PDA

View Full Version : STD czyli Kosmos a końska dupa


kufa86
02-11-2007, 05:56
STD to spiskowa teoria dziejów
Cytat z Waldemara Łysiaka:
`"Mój stosunek do STD jest ambiwalentny. Negatywny jest wówczas, gdy ktoś chrzani o spiskach na bazie wyznaniowej, rasowej i tym podobnej, obwiniając jezuitów, masonów, Żydów, cyklistów i pedałów o mafijne kręcenie światem.
W taką STD nie wierzę, jej wyznawanie uważam "tout court" za objaw ksenofobicznego kretynizmu a jej propagowanie za działalność prowokacyjną.
Pozytywny stosunek do STD mam wówczas, gdy mowa o spiskowych działaniach grup politycznych, czyli o tajnych knowaniach zawodowców, które owocują później rozdziałami w podręcznikach.....świat jest rządzony przez całkiem inne osoby niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis"


Kosmos a końska dupa...

Europejski i Amerykański standard szerokości torów kolejowych wynosi 4 stopy, 8.5 cala (1435mm). Prawda że to dziwaczna liczba? A czy wiesz, dlaczego taki właśnie standard się stosuje?
- Ponieważ w ten sposób buduje się linie kolejowe w Anglii, a właśnie angielscy przybysze budowali amerykańskie linie kolejowe. Dlaczego jednak Anglicy budowali je właśnie tak?
- Ponieważ pierwsze linie kolejowe budowali ci sami ludzie, którzy budowali wcześniej linie tramwajowe, a tam właśnie stosowano ten standard. Dlaczego jednak stosowano tam ten standard?
- Ponieważ ludzie, którzy budowali linie tramwajowe używali tych samych szablonów i narzędzi, jakich używali przy budowie wagonów tramwajowych, które miały taki odstęp kół. W porządku! Ale dlaczego wagony miały taki właśnie dziwaczny odstęp kół?
- No cóż, gdyby próbowali zastosować jaki inny odstęp, złamaliby pewną starą zasadę budowy dalekobieżnych dróg angielskich, ponieważ mają one taki właśnie odstęp kolein na koła. Któż to budował te starodawne drogi z koleinami?
- Pierwsze dalekobieżne drogi w Europie (i Anglii) zbudowało Imperium Rzymskie dla swoich legionów. Drogi te są w użyciu dotychczas. Ale skąd te koleiny?
- Pierwotne koleiny uformowały rzymskie rydwany wojenne; każdy inny użytkownik tych dróg musiał się dostosować do nich, gdyż inaczej uszkodziłby koła swoich pojazdów. Ponieważ rydwany były wykonywane dla Imperium Rzymskiego, były one wszystkie do siebie podobne, jeśli idzie o odstęp kół. Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala, pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych. Otóż okazuje się, że rzymskie rydwany wojenne były konstruowane tak, aby ich szerokość była dostosowana do sumarycznej szerokości zadów dwóch koni bojowych.
A więc następnym razem, kiedy dostaniecie do ręki jakąś dokumentację techniczną i zaczniecie podejrzewać, że może ona mieć coś wspólnego z końską dupą - będziecie mieli całkowitą rację. Niektóre pomysły techniczne są wieczne.

A teraz małe rozwinięcie tematu...
Kiedy spoglądacie na kosmiczny wahadłowiec na stanowisku startowym, widzicie dwie duże rakiety startowe przymocowane po bokach głównego zbiornika paliwa. Są to rakiety na paliwo stałe, w skrócie: SRB, produkowane w firmie Thiokol, w Utah, w U.S.A. Inżynierowie, którzy projektowali SRB woleliby, aby były one nieco grubsze, ale... SRB transportuje się z wytwórni na stanowisko startowe koleją. Tak się złożyło, że linia kolejowa biegnie na pewnym odcinku przez tunel wydrążony w górze. Rakiety muszą się zmieścić w tym tunelu. Tunel jest tylko odrobinę szerszy niż linia kolejowa, a linia ta, jak już wiecie, ma szerokość dwóch końskich tyłków.

Wniosek:
Tak więc jeden z głównych szczegółów konstrukcyjnych kosmicznego wahadłowca, być może najbardziej nowoczesnego systemu transportowego na świecie, został zdeterminowany ponad dwa tysiące lat temu przez szerokość końskiej dupy.
Koniec cytatu.

Ewita
02-11-2007, 07:07
Fajnie się czyta takie dywagacje rankiem, przy kawie... Kosmos a sprawa końskiego zadu... hm....
Pouczające!:D

Alsko
02-11-2007, 07:49
Jakoś tu nie widzę STD... Dzieje, owszem. Spisek?
Kufo, czym się usypiałeś dziż?

kufa86
02-11-2007, 08:02
Jeszcze mi się nie chce spać.
Chyba sobie dziś daruję tę stratę czasu.
Spisek?
Oczywiście: Żydzi, masoni, cykliści i jeszcze Rzymianie.

Alsko
02-11-2007, 08:12
Taaaa, i jeszcze żydokomuna...

Spiskuje, owszem - tzw. życie przeciwko mnie. Robi mi wbrew.

kufa86
02-11-2007, 08:15
dżizis, zapomniałem o różowych.

Ewita
02-11-2007, 08:23
Nie zapomina się o najważniejszych - nawet kiedy skleroza z lekka życie utrudnia:D

kufa86
02-11-2007, 08:32
Ja ich nie lubię i dlatego podświadomie wyrzucam z pamięci.

hannabarbara
02-11-2007, 08:45
Z rozważań (rannych/nocnych?) Kufy wyciągnęłam tylko jeden wniosek. Konie carskiej Rosji, były bardziej szerokozadne, niż rzymskie. Ale idąc jego tropem, to może należałoby sprawę pociągnąć od Imperium Bizantyjskiego?

Alsko
02-11-2007, 08:48
ale strzeliłaś!!! Toż teraz Kufa spać nigdy nie pójdzie.
On dziś w nastronu gawędziarsko-gryzącym. Jak to prowokator :D

kufa86
02-11-2007, 08:49
Z carem to insza inszość.
Spytali go czy tory mają być takie same, czy szersze.
Odpowiedział "a na h.. szersze".
Tak też zrobili.

hannabarbara
02-11-2007, 09:02
Świntuszysz Kufo! I chyba z ortografią u Ciebie nietęgo.Chociaż nie wiem. Są pewne słowa, których Damy nie używają.

kufa86
02-11-2007, 09:07
I udają że nie znają i krytykują pisownię tego, co nie znają.
To jest staropolska pisownia, tak jak samo słowo.
Około 30 lat wstecz jakiś zakompleksiony polonista przedłużył go i tak zostało.

Ewita
02-11-2007, 09:08
...ale znać, znam:D Jak to polonistka! Masz rację, Haniu! Przez "ch"... Tyle że, tak naprawdę - sensu to nie zmieniło...:D

kufa86
02-11-2007, 09:10
Przecież to z SCS wzięte a tam g zmienia się na h.

Alsko
02-11-2007, 09:11
masz racje, damy takim językiem nie rozmawiają!!!! Nie dlatego, że nie wypada, ale dlatego że nie chcą!!! Kole w oczy i uszy!

A błąd ortograficzny jest. Ten akurat wyraz przyszedł zza wschodniej granicy, a oni nie mają głoski h.

Ewita
02-11-2007, 09:21
Przecież to z SCS wzięte a tam g zmienia się na h.
Niektórzy etymolodzy wywodzą to słowo od szyszki (chwoja, chwoj, skuja) inni natomiast od słowa chęć (chuć) - stąd się bierze to "ch" - nawet w rosyjskim języku!

kufa86
02-11-2007, 09:29
Prawie uwierzyłem, ale
napiszę do Bralczyka.

Lila
02-11-2007, 11:02
Fajne te rozważania...

Starożytny / od żytniówki / Rosjanin a pisownia polska..
Jedno ma się tak do drugiego ,jak świnia do bzu..

kufa86
12-11-2007, 16:25
Ale idąc tropem, to może należałoby sprawę pociągnąć od Imperium Bizantyjskiego?
Eee tam, tylko Imperium?
Pociągnąłem do Królestwa Niebieskiego.
To dopiero spiskowa teoria dziejów.

Bylo sobie dwóch braci - jeden zly, popadajacy ciagle w tarapaty i drugi dobry, prowadzacy przykladne zycie.
Czas mijal i pomimo, ze nie byli sobie zbyt bliscy, utrzymywali ze soba kontakty ...
Zly brat popadl w alkoholizm i stal sie kobieciarzem, a dobry ozenil sie, mial dzieci etc.
Pewnego dnia zly brat umarl.
Po kilku latach i ten dobry odszedl i dostal sie do Nieba.
Jednak nurtowalo go gdzie jest jego brat, wiec poszedl do Boga i zapytal o to.
Bog odpowiedzial, ze to zly czlowiek byl i nie zasluzyl na Niebo ...
Dobry brat zmartwil sie, i powiedzial, ze teskni za swoim bratem i chcialby go zobaczyc.
Bog zlitowal sie i dal mu moc wgladniecia do Piekla.
No i znalazl dobry brat swojego zlego brata siedzacego z kuflem w dloni i cudowna blondyna przy boku.
Dobry brat zworcil sie do Boga: "Nie moge uwierzyc - brat siedzi z kufelkiem oblapiajac piekna kobiete. Tak wiec Pieklo nie moze byc takie zle"
Bog wyjasnil: "Rzeczy nie zawsze są takimi jakie się je widzi. Kufel jest dziurawy. Blondynka nie."

Malgorzata 50
12-11-2007, 17:11
I udają że nie znają i krytykują pisownię tego, co nie znają.
To jest staropolska pisownia, tak jak samo słowo.
Około 30 lat wstecz jakiś zakompleksiony polonista przedłużył go i tak zostało.
STD -jak żywa!!!!!

kufa86
12-11-2007, 18:19
Po PO-wygranej kurs akcji Krauzego gwałtownie podskoczył.
Ministrem ma być obrońca sądowy, który się tłumaczy, że nie znał telefonów do oskarżonych, ani z nimi nie rozmawiał.
Ciekaw jestem, czy kasy też nie wziął.
Czysta STD.
Sympatyczny kandydat PO.
http://youtube.com/watch?v=IiDrvtyKpII

kufa86
30-11-2007, 16:22
Spiskowa teoria manipulacji
- w psychologii oraz socjologii manipulacja to celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem.
Zazwyczaj osoba lub grupa poddana manipulacji nie jest świadoma środków, przy użyciu których wywierany jest wpływ. Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób.
W społeczeństwie demokratycznym przekraczanie pewnych barier w manipulowaniu ludźmi jest niezgodne z prawem. Przykładem mogą być tutaj ograniczenia narzucane reklamom.

Nierzadko manipulacja prowadzi do złamania prawa lub porusza się na jego obrzeżach.
Manipulacja jest formą zamierzonego i intencjonalnego wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by realizowała działania zaspakajające potrzeby manipulatora.

Manipulować można treścią i sposobem przekazywania informacji. Manipulację określono też kiedyś obrazowo jako "włamanie do umysłu ofiary i podrzucenie tam własnych pomysłów lub opinii w taki sposób, aby ofiara pomyślała, że sama jest ich autorem."


W społeczeństwie totalitarnym manipulacja jest częstym narzędziem sprawowania władzy nie mniej ważnym niż aparat terroru. Państwo posiada całkowitą władzę i kontroluje lub ogranicza większość sposobów społecznej interakcji (ograniczenie wolności zrzeszania się, cenzura mediów itp.). W ten sposób władcy państw totalitarnych mogą łatwo manipulować swoimi społeczeństwami i utrzymywać swoje rządy działając wbrew interesowi ogółu.

Manipulację językową często stosuje się w propagandzie i podczas prania mózgu. W demokracji manipulacja bywa wiele bardziej powszechna, gdyż często jest konieczna do wygrania wyborów.


Środkami manipulacji mogą być:
• aktywne techniki psychologiczne - np. tworzenie nastroju chwili,
• użycie sygnałów dźwiękowych wpływających na świadomość i system decyzyjny
• odurzenie (środkami farmakologicznymi, alkoholem),
• system obietnic bez pokrycia,
• manipulacja pozycji,
• wyszukanie słabych punktów osobnika i wywarcie wpływu na nie,
• wykorzystanie nieuwagi i podsunięcie gotowych rozwiązań, nie przedstawiając pełnego obrazu (np. umowy),
• system aktywnego wywarcia wpływu na manipulowanego poprzez nie pozostawienie mu możliwości wyboru (np. w sektach destrukcyjnych),
• szantaż.
- opanowanie psychiczne manipulowanych, zbliżone do religijnego fanatyzmu

Lila
30-11-2007, 19:54
No to wszystko już wiemy o manipulacji .Teraz czas na przykłady.

babciela
30-11-2007, 21:22
Kufo-skad Ty przepisujesz te epistoly i kiedy masz na to czas.

kufa86
01-12-2007, 22:49
No to wszystko już wiemy o manipulacji .Teraz czas na przykłady.
Przykład 1
Aktualna reklama TV:
Biorę!!!...Wszyscy biorą.

Łapówkarzowi skojarzy się z miłym kształtem koperty.
Dużej części młodych z równie miłymi dragami, albo maryśką.

kufa86
09-12-2007, 19:15
No to wszystko już wiemy o manipulacji .Teraz czas na przykłady.
Przykładem manipulacji są np markety.
Kupujący są (w dużym %) zmanipulowani - wydaje im się, że urządzają polowania na niezwykłe okazje.
W rezultacie wydają dużo więcej niż planowali i przynoszą do domu zakupy - powiedzmy niezupełnie trafione.
Czyli to oni są zwierzyną łowną.

Malgorzata 50
09-12-2007, 19:59
A telefonie komórkowe ...to są dopiero mistrze manipulacji.Reklama ,która wciska ci kit ,że jesli nie kupisz tego czy tamytego ,nie weźmiesz kredytu ,nie uzywasz karty kredytowej nie mieszkasz tam czy nie nosisz tego to jesteś nic nie wartym wyrzutkiem społeczeństwa .Zyjemy w społeczeństwie "zazdrosnych sąsiadow" co raz to nowe modele komórek ,komputerów ,sprzetu czty tak w glebi duszy wielu z nas stac na to żeby dac temu odpór i nie czuć się w głębi duszy trochę "gorszym' jesli nie bardzo wiemy o czym mówi ktos kto ma lepszy niż my model komórki np.Jestesmy totalnie zmanipulowani robimy to czego chcą od nas globalne korporacje nawet nie zdając sobie z tego sprawy

Lila
09-12-2007, 20:01
A reklama sugerująca ,że ci co biorą są już zapuszkowani ?:)
Jak rybki pewnej firmy ?
I co ? Prawda to jest ?Manipulacja,moja pani...czysta manipulacja..

Kazimierz
09-12-2007, 20:11
Manipulacją określa się teraz tyle różnych rzeczy, że aż strach. Manipulacja dla mnie oznacza zręczne posługiwanie wszelkimi narzędziami:mową,pismem,obrazem itp, nie mówiąc już o narzędziach pracy, w celu osiągnięcia właściwego efektu. Nie widzę w tym nic niewłaściwego. Każdy się stara kogoś do czegoś zachęcić:sprzedawca do kupna czegoś (co nie jest potrzebne),polityk do wybrania go np.do sejmu, chłopak do zaciągnięcia dziewczyny do łóżka (albo do ołtarza) itp,itd.
Lubię być manipulowany,ale mądrze,dowcipnie i na wesoło.
Czuję się manipulowany np.tu na forum, bo robi się to właśnie tak,jak napisałem.

kufa86
27-12-2007, 19:15
Kilka metod manipulacji:


"Reguly wplywu spolecznego R. Cialdiniego
(zob. Cialdini R., Wywieranie wplywu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdansk 1996. GWP)

1. Regula wzajemnosci

"Na mocy reguly wzajemnosci jestesmy zatem zobowiazani do przyszlego rewanzowania sie za przyslugi, prezenty, zaproszenia i tym podobne dobra, jakie sami otrzymalismy" (s. 34)


2. Regula zaangazowania i konsekwencji

"Kiedy dokonamy juz wyboru lub zajmiemy stanowisko w jakiejs sprawie, napotykamy zarówno wewnatrz nas, jak i w innych, silny nacisk na zachowanie konsekwentne i zgodne z tym, w co juz sie zaangaaowalismy" (s. 67)
technika stopy w drzwiach: strategia rozpoczynania od malej prosby, by ostatecznie uzyskac zgode na wieksza prosbe.
technika nskiej pilki: naklonienie czlowieka do trzymania sie oferty, która okazala sie w koncu mniej korzystna, niz poczatkowo wygladala


3. Regula spolecznego dowodu slusznosci

"Uwazamy jakies zachowanie za poprawne w danej sytuacji o tyle, o ile widzimy innych, którzy tak sie wlasnie zachowuja" (s. 114)


4. Regula lubienia i sympatii

"Z reguly zgadzamy sie spelniac prosby ludzi, których znamy i lubimy" (s. 154)


5. Regula autorytetu

"(...) silny jest w naszej kulturze nacisk na posluszenstwo autorytetom (...) Automatyczne uleganie autorytetom oznaczac moze uleganie jedynie symbolom czy oznakom autorytetu, nie zas jego istocie" (s. 212)


6. Regula niedostepnosci

"Regula niedostepnosci polega na przypisywaniu wiekszej wartosci tym mozliwosciom, które staja sie dla ludzi niedostepne"

walkiria57
27-12-2007, 19:45
Kufa, jakkolwiek Cię kocham, co już oświadczyłam i czego cofać nie zamierzam, przerzuć się no Ty na A. Schopenhauera, "Erystykę" mam na myśli.

kufa86
30-12-2007, 18:32
Czy nie sądzicie, że wychowywanie dzieci to właściwie tresura.
I ciągła manipulacja nimi.

Alsko
30-12-2007, 19:18
Nie sądzicie. Jaki wychowujący - takie wychowanie.

kufa86
30-12-2007, 19:21
Azaliż o co ci biega, my dear Alsko?

Alsko
30-12-2007, 19:29
O nic mi nie biega. Odpowiedziałam na pytanie.
To proste. Jeśli wychowujący tresuje - to ma tresowane dziecko.
Jeśli manipuluje - manipulowane.

kufa86
30-12-2007, 19:45
A jak nie robi nic to co wyrośnie?

z innej beczki.
Ewita jest zwolenniczką STD, cytat:
Temu twojemu Sgerrrowi, czy jak tam! Było i nie ma, jak w ruskim cyrku - podejrzane, wielce podejrzane! To może być jakaś piąta kolumna i niedługo się okaże, że moich postów nie ma, twoich nie ma, nas nie ma, was nie ma.

Alsko
30-12-2007, 19:47
Już nie. Twoja brydżowa partnerka mnie wrobiła w V kolumnę!

kufa86
30-12-2007, 19:50
Już nie. Twoja brydżowa partnerka mnie wrobiła w V kolumnę!
Hehe..
Alsko szpion..
ale STD.

kufa86
21-01-2008, 19:01
przerzuć się no Ty na A. Schopenhauera, "Erystykę" mam na myśli.
Zacząłem czytać AS "Sztuka prowadzenia sporów...."
Ciekawie się zapowiada.
Ze wstępu T. Kotarbińskiego:
"Idzie autorowi o takie chwyty, których używają w sporze ci, co za wszelką cenę, a więc i za cenę prawdy, chcą postawić na swoim....."
- czysta manipulacja.

kufa86
15-05-2008, 06:53
STD a kierowcy TIRów.
http://www.klub.senior.pl/kosz/t-kosowo-a-sprawa-polska-page3-2427.html#post145708

kufa86
14-07-2008, 17:22
Cytaty z innego tematu


Napisał senior A.P.
szybkosc 90 do 100 km/h jest bardzo niebezpieczna nawet dla kierowcow rajdowych
napisała ingesja
kufa,
nie dość,że zdanie wyjąłeś z kontekstu to jeszcze je znacznie okroiłeś ! A ja je popieram! I już !

I ty i senior mówicie z pozycji pieszego.

Mój przebieg za kierownicą dochodzi do 2 miliony km, mam pełne zniżki i na dodatek od wielu lat nie daję się trafić żadnemu kabanowi, jest licencja RC (najbardziej brutalne wyścigi na torze). Mam parę pktów na koncie za przekroczenia szybkości.
Za kierownicą nie ma mocnych, zdarzają się dziwaczne przypadki (z sexem włącznie).
Ostatni stuk jaki miałem (ok 10 lat temu) wyglądał tak:
Na niewidocznym zakręcie wypadł mi gówniarz ścinający go- na moją stronę.
Gwałtownie zahamowałem, a on nic.
Mogłem jeszcze uciec do rowu, ale w momencie przeleciało mi przez głowę, że wydachuję i skasuję kolejny samochód, a ten pojedzie dalej i pewnie nawet się nie oglądnie, tu gest Kozakiewicza – jechałem sam, on też.
Chwyciłem tylko silniej kierownicę i zaparłem się nogami, oczywiście jechałem bez pasów.
Rezultat
Dwa auta do kasacji, mi się nic nie stało, gówniarz lekko poturbowany, policji nie wzywaliśmy, wypisał oświadczenie.

Uważam, że żadne przepisy, pasy, światła, ograniczenia nie zwiększają bezpieczeństwa – wręcz odwrotnie.
W jakimś holenderskim mieście wprowadzono brak wszelkich znaków i przepisów.
Okazało się, że ilość „zdarzeń drogowych” ,znacząco spadła.
Dlaczego?
Ano dlatego, że piesi i kierowcy zaczęli uważać i myśleć co robią.

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy – znaki drogowe.
W obrębie jednego większego, miejskiego skrzyżowania naliczyłem ponad 100 (STO) znaków.
Po kiego ch..olere to wszystko?
Tutaj nasuwa mi się od razu STD.
Ta setka znaków to ponad 250 metrów rurki ocynk po ponad 20 zł/m...daje ponad 5 000 zł, dodajmy koszt samych znaków, powiedzmy 3 000 zł plus beton, robocizna, regularne mycie.
Kupa kasy, jeżeli przemnożyć to przez ilość skrzyżowań.
Jak tak dalej pójdzie, to przed każdym wyjazdem z wiejskiej chałupy pojawi się żółty trójkąt.
STD twierdzi, że istnieje zmowa między producentem znaków a tymi, którzy nakazuję ich stawianie.......i kasa...kasiora....
A wszyscy za to płacą...
A drogi jakie są każdy widzi.

ignesja
14-07-2008, 17:37
Mój przebieg za kierownicą dochodzi do 2 miliony km, mam pełne zniżki i na dodatek od wielu lat nie daję się trafić żadnemu kabanowi, jest licencja RC (najbardziej brutalne wyścigi na torze).
Gratuluję i chylę czoło,przejechałam tylko 1/100 tego.W kwestii znaków też masz rację.Wobec tego jak zwiększyć bezpieczeństwo na polskich drogach, takich jakie są ?

Stanley
14-07-2008, 21:40
Kufa absolutnie ma rację tylko w tym m-cu przejechałem przeszło 2500 km w tym część w poprzek Polski i tak kretyńsko ustawianych znaków zobaczyłem multum łącznie z drogowskazem kierującym w pole.Ponadto pomijając drogi niedzielnych kierowców jest moc i każdy myśli ze jest minimum kierowcą rajdowym a umiejętności żadne.I ostatnia uwaga nie można jeżdzić rozsądnie z szybkością 90 km/h w takim tempie można było jeżdzić konno i nie jest problem w szybkości a w głupocie kierowców i jakości dróg.

kufa86
14-07-2008, 22:47
Czyli mamy mafię znakową.
Zbierze się WYSOKA KOMISJA i za nasze pieniądze wieprze z trzema podbródkami będą się wysilać przed kamerami
i stwierdzą,
że niejaki Rywin to miał taki kaprys i sam złożył propozycję, żadne STD.
Że rafineria Glimar upadła, bo taki miała akurat cel.
Że tanie estry bezakcyzowe w benzynie to przypadek, że oleje lekkie wrzecionowy i transformatorowy w ON to działanie opatrzności.
Że rodzina "mordy ty nasza" to urabiała w dobroczynności jak niejaka Jolanta.
A znaki...kogo to obchodzi...

kufa86
24-07-2008, 02:55
Spiskowa Teoria Dziejów mówi mi, że wracają czasy:
wasze ulice - nasze kamienice.

senior A.P.
24-07-2008, 16:47
Ten/ta "kufa86" cos przeczuwa,nie ma to jak dobry nos a i uszy nie od parady jak u J.U.
Ulice mamy,kamienice tez ,pod znakiem zapytania sa dwory i warowne zamki.

kufa86
09-08-2008, 17:33
O, plotkarzowi to ja nie odpuszczę! Mowy nie ma! Zaprowiantowanie ode mnie brał na wypadek krat itp. w postaci słoniny, cebuli i różnych takich. Więc zobowiązania jakieś tam ma.
Dopadnę, gdy tylko się pojawi. Związać też mogę. Kneblować nie będę, bo odszczekać ma!
Alsko, dla ciebie wszystko, Kamienną, Skarżysko i.....na sznycle psisko.
........
Więc klęcząc pod stołem
Wyznaję.... wyznajeeeę
Hau, hauł...hałsta dajcie (a jak...itd.)
STD twierdzi,
że o losie niewinnej ofiary wypadku można coś się dowiedzieć wyłącznie wtedy, jak tażeż ma szczęście być prawie zabitą przez Berele Lewartowa.
Podpisano: miłośnik tatarek z cebulą.

Wiadomości z Florydy.
Z ostatniej chwili:
Nad Florydą przeszło potężne tornado „Putitina”, zostawiło mnóstwo zniszczeń.
M. in. wywiało mózg z czerepu jednego z ichniejszych rezydentów.
Widziano też latające krokodyle wespół wzespół z łysymi papugami,
oraz przeterminowany sprzęt bojowy dosiadający fruwających dachów (to taki ichniejszy Pegaz).
Podpisano:
Samodzielny, Samorządny i Niezależny Atuman Koszowy.

Wszelkiej władzy dedykuję wiersz J. Tuwima
Podpisano: anarchista

Alsko
09-08-2008, 17:59
jestem rozczarowana i zniesmaczona. Twoją odpowiedzią pod moim adresem. Howgh!

Ewita
09-08-2008, 18:32
jestem rozczarowana i zniesmaczona. Twoją odpowiedzią pod moim adresem. Howgh!
Mówiąc uczciwie, mnie też się zrobiło smutno, kiedy to przeczytałam, Alu!

kufa86
09-08-2008, 19:00
W smutne tony uderzacie.
Faktem jest
1. był wypadek, który ewidentnie spowodował jeden z kierowców. Drugi – niewinny został ciężko poszkodowany.
2. powtórzyłem niesprawdzone wiadomości
3. sprawca został uhonorowany (jakby przeżył, powinien iść do więzienia za nieumyślne ciężkie uszkodzenie delikwenta)., o ofierze była cisza... i byłaby do dziś, gdyby nie to, że ktoś sławny raczył go trafić (mogłaby być to równie dobrze np. Doda, z domu np. Osama ibn Vulgaris)) i musiał być po miesiącu przesłuchany, nie wiem po co? Teraz szukają dużym nakładem kosztów jakiegoś niemieckiego kierowcy.
4. nie podano żadnych danych o stanie zdrowia ofiary (można tylko się domyślać, że nienajlepszy, jeżeli dopiero po miesiącu mógł mówić).
I to jest smutne.
A ciekawe jest to, że nikt nic nie pamięta.

Alsko
09-08-2008, 19:12
to jest smutne.
Cieszę się jednak, że mnie nie zawiodłeś.
Wprawdzie nie w tym wątku, gdzie inni poszli śladem nie sprawdzonej wiadomości, ale zawsze... .

POLA
10-08-2008, 14:21
W smutne tony uderzacie.
Faktem jest
1.był wypadek, który ewidentnie spowodował jeden z kierowców. Drugi – niewinny został ciężko poszkodowany.
2.powtórzyłem niesprawdzone wiadomości3.sprawca został uhonorowany (jakby przeżył, powinien iść do więzienia za nieumyślne ciężkie uszkodzenie delikwenta)., o ofierze była cisza... i byłaby do dziś, gdyby nie to, że ktoś sławny raczył go trafić (mogłaby być to równie dobrze np. Doda, z domu np. Osama ibn Vulgaris)) i musiał być po miesiącu przesłuchany, nie wiem po co? Teraz szukają dużym nakładem kosztów jakiegoś niemieckiego kierowcy.
4.nie podano żadnych danych o stanie zdrowia ofiary (można tylko się domyślać, że nienajlepszy, jeżeli dopiero po miesiącu mógł mówić).
I to jest smutne.
A ciekawe jest to, że nikt nic nie pamięta.
Nieźle "zakopałeś" to swoje tłumaczenie, ale po kolei
1.Tego nikt nie kwestionował i nie to podlegało ściganiu"
2. No właśnie o to chodziło, o rozsiewanie plotek, pytałyśmy o źródło, nie podałeś, nawet nie zająknąłeś się, skąd ta plota
3.Dziwne "uhonorowanie" - śmierć, a to, że pisano o BG - to nie z racji wypadku, przecież wiesz. Reszta Twojego pkt. 3. jest próbą zamydlenia istoty sprawy - rozsiewanej przez Ciebie plotki - i nie na miejscu
4.Podano informacje, ale na pewno nie nadużywano tego tematu; niektórzy sobie tego po prostu nie życzą

Wiesz, co jest smutne?
1.Jakoś nie zauważyłam, żebyś się rozczulał nad losem dziennikarza, Jarosława Zabiegi, którego uśmiercił Zientarski pędzący w mieście, na trasie z ograniczeniem do 50km/h, z szybkością 150km/h. Dodam, że ofiar mogło być więcej, ale na szczęście nie było.
2.Nie zauważyłam, abyś pochylał się z taką samą troską nad losem rodziny zamordowanego dziennikarza (rajdy po ulicach miast jak i po spożyciu - tak właśnie kwalifikuję) i żądał od mediów śledzenia jej losów
3.Zientarski też nic nie pamięta i to nie jest ciekawe, to częsty przypadek, nie siej kolejnych wątpliwości, nie twórz niepotrzebnych sugestii.
4.Niemieckiego kierowcę "namierzył" TVN24, nie płaciłeś chyba za to, co? Usiłował udzielić pomocy, szukają jeszcze drugiego, chyba, ale ten pierwszy też nie wie, jak do tego doszło.
Ty, z licencją (na co?) powinieneś wiedzieć, że tak się zdarza, niestety.

Ze swojej strony temat uważam za zamknięty i tylko dziwię się, że człowiekowi buntującemu się ustawicznie przeciwko cenzurze, a zatem ceniącym prawdę, nie wystarczyło odwagi, aby powiedzieć krótko: tak, pomyliłem się, powtórzyłem za..., ale nie sprawdziłem.

PS A nie najlepszy tak należy pisać i to nie jest plotka, to fakt :)
Miłego dnia

Lila
10-08-2008, 15:46
Pola ,poprawka merytoryczna..


Zientarski miał 300 na liczniku..Ferrari było nie jego.Wziął bez zgody właściciela..
Podobno teraz mówi się o 150...Chyba tata odkręcił te kilometry.

POLA
10-08-2008, 16:38
Pola ,poprawka merytoryczna..


Zientarski miał 300 na liczniku..Ferrari było nie jego.Wziął bez zgody właściciela..
Podobno teraz mówi się o 150...Chyba tata odkręcił te kilometry.
czy popełniłam błąd?
Nie, sądzę, bo przedmiotem "ścigania", nie było, czyj to samochód, ale plotka, zasiana przez...
Że ferrari nie było Zientarskiego i chyba nawet niezarejestrowane jeszcze - pisano od razu po wypadku. Czy Z. zabrał bez zgody właściciela? Trudno mi w to uwierzyć, ale to nieistotne.
Nie napisałam 300, bo ostatnie wiadomości są inne i nie mam (a Ty masz?) podstaw, aby to kwestionować. Tak czy owak, dużo za dużo, a to już jest niepodważalny fakt.

kufa86
10-08-2008, 16:43
2. No właśnie o to chodziło, o rozsiewanie plotek, pytałyśmy o źródło, nie podałeś, nawet nie zająknąłeś się, skąd ta plota
Przez miesiąc szukałem informacji o stanie zdrowia poszkodowanego.
Plotki ktoś wymyśla, (jedna z cech STD).
Ogólnie chodziło mi o to, że naruszona została relacja między sprawcą a ofiarą – gloryfikowanie sprawcy i milczenie o ofierze.
1.Jakoś nie zauważyłam, żebyś się rozczulał nad losem dziennikarza, jarosława Zabiegi, którego uśmiercił Zientarski pędzący w mieście, na trasie z ograniczeniem do 50km/h, z szybkością 150km/h. Dodam, że ofiar mogło być więcej, ale na szczęście nie było.
2.Nie zauważyłam, abyś pochylał się z taką samą troską nad losem rodziny zamordowanego dziennikarza (rajdy po ulicach miast jak i po spożyciu - tak właśnie kwalifikuję) i żądał od mediów śledzenia jej losów
Nie było na tym forum rozmowy o Zientarskim, a przynajmniej jej nie zauważyłem.
Tutaj sytuacja jest diametralnie inna.
Jarosław dobrowolnie wsiadł jako pasażer –w czasie jazdy widział wskazania szybkościomierza i niejako wyrażał zgodę na ryzyko, taką samą zgodę wyraża ktoś wsiadający jako pasażer pijanego kierowcy.
Takiej zgody na czołówkę nie dał kierowca prawidłowo jadącego fiata dukato.

Na palcach jednej ręki można policzyć kierowców z którymi mogę jechać jako pasażer, busami nie jeżdżę też.

PS A nie najlepszy tak należy pisać i to nie jest plotka, to fakt


nad losem dziennikarza, jarosława Zabiegi,
.....a co „Fakt” mówi o pisowni imion?
Nie...z przymiotnikami piszę, na ogół, razem – wolno mi, rozdzielnie dla zaznaczenia, lub podkreślenia czegoś.

tylko dziwię się, że człowiekowi buntującemu się ustawicznie przeciwko cenzurze, a zatem ceniącym prawdę
Powyższe zdanie jest sprzeczne.
Jestem agnostykiem.
Poza tym cenzura z prawdą niewiele ma wspólnego, cenzura narusza cudzą własność.

Lila
10-08-2008, 16:49
czy popełniłam błąd?
Nie, sądzę, bo przedmiotem "ścigania", nie było, czyj to samochód, ale plotka, zasiana przez...
Że ferrari nie było Zientarskiego i chyba nawet niezarejestrowane jeszcze - pisano od razu po wypadku. Czy Z. zabrał bez zgody właściciela? Trudno mi w to uwierzyć, ale to nieistotne.
Nie napisałam 300, bo ostatnie wiadomości są inne i nie mam (a Ty masz?) podstaw, aby to kwestionować. Tak czy owak, dużo za dużo, a to już jest niepodważalny fakt.

Ojej,nie mówię ,że błąd...:)

Jest jeszcze gorzej niż wyglądało na początku..
Bez zgody właściciela ,z całą pewnością.Zostawił ferrari na działce Zientarskiego,aby mu nie ukradli,bo dopiero przyprowadził..
Wiem ,że nie na temat....ale g'woli jasności..
I nie wierzę w tę amnezję .Adwokat dobry po prostu..
Przykro mi ,że dałam się nabrać na plotkę o tym zabitym drugim kierowcy w wypadku B.Geremka.

POLA
10-08-2008, 17:06
Coś z tą działką krąży mi po głowie, być może... właściciel popełnił błąd zostawiając kluczyki Z., co nie jest przestępstwem.
Lila, to nie Ty powinnaś się wstydzić, usiłowałyśmy przecież dociec prawdy no i zobacz, po jakim czasie winowajca wreszcie się przyznał i to w jakim wątku!!
Daję mu odpuszczenie, swoje napisałam, może czyta to gdzieś zza krzaka?:D
Co do adwokata i amnezji - nie wykluczam, ale dowodów materialnych brak:mad:

kufa86
10-08-2008, 17:33
Ciąg dalszy STD.
Są pewne miejsca na drogach gdzie zdarza się dużo wypadków.
Na ogół można to wytłumaczyć jakimiś konkretnymi przyczynami.
Część jest oznaczona jako tzw czarne punkty.
Ale jest taka wieś „Ładna” koło Tarnowa gdzie jest duża widoczność, dobra prosta droga, brak ruchu pieszych, a mimo to zdarza się tam dużo niebezpiecznych wypadków.
Następna to Rzezawa – tam, gdzie zginął Kulig.
Następny...Kamieńsk, na trasie Czwa – Wawa, widoczność duża, są światła i....są groźne wypadki.
Jest teoria (spiskowa oczywiście), że to jakieś żyły wodne powodują dekoncentrację kierowców.

POLA
10-08-2008, 18:03
Są takie punkty, na morzu też, ale miejsce wypadku BG chyba do takich nie należało.
A koło Tarnowa nadal przy drogach straszą wraki samochodów?

Ja nie mam licencji, ale słyszałam opinię, że szeroka droga niezwiastująca żadnych niespodzianek powoduje, że kierowcy mają za ciężką nogę, usypiają czujność i z tego powodu dochodzi do groźnych wypadków.

PS Zręcznie wybrnąłeś...:D
Właśnie do moich uszu - oprócz koncertu z Krynicy - dochodzi odgłos właścicieli ścigaczy, pop. zwanych dawcami narządów. A policja śpi?:mad:

kufa86
11-08-2008, 00:21
Łojejej..
nasypałaś róóżnych spraw jak....wielożercy do koryta.
Odniosę się,,,,tylko...maniana....albo później.
Chodzi mi po głowie spiskowy temat - dlaczego żydzi rządzą światem w ujęciu genetycznym.

POLA
11-08-2008, 00:26
Smacznego;)

Nawet wiem, w kim znajdziesz wdzięcznych odbiorców i dyskutantów.

kufa86
11-08-2008, 00:34
Nie liczę na wdzięczność.
Czym tłumy dla poety?

POLA
11-08-2008, 16:31
Przez miesiąc szukałem informacji o stanie zdrowia poszkodowanego.
Plotki ktoś wymyśla... Ogólnie chodziło mi o to, że naruszona została relacja...
Eee tam, źle szukałeś, no i znowu dopisujesz ideologię... wpadłeś i tyle.
Nie było na tym forum rozmowy o Zientarskim, a przynajmniej jej nie zauważyłem.
W tym wątku nie, na forum - tak, poruszyłam ten problem
.....a co „Fakt” mówi o pisowni imion?
Punkt dla Ciebie, przeoczyłam, ale już poprawiłam na "J", klawiaturę mam do wymiany:mad: , a "Faktu" nie czytam:D
Nie...z przymiotnikami piszę, na ogół, razem – wolno mi, rozdzielnie dla zaznaczenia, lub podkreślenia czegoś.
Słusznie, razem, ale w stopniu wyższym i najwyższym - koniecznie oddzielnie, to nie plotka, to fakt;)
Powyższe zdanie jest sprzeczne.
Jestem agnostykiem.
Poza tym cenzura z prawdą niewiele ma wspólnego, cenzura narusza cudzą własność.
Dla mnie nie jest sprzeczne, ale przyjmuję, że masz inny pogląd.
Agnostyk? Nie wiedziałam.
Narusza.
A plotki trzeba tępić:D

kufa86
16-08-2008, 01:40
POLA
Naczelny Tępiciel Wampirów.
(ryplej maniana).