PDA

View Full Version : INDIE -wyjedźmy grupowo


Rotmistrz
14-07-2014, 22:16
Witam wszystkich,
Jestem aktywnym emerytem 63 i moja najnowszą pasją są Indie a konkretnie Goa.
Dlaczego?
Bo to tani kraj. Miesiąc można przeżyć za 1200-1500 zł.
opłaca się wyjechać na 6 miesięcy w listopadzie i wrócić wiosną.
Dlatego zaplanowałem aktualnie rekonesans na 3 tygodnie i jeśli potwierdzą się informacje jakie mam- to w następnym roku zbieram grupę na taką eskapadę.
Co planuję?
grupa ok.20-30 osób zapewni:
- tani przelot tam i z powrotem
- zakontraktowanie lekarza na miejscu
- zamieszkanie w jednym obiekcie (pensjonat rodzinny) lub kwatery w pobliżu siebie
- osobę, która będzie nas uczyła angielskiego ( osoby ze znajomością rosyjskiego - mogą się tam swobodnie porozumiewać
- wspólne wyprawy i wycieczki

Informacje o mnie znajdziecie na stronie www.surma.pl

Jestem zainteresowany Państwa opiniami i ewentualnymi deklaracjami.
Aleksy Surma.

Astroida
14-07-2014, 23:01
Moim zdaniem to zadanie dla dobrego biura podrozy. Osobiscie nie podjelabym sie organizacji takiej wyprawy; za duza odpowiedzialnosc, a za male doswiadczenie. Pan tez z tego co pisze nie ma doswiadczenia w tym zakresie, nie zna kraju i nie pozna go napewno w ciagu jednego krotkiego pobytu na tyle dobrze, zeby organizowac wyprawe dla duzej grupy ludzi w nazwijmy to delikatnie mowiac; srednim wieku.
Nie odradzam, ale proponuje dobrze sie zastanowic. Pozdrawiam:)

Jarosław II
15-07-2014, 06:51
Wyjechać na pół roku tylko dlatego by tanio przeżyć???

Lulka
15-07-2014, 08:29
Wyjechać na pół roku tylko dlatego by tanio przeżyć???
Oj Jarek, chodzi o to, żeby przeżyć zimę tanio i w ciepełku, na pięknych plażach.

Tak dużą grupę ciężko zebrać z nieznajomych, do tego starszych ludzi, z różnymi dolegliwościami.
Czarno to widzę. Lepiej szukać kilku osób, a tanie bilety lotnicze można zdobyć
pojedynczo, wcale nie grupą, wystarczy się dobrze rozejrzeć w internecie.

Jarosław II
15-07-2014, 10:42
Oj Jarek, chodzi o to, żeby przeżyć zimę tanio i w ciepełku, na pięknych plażach.
Sprawdzę wirtualnie czy w tych wodach są ryby czy tylko same bakterie jak mówią. Tam się ludzie myją i załatwiają do wody a potem ją piją. Jak są ryby to biorę zgrzewkę wody i jadę, bo nie lubię zimy.

jasinek123
15-07-2014, 16:10
Ja bym sie pisał, jestem zdrowy,trochę grosza mam,
jeden mankament-angielski.
Zobaczymy reakcję,reszte userów!

babciela
15-07-2014, 20:48
Ja sie piszę- to bardzo ciekawy kraj- a dlaczego nie wyjechać, bo tanio?-Starsi Anglicy i Holendrzy wyjezdzaja do Hiszpanii w okresie jesieni i zimy- bo tez tanio- i duże oszczednosci opalowe.

Mar-Basia
15-07-2014, 20:58
Ja sie piszę- to bardzo ciekawy kraj- a dlaczego nie wyjechać, bo tanio?-Starsi Anglicy i Holendrzy wyjezdzaja do Hiszpanii w okresie jesieni i zimy- bo tez tanio- i duże oszczednosci opalowe.

Nie da sie ukryc, ze troszeczke znam Hiszpanie. To, ze jest tania- nie odwazylabym sie twierdzic. Moze ewentualnie w jakims grajdole, zagubionym pueblo w gorach :) O"Taniej" Hiszpanii mozna tylko poczytac w ksiazkach :) :)

Indie - plaze Goa. Zalezy, gdzie sie postawi noge. W tych "taniochach" duzym ryzykiem jest higiena i brak elementarnej pomocy pielegniarsko-lekarskiej.
Polecam tylko i wylacznie dobre pensjonaty, z reguly prowadzone przez Francuzow....a to troche kosztuje.

:) :)

Jarosław II
15-07-2014, 21:36
Nie da sie ukryc, ze troszeczke znam Hiszpanie. To, ze jest tania- nie odwazylabym sie twierdzic. Moze ewentualnie w jakims grajdole, zagubionym pueblo w gorach :) O"Taniej" Hiszpanii mozna tylko poczytac w ksiazkach :) :)

Indie - plaze Goa. Zalezy, gdzie sie postawi noge. W tych "taniochach" duzym ryzykiem jest higiena i brak elementarnej pomocy pielegniarsko-lekarskiej.
Polecam tylko i wylacznie dobre pensjonaty, z reguly prowadzone przez Francuzow....a to troche kosztuje.

:) :)
No, to się zgadza z moją małą wiedzą. Musiał bym być bardzo przyciśnięty do muru aby tam wyjechać. Jak chce mieć ciepło to napalę albo pakuję łachy i jadę do Solca do Malinowego Zdroju i nie muszę przez trzy tygodnie wychodzić z ciepłych basenów i sauny. I zdecydowanie wolę wszędzie mówić po naszemu.

senesco
15-07-2014, 22:11
To nie jest takie straszne, jak się wydaje.
Trzeba być tylko otwartym na odmienność kultury, zwyczajów, nie oczekiwać tego, co znajdujemy na swoim podwórku i nie udawać kolonialistów z Europy.
Mieszkają tam dumni z siebie i swojej kultury ludzie, którzy wcale nie uważają Europy za czystszą, czy zdrową.
Moi znajomi stamtąd żyją na poziomie higieny, o którym w Polsce niektórzy nawet nie marzą, a nie są to nababi.

Do Indii, Jarosławie, nie jedzie się po to, by tanio żyć, ale by nauczyć się żyć.

Proponuję przeczytać wpis http://indie-wyprawy.bloog.pl/id,331125684,title,Polacy-z-Bollywood,index.html?smoybbtticaid=61316d, a potem zajrzeć na blog http://www.rajscy.blogspot.com/, może pojawi się wola.

Ale warto nauczyć się przed wyjazdem ciekawości, nie dziwienia, szacunku dla wszystkiego, co żyje.
I zrozumieć, że od brudu się niekoniecznie umiera, skoro ludzi tamże coraz więcej.

Jarosławie, rzuć też okiem
http://www.wedkarskiswiat.pl/filmy/1963-indie-andamany
ale przede wszystkim http://www.india-angling.com/
może zobaczysz rybkę, która będzie interesująca.

jasinek123
15-07-2014, 22:32
senesco
To zdanie bardzo mi sie podoba:

------------------------------------------
Ale warto nauczyć się przed wyjazdem ciekawości, nie dziwienia, szacunku dla wszystkiego, co żyje.
I zrozumieć, że od brudu się niekoniecznie umiera, skoro ludzi tamże coraz więcej.
-----------------------------------------------------------------------------

Jarosław II
15-07-2014, 22:43
To nie jest takie straszne, jak się wydaje.
Trzeba być tylko otwartym na odmienność kultury, zwyczajów, nie oczekiwać tego, co znajdujemy na swoim podwórku i nie udawać kolonialistów z Europy.
Mieszkają tam dumni z siebie i swojej kultury ludzie, którzy wcale nie uważają Europy za czystszą, czy zdrową.
Moi znajomi stamtąd żyją na poziomie higieny, o którym w Polsce niektórzy nawet nie marzą, a nie są to nababi.

Do Indii, Jarosławie, nie jedzie się po to, by tanio żyć, ale by nauczyć się żyć.

Proponuję przeczytać wpis http://indie-wyprawy.bloog.pl/id,331125684,title,Polacy-z-Bollywood,index.html?smoybbtticaid=61316d, a potem zajrzeć na blog http://www.rajscy.blogspot.com/, może pojawi się wola.

Ale warto nauczyć się przed wyjazdem ciekawości, nie dziwienia, szacunku dla wszystkiego, co żyje.
I zrozumieć, że od brudu się niekoniecznie umiera, skoro ludzi tamże coraz więcej.

Jarosławie, rzuć też okiem
http://www.wedkarskiswiat.pl/filmy/1963-indie-andamany
ale przede wszystkim http://www.india-angling.com/
może zobaczysz rybkę, która będzie interesująca.
Bardzo interesujące co piszesz i podajesz linki. Na pewno przeczytam, czy skorzystam, nie wiem.:)
Odniosłem się jednak do słów z pierwszego postu: "Dlaczego? Bo to tani kraj. Miesiąc można przeżyć za 1200-1500 zł. opłaca się wyjechać na 6 miesięcy w listopadzie i wrócić wiosną."
Niemniej wiedzy nigdy nie za wiele.

Lila
16-07-2014, 09:02
Ja sie piszę- to bardzo ciekawy kraj- a dlaczego nie wyjechać, bo tanio?-Starsi Anglicy i Holendrzy wyjezdzaja do Hiszpanii w okresie jesieni i zimy- bo tez tanio- i duże oszczednosci opalowe.


Jedź, tylko po wszystkich szczepieniach. Pamiętaj, że cholera hula w tym klimacie jak ta lala, skoro ( pisałam o tym wielokrotnie) ja złapałam tę zarazę na zadupiu tureckim w czasach młodości.
Bóle są tak straszliwe, że odbierają przytomność.
W Indiach cholerę przeszedł Kapuściński.

Od brudu faktycznie się nie umiera, ale jak kto młody i silny.

ps. z naszego miasta były organizowane wyjazdy ( pewnie są nadal) na 3 miesiące zimowe do aśramu Sai Baby, za jego życia.
Miałam okres nim fascynacji, ale rodzina nie pozwoliła mi wyjechać.

senesco
16-07-2014, 10:40
Lulko - Twoja córka ma zapewne rację, ale dlatego napisałem, że jadąc na subkontnent trzeba w domu zostawić przyzwyczajenia.
Szczególnie te, które nam każą oceniać i wartościować bardzo odmienną kulturę.
Trzeba chcieć ją chłonąć i cieszyć się tą odmiennością.
Dostrzegać piękno.
To dotyczy całej Azji.
Ale proszę pamiętaj, że używać papieru toaletowego nauczyli Brytyjczyków, a zatem Europejczyków, biedni Chińczycy.
A w Luwrze nie było za czasów świetności toalety, potrzeby załatwiało się do fosy, albo po kątach.
Ludwik XIV nie znosił się myć, stosował perfumy i winny ocet na czubek nosa i opuszki palców.

Nie jesteśmy od nich czystsi, ani lepsi. Używamy więcej chemii, bo środowisko dla nas jest tylko pustym słowem.
Tam świat i życie są święte. Nie zatruwa się ich tylko dla satysfakcji własnej. Tam ciało oczyszcza się innymi sposobami, czasami wodą, czasami piaskiem.

Ale to muzułmanie mają religijny nakaz oczyszczania ciała - a nie tylko mycia rąk - po użyciu toalety.

Wody jest mało, zatem używa się jej oszczędnie.
Aby żyć według europejskich standardów, trzeba żyć drogo.

Ale jeśli ktoś wyłączy europejskość i poczucie wyższości, a włączy ciekawość i poczucie wolności, to ujrzy inny świat.

Zapewniam, widziałem gorsze łazienki w zajazdach i polskich hotelikach przy autostradach.

A co do tego, co wpełznie - to okropne, wiem i rozumiem, na samą myśl jest trudno. Ale to świat, który zamieszkują zwierzęta.
I ludzie.

Tylko my jedziemy do lasu, aby mieć kontakt z naturą, a potem wybijamy żmije, bo się boimy, tępimy węże i zaskrońce, montujemy pułapki i odstraszacze na wiewiórki i zające, bo nasz roslinki są zagrożone...
Ale dlatego tam jest dżungla - grożna, ale i fascynująca, a u nas zagajniki.

A co do śmieci - niektóre przedmieścia, albo lasy na obrzeżach miast w Polsce są wysypiskami.
Spójrz na zdjęcia córki, biel strojów nie jest wynikiem obróbki w Photoshopie.
To świat, w którym mieszka niemal miliard ludzi, tysiące kultur, setki religii, i to od dłuższego już czasu.
Mam nadzieję, że nigdy nie zmieni się w nasze osiedla.

Szczepić się trzeba. I zaprzyjaźnić przed wyjazdem.
Tak duża grupa musi się lubić i musi mieć wspólny cel i jasność co do poziomu życia.
Bo na weekend można pojechać bez treningu, ale na pół roku to już nie.
Proponowałbym zatem obóz treningowy w ośrodku wczasowym po sezonie - warunki sanitarne Indii mogą wydać się luksusem, a trzy dni spędzone razem pozwolą stwierdzić, czy chcemy więcej.

Lila
16-07-2014, 10:56
W Wersalu też nie było. Sikano po kątach.


ps. senesco, mam pytanie, byłeś tam kiedyś? To znaczy nie w Wersalu, bo pewnie byłeś, ale w Indiach?

senesco
16-07-2014, 11:17
W Wersalu też nie było. Sikano po kątach.
ps. senesco, mam pytanie, byłeś tam kiedyś? To znaczy nie w Wersalu, bo pewnie byłeś, ale w Indiach?

Malbork i Wawel były pod tym katem bardziej nowoczesne, choć starsze.

Niestety nie, nie byłem. Być może przyjdzie dzień i pojadę, by spotkać ducha.
Jestem z gatunku drzew, raz posadzone wyrwać z miejsca może tylko tornado.
Ale - mam szczęście lub nieszczęście - że wokół mnie żyją nomadzi, szwędacze, ryzykanci. I niekoniecznie bogaci. Jedni przybywają, inni wyjeżdżają, a ja wysłuchuję, a niekiedy wsłuchuję się z zainteresowaniem.

Do Indii wybrała się jedna z moich znajomych - szalona kobieta. Bez przygotowania, bez pieniędzy, sama. Ot, pojechała, bo chciała. Ze znajomością angielskiego na poziomie rozmówek. Już pierwszego dnia zaciskała pasa, potem zniknęły resztki, a potem spotkała ludzi, którzy ją gościli i wskazywali drogę. I tak wędrując od domu do domu, wróciła po kilku tygodniach za pożyczone od Hinduski pieniądze.
Zdrowa, szczęśliwa i zakochana w Indiach.

Mam też kilku znajomych, którzy byli tam wielokrotnie - jeden nawet tam żył i pracował dłuższy czas - i choć bardzo im się podobało, to dziwili się tylu rzeczom, że aż głowa boli.
Dziwili się odmienności, zwyczajom, ludziom.
Dziwili się, że świat tam nie wygląda jak w katalogu czy w przewodniku. Ale oni zwiedzali zabytki.

Lila
16-07-2014, 11:29
Bóg kocha szaleńców.

http://nasygnale.pl/kat,1025341,title,Zbiorowy-gwalt-na-turystce-w-stolicy-Indii,wid,16329267,wiadomosc.html?ticaid=51317b

Problem wyjaśniają Twoi znajomi z linka;

http://rajscy.blogspot.com/2013/03/kolejny-brutalny-gwat-w-indiach.html

senesco
16-07-2014, 11:52
Bóg kocha szaleńców.
Problem wyjaśniają Twoi znajomi z linka;

Tak, Lilu, tak - to szalony świat, w którym możemy widzieć okrucieństwo, albo spróbować dostrzec Boga.
W Polsce też zdarzają się rzeczy straszne, a brutalność ludzi nie zna granic.
By jej zaznać nie trzeba wyjeżdżać do Azji.

Z drugiej strony, jadąc w obcy kulturowo świat nie możemy wieźć ze sobą swojej kultury i na przykład swobody bycia. Sami niechętnie przyjmujemy obcych, którzy narzucają się nam ze swoją odmiennością.
I bywa, że tych obcych uczymy rezonu. I także nie ma w społeczeństwie poczucia winy.

Toteż nie namawiam do wyjazdu do Indii tylko po to, by zaoszczędzić.
A jeśli jechać, to nauczyć się inności świata - Indie to subkontynent, jak jedna trzecia Europy. Nie w każdym zakątku jest tak samo. Nie chcielibyśmy, by osądzano nas po zwyczajach panujących w Rumunii, czy Albanii, a oburzamy się, gdy na zachodzie mówią, że w Polsce o higienę trudno.

Jeśli taka wspólna wyprawa doszłaby do skutku, będę pełen podziwu dla jej uczestników.

A kooperatywy podróżnicze mogłyby pomóc realizować marzenia.

jasinek123
16-07-2014, 15:50
Dziękuje serdecznie za wpisy,myślę że zapał to nie wszystko
jednak trzeba się zastanowić aby wyjechac tak daleko!
Narazie na teraz wykupiłem Karpacz
Achoi przygodo!!!

senesco
16-07-2014, 15:52
Orient to to nie jest, ale wyprawa może się okazać równie ekstremalną.
Powodzenia.

jasinek123
16-07-2014, 16:00
senesco
Wiem coś o tym,bo gdy będąc w Krynicy Zdrój tylko na
cztery dni potłukłem się ciężko odnosząc wazę z zupą
W Krynicy Zdr nie ma pogotowia,szpital trzy km za miastem
Na miejscu brak lodu,okładano mnie zmrożonym mięsem
A drugi dzień to katorga!!!

Mar-Basia
16-07-2014, 18:45
Hmm….Indie ciutek znam…dobrych parenascie pobytow dalo mi jakis tam wlasny obraz i sad o Indiach.. Nie widzialam go oczami kuzynki, ciotki, sasiadki czy czlonka rodziny, wobec tego nie moge powiedziec co one/oni widzieli, co im sie podobalao, jak im pachnialo….jakiej szkoly zycia sie nauczyli.

Kraj, jak wszystkie inne jest piekny, pelen kontrastow, ktore z pewnoscia szokuja nas, zyjacych w innej cywilizacji, religi i obyczajach. Podobno do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic. Tylko dlaczego zmieniac lepsze na gorsze??? Osobiscie lubie czysta i dobrze wyprasowana posciel, wygodna lazienke, nie mowiac o posilku. W Indiach, wielokrotnie wolalam paczke szwedzkiego chleba, pare cukierkow i wode mineralna z dobrze zakapslowanej fabrycznie butelki.

Ale jak swiat swiatem, kazdy ma swoj poglad, wymogi i oczekiwania…aby o nich pisac i mowic, trzeba osobiscie odwiedzic miejsce o ktorym dyskutujemy, inaczej dyskusja mija sie z celem i dochodzi do absurduw. Typu jedna paniusia, drugiej paniusi.

Dla chetnych wrazen , pare wlasnych zdjecionek z “ktorejs” tam indyjskiej przygody.

W takim miejscu mozna odstawic pare ciekawych pogawedek. Doskonala lekcja zyciowa dla tych co jej szukaja.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/1A_zpsecfbbd5b.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/1A_zpsecfbbd5b.jpg.html)


Tu ewentualnie mozna znalesc cos ciekawego, na przyklad pamiatke, ktora nam przypomni tanie wakacje.


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/2A_zps65524346.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/2A_zps65524346.jpg.html)


A tu scena, nazwe ja “samo zycie”…tym razem dla panow. Ha ha, balonik to na zachete…mlodzieniec oferuje na sprzedaz prezerwatywy.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/3A_zpsf510f83d.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/3A_zpsf510f83d.jpg.html)


Znalazlam tez pare fotek plaz z miejsca, ktore Was “kusi” aby spedzic tanio zime.
Faktycznie sa piekne i o dziwo czyste…woda miodzik, nawet nie ma co jej porownywac do swietych “wod Gangesu”.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/4A_zps39547c49.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/4A_zps39547c49.jpg.html)

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/5A_zpsfba14271.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/5A_zpsfba14271.jpg.html)

Mar-Basia
16-07-2014, 18:49
Plaze Goa….stare wspomnienia. Kurcze przypomnialy mi, ze czlowiek ciagle posuwa sie do przodu.:)


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/6A_zpsc0fe23aa.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/6A_zpsc0fe23aa.jpg.html)


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/7A_zps146e94ca.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/7A_zps146e94ca.jpg.html)


Nie da sie ukryc, jedna ze stopek jest moja, a jeszcze inna slubnego.:tongue:

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/8A_zpsec42aaeb.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/8A_zpsec42aaeb.jpg.html)


Kapiolka, nie ma tu duzego “ruchu” – nie potrzeba wystrzalowego kostiumu kapielowego – o ile mniej wydatkow….


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/9A_zps03cd170d.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/9A_zps03cd170d.jpg.html)


Pozartowalam sobie, przepraszam jezeli urazilam kogokolwiek uczucia i odczucia, zwlaszcza tych, ktorzy marza o wakacjach w tych stronach.

Od serca polecam pare dni na boat-house……parenascie dobrych kilometrow od Goa…w przepieknej Kerala, ktora nazywaja indyjska Wenecja.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Indie/10A_zps5f93904b.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Indie/10A_zps5f93904b.jpg.html)


Kiedys na tym forum pisalam o Indiach, wstawilam sporo zdjec. Z tego co sie orientuje zainteresowanie bylo minimalne. Pewnie za duzo gledzilam.

Serdecznie wszystkicjh pozdrawiam i uciekam…..Na stare lata wybralam Andaluzje.:* Zawsze jestescie mile widziani na watku...to ciekawy zakatek w Europie. Moze nie taki tani jak Indie ale suiper.:D

Rotmistrz
17-07-2014, 00:33
Witam wszystkich serdecznie i cieszę się,że wątek wywołał takie zainteresowanie. Dziękuję wszystkim za cenne uwagi i wątpliwości (także).
Postaram się w punktach rozwinąć mój pomysł i rozwiać niektóre wątpliwości.
1. Podawałem swoją stronę www.surma.pl abyście Państwo wiedzieli,że nie jestem ani osoba przypadkową ani naciągaczem.
Sam chcę pojechać aby( jak tu celnie podpowiedziano) pobyć na słoneczku, powygrzewać się na plaży i w miarę możliwości bez pospiechu poznawać Indie.
2.Ktoś wspominał o biurze podróży. Ten wariant sprawdziłem i niestety marże w stosunku do rzeczywistych cen są horrendalne. A w związku z faktem,iż w swojej bogatej biografii biznesowej - prowadziłem biuro turystyczne - poradzę z wyzwaniami organizacyjnymi i wiem na co się porywam.
3. Dlaczego grupowo. Proszę mi wierzyć że jeśli przykładowo (korzystna) cena przelotu w obie strony wynosi 2000 zł - to przy grupie 20osobowej jeszcze ok,20% można wynegocjować.
Kolejny argument - to ceny zakwaterowania. Mam upatrzony fajny ( zweryfikowany przez osoby, które tam były) pensjonat- gdzie mogę dla takiej grupy negocjować kolejne obniżki.
Zaoszczędzona kwota może być przeznaczona np. na wycieczki.
4. W Indiach mam co prawda znane mi biuro turystyczne prowadzone prze Polaka od 10 lat ale okazało się,że też sporo dorzuca do realnych cen.
Zatem wylatuję z żoną w listopadzie( oczywiście przedtem nieodzowne szczepienia) .Towarzyszy nam syn mieszkający na stałe w Anglii i jedziemy tam , gdzie jego znajomi Anglicy już kilka sezonów mieszkają. Na miejscu rozeznam warunki, omówię program pobytu, możliwości wycieczkowe, atrakcje,wyżywienie, zakontraktuje opiekę lekarską i wtedy dopiero zacznę rekrutować grupę.
Oczywiście i tutaj dobór będzie staranny. Chętni muszą określić swój stan zdrowia, ubezpieczyć się,sporo o sobie wiedzieć, zaakceptować swoisty regulamin zachowania się i przestrzegania zasad pobytu. To co się wytrzyma w trakcie 10-14 dni podczas wspólnej wycieczki- trudno sobie wyobrazić przy tak długim pobycie. A i tak do końca nie da się wszystkiego przewidzieć.
Muszę zatem przygotować się i na wariant oddzielnych pobliskich kwater dla osób, które raczej takiego hotelowego życia nie preferują.
5. Teraz co do samych Indii. Oczywiście wiem,że w tradycyjnych regionach jest co co niektórzy nazywają "smród, brud i ubóstwo". Tam można zrobić wypad aby zaznać tzw. smaku prawdziwych Indii. Ale na pobyt wszyscy sugerują Goa, który nieraz jest określany jako europejskie Indie. Wybierając tzw, wariant indyjsko-europejski wystarczy budżet o jakim wspominałem.
Szczegółów jest bardzo dużo, pewno wszystkiego od razu nie ogarnę, stąd liczę na Państwa sugestie i wskazówki.A zwłaszcza cenne są uwagi osób, które ten kraj odwiedziły.
A tak naprawdę to dopiero po powrocie- będę miał pełny obraz na co się porywam. I być może pojadę od następnego roku tylko z żoną. Chociaż się na to nie zanosi bo kilka zaprzyjaźnionych osób,deklaruje ,że chociaż raz taki wypad zrobi.
To tak pokrótce.
Pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji.
Alek Surma

Mermera
21-07-2014, 10:27
Ja zaproponuję pokrewny kierunek jednak nie tknięty tak przez masową turystykę tak wiec można poczuć prawdziwą egzotykę: http://www.qtravel.pl/inspiracje/sri-lanka-id341 - jest to Sri Lanka. Bardzo ładna wyspa.
Wypoczytaliśmy tam z mężem 2 lata temu zimą ( wtedy pogoda jest tam najbardziej odpowiednia ) i bardzo miło wspominam wczasy. Odwiedziliśmy starą stolicę, wiele zabytków UNESCO oraz sierociniec słoni, który zrobił na nas największe wrażenie.

Rotmistrz
05-08-2014, 15:32
Ja zaproponuję pokrewny kierunek jednak nie tknięty tak przez masową turystykę tak wiec można poczuć prawdziwą egzotykę: http://www.qtravel.pl/inspiracje/sri-lanka-id341 - jest to Sri Lanka. Bardzo ładna wyspa.
Wypoczytaliśmy tam z mężem 2 lata temu zimą ( wtedy pogoda jest tam najbardziej odpowiednia ) i bardzo miło wspominam wczasy. Odwiedziliśmy starą stolicę, wiele zabytków UNESCO oraz sierociniec słoni, który zrobił na nas największe wrażenie.

Ale ja mam na myśli pobyt 5-6 miesięcy w trakcie zimy u nas
pozdrawiam:

ruda2011
28-08-2015, 06:55
Kilka dni temu trafiłam na to forum, dziś - na ten wątek. Bardzo jestem ciekawa rotmistrzowej wyprawy do Indii a także tego, czy temat "Indie - wyjedźmy grupowo" jeszcze żyje :)
Spróbuję więc reaktywować wątek .

adka
01-09-2015, 13:17
O mi też się mażą Indie i generalnie ten kierunek. A czy warto lecieć tam na własną rękę? Ile kosztują bilety i inne koszta związane z podróżą do tego państwa?

profesorek
01-09-2015, 14:25
Na własną rękę będzie zdecydowanie taniej niż z biurem podrózy. Wycieczki z biur podrózy swoje kosztują.Obecnie niektóre linie lotnicze oferują całkiem przystępne ceny na bilety. Na przykład linia KLM. Można tam wykupić sobie lot do Indii do Bombaju w cenie niecałych 2050 zł .
Tutaj są szczegóły:
http://bit.ly/karaibyfajne

ruda2011
02-09-2015, 06:38
Dlatego właśnie jestem tak ciekawa relacji Rotmistrza (pisał, że wybiera się z żoną na swego rodzaju rekonesans :) )
Może zaglądnie, może napisze ....
Ja zbieram się w sobie na jakiś samodzielny wyjazd.
Do tej pory "cykor" - tylko z biur podróży :tongue:

matrioszka52
22-09-2015, 13:54
Ja nigdy nie wybrałabym się w tak odległe zakątki świata jak np. Bhutan czy Indie na własną rękę, zawsze korzytam ze sprawdzonych operatorów podróży, ostatnimi czasy podróżuje z LogosTour http://logostour.pl/safari-afryka, w tym roku, jak widać po adresie będzie Afryka, za sobą mam już Indie, Bhutan i Brazylię.

ArturGolny
05-10-2015, 16:52
Ładne zdjęcia, kraj warty odweiedzenia.