PDA

View Full Version : Brak perspektyw dla młodych


miloszczek
10-07-2015, 08:40
Patrzę dzisiejszą młodzież i muszę powiedzieć, że bardzo ich podziwiam, bo praca i życie w Polsce nie jest łatwe.
Pracują na śmieciówkach, spłacają 30-letnie kredyty. Zupełny brak pomocy ze strony państwa.

profesorek
10-07-2015, 09:58
W sumie racja. Trzeba też zrozumieć czemu wiele młodych osób wyjeżdża za granicę .Co mają w tej Polsce robic? Skoro nie ma tutaj żadnych perspektyw?
Są różne pomoce ze strony rządu ale tak naprawdę to nie są one bardzo znaczące.

W zasadzie to jedyną sensowną inicjatywą jest tutaj program Mieszkanie dla Młodych, który umozliwia dopłaty.
Moja córka z tego skorzystała jakiś czas temu.

Jarosław II
10-07-2015, 22:04
Wytrzymajcie jeszcze te trzy miesiące a potem tylko wiadra podstawiać pod dobroć z nieba.:)

Siri
20-07-2015, 18:31
W zasadzie to jedyną sensowną inicjatywą jest tutaj program Mieszkanie dla Młodych, który umozliwia dopłaty. Tutaj są informacje:
http://www.kredyt-mieszkaniowy.info/porady/mieszkanie-dla-mlodych-kredyt-mieszkaniowy-z-doplata/

Moja córka z tego skorzystała jakiś czas temu.

Trzeba mieć zdolność kredytową ,aby uzyskać ok.100 tys. kredytu bankowego lub mieć gotówkę ....
aby skorzystać z tego programu...
Na umowach śmieciowych to marzenie ściętej głowy ...
a większość młodych nie posiada stałej pracy na umowę min.okres 3 lat.

Przy wartości mieszkania ok.200.000,-zł to 20.000,- (10% pomocy państwa)nie ma większego znaczenia ...:tongue: :LOL:

Siri
23-07-2015, 13:19
http://www.fakt.pl/polityka/polakow-jest-coraz-mniej,artykuly,561050.html

Niedawno Ewa Kopacz mówiła, że chce, aby w Polsce rodziło się coraz więcej dzieci. - Widać już pierwsze efekty - słyszeliśmy z jej ust. I co? Główny Urząd Statystyczny podał właśnie, że w porównaniu z 2014 r. liczba mieszkańców w naszym kraju zmalała o ponad 17 tys. osób. To tyle, ile mieszka w Garwolinie, czy Przasnyszu. Może i rodzi się w Polsce więcej dzieci, ale jeszcze więcej dorosłych z tego kraju wyjeżdża.
Spadek odnotowano aż w 12 z 16 województw. Najgorzej jest na Śląsku. Tam ubyło ponad 13,5 tys. ludzi. I nie chodzi tylko o tych, co tylko przeprowadzili się w inne rejony Polski. To stąd też bardzo dużo Polaków emigruje do Niemiec. I pewnie ten trend się utrzyma, bo aż 46 proc. młodych ludzi poważnie myśli o emigracji po zakończeniu studiów – tak wynikało z ostatniego badania przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami.

Jarosław II
23-07-2015, 19:59
Widocznie na zmywaku też potrzebne studia. Jeszcze więcej by zarobili, nawet trzykrotnie mając zawód spawacza, tokarza, frezera. A co ma robić górnik i jego kobieta z sortowni w zlikwidowanej kopalni, chyba węgiel australijski kraść na torach z wagonów.

Mar-Basia
23-07-2015, 21:02
http://www.fakt.pl/polityka/polakow-jest-coraz-mniej,artykuly,561050.html

Najgorzej jest na Śląsku. Tam ubyło ponad 13,5 tys. ludzi. I nie chodzi tylko o tych, co tylko przeprowadzili się w inne rejony Polski. To stąd też bardzo dużo Polaków emigruje do Niemiec. I pewnie ten trend się utrzyma, bo aż 46 proc. młodych ludzi poważnie myśli o emigracji po zakończeniu studiów – tak wynikało z ostatniego badania przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami.

Glownym kierunkiem emigracji Slazakow lub wyjazdu "za chlebem sa Niemcy. Pewnie podstawowym powodem jest znajomosc jezyka, korzenie i mentalnosc.
Z innyc regionow wyjezdzaja do Anglii, Skandynawii i innych krajow europejskich.
Nie chce uogolniac, ale wydaje mi sie, ze mlodzi ludzie po studiach chcieliby natychmiast zarabiac kokosy, miec mozliwosc kupna luksusowych willi, mieszkan, samochodow. Ciezka sprawa. Trzeba dlugich lat aby do tego dojsc - nie od razu Krakow zbudowano. No i ich kwalifikacje, umiejetnosc dostosowania sie do pracy...nie bylabym tego taka pewna. Nie zawsze da sie pracowac 8 godzin, w tym polowa dnia na rozmowy telefoniczne, miec wolny czas na roznego rodzaju rozrywki. Takich stanowisk pracy jest malo, na innych trzeba ciezko pracowac i nie liczyc godzin. Moze tu wlasnie jest pies pogrzebany?
Na emigracji rowniez zaczynaja od zera, czesto "zmywaka" - czego NIGDY by nie robili w Polsce. Moze powinni zmienic mentalnosc? :)

niepokorny
02-08-2015, 11:34
Witam,
Nie ma złotego środka, cała Europa boryka się z tym problemem.
Idąc w październiku do urn wybierzmy mądrze. Może to pomoże?

Jarosław II
02-08-2015, 20:24
Witam,
Nie ma złotego środka, cała Europa boryka się z tym problemem.
Idąc w październiku do urn wybierzmy mądrze. Może to pomoże?
Będziemy wybierać do Europy?:icon_eek: :icon_eek: :icon_eek: Bo u nas na pewno zaszkodzi.

niepokorny
02-08-2015, 21:15
Czy mi źle? Mi się poszczęściło? Ale problem młodych jest. Szczególnie wywodzących się z ubogiego środowiska.

waclaw46
02-08-2015, 23:48
Nie chce uogolniac, ale wydaje mi sie, ze mlodzi ludzie po studiach chcieliby natychmiast zarabiac kokosy, Ale problem młodych jest. Szczególnie wywodzących się z ubogiego środowiska
Nie jest to prawdą że wymagania młodych są wysokie i nie chce im się pracować bo chcieli by zarabiać kokosy albo w pracy się poobijać. Kiedyś tak było w starym systemie , realia w Polsce są już inne i takie stwierdzenia mogą być u osób które w Polsce nie bywają zbyt często .Większość zatrudnionych jest w prywatnych zakładach gdzie miernik to zysk a dążenie pracodawcy i dozoru jest do zmniejszenia obciążeń socjalnych. Stąd popularne samozatrudnienie bo nie ma problemów z urlopem czy otoczką socjalną istniejącą jeszcze po starym systemie .Pracodawca otrzymuje rachunek i nic go nie obchodzi.

Problemem są niskie płace pomimo wzrastającej co roku produktywności. Jesteśmy montownią a przy minimalnej płacy trudno młodym związać koniec z końcem . Trzysta Euro na rękę to praca ale nie są to szokujące płace .:redface: Ci co muszą wynająć mieszkanie i przeżyć cały miesiąc ile mogą z tego odłożyć.??? Jakie ceny za metr mieszkania znajdziecie w Internecie , młodych nie stać na kredyt hipoteczny bo nie mają zdolności kredytowej.:redface:
Podniesiono obecnie stawki w montowniach 1600 na rękę 400 Euro .Myślę że nie będzie Exodusu młodych z Europy Zachodniej do montowni w Polsce.:D

System edukacyjny niewydolny a ciągłe zmiany doprowadziły do cofnięcia się edukacji a młodzi ludzie uczą się rzeczy niepotrzebnych .Wyniki matur świadczą o całej tej degrengoladzie.
Nie ma równego dostępu do edukacji i młodzi ludzie z środowisk o niższych dochodach , chcący podnieść swoje kwalifikacje płacą za studia ,otrzymując niskiej jakości wykształcenie na kierunkach mało przydatnych na rynku pracy. Ponad 450 uczelni wyższych o kadrze takiej jak Oko, Pawłowicz , Duda i inni :LOL: znani na arenie międzynarodowej wykładowcy , mówi coś za siebie .

Izabela54
10-08-2015, 20:21
To prawda, że im ciężko. A nawet jak mają tę umowę o pracę, jak moja wnuczka, to od rana do wieczora siedzą w korporacji. Przecież ona nawet po powrocie do domu siedzi w papierach. I taka zestresowana jest. A ostatnio zwierzała mi się, że nawet chodzi do psychologa na jakąś terapię. Do tej Pracowni Psychorozwoju chodzi, bo z tego stresu nie może normalnie funkcjonować. Tu jest ich link i tam jest opisana ta terapia ich.
Podobno dobrze jej to robi, no ale wiecie co? żeby tak normalna, zdrowa dziewczyna do psychologa musiała chodzić? Co się z tym światem porobiło?

Jarosław II
11-08-2015, 07:47
To prawda, że im ciężko. A nawet jak mają tę umowę o pracę, jak moja wnuczka, to od rana do wieczora siedzą w korporacji. Przecież ona nawet po powrocie do domu siedzi w papierach. I taka zestresowana jest. A ostatnio zwierzała mi się, że nawet chodzi do psychologa na jakąś terapię. Do tej Pracowni Psychorozwoju chodzi, bo z tego stresu nie może normalnie funkcjonować. Tu jest ich link i tam jest opisana ta terapia ich: http://psychoterapia-kielczyk.pl/
Podobno dobrze jej to robi, no ale wiecie co? żeby tak normalna, zdrowa dziewczyna do psychologa musiała chodzić? Co się z tym światem porobiło?
Kiedyś przed laty śmialiśmy się, że w Stanach każdy ma swego psychoterapeutę. No ale wtedy u nas była zasada "czy się stoi czy się leży, dwa tysiące się należy". Teraz jest "wyścig szczurów" i albo psychiatra albo dopalacze. Nawet dzieci biorą przed egzaminem syrop z efedryną aby lepiej wypaść. To są skutki współczesnej cywilizacji.:rolleyes:

Robert99
17-12-2015, 16:57
Faktycznie teraz młodym nie jest łatwo. O pracę trudno, o własne mieszkanie też, a jeśli już to z ogromnym kredytem na karku. Zarobki wcale nie jakieś wyjątkowe, a utrzymanie mam wrażenie, że coraz droższe... Wiadomo, że wielu młodym po prostu się nie chce. Ale są też tacy, którzy ciężko pracują i niewiele z tego mają, a muszą jakoś wiązać koniec z końcem. Trudne czasy nastały przed młodymi...

wesolysenior
27-12-2015, 20:32
młodym należy się moim zdaniem spory szacunek bo muszą się sporo napracować żeby godnie żyć