PDA

View Full Version : BAR u SUNSHINE cz. XVI


Strony : [1] 2 3

Sunshine
19-12-2007, 07:18
Witam w naszym starym,dobrze znanym barze
http://img179.imageshack.us/img179/383/barzfortepianemzf0.jpg (http://imageshack.us)
życząc wielu miłych pogaduszek i zawsze tylko dobrych wiadomości!!!

Ewita
19-12-2007, 07:25
Świeżą kawę zaparzyłam! Kto ma ochotę???:D

Alsko
19-12-2007, 07:29
Ja, ja! Dziś musze drugą, jakoś mokro i niskociśnieniowo za oknem...

Sunshine
19-12-2007, 07:37
Jeszcze zdążę zawiesić w barze jemiołę,żebyśmy mogli pod nią życzyć sobie,godzić się jeśli trzeba no i całować się jak zwyczaj każehttp://img505.imageshack.us/img505/2364/jemioadm1.jpg (http://imageshack.us)
http://img505.imageshack.us/img505/2364/jemioadm1.8c15ec4f03.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=505&i=jemioadm1.jpg)

Malgorzata 50
19-12-2007, 07:38
Ja też, powysyłam jeszcze parę CV i idę się zdrzymnąć.Witaj Alinko droga -jak twoj kosciotrup.
Fiśka ma rujkę-a ja fisia!!!! To jest czysta pornografia ,a do tego ona ma pomieszanie i nie wie czy jest żądzami opetana mloda niewiastą czy dzieciakiem ,bo albo się preży albo robi za kota demolkę .uuuuuffff

Alsko
19-12-2007, 07:45
Małgosiu, na pewno? Chcica u Fisi? Ile ona ma miesięcy? Powinna około 9 m-ca dopiero.
Kościotrup to małe piwo. Co innego mnie dorwało, Może przejdzie, cholera jasna!

Ewita
19-12-2007, 07:48
Gadaj zaraz! Mnie przez was nawet farba do włosów osiwieje chyba!
Jemioła fajna! Ech, żeby tak jeszcze jakiś osobisty całuśnik się objawił???:D

Malgorzata 50
19-12-2007, 07:58
Coś ty się tak rozcałuśnikowała od rana????? Pod wpływem tych afrodyzjaków w kąpieli ekscytujacej????? Nie figlować mi tu -idę spać ,sprawdzę Was później,no!

Ewita
19-12-2007, 08:01
Jeszcze mam wysyłać erotyczne sms-y i mms-y, wyszukiwać odpowiednie prezenty i obmyślać dania z afrodyzjakami:D A te wszystkie sreduszka? Pierdółki? Dziwisz się, że o jemiole myślę???

ALA! Na ten tychmiast melduj, co ci zachorzało, słyszysz???

Alsko
19-12-2007, 08:03
Eeeee, tam! Od rana o chorobach się nie gada...

Nika
19-12-2007, 08:06
widzę,że od rana ekscytujace rozmowy o podtekstach erotycznych prowadzicie- nie ma to jak młodość.Kawy łaknę,bo jakaś wygnieciona wstałam a robota czeka.10922

Ewita
19-12-2007, 08:14
widzę,że od rana ekscytujace rozmowy o podtekstach erotycznych prowadzicie- nie ma to jak młodość.Kawy łaknę,bo jakaś wygnieciona wstałam a robota czeka.10922
To nie młodość, Niko!:D To tematy reklam, które dostałam do opracowania! Podzieliłam się z Małgosią kilkoma z nich, a ona teraz się ze mnie nabija! Taka jest...:mad:

Alka! To ja mam się cały dzień martwić??? Bo rano nie gadasz o chorobach??? Tak???

Basia.
19-12-2007, 11:03
Udało mi się zasnąć dopiero o 8-ej i już jestem na nogach od godziny. Cholera nie wiem co robić z tą bezsennością, może polubć i nie zawracać sobie głowy? Nie wiem czy 2-3 godziny snu na dobę to jest mało czy wystarczająco?:D

Ewita
19-12-2007, 11:29
Chyba jednak trochę mało:mad: Nawet twoja niespożyta energia potrzebuje paru godzin przerwy...
Jak tam zapalone oskrzela? Już ugasiłaś pożar???

Malgorzata 50
19-12-2007, 16:26
No i gdzie wy barowiczki ...? Usłyszałam w radio ,ze w rejonach gdzie łosie wychodzą na drogi prowadzi się akcje "JEDŹ ŁOŚTROŻNIE" - i jak coś takiego słyszę to baaardzo jest mi przyjemnie ,że moim językiem jest polski.Piękne co!!! A gupi AP niech się zadławi tym swoim koślawym pol-amerykańskim dialektem ....O i zwierzę na 2 litery kocham -to qń

Alsko
19-12-2007, 18:59
Qń - ale pikne!!!
A ten gupi to się udławi tym niezdecydowaniem. Kocha tylko siebie i LWP i nie wie, w jakiej kolejności. Reszta jest do wycięcia w pień, hihihihi!

Ale lubię, kiedy takie rude lata w dobrym humorku! Tak trzymaj i lataj łośstrożnie.

Ewita
19-12-2007, 18:59
"qń" jaki jest każdy widzi:D
Dzień się kończy, pora na wieczór w barze... Nie wypiłam przecież całej tej becherowki! Może komuś leczniczego, pachnącego ziołami o charakterystycznej goryczce (pycha!) drinka???

Alsko
19-12-2007, 19:03
becherowki... sama nie wiem, co mi się chce. Była kiedyś taka piosenka chyba.
A ja się przespałam dziś, bo wstałam o 4.30 i teraz mam wrażenie, że przeputałam dzień. A pracować mi się nie chce :mad:

Ewita
19-12-2007, 19:09
Szekla się mozolnie z dołka gramoli, Chickita lata po różnych światach, a Basieńka zapalone oskrzela gasi... Ale może któraś do nas zajrzy?

Malgorzata 50
19-12-2007, 19:14
Ja tu jestem z doskoku ,ale musze teraz wyjsc -zajrzę drogie moje jak powrócę...tuuuuuuuuu!!! uuuu!!! uuuuuuuuuuuuuuuuu!

an_inna
19-12-2007, 23:45
Jak już człowiek wpadnie to nikogo nie ma - nawet tych ziółek nie zostawiły:mad: I jak tu spać?
Basiu, 3 godziny snu wystarczą, o ile jesteś Napoleonem, on podobno tyle sypiał:D
Jak nie, to coś takiego może? 10961

Malgorzata 50
19-12-2007, 23:48
Oj Basia coś się dziś nie odzywa chyba chorsza czy co????

tar-ninka
19-12-2007, 23:49
Aniu , jak jeszcze jestes , to ci mowie dobranoc i spokojnej nocy zyczę wszystkim .
Hihi Małgosia tez jest jeszcze .

Malgorzata 50
19-12-2007, 23:52
No obejrzalam kryminal -a propos naszej debaty nad KS -zresztą i wzielam procha -czekam az zacznie dzialać i plączę się tu ,ale wszyscy spią .Poza Tobą i Anną -moze jakiś napoik na noc???

tar-ninka
19-12-2007, 23:56
Oj przydałby się jakis "dobijacz" Małgosiu . Na oczy nie widze klawiatura faluje a usnąć nie mogę . :mad:

an_inna
20-12-2007, 00:00
Wirtualnie to możemy sobie te prochy dowolnie potraktować:D Może tak 10962 a może inaczej 10963 w ostateczności 10964

inka-ni
20-12-2007, 00:24
No to ja jeszcze zdążę się z wami napic
10966

Malgorzata 50
20-12-2007, 03:13
Hej,no to już jestem po eksperymencie .Wzielam procha -a nie biore z reguły-poszłam spać .Budze się ,patrze 2.15 .Rany Boskie myslę ,ale spałam...na 16.00 mam zajecia na drugim końcu miasta ,wiec zerwałam się ,dokonalam ablucji ,ubrałam się spakowałam,wychodzę ...ale cos mnie tknęło ,ze strasznie ciemno...no i właśnie wrócilam...he i całkiem spokojnie pije sobie kawę .kompletnie wyspana ....i bierz tu czlowieku medykamenta...he he he.Chyba pogram w scrabble -bo nawet wam kawy nie ma co przyc -za wczesnie!!!!!A może to już starość....

inka-ni
20-12-2007, 03:24
Malgosiu no to ja napije się z Tobą herbaty,bo ja jeszcze nie zasnęlam

Malgorzata 50
20-12-2007, 03:52
Matko!!! inka -dziewczyno ...i co robisz jak nie śpisz???? Wiesz co ja do tego jeszcze zjadłam sniadanie "idac do pracy" jak sobie przypomne swoja panike ,ze nie zdążę -to pekam ze smiechu.Też sobie zrobię herbatę i idę chyba jednak pospać trochę.A Tobie coś dolega? Czy tak masz z tym spaniem???

Ewita
20-12-2007, 06:07
Humor mi poprawiłaś od rana! Ale zysk jest! Teraz ci się drugie śniadanko należy:D
Rany gorzkie, co wy z tą bezsennością? Plaga jakaś? Ja może jednym ciągiem nie śpię, mam przerwy na chodzenie i masowanie drętwiejących kończyn, ale przecież jednak zasypiam... do następnej fali bólu:D
Rozpoczynam dzień od kawy. Pewnie nie ja jedna w tym doborowym towarzystwie:D

an_inna
20-12-2007, 06:09
Ano niejedna :) Też dzisiaj miałam jak Małgosia, proch i trzy godziny spania. Więc kawa i może za jakąś robotę się wezmę :( A jak Ewitko Twoje nowe lekarstwo?

Ewita
20-12-2007, 06:14
Nie mieli w aptece, dzisiaj ma być, zamówili:D Żeby tak jeszcze ktoś wynalazł lek na to głupie drętwienie! Piszę na klawiaturze, jak ostatnia łamaga i mylę litery, bo lewa ręka zapomniała czucia:D Znowu coś gdzieś ucisnęło!

Malgorzata 50
20-12-2007, 06:15
Ale nie wybrałas się z gulą ,że sie spoźnisz, do pracy.Co najśmieszniejsze gdyby mi się 2-ga z 14-ta nie pomieszły to bym dalej spala bo zmusialam się poniekąd zeby wstac i się wyszykować .A teraz z głowy.Ja myślę ,że to z "nerw"

Malgorzata 50
20-12-2007, 06:16
Kurcze,Ewita,a zaczarować tego draństwa nie możesz jakoś.???? Czas na kawę popołudniową moje Panie,wg mojego nowego zegara

Ewita
20-12-2007, 06:32
jest wspaniała! Małgosiu! A wiesz może, co się z Basią dzieje? Nie widziałam jej wczoraj w klubie nawet przez chwilę? Martuni zresztą też...

Malgorzata 50
20-12-2007, 06:54
No wlasnie się martwię bo jej nie bylo na Skype tez nie ,a nie chciałam dzwonic bo moze spala albo co -późno się zorientowalam .Dzis do niej zadzwonię

Alsko
20-12-2007, 07:13
Coś strasznie wolno mi się dziś łazi. Skrzynka pocztowa mi chyba zardzewiała, bo się bardzo wolno ściągają wiadomości.
A tych od reklam to ja chyba odstrzelę pożyczoną od Chickity bronią! Zgłupli do szczętu!
Hej, skowronki, witajcie i kawy dajcie :)

Nika
20-12-2007, 07:20
co za fatalna noc,ale mi ulżyło,bo widzę,że nie tylko mnie tak mordowało-obudziłam się o 3-ej i nic...kręgosłup mnie boli od przewracania się z boku na bok.Pewnie znowu jajaś zmiana.Wysikałam psa,poczytam i spróbuję potem zasnąć.10968

Alsko
20-12-2007, 07:44
A ja twierdzę - też zle sypiam - że to te miazmaty z niektórych wątków klubowych się sączą i trują.
Na wszelki wypadek na noc trzeba odłączać kompy od zasilania, hihihihihi

Ewita
20-12-2007, 08:08
Właśnie wróciłam z "melexowego rajdu sklepowego":D Kochane zwierzątko! Ile on mi zdrowia oszczędza wiedzą tylko ci, co wigilię dla całej rodziny szykują! W życiu bym nie przydźwigała tych tobołów - no, chyba że na cztery - pięć rat! Różne kapusty, włoszczyzny, cebule, buraki, ryby mrożone, jajka i inne takie... Hiii... i już to wszystko mam w chałupce! Kawa mi się należy! Melex trochę prądu dostanie w podzięce:D

Alsko
20-12-2007, 08:15
a to pojazdziątko to samo się rozładowywuje? Czarno to widzę :confused: Kto to dzwiga do kuchni i spiżarni, co?

A ja mam problema. Chciałam dziś kupić niemrożonego karpia w filetach. Popatrzyłam na zamrażalnik, w którym kocie żarełko, pieczywo i inne szpinaki Pawłowe. Gdzie ja toto, tę rybę, wetknę po uwarzeniu :confused: A tak byłoby mi wygodniej, bo dziś jakoś lepiej się łazi...

Ewita
20-12-2007, 08:22
jeździ na "prund" - jako że to pojazd elektryczny!:D No, to przecież musi żarełko dostać, żeby miało co zżerać, szczególnie, że się przecież z włączonymi światłami jeździ...
A zakupy targa od garażu do domu Ania. Właśnie dlatego się raniutko wybrałam, żeby jeszcze w domu była:D
Z karpiem mam spokój. Nie lubię i nie jadam, ale - żeby tradycji stało się zadość - teściowa zrobi w galarecie, szwagierka smażonego. Ja z ryb robię śledzie (w śmietanie, w oleju i w cieście naleśnikowym) i kotlety mielone z dorsza!

anotaka
20-12-2007, 08:23
Dzień doberek miłe kobietki !!!
Jak zwykle zabiegane , głowa pełna pomysłów na wspaniałe dania ?? Mam rację ??

anotaka
20-12-2007, 08:24
A kawka poranna smakuje pysznie po porannych zakupach, hihi !!

Ewita
20-12-2007, 08:29
A kawka poranna smakuje pysznie po porannych zakupach, hihi !!
I o to chodzi, o to właśnie chodzi!:D

anotaka
20-12-2007, 08:33
Dokładnie tak...Ewito,poza wszystkim odrobina przyjemności przynajmniej w postaci kawy ....jeśli już nic innego....się należy . " Jak nie masz to co chcesz , ciesz się tym co masz " !!!

Alsko
20-12-2007, 08:36
że on na prund - to ja pojęłam. To rozładowanko, o którym myślałam, zrobiła Berbeć :)

A karp... Tylko ja lubię ryby (karpia nie bardzo), a Paweł rybą dzieci własne straszy :D
Robię wymyślone przez moją mamę danie: karpina zmielona i przyprawiona jak na kotlety i uformowana w kule. A kule uduszone w maśle na piernacie z marchewki, pietruchy i cebuli. To jest dobre!

anotaka
20-12-2007, 08:40
mniam....aż ślinka kapie,musi być pyszne !!!

Ewita
20-12-2007, 08:40
w tym daniu - poza karpiem! Gdyby tam był morszczuk, dorsz, albo jakaś miruna - jestem za! Ale karp? Za karę chyba!:D

anotaka
20-12-2007, 08:44
OK !!! kawka wypita, więc dalej do zajęć,będę piekła sernik dla córci na jutrzejszą klasową wigilię.
Miłego dnia miłe kobietki oraz przyjemnych przygotowań do świąt. Narka....

Alsko
20-12-2007, 09:01
w tym daniu - poza karpiem! Gdyby tam był morszczuk, dorsz, albo jakaś miruna - jestem za! Ale karp? Za karę chyba!:D

Hihihihi! Zawsze tam ładowałam świeżego dorsza. Teraz chciałam karpia, jak mama robiła. No i mi zamąciła :confused: Będę lazła do sklepu i wróżyła: karp, dorsz, karp... Na kogo padnie, na tego bęc!

Ewita
20-12-2007, 09:26
Ja przecież wróżka jestem, nie??? Jak już robisz takie pyszne danie - niech dorsz będzie!:D

Nika
20-12-2007, 10:01
Ja też nie przepadam za karpiem,mało wyrazisty dla mnie-ale dla kolegi małżonka smażkę parę kawałków.Dla siebie pangę albo dorsza.W cieście nalesnikowym i po grecku.

en_vogue
20-12-2007, 16:48
Karpia przyrządzam na wigilię,przez resztę roku nikt za nim nie tęskni :)
Teraz siądę i odpocznę.Należy się :)

Stanley
20-12-2007, 16:51
Ej co Wy Drogie Panie wiecie o rybach, dorsz którego jecie w niczym nie przypomina dorsza prosto z kutra.Jak będziecie nad morzem koniecznie spróbujcie a wtedy porozmawiamy. Z kutra a nie ze smażalni bo to nie to samo

Ewita
20-12-2007, 17:07
Mam kolegę, który w ramach rozrywki gna kilkaset kilometrów, żeby z rybakiem kutrem popłynąć na morze, na dorsze... Ale... co my tam wiemy, Stanley!:D

Stanley
20-12-2007, 17:11
Ewita no co Ty ja tak z dobrodusznego serca doradzam

Honorka1949
20-12-2007, 18:33
Witam w Barze.Pozdrawim Wszystkich serdecznie.Mieszkam w Gdyni.Mimo , ze u mnie moge kupic duzo swieżych ryb , zawsze staram sie kupic swieza rybke zawsze prosto z kutra.Dorszyk ze swieżym skrzelem to jest to.Pozdrawim swiatecznie.

http://img98.imageshack.us/img98/3275/jedzenierybkapstragrr3.jpg (http://imageshack.us)

Alsko
20-12-2007, 18:49
nie bądz taka! Nie denerwuj mnie tymi możliwościami nadmorskimi, co?! Wzięlam i spaprałam rybę. Bo nie kupiłam ani karpia, ani dorsza :D
Nie całkiem spaprałam - mnie smakuje. Zobaczymy, co dziecko powie...

Ewita
20-12-2007, 19:21
A co kupiłaś???:D

Alsko
20-12-2007, 19:43
Postanowiłam, że tym razem nie będzie to morska ryba. Suma kupiłam, namówiona. Trochę suchy, ale...

Sunshine
20-12-2007, 21:18
Zaszalałam, tak jak większość,i zmieniłam swój awatarekhttp://img513.imageshack.us/img513/5875/2604wd9.jpg (http://imageshack.us)
ale muszę się przyznać, że tęsknię za poprzednim...........
Po Świętach zastanowię się co z tym fantem zrobić/ale mam problem, no nie?/

martunia
20-12-2007, 22:09
taki trochę frywolny ten Twój awatarek , ale sympatyczny

Ewita
20-12-2007, 22:12
A gdzież ty byłaś, jak cię nie było, co? Martwiłam się! Właśnie skończyłyśmy z Berbeciem kroić górę łazanek... Przyszłam nieco odsapnąć. Jest tu coś dobrego dla zmęczonej kuchty??!:D

smerfeta
20-12-2007, 22:18
A może tak byś zjadła kutię?słodka,pożywna,ma trochę kalorii a po maku dobrze się podobno śpi.Ja kupiłam łazanki gotowe(z lubelli),a co tam będę tyrać!Pozdrawiam

martunia
20-12-2007, 22:32
dziś po ciężkiej pracy serwuję Becherowkę z sokiem i odrobiną wody, tak jak lubimy

Ewita
20-12-2007, 22:34
Becherowkę... Kutię mogę tylko raz w roku - dla tradycji:D Nie przepadam za słodyczami, a kutię jeszcze w dodatku moje bebechy czują zbyt mocno...

Ewita
21-12-2007, 06:52
- a w związku z tymi przewidywaniami podwójnej ilości kawy potrzebuję od zaraz:D
Hmmm... pewnie nie ja jedna!

Alsko
21-12-2007, 06:56
Ewa zaszalała wczoraj, a dziś zamiast odpocząć rzuciła się na robotę jak brytan na wroga :D

Uch, ale dziś tłok w necie, dopchać się nie można! Jednak na drugą kawę udało mi się przylecieć.

Dobrego dnia wszystkim!!!!! Hihihi, a ten awatarek Promyczka to się nazywa aniołek z pękniętą pupką :-))

Ewita
21-12-2007, 07:32
E, nie:D A dzisiaj siedzę od rana i płodzę reklamę na temat "Zakupy walentynkowe":D Przyznasz, Alu, że bez kawy się nie uda...

Alsko
21-12-2007, 07:45
Zła jestem jak chrzan :mad: Przez roztrzepanie poparzyłam paluchy, łamaga jedna!
Cichcem jakiegoś procenta sobie łyknę, czy co?

Ewita
21-12-2007, 07:53
Nie złość się - taki przypadek zdarza się w najlepszej rodzinie (z fortepianem i służbą):D Jeśli to nie jest bardzo poważne oparzenie, wymagające interwencji lekarskiej - przyjmij jako część przygotowań świątecznych... Zawsze są jakieś koszty, prawda?:D

Alsko
21-12-2007, 08:02
mam stoiczkę (?!) odgrywać, co? A powściekać się wolno?

Co za tłok! Co chwila wyrzucają mnie na pobocze, czyli rwie mi się połączenie z Siecią. To znak, że mam się brać do roboty? Pewnie tak.

Kundzia
21-12-2007, 08:11
Witajcie ranne ptaszki,kawusię wypijam i pędzę w miasto.mam dziś odebrać
'Mikołajki" ze zwiąkzu Niewidomych,zapomogę z MOPS-uzałatwić sprawę przeniesienia w pracy,i całą masę innych spraw.Potrzeba mi energii.

Ewita
21-12-2007, 08:19
To faktycznie - dobra kawa jest wskazana! Trzymaj się tam, podczas tej bieganiny! Przekazuję ci niniejszym zastrzyk dobrej energii (na odległość)!:)
Alu! Ależ wściekaj się! Jeśli tylko ci to pomoże - gotowa jestem służyć za "psychiczny worek treningowy"! Nawarcz na mnie, nagadaj mi,:D albo co tam chcesz. Wściekaj się, ale nie trać nerwów, bo szkoda! Wbrew pozorom to jest logiczne stwierdzenie:D ...

tar-ninka
21-12-2007, 08:28
Witaj Ewitko bladym świtem :)
Aluś dmucham na twoje poparzone paluszki fuuuuu.. no już lepiej? A teraz trzeba aby i mnie kto wydmuchał do roboty,ale najpierw kawy prosze .
Witam tez Kundzie ale ona to juz chyba poooleciała.

Alsko
21-12-2007, 08:31
wysyłam ekspresowo dobre myśli :)
Ewuniu, nie będziesz workiem treningowym :D i warczenia też nie będzie! Jakaś taka barankowata się zrobiłam, to ta nadchodząca magia świąteczna już działa.

Nika
21-12-2007, 08:33
witam serdecznie wszytkich,którzy już poranną kawusię wypili i tych,co wkrótce przyjdą.U nas mrozik,trochę śniegu i szron na drzewach.

Ewita
21-12-2007, 08:43
Witaj Ewitko bladym świtem :)
Aluś dmucham na twoje poparzone paluszki fuuuuu.. no już lepiej? A teraz trzeba aby i mnie kto wydmuchał do roboty,ale najpierw kawy prosze .
Witam tez Kundzie ale ona to juz chyba poooleciała.
Masz rację: "bez porannej kawy świat jest nieciekawy":D Wypij kubeczek tego napitku, a jaśniej się zrobi wokół!
Hej, Niko! Jak tam przygotowania świąteczne?
Zakończyłam właśnie jedną reklamę i zanim się za drugą zabiorę - idę do kuchni. Ugotowałam porcje rosołowe z kurczaka dla psic nienażartych i muszę teraz to tałatajstwo poobierać, (a wrrr...) i zmielić z włoszczyzną, żeby paskudy miały co jeść na Święta!

Alsko
21-12-2007, 08:54
Odmeldowuję się. Wezmę się do roboty, prędzej będzie z głowy :)
A laptopa muszę wyłaczyć, bo mu za gorąco nawet w bucikach z korka, które mu zrobiłam z podstawek pod szklanki :confused: Francuski piesek!

Tar-ninko, dmuchanie pomaga, dziękuję!

an_inna
21-12-2007, 09:05
Witam wszystkich zapracowanych:)
Roboty jest mnóstwo i ciężko jakoś idzie, zwłaszcza, że wczoraj piekłam babkę koniakową (patrz przepis w "Czemu tu tak smutno").
Kawa szybciutka i znowu do roboty (śledzie) :)
Pozdrawiam 11000

hannabarbara
21-12-2007, 09:19
Dzień dobry! Wstałam lewą nogą i od razu sobie myślę, po co to całe szykowanie.Śledzie też przed chwilą namoczyłam. Zastanawiam się, czy już dziś piec mięso, czy jeszcze trochę za wcześnie. A ryby! Te to dopiero się szybko psują. Z nimi to chyba poczekam. Ciast w tym roku nie piekę. Będą gotowe. Na pewno mniej smaczne, ale to dobrze, mniej się zje.

an_inna
21-12-2007, 09:24
Dzień dobry! Wstałam lewą nogą i od razu sobie myślę, po co to całe szykowanie.Śledzie też przed chwilą namoczyłam. Zastanawiam się, czy już dziś piec mięso, czy jeszcze trochę za wcześnie. A ryby! Te to dopiero się szybko psują. Z nimi to chyba poczekam. Ciast w tym roku nie piekę. Będą gotowe. Na pewno mniej smaczne, ale to dobrze, mniej się zje.
HaBasiu, koniecznie upiecz babkę koniakową. Możesz oczywiście użyć ginu zamiast koniaku :D

berbeć
21-12-2007, 10:07
Ojoj.... Bar jak zawsze dostarcza rozrywki :D Babcia ma francuskiego pieska w postaci laptopa, nie wiem tylko jak się go otwiera... ? Hannabarbara ma sposób na odchudzanie w święta ;) Ewita kilka stron wcześniej tęskni za całuśnikiem spod jemioły... A właśnie... jemiołę muszę kupić... :D I nie nadążam z czytaniem... :D Tyle mnie ominęło... !

tar-ninka
21-12-2007, 10:54
Witaj Berbeciu miły ,a ty nie marzysz o.....jemiole? ja się przyznaję że:D

berbeć
21-12-2007, 11:05
Tar-ninko o jemiole jako takiej nie bardzo - w każdej chwili sobie mogę kupić, ale co mi przyjdzie z samej jemioły, skoro delikwenta do całowania pod nią nie ma?? :D

tar-ninka
21-12-2007, 11:17
Berbeciu, miałam na mysli jemiołę z ...załącznikem hihi a tego nie kupi masz racje

Alsko
21-12-2007, 13:19
Poprawka: nie babcia! Babalina, takie skrzyżowanie babci i Aliny. Tak mnie ochrzczono 19 lat temu i przywykłam.
Chyba że będzie Cię takie miano gryzło, wtedy może być babcia...

Hej, a ja się rozpędziłam! Zrobiłam schab i rybę. Rybę upchnęłam w zamrażalniku, kolanami upychałam, bo mały. A nad schabem się zamyśliłam. Za duży, żeby go teraz zjeść. Zepsuje się czy dotrzyma? A kapucha bigosowata? Eeeeee...

Lila
21-12-2007, 14:12
Co Wy dziewczyny tak wcześnie to wszystko robicie ?

Ja osobiście mam tak,że leżę i czekam.Jak nadchodzi czas,robię tygrysi skok na kuchnię ...i taśmowo..piekarnik,ciasto za ciastem,mięsa ,pasztety...I jak się obejrzę,to jest jak zwykle za dużo..
Obecnie mam upieczony piernik tylko,który dojrzewał w stanie surowym - tydzień.Do jutra ,do południa będą ; placek drożdżowy,szarlotka ,sernik i strucla makowa.Jednym ciurkiem.Po południu pasztet,do którego mięsa już mam uduszone i inne duperele mięsne w niedzielę chyba.
Reszta we Wigilię..

Ewita
21-12-2007, 14:55
Co Wy dziewczyny tak wcześnie to wszystko robicie ?

Ja osobiście mam tak,że leżę i czekam.Jak nadchodzi czas,robię tygrysi skok na kuchnię ...i taśmowo..piekarnik,ciasto za ciastem,mięsa ,pasztety...I jak się obejrzę,to jest jak zwykle za dużo..
Obecnie mam upieczony piernik tylko,który dojrzewał w stanie surowym - tydzień.Do jutra ,do południa będą ; placek drożdżowy,szarlotka ,sernik i strucla makowa.Jednym ciurkiem.Po południu pasztet,do którego mięsa już mam uduszone i inne duperele mięsne w niedzielę chyba.
Reszta we Wigilię..
Jakie wszystko? Jakie wszystko? Na razie zabezpieczyłam produkty i zrobiłyśmy łazanki... Tradycja wigilijna nakazuje, aby były ręcznie robione, a nie kupne. A że to może sobie wyschnąć i poczekać spokojnie - zawsze wcześniej się zabieram za upierdliwą tę robotę (wczoraj dostała Anka popalić przy zagniataniu, bo moje drętwiejące z bólu ręce wykluczają tego typu wysiłek). Także bigos świąteczny już sobie w spokoju leży w zamrażalniku.
A teraz wpadłam na chwilę do baru, odsapnąć i wypić kawę popołudniową:D

Alsko
21-12-2007, 17:43
to sobie robiłam, gdy byłam piękna i młoda. Teraz to ja mam się liczyć nie tylko z kościotrupem, ale i wymaganiami innych organów - czy mi się podoba, czy nie.
Przychodzi mi tu taka podfruwaja :D i gada o robieniu ciurkiem!!! Niech mnie nie denerwi, co?
Ostatnio stwierdziłam, że każda pani domu w pewnym wieku powinna wraz z emeryturą otrzymywać zgrabny zamrażalnik, ot, co! Nie znoszę zamrożonego mięsnego surowca, ale przerobiony przeze mnie siuuuuup! i mam. Ale nie mam. Zgrabnego zamrażalnika...

Ewita
21-12-2007, 17:51
ogłosiła strajk. Chłodzi na okrągło, bez przerwy i żre mi prądu za cztery!!! Wyłączyłam małpę, oczywiście, bo nie stać mnie na jej fanaberie. Naprawa nieopłacalna podobno. No, niby toto ma już szesnaście lat - ale czy ktoś jej kazał???:mad:
Rozumiem więc twoje zmagania, Aluś, bo na ten przykład dla dwóch psic muszę zamrażać porcje przeróżne przerobionego i gotowego do użycia mięsiwa... No i żarełko dla nas jak robię, to zawsze więcej, a reszta "na zaś", do zamrożenia. Święta to kataklizm dla mojego sprzętu chłodzącego!

Alsko
21-12-2007, 17:56
No właśnie! To czemu mnie Lila jeszcze dodatkowo stresuje?, ja się pytam grzecznie! Na razie! Za chwilę będę warczała, bo chciałam skończyć już to dreptanie, ale jeszcze coś się znalazło do roboty. Wrrrrrr!

Lila
21-12-2007, 19:53
Aluś ..nie chciałam...hiii.Ale dla mnie to mój osobisty sukces ...te ciasta.
4 lata temu nijak moja prawa ręka nie chciała zamieszać żadnego ciasta.Siedziałam w swojej kuchni i płakałam.Potem rehabilitacja pracą fizyczną...i jestem jak nowa.Prawie.
W zasadzie dużo pomógł komputer.2 lata temu nauczyłam się pisać na klawiaturze.
Tylko nigdy nie przypuszczałabym,że okażę się tak pyskata...:)
Dla mnie zrobienie Świąt ma inny wymiar.To jest moje małe zwycięstwo..nad sobą.

Ewita
21-12-2007, 19:58
inny wymiar, ale problem ten sam... Dla mnie jest zwycięstwem nad własną psychiką... Ale teraz właśnie fizyczność mi zęby pokazuje złośliwie!

Basia.
21-12-2007, 20:46
za gotowanie wezmę się w niedzielę i resztę skończę w wigilię. Zakupy zrobiliśmy przed chwilą /wyjście z chałupy niestety zaszkodziło moim oskrzelom/, święta spędzę w domu z Tadziem bo nie mam siły na podejmowanie gości i sama też jestem za słaba na składanie wizyt. Mop parowy spisuje się zupelnie przyzwoicie. :) :)

Ewita
21-12-2007, 21:19
...nawet wypić drinka nie bardzo jest z kim. No to ja się tylko odmeldowuję i idę na swoją osobistą koję:D

Alsko
21-12-2007, 22:44
Zdechł mi komputer. Nie wiem, czy to ostateczne zejście, czy da się coś zrobić. Jakim cudem tu wlazłam - nie wiem. I nie wiem, kiedy wrócę :mad:

Wszystkim życze wesołych, pogodnych Świąt i wszelakiego dobra!

Mam nadzieję, że do zobaczenia...

Ewita
22-12-2007, 06:33
Walczy i walczy z tym laptopem. Ciekawe, czy uda jej się ożywić ustrojstwo?
A ja - jak zwykle - melduję się na kawiarnianym posterunku, żeby dzień zacząć prawidłowo:D, aromatycznie:D i smacznie!

Sunshine
22-12-2007, 07:11
Witam,z kubkiem gorącej kawy w ręcehttp://img518.imageshack.us/img518/9576/duecappucinoyi6.png (http://imageshack.us)
http://img518.imageshack.us/img518/9576/duecappucinoyi6.ed98982d7d.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=518&i=duecappucinoyi6.png)
Właśnie w kubeczku piję tą pierwszą kawę,jest to rozpuszczalny Jacobs Cronat z zagęszczonym mlekiem.

Mam nadzieję, że Ala uruchomi swój komputer,lub ktoś Jej w tym pomoże.Bardzo byłoby brak Ali w klubie w tym szczególnym czasie.

FeliksG
22-12-2007, 10:48
Czy ten Bar będzie czynny w Święta i czy można będzie skosztować wędzonek?
Pytam bo popadłem w niełaskę i będę pozbawiony prawa do wędzonek, które sam uszykowałem. Nie liczy się moje moczenie rąk w solance przy peklowaniu mięs, ani przesiąknięcie dymem podczas wędzenia, ani pilnowanie żeby dobrze wyszło gotowanie. Wszystko na nic a to za sprawą karpia. A było tak:
Coroczne oprawianie ryb na stół wigilijny, tzn. zabijanie i patroszenie, to była moja powinność. Piszę, była, ponieważ w br. odmówiłem wykonania tych czynności, uznając je za barbarzyństwo. Stało się tak pod wpływem, naszych, forumowych, miłośników - wszelkiego stworzenia. Jak się naczytałem o ofiarności a nawet mołości wobec zwierząt, to naszły mnie wyrzuty sumienia i ....odmówiłem. Efekt? Podwójny. Pierwszy to ten, że nie muszę, na granicy torsji, rozkrawać drgającej jeszcze istoty a szczególnie pozbawiać jej oczu, patrzących, tak jakoś dziwnie, na swego oprawcę.
Niestety, drugim efektem był szantaż, że jak nie wykonam tej operacji to,....nie dostanę, przez całe Święta, ani kawałka wędzonki, które bardzo lubię, np. z ćwikłą.
Jak widać, jedyny ratunek w Barze, ale czy będzie.....?

Ewita
22-12-2007, 11:01
Bar będzie czynny z pewnością! A na wiadomość o twoim nieszczęściu pewnie niejedna majtka pospieszy z poczęstunkiem!:D

Anielka
22-12-2007, 12:24
Oczywiście Kapitanie masz to jak w Banku,co ja mówie jak w Barze.Pozdrawiam i podziwiam za upór/akurat w tej kwesti/

destiny
22-12-2007, 16:55
Feliksie, mój mąż też odmawia wykonania egzekucji na karpiu. Co się to porobiło ?
No, i nie będzie karpia u mnie, tylko sandacz dostarczony przez mojego brata.
Oczywiście wypatroszony i gotowy do dalszej cieplnej obróbki.
Chyba to będzie nasz pierwszy rok, gdzie na stole nie będzie karpia :mad:

inka-ni
22-12-2007, 17:01
A ja nie odmówilam sobie karpia,kupilam gotowe dzwoneczki,bo nigdy bym nie zabila,no cóż robi to ktoś inny.Jezus też kazal rybakom nalowić ryb,by mieli co jeść
11039

Ewita
22-12-2007, 17:32
problemu nie ma:D... Ale z dzieciństwa pamiętam stres, kiedy z wanny znikały piękne, żywe ryby... Rozumiem obu panów! Nie należy się żadna kara! I mam nadzieję, że zona Feliksa zdanie już zmieniła... Co nie znaczy, że nie pogadałabym z nim chętnie w święta!:D
Keks już wyjęty z piecyka, makowiec wstawiony. Zupa grzybowa i barszczyk powędrowały do komórki, a farsz do krokietów - gotowy i przyprawiony - spoczywa w lodówce. Owoce na kompot z suszu gotowe do namoczenia - znak, że Wigilia blisko!!!

Hej! Czy już wszyscy tacy zapracowani, że nikt do baru na drinka nie wpadnie???

smerfeta
22-12-2007, 20:53
Sernik mi się nie udał!(a zawsze wychodził)Muszę coś łyknąć,by poprawić sobie humor.Za to keks wyszedł wspaniale!Jakieś winko do niego by się przydało(byle nie za słodkie)bo cukru w sobie mam aż nadto!

Sunshine
22-12-2007, 21:18
Sernik mi się nie udał!(a zawsze wychodził)Muszę coś łyknąć,by poprawić sobie humor.Za to keks wyszedł wspaniale!Jakieś winko do niego by się przydało(byle nie za słodkie)bo cukru w sobie mam aż nadto!
nie martw się,zawsze jak się człowiek bardzo stara to wtedy własnie lubi coś nie wyjść.
I napewno zdarzyło się to nie tylko Tobie Miła Smerfetko..
może lampka dobrego,białego wina poprawi Ci humor?http://img150.imageshack.us/img150/6697/phpthumbca1f98i4gp3.jpg (http://imageshack.us)

bogda
22-12-2007, 21:37
Witam wszystkich....też może się coś napiję, ale jestem taka urobiona, że mogła bym się raz dwa nawalić, a tego bym nie chciałóa, tak więc pozostanę przy herbatce.
Ja kupuję zawsze karpia już zabitego, bez łba i wypatroszonego, a w tym roku udało mi się kupić filety z karpia, to tak samo jak z każdej innej ryby, a smak jednak inny, u mnie karp musi zawsze być. Zastanawiam się tylkio dlaczego tak wszysce rozczulają się tylko nad karpiem, a inne ryby to co...??? Przecież one też były żywe i je zabito,i co im to nie przeszkadzało ??? Ja tego nie rozumię ....

inka-ni
22-12-2007, 21:54
No wlaśnie,trochę hipokryzjii Bogdo,dla zmęczonej poczęstunek i inych jak Ewy gospodyni,która dyżuruje
http://www.fothost.pl/upload/07/51/4d13a026_pasaz67.jpg (http://www.fothost.pl)

destiny
22-12-2007, 22:00
...
Ja kupuję zawsze karpia już zabitego, bez łba i wypatroszonego, a w tym roku udało mi się kupić filety z karpia, to tak samo jak z każdej innej ryby, a smak jednak inny, u mnie karp musi zawsze być. Zastanawiam się tylkio dlaczego tak wszysce rozczulają się tylko nad karpiem, a inne ryby to co...??? Przecież one też były żywe i je zabito,i co im to nie przeszkadzało ??? Ja tego nie rozumię ....
No właśnie ! Piszesz - zabitego...inne też były żywe i je zabito.
Widzisz, w ub. roku kupiłam już gotowe dzwonka karpia, ale nie były smaczne.
Poza tym podejrzewam, że te karpie w sklepie, które "wyzionęły" ducha są właśnie sprzedawane w dzwonkach lub w całości (częściowo wypatroszone).
Obecnie maja zakaz zabijania żywego karpia w sklepach.
A może się mylę ?
Zresztą, co oczy nie widzą...

bogda
22-12-2007, 22:11
Desti... zawsze od lat kupuję tylko w jednym sklepie na ryneczku i jeszcze nie trafiło mi się nic niedobrego albo zepsutego, mam do nich zaufanie....

smerfeta
22-12-2007, 22:21
nie martw się,zawsze jak się człowiek bardzo stara to wtedy własnie lubi coś nie wyjść.
I napewno zdarzyło się to nie tylko Tobie Miła Smerfetko..
może lampka dobrego,białego wina poprawi Ci humor?http://img150.imageshack.us/img150/6697/phpthumbca1f98i4gp3.jpg (http://imageshack.us)

Dzięki Ci za to winko,napiłam się,w głowie mi szumi,idę spać.Do jutra.:confused:

inka-ni
22-12-2007, 22:40
Mnie też siostra kupuje w prywatnym sklepie,i są b.smaczne,przez caly rok można, kupić też zywego,a na morzu,jak lowia sledzie to żywe ladyją do beczek i solą.

Ewita
23-12-2007, 06:56
ale mnie fakt, że to niedziela - absolutnie nie przeszkadza w piciu porannej kawy:D

Sunshine
23-12-2007, 07:21
kawa obowiązkowa.........
Jestem i witam Tych, którzy tej zasady przestrzegają.http://img143.imageshack.us/img143/6521/esspressogt4.png (http://imageshack.us)

Nika
23-12-2007, 07:21
ja tez proszę o kawusię.11053Psa wysikałam-niestety śniegu trochę mniej i mrozik zelżał.Nastawiłam gar kompotu z suszonych śliw i jabłek-przyjemnie pachnie.11054Jutro długo oczekiwana wigilia.Radość serce rozpiera.11055

Nika
23-12-2007, 07:22
Witam też miłą gospodynię naszego baru.

tar-ninka
23-12-2007, 07:36
Witajcie Ewki witaj Nika Fajnie pić rano kawe razem z wami. Nika tenTwoj kompot az u mnie pachnie . Miłego dnia wam życze.

Nika
23-12-2007, 07:40
Tobie też Tarninko wiele uśmiechu -dzisiaj i przez następne dni.

Nika
23-12-2007, 07:41
Tak naprawdę to same Ewki wpadły przed Tarninką na kawę.Szkoda,że jutro post,bo wypiłybyśmy imieninowego drinka...

Ewita
23-12-2007, 08:00
z "suszu" pachnie na cały dom! To może toast wzniesiemy właśnie tym tradycyjnym, wigilijnym napitkiem, co?:D

Sunshine
23-12-2007, 08:23
Czemu nie? bardzo lubię kompot z suszu.

Właśnie znalazłam przepis Ewy Bem na ten kompot:

Kompot z suszu – receptura Ewy Bem:

Potrzebujemy bardzo dobrej wody mineralnej i suszonych owoców: śliwek (najlepiej bez pestek), gruszek, jabłek, moreli, sporo skórki świeżej wonnej cytryny, cukier i w końcowej fazie przygotowania – trochę dobrego syropu pomarańczowego, wanilii, ewentualnie jeszcze łyżkę dżemu z dzikiej róży. Wszystkie suszone owoce gotujemy dosyć długo, na wolnym ogniu. Kompot uzupełniamy wodą, gdy jest już gotowy. Dodajemy syrop pomarańczowy, dżem z dzikiej róży, wanilie, cukier i jeszcze przez chwilę gotujemy. Po ugotowaniu wystawiamy na dobry mróz, na dwa dni. Kompot z suszu powinien być esencjonalny, lekko gęsty. Owoce, które zostaną po spożyciu kompotu, ponownie zalewamy wodą i przyrządzamy nowa partie napoju. Taki kompot to napój bezwarunkowo konieczny przy dość ciężkim i tłustym jedzeniu świątecznym.

Wydaje się ciekawy przez zastosowanie dodatków w postaci syropów,dżemów.
Chyba jednak wolę prostszy sposób,który znam od dawna,jedyne co mogę zastosować nowego to woda mineralna,jako że w Krakowie woda jest dość ohydna i jak się chce jakikolwiek napój zrobić to trzeba korzystać z filtra lub własnie stosować wodę źródlaną lub mineralną.

Ewita
23-12-2007, 08:32
Wody używam filtrowanej. Plasterki cytryny ze skórką stanowią składnik obowiązkowy! A zamiast dżemów i aromatów - dodaję goździki, cynamon i trochę imbiru. :D Na mróz pewnie wystawię z konieczności, jako że to duży gar i masę miejsca w kuchni zabiera! Tyle, że ja cedzę kompot przed podaniem na stół i tylko trochę owoców wrzucam, "na smak"...

Anielka
23-12-2007, 09:05
Witam wszystkie Ewunie i Tarninke,kawusi sie z Wami napije,kompocik z suszu ugotowałam wczoraj,stoi sobie na balkonie,dzisiaj tylko takie małe odkurzanie i za siebie sie weżmę,bo jak siedem nieszczęść wyglądam.Pozdrawiam cieplutko.

Nika
23-12-2007, 09:38
Ja robię tak jak Ewita.Cynamon w lasce,gożdziki i plastry cytryny dodaję po ugotowaniu,tez wystawiam na balkon/jak dobrze,że zimno/.Pijemy na okrągło przez całe świeta ,bo jest pyszny i dobry dla przeciążonego ciężkostrawnym jedzeniem żołądka.

Nika
23-12-2007, 09:45
wigilijny to pychotka i dobre lekarstwo na obciążony ciężkostrawnymi potrawami żołądek.U moje teściowej podaje się kompot z renklod- byłam nieszczęśliwa,bo nie pasował mi do wieczerzy nijak.11061

Nika
23-12-2007, 09:46
Sorki,myslałam,ze poprzedni post usunęłam..

Ewita
23-12-2007, 11:37
Przyszłam południową kawkę wypić w dobrym towarzystwie...:D Ale na razie ciiisza... No nic to, przycupnę w kąciku i po prostu odpocznę od kuchennych zapachów...

Anielka
23-12-2007, 12:48
Jestem,ale cichutko siedze i kawke popijam,bo nikt mnie ostatnio nie zauważa buuu,ale co tam spokój ,cisza ,odpoczywam.Mimo wszystko cieplutko pozdrawiam.

Nika
23-12-2007, 13:35
Jestem,też na chwilkę z drugą kawą.Uroniłam sie przy pierogach i uszkach.Zrobiłam na zapas jak zwykle.Plecy mnie bolą.

Ewita
23-12-2007, 17:42
Jestem,ale cichutko siedze i kawke popijam,bo nikt mnie ostatnio nie zauważa buuu,ale co tam spokój ,cisza ,odpoczywam.Mimo wszystko cieplutko pozdrawiam.
To nieprawda! Zawsze cię widzę - i nieustannie darzę sympatią... Miło mi, że w tej "przerwie na życie", jaką sobie w południe zaaplikowałam - nie byłam sama!:D

largetto
23-12-2007, 20:12
Jestem,ale cichutko siedze i kawke popijam,bo nikt mnie ostatnio nie zauważa buuu,ale co tam spokój ,cisza ,odpoczywam.Mimo wszystko cieplutko pozdrawiam.


Kochana na seniorach nigdy nikt nie jest sam :)
ja mam zawsze otwartą stronkę i zerkam tam - biegając między garami a szczotką , uśmiecham się jak przeczytam coś fajnego
i myślę, ile świetnych ludzi jest wokoło / a miedzy innymi -ja:D /

inka-ni
23-12-2007, 20:22
Witam gości,lecz najpierw (bo jutro mnie nie będze)chcę zlożyc naszej gospodyni życzenia imieninowe
http://www.fothost.pl/upload/07/51/faeb125a_imieniny1.bmp (http://www.fothost.pl)

Sunshine
23-12-2007, 20:56
Czy większość przy ostatnich przygotowaniach do Świąt czy może już gdzieś wywiało......?
bo okrutne pustki na forum,jak na niedzielny wieczór.

Ale mimo wszystko, proponuję chwilę relaksu przed jutrzejszym dniem,
który dla jednych będzie radosny a dla innych z łezką większą lub mniejszą.

Dla mnie z pewnością trudny,ale cóż nie pierwszy taki,powinnam już do tego przywyknąć,a jednak.....
powtarzam sobie jak mantrę Wesołych Świąt,Wesołych Świąt.......może w końcu w to uwierzę.........http://img511.imageshack.us/img511/5056/aranzsrebrnobiala4aq6.jpg

tar-ninka
23-12-2007, 21:01
Witaj Promyczku nie smuc się będzie dobrze nie trzeba płakać .

chickita
24-12-2007, 00:49
Witam wszystkich w poniedziałek. Dopiero teraz mam wolną chwilkę. Wpadam pozdrowić. Życzę Wesołych Świąt, zdrówka i wszystkiego naj. Przede wszystkim zyczę aby nikt dziś nie był sam.
http://www.poee.yoyo.pl/oplatek/?od=Anka%20z%20rodzin%B1
No, podzielilam się ze wszystkimi opłatkiem(jeśli weszli na link:D )
Do szybkiego. :D

Ewita
24-12-2007, 06:12
przychodzę, jak zwykle... Wigilijna kawa pachnie już zapowiedzią Wieczerzy:D
Ciekawe, czy ktoś jeszcze wpadnie rankiem?

Nika
24-12-2007, 07:14
11111niech światła na naszej barowej choince ogrzeją swym blaskiem każdego wędrowcz,który tu zawita.Radujmy się wspólnie tym pięknym dniem.

Sunshine
24-12-2007, 07:15
Jestem,jestem na porannej "zbiórce"
Kawa,smakowicie pachnie.
Ściskam Cię serdecznie,imieninowo Ewito-imienniczko.:)

Nika
24-12-2007, 07:16
czeka na samotnychhttp://www.fothost.pl/upload/07/52/f130b53d_stwigilijny1.jpg (http://www.fothost.pl)

tar-ninka
24-12-2007, 07:48
Promyczku i Ewitko. Ewy nasze kochane ,dzisiaj w wasze święto życzę Wam dużo zdrowia i radości ..http://img149.imageshack.us/img149/8396/49941794jc5.gif (http://imageshack.us)http://img149.imageshack.us/img149/8396/49941794jc5.gif (http://imageshack.us)

Ewita
24-12-2007, 07:53
Niechże ten dzień będzie naprawdę dobry!
Ewuniu - szefowo moja barowa - ściskam cię serdecznie i imieninowo! Buziaki!

Anielka
24-12-2007, 09:17
Witam serdecznie wszystkie Ewunie i Tarninke ,wprawdzie troszke póżniej wpadłam na kawusie,ale jest pachnąca,cieplutka ,taka jaka lubie i jnajbardziej w barze.Wszytskich serdecznie ściskam i doczekania wieczerzy Wigilijnej życze.Pozdrawiam jak zawsze cieplutko.11113

Nika
24-12-2007, 11:17
wszelkich prac!!Jestem gotowa do świętowania!Jeszcze tylko pazury wymaluję i zakręcę włosy.Słucham góralskich kolęd,chlebek świeżo upieczony pachnie.11121

Ewita
24-12-2007, 13:04
Stół przykryty białym obrusem, opłatek czeka. Wszystkie dwanaście dań gotowe. Lampki na choince migocą, a świeże gałązki jodły pachną żywicą na cały dom! Teraz jest chwila czasu dla siebie, chwila refleksji i wspomnień... Przyszłam do baru, przycupnę w kąciku. Może jakąś kolędę usłyszę?

enia60
24-12-2007, 14:19
Witam wszystkich świątecznie-wszystko czeka na gości i pierwszą gwiazdkę, w oczekiwaniu słucham kolęd V.Villas cieszę się ,że jest zaproszona na ten wyjątkowy wieczór do Michała W.oby nikt dziś nie był samotny,a Wam i nam wszystkim życzę "niech się spełni" błogosław Boża Dziecino nam i naszym najbliższym i tym o których inni zapomnieli

bogda
24-12-2007, 14:20
wszystkiego najlepszego w dniu Waszego święta, zdrowia szczęścia i wszelakiej pomyślności...:):):)



11132

Kundzia
24-12-2007, 15:03
Witajcie.Chcę złożyć serdeczne życzenia twórczyni tego miejsca,jak również wszystkim Ewom i Adamom.Dziś wigilia,wszyscy przygotowują się do wigilijnej kolacji.Gdy przy niej usuiądziecie,wspomnijcie wszystkich,którzy w tym czasie pracują i niue mogą usiąść z rodziną przy wspólnym stole,tych,którzy z różnych powodów nie mogą spędzić świąt w swoich domach.Wszystkim życzę wesołych pogodnych Świąt,radości z dzielenia się opłatkiem i spędzania wspólnych świąt.Myślami i sercem będę z wami,wdzięczna za wszystko co zrobiliście dla mnie w tym odchodzącym coraz szybciej roku.Dziękuję za nadzieję i każdemu z osobna życzę jeszcze raz pięknych świąt.

Anielka
24-12-2007, 15:06
A ja Tobie spokojnej służby i szczęśliwego powrotu do bliskich,którzy z oplatkiem na Ciebie czekaja.Radosnych świąt.11134

inka-ni
24-12-2007, 16:13
Ewuniu Sunshin,jeszcze raz wszystkiego najleprzego.Jak Cię zobaczę na skype porozmawiamy.No dzieci napewno z Tobą będą w kontakcie.Zyczę spokoju i sluchania kolęd.
11136

berbeć
24-12-2007, 16:22
Wszystkim Ewom i Adamom najlepsze życzenia imieninowe, a pozostałym - Wesołych Świąt ! :)

Kundzia
24-12-2007, 22:23
http://images32.fotosik.pl/87/5504d3a2f8594b24.jpg
Już po pracy i po kolacjii.Skromny był tego roku mój wigilijny stół,i w obcym miejscu ale usiedliśmy wszyscy razem przy nim.Zamiast choinki mała tuja w doniczce.Ale już na now rok w nowm mieszkaniu udekorujemy choinkę i powtórzymy wspólną kolację.Mimo wszystko było wspaniale.Gdyby nie choroby kolegów,już święta spędzilibśmy w domu.
Pozdrawiam wszystkich,którzy będą mieli czas dzisiaj zaglądnąć do baru.Za zdrowie wszystkich piję lampkę wspaniałego hiszpańskiego wina ,które znalazło się w jednej z paczek.

Alsko
25-12-2007, 06:10
11140 Kawę zaparzyłam. Czy udało mi się dorównać kawiarce Ewie? Starałam się :)

Spóznione, ale serdeczne życzenia Ewom składam. Szczególnie serdeczne twórczyni Baru oraz Kawiarce naszej zawsze na posterunku.- wszystkiego najlepszego!!!! 1114011141

Ewita
25-12-2007, 07:19
Podoba mi się takie rozpoczęcie dnia!:D Dobrze, że jesteś, Alu, dobrze, że kawa zaparzona - no i jeszcze życzenia z załącznikiem:D
A ja się nie spieszyłam, myśląc, że wszyscy śpią...

Sunshine
25-12-2007, 08:13
Alu,jak miło znów Cię widzieć.

Witam w bożonarodzeniowy poranek,przy naszej tradycyjnej kawce.

Dla mnie święta mogłyby zakończyć się na wieczerzy wigilijnej.
Pięknej w tym roku,pośród bardzo bliskiej mi rodziny mojej siostry.
I mimo,że brakowało tych najbliższych,to jednak Ci którzy byli potrafili stworzyć taką atmosferę,że nawet łezki zapomniały, że miały się pojawić.
Jestem im za to bardzo wdzięczna.

Oczywiście,było też mnóstwo prezentów,na które nasi juniorzy czekali z wielką niecierpliwością.
Ale i seniorzy,zostali bardzo obficie obdarowani.

Wesołych Świąt!
http://img101.imageshack.us/img101/4407/4826685682070bgcv7.jpg (http://imageshack.us)

to moja mała mikołajka Sarunia,składająca babci życzenia.

Anielka
25-12-2007, 08:28
Witam serdecznie,z przyjemnościa dobrej kawli sie napiję.Cieszę się Alusiu,ze juz możesz z nami być,witam Ewitko,Ewuniu cieszę sie ,ze tak mile spedziłaś wigilię.Pozdrawiam cieplutko.11144

Alsko
25-12-2007, 08:48
Aż dziw, że zmieściły się na buzce :)
Ja moją Martuśkę zobaczę za godzinę.

Ale się cieszę! Komputer jest stary, ale jary. To program antywirusowy tak się popisał. Stale aktualizował sam siebie, nie usuwając starych instalacji. I w ten sposób zjadał obiekt, który miał obowiązek chronić. Doprowadził komputer do zawału, a mnie prawie do łez. Przyszedł Mikołaj i zrobił porządki :D

tar-ninka
25-12-2007, 08:56
Witajcie w świateczny poranek Aluś ,Anielko i obie Ewki ,witajcie.
Bardzo cieplutko was pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

Ewita
25-12-2007, 09:01
pisać reklamowe bzdury pod tytułem "Erotyczne Walentynki" i mogę Berbecia obudzić... :D Narobiła się wczoraj, że ha! No to teraz zaproszę dziecko na świąteczne śniadanko...

Alsko
25-12-2007, 09:07
Mam pytanie do steranej robotą domową Przyszywanej Ani-Berbecia - czy awatarek to jest podobizna pyszczka Berbecia?

Ewita
25-12-2007, 09:14
To jest właśnie Berbeć w swojej własnej osobie!:D

Alsko
25-12-2007, 09:35
Ale mi się trafił kot w worku! Przecież w ciemno to szycie było :D Mam szczęście! - okazało się.

Ewita
25-12-2007, 10:02
ty masz przecież dobrą rękę przez całe życie, Alu!:D My już po śniadanku... Dłużej wszystko wyjmowałam i kroiłam, niż było tego jedzenia - takie z nas żarłoki!:)
A swoją drogą myślałam, że nasz Kapitan wpadnie na świąteczne śniadanko, a tu nic... Widać jego połowica puściła w niepamięć "rybny bunt" (i chwała jej za to)!

Alsko
25-12-2007, 13:00
U mnie śniadanie przeciągnęło się. Sama czynność jedzenia trwała dziwnie krótko, bo wczorajsze specjały "najadły" i Martuśkę, i Pawła.
Teraz pojechali na proszony obiad, a ja sobie świątecznie odsapnę :)

Ewita
25-12-2007, 17:22
ale popołudniową kawę - po bożemu - przyszłam wypić do baru... Aaaale tu cichutko! Wszyscy świętują?

tar-ninka
25-12-2007, 17:38
Jestem Ewitko czekałam aż ktos ze mną kawy sie napije

Ewita
25-12-2007, 17:43
Poświętujemy przy kawie, co?:D

Basia.
25-12-2007, 17:45
przyłączam się do Was i też kawkę wypiję z przyjemnością, jak tam święta?:) :) Siedzę w domu w pidżamie i się kuruję.:mad:

tar-ninka
25-12-2007, 17:49
Peewno ze poświętujemy, Basia przyszla ..witaj kochana

Anielka
25-12-2007, 17:55
11150Witam serdecznie,ja na ziółkach i lekkiej zupce i też w pidżamie cały dzień.Pozdrawiam.

Ewita
25-12-2007, 18:04
Mnie zaskoczył mój syn dzisiaj o 7 rano, kiedy podjechał do nas po chleb, który im zakupiłam na święta, a którego wczoraj zapomnieli zabrać...
Okazuje się, że wracali właśnie z izby przyjęć Matki Polki. Mój wnuk o 4 rano miał 40 stopni gorączki, a synową temperatura zaczęła brać właśnie w izbie przyjęć... Jakiś wirus. Teraz się zastanawiamy, kto z wczorajszych uczestników Wieczerzy rozłoży się następny?:mad:

Anielka
25-12-2007, 18:15
Obawiam sie ,ze to grypa żołądkowa,ja bynajmiej tak sie czuę,na szczęście nie mam aż tak wysokiej temperatury.Oby nikt wiecej sie Ewitko u Was nie "rozłożył".Pozdrawiam.

tar-ninka
25-12-2007, 18:16
Hej kochani nie dajcie sie wirusom święta sie kończą ,Sylwester za pasem. Przydałoby sie Nowy rok powitac w naszym barze .Co wy na to?

Anielka
25-12-2007, 18:19
Nie damy sie,zareagowalam od razu,czym trzeba i mam nadzieje,ze za dwa dni bede jak nowa.Mysle,ze kazdy gdziekolwiek bedzie to znajdzie kompa i Nowy Rok w barze powita,

Basia.
25-12-2007, 18:27
piękne i zdrowe, innej opcji nie ma.:) :) Mamy prawie tydzień na dojście do siebie.

Ewita
25-12-2007, 18:34
Choćby na chwilę, ale przecież się tu na jakiegoś "szampitra" wpadnie!:D

tar-ninka
25-12-2007, 18:45
Myślę ze troche się nas zbierze juz szykuję fajerwerki faaajnie bedzie :D

Yeva
25-12-2007, 18:56
Witam serdecznie i świątecznie,widzę ,że planujecie powitanie Nowego Roku.Pozwolicie sie przyłączyć?

Ewita
25-12-2007, 19:07
Bar otwarty dla wszystkich! A jak Tar-ninka coś zapowiada, na pewno będzie super wystrzałowo!:D

Yeva
25-12-2007, 19:18
To już sie bardzo cieszę , bo raczej , jak to w ostatnich latach bywało, sylwestra spędzę w domu uspokajając mojego psa.Dla niego strzelające petardy i huk fajerwerków sa niezbyt miłe.

Ewita
25-12-2007, 19:26
Mam dwie suki. Dla jednej z nich to będzie pierwsze takie przeżycie - nie ma jeszcze roku! Nie wiadomo, jak zareaguje. Kropka musi się wtulić w kogoś i wtedy jest spokojna. To jedyna noc, kiedy toleruję jej wchodzenie na łóżko. Ale Aza? Nikt nie wie. Nie wyobrażam sobie zostawienia zwierzaków samych!

Yeva
25-12-2007, 19:34
Ja mieszkam niedaleko Rynku.Ok. północy zbierają tam mieszkańcy.Fajerwerki strzelają nieraz do 2.00.Mój Misiek biega od okna do okna szczekając okropnie.Trudno go uspokoić.

BarbarkaM
25-12-2007, 19:49
Ja mam ochotę na kawę.Nawet teraz/już prawie wieczór/.W Lodzi mieszka jedna z moich dawnych koleżanek,też emerytka,tak jak ja.B.fajna dziewczyna,też internautka.

tar-ninka
25-12-2007, 20:03
Witaj BarbarkoM fajnie ze wpadłaś do baru, może zaprosisz do nas koleżankę.
Lubię fajerwerki ale jest mi bardzo żal zwierzaków i ptactwa ,biedactwa ,to jest chyba najgorsza noc w roku dla nich.

polusi
25-12-2007, 20:20
moja sunia też sie tak zachowuje jak piszesz..Yeva...i nic nie jest w stanie jej uspokoić ...a trzęsie sie ze strachu jak w febrze ...niestety ,jako szczeniak spędziła burzę za ...budą ,a matka z reszta szczeniaków wylegiwała sie w środku ..to był dla mnie widok nie do zdzierżenia ,i tak jest u mnie już 14 lat ,kochane psisko,tak mi jej szkoda ,ale z wiekiem coraz gorzej sie trzęsie

Ewita
25-12-2007, 21:12
Wróciłyśmy ze spaceru z psami. Ziiimno! Bardzo. Drobny śnieg i jakaś taka wilgoć przejmująca... Doszłam do wniosku, że idę świętować pod kołderką:D Dobrych snów!

Karol X
25-12-2007, 23:56
Witajcie
Pierwszy dzien Swiat Bozego Narodzenia dobiega konca.
Dzis w telewizji"Polonia"(tylko taki program polski posiadamy),ogladalismy polskie koledy w wykonaniu Eleni.
To byl niezwykly koncert.
Nieduza sala,kilka siostr zakonnych oraz ksiezy po jednej stronie sali,personel medyczny,opiekunki siedzace lub oparte o parapety okienne po drugie stronie i w srodku oni...pensjonariusze domu spokojnej starosci - przykuci do wozkow inwalidzkich.
Twarze skupione,wpatrujace sie w wykonawczynie koled,mocno przezywajacych to spotkanie.
Z wielu oczu splywaja lzy.
Bardzo sie wzruszylismy.
Gdzies sa zapewne dzieci tych starszych osob,ale moze matka lub ojciec przykuty do wozka inwalidzkiego,nie bardzo by pasowal do wizerunku komfortowo urzadzonej willi lub mieszkania?
Coz,samo zycie.....
Z tylu "Eleni" choinka i kolorowe lampki na niej oraz glos dobiegajacej koledy:
..."Czy nie lepiej by bylo,by bylo
Tobie siedziec w niebie?
Dyc Twoj Tatus kochany,kochany
Nie wyganiol Ciebie"......(tu w innym wykonaniu)

http://pl.youtube.com/watch?v=KcdTsUjhYWA



I

Sunshine
26-12-2007, 06:45
Tego się nie spodziewałam,że własnie ja będę mieć przyjemność powitać Wszystkich na porannej kawie w II dzień Świąt,http://img171.imageshack.us/img171/2995/fla4764tazzeconcappuccivu6.jpg (http://imageshack.us)


Co niniejszym z wielka przyjemnością czynię.

Ewita
26-12-2007, 06:47
Ubiegłaś mnie:D
Ale to dlatego, że zamyśliłam się na dłuższą chwilę po przeczytaniu wiadomości Karola...

polusi
26-12-2007, 07:27
i ja może dostawię do tej kawusi ,troszkę swiątecznych wypieków http://images29.fotosik.pl/130/607aa7321808bbf3.jpg (www.fotosik.pl)

Alsko
26-12-2007, 08:15
Świątecznie dzień się zaczyna, chociaż buro za oknem. No, i jak można było powiedzieć, że Bar jest niepotrzebny?!
Witajcie, ranne ptaszki :) Zmarudziłam na stronie poleconej mi przez wnuczkę. Można z niej wysłać komuś wizerunek własnoręcznie ubranej choinki. Odbiór takiej przesyłki skutkuje wysłaniem przez właściciela strony karmy do schroniska dla zwierząt :D
zapomniałam o adresie!
http://animalia.pl/choinka.php

Ewita
26-12-2007, 08:22
W dni świąteczne ruch w barze mniejszy, ale przecież jest!:D
Odrywam się właśnie od kolejnej upojnej reklamy o pięknej nazwie "Magia Walentynek" (ekspertem zostanę, jak nic), żeby drugą kawę wypić:D
Najzabawniejsze jest to, że ja nie obchodzę tego święta! Ale informacje na jego temat mam już olbrzymie, niestety...

Alsko
26-12-2007, 08:29
Ekspert ds. Walentynek :D Czemu nie? Byle forsa z tego była, a co! Życzę owocnej pracy, Ewuniu :)

Anielka
26-12-2007, 08:37
Witam serdecznie w naszym ukochanym barze,kawka pachnie z daleka i chętnie sie z Wami napiję.Ewitko tak jak Alusia mówi bylebyś kaskę z tego miała,a moze i jeszcze "cóś" ,wszak do Walentynek jeszcze troszkę czasu.Pozdrawiam cieplutko i miłych spotkań rodzinnych życzę.

tar-ninka
26-12-2007, 08:40
Witam wszystkich bladym świtem:D Kawa parzona przez szefową też dobra .Miłego dnia wam kochani zyczę.

Anielka
26-12-2007, 08:46
Alusiu ,dzięki za wskazanie stronki,choinke wysłałam.Pozdrawiam cieplutko

tar-ninka
26-12-2007, 09:00
I ja wysłalam choinkę dziękuję Aluś za link .

Ewita
26-12-2007, 09:00
zanurzenie (jak w tym kawale o piekle):D Wracam do wróżb walentynkowych, walentynkowych przysłów, walentynkowych wyznań i tym podobnych przyjemności:D

Yeva
26-12-2007, 10:07
Witam serdecznie,zmarzłam na spacerze z psem,więc kawki sie chętnie napiję

Ewita
26-12-2007, 10:13
jest dobra na wszystko! :D Witaj imienniczko!
Dziewczyny! Wejdźcie na stronę, którą Ala wskazała i przyślijcie mi choineczki! Mam spory dom - jest gdzie postawić!:D Tylko pięknie przystrojone poproszę!

Yeva
26-12-2007, 10:29
Choinka w drodze, teraz ja czekam na choinkę:)

Ewita
26-12-2007, 10:43
Śliczne! Zaraz wysyłam!:D

Kundzia
26-12-2007, 12:15
witajcie w ten swiąteczny poranek.Kawusie dopijam i tak póżno tu dotarłam bo długo dziś spałam,nie obudzili mnie ,żebym pospala.A zamiast coś napisać wzięłam się za ubieranie i wysyłanie choinek.Przynajmniej tyle dla zwierzaków mogę zrobić.Idę dalej ubierać choinki.
http://www.vpx.pl/up/20071226/46505e0adb3629ee41a4cdea1076536eb17da87443.jpg

Sunshine
26-12-2007, 15:34
Tak jak wszystko, świąteczny czas też ma się,niestety,ku końcowi.

Zapraszam do ploteczek i opowiadań o tym jak spędziliście Święta?

W innych krajach,dzisiaj jest już zwykły dzień pracy,tylko nas stać na luksus dwudniowych Świąt.
Co o tym myślicie?:confused:

Oczywiście dobra popołudniowa kawa jest niezbędna,http://img210.imageshack.us/img210/4541/irishcoffiaa8.jpg (http://imageshack.us)


może z małym dodatkiem wzmacniającym, nadwątlone długim świętowaniem, siły:D

Basia.
26-12-2007, 15:41
tak nieudanych świąt jeszcze nie miałam, spędziłam je w domu w łóżku. Nie widziałam się z dziećmi i wnuczkami bo nie chciałam nikomu sprzedać choróbska.

Sunshine
26-12-2007, 16:06
Współczuję Basiu,mam nadzieję że jest już lepiej:)

krychna
26-12-2007, 16:29
Basiu
głowa do góry,
niedługo karnawał ,czas na pląsy
zbieraj siły

tar-ninka
26-12-2007, 18:05
Basiu trzymaj sie abys w sylwestra mogła z nami powitac Nowy Rok

tar-ninka
26-12-2007, 18:09
Czy kto wie co się dzieje z Niką?
W wigilie napisła mi na gg --niestety ta wigilia będzie dla nas bardzo smutna-- napisała to o godz 14.30 a rano była jeszcze taka wesoła.
Zapytalam co sie dzieje ale już nie odpisała

Ewita
26-12-2007, 20:14
w domowe pielesze... Byłyśmy z Anką u Szwagrów z wizytą świąteczną. Brat Ondraszka przyjechał po nas, zawiózł do Justynowa i teraz odwiózł do domu. Generalnie - miłe. Byli Teściowie. Ale ostanie świąteczne godziny z przyjemnością spędzę w domciu, przy komputerze. Może ktoś zajrzy do baru? A jak nie, to sama wypiję świątecznego drinka i już!:D

Yeva
26-12-2007, 20:18
Ja się chętnie z Tobą napije drinka.Swięta się kończą , jutro znowu do pracy:mad:

Ewita
26-12-2007, 20:20
jest nas dwie... Może jeszcze ktoś dołączy, zmęczony świętowaniem?

bogda
26-12-2007, 20:40
Witam Was....zmęczona świętowaniem, ale jest to przyjemne zmęczenie, teraz mam chwilkę dla siebie więc z przyjemnością się z Wami czegoś napiję, ale tylko soczku bo bym mogła popaść w nałóg....:)

Ewita
26-12-2007, 20:56
wirtualne picie nałogiem nie grozi:D
Ale pij, co chcesz Bogda, bo po Świętach rzeczywiście można odczuwać pewien przesyt... Przyznaję, że dziś ogłosiłam w domu "bunt załogi" i żadnego obiadu nie gotowałam po to jedynie, abyśmy mogły choćby popróbować tego, co moja szwagierka postawiła na stół. Więc i drinki mogły się "przejeść"!:D

bogda
26-12-2007, 20:58
Ewo....wiem, że takie picie nie grozi nałogiem, ale już na samą myśl mnie rzuca, a obiadu też dziś nie gotowałam, zjadaliśmy wczorajsze pozostałości, a co.... też mogę być gościem u siebie....:)

Ewita
26-12-2007, 21:03
Podobno nawet służba miewa wychodne...:D Od czasu do czasu chciałabym być u siebie w domu gościem! I nawet, nawet... czasami Berbeć mnie zaprasza na zrobiony przez siebie obiad:) Tyle że rzadko, niestety!:D

Yeva
26-12-2007, 21:19
Ja też sobie dzisiaj zrobiłam odpoczynek od gotowania.Mój średni syn lubi gotować , jak jest w domu to często robi obiad.Ale teraz tak mało przyjeżdża.

Kundzia
26-12-2007, 22:14
...udało m sie dorwać do kopa a tu w barze pustki,wszyscy chyba jeszcze świętują albo zmeczeni świętowaniem śpią.no to jakiegoś drinka sobie wezmę i pomedytuję w kącie.

Ewita
26-12-2007, 22:16
na samotność w tym barze, Kundziu! Zawsze się ktoś znajdzie:D Już taki to bar! Jak przeżyliście te Święta?

bogda
26-12-2007, 22:17
Lucynko...jak miło że tu jesteś, ja też jeszcze wpadłam na chwilkę, ale piję tylko soczek....cieszę się, że Twoje prace są już na ukończeniu....Pozdrawiam :)

Basia.
26-12-2007, 22:17
jestem w barze i czekam na towarzystwo.:)

Ewita
26-12-2007, 22:20
No i tak już tu jest w tym naszym niepowtarzalnym barze!:D
Basiu! Witaj, Biducho! Jak się czujesz dzisiaj?

Kundzia
26-12-2007, 22:23
Oj jak sie cieszę,Ewitka zawsze na posterunku,to polewaj a dobrze.
A święta?-nawet dardzo dobrze spędziliśmy.Ja w wigilię i pierwszy dzień pracowałam,ale i kolacja mimo to była wspaniała ,bo wszyscy razem,iwczorajszy wieczór.Dziś caly dzień spędziliśmy razem,opowiadaąc,wspominając poprzednie święta.Trochę wkradło sie smuku,jak dzieci uswiadomiły sobie ,że nie ma już niektórych ,często drogich/nie materialnie/ pamiątek,ale to że jesteśmy razem najwazniejszeteraz wszyscy poszli spać ,a ja trochę do klubu,bo tak żadko ostatnio mogłam zaglądać.
No to teraz na te troski ,na te smutki prosze o kieliszek wódki....hiii,hiii nawet mi sie zrymowało.

ammi1952
26-12-2007, 22:23
Witam widze że same choruszki zciagnęły do baru ;) pewnie by choróbska zapić.

Kundzia
26-12-2007, 22:25
No jak zwykle,na was można liczyć,zaraz ktoś do towarzystwa,jak tu was nie kochać.

Basia.
26-12-2007, 22:27
ja poproszę jak zwykle o duuuży ajerkoniak, może mi pomoże na to cholerne zapalenie oskrzeli. Ewo z każdym dniem jest coraz lepiej.

Ewita
26-12-2007, 22:27
baru są wręcz nieograniczone! A jak znam Sunshine - otworzy wszystkie zakamarki, żeby ugościć wszystkich potrzebujących!:D No, to Wasze zdrowie, kochani! Wyszliście z najgorszego, powitacie Nowy Rok u siebie - razem, silniejsi niż dotychczas - jest co opijać!:D Basiu! Oby... Jakoś mnie nie przekonałaś???

bogda
26-12-2007, 22:29
Basiu...ajerkoniak ma podobno właściwości lecznicze, więc może pomoże, jednak wielka szkoada że akurat na święta to Cię dopadło, ale przynajmniej na sylwestra będziesz już na chodzie....Pozdrawiam serdecznie :)

Basia.
26-12-2007, 22:33
ja chcę być "na chodzie" pojutrze. :) Chcę wyjść wreszcie z domu "jak człowiek".

Kundzia
26-12-2007, 22:33
Pierwse co zrobię w nowym mieszkaniu,to ukrece ajerkoniak,a w wieczór przed pożarem zrobilam całe cztery półlitrowki i zostały w nieszczęsnej lodowce i razem z nią spłonęły.Hiii,hiii,zostały tylko tłuste lepiące plamy.

ammi1952
26-12-2007, 22:34
Mam polany tokaj czy ktoś się załapie? Radzę sie pospieszyć bo mloda już kroczy a ona to tez lubi

Kundzia
26-12-2007, 22:36
Ja sie piszę,z win tokaj najbardziej lubię,jeszcze samorodnyj,jak kiedyś za młodych lat.

Ewita
26-12-2007, 22:41
tradycyjnie drinkiem z becherowki wznoszę toast: za kobiety! To najwspanialsze i najsilniejsze istoty we wszechświecie!:D
A teraz (na rauszu) pójdę sprawdzić, czy mi nikt łóżka nie podmienił:D Dobrej nocy!

Ewita
27-12-2007, 07:25
dziś mówię Dzień Dobry! :D
Kawa gotowa!

polusi
27-12-2007, 07:45
śliczne te wasze pożegnania i powitania ,aż sie rozmarzyłam dobrze u was i ja wypiję kawusię od rana http://images24.fotosik.pl/132/8fc3cf859c9d620d.png (www.fotosik.pl)

Sunshine
27-12-2007, 07:45
Niewątpliwie dobry........bo zwyczajny.
Jakoś wolę, zdecydowanie, zwyczajność niż odświętność.
Tak już mam.
Chociaż, żeby było śmieszniej urodziłam się w niedzielę:D

Alsko
27-12-2007, 08:06
Mróz, na termometrze -9. Pospałam sobie po niedzwiedziemu. Witam wszystkich kawowo :)

polusi
27-12-2007, 08:24
u nas -4 ale MGŁA!! na krok ..mleko

tar-ninka
27-12-2007, 08:37
Święta, święta i po.... jak dobrze . Witam wszystkich słonecznie,słonko mi do okien zagląda a ja zaglądam do baru jak zwykle na kawe.
Miłego dnia wam kochani zyczę.

Anielka
27-12-2007, 08:45
Witam serdecznie,u mnie za oknem szaro,ja sobie pospałam i oczywiście na kawusie dobra do baru wpadlam.Wszystkich cieplutko pozdrawiam i milego dnia zyczę.11173

Ewita
27-12-2007, 09:03
po przebrnięciu przez "Wyznania walentynkowe":D Niektórzy dzień zaczynają o te trzy godziny później - ale w końcu czy kawa pierwsza, czy kolejna, równie dobrze smakuje!:D

smerfeta
27-12-2007, 11:20
Po świętach jadła dość!Kawa była wyśmienita,taka gorzka,sypana,postawiła mnie na nogi.
Jeszcze tylko te porządki poświąteczne!:mad:

Anielka
27-12-2007, 11:45
Witam ponownie,kawkę juz wypiłam poczytałam,po ulubionych forach pochodzilam a teraz idę sobie pospacerować brzegiem morza.Trzeba jakos ten nadmiar kalorii zgubić.Pozdrawiam.11175

FeliksG
27-12-2007, 11:59
A swoją drogą myślałam, że nasz Kapitan wpadnie na świąteczne śniadanko, a tu nic... Widać jego połowica puściła w niepamięć "rybny bunt" (i chwała jej za to)!
To wcale nie takie łatwe odejść od świątecznego stołu.
Wspomniany, rybny bunt się załamał z powodów, czysto ludzkiej cechy - łakomstwa. Nie dało się znieść perspektywy kolacji wigilijnej, bez karpia w galarecie.
Święta za nami, sylwester, tuż, tuż a po nim Nowy Rok - a jaki on będzie?
Oj! Będzie, będzie. Lepiej niech fakty przemówią.
Motto
„Czego może chcieć od życia
Taki gość jak ja?....”
Koniec roku kalendarzowego przynosi nam chwile zadumy, oceny, tego co przeszliśmy, co nam się udało a czego nie osiągnęliśmy. Rozliczamy, podsumowujemy i tylko w jednej sprawie jesteśmy zawsze na plus.
Choć liczenie upływającego czasu, nie jest naszym ulubionym zajęciem, to on się nas nie pyta i pędzi, jak szalony, do przodu, do przodu, do przodu...... Co, co aż tak ciekawego, spodziewa się on tam znaleźć – nie wiem i nie chcę wiedzieć – niestety, wszystko nam o tym przypomina.
Chcę opowiedzieć o tym, że ten upływ czasu, tak bardzo nie lubiany, przynosi – czasem – ciekawe a nawet miłe, doznania.
Zacznę od pytania. Czy wierzycie w tzw. zbiegi okoliczności i ich oddziaływanie na nas, na otoczenie, na zdarzenia a nawet na przyszłość?
Ja, wierzę i posłuchajcie dlaczego.
Rok 2008, dla mnie i moich najbliższych, będzie miał szczególne znaczenie, gdyż zbiega się w nim wiele zdarzeń rocznicowych.
Już na początku, bo w połowie stycznia, przypadają 40-te urodziny mojej synowej. Przymierzamy się do uroczystych obchodów, które jej się należą, nie tylko z racji okrągłej rocznicy. Urodziła nam dwoje wnucząt, chłopca i dziewczynkę, które są naszą radością i dumą i które wychowuje, wraz s synem, na dobrych ludzi.
Krótko, bo już w lutym przypadną moje, 75 urodziny i z racji okrągłości rocznicy wypada zrobić jakieś podsumowanie. A, że przez tyle lat, uzbierał się niezły bagaż, to będzie o czym rozmyślać i powspominać. Pewnie i jakaś flaszka się znajdzie i ...., jak napisała poetka: Bo życie, to jest bal nad bale. Drugi raz, nie zaproszą nas wcale.....
Po odrobinie odsapu tzn. do maja, kiedy to przypadają 50-te urodziny naszej córki co będzie, równie szczególną, okazją do świętowania. To nasza pierworodna – wcześniaczka – ciepła i wrażliwa matka naszej najstarszej wnuczki, już mężatki, która uczyni nas pra.....Planujemy, małą biesiadę w ogrodzie z grilowaniem i .....
Lato, raczej wolne od rocznic ale nie od świętowania. W czerwcu, nasza najmłodsza wnuczka, kończy szkołę podstawową i do tego, tę samą, którą ja ukończyłem 60-lat temu. Czyż nie wypada tego uczcić?
Wrzesień, przyniesie kolejne wydarzenie rodzinne a to za sprawą naszego wnuka, który ukończy 18 lat. Tę rocznicę obchodzić będziemy, jak każdego z tych 18 lat, przy ognisku, tyle że, znacznie huczniej i w poszerzonym gronie /ciotek, wujków itp./ Nasz wnuczek to dobry chłopak, pociecha rodziców i nasza /razem mieszkamy/, dobrze się uczy i ....będą z niego ludzie – jak ja to mówię, pewnie trochę subiektywnie, ale ja w to wierzę.
Ten, niekończący się ciąg rocznic, jubileuszów i zdarzeń rodzinnych, ukoronuje październik w którym, swe 75-te urodziny obchodzić będzie moja małżonka, główna sprawczyni tych wszystkich „okazji” Dając życie naszym dzieciom, przygotowując je do samodzielnego bytu, może spoglądać, w tamte lata co minęły, z satysfakcją i poczuciem dobrze zainwestowanego wysiłku, nieprzespanych nocy, stresów i obaw, przeżytych trosk i radości rodzinnych.
A teraz, ponawiam pytanie.
Czy wierzycie w tzw. zbiegi okoliczności i ich oddziaływanie.......
Pewna pani wykrzykiwała:
Jest, w orkiestrach dętych, taka siła.......
Parafrazując to zawołanie powiem, że: jest w rocznicach – zwłaszcza tych okrągłych – jakaś magia i siła sprawcza, pobudzająca do wspomnień i podsumowań. Obejmują one często znaczny odcinek ludzkiego życia, jednak z przewagą pozytywnych refleksji.
A, tak w ogóle, to:
„Wypijmy za błędy, za błędy na górze
Niech wyjdą na dobre zmęczonej naturze”

Alsko
27-12-2007, 12:13
Fajny Ci się kroi ten nadchodzący rok! Niech będzie szczęśliwy!!!

U mnie nie będzie okrągłych rocznic, ale szybko uwierzyłam we wróżby, że nadchodzący rok będzie dobry, bo chcę w to wierzyć :D
W zbiegi okoliczności, czyli trafy, wierzę :)

A w ogóle wypijmy za błędy!

Ewita
27-12-2007, 16:21
Ja tu chciałam oznajmić, że jestem "na nie" w stosunku do życia, które mnie olewa i lekceważy, a teraz? Wobec takich stwierdzeń, to co ja mogę? Uszy po sobie i do kąta, ot co!:D
Może jaką szklaneczkę z drinkiem uda mi się po drodze zahaczyć?

Alsko
27-12-2007, 16:29
1117811180h]11179 i nie do kąta, jeno wypijmy za błędy!

Ewita
27-12-2007, 16:33
W końcu życie też błędy popełnia, no nie?
Ale i tak - nawet w kącie - będę warczeć, że nie wolno mnie tak traktować i już!:mad: