
Na innych wątkach porusza się temat świątecznych porządków a co na działkach, nikt nie sprząta po tej długiej zimie? Krety nie nabałaganiły?
http://i44.tinypic.com/xnr8yb.gif

Ha_na
24-03-2010, 23:41
Dopiero jutro z różnych powodów będę mogła pojechać na działkę. Zobaczę jak tam jest i postaram się na ile dam radę coś działać. Pozdrawiam.


34754

Zdzisia67
25-03-2010, 08:11
Witaj Halinko. Widzę, że sianie rozpoczęte? Muszę się przyznać, ja na działkę jadę w weekend i co zdziałam napiszę. Pozdraiam wiosennie.
http://i41.tinypic.com/333ve2v.png

cha_ga
25-03-2010, 09:16
Ja nie mam działki , tylko spory ogród. Od dwóch dni szaleję, sprzątam po zimie, przycinam, przesadzam, dzis jade do centrum ogrodniczego, moze cos nowego dokupie. Od razu poprawił mi sie humor. Pozdrawiam wszystkich miłosników ogrodów i działek! Zdzisiu, dziekuje za tort.

sarna2
25-03-2010, 09:44
Uwielbiam pracę na działce. Kwitnące kwiaty, rosnące warzywa dają drugą radość. Wczoraj wysiałam marchewkę i pietruszkę.
Wprawdzie remont pokoi całkowicie wybił mnie z rytmu , ale i tak znalazłam czas na ogródek przydomowy.Roboty tam moc, ale całe lato przede mną.

Ha_na
25-03-2010, 21:30
Byłam na działce.Róże trzeba będzie przyciąć krótko, bo góra czarna, ale strat nie powinno być |to jak zakwitnie forsycja|. Podmarzła mahonia - trzeba będzie usunąć niektóre liście, była nie przykryta. Różaneczniki i azalie o.k.Pozostałe też, nawet bambus nie wymarzł co myślałam że po nim.A ja zmęczona, ale tym "dobrym" zmęczeniem i dotleniona!Jutro też jadę!

34777

Jolina
25-03-2010, 21:47
...sprząta się, sprząta. Wczoraj i dzisiaj to tylko tyle co naprawdę musiałam - byłam w domu, a tak to cały czas w ogrodzie.
Przed chwila wysłałam na ten temat wiadomość do ciebie.
Zdzisiu, moja pasja to ogród...
Pa. Jestem zmęczona, dzisiaj idę wcześniej spać.
Pozdrawiam wszystkie miłośniczki ogrodków.
..
Zdzisiu, jakoś umknęło mojej uwadze , że tutaj bywasz.

Dobranoc wszystkim.:)

Jolina
25-03-2010, 21:59
http://images47.fotosik.pl/274/bd5716830b93aa30med.jpg (http://www.fotosik.pl)
..Zdzisiu, to część mojego ogrodu.

Jolina
25-03-2010, 22:04
.....i Ciebie tu spotykam. No proszę, a ja na ten watek jakoś nie zaglądałam.
Przeglądam teraz tak na wyrywki. Ale będę częściej tu bywała..
Pozdrawiam. Jeszcze skoczę tam gdzie spotykałyśmy się ostatnio.
Pa. Dobrej nocy życzę.:)

Jolina
25-03-2010, 22:08
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/fd428f65cb084e316eed60253794ddfa_th2.gif

Jolina
26-03-2010, 07:49
...http://images42.fotosik.pl/187/37ec55620f49a50bmed.jpg (http://www.fotosik.pl)

Przedstawiam Wam Miłe Ogrodniczki , następną część mojego ogrodu.
To duże drzewo , to orzech. Ma tyle lat , ile lat mamy nasz dom. Rosł na działce , gdy ją kupowaliśmy. Był poobłamywanym krzakiem na polu.Nie pozwoliłam go wyrzucić podczas budowy...i prosze jak sie odwdzięczył. Gdybym nie obcinała co rok gałęzi , to wszedł by na taras.

Ha_na
26-03-2010, 21:12
Dziś miałam więcej czasu , aby lepiej wszystkiemu się przyjrzeć w ogrodzie. Niestety moja piękna pomarańczowa azalia, jak będzie miała kilka kwiatów to będzie dobrze.Zostawiłam jak zawsze - nie przykrytą, ale kto wiedział że będzie taka zima!Teraz czekam na zamówione sadzonki, m.in. piwonia delikatna. Może ktoś ma tę roślinę? Trochę czytałam na jej temat w necie, ale i tak nie wiem gdzie lepiej ją posadzić. Czy cały czas ma dekoracyjne liście i jak duża może wyrosnąć?


34787

krystynas53
26-03-2010, 21:59
U mnie na działce kolorowo

http://i40.tinypic.com/2z8tb91.jpg http://i42.tinypic.com/k9zw5l.jpg http://i44.tinypic.com/2ivh0xx.jpg

No i mój najmilszy kwiatuszek

http://i42.tinypic.com/fbjkf9.jpg

Zdzisia67
27-03-2010, 15:45
Krysiu ten ostatni kwiatuszek, przesympatyczny. Długie uszy, krótkie łapki. Uroczy. Jak ma na imię?

Ha_na
27-03-2010, 19:32
Nie mogę w tej chwili przypomnieć, ale wygląda na rasowego psa myśliwskiego rodem z Anglii.Psy używane m.in.do polowań.Miałam również psa. Teraz już tylko -miałam.

34815

Fiona
27-03-2010, 20:35
witajcie ogrodniczki...u mnie już porządek zrobiony wczoraj było 23 stopnie ciepła ..kretów nie widać ,tylko boję się że hortencje pomarzły ...a jak w innych regionach? pozdrawiam serdecznie .:)

krystynas53
27-03-2010, 21:53
Nasz "kwiatuszek" łaciaty ma na imię Foks czyli Funio, a jest to psiak rasy Beagle Tricolor.

Właśnie wywąchuje wiosnę
http://i43.tinypic.com/9tlaf7.jpg

Hortensje nie powinny jeszcze być odkryte. One mają jeszcze czas. Pomalutku, cierpliwości- obudzą się.

Scarlett
27-03-2010, 22:01
Krysiu, śliczny jest:)

cha_ga
28-03-2010, 10:44
U mnie przemarzły niektóre trzmieliny, nie wiem czy da sie je uratować? Pieknie za to przezimowała pod sniegiem sałata zimowa. Mam ja po raz pierwszy i jestem mile zaskoczona, bede miała swieżą sałatę o wiele wczesniej niz zwykle. U nas tez było przedwczoraj bardzo ciepło więc zasadziłam juz cebule z dymki i groszek. Wczoraj nie dało sie nic robic w ogrodzie, temperatura spadła do 6-cu stopni i cały dzień intensywnie padało. Pozdrawiam miłosników pracy w ogrodach.

Zdzisia67
28-03-2010, 11:41
http://i44.tinypic.com/am2hsn.jpgprzesyłam cieplutkie pozdrowienia.

Zdzisia67
28-03-2010, 11:47
Witam Krysiu. Twój Funio wyglądana na słodką przytulankę. Bije od niego takie ciepełko. Powiedz mu do uszka, że jest "pieskie ciacho".

Jolina
28-03-2010, 12:57
Twój Funio jest naprawdę słodki. Moja Larcia - posokowiec bawarski, też miała być biglem , w domu cały czas była o tej rasie mowa. Nawt juz pojechali do Nakła po bigla, a przywieźli posokowca .Do hodowli zajechali po drodze...ot tak z ciekawości. W śród dziewięciu maluszków znajdowała się jedna sunia, i tak patrzyła córci w oczy,tuliła się , no i córcia nie miała serca ją zostawić.
I tak zamiast bigla, mamy kochanego posokowca. Początkowo byłam zawiedziona. Teraz nie oddała bym za żadne pieniądze:).

Ha_na
28-03-2010, 17:41
No oczywiście skleroza ja - bigle! Śliczny! I potrzebuje na pewno duuużo ruchu.Miałam cocer spanielkę, a przed nią, jeszcze inne, ale teraz już nie mamy. Kocham psy. Na działce również z grubsza porobiłam, na ile w tych warunkach można.Reszta chyba po świętach.

34846

Ha_na
01-04-2010, 21:24
Wszystkim osobom zaglądającym na ten wątek życzę zdrowych i radosnych świąt. Wesołego Alleluja!

34982

krys
02-04-2010, 16:22
moim zdaniem kto nie lubi działki,to jest niedobrym człowiekiem ja też mam działkę,już 25 lat i nie wyobrażam sobie żyć bez działki na razie??? po śmierci męża chyba bym zwariowała,ale dzięki działce to jeszcze żyję.

krys
02-04-2010, 16:28
bardzo śliczny zwłaszcza te uszy.

Ha_na
02-04-2010, 22:38
witam i sądzę, że będziesz zaglądać na wątek w celu wymiany doświadczeń. Miło mi i pozdrawiam.


35010

Zdzisia67
02-04-2010, 23:23
http://i43.tinypic.com/69pag1.jpg

krystynas53
04-04-2010, 20:45
wiosna, wiosna, wiosna,wonna i radosna...

http://i42.tinypic.com/15cijv6.jpg
http://i44.tinypic.com/33dyr61.jpg http://i43.tinypic.com/qzk8pd.jpg http://i39.tinypic.com/ei2i68.jpg

Ha_na
07-04-2010, 22:46
Patrzę, i nie wiem co to są te grube pędy w barwinku na zdjęciu powyżej? Miałam bardzo pracowite dwa dni - w ogrodzie. Dzisiaj obcinaliśmy róże.Z białych krzewów chyba wszystkie wymarzły! No może coś tam odbije - zostawiłam. Wszystkie trzeba było krótko przyciąć, bo pędy powyżej linii kopczyków całkiem sczerniały. Teraz tylko bać się należy nocnych mrozów.

35126

Jolina
08-04-2010, 00:17
Halinko - imienniczko, przykro to słyszeć, o pardon..czytać, że ukochane pieszczone roślinki nam przemarzają. Mam nadzieję , ze odbija, i jeszcze będziesz cieszyć oczy ich kwiatkami.
W takiej sytuacji, to trochę mi głupio powiedzieć Ci , że u mnie nie jest źle.
Miałam poważne obawy, bo nie maja sprzyjającego stanowiska.
Nie zbyt słonecznie, wietrznie, a nie okryłam nawet kopczykami.
Pozdrawiam.:)

Zdzisia67
08-04-2010, 09:15
Witam Halinki. Ja do tej przykrej sprawy podchodzę tak: coś umiera i coś sie rodzi. Jak mi jakaś roślinka wypadnie z róznych powodów, to w to miejsce sadzę coś nowego i nie mam monotonii. Np. dwa lata temu wypadł mi ognik i w to miejsce posadziłam hortensję pnącą i z radością obserwuję jak rośnie. Jest jeszcze mała ale oko cieszy - nie zmarzła. Do wszystkiego trzeba mieć cierpliwość.

jakempa
08-04-2010, 09:34
Dzien dobry, ja zaraz sie wybieram na dzialeczkę, bo zapowiadają piękną pogodę, Halinko, moje biale roże tez jeszcze nie mają wcale pączków, chociaz byly mocno okryte, inne już mają paczki, może biale później wypuszczają? U mnie już zaczyna być ładnie na dzialce, jakże sie cieszę na spedzanie czasu na tej mojej dzialeczce.

zen
08-04-2010, 09:49
Działka to chyba moja ostatnia miłość. Kocham ją bardzo a jednocześnie martwię się. Ostatnio siły mnie opuściły zupełnie (operacja) i nie mogę wiele pracować. A działka wymaga nie tylko miłości ale pracy, pracy.
Pozdrawiam wszystkich działkowiczów.

cha_ga
08-04-2010, 11:34
Zycze ci rychłego powrotu do zdrowia.Działka rzeczywiscie wymaga dużo pracy, ale moze można na niej coś zmienic? Np. wymienic niektóre rosliny na mniej wymagajace, teraz mamy taki wybór różnych roslin, niektóre wymagaja więcej pielęgnacji, inne mniej. Ja staram sie ograniczac te zbyt wrazliwe i sadze głównie to co "samo rośnie" a i tak ciagle mam w ogrodzie zajecie. Pozdrawiam.

Ha_na
08-04-2010, 21:31
Zycze ci rychłego powrotu do zdrowia.Działka rzeczywiscie wymaga dużo pracy, ale moze można na niej coś zmienic? Np. wymienic niektóre rosliny na mniej wymagajace, teraz mamy taki wybór różnych roslin, niektóre wymagaja więcej pielęgnacji, inne mniej. Ja staram sie ograniczac te zbyt wrazliwe i sadze głównie to co "samo rośnie" a i tak ciagle mam w ogrodzie zajecie. Pozdrawiam.
Podpisuję się pod tym w całej rozciągłości. Też od kilku lat mam problemy zdrowotne i brak sił, i powoli przestawiam działkę.Ale to wymaga również pracy (przynajmniej na początku), no i czasu - a czas w tym wypadku to co najmniej 2 lata, żeby było widać efekt.A i tak z niektórych roślin trudno mi zrezygnować, bo żal, i choć ciężko, to dalej ciągnę.Ale w nagrodę bardzo cieszy mnie osiągnięty efekt.

Jolina
09-04-2010, 00:00
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/0777457033ad0c5720021ca5a250d436_th2.gif

Zdzisia67
09-04-2010, 11:48
Jolinko, ja to nazwałam "przebudzenie wiosenne".

http://i44.tinypic.com/125j3eo.jpg http://i43.tinypic.com/2czzq11.jpg

Ha_na
19-04-2010, 23:33
Piękne zdjęcia, takie prawdziwie wiosenne, jak pierwsze jej tchnienie. Pozdrawiam wszystkie panie z tego wątku (panowie widocznie nie lubią pracować na działce, bo żaden się nie odezwał). Donoszę,że oprócz słabej kondycji białych róż, bardzo źle prezentują się moje ogniki - może odżyją, ale jak na razie ich widok mnie przygnębia.A na wszelki wypadek, kupiłam dzisiaj nową białą różę rabatową i już posadziłam.

35329

Zdzisia67
20-04-2010, 14:11
Ja na działce miałam pięknego ognika i pewnej zimy zmarzł. Mściłam się, wycinałam ciemne łodygi i nic z tego nie wyszło, poprostu nie odbil. Już nowego nie sadziłam. Dzisiaj kupiłam pienną forsycję i jak pojadę w środę na działke to znajdę dla niej odpowiednie miejsce. Narazie na balkonie.

http://i43.tinypic.com/ve25aw.jpg

Ha_na
20-04-2010, 20:53
Nie spotkałam jak dotąd piennej forsycji. Ciekawe, czy jest szczepiona na innym, czy wyprowadzony pień od niej samej? Mam na myśli to, czy nie trzeba będzie ciągle wycinać odrostów korzeniowych jak np. u migdałka, żeby zachowała formę drzewka. Ale jest ładna, no i ma tą zaletę, że nie zajmie zbyt dużo miejsca w ogrodzie i można pod nią coś ładnego posadzić, albo posadzić na trawniku. Gratuluję nowego nabytku.


35344

Zdzisia67
20-04-2010, 23:05
Halinko ta forsycja była prowadzona, bo nie ma znaków szczepienia. Mam też migdałka szczepionego i nie ma odrostów, natomiast wierzba ma co roku odrosty od podkładki.

http://i41.tinypic.com/2llhk7r.gif

Ha_na
21-04-2010, 22:44
Jak forsycja jest wyprowadzona, to myślę, że trzeba będzie pilnować czy na pniu nie zaczną wyrastać odrosty i najlepiej od razu na bieżąco usuwać. Mam, albo już miałam tak wyprowadzone drzewko ognika (żółte owoce), na własnym pniu, wystarczyło od czasu do czasu popatrzeć, i jeśli coś tam kiełkowało to ręcznie wystarczyło usunąć. Ale widzę że tam na nim kiełkują nowe liście, może coś będzie, postanowiłam jeszcze dać mu szansę do końca maja,i potem zapadnie decyzja.A odnośnie migdałka, to jest szczepiony na ałyczy i wypuszcza ciągle poniżej miejsca szczepienia odrosty, które muszę kilka razy w sezonie usuwać, inaczej dawno część szlachetna byłaby zagłuszona. Może dlatego tak odrasta, bo sadziłam go 20 lat temu! Niestety, wszystko się starzeje i nic nie jest wieczne!

35369

Małgorzata_55
09-03-2017, 11:55
Bardzo lubię pracować na działce. To dla mnie najlepszy relaks. W okresie wiosenno-letnim spędzam tam każdą wolną chwilę.

Kaima
01-04-2017, 06:54
Czy lubimy pracować na działce? No właśnie, ja już nie, co wcale nie oznacza, że nie lubię tam przebywać. Ostatnie 2 lata niedomagam i działka zapuściła się nie do odrobienia, nie na moje siły. Chciałabym coś takiego, co rosłoby samo i nie denerwowało sąsiadów. Moja działka jest na suchym, piaszczystym terenie i po obrzeżach obsadzona dużymi 17-letnimi drzewami: sosny, świerki, wierzby, brzozy, jałowce, tuje. Są też krzewy - kaliny, lilaki, pęcherznice, tawuły i jeszcze więcej. Lubię to towarzystwo i nie chcę z niego rezygnować. Kłopot jest w tym, że korzenie wyjałowiły resztę ziemi do tego stopnia, że prawie wyginęły trwałe byliny - hosty, piwonie, firletki i in. Oprócz tego wdał się mech, bo drzewa zacieniają część działki. Trawnik zamienił się w mechowisko. Nie wiem, co posadzić, oprócz barwinka, co zniosłoby takie warunki i przykryło łyse miejsca, gdzie już i zielsko słabo rośnie, a przy tym nie wymagałoby ustawicznej pielęgnacji. Może plastykowa trawa i sztuczne kwiaty?:D :D :D

cudak3
17-05-2017, 13:53
Bardzo lubię pracę na działce lub w ogrodzie mimo, że nieraz mnie niemile zaskoczy. W zeszłym roku nie dawaliśmy sobie już rady z owadami, zwłaszcza komarami i pierwszy raz w życiu korzystałam z pomocy firmy z branży DDD - http://www.dddwarszawa.pl/dezynsekcja-usuwanie-owadow która zlikwidowała problem.

Baisa
23-06-2017, 06:56
Bardzo lubię. Mieszkam w bloku, ale mam działeczkę poza miastem oraz dla mnie osobiście jest to azyl, w ktorym mogę spędzić dużo czasu, naprawdę dużo ( jak mam okazję to całe dnie). Kiedyś marzyłam o domu, ale cóż. Nie wyszło. Działeczka na razie mi wystarcza :)

Jeśli chodzi o roślinki to zwykle kupuje je w Obi:
https://www.obi.pl/ogrod-i-wypoczynek/rosliny/c/867
Jest spory wybór, dobrze się przyjmują.
Posadziłam borówkę amerykańską w zeszłym tygodniu:
https://images.obi.pl/product/PL/thumb/540353_1.jpg

Bliska
29-06-2017, 20:47
Czy Wam po prostu brakuje sił do pracy na działce?

Bess
29-06-2017, 22:38
Czy Wam po prostu brakuje sił do pracy na działce?
Niestety,tak jak pisze Kaima,działkę uwielbiam,nawet na chwile tam odzyskuję energię,po czym padam i nie mam siły na powrót do domu,a to 20 minut pieszo...Lepiej nie będzie,drzewek i rozmnożonych własnoręcznie krzewów żal...,to jest problem:( .
A chwasty sobie radzą mimo suszy.
Do Kaimy;
Kłopot jest w tym, że korzenie wyjałowiły resztę ziemi do tego stopnia, że prawie wyginęły trwałe byliny - hosty, piwonie, firletki i in. Oprócz tego wdał się mech, bo drzewa zacieniają część działki. Trawnik zamienił się w mechowisko. Nie wiem, co posadzić, oprócz barwinka, co zniosłoby takie warunki i przykryło łyse miejsca, gdzie już i zielsko słabo rośnie,
Z tym mchem to dziwna sprawa,bo także wokoło bloku gdzie sucho także,bo skarpa, zarasta mech...
Na działce to samo.Myślałam,że to wina mojej ''miłej '' sąsiadki ,która wzdłuż granicy chcąc wyrównać sobie teren,
zgromadziła sterty gnijących już konarów drzew i gałęzi.
Barwinek....,ładny jest,ale potrafi się panoszyć.Musieliśmy wyjątkowo użyć randapu,bo inaczej ruszyć tego nie można.
Kaimo, moją działkę nawożą skowronki;) ,
więc mam podobnie.W takich częściach gdzie nic już nie chce rosnąć,nieżle sobie radzą irysy,lilie-samosiejki,
i trochę roślinek skalnych.
I tak to działka,to nie tylko sielanka i relaks,jak mi ktoś niedawno powiedział...,jednak nie sposób spokojnie patrzeć jak zarasta chwastami, sił coraz mniej i trzeba uważać by nie przeholować..
Pozdrawiam i życzę kochanego zdrówka :)

euzebia
26-07-2017, 08:34
Praca na działce może być prawdziwą przyjemnością;-) A dodatkowo jak dbać o trawnik poczytacie w artykule: tekstodajnia.pl/zaczynasz-przygode-z-ogrodem-podstawowe-narzedzia-do-ogrodu/ (http://tekstodajnia.pl/zaczynasz-przygode-z-ogrodem-podstawowe-narzedzia-do-ogrodu/) i dowiecie się jakie narzędzia ogrodowe są niezbędne.

dorian
07-03-2018, 09:48
Polecicie jakieś porządne meble ogrodowe?

kowdan
07-03-2018, 11:26
Jesli zależy Ci na porządnych meblach to może zastanów się nad meblami profesjonalnymi? Na przyklad nad ławkami, ktore można zamontować na stałe nie tylko w parku ale również i w domowym ogrodzie?

Nie wiem czy w sklepach ogrodniczych znajdziesz takie mebelki ale możesz skontaktować sie na przykład z tą firmą ----> http://tioman.pl/ -mają spory wybór.

Viga
06-04-2019, 10:46
Powiem Wam, że całkiem lubię bo taka praca mnie relaksuje.

Zastnawiałam sie ostatnio nad kupieniem sobie huśtawki nowej do ogrodu. Co polecicie?

kowdan
10-04-2019, 10:47
Powiem Wam, że całkiem lubię bo taka praca mnie relaksuje.

Zastnawiałam sie ostatnio nad kupieniem sobie huśtawki nowej do ogrodu. Co polecicie?

Nie wiem w jakiej cenie planujesz kupić sobie taki mebelek, bo rozpiętości cenowe są bardzo wysokie, jednak polecam zajrzeć sobie do tego sklepu:
https://www.edinos.pl/hustawki-ogrodowe

Aktualnie są tam huśtawki w dobrej cenie, poza tym w sklepie jest bardzo duży wybór. Bardzo fajny na moje oko jest ten model;
https://www.edinos.pl/images/items/778/hustawka-ciemna-big2_medium.jpg

Z ciemniejszego drewna, tak więc nie będzie na nim widać tak bardzo uszkodzeń.
Poza tym huśtawka posiada daszek, który chroni przed słońcem (a jak wiadomo słonecznych i gorących dni jest coraz więcej).