PDA

View Full Version : Hedonizm


destiny
06-11-2007, 13:31
Hedonizm - a co to takiego ?
Główną zasadą jest czerpanie jak najwięcej przyjemności z życia.
Czyli jest możliwe przekroczenie pewnej granicy i zostania egoistą.
Zawsze mnie to interesowało, bo patrząc z pewnego punktu widzenia czuję sie hedonistką.
A przecież tylko osoba spełniona i szczęśliwa może dawać radość i pomoc innym...
Samo słowo "hedonizm" dla wielu ma pejoratywny wydźwięk, podobnie jak "wygodnictwo" i "leniuchowanie".
A przecież to, że człowiek lubi wygodne życie, oznacza tylko tyle, że potrafi on sobie zapewnić komfort i dba o siebie.
Lenistwo w odpowiednich ilościach jest cudownym lekarstwem na stres
i działa niczym kojący plasterek na nasze codziennie zmartwienia.
Temat - rzeka.
Zapraszam do wypowiedzi jak hedonizm ma sie do Waszych postaw ?
Co jest złego i dobrego w hedoniźmie ?
Kto z was czuje sie hedonistą lub ma jego zalążki ?

Basia.
06-11-2007, 13:39
i dobrze mi z tym, staram się czerpać z życia jak najwięcej przyjemności i nie przeszkadza mi to że jestem postrzegana jako egoistka.:) Żyję tak jak chcę na swój koszt i już :) to jest przecież moje życie, wszystkie lekcje odrobiłam na 6 i teraz nadszedł mój czas.:)

Malgorzata 50
06-11-2007, 13:48
Ja bym też tak chciala,ale najwyraźniej nie odrobilam jeszcze wszystkich lekcji.Uwazam że macie 100% racji .To nie jest egoizm to cieszenie sie życiem ! Jesteśmy niestety wychowani w błędnym przeswiadczeniu ,że należy wiecznie z czegoś rezygnować dla innych .OK .Chetnie to robię czasami ale pod warunkiem ,ze ci inni nie ciesza sie zyciem moim kosztem....

Pani Slowikowa
06-11-2007, 13:54
przeciez nalezy byc i zyc... aby moc kochac innych..prawda?
Nie czuje nic dobrego jak sama cierpie.. nie umiem nikomu pomoc jak sama potrzebuje pomocy.. Czy jestem hedonistka? Chyba tak..
Przypomina mi sie ...jak sie leci samolotem trzymajac male dziecko w ramionach.. Stuardzi zawsze pouczaja aby zalozyc maske tlenowa najpierw sobie.. a potem dziecku.. Dlaczego?
Bo martwa czy nieprzytomna matka nie nadaje sie na nic swojemu dziecku..

Dzidka
06-11-2007, 13:57
Czuję się w 100% hedonistką i bardzo dobrze mi z tym. W niczym mi to nie przeszkadza i myślę, że innym też nie, w odróżnieniu do hedonizmu materialistycznego, który nie uznaje potrzeb innych. To już jest egoizm, a tego nie lubię ani u siebie, ani u innych.

destiny
06-11-2007, 14:05
Czuję się w 100% hedonistką i bardzo dobrze mi z tym. W niczym mi to nie przeszkadza i myślę, że innym też nie, w odróżnieniu do hedonizmu materialistycznego, który nie uznaje potrzeb innych. To już jest egoizm, a tego nie lubię ani u siebie, ani u innych.

Egoizm to postawa bliska narcyzmowi, według której należy troszczyć się wyłącznie o siebie, nie zauważając potrzeb innych.

Ewita
06-11-2007, 14:42
bardzo być wyznawczynią filozofii hedonistycznej! I przyrzekam solennie, że jeśli tylko będę mogła - będę! Najwierniejszą... :D Ale - podobnie, jak Małgosia - jeszcze chyba nie wszystkie lekcje odrobiłam, jak należy! Obym tylko zdążyła...

FeliksG
06-11-2007, 15:17
Troszeczkę rozszerzam - rozciagam w czasie oddziaływanie tego zjawiska i jego rolę w naszym życiu. Dobrze wpisuje mi sie tutaj wypowiedź Małgorzaty i Ewity o/nie odrobionych lekcjach. w okresie aktywności dziecięcej, młodzieńczej, rdzicielskiej, zawodowej dopuszczam hedonizm w umiarkowanym zakresie. Są to etapy życia w których dużo bierzemy-korzystamy i pełny hedonizm, wtedy, byłby egoizmem i to w najgorszej wersji. Zupełnie inaczej postrzegam to zjawisko od momentu zaprzestania aktywności -tych, które nazywam twórczymi. Aktywności, całkowicie, nigdy nie zaprzestajemy ale w pewnej chwili naszego życia, różnej dla każdego, całą aktywność powinniśmy skierować - właśnie na hedonizm. Wyraziłem już raz podobny pogląd i spotkał się on z krytyką, że taka postawa sprowadza nasze życie do uprzyjemniania sobie życia w oczekiwaniu na śmierć, że lepiej oczekiwać jej w szerszej aktywności. Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku, ale to już jnny temat.

destiny
06-11-2007, 15:45
Co by tu nie mówić każdy ma jakąś swoją miarę hedonizmu.
Wydawało mi się, że człowiek rodzi sie z tym potencjałem, ale teraz mam wątpliwości.
Mój hedonizm rozkwitał powoli, w miarę upływu czasu.
Teraz jest bardziej dojrzały...jak ja :D
Kiedyś wszystko było w sferze marzeń, teraz część tych marzeń jest urzeczywistniona.
Definicji przyjemności jest mnóstwo.
Dla jednych jest to imprezowanie, dla innych seks, a dla jeszcze innych może to być np. podróżowanie po świecie.
Wszystko może stać się przyjemnością, celem, do którego chce się dążyć.

emka46
06-11-2007, 16:33
w pewnej chwili naszego życia, różnej dla każdego, całą aktywność powinniśmy skierować - właśnie na hedonizm. Wyraziłem już raz podobny pogląd i spotkał się on z krytyką, że taka postawa sprowadza nasze życie do uprzyjemniania sobie życia w oczekiwaniu na śmierć, że lepiej oczekiwać jej w szerszej aktywności. Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku, ale to już jnny temat.

Feliksie,popieram Twoją wypowiedź i dziwię się krytyce.Ta "szersza aktywność" jest dla każdego indywidualną sprawą.

Lila
06-11-2007, 16:39
...iż mam zalążki...:D

Ale bójcie się Boga,co to za hedonizm..Dobry ciuch, niezły samochód czy jakaś podróż od czasu do czasu...
To jest tylko istnienie .W miarę wygodne...

Oooo , w starożytności to byli prawdziwi hedoniści..
Taki na przykład Ramzes X z XX dynastii.Leżał obibok w hamaku ,wachlowany przez stado niewolnic i miał głęboko w faraońskim tyłku,że właśnie traci Nubię i robotnicy rolni mu się buntują.
Na dodatek miał niebywałe szczęście nawet po śmierci,bo jego mumia do tej pory nie została odnaleziona,o czym inni faraonowie mogą sobie tylko pomarzyć.
A bidok Tutanchamon nawet ostatnio bez maski i bez nosa ,został wystawiony na widok publiczny...:D

Hedonistą był taki Kaligula.Robił co chciał ,chociaż był debilem.Swojego konia zrobił senatorem,co w świetle naszej polityki nie wydaje mi się bardzo głupie...

Nooo..było ich ,było...

My jesteśmy altruistami,od czasu do czasu pamiętającymi o sobie.I to wsio...:D

Malgorzata 50
06-11-2007, 17:57
Llia to własnie to o czym chcialam powiedzieć...jestem bardzo krytykowana ,ża takie podejście do życia (częściowo teoretyczne zresztą ) przez wielu krewnych i znajomych królika

Ewita
06-11-2007, 18:02
W twoim wypadku to nie to! Ty nie patrzysz w przyszłość, żyjesz dniem dzisiejszym! Jeśli coś masz - rozdajesz lekką ręką. Jeśli nie masz - cudujesz, żeby z dołka się wydobyć... Z hedonizmem nie ma to nic wspólnego, słyszysz???

Malgorzata 50
06-11-2007, 18:03
Ok Ewitko słyszę!!!!I masz rację chyba .Ach pobyc tak sobie hedonistką.....!!!!

destiny
06-11-2007, 18:12
Dokładnie Liluś...Altruista to człowiek, który myśli o innych, nie zapominając o sobie. (Albert Camus)
Inna teoria mówi, że człowiek rodzi się altruistą, a potem całe życie uczy sie ...egoizmu.
Chyba jest troszkę potrzebny ?...by przetrwać.

chickita
06-11-2007, 18:24
Strasznie to trudne i zawiłe a wydawałoby się, ze takie oczywiste. Niby naturalne? Niby proste. Ja sie w tym gubię. W takich chwilach nie wiem kim naprawdę jestem. Chciałabym powiedzieć, ze takim właśnie jestem człowiekiem. Tylko, ze ja mam wątpliwości a to już nie jest to samo. Prawda jest taka, ze ja nie mam o sobie najlepszego zdania.

Sunshine
06-11-2007, 19:00
Hedonistka-mieszkająca w m-2 ?:D
trzeba mieć duża wyobraźnię,żeby siebie tak postrzegać/mówię o sobie,oczywiście/.
Czasami,na prywatny użytek, nazywam siebie lub bliscy mnie nazywają sybarytką.
Ale to też traktuję w dużym cudzysłowiu.
Taka mini sybarytka:D

destiny
06-11-2007, 19:08
Hedonistka-mieszkająca w m-2 ?:D
trzeba mieć duża wyobraźnię,żeby siebie tak postrzegać/mówię o sobie,oczywiście/.
Hedonizm to nie tylko sprawy materialne, to też nasze wyobrażenie o życiu, to nasze marzenia, to dążenie do otaczania się pięknymi przedmiotami, to piękno przyrody/natury, to nasza wyobraźnia, to chęć poznawania ciekawych ludzi...itd... itp.

Sunshine
06-11-2007, 19:17
Hedonizm to nie tylko sprawy materialne, to też nasze wyobrażenie o życiu, to nasze marzenia, to dążenie do otaczania się pięknymi przedmiotami, to piękno przyrody/natury, to nasza wyobraźnia, to chęć poznawania ciekawych ludzi...itd... itp.
własnie,własnie trzeba mieć duuuuużą wyobrażnię,lub fruwać w obłokach,ale powrót do rzeczywistości jest zawsze bardzo bolesny:mad:
Mam dużą wyobraźnię,ale wolę ją poskramiać by się zbytnio nie ranić.

Bianka
06-11-2007, 21:00
Tyle tu się hedonistek okazało na naszym forum, że aż zajrzałam do słownika wyrazów obcych :)
"Hedonizm - doktryna etyczna uznająca przyjemność (rozkosz) za cel i najwyższe dobro człowieka, za główny motyw działania, a uniknięcie przykrości (bólu) za warunek szczęścia".

Kobiety pracujące przez całe życie "w pracy" i w domu, żony, matki, babcie... Ładne mi hedonistki :D

Żeby w naszym pięknym kraju (nie tylko zresztą w naszym) być hedonistą - trzeba mieć sporo kasy. Albo siedzieć sobie od rana z kumplami od butelki na skwerku, nie martwiąc się o nic :)

Ewita
06-11-2007, 21:12
...że jeszcze nie odrobiłam wszystkich lekcji, jakie mi życie zadaje:D
Chickitko! Nie myśl o sobie źle! Nie wolno! To tylko utrudnia życie, wiesz? A efekt zerowy... Wlazłam, oczywiście, na Twój profil i pooglądałam sobie i ciebie z dzieckiem i ten zamek, który ma "zbyt dużo zakamarków (według Kufy)... I czegoż ty, dziewczyno, chcesz jeszcze od siebie, co???

Alsko
06-11-2007, 21:23
u seniorów. W większości na polskiej emeryturze. Lub goniących za groszem na masło do chlebka. Wolne żarty :D

Hedonizm w wyobrazni? Mam bujną - różne rzeczy widzę. Hedonizmu - nie. Się chyba nie da...

destiny
06-11-2007, 21:33
Czemu sprowadzacie wszystko do wymiarów materialnych ?
Dlaczego postrzegacie wyznawców hedonizmu jako ludzi złych, płytkich egoistów myślących tylko o tym, co materialne ?
Piękno jest w nas, piękno jest wokół - trzeba tylko umieć to dostrzec.
Umieć czerpać radość z życia na miarę naszych realnych sytuacji.

Alsko
06-11-2007, 21:40
Desti, bo hedonizm to przyjemnośc i rozkosz jako najważniejszy cel życia. A nie jeden z wielu. Dlatego...
To, o czym mówisz - to nie hedonizm!

Lila
06-11-2007, 21:40
Wspominałam już,że znam osobiście dwóch prawdziwych hedonistów..

Są to dwa,nader sympatyczne menele.Ach..to jest życie !!!:)
Wolność !!! do kwadratu..
Polityka w d....pieniądze w d...,bo jak ci ptaszkowie się wyżywią a i na browarka starczy.
W domyśle, sprzątanie swego jakiegoś tam kąta też w d....czyli ochrona środowiska jak najbardziej..
Jak mają dzieci ,to też je mają w d.....I vice versa..:)

Hedonista - nie materialista.
Browar ,kaszanka i czysta.....ale jaki święty spokój.

Bianka
06-11-2007, 21:40
Czemu sprowadzacie wszystko do wymiarów materialnych ?
Dlaczego postrzegacie wyznawców hedonizmu jako ludzi złych, płytkich egoistów myślących tylko o tym, co materialne ?
Piękno jest w nas, piękno jest wokół - trzeba tylko umieć to dostrzec.
Umieć czerpać radość z życia na miarę naszych realnych sytuacji.
Hedonizm to skrajny epikureizm. A carpe diem - o tak, to jest TO :)

Karol X
06-11-2007, 21:52
Trzeba sie umiec cieszyc z rzeczy malych.Wyjatek stanowi tu seks(u mezczyzn):D .

Lila
06-11-2007, 21:55
Trzeba sie umiec cieszyc z rzeczy malych.Wyjatek stanowi tu seks(u mezczyzn):D .

...a także seks u kobiet obdarzonych ubogo wyposażonym..:D

Karol X
06-11-2007, 21:59
Tyz prowda....

chickita
06-11-2007, 22:00
Znaczy się, ze wszystko sie od d... zaczyna i na d... kończy.

Ewita
06-11-2007, 22:05
Nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go!:D

destiny
06-11-2007, 22:06
Hedonizm to skrajny epikureizm. A carpe diem - o tak, to jest TO :)
Hmmm...tak mądra to ja nie jestem.

Wikipedia:
"podstawą całego epikureizmu jest egoizm, czyli nacisk na pilnowanie własnego interesu, rozumianego jako dostęp do jak największej ilości przyjemności.
Taka postawa życiowa oznacza jednak ignorowanie wielu spraw, które większość ludzi uważa za niezbędne do szczęśliwego życia – takich jak posiadanie rodziny, potomstwa, utrzymywanie silnych więzi społecznych. Utrzymanie się w stanie takiego łagodnego, epikurejskiego egoizmu oznacza konieczność odcięcia się od swoich bliźnich murem obojętności, który na dłuższą metę unieszczęśliwia i osamotnia."

Nie przypisywałabym tego pojęcia, bo jak widzisz to są skrajności, a my rozmawiamy o hedoniźmie jako sposobie na życie, dostosowanym do naszych czasów.

Karol X
06-11-2007, 22:09
Coz....najpierw noworodek dostaje klapsa w pupe.....i placze,
A pozniej dostajemy w d.....od ....grabarza.
Masz racje - tak wlasnie jest:D

chickita
06-11-2007, 22:55
...że jeszcze nie odrobiłam wszystkich lekcji, jakie mi życie zadaje:D
Chickitko! Nie myśl o sobie źle! Nie wolno! To tylko utrudnia życie, wiesz? A efekt zerowy... Wlazłam, oczywiście, na Twój profil i pooglądałam sobie i ciebie z dzieckiem i ten zamek, który ma "zbyt dużo zakamarków (według Kufy)... I czegoż ty, dziewczyno, chcesz jeszcze od siebie, co???
No widzisz ewitko. Polazłam na te horoskopy. Zrobiłam testa i mi wyszło, ze z uporem maniaka dąże do perfekcji:D . Po trupach do celu. "Chwasty" wyrywam, taka ogrodnicza natura moja.:D Jednostki słabe maja u mnie przerypane. Tego o sobie nie wiedzialam. Znaczy, nie wszystko. Czy było warto taką wiedzę zyskać? Nie jestem pewna. Sam fakt dążenia do perfekcji bardzo mi przypadł do gustu. No, to mam juz jakis początek.

Bianka
07-11-2007, 06:31
Hmmm...tak mądra to ja nie jestem.

Wikipedia:
"podstawą całego epikureizmu jest egoizm, czyli nacisk na pilnowanie własnego interesu, rozumianego jako dostęp do jak największej ilości przyjemności.
Taka postawa życiowa oznacza jednak ignorowanie wielu spraw, które większość ludzi uważa za niezbędne do szczęśliwego życia – takich jak posiadanie rodziny, potomstwa, utrzymywanie silnych więzi społecznych. Utrzymanie się w stanie takiego łagodnego, epikurejskiego egoizmu oznacza konieczność odcięcia się od swoich bliźnich murem obojętności, który na dłuższą metę unieszczęśliwia i osamotnia."

Nie przypisywałabym tego pojęcia, bo jak widzisz to są skrajności, a my rozmawiamy o hedoniźmie jako sposobie na życie, dostosowanym do naszych czasów.
Podtrzymuję co powiedziałam. Epikur głosił zasadę rozumnego dążenia do szczęścia. Jego złotą zasadą było "carpe diem".Hedonizm jest skrajną formą epikureizmu, opartą na egoizmie absolutnym.

Nika
07-11-2007, 08:44
Jak go zwał to dla mnie nieistotne,ważne że kocham życie icieszę się nim każdego dnia,każdą drobnostką...kocham też ludzi i matkę naturę za jej bogactwo.Może starawa,gruba i nieco podmarszczona,ale duch młody.I to jest to.A z życia trzeba garściami radość brać.

Lila
07-11-2007, 08:47
Nika..jednak dobrze poznać ludzi osobiście.Inaczej może bym uwierzyła w tą starawą i podmarszczoną..:)

kufa86
07-11-2007, 08:54
Są jeszcze takie pojęcia:
- egotyzm
- egocentryzm
- altruizm
- sybarytyzm
Gdzie je wpasować w tę dyskusję?

Lila
07-11-2007, 09:07
Nooo ...tu pasują.
Bo hedonista - egocentryczny egoista ,to właśnie ów Ramzes X,o którym pisałam.
Hedonista -sybaryta,to możesz być ty kufo,leżący z browarkiem i pilotem w ręce.
Hedonista - altruista ,to może być każdy ,który mimochodem,wyłącznie dla własnej przyjemności - robi coś dobrego dla innych.I tu mogę być ja,co aby zaspokoić swoją miłość do czworonogów,przygarniam je w ilości hurtowej.:)

kufa86
07-11-2007, 10:32
I tu mogę być ja,co aby zaspokoić swoją miłość do czworonogów,przygarniam je w ilości hurtowej.:)
Eee..
Pomieszałaś wszystkie pojęcia.
TV może dla mnie nie istnieć, owszem coś tam brzęczy, częściej jest to radio.
Browar lepiej smakuje w pabie, a jak już w domu to wieczorem w kuchni, bo tam palę i przy czytaniu książki, albo wypisywaniu jakichś genialnych pomysłów

A propos tej miłości do czworonogów (dwunogów nie miłujesz?) mam poważny problem etyczno - moralny.
Na zimę do domu emigrują myszy z pola.
Idą w ruch trucizny i łapka.
Siedzę sobie wczoraj w nocy, czytam i popijam Żywca, jak Bóg przykazał, patrzę a tu po blacie kuchennym chodzi mysz.
Jakby była biała, tobym pomyślał, że przegiąłem pałę.
Ale nie - zwykła, szara i młoda, bo małogabarytowa.
Podchodzę a ta franca nic się nie boi.
Szanowna Miłośniczko, co robić?
1. zamordować ją za pomocą kota/łapki/trucizny
2. oswoić (reszta domowników stanowczo protestuje)
3. a może schwytać i priorytetem wysłać do Miłośniczki - nobiles obliga!!

Lila
07-11-2007, 10:39
Kufa,czy uważasz że ja zajmuję się deratyzacją twojego domu ? I w ogóle deratyzacją ?

Twoje myszy - twój problem.Są łapki,do których wpada mysz i wynosi się ją daleko żywą.U mnie nie ma tego problemu,ponieważ do domu w którym są koty,może zawitać tylko mysi kamikadze.

Miłość do dwunogów już przerobiłam.Teraz przerzuciłam się na większą ilość nóg.
Pojęć nie pomyliłam,bo browar w fotelu przed telewizorem czy browar na kuchennym krześle koło lodówki i radia,to na jedno wychodzi..

chickita
07-11-2007, 10:52
KUFA! No cos Ty! Mnie tez sie na zime myszy wprowadzają. Nie wiem jak teraz to bedzie bo kocica z nami tyz zamieszkała. Przypałętała sie to wziełam. Myszy sobie mieszkaja zimą i nic sie nie dzieje. Rok w rok w tym samym miejscu są. Żarcie im podrzucam to mi po kuchni nie ganiają. I gra gitara. Na wiosne otwieram balkona szeroko i z worami na ramieniach idą na letniskowe domki. Ot co i po problemie. Dobrze, ze z teściem nie mieszkam bo ma sowe na wychowaniu i jest konflikt interesów. By sie pozezerało towarzystwo. Kotu ze łba nie wyperswaduje zeby zostawil bo szkolone. Bedzie afera. W sumie, nie pierwsza nie ostatnia. Mąż cgroził, ze sie z domu wyprowadzi jak ja tych myszy nie wywale. Nie dotrzymał słowa. Z kotem było identycznie. No to w sumie jak on sie z tym pogodził a przypadek kliniczny to i to całe towarzystwo bedzie musiało jakos dac sobie rade.

kufa86
07-11-2007, 11:25
Kufa,czy uważasz że ja zajmuję się deratyzacją twojego domu ? I w ogóle deratyzacją ?

Napisałaś, że jesteś miłośniczką czworonogów.
Miłość taka jest.. i taka jest..nie szuka swego.. (Psalm).
Psy tak, chomiki tak (gryzonie), szczury ze sklepu Zoo tak, a sympatyczny mały czworonóg - nie?
Co to za selektywna miłość?

Lila
07-11-2007, 14:55
Kufa,mam ochotę cię zabić !

Jaka selektywna ? Jaka ?
Tylko może niech każdy zajmie się swoimi myszami ,OK ?
Myszy ci u mnie dostatek,bo mieszkam w lesie.Więc jak podjeżdżam wieczorem, to w światłach widzę całe wędrujące rodziny.
A cwane są niesamowicie,bo zimują pod psimi budami.Mają ogrzewanie sufitowe oraz wyżywienie zapewnione...

No a szczurów się boję,jak każdego zwierzaka ,który przede mną nie ucieka.Mniej więcej jak zakapturzonego bandziora,który kiedyś na skrzyżowaniu usiłował ukraść mi torebkę.Bez wstrętu ,ale się boję...

kufa86
07-11-2007, 15:31
Kufa,mam ochotę cię zabić !

Jaka selektywna ? Jaka ?

Cieszę się, że wzbudzam w kobietach tak silne emocje,
ale na wszelki wypadek (to księdzu urosło) zacznę chodzić na czterech kończynach, będę wtedy kochany.
Selektywna tzn wybiórcza.
Nie tak uczył Tomek z Akwinu.

Lila
07-11-2007, 16:03
Kufa,adyć cię o definicję nie prosiłam...:)
Tylko czemu wybiórcza ? Wszystkie czworonogi lubię,co nie oznacza iż jak na przykład ty zaczniesz chodzić na trzeźwo na czterech i jeszcze machać ogonem,to ja napiszę ,że jesteś cudowny misio.
Co najwyżej rodzina wezwie karetkę .:)

danmal
07-11-2007, 16:05
Matko kochana-ale dryfuja, z hedonizmu i innych izmow zeszly/li/ na myszy-moje gratulacje ,a mnie szanowne staruszki rozwalanie wakow zarzucaly.

Stanley
07-11-2007, 16:09
No to dopiero mi narozrabialiście tymi definicjami, teraz już nie wiem czy ja jestem hedonista,egoista a moze epikurejczyk, żadna z nich w pełni mi nie pasuje a mimo tego jest mo dobrze. Na piwo mam, nikt mi nic nie może nakazać, graty mi nie są do szczęścia potrzebne,chyba najbliżej mi do menela z ich podejściem do życia.

Lila
07-11-2007, 16:12
Stanley..:) ..Danmal Ci powie.On jako misjonarz ,wie na pewno lepiej.Tym bardziej ,że właśnie wrócił z zesłania po powstaniu styczniowym..
Wiekowy jest bardzo,więc może mieć trochę hyzia.
Ale nic to.I tak go lubimy..:)

chickita
07-11-2007, 16:14
Ja na miejsu rodziny bardzo bym zwlekała z dzwonieniem po tę karetkę. drugi raz mogłoby mi sie takie szczęście nie trafić. Kufa na czterech i merdający ogonkiem. Browar niech ma w kiszeni tak na wszelki ale jak zejdzie do parteru po 1 grudnia to mu juz nic z twarzy wystawac nie będzie. Czyli luzik. Ja sie pisze na ten widok. Kufa, ja tam lubię wszystko co ma do 4 nóg. Załapiesz się. Faktem jest, ze wzbudzasz silne emocje. Sam pomysł jest cool a gdybym tylko mogła to zobaczyć.:D Też Cie naszło. A nie przyszło Ci do głowy, ze ktos tak upośledzony jak ja bardzo by chciał byc na tym pokazie? To moze ostrożniej z groźbami?

chickita
07-11-2007, 16:18
O! Danmal wrócił. Jak miło. Tęskniłam za Tobą ziomal.

danmal
07-11-2007, 17:34
Stanley..:) ..Danmal Ci powie.On jako misjonarz ,wie na pewno lepiej.Tym bardziej ,że właśnie wrócił z zesłania po powstaniu styczniowym..
Wiekowy jest bardzo,więc może mieć trochę hyzia.
Ale nic to.I tak go lubimy..:)
...no i czepiasz sie ,jeden watek wam zamkneli ,bo jazgot byl nie na temat ,wiec sie wlaczam aby,aby o zgrzebnym hedonizmie dluzej potrwala rozmowa,a ty misjonarza z hyziem ze mnie robisz,kazdemu radze ,aby tych z hyziem w swojej rodzinie szukal.

danmal
07-11-2007, 17:37
i jescze jedno-kto to sa my?

Ewita
07-11-2007, 17:41
Pomyliłam się.... Liczyłam, że zakończyłeś misję i.... Ale nawet się cieszę z tej pomyłki, wiesz?:D

Nika
07-11-2007, 17:42
Dobre pytanie...

danmal
07-11-2007, 18:10
Pomyliłam się.... Liczyłam, że zakończyłeś misję i.... Ale nawet się cieszę z tej pomyłki, wiesz?:D
Misje zakonczylem/wygralem zaklad,no przyznaj sie ..wiem ze klesce trudno ojca znalezc/ KrolowoII,ale o przasnym hedonizmie poslucham ,to takie interesujace,hedonistki na emeryturze,chyba ze emerytura partyjna lub esbecka,pozwala na namiastke hedonizmu-luksusowy plyn do kapieli

Ewita
07-11-2007, 18:32
Misje zakonczylem/wygralem zaklad,no przyznaj sie ..wiem ze klesce trudno ojca znalezc/ KrolowoII,ale o przasnym hedonizmie poslucham ,to takie interesujace,hedonistki na emeryturze,chyba ze emerytura partyjna lub esbecka,pozwala na namiastke hedonizmu-luksusowy plyn do kapieli
Nie mów, że ze mną o coś się zakładaleś??? Bo ja tu po całym forum szukam tego kogoś, kto był godzien...:D No, nie... Znowu żartujesz???

kufa86
07-11-2007, 18:51
drugi raz mogłoby mi sie takie szczęście nie trafić. Kufa na czterech i merdający ogonkiem. to mu juz nic wystawac nie będzie. Czyli luzik. Ja sie pisze na ten widok. Faktem jest, ze wzbudzasz silne emocje. Sam pomysł jest cool a gdybym tylko mogła to zobaczyć?
Oj będzie, będzie.
A mogę merdać w pozycji pionowej?

Kundzia
07-11-2007, 18:53
Oj będzie, będzie.
A mogę merdać w pozycji pionowej?

Hi.hi.hi...a dasz jeszcze radę.

chickita
07-11-2007, 19:06
Kufa merdaj jak chcesz tylko merdaj. Pozycja dowolna.

Lila
07-11-2007, 19:14
i jescze jedno-kto to sa my?


Ja ,oczywiście .W wersji dla ciebie -Pluralis majestatis...:D

Ewita
07-11-2007, 19:21
Kufa merdaj jak chcesz tylko merdaj. Pozycja dowolna.
To brzmi jak propozycja:D

Basia.
07-11-2007, 19:24
To brzmi jak propozycja:D
to jest propozycja, Kufa ma merdać w dowolnej pozycji.:) :)

chickita
07-11-2007, 19:27
to jest propozycja, Kufa ma merdać w dowolnej pozycji.:) :)
Otóż to!!! W dowolnej pozycji.:D

kufa86
07-11-2007, 19:30
Lila lubi czworonogi i równocześnie deratyzację, wbrew temu co nauczał Franek z Asyżu.
Preferuje więc pozycję horyzontalną.
Kunegunda podaje w wątpliwość.
Ewita się nie miesza.
Chickita mówi wsie rawno, byle było.

Kundel merda, jak widzi nagrodę.
Ad rem
Jestem hedonistą, altruistą egoistą profetystą, profesjonalistą, egzystencjonalistą, racjonalistą i leniwom sybarytom.
Za browara nawet wirtualnie nie pomacham.

destiny
07-11-2007, 19:31
No i co ? Znowu o...przyjemnościach ? :D
Ja Wam mówię - na konsumpcję się nastawiacie, a to już wiele ma z hedonizmu :)

FeliksG
07-11-2007, 19:33
Spowolnijcie trochę. Zdenerwujecie Pana danmala, wkurzy się, chlapnie coś niezgodnie z regulaminem i ...,ponowna banicja. Czy nie rozumiecie ile wszyscy stracimy?

chickita
07-11-2007, 19:34
No i czar prysł. :mad: A tak sie napaliłam na ten pokaz. :D Trudno. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Może kiedyś? A tak dobrze Ci Kufa szło. Może za sześciopak dasz sie skusic?

danmal
07-11-2007, 19:36
Moze i pluralis... ale majestatis?Tacy do milicji na garnuszek nie szli

danmal
07-11-2007, 19:39
Spowolnijcie trochę. Zdenerwujecie Pana danmala, wkurzy się, chlapnie coś niezgodnie z regulaminem i ...,ponowna banicja. Czy nie rozumiecie ile wszyscy stracimy?
Na adwokata nie mam ,a darmochy nie toleruje,to co wyzej to do Lili,nie zacytowalo sie

chickita
07-11-2007, 19:40
Moze i pluralis... ale majestatis?Tacy do milicji na garnuszek nie szli
Ty to masz ziomal wiedzę. Normalnie pełnam podziwu.

Lila
07-11-2007, 19:42
Moze i pluralis... ale majestatis?Tacy do milicji na garnuszek nie szli

Mnie wprawdzie raz zatrzymało ZOMO,ale twierdzenie iż mnie wzięli na garnuszek to duża przesada...:D :D

To ja ich miewałam na garnuszku prywatnym,płacąc zamiast mandatów - do rączki,z czego obie strony były zadowolone.

Hyzia masz jednak ,żuczku..:D

Lila
07-11-2007, 19:43
Kufa,nie popieram deratyzacji...ale rozumiem..
Szczurołap..pamiętasz ? Brrr...

destiny
07-11-2007, 19:50
...jak pisze danmal.
Tak naprawdę ma wiele do powiedzenia...
Tylko żeby zechciał sam od siebie napisać np.jak hedonizm ma się do jego osoby ?
Ciekawa jestem jego opinii :)
Riposta - tak, o ile wnosi coś i nie obraża innych.
...
a propos - danmal, dlaczego sądzisz, że jak 2 osoby ujawniły na forum swoje związki z policją, to wszyscy są z tej profesji ?
Praca jak każda inna - bądź obiektywny, proszę :)
Chyba, że...

Lila
07-11-2007, 19:52
Tym bardziej Desti,że ogromnie żałuję iż nie dane mi było zostać ''psem''.:)

Szalenie imponują mi policjantki...

destiny
07-11-2007, 19:57
Tym bardziej Desti,że ogromnie żałuję iż nie dane mi było zostać ''psem''.:)

Szalenie imponują mi policjantki...

Lila, o mundurkach już kiedyś rozmawialiśmy :D :D

Ja bym chętnie ubrała :) ...ale niestety, za późno już na zmianę profesji.

kufa86
07-11-2007, 20:55
Może za sześciopak dasz sie skusic?
Za zgrzewkę (24 szt) możesz mieć tylko portret malowany oryginalnym pędzlem:
http://farm1.static.flickr.com/153/421396418_89eec40335_o.jpg

chickita
07-11-2007, 21:01
A sie kurna Kufa cenisz, jak nic. Ja z tych co wszystko albo nic. Mówi sie trudno. Chociaz wesoło było a tego mi juz nikt nie zabierze.

Hydragorn
07-11-2007, 23:33
Ja osobiście niezbyt pozytywnie podchodzę do życia hedonistycznego a jeszcze mniej do życia libertyńskiego. Ogólnie rzecz biorąc przez lata hedonizm nabrał znaczenia negatywnego to prawda, osobiście sądzę że dążenie do szczęścia i osiąganiu przyjemności w życiu jest ważne ale nie należy popadać w skrajność. Dla mnie słowo "hedonistyczny" oznacza osobę dla której nie liczy się nic poza przyjemnością i może nie czerpie przyjemności cudzym kosztem ale nie zwraca uwagi na wiele rzeczy w pogoni za przyjemnością... Myśli o przyjemności jak o największym dobrze i nie zastanawia się nad skutkami dla siebie i otoczenia. Dla mnie hedonista to człowiek żyjący chwilą i czerpiący przyjemność w danym momencie, który nie myśli przyszłościowo i dba o zaspokojenie swojej potrzeby odczuwania przyjemności bez zwracania uwagi na przeszłość i przyszłość. Libertynizm za to to dla mnie odmiana hedonizmu o znacznie bardziej negatywnym wydźwięku...

destiny
07-11-2007, 23:48
Myślę, że nie należy popadać w skrajności, bo tak naprawdę, to każdy oczekuje szczęścia i przyjemności w życiu.
A kiedy mu się to udaje, to już jest jakaś namiastka hedonizmu.
Wydaje mi się, że życie i bycie szczęśliwym jest dążeniem każdego człowieka i nie sadzę, żeby to nie było oczekiwane w przyszłości.
A człowiek szczęśliwy i spełniony nie może być z gruntu złym człowiekiem.
O libertyźmie zbyt mało wiem...muszę poczytać.

Lila
08-11-2007, 00:01
Desti,człowiek szczęśliwy i spełniony też może być z gruntu złym człowiekiem..
Taki Kuba Rozpruwacz.:) .Jak spełniał swoje marzenia.Wielokrotnie.Kochał to co robił i nawet go nie złapali.

Chociaż z punktu widzenia tych rozprutych prostytutek ,to chyba był z gruntu zły.Tym bardziej,że nawet nie zapłacił...

hannabarbara
08-11-2007, 00:01
Podziwiam Twoje wysokie standardy moralne. Zawsze czytam Twoje wypowiedzi i niezmiennie nasuwa mi się na myśl cytat z jednej z książek. Niestety, tytułu nie pamiętam. Ale książka ta uzyskała nagrodę Nike, bodaj w 2002 roku. Traktuje o rodzinie żydowskiej, której członkinią była autorka powieści. A fragment, który mi się przypomina brzmi tak."My Żydzi ciągle musimy udowodniać, że jesteśmy lepsi od Polaków. Bo jeżeli będziemy tacy sami, to będą oni uznawać nas za gorszych".Postawiłam cudzysłów mimo, ze nie jest to dokładny cytat, a tylko oddanie myśli moimi własnymi słowami.

destiny
08-11-2007, 00:06
Desti,człowiek szczęśliwy i spełniony też może być z gruntu złym człowiekiem..
Taki Kuba Rozpruwacz.:) .Jak spełniał swoje marzenia.Wielokrotnie.Kochał to co robił i nawet go nie złapali.

Chociaż z punktu widzenia tych rozprutych prostytutek ,to chyba był z gruntu zły.Tym bardziej,że nawet nie zapłacił...

No..., ja się załamię :mad:
Po takich przykładach, to ja stracę wiarę w ludzi i wszelaką miłość, która gdzieś tam we mnie się tli...
Kim jestem :confused:
Oto jest pytanie.

Lila
08-11-2007, 00:10
Desti...i dobrze.Tylko mnie kochaj.Ja chcę Cię mieć na wyłączność..:):)

kufa86
08-11-2007, 00:15
Ale lesby.

Malgorzata 50
08-11-2007, 00:18
Przyjaciolki kufa ,przyjaciółki!!!!!

Lila
08-11-2007, 00:18
Ale lesby.

Do kogo ta mowa ?
Wstrzymaj się z bólami ,OK ?:mad:

Ps.Poza tym obrzydliwie się wyrażasz.

destiny
08-11-2007, 00:25
Chyba muszę się wynieść z tego wątku, bo widać, że świat mi się wali, i moje wyobrażenie, i marzenia...eh!
Wolę już żyć tą muzyką, tymi podróżami, moim Skarbem...i nie wiem...czym jeszcze :confused:

Kufo...Twój osąd mnie poraził i innych też. Zapewniam Cię.

Lila
08-11-2007, 00:28
Desti,nie martw się..
Każdy sądzi według siebie.Kufa ma po prostu skojarzenia....zwyczajnie ...kufie.

kufa86
08-11-2007, 00:31
Sorki, faktycznie wszystko mi się kojarzy z chusteczką.
W tym temacie siedzę od początku.

destiny
08-11-2007, 00:37
Kufo, czemu u Ciebie nie działają prywatne wiadomości ?
Właśnie był taki moment, gdzie chciałam napisać do Ciebie i co ?
Nie można wysłać tak cichaczem ?..na priv ?
Zdarza mi się to bardzo rzadko, niemniej chciałam, ale już po "ptokach".

Karol X
08-11-2007, 00:40
Ja osobiście niezbyt pozytywnie podchodzę do życia hedonistycznego a jeszcze mniej do życia libertyńskiego. Ogólnie rzecz biorąc przez lata hedonizm nabrał znaczenia negatywnego to prawda, osobiście sądzę że dążenie do szczęścia i osiąganiu przyjemności w życiu jest ważne ale nie należy popadać w skrajność. Dla mnie słowo "hedonistyczny" oznacza osobę dla której nie liczy się nic poza przyjemnością i może nie czerpie przyjemności cudzym kosztem ale nie zwraca uwagi na wiele rzeczy w pogoni za przyjemnością... Myśli o przyjemności jak o największym dobrze i nie zastanawia się nad skutkami dla siebie i otoczenia. Dla mnie hedonista to człowiek żyjący chwilą i czerpiący przyjemność w danym momencie, który nie myśli przyszłościowo i dba o zaspokojenie swojej potrzeby odczuwania przyjemności bez zwracania uwagi na przeszłość i przyszłość. Libertynizm za to to dla mnie odmiana hedonizmu o znacznie bardziej negatywnym wydźwięku...

Wybacz Hydragornie,ale nie moge pracowac,a zarobione pieniadze rozdawac biednym i wyprowadzic sie gdzies w gory na pustelnie i zyc na korzonkach.
Lubie sobie dogadzac,bo wiem,ze kiedys nie bede mogl,ale poki co,dlaczego nie?....
Uwielbiam podroze,kieliszek dobrego wina,ladne stroje....
Czy nie mam do tego prawa,ciezko pracujac na to?

Powiem wiecej,ze czasem nawet czuje,ze jestem egoista,bo nie chce dac menelowi pare groszy.
Wiem,ze i on moglby zyc podobnie jak ja,gdyby tylko chcial.Ale on nie chce wstawac wczesnie do pracy,bo jego praca jest wystawanie na skwerku miejskim z butelczyna w dloni.
Czyli,ze on nie jest hedonista,bo nie pracuje i nie dazy do niczego,a ja jestem,bo pracuje i chce cos osiagnac?Tak to pojmujesz?

Kiedys spotkalismy z zona zebraka pod sklepem.
Zrobilo nam sie go zal i kupilismy mu troche pieczywa i cos do tego pieczywa,juz nie pamietam.
Gdy ten "zebrak" dostal ten prowiant,to spojrzal na nas jakbysmy "spadli z ksiezyca".
Nie o taki datek mu chodzilo.

Dazenie do pewnego standardu jest czyms naturalnym.
Przeciez trudno pracowac tylko po to - by sie moc wyzywic.
Sa tez inne potrzeby w zyciu czlowieka.Czy to jest hedonizm?
Przeciez ksiadz tez nie modli sie za friko i tez nie udziela slubow,pogrzebow czy chrzcin ,komunii sw. za friko.
I tez nie jada korzonkow i nie chodzi w sandalach jak bidulek.

Jest jeszcze inna przypadlosc - o wiele bardziej zzerajaca czlowieka.
To zazdrosc,ale to juz zupelnie inny temat.

kufa86
08-11-2007, 00:45
Karol X dobrze godosz.

Karol X
08-11-2007, 00:51
Dobze zesta mie docenili kumie Kuflu 86.

kufa86
08-11-2007, 01:00
Kufo, czemu u Ciebie nie działają prywatne wiadomości ?

Nie mam pojęcia jak się tutaj pw odbiera.
Oświeć mnie, plis.

destiny
08-11-2007, 01:11
Popracuj nad ustawieniami...
Na belce czerwonej kliknij w - Ustawienia...(tam się doczytasz)
Jeśli się nie uda, to wtedy pomogę.
Ale sądzę, że taki spec jak Ty, da sobie radę. ;)
Dziś już "spadam", bo wątek hedonistyczny powalił mnie doszczętnie :mad:
Acha...idę sprawdzić, czy męskie nogi grzeją? Zrozumiano ?

kufa86
08-11-2007, 01:38
Nic a nic się nie doczytałem.
Sorki, tępy jestem.
A chciałbym mieć pw.
Na innych forach to się wyświetla od razu.

Alsko
08-11-2007, 07:33
w sprawie ustawień poczty była masa wyjaśnień w >pytaniach do administracji<. Kiedyś i w Klubie było łatwo, teraz podobno trzeba się trochę pogimnastykować.

Prawdopodobnie należy zrobić to tak: klik na czerwonej belce >ustawienia< klik >edycja opcji< w lewym słupku.
Dalej powinien poprowadzić Cię tekst...

Spróbuj, chyba warto:)

Lila
08-11-2007, 10:16
Karol napisałam już ,że dla mnie największym hedonistą jest menel spod marketu,a właściwie dwaj mi znajomi..
Ale nie rozwijam tematu,bo Desti 17-go na spotkaniu dosypie mi laxigenu do kawy..za Kubę Rozpruwacza,choć on naprawdę był hedonistą.Na dodatek pochodził z rodziny królewskiej..

Ale żeby się zrehabilitować,później umieszczę tu jakiegoś godnego...epikurejczyka.Takiego jak Petroniusz z Qvo vadis,który przecie był postacią historyczną..

kufa86
08-11-2007, 10:27
Uruchomiłem pw.

Może być hedonista - masochista
Hedonista - esteta
Epikurejczyk - weganin (to jest mocniej porąbany wegetarianin)
Sybaryta - pracoholik
Czy nie może być?

chickita
08-11-2007, 11:00
Coś Ty Lila, Desti nic Ci nie dosypie. Ona nie z tych mściwych. Bedzie dobrze. Kufie sie kufi jak nam wszystkim czasem.
Co do wypowiedzi Karola. Podpisuję się pod całością.

kufa86
08-11-2007, 11:06
Psia morda wita drugą stronę lisa.

chickita
08-11-2007, 11:10
Sie porobiło na wątku. Desti ma depreche i traci wiarę w ludzi, Lila idzie do przodu jak burza, Karol sie wnerwił i wyrypał co miał. Jaki ruch!? Szalejesz Kufa, szalejesz. Szczery do bólu jesteś. Maz u mnie plusa za to i dzięki temu innym stan sie udziela.

destiny
08-11-2007, 11:15
Witam czytających :)
Wątek nabrał wczoraj rumieńców, był też sprawdzianem na swoiste poczucie humoru.
Powiem szczerze, że nie wiedziałam czy mam śmiać się, czy płakać ?
Na szczęście ostatecznie zwyciężył śmiech. Tylko czemu usnąć nie mogłam ?
Lila - nie bój żaby, na spotkaniu będzie o czym rozmawiać :D
User Kufa poradził sobie z PW...cieszę się. Oby tego kroku nie żałował :D
Nasza czikitka jak zwykle jest sobą - ciekawa jestem jak to będzie na spotkaniu ?

kufa86
08-11-2007, 11:17
Jeżeli chodzi o mój żywiołowy optymizm - to służę.
Myślę, coby uporządkować powyższa aspekta w temacie.

kufa86
08-11-2007, 11:21
. Oby tego kroku nie żałował :D

Czym się różni grzech od żalu?
grzech włożyć - żal wyjąć.

Bianka
08-11-2007, 11:28
Uruchomiłem pw.

Może być hedonista - masochista
Hedonista - esteta
Epikurejczyk - weganin (to jest mocniej porąbany wegetarianin)
Sybaryta - pracoholik
Czy nie może być?
Diogenes Laertios pisał np. że mieszkańcy Sybaris nie trzymali w swoim mieście kogutów, aby te swoim pianiem nie budziły ich zbyt wcześnie :)
Na resztę pytań odpowiedz sobie sam:)

chickita
08-11-2007, 11:37
Desti, zapewniam Cie na forum, ze zadnej pozery z mojej strony nie będzie. Jestem tylko człowiekiem. Ja sie bardzo cieszę, ze WAS poznam w realu. Początki są zawsze trudne. Zawsze są dwa wyjścia. 1) pójde na żywiol - jak zawsze, 2) bede siedziec spokojnie az mi nerw da spokój.:D

destiny
08-11-2007, 11:48
Desti, zapewniam Cie na forum, ze zadnej pozery z mojej strony nie będzie. Jestem tylko człowiekiem. Ja sie bardzo cieszę, ze WAS poznam w realu. Początki są zawsze trudne. Zawsze są dwa wyjścia. 1) pójde na żywiol - jak zawsze, 2) bede siedziec spokojnie az mi nerw da spokój.:D

Ja tylko boję się, że mogę nie sprostać Twojemu poczuciu humoru :D :D ...i to ja będę siedzieć jak trusia :mad:
Ale cieszę się i już !!!

Basia.
08-11-2007, 11:52
Nie będziecie wredne i pokażecie nam się w całej krasie?!!!!!!!!!:) :)

chickita
08-11-2007, 11:52
Ja tylko boję się, że mogę nie sprostać Twojemu poczuciu humoru :D :D ...i to ja będę siedzieć jak trusia :mad:
Ale cieszę się i już !!!
Damy radę. Spotkac sie mamy po to żeby sie poznac i dobrze bawić. Odliczam.

kufa86
08-11-2007, 11:53
Tylko po sabacie - koniec z nikotyną i innym zielskiem.

chickita
08-11-2007, 11:57
Sabat Kufo mamy kameralny i to 17 listopada. Szlaban jest od 1 grudnia więc spoko, dam radę. Muszę. Tak postanowiłam i już!

Ewita
08-11-2007, 11:58
Może jednak zajrzycie do Łodzi, co??? Wtedy Basia sama te zdjęcia w pełnej krasie zrobi swoim magicznym aparatem (uprzedzam - jestem baaardzo niefotogeniczna):D

chickita
08-11-2007, 12:01
Wpadniemy do Łodzi Ewitko ale w innym terminie. Spotkanie ma byc w Częstochowie. Dojadę. Mam godzinkę drogi i jestem na miejscu. Jakis rozkład tych spotkań trzeba zrobić bo to się mnoży i przestaje nad tym panować.(hihihihi) Damy radę. Ze wszystkim.

kufa86
08-11-2007, 12:06
Sabat Kufo mamy kameralny i to 17 listopada. Szlaban jest od 1 grudnia więc spoko, dam radę. Muszę. Tak postanowiłam i już!
Szlaban, ze względu na Ewitę i jej sabat, ma być przesunięty na niedzielę 2 gru.
Tak czy nie?
Ewita jeszcze nie podjęła decyzji.

Ewita
08-11-2007, 12:08
Upierdliwy jesteś, wiesz? Czy to ta sławetna grupa B tak ma? Palę sobie właśnie przepysznego papierosa marki "Cristal white", a ty mi decyzje każesz podejmować życiowe! :mad:

Ewita
08-11-2007, 12:10
Wpadniemy do Łodzi Ewitko ale w innym terminie. Spotkanie ma byc w Częstochowie. Dojadę. Mam godzinkę drogi i jestem na miejscu. Jakis rozkład tych spotkań trzeba zrobić bo to się mnoży i przestaje nad tym panować.(hihihihi) Damy radę. Ze wszystkim.
Ja nic nie mówię... Ale wróżby przeróżne tradycyjne przygotowuję i karty (łącznie z tarotem) przy czterech literach też będę miała...

chickita
08-11-2007, 12:14
Super! Barzo mnie to cieszy bo to jedyna okazja zebym dała sobie powróżyć. Wole kogoś kogo znam. Moze nie osobiście twarzą w twarz ale to jest do nadrobienia (hihhi). Bardzo sie cieszę.

kufa86
08-11-2007, 12:37
Dużo jest tu postów o zjazdach.
Może uruchomicie oddzielny temat.
Chociaż jest zbieżność takich imprez z hedonizmem.

Ewita
08-11-2007, 12:42
Dużo jest tu postów o zjazdach.
Może uruchomicie oddzielny temat.
Chociaż jest zbieżność takich imprez z hedonizmem.
Bo to jest frajda nad frajdami! Przyjedź do Łodzi - zobaczysz:D
A watek osobny jest, oczywiście! Nazywa się SABATOWO...

kufa86
20-12-2007, 20:35
Idą Świeta - czas lenistwa, hedonizmu, sybarytyzmu i telewizizmu.

kufa86
20-12-2007, 22:58
Dobre...
plus kacyzm po (nie mylić z kaczyzmem), obstrukcjonizm i totalny tumiwisizm.
Po chwilowym wypoczynku - w Sylwestra od nowa i znów kacyzm.

Alsko
21-12-2007, 07:04
Phi! Komu nizmy - temu nizmy... Mnie czeka robocizm, a nie lubię! Wolę byczyzm... Od byczenia się.

Ewita
21-12-2007, 07:49
...nie, nie "kurna chata" (chociaż szalenie lubiłam Święta na swojej działce, kiedy biegało się po śniegu do studni i chodziło na długie spacery przez zmrożony, dziewiczo biały las). Marzy mi się romantyzm tych naszych, polskich Świąt, który gdzieś tam się zagubił w prozie codzienności.... Może to i mało hedonistyczne podejście, ale nigdy mnie nie bawiło wielogodzinne siedzenie przy stole, obżeranie się do bólu i rozmowy o niczym, podtrzymywane ilością wypitego alkoholu.

Nika
21-12-2007, 08:42
Oprócz siedzenia za stołem uprawiamy spacery po mieście,ogladamy szopki w krakowskich kościołach,odwiedzamy bliskich na cmentarzach,a jak pogoda dopisze-idziemy Plantami na Wawel.