PDA

View Full Version : Pomoc realna czy wirtualna


Kasandra1
14-01-2015, 17:29
Przed paroma godzinami dowiedziałam się, że mąż Danusi(Omy)
nie żyje, Danusia jest w rozsypce.
Wiem, że tutaj na seniorku, ma duże powodzenie,wszyscy
ją lubimy.Składamy jej życzenia,kondolencje,
Ale Wy mieszkacie w Polsce, czy macie kontakt z nią z Danusią poza seniorkiem?
Jestem tu prawie 5 lat, staram się mieć kontakt z Wami.
Nie każdy.sobie życzy, dlatego, że mieszkam za granicą,
ale z niektórymi znalazłam kontakt.
Z Danusią (Omą) także i wieloma wartościowymi,ludźmi
potrzymuję ten kontakt .
Proszę Was, miejcie kontakty nie wirtualne,ale realne,
Czy ten sms tak drogo kosztuje?,:(
aby się dowiedzieć ,jak mojemu "bliźniemu" życie się tworzy?.

W tej chwili wiem, że Danusia (Oma) potrzebuje wsparcia. A Gdzie Ty jesteś?
Pozdrawiam

Kasandra1
14-01-2015, 21:51
Rozumię, że na ten wątek nikt nie zaglądnie
A napisać też jest ciężko.
No cóż takie czasy i takich mamy ludzi tu na senorku.
Pozdrawiam.

bogda
14-01-2015, 21:54
Nie wiem czy nikt nie zaglądnie, ale cóż pisać.....
Myślę, że każdy kto ma jakieś namiary już się odezwał, lub odezwie.
Chociaż niektórzy ludzie boją się takich sytuacji, nie potrafią się w nich odnaleźć.

Kasandra1
14-01-2015, 22:15
Nie wiem czy nikt nie zaglądnie, ale cóż pisać.....
Myślę, że każdy kto ma jakieś namiary już się odezwał, lub odezwie.
Chociaż niektórzy ludzie boją się takich sytuacji, nie potrafią się w nich odnaleźć.
Bogda czego się boją? Prawdy? Nie chodzi o sytuację w tej chwili tak, śmierci męża (Omy-Danusi), ile ludzi już z naszego seniorka zmarło?.
Mi nie chodzi o śmierć, tylko o bliższe kontakty z forumowiczami,czy Wy Polacy, żyjecie u siebie w kraju poza
komputerem macie kontakty? Czy do siebie pisujecie? czy dzwonicie? Lub zwykłe SMS posyłacie sobie?
Chyba nie. To jest naprawdę przykre.Ale taka jest rzeczywistość
i trzeba do tego podejść normalnie.

bogda
14-01-2015, 22:38
,czy Wy Polacy, żyjecie u siebie w kraju poza
komputerem macie kontakty? Czy do siebie pisujecie? czy dzwonicie? Lub zwykłe SMS posyłacie sobie?
Chyba nie. To jest naprawdę przykre.Ale taka jest rzeczywistość
Zdziwisz się, ale mamy i nie tylko telefoniczne, ale czasem spotykamy się realnie.
Co nie znaczy, że z kilkudziesięcioma, czy też z wszystkim forumowiczami, bo to jest realnie niemożliwe.
I nie zawsze powodem tego jest niechęć, ale odległości, stan zdrowia i finanse też.

sellenhel
14-01-2015, 22:51
Zdziwisz się, ale mamy i nie tylko telefoniczne, ale czasem spotykamy się realnie.
Co nie znaczy, że z kilkudziesięcioma, czy też z wszystkim forumowiczami, bo to jest realnie niemożliwe.
I nie zawsze powodem tego jest niechęć, ale odległości, stan zdrowia i finanse też.

Nadinn ja telefoniczny kontakt mam tylko
do paru osób ,do Danusi niestety nie mam :(
przeważnie znam osoby tylko wirtualnie ,
z mojego rejonu jest mało osób na seniorku
a z dalszych rejonów to przyczyna jest taka
jak podała Bogusia .Uważam że Twój pomysł
jest dobry ,pozdrawiam .

toy_
14-01-2015, 23:00
czy Wy Polacy, żyjecie u siebie w kraju poza
komputerem macie kontakty? Czy do siebie pisujecie? czy dzwonicie? Lub zwykłe SMS posyłacie sobie?
Chyba nie. To jest naprawdę przykre.

Nadin!
Jestem na tym forum juz troche i powiem ci ze pisac listow ani smsow nie odczuwam potrzeby skoro moge pisac tutaj.
Telefon bylby niezly lecz fundusze ograniczaja. I w tym nie widze nic przykrego jak piszesz.
WYRAZY WSPOLCZUCIA DLA OMY

Kasandra1
14-01-2015, 23:47
Nadin!
Jestem na tym forum juz troche i powiem ci ze pisac listow ani smsow nie odczuwam potrzeby skoro moge pisac tutaj.
Telefon bylby niezly lecz fundusze ograniczaja. I w tym nie widze nic przykrego jak piszesz.
WYRAZY WSPOLCZUCIA DLA OMY

Szkoda, że Wy Polacy nie macie ze sobą kontaktów.
Wiem ile w Polsce kosztuje SMS czy telefon.
Seniorek, jest doskonały, ale to nie wszystko, czasami potrzeba kontaktu w świecie realnym, a nie w wirtualnym:(
Ty umrzesz czy ja nikt nie będzie wiedział, dlaczego?
Bo my Polacy tego unikamy

sellenhel
15-01-2015, 00:02
Szkoda, że Wy Polacy nie macie ze sobą kontaktów.
Wiem ile w Polsce kosztuje SMS czy telefon.
Seniorek, jest doskonały, ale to nie wszystko, czasami potrzeba kontaktu w świecie realnym, a nie w wirtualnym:(
Ty umrzesz czy ja nikt nie będzie wiedział, dlaczego?
Bo my Polacy tego unikamy


Nadinn masz rację w tym co napisałaś
ale tak niestety jest i tego nie zmienimy :(
Najczęstszy kontakt to na prive ,pozdrawiam .

Kasandra1
15-01-2015, 00:12
Nadinn masz rację w tym co napisałaś
ale tak niestety jest i tego nie zmienimy :(
Najczęstszy kontakt to na prive ,pozdrawiam .
Helenko, mi nie chodzi o to czy mam rację, czy nie.
Dlaczego my Polacy nie mamy ze sobą kontaktów??
Dzisiaj niestety ludzie nie chcą mieć miedzy sobą nic wspólnego,
jeden na drugiego się obraził::( drugi nie chce mieć z pierwszym nic wspólnego)to jest moim zdaniem egoizm.

My dziwimy się, że we Francji są takie terrorystyczne tragedie.
A sami ze sobą, nie umiemy rozmawiać.

Jadzia P.
15-01-2015, 00:22
To nie jest do końca tak jak myślisz Cecylko - nadinn....ja jestem na forum już blisko 7 lat i znam realnie większość osób z którymi piszę na wątkach....
Tak się składa, ze wykorzystujemy każdą nadarzającą się okazję by się spotkać w realu....podam Ci przykład...
Byłam wczesną wiosną ubiegłego roku z córką we Wrocławiu.... zadzwoniłam do Jadzi -Jakempy która mieszka we Wrocławiu i zaprosiła nas do siebie na uroczą kolację....spotkałyśmy się realnie po raz pierwszy choć na seniorku znamy się już siedem lat i mamy telefony do siebie...
W podobny sposób spotkałam się z mimozą, z dziewiątką , z wietrzykiem, z Ulą , z Ajaks ....nie licząc spotkań organizowanych gdzie spotykałyśmy się w większych grupach ....
A wiem , że seniorki z innych wątków również regularnie się spotykają...np. Dolnoślązaczki czy Małopolanki...
Pozdrawiam :)

maryla68
04-02-2015, 13:21
Jak dobrze, że jest teraz Skype. Ale i tak lepiej porozmawiać realnie.

Krystyna45
04-02-2015, 14:53
W dzisiejszych czasach czasem trudno jest spotkać się w "realu" a dobre słowo nawet w sieci moze ukoić duszę...

mimoza
04-02-2015, 16:02
Moja refleksja dot. dyskusji na wątku...:(
W realnym świecie większość seniorów (z przewagą mężczyzn) unika spotkań, czego dowodem są tzw. Kluby Seniora czy Uniwersytety Trzeciego Wieku, gdzie większość uczestników to są kobiety. To samo dotyczy naszego forum, gdzie mężczyzn mamy jak na lekarstwo. Zamykamy się w swoim świecie (czyt. mieszkaniu) i wiedziemy żywot samotnika(cy). Zadaję sobie pytanie co jest tego powodem? Nie trudno zgadnąć... sytuacja materialna seniorów.
Potrafimy jako tako pielęgnować stare przyjaźnie i znajomości, co do nowych nie zawsze odnosimy się z ufnością. Ponadto nie każdy potrafi być ufny i otwarty na nowe znajomości.

Klub Senior Cafe daje możliwość poznania wirtualnych przyjaciół i rozmówców. W moim przypadku właśnie tutaj znalazłam szereg przyjaznych mi osób. Z kilkoma utrzymuję kontakty telefoniczne, prowadzę rozmowy na skype, a także spotykam się (od czasu do czasu) w realu. Pamiętajmy też, że nie każdy chce dzielić się swoją prywatnością i nawet jeśli my bardzo chcemy nawiązać takie kontakty, to do ich nawiązania potrzebna jest też druga strona.
Świadomie nie piszę tutaj o Omie, bowiem nie wiem czy chciałaby tego. Jedno mogę powiedzieć, że z autopsji wiem co Oma czuje.
Sama jestem wdową i ze swoim wdowieństwem chyba tak naprawdę, nigdy się nie pogodzę. :( :* - Cz

hania.m
13-02-2015, 20:03
nadinn, bardzo rzadko teraz zaglądam na seniora, a stało się tak jak się stało... dostałam porządnego kopa w d...., po pięciu latach- no bo okazało się że nie nadaję się do towarzystwa, nie nadążam za zdrowymi i w ogóle " niegrzecznie " się zachowuję....wspominając o swoich dolegliwościach związanych z moją chorobą nowotworową., no i minę może nie taką miałam... gdy trzeciego dnia, niedomagałam fizycznie z bólu...
Zawsze uważałam że należy się spotykać w realu, bo się bardziej poznajemy i dlatego dążyłam
do spotkania we Wrocławiu, a później w Krakowie. Pierwsze spotkanie było super! takie nasze ściśle wątkowe, drugie już nie,
bo tam dopiero zobaczyłam podziały, i nietolerancję dla słabszych, ściśle dla mnie. Do tej pory bym tego nie wiedziała, gdyby nie było spotkania w realu.
Dlatego dobre są spotkania w realu, bo "otwierają oczy".... na rzeczywistość.

ps. i ja tylko wiem najlepiej co wtedy i teraz czuję.

hania.m
13-02-2015, 20:22
Dlaczego my Polacy nie mamy ze sobą kontaktów??
Dzisiaj niestety ludzie nie chcą mieć miedzy sobą nic wspólnego,
jeden na drugiego się obraził: drugi nie chce mieć z pierwszym nic wspólnego)to jest moim zdaniem egoizm.

A moim zdaniem to jest bezduszność, bo po co mieć kontakt z osobą, która nie daj Boże będzie potrzebowała naszej pomocy, wsparcia, dzisiaj ludzie są nastawieni na komercję, a nie okazywanie uczuć bliźniemu swemu.
Wiem że to jest priorytet młodych, ale żeby seniorzy też to "papugowali" i stosowali to żenujące i upokarzające temu wiekowi.

A jeszcze dopiszę że są tacy ludzie co chcą mieć ze sobą "coś" wspólnego, ale to dzieje się na zasadzie- co możesz, ile masz kasy i czy podróżujesz po świecie i masz się czym pochwalić. Czyli nie wszyscy się nadają... heh

hania.m
13-02-2015, 20:47
Rozumię, że na ten wątek nikt nie zaglądnie
A napisać też jest ciężko.
No cóż takie czasy i takich mamy ludzi tu na senorku.
Pozdrawiam.

Takich mamy ludzi tu na seniorku... tak, racja
i dlatego dużo ludzi nie pisze, albo rzadko pisze. Teraz z dystansu dużo więcej widzę
niż wcześniej, aż żałuję że tego wcześniej nie widziałam.
A już codzienne opisywanie co robiłam, robię, i inne to porażka. Takie rzeczy to tylko w realu i tylko wybranym i zaufanym osobom, których się zna tak od serca.

ps. nadinn, z omą mam tylko kontakt na fb,
tak jak z innymi osobami, bardzo mi życzliwymi. No fakt że się znamy z realu, są to wspaniałe osoby o wrażliwych duszach.
A ja jestem osobą, która ma najpoważniejszy problem, jaki w życiu może mieć człowiek,
każdy z nas...
I wiem już co to znaczy otrzeć się o śmierć.
Fakt że nadal choruję, przeszłam straszne chwile, ale nie poddałam się...
Hart ducha i miłość życia nie pozwala mi się poddać..
I stąd moje trochę inne podejście do wszystkiego.


No to jeszcze na do widzenia zostawiam taki
wymowny obrazeczek



http://oi59.tinypic.com/zxljcy.jpg

Mar-Basia
13-02-2015, 21:01
Przed paroma godzinami dowiedziałam się, że mąż Danusi(Omy)
nie żyje, Danusia jest w rozsypce.
Wiem, że tutaj na seniorku, ma duże powodzenie,wszyscy
ją lubimy.Składamy jej życzenia,kondolencje,
Ale Wy mieszkacie w Polsce, czy macie kontakt z nią z Danusią poza seniorkiem?
Jestem tu prawie 5 lat, staram się mieć kontakt z Wami.
Nie każdy.sobie życzy, dlatego, że mieszkam za granicą,
ale z niektórymi znalazłam kontakt.
Z Danusią (Omą) także i wieloma wartościowymi,ludźmi
potrzymuję ten kontakt .
Proszę Was, miejcie kontakty nie wirtualne,ale realne,
Czy ten sms tak drogo kosztuje?,:(
aby się dowiedzieć ,jak mojemu "bliźniemu" życie się tworzy?.

W tej chwili wiem, że Danusia (Oma) potrzebuje wsparcia. A Gdzie Ty jesteś?
Pozdrawiam

Nadin, zupelnie przypadkowo wpadlam na ten ciekawy watek.
Przeczytalam, uwaznie wszystkie wpisy. Moge powiedziec, ze sie z wieloma zgadzam i z niektorymi sie nie zgadzam.

Przez lata nie bylam sama, przeciwnie otoczona rodzina, dziecmi i troskliwym malzonkiem. Pare dni przed Bozym Narodzeniem "bomba" spadla mi na glowe. W pelni przygotowan malych prezencikow pod choinke, w tempie blyskawicznym zmarl moj malzonek. Mialam odczucie, ze ziemia mi uciekla spod nog.
Na forum bardzo malo osob, glownie zaprzyjaznione od lat kolezanki znaly te okropna wiadomosc. Na moja prosbe, trzymalysmy to pomiedzy nami. Powoli doszlam do siebie i moglam o tym pisac. Nie bylo latwo, ulozyc pare slow i zawiadomic, ze zmarl moj malzonek.

Dlaczego to pisze, bo powoli zaczynam robic jak wiele z Was. Nie interesuja mnie spotkania, wypady, wizyty, nawet najserdeczniejszych przyjaciol. Nie wiem dlaczego nie chce kontaktow ze swiatem zewnetrznym. Najlepiej czuje sie w domu, wlasnych 4 murach. Malo mam kontaktow telefonicznych, troche SMSow - zdecydowanie nie jest to zwiazane z brakiem funduszy lub przymusowymi oszczednosciami. Poprostu jest to stan psychiczny i wiem, ze w chwili obecnej nie bylabym dobrym towarzystwem dla nikogo.

Dlatego uwazam, ze "wyciaganie" kogos na sile, nie zawsze moze byc dobrze odebrane.

Jezeli chodzi o mnie, powoli zmuszam sie do kontaktow - glownie z natura, sztuka, muzyka. Wczoraj po raz pierwszy, wsiadlam w samochod i pojechalam na koncert. Byl cudowny. Pianista wspanialy i viola tez pierwszej klasy. Dzisiaj wypchnelam sie na dlugi spacer nad morzem. Dobrze mi zrobil.
Wieczorkiem przylatuje moj najmlodszy syn. Nie bede sama, towarzystwo mego chlopca mi wystarczy.

Pozdrawiam wszystkich i bede tu wpadac od czasu do czasu.:)

Mar-Basia
13-02-2015, 21:09
A moim zdaniem to jest bezduszność, bo po co mieć kontakt z osobą, która nie daj Boże będzie potrzebowała naszej pomocy, wsparcia, dzisiaj ludzie są nastawieni na komercję, a nie okazywanie uczuć bliźniemu swemu.
Wiem że to jest priorytet młodych, ale żeby seniorzy też to "papugowali" i stosowali to żenujące i upokarzające temu wiekowi.

A jeszcze dopiszę że są tacy ludzie co chcą mieć ze sobą "coś" wspólnego, ale to dzieje się na zasadzie- co możesz, ile masz kasy i czy podróżujesz po świecie i masz się czym pochwalić. Czyli nie wszyscy się nadają... heh

Haniu droga dziewczyno. Pamietaj, ze prawdziwych przyjaciol znajdujesz w biedzie. Z pewnoscia nie bedzie ich duzo ale bedas i sa. Mozesz mi uwierzyc na slowo.
Czasami jest lepiej, ze otworza sie czlowiekowi oczy i z bolem stwierdzi, ze "cos" nie tak.

Podnies teraz glowe do gory, badz na seniorku. Zawsze znajdziesz jakas pokrewna dusze, ktora Cie zrozumie i przytuli, nawet wirtualnie.

Co bylo to bylo - odloz na gorna polke z ksiazkami. Zacznij od nowa przygode z przyjaznymi Ci kolezankami.

Serdecznie Cie pozdrawiam :*

hania.m
13-02-2015, 21:09
Basiu, trzymaj się kochana i dzięki za MMS-a:*

Każdy przeżywa wszystko na swój sposób i ja to rozumiem.

Jarosław II
13-02-2015, 21:20
Wcale się nie dziwię, że jak się znajdzie włosa w zupie, to ta knajpa już skreślona. Ale zawsze może być gorzej. Gorzej może być jak na dnie talerza znajdzie się grzebień.:rolleyes:

AnekSadek
13-02-2015, 21:21
Szkoda, że Wy Polacy nie macie ze sobą kontaktów.
Wiem ile w Polsce kosztuje SMS czy telefon.
Seniorek, jest doskonały, ale to nie wszystko, czasami potrzeba kontaktu w świecie realnym, a nie w wirtualnym:(
Ty umrzesz czy ja nikt nie będzie wiedział, dlaczego?
Bo my Polacy tego unikamy


Jestes troche niesprawiedliwa.
Wydaje mi sie, wrecz jestem pewna ze kazdy ma znajomych, przyjaciol w realu.
A seniorek to taki dodatek na nude.
Wspolczuje Danusi ale dlaczego myslisz ze Ona nie ma realnych przyjaciol ktorzy w tym ciezkim okresie sa dla Niej wsparciem?
Oczywiscie - fajnie jak ludzie poznawszy sie na necie spotykaja sie w realu ale trzeba rowniez zrozumiec ze czasami maja swoje powody dla ktorych nie moga wziasc udzialy w bardziej aktywnym, poza monitorkowym zyciu Seniorka.

hania.m
15-02-2015, 01:56
Co bylo to bylo - odloz na gorna polke z ksiazkami. Zacznij od nowa przygode z przyjaznymi Ci kolezankami.

Może masz rację Basia, ale jak rozpoznać te przyjazne? jest na to jakiś przepis??:LOL:

Jarosław II
15-02-2015, 08:57
Może masz rację Basia, ale jak rozpoznać te przyjazne? jest na to jakiś przepis??:LOL:
Może takie testy jak robi policja. Wszystkich traktuje jak przestępców. Niewinny niech sam udowodni swoją niewinność. Ja nie mam takich problemów, bo nie mam przyjaciół.:D Zbyt dużo jest na świecie ludzi fałszywych. Albo jestem od kogoś zależny albo ktoś ode mnie. Staram się być po środku dla równowagi.:rolleyes: Przyjaźń i uśmiechy się kończą jak zaczynają się problemy, wolę nie mieć rozczarowań ani nie dawać złudzeń.

Kasandra1
15-02-2015, 11:04
Zamykamy się w swoim świecie (czyt. mieszkaniu) i wiedziemy żywot samotnika(cy). Zadaję sobie pytanie co jest tego powodem? Nie trudno zgadnąć... sytuacja materialna seniorów.
Potrafimy jako tako pielęgnować stare przyjaźnie i znajomości, co do nowych nie zawsze odnosimy się z ufnością. Ponadto nie każdy potrafi być ufny i otwarty na nowe znajomości.

Klub Senior Cafe daje możliwość poznania wirtualnych przyjaciół i rozmówców. W moim przypadku właśnie tutaj znalazłam szereg przyjaznych mi osób. Z kilkoma utrzymuję kontakty telefoniczne, prowadzę rozmowy na skype, a także spotykam się (od czasu do czasu) w realu. Pamiętajmy też, że nie każdy chce dzielić się swoją prywatnością i nawet jeśli my bardzo chcemy nawiązać takie kontakty, to do ich nawiązania potrzebna jest też druga strona.
Świadomie nie piszę tutaj o Omie, bowiem nie wiem czy chciałaby tego. Jedno mogę powiedzieć, że z autopsji wiem co Oma czuje.
Sama jestem wdową i ze swoim wdowieństwem chyba tak naprawdę, nigdy się nie pogodzę. :( :* - Cz

Mimozo, dziękuję, za Twoje słowa. Dziś (moje zdanie) że troszeczkę staliśmy się wygodni. Mamy komputery, komórki itp., bajery. Wygodniej jest nam utrzymywać kontakty wirtalne.
Masz rację, potrzebna jest druga osoba, aby nawiązać kontakt.
Nic na siłę.
Wiem, że wszystkich nie stać na rozmowy telefoniczne, czy spotkania w realu, (nie każdego to stać) takie niestety mamy czasy. Kiedyś starczyło napisać list, dziś tego nie trzeba czynić.
Mamy inne komunikatory.
Też rozumię Ciebie, czy Omę oraz inne osoby. Sama wiele lat temu pochowałam męża.
Czas leczy rany i tego Tobie życzę.

Kasandra1
15-02-2015, 11:21
A moim zdaniem to jest bezduszność, bo po co mieć kontakt z osobą, która nie daj Boże będzie potrzebowała naszej pomocy, wsparcia, dzisiaj ludzie są nastawieni na komercję, a nie okazywanie uczuć bliźniemu swemu.
Wiem że to jest priorytet młodych, ale żeby seniorzy też to "papugowali" i stosowali to żenujące i upokarzające temu wiekowi.

A jeszcze dopiszę że są tacy ludzie co chcą mieć ze sobą "coś" wspólnego, ale to dzieje się na zasadzie- co możesz, ile masz kasy i czy podróżujesz po świecie i masz się czym pochwalić. Czyli nie wszyscy się nadają... heh

Haniu, nie wszyscy są tacy sami. Jest sporo osób życzliwych.
Ty może masz te złe doświadczenia. Nie wiem.
Ale czasami musimy się zastanowić nad swoim postępowaniem.
Czy my jesteśmy tacy "święci". Może też ranimy ludzi nie zdając
sobie z tego sprawy?.
Zostałaś w przeszłości poraniona, ja też wiele razy, wiesz może trochę jest w tym naszej winy? dlaczego.
Bo jak się spotykamy w realu, to chcemy od razu się ludziom spowiadać z naszych problemów i to jest błąd.
Haniu dzisiaj w świecie mnie ma ludzi bezproblemowych. Każdy
ma mniejsze lub większe problemy.
Aby się spotkać należy po prostu trochę humoru, zabawy i normalnej rozmowy.

Ja mieszkając w Niemczech też nie jestem bogata, ale znajomych w Polsce mam wielu i wiesz mi że to nie zależy od "grubego portfela" ale od życzliwości.
Czasami najlepiej zacząć od siebie, a potem wymagać od bliźniego.

Kasandra1
15-02-2015, 11:28
Jestes troche niesprawiedliwa.
Wydaje mi sie, wrecz jestem pewna ze kazdy ma znajomych, przyjaciol w realu.
A seniorek to taki dodatek na nude.
Wspolczuje Danusi ale dlaczego myslisz ze Ona nie ma realnych przyjaciol ktorzy w tym ciezkim okresie sa dla Niej wsparciem?
Oczywiscie - fajnie jak ludzie poznawszy sie na necie spotykaja sie w realu ale trzeba rowniez zrozumiec ze czasami maja swoje powody dla ktorych nie moga wziasc udzialy w bardziej aktywnym, poza monitorkowym zyciu Seniorka.

Ajsuansa; Na pewno każdy mniejsze lub większe znajomości ma w realu, tego nie przeczę.
Jeśli chodzi o Omę to na pewno dostała wsparcie od bliskich jej osób.
Chodzi o to że my ze sobą, albo m/sobą mamy znikome kontakty.
Dziękuję za wypowiedź, Tobie,Jarosławowi, Mar-Basi, Krystynie, Marylce.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłej niedzieli;

AnekSadek
15-02-2015, 13:33
Ajsuansa; Na pewno każdy mniejsze lub większe znajomości ma w realu, tego nie przeczę.
Jeśli chodzi o Omę to na pewno dostała wsparcie od bliskich jej osób.
Chodzi o to że my ze sobą, albo m/sobą mamy znikome kontakty.



Tez chce wierzyc ze Oma dostala wsparcie od realnych znajomych.
Bo popatrz sama... co na przyklad ja wiem o Tobie?
Niewiele... wiem ze znasz wyrazy bez literki "A", wiem ze znasz wyrazy na 5 liter....
Oma widac nalezala do grupy ktora trzymala smutek w sobie.
Sa ososby co wszedzie i kazdemu mowia jak bardzo sa chore ale sluchajac tego codziennie przez dluzszy okres czasu przestaje sie w to wierzyc bo skad u tak chorej osoby tyle jadu?zlosliwosci?
Juz mnie nauczono ze na TYM forum nie wolno za duzo mowic, widze ze Ty tez ta zasade wyznajesz i moze Oma tez tak do seniorkowych znajomosci podchodzila skoro nam zarzucasz ze malo sie komunikujemy miedzy soba..

Kasandra1
15-02-2015, 18:00
Juz mnie nauczono ze na TYM forum nie wolno za duzo mowic, widze ze Ty tez ta zasade wyznajesz i moze Oma tez tak do seniorkowych znajomosci podchodzila skoro nam zarzucasz ze malo sie komunikujemy miedzy soba..
Zgadzam się z Tobą, nie na tym forum, ale w ogóle na wszystkich forach lepiej , tak jak jest przysłowiu. " Mowa jest srebrem, a milczenie złotem".
Ja wolę się "bawić" bo to nikomu nie szkodzi.
Pisanie w tematach jest czasami uciążliwe, bo np.; Ty piszesz z humorem, zadowoleniem, a druga osoba, która jest w tym czasie smutna, albo nieszczęśliwa, odbiera to do siebie i powstają niesmaki i kłótnie. Są pretensje i niezgody.

Ty pisałaś w dobrej wierze, ale przecinek czy kropkę postawiłaś nie w tym miejscu co powinnaś i zdanie wychodzi całkiem inaczej.

Ajsuansa, ja nie zarzucam, ale sama widzisz takie są fakty.
Brak przebaczenia między ludźmi, tak się niestety dzieje.
A trochę przymrużyć oko i więcej życzliwości, tego by nie było.

Jarosław II
15-02-2015, 18:51
Juz mnie nauczono ze na TYM forum nie wolno za duzo mowic, widze ze Ty tez ta zasade wyznajesz i moze Oma tez tak do seniorkowych znajomosci podchodzila skoro nam zarzucasz ze malo sie komunikujemy miedzy soba..
Jak ja się tutaj pojawiłem cztery lata temu to byłem cały heppy. Cieszyłsm się z każdej wymiany pogladów, z każdej dyskusji, każdego wklejonego zdjęcia, aby podzielić się a nie chwalić. Miałem wielkie plany otwarcia nowych ciekawych wątków. Pogadaniem, wymienienia się poglądami, spostrzeżeniami na różne tematy z seniorami w swoim wieku. Aż tu nagle wszystko wzieło w łeb. Pojawili się źli ludzie, którzy zniszczyli wszystko ponieważ sami są wrakami zniszczonymi przez życie i z tej zazdrości, nienawiści mają tylko zdolności destrukcyjne.

Mar-Basia
15-02-2015, 19:17
Sa ososby co wszedzie i kazdemu mowia jak bardzo sa chore ale sluchajac tego codziennie przez dluzszy okres czasu przestaje sie w to wierzyc bo skad u tak chorej osoby tyle jadu?zlosliwosci?

Jezeli jest ktos chory, to napewno nie dla przyjemnosci. A ze pisze na forum, na watku, czasami mowi o tym w realu - nie jest powodem "nie wierzyc". Osoby chore sa wrazliwe bo ciezka choroba nie nalezy do przyjemnosci. A moze osoba jest samotna i poprostu chce z kims porozmawiac.

Nikt nie ma obowiazku odpowiadac, czytac wpisy chorej osoby.
Jezeli ktokolwiek z nas bedzie prawdziwie chory, czego nikomu nie zycze, to zrozumie jak to jest. Proponuje abysmy byli bardziej wyrozumieli dla osob cierpiacych i potrzebujacych.

hania.m
15-02-2015, 20:15
Haniu, nie wszyscy są tacy sami. Jest sporo osób życzliwych.
Ty może masz te złe doświadczenia. Nie wiem.
Ale czasami musimy się zastanowić nad swoim postępowaniem.
Czy my jesteśmy tacy "święci". Może też ranimy ludzi nie zdając
sobie z tego sprawy?.
Zostałaś w przeszłości poraniona, ja też wiele razy, wiesz może trochę jest w tym naszej winy? dlaczego.
Bo jak się spotykamy w realu, to chcemy od razu się ludziom spowiadać z naszych problemów i to jest błąd.
Haniu dzisiaj w świecie mnie ma ludzi bezproblemowych. Każdy
ma mniejsze lub większe problemy.
Aby się spotkać należy po prostu trochę humoru, zabawy i normalnej rozmowy.

Ja mieszkając w Niemczech też nie jestem bogata, ale znajomych w Polsce mam wielu i wiesz mi że to nie zależy od "grubego portfela" ale od życzliwości.
Czasami najlepiej zacząć od siebie, a potem wymagać od bliźniego.



Dzięki za tą lekcję życia nadin :) ale ja pozostaję przy swoim, mam swoje lata i swoje zdanie- chyba mnie nie zrozumiałaś... bo ja wiem co należy i jak należy...
no i słowo pisane nie zawsze jest właściwie zrozumiane.
I nie zostałam wcześniej poraniona jak sugerujesz...
Nie napisałam po to, abym była pouczana, tylko jako przykład-
ponieważ dziwisz się że Polacy się nie spotykają w realu... więc spotykają się, ale zawsze są dwie strony medalu nadinn

mnie zdarzyło się to po raz pierwszy w moich kontaktach realnych, i to powoduje niechęć do następnych.
Choć bardzo mnie to dziwi, bo wśród innych osób i spotkań w realu jestem postrzegana jako optymistyczna i super koleżanka!
Nie znasz mnie i nie możesz tylko mnie oceniać!
Zresztą nie zamierzam się tu nikomu tłumaczyć
Wyczuwam że napisałaś tak jakbyś nie dokładnie przeczytała co pisałam, albo nie chciała się " narazić" innym...

sorry Taka jestem że piszę i mówię prosto w oczy co myślę i czuję, bez względu na to czy się to komuś spodoba czy nie.

hania.m
15-02-2015, 20:25
Jak ja się tutaj pojawiłem cztery lata temu to byłem cały heppy. Cieszyłsm się z każdej wymiany pogladów, z każdej dyskusji, każdego wklejonego zdjęcia, aby podzielić się a nie chwalić. Miałem wielkie plany otwarcia nowych ciekawych wątków. Pogadaniem, wymienienia się poglądami, spostrzeżeniami na różne tematy z seniorami w swoim wieku. Aż tu nagle wszystko wzieło w łeb. Pojawili się źli ludzie, którzy zniszczyli wszystko ponieważ sami są wrakami zniszczonymi przez życie i z tej zazdrości, nienawiści mają tylko zdolności destrukcyjne.


Dokładnie tak!!!! Tylko ja pojawiłam się 5 lat temu, taka mała różnica... też się cieszyłam z każdej dyskusji, humoru, pozdrowień, z tego ze nauczyłam się wstawiać zdjęcia i obrazki i mogę się nimi pochwalić, tym bardziej że nie wychodziłam przez dłuższy czas z domu! Cieszyłam się z wątku, który założyłam i odwiedzających...
aż tu nagle....
resztę już napisałeś Jarek.

ps. Jarek pewnie powinniśmy to wszystko przenieś na "co myślimy po pewnym czasie bycia na kfc....
:) :)

hania.m
15-02-2015, 20:57
Ajsuansa napisała
Sa ososby co wszedzie i kazdemu mowia jak bardzo sa chore ale sluchajac tego codziennie przez dluzszy okres czasu przestaje sie w to wierzyc bo skad u tak chorej osoby tyle jadu?zlosliwosci?
Juz mnie nauczono ze na TYM forum nie wolno za duzo mowic, widze ze Ty tez ta zasade wyznajesz i moze Oma tez tak do seniorkowych znajomosci podchodzila skoro nam zarzucasz ze malo sie komunikujemy miedzy soba.

Nie rozumiem co miałaś na myśli pisząc takie słowa?
"Sa ososby co wszedzie i kazdemu mowia jak bardzo sa chore ale sluchajac tego codziennie przez dluzszy okres czasu przestaje sie w to wierzyc bo skad u tak chorej osoby tyle jadu?zlosliwosci?"

Bo ja nie zauważyłam nigdy jak jestem tu ponad 5 lat aby były tu osoby, które robią tak jak napisałaś???
a już to stwierdzenie
''skad u tak chorej osoby tyle jadu?zlosliwosci?"

mnie po prostu zdumiewa-
co jest jadem i złośliwością u chorej osoby???? to, że niby mówi taka osoba o chorobie niby wszędzie i niby każdemu...
to przez samo słuchanie niby codzienne - jak piszesz przestaje się w to wierzyć??????
i to jest ten jad???

Boże! coś Ty dziewczyno wymyśliła!

aż trudno uwierzyć w to co napisałaś...

Proponuję przeczytać odpowiedź naszej koleżanki, która też mieszka poza Polską

Jezeli jest ktos chory, to napewno nie dla przyjemnosci. A ze pisze na forum, na watku, czasami mowi o tym w realu - nie jest powodem "nie wierzyc". Osoby chore sa wrazliwe bo ciezka choroba nie nalezy do przyjemnosci. A moze osoba jest samotna i poprostu chce z kims porozmawiac.

Nikt nie ma obowiazku odpowiadac, czytac wpisy chorej osoby.
Jezeli ktokolwiek z nas bedzie prawdziwie chory, czego nikomu nie zycze, to zrozumie jak to jest.
Proponuje abysmy byli bardziej wyrozumieli dla osob cierpiacych i potrzebujacych.

hania.m
15-02-2015, 21:03
Ajsuansa
Juz mnie nauczono ze na TYM forum nie wolno za duzo mowic,


Pamiętam jak miałaś, jakiś czas temu problem tu na forum,
czyli wiesz już jak to jest, jak się nie zgadzamy z tym o co nas oskarżają...
tylko najbardziej boli to co nas osobiście dotyka, a jak innych to snujemy różne maksymy.

Kasandra1
15-02-2015, 21:26
mnie zdarzyło się to po raz pierwszy w moich kontaktach realnych, i to powoduje niechęć do następnych.
Choć bardzo mnie to dziwi, bo wśród innych osób i spotkań w realu jestem postrzegana jako optymistyczna i super koleżanka!
Nie znasz mnie i nie możesz tylko mnie oceniać!
Zresztą nie zamierzam się tu nikomu tłumaczyć
Wyczuwam że napisałaś tak jakbyś nie dokładnie przeczytała co pisałam, albo nie chciała się " narazić" innym...

Nie wiem, czy pamiętasz, ale jakieś 3-4 lat temu, próbowałam z Tobą nawiązać kontakt, odrzuciłaś mnie, bo miałaś innych przyjaciół.
Haniu to było kiedyś, dzisiaj na to patrzę inaczej i dziekuę Bogu, że na tym seniorku są wartościowe osoby.

sorry Taka jestem że piszę i mówię prosto w oczy co myślę i czuję, bez względu na to czy się to komuś spodoba czy nie.

Haniu kochana, nie znam Cię i tym bardziej nie oceniam.Od tego jestem daleko,takie jest Twoje prawo, aby nikomu się nie tłumaczyć.
Haniu, ja pomimo długich kontaktach na tym forum. Mam trochę dobrych znajomych, nikomu się nie chcę " narazić" tak szczerze mówiąc nie mam komu:D.
Bo z tymi , którymi mam kontakt, na razie telefoniczny, są super osobami.
Tutaj jak trafiłam 6 lat temu dużo mi pomogła Sellenhel, nasza Helenka, też mnie nie znała, ale pomogła, do dziś jestem jej wdzięczna, wprowadziła mnie w to forum.
Ale nie zakazywała, ten dobry, ten zły.Tylko "nauczała".
Dużo musiałam się sama nauczyć, a tym bardziej poznawać ludzi, bo to jest najcięższe.:)

Jarosław II
15-02-2015, 21:49
Dokładnie tak!!!! Tylko ja pojawiłam się 5 lat temu, taka mała różnica... też się cieszyłam z każdej dyskusji, humoru, pozdrowień, z tego ze nauczyłam się wstawiać zdjęcia i obrazki i mogę się nimi pochwalić, tym bardziej że nie wychodziłam przez dłuższy czas z domu! Cieszyłam się z wątku, który założyłam i odwiedzających...
aż tu nagle....
resztę już napisałeś Jarek.

ps. Jarek pewnie powinniśmy to wszystko przenieś na "co myślimy po pewnym czasie bycia na kfc....
:) :)

Nie pisze tego aby zyskać czy znaleźć przyjaciół. Nigdy tu nie szukałem. Wolę być sam. Wracając do bardzo ważnego tematu załamania.
Prędzej się załamiesz kiedy myślisz, że w koło masz samych przyjaciół a w trudnych chwilach okazują się obcymi ludźmi, niż myśleć, że jesteś miedzy obcymi ludźmi a ktoś ci pomoże w trudnych chwilach. Życie to nie serial w TV czy harlekin. Amerykanie doszli do tego już dawno. Jak ktoś leży na ulicy to znaczy, że nie zadbał o siebie w odpowiednim czasie i niewart zainteresowania. U nas jest coraz więcej rozczarowanych, zawiedzionych i nieprzystosowanych. Dzisiaj w społeczeństwie konsumpcyjnym nie ma miejsca na romantyzm i apostolstwo czy posłannictwo. Nawet ci co zbierają niby na chorych pod marketami i bankami to w większości oszuści prowadzący taką działalność gospodarczą dla siebie. Skończyły się też czasy sąsiedzkiej pomocy, teraz sąsiad sąsiadowi wilkiem, czy na wsi czy w blokowiskach czy na forach. To jest zwykła zazdrość o tą jedną więcej szczyptę soli, czy zdjęcie z weekendu, czy nowe buty, nie mówiąc już o szczęściu rodzinnym. Niedługo w nowym stroju, futrze czy biżuterii trzeba będzie się ubierać tylko w domu lub na wyjeździe aby sąsiedzi nie widzieli, bo zaraz „pójdą” listy do US ”uprzejmie donoszę”.:LOL:

hania.m
15-02-2015, 21:53
Nie wiem, czy pamiętasz, ale jakieś 3-4 lat temu, próbowałam z Tobą nawiązać kontakt, odrzuciłaś mnie, bo miałaś innych przyjaciół.

Ale mnie zaskoczyłaś, bo nie pamiętam....w mojej pamięci są luki, to takie konsekwencje tego co było,
Wiem że pisałyśmy na priv, i zawsze mile Cię widziałam, ale cobym Cię odrzuciła z powodu przyjaciół, to aż do mnie nie podobne, bo ja nikogo nie odrzucam od siebie. Pamiętam że był moment że sama się zastanawiałam -"co ta nadinn się nic nie odzywa":)
tak myślałam że coś " przeskrobałam":LOL: :LOL:
u mnie różnie bywało, ja wiele rzeczy nie pisałam na forum., mogło mi coś umknąć...

Nie ma co się zagłębiać, grunt że teraz jest dobrze!
a co do Helenki, to jest cudowna osoba, nad wyraz wyrozumiała i czuła.
Mamy kontakt codzienny na fb.

Pozdrawiam Cię nadinn.:)

Kasandra1
15-02-2015, 22:06
tak myślałam że coś " przeskrobałam":LOL: :LOL:
u mnie różnie bywało, ja wiele rzeczy nie pisałam na forum., mogło mi coś umknąć...

Nie ma co się zagłębiać, grunt że teraz jest dobrze!
a co do Helenki, to jest cudowna osoba, nad wyraz wyrozumiała i czuła.
Mamy kontakt codzienny na fb.

Pozdrawiam Cię nadinn.:)

Haniu, było minęło, to już dla mnie przeszłość.
Pamiętaj o tym, że Ciebie i innych rozumię doskonale co to znaczy "odrzucenie" sama to doświadczyłam. Jest przykro, ale trzeba się podnieść. Takie jest życie:)

Na fb też mam kontakty, ale mało zaglądam, czasami ten fb mnie nie cieszy.:( Myślę, że będzie dobrze, tylko dać sobie i przede wszystkim innym szansę) a czasami trzeba w jedno ucho przyjąć, a w drugie odpuścić.:D Lepiej i zdrowiej się żyje.

hania.m
15-02-2015, 23:34
Na fb też mam kontakty, ale mało zaglądam, czasami ten fb mnie nie cieszy

A mnie bardzo odpowiada fb.
Mamy swoje grupy , które są zamknięte i tylko dla nas- wiele się dowiaduję, jest niesamowite wsparcie, i podpowiedzi w różnych trudnych problemach.
Dzięki tym wspaniałym osobom, zaangażowałam się w działalność charytatywną, aukcje itp na rzecz koleżanek potrzebujących pomocy materialnej na leczenie i rehabilitację.


Dziś miałam kilka telef., bo planujemy spotkanie, tak jak w ubiegłym roku w realu, nad morzem..

AnekSadek
16-02-2015, 00:41
Ajsuansa napisała


Nie rozumiem co miałaś na myśli pisząc takie słowa?


A ja nie rozumiem dlaczego wszystko bierzesz do siebie? Skad ten pomysl ze ja czytam Twoje wypowiedzi?
Jak dolaczylam do seniorka to ze swojego watku mnie przegonilas a ja dwa razy do tej samej wody nie wchodze.
Tym bardziej jak ktos zauwazy swoja pomylke a nie umie napisac "przepraszam".
Szkoda czasu...

tar-ninka
16-02-2015, 08:51
Poczytajcie prosze ..:(

http://www.klub.senior.pl/milosc-przyjazn-zwiazki-samotnosc/t-.-.-samotnosc-.-.-.-cz.-3-.-.-.-page7-6953.html
str.7 od postu nr 138. 139.. ..

Tak mi się wydaje że Hania ma problem ze zrozumieniem innych...

hania.m
16-02-2015, 10:42
Oj kobieto tarninko wytykasz sprawy z 2010 ?
Teraz mamy 2015 jak wiesz, i jakie to ma znaczenie dziś???? co ??

Nie wiem co chcesz tym osiągnąć?
Ty masz problem ze zrozumieniem innych, rozumiesz tych których chcesz rozumieć.
Moją osobę zostaw w spokoju, bo nawet na Twój wiek nie wypada podsycać niechęć do kogoś.
I nie pisz więcej o mnie.

Wszystko co piszę to moje prywatne zdanie.

hania.m
16-02-2015, 10:56
Ajsuanso nie odpowiedziałaś na to co napisałam do Ciebie w poście, natomiast najlepszą obroną jest podobno atak tej osoby,

"Jak dolaczylam do seniorka to ze swojego watku mnie przegonilas a ja dwa razy do tej samej wody nie wchodze.
Tym bardziej jak ktos zauwazy swoja pomylke a nie umie napisac "przepraszam".
Szkoda czasu..."

A to nowość- Ty kiedykolwiek dołączyłaś do wątku? bo nie pamiętam.... wiem że byłaś w "Różnościach" i tam miałaś problem, bo byłaś rozżalona na seniorka, a potem założyłaś swój wątek ,coby pisać jak tam pięknie gdzie jesteś....
Mnie to nie kręci akurat, bo podziwiam nasze ojczyste piękne zakątki..

Ale masz rację szkoda czasu....

Wszystko co piszę to moje prywatne zdanie!

AnekSadek
16-02-2015, 11:14
Ajsuanso nie odpowiedziałaś na to co napisałam do Ciebie w poście, natomiast najlepszą obroną jest podobno atak tej osoby,

"Jak dolaczylam do seniorka to ze swojego watku mnie przegonilas a ja dwa razy do tej samej wody nie wchodze.
Tym bardziej jak ktos zauwazy swoja pomylke a nie umie napisac "przepraszam".
Szkoda czasu..."

A to nowość- Ty kiedykolwiek dołączyłaś do wątku? bo nie pamiętam.... wiem że byłaś w "Różnościach" i tam miałaś problem, bo byłaś rozżalona na seniorka, a potem założyłaś swój wątek ,coby pisać jak tam pięknie gdzie jesteś....
Mnie to nie kręci akurat, bo podziwiam nasze ojczyste piękne zakątki..

Ale masz rację szkoda czasu....

Wszystko co piszę to moje prywatne zdanie!


Czasami wygodniej nie pamietac i zdaje sie masz dluga liste rzeczy "nie do pamietania".
Na swoim watku, strona 198... sama nawet usunelas jeden wpis jako niepotrzebnie napisany ale "przepraszam" sie nie zmiescilo.
Reszte twoja kolezanka posprzatala..... tylko ze ja zdazylam przeczytac....
Czasami roznica czasowa jest pomocna
Na slaba pamiec polecam krzyzowki lub sudoku. Pomaga!
A ze na cos nie odpowiedzialam? Sama sobie odpowiedz.

tar-ninka
16-02-2015, 11:16
Haniu ja nie podsycam nienawisci do nikogo
Dlaczego mialabym akurat do ciebie?
Nie jest to wytykanie chcialam ci tylko uświadomic ze ty od poczatku masz zawsze prawie pretensje ze ktos nie napisal jakbys chciala , czesto atakujesz tak jak teraz :(
I co ma tu moj wiek do tego ze nie potrafisz na spokojnie sie porozumiewac ....

A potem masz pretensje do wszystkich i gryziesz..:(

hania.m
16-02-2015, 11:39
Haniu ja nie podsycam nienawisci do nikogo
Dlaczego mialabym akurat do ciebie?
Nie jest to wytykanie chcialam ci tylko uświadomic ze ty od poczatku masz zawsze prawie pretensje ze ktos nie napisal jakbys chciala , czesto atakujesz tak jak teraz :(
I co ma tu moj wiek do tego ze nie potrafisz na spokojnie sie porozumiewac ....

A potem masz pretensje do wszystkich i gryziesz..:(

Jasne nie podsycasz! I tak sobie myśl!!!
I niczego mi nie uświadamiaj! bo mnie to nie potrzebne!
Jakoś ponad trzy lata prowadziłam wątek szeptuszek i było wspaniale..
A Ty w ogóle umiesz chwalić, czy tylko krytykować, bo ja cię z tego zapamiętałam.

hania.m
16-02-2015, 11:45
Czasami wygodniej nie pamietac i zdaje sie masz dluga liste rzeczy "nie do pamietania".
Na swoim watku, strona 198... sama nawet usunelas jeden wpis jako niepotrzebnie napisany ale "przepraszam" sie nie zmiescilo.
Reszte twoja kolezanka posprzatala..... tylko ze ja zdazylam przeczytac....
Czasami roznica czasowa jest pomocna
Na slaba pamiec polecam krzyzowki lub sudoku. Pomaga!
A ze na cos nie odpowiedzialam? Sama sobie odpowiedz.

Nie bądź bezczelna! ja doskonale wiem że jesteś nakręcona przez koleżaneczki z wątku
w którym piszesz.

ps. a jak będziesz po leczeniu chemią, to ci
też polecę krzyżówki!!!!!!

AnekSadek
16-02-2015, 11:56
a jak będziesz po leczeniu chemią, to ci
też polecę krzyżówki!!!!!!



Za tydzien, jak co roku, przylatuje do mnie kolezanka - amazonka.
Tez krzyzowki rozwiazuje i ciagle sie snieje, zartuje.
Cieszy sie zyciem.......

hania.m
16-02-2015, 12:17
Za tydzien, jak co roku, przylatuje do mnie kolezanka - amazonka.
Tez krzyzowki rozwiazuje i ciagle sie snieje, zartuje.
Cieszy sie zyciem.......

To tak jak ja! bo też się śmieję wśród swoich znajomych jak do nich jadę... i cieszę się życiem... nie widziałaś zdjęć powyżej???? to zobacz, warto, by przestać mnie krytykować
a ja nie tylko amazonka.... Pamiętaj! każdego to może spotkać....i wtedy wie się najlepiej jak to jest, bo to co koleżanka... nie jest tym samym co przeżyje się na własnej skórze...

Nie trzeba być takim butnym, trzeba mieć serce, dla tych co stoją na krawędzi...

http://oi60.tinypic.com/2isgivm.jpg

tar-ninka
16-02-2015, 12:22
Jasne nie podsycasz! I tak sobie myśl!!!
I niczego mi nie uświadamiaj! bo mnie to nie potrzebne!
Jakoś ponad trzy lata prowadziłam wątek szeptuszek i było wspaniale..
A Ty w ogóle umiesz chwalić, czy tylko krytykować, bo ja cię z tego zapamiętałam.

Z czego mnie zapamietalas ..:confused:
Nie wchodzilam na twoj watek nie komentowalam ani nie odpisywalam na zaden twoj post .
Kiedy cie krytykowałam:confused:
Omijałam cie zawsze szerokim łukiem .. dlaczego ? jak myslisz.
Własnie z tego samego powodu ,z ktorego kolezanki sie przeniosly na inny watek
Nikt nie lubi byc poparzony a ty jestes jak zapalnik ..
dotknac.. i zaraz parzysz.

hania.m
16-02-2015, 12:56
Jak zawsze jestem za tym, by mówić nawet o niewygodnych kontrowersyjnych sprawach - akurat ta dyskusja mnie zniesmacza.
Z niekorzyścią dla kobiet.
serdeczności przesyłam na cały tydzień ....

http://oi60.tinypic.com/2ibov9w.jpg

I w myśl tej maksymy

żegnam panie dyskutujące- paaaaaa!

Jarosław II
16-02-2015, 13:20
Ale o czym jest ten wątek? Bo chyba tylko ja się trzymam tematu.:LOL: :LOL: Ale chyba wykasuję te mało interesujące posty.:rolleyes:

Mar-Basia
16-02-2015, 17:33
Zastanawiam sie czy chory czlolwiek, ktory nie wie co go jutro czeka - moze sie cieszyc z zycia. Bawic towarzystwo lub wcielac w role Stanczyka?

Mar-Basia
17-02-2015, 00:32
Dla Hani m.


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/HUMOR/52_zpshphjqyew.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/HUMOR/52_zpshphjqyew.jpg.html)

babciela
17-02-2015, 20:59
Ja myśle- ze trzymamy sie dość sciśle razem- ja nie przeżylabym choroby mojej wnuczki- gdyby nie pomoc i wirtualna i w realu moich senioritek.
Zawsze sie pytam jak pomóc?- mysle, że sama Oma powinna nam coś podpowiedzieć..Pozdrawiam. E

jakempa
17-02-2015, 22:02
Weszłam na ten wątek przypadkowo,,,i właściwie widzę, że tematyka zeszła na obrzeża jakichś wzajemnych urazów i niesłusznych pomówień.

Przyznam, że po przeczytaniu całego wątku pozostał mi lekki niesmak.
Co do pomocy,,,wiem doskonale o tym ,/ a jestem na forum już 8 rok,,/ że kiedy ktoś znalazł się w trudnej sytuacji tutaj , na tym forum znalazł oparcie i pomoc zarówno moralną jak i materialną,,,,
Nie każdy kto w jakiś sposób spieszy z pomocą lubi się tym publicznie afiszować,,,,ale ten kto jej potrzebował to otrzymał zawsze i to z najmniej spodziewanej strony,

Uważam, że im mniej osądu, im wyżej potrafimy się wznieść w postrzeganiu,,,im mniej myślimy kategoriami JA kontra INNI,
a mamy więcej dobrych relacji z innym człowiekiem, tym jesteśmy zdrowsi i spokojniejsi.

Nie ma człowieka, który przeżył życie bez cierpienia, bez jednej sytuacji, w której czuł, że rozpacz rozdziera mu duszę i ciało.

,,,,Jednak najtrudniej jest wtedy,
gdy tkwimy niezmiennie w tym bólu, a odczucie bycia ofiarą tylko się potęguje. Wtedy do akceptacji tego co jest ,,,daleka droga.
Bywa, że przewartościowujemy nasze dramaty, nie bacząc na uczucia i bagaże równie ciężkich przeżyć innych.

Na tym forum spotykamy się z różnymi ludźmi,,,
czasem wydaje się komuś, że jakaś osoba jest zbędna w naszej czy wspólnej z innymi relacji.

Czy wtedy nie warto się zastanowić nad tym,że to może życie
chciało od nas takich doświadczeń, aby siebie lepiej poznać i zgłębić własne postępowanie?

Czasem niektórym osobom trudno jest o dystans do siebie, do własnych zachowań.
Zapominamy, a może nie chcemy tego zrozumieć, że każdy człowiek jest inny, ma swój zespół cech, pragnień, własną- mniej lub więcej wyczuloną intuicję.

Taka mieszanka różnych charakterów w czasie wspólnych relacji daje możliwości zrozumienia własnych aspektów w stosunku do innych.
To czy zechcemy kontynuować daną znajomość zawsze zależy od tych, którzy się spotkali na jednej osi życia,,,,i obojętnie w realu czy wirtualnie.
To każdy z nas decyduje o tym, czy ktoś nam odpowiada czy nie,

Ewidentnym błędem jest obciążanie własną psyche osób z którymi się spotykamy,,,,próbować ich obrażać, szukać żalu, odwetu, poczucia zranienia, zamiast samemu starać się uwolnić z ciasnych własnych ram myślowych.

Pamietajmy zawsze ,,,życie jest lekcją, którą przerabiamy w jednej klasie z innymi,,,,mamy wokół tych których lubimy lub nie,,,

Na Wschodzie mówią, że mądry człowiek płacze gdy umiera jego największy wróg, ponieważ ON mu przyniósł największe doświadczenia i lekcje w życiu,,,a tym samym umożliwił mu rozwój prowadzący do zrozumienia siebie,,,,,

http://i61.tinypic.com/2eocx8j.jpg

Kasandra1
17-02-2015, 22:12
Ja myśle- ze trzymamy sie dość sciśle razem- ja nie przeżylabym choroby mojej wnuczki- gdyby nie pomoc i wirtualna i w realu moich senioritek.
Zawsze sie pytam jak pomóc?- mysle, że sama Oma powinna nam coś podpowiedzieć..Pozdrawiam. E

Droga babciela. Dobra z Ciebie kobieta, jak wychodzisz na przeciw drugiemu człowiekowi.
Oma na razie przechodzi ból i smutek w swoim sercu i z najbliższymi. Dajmy jej jeszcze trochę czasu.
Sama do nas wróci. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

Mar-Basia
17-02-2015, 22:36
[SIZE="2"]Weszłam na ten wątek przypadkowo,,,i właściwie widzę, że tematyka zeszła na obrzeża jakichś wzajemnych urazów i niesłusznych pomówień.

Przyznam, że po przeczytaniu całego wątku pozostał mi lekki niesmak.
Co do pomocy,,,wiem doskonale o tym ,/ a jestem na forum już 8 rok,,/ że kiedy ktoś znalazł się w trudnej sytuacji tutaj , na tym forum znalazł oparcie i pomoc zarówno moralną jak i materialną,,,,
Nie każdy kto w jakiś sposób spieszy z pomocą lubi się tym publicznie afiszować,,,,ale ten kto jej potrzebował to otrzymał zawsze i to z najmniej spodziewanej strony,

Jadziu, madrze napisalas. Ciezko nie przyznac Ci racji. Pomoc? Duze slowo, za ktorym kryje sie misterium. Czasami chcemy pomoc i jest to zle odebrane. Rezultatem jest - wrog do smierci, zarowno w realu jak i wirtualnym swiecie. :(

hania.m
01-03-2015, 01:31
Dla Hani m.


http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/HUMOR/52_zpshphjqyew.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/HUMOR/52_zpshphjqyew.jpg.html)


Tak jest! Bardzo słusznie koleżanko Basiu!
jak nie mają nic do roboty
to niech sobie gadają i gadają i gadają aż im języki zdrętwieją :LOL: