PDA

View Full Version : Pani "profesor Pawlowicz"


zdzislaw.bedrylo
09-05-2014, 23:06
Każdy z nas się cieszy,że mamy tyle ,pięknych,mądrych kobiet.
Ja każdą kobietę szanuję bo one na to zasługują jako matki,żony czy osoby nam najbliższe.Kochamy je.
Niestety w naszym Kraju mamy też kobiety,które nie zasługują na to aby nazywać je kobietami..Jest ich wiele...W Sądach piszą o kobietach,które zatraciły cechy ludzkie. To straszne...
Okazało się,że jest taka pani,która nie zasługuję na to aby nazwać ją kobietą gdyż jad nienawiści zasłania jej resztki zdrowego rozsądku. Ona mieni się profesorem prawa...żenada.
Ze wszystkim można się zgadzać lub nie to kwestia wyboru ale tu miarka się przebrała...Ta pani jest Posłem RP i my i spora grupa emerytów i rencistów w swojej cząstce opłaca tą osobę Sejmie.
Pytam czy to się godzi aby taka "osoba" reprezentowała Sejm RP wypisując takie wypowiedzi do innych czy tez do EU.
Uważam,że ktoś we Władzach PIS powinien ukrócić te jej błazenady..

Lila
09-05-2014, 23:34
Ja bym ją ukrzyżowała, tak jak pani artystka Nieznalska ukrzyżowała męski narząd płciowy.
Żądam równości dla narządu damskiego!!

Dzanina-1
09-05-2014, 23:45
W sejmie jest wiele posłów podobnych w wypowiedziach p. Pawłowicz i my na nich płacimy.

wujek
10-05-2014, 01:25
Na pytanie,dajmy na to,w krzyżówce "kojarzy się z bydłem",większość szukałaby odpowiedzi wśród pojęć;obora, pastwisko,pastuch.
Zatem p.Pawłowicz zupełnie słusznie człowieka (profesora!),który do innych zwraca się per "bydło" skojarzyła z pastuchem.
O celności określenia świadczy oburzenie z jakim się spotkalo.Prawda boli najbardziej.

amelia
10-05-2014, 09:45
jak to było z tym bydłem - bajka o stadzie posłusznych baranów,

nie mylić z fałszywie przedstawioną przez Walta Disney'a historii o lemingach - trzymając się wszechobecnej zoologii w retoryce PiSu ;)

Są jednak granice milczenia. Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i - jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków - "przestać uważać bydło za niebydło".

Bo nie mogłem już dłużej tolerować ciągłego politycznego kłamstwa. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, kiedy widziałem, jak miejsce Kazimierza Marcinkiewicza, który miał być premierem przez cztery lata, zajmuje Jarosław Kaczyński, który przecież wcześniej zapowiedział stanowczo, że w sytuacji, kiedy jego brat jest prezydentem państwa, oszczędzi Polakom dwóch bliźniaków na najwyższych stanowiskach w Polsce. Nie mogę również dotąd pojąć, dlaczego Kaczyński zdecydował się na wciągnięcie do rządu najbardziej skompromitowanej grupy w historii polskiego parlamentaryzmu - czyli Samoobrony. Kiedy zaś patrzyłem na coraz większy udział tajnych służb i organów wymiaru sprawiedliwości w polityce państwa, przypominały mi się mroczne czasy PRL.

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/62354,bartoszewski-nie-chce-polski-ktorej-musialbym-sie-wstydzic.html

Nieśmiertelność manipulacji: Kaczyński kontra Bartoszewski

Można zastanowić się jeszcze, dlaczego wyborcy PiSu, są tak pewni znaczenia owych słów W.Bartoszewskiego. W przypadku tzw. prostego wyborcy to proste: żadna babcia nie będzie dociekała gdzie jest to źródło. Żaden dziadek nie będzie szukał źródła, czyli numeru Dziennika z 22 października 2007 r. Poza tym, jak by ktoś nawet dostarczył im tenże artykuł, nie będą analizować, co podmiot liryczny miał na myśli. Oni mają to już „wdrukowane – co Bartoszewski wtedy powiedział”. Nie mają powodu nie ufać w tej materii Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ani Radio Maryja, w którym o tym prawiono z oburzeniem. Oni są dla nich AUTORYTETAMI. Autorytetom wierzy się bez zastrzeżeń.
http://maruda.salon24.pl/117112,niesmiertelnosc-manipulacji-kaczynski-kontra-bartoszewski

Hypatia
10-05-2014, 10:54
Amelio,Amelio! Przecież jesteś rozsądną kobietą więc co się dziwisz. Tak samo było z "grubą kreską" Mazowieckiego, identycznie z " Polska to nienormalność" Tuska oraz "dziadkiem z Werhmachtu" itp.
Kiedy Podłość spotyka Głupotę to rodzą się potworki, bo zwykle Podłość dobrze wie jak faktycznie było,jaki kontekst i jaki prawdziwy sens,ale zwykle też wie,że to najprostszy sposób na uwiedzenie Głupoty - vide "ciemny lud to kupi"!
Dlatego skoro Podłość wie, a Głupota nie jest w stanie pojąć, czy warto wyjaśniać i tłumaczyć?

Jarosław II
10-05-2014, 12:58
Amelio,Amelio! Przecież jesteś rozsądną kobietą więc co się dziwisz. Tak samo było z "grubą kreską" Mazowieckiego, identycznie z " Polska to nienormalność" Tuska oraz "dziadkiem z Werhmachtu" itp.
Kiedy Podłość spotyka Głupotę to rodzą się potworki, bo zwykle Podłość dobrze wie jak faktycznie było,jaki kontekst i jaki prawdziwy sens,ale zwykle też wie,że to najprostszy sposób na uwiedzenie Głupoty - vide "ciemny lud to kupi"!
Dlatego skoro Podłość wie, a Głupota nie jest w stanie pojąć, czy warto wyjaśniać i tłumaczyć?
Ci co wiedza jak było i jak bydło "muczało" kiedy miała być minuta ciszy, to wiedza i dla nich temat zamknięty a ci co rżną głupa to będą rznęli dalej, niezależnie od pobranych nauk, do końca świata i jeden dzień dłużej. Niech rżną, nienawiść szybciej zabija jak rak.

Lila
10-05-2014, 13:42
Muczało bydło także w wieku Bydłoszewskiego iz lepszym rodowodem , bo nie czas był na cmentarną kampanię. To chyba jasne?

Zanim pani profesor werbalnie się stoczyła,
pan ''profesor'' Bartoszewski dał próbkę swych możliwości i to nie raz. Pani Pawłowicz wtłoczyła mu jego chamstwo z powrotem w gardło i dlatego podniósł się wrzask dzieci poczętych na Rakowieckiej i ich przydupasów.
Wszak oni są przyzwyczajeni do innego języka swoich guru, na przykład ''dać w ryja'' ( Lis do Putina, odważna bestia)
lub ''walnąć z baśki'' ( idol Owsiak ze Złotego Melona).

....
Powód edycji później.:D

Lila
10-05-2014, 13:54
Amelio,Amelio! Przecież jesteś rozsądną kobietą więc co się dziwisz. Tak samo było z "grubą kreską" Mazowieckiego, identycznie z " Polska to nienormalność" Tuska oraz "dziadkiem z Werhmachtu" itp.
Kiedy Podłość spotyka Głupotę to rodzą się potworki, bo zwykle Podłość dobrze wie jak faktycznie było,jaki kontekst i jaki prawdziwy sens,ale zwykle też wie,że to najprostszy sposób na uwiedzenie Głupoty - vide "ciemny lud to kupi"!
Dlatego skoro Podłość wie, a Głupota nie jest w stanie pojąć, czy warto wyjaśniać i tłumaczyć?


Orędzie godne poety, ale ja w kwestii formalnej;
to jak, bo już nie wiem, był ten dziadek w Wehrmachcie czy nie był? A może w SS nie daj Boże?
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/118973,dziadek-tuska-byl-w-wehrmachcie-i-ss.html
Mamusia nauczyła się polskiego w wieku dojrzałym czy wcześniej? Ciocia z czworgiem dzieci zginęła na Gustlofie, który był przecież Nur fur Deutsche?
Osobnik uznaje tylko niemieckie kolędy czy może o zgrozo! polskie?
O co chodzi? Nie rozumiem.

senesco
10-05-2014, 14:21
Lilu - po tym, co napisałaś, cieszę się, że jestem kotem...

Przy okazji - szkoda, że nikt nie chce pójść śladem Cypru i dokonać wewnętrznego rozbioru Polski - pół dla katolików, pół dla ateistów, pół dla PiS, pół dla reszty...
Byłby Eden i Nod...

A pani profesor Pawłowicz ma prawo powiedzieć, o to powiedziała, o ile pan profesor Bartoszewski powiedział to, co sugerują mu, że powiedział.
Tylko wtedy pani Pawłowicz zgadza się z panem Bartoszewskim w ocenie społeczeństwa, czyli że jesteśmy raczej stadem niż narodem.

Pozostaje pytanie, czy nie robimy wszystkiego, by okazało się, że mają rację...
Jeśli oboje powiedzieli to, co sugeruje się, że powiedzieli...

Lila
10-05-2014, 15:35
Senesco, Cypr nie jest podzielony pół na pół.

Ps. a co oznacza, że jesteś kotem? hmm...

Jarosław II
10-05-2014, 15:48
A pani profesor Pawłowicz ma prawo powiedzieć, o to powiedziała, o ile pan profesor Bartoszewski powiedział to, co sugerują mu, że powiedział.
Tylko wtedy pani Pawłowicz zgadza się z panem Bartoszewskim w ocenie społeczeństwa, czyli że jesteśmy raczej stadem niż narodem.
Czyli znaczy, że przedwojenne pokolenie profesorskie i powojenne pokolenie profesorskie można zbilansować, wsadzić do jednego kotła i na mydło???:rolleyes: A może jak jesteśmy stadem to może lepiej na karmę dla kotów poprzez Bakutil? Ja wiem, że u Ciebie zawsze trudno o zajęcie konkretnego jednoznacznego stanowiska, zawsze się wywiniesz aby wilk był syty i owca zdechła ze starości.:icon_eek:

Lila
10-05-2014, 15:54
I na tym polega urok i wyjątkowość ( absolutna) senesco.
:)

senesco
10-05-2014, 16:10
Jarosławie - ani pan Bartosiewicz nie jest "przedwojennym" profesorem, ani pani Pawłowicz "powojennym".
Moje stanowisko jest bardzo konkretne - prostotę myślenia bardzo niewiele dzieli od prostactwa.
Pan Bartoszewski jest człowiekiem przedwojennej kultury, ale powojenego działania. Nie jest świętym. Jest świadom wagi słowa i pozycji, z której słowo wypowiada.
Pani Pawłowicz uczyła się już świata mediów. Nie ważne, co powie, ważne by było głośno.
Jest prawnikiem, ale choć nie zachowuje tzw. "ostrożności procesowej", jednak dba, by nigdy nie przekroczyć granic prawa.

Kłopot nie w tym, co mówią oboje, ale w tym, co dodaje echo.

Nie jestem admiratorem pani Pawłowicz, ale - powtarzam - gdyby ktoś nazwał społeczeństwo bydłem, to epitet pastucha nie jest obraźliwy.
Ponieważ większość polityków traktuje wyborców jako bezmyślne stworzenia, sądzę że pastuchów mamy aż nadto.

Czy wiesz, że media stosowały i stosują pewną formę manipulacji - reklamy emitowane są głośniej, aby trudniej było je wyciszyć i schować przed nimi.

Odwołam się do postu Amelii - kto pamięta, o czym mówił pan Bartoszewski? Kto pamięta, do czego dążyła pani Pawłowicz?
Czy pani Pawłowicz mogłaby zaistnieć w polityce, gdyby nie miała odwagi rzucania epitetami?
Za trzydzieści lat się przekonamy, czy będzie cieszyć się estymą, którą dziś obdarzany jest pan Bartoszewski.

Jarosław II
10-05-2014, 16:29
Jarosławie - ani pan Bartosiewicz nie jest "przedwojennym" profesorem, ani pani Pawłowicz "powojennym".
Moje stanowisko jest bardzo konkretne - prostotę myślenia bardzo niewiele dzieli od prostactwa.
Pan Bartoszewski jest człowiekiem przedwojennej kultury, ale powojenego działania. Nie jest świętym. Jest świadom wagi słowa i pozycji, z której słowo wypowiada.
Pani Pawłowicz uczyła się już świata mediów. Nie ważne, co powie, ważne by było głośno.
Jest prawnikiem, ale choć nie zachowuje tzw. "ostrożności procesowej", jednak dba, by nigdy nie przekroczyć granic prawa.
Kłopot nie w tym, co mówią oboje, ale w tym, co dodaje echo.

Za trzydzieści lat się przekonamy, czy będzie cieszyć się estymą, którą dziś obdarzany jest pan Bartoszewski.
Bardzo dyplomatycznie, bardzo. W dyplomacji jest zasada, aby obie strony odeszły od stołu jednakowo niezadowolone. I tak jest po Twojej wypowiedzi.:LOL: Tylko nie wiem co o tym myślą pastuchy i bydło. Chyba nie zauważą tej wypowiedzi i dalej będą Prawdziwi Polacy i ZOMO. Mnie to odpowiada, ze śmiertelnymi wrogami nie zawieram kompromisów. Taki dziwny katolik jestem.:D

Hypatia
10-05-2014, 17:39
Mam świadomość zasług Bartoszewskiego,jego życiorys nobilituje go i z tej oto przyczyny darzę go szacunkiem.
Jednak choć darzę go szacunkiem,to mimo to nie lubię go. Po prostu nie lubię ludzi o takim sposobie bycia,o takiej ekspresji i uprawiających tego typu retorykę. Zbyt "kwiecista"i zbyt krzykliwa jak na mój gust. Profesor - zwrot kurtuazyjny, podobnie jak w przypadku wielu wykładowców akademickich - Bartoszewski wielokrotnie w swoich wystąpieniach przekraczał granice dobrego smaku,wielokrotnie ponosiło go i mamy prawo go za to krytykować. Jednak aby krytykować,ba,nawet piętnować jego zbyt drastyczne sformułowania,trzeba to robić w sposób krańcowo odmienny,bo tylko wtedy ma się do tego prawo. Profesor Pawłowicz wykładowca akademicki,która najpełniej wyraża swoje poglądy językiem nie tylko,że nie lepszym od Bartoszewskiego,ale wręcz znacznie gorszym, takiego prawa nie ma, bo nie tylko, że nie jest lepsza od jego stylu narracji, to jeszcze na dodatek nie ma takiego życiorysu i tych zasług, które posiada Władysław Bartoszewski.
Ten życiorys i zasługi dają mu pewne przywileje,których czasem, moim zdaniem,nadużywa.
Gwoli ścisłości nie on jeden.

Lila
10-05-2014, 17:49
Jednak aby krytykować,ba,nawet piętnować jego zbyt drastyczne sformułowania,trzeba to robić w sposób krańcowo odmienny,bo tylko wtedy ma się do tego prawo.

A kto daje takie prawo?
Kto z was głosi na forum- ''z panem po pańsku, z chamem po chamsku''?
Więc proszę się tego trzymać z łaski swojej.
A pani profesor całkiem świadomie zastosowała tu drugie dno, choć podkreślam, nie jest ona moją ulubioną ''mównicą''.
Coś o pastuchach, w kontekście Bartoszewskiego.
http://www.wprost.pl/ar/214629/Szokujace-slowa-rabina-Goje-jak-zwierzeta-pociagowe-maja-sluzyc-Zydom/

senesco
10-05-2014, 18:04
Taki dziwny katolik jestem.:D

Katolicyzmem takiej postawy bym nie nazwał, Jarosławie, ale też przyznać muszę, że nie każdy homo jest od razu sapiens.
Zatem wyjątki zawsze mieszczą się w regule.

No i, co tu dużo mówić, walka o przetrwanie toczy się w obrębie jednego gatunku, czyli w świecie wiernych. Dokąd ta ewolucja nas doprowadzi, Bóg jeden raczy wiedzieć.
Wolałbym, by przyszły Polak to był raczej "Bartoszewski", ale obawiam się, że będzie "Pawłowicz", ano przez dziwactwa zapiekłości katolików polskich.

Nurtuje mnie jedynie, gdy w czasie mszy następuje przekazanie znaku pokoju, jaki też w polskich, katolickich głowach pokój się rysuje...
Po latach nikomu już nieskładam życzeń: "niech się spełnią twe najskrytsze marzenia", bo mam podejrzenie, że cały mój pech w życiu to skutek uroku, jaki na mnie rzucono - za sprawą mojej własnej magii.
Rzekłem komuś kiedyś jak wyżej, a nie wiedziałem, że na liście życzeń jest nieme "obyś szczezł...".

Masz rację Lilu, Cypr nie na połowy się dzieli. Ja też nie oczekuję dla siebie aż połowy, chciałbym jedynie małego zakątka, w którym nie musiałbym ocierać twarzy ze śliny święcie oburzonych.
Czy to możliwe?

senesco
10-05-2014, 18:10
Coś o pastuchach, w kontekście Bartoszewskiego.
http://www.wprost.pl/ar/214629/Szokujace-slowa-rabina-Goje-jak-zwierzeta-pociagowe-maja-sluzyc-Zydom/

Naprawdę, Lilu, dostrzegasz tu kontekst?
Naprawdę?
Do profesora Bartoszewskiego?

Cóż, nawet rabina głupota może odwiedzić, wolna jest, hojna, wędruje po świecie i rozdaje swe dobra. Jak nędza.
Ale Wprost cytuje Rzeczpospolita, a ta zapewne w swojej osobie w synagodze nie była. Też zaczerpnęła i to tylko ten fragment, który mógłby rozbudzić uprzedzenia...
Manipulacja, nie informacja.
Ale chwytamy w lot i od razu rozsmakowujemy się w byciu gojem.

Naprawdę, Lilu?

Lila
10-05-2014, 18:18
Senesco, nie ja to wymyśliłam, tylko internauci, którzy dostali okazję przypomnienia sobie o panu Bartoszewskim.
Dla mnie ten człowiek nie istnieje nie ze względu na niewyparzony język, bo to łatwo wybaczam,
ale za sprzeciw w przyznaniu Orderu Orła Białego dla rtm. Pileckiego i gen. Fieldorfa ''Nila''.

I naprawdę..

Jarosław II
10-05-2014, 18:34
Cóż, nawet rabina głupota może odwiedzić, wolna jest, hojna, wędruje po świecie i rozdaje swe dobra. Jak nędza.
Ale Wprost cytuje Rzeczpospolita, a ta zapewne w swojej osobie w synagodze nie była. Też zaczerpnęła i to tylko ten fragment, który mógłby rozbudzić uprzedzenia...
Manipulacja, nie informacja.
Ale chwytamy w lot i od razu rozsmakowujemy się w byciu gojem.
Ty możesz znaleźć więcej "przykazań".:rolleyes:
http://www.zbawienie.com/talmud.htm

Hypatia
10-05-2014, 18:37
Jacy wszyscy są do siebie podobni.
A najbardziej do tych, których wyszydzają i potępiają.

pluto37
10-05-2014, 19:18
[QUOTE]

[QUOTE]Pan Bartoszewski jest człowiekiem przedwojennej kultury, ale powojenego działania. Nie jest świętym. Jest świadom wagi słowa i pozycji, z której słowo wypowiada.
senesco! To kto jesli nie człowiek z jego zasługami dla RP i jego drogą życiową ma prawo powiedzieć hołocie wyjacej i gwiżdżącej na cmentarzu podczas podniosłej państwowej uroczystości ku czci poległych jego kolegów, że zachowuje się jak bydło?

Pani Pawłowicz uczyła się już świata mediów. Nie ważne, co powie, ważne by było głośno.
Jest prawnikiem, ale choć nie zachowuje tzw. "ostrożności procesowej", jednak dba, by nigdy nie przekroczyć granic prawa.
A fe! Senesco! między przekroczeniem granic prawa, a resztą przestrzeni jest jeszcze kilka szczebli do przekroczenia.
Czyżbyś uważał, że też ich nie przekroczyła? I na dodatek nigdy? Nie wierzę.
Kłopot nie w tym, co mówią oboje, ale w tym, co dodaje echo.
Kłopot w tym, ze starszy pan użył "bydła" w konkretnym przypadku. I do konkretnej grupy niewłaściwie zachowujacych się łobuzów.
A Pawłowicz bez związku z czymkolwiek co jej, bądź jej grupy dotyczyło. Chyba, że wyła na Powązkach.
Nie jestem admiratorem pani Pawłowicz, ale - powtarzam - gdyby ktoś nazwał społeczeństwo bydłem, to epitet pastucha nie jest obraźliwy.
To ile razy jeszcze trzeba ci tłumaczyć, że sprawa dotyczyła tylko dość specyficznej części społeczeństwa. Co w relacji prasowej zacytowanej powyżej mógłbys przeczytać gdybyś chciał. Wydaje mi się, ze zabierasz głos w sprawie z przeszłości w której masz niewielkie rozeznanie
Ponieważ większość polityków traktuje wyborców jako bezmyślne stworzenia, sądzę że pastuchów mamy aż nadto.
Wydaje mi się, ze podejmujesz próbę rozmydlenia sprawy.
Czy wiesz, że media stosowały i stosują pewną formę manipulacji - reklamy emitowane są głośniej, aby trudniej było je wyciszyć i schować przed nimi.
A to ma jakiś związek z opisywanym przypadkiem?
Odwołam się do postu Amelii - kto pamięta, o czym mówił pan Bartoszewski?
Ja akurat pamietam. I powiem ci na ucho, że w sprawach Powstania i okupacji w Warszawie jest uznanym ekspertem, co mógłbys sam stwierdzić przy pomocy własnych zmysłów gdybys zechciał.
Kto pamięta, do czego dążyła pani Pawłowicz?
Czy pani Pawłowicz mogłaby zaistnieć w polityce, gdyby nie miała odwagi rzucania epitetami?
Mogłaby. Jak wiele innych postaci płci obojga. Pani marszalek sejmu, czy pani wicepremier, albo pani rzecznik rządu, czy pani prezydent W-wy i inne panie nie zachowują się jak sterane życiem kobity narożne mimo, ze od ładnych paru lat w polityce egzystują.
Za trzydzieści lat się przekonamy, czy będzie cieszyć się estymą, którą dziś obdarzany jest pan Bartoszewski
A masz jakies wątpliwości?
Czyżbyś sadził, że uczestnik wydarzeń doświadczony przez dwa kataklizmy, powstaniec, historyk, dyplomata itd nie będzie w modzie dla przyszłych pokoleń Polaków?
Wydaje mi się, ze nie doceniasz dzisiejszej i przyszłej młodzieży.
Albo co gorsze chcesz nam powiedzieć, ze wzorcem osobowym dla tych co za 30 lat będą kontestowac polskie dzieje będzie Krystyna Pawłowicz.

pluto37
10-05-2014, 19:43
W temacie zabrał głos ekspert ten co stał gdzie wtedy, a inni tam gdzie ZOMO:):):)
- To nie jest nasz styl. Pani profesor jest takim Korwinem-Mikke Prawa i Sprawiedliwości. My chcemy naprawić polskie życie publiczne i wyeliminować tego rodzaju styl - mówił prezes PiS.

Lila
12-05-2014, 13:07
Cóż, można już podsumować epizod;
- Misiek Kamiński doradzający Platformie ani chybi robi za Wallenroda. Spot z wyciągniętym paluchem w stronę widza,
należącym do abiturienta z kabaretowym tytułem ''profesor'' do tego stopnia wkurzył internautów,
że profesor Pawłowicz dostaje owacje za coś, o czym należałoby jak najszybciej zapomnieć.

maja59
12-05-2014, 14:53
Nie odnoszę się do innych, równie "wdzięcznych" osobistości, chce tylko zgłosić moja opinie o pani Pawłowicz, bo wątek jej dotyczy, długo żyję ale dawno nie widziałam takiego prostaka żeby gorzej nie określić. Można mieć odmienne poglądy, można się do bólu trzewi nie zgadzać ale będąc posłem nie wolno zachowywać się tak jak pani Pawłowicz. Zawołał kiedyś śp. pan Leppera w Sejmie, że Wersal się już skończył ale nie wierzę żeby zwolennikom PiSu to nie przeszkadzało. No nie wierzę i już.

Lila
12-05-2014, 15:47
Nie widziałaś? Nie wierzę. A Palikot z wypatroszeniem Kaczyńskiego nie złożył podwalin pod ten język? A Niesiołowski?
A sam ''profesor''?

Na tego ostatniego słowa nie powiem, bo jego paluch wycelowany w widzów, zrobił niezłą robotę, na moje oko.

Na prawie 1500 opinii, procent pozytywnych dla niego opinii jest naprawdę znikomy.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Aleksander-Smolar-atak-Kaczynskiego-na-Bartoszewskiego-nikczemny-i-w-knajackim-stylu,wid,16595421,wiadomosc.html?ticaid=112b66&_ticrsn=3

I tak jest wszędzie.

maja59
12-05-2014, 16:10
Żadnego knajackiego zachowania nie pochwalam, brzydzę się chamstwem. Wszystko jedno kim jest knajak, np. panią Pawłowicz, panem Niesiołowskim, panem Brudzińskim. Ten wątek jej dotyczy i odniesienie do innych chamów nie znosi jej prostactwa.

Lila
12-05-2014, 16:17
Wątek jej dotyczy, niemniej warto przypomnieć genezę tego języka w naszej polityce.
On jest od bardzo niedawna i niestety, będzie jeszcze gorzej.

maja59
12-05-2014, 16:32
Wątek jej dotyczy, niemniej warto przypomnieć genezę tego języka w naszej polityce.
On jest od bardzo niedawna i niestety, będzie jeszcze gorzej.
Zgadzam się i tu jest nasza rola, wybrać tych, którzy knajactwem się brzydzą. Ale czy to aby nie społeczeństwo w większości takim językiem się porozumiewa? Jako kaleka o kuli słyszę różne takie grzeczne uwagi kierowane od młodzi pobierającej nauki w królewskim mieście. Żal odwłok ściska. Bez k.. nie da się jednego zdania zacząć i skończyć. Kiedyś ktoś mądry powiedział, że takie będą Rzeczpospolite jakie ich młodzieży chowanie. Nie wiem skąd spotkana przeze mnie młodzież się wzięła, ale do niej należy przyszłość w tym kultury politycznej również. Będzie gorzej to oczywista oczywistość, szczególnie jak z uniwersyteckiej katedry usłyszą język knajaka, to będzie legitymizować ich język:( :( :( .

wujek
12-05-2014, 18:49
Tak jak z większością poglądów p.Pawłowicz fundamentalnie się nie zgadzam,tak nie rozumiem i nie zgadzam się z prowadzoną -pod wpływem wiodących mediów - nagonką na nią.
Czym,jakimi konkretnie słowy obraziła/naruszyła ona godność p.Bartoszewskiego?
Czy wiek i wojenna przeszłość człowieka to wystarczająca legitymacja upoważniająca go do prawienia impertynencji politycznym przeciwnikom?

maja59
12-05-2014, 18:55
Czy poza atakiem na pana Bartoszewskiego nie zauważyłeś innych impertynencji pani Pawłowicz???? Nie pisałam ani słowa o Bartoszewskim ani o unijnej szmacie ani o innych celnych wypowiedziach. Co do nagonki to byłabym ostrożna, nie ten goni co zwraca uwagę ale ten co niby zwierzyną łowną jest.
PS
Pastuch na krześle elektrycznym to jest zwyczajowe określenie pana Bartoszewskiego?

olaala
12-05-2014, 19:06
Ta Pani Profesor to , jak dla mnie zwykłe dno .

Lila
12-05-2014, 19:11
Czy poza atakiem na pana Bartoszewskiego nie zauważyłeś innych impertynencji pani Pawłowicz???? Nie pisałam ani słowa o Bartoszewskim ani o unijnej szmacie ani o innych celnych wypowiedziach. Co do nagonki to byłabym ostrożna, nie ten goni co zwraca uwagę ale ten co niby zwierzyną łowną jest.
PS
Pastuch na krześle elektrycznym to jest zwyczajowe określenie pana Bartoszewskiego?

Może się opamięta, że nie uchodzi legalnie wybranych władz nazywać bydłem, bo niestety sprowokował do rewanżu.
''Mowa nienawiści'' i ''przemysł pogardy'' to stosunkowo nowy wymysł. Jak tu było napisane ( z okazji morderstwa Rosiaka co znamionuje poziom debaty) kto sieje wiatr, zbiera burzę.

wujek
12-05-2014, 20:00
Problem w tym co przyjmuje się za punkt zerowy.Jedni umieszczają go przy słowach pastuch i krzesło elektr.Mający lepszą pamięć - przy dyplomatołkach i bydle.I jak tu się dogadać?
Flaga unijna,to tylko sztuka materiału.Nie ma powodów by go fetyszyzować.

Lila
12-05-2014, 20:07
Problem w tym co przyjmuje się za punkt zerowy.Jedni umieszczają go przy słowach pastuch i krzesło elektr.Mający lepszą pamięć - przy dyplomatołkach i bydle.I jak tu się dogadać?
Flaga unijna,to tylko sztuka materiału.Nie ma powodów by go fetyszyzować.

A może za punkt zerowy przyjmiemy dewianta?
Ja na przykład stwierdzam, że na tym fotelu siedział dewiant z paluchem celującym mi w oko.
Obraźliwe?
Wcale nie, bo wg. definicji profesora
A jakaż to była obelga? Dewiant? Dewiant to nie jest obelga, to jest ubolewanie. To odchylenie od pewnej normy postępowania. Negatywne odchylenie. To może być towarzyskie postępowanie. To może być społeczne postępowanie. To może być naplucie komuś w talerz. To może być chamskie potraktowanie kobiety nawet. A może być zupełnie co innego. A każdy się domyśla, czego chce i co mu w duszy gra.
- dewiant nie jest obrazą.

http://wladyslawbartoszewski.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?310704

I tu zacytuję słowa Pawła Lisickiego tyczące właśnie tego uroczego powiedzonka;


'' Jest to autokompromitacja autorytetu, bo autorytet używa argumentów,
a nie obelg".

Taki to właśnie autorytet.

maja59
12-05-2014, 21:10
Ponieważ pan Bartoszewski nie jest autorytetem, a jest nim pani Pawłowicz to tejże wolno wszystko. Każdy z nas inaczej widzi przyczyny zbydlęcenia wszelkich dyskusji, dla mnie zbydlęcenie zaczęło się w dniu kiedy się dowiedziałam, że stoję tam gdzie ZOMO, potem poleciało z górki.
I tak będziemy się przerzucać kto co kiedy powiedział i kto ma więcej minusów na koncie. Z jakiej by strony nie patrzeć to pani Pawłowicz jest prostakiem i choćby żyła wśród 99% prostaków to jako profesorowi i posłance na Sejm jej nie uchodzi, ale pewnie nie rozumie takiego określenia.
Najwyższy czas iść sobie precz:(

Lila
12-05-2014, 21:23
Ponieważ pan Bartoszewski nie jest autorytetem, a jest nim pani Pawłowicz to tejże wolno wszystko. Każdy z nas inaczej widzi przyczyny zbydlęcenia wszelkich dyskusji, dla mnie zbydlęcenie zaczęło się w dniu kiedy się dowiedziałam, że stoję tam gdzie ZOMO, potem poleciało z górki.
I tak będziemy się przerzucać kto co kiedy powiedział i kto ma więcej minusów na koncie. Z jakiej by strony nie patrzeć to pani Pawłowicz jest prostakiem i choćby żyła wśród 99% prostaków to jako profesorowi i posłance na Sejm jej nie uchodzi, ale pewnie nie rozumie takiego określenia.
Najwyższy czas iść sobie precz:(


To Ty stwierdzasz, że Bartoszewski nie jest autorytetem, a nigdzie nie znajdziesz mojego stwierdzenia, że jest nim pani profesor ( bez cudzysłowu) Pawłowicz.
Jasne, że nie uchodzi, ale dobrze, że wreszcie dostało się panu Bartoszewskiemu.
Ja sparafrazuję jego słowa i zobacz, jakby to wyglądało, gdyby one padły w przestrzeni publicznej.

Są jednak granice milczenia. Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.
W kraju za rządów Donalda Tuska działo się coraz gorzej. Koszmarna koalicja Platformy i PSL przynosiła skandal za skandalem.
Polityczne wiarołomstwo stało się normą.
Kolejne obietnice wyborcze Donalda Tuska rozwiewały się w pył.
Stało się dla mnie jasne, że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem.
Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i - jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków - "przestać uważać bydło za niebydło"."

Czujesz to?

Nie ma dla Bartoszewskiego żadnego usprawiedliwienia. Wypowiedział pod adresem rodaków słowa haniebne i nigdy się z nich nie wycofał.
Czas przestać uważać pastuchów za niepastuchów. I widzisz, nikt tu się nie zachwyca profesor Pawłowicz, ale wtedy gdy ten staruch pluł na swoich przeciwników politycznych, rozlegał się rechot. Fani pieli z zachwytu także na tym forum.
I ten rechot pani Pawłowicz wtłoczyła w gardło plwaczowi.
Sorry, takie czasy przyszły.

Co do ZOMO, nie sądzę, abyś była dzieckiem resortu rządzącym mediami i gospodarką.

Ps. możemy się nie przerzucać, tym bardziej, że jako bydło mam ewentualne przeprosiny profesora w nosie.

Jarosław II
12-05-2014, 22:23
Byłby niekonsekwentny gdyby przeprosił. Nigdy bym mu tego nie wybaczył. Bydło nigdy nie awansuje na pastucha. To jednak przepaść. Stek z bydła to nie stek z pastucha, chociaż dla pisu to jedno, uważają, że za pan brat świnia z pastuchem, do czasu aż pastuch się okaże wykształciuchem.

Lila
12-05-2014, 22:32
Byłby niekonsekwentny gdyby przeprosił. Nigdy bym mu tego nie wybaczył. Bydło nigdy nie awansuje na pastucha. To jednak przepaść. Stek z bydła to nie stek z pastucha, chociaż dla pisu to jedno, uważają, że za pan brat świnia z pastuchem, do czasu aż pastuch się okaże wykształciuchem.

W inkryminowanym przypadku pastuch jest zaledwie maturzystą, a przedstawicielka bydła - profesorem.
Masz iście pastuszą pogardę niczym nie uzasadnioną, poza prostactwem wspólnym z Bartoszewskim, któremu wybaczysz w takim razie przeproszenie Niemców za wypędzenia.

Myślę, że jako mięso wyborcze, jesteś także w pogardzie u ''profesora''.

senesco
13-05-2014, 11:32
Lilu - niestety jesteś w błędzie i to mylnym.

Nie jest ważne, co kto o nas mówi, jeśli mówi o czymś, co nas nie dotyczy.
Jestem "kotem" - ani bydłem, anie niebydłem.

Ważne, co my z sobą robimy i co my o sobie głosimy.
A mowa to nitylko to, co ślina nam na język niesie, choćby i myśl przypadkiem jakaś za tym stała. To także sposób.

Ani pan Bartoszewski, ani pani Pawłowicz nie są profesorami. Oboje pełnili funkcje profesora uczelni, która ich zatrudniała.
Pani Pawłowicz wybrała drogę kariery akademickiej, bo mogła.
Pan Bartoszewski szedł inną drogą, bo musiał wybierać.
Ich wyształcenie ogólne jest równe, doświadczenie różne.

Pan Bartoszewski nie nazwał ani społeczeństwa, ani żadnego człowieka "bydłem". Użył metafory odwołując się do literatury, aby rozróżnić zachowania. Obrazić się może tylko ktoś, kto sam się kategoryzuje.
Pan Bartoszewski nie określił, kto jest, a kto nie jest niebydłem. Zatem może nim być też osoba z nim polemizująca, myśląca inaczej, twierdząca coś przeciwnego. To nie kwestia treści, a stylu.

Pani Pawłowicz świadomie i celowo użyła epitetu, innej figury retorycznej. Użyła epitetu, bo chciała obrazić.
Ma taki zwyczaj, raz łagodny, z uśmiechem, innym razem ostrzej. Byle zdeprecjonować, poniżyć, okazać pogardę.
Nie dowodzi tym ani klasy, ani kompetencji.
A przede wszystkim po to, by rozniecać uprzedzenia.

Jednak użyty przez nią epitet nie musi być obraźliwy i utrzymuje się w konwencji. Pastuch to, co prawda, nie pasterz czy pastuszek, ale ktoś, kto nie należy do "bydła".

Głupota mówców, rzucających epitetami, kryje się w tym, że nie patrzą w przyszłość. Być może nie widzą w niej dla siebie miejsca.
Kto dziś pamięta, o czym mówiła "pani profesor", oprócz obrażania? Kto będzie chciał z nią współpracować, znając styl konwersacji?

Można przeć do przodu, rozpychając się łokciami, kopiąc po kostkach, rozdając kuksańce. I mając z tego wielką radość. Ale na końcu jest się bardzo samotnym, o ile po drodze, jakiś przyjaciel chroniąc siebie, nie zepchnie cię w przepaść.

Pana Bartoszewskiego próbowano publicznie obrazić i upokorzyć, okazać brak szacunku nie jemu jako osobie, ale wszystkiemu, co w życiu zrobił. Miał prawo do bólu i gniewu, lecz nikogo nie dotknął personalnie.
Nikt nie musi krzyczeć: "To ja jestem bydłem".
Pani Pawłowicz obraża celowo, nie starca, którego nie szanuje, ale ludzi wokół niego. I czyni tak dla radości gawiedzi.
Dlaczego? Bo tę gawiedź ma za bezmyślną masę, która prędzej ulegnie uprzedzeniom niż rozsądkowi.

Jarosław II
13-05-2014, 11:52
- Pan Bartoszewski jeszcze nie jest wpisany do konstytucji – mówi w rozmowie z "Super Expressem" Krystyna Pawłowicz. Jak dodaje posłanka PiS, nie jest on "wystawiony poza nawias" i nie wolno mu "miotać obelg". - Ja się czuję obrażona i w imieniu bydła oczekuję jego przeprosin – podkreśla Pawłowicz.
Niech pastuch się schowa i nas nie poucza. Nie jesteśmy bydłem i jako przedstawiciel, w jego rozumieniu, bydła proszę, żeby pastuch schował się i dał święty spokój bydłu - mówiła na antenie Superstacji.
Wszyscy pisopodobni umieją obrażać TYLKO personalnie. Całe szczęście, że chociaż na forum jest banan.:LOL: :LOL: Niestety na forum publicznym w polityce nie da się zastosować.

pluto37
13-05-2014, 12:03
.........
Pana Bartoszewskiego próbowano publicznie obrazić i upokorzyć, okazać brak szacunku nie jemu jako osobie, ale wszystkiemu, co w życiu zrobił. Miał prawo do bólu i gniewu, lecz nikogo nie dotknął personalnie.
Nikt nie musi krzyczeć: "To ja jestem bydłem".
Pani Pawłowicz obraża celowo, nie starca, którego nie szanuje, ale ludzi wokół niego. I czyni tak dla radości gawiedzi.
Dlaczego? Bo tę gawiedź ma za bezmyślną masę, która prędzej ulegnie uprzedzeniom niż rozsądkowi.

I to jest sedno całego problem.
I drobna uwaga. Każdy funduje sobie taką wlepke na tors jaka mu pasuje z powodów charakterologicznych, albo z odruchów stadnych. Wtedy nie trzeba myśleć. Wystarczy to co wygłosi naczelny cap.

pluto37
13-05-2014, 12:14
-
[QUOTE]Niech pastuch się schowa i nas nie poucza. Nie jesteśmy bydłem i jako przedstawiciel, w jego rozumieniu, bydła proszę, żeby pastuch schował się i dał święty spokój bydłu - mówiła na antenie Superstacji.
Ja mam watpliwości, czy bydło jest zadowolone z takiego podpinającego sie pod nie osobnika. Przydałoby sie jakies referendum wśród bydła w tej kwestii.
Tylko trza by czekac do ...wigilii.

Wszyscy pisopodobni umieją obrażać TYLKO personalnie. Całe szczęście, że chociaż na forum jest banan.:LOL: :LOL: Niestety na forum publicznym w polityce nie da się zastosować.
Nie masz się co dziwić. Przecie gdyby nie, to skąd wiedziałbyś, że istnieją.
Chyba tylko poznawałbys ich po tym, ze się uchlaja w miejscach publicznych, albo pokażą czym się różnią od płci przeciwnej, albo modny paltocik ze sweterkiem ubiora na cmentarną paradę..
A w przypadku Profesora czepili się, żeby udawać, że są okretem, a tu ...rzeczywistość skrzeczy:) :) :)
I ......nie tylko.

Lila
13-05-2014, 12:18
-
Wszyscy pisopodobni umieją obrażać TYLKO personalnie. Całe szczęście, że chociaż na forum jest banan.:LOL: :LOL: Niestety na forum publicznym w polityce nie da się zastosować.


Jest, ale dawany ostrożnie ze względu na starczy wiek.
Inaczej byś siedział na drzewie, smacznie go zajadając. Przez ciebie i personalne wycieczki, odszedł Kazik.

Lila
13-05-2014, 12:21
W przypadku Profesora....taaa, szkoda, że marbasia też nie pisze.
Jako uczestniczka zjazdów więźniów Auschwitz mogłaby co nieco powiedzieć o panu Bartoszewskim, który wyszedł z obozu bo się źle poczuł.
Źle się czuje nadal zresztą, co obecnie mu się chwali. Zrobił doskonałą robotę dla opozycji.
Ani chybi Misiek Kamiński za tym stoi.

Hypatia
13-05-2014, 14:42
Jeśli przyjmiemy założenie ,że język jest środkiem komunikacji,a jest nim niewątpliwie,to trzeba pamiętać ,że aby się skutecznie ''skomunikować'' z jednostką lub grupą należy używać języka zrozumiałego dla jednostki lub grupy. Niestety wielu ,stanowczo zbyt wielu czy to z braku wiedzy czy defektów intelektu lub co gorsza ze złej woli, rozumie i właściwie odbiera oraz nie ma możności wypaczyć intencję i sens jedynie w zdaniu prostym i jednoznacznym. Nie daj Boże metafory,cytaty,retoryczne dywagacje. Zawsze w takim przypadku można intencjonalnie zmienić podmiot lub orzeczenie,usunąć znak zapytania lub w ogóle usunąć wszystkie pozostałe słowa zawarte w myśli obleczonej w kształt zdania,pozostawiając jedno,jedyne słowo,ewentualnie plus epitet.
Dorżnąć watahy,które uważają ,że gruba kreska to polska nienormalność?

Lila
13-05-2014, 16:20
Lilu - niestety jesteś w błędzie i to mylnym.

.

Wybacz, nie zauważyłam postu.
Sorry, czy jestem w błędzie, czy nie, to tylko Twoja opinia subiektywna. Na filozoficzne rozprawy nie mam czasu, ni chęci.
A to co chciał ''profesor'' powiedzieć, a tylko gawiedź nie zrozumiała tak mądrego człowieka, mnie nie interesuje, bo ubliżanie swojemu przeciwnikowi ''dewiantem'' wątpliwości nie pozostawia.

A ponieważ jak zacytowałam Bartoszewskiego profesora, nie uważa on tego za obrazę,
więc ja jeszcze raz mówię, że jest on po prostu dewiantem.

Chociaż wypowiedź poseł Pawłowicz nie była zbyt zręczna to i tak jej dziękuję, że stanęła w mojej obronie. Bo to Ty jesteś w błędzie i to mylnym, że on nikogo nie dotknął.
Dotknął i to celowo, ze starczą złośliwością.

Oto plujący się dewiant.

http://www.youtube.com/watch?v=TKrp4lJO1DQ

Komentarze pewnie nie po Twej myśli, senesco, ale cóż chcesz?
Pewno to głupi młodzi ludzie. Nie zrozumieli geniusza.

tar-ninka
13-05-2014, 16:50
[QUOTE=Lila]W przypadku Profesora....taaa, szkoda, że marbasia też nie pisze.
Jako uczestniczka zjazdów więźniów Auschwitz mogłaby co nieco powiedzieć o panu Bartoszewskim, który wyszedł z obozu bo się źle poczuł.
Pewnie ze moglaby co nieco powiedziec ,
moze nawet że widziala na wlasne oczy
Zwazywszy ze urodziła sie w r 1941 a prof. Bartoszewski został zwolniony 8 kwietnia 1941 .. mogla go zapamietac
Jako trzymiesieczne dziecko niezmierne bystra byla :icon_eek:

" Bartoszewski19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez okupantów niemieckich.
Od 22 września 1940 był więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (numer obozowy 4427).
Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża.

Jarosław II
13-05-2014, 16:55
Nie wierzę aby z tego cokolwiek zrozumiała rogacizna.:D Oni i tak nie odróżniają słonia od byka

pluto37
13-05-2014, 16:58
Nie wierzę aby z tego cokolwiek zrozumiała rogacizna.:D Oni i tak nie odróżniają słonia od byka
Jak nie odróżniają???
Co ty godosz?
Przeca jeden Znawca w tv mówił, że byki nie gryzą.. To chyba odróżnia.

pluto37
13-05-2014, 17:03
I jeszcze cuś.
jak Pawłowicz i in. twierdzi, że jest bydło to czemu mamrze, żeby ja przepraszać?
Równie dobrze Kaczyński mógłby kazać się przepraszać za to, ze ktoś go potraktuje per Kaczyński.

amelia
13-05-2014, 17:59
- Pan Bartoszewski jeszcze nie jest wpisany do konstytucji – mówi w rozmowie z "Super Expressem" Krystyna Pawłowicz. Jak dodaje posłanka PiS, nie jest on "wystawiony poza nawias" i nie wolno mu "miotać obelg". - Ja się czuję obrażona i w imieniu bydła oczekuję jego przeprosin – podkreśla Pawłowicz.
Niech pastuch się schowa i nas nie poucza. Nie jesteśmy bydłem i jako przedstawiciel, w jego rozumieniu, bydła proszę, żeby pastuch schował się i dał święty spokój bydłu - mówiła na antenie Superstacji.
Wszyscy pisopodobni umieją obrażać TYLKO personalnie. Całe szczęście, że chociaż na forum jest banan.:LOL: :LOL: Niestety na forum publicznym w polityce nie da się zastosować.

Poczuła się jak Mućka?;)

senesco
13-05-2014, 18:26
Sorry, czy jestem w błędzie, czy nie, to tylko Twoja opinia subiektywna. Na filozoficzne rozprawy nie mam czasu, ni chęci..
Komentarze pewnie nie po Twej myśli, senesco, ale cóż chcesz?
Pewno to głupi młodzi ludzie. Nie zrozumieli geniusza.
Lilu - jesteś w błędzie. Podwójnym.

Ty nie masz czasu, ani ochoty na rozprawy filozoficzne.
Inni na myślenie.
Większość - na słuchanie.

Dlatego politycy nie mają potrzeby z obywatelem rozmawiać, mówić do niego, przekonywać.
Wystarczy rzucić slogan, a uprzedzenia zaczną wrzeć.
Gdy ludzie zamiast rozumem kierują się uprzedzeniami, łatwiej nimi sterować.

Lilu, nie cytowałaś, przytoczyłaś słowa - użyłaś ich, aby dowieść uprzednio założonej tezy.

Kłopot w tym, że nie chcemy słuchać, rozumieć się nawzajem, ważniejsze jest by powiedzieć coś. Tylko co?

Komentarze w istocie nie mają nic wspólnego z myśleniem, może nawet nie są bezinteresowne. Nieważne.
Ani liczba powtórzeń, ani głośność krzyku nie przyda im sensu.

Pisałaś, że masz za złe panu Bartoszewskiemu..., ale czy gdyby znalazła się grupa internautów, w znacznej liczbie i mocnymi słowy wypowiedziała się o Twoich bohaterach, uznałabyś ich rację?

Pan Bartoszewski zrobił więcej dla kraju niż pani Pawłowicz kiedykolwiek zrobi. Nie bronię go. Dokonał wyboru, jest politykiem. Sam wystawił pierś jak tarczę i wiedział, z kim przyjdzie mu grać.
Jest zbyt inteligentny, by przyjmować do siebie epitety.

Kłopot w tym, że ludzie którzy tak chętnie go obrażają, w gruncie rzeczy obrażają całe społeczeństwo i siebie samych.
Po co?

maja59
13-05-2014, 19:03
Władysław Bartoszewski bydłem określił dzicz, swołocz, która gwizdała na cmentarzu. Coś mi się wydaje, że szanowni interlokutorzy nie zauważyli gdzie, kiedy i w jakiej sytuacji gwizdało bydło, jako zootechnik przepraszam bydło, nie wiem do czego odnieść takie zachowanie. Pan Bartoszewski ma święta rację, nie nazywam grzecznościowo profesorem, żeby nie narazić Go na chamski atak. Dla mnie jest nauczycielem=profesorem i wolno mi, a jestem bardzo wybredna. Czy ktoś na forum prezentuje dokonania równe panu Bartoszewskiemu czy tylko tak zza węgła pluje i ujada. Pokażcie kim jesteście i wtedy może uda się nawiązać kontakt ale to pewnie niemożliwe:confused: .

wujek
13-05-2014, 19:22
Zasłużony dla kraju cham?

maja59
13-05-2014, 19:33
Zasłużony dla kraju cham?
Możemy przygotować listę takich samych chamów, nieprawdaż??
Zaczynamy???

senesco
13-05-2014, 19:49
Zasłużony dla kraju cham?

Drzazgo, o gdybyż wszyscy byli na jego poziomie chamstwa...
Żebyż wszyscy mieli tyle przyzwoitości, to honor byłby na porządku dziennym....

Nie przeczę, że wielu ludzi prawicy opanowało - jak się to mawia do imętu lub na zabój - bierną agresję.
Im łatwiej.

Poza tym język dzisiejszy wcale nie jest tak obcesowy.
Marszałek potrafił ostrzej, a czasach Marszałka politycy nie szczędzili sobie ani słów, ani gestów.
Tylko polszczyzna była bardziej literacka, bo w towarzystwie nie wypadało używać słów niepoprawnie.
Były też reguły - nigdy na przykład nie obrażano słabszego, ani starszego, ani kobiety. Choć i kobieta nigdy nie zniżała się do pewnych pojęć. Nie chciała się przyznać, że je w ogóle zna.

Przede wszystki zaś, nikt nie obrażał nikogo dla poklasku, korespondencyjnie.
Robiło się to wprost, w twarz, w oczy.

Dziś to tylko kolokwialne zagrywki, do kamery, ale nigdy "prywatnie"...

To takie trzepotanie bielizną.
Nie można zasługami, to kogoś obrażę, media podłapią, lud kupi i nagłośni.
Nie ma za tym myśli, idei, jest tylko pragnienie poklasku.

wujek
13-05-2014, 21:41
Koalo,po co się dołować?Mnie wystarcza,że zgadzamy się co do tego,że takich chamów jest więcej.

Lila
13-05-2014, 21:55
Władysław Bartoszewski bydłem określił dzicz, swołocz, która gwizdała na cmentarzu. Coś mi się wydaje, że szanowni interlokutorzy nie zauważyli gdzie, kiedy i w jakiej sytuacji gwizdało bydło, jako zootechnik przepraszam bydło, nie wiem do czego odnieść takie zachowanie. Pan Bartoszewski ma święta rację, nie nazywam grzecznościowo profesorem, żeby nie narazić Go na chamski atak. Dla mnie jest nauczycielem=profesorem i wolno mi, a jestem bardzo wybredna. Czy ktoś na forum prezentuje dokonania równe panu Bartoszewskiemu czy tylko tak zza węgła pluje i ujada. Pokażcie kim jesteście i wtedy może uda się nawiązać kontakt ale to pewnie niemożliwe:confused: .


Nie pleć Marylko. Dałam parafrazę jego wypowiedzi, ale zdaje się jest potrzebna kawa na ławę.

Są jednak granice milczenia. Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i - jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków - "przestać uważać bydło za niebydło"."

To nie było na cmentarzu i o ironio! wystarczy w miejsce Kaczyńskiego wsadzić Tuska i wszystko teraz pasuje.

Lila
13-05-2014, 21:57
Lilu - jesteś w błędzie. Podwójnym.

Ty nie masz czasu, ani ochoty na rozprawy filozoficzne.
Inni na myślenie.
Większość - na słuchanie.

Dlatego politycy nie mają potrzeby z obywatelem rozmawiać, mówić do niego, przekonywać.
Wystarczy rzucić slogan, a uprzedzenia zaczną wrzeć.
Gdy ludzie zamiast rozumem kierują się uprzedzeniami, łatwiej nimi sterować.

Lilu, nie cytowałaś, przytoczyłaś słowa - użyłaś ich, aby dowieść uprzednio założonej tezy.

Kłopot w tym, że nie chcemy słuchać, rozumieć się nawzajem, ważniejsze jest by powiedzieć coś. Tylko co?

Komentarze w istocie nie mają nic wspólnego z myśleniem, może nawet nie są bezinteresowne. Nieważne.
Ani liczba powtórzeń, ani głośność krzyku nie przyda im sensu.

Pisałaś, że masz za złe panu Bartoszewskiemu..., ale czy gdyby znalazła się grupa internautów, w znacznej liczbie i mocnymi słowy wypowiedziała się o Twoich bohaterach, uznałabyś ich rację?

Pan Bartoszewski zrobił więcej dla kraju niż pani Pawłowicz kiedykolwiek zrobi. Nie bronię go. Dokonał wyboru, jest politykiem. Sam wystawił pierś jak tarczę i wiedział, z kim przyjdzie mu grać.
Jest zbyt inteligentny, by przyjmować do siebie epitety.

Kłopot w tym, że ludzie którzy tak chętnie go obrażają, w gruncie rzeczy obrażają całe społeczeństwo i siebie samych.
Po co?

Senesco wspaniale rozdrabniasz słowa na atomy,
ale to nie dla mnie.

Powtarzam; skoro dewiant nie jest obrazą, to niech dewiant Bartoszewski zamilknie. Czas najwyższy.

Lila
13-05-2014, 21:59
Nie wierzę aby z tego cokolwiek zrozumiała rogacizna.:D Oni i tak nie odróżniają słonia od byka

Masz na myśli swojego rogacza Matoła, czy siebie z wyższej grzędy ?
Przeciwieństwem rogacizny jest nierogacizna. Nie wiem, czy masz powód do radości....chrum..chrum.

wujek
13-05-2014, 22:04
Senesco,jestem pewien,że gdyby nie zbliżające się wybory nikt na wypowiedź p.Pawłowicz nie zwróciłby uwagi.Ona nie przynależąc do partii,jest w klubie PIS-u.Nagonka na nią ma zwiększyć szanse PO.Proste jak włos indianina.

Lila
13-05-2014, 22:12
Tylko stało się dokładnie na odwrót, co wywołuje zrozumiałą złość.

maja59
13-05-2014, 22:23
Nie wiem dlaczego pan Bartoszewski budzi taką nienawiść i pogardę, a pani Pawłowicz taki zachwyt. Myślałam, że dla zwolenników PiS zachowanie ich posłanki wzbudzi chociażby niesmak, nie miałam racji. Nie będę plotła po próżnicy chociaż zbawiciel coś kląskał o nie utożsamianiu się PiS z ta panią ale pewnie mi się przyśniło;)
Nawet ON widzi, że pała została przegięta i wróci jak bumerang:) .

Lila
13-05-2014, 22:29
Nie wiem dlaczego pan Bartoszewski budzi taką nienawiść i pogardę, a pani Pawłowicz taki zachwyt. Myślałam, że dla zwolenników PiS zachowanie ich posłanki wzbudzi chociażby niesmak, nie miałam racji. Nie będę plotła po próżnicy chociaż zbawiciel coś kląskał o nie utożsamianiu się PiS z ta panią ale pewnie mi się przyśniło;)
Nawet ON widzi, że pała została przegięta i wróci jak bumerang:) .

Gdzie widzisz zachwyt dla profesor Pawłowicz i gdzie widzisz pogardę dla pana Bartoszewskiego?
Może łaskawie nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. MI- bo tylko ja tu jestem elektoratem PiS i sorry, nie toleruję pomówień.
Że on sam postanowił dokonać autodestrukcji swoich osiągnięć swoim chamstwem, licząc na brak odzewu, to jego problem, nie?
A odzew będzie bez względu na zasługi. Dość pogardy.

maja59
13-05-2014, 22:36
Przepraszam za pomówienia elektorat PiS.

Lila
13-05-2014, 22:47
Proszę bardzo.:D
Elektorat wybacza z serca.:* :* :*
Bo jest niezwykle łagodny, spolegliwy i nad wyraz miły z natury.:D Oczywiście w chwilach, gdy nie robi za elektorat.

senesco
13-05-2014, 23:29
Senesco wspaniale rozdrabniasz słowa na atomy,
ale to nie dla mnie.
Powtarzam; skoro dewiant nie jest obrazą, to niech dewiant Bartoszewski zamilknie. Czas najwyższy.

Lilu - Elektroracie PiS - miotanie epitetatmi nie wzmacnia racji, a krzyk jest jedynie oznaką słabości i bezradności.
Może i służy spajaniu szeregów, ale nie zachęca do przyłączenia się.

Być może Elektrorat panią Pawłowicz się nie zachwyca - po cichu mam taką nadzieję, w końcu chciałbym wierzyć w ideały inteligencji - ale z pewnością pani Pawłowicz nie cierpi z powodu braku wsparcia.
Cieszy się byciem w centrum uwagi.

Być może kiedyś z podręczników będą się dzieci uczyć o wybitnym prawniku, czy będzie to pani Pawłowicz na razie wątpię.

Być może przejawia błyskotliwość i lekkość i wdzięk, być może Korwin Mikke ma rację, że kobiety nie powinny trzymać steru statku...

Lila
14-05-2014, 10:51
Senesco drogi, to tylko reepitet, tak to ujmijmy i dotyczący jednego człowieka, a nie paru milionów.
I bez żadnej emocji a tylko dla uprzytomnienia, jak chamstwo się pleni wśród ludzi, którzy mają piękną przeszłość ( wyjąwszy fakt heroicznego sprzeciwu w przyznaniu orderu dla towarzysza z transportu zamordowanego przez UB i drugiego bohatera, bo to powinno zastanowić kogoś, kto ma ambicję uchodzić za człowieka myślącego).
Przyłączanie mnie nie obchodzi, bo nie jest wiadomo, czy ja się nie odłączę. Ukraina mnie zbrzydziła.

Stygmatem chamstwa są naznaczone wszystkie partie w Polsce i koala miała rację. Wyjątek od reguły to partia Gowina.
Pytanie, kiedy to się zaczęło? Moim zdaniem niedawno.
Gdyby to nie był dziki kraj, to pani profesor Pawłowicz miałaby jakąś naganę ( z partii nie może być wyrzucona, bo nie jest jej członkiem),
ale i nie mógłby funkcjonować w mediach także profesor Bartoszewski po tym co wygadywał, i Niesiołowski, i Palikot, i Siwiec, i Kurski, i Sikorski i cały dłuuugi szereg polityków.

Ale to jest dziki kraj.

Co do roli kobiet zalecałabym daleko idącą ostrożność w formułowaniu tez. Przypomnij sobie jak się skończyły podobne próby ich dezawuowania z Twojej strony.

Jarosław II
14-05-2014, 11:32
Być może kiedyś z podręczników będą się dzieci uczyć o wybitnym prawniku, czy będzie to pani Pawłowicz na razie wątpię.

Być może przejawia błyskotliwość i lekkość i wdzięk, być może Korwin Mikke ma rację, że kobiety nie powinny trzymać steru statku...
Ze swoim wdziękiem nadaje się na okładkę podręcznika dla dzieci. http://fotozrzut.pl/zdjecia/8423e974ef.jpg (http://fotozrzut.pl/)

pluto37
14-05-2014, 11:41
Ze swoim wdziękiem nadaje się na okładkę podręcznika dla dzieci. http://fotozrzut.pl/zdjecia/8423e974ef.jpg (http://fotozrzut.pl/)

A można Cię prosić o ojaśnienie who is who?
Bo nie chciałbym pomylić postaci.

Jarosław II
14-05-2014, 11:46
A można Cię prosić o ojaśnienie who is who?
Bo nie chciałbym pomylić postaci.
И это загадка.:LOL: :LOL: :LOL: Z postury i według Bartoszewskiego to ta w głębi:LOL: Ale dzieci takich pytań nie będą zadawać.

senesco
14-05-2014, 12:06
Co do roli kobiet zalecałabym daleko idącą ostrożność w formułowaniu tez. Przypomnij sobie jak się skończyły podobne próby ich dezawuowania z Twojej strony.

Lilu Droga, ja nigdy nie dezawuowałem, ani nie deprecjonowałem kobiet.

Wręcz przeciwnie, znam wiele mądrych osób, które są kobietami...
Jest też parę niewiast, którym chyba zazdroszczę rozumu, choć nienawidzę tego uczucia.

Ale tamten i ten przypadek, to przykład, że miotamy obelgami nie wsłuchawszy się w słowa.
Cytowałem Korwina Mikke, który o kobietach ma określone zdanie, jest przeciwnikiem gender, zwolennikiem katolickiej tradycji i przy całym swoim liberalizmie widzi kobiety w określonej roli. I co mnie dziwi, od wielu lat cieszy się niezłomnym poparciem, także wśród kobiet.
Może niezbyt wysokim poparciem, ale nigdy nie mów nigdy.

Mamy wiele pań, które zdają się mieć więcej rozumu i charakteru od mężczyzn. I szkoda, że zasiadają w tylnych ławach. Pozwalają się też wyprzedzać paniom albo długonogim, albo krzykliwym.
Kto mnie słucha i słyszy, ten wie.
A że kobiecość urodziwa bądź krzykliwa nie jest dla mnie okolicznością łagodzącą, no cóż - nobody's perfect.

Tak, chamstwo jest utylitarne. I jest samosiejką.
Czy zatem musimy je pielęgnować?
Nakręcać i podkręcać?

Januszowi Palikotowi - jak i tuzom dziennikarstwa polskiego - mam za złe to, że podtrzymują i wzmacniają stereotyp, iż nic się do wyboców nie przebije lepij niż chamstwo.
To czywista nieprawda, ale kłamstwo powtórzone sto razy staje się faktem medialnym.

Powtarzam, być chamem trzeba mieć odwagę twarzą w twarz.
Zza węgła, anonimowo, w tłumie, to tylko chamstwo.

Zatem nie reepitetujmy, nie zwrócimy tym politykom ich chamstwa, sobie tylko naplujemy w twarz.
Czy warto?

Czy nie lepiej wymuszać na nich "odrobinę kultury"?
Lilu, czy kiedyś, gdy z ust wnuka w kierunku babci lub dziadka padło słowo, które mogło być uznane za epitet, tenże dziadek lub ta babcia odpłacali wiązanką? I demonstrowali, że oni mają większy zasób słownika?

Będę chamem, bo tamten był chamem? To ma być usprawiedliwienie?

Lila
14-05-2014, 12:27
Jak zwykle piszesz trafiając do serca. Nie musimy, ale możemy zmuszeni do reakcji. Sam zobacz jak po katolicku zachowuje się tu kolega ze swoimi fotozrzutami.
Kwintesencja pogardy.
Aż się prosi zamieścić coś jeszcze lepszego, w sam raz na rozumek, aby gacięta spadły z wrażenia. Jeśli Pawłowicz jest krową według ''menszczyzny'' to czy on sam należący do tego samego gatunku nie jest bykiem, choć w zasadzie raczej wołem?

Wszak i raz zdarzyło się, że byk został ojcem synów, porwawszy Europę, niemniej nie do każdego byka lub wołu jest przypisana boskość, pozwalająca w jego mniemaniu na poniżanie.
A nie każdy poniżany tylko się obliże po oblaniu pomyjami, o tym musisz pamiętać senesco.

I tak to się nakręca.

Jarosław II
14-05-2014, 12:37
Będę chamem, bo tamten był chamem? To ma być usprawiedliwienie?
Usprawiedliwienie nie ale nieraz to jedyna broń. Tu na forum teraz jest doskonały sposób na tak częste personalne chamstwo, to banan. Nie mylić z banem. Jest dużo lepszy od ignor bo bardziej wkurza. Uśmiech na wyszczerzone wściekłe zęby zniewala. http://fotozrzut.pl/zdjecia/dc92ecac50.jpg (http://fotozrzut.pl/)

Lila
14-05-2014, 13:32
Oj tam, oj tam. To zdjęcie chyba leczy kompleksy z tytułu zębów/
Kiedyś pisałeś całe orędzia dość płaczliwe o likaonach z zębami, a okazało się, że i z likaonami może być love story.

Pismo obrazkowe było dość dawno temu, ale skoro mu hołdujesz, to na zdrowie.
Kogoś może wkurzać zdziecinnienie?