PDA

View Full Version : Podarować komuś życie


destiny
15-11-2007, 15:34
Polskie prawo zakłada, że jeśli ktoś nie zgłosił sprzeciwu pobrania narządów za życia - staje się potencjalnym dawcą.

Zwyczajowo lekarze proszą rodzinę zmarłego o wyrażenie takiej zgody... i tu zaczynają się problemy.
Niewiedza, strach, pewne uprzedzenia natury moralnej powodują, że nie chcemy podzielić się tym co najcenniejsze. Mamy żal do lekarzy, że w tak trudnej i ciężkiej chwili utraty bliskiego, chcą byśmy podejmowali tak poważną decyzję.

Kościół katolicki, zgodnie z nauką Jana Pawła II głosi, że to miłość przesunięta poza granicę śmierci i nawołuje, by zdecydować się na ten trudny krok i podarować komuś życie.

Dziś ciągle jest więcej biorców niż dawców. W Polsce na przeszczep czeka ponad 2000 osób. Każdy z nas może dobrowolnie podpisać oświadczenie woli, w którym zgodzi się na pobranie swoich narządów po śmierci.

Jak zapatrujecie się na zagadnienie transplantacji narządów ?
Czy już ktoś napisał takie oświadczenie ?

Ja parę lat temu, napisałam takie oświadczenie, trzymam je w domu.
Wyraziłam swoją zgodę na pobranie narządów, jeśli jeszcze coś będzie się nadawało.
Dodałam też, że w razie braku jakichkolwiek szans na życie, by odstąpiono od sztucznego podtrzymywania.
Nie wiem, czy w świetle obowiązujących przepisów w Polsce, moja wola zostanie wykonana (np. odłączenie od respiratora)

Pani Slowikowa
15-11-2007, 15:44
U nas wola ewentualnego dawcy jest wpisana w prawo jazdy..
Ja oczywiscie jestem dawca.. Niech biora co chca ... Byle cos zostalo do pochowania..

destiny
15-11-2007, 15:55
U nas wola ewentualnego dawcy jest wpisana w prawo jazdy..

Myślę, ze to dobry pomysł z tym wpisem do prawa jazdy.
I tutaj chyba są największe szanse na pozyskanie narządów, choć nikomu nie życzę wypadku.
W wątku chodzi o to, co nieuniknione...i nie mamy wpływu na późniejsze decyzje.

jolita
15-11-2007, 16:23
Niech biora co chca ... Byle cos zostalo do pochowania..
A dla mnie groby z "pochowonym czymś" wydają się czymś bardzo nieistotnym - nawet nie nazwę pogańskim nie znająć tego "wierzenia"

Lila
15-11-2007, 16:27
No tak.Ja swoich części zamiennych raczej nie polecam,choć nie żałuję..
Podtrzymywanie życia...hmm...gdzie należy spisać protest wobec tego ?

Desti,nie wiem jak wygląda amerykański dokument,że tam jest miejsce na wpisanie ostatniej woli,bo na tym naszym bileciku raczej się nie da...

destiny
15-11-2007, 16:34
Desti,nie wiem jak wygląda amerykański dokument,że tam jest miejsce na wpisanie ostatniej woli,bo na tym naszym bileciku raczej się nie da...
Myślę, że w już wydanych się nie da...chyba, że istnieje możliwość złożenia jakiegoś oświadczenia.
Ale gdyby wprowadzono dodatkowy zapis w nowych ???
Wystarczyłoby dodać zakodowaną informację.

jolita
15-11-2007, 16:45
Może narodzone na tych łamach Stowarzyszenie miałoby możliwość interweniowania w już 2-ch sprawach: 1) pomoc ofiarom klęsk w uzyskaniu mieszkań zastępczych niezależnie od tego czy są właścicielami utraconych mieszkań czy nie, 2) ten oto wpis w sprawie "części zamiennych"

Basia.
15-11-2007, 16:59
niczego nikomu podarować, muszę złożyć stosowne oświadczenie żeby niczego ode mnie nie pobierano.

tar-ninka
15-11-2007, 17:02
A dla mnie groby z "pochowonym czymś" wydają się czymś bardzo nieistotnym - nawet nie nazwę pogańskim nie znająć tego "wierzenia"
Dzisiaj byłam na pogrzebie 52 letniej kobiety. Widziałam rozpacz 80-letniej matki ,rozpacz córki i wnuczki,płacz rodziny ,smutek przyjaciół. Juz jej nie ma ..pozostal grob nie z "pochowanym czyms" Został tam czlowiek, ktory pare dni temu jeszcze był wsród nas.
Widzialam tez pogrzeb osoby ,ktorej jeden z narzadów uratował komuś zycie. I taka sama była rozpacz rodziny mimo ze zwłoki były "niekompletne"
Ja sama byłabym szczesliwa gdyby np. serce mojego syna biło jeszcze w czyjejś piersi ..I nie byłby "pochowanym czymś"nadal by byl moim dzieckiem .
A groby i opłakiwanie na nich swoich bliskich moze sobie byc i zwyczajem pogańskim .Wszak poganie tez byli ludzmi a rozpacz po utracie bliskich i pamięc o Nich własnie odróznia nas od zwierzat.Chociaż i one potrafią płakac .

destiny
15-11-2007, 17:08
niczego nikomu podarować, muszę złożyć stosowne oświadczenie żeby niczego ode mnie nie pobierano.
Rozumiem Twoje obawy.
Większość z nas doświadczyła pewnych chorób, tych "łagodniejszych" i tych "groźnych".
Nigdy nie wiadomo, czy z łagodnych zmian nowotworowych nie rozwinęła się paskudna choroba lub nie nastąpił nawrót.
Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego... :mad:

Hydragorn
15-11-2007, 17:14
Ja osobiście jakby mnie coś zabiło to niech biorą co chcą, nie interesuje mnie też co się ze mną stanie, jak nie będzie kto mnie miał pochować mogą wyrzucić ścierwo na wysypisko śmieci, co mi zależy skoro i tak już nie żyję. Jeśli chodzi o organy to niech biorą tyle ile nadaje się do użycia, chyba rzeczywiście pomyślę aby w ciągu najbliższych lat wypełnić deklarację... nigdy nie wiadomo kiedy coś mi się stanie a gdyby zdrowe narządy nie zostały wykorzystane to byłoby wielkie marnotrawstwo ludzkiej tkanki. Osobiście nie rozumiem ludzi którzy nie chcą oddać organów, tak jakby im na czymś zależało albo mieli nadzieję że powstaną z martwych i muszą być w całości :P

Lila
15-11-2007, 17:32
Noooo....ale ścierwo to już gruba przesada....

Dla mnie nawet zwłoki psa czy kota nie są ścierwem,tylko są pochowane z szacunkiem i oblane łzami moimi...

Pani Slowikowa
15-11-2007, 18:19
Tutejsze prawo jazdy jest takie jak w Europie...czyli mala karta plastikowa.. Na dole w rogu jezeli chcesz byc dawca jest malenkie czerwone serduszko.. Jest jeszcze tyle pustego miejsca ze moznaby caly testament tam wpisac..

A propos chowania do ziemi zwlok ..moze to i poganskie ale ja lubie cmentarze i nie chce pomyslec ze tak szybko zrobia ze mnie puder.. i to nawet podejzany ..bo wiecie te ostatnie skandale z kremacjami :mad: ..

urszula-kol
15-11-2007, 18:22
Jeżeli już jest taka dyskusja to mam problem trochę inny, ale w sumie mieści w tej kategorii. Słyszałam,że można za życia przeznaczyć swoje pośmiertne ciało na preparat do nauki dla studentów.Bardzo bym chciała to załatwić. Czy ktoś słyszał o takiej możliwości.

emka46
15-11-2007, 19:01
Ulu,słyszałam o tym,nawet mól mąż sie tym zainteresował,ale co i jak to nie wiem.Do tego jeszcze nie doszedł.

destiny
15-11-2007, 19:05
...że należy spisać jakąś "umowę" czyli stosowne pismo z Akademią Medyczną. Ale nie wiem dokładnie, choć słyszałam o takiej możliwości.

babciela
15-11-2007, 19:25
Niestety,Destinyw mysl obowiazujacego w Polsce prawa lekarz nie moze odlaczyc Cie od rurek -jedyni e w przypadku stwierdzenia przez grono tzw smierci mozgowej.Tak,ze,przykro ale w przypadku nieswiadomosci o niczym nie decydujesz a Twoje zapisy gleboko schowaj.Wg tego masz tak dlugo zyc jak dlugo zyje twoj mozg.narzady(zdrowe)jak najbardziej.Nie dziwcie sie lekarzom ze wlasnie w takich ciezkich chwilach pytaja o zgode-a kiedy mam pytac-jak pacjent jeszcze zyje mozgowo?-przeciez jakas milionowa czesc szansy jest ze go uratuje.Dlatego tak wazne sa zapisy narzadow -jako potencjalnych dawcow

babciela
15-11-2007, 19:28
Urszulko- cialo mozesz zapisac Akademii Medycznej-przeprowadza sie to albo rejentalnie albo sadowo

szekla
15-11-2007, 19:47
nie mam nic przeciwko temu żeby moje organy przedłużyły komuś życie i mi bliscy o tym wiedzą.Ale to chyba rozważania czysto teoretyczne...wiek tkanki ,czyli moj ....
na wiele pytan mozna znaleźć odpowiedź tu
http://www.transplantacja.org.pl/pytania.php

Lila
15-11-2007, 19:57
Dziewczyny miłe.Nasze części zostaną już nasze,bo każdy kto spojrzy w pesel stanowczo odmówi ich przyjęcia..

A moje ciało - studentom ? Urszulko ! W życiu ! Mam leżeć goła na jakims kamiennym stole i ...i ..jak ja będę wyglądać ??
To już wolę dać się rozsypać...

urszula-kol
15-11-2007, 19:58
Dziekuję dziewczyny za podpowiedzi. Myślałam tak jak napisała destiny, że umowa z Akademią Medyczną.
Jednak tak jak babciela mówi trzeba też akt notarialny lub wyrok sądowy.
Napewno to będę załatwiać, bo taka jest moja decyzja.
Basiu-emka jak Twój mąż dowiedzial się kiedyś więcej
szczegółów, to daj mi znać.

chickita
15-11-2007, 20:00
Niech sobie biorą co chcą, organy mi po śmierci nie będą potrzebne. Potem do kominka i na ogródek,żeby mnie jakieś paskudne małe stworki nie toczyły bo nie lubię robali. Nie lubie cmentarzy i nie chce tam wylądować. Jak bym miała zapaść w jaką dziwną spiączkę albo inne ustrojstwo - jestem za eutanazją, więc to chyba jasne. Nie wiem dlaczego nie wolno mi zadecydować? Mam do tego prawo a zostało mi odebrane. Na technike jest inna technika.

urszula-kol
15-11-2007, 20:01
Lilu ja nie chcę żadnych grobów, urn itp. Nie będzie się nawet miał kto tym zająć i zajmować.

Basia.
15-11-2007, 20:06
oglądałam w telewizji film dokumentalny o Panu, ktory przekazał swoje ciało po śmierci Akadaemii Medycznej. Była spisana umowa notarialna.

Lila
15-11-2007, 20:06
Urszulko nie chcę Cię martwić,ale ...kurczę,po tych studentach przecież coś zostanie z nas,niejako w wekach chyba...?

No a kości ?
Jakbym miała wybór,to chciałabym sobie stać na lekcji biologii w jakiejś szkole,tak jak niezapomniany Stefanek -plastikowy szkielet w moim liceum,który ciągle dziwnym trafem przyjmował pozy nieprzystojne..

A był to ponoć szkielet męski,choć replika..
Piszę ponoć,bo po czym nasz biolog to poznał,do tej pory jest dla mnie tajemnicą..:)

destiny
15-11-2007, 20:06
Ustawa z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu komórek, tkanek i narządów
(DZ.U. nr 138, poz.682)

Art.4.
1. Pobrania komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich można dokonać, jeżeli
osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu.

Art. 5.
1. Sprzeciw może być wyrażony w formie:
1) wpisu w centralnym rejestrze zgłoszonych sprzeciwów,
2) oświadczenia pisemnego zaopatrzonego we własnoręczny podpis,
3) oświadczenia ustnego złożonego w obecności co najmniej dwóch świadków w
chwili przyjęcia do szpitala lub w czasie pobytu w szpitalu.
2. Sprzeciw przedstawiciela ustawowego osoby małoletniej lub innej osoby, która
nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, może być wyrażony także w formie
oświadczenia pisemnego złożonego w chwili przyjęcia tych osób do szpitala lub w
czasie ich pobytu w szpitalu.
3. Sprzeciw jednego przedstawiciela ustawowego lub osoby, o której mowa w art.4
ust. 3, jest skuteczny w stosunku do pozostałych (5).
4. Sprzeciw może być cofnięty w każdym czasie w formie pisemnego lub ustnego
oświadczenia złożonego w obecności co najmniej dwóch świadków.
5. Minister Zdrowia i Opieki Społecznej, w porozumieniu z Ministrami
Sprawiedliwości oraz Spraw Wewnętrznych, określili, w drodze rozporządzenia,
jednostkę organizacyjną prowadzącą centralny rejestr zgłoszonych sprzeciwów oraz
sposób rejestracji sprzeciwów na pobranie komórek, tkanek i narządów, a także
sposobu ustalenia istnienia pisemnego i ustnego oświadczenia.

Basia.
15-11-2007, 20:09
Urszulko nie chcę Cię martwić,ale ...kurczę,po tych studentach przecież coś zostanie z nas,niejako w wekach chyba...?

No a kości ?
Jakbym miała wybór,to chciałabym sobie stać na lekcji biologii w jakiejś szkole,tak jak niezapomniany Stefanek -plastikowy szkielet w moim liceum,który ciągle dziwnym trafem przyjmował pozy nieprzystojne..

A był to ponoć szkielet męski,choć replika..
Piszę ponoć,bo po czym nasz biolog to poznał,do tej pory jest dla mnie tajemnicą..:)
Pozostałości są złożone w grobach, to też było na tym filmie pokazane.

Lila
15-11-2007, 20:11
Czyli musi być jednak grób ,Basieńko ?

Desti,ja nie zasnę dzisiaj oraz żadna moja komórka,tkanka a także narząd....:)

chickita
15-11-2007, 20:15
Czyli musi być jednak grób ,Basieńko ?

Desti,ja nie zasnę dzisiaj oraz żadna moja komórka,tkanka a także narząd....:)
A nie ma jakiego zapisu, zeby te szczatki komuś zapisać? W sumie wsio ryba, z rączki do rączki bym przechodziła, zadnej stagnacji. Mniej by mnie było za każdym razem to i problem coraz mniejszy.:D

Basia.
15-11-2007, 20:18
A nie ma jakiego zapisu, zeby te szczatki komuś zapisać? W sumie wsio ryba, z rączki do rączki bym przechodziła, zadnej stagnacji. Mniej by mnie było za każdym razem to i problem coraz mniejszy.:D
mało tego można zasugerować jak taki grób ma wyglądać.

destiny
15-11-2007, 20:21
...
Desti,ja nie zasnę dzisiaj oraz żadna moja komórka,tkanka a także narząd....:)
Istnieje takie coś jak domniemana zgoda na oddanie organów do przeszczepu, więc specjalnie nie musisz sie godzić, wystarczy ze się nie sprzeciwisz temu i już możesz być dawcą.

Lila...nie pękaj :)
To ważne sprawy.
Zaraz pomyśle o wątku bardziej "przyjaznym" nam kobietom i mężczyznom. Taki zamysł chodzi za mną od jakiegoś czasu...:P

Lila
15-11-2007, 20:21
Chickita,myślę że piranie w ZOO będą wdzięczne za resztki nawet...
Już widzę minę mojego notariusza...

...Ja ,Lidia....ble...ble....zapisuję moje ciało ,po śmierci koniecznie...proszę tłustym drukiem ,pani mecenas...piraniom w chorzowskim ZOO.
Moim spadkobiercom życzę ...Smacznego i niech uważają przy konsumpcji nerek...łaaaa.

chickita
15-11-2007, 20:22
mało tego można zasugerować jak taki grób ma wyglądać.
O?! To w moim rozumieniu jest on niewidzialny. :D Mam takie fajne miejsce w lesie to jak juz rodzina by miala potrzebe świecenia czegokolwiek na mnie czy za mnie, to niech tam to robi a ja sobie gdzie indziej polatam bo mi jakos długo w jednym miejscu sie nudno robi.:D

Lila
15-11-2007, 20:23
Desti :) ja nie pękam,bo i tak nikt mnie nie zerżnie na części...
Ja mogę jeszcze w tym wcieleniu być dawcą,ale kasy..niestety.

chickita
15-11-2007, 20:24
Chickita,myślę że piranie w ZOO będą wdzięczne za resztki nawet...
Już widzę minę mojego notariusza...

...Ja ,Lidia....ble...ble....zapisuję moje ciało ,po śmierci koniecznie...proszę tłustym drukiem ,pani mecenas...piraniom w chorzowskim ZOO.
Moim spadkobiercom życzę ...Smacznego i niech uważają przy konsumpcji nerek...łaaaa.
W imieniu rybek dziękuje wdzięczny opiekun.
Właśnie tak Lila sobie to wyobrażam! Piknie co?

urszula-kol
15-11-2007, 20:27
U tych studentów to jak się trafi, trudno przewidzieć. Może porobią weki i póżniej będa kroić, może kości będą do kupy w jednym szkielecie, albo od razu nauka rąbanie i piłowania.
Ale uczyć się na kimś muszą.
Przepraszam,że taki temat,a tu noc się zbliża - już więcej się nie odzywam.

babciela
15-11-2007, 20:29
Mozesz mi zapisac.Tylko spisz w ostatniej woli co mam z Twoimi doczesnymi szczatkami zrobic?Lilusiu a moze nakarmisz komoreczki tkaneczki,narzadziki Tranxenikiem?Jam wczoraj nakarmila szczypta Hydroxyzini i cala noc przebywalam w Hollywood(ZIE).z niejaka Selma Hajek i jej mamusia.Bylo pieknie,wszyscy mowili do\mnie bardzo szybko w jezyku angielskim-ja probawalam w takim tempie odpowiadac(to byla malo przyjemna czesc snu).Ale mi Selma pokoj odstapila! pomieszalo mi sie wszystko w podswiadomosci-chec wyjazdu jak najszybszego,poznania jeszcze kogos ciekawego,moje intensywne powtarzanie jezyka angielskiego i (bardzo przepraszam za trywialnosc)nasza biedna Kundzia(odstapienie pokoju)

babciela
15-11-2007, 20:33
Teraz powaznie-szczatki w prosektorium sa traktowane z olbrzymia powaga-za glupie zarty wylatuje sie ze studiow

Lila
15-11-2007, 20:33
Urszulko jest OK...ja bardzo lubię się bać..:)
A zdarza mi się to bardzo rzadko.Ostatni raz 20 lat temu,gdy na Węgrzech w nocy- na puszcie -popsuł się nam samochód..
Pole wstrętnej szeleszczącej kukurydzy ,wielkiej jak człowiek...i coś tam chodziło...brrrr..

Lila
15-11-2007, 20:34
Aaaaa tranxenikiem to one,te moje szczątki doczesne są częstowane co wieczór..

ps.Biedne piranie,jakby co ...:)

urszula-kol
15-11-2007, 20:35
Jeszcze muszę napisać,że przy tak poważnym temacie nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Jak Lila zacznie komentować włączając swoją wyobrażnię, to powagi utrzymać się nie da.I bardzo dobrze, dziękuję Lila - teraz już zasnę,bo się obawiałam że nie dam rady.

szekla
15-11-2007, 20:39
Chickita,myślę że piranie w ZOO będą wdzięczne za resztki nawet...
Już widzę minę mojego notariusza...

...Ja ,Lidia....ble...ble....zapisuję moje ciało ,po śmierci koniecznie...proszę tłustym drukiem ,pani mecenas...piraniom w chorzowskim ZOO.
Moim spadkobiercom życzę ...Smacznego i niech uważają przy konsumpcji nerek...łaaaa.
w łódzkim ZOO można dokarmiać wybrane zwierzątko ,na klatce wisi wtedy tabliczka chwaląca sponsora :) czyli u piranii by było "piranie dokarmia śp Lila" :D

Lila
15-11-2007, 20:42
No szekla....dokarmia ???
Nie doceniasz piranii !!:)

Byłoby...dnia tego i owego..o tej to godzinie....piranie dokarmiła śp.Lila...
Wdzięczne rybki czekają na następnego sponsora..

chickita
15-11-2007, 20:44
w łódzkim ZOO można dokarmiać wybrane zwierzątko ,na klatce wisi wtedy tabliczka chwaląca sponsora :) czyli u piranii by było "piranie dokarmia śp Lila" :D
To ja sie ofiaruję koteczkowi jakiemu. Niech se pocycka kosteczki.:D

chickita
15-11-2007, 21:08
A Tys chudzina-to co beda cyckaly-biedne koteczki
No Elu te marne kosteczki. Starczy na pazurka i bedzie na cyckanie.:D Ja mu wdzieczna bede a rodzina dumna, ze mnie co zezarło.:D

Karol X
15-11-2007, 22:23
Ja tez nie chce nic oddawac,chyba,ze oddac sie.
Mam jedno marzenie,by umrzec na .....,ale tuz po,nigdy przed:D
To bylby pozegnalny upominek na ziemskim padole.
Mam tez swoich "spadkobiercow",ktorzy czekaja na moje organy.
Niech im bokiem wyjda moje organy, paskudne robole.
Na "pylek kwiatowy" nie chce,bo musialbym zatanczyc "ostatnie tango" na rusztach....brrr.

Lila
15-11-2007, 22:35
No Karolu.Jeszcze mógłbyś umrzeć w trakcie...:)
I jakby Cię pochowali ? Jak już kiedyś pisałam,chyba z otworem w wieku.
Wyobrażasz sobie miny tych ,co nieśliby takie podniecone drogie szczątki ?
I jak zasypać taki skarb??? ojej...

babciela
15-11-2007, 22:45
Lilu,bron Cie panie Boze nie zasypywac.otwor w wieku i na mogile obelisk-ale czy ja nie przeceniam Cie Karolu

Karol X
15-11-2007, 22:45
Ciekawe co by mi napisali na nagrobku?
Zmarl smiercia tragiczna?Z wycienczenia?
Nie,organow nie oddam!
Lila,a Ty co? Chcesz sie oddac rybkom?
W szklana trumne i na widok publiczny.

Malgorzata 50
15-11-2007, 22:48
Nieee Karol w charakterze podnieconych szczątek a Lila dokarmiajaca piranie ...chiba zejde dziś ze smiechu ....a jak juz zejdę to niech one ode mnie zaczna te pitranie ,tylko si.e upewnijcie uprzednio czy ja na pewno NIE ŻYJ Ę....!!!

Karol X
15-11-2007, 22:50
Babcielu ,czy wiesz moze od ktorych organow zaczynaja robole obzarstwo?
Chyba nie od "obeliska"?

babciela
15-11-2007, 23:02
No , nie ,nie od obelisku-bylaby to nieodzalowana strata.Karolu...

babciela
15-11-2007, 23:03
Lilu,a gdzie Ty biedniazka oddasz sie tym piraniom

Karol X
15-11-2007, 23:06
Babcielu wiedzialem,ze ten organ - to ich ostatnia wieczerza,ze zostawia sobie na deser,ale nie bylem pewien.
Tam w niebie nie bedzie mi potrzebny,bo tam sie podobno nie grzeszy:D

babciela
15-11-2007, 23:06
Ide spac,dobranoc-ale bede miala sny!!!! Lila w pyszczkach pirani,a ten obelisk.....

Lila
15-11-2007, 23:07
Karolu.Chyba mi do ZOO w Chorzowie najbliżej..
Mogłabym w Amazonce,ale miałabym raczej kłopot z dotarciem na miejsce...:)

babciela
15-11-2007, 23:08
karolu,toz to sama przyjemnosc ,a nie grzeszenie,ja mysle ze dobry Bog pozwoli nam na male co nieco.PA

chickita
15-11-2007, 23:09
Karolu.Chyba mi do ZOO w Chorzowie najbliżej..
Mogłabym w Amazonce,ale miałabym raczej kłopot z dotarciem na miejsce...:)
doniosą, bez obaw. Trzeba sie stosować do ostatnie woli szczątek i dostarczyc pod wskazany :D

Lila
15-11-2007, 23:09
A ten obelisk,jak piorunochron ,będzie ściągał wszystkie kobietki ,które na nim będą zawieszały wieńce.
I pokazywały swoim mężom ; ten ci miał gest,nie to co ty lebiego -niewidymko...:)

babciela
15-11-2007, 23:11
Eeeee tam ZOO, wywolasz nieprawdopodobna sensacje-wyobrazasz sobie ile osob zginie chcacych Cie ratowac.Tylko Amazonka-cicho,spokojnie bez swiadkow

Lila
15-11-2007, 23:12
Kurczę...coście z tego watku zrobili ????

Nikt,ale to nikt na świecie nie weźmie od Was żadnego organu,aby nie wszczepić sobie małpiego rozumu...:)
Nie wstyd Wam ? A fe !!! Ludzie starsi,dostojni podobno...
Jak tak młodzież przeczyta,szczególnie ucząca się...o rany..:):)

chickita
15-11-2007, 23:13
Eeeee tam ZOO, wywolasz nieprawdopodobna sensacje-wyobrazasz sobie ile osob zginie chcacych Cie ratowac.Tylko Amazonka-cicho,spokojnie bez swiadkow
Znaczy tabliczka bedzie wciąż aktualna.
Rybki dziekują za żarło:D

babciela
15-11-2007, 23:14
nie wience,nie wience bo sie w koncu zlamie,mysle ze jakies drobne suwenirki-oby tylko ci lebiegowaci mezowie nie zniszczyli nam Karola-a raczej z Karola

babciela
15-11-2007, 23:16
Cos Ty Lilka za malpi rozum jest odpowiedzialna mala jego czesc-ja juz widze kolejki po nasze ROZUMY

Lila
15-11-2007, 23:19
nie wience,nie wience bo sie w koncu zlamie,mysle ze jakies drobne suwenirki-oby tylko ci lebiegowaci mezowie nie zniszczyli nam Karola-a raczej z Karola

Musiałby być tabliczka o zawartości obelisku..
Bo przyjdzie jaka ślepota,będzie myśleć że to gromnica i szarpać,szukając knota aby zapalić.To dopiero szkoda będzie...:rolleyes:

Karol X
15-11-2007, 23:27
Wiecie co?,opowiem bajke na dobranoc.
Te bajeczké napisalem kiedys na forum czestochowskim.
Chodzila sobie pewnego razu babcia po lesie.
Miala koszyczek i zbierala grzybki.
Zbierala,zbierala a przy kazdym napotkanym grzybku mawiala:
-Kapelusik do koszyczka,a korzonek moj - po czym zawijala spodnice i siadala na tym korzonku.
Dziwnym trafem nawinal sie gajowy,ktory chwile juz obserwowal babcie zza krzakow.
Widzac co sie dzieje, wskoczyl pod liscie i zagrzebal sie,wystawiajac swoj korzen,a na wierzch zawiesil kapelusz.
Babcia podeszla blizej i powiedziala sobie:
-Kapelusik do koszyczka a korzonek moj...
Zawinela spodnice i siadla na korzeniu.
-Ooo! prawdziwek!- zawolala w zachwycie.

Dobranoc.

Basia.
15-11-2007, 23:33
Eeeee tam ZOO, wywolasz nieprawdopodobna sensacje-wyobrazasz sobie ile osob zginie chcacych Cie ratowac.Tylko Amazonka-cicho,spokojnie bez swiadkow
W Wiśle wędkarze złowili, podobno już się przystosowaly do naszego klimatu i przeżyły zimę.

Basia.
15-11-2007, 23:36
dobry prawdziwek to jest to. Mam dużo suszonych prawdziwków z kapelusikiem.:)

Karol X
15-11-2007, 23:37
Basiu moze to byly sumy,nie piranie?
Latwo sie przekonac - wsuwajac im palec do pyszczka.
Sum bedzie ciagnal jak dziecko smoczek,a pirania sprawi,ze rybak wroci do domu z jednym czlonkiem mniej.

Basia.
15-11-2007, 23:40
Basiu moze to byly sumy,nie piranie?
Latwo sie przekonac - wsuwajac im palec do pyszczka.
Sum bedzie ciagnal jak dziecko smoczek,a pirania sprawi,ze rybak wroci do domu z jednym czlonkiem mniej.
piranie z całą pewnością pokazywali w telewizji, nie pokazywali tylko czy wędkarz był kompletny. Złowił rybkę na obiadek i własnie wtedy dowiedzialam się, że piranie już nie są rzadkością w Polskich rzekach i przystosowaly się do naszego klimatu.

Malgorzata 50
15-11-2007, 23:43
No to lila i ja b edziemy mialy blisko ...tylko zeby zaden rybak z obeliskiem nie zakłocil piraniom tej wieczerzy naszej ostatniej

urszula-kol
16-11-2007, 10:47
Jeszcze tu wracam na chwilę, bo na początku wątku łzy mi leciały gdy pisałam o moich przyszłych szczątkach. Jednak jak Lila się wypowiedziała, a jeszcze dołożyła Chickita i Karol, to poważny temat przerobiony został na wesołe "arcydziełko" z serii science fiction. Świetna robota, chociaż nie wiem czy autorka wątku jest zadowolona. W każdym razie jeszcze teraz nie mogę się powstrzymać od śmiechu - wyobrażnia działa.

Lila
16-11-2007, 10:59
Autorka wątku musi być zadowolona,bo skoro mnie sama wywabiła kiedyś z forum częstochowskiego,to z całym dobrodziejstwem inwentarza..
Tu serdecznie całuję moją kochaną Desti,która jest osobą absolutnie wyjątkową..
A te łzy Urszulki,ja wyczułam i oczywiście nie pozwoliłam ,aby jej towarzyszyły przy zasypianiu...

Dzisiaj możecie od nowa o organach...do wieczora..:)

destiny
16-11-2007, 15:42
Wprawdzie wątek troszkę zboczył, ale tym samym nie zrobił się nudny :D
Dziś mam taki dzień, że przypomniało mi sie o pewnym motylku, który miał wszystko w d....i odnoszę to do sytuacji, a nie do ludzi, których bezwzględnie kocham i szanuję.
Lila, Karol to faktycznie osoby które znam realnie i mogę im zaufać .
Serce się raduje jak widzę, że mają humor, bo to oznaka zdrowia i radości życia.
Odwzajemniam całuski, życząc szczególnie Tobie Lilu powrotu do zdrowia :)
I moje ulubione I like you - niezależnie czy z berecikiem , czy bez :D
Zboczyłam z tematu...chyba :confused:

bogda
17-11-2007, 15:58
Ale żeście temat znależli...czarny humor....ale ja tam polecenie dzieciom wydałam, mają mnie wrzucić na rożen...a to co zostanie "użyżni ziemi szmat".....a co do organów to sama nie wiem, no bo jak tu ofiarować komuś coś, jak to jest na wskroś przesiąknięte dymem papierosowym ,chyba że dlatego będą bardziej zakonserwowane, a jak kogoś naraże na takie uzależnienie....to co, wyrzuty sumienia, ale potem to już nie będzie wyrzutów sumienia...ło matko ale się zagmatwałam i już sama nie wiem o co mi chodziło....:D

Bianka
17-11-2007, 16:52
Komu mogłyby być potrzebne nasze sfatygowane już latami organy? :confused:
Gdyby jednak - to na pewno lepiej oddać ludziom, niż robalom. Grób może być nawet symboliczny. Co za różnica...

Malgorzata 50
18-11-2007, 01:09
A spadkobiercom jakos obetrzemy łzy....

Lila
18-11-2007, 12:40
A spadkobiercom jakos obetrzemy łzy....

..że te łzy szybko obeschną...:D

I ja jak Anielka,pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli życzę....:D

Malgorzata 50
18-11-2007, 15:51
Jasne ,jesli je obetrzemy opowiednio hojnie.....chociaz w moim wypadku są wątpliwosci:confused:

senior A.P.
30-04-2008, 13:57
Nie piszcie testamentow,dopiero majatki rozdawajcie na lozu smierci aby uniknac przykrych niespodzianek nawet wsrod najblizszych.

jolita
30-04-2008, 14:32
Nie przeczytałam postów wątku bo...bo nie...
odniosę się tylko do jego tytułu.
Uważam, że mnie podarowali życie dwukrotnie anonimowi dawcy krwi za co jestem Im wdzięczna.
Wdzięczna jestem też losowi, że dawcami moimi prawdopodobnie byli t.zw."nocni stróże" bo przeszczepione nocne czuwanie wydłuża mi dobę!

senior A.P.
30-04-2008, 14:40
Wdziecznosci nigdy niezawiele.

grazyna
30-04-2008, 16:13
Witajcie, mam pytanie, czesto ludzie zobowiązuja sie do oddania organów po śmierci , a np. moga nie wiedzieć, że mieli raka i to jakiegos złosliwca.(bo i tak bywa) To jak, wtedy wsczepiaja innej osobie ten organ zainfekowany rakiem?

senior A.P.
30-04-2008, 16:22
Jest to mozliwe od dawcy z wypadku drogowego lub innego bez uprzedniego sprawdzenia danych zdrowia ofiary - takie ryzyko istnieje.

tadeusz50
30-04-2008, 16:32
Witajcie, mam pytanie, czesto ludzie zobowiązuja sie do oddania organów po śmierci , a np. moga nie wiedzieć, że mieli raka i to jakiegos złosliwca.(bo i tak bywa) To jak, wtedy wsczepiaja innej osobie ten organ zainfekowany rakiem?
Przypuszczam nie jestem lekarzem, że zanim nastąpi przeszczep dawca jest sprawdzany pod każdym względem, nowotworu, przebytych chorób zakażnych i innych wykluczających przeszczep. Ryzyko jeśli istnieje to prawdopodobnie w promilach przypadków.

ymca
30-04-2008, 16:36
W zasadzie nie powinno się to zdarzyć,bo narządy są (pobieżnie) badane.Jakiś czas temu była głośna sprawa wszczepienia chyba wątroby zainfekowanej rakiem młodemu człowiekowi.

ammi1952
30-04-2008, 16:44
niestety zdarzało sie to kilka razy w naszym kraju - ostatnio miało to miejsce w ubiegłym roku

jolita
30-04-2008, 17:01
nikt nie wie co w nas siedzi, ale na wyrażeniu woli nie zaszkodziłaby parafka lekarza rodzinnego, że do dnia podpisu chrób groźnych nie stwierdzono...

grazyna
30-04-2008, 17:09
No więc własnie, jeżeli ktoś jest zaopatrzony w różne groźne choroby na pograniczu raka, to po cóz obciążać nimi dodatkowo potencjalnych spadkobierców naszych wnętrzności...

tadeusz50
30-04-2008, 17:25
Grażyno czyli uważasz że nie należy przeszczepiać???? W każdym leczeniu istnieje ryzyko niepowodzenia, w każdym najprostszym zabiegu podobnie. Wyjątkowa pesymistka?

gratka
30-04-2008, 20:23
Jakby mnie co zżarło - tyż piknie, bo rodzina zaoszczędzi na kosztach pogrzebu.:)

tadeusz50
30-04-2008, 20:30
Jakby mnie co zżarło - tyż piknie, bo rodzina zaoszczędzi na kosztach pogrzebu.:)
Nie zaoszczędzi, zabierają tylko "części zamienne". Karoseria zostaje.

martunia
30-04-2008, 20:37
Kremacja 700,-

gratka
30-04-2008, 21:00
Tadeuszu gdyby mnie co zżarło doszczętnie, z kosteczkami - to pardon, ale co mieliby pochować?

martunia
30-04-2008, 21:02
Tadeusz sugeruje,że karoserię.

tadeusz50
30-04-2008, 21:29
Sorry nie ponimałem. Faktycznie nic. Martuniu karoserię czyli skórkę.

martunia
30-04-2008, 21:32
Powiedziałeś, karoserię.

gratka
30-04-2008, 22:01
Są dwa przeciwstawne poglądy na życie i śmierć.
Pierwszy: powinniśmy tak żyć, żeby żaden zdrowy organ po nas nie był do ziemi zakopany, bo to marnotrawstwo - wszystkie wyeksploatować do końca!
Drugi: lepiej żyć, żyć, żyć, a potem zdrowo umrzeć!
I bądź tu człowieku mądry...:confused:

martunia
30-04-2008, 22:11
No to mam kłopot.
Jak żyć,żyć,a potem zdrowo umrzeć.
Znałam ludzi ,którzy tak właśnie żyli,dawno ich nie ma.

tadeusz50
30-04-2008, 22:16
Właśnie "zdrowo" umarli.

martunia
30-04-2008, 22:25
To jak żyć?

senior A.P.
30-04-2008, 22:25
Co ze starego samochodu zlomowanego mozna wykorzystac ?

martunia
30-04-2008, 22:28
Ty to masz wyczucie rytmu, senior.
Jak słoń w składzie porcelany!

senior A.P.
30-04-2008, 22:32
Zatanczymy jak "opel z bmw-uszka" ?

martunia
30-04-2008, 22:34
Może czytasz,ale czy myślisz?

senior A.P.
30-04-2008, 22:38
To ja ci podsuwam material do przemyslen - nie zauwazylas ?
Nic na to nie moge poradzic ze nie pojmujesz,warto czytac ze zrozumieniem ,myslenie tez przydatne po przeczytaniu .

martunia
30-04-2008, 22:42
Mam jedno pytanie do ciebie.
Dlaczego wcinasz się w rozmowę skoro nie masz nic do powiedzenia, na temat?
Moja wnuczka lat 4, ma więcej wyczucia.

donka
30-04-2008, 23:16
Co ze starego samochodu zlomowanego mozna wykorzystac ?

Martuniu dyskusja się wprawdzie zakończyła,ale ja dopiero teraz Was przeczytałam i muszę stanąć w obronie
seniora AP,uważam jego wypowiedź za bardzo dowcipną,mnie przynajmniej ubawiła.Ale tylko wyłącznie ta.Nastepne już złośliwe,a może to też rodzaj dowcipu.

Lila
30-04-2008, 23:19
Nie można się ''wcinać '' na publicznym forum..
Poza tym faktycznie naszych organów NIKT nie będzie chciał..

Basia.
30-04-2008, 23:21
Nie można się ''wcinać '' na publicznym forum..
Poza tym faktycznie naszych organów NIKT nie będzie chciał..
będą za bardzo zużyte. Brrrrrrrrrrr

tadeusz50
30-04-2008, 23:27
Taka jest nasza kolej losu.

senior A.P.
01-05-2008, 02:58
A babcie ta wnuczka czuje ?
Gdy sie "wcina" miedzy mame i tate ???

lawenda
01-05-2008, 11:08
Basiu i Lilu napewno nasze zwłoki /jak to strasznie brzmi/ są bardzo cenne. Można zadeklarować Akademii Medycznej jako materiał dydaktyczny. Młodzi przyszli lekarze uczyć się będą, a organy mimo pewnej amortyzacji w słojach z formaliną będą oglądane i będzie się odbywać zarzarta dyskusja jaka to wastrętna choroba miała czelność je zdeformować lub uszkodzić. W ten oto sposób można się przysłużyć NAUCE

lawenda
01-05-2008, 11:11
Proszę wybaczyć za błąd ortograficzny. To nie powinno się zdarzyć

Basia.
01-05-2008, 11:14
masz rację, nie pomyślałam o tym.

Lila
01-05-2008, 11:29
Lawendo...ja nie przeżyłabym faktu ,iż moja wątroba miałaby być wystawiona na widok publiczny ..:)

O sercu nawet nie wspomnę ..

donka
01-05-2008, 11:40
Lilu ja też tak samo.Tylko jak byśmy nie przeżyły, skoro byśmy juz nie żyły.

Basia.
01-05-2008, 11:42
Lilu ja też tak samo.Tylko jak byśmy nie przeżyły, skoro byśmy juz nie żyły.
Widziałybyśmy wszystko z góry moje miłe. :)

senior A.P.
01-05-2008, 11:53
A zycie po zyciu ?

lawenda
01-05-2008, 12:11
Ależ LILU tak piękna kobieta ma wyjątkowe narządy wewnętrzne /wątroba kojarzy mi się z pasztetem / A jaka satysfakcja, gdy pochyla się nad eksponatem młody przystojny adept medycznych cudów /w przyszłości/ zachwycony barwą, strukturą, unerwieniem i ukrwieniem. Można nawet wpaść nie tylko w dumę ale i w samozachwyt. Czy to nie fascynujące??

Lila
01-05-2008, 12:25
Ależ LILU tak piękna kobieta ma wyjątkowe narządy wewnętrzne /wątroba kojarzy mi się z pasztetem / A jaka satysfakcja, gdy pochyla się nad eksponatem młody przystojny adept medycznych cudów /w przyszłości/ zachwycony barwą, strukturą, unerwieniem i ukrwieniem. Można nawet wpaść nie tylko w dumę ale i w samozachwyt. Czy to nie fascynujące??

Nooooooooooooo.....:D :D

To ja może ofiaruję jakiś inny organ ,po depilacji brazylijskiej ??
Lżej mi będzie..tam...na górze ...:D

Basia.
01-05-2008, 13:36
Nooooooooooooo.....:D :D

To ja może ofiaruję jakiś inny organ ,po depilacji brazylijskiej ??
Lżej mi będzie..tam...na górze ...
Lidko, zdradź nam jaki organ depilujesz sobie po brazylijsku?:) :)

Lila
01-05-2008, 13:45
Lidko, zdradź nam jaki organ depilujesz sobie po brazylijsku?:) :)

Jak na razie żaden..Ale jeżeli ma być dla studentów,to się poświęcę...:D

senior A.P.
01-05-2008, 21:46
"Organ" dla studentow ?
Oni wola gitare .