PDA

View Full Version : Na Euro


p.lejki
09-11-2007, 12:18
Witam,

Jak myślicie, czy uda nam się zdarzyć ze wszystkim na Euro2012?

Odnoszę wrażenie, że może być z tym problem.

Wstydzę się, że w mojej okolic jest tak dużo miejsc, których nie chciałabym chwalić się cudzoziemcom.

Pozdrawiam,
Patrycja

Malgorzata 50
09-11-2007, 12:26
Ja też mam obawe ,ze będzie ...jak zwykle.Ostatnio przyjechala do mnie kolezanka z NY i razem usilujemy rozgryźc tajemnice np.dlaczego Warszawa jest tak martwym miastem.Jednak okropnie prowincjonalnym.Nie ma tego co ma Berlin,Paryz ,miasta innych krajow Europejskich nie wspominajac juz o Ny czyli zycia ulicznego ,miejskiego ,jest pusta ,smutna i ponura ...dlaczego? Bo jest ZA DROGO na to ,zeby lazic ,wstepowac tu i tam i ŻYĆ....

Lila
09-11-2007, 12:37
Małgosiu,ona jest martwym nawet w porównaniu z Krakowem.Kipi pracą - tak. Ale życie to nie tylko praca.

Malgorzata 50
09-11-2007, 12:38
Z Wroclawim tez .Kipi pracą ...nie wiem czy kipi ...w kazdym razie po pracy malo w niej checi na radosny relaks...

Lila
09-11-2007, 12:44
Moja Magda ma już w Warszawie mnóstwo przyjaciół.Ale często jadą na weekend do Krakowa.Bo tam jest życie bez tego zadęcia ,jak w klubach warszawskich..
No cóż.Najpiękniejsze miasto świata...jak dla mnie..

Ale Warszawa ...to miasto -bohater z kolei.

Malgorzata 50
09-11-2007, 12:47
Byly bohater ....a teraz zabita dechami bez wdzięku i czaru dziura wypelniona jakimis oszalalymi pracusiami co chowaja się pózniej po ekskluzywnych katach zamknietych dla spragnionej prawdziwego miejskiego ,wieczornego i nocnego życia gawiedzi...

Bianka
09-11-2007, 14:30
dałaś juz częściowo odpowiedź - bo jest ZA DROGO. Kiedyś lubiłam (i mogłam) pójść i do kawiarni, i do kina, i na wystawę itd., teraz muszę dokonywać wyboru... na co mnie stać w tym miesiącu...:mad:

Benigna
09-11-2007, 15:26
Ja też mam obawe ,ze będzie ...jak zwykle.Ostatnio przyjechala do mnie kolezanka z NY i razem usilujemy rozgryźc tajemnice np.dlaczego Warszawa jest tak martwym miastem.Jednak okropnie prowincjonalnym.Nie ma tego co ma Berlin,Paryz ,miasta innych krajow Europejskich nie wspominajac juz o Ny czyli zycia ulicznego ,miejskiego ,jest pusta ,smutna i ponura ...dlaczego? Bo jest ZA DROGO na to ,zeby lazic ,wstepowac tu i tam i ŻYĆ....
Powód ważniejszy: NIEBEZPIECZNIE! Chodzę do kafejek
w środku dnia, gdzie indziej też /wystawa, spacer, park, Stare
Miasto/. Ale wieczorem, szczególnie zimą staram się nie
szwendać. Wyjątkiem jest teatr /bo b. lubię/ i wtedy wracam
z duszą na ramieniu.

Malgorzata 50
09-11-2007, 15:30
Nie czuję się zagrozona w żaden sposob -bo niby czym??? Amoże ja mam sklonnosci samobojcze!!!!

Benigna
09-11-2007, 16:28
Nie czuję się zagrozona w żaden sposob -bo niby czym??? Amoże ja mam sklonnosci samobojcze!!!!
Tak bym tego nie nazwała. Czytałaś wczoraj o "przygodzie"
Ewity? Mnie kiedyś chłopak zerwał z szyi złoty łańcuszek.
Strata materialna mała ale szok duży. Dobrze, że był cienki
bo inaczej poderżnąłby mi gardło.

Basia.
09-11-2007, 16:34
Byly bohater ....a teraz zabita dechami bez wdzięku i czaru dziura wypelniona jakimis oszalalymi pracusiami co chowaja się pózniej po ekskluzywnych katach zamknietych dla spragnionej prawdziwego miejskiego ,wieczornego i nocnego życia gawiedzi...
Warszawa jest wieczorami wymarłym, ponurym, brzydkim miastem. Szkoda, bo jest to moje miasto i nie wyobrażam sobie że mogłabym mieszkać w innym miejscu. Nie zrozumcie mnie źle ale w latach 70-tych Warszawa wieczorami tętniła życiem, teraz lepiej nie mówić.

Dzidka
09-11-2007, 16:39
Nawet nasze logo jakieś nijakie. Wstawiłam juz go w innym wątku, ale powtórzę:

http://www.infowarszawa.pl/logo_wawa/logo_nowe.gif

Dzidka
09-11-2007, 16:41
Herb Wielki Warszawy...śliczny:

http://www.infowarszawa.pl/logo_wawa/Herb_VMs.gif

Lila
09-11-2007, 18:06
No właśnie.Zastanawiałam się nieraz,dlaczego w latach 70-tych wydawało mi ,że to inne miasto było.
Pomyślałam sobie ,że idealizuję młodość.Ale Wy też to widzicie.
Ale jaka przyczyna tego jest ?

No i skoro może nas spotkać garotta na ulicy ,jak Benignę...

Basia.
09-11-2007, 18:11
mi wytłumaczył, że wlatach 70-tych ludzie mieli gorsze warunki mieszkaniowe i w związku z tym pryskali z domu na miasto.:) :)

Dzidka
09-11-2007, 18:15
mi wytłumaczył, że wlatach 70-tych ludzie mieli gorsze warunki mieszkaniowe i w związku z tym pryskali z domu na miasto.:) :)

Nie było komputerów, telewizji itd.

Basia.
09-11-2007, 18:21
No właśnie.Zastanawiałam się nieraz,dlaczego w latach 70-tych wydawało mi ,że to inne miasto było.
Pomyślałam sobie ,że idealizuję młodość.Ale Wy też to widzicie.
Ale jaka przyczyna tego jest ?

No i skoro może nas spotkać garotta na ulicy ,jak Benignę...
tętniące życiem w godzinach nocnych. Fakt, było mniej knajp i dostanie się do którejś wieczorem wymagało nielada wysiłku. Teraz knajp jest dużo ale tak jak słusznie zauważyła Bianka większość ludzi musi wybierać kawa czy coś innego. W knajpach luksusowych jest dużo klientów ale przeważnie są to uczestnicy spotkań biznesowych. Mieszkam na Saskiej Kępie niby jest to dzielnica elitarna ale od wielu lat widać tutaj biedę, to jest przykre. Oprócz tego Warszawa nie jest bezpiecznym miastem, nie należę do bojaźliwych ale już na taki spacer jak w latach 70-tych zimą o godz. 1 w nocy z psem nad Wisłę bym się nie wybrała. :)

kufa86
20-12-2007, 22:51
Temat jak zwykle nie na temat, to może ja na temat.
Uważam, że Polska zdąży na E 2012.
Czuję się typowym Polakiem, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę i zwykle się wyrabiam.
Dobrze mi się pracuje w stresie czasowym.
I mickiewiczowskie "jakoś to będzie".

Basia.
20-12-2007, 23:07
Kufo, że wyrobimy się ze wszystkim do 2012 r. Będzie nerwowo, na ostatnią chwilę ale będzie. Mieszkam bardzo blisko stadionu X-lecia ciekawa jestem jak będzie się prezentował Stadion Narodowy, będę robiła fotki.

senior A.P.
25-04-2008, 15:20
Warszawo Ty moja Warszawo dzis trzeba nad Toba zaplakac !

ymca
25-04-2008, 17:55
Temat jak zwykle nie na temat, to może ja na temat.
Uważam, że Polska zdąży na E 2012.
Czuję się typowym Polakiem, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę i zwykle się wyrabiam.
Dobrze mi się pracuje w stresie czasowym.
I mickiewiczowskie "jakoś to będzie".

Ja obstawiam a nuż......się uda,bardziej pasuje do terminu E 2012
:D

senior A.P.
25-04-2008, 21:34
Nuz noze ,wszytko zdarzyc sie moze .

Lila
25-04-2008, 22:12
Nooo ,tym bardziej że akurat kończy się kalendarz Majów.
Coś w stylu..9999,9..Jak się zdarzy Apokalipsa ,toż ona będzie winna ,a nie my ..

senior A.P.
26-04-2008, 15:02
Przeciez to winy ponosza ludzie nazywani takze gojami.