PDA

View Full Version : Dowcipy o lekarzach


kufa86
02-11-2007, 03:19
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie zadawali ból, prawda?


Facet ma zatwardzenie i przychodzi do lekarza, a ten mu daje czopki.
-Proszę zdjąć spodnie, a ja panu pokażę, jak te czopki należy wkładać.
Facet zdejmuje spodnie, wypina się, czuje jak lekarz wkłada mu czopka w odbyt.
-I w taki sposób niech pan weźmie 6 czopków 3 razy dziennie.
-Dobrze.
Facet idzie do apteki, kupuje te czopki i jak wraca do domu to prosi żonę, żeby mu jednego wsadziła. Zdejmuje spodnie, wypina się. Żona kładzie jedną rękę na jego ramieniu i wkłada czopka, a po chwili facet krzyczy:
-O *****, przecież ten lekarz trzymał obie dłonie na moich ramionach!

BUNIA
03-11-2007, 00:26
Po wyjściu z sali operacyjnej:
- Panie doktorze, jak się udała operacja?
- Operacja? A to nie była sekcja???

W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią?
- Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.
- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.
- No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi.

akusia
03-11-2007, 14:20
Do seksuologa przychodzi facet i zgłasza mu swoje problemy z erekcją. Lekarz każe mu się rozebrać, dokładnie ogląda jego organy, potem wyjmuje z szafki jodynę, smaruje mu jedno jajo na fioletowo, zapisuje coś w karcie pacjenta i kieruje go z nią do lekarza mającego gabinet na drugim końcu przychodni.
Facet wchodzi do drugiego gabinetu daje kartę doktorowi, ten czyta, każe mu się rozebrać, wyciąga z szafki jakiś płyn, maluje mu drugie jajo na zielono, zapisuje też coś w karcie i odsyła gościa z powrotem do pierwszego specjalisty.
Po drodze klient postanowił sprawdzić co mu dolega. Otworzył szarą kopertę, wyciągnął swoją kartę i czyta:
Wpis pierwszy: " Z okazji Świąt Wielkanocnych, przesyłam panu doktorowi najserdeczniejsze życzenia. Dr Kowalski".
Drugi wpis: "Dziękuję za miłe słowa. Panu też życzę dużo wielkanocnej radości. Dr Malinowski".

kufa86
04-11-2007, 03:34
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W
pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć
i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę
walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza:
kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit
oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee....niee.... Ja tylko tak się z siostrą drażnię..... No, bo wczoraj jej mąż się powiesił....

Nika
04-11-2007, 10:00
Nie chciałabym być upierdliwa,ale po co osobny watek na dowcipy o lekarzach,skoro mamy juz dwa "kawalaste"wątki...

kufa86
05-11-2007, 16:07
Przychodzi facet z wizytacją do szpitala.

Ogląda pierwszą salę - a tam siedzą pacjenci i się onanizują.
Pyta:
- Czemu oni to robią?
- Mają chorą prostatę i tak się leczą - pada odpowiedź.

Potem zaglądają do drugiej sali - a tam pacjenci posuwają pielęgniarki.
Znów pyta:
- O co chodzi?
- Mają chorą prostatę i tak się leczą - słyszy.
Zdziwiony pyta:
- Dlaczego to samo schorzenie jest leczone na dwa różne sposoby?
W odpowiedzi słyszy:
- Pierwsi są z kasy chorych, ci drudzy - prywatnie.

kufa86
26-12-2007, 18:50
Nie chciałabym być upierdliwa,ale po co osobny watek na dowcipy o lekarzach,skoro mamy juz dwa "kawalaste"wątki...
Tamte wątki mówią o smutku,
ja wolę śmiech.


Poniedziałek rano. W gabinecie siedzi lekarz z bolącą po weekendowym pijaństwie głową. Wchodzi pacjent:
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Lekarz, trzymając się oburącz za głowę, odpowiada:
- Ma pan raka.
- Jak to raka?! Doktorze, przecież mówił pan, że kamienie!
Doktor podnosi oczy na pacjenta:
- A pod każdym kamieniem – rak!

Panie doktorze, mam nadzieję, że będzie mnie pan osobiście operował.
- Tak. Lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy nie wyszedłem z wprawy.

Lekarze i prawnicy

P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.


P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje?
O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.
P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie?
O: Nie.
P: sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu?
O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.



P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...
O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement.

kufa86
27-12-2007, 18:41
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
Może jeszcze jedno rondo/


Szpital,odprawa oddziału,atmosfera gorąca,starzy, młodzi lekarze,lekarki...nagle jedna z młodych lekarek zrywa sie:
-Panie ordynatorze!!Ale ja zapomniałam pieczątki.
-Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza??
-Myslałam że najważniejszym narzędziem lekarza jest głowa-burknęła urażona
Palec ordynatora spoczął na karcie choroby:
-Koleżanko, niech pani podejdzie i tu pier..dyknie głową!

Pewna młoda piękność dzwoni do ginekologa.
To jeszcze raz ja !...nie zostały u pana przypadkiem moje stringi ?
Niestety nie !
To przepraszam !...zadzwonię jeszcze do dentysty.

Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na
następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który
poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby
mógł zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie
ma kalesonów.
- Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
- Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
- Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym
panu spróbować.
Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i
wstąpił też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je
na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, zadał świniom i
poszedł spać. Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnąć
porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął nadął się,
postawił klocka i podnosząc się zerknął za siebie.
Na śniegu nie było nic.
Wtedy przypomniał sobie o kalesonach :
- Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej. Zaczął zapinać
spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział :
-
I faktycznie bardziej ciepło.


Teraz o znachorze
para zakochanych przekomarza sie w parku. dziewczyna:
-kochanie boli mnie raczka.
chlopak caluje w reke i pyta:
-a teraz?
-teraz juz nie, ale zaczal bolec mnie policzek.
chlopak caluje i pyta:
-a teraz?
-teraz juz nie ale zaczely bolec mnie usta.
chlpoak caluje ja w usta i znow pyta:
-a teraz?
-juz nie.
na to staruszek siedzacy na sasiedniej lawce pyta:
-chlopcze czy hemoroidy tez leczysz?

walkiria57
27-12-2007, 20:39
Kufa, jesteś okropny.Nie wiem, czy ja dobrze robię, że Cię kocham. Jesteś po prostu okropny. O K R O P N Y.

Lila
27-12-2007, 20:57
A ja w ramach dowcipu..

Przychodzi Kufa do lekarza,w połowie stycznia.Strzyka biedaka w kościach,bo przewiało go na nartach w Aspen.
A tu lekarza - niet.Żadnego.To znaczy jest jeden.Pani Kopacz,która jest obecnie bohaterką akcji sms-owej pt: składka na szampon do włosów dla minister zdrowia..

Całkiem prawdopodobny scenariusz...Oj będzie nam wesoło,zdaje się...:)

kufa86
27-12-2007, 21:42
Przychodzi Kufa do lekarza,

Całkiem prawdopodobny scenariusz...
Zupełnie nieprawdopodobny.
Warunkiem zdrowia jest unikanie ośrodków zdrowia.
Stosuję samoleczenie.
Zawartość do gardła, a mam je jak nogawka.
Flaszką się natrzeć i okład z piersi.

Przychodzi pół baby do lekarza.
- co pani jest?
- ba..

Przychodzi baba do lekarza z piłą w głowie.
- co pani jest?
- głowa mnie boli.
- to po co piła, hę?

babciela
27-12-2007, 22:05
Kufo,tylko nie konowal,wypraszam sobie

elizka
27-12-2007, 23:28
Rozmawiają psychiatrzy:-Panie kolego!Wypisał pan dziś tego z szóstki?
-No tak,wyzdrowiał!Wyciągnął dziś z szamba kumpla,który się topił.
-Ale przecież powiesił go ,aby wysechł!

walkiria57
27-12-2007, 23:43
Nie, nie Kufa.

Przychodzi pół baby do lekarza, a lekarz pyta:
-A gdzie druga połówka?
-Przepilim.

gratka
28-12-2007, 00:24
Gabinet lekarza rodzinnego. Pacjent - starszy pan, troche przygluchy mowi do lekarza: To jak pan mowil panie doktorze, ze wygladam jak arystokrata?.....No niezupelnie tak, mowilem ze ma pan raka prostaty - delikatnie odrzekl doktor.

gratka
28-12-2007, 00:30
Godzina 16.55. Wpada zdyszany pacjent (moze Kufa) do gabinetu i od progu: Do ktorej pan przyjmuje, panie doktorze?...Do lewej - odpowiada lekarz wskazujac kieszen.

Alsko
28-12-2007, 10:24
Przychodzi baba od lekarza:
- Józuś, a to, co myśmy myśleli, że to orgazm - to pan doktor powiedział, że to astma.

Ewita
28-12-2007, 11:11
od lekarza i stwierdza: tylem się naprzekonywała dochtora, żem jest chora, że chyba się w końcu od tego naprawdę rozchoruję!

kufa86
28-12-2007, 18:36
Przychodzi baba...cała w muchach
- co pani jest
- zostałam zmuszona.

- z budka telefoniczną
- kto pani taki numer wykręcił?

- z żabą na głowie
- sami dopiszcie

babciela
28-12-2007, 20:25
To jest prawdziwe-pani doktor mam lechtaczki od glowy do odbytu. I drugi real-Panie.... byl pan ze stolcem?-E pani doktor ze stolcem to nie, by lem z siostra

kufa86
03-01-2008, 16:47
Pani Kopacz,która jest obecnie bohaterką akcji sms-owej pt: składka na szampon do włosów dla minister zdrowia..

To mnie natchnęło.
Terroryści porwali w/w i grożą, że ją spalą.
Trwa składka.
Wolontariusz podchodzi do taryfiarza na postoju i referuje sprawę
- złotówa, i ci dają?
- owszem dają
- a po ile?
- tak po dwa, trzy litry benzyny.

kufa86
07-01-2008, 11:49
Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle – telefon. Dzwoni i dzwoni. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

Basia.
08-01-2008, 20:27
Dentysta schyla sie wlasnie nad pacjentem i ma zamiar
rozpoczac borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi sie to tylko wydaje, czy tez trzyma pan reke na
moich jadrach?
Pacjent spokojnym glosem:
- To tylko taka mala asekuracja. Bo przeciez nie chodzi o to,
zebysmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...? :D

kufa86
08-01-2008, 22:27
Do ginekologa przychodzi piękna dziewczyna. Jest tak piękna, że lekarz całkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i nie zadając ani jednego pytania każe się jej rozebrać. Kiedy dziewczyna staje przed nim naga, podniecony lekarz zaczyna dotykać wewnętrznej strony jej ud i cichym, lekko drżącym głosem pyta:
- Czy wie pani co robię?
- Tak - odpowiada dziewczyna. - Sprawdza pan czy nie mam żadnych podrażnień naskórka lub zmian dermatologicznych...
- Słusznie - odpowiada lekarz, zaczynając pieścić jej piersi. - A teraz? Wie pani co robię?
- Tak. Sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubień lub guzków.
- Ma pani rację - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z dziewczyną regularny stosunek.
- A czy wie pani, co teraz robię? – pyta.
- Tak - odpowiada nie speszona dziewczyna. - Łapie pan rzeżączkę.

kufa86
21-04-2008, 03:27
Wchodzi pielegniarz na reanimacje i mowi do pacjenta:
- Niech sie pan porzadnie zaciagnie,
bede zmienial butle...

Budzi sie facet po operacji. Wola siostre:
- Siostro... dlaczego tu jest tak ciemno...
- Bo zaslonilismy wszystkie okna...
- Po co?
- Zeby pan sie nie przestraszyl...
- Czego??
- Po drugiej stronie ulicy jest pozar i widac ogromny ogien. Nie chcielismy zeby od razu po wybudzeniu zobaczyl pan taki obrazek bo moglby pan pomyslec ze operacja sie nie udala...

ansty
31-01-2009, 00:45
Przylatuje drwal prosto z lasu do lekarza i wrzeszczy:Panie doktorze!! Panie doktorze!!! worek mi urwało!!- Mosznowy?pyta doktor. Ni mom- odpowiada drwal.

kufa86
20-02-2009, 14:19
Był sobie kościół i był sobie bar po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna
zabiegał o to, by bar zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś swój
interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą boską, wyklinał,
przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego przedsiębiorcę z
pomocą bożą usunąć. Bez efektu. Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły
gdzie popadnie, a jeden rzeczywiście trafił w knajpkę, która niewiele myśląc
wzięła się i spaliła do imentu. Właściciel także się nie zastanawiał, tylko
wziął i z miejsca podał proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny
szkodę on sam jako człowiek interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył:
"To jakiś absurd!", a po jego stronie opowiedziała się większość wiernych z
parafii. Rzecz jasna wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie.
Na rozprawie sędzia rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył wzrokiem
po sali i powiedział:
- Nie wiem, co się tu kurde dzieje, ale z tego, co widzę w tych papierach, to
mamy tu jednego szynkarza, który wierzy w potęgę sił boskich i setkę parafian
wraz z księdzem, którzy temu stanowczo zaprzeczają...


Leci wróbel.
Stęka, "kwęka", poci się ale twardo trzyma w dziobie antylopę.
Całą tą sytuację obserwują dwie wrony :
- Co on wyprawia ? - pyta jedna
- A wiesz, słyszałam, że ma trochę przejebane. Kukułka podrzuciła mu jajo krokodyla.

Zielona Gałązka
08-03-2009, 23:39
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem
- Co pani jest?
- Panie doktorze, pół litra mi się rozlało na świeżym asfalcie.

Zielona Gałązka
08-03-2009, 23:43
Przychodzi Jurand ze Spychowa do Danuśki. Cały poobijany, bez oka (no wiecie jaki, bo był film).
Danuśka go pyta: kto cię tak urządził?
Jurand pokazuje na ciele znak krzyża....

Na to Danuśka:
- Naprawdę? Na pogotowiu?

Mar-Basia
09-03-2009, 00:16
Pacjent do psychiatry:
- Panie doktorze, moja żona uważa, że jestem szalony, bo lubię kiełbaski.
- To nonsens. Ja też lubię kiełbaski. - mówi lekarz.
- To świetnie. Musi pan doktor kiedyś mnie odwiedzić i zobaczyć moją kolekcję.
Mam ich ponad sto!

kufa86
09-03-2009, 00:21
Za co siedzisz?
Za powolność.
?????????????
On pierwszy podkablował moderatorce.

gratka
07-05-2009, 09:40
Przychodzi facet na badanie słuchu. Lekarz zaczyna:
– Proszę powtarzać za mną – i szepcze półgłosem: – Sześćdziesiąt sześć.
– Trzydzieści trzy – mówi pacjent.
– No tak – notuje lekarz – 50 procent utraty słuchu.

al-ka
10-05-2009, 22:00
Sala operacyjna, pacjent leży na leżance, podchodzi anestezjolog.
- Dzień dobry, dzisiaj ma pan operację, będę pana usypiał, ale mam jeszcze jedno pytanie. Czy leczy się pan w naszym szpitalu prywatnie, czy na kasę chorych?
Pacjent na to:
- Na kasę chorych.
Na to anestezjolog:
- Aaaaa... kotki dwa...


Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą?
- Siostro! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!!!


Do apteki wchodzi pacjent,podchodzi do okienka i podaje receptę.Na recepcie jest pieczątka lekarza z sąsiedniej przychodni i następująca treść:CCNWKCMJ-DMJSINS.
Pani magister ogląda długo receptę i w zaden sposób nie może rozszyfrować o jaki lek chodzi.Idzie więc do kolegi w sąsiednim okienku,a ten błyskawicznie podaje jakąś buteleczkę i kasuje należność.Pacjent zadowolony wychodzi a zdziwiona aptekarka pyta kolegę skąd wiedział co lekarz napisał.
-Ach to nic trudnego.To do mnie napisał mój kolega lekarz:
Cześć Czesiu Nie Wiem K..wa Co Mu Jest-Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spie...la

martunia
10-05-2009, 22:10
Dobre, wszystkie.

elizka
11-05-2009, 00:11
Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz przebadał dziecko, sprawdził jego wagę i znalazł coś niewłaściwego:
- Czy dziecko było karmione piersią czy z butelki?
- Piersią.
Lekarz polecił kobiecie się rozebrać do pasa, po czym przez chwile naciskał, gniótł, kręcił i ściskał obie jej piersi szczegółowo je badając. Kiedy kobieta się ubierała stwierdził:
- Nic dziwnego, że dziecko ma za niską wagę. Nie ma pani mleka.
- Wiem. Jestem jego babcią, ale cieszę się, że tu przyszłam.

weronika1
13-05-2009, 00:30
Bez komentarza

http://img2.vpx.pl/up/20090512/16.gif (http://www.vpx.pl/foto,_161150.html) http://img2.vpx.pl/up/20090512/orchidee73.gif (http://www.vpx.pl/foto,orchidee1.html)

Kazik
13-05-2009, 03:13
http://img16.imageshack.us/img16/8486/medycyna9rrrrrrrrr.gif (http://img16.imageshack.us/my.php?image=medycyna9rrrrrrrrr.gif)

ansty
13-05-2009, 09:09
Przychodzi do lekarza mąż z ciężko chorą żoną. Po jej dokładnym zbadaniu lekarz każe ją posadzić w poczekalni, a męża zaprasza na rozmowę.Pana żona jest faktycznie bardzo chora - może nawet śmiertelnie, ale jest jeszcze jeden lek, który może jej pomóc, a może i uzdrowić całkowicie.Tym lekiem jest duuuuużo seksu!!!.W poczekalni żona pyta - no i co - no i co? UMRZESZ NIESTETY.

Babcia Iwa
13-05-2009, 10:54
Bardzo fajne są wasze obrazki. Strasznie mnie rozbawiły. Więcej takich.

weronika1
13-05-2009, 20:15
http://img2.vpx.pl/up/20090513/praca66.gif (http://www.vpx.pl/foto,praca66.html) ........http://img2.vpx.pl/up/20090513/10.gif (http://www.vpx.pl/foto,_10982.html) ........ http://img2.vpx.pl/up/20090513/15.gif (http://www.vpx.pl/foto,_151200.html) http://img2.vpx.pl/up/20090513/lekarze01337.gif (http://www.vpx.pl/foto,lekarze0131.html)

wierna Eliza
13-05-2009, 20:33
U dentysty
-ile za wyrwanie zęba?
-200zł
-tyle pieniędzy za minutę pracy?
-jak pani chce, to mogę rwać godzinę

Kazik
13-05-2009, 20:42
http://img10.imageshack.us/img10/7500/doktor3wwwegifyplrrrrrr.gif (http://img10.imageshack.us/my.php?image=doktor3wwwegifyplrrrrrr.gif)http://img11.imageshack.us/img11/1186/doktor12wwwegifyplrrrrr.gif (http://img11.imageshack.us/my.php?image=doktor12wwwegifyplrrrrr.gif)http://img401.imageshack.us/img401/4305/doktor16wwwegifyplrrrrr.gif (http://img401.imageshack.us/my.php?image=doktor16wwwegifyplrrrrr.gif)

Kazik
13-05-2009, 20:49
http://img10.imageshack.us/img10/148/doktor17wwwegifyplrrrrr.gif (http://img10.imageshack.us/my.php?image=doktor17wwwegifyplrrrrr.gif)http://img134.imageshack.us/img134/2033/doktor38wwwegifyplrrrrr.gif (http://img134.imageshack.us/my.php?image=doktor38wwwegifyplrrrrr.gif)

Kazik
13-05-2009, 20:50
http://img10.imageshack.us/img10/607/dentysta6wwwegifyplrrrr.gif (http://img10.imageshack.us/my.php?image=dentysta6wwwegifyplrrrr.gif)http://img156.imageshack.us/img156/8679/dentysta11wwwegifyplrrr.gif (http://img156.imageshack.us/my.php?image=dentysta11wwwegifyplrrr.gif)http://img8.imageshack.us/img8/31/dentysta14wwwegifyplrrr.gif (http://img8.imageshack.us/my.php?image=dentysta14wwwegifyplrrr.gif)

Kazik
13-05-2009, 20:56
http://img156.imageshack.us/img156/1182/doktor58wwwegifyplrrrrr.gif (http://img156.imageshack.us/my.php?image=doktor58wwwegifyplrrrrr.gif)
http://img167.imageshack.us/img167/6365/doktor29wwwegifyplrrrrr.gif (http://img167.imageshack.us/my.php?image=doktor29wwwegifyplrrrrr.gif)http://img401.imageshack.us/img401/3923/doktor35wwwegifyplrrrrr.gif (http://img401.imageshack.us/my.php?image=doktor35wwwegifyplrrrrr.gif)

Babcia Iwa
13-05-2009, 21:54
Kawały z długą brodą:

Przychodzi baba do lekarza,
lekarz pyta: co pani jest?
Baba na to: Jo - krawcowa.

Przychodzi baba do lekarza i mówi że ugryzł ją pies,
lekarz pyta: gdzie? Ona na to : koło kościoła.

elizka
13-05-2009, 22:15
Jak lekarze żegnają się ze swoimi pacjentami?
Okulista - Do zobaczenia.
Laryngolog - Do usłyszenia.
Ginekolog - Jeszcze do pani zajrzę.

Scarlett
13-05-2009, 22:18
http://www.iv.pl/images/f6nw3qjrriw7aye33wu.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=f6nw3qjrriw7aye33wu.jpg)

Zenobiusz
14-05-2009, 01:20
fajne, ciekawe jak ja miałbym mówić, żegnając się. wykonuje profesjonalne masaże...

ansty
14-05-2009, 10:37
bez obrazy::Lhttp://www.iv.pl/images/gzaj1n1mgot7sw2qwtza.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=gzaj1n1mgot7sw2qwtza.jpg)

elizka
14-05-2009, 19:55
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi:
- Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol.
- A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.



W gabinecie radiologicznym pewnego szpitala, dwóch techników ogląda wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza,
- Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa? .
Kazik przygląda sie dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej "aparatem" i mówi :
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola "Jagódka", przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.

Scarlett
14-05-2009, 20:10
Jak zaradzić chronicznemu bólowi głowy

Koleś cierpiał na ból głowy, który trwał przez lata. Odwiedzał różnych lekarzy, każdy przepisywał mu co innego - jednak to i tak nie pomagało. Aż trafił do słynnego w świecie specjalisty od bólu głowy. Koleś umówił się na wizytę i jak tylko wszedł do gabinetu zaczął opisywać co mu dolega:
- Panie doktorze, mam taki pulsujący ból, tak jakby ktoś mi nożem kroił czaszkę...
I w tym momencie przerywa mu lekarz:
- I do tego takie chrobotanie za lewym uchem? - pyta
- Dokładnie tak, panie doktorze! Skąd Pan wiedział?
- No w końcu jestem najlepszym specjalistą w tej dziedzinie... – odpowiedział mało skromnie lekarz - Ale ja też miałem tę przypadłość i wie Pan co? To jest spowodowane niskim ciśnieniem w głowie. I oto jak ja to leczyłem: codziennie rano dawałem mojej żonie niesamowite chwile pieszcząc ją ustami tam na dole. A kiedy ona dochodziła to zaciskała swoje uda na mojej głowie i ból przechodził. Niech Pan spróbuje, sam się Pan przekona o leczniczej mocy sexu!

Po dwóch tygodniach koleś idzie znowu do lekarza i od progu woła:
- Dzięki, dzięki doktorze! Teraz jestem zupełnie innym facetem! Odkąd zastosowałem Pańską kurację czuję się o sto razy lepiej! Ból minął! Nawet nie wiem jak Panu dziękować... Dodam też, że ma Pan piękne mieszkano!
14
Podoba mi się!

tadeuszpycior
17-05-2009, 00:38
Przepraszam, dokąd mnie wieziecie?
Do prosektorium.
Przecież ja jeszcze żyję.
Zamknij się,
ordynator wie lepiej.

tadeuszpycior
17-05-2009, 00:52
Panie doktorze, - panie doktorze,
Piersi mi gwiżdżą !
To niemożliwe! Proszę zdjąć staniczek.
No i gwzdneły !!!
O podłogę.

elizka
25-05-2009, 11:07
Przychodzi murarz do lekarza i skarży się na straszne zatwardzenie. Lekarz każe mu położyć się na leżance, ogląda mu tyłek, po czym bierze deskę i z całej siły uderza go w pośladki. Murarz odrazu pobiegł do toalety i się załatwił. Po chwili wrócił do gabietu i dziękuje lekarzowi:
- Dziękuję bardzo. Dwa tygodnie ni mogłem się załatwić a jedna wizyta u pana i czuję się świetnie! Ma pan dla mnie jakieś zalecenia, jak unikać tego problemu?
- Tak, proszę nie podcierać się workami po cemencie.

fredzia44
25-05-2009, 22:13
Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy świecą się na czerwono...
- A ile ma pan lat?
- 60.
- O, to jedzie pan już na rezerwie.

elizka
28-05-2009, 17:06
Z życia wzięte:
Emerytowany lekarz ginekolog Miłogost Babiak zgodził się badać poborowych w Namysłowie z nudy. Bo już nie dla kasy...
„Osiemdziesiąt złotych za sześć godzin pracy? - czytamy na www.24opole.pl - Miłogost Babiak, lekarz ginekolog, zgodził się popracować przy poborze trochę z emerytalnych nudów. Na szczęście ma też pieczątkę, na której nie ma wypisanej specjalizacji: ginekolog. Chłopaki nie będą mieli obciachu.
- Pewnie, że to trochę śmieszne – przyznał ginekolog reporterowi Nowej Trybuny Opolskiej. - Choć chłopaki już - nie jak dawniej - stoją przed komisją w majtkach. Więc może i problem sztuczny?

wierna Eliza
28-05-2009, 17:40
Kobiety będzie badał weterynarz?

elizka
28-05-2009, 21:28
A mnie zaskoczyło to że wreszcie "....chłopaki już - nie jak dawniej - stoją przed komisją w majtkach. " Wiem od chłopaków właśnie,że kiedyś to naprawdę był problem,tak roznegliżować się.Udawali że to takie nic...a było wcale nie śmieszne.

elizka
19-06-2009, 21:31
Przyszła Zosia do lekarza i mówi:
-Mam strasznie nabrzmiały biust,panie doktorze.Lekarz ją zbadał,pooglądał i stwierdza zasępiony:
-Doprawdy nie wiem co pani jest,ale czuję,że to nabrzmiewanie jest zarażliwe.

******
Lekarz pyta Zosię:
- Czy radziła się pani kogoś w sprawie swej choroby zanim pani przyszła do mnie?
-Tak,radziłam się pana farmaceuty.
-No i cóż za idiotyczną radę mógł pani dać?
-Poradził mi abym przyszła do pana doktora.

elizka
20-06-2009, 11:56
-Co to jest medycyna?
-To taka nauka,która pomaga chorym przejść na tamten świat.

Ups...nie za bardzo śmieszne...

-Dlaczego chirurg operuje w maseczce?No aby nie mógł oblizywać skalpela

No, to przynajmniej ostre.

jasinek123
20-06-2009, 16:20
Do Elizki
idzie turysta i widzi bacę jak siedzi na progu i całuje się
po rękach baco czemu tak całujecie swoje ręce bo bedę za
chwilę się łonanizował
znasz to

babciela
20-06-2009, 16:35
Autentyczne- ginekolog pyta się czy pomogły te globulki żonie. odpowiedz - jasne - tylko strasznie jej pienily sie w buzi.Drugi - prawdziwy- był pan rano ze stolcem?. Pacjent- ze stolcem to nie, ale z pielegiarką na zastrzyku.

Iza_bella
20-06-2009, 17:38
11 chorób, z którymi można pomylić miłość:

1) Drżenie serca kiedy myślisz o nim.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Tachykardia z prawdopodobieństwem arytmii serca (atak serca).

2) Niekończące się drżenie rak, nóg i innych części ciała.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Choroba Parkinsona.

3) Stały uśmiech na twarzy.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Porażenie nerwów twarzoczaszki.

4) Problemy z koncentracją, brak możliwości skupienia, zapominanie o drobiazgach.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Wczesne objawy Alzheimera.

5) Częste lub stale podniecenie seksualne.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Nimfomania.

6) Miękkie kolana, utrata energii, kiedy go widzisz
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Początki sklerozy.

7) Niemożność zaprzestania myślenia o nim
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Nerwica natręctw.

8) Czerwienienie się na twarzy, szyi i innych częściach ciała.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Leukemia.

9) Bezsenność.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Depresja.

10) Poczucie, że czujesz jego zapach nawet kiedy jego nie ma w pobliżu.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Schizofrenia.

11) Nie możesz usiedzieć na miejscu.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Hemoroidy.

elizka
21-06-2009, 00:01
Siostra przełożona pyta pacjenta:
-Czy podać panu kaczkę?
-O tak,proszę siostry, z ziemniaczkami i kapustą...

/to chyba stary kawał.../

********
Ordynator wchodzi do sali,w której leży kilkunastu pacjentów.Jednemu z nich pielęgniarka pędzluje gardło.Na widok ordynatora pacjent wyrywa się pielęgniarce i mówi do niego:
-Panie ordynatorze błagam o pomoc.
-Co się dzieje?
-Ja mam owrzodzenie gardła.
-To wiem.
-Inni mają hemoroidy.
-To tez wiem.
-Wszystkim zlecił pan pędzlowanie.
-Pamiętam.
A ja od trzech dni nie mogę wytłumaczyć siostrze aby zaczynała ode mnie.

ansty
21-06-2009, 11:51
Przychodzi młoda dziewczyna do lekarza z wysoką gorączką.Lekarz stwierdza, że konieczny jest pomiar temperatury, ale nie pod pachą, tylko w odbycie-jest dokładniejszy.Zawstydzona pacjentka kładzie się na kozetce, lekarz zakłada jej termometr....
Ależ panie doktorze-to nie jest odbytnica!!!
- a kto pani powiedział że to jest termometr?

ansty
21-06-2009, 11:55
Do ginekologa przychodzi mocno starsza, bardzo gruba kobieta i mówi: panie doktorze, czuję,że budzi się we mnie nowe życie!!
Doktor nie wie co odpowiedzieć, lecz bierze się za badanie.Bada, bada, ma kłopoty, wreszcie mówi:oooo- miała pani rację!!
Jak się cieszę mówi pacjentka - będę miała dzidziusia?
***** dzidziusia odpowiada lekarz - po siódmą fałdą wylęgły się pani mendy...
Okropne!!!

jasinek123
21-06-2009, 12:19
Aniu
kawałów się nie krytykuje ale nie mogę się powstrzymać
z postu 527 czy ona się nie myła pozdrowienia miłej
niedzieli

ansty
21-06-2009, 15:35
Faktycznie-kawałów się nie krytykuje-to ich uroda.

elizka
21-06-2009, 21:31
-Siostro!-proszą chorzy przełożoną-niech siostra zrobi coś aby nam zabrali stąd tego nieprzytomnego nieszczęśnika i przeniesiono go na salę dla beznadziejnie chorych.
-Jesteście bardzo dowcipni-mówi siostra i grozi palcem.
-Dlaczego?-dziwią się chorzy.
-Bo przecież to jest ta właśnie sala.

Babcia Iwa
21-06-2009, 22:09
Przychodzi dziadek do lekarza i prosi o lekarstwo aby na starość chociaż raz poczuł sie młody.
Pan doktor dał mu dwie tabletki jedną dla żony /babci/ i dla niego nakazując przyjęcie przed snem po 1/2 tabl.
Przychodzi dziadek do domu i mówi :
matka idziemy do łóżka ale najpierw weźmiemy - e co tam po 1/2 , po całej tabletce, efekt bedzie lepszy.
W nocy dostali rozwolnienia.
Na drugi dzień idzie dziadek do lekarza a lekarz pyta - jak było:
Oj panie doktorze odmłodziliśmy się i to jak,
ja wyskoczyłem z łóżka jak młodzieniaszek, a moja stara sie zerżnęła w łóżko jak niemowlę.

elizka
21-06-2009, 22:14
Na ulicy lekarz spotyka pacjenta:
-O widzę ,że pan świetnie się czuje i dobrze wygląda.
-Trzymam się przepisu na butelce z lekarstwem,który mi pan przepisał,że butelka ma być zawsze szczelnie zamknięta.

elizka
03-07-2009, 20:04
http://img513.imageshack.us/img513/2320/zdrowie.gif (http://img513.imageshack.us/i/zdrowie.gif/)

elizka
05-07-2009, 00:22
Przychodzi dziadek do lekarza z trzęsącymi się rękami.
-Dużo pan pije?
-Eeee,nie.Większość mi się rozlewa.

******
Przychodzi baba ze swoim mężem do lekarza.
-Proszę go zbadać,bo straszny z niego nerwus.
Po zbadaniu lekarz mówi:
-Pani mąż cierpi na roztrój nerwowy.potrzebny mu jest spokój i jeszcze raz spokój.
-Panie doktorze!Sto razy dziennie mu to powtarzam.

tadeusz50
05-07-2009, 08:29
Przychodzi facet na badanie słuchu. Lekarz zaczyna:
– Proszę powtarzać za mną – i szepcze półgłosem: – Sześćdziesiąt sześć.
– Trzydzieści trzy – mówi pacjent.
– No tak – notuje lekarz – 50 procent utraty słuchu.

elizka
05-07-2009, 22:41
Chirurg do pacjenta:
-Czy jest pan przesądny?
-Nie,dlaczego pan pyta?
Bo od jutra będzie pan zawsze wstawał z łóżka lewą nogą.

tadeusz50
06-07-2009, 19:38
- Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy świecą się na czerwono...
- A ile ma pan lat?
- 60.
- O, to jedzie pan już na rezerwie.


Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami, aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...
- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi.


Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego
lekarza.
- Następny proszę!
- Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę
na żółtaczkę dopiero dziś powiedział, że jest Chińczykiem.

Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:
- Dzis usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.

elizka
09-07-2009, 00:10
Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna?
- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna.
- Ojej!
- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.

********
Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać.
- A gdzie mam położyć ubranie???
- Obok mojego.
*******
- Witaj bezpłatny lekarzu.
- Witaj nieuleczalnie chory pacjencie.

/To stary dowcip,bo dziś to już niemożliwe....hi,hi../

tadeusz50
10-07-2009, 11:02
Po badaniu okulista mówi do pacjenta:
- Koniecznie powinien pan ograniczyć onanizowanie się!
- A jaki ma to wpływ na wzrok?!
- Na wzrok żaden, ale strasznie denerwuje pan ludzi w poczekalni.

***



Laryngolog pyta pacjenta:
– Czy ma pan jakieś kłopoty z nosem albo z uszami?
– Bardzo często, panie doktorze!
– A kiedy?
– Wtedy kiedy wkładam albo zdejmuję golf...

tadeusz50
10-07-2009, 17:55
Przychodzi facet do lekarza laryngologa i mówi:
– Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem ćmą.
– Ale to nie do mnie – wzrusza ramionami lekarz. – Trzeba było pójść do psychiatry.
– Może i trzeba było, ale poszedłem tam, gdzie się świeciło

ewikomega
10-07-2009, 20:34
Pani Doktor ma problem
http://www.voila.pl/451/pl00q/?2http://emoty.blox.pl/resource/36_1_7.gif

elizka
10-07-2009, 21:02
Przychodzi facet do lekarza laryngologa i mówi:
– Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem ćmą.
– Ale to nie do mnie – wzrusza ramionami lekarz. – Trzeba było pójść do psychiatry.
– Może i trzeba było, ale poszedłem tam, gdzie się świeciło

No powiem prawdę!To jest najlepsze!:D :D

Ewiko!!Leżę i boki mnie bolą!
Rozumiem dlaczego nie zamieszczasz rozważań pani doktor na forum.

tadeusz50
10-07-2009, 21:14
Pacjent ustala szczegóły dotyczące operacji:
– A ile będzie kosztować narkoza? – pyta.
– 1200 złotych – odpowiada anestezjolog.
– 1200 złotych za to, żeby mi się film urwał? Trochę za drogo, nie sądzi pan?
– Nie. Urwany film dostaje pan gratis. Opłata jest za to, żeby znowu zaczął się wyświetlać

elizka
10-07-2009, 21:22
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, proszę mnie zbadać, bo coś za często mam orgazm.
Lekarz zbadał i mówi:
- To co pani brała za orgazm, to atak astmy.

****************


Przychodzi baba do lekarza, a lekarz do niej: - Proszę się rozebrać i położyć. - Ależ doktorze! To moje dziecko jest chore! - Jemu już nic nie pomoże... Zrobimy nowe!

ewikomega
11-07-2009, 14:32
To teraz opowiem anegdotkę z mojego życia -typu przychodzi baba do lekarza.......
Byłam bardzo młoda,
miałam pierwsze problemy ginekologiczne i musiałam pofatygować się do lekarza specjalisty ginekologa.

W gabinecie lekarz mówi do mnie: córko rozbierz się.
Ja zdjęłam podkolanówki:D i zdenerwowana stanęłam przed lekarzem. On się dziwnie spojrzał na mnie i zaczął się śmiać.
Ja pomyślałam i skwitowałam jak blondynka: głupek:)

elizka
17-07-2009, 21:57
Tadeusz na wczasach,a tu wątek marnuje się.Trzeba go odświeżyć!

Do psychiatry przychodzi mężczyzna w pomarańczowej marynarce,seledynowych spodniach,z kolczykiem w nosie,metalowa antenką na głowie,dzbankiem przywiązanym pod szyją i plastrem szynki w uchu.
-Słucham pana-mówi lekarz psychiatra.
-Wie pan-zaczyna facet.Bo ja przychodzę w sprawie brata.

elizka
05-08-2009, 19:03
W szpitalu miała się rozpocząć skomplikowana operacja,ale wciąż wszyscy czekają na pacjenta.
-Trudno-mówi w końcu chirurg do zespołu.-Zaczynamy bez niego.

tadeusz50
05-08-2009, 19:10
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana bolą mnie bimbały.
Lekarz na to, żeby poszedł sobie zrobić wszystkie badania bo tak od razu to nic nie wywnioskuje. Po badaniach facet znowu przychodzi do lekarza i pokazuje mu kartkę a lekarz:
- Jezu!!!...
- Co się stało? Co mi jest?
- Zobacz tu pisze ob
- A co to znaczy?
- Obciąć bimbały
Lekarz znowu:
- Jezu!!.....
- Co się stało?
- Zobacz pisze tu Rh+
- A co to znaczy?
- Razem z h.... :)

tadeusz50
05-08-2009, 19:11
Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza,
a lekarz mówi:zaraz zaraz nie wszystkie naraz

elizka
05-08-2009, 20:05
-Pali pan?-pyta lekarz pacjenta.
-Nie!!!
-A szkoda.Poczułby się pan dużo lepiej, jakby pan rzucił palenie.

elizka
07-08-2009, 20:20
W pociągu nad morze latem jest wielki tłok.Nagle słychać głos z przedziału:
-Lekarza!!Czy jest tu jakiś lekarz?
Z końca wagonu przez tłok przeciska się młody lekarz,dopiero co po studiach,przejęty i pełen zapału do pomocy.Po dotarciu słyszy pytanie:
-Choroba gardła na sześć liter?

tadeusz50
07-08-2009, 22:35
Psychiatra bada trzech pacjentów:
- Ile to jest 2 razy 2? - pyta pierwszego.
- 5432.
- Ile to jest 2 razy 2? - pyta drugiego.
- Środa.
- Ile to jest 2 razy 2? - pyta trzeciego.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - W jaki sposób pan to wywnioskował?
- Zwyczajnie. Podzieliłem 5432 przez środę.


***

U lekarza:
- Panie doktorze, podejrzewam, ze jestem lesbijka - zwierza się pacjent.
- Pan... lesbijka?! - dziwi się seksuolog. - A jak to się objawia?
- Dookoła mnie tylu wspaniałych mężczyzn, a mnie nie wiadomo dlaczego ciągnie do kobiet.

tadeusz50
08-08-2009, 08:09
Przychodzi polityk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrenę.
A na to lekarz:
- Niech pan nie przesadza. Migrenę to może mięć profesor, nauczyciel, artysta. Słowem - człowiek myślący. A panu to po prostu łeb napier..la.

***
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co,panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!

elizka
15-08-2009, 23:37
Lekarz zastanawia się jak tu delikatnie powiedzieć swojej pacjentce,że ma ona nadwagę.W końcu mówi:
-Proszę pani.Według moich obliczeń, przy pani wadze powinna pani mieć 4 metry 50cm wzrostu.

Kundzia
16-08-2009, 03:03
Murzyn pracował na budowie. Podczas pracy odcięło mu dwa palce wskazujący i środkowy. Murzyn postanowił pojechać do szpitala, aby przyszyli mu palce:
- Niech pan przyszyje mi 2 czarne palce - mówi murzyn do lekarza.
- A skąd ja panu wezmę 2 czarne palce?
- Niech pan przyszyje mi palce!
- Ale nie mamy czarnych palców są tylko białe.
- Dobra niech będą te białe.
Wracając autobusem ze szpitala z przyszytymi palcami do murzyna podchodzi starszy pan i mówi:
- Pan kominiarz to chyba od dziewczyny wraca...
.................................................. .......................
Kowalski postanowił wybrać się do dentysty:
- Co by Pan radził zrobić z moimi żółtymi zębami?
- Niech Pan nosi brązowe krawatu. Na pewno będą ładnie pasować.
.................................................. .............................
Przychodzi baba do lekarza z tak wielką dupą, że ledwo się w drzwiach mieści, a lekarz do niej:
- Co pani dolega?
- Wie pan co doktorze, chciałabym mieć większe cycki!
- Oj niestety ja pani nie pomogę, proszę iść piętro wyżej.
Babka wzruszyła ramionami i poszła. W między czasie lekarz dzwoni do tego z drugiego piętra i mówi:
- Słuchaj przyjdzie zaraz do Ciebie babka z wielką dupą, chce mieć większe piersi. Weź jej coś doradź albo wyślij ją piętro wyżej.
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, każdy odsyła ją piętro wyżej. W końcu dociera na piąte - ostatnie piętro. Lekarz zaprasza ją do gabinetu:
- Słucham panią. Jaki ma pani problem?
- Widzi pan, chciałabym mieć większe piersi.
Lekarz po chwili zastanowienia mówi:
- Proszę codziennie rano i wieczorem trzeć piersi papierem toaletowym.
- A to pomoże?
- No jak widać dupie pomogło.
.................................................. ...............
Przychodzi murarz do lekarza i skarży się na straszne zatwardzenie. Lekarz każe mu położyć się na leżance, ogląda mu tyłek, po czym bierze deskę i z całej siły uderza go w pośladki. Murarz od razu pobiegł do toalety i się załatwił. Po chwili wrócił do gabinetu i dziękuje lekarzowi:
- Dziękuję bardzo. Dwa tygodnie nie mogłem się załatwić, a jedna wizyta u pana i czuję się świetnie! Ma pan dla mnie jakieś zalecenia, jak unikać tego problemu?
- Tak, proszę nie podcierać się workami po cemencie.

tadeusz50
16-08-2009, 07:43
Pacjent wchodzi do skórnego, zdejmuje spodnie i pokazuje przyrodzenie
w fatalnym stanie.
Lekarz:
- Niestety to syfilis i nic nie da się tu zrobić. Trzeba amputować. Ale mamy
bardzo nowoczesne protezy.
Pacjent wybiera najtańszą - drewniana.
Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogląda protezę i mówi:
- Oj nie ma pan szczęścia, jak nie syfilis to korniki.


***

Mąż wybrał się z żoną do dentysty. W gabinecie pyta:
- A ile pan doktor bierze za usuniecie zęba?
- Ze znieczuleniem, czy bez?
- Bez!
- Gratuluje jest pan bardzo dzielny!
Mężczyzna zwraca się do żony:
- No kochanie, siadaj na fotelu!

***


Przychodzi gość do lekarza:
- Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
- A był wściekły?
- No, zadowolony to on nie był.

weronika1
16-08-2009, 13:55
http://img2.vpx.pl/up/20090816/15706.jpg (http://www.vpx.pl/foto,15706.html)

elizka
16-08-2009, 14:27
Chirurg pod koniec ostrego dyżuru w Końskich telefonuje do miejscowego sklepu motoryzacyjnego.
-Ila dziś sprzedaliście motocykli?
-Cztery.
-Och!!To nie mogę jeszcze iść do domu,bo przywieżli dopiero trzech.

weronika1
16-08-2009, 23:44
http://img2.vpx.pl/up/20090816/1730242.jpg (http://www.vpx.pl/foto,173024.html)

tadeusz50
17-08-2009, 20:20
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomogło.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta :
- A ciacho gdzie?

***

Pacjentka do lekarza:
-Do której pan dzisiaj przyjmuje?
-Do lewej.

***

Przychodzi wanna do lekarza. Pyta doktorze dlaczego nie mogę się kąpać. Bo ma pani za duże sandały

weronika1
17-08-2009, 21:41
http://img2.vpx.pl/up/20090817/sawka6_400x400.jpg (http://www.vpx.pl/foto,sawka6_400x400.html)

iksigrek
17-08-2009, 22:19
To nie jest kawał, a autentyczna historia.

Panie doktorze:
- od kilku dni boli mnie noga.
No przecież ma pani juz swoje lata, więc wiadomo, że może boleć.
- ale ja nie moge wchodzić po schodach. Jak wejdę i zejdę, to mi puchnie.
A musi pani wchodzić?
No nie muszę, ale do góry, mieszka mój syn.
To niech syn schodzi do pani, a nie pani do syna.
Nie chodzić po schodach i noga przestanie boleć.

Recepta, - pyralginum.

elizka
17-08-2009, 22:38
Z własnego życia:
-Panie doktorze bardzo mnie bolą stawy.Pewnie jesień za pasem.Może jakiś lek długofalowy...
-Ketonal-żel.

jasinek123
17-08-2009, 22:58
Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego. Spotyka jakiegoś mężczyznę i pyta:
- Czy pan jest ginekologiem?
- Nie, ale obejrzeć mogę.

weronika1
18-08-2009, 13:24
Fakt autentyczny

W pewnym szpitalu w latach 50-tych pracował bardzo grubiański, ordynarny chirurg. Jak dopadł kogoś odwiedzającego pokątnie, to mieszał z błotem. Pewnego razu kobieta chyłkiem skradała się do ciężko chorego męża. Pan i władca akurat się napatoczył. Kobiecina struchlała, ukryła się we wnęce. Ale nie miała czapki niewidki. Chirurg dostrzegł i zagrzmiał: "czego tu krowo szukasz?" Ona stawiając wszystko na jedną kartę odrzekła:"szukam byka, nie wiedziałam, że go tak szybko spotkam". Chirurga pewnie zamurowała odwaga kobiety, uśmiechnął się i pozwolił odwiedzić męża.

weronika1
18-08-2009, 13:27
http://img2.vpx.pl/up/20090818/1225391130416.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_12253911304161.html)

elizka
09-09-2009, 20:05
W samolocie rozlega się głos stewardessy:
-Czy w samolocie jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota.Inni zaciekawieni i nieco zdenerwowani wstają z miejsc zobaczyć co jest.Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
-Czy wśród pasażerów jest jakiś pilot?

Alfreda
09-09-2009, 23:18
Przychodzi gościu do lekarza:
-Panie doktorze jestem impotentem.
Lekarz na to:
-A skąd pan to wie?
-Ojciec był impotentem,dziadkowie,pradziadkowie.
Na pewno jestem impotentem.
-To skąd żeś się pan wziął?
-Spod Rzeszowa

babciaela
15-09-2009, 17:12
**** FACET W GALARECIE *****

Wiedzą to kochanki i wiedzą to żony -
facet przed konsumpcją ma być wymoczony.
Można go doprawić szczyptą pikanterii,
żeby nie był mdławy,
(lecz bez fanaberii ...)
Potem na ogniu zmysłów gotujemy faceta,
Kiedy zdjąć go z ognia?
wie każda kobieta.
Trzeba tu uważać moje drogie panie,
bardzo niekorzystne jest "przegotowanie"
A ... i jeszcze jedno
(niech mi każda wierzy)
źle jest także, gdy facet jest trochę nieświeży ...
"Po myśliwsku" smakuje, gdy masz chęć polować,
a "po prowansalsku", gdy chcesz go całować,
" na słodko" zbyt nudzi, "na ostro" zbyt brudzi,
"w sosie słodko - kwaśnym" najczęściej marudzi ...
Nie próbujcie jednak w zalewie octowej,
bo go nabawicie w mig frustracji nowej.
Gdy za dużo octu jest w waszej miłości
jest to zagrożeniem dla jego męskości.
A więc dochodzimy do ciekawej puenty:
że najlepszy facet jest leciutko "ścięty".
Dodaj więc kochana szczyptę żelatyny
i spożywaj go "na sztywno", lecz bez sztywnej miny...;))) hE HE !!!
Pozdrawiam MILUTKO !

elizka
15-09-2009, 22:51
Do lekarza przyszedł 120 letni staruszek.
Lekarz dowiedziawszy się ile pacjent ma lat pyta:
-No,serdeczne gratulacje!!A pali pan,pije?
-Jasne!bez tego to chyba bym nigdy nie umarł.

ewikomega
18-09-2009, 19:32
Poród

- Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić? - W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie. - Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z noga wysunięta przez okno?!

ewikomega
18-09-2009, 20:16
Pewnego dnia dwóch kolegów pojechało na biwak.
Jeden z nich został zaatakowany przez żmiję, która ukąsiła go w członek.
Ukąszony wrzeszczy do kolegi: dzwoń do lekarza i spytaj co mamy robić!!
Kolega dzwoni i mówi lekarzowi co i jak.
Rada lekarza:musi Pan wyssać truciznę inaczej kolega umrze w ciągu 12 godzin.
Ukąszony pyta:i co powiedział?
Kolega:że umrzesz w ciągu 12 godzin!

elizka
24-09-2009, 21:34
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze; nie wiem co mi jest jak tu się dotknę to mnie boli tu jak się dotknę mnie boli tu mnie boli i tu też jak się dotknę to mnie boli (i tak się babka podotykała w różne miejsca).
Lekarz obadał obejrzał i mówi:
- Wiem co pani jest; ma pani ręce połamane...

tadeusz50
27-09-2009, 06:31
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale to nie pomaga!
***


W wiejskim ośrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a mąż to się w ogóle nie zastanowi...
- Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
- ?le mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...

Stalin
28-09-2009, 17:31
Ogólnopolski strajk lekarzy, dziennikarze pytają rzecznika co Ministerstwo z tym zrobi. Odpowiedź:
- Na razie Ministerstwo nic z tym nie zrobi, do czasu rozstrzygnięcia konkursu na farmaceutę, ktory odczyta ich postulaty...http://img84.imageshack.us/img84/9673/diab.gif

jasinek123
28-09-2009, 17:42
3.09
Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada:
- Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę
mówi:
- Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i
pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mowie tu, o on
wyrywa mi dwa...
- Ale ty głupi jesteś. Two po angielsku znaczy dwa...
- Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyślę.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
- Ten!

elizka
28-09-2009, 22:39
W środku nocy pielęgniarka w szpitalu budzi pacjenta.
- Co się stało ?-pyta chory.
- Nie wziął pan tabletki na sen.

jasinek123
28-09-2009, 23:07
Pewien mężczyzna opalał się na plecach i zdarzyło mu się usnąć. Oczywiście wskutek tego doznał poważnych poparzeń skóry. Zabrano go do szpitala. Szczególnie skóra na nogach była mocno zaczerwieniona i najlżejszy kontakt z nią, sprawiał facetowi ogromny ból. Lekarz przepisał mu zażywanie mnóstwa wody, delikatną maść oraz Viagrę. Zdziwiony pacjent pyta:
- A po co mi Viagra?!!!
- Dzięki temu pana spodnie nie będą ocierać się o nogi - odpowiada lekarz.

nutaDo
30-09-2009, 20:47
http://www.youtube.com/watch?v=SSknD3pKKqs&translated=1

Stalin
30-09-2009, 22:20
- Panie doktorze, to Pana pierwsza tak poważna operacja, Pan sobie poradzi???
- A co Pani mysli, ze ja Discovery nie oglądam????

elizka
01-10-2009, 21:31
Pewien staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...

Stalin
02-10-2009, 14:04
- Panie doktorze, to Pana pierwsza operacja?
- Nie, druga.
- A jak sie udala pierwsza?
- Fantastycznie! Tylko dwa lata w zawieszeniu dostałem...:D

jasinek123
02-10-2009, 15:08
Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami - ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.
Następnego dnia zdają relacje. Ginekolog mówi:"
"Staaaary, ale miałem ciężki poród. Tzn. poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!"
A weterynarz:
"Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. Tzn. sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tą kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!

jasinek123
02-10-2009, 15:10
Przychodzi do lekarza baba z wielką dupą. Lekarz od drzwi mówi :
- Ale pani ma wielka dupę.
- No wie pan, co - spoliczkowała lekarza i wyszła.
Poszła do drugiego lekarza, a ten od drzwi :
- Ale pani ma wielka dupę. - No wie pan, co - spoliczkowała lekarza i wyszła.
Jak baba wyszła lekarze spotkali się i postanowili uprzedzić następnego lekarza, żeby ją przyjął i nie mówił nic o jej dupie. Wchodzi baba do trzeciego lekarza. Ten uprzedzony wcześniej od drzwi mówi:
- Ale pani ma małe piersi.
- A więc widzi pan, właśnie to jest duży problem, bo chciałabym mięć większe - mówi baba.
- Jest na to jeden sposób - mówi lekarz - trzeba codziennie trzeć między piersiami papierem toaletowym

nektarynka
02-10-2009, 16:45
Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
-Lekarz do niej nie przyjmujemy parami.
-To dobrze bo ja przyszłam do tego obok.
*****
Przyszedł facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze boli mnie woreczek.
Lekarz:
-Mosznowy?
Facet:
-Jak bym mioł nowy, to bym nie przychodził.
***
- Po wyjściu z sali operacyjnej
- Panie doktorze, jak się udała operacja?
- Operacja? A to nie była sekcja

jasinek123
02-10-2009, 17:33
Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać,
że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście,
że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- no właśnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć...
- no tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa?
Albo mieszka na takiej ulicy?
- nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz????

jasinek123
02-10-2009, 17:36
Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!

elizka
07-10-2009, 20:55
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam...
******


Pewna młoda piękność dzwoni do ginekologa.
To jeszcze raz ja !...nie zostały u pana przypadkiem moje stringi ?
Niestety nie !
To przepraszam !...zadzwonię jeszcze do dentysty.
/to dowcip z.....klubu seniora...hi,hi.../

nektarynka
08-10-2009, 23:18
Przychodzi facet do lekarza. Lekarz się pyta :
- Co panu dolega?
- Panie doktorze strasznie mnie boli żołądek ...
- A pije pan alkohol ?
- Tak piję. Panie doktorze, ale to nic nie pomaga ... - odpowiada pacjent
******
W łódzkiej karetce pogotowia pacjent odzyskuje przytomność:
- Gdzie ja jestem?
- W karetce.
- A gdzie jedziemy?
- Do zakładu pogrzebowego.
- Ale ja jeszcze nie umarłem!
- A my jeszcze nie dojechaliśmy...

elizka
22-10-2009, 19:49
-Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił-
mówi pacjent do dentysty.
-A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?!

*****

U dentysty w fotelu siedzi przerażony mężczyzna:
- Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezboleśnie
wyrwać zęba?
- No, nie zawsze. Tydzień temu, na przykład, podczas wyrywania zwichnąłem
sobie rękę.

******
Przychodzi facet do lekarza i mówi: panie doktorze mam kłopoty z potencja!
Zaraz zobaczymy, proszę oto słoik niech pan idzie za parawan i tam odda nasienie!
Mija 15 minut, słychać stękania, sapania.
Nagle lekarz nie wytrzymuje i mówi: proszę pana!!!
-A już doktorze, już, bo ja tego słoika nie mogę odkręcić!.....

nektarynka
25-10-2009, 15:25
Facet, który miał wypłynąć w rejs wycieczkowy poszedł do lekarza i prosi o pomoc w związku z chorobą morską. Lekarz udziela mu porady:
- O, to proste, musi pan zjeść na czczo 5 dużych soczystych pomidorów.
- To pomoże?
- Nie, ale będzie zajebiście wyglądać na wodzie.
****************
Lekarz do lekarza:
-Wiesz, mam na oddziale dziwny przypadek. Pacjent już dawno powinien zejść, a on zdrowieje!
Na to drugi lekarz:
-No cóż, czasami medycyna jest bezsilna...

sellenhel
25-10-2009, 16:27
Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwaliśmy pogotowie. Przyjechał zalany w trupa lekarz. Nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w wersalkę, posłał wszystkich w trzy diabły i pojechał. A dziadek tak się śmiał, że kolka mu przeszła.
************
Obolały facet przychodzi do lekarza.
-Co panu dolega?
Facet ściąga spodnie, slipy i pokazuje "ptaszka" - całego podziurawionego!
- Panie! Kto pana tak urządził?
- Żona widelcem trzy dni temu.
- To jak pan mógł siusiać?
- Znam kilka chwytów na flet.
************
- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!

weronika1
28-10-2009, 15:16
http://www.iv.pl/images/yvq2bd8qrfewpv3e26r8.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=yvq2bd8qrfewpv3e26r8.jpg)

sellenhel
28-10-2009, 16:29
Anestezjolog pyta się pacjenta:
- Jaką życzy sobie pan narkozę: państwowo czy prywatnie?
Pacjent zastanawia się i po chwili mówi:
- Poproszę państwową.
A lekarz:
- Śpij kochanie, śpij...
************
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam...
************
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, jak się schylam, to mnie tak okropnie tu boli.
- Nie schylać się, następna proszę!
************
Spotyka się dwóch kolegów i jeden pyta:
- Znasz jakiegoś dobrego dentystę?
- Znam, ale on jest Anglikiem.
- Nic nie szkodzi, poradzę sobie.
Poszedł następnie do tego stomatologa, pokazuje mu bolącego zęba i mówi:
- Tu.
I dentysta wyrwał mu dwa zęby.
Następnego dnia spotykają się koledzy i jeden mówi:
- Powiedziałem do tego dentysty ,,tu', 'a ten wyrwał mi dwa zęby!
- Ale przecież po angielsku "tu''oznacza dwa!
- Aha.
Następnym razem przyszedł facet do stomatologa, pokazuje mu zęba i mówi: TEN. :D

ewikomega
28-10-2009, 20:16
A NFZ/kondycja/ i ZUS/emerytura/ mogą mi naskoczyć:D
pokaz
http://www.voila.pl/059/65fzx/?1

sellenhel
28-10-2009, 20:28
Ewiko cała prawda pokazana,powinien minister Boni sobie to obejrzeć. :D :D :D

elizka
17-11-2009, 19:48
Do lekarza przychodzi jedna taka i pokazuje mu gardło.
-O,trzeba wyciąć migdałki.Czy ma pani jeszcze jakieś dolegliwości?
-Kobieta pokazuje brzuch.
Po badaniu lekarz stwierdza:
-To wyrostek,trzeba go wyciąć!.Czy coś jeszcze boli?
-Ostatnio boli mnie głowa-mówi drżącym głosem pani-ale już przechodzi.

babciela
17-11-2009, 21:58
Ostatni dowcip o babie. Niestety jest pogrzeb baby, za trumna kroczy lekarz. Nagłe.....wieko trumny lekko sie uchyla i slychac słaby głos baby- panie doktorze poprosze jeszcze lekarstwo na robale...

elizka
18-11-2009, 20:46
Siostra w szpitalu do pacjenta:
-Dałabym panu basen,ale nie wiem czy spełnia normy unijne..nie mogę ryzykować pracy...
/z gazety z 2005 roku!!/

tadeusz50
19-11-2009, 11:21
Do gabinetu wszedł garbaty i powiedział:
-Panie doktorze, bolą mnie plecy, czy można temu zaradzić?
-Tak, po prostu proszę przestać się skradać. Następny proszę!

***
-Panie doktorze, spuchł mi nos. Co robić?
-Proszę go więcej nie wsadzać w nieswoje sprawy. Następny proszę!
***
-Panie doktorze, czuję w żołądku pieczenie...
-Wołowe czy wieprzowe? Następny proszę!

tadeusz50
19-11-2009, 18:42
-Panie doktorze, co innego myślę a co innego mi wychodzi, gdy mówię. Co robić?
-Zostać politykiem!! Następny proszę.

***
Blondynka wsiada do samochodu na kursie prawa jazdy po raz pierwszy. Rozgląda się po aucie, spoglda w dół i z przerażeniem w oczach mówi do instruktorta: Boże, tu są trzy pedały, a ja mam tylko dwie nogi...

nektarynka
19-11-2009, 20:09
Przychodzi kangur...

Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
*********
Panie doktorze
- Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.
************
Panie doktorze...
Panie doktorze co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!

elizka
19-11-2009, 20:42
Dwaj lekarze siedzą w celi. Jeden wzdycha:
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczono by mi 90% pomyłek...

-----------------------
Stary dowcip....hi,hi
Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami
- Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować
- A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?

_________________________

Młody lekarz przechwala się przed kolega inżynierem:
- Lekarz to wspaniały zawód! Mogę sobie rozebrać młodą dziewczynę, oglądać ja, obmacywać, i jeszcze za to wystawiam rachunek jej mężowi...

sellenhel
19-11-2009, 21:23
Konsylium trójki lekarzy nad pacjentem.
- To grypa.
- Ależ skąd, to żółtaczka!
- Jaka żółtaczka, to gruźlica!
Po chwili:
- Panowie, spokojnie, nie kłóćmy się, sekcja zwłok wykaże kto z nas miał rację.
************
Dusza trafia przed oblicze św. Piotra.
- Zawód?
- Lekarz.
- To wchodź wejściem dla dostawców
*************
Pacjent ustala szczegóły dotyczące zbliżającej się operacji:
- A ile będzie kosztować narkoza? - pyta.
- 1500 złotych - odpowiada anestezjolog.
- 1500 złotych za to, żeby mi się film urwał? Trochę za drogo, nie sądzi pan?
- Nie. Urwany film dostaje pan gratis. Opłata jest za to, żeby znowu zaczął się wyświetlać…

ewikomega
17-12-2009, 16:58
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta
go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz
z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy
znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął
parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...

tadeusz50
15-01-2010, 19:17
-Panie doktorze, właśnie przeszedłem odrę...
-A nie lepiej było przepłynąć. Następny proszę!

***
-Panie doktorze, co prawda już dość dawno temu wyłysiałem, ale żenią się i czy jest szansa, żeby na głowie mi...
-Rogi!! Oczywiście! Następny proszę!

***
-Panie doktorze, czy leczenie tasiemca jest trudne?
-O to proszę pytać weterynarza. Następny proszę!

***
-Panie doktorze, jeden lekarz mówi mi, żebym się ożenił, drugi, żebym pojechał do sanatorium. A co pan by mi radził?
-A ożeń się pan i jedź do sanatorium! Albo odwrotnie... Ach nieważne. Następny proszę!

ewikomega
27-01-2010, 20:20
Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:

- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?

- Tak, biorę.

- A ile?

- Ile, ile... Aż się najem!!

nektarynka
29-01-2010, 23:48
Doktor mówi do pacjenta: - No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów? - Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę. - Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było. - Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii.
********************************
- Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano. - W pana wieku to bardzo dobrze. - Ale ja się budzę o 7!
***************************************
Kobieta siedzi u psychiatry.
- W czym problem? - pyta lekarz.
- No, tego... - jąka się kobieta - Myślę, że jestem nimfomanką.
- Rozumiem. - mówi lekarz - Mogę pani pomóc, ale zaznaczam, że biorę 150 zł za godzinę.
- Nie tak źle - stwierdza kobieta - A ile za całą noc?

ewikomega
28-03-2010, 16:31
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

lila300
06-04-2010, 17:30
przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba.

alicja651
06-04-2010, 17:31
Przychodzi pacjęt do lekarz pyta w jakich porach pan przyjmuje
a lekarz mówi w sztruksach.

sellenhel
06-04-2010, 20:00
Pewien mężczyzna opalał się na plecach i zdarzyło mu się usnąć. Oczywiście wskutek tego doznał poważnych poparzeń skóry. Zabrano go do szpitala. Szczególnie skóra na nogach była mocno zaczerwieniona i najlżejszy kontakt z nią, sprawiał facetowi ogromny ból. Lekarz przepisał mu zażywanie mnóstwa wody, delikatną maść oraz Viagrę. Zdziwiony pacjent pyta:
- A po co mi Viagra?!!!
- Dzięki temu pana spodnie nie będą ocierać się o nogi - odpowiada lekarz. ;) ;)

kawusia
14-06-2010, 18:05
Przychodzi pacjent do lekarza a ma bardzo krzywe nogi,lekarz pyta,te nogi -to tak od małego?
Nie od urodzenia.

bziabzia68
16-03-2011, 19:16
Obchód

Na obchodzie lekarskim lekarz pyta blondynki:
- Czy był dzisiaj stolec?
- A kręcił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił

Doc
16-03-2011, 19:36
http://www.iv.pl/images/77603698833839209161.jpg (http://www.iv.pl/)

Zytka 58
16-03-2011, 19:53
Czy to nie wydaje się podejrzane, że lekarze swoją działalność nazywają "praktyką"?

Jak lekarze żegnają się ze swoimi pacjentami?
Okulista - Do zobaczenia.
Laryngolog - Do usłyszenia.
Ginekolog - Jeszcze do pani zajrzę.