PDA

View Full Version : Psychologia forum


Malgorzata 50
24-11-2007, 11:03
Dziewczyny w barze poddaly mi myśl .Że jest to zjawisko naprawdę ciekawe Obserwuję sobie wydarzenia na naszym forum,obserwuje rowniez własne reakcje ,które ,przyznam czasem mnie zadziwiają .I zastanawiam się jak to dziala...:confused:

Lila
24-11-2007, 11:12
A jakie reakcje masz na myśli ,Małgosiu.Jesteś sobą po prostu ..:)

Malgorzata 50
24-11-2007, 11:21
Tak ale to co mną miota od czasu do czasu w zw .ze zwiazkiem mnie zaskakuje....bywa .Ale mialo być o psychologii forum ,a nie mojej hę.Teraz idę oddać sie czynnosciom domowo -towarzyskim .przemysle "wstepniak" i poźniej przyjde rzucic garsc zlotych mysli.moze cos się w miedzy czasie rozwinie.

Lila
24-11-2007, 11:35
Psychologia forum - moja myśl złota ,przed udaniem się w kierunku pieleszy domowych..
Otóż to konglomerat zróżnicowanych osobowości,które są niezwykle widoczne poprzez anonimowe pisanie..Z grubsza można już określić,jakie cechy posiada każda jednostka na forum...
Oczywiście wszyscy mówimy o demokracji..ale...
Demokracja to sprawowanie rządów poprzez dyskusje, ale efektywna jest tylko wtedy, kiedy dyskusje udaje się uciszyć. Clement Attlee
I tu jest kwint oraz esencja tego zjawiska ,o którym piszą niektórzy..:):)

Malgorzata 50
24-11-2007, 11:37
Otoz to konglomerat zróznicowanych osobowosci -zgoda ,ale czy równiez zróznicowanych kreacji?????

Sunshine
24-11-2007, 11:40
Psychologia forum - moja myśl złota ,przed udaniem się w kierunku pieleszy domowych..
Otóż to konglomerat zróżnicowanych osobowości,które są niezwykle widoczne poprzez anonimowe pisanie..Z grubsza można już określić,jakie cechy posiada każda jednostka na forum...
z ta anonimowością nie do końca jest tak.
Niektórzy,tak jak ja na ten przykład,wcale nie są już tak anonimowi jak inni.
Myślę,że prawdziwa szczerość mogłaby zaistnieć,gdyby wszyscy anonimowość zachowali.

Lila
24-11-2007, 11:41
Kreacja - to pytanie nie dla mnie..Ja się nie kreuję niestety.A szkoda,bo zostałam już rozpoznana w mojej wsi,zanim jeszcze ukazały się zdjęcia..:)
Wyobrażacie sobie,jak koło gospodyń wiejskich skomentowałoby wszelkie moje żałosne próby autokreacji ?
Szkoda ,swoją drogą..:)
Muszę szalenie uważać,aby nie obszczekiwać ślubnego,który jest tu postacią znaną,poniekąd...On i pies sołtysa,oraz koń wójta..

Sunshine
24-11-2007, 11:44
Też się nie kreuję,za bardzo się, byłam ,obnażyłam..:D :D

Lila
24-11-2007, 11:45
Ewa,nie ma szczerości przy pełnej anonimowości.To forum jest wyjątkowo szczere.Czasami tylko ktoś ''ma zamiary '' ..i to widać.Z kreacją spotkałam się na innym forum.Rozmawiałam z osobami kilkoma,nie wiedząc ,że to cały czas nick wielogłowy..
A ja nie lubię gadania z hydrą..:)

Malgorzata 50
24-11-2007, 11:50
Ja też się nie kreuję jak wiecie -ale nie chodzi mi o nicki wieloglowe tylko o podświadoma kreację ....Szczerosc tak -ale powiedzcie mi czy to czasami nie jest zbyt ryzykowne .Czy tu na naszym naprawdę wyjątkowym forum szczerosć jednych nie rózn się tak bardzo od szczerosci innych (osobowosci0 ,ze wynikaja z tego rozne nieporozumienia .Czy czasem nie uciekamy w "nieszczera"poprawnosc ,bo okazuje się ,ze slowa napisane bez zlych intencji natomiast szczerze sa odbierane zupelnie niezgodnie z intencja autora??? Hę I ile późniejz tego wynika rozmaitosci nieprzewidzianych..

Sunshine
24-11-2007, 11:58
szczerosć jednych nie rózn się tak bardzo od szczerosci innych (osobowosci0 ,ze wynikaja z tego rozne nieporozumienia .Czy czasem nie uciekamy w "nieszczera"poprawnosc I ile późniejz tego wynika rozmaitosci nieprzewidzianych..
rozmowa "pisana"różni sie bardzo od tej mówionej,stąd mogą wynikać pewne nieporozumienia,które nie muszą mieć nic wspólnego z nie lub szczerościa...../okropnie to zagmatwałam,ale mam nadzieję,że wiecie o co mi chodzi/
Nieszczerość poprawna?to własnie kojarzy mi się z kreowaniem siebie.

Lila
24-11-2007, 12:01
No moje na pewno są odbierane niezgodnie z intencją..
Te polityczne..:).Bo nie walczę ,tylko sobie pieprzę delikatnie o rządzących..
To samo za chwilę mogę zrobić o naszych gwiazdach,szczególnie o naszej Dodzie,u której nigdy nie wiem kiedy kończy się kreacja a zaczyna pustka..:)
I ładunek emocjonalny u mnie będzie tożsamy.Ale są jednostki koleżeńskie,które angażują się całą sobą..całym swym jestestwem ...i na dodatek boją się powiedzieć ,co tak naprawdę myślą.Co najmniej jakby w pakamerze ,czekał kat z rozpalonymi obcęgami,aby szarpać członki...:) upss...członki ? czy może członka ? Hmmm..

Nika
24-11-2007, 12:54
nigdy nie oddaje osobowości człowieka w pełni,czego przykładem są zadziwienia podczas spotkań w realu.Na podstawie postów kreujemy sobie portret danej osoby,a w rzeczywistości może się okazać nieco inną osobą.I nie wynika to wcale z nieszczerości.Nic nie zastąpi kontaktu osobistego ,jesli chcemy kogoś poznać.Pozory często mylą...

Lila
24-11-2007, 12:58
nigdy nie oddaje osobowości człowieka w pełni,czego przykładem są zadziwienia podczas spotkań w realu.Na podstawie postów kreujemy sobie portret danej osoby,a w rzeczywistości może się okazać nieco inną osobą.I nie wynika to wcale z nieszczerości.Nic nie zastąpi kontaktu osobistego ,jesli chcemy kogoś poznać.Pozory często mylą...

Zgadza się.Ale to nie osobowość człowieka zmienia się po zobaczeniu kogoś w realu,ale nasze postrzeganie danej postaci..
Bo tak już mamy,że osoba energiczna kojarzy nam się z postawną brunetką,a spotykamy eteryczną blondynkę na przykład.Ale ona nadal jest ta sama,tylko wizerunek jej w naszej wyobraźni się zmieni..:)

Lila
24-11-2007, 14:32
Danmal..TV powtórzyła ''Noce i dnie '' we Wszystkich Świętych.Moja rodzna pognała na groby przodków z obiatą ( ? ),a ja chora musiałam siedzieć w domu.I wtedy ...trafiłam na ten film po latach przerwy.
Płakałam jak bóbr.Nie wyobrażam sobie innych aktorów w tych rolach..
A już co do Oleńki Billewiczówny,miałam i mam wątpliwości.
Małgosia Braunek jest cudowną kobietą i wspaniałym ,dobrym człowiekiem.Ale jej Oleńka była zwyczajnie jędzowata..
A poza tym..gdzie ta brew,co ją waćpanna chyba korkiem przypalonym malujesz ...:)

Alsko
24-11-2007, 14:33
Ale w sprawie kreacji... Są tacy, którzy kreują się nie zdając sobie chyba z tego sprawy. Czasami ujawnia się to nieoczekiwanie. Nagle taki ktoś odzywa się innym głosem. Może to być zły dzień. Ale jeśli się powtarza? To o czym to świadczy?

Pani Slowikowa
24-11-2007, 14:34
dlaczego jedzowata???

Lila
24-11-2007, 14:40
No jędzowata.:) Zwyczajnie...to czoło zmarszczone i glos podniesiony.Nie tak wyobrażałam sobie pannę ,która szacunek do siebie miała w postawie...
Azaliż to Juno ,czy inne jakoweś bóstwo ??:)

Alusia,jeżeli tak jest jak mówisz,to nie kreacja ,tylko może zły dzień,ból kręgosłupa albo przykrość w domu...
Miejmy nadzieję ...:)

Malgorzata 50
24-11-2007, 14:44
No, zly dzień potrafi z baranka zrobic potwora -sama mialam tak.Co pewnie się dalo odczuć.Ale o tem potem bo obiad mi się spali ....

Bianka
24-11-2007, 14:56
Ale w sprawie kreacji... Są tacy, którzy kreują się nie zdając sobie chyba z tego sprawy. Czasami ujawnia się to nieoczekiwanie. Nagle taki ktoś odzywa się innym głosem. Może to być zły dzień. Ale jeśli się powtarza? To o czym to świadczy?



Pozwól, że się nie zgodzę co do tego, że ktoś się kreuje, nie zdając sobie z tego sprawy. Po prostu to Ty stworzyłaś sobie obraz - taki a nie inny - tego kogoś. Na podstawie rozmów na jakiś tam temat, prowadzonych w zaciszu domowym, w dodatku przed monitorem komputera.
Nikt nie jest idealny. Każdy inaczej zachowuje się i rozmawia w gronie ludzi życzliwych, których lubi, a inaczej w sytuacji stresującej. My nie jesteśmy cały czas tacy sami, w każdej chwili i w każdej sytuacji. Żyje w nas jakby kilka osób, choć jedna z nich jest dominująca.
Wydaje mi się, że ważne jest swoim zachowaniem wyzwalać w ludziach chęć przejawiania ich dobrych cech.
Jaka jednak jest reakcja, gdy natykasz się na chamstwo, bezczelność, lekceważenie, kłamstwo w żywe oczy itd.? Czy mamy pozostać aniołami czy też dać odpór?
Pewna moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś: rozmawiaj z ludźmi takim językiem, jaki rozumieją.
Co prawda dotyczyło to świata realnego.

Nika
24-11-2007, 15:15
Mnie też rozczarowała Oleńka,zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałam/tu zgadzam się z Danmalem-nosimy w sobie wyobrażenia postaci literackich i czasem przeżywamy wielkie rozczarowanie,gdy widzimy ich na ekranie-Bogumił i Barbara znakomici!!/

Nika
24-11-2007, 15:17
Czytając posty Wilhelminy,myślałam,że to dystyngowana dama..bałam się naszego spotkania..a tu taka zakręcona dzierlatka...

Alsko
24-11-2007, 15:18
nie wiem na pewno. Jeśli ktoś ma zły dzień - może być zniecierpliwiony, kłótliwy, dosadny... czy ja wiem, jaki jeszcze. Ale zwrot w poglądach?

Jeśli chodzi o chamstwo, bezczelnośc i lekceważenie - mam odruch ucieczki, nie walki.
I chyba dobrze, bo odpowiedz w tym samym stylu jest może skuteczna, ale kończy się kacem. Ja w ogóle mam spozniony zapłon, jak mówią Francuzi, więc lepiej, żebym odeszła. Po co mam się katować za pózno znalezioną odpowiedzią?

Sunshine
24-11-2007, 15:34
Oczywiście, że każdy ma automatycznie wyobrażenie osoby z którą rozmawia,a nie widzi jej.Podobnie jest z wyobrażaniem sobie postaci literackich.Tylko co to ma wspólnego z psychologią?
To prosty mechanizm ,który tak a nie inaczej działa.
I nawet widząc zdjęcie danej osoby,obraz jest nie pełny.
Ciągle nie mogę dopatrzeć się psychologii w tym wątku,to raczej specyfika komunikacji za pomocą internetu.

Lila
24-11-2007, 15:36
Na Siekiewiczu wychowalo sie juz pare generacji,pokrzepienie serc dzialalo,ale jego kobiety...jakies niedoopowiedziane,niedookreslone,moze Basia Wolodyjowska ma iskre boza..a Marynia...mdla jak mamalyga i nie powiem ktory watek

No tak."Rodzina Połanieckich '' niezbyt się Sienkiewiczowi udała .W pozytywiźmie to lepszy był Prus,jako rzemieślnik ...:D
Sienkiewicz malowal piórem.Z jego książek słychać było tętent koni,skrzyp studziennego żurawia,trzask ognia i krzyki zabjanych ludzi..
A jego kobiety ? To tylko schemat pewien..Ona i on.Ale piętrzą się trudności i żeby zaspokoić potrzebę seksualną,trzeba dobrze się naganiać po stepie.Albo zmienić osobowość i z wirachy stać się patriotą...:D Do tego potrzebne były warunki ekstremalne,więc i osobowość bohaterki była tylko dodatkiem.
Ważne,aby utrzymała cnotę do momentu kulminacyjnego..
W innym wypadku - klasztor.
Zresztą Skrzetuski też był nudny jak flaki z olejem...

Bianka
24-11-2007, 15:42
nie wiem na pewno. Jeśli ktoś ma zły dzień - może być zniecierpliwiony, kłótliwy, dosadny... czy ja wiem, jaki jeszcze. Ale zwrot w poglądach?

Jeśli chodzi o chamstwo, bezczelnośc i lekceważenie - mam odruch ucieczki, nie walki.
I chyba dobrze, bo odpowiedz w tym samym stylu jest może skuteczna, ale kończy się kacem. Ja w ogóle mam spozniony zapłon, jak mówią Francuzi, więc lepiej, żebym odeszła. Po co mam się katować za pózno znalezioną odpowiedzią?

Ja mam róznie - długo staram się unikać, ale potem się wściekam i wtedy trudno mnie powstrzymać :D
W necie tego nie widać :)
Jak to zwrot w poglądach? Taki o 180 stopni? Może to jakiś nawrócony? :D

Lila
24-11-2007, 15:58
No to nie ja...:) ...Ja jestem jak Wezuwiusz.Lawa to i owszem,ale z miejsca się nie ruszam..
Choć nie wiem czy to dobre.Nawet krowa zmienia poglądy,zależnie od pory roku.Latem pasza zielona i krowa zarzeka się ,że nigdy siana...ale przychodzi zima i biedaczka zmienia zdanie.

Bianka
24-11-2007, 16:02
Zresztą Skrzetuski też był nudny jak flaki z olejem...
Czy wyobrażasz sobie życie w stadle małżeńskim z Bohunem? Przecież to był rozhukany i rozpasany wojownik, a nie kandydat na męża.:D

Lila
24-11-2007, 16:04
No nie ,nie wyobrażam sobie...ale mogła mu ulec w tym jarze ,jednak.Nikt nie dowiedziałby się...:)

Bianka
24-11-2007, 16:12
No nie ,nie wyobrażam sobie...ale mogła mu ulec w tym jarze ,jednak.Nikt nie dowiedziałby się...:)
Była ranna przecież. Poza tym - nie wiadomo, jakie byłyby skutki takiej bezmyślnej uległości... namiętności...:)

Lila
24-11-2007, 16:17
No była.Sama sobie kosę pod żebro zasunęła..
A konsekwencje byłyby,skoro taka płodna była,że wystarczyło tylko potrząsnąć jak gruszką,a już ulęgałki leciały..W hurcie..:)

No i Skrzetuski to chyba miał dwie wsie ,a Bohun biedaczysko -żadnej...Więc gdzie mieszkałaby ta chmara dzieci ?

Pani Slowikowa
24-11-2007, 16:17
gdyby ona ulegla.. czytelnik stracilby do niej szacunek ?:rolleyes:
A wlasciwie szacunek do autora bylby podminowany na pewno..:D

Lila
24-11-2007, 16:19
Wiesz Asiu,na jej miejscu ja bym nie patrzała na szacunek czytelnika...Zresztą sam Hoffman zasugerował,iż Halszka ciut żałuje.No ,mogła się tylko popieścić,udając zemdloną..:)

arczia
24-11-2007, 16:20
...a mnie się zawsze ognisty, męski Azja podobał - szkoda, że Baśka nie uległa, ale żeby tak zaraz - na pal...?

natomiast w "Lalce" tylko wersja z Tyszkiewicz wydaje mi sie pełnokrwista - to tez nie rola dla Braunek

Pani Slowikowa
24-11-2007, 16:24
Wiesz Asiu,na jej miejscu ja bym nie patrzała na szacunek czytelnika...Zresztą sam Hoffman zasugerował,iż Halszka ciut żałuje.No ,mogła się tylko popieścić,udając zemdloną..:)

Jak racja to racja tez najmniej przejmowalabym sie czytelnikiem... :D

Lila
24-11-2007, 16:25
Arczia !! Azja ? Niezbadane są gusta kobiet...
Te ryby siną farbą nakłute...no faktycznie,modny tatuaż..Pal był następstwem potraktowania go przez Basię.
Natomiast jakby Sienkiewicz mniej był romantyczny i namalował prawdziwy obraz jejmości Wołodyjowskiej,to nieszczęścia nie byłoby.Azja na jej widok uciekłby od razu na Krym.
Ona by za nim pognała na piechotę,bo zaraz po bohaterskiej rozrywce męża przez prochy,wydała się za mąż.

Lila
24-11-2007, 16:27
...a gdyby on sie zmienil pod jej urokiem.?ale ona tez byla nijaka,tak jak Skorupko/a/..no nie bzdury gadam,gdziezby sie zmienil,on mial/bo autor tak chcial/nature dzika i nie dajaca sie wtloczyc w zadne konwenanse.Wspolczesna by ulegla..

...przylepiając sobie na pośladek plaster antykoncepcyjny....

Ewita
24-11-2007, 16:37
...stwierdzam, że psychologia forum jest arcyciekawa i wymaga studiów głębokich... Na razie widzę jedno: dygresje są ulubionym sposobem dyskusji wszelakich:D i drugie - o czymkolwiek by się nie rozmawiało, zawsze dochodzi się do damsko - męskich układów. Że o pośladkach nie wspomnę!

Stanley
24-11-2007, 17:19
Czytam te wątki i Pań wypowiedzi wszak forum jest kobiece i coraz mniej rozumię Panie. Nie chodzi mi tylko o wątki w tym temacie. Ale jedno jest pewne zmieniacie nas co widać nawet w tym klubie. Aż strach się odzywać bo za jakiś czas sam siebie człowiek nie pozna.Miłego soboty

wuere'le
24-11-2007, 17:31
Kurcze blade, o czym Wy właściwie piszecie, bo nic nie jarzę. Albo mnie dopadła demncja starcza, albo nie wiem już co.
Jakieś plastry na posladkach, jakiś Azja na palu, jakaś nieuległa Baśka. Co tu ma za znaczenie cała ta, ciekawa skąd inąd, trylogia, w wątku o psychologii?
Równie dobrze moglibyśmy tu rozpatrywać sytuację Romea i Julii, czy legendarnego Janka Kosa i Marusi.
Myslę, że psychologia forum, to taki stan, czy zjawisko, które pomaga wielu ludziom wyrazić swoje zdanie na różne tematy, wypowiedzieć się o uczuciach, przedstawić swoją opinię w różnych sprawach, w sutuacji, gdy nie bardzo jest gdzie to zrobić z różnych powodów. Dotyczy to też sytuacji, gdy ktoś nie ma śmiałości powiedzieć czegoś bezpośrednio, woli to napisać.
Jest to bez wątpienia okazja do odreagowania, do rozładowania stresów. Uważam, że należy każdego wysłuchać ( przeczytać) i odpowiedzieć. Pozwolę sobie przypomnieć, że dyskusja polega na atakowaniu poglądu, a nie dyskutanta.
Zauważyłem, z pewnym takim niepokojem, że to co napisał w innym temacie danmal, atakując ponikąd forumowiczki, miał wiele racji, pisząc coś w rodzaju, że to towarzystwo wzajemnej adoracji. Zamiast wzajemnie się sobie podlizywać, piszmy raczej kto ma rację, a kto jej nie ma, a jezeli nie ma to dlaczego.
Zauważyłem też, że często jest tak, że jeśli pojawi się jakiś trudny lub drażliwy temat, to natychmiast dyskusja zamiera.
To jest też odpowiedź na temat kufy, dlaczego panowie tak mało tu piszą.
Może po prostu trzymajmy się tematów, w których zabieramy głos?
Bardzo proszę nie traktować mojej wypowiedzi, jako próby wymądrzania się, ale w myśl prostej zasady, że każdy ma prawo do swojego zdania, dałem swój głos w w/w temacie.

Pani Slowikowa
24-11-2007, 17:40
Zauważyłem też, że często jest tak, że jeśli pojawi się jakiś trudny lub drażliwy temat, to natychmiast dyskusja zamiera.
To jest też odpowiedź na temat kufy, dlaczego panowie tak mało tu piszą.


Wcale tegonie zauwazylam:confused:
Daj moze jakies przyklady..

Lila
24-11-2007, 17:43
Wuere'le...w sieci jest pełno forów,w których kurczowo trzeba trzyamać się tematu..
Są one nudne jak grzech śmiertelny i zdychają z głodu.Tu jest wyjątkowo.I chyba Administracja to widzi,bo nijak nie przeszkadza,a moderatorzy borą na uspokojenie walerianę..:)

To też mój głos li tylko.Mogę nie mieć racji,bo w sumie nie zależy mi ,aby ją mieć..:)Choć trudnych dyskusji się nie boję..

Bianka
24-11-2007, 17:47
Zamiast snuć rozważania o psychologii forum, my teraz po prostu demonstrujemy ją w życiu :)
Czy wyście poszalały??? Azja odpada całkowicie. Tatarzy całe haremy mieli, szsczególnie tacy z ambicjami wodzowskimi. Bohun w życiu by się nie zmienił, masz Danmal rację. To była silna osobowość, nie nadająca się do życia domowego. Wcześniej czy później zabiłby naszą Halszkę, jak Stienka Razin perską ksieżniczkę.
Nie uległa, bo była zakochana w innym, a Bohuna bała się śmiertelnie. Co tu mają czasy do rzeczy... W naszych czasach też istnieje miłość, taka sama, jak w XVII wieku.

wuere'le
24-11-2007, 17:52
Wcale tegonie zauwazylam:confused:
Daj moze jakies przyklady..
Pani Słowikowa, zajrzyj na temat "Dlaczego panowie...."
Są tam tematy poruszane, kilka cytatów i w zasadzie zero dyskusji. Panów tu mało, to fakt, ale ci co są, mają jednak co nieco do powiedzenia.

Lila
24-11-2007, 18:04
Bianka,polemizowałabym...
Nie taka sama.Mnie nikt nie chciał porwać,niestety,choć moja Mamusia dałaby błogosławieństwo i krzyż na drogę,pod warunkiem iż byłby to lekarz...
A tak wyszłam z miłości,bez błogosławieństwa za górnika...hiiii..No....został bisnesmenem,Mamusia ma 91 lat..odpuściła sobie...
Ale kudy mu do Bohuna,choć niczym Wołodyjowski mógł się dynamitem rozerwać w czasie odstrzału.Ale Wołodyjowski nie był moim idolem...:)

arczia
24-11-2007, 18:05
Kurcze blade, o czym Wy właściwie piszecie, bo nic nie jarzę. Albo mnie dopadła demncja starcza, albo nie wiem już co.
Jakieś plastry na posladkach, jakiś Azja na palu, jakaś nieuległa Baśka. Co tu ma za znaczenie cała ta, ciekawa skąd inąd, trylogia, w wątku o psychologii?


siedzę sobie przy lapim, sączę "żywca" z kwadratowej szklnki po niejakim "walkerze" i zarykuję sie od śmiechu. Buuuuaaaahhhhaaahaaaaa !

jakie to typowe - męskie postrzeganie świata

przypomniało mi się takie psychologiczne opracowanie, wedle którego jak mężczyzna wchodzi do sklepu kupić kostkę masła to kupi TYLKO kostkę masła - reszta towaru jawi mu sie jako zamglone obiekty nieistotne. Mało tego - ON obraz tej kostki ma tak wyryty w mózgu, że gdyby to samo maslo sprzedawano w pudełku w kształcie np gwiazdy, to on by tego nie dostrzegł i nie kupił - bo ma inny szablon w głowie. Kobieta natomiast kupując masło omiecie wzrokiem wszystkie pólki, wszystkie promocje i kupi wszystko - oprócz masła, bo sobie może zapomniec po co przyszła. Analogia do wypowiedzi wuere'le - jasna - dla kobiet, ale czy dla niego?

wuere'le
24-11-2007, 18:10
Arczia, a tak zdroworozsądkowo, to kto lepiej na tych zakupach wyszedł?Ona, czy On?

Pani Slowikowa
24-11-2007, 18:16
hmmm. milosc dzikusa..?? Interesante!!:D
Ciekawe jak to wyglada ze strony technicznej??:D

arczia
24-11-2007, 18:23
Arczia, a tak zdroworozsądkowo, to kto lepiej na tych zakupach wyszedł?Ona, czy On?

o ile nie zmienili kształtu opakowania - to ON, bo kupił co niezbędne w danej chwili, ale tak globalnie rozumując ONA wypatrzyła takie rzeczy, o których ON nie ma pojęcia, że istnieją - ale przyniesione przez NIĄ do domu pałaszuje ze smakiem:)

Pani Slowikowa
24-11-2007, 18:27
Pani Słowikowa, zajrzyj na temat "Dlaczego panowie...."
Są tam tematy poruszane, kilka cytatów i w zasadzie zero dyskusji. Panów tu mało, to fakt, ale ci co są, mają jednak co nieco do powiedzenia.


Ja w tamtym watku nie zauwazylam zadnego interesujacego momentu w dyskusji.. ani porzucenia go w "najgoretszym momencie" Wiec prosze cie abys mnie nakierowal jakos dokladniej bo nie mam pojecia o czym ty mowisz..

Lila
24-11-2007, 18:29
Asiu...ja też nie zauważyłam nic frapującego.Tylko konstatacja ; nie ma - to nie ma .Widać nie mają o czym pisać.Ale rozbierać to na czynniki pierwsze ?

Bianka
24-11-2007, 18:33
Bianka,polemizowałabym...
Nie taka sama.Mnie nikt nie chciał porwać,niestety,choć moja Mamusia dałaby błogosławieństwo i krzyż na drogę,pod warunkiem iż byłby to lekarz...
A tak wyszłam z miłości,bez błogosławieństwa za górnika...hiiii..No....został bisnesmenem,Mamusia ma 91 lat..odpuściła sobie...
Ale kudy mu do Bohuna,choć niczym Wołodyjowski mógł się dynamitem rozerwać w czasie odstrzału.Ale Wołodyjowski nie był moim idolem...:)
Lila, i chwała Bogu, że nie mieszkamy na Dzikich Polach, brrrr... Zupełnie mi nie odpowiadają porwania, potyczki z Tatarami, siczowi kozacy itd. Wolę prawo i sprawiedliwość, hi hi hi ...
Niemniej jednak to tylko oprawa była, sceneria. Uczucia ludzi sa niezmienne.

Lila
24-11-2007, 18:35
Ha ..ja też !! Bo to mi gwarantuje troszkę ..chociaż ociupinkę ...zgiełku bitewnego.:)

Alsko
24-11-2007, 18:37
jesteś od jakiegoś czasu na forum i nieczego się nie nauczyłeś!
Dygresja dygresję goni i lezie w wężowych splotach? Drażni Ciebie? No to lu! Trzeba było napisać post ściśle na temat, udając, że nie widzisz tego.
Jestem pewna, że natychmiast byłby odzew :) Na temat!

I po co grzmieć? Skutek będzie odwrotny, bo my przekorne jesteśmy :D

A odpowiedz na pytanie Kufy już padła: panowie się nie odzywają, bo jest ich mało. A lwia część tego "mało" interesuje się głównie muzyką lub lubi czytać. Stanley albo się boi - jak dziś, albo się leni - jak sam przyznał. Kufa nie lubi się wypowiadać, woli zadawać pytania. A Danmal - jeszcze nie wiem.

Bianka
24-11-2007, 18:38
Ja marzę tylko o ciszy i spokoju. O domu z kominkiem, psem i kotem.:)
To do Lili piszę

Lila
24-11-2007, 18:40
To coś jak i ja...
I mam to,ale spokoju ...niet.Bo to wszystko nie jest w liczbie pojedynczej...niestety..

Bianka
24-11-2007, 18:43
Nie rozumiem czego boi się Stanley? :confused:

Alsko
24-11-2007, 18:45
Że się nie pozna, bo go zmienimy, czy co... Kilka postów wyżej trzeba się cofnąć :-))

Bianka
24-11-2007, 18:50
Że się nie pozna, bo go zmienimy, czy co... Kilka postów wyżej trzeba się cofnąć :-))
Stanley przechodzi transformację. Ciekawe.:D

Lila
24-11-2007, 18:54
Transformacja owa jest pod wpływem naszego wdzięku,dobrego serca oraz otwartego na problemy innych -umysłu..:):)

Alsko
24-11-2007, 18:58
Transformacja owa jest pod wpływem naszego wdzięku,dobrego serca oraz otwartego na problemy innych -umysłu..:):)
To zdanie trzeba zapisać i dobrze pilnować na wypadek, gdyby Stanley postanowił poskarżyć się jakiemuś sędziemu :D Bo wyczułam gorycz w jego wypowiedzi...

Bianka
24-11-2007, 19:25
To zdanie trzeba zapisać i dobrze pilnować na wypadek, gdyby Stanley postanowił poskarżyć się jakiemuś sędziemu :D Bo wyczułam gorycz w jego wypowiedzi...
jak już wylizie z niego motyl, to będzie zadowolony :)

wuere'le
24-11-2007, 20:37
Dot. postu nr 47. Lila, czy chodzi o to aby pisać, czy aby pisać na temat?

Arczia, dot. postu 55. Powtarzam pytanie, o co chodziło, o kupno masła, czy innych smakołyków?

Post 56 i dalszy, Pani Słowikowa i Lila. Nie widzicie nic interesującego do dyskusji. A szkoda bo w moim poscie w temacie Kufy "Dlaczego panowie...." zarzuciłem paniom to i owo, ale, albo panie nie zauważyły zaczepki, albo się ze mną zgadzeją.
Post 60 ( o ile się nie pomyliłem) , wydaje mi się że wyraziłem się jasno, no i tu wyłazi Wasze prawdziwe oblicze, co napisano w poście, że jesteście z natury przekorne, więc siłą faktu tego racji nikomu nie przyznacie.

Alasko napisała:
"jesteś od jakiegoś czasu na forum i nieczego się nie nauczyłeś!
Dygresja dygresję goni i lezie w wężowych splotach? Drażni Ciebie? No to lu! Trzeba było napisać post ściśle na temat, udając, że nie widzisz tego.
Jestem pewna, że natychmiast byłby odzew Na temat!
I po co grzmieć? Skutek będzie odwrotny, bo my przekorne jesteśmy
A odpowiedz na pytanie Kufy już padła: panowie się nie odzywają, bo jest ich mało. A lwia część tego "mało" interesuje się głównie muzyką lub lubi czytać. Stanley albo się boi - jak dziś, albo się leni - jak sam przyznał. Kufa nie lubi się wypowiadać, woli zadawać pytania. A Danmal - jeszcze nie wiem".

No właśnie same tu nic nieznaczące dygresje, więc napisałem kilka na temat i co, odzewu zero. No właśnie z przekory chyba, bo nie podejrzewam, że z innego powodu, odzewu brak.

No właśnie Alasko, nie uznajecie zainteresowań facetów, nie obchodzą Was czytelnicze zainteresowania itp. Ja również czytam bardzo dużo, uczę się angielskiego, choć mi to się już raczej nie przyda. (Małgorzata 50, raczej moje umiejętności oceni słabo, ale nic to, brnę dalej).Robię jeszcze wiele innych ważnych rzeczy, ale nie w tym sprawa, aby sie licytować, problem w tym, abyście doceniły facetów, a tego w tym wątku brak. Dla jasności, nie oczekuję, broń Boże, żdnych hymnów na naszą cześć. To czy wg. Ciebie Stanley się boi, czy Kufa woli zadawać pytania, czy danmal coś tam, to co, czy nie mają prawa być sobą, czy to ich dyskryminuje z tego forum?
Przepraszam, jeśli coś pomyliłem, ale sporo tego tym razem.

Malgorzata 50
24-11-2007, 20:38
oj Alsko wyjełas mnię z ust perle co nią chcialam trzasnac.A w drogi to nie urzad ,ani szkola tylko wolne i swobodne forum .I zarzut o wzajemna adoracje jest o tyle nieuzasadniony iz z tej adoracji nic kompletnie nie wynika .Tyle tylko ,ze jedni sie bawia swietnie a inni mniej .Ale to już problem tych co sie nie bawią .Mnie interesuje coś innego jak my na siebie nawzajem oddzialujemy .Czy wirtual i real maja jakies punkty przeciecia .Itd.
A jesli chodzi o dygresje to tylko i wylącznie BOHUN - reszta nudna ,mdla i ckliwa .Nieeee rycerze trzej nie dla mnie.

Pani Slowikowa
24-11-2007, 20:47
Wuere'le ja nic nie zrozumiala z twoich zawilych wyjasnien.. Nie wiem o jaka odpowiedz ci chodzi?
Ja odpowiedzialam w drugim poscie po Kufie na jego pytanie i wiecej nie mam nic do powiedzenia..
Musisz chyba zadawac te pytania jakos jasniej.. bo nie wszystkie jestesmy milosniczkami krzyzowek z Przekroju...

FeliksG
24-11-2007, 20:56
arczia, widzę,że wierna jesteś opcji zaprezentowanej w opowiadaniu pt. Ona i torebka. Przyznaj, choć trochę, ze wuere'le ma sporo racji.Pozwalamy sobie na zbyt daleko idące dygresje. Trzymanie sie, li tylko tematu, bardzo szybko go wyczerpuje i spłaszcza. Reprezentuję pogląd, że wszyscy się kreujemy, oczywiście w różnym stopniu ale jest to podstawowy cel, udziału w forum - no, może równoległy z wypełnieniem czasu - tak jak np. czytanie książki.
Znacznie mniej wagi przywiązuję do możliwości poznawczych osób w forumowej braci. złowiek ma "chyba" zakodowaną potrzebę bycia, w oczach bliźnich, kimś: lepszym, mądzrelszym, ładniejszym itp. co oznacza, że zawsze kreowanie siebie występuje, w rozmowach tet a tet, też

Ewita
24-11-2007, 21:02
Bo - jeśli ktoś jest po prostu sobą - nikt mu nie wierzy i przypisuje to "kreowanie" ot, tak - na wszelki wypadek...

Pani Slowikowa
24-11-2007, 21:03
A mnie sie wlasnie wydaje ze my kobiety jestesmy WLASNIE TU szczere i nie kreujemy sie na nic.. Bo inaczej po co to forum byloby??
W realu moze masz racje... Wszyscy chcemy czy nie chcemy musimy utworzyc sobie jakis "image" i starac sie soba cos reprezentowac.. nieraz to nawet z powodu interesow albo profesji..
Tu jest wolnosc

wuere'le
24-11-2007, 21:05
W temacie:"Dlaczego tak mało panów pisze" napisałem miedzy innymi cyt.:
Tak pokrętne myślenie jest charakterystyczne tylko dla kobiety. Codzienne życie pokazuje, że cokolwiek zrobisz, babie będzie źle. Wszystko zależy jednak od aktualnego poziomu hormonów. Konkretnie testosteronu, bo to on bowiem steruje u wszystkich nastrojami między innymi, a u kobiet szczególnie. Stare powiedzenie mówi: "Kobiecie nie dogodzisz".
Miłe panie, forumowiczki, wybaczcie to co napisałem i się nie oburzajcie, bo tekst zamieszczony przez kompetentnego, jakby nie było (co widać po wypowiedziach) Kufę, jest niestety esencją stosunku kobiety do mężczyzny.
Kobieta, to niby puch marny, ale to trochę przesada dziś z tym puchem. Mówi się, i się z tym całkowicie zgadzam, że bez tego nibypuchu byłoby smętnie raczej. Trzeba jednak wziąć też pod uwagę jeszcze inny fakt, mianowicie bez facetów, to te kobiety nie miały by racji bytu. Nie miały by się dla kogo stroić, nie miały by kogo kokietować i komu imponować. Kiedy kobieta się stroi, to robi to albo dla swego chłopa, albo dla innego, albo aby wzbudzić zazdrość koleżanek i Bóg mi świadkiem, że nie wiem jaka tu jest hierarchia.
Jestem otwarty na dyskusję.

Są tu wyraźne, wydaje mi się tematy do dyskusji. No chyba, że tak jak napisałem gdzieś tu, panie się ze mną zgadzają.
to co napisałem wyżej jest chyba jasne.
Być może, że wydaje mi się, że napisałem coś mądrego, a w rzeczywistoścvi są to (jak mawiał nasz były premier) oczywisrte oczywistości. Wówczas być może uznałaś moją wypowiedź za zawiłą.
Na koniec dodam, że odniesienie do miłośniczek krzyżówek w Przekroju, nie obrażając Przekroju oczywiście, nie było miłe.

Alsko
24-11-2007, 21:05
czepiasz się Waćpan!

Nie odmawiam Danmalowi, Stanley`owi i Kufie bycia sobą. To Tobie tłumaczyłam, dlaczego nie podejmują żadnych tematów. Więc nie wykręcaj kota ogonem!

Nie czepiam się nikogo na tym forum, nie krytykuję, nikt mi nie dał prawa do wystawiania cenzurek. A przede wszystkim nigdzie nie napisałam, że nie nadają się na to forum!!!! Więc mi nie przypisuj win nie zawinionych.

Poza tym, skąd wiesz, że nie uznaję zainteresowań panow?

Takim sposobem, jak Ty, można każdą wymianę zdań przepotwarzyć. Gdzieś Ty sie tego nauczył? Nie rób tego, proszę!

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:06
arczia, widzę,że wierna jesteś opcji zaprezentowanej w opowiadaniu pt. Ona i torebka. Przyznaj, choć trochę, ze wuere'le ma sporo racji.Pozwalamy sobie na zbyt daleko idące dygresje. Trzymanie sie, li tylko tematu, bardzo szybko go wyczerpuje i spłaszcza. Reprezentuję pogląd, że wszyscy się kreujemy, oczywiście w różnym stopniu ale jest to podstawowy cel, udziału w forum - no, może równoległy z wypełnieniem czasu - tak jak np. czytanie książki.
Znacznie mniej wagi przywiązuję do możliwości poznawczych osób w forumowej braci. złowiek ma "chyba" zakodowaną potrzebę bycia, w oczach bliźnich, kimś: lepszym, mądzrelszym, ładniejszym itp. co oznacza, że zawsze kreowanie siebie występuje, w rozmowach tet a tet, też
Feliksie jak cię kocham -o co chodzi dlaczego panowie chorem karca nas za dygresje .A czy jak rozmawiasz to precyzyjnie i dokladnie trzymasz sie tematu?Bo ja nie ,ale taka rozmowa -dowcipna ,czasem nie na temat jest bardziej interesująca.Zgadzam się w jednym ,ze uciekamy od tematow kontrowersyjnych lub trudnych ,albo w pyskowke albo w dygresje czyzbyśmy bali się odslonic? Co prawda wlasciwie dlaczego mamy sie odslaniac-jak sam powiedziales forum to rozrywka jak czytanie ksazki albo pogawedka przy kawie lub piwie.
Ale z drugiej strony coz w tym dziwnego .Po co prowadzić "duszna" rozmowe skoro za rogiem czycha ktos kto nas obsmieje ,wykpi -a wtedy to może naprawdę zaboleć

wuere'le
24-11-2007, 21:06
W temacie:"Dlaczego tak mało panów pisze" napisałem miedzy innymi cyt.:
Tak pokrętne myślenie jest charakterystyczne tylko dla kobiety. Codzienne życie pokazuje, że cokolwiek zrobisz, babie będzie źle. Wszystko zależy jednak od aktualnego poziomu hormonów. Konkretnie testosteronu, bo to on bowiem steruje u wszystkich nastrojami między innymi, a u kobiet szczególnie. Stare powiedzenie mówi: "Kobiecie nie dogodzisz".
Miłe panie, forumowiczki, wybaczcie to co napisałem i się nie oburzajcie, bo tekst zamieszczony przez kompetentnego, jakby nie było (co widać po wypowiedziach) Kufę, jest niestety esencją stosunku kobiety do mężczyzny.
Kobieta, to niby puch marny, ale to trochę przesada dziś z tym puchem. Mówi się, i się z tym całkowicie zgadzam, że bez tego nibypuchu byłoby smętnie raczej. Trzeba jednak wziąć też pod uwagę jeszcze inny fakt, mianowicie bez facetów, to te kobiety nie miały by racji bytu. Nie miały by się dla kogo stroić, nie miały by kogo kokietować i komu imponować. Kiedy kobieta się stroi, to robi to albo dla swego chłopa, albo dla innego, albo aby wzbudzić zazdrość koleżanek i Bóg mi świadkiem, że nie wiem jaka tu jest hierarchia.
Jestem otwarty na dyskusję.

Są tu wyraźne, wydaje mi się tematy do dyskusji. No chyba, że tak jak napisałem gdzieś tu, panie się ze mną zgadzają.
to co napisałem wyżej jest chyba jasne.
Być może, że wydaje mi się, że napisałem coś mądrego, a w rzeczywistoścvi są to (jak mawiał nasz były premier) oczywiste oczywistości. Wówczas być może uznałaś moją wypowiedź za zawiłą.
Na koniec dodam, że odniesienie do miłośniczek krzyżówek w Przekroju, nie obrażając Przekroju oczywiście, nie było miłe.

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:09
[quote=wuere'le]W temacie:"Dlaczego tak mało panów pisze" napisałem miedzy innymi cyt.:
Tak pokrętne myślenie jest charakterystyczne tylko dla kobiety. Codzienne życie pokazuje, że cokolwiek zrobisz, babie będzie źle. Wszystko zależy jednak od aktualnego poziomu hormonów. Konkretnie testosteronu, bo to on bowiem steruje u wszystkich nastrojami między innymi, a u kobiet szczególnie. Stare powiedzenie mówi: "Kobiecie nie dogodzisz".
Miłe panie, forumowiczki, wybaczcie to co napisałem i się nie oburzajcie, bo tekst zamieszczony przez kompetentnego, jakby nie było (co widać po wypowiedziach) Kufę, jest niestety esencją stosunku kobiety do mężczyzny. [quote]
I tu polemizowalabym niestety co do kompetencji kolegi przywoływanego jako autorytet- ot zwykla kreacja do tego bufonada i co tu duzo gadac brak elementarnej kindersztuby

Alsko
24-11-2007, 21:17
Apelowałeś, żeby atakować temat, a nie interlokutora. Słusznie. Ale Ty atakujesz i wystawiasz cenzury. Nie pouczaj!

Pani Slowikowa
24-11-2007, 21:25
Chcesz odpowiedzi na twoje tezy to masz: Wpisuje przy zdaniach na kolor pomaranczowy moj ulubiony..W temacie:"Dlaczego tak mało panów pisze" napisałem miedzy innymi cyt.:
Tak pokrętne myślenie jest charakterystyczne tylko dla kobiety. Codzienne życie pokazuje, że cokolwiek zrobisz, babie będzie źle. Wszystko zależy jednak od aktualnego poziomu hormonów. Konkretnie testosteronu, bo to on bowiem steruje u wszystkich nastrojami między innymi, a u kobiet szczególnie. Stare powiedzenie mówi: "Kobiecie nie dogodzisz".trzeba sie dostosowac i postarac sie aby dogodzic "stare przyslowie mowi : mama is not happy? Nobody is happy" czyli w tlumaczeniu jak mama nie jest szczesliwa , to nikt nie jest szczesliwy. Jezeli nie umiesz dogodzic twojej kobiecie , to nie jest jej wina tylko twoja.
Miłe panie, forumowiczki, wybaczcie to co napisałem i się nie oburzajcie, bo tekst zamieszczony przez kompetentnego, jakby nie było (co widać po wypowiedziach) Kufę, jest niestety esencją stosunku kobiety do mężczyzny.
Kobieta, to niby puch marny, ale to trochę przesada dziś z tym puchem.Lo matko czlowieku z jakiej ty epoki pochodzisz?? Kobieta puch marny? To ja sie nie dziwie juz niczemu Mówi się, i się z tym całkowicie zgadzam, że bez tego nibypuchu byłoby smętnie raczej. Trzeba jednak wziąć też pod uwagę jeszcze inny fakt, mianowicie bez facetów, to te kobiety nie miały by racji bytu. ha ha ha ha ha ha!!:D :D :D Nie miały by się dla kogo stroić, nie miały by kogo kokietować i komu imponować. Kiedy kobieta się stroi, to robi to albo dla swego chłopa, albo dla innego, albo aby wzbudzić zazdrość koleżanek i Bóg mi świadkiem, że nie wiem jaka tu jest hierarchia.Tu tez sie mylisz kobiety faktycznie chca skokietowac mlodych samcow swoja uroda po to zeby ich nagiac do utworzenia rodziny i jej obrony w okresie kiedy ona rodzi i wychowuje male dzieci.. Po tym okresie egzystuje bez mezczyzny doskonale a stroi sie dla innych kobiet nie po to zeby im napsuc krwi ale po to zeby one ja dowartosciowaly ewentualnie..jako ze znaja sie na sprawie
Jestem otwarty na dyskusję.

Są tu wyraźne, wydaje mi się tematy do dyskusji. No chyba, że tak jak napisałem gdzieś tu, panie się ze mną zgadzają.
to co napisałem wyżej jest chyba jasne.
Być może, że wydaje mi się, że napisałem coś mądrego, a w rzeczywistoścvi są to (jak mawiał nasz były premier) oczywiste oczywistości. Wówczas być może uznałaś moją wypowiedź za zawiłą.Jezeli byc moze wydaje ci sie ..???
Na koniec dodam, że odniesienie do miłośniczek krzyżówek w Przekroju, nie obrażając Przekroju oczywiście, nie było miłe.

Stanley
24-11-2007, 21:26
Wywołany niejako do tablicy wyrwany z miłego mi lenistwa spieszę zakomunikować miłym Paniom ze już dawno przestałem być motylem / ach co to były za czasy te kwiatki niestety wspomnienia/ to było miłe stwierdzenie jednej z Pań. Nie dam się zmienić bo już skostniałem i jestem niereformowalny niestety może szkoda.Czytam te dyskusję i przyznam ze uczciwie się zdrowo śmieję co jest niezłą gimnastyką. Wszelkie próby zrozumienia nawzajem naszej psyche czy logiki nie ma sensu jest pięknie jak jest ja nie rozumię Pań i Waszych zachwytów a w zamian mam autonomię w mojej postawie i tak ma być i ta odmienność jest piękna bo niesie jakąś niespodziankę . Jak idę do pubu na piwo z kolegą to z góry wiem wszystko a z Wami Panie mam niespodziankę.Nagadałem się zapadam w lenistwo miłego wieczoru

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:29
Ale czyz nie jest ci ciekawiej z nieprzewidywalna kobietą niż tym samym do znudzenia przewidywalnym kolega .Milego wieczoru

Ewita
24-11-2007, 21:32
przychodzi mi na myśl przysłowie: "ty se mów, a ja zdrów"... I nie wiem czemu pasuje mi ono do tej - pożal się boziu - dyskusji!!!

Stanley
24-11-2007, 21:32
Małgosiu zdecydowanie i tylko.Ale czasami to piwo pite w zadymionym puby i z kolegą jest konieczne dla zdrowia psychicznego.Ktoś już to tu powiedział musimy mieć chociaż namiastę wolności

Lila
24-11-2007, 21:36
Małgosiu zdecydowanie i tylko.Ale czasami to piwo pite w zadymionym puby i z kolegą jest konieczne dla zdrowia psychicznego.Ktoś już to tu powiedział musimy mieć chociaż namiastę wolności

...bez solidarności..:D z kolegą ,w zadymionym klubie..

Sorry ,to ja już wolę obszczekać naszych polityków,niż udowadniać ,że jestem dwugarbnym wielbłądem.
A tak naprawdę o co chodzi ?

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:41
A kogo to interesuje o co chodzi.Najwazniejsze ze idzie do przodu.Też czasem lubie z kolegą w zadymionym pubie -dla zdrowia psychicznego.A tak nawiasem mowiąc z wypowiedzi wynika ,ze panowie czują się tu nie tyle jak w pubie ,a raczej jakby znienacka wpadli na damskie zebranko....niby fajnie ,ale nie do konca.Ewa dyskusja, pożal się boziu , jak kazda inna ......

Alsko
24-11-2007, 21:43
Nie narzekajcie! Wolę Stanley`a poczucie humoru od pouczań pana Wuerele (cholera, zawiąże sobie klawiatyrę od tego nicka)

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:45
Ależ zdecydowanie .A ktoś narzeka?????

Lila
24-11-2007, 21:45
No jak ma iść do przodu ,to wróćmy do korzeni...czyli do Bohuna..
Ciekawe,jakby zagrał go Linda,jak pierwotnie było w planach.Nieeeeeee,za nic..tylko Saszka..:)

chickita
24-11-2007, 21:46
Nie narzekajcie! Wolę Stanley`a poczucie humoru od pouczań pana Wuerele (cholera, zawiąże sobie klawiatyrę od tego nicka)
Otóż to!!!!:D

Malgorzata 50
24-11-2007, 21:51
Saszka byl Boski -Linda jest okropnie zmanierowany i jakby poleciał "psami" Henryk by się w grobie przewrocil ,a oniemiały narod wiernych czytelnikow w grobie by się znalazl.Tak serio to mi wsio rawno -nie jestem wielbicielka Henryka S

Pani Slowikowa
24-11-2007, 21:51
No jak ma iść do przodu ,to wróćmy do korzeni...czyli do Bohuna..
Ciekawe,jakby zagrał go Linda,jak pierwotnie było w planach.Nieeeeeee,za nic..tylko Saszka..:)

Linda na Bohuna??? On sie nadaje na przewodnika kolhozu a nie na romantycznego Kozaka

Lila
24-11-2007, 21:54
Miał być Linda pierwotnie...

Ja już widziałam go w scenie z Heleną w jarze .I jego spojrzenie na leżącą gołębicę ...i pytanie....co ty k...a wiesz o miłości ?!

Malgorzata 50
24-11-2007, 22:02
Lila znow będzie ,że TWA,ale nie rozsmieszaj mnie....

Alsko
24-11-2007, 22:04
Za to niezabardzolubienie naszego bajkopisarza!!! To jednak nie ja jedna :D

Malgorzata 50
24-11-2007, 22:06
Nieeeeeeee jestem z Tobą i trzymam cię za rękę, nie rozerwią naszego frontu!!!!Kurna -znow TWA!!!!

Lila
24-11-2007, 22:09
To ja jestem za...ale nie mogę powiedzieć głośno.Bo kiedyś zostanę pozbawiona opieki paliatywnej..:)

psssst...ona tylko czekową.Heńka nienawidziła...

chickita
24-11-2007, 22:12
Łączę sięw tym nielubieniu itd.
Opiekę paliatywna Lila masz bankowo, ja sprawna jestem (juz niebawem) całkowicie to sie zaopiekuje Tobą. A co!!!! Niech wiedzą, ze nie zginiemy.

Malgorzata 50
24-11-2007, 22:13
Ojezu Lila do północy jeszcze hohoho ,a ty już się wzięlaś za wywolywanie duchow.Nic dziwnego ,ze faceci wzieli nogi za pas i wmawiają nam TWA

Lila
24-11-2007, 22:15
Chickita ,pozwól że uronię łzę wzruszenia.Ale onaż ,ta opieka paliatywna to chyba jeszcze trochę musi poczekac,ku rozpaczy moich spadkobierców..

I ja kocham Sienkiewicza,poza tym..:)

Alsko
24-11-2007, 22:18
Z tym okrzykiem na ustach i podparta filarami (?) towarzystwa odmeldowuję się.
Bawcie się dobrze, żebym miała co czytać, kiedy moi zstępni pociekną po drugim śniadanku swoimi ścieżkami.
A, zapomniałam - pozdrawiam! Tak mnie na nowym wątku pouczył - że tak należy każdy post kończyć - Chris niejaki z niejakiej Hameryki :D

chickita
24-11-2007, 22:20
Kochana, niech rozpaczaja a paliatywna czeka. Oby jak najdłużej jedno i drugie trwało bo nierozerwalnie ze sobą złączone. Nie wzruszaj się bo po co kobieto, ronić łzy nad drobnostkami. Informacyjnie podałam, ze Cię na pastwe nie zostawie. Kochaj kogo chce Liluś i oby Ci nie przeszło bo jeśli to ten Sienkiewicz i inni równie ciekawi i kochani przez Ciebie sprawiają, ze Ty piszesz takie posty to sie jednocze w tej miłości.

Lila
24-11-2007, 22:22
Dzieki wam moje TWA..

A Alusię żegnam ,uśmiechając się do siódemek,po amerykańsku...Hello ,baby..tyż pozdrawiam..

wuere'le
24-11-2007, 22:28
Nie narzekajcie! Wolę Stanley`a poczucie humoru od pouczań pana Wuerele (cholera, zawiąże sobie klawiatyrę od tego nicka)
Nie wiem, czy ja jestem taki tępak, czy nic nie rozumiem, ale przecież ja nikogo nie pouczam.
Tak czy inaczej moje wypowiedzi nie są tu lubiane i pewnie nie jestem w tym odosobniony, stąd zapewne mała ilość panów na tym forum.
Tym, nie mniej, pozdrawiam wszystkie panie.

Lila
24-11-2007, 22:30
wuerl'le.litości.Nie kokietuj.Moje też nie zawsze są lubiane i co z tego wynika ??
Pewnie duża ilość pań na forum ???

Pani Slowikowa
24-11-2007, 22:31
Nie wiem, czy ja jestem taki tępak, czy nic nie rozumiem, ale przecież ja nikogo nie pouczam.
Tak czy inaczej moje wypowiedzi nie są tu lubiane i pewnie nie jestem w tym odosobniony, stąd zapewne mała ilość panów na tym forum.
Tym, nie mniej, pozdrawiam wszystkie panie.

Ja tobie odpowiedzialam na twoje zawile pytania... ale ty nawet nie przeczytales..
To nie prawda ze jestes nielubiany tutaj... Wprost przeciwnie!!
Ale przeciez jest fajnie sie przekomarzac Prawda???

FeliksG
24-11-2007, 22:38
Powiem krótko!
Byście sie wstydziły, niekonsekwecji i napastliwości. wuere'le skrytykowal tematy, formy i zakres a nie osoby. Dodatkowo, w co drugim zdaniu, przepraszał i prosił o wyrozumiałośc A Wy - reprezentantki jedynie słusznaj linii?????
Już ja z Wami porozmawiam, tylko mi sie na łajbie pokażcie.

Bianka
24-11-2007, 22:41
Nie wiem, czy ja jestem taki tępak, czy nic nie rozumiem, ale przecież ja nikogo nie pouczam.
Tak czy inaczej moje wypowiedzi nie są tu lubiane i pewnie nie jestem w tym odosobniony, stąd zapewne mała ilość panów na tym forum.
Tym, nie mniej, pozdrawiam wszystkie panie.
Nie denerwuj się, nie ma o co. Ja miałam kiedyś takiego znajomego podobnego do Ciebie, jak mi się wydaje. Miał tzw. umysł ścisły. Rozwiązywał w pamięci jakieś niesamowite zadania, całki i różniczki rozgryzał jak ziarnka słonecznika, uwielbiał grać w brydźa i po paru godzinach gry był w stanie odtworzyć każdą partię, to znaczy pamiętał po kolei kto w co wyszedł. Jednym słowem - był zupełnie niesamowity w moich oczach.
I też nie rozumiał rozmów "o niczym". Mówił zawsze o konkretach i na temat. Literatura piękna dla niego nie istniała i prawie na pewno nigdy nie słyszał o Bohunie. Za to pasjonował się żaglami i znał dokładnie życiorysy wielkich podróżników.
Każdy jest inny. A na forum panuje dowolność. Niech sobie będą wątki z dygresjami (uwielbiam), niech też będą sobie wątki "na temat" - poważniejsze. Po prostu ostatnio nikt nie potrafi jakiegoś tematu wymyślić, żeby porwał.
Może coś zaproponujesz?

wuere'le
24-11-2007, 22:52
1. Lila, nie kokietuję, szczerze mówiąc nie wiem na czym to polega,
2. Pani Słowikowa, przeczytałem oczywiście i ręce mi opadły, bo już po prostu nie wiem co odpowiedzieć, i nie dlatego, że brak mi wiedzy, ale brak mi słów.
3.Do FeliksaG, dzięki za wsparcie. bardzo potrzebne, bo jestem dość osamotniony.
Zauważcie łaskawie, że FeliksG też zauważył, że piszę o tematach i formach, a nie o osobach.
Feliks wytknął mi dość delikatnie przepraszanie za to,że jestem,
a Wy, krótko mówiąc co? Atak na człowieka, nie na temat.
Pominawszy to, poważnie obawiam się o Wasze jestestwo, kiedy znajdziecie się na łajbie FeliksaG.
Feliksie, jestem starym zejmanem i wiem o co chodzi. A hoj tam na łodzi.

wuere'le
24-11-2007, 22:53
1. Lila, nie kokietuję, szczerze mówiąc nie wiem na czym to polega,
2. Pani Słowikowa, przeczytałem oczywiście i ręce mi opadły, bo już po prostu nie wiem co odpowiedzieć, i nie dlatego, że brak mi wiedzy, ale brak mi słów.
3.Do FeliksaG, dzięki za wsparcie. bardzo potrzebne, bo jestem dość osamotniony.
Zauważcie łaskawie, że FeliksG też zauważył, że piszę o tematach i formach, a nie o osobach.
Feliks wytknął mi dość delikatnie przepraszanie za to,że jestem,
a Wy, krótko mówiąc co? Atak na człowieka, nie na temat.
Pominąwszy to, poważnie obawiam się o Wasze jestestwo, kiedy znajdziecie się na łajbie FeliksaG.
Feliksie, jestem starym zejmanem i wiem o co chodzi. A hoj tam na łodzi.

Pani Slowikowa
24-11-2007, 23:05
2. Pani Słowikowa, przeczytałem oczywiście i ręce mi opadły, bo już po prostu nie wiem co odpowiedzieć, i nie dlatego, że brak mi wiedzy, ale brak mi słów.

Przepraszam , nie bylo moim zamiarem spowodowac zeby ci cos opadalo ..:rolleyes: Ale uczciwie odpowiedzialam na twoje tezy tak jak chciales..
Ta meska logika tez nie jest dla kobiet zrozumiana do konca.. bo domagasz sie reakcji a jak ktos to zrobi to cos ci tam opada ... Dobrze ze to nie zagle na naszej lajbie.. bo nigdzie bysmy nie doplyneli..

Basia.
24-11-2007, 23:19
Przed chwilą przeczytałam wszystkie posty umieszczone w tym wątku. Kiedy się "wyjdzie z siebie" i z boku chłodnym okiem poczyta, to ten wątek jest niczego sobie.:) :)

Lila
24-11-2007, 23:25
Z tym ,że na łajbie się nie pokażę,bo mnie kapitan Feliks każe utopić z kamieniem u szyi,a te wampiry wykonają rozkaz,czuję to...
Takie to i TWA...

ps.Pamiętasz może wuerl'e taki jachcik na Mazurach ? Tak pięknie się nazywał...''dar pierwszej żony ''.Tak mi utkwiło to w pamięcie ,gdy i ja....na całych jeziorach tyyyy..:)
Zaraz ,czy to śpiewała taka piosenkarka ,Teresa Tutinas ? Czy coś pokręciłam ?

Basia.
24-11-2007, 23:37
nic nie pokręciłaś. :)

Ewita
25-11-2007, 07:31
Przed chwilą przeczytałam wszystkie posty umieszczone w tym wątku. Kiedy się "wyjdzie z siebie" i z boku chłodnym okiem poczyta, to ten wątek jest niczego sobie.
wczoraj przy dalszej części dyskusji, ale do TWA zostałam zaliczona zaocznie przez własnego kapitana, więc coś w tym jest:D Aż żałuję, że mnie nie było:mad: Bo przyjemność mnie ominęła, a konsekwencje mi obiecali...
Ale w moim życiu tak jest na ogół, więc nastawiam się psychicznie na szorowanie zapyziałej podłogi w kambuzie:D

Malgorzata 50
25-11-2007, 11:54
Jest jescze jeden aspekt psychologii forum.Nie wiadomo kiedy i czym kogos zranisz -niechcacy bo kazdy ma bagaz a inni o tym nie wiedza do końca .Fajnie miec cienka skore ,ale chyba trzeba tez miec troche dystansu i rozumiec ,ze nie mozna uzywac swoich przezyc jako argumentow w rozmowie z obcymi przeciez osobami.Bo w ten sposób kazda ogolna dyskusja moze się zamienic w dramat.

Basia.
25-11-2007, 12:45
Jest jescze jeden aspekt psychologii forum.Nie wiadomo kiedy i czym kogos zranisz -niechcacy bo kazdy ma bagaz a inni o tym nie wiedza do końca .Fajnie miec cienka skore ,ale chyba trzeba tez miec troche dystansu i rozumiec ,ze nie mozna uzywac swoich przezyc jako argumentow w rozmowie z obcymi przeciez osobami.Bo w ten sposób kazda ogolna dyskusja moze się zamienic w dramat.
ale jak się taki dramat pojawi w dyskusji to nie można "robić za subtelnego" i udawać, że się nie widzi bo nieraz to może być wołaniem o pomoc, rozpaczliwym wołaniem o pomoc.

Bianka
25-11-2007, 12:58
A może nie ma takiego tworu jak "psychologia forum"?
Przecież to tylko grupa różnych ludzi, z różnymi charakterami, oczekiwaniami, przyzwyczajeniami itd. Dodatkowym utrudnieniem forum jest to, że się nie widzimy i nie słyszymy, jesteśmy skazani tylko na czytanie tekstu.
Nie widać więc uśmiechu, półuśmiechu, nie słychać głosu - a to wszystko są bardzo ważne sygnały, pomagające zrozumieć prawdziwą intencję rozmówcy. To dlatego na forum łatwiej jest o nieporozumienia i niezrozumienie.

Ewita
25-11-2007, 13:01
Pewnie dlatego organizujemy sabaty! Znam mimikę Basi, Małgosi, Szekli, czy Martusi - i teraz rozmowa z nimi ma inny wymiar:D

Bianka
25-11-2007, 13:05
No właśnie, sabaty :) Coraz bardziej żałuję, że nie mogę uczestniczyć w tym łódzkim :mad:

Ewita
25-11-2007, 13:09
No właśnie, sabaty :) Coraz bardziej żałuję, że nie mogę uczestniczyć w tym łódzkim :mad:
Bardzo cię chciałam poznać - między innymi właśnie po to, żeby wykluczyć tę anonimowość... I cały czas mam nadzieję, że się spotkamy!

Basia.
25-11-2007, 13:09
No właśnie, sabaty :) Coraz bardziej żałuję, że nie mogę uczestniczyć w tym łódzkim :mad:
będą następne, nic straconego.:)

Alsko
25-11-2007, 13:26
Do raportu stanę, czemu nie? Ale domagam się sprawiedliwości, Kapitanie! Nie atakowałam Wuere`le. To on mi zarzucił coś, czego nie napisałam, więc odpysknęłam.

Cała dyskusja sprowadza się do tego, że panowie - głównie Wuere`le - domagają się odzywek ściśle na temat. No cóż, tak być powinno. Moim zdaniem, będzie nudno i wątek szybko zaniknie. Ale to moje zdanie i mogę się mylić.

Ale... Sami panowie skręcili na inny tor i wyszedł im temat: Różnica w rozumowaniu osobników wg płci. Im wolno?

Nawiasem mówiąc, nie lubię generalizowania nt. Baby są takie, a chłopy to mają tak. Nieprawda, i tyle... Są ludzie. Różni.

Feliksie, nigdy nie napisałeś, że jesteś tępiony. A wiele razy nie zgadzano się z Tobą. Stanley też nie. Nawet Danmal jakoś przestał o prześladowaniu mówić. A Wuere`le się skarży - może nie lubi, gdy ktoś ma inne zdanie niż on?

Pani Slowikowa
25-11-2007, 13:36
Pewnie dlatego organizujemy sabaty! Znam mimikę Basi, Małgosi, Szekli, czy Martusi - i teraz rozmowa z nimi ma inny wymiar:D

zawsze mozna przeciez nakrecic film i wyslac via YouTube:)

Ewita
25-11-2007, 13:40
Do raportu stanę, czemu nie? Ale domagam się sprawiedliwości, Kapitanie! Nie atakowałam Wuere`le. To on mi zarzucił coś, czego nie napisałam, więc odpysknęłam.

Cała dyskusja sprowadza się do tego, że panowie - głównie Wuere`le - domagają się odzywek ściśle na temat. No cóż, tak być powinno. Moim zdaniem, będzie nudno i wątek szybko zaniknie. Ale to moje zdanie i mogę się mylić.

Ale... Sami panowie skręcili na inny tor i wyszedł im temat: Różnica w rozumowaniu osobników wg płci. Im wolno?

Nawiasem mówiąc, nie lubię generalizowania nt. Baby są takie, a chłopy to mają tak. Nieprawda, i tyle... Są ludzie. Różni.

Feliksie, nigdy nie napisałeś, że jesteś tępiony. A wiele razy nie zgadzano się z Tobą. Stanley też nie. Nawet Danmal jakoś przestał o prześladowaniu mówić. A Wuere`le się skarży - może nie lubi, gdy ktoś ma inne zdanie niż on?


Na wojenną ścieżkę wchodzisz? To ja murem za tobą! I do raportu stanę i konsekwencje poniosę! :D

kufa86
25-11-2007, 14:22
Kufa nie lubi się wypowiadać, woli zadawać pytania.
Hehe, czy na pewno? Skąd te kilkaset postów w ciągu miesiąca.
Lubi, lubi - niekoniecznie dokładnie na temat.
Lubi - raczej nie w weekend, który to przeznacza na zupełnie inne przyjemności.

Bardzo ciekawy i celny wpis arczi o psychologii kobiet:
Napisała arcia:
przypomniało mi się takie psychologiczne opracowanie, wedle którego jak mężczyzna wchodzi do sklepu kupić kostkę masła to kupi TYLKO kostkę masła - reszta towaru jawi mu sie jako zamglone obiekty nieistotne. Mało tego - ON obraz tej kostki ma tak wyryty w mózgu, że gdyby to samo maslo sprzedawano w pudełku w kształcie np gwiazdy, to on by tego nie dostrzegł i nie kupił - bo ma inny szablon w głowie. Kobieta natomiast kupując masło omiecie wzrokiem wszystkie pólki, wszystkie promocje i kupi wszystko - oprócz masła, bo sobie może zapomniec po co przyszła.
Koniec cytatu

Tylko po kobiecemu, bez podsumowania, czyli wniosków.
Wniosek:
Przy tym stylu zakupów, około,połowy miesiąca pieniędzy braknie na masło - roślinne nawet.

ad rem
Matematycznie biorąc, psychologia forum (ciekawe określenie - do jakiejś pracy naukowej) powinna być sumą psyche userów.
Niezupełnie tak jest. Wskutek interakcji wychodzą cechy raczej negatywne.
Forum stanowi już rodzaj stada i zaczyna tutaj działać psychologia tłumu.
zaczyna wychodzić stadna potrzeba przynależności i hierarchii.
Walka o kolejność dziobania.
Dodam do tego swoisty ekshibicjonizm, userzy zdają sobie sprawę, że ich wypociny czytają setki/tysiące ludzi.

Co do bansu i lansu.
Oczywiste jest, ze userzy lansują/kreują swoje image.
Przecież w rzeczywistości ja jestem poczciwym, prymitywnym pantoflarzem, głąbem ze wsi i na dodatek abstynentem.
A kreuję się na oczytanego ynteligenta.

OT, Żebyście nie robiły OT w tym temacie, uruchamiam temat/topic/ watek o obsadzeniu ról w filmach.

Alsko
25-11-2007, 14:22
odezwałaś się jak przystało na członkinię TWA! :D
Dobrze mieć siostrę w nieszczęściu. Kapitan bardzo dla majtek niesprawiedliwy. A jeszcze Pierwszy, czyli Lila, nazwała nas wampirami. To już jest szczyt szczytów! :mad:
Zmykam stąd, nie na temat się odezwałam...

Alsko
25-11-2007, 14:26
Kufo, masz szczęście, żeś mnie rozśmieszył! Bo łapa mnie swędzi, ale nie mogę przyłożyć... Chichoczę...
Poza tym - częściowo rację przyznaję Ci, niech.

kufa86
25-11-2007, 15:30
Napisałem posta i zniknął, a niby się wpisał.
???????????????

Alsko
25-11-2007, 15:42
Pewnie go podglądałeś zamiast wysłać...

FeliksG
25-11-2007, 16:49
Z tym ,że na łajbie się nie pokażę,bo mnie kapitan Feliks każe utopić z kamieniem u szyi,a te wampiry wykonają rozkaz,czuję to...
? Pokaż sie, pokaż. Nawet herbatkę rumiankową wypijemy - za zdrowie Małgorzaty /tej ze spacją/ a rumu nie tkniemy bo on wredny dla nerek i antybiotyków. Będę Cię przekonywał, na gwałt, o szkodliwości nadopiekuńczości człowieka nad zwierzętami, żyjącymi na wolności.
Do zobaczenia na łajbie.

wuere'le
25-11-2007, 17:04
Do raportu stanę, czemu nie? Ale domagam się sprawiedliwości, Kapitanie! Nie atakowałam Wuere`le. To on mi zarzucił coś, czego nie napisałam, więc odpysknęłam.

Cała dyskusja sprowadza się do tego, że panowie - głównie Wuere`le - domagają się odzywek ściśle na temat. No cóż, tak być powinno. Moim zdaniem, będzie nudno i wątek szybko zaniknie. Ale to moje zdanie i mogę się mylić.

Ale... Sami panowie skręcili na inny tor i wyszedł im temat: Różnica w rozumowaniu osobników wg płci. Im wolno?

Nawiasem mówiąc, nie lubię generalizowania nt. Baby są takie, a chłopy to mają tak. Nieprawda, i tyle... Są ludzie. Różni.

Feliksie, nigdy nie napisałeś, że jesteś tępiony. A wiele razy nie zgadzano się z Tobą. Stanley też nie. Nawet Danmal jakoś przestał o prześladowaniu mówić. A Wuere`le się skarży - może nie lubi, gdy ktoś ma inne zdanie niż on?


1.Stwierdzenie, że domagam się odzywek na temat, jest troche na wyrost, ale faktem jest, że jestem człowiek konkretny i nic na to nie poradzę.
2.Alasko, wcale się nie skarżę, ale swoje zdanie mogę przecież wyrazić, poza tym nigdy mi nie przeszkadzało, jeśli ktoś ma inne jak ja zdanie. Wprost przeciwnie, zawsze podkreślam , że każdy ma prawo do własnego zdania, pod warunkiem jednak, że potrafi to uzasadnić, jeśli zdanie wyraża w ramach dyskusji.
3. W gruncie rzeczy dyskusja bardzo mi się podoba tym bardziej, że ton wypowiedzi wydaje się być dość poważny, to odnoszę wrażenie, że jest tu sporo humoru.
Pozdrowiania dla dyskutantów.

FeliksG
25-11-2007, 17:11
A może nie ma takiego tworu jak "psychologia forum"?
na forum łatwiej jest o nieporozumienia i niezrozumienie.
A ja myślę, że tę psychologię to my tworzymy - wypracowujemy swoimi publikacjami.To prawda, że nie widząc się, rozmówcy łatwiej popełniają różne gafy / pomijam celowe złośliwości/ ale....,no własnie. Uważam, że mimika , gesty,itp. przyhamowują interlokutora, który, z różnych powodów, koryguje na bieżąco swoją wypowiedź. Taka wypowiedź jest napewno mniej konfliktogenna, ale....ja wolę te spontaniczne bo one lepiej pokazują mi z kim mam do czynienia. Popatrz, ile frajdy jest z rozpoznawania osobowości, mentalności, w/g tekstów zwłaszcza gdy występują w różnych tematach.
Tak, łatwiej jest, na forum, o niezrozumienie i nieporozumienia ale to chyba również dlatego, że takiej formy kontaktów dopiero się uczymy i przyznasz, że idzie nam coraz lepiej.
Pozdrawiam.

FeliksG
25-11-2007, 17:15
wczoraj przy dalszej części dyskusji, ale do TWA zostałam zaliczona zaocznie przez własnego kapitana, więc coś w tym jest
To nieprawda! Ty dopiero kandydujesz i wcale nie ma pewności czy tam trafisz.
O szczegółach porozmawiamy na łajbie.
Pozdrawiam.

FeliksG
25-11-2007, 17:22
Na wojenną ścieżkę wchodzisz? To ja murem za tobą! I do raportu stanę i konsekwencje poniosę! :DŻadnej wojennej ścieżki nie bęzie więc, lepiej umówcie się na dobrego drinka a nie róbcie jakiejś frondy! Każdy otrzyma w/g zasług, zgodnie z Prawem i Sprawiedliwością. Achoj!

destiny
09-01-2008, 21:56
Wiecie, o co chodzi ?
Zastanawiam się, jak daleko można się posunąć w kreowaniu siebie ?
Czy my - odbiorcy jesteśmy łatwowierni i podatni na manipulację ?
Czy bawimy się tylko...stop ! :D

Alsko
09-01-2008, 22:00
oczywiście, że w necie łatwo się kreować i wielu to robi.
Tyle że i w realu takich spotykam. Wprawdzie to wyższa szkoła jazdy, ale wielu ją uprawia :D

Lila
09-01-2008, 22:36
Desti,a nasz troll z Cz-wy ?

To była kreacja..

destiny
09-01-2008, 23:31
Desti,a nasz troll z Cz-wy ?

To była kreacja..
Lilu...zastanawiam się, czy osoba chora psychicznie czy też leczona może świadomie narobić tyle złego ?
Piszesz, to była kreacja... :D
Wiesz, jakie mam podejście do ludzi - zawsze z dużą sympatią i zaufaniem.
Na temat naszego "częstochowskiego" trolla pewnie można by napisać pracę naukową, bo materiału, reakcji, zachowań i postaw ludzi sporo było.
Mnie chodzi o kreowanie się na tym forum.
Myślę, że po takim czasie tj. 6-12 miesięcy i więcej
można z dużym prawdopodobieństwem rozpoznać
usera po stylu pisania czy pewnych cechach, nawet jeśli zmieni nick.
Tutaj, na FS zdarzało się i po krótszym czasie, ale sądzę, że sam user o to nie zabiegał.
Znowu odbiegłam od ...kreowania.
Ja nie umiem tego robić, choć często o tym myślę.
Choć nie tak dawno zdarzyło mi się coś napisać jako...mężczyzna,
gdyż moja rozmówczyni zasugerowała mi to, a ja podjęłam rękawice :D :D
Było to raczej sympatyczne i niech to już tak zostanie :)

Karol X
09-01-2008, 23:51
Forum czestochowskie bylo bardzo sympatyczne do pewnego momentu.
Tworzylismy grupe ludzi dyskutujaca na rozne,ciekawe tematy i to co doprowadzilo trolla do furii,to nasz watek,gdzie mlodzi traktowali to jako odskocznie od chamstwa,tepoty a nawet glupoty na innych watkach.
Sam nie dokonujac ciekawych wpisow,rozpoczal destrukcje watku.
Niestety poczynania trolla doprowadzily do rozbicia forum,przy biernej postawie Agory i moderatorow.
To tyle.

Malgorzata 50
10-01-2008, 04:08
Ciekawe ile osób na tym forum to zjawy i kreacje .Pare typów mam ..a dlaczego tak jest ...hmmm psychologia internetu.Coś jest w powodzeniu forów takich jak to czy ostatniej jazdy bez trzymanki czyli "naszej klasy" nostalgia ,potrzeba wiezow czy ja wiem...

largetto
10-01-2008, 11:50
odwiedzałam często forum muzyczne, było życzliwe, dużo dobrej muzyki - i nagle pojawił się troll, później rozmnożył się, bo sam do siebie pisał , efekt? wszyscy dobrzy odeszli a została głupia niesmaczna pyskówka.
Komu na tym zależało?
zresztą zobaczcie sami, cofając się do tyłu w postach:

http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5297794&start=7410

żal mi , bo naprawdę była wklejana dobra muza

jolita
10-01-2008, 15:49
W mojej ocenie nigdy nie obwiniam strony - delikatnie nazywając - atakującej (może być chora, nieszczęśliwa...i t p.) a uczestników forum - dotąd rozważnych - podejmujących dyskusję z kimś takim. Często wydaje mi się, że tego im brakowało, a szkoda...

largetto
10-01-2008, 16:36
Jolu może niezbyt precyzyjnie się wypowiedziałam, chodzi o to że zamiast linków do piosenek, ktoś puścił link z wirusem, i u kilku osób pobierających te piosenki zostały zniszczone komputery. Może to i był człowiek chory, ale narobił dużo szkody,
a dyskusje - cóż, różni są ludzie, jeden woli zamilczeć i się wycofać , a drugi odpowiada jak to mówią "wet za wet"
Nie rozumiem tylko skąd u ludzi tyle jadu i nienawiści, zacietrzewienia i nieposzanowania dla drugiej osoby.

Lila
10-01-2008, 18:32
W mojej ocenie nigdy nie obwiniam strony - delikatnie nazywając - atakującej (może być chora, nieszczęśliwa...i t p.) a uczestników forum - dotąd rozważnych - podejmujących dyskusję z kimś takim. Często wydaje mi się, że tego im brakowało, a szkoda...

Akurat.Na szczęście to tylko wrażenie...

Ja nigdy nie przemilczam,ani w necie ,ani w realu..
Sorry,ale nie mogę udawać ,że deszcz pada ,gdy tymczasem jest to ślina..

Lila
10-01-2008, 18:38
largetto.........ufff..przeczytałam..

I niech ktoś mi powie,że można słuchać sobie muzyki i nie zwracać uwagi..no nie ! w życiu !..