PDA

View Full Version : Nie mogę spać


Malgorzata 50
12-11-2007, 04:40
i mysle o Kundzi ........i jeszcze o innych ..chorych ,samotnych i myślę ,że to ,ze nie moge spać to żadne nieszczęście.To tylko jesienna melancholia.

Ewita
12-11-2007, 06:23
Czy ty o tej dziwnej porze nie spałaś jeszcze???:mad: To jakbyś poczekała pół godziny, to ja nie spałam już:) .

Malgorzata 50
12-11-2007, 06:39
W ogole nie spalam .I juz się szykuję do pracy...pije sobie kawę i pale papierosa i zaraz musze się oddalić

Ewita
12-11-2007, 06:48
Długo tak nie pociągniesz! Nerwy cię jedzą???

Malgorzata 50
12-11-2007, 07:02
nie wiem co mnie je ....

Basia.
12-11-2007, 09:53
nie wiem co mnie je ....
udało mi się zasnąć o 6-ej ............ jestem na nogach od 8:30.

Ewita
12-11-2007, 10:41
Kurrrczę blade, w odwłok szaleńczo kopane (jak mawiała niejaka Chmielewska)! Przestańcie tyle myśleć i tak przeżywać, bo się obie wykończycie i taki będzie efekt...
Basiu! Cholera, wiem, jak potrafią zdołować takie wiadomości. Ale ty przecież też wiesz, że pewne sprawy są nie do przewidzenia! Pan Bóg ma rękawy szersze niż biskup krakowski, ale nie lubi, gdy mu się w nie zagląda - to za Sienkiewiczem dla odmiany... Rób dalej, co swoje! Żyj tak, jak żyjesz, bo dobrze żyjesz, kobieto! I tyle!

Wodniczka
12-11-2007, 11:30
W ogole nie spalam .I juz się szykuję do pracy...pije sobie kawę i pale papierosa i zaraz musze się oddalić
Małgosiu, chociaż na godzinę przytul się do poduszki, oczka zamknij i pomyśl , że rano jest nowy dzień i powinnam wstać wypoczętą do pracy i z usmiechem na ustach ..tego Tobie życzy...:-)

Wodniczka
12-11-2007, 11:33
udało mi się zasnąć o 6-ej ............ jestem na nogach od 8:30.

Basiu ..Basiu to napewno stres, wyluzuj się ,przespij się ,jestes teraz na wolniejszych obrotach. Życzę miłego dnia ....

Malgorzata 50
12-11-2007, 14:09
Starosc to pewnie bezsenna .Zeby cholera chociaz ta bezsennosc na hulankach czy jakichs hop siupach mi zeszla ale nie ...kurcze .Teraz za to jestem nieprzytomna .W malignie przeprowadziłam czas przyszly we wariacjach i cholera nie wiem czego ja tych wojakow nauczylam ...jutro sprawdze ile bredni im nakladlam w zmeczone defiladami i apelami patriotycznymi glowy...chyba uznamy ten poniedzialek za niebyly

Honorka1949
12-11-2007, 14:19
Witaj Malgosiu. Nie jestes sama z tym " niespaniem" Ja juz prawie od miesiaca nie wiem co to przespana noc.Podejrzewam ze czeka mnie ich duzo wiecej.Chyba moj organizm sie przestawil i 4-5 godzin snu mi wystarczy. Jak mam okazje pospac to nie moge usnoc i to takie bledne kolo.Caly czas chodze niewyspana.Nie wiem jak jeszcze dlugo tak dam rade.....

Malgorzata 50
12-11-2007, 14:21
Honorko kochana ,ale ty masz powod do tego niespania .A wlasciwie masz obowiazek spać ,zeby mieć silę.A ja ...coż wapory albo co ???

Bianka
12-11-2007, 14:24
A ja już przestałam mieć kłopoty ze snem.
Ale za to oczy zaczynają mi się robić skośne :D
Trzeba się wyluzować, dziewczyny...

Alsko
12-11-2007, 14:24
a może Ty meteoropatka? Na mojej wsi właśnie śnieżek zaczął w ząbek czesany posypywać.

Malgorzata 50
12-11-2007, 14:26
CVHyba -bo wyluzowana jestem nad podziw ,az do przesady....nie wiem idę się ciutke zdrzemnąc i mam nadzieję nie wracac do tego tematu.W nocy czlowiekowi rozne myśli po głowie krąża i ma się potrzebe podzielić .A;le chyba wobec prawdziwych problemow to glupstwo doprawdy

Alsko
12-11-2007, 14:31
Małgosiu, bo w nocy nie wolno myśleć!!!

Sunshine
12-11-2007, 14:43
nie śpię lub żle sypiam,wszystko jedno,od zawsze.
Odziedziczyłam to po swoim ojcu,który też cierpiał z powodu bezsenności.
Natomiast moja mama i siostra mogły spać ile chciały i gdziekolwiek ,kiedykolwiek.
Nic na to nie pomaga,oczywiście sa leki,które na pewno by zadziałały, ale tych nie chcę.
Nauczyłam się z tym żyć,chociaż nie jest łatwo.
Im bardziej potrzebuję być wyspana następnego dnia tym gorzej jest mi zasnąć wieczorem lub jest to wręcz nie możliwe.
Gorzej jest też po dużym zmęczeniu i to w takim samym stopniu fizycznym jak i psychicznym.
Jestem permanentnie niewyspana:mad:http://img340.imageshack.us/img340/7276/soleil025wb9.gif (http://imageshack.us)
witaj w klubie niewyspanych:D

Basia.
12-11-2007, 15:21
Kiedyś mogłam spać 20 godzin na dobę, po operacji zaczęłam sypiać jak zając pod miedzą ....... widocznie młodzież z XX wieku tak ma.:) Chociaż mój Tadzio "taka sama młodzież" śpi po kilkanaście godzin na dobę ........ ale on ma cukrzycę. Dziewczyny w takim razie nie pozostaje nam nic innego jak polubić naszą bezsenność i cieszyć się brakiem cukrzycy /chyba/.

elusia
13-11-2007, 22:55
Witam w klubiku,ja tez nie moge spac.Alsko radzi, zeby w nocy nie myslec,ale same mysli przychodza i co z tym zrobic?

Basia.
13-11-2007, 22:58
Witam w klubiku,ja tez nie moge spac.Alsko radzi, zeby w nocy nie myslec,ale same mysli przychodza i co z tym zrobic?
mam metodę na bezsenność, siedzę do oporu .......... oglądam telewizję, siedzę w internecie i kiedy zaczynam mieć dosyć kładę się grzecznie do łóżeczka.

elusia
13-11-2007, 23:47
Basiu
stosuje te metode od dawna i z dobrym skutkiem.Czytam,bo moze cos innego wymyslili.Nawet harce moge uprawiac,tylko z kim?

Basia.
14-11-2007, 00:09
Basiu
stosuje te metode od dawna i z dobrym skutkiem.Czytam,bo moze cos innego wymyslili.Nawet harce moge uprawiac,tylko z kim?
przyjdzie czas, że będzie z kim. Buziaki serdeczne.:)

elusia
14-11-2007, 00:33
Dzieki Basiu,dodalas mi otuchy.
Buziaki.

Alsko
14-11-2007, 08:47
napisałam tak, bo myślenie w ogóle szkodzi :D Zmarszczki się robią na umie - niektórzy twierdzą, że one konieczne są. Może i racja.
Ale nocne myślenie - to jest katorga!!!
W moim przypadku same głupie myśli się lęgną. Dlatego zabijam je, czym się da :)

elusia
14-11-2007, 09:55
Alsko,masz racje.Tylko marionetki nie mysla.Ja tez zabijam czas czym sie da,tylko, ze w takie ponure dni mysli sa podobne.

en_vogue
14-11-2007, 11:22
Nie mam problemów z zasypianiem.Zazdroszczę trochę osobom które mogą dłużej wieczorem być aktywne.Ja to może mam jakowąś narkolepsję :D ,skoro z kurami chodzę spać.Godzina 23.00 ja już otulona sennymi marami przewracam się na drugi bok.

kufa86
14-11-2007, 11:42
Niewielu rzeczy ludziom zazdroszczę, w tym akurat łatwego usypiania.Mam wstać rano powiedzmy o piątej i być sprawnym i bezpiecznym kierowcą, a do czwartej mi się nie chce spać.
Piwa i psychotropów używam rozważnie, zioła są za słabe.
Sądzę, że to genetyka tutaj rządzi.
Mam takiego kumpla, - do trzeciej może pić a rano o piątej wstaje, jest świeży i wypoczęty, ma tak od zawsze.
Ja rano ciężko się budzę, jestem zapyziały, dopiero kawa pomaga.

ammi1952
14-11-2007, 12:49
Jeszcze do niedawna mogłam spać na okragło zawsze i wszędzie . Niestety ten czas minoł mi bezpowrotnie , potem czytałam w bezsenne noce ,teraz niestety nie moge łoczęta bunt ogłosiły,nastała era komputera ale tez oczęta się zbuntowały jeszcze bardziej okrutnie ,a najgorsze jest to, że kiedyś potrafiłam pisać nie patrząc na klawiature a teraz nie wiem czemu zaczynam popełniać coraz większe literówki i kurcze czyżby to była postępujaca sklerozowatośc - toż to straszne ;( . A na poważnie noca przy świetle żle mi się posty czyta ,a po ciemku literówki mi sie mnoza hihihi i mam warjacje z lampka punktową skierowana na klawiature a czasami i po oczach dajaca, szczególnie jak ja na macanego uruchamiam .Ech ta starość nie wyszła Bozi .

Stanley
14-11-2007, 17:56
Zasypiał łatwo i bez problemów ale tego poprostu się nauczyłem dawno temu jeszcze w czasach wesołego akademika.Pierwsza zasada moi Drodzy to nie brać do łóżka problemów jezeli przed zaśnięciem rozpatrujecie dzień i ewentualnie co jutro to problemy macie pewne. Zasad tych zresztą jest więcej.Jak zainteresuje kogoś jak zasypiać łatwo i przyjemnie to służe pomocą. Nie znam tylko sposobu jak nie chrapać ale mnie to nie przeszkadza.

bogda
14-11-2007, 21:50
Stanley...no to napisz coś o tym przyjemnym zasypianiu...:)

Karol X
14-11-2007, 21:59
Ja chrapie i to podobno bardzo!
Zona twierdzi,ze jak chrapie to znaczy,ze jestem w domu:D
Nie wiem od czego to chrapanie zalezy,ale podobno to moje chrapanie przytepilo zonie sluch.

Basia.
14-11-2007, 23:56
Ja chrapie i to podobno bardzo!
Zona twierdzi,ze jak chrapie to znaczy,ze jestem w domu:D
Nie wiem od czego to chrapanie zalezy,ale podobno to moje chrapanie przytepilo zonie sluch.
na wszelki wypadek odpukalam w niemalowane drewno, podobno chrapią ludzie mający kłopoty z sercem? :confused:

Malgorzata 50
15-11-2007, 00:50
Niekoniecznie....są chrapaki takie sobie po prostu

Alsko
15-11-2007, 08:59
powinny ten problem koniecznie zanieść do lekarza. Słuchałam niedawno jednym uchem w radiu rozmowy młodego Kisielewskiego z dwoma specjalistami.
Obaj twierdzili, że są to kardiologiczno-laryngologiczne problemy i robią zle chrapakowi.
Ma za mało snu (za płytki jest i omija jakąś ważną fazę) oraz tlenu.
Może więc warto się poradzić specjalisty?

tar-ninka
15-11-2007, 09:22
Moj mąż żartował ze ze mna jest niebezpiecznie spać. Mówił całą noc "młóci" tak bardzo wywijałam kończynami dobrze ze chociaz jeszcze nie chrapie
Po latach spałam u przyjaciól i okazało się ze ja chrapię i to dość mocno.. W czasach gdynie chrapałam wystarczyło mi nie dużo snu i wstawałam wyspana . A dzis ? Cały czas jestem spiąca . Tylko z spac za bardzo nie moge. Więc chyba cos jest w tym co Ala mowi.

Alsko
15-11-2007, 09:35
ja też niebezpieczna byłam, kopany boxing uprawiałam. Teraz czasem zgrzytam. Chiiiiiiba nie dziwota :D

tar-ninka
15-11-2007, 10:11
Hihi Alu dobrze ze masz jeszcze czym zgrzytać:D
Moja kolezanka raz mi mowila ze jej mąz jak jest zły to się nie odzywa tylko chodzi po mieszkaniu i zgrzyta zębami .
Niedawno ja spotkalam i pytam jak tam twoj "zgrzytacz"
ee juz nie zgrzyta , a co uspokoił sie na strosc ,pytam . Niee teraz to tylko może kłapać. A ja pyskowac nadal mogę :)

Alsko
15-11-2007, 10:17
.....:d :) :d ...

Honorka1949
15-11-2007, 20:34
To prawdza z chrapaniem trzeba zglosic sie do lekarza.Moze to byc zwiazane z niedotlenieniem serca.Z tym nie ma zartow. Trzeba sie przebadac.A ponadto chrapanie bardzo przeszkadza drugiej osobie spiacej w tym samym lozku.Ponoc sa stopery - ale wtedy nie slychac wlasnych myśli...

chickita
20-11-2007, 00:43
Źle sypiam od dawna ale wyjątkowo do bani od wypadku. Nie wchodzę na neta bo wiem, ze posiedze do rana a tak sie katuje i czasem sie udaje zasnąć. Mało bo mało tego snu ale zawsze coś. Mam takie mało estetyczne wory pod oczami ale zaczynam sie przyzwyczajać do nich i jakos to będzie.

Basia.
20-11-2007, 01:18
chyba strzelę sobie piwko na gorąco i spróbuję odczepić się od komputera. Trzymaj się, buziaki.:)

chickita
20-11-2007, 01:35
Ja sobie nie radze jakoś z tym spaniem. Wyłącze kompa to może sie znudze chodzeniem? Poza tym zimno mi jak diabli.

Basia.
20-11-2007, 01:36
Ja sobie nie radze jakoś z tym spaniem. Wyłącze kompa to może sie znudze chodzeniem? Poza tym zimno mi jak diabli.
a Ty właź pod kołdrę ale już!!!!!!!!!!! Słuchaj się starszych małolato, do łóżka marsz!!!!!!!!!!!!:) Lulu, pa pa.

Malgorzata 50
20-11-2007, 05:28
A mnie się cos porobilo i budze się o jakichs dziwnych godzinach .Choć zawsze nalezałam do tych do których rano bez kija nie podchodź.Mopze to ..Maybeline????

Basia.
20-11-2007, 13:05
A mnie się cos porobilo i budze się o jakichs dziwnych godzinach .Choć zawsze nalezałam do tych do których rano bez kija nie podchodź.Mopze to ..Maybeline????
kurde, mam tak samo. Dzisiaj poszłam spać o 6 rano, szlag by trafił Maybeline.:mad: