PDA

View Full Version : Humor- kawaly - smiesznosci


Mar-Basia
11-12-2013, 02:58
Z serii "blondynki" - ha ha - sciagniete z sieci. ;) ROTFL


Dlaczego jak się strzeli blondynce w głowę to umiera dopiero po 5 minutach?
- Bo kula szuka mózgu.

http://www.kawalyoblondynce.pl/?start=8 (http://www.kawalyoblondynce.pl/?start=8)

Mar-Basia
11-12-2013, 03:33
Chuck Norris kopnął kiedyś konia w szyję z półobrotu.. tak powstały żyrafy

http://www.dowcipy24.pl/index.php?start=12 (http://www.dowcipy24.pl/index.php?start=12)

Mar-Basia
11-12-2013, 03:56
To żart dla wszystkich, którzy mają dość sąsiada walącego klawiaturą w biurko i przeklinającego pod nosem.Wystarczy ułatwić furiatowi zadanie i przebić biurko klawiaturą. Ponieważ przecinaniu biurka mogą towarzyszyć różne niepożądane odgłosy, proponujemy, by scenę przygotować w nocy. Poranny efekt zaskoczenia - gwarantowany.

http://deser.pl/deser/1,84842,4667625.html (http://deser.pl/deser/1,84842,4667625.html)

Siri
11-12-2013, 10:29
http://pudelekx.pl/biedne-psy-koty-nie-maja-litosci-17205

:LOL:

http://m.UploadEdit.com/b025/1386754325434.gif (http://m.UploadEdit.com/b025/1386754325434.gif)

Jendrek
16-09-2014, 08:34
Po 7 latach zielonej wyspy Tuskowej
w typowej Polskiej średniej firmie przyznano premie kwartalne.
Zadowolony Prezes przeszedł się po firmie spotykając się z załogą.
Zaszedł do wiceprezesa:
- Cześć Zenek, dostałeś premię?
- Tak.
- Na co wydałeś?
- Se kupiłem furkę, Audi A8.
- Ładnie. A co z resztą?
- Normalnie, do banku na lokatę.
Potem Prezes zaszedł do Kierownika Działu.
- Cześć Rysiu. Dostałeś premię?
- Tak. Dziękuję.
- Na co wydałeś?
- Kupiłem samochód. Takie tam Audi A3.
- Swietnie. A co z resztą?
- Wpłaciłem na wycieczkę na Hawaje.
Następnie Prezes zaszedł do pracowników.
- Dzień Dobry. Jak się Pan nazywa?
- Dzień Dobry Panie Prezesie. Nazywam się Kowalski Panie Prezesie.
- Dostał Pan premię?
- Oczywiście Panie Prezesie. Bardo bardzo dziękuję. Jestem zaszczycony.
To moja pierwsza premia od dwóch lat.
- Zasłużył Pan. A przy okazji na co Pan ją przeznaczył?
- Kapcie kupiłem Panie Prezesie.
- Kapcie???? A co z resztą?
- Resztę rodzina dołożyła.....

Bogusz
16-09-2014, 13:39
Odemnie też cos w temacie.

Donald Tusk odwiedza gospodarstwo rolne.
Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki.
Na to Tusk:
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu „Kaczor Donald i świnie”, albo coś takiego!
- Ależ skąd panie premierze. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Tuska wśród świń i podpis „Premier Donald Tusk (trzeci od lewej)"...

Jendrek
16-09-2014, 19:17
U lekarza:
- Panie doktorze! Co to może być?
Trzeci dzień z rzędu nie chce
mi się pracować?!
- To może być środa...

Jendrek
17-09-2014, 19:30
Chodźmy pogratulować Mietkowi... Dziecko mu się urodziło.
- A co ma?
- Żytnią.

Anna G
18-09-2014, 07:36
- Mamo, a tata zbil mnie dwa razy!
- A czemu az dwa?
- Bo raz, jak mu pokazalem swiadectwo, a drugi, jak zobaczyl, ze to jego... ROTFL

Bess
18-09-2014, 19:52
Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?

Bess
18-09-2014, 20:03
Jadą dwie blondynki na motorze w czapkach wełnianych zatrzymuje je policja:
- Czemu panie nie mają kasków?
- Proszę pana, ale my zrobiłyśmy taki eksperyment: zrzuciłyśmy czapkę i kask z 7 piętra. Kask się połamał, a czapka była cała.

Kasandra1
18-09-2014, 23:11
Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
- Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą.
Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi!
Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerażeniem:
- Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa:
- A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...

Kasandra1
18-09-2014, 23:18
Policjant do kierowcy:
- Jechał pan ponad 100 km na godzinę. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
- Z innym samochodem? Na chodniku?

_________________
Z życia wzięte.
Pewna kobieta we Wigilię wraca z zakupów.
Niestety uciekł jej autobus, więc próbowała złapać stopa.
Nagle zatrzymali się policjanci swoim radiowozem, a kobieta mówi:
- Panowie jest Wigilia a mnie uciekł autobus. Bądźcie tak mili i podwieźcie mnie do domu.
Policjanci się zgodzili.
Kobieta mówi im gdzie jechać, aż w końcu dojechali.
- Panowie wszystkie pieniądze wydałam na zakupy więc nie mam Wam jak zapłacić. Może zapłacę Wam w naturze?
Policjanci odmawiają.
Kobieta odchodzi.
Nagle jeden policjant pyta się drugiego:
- Władek a jak się płaci w naturze?
- Nie wiem.
Więc kierowca radiowozu otworzył okno i zawołał:
- Proszę pani a jak się płaci w naturze?
- No ściągnę majtki i Wam dam.
Policjant pyta się drugiego:
- Władek chcesz majtki?
- Nie.
- Ja też nie.
I pojechali.

Jendrek
20-09-2014, 16:17
Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

Mężczyźnie łatwiej zrezygnować z dwudziestoletniego związku niż ze związku z dwudziestolatką.

Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.

Astroida
20-09-2014, 16:43
Swietnie. Bardzo dobry humor. Mysle, ze w codziennym trudzie smiejemy sie wciaz niezmiernie rzadko, a szkoda. Bede tu zagladala. Uwielbiam sluchac takich humoresek, gorzej z zapamietaniem. Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych ta strone:)

Basko
20-09-2014, 16:54
Opowiadania kierowców
1. Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem, którego nie mam.
2. Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.
3. Myślałem, że mam opuszczone okno, jednak okazało się, że jest podniesione, kiedy wystawiłem przez nie rękę.
4. Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.
5. Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.
6. Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
7. Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.
8. Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.
9. Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.
10. Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek.
11. Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia.
12. Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy tyłem wjechał w inny pojazd.
13. Niewidzialny samochód nadjechał znikąd , uderzył w mój i zniknął.
14. Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.
15. Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.

KAPITALIZM W PRAKTYCE

1. Cnota ?
–> kapitał
2. Pierwszy pocałunek ?
–> otwarcie linii kredytowej
3. List miłosny ?
–> list intencyjny w sprawie zawarcia kontraktu okresowego
4. Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety ?
–> bilans otwarcia
5. Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny ?
–> miejsce powstania kosztów
6. Romans z przyjaciółką ?
–> udział w innym przedsiębiorstwie
7. Zaręczyny ?
–> zobowiązania krótkoterminowe
8. Seks przedmałżeński ?
–> zapobieganie poczynaniom konkurencji
9. Klauzula przedmałżeńska ?
–> przelew wierzytelności
10. Małżeństwo ?
–> zobowiązanie długoterminowe
11. Mąż, żona ?
–>środki trwałe
12. Noc poślubna ?
–> przelew kapitału na inwestycje
13. Posag ?
–> dochody planowane
14. Kalendarzyk małżeński ?
–> aktywa
15. Seks bez antykoncepcji ?
–> planowanie produktu
16. Środki antykoncepcyjne ?
–> wzmacnianie posiadanej pozycji rynkowej
17. Dzieci ?
–> wyroby własnej produkcji
18. Dzieci pozamałżeńskie ?
–> dostawy niefakturowane
19. Żona na wczasach ?
–> materiał w obróbce
20. Mąż na wczasach ?
–> pozyskiwanie nowych technik, testowanie
21. Przyjaciółka ?
–> obiekt dzierżawiony
22. Prezent dla przyjaciółki ?
–> wydatki w obiekt dzierżawiony
23. Utrzymanie przyjaciółki ?
–> czynsz za dzierżawę
24. Rozwód ?
–> czysty zysk
25. Seks pozamałżeński ?
–> segmentacja rynku
26. Noc z przyjacielem ?
–> pozyskiwanie obcego kapitału
27. Noc z przyjaciółką ?
–> rozpoznanie potrzeb rynku
28. Przyjaciel żony ?
–>świadczenia dobrowolne
29. Niechciana ciąża ?
–> błąd w systemie dystrybucji towarów
30. Ciąża ?
–> materiały w drodze
31. Przyjaciółka w ciąży ?
–> inwestycja rozpoczęta w innym przedsiębiorstwie
32. Alimenty ?
–> nakłady pozaplanowe
33. Separacja ?
–> zysk przed opodatkowaniem
34. Prezent dla żony ?
–> ulga podatkowa
35. Pieniądze przeznaczone na życie ?
–> amortyzacja środków trwałych
36. Edukacja dzieci ?
–> wprowadzanie programu rozwojowego i systemu szkoleń
37. Trumna ?
–> opakowanie bezzwrotne

Z cyklu „Komentarze sportowe” (podobno autentyczne):
1. Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.
2. Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?
3. Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała.
4. Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę.
5. „Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów.”
6. „Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi” – Jerzy Kulej.
7. Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam.
8. Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Sprawozdawca telewizyjny komentuje: – Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!
9. „Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą się…” – Tomaszewski.
10. „Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzesząurodą” – Andrzej Zydorowicz.
11. Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz.
12. „Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej.”
13. „Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską.”
14. „Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty.”
15. „Zawodniczka nawiązała łączność z koniem.”
16. „Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni.”
17. „Obrona Mike’a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa.”
18. „Polak walczy z Murzynem – to ten w czerwonych spodenkach.”
19. „Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi – wszyscy stoją.”
20. „Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty.”
21. „Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie.”
22. „Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy.”
23. „Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza.”

Gdy nudzi Ci sie w windzie…

1. Kiedy jesteś w windzie sam na sam z jedną osobą, poklep ją w ramię, a potem udawaj (lub twierdź), że to nie ty.
2. Naciśnij przyciski i udaj, że cię pokopał prąd. Uśmiechnij się i spróbuj jeszcze raz.
3. Zapytaj, czy możesz nacisnąć przyciski za innych ludzi, lecz naciśnij te niewłaściwe.
4. Zadzwoń do psychiatry (lub telefonu zaufania) z telefonu znajdującego się w windzie i zapytaj czy nie wiedzą na którym piętrze właśnie się znajdujesz.
5. Przytrzymaj drzwi otwarte i powiedz, że czekasz na przyjaciela. Po chwili pozwól drzwiom się zamknąć i powiedz: „Cześć Tomek, jak minął dzień?”
6. Upuść pióro (lub długopis) i zaczekaj aż ktoś schyli się aby je podnieść, wtedy krzyknij „to moje!”
7. Weź ze sobą aparat i zrób zdjęcie każdemu kto jest w windzie.
8. Przenieś swoje biurko do windy i za każdym razem gdy ktoś wejdzie do środka, pytaj czy byli umówieni.
9. Rozłóż na podłodze planszę do gry i pytaj ludzi, czy mają ochotę zagrać.
10. Postaw pudełko w rogu windy i za każdym razem gdy ktoś wejdzie do środka, pytaj czy słyszy jak coś tyka
11. Udawaj, że jesteś z obsługi lotów i sprawdzasz procedury bezpieczeństwa i opuść windę z pasażerami.
12. Pytaj: „Czy czułeś to?”
13. Stań bardzo blisko kogoś, od czasu do czasu go obwąchuj.
14. Kiedy drzwi się zamkną, obwieszczaj jadącym: „Wszystko w porządku, bez paniki, one się otworzą ponownie”
15. Mów ludziom, że możesz zobaczyć ich aurę.
16. Spoliczkuj się mówiąc: „Zamknij się, wszyscy się zamknijcie!”
17. Otwórz brutalnie swoją walizkę (lub torbę) i patrząc do środka zapytaj: „Macie tam wystarczająco dużo powietrza?”
18. Stój cicho i bez ruchu w rogu, twarzą do ściany, nie wysiadaj.
19. „<jezyk_oko> przestrasz się” innego pasażera i krzyknij (tak jak w jakimś horrorze): „Jesteś jednym z nich!” i powoli się wycofaj.
20. Ubierz na dłoń skarpetę i używaj jej do rozmowy z innymi pasażerami.
21. Obsłuchuj ściany windy za pomocą stetoskopu.
22. Wydawaj z siebie dźwięki przypominające eksplozję kiedy ktoś naciska przycisk.
23. Wytrzeszcz gały na innego pasażera, przez chwilę wyszczerz zęby i obwieść: „Mam dziś ubrane nowe skarpety!”
24. Narysuj kredą na podłodze mały kwadrat i oznajm pasażerom, że „To jest moja prywatna powierzchnia” lub lepiej zaśpiewaj „Mój… …jest ten kawałek podłogi!”
….Niech mi pan powie dlaczego pan tak pije.

-Zaraz spróbuje wyjaśnić panu przyczynę. Odpowiada roztrzęsiony pacjent.
-Zakochałem się w pewnej wdowie, która miała dorosłą córkę. Ożeniłem się z tą wdową i niedługo potem mój ojciec ożenił się z moją pasierbicą. W ten sposób moja żona i ja staliśmy się teściami dla mojego ojca.
Za jakiś czas moja teściowa, to znaczy córka mojej żony, urodziła syna. Ten chłopiec stał się automatycznie moim bratem, ponieważ był synem mojego ojca. Ale ponieważ jest równocześnie synem córki mojej żony, więc moja żona stała się jego babcią, a ja stałem się dziadkiem dla mojego brata.
Niedługo potem moja żona urodziła syna, który stał się szwagrem dla mojego ojca. Starsza siostra mojego syna jest równocześnie jego babcią, ponieważ mój ojciec jest jego dziadkiem. Mój ojciec jest więc szwagrem mojego dziecka, ponieważ jego siostra jest żoną mojego ojca.
Ja jestem wobec tego bratem dla mojego własnego syna. Mój syn jest mojej babci bratankiem, a ja jestem dziadkiem dla samego siebie.
Stałem się więc bratem dla mojego ojca, ale jednocześnie jestem synem i ojcem dla niego.
Moja żona jest moją macochą, matką,szwagierką i przybraną siostrą. A ja jestem ojcem i synem dla samego siebie.
-Rozumiem, odpowiada psychiatra, niech pan pije dalej.
/z netu/

Astroida
20-09-2014, 17:55
Basko!!!
Ten ostatni humor jest rewelacyjny. Kupuje go. Pozdrawiam:)

Basko
21-09-2014, 12:58
Pamiętnik prawdziwego mężczyzny
________________________________________
PIĄTEK 8.10
Kochany pamiętniczku przepraszam, że mnie tak długo tu nie było, ale w gipsie to się po ciulu pisze. Pies nie przeżył. Żona niestety tak. Jak wyciągałem zwłoki Jorka, to ta cholera zatrzasnęła mi klapę bagażnika. Zaporożec cały, tylko mnie składali przez pół roku, bo skomplikowane złamanie otwarte z przemieszczeniami plus amputacja palców to nie w kij dmuchał. Palce przyszyli, pół roku rekonwalescencji, no i musiałem nauczyć się pisać lewą ręką. Naprawdę Cię przepraszam, bo wiem jaki czułeś się samotny.

PONIEDZIAŁEK 18.10
Mamy nowego pieska. Wacuś się nazywa. Żona powiedziała, że w końcu i imię i wielkość psa są adekwatne do tego co noszę w spodniach. Skąd ona tego słowa się nauczyła to ja nie wiem. Sąsiad ostatnio się mnie pyta po cholerę na bramie wieszam tabliczkę "Uwaga pies", skoro takie małe ***** na podwórku trzymam? No, jak to po co? Durne pytanie, bo mi go już trzy razy zdeptali.

CZWARTEK 18.11
I znowu mnie miesiąc nie było. A to wszystko przez tych gości, co żona na imieniny sprosiła. A mówiłem jej, że sobie pójdę i nie będę przeszkadzał. Kazała zostać i podawać do stołu. No to zostałem. Cały wieczór zapierdalałem jak głupi stół – kuchnia, kuchnia - stół, stół – kuchnia. A jak podawałem sery szwajcarskie, bo moja żona to chciała ekskluzywnie, jej szef zapytał mnie znienacka:
- A co tak śmierdzi?!
K...wa… debil jeb...ny, a co może śmierdzieć, jak mu szwajcara pod nos podtykam? To mu powiedziałem:
- Albo córka się zesrała, albo żona majtek nie założyła.
Reszty wieczoru nie pamiętam, obudziłem się na chirurgii, a ordynator przywitał mnie jak swego, i powiedział, że te resztki wazy to cholernie źle się mi z twarzy wyjmowało.

WTOREK 23.11
Kobiety to nie lubią szczerości. Całe życie ględzą: bądź szczery i bądź szczery, mów co myślisz, powinniśmy się dzielić odczuciami i myślami, szczerość buduje a kłamstwo rujnuje, i takie tam inne bzdety. No więc, leżymy sobie w łóżku, późno już. Stara obrócona do mnie zadem to jej szepczę cichutko do ucha:
- Kochanie, może odwróciłabyś się do mnie przodem, będzie mi przyjemniej.
- Chcesz mnie mój kochany? – wyszeptała namiętnie z radością.
- Nie, tylko bąki puszczasz – odpowiedziałem szczerze.
No … zachciało mi się k..wa szczerości! Debil jeden. Lekarz na ostrym dyżurze zastanawiał się z czego mam łeb, że wytrzymał spotkanie z dębową szafką nocną. Tym razem tylko pięć szefów, będę miał pamiątkę na czole. I bądź tu szczery z kobietą.

CZWARTEK 25.11
Aaaa … zapomniałem Ci pamiętniczku napisać, że żona zabrała mnie na wakacje w góry. Potrzebowała, żeby ktoś jej torby nosił. Raz nawet wybraliśmy się nad rzekę i mogłem pospacerować, to wybrałem się wpław na drugi brzeg. Stoję sobie podziwiam góry, a ta krzyczy do mnie z drugiego brzegu:
- Głęboka?!
Nie słyszałem za bardzo, co krzyczy więc jej odkrzykuję:
- To nie Oka, to Dunajec!
Patrzę, a ta lezie na drugą stronę. Woda po pas, później po szyję i poniosło ją w cholerę. Gdy się wykaraskała ledwo żywa lezie do mnie i drze się:
- Ja ci ku*** dam do jajec.
Ostatni tydzień spędziłem na chirurgii w Nowym Sączu, nos mi nastawiali.

SOBOTA 27.11
Wczoraj znowu po ryju dostałem. Żonie znowu się amorów zachciało. Nie chciałem dostać po ryju, że mi się nie chce, więc zabrałem się za nią. Wiła się po łóżku jak piskorz, a ja ciężko harowałem. W pewnym momencie drze się do mnie:
- Warkocz ku***, warkocz!
No myślę sobie to się babie zachciało, ale przecież nie będę oponował, co by po ryju znowu nie dostać, więc też się drę:
- Wrrrrrrrrr!
Przyjebała mi najpierw lampką nocną, a później wyszarpnęła spode mnie swój warkocz. Seks to jednak niebezpieczne zajęcie.

ŚRODA 1.12
Kobiety to o nic nie wolno zapytać. One zawsze zadają tysiące pytań. A jak Ty się o coś zapytasz, to je zaraz nerwy biorą. Ostatnio przy kolacji pytam się żony czy jest kiełbasa, a ta mi na to:
- Jest, Beskidzka.
No to się pytam grzecznie:
- Bez czego?
No i się nie dowiedziałem, bo dostałem deską do krojenia i ocknąłem się dopiero przy śniadaniu. Pobiegłem do lekarza, bo jakoś zawroty głowy i mdłości mnie brały, no ale przecież mu nie powiem, że mi żona przylutowała. Więc mu powiedziałem, że się z sąsiadem pobiłem, a on mnie pyta głupio:
- A co by było gdyby Pana żona pobiła?
- A to by było… trzeci raz w tym tygodniu – wymsknęło mi się nieopatrznie.

PIĄTEK 10.12
Wczoraj zapisałem się do PiS-u. Nie chcieli mnie przyjąć. Powiedzieli, że najpierw muszą mnie sprawdzić, wybadać, poznać moje intencje. To im powiedziałem, że albo dziś mnie zapiszą, albo rozgadam na całą parafię, że PiS nie chce przyjmować członków. No to się zgodzili. Ale przewodniczący strasznie chciał wiedzieć dlaczego tak bardzo chcę do partii. No to jak już mi wydał legitymację to mu mówię:
- Przychodzę dziś wcześniej z pracy, wchodzę do sypialni, a tam moja żona z jakimś facetem się bzyka. Poszedłem do kuchni walnąłem lufę, idę odpocząć do salonu, a tam moją córkę jakiś gówniarz popycha. No to wróciłem do kuchni, walnąłem kolejną lufę i wychodząc do Was z domu wykrzyczałem trzaskając drzwiami:
- No to ja Wam kurwy też wstydu narobię!

Wniosek: Prawdziwy mężczyzna jest jak Yeti. Wszyscy o nim słyszeli, a nikt nie widział.

PONIEDZIAŁEK 13.12
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na
miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył.
Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać
pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa,
trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,
co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.

SOBOTA 18.12
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie
podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają
do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem
jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o
fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie
zna. No to milczę. A ona do mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
- Dupa wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.

ŚRODA 22.12
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.
Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to
już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na
silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.

CZWARTEK 04.01
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy.
Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i
takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją
drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.

PIĄTEK 05.02
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy
religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej
przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „ku***”. I słowo ciałem
się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem
szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
Dopiero wczoraj mnie wypisali.

SOBOTA 19.02
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą
czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za
mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt
bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak
wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.

NIEDZIELA 03.03
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.
Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona
cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu
wytłumaczyć więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
- No i?
- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i
zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle
myślą o seksie.

ŚRODA 06.03
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i
rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem
się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,
że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy
miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem
ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się
zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że
nie w Tesco.

PIĄTEK 31.07
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim
najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego
Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.

To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi
być pełne niespodzianek.

Basko
21-09-2014, 12:59
- Panie doktorze - żali się facet seksuologowi. - Moja żona zupełnie straciła zainteresowanie seksem.
- No tak... Dam panu takie pastylki, które działają na kobiety. Proszę niepostrzeżenie wrzucić jedną do napoju.
Wieczorem, kiedy żona poszła po kolację, mąż wrzucił pastylkę do filiżanki żony. Czeka, czeka i nic. Żadnej reakcji. Zaproponował więc wino, wrzucił żonie do kieliszka drugą pastylkę, a sam też postanowił łyknąć jedną. Położyli się spać. Nagle żona zaczyna się przeciągać i mruczy namiętnie:
- Misiu, jak ja potrzebuję mężczyzny...
Mąż przerażony, bo dzieje się z nim coś niedobrego, szepcze:
- O rany, ja też...

Test z Wanną
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym zapytałem dyrektora w jaki sposób rozpoznaje się, czy pacjent powinien być hospitalizowany.
"Więc" - powiedział dyrektor - "napełniamy wannę wodą i następnie wręczamy pacjentowi łyżeczkę, kubek oraz wiadro, prosząc go, aby opróżnił wannę".
"Ach, rozumiem" - odpowiedziałem - "Normalna osoba użyłaby wiadra, bo jest większe niż łyżeczka i kubek".
"Nie" - powiedział dyrektor - "Normalna osoba wyciągnęłaby korek. Chcesz łóżko przy oknie?".
Tylko sprawdzam

Jendrek
23-09-2014, 16:47
Czasopismo "Claudia" opublikowało dla swoich czytelników quiz, pod nazwą: "Czy znamy kobiety?"
Zwyciężył Tomek B., Radom, 10 lat.
Pewien starszy, rozżalony czytelnik napisał do redakcji:
"To doprawdy śmieszne! Mam 65 lat, pierwsze wiadomości o kobietach zdobywałem mając 12 lat! A tu taki smarkacz dostaje pierwszą nagrodę!"
Odpowiedź z redakcji:

Drogi Czytelniku!
Pierwsze pytanie naszego quizu brzmiało:
"Gdzie kobiety mają najbardziej kręcone włosy?" - Tomek odpowiedział prawidłowo - w Centralnej Afryce.
A co Pan odpowiedział?! I jeszcze narysował?!!!
I następne ,pytanie quizu:
"Na co kobiety niecierpliwie czekają każdego miesiąca? - Tomek odpowiedział do razu:
- Na nowe wydanie "Claudii".
A co Pan odpowiedział?! Dzięki Bogu, że nie było rysunku!!!!!!
---------------------------------------------------------------

Jendrek
25-09-2014, 11:24
Pewnego dnia Szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś
i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo
w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku,
np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest Twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.....


Europa Zachodnia, rok 2020.
Biały mężczyzna idzie wieczorem ulicą i zauważa, jak ciemnoskóry ciągnie
do zaułku białą kobietę, która z całych sił się wyrywa i wzywa pomocy.
Szybko podbiega, nokautuje niedoszłego gwałciciela i dzwoni po policję opisując
pobieżnie sytuację. Po chwili podjeżdża policja, stają razem nad nieprzytomnym sprawcą i zapada cisza.
- I co teraz? - pyta pokrzywdzona.
Na to policjant:
- No cóż. Dla pani jakieś 5 lat za ksenofobiczną postawę wobec obcej kultury,
a dla pana to..., co najmniej 15 lat za przemoc na tle rasowym.

Irenka 26
25-09-2014, 17:24
:) Witam serdecznie-wesoło Tutaj i wreszcie jest okazja do spontanicznego śmiechu...A to bardzo pomaga w życiu.....

Autor-Milutka
Oburzony gość do kelnera:
-Te grzyby,które jadłem u was trzy tygodnie temu,były niejadalne! Miałem po nich płukanie żołądka.
-Co pan powie - odpowiada uradowany kelner. - To znaczy,że wygrałem zakład z kierownikiem!!!

Setunia
25-09-2014, 17:42
Wędkarz złapał złotą rybkę.
- "Wypuść mnie, a spełnię twoje najskrytsze marzenie "- obiecuje rybka.
Wędkarz chwilę myśli..... " chciałbym mieć dużego ptaka".
" Idź do domu, twoje życzenie będzie spełnione".
Facet pędzi do domu, patrzy - po podwórku spaceruje struś.

Mirusia
30-09-2014, 22:56
Pani na lekcji pyta czy któreś z dzieci widziało czarne jaja
Jasiu się zgłasza
i mówi że widział na plaży u murzyna
Pani zdenerwowana odpowiada siadaj Jasiu dwa,
Jasiu na to tak tak były dwa...
Pani wściekła mówi siadaj Jasiu pała,
Jasiu odpowiada pała też wisiała...







Rozmawia dwóch mnichów,
młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam,
ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz,
że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę,
dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się
i poszedł szukać mistrza.
Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...

Jendrek
12-10-2014, 21:45
Dwie kobiety siedzą w poczekalni u ginekologa i porównują swoje różne dolegliwości.
- Chcę dziecka jak niczego innego na świecie - mówi pierwsza - ale raczej nie będzie mi to dane.
- Też tak myślałam - mówi druga - Ale potem wszystko się zmieniło. To dlatego jestem tutaj, za trzy miesiące będę miała dziecko.
- Musi mi pani powiedzieć, co pani zrobiła.
- Poszłam do uzdrowiciela.
- Ależ ja też tego próbowałam. Chodziliśmy razem z mężem do jednego niemal przez rok i nic a nic nie pomogło.
Na to druga się uśmiechnęła i szepnęła:
- Następnym razem, spróbuj kochanieńka pójść sama

Camila
24-11-2014, 19:21
Kelnerka przynosi zamówione pączki. Siedzący przy stoliku dziękuje:
- Całuję rączki za te dwa pączki.
Po chwili kelnerka przynosi ciastka i słyszy od uprzejmego klienta:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka.
Słysząc to, jakiś gość podpowiada:
- Zamów jeszcze zupę...

Camila
24-11-2014, 19:24
PRZEPIS NA SZCZĘŚLIWY DOM


4 kubki miłości

5 łyżek nadziei

2 kubki lojalności

2 łyżki delikatności

3 kubki wybaczenia

4 kwarty wiary

1 kubek przyjaźni

1 wielki uśmiech

Wymieszaj miłość i lojalność z wiarą, dodaj pozostałe składniki
skrapiając obficie uśmiechem .
Wypiekaj to w słońcu.
Rozdawaj codziennie szczodrze dookoła.

Życzę Wszystkim ciepłych , szczęśliwych i radosnych domow.

Jendrek
25-11-2014, 11:38
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę,
która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna Pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał Pan to, czego Panu najbardziej brakowało...
- Niemożliwe!!!!! W tej beczce jest piwo?????

Jendrek
25-11-2014, 11:46
Gdy kolejny raz Kowalski spóźnia się do pracy, Szef go
wezwał na dywanik:
- Dlaczego kolejny raz się Pan spóźnił?
- Zaspałem.
- Daj Pan spokój. Choć raz niech Pan powie coś
czego nigdy nie słyszałem.
- Dobrze Szef dziś wygląda.

Jendrek
25-11-2014, 11:48
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Gaś światło i szybko wskakuj do łóżka.
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona rozebrała się, zgasiła śiatło i wskoczyła do łóżka.
Za chwilę mąż też wskoczył, nakrywa żonę i siebie kołdrą
aż po głowy i pokazuje:
- Patrz!!!! Zegarek kupiłem. Świeci w ciemnościach....

Jendrek
25-11-2014, 11:49
Dwóch facetów siedzi w łódce na jeziorze i łowi ryby.
- Chyba się rozwiodę z moją żoną. Nie odzywa się do mnie od roku.
Drugi po łyku piwa:
- Lepiej to przemyśl. Trudno znaleźć taką kobietę...

Jendrek
25-11-2014, 11:57
Gdy ksiundz był u Pani Barbary z kolędą
i wyciągnął tacę powiedziała mu:
- Wie ksiundz... u fryzjera byłam i nie mam...
- Ale Matka Boska nie chodziła do fryzjera.
- A Pan Jezus nie jeździł Mercedesem...

Jendrek
25-11-2014, 11:58
Przychodzi Szef PKW do psychiatry.
- Co Panu dolega?
- Prześladują mnie głosy....

Jendrek
25-11-2014, 12:03
Konduktor do pijaka jadącego w autobusie:
- Bilet proszę !
- Nieee mamm !
- To płaci pan mandat!
- Nie mammm pieeeniędzy!
-A na wódkę pan miał?
-Koooleeega mnie ugooościł!
-A na podróż to już nie dał?- z sarkazmem pyta konduktor.
Na to pijak, wyciągając flaszkę zza pazuchy, mówi:
- Owszem, dał!!

Uka
25-11-2014, 12:09
Jendrek - fajne,pośmiałam się.
Zastosuję ten o księdzu po kolędzie...:LOL:
Pozdrawiam

Jendrek
25-11-2014, 12:10
Mąż wraca do domu zmęczony jak wół i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy w milczeniu, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonkę i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- Ojej, co Ty robisz do jasnej cholery?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz w ogrodzie.

Jendrek
25-11-2014, 12:21
Jendrek - fajne,pośmiałam się.
Zastosuję ten o księdzu po kolędzie...:LOL:
Pozdrawiam
Zapraszam do odwiedzin i publikacji na wątku, ku ogólnej radości. :):D
Pozdrawiam.

Jendrek
01-12-2014, 11:16
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę.
Siedzi i tylko w nią patrzy. Nagle podchodzi dresiarz, siada obok,
zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje.
Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie.
Moja firma przez to nie podpisała kontraktu i szef mnie wywalił.
Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód,
więc wziąłem taksówkę by dojechać do domu.
Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej
portfel ze wszystkimi dokumentami.
A w domu co?!
W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem!
Postanowiłem więc popełnić samobójstwo.
Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi jakiś dresiarz, który mi ją wypija!!!

Camila
14-02-2015, 18:37
Jestem bez opisu, bo nie mam długopisu


Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta:


- Czy Pani wie gdzie jedzie?
- No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo widzę, że wszyscy wracają.



Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.
Skopiowano ze strony: http://potworek.com/dowcipy (http://potworek.com/dowcipy/pokaz/przychodzi-blondynka-9) -

Camila
14-02-2015, 18:54
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Doktorze, wszystko mnie boli. Dotykam palcem nosa, boli. Dotykam kolana, boli. Dotykam brzucha, też boli.
- Ma pani złamany palec.


Blondynka na ulicy mówi:
- Przepraszam pana, która godzina?
- Jest piętnaście po trzeciej.
- To dziwne! Zadaję każdemu to samo pytanie przez cały dzień i za każdym razem dostaję inną odpowiedź.

Camila
14-02-2015, 18:56
pkt +
Głosuj w górę!
(http://potworek.com/vud/nojs/denied/1) -
Głosuj w dół!
(http://potworek.com/vud/nojs/denied/1) Lata 80-te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta, czy może
kupić Skode 105.
- Tak, proszę bardzo, czerwona, proszę wpłacić pieniadze, odbiór za 5 lat.
- No dobrze - mówi szczęsliwi klient - ale za 5 lat rano czy popołudniu?
- Panie! Co pan, będzie pan czekał 5 lat i nie jest panu obojętne, czy
rano czy popołudniu?- Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać ta
Skode rano czy popołudniu?
- A dlaczego jest to dla pana takie ważne?
- Bo rano będa mi zakładać telefon.

Camila
14-02-2015, 19:01
Blondynka na stacji benzynowej zatrzasnęła kluczyki w samochodzie. Idzie do kasy i mówi.
- Mogę prosić o jakiś drucik bo zatrzasnęłam kluczyki w samochodzie.
- Proszę
Po pewnym czasie do kasy podchodzi mężczyzna i mówi.
- Widział pan tę blondynkę co próbuje przez szparę wyciągnąć kluczyki z samochodu, które zatrzasnęła w samochodzie?
- Nie. Ale to nie taka głupia blondynka.
- Tak a w środku siedzi druga i mówi w prawo, w lewo , do góry.

JanuszB
17-02-2015, 17:10
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- O rany, sir, co się panu stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona Stefana.
- Od barona Stefana? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.

JanuszB
27-02-2015, 14:06
Pewna turystka z dużego miasta przyjechała w góry.
A że nie miał kto jej doprowadzić na górę to idzie do bacy i się pyta:
- Baco, a nie wyprowadzilibyście mnie tam na szczyt? Zapłacę.
- Czymu ni, mogę zaprowadzić.
Poszli już w kierunku góry, a że baca był ładny i dobrze umięśniony to turystka mówi do niego:
- Baco, a nie wydy**libyście mnie za tym krzaczkiem?
- No dobra czymu ni.
No to Baca ją bzy**ął, idą i za 10 m turystka mówi do bacy:
- Baco, a nie bzy**elibyście mnie znowu za tym krzaczkiem?
- No dobra.
No to Baca ją bzy**ął idą dalej turystka znowu:
- Baco a nie bzy***libyście znów?
Nagle baca krzyczy do swojego syna:
- Antek! Antek!
- Co jest tato?
- Przynieś mi kożuch!
- Tata a na co ci kożuch, przecież lato jest, gorąco.
- Bo zanim ja z tą k**wą na szczyt wyjdę, to już będzie zima!

Camila
16-04-2015, 21:51
Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
- USA - butelka whiskey i cały dzień na rybach.
- Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynkach.
- Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni.

Camila
16-04-2015, 21:57
Policjant w małym miasteczku zatrzymuje motocyklistę, który pędził główną ulicą.
- Ależ panie sierżancie, ja mogę wytłumaczyć - mówi facet.
- Cisza - rzucił policjant - Zamierzam ochłodzić pański temperament w areszcie, zanim nie wróci komendant.
- Ale panie sierżancie, chciałem tylko powiedzieć, że...
- A ja powiedziałem, że ma być cisza! Idzie pan do aresztu!
Parę godzin później policjant zajrzał do celi i powiedział:
- Na szczęście dla pana, komendant jest na ślubie córki. Będzie w dobrym nastroju, jak wróci.
- Niech pan na to nie liczy - odpowiedział facet z celi - Jestem panem młodym.

Camila
16-04-2015, 22:02
Przychodzi zając do lisicy i pyta:
- Mąż jest?
- Nie ma.
- A więc moja droga mam dla Ciebie propozycję, dam Ci tą stówkę jak mi buzi dasz..
- A nie, nie nigdy w życiu ja jestem mężatką, nie zrobię tego!
- Na pewno? - mówi zając wymachując banknotem
- No dobra
Lisica całuje namiętnie zająca, za co dostaje sto złotych.
- No lisica, gorąca jesteś. Wiesz co dam Ci jeszcze sto złotych jak się przede mną rozbierzesz.
- Nie do tego to ja się nie posunę nigdy, nie rozbiorę się przed tobą za żadne pieniądze!
- Na pewno? - mówi zając wymachując pieniędzmi
- No dobra
Lisica rozbiera się przed zającem i dostaje zapłatę
- Kochana dostaniesz kolejną stówkę jeśli się ze mną prześpisz!
- Za kogo ty mnie masz, co ty sobie myślisz, że kto ja jestem co?- krzyczy oburzona lisica
Ale po chwili rzuca się na zająca i zaczynają się kochać.
Zając płaci lisicy i wychodzi zadowolony jak nigdy.
Po pewnym czasie wraca mąż lisicy.
Patrzy a jego żona jakaś inna, cicha, wcale się nie odzywa tylko krząta się po kuchni.
- Co się stało kochanie?
- A nie nic wszystko w porządku
- Zając był?
- Był.
- Oddał pieniądze?

Camila
16-04-2015, 22:06
Jak zwykle, po ślubie kończy się sielanka, a zaczynają się problemy. Pewnego dnia przychodzi mąż z pracy, a kran w domu cieknie. Żona pyta:
- Może byś naprawił kran?
Mąż mówi:
- A co ja, hydraulik?
Na drugi dzień ogródek jest nie skopany. Żona znowu się pyta:
- Może byś skopał ogródek?
- A co ja, ogrodnik?
Na trzeci dzień mąż przychodzi i krany nie ciekną i ogródek jest skopany. Mąż się pyta żony:
- Kto wszystko zrobił?
A żona:
- Sąsiad powiedział, że zrobi to wszystko za ciebie, jeśli upiekę mu jakieś pyszne ciasto, albo się z nim prześpię.
- No i co mu upiekłaś?
A żona:
- A co ja, cukiernik?

Camila
16-04-2015, 22:13
Przychodzi facet do Urzędu Pracy i się pyta:
- Czy jest dla mnie jakaś praca?
Urzędniczka odpowiada mu:
- Tak. 10 000 zł zarobków miesięcznie, firmowy samochód, firmowy telefon, mieszkanie, coroczne wakacje z firmy...
- Pani chyba żartuje?? - mówi zdziwiony koleś.
- Tak, ale to pan pierwszy zaczął.

Camila
16-04-2015, 22:21
Jak się nazywa Niemiec pod wodą?
- Peryszkop.

Jak się nazywa pół Niemca?
- Szkopół.

Jak się nazywa mały Niemiec?
- Mikroszkop.

Jak się nazywa mały Turek?
- Miniaturek.

Jak się nazywa syn optyka?
- Synoptyk.

JanuszB
27-04-2015, 09:09
Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża.
Święty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach: normalni, błogosławieni, święci nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście państwo małżeństwem?
- Ponad 50 lat! - odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! - uradowany Piotr podrywa się do kartoteki.
- Z pewnością znajdziemy go w dziale "męczennicy"!

Camila
27-04-2015, 21:47
Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze."
Tom Clancy

"Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na seks? ...Ja też nie."
Steve Martin

"Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak siż nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę."
Woody Allen

"Biseksualizm podwaja twoje szanse na randkę w sobotni wieczór."
Rodney Dangerfield

"Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w Chinach."
Matt Barry

"Seks po dziewięćdziesiątce jest jak gra w bilard przy pomocy sznurka."

Camila
27-04-2015, 21:51
"Robin Williams
Seks jest jednym z dziewięciu powodów do reinkarnacji. Pozostałych osiem się nie liczy."

George Burns
"Kobiety umieją udawać orgazmy. Za to męźczyźni potrafią udawać całe związki."

Sharon Stone
"Moja dziewczyna zawsze się śmieje podczas uprawiania seksu - wszystko jedno, co akurat czyta."

Steve Jobs
"Moja matka zdawała się nie dostrzegać ironii w nazywaniu mnie skurwysynem."

Jack Nicholson
"Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet jeśli był bardzo kiepski."

Barbara Bush
"A, tak, rozwód. To słowo pochodzi od łacińskiego: wyrwać męźczyźnie jaja przez portfel."

Robin Williams
"Kobiety narzekają na zespół napięcia przedmiesiączkowego, a dla mnie do jedyny czas w miesiącu, kiedy mogę naprawdę być sobą."

Roseanne
"Kobiety potrzebują powodu, żeby uprawiać seks. Mężczyźni potrzebują jedynie miejsca."

Billy Crystal

"Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie wdzięczni."
Robert De Niro

"Mamy nowy kryzys w medycynie. Lekarze alarmują, że wielu mężczyzn jest uczulonych na lateksowe prezerwatywy. Jako reakcja alergiczna występuje u nich duża opuchlizna. No to w czym problem?"
Dustin Hoffman

"W pismach dla mężczyzn jest niewiele porad, bo mężczyźni myślą Wiem, co robię. Pokażcie mi tylko jakieś gołe ciałko."

Jerry Seinfeld
"Zamiast żenić się po raz kolejny, znajdę jakąś kobietę, której nie lubię, i podaruję jej dom."

Camila
27-04-2015, 21:52
Anestezjolog idzie do pacjenta przed operacją i mówi:
- Będę pana usypiał
- ok - odpowiada pacjent.
- Przepraszam, ale muszę pana zapytać
- pan pyta - mówi pacjent.
Pan jest prywatnie czy na kasę chorych?
- Na kasę chorych
Anestezjolog na to:
- aaa aaa kotki dwa szare bure oby dwa..........

Camila
27-04-2015, 21:54
Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz. Historia sie powtórzyła. Wyskakuje zjawa i mówi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

Camila
27-04-2015, 21:58
Dowcip z kategorii: Humor z zeszytów
Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz.

Papieże zawsze mieszkali w Rzymie. Z ojca na syna żyli w celibacie. Pierwszy papież nazywał się Romulus.

Przed pójściem do wojska Baryka zakopał swój majątek wraz z żoną i synem w piwnicy.

Matejko malował pod Grunwaldem.

Większość ryb żyje w wodzie.

We fraszce "Na lipę" Kochanowski chwalił polską lipę.

Tlen i wodór są gazami bez widoku.

Podczas zapłodnienia plemnik łączy się z komórką jajową i powstają nowotwory.

Moniuszko był to muzykant, który zoperował Halkę.

Po śmierci pan Wołodyjowski stracił słuch tak, że nawet nie słyszał jak larum grali.

Starzy ludzie poumierali i w ten sposób zlikwidowano analfabetów.

Camila
27-04-2015, 22:00
Dowcip z kategorii: Humor z zeszytów

Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.

Dawniej gdy kawaler chciał zdobyć panienkę, musiał do niej przyjść z dobrym krokodylem. Świadczy o tym wypowiedz Klary do Papkina.

Joanna d'Arc była jedyną dziewicą we Francji, za co też poniosła karę.

Dowcip z kategorii: Humor z zeszytów

Washington był prezydentem Stanów Zjednoczonych, a Lincoln - USA.

Camila
27-04-2015, 22:01
Wszyscy mają głowy, niektórzy jeszcze rozum.

Camila
27-04-2015, 22:03
KOBIETA
Od grzechu zaczął się jej świat,
a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał -
jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta,
zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz,
przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija,
jest jak piołun i miód,
jest jak anioł i demon,
jest jak upiór i cud;
i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna;
jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!

Camila
27-04-2015, 22:11
Kobieta
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn...
Dźwiga ciężary losu, rozwiązuje problemy,
jest pełna miłości, radości i mądrości.
Uśmiecha się, gdy chce krzyczeć.
Śpiewa, gdy chce się jej płakać.
Płacze, gdy się cieszy i śmieje,gdy się boi.
Jej miłość jest potężna.
Jedyna...
Niesłuszna w Niej rzecz to to,
że często zapomina ile jest warta

Camila
27-04-2015, 22:12
W małych rzeczach odnajdujemy szczęście.
W pięknej muzyce szukamy chwili spokoju.
W cudownym obrazie odkrywamy inspiracje.
W słowach wiersza poszukujemy natchnienia.
A ciepła w sercach przyjaciół.

Camila
27-04-2015, 22:27
W czasie obrad wszyscy się nudzą
to ogólnie zna-ana rzecz
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się
ale strasznie nudzą się w deszcz
Mi-lu-siiiń-scy !
A gdy słonko w końcu zaświeci to
aż strach pomyśleć, co będzie ...

zielona trawka ?
oj tam oj tam

plum !

Jendrek
12-05-2015, 11:21
Humorek pisany :)

- Dzień dobry!!! Zbieramy pieniądze na chorą dziewczynkę.
- A po co Wam chora dziewczynka?


W hotelu:
- Proszę Pana, w nocy złapałem 30 karaluchów!!!!!
- Nie zostałby Pan dłużej w naszym hotelu?


Jak się nazywa ktoś w budynku Sejmu, kto jest
uczciwy, etyczny, inteligentny?
- Uczestnik szkolnej wycieczki.

Jendrek
18-05-2015, 17:26
W domu dzwoni telefon (stacjonarny - takie jeszcze istnieją....)
Mąż do żony:
- Jak do mnie, to powiedz, że mnie nie ma.
Żona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu.
Mąż do żony:
- Co TY???? Przecież prosiłem abyś powiedziała, że mnie nie ma!!!!!
- Ale to był telefon do mnie!!!!

JanuszB
20-05-2015, 14:45
http://www.lolmania.pl/uploads/posts/t/8491.jpg

Astroida
20-05-2015, 14:53
Do pokoju Hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
- Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
- To chyba jakiś idiota?
- Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!

Jendrek
21-05-2015, 09:57
Spotykają się dwaj typowi polscy "biznesmani":
- Słuchaj. Ty swoim pracownikom płacisz jeszcze pensję?
- Już nie.
- Ja też nie. A Oni i tak przychodzą do pracy?
- No. Przychodzą.
- U mnie też. A może by tak pobierać opłaty za wejście?????

JanuszB
25-05-2015, 12:45
http://www.lolmania.pl/uploads/posts/t/l-8674.jpg

Jendrek
27-05-2015, 09:08
W środku nocy w szpitalu pielęgniarka budzi pacjenta.
- Co się stało? Pyta zaspany pacjent.
- Zapomniał Pan wziąć tabletki nasenne.


Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
- Ale to lekarstwo jest niedobre. Obrzydliwość.....
- To nie lekarstwo. To obiad.

JanuszB
27-05-2015, 09:14
Do komisariatu policji przychodzi facet i mówi:
- Skradziono mi rower.
- Czy miał dzwonek?
- Nie.
- A światło odblaskowe?
- Nie.
- W takim razie płacisz mandat.




W pewnym teatrze wystawiano tak kiepskie sztuki, iż aktorzy byli zmuszeni występować w trójkę, aby w razie zamieszek na widowni mieć przewagę liczebną.

Jendrek
27-05-2015, 10:09
Rozmowa kwalifikacyjna:
- Ile będę zarabiał?
- Na początek 1500 zł, ale później damy Panu więcej.
- Doskonale, to przyjdę później.

Jendrek
29-05-2015, 10:06
Przychodzi pracownik do Szefa i prosi o podwyżkę.
Szef na to:
- Podoba się wam praca u nas?
- Tak. Podoba się.
- To czemu mam płacić więcej za wasze przyjemności?

Jendrek
03-06-2015, 08:57
Nowe opracowanie znaczeń słów, które znamy...

komputer - urządzenie służące do rozwiązywania problemów, których bez niego w ogóle by nie było

konsultant - ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci która godzina, po czym każe zapłacić za informacje.

kurz - odwodnione błoto.

kurdupel - osobnik o obniżonym środku ciężkości, z krótszym czasem wędrówki impulsów nerwowych, wertykalnie zdegradowany

leń - osoba motywacyjnie zubożona

market - ring do walk zespołowych o wątpliwej wartości trofea zazwyczaj przeterminowane, układane na regałach, przez osobników obdarzonych ujemnym ilorazem inteligencji.

piękno - ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu

pijany - osobnik przestrzennie zagubiony

szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej

wędka - kij łączący debila z wodą

wibrator - urządzenie na złość kobietom montowane w telefonach

Jendrek
08-06-2015, 11:36
Do pokoju wchodzi strasznie pobity Hrabia.
- Hrabio, co się stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od Barona.
- Od Barona???? Toż to chucherko.
Musiał coś mieć w ręku.
- Tak. Miał łopatę.
- A Pan Hrabio? Nie miał Pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony Barona. Piękna rzecz,
nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.




Mąż do żony:
- Mamusia do Afryki pojechała?
- No coś Ty? Oszalałeś????
- Bo w radiu mówili, że w Sudanie pojawiła się cholera.




Facet idąc ulicą niesie w dłoniach dwie flaszki.
Spotyka go kolega:
- Cześć! Co u Ciebie?
- Cześć. Żona kazała mi zabierać swoje rzeczy i wynosić
się z mieszkania.

Jendrek
12-06-2015, 15:57
Obecna logika:

Mama do syna:
- Słyszałam, że dostałeś pałę z matematyki. Dostaniesz karę.
- Kara? Dla mnie? Trzeba ukarać tego, kto
upublicznił tę informację.....

Jendrek
17-06-2015, 09:07
Facet u medyka (kiedyś był lekarz - bo leczył,
teraz medyk - bo realizuje procedury medyczne).
- Co mi dolega?
- Wychodzi, że rak.
- To co mi Pan zaleci?
- Kąpiele błotne.
- Czy to pomoże?
- Pomoże, czy nie...., ale oswoi się Pan z ziemią.


Ksiądz zgubił się w górach. Spotyka bacę.
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A za ile?
- Jak to za ile? Za Bóg zapłać oczywiście.....
- A to niech was Bóg prowadzi....


- Kochanie, pamiętasz, że w sobotę jedziemy do mojej Mamy?
- Tak, ale niestety szef kazał mi przyjść do pracy.
- Przecież ty masz własną działalność gospodarczą!!!!!
- Jako swój szef jestem strasznym tyranem i dupkiem...



- Dzień dobry, pogotowie, w czym mogę pomóc?
- Stłukłem palec u stopy...
- I do takiej pierdoły wzywa Pan karetkę?
- Nie. Dla żony.... Mogła się nie śmiać.....

Jendrek
23-06-2015, 23:20
Ojciec do Syna:
- Mama skarży się, że zachowujesz się, jakbyś w ogóle
nie słyszał, co do Ciebie mówi.
- Ale Tato.....
- Nie tłumacz się, tylko mów, jak Ci się to udało osiągnąć?????

Jendrek
24-06-2015, 11:00
Czarny humor...



- Żono, wyjeżdżam na krucjatę. Założę Ci pas cnoty,
abyś była mi wierna.
- To jak ja będę jeść?



W każdym domu kobieta ma takie osobne pomieszczenie
w którym robi, co chce.
Chce - barszcz ugotuje, chce - podłogę umyje.

Jendrek
29-06-2015, 12:14
Humor malzenski

Poradnia małżeńska. Przed terapeutą siedzi bardzo nerwowa
para.
- Na czym polega państwa problem?
- Bo żona nie daje mi...
- Uch Ty, jełopie zakłamany!!!! - przerywa żona.
- Ja Ci nie daję???? Ty stara fujaro złamana.
Ja? Ja? Teraz tylko Ci jedno w głowie, co????
- Nie daje mi dojść....
- O ty kulfonie wygięty!!! Ja Ci nie daję dojść????
Jak Ty masz dojść impotencie zafajdany z dziada pradziada, hipokryto Ty!!??
- ... do słowa......


Cześć Józek... kopę lat!!!
Podobno się ożeniłeś?
- Noooo
- A dzieci planujecie?
- Drugie już tak!!!!


Mąż siedzi w internecie i nagle słyszy z pokoju obok
ściszony głos żony:
- Nie. Nie, kochany, dziś nie mogę!! Spotkamy się jutro.
Mąż wbiega do pokoju:
- Rozmawiałaś przez telefon?????
- Nie.... czytam kobiece pismo. Nawet ciekawe wiesz.
Pokazują 50 zdań, które kazali przeczytać głośno przy mężu.
Np: "kochanie, wyrzuciłeś śmiecie?" albo "kiedy naprawisz
żelazko?" I dalej napisali, że tych 50 zdań mąż nie słyszy.
Ale zawsze usłyszy zdanie nr 51. Nawet wyszeptane z drugiego pokoju....


Przeglądająca się w lustrze żona do męża:
- Powiedz mi, kochanie, za co Ty mnie tak kochasz:
za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę?
- Za poczucie humoru


Małżeństwo siedzi w pokoju i pije butelkę wina.
Naglę żona mówi:
- Kocham Cię!!!!
- Czy to Ty, czy wino przez Ciebie przemawia?
- To ja.... mówię do wina...

Jendrek
03-07-2015, 18:33
- Zygmunt!!!! Mam tego dość. Jesteś bez przerwy pijany.
Chcę rozwodu!!!!!
- Boże!!! Ożeniłem się??????

Jendrek
08-07-2015, 08:41
- Haloooo, pogotowie!!!! Żona leży w kuchni nieprzytomna, co mam robić?
- Najpierw proszę się uspokoić....
- .....
- .....
- .....
- Halo? Jest Pan tam????
- Jestem. Ok, już jestem spokojny, co dalej?
- Jest Pan obok żony?
- Nie. Przecież miałem się uspokoić. Siedzę w wannie,
kąpię się i popijam piwko....


- Byłem na rozmowie kwalifikacyjnej.
- I jak?
- A weź k...wa lepiej nie pytaj.....
- Co się stało????
- Teraz będę musiał pracować.




- Recepcja słucham.
- Dzwonię z pokoju 303. Po kłótni żona chce wyskoczyć przez okno.
- Przepraszam, ale to sprawa osobista. Hotel nie ingeruje w takie sprawy.
- Jak do cholery tu się otwiera okna?????

Jendrek
26-07-2015, 13:48
rozmaitości...:)

Wsadzili 70-letniego dziadka do więzienia.
Dziadek trafił do pełnej zakapiorów celi.
- Ty dziadygo, za co siedzisz?
- Za figle.
- Za jakie figle? Co za kit nam tu wstawiasz?
Gadaj zgredzie, za co, bo po tobie...
- To ja pokażę....
- Ta??? No to pokaż....
Dziadek bieże wiadro fekalii i puka do drzwi.
Kiedy klawisz otwiera okienko (judasza), dziadzio chlust
mu w twarz. Odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność.
Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromadka
mocno wkurzonych klawiszy i jeden oblany fekaliami.
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się
przypadkiem nie oberwało....


Mąż wraa wieczorem z pracy i pyta żony:
- Mamy może coś smacznego na kolację?
Żona wygina się rozkosznie i uwodzicielsko i mówi:
- Mogę być ja...?????
- Wiesz, że nie mogę niczego tłustego.....


W biurze, koleżanka do koleżanki:
- Byłaś u Szefa na dywaniku?
- Tak. Skąd wiesz?????
- Wzorek Ci się odcisnął na plecach....


Ona i On siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę Panu zwrócić uwagę, że za godzinę wraca mój mąż.
- Ależ spokojnie. Przecież nie robię niczego niestosownego....
- No właśnie.... A czas leci....


O czym myśli kobieta patrząca na sufit przez ramię mężczyzny
z którym leży w łóżku?
1. Kochanka: Kocha, nie kocha??
2. Żona: Malować, nie malować???

Jendrek
29-07-2015, 18:41
Dwie blondynki:
- Czy wiesz, że w tym roku Sylwester wypada w piątek?
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego....



Do księdza zgłosiła się blondynka, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów...
- No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu...
- Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem... hm... niewinna.
- Jak to?
- To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia...
- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie...
- Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie się zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał się przejechać. Mokre liście na drodze,
drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
- Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie?
- Och, dziesięć lat.
- Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...?
- Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy...

Jendrek
03-08-2015, 19:14
Blondynka do koleżanki:
- Poznałam fantastycznego faceta. Przystojny, wrażliwy,
inteligentny i ma ładny samochód...
- A jak wygląda?
- Z otwieranym dachem, czerwony metalik


Niedźwiedź szedł przez las w nocy. Nie zauważył dużej dziury.
Wpadając do niej wybił sobie zęby.
Reszta zwierząt zaczęła go szukać następnej nocy.
Zając idzie z latrką. Natknął sie na dziurę.
Świeci w dół, słysząc, że coś się tam porusza.
- Kto tam jest?
- Nieśfieć


Na skrzyżowaniu stoi Skoda Fabia obok Ferrari F50.
Kierowca Skody odkręca szybę i pokazuje kierwcy Ferrari
aby to samo zrobił.
- Powiedz mi Pan, czy ten samochód (Ferrari) to coś dobrego?
Jak się sprawuje? Dobry on czy nie bardzo?
Bo jak tak paczę na ulicach, to jednak mało
ludzi się decyduje, aby go kupić....


- Doktorze, dowiedziałem się, że operować mnie będzie praktykant.
- Tak. Zgadza się.
- A jak mu się nie uda????
- To mu dwóję wystawimy....


Pewien turysta wraz z żoną oglądają studnię życzeń w Kornwalii.
Oboje pogrążeni we własnych myślach.
Po chwili żona wychyliła się, aby zajrzeć w głąb, straciła
równowagę i wpadła do środka.
- Niesamowite - woła turysta - to działa!!!!!!!!

Jendrek
15-08-2015, 14:52
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No. Słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- Ok. A ta zła?


Pacjent nerwowo czeka na diagnozę słynnego ortopedy.
- A u kogo był Pan wcześniej, zanim Pan do mnie trafił?
- U kręgarza.
- U kręgarza???? Toż to strata czasu!!!! No i niech Pan powie
jakiej bezużytecznej rady Panu udzielił?
- Poradził, żebym przyszedł do Pana.


Żona krzyczy na męża:
- Codziennie wracasz pijany!!! A co ze mną i z dziećmi?
- Kochanie, zrozum. Przecież nie możemy wszyscy pić....


- Chyba jestem nimfomanką. Ciągle chce mi się seksu.
Wcale bym z łóżka nie wychodziła....
- Wyjdź za mąż, to Ci się zmieni w chroniczny ból głowy.


Baba u spowiedzi:
- W imię Ojca i ducha świętego...
- A gdzie Pani Syna zostawiła?
- A po wiklinę pojechał.
- Co Pani plecie?????
- Jak to co??? Koszyki.....


Żyd zgubił portfel na balu dobroczynnym.
Jak się zorientował, chwycił mikrofon:
- Szanowni państwo, zginął mi portfel. Było w nim
5 tys euro. Dam znalazcy 300 euro.
Nagle z głębi sali dobiega głos:
- Ja dam 400

Jendrek
29-08-2015, 11:25
- Panie doktorze, zawsze po seksie słyszę gwizdy...
- Ile ma Pan lat?
- 75
- To raczej na brawa bym nie liczył....

JanuszB
04-09-2015, 12:25
http://i3.fmix.pl/fmi62/6c359a630000e44755e9706b (http://www.fmix.pl/zdjecie/4717890/zona-zastrzelila-meza/rozmiar/2?privateKey=fe5c20bbc56308af3998a6733850a2e9)

lucek01
30-12-2016, 18:28
Ojciec pyta syna:
- Co robiliście dziś na matematyce?
- Szukaliśmy wspólnego mianownika.
- Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł...

lucek01
05-01-2017, 12:28
Ogłoszenie z francuskiej gazety:
"Sprzedam karabin z czasów drugiej wojny, stan idealny, nigdy nie używany. Raz rzucony."

lenasto2
17-01-2017, 12:11
https://s30.postimg.org/h5xhnn575/wychowanie_chlopca_na_mezczyzne_2015_12_03_13_59.j pg (https://postimg.org/image/78mgukxl9/)

lenasto2
12-02-2018, 09:10
https://s18.postimg.org/lhdjl8vp5/2el5wf6.jpg[/url]