PDA

View Full Version : 71 lat temu wyzwolono hitlerowski oboz koncentracyjny KL Auschwitz-Birkenau


Mar-Basia
24-01-2016, 10:06
71 lat temu wyzwolono hitlerowski oboz koncentracyjny – KL Auschwitz-Birkenau


Za pare dni, dokladnie 27 stycznia 2016 odbeda sie uroczystosci wyzwolenia KL Auschwitz – Birkenau. Tegorocznym uroczystosciom patronuje prezydent Polski – pan Andrzej Duda.
Program obchodow zapowiada sie bardzo ciekawie.

Kazdego roku zadaje sobie pytanie – ilu wyzwolonych wiezniow bedzie uczestniczylo w uroczystosciach? Kazdego roku szeregi sa i beda coraz mniejsze. Kto w tym roku stanie do apelu? Kto bedzie opowiadal naszym, dzieciom i wnukom o tym co jeden czlowiek potrafil zgotowac drugiemu czlowiekowi?
Czy wogole mozna nazwac czlowiekiem … tych co barbarzynsko mordowali, torturowali ludzi dla ich chorobliwej wizji swiata?

Po powrocie z uroczystosci napisze o nich wiecej. Postaram sie zrobic pare zdjec bowiem bedzie ku temu wiele okazji.

Zastanawialm sie dlugo od czego zaczac w tym roku? Roznie to bywalo na forum Seniorow kiedy usilowalam pisac o tym hitlerowskim obozie smierci. Wielu z Was z pelnym zrozumieniem podeszlo do faktow, inni wyrazili swoje zainteresowanie rechotem. No coz, ludzie sa rozni, nic ich nie zmieni.

Tegoroczne pare slow zaczne od calosci artykulu pana Michala BONI – “Oswiecim Dzisiaj”, napisany z okazji 70 rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, na ktorego przedruk na naszym forum Seniorow uzyskalam zgode magazynu “Wszystko-co-najwazniejsze”.

« Oświęcim dzisiaj”, Michał BONI, Poseł do Parlamentu Europejskiego.

Postarajmy sie wyciagnac wnioski z tego co nam chcial przekazac autor.

Co dzisiaj znaczy doświadczenie Oświęcimia? W 70 lat po wyzwoleniu obozu i pełnym potwierdzeniu prawdy o nazistowskim ludobójstwie, o trudnej do uwierzenia skali Holocaustu. Bez względu zresztą na dane faktyczne dotyczące w końcu mniejszej liczby ofiar Auschwitz, niż to wyobrażano sobie wcześniej.

W czasie wojny trzeba było niezłomności Jana Karskiego, by przekonywać świat zachodni o zbrodniach Holocaustu i eksterminacji, jakiej na różnych narodach dokonywali hitlerowcy. Obojętność i milczenie były w jakimś sensie pochodną braku informacji i wiedzy, ale też i niemożności uwierzenia, że to mogłoby być możliwe. Szymon Wiesenthal w swoich wspomnieniach przypominał cyniczne słowa żołnierzy SS mówiących, że wygrana w wojnie polega na tym, iż świat nie uwierzy w świadectwa więźniów obozów koncentracyjnych. Jak w wierszu, który otwiera tom Prima Leviego „Czy to jest człowiek”:

Wy, którzy żyjecie bezpiecznie
W waszych ciepłych domach,
Wy, którzy wracając wieczór,
Zastajecie ciepły posiłek i przyjazne twarze;
Zastanówcie się, czy jest człowiekiem
Ten, co pracuje w błocie,
Co nie zna spokoju,
Co walczy o połówkę chleba,
Co umiera bez żadnego powodu.
Zastanówcie się, czy to jest kobieta
Bez włosów i bez nazwiska,
Z pustką w oczach i wyschłym łonem,
Jak zimowa żaba,
I nie ma już siły, by pamiętać.
Pomyślcie, że tak było:
Przekazuję wam te słowa.
Wyryjcie je w swym sercu,
Siedząc w domu, idąc ulicą,
Kładąc się spać i wstając;
Powtórzcie je waszym dzieciom.
Albo niech się zawali wasz dom,
Niech was porazi choroba,
Wasze potomstwo niech odwróci od was twarz.

Dzisiaj każdego dnia jesteśmy pod presją nawału informacji o dokonywanych zbrodniach, o terrorystycznej eksterminacji często przypadkowych osób, o wysadzonych autobusach z dziećmi. Im więcej wiemy, tym bardziej jesteśmy obojętni. To jest ten postoświęcimski paradoks współczesności. Wtedy, 80 – 70 lat temu, niewiedza budowała obojętność, dzisiaj — wiedza buduje również obojętność. Chociaż może wówczas przeszkodą była niemożność uwierzenia, że człowiek może uczynić to z drugim człowiekiem — tak jak opisywali to Borowski, Primo Levi czy Jorge Semprun w „Odpowiednim trupie”. Dzisiaj, myślę, przeszkodą jest spowszednienie złych, piekielnych wieści, nasze przyzwyczajenie, że tak po prostu jest.

Za każdym razem obojętność nie jest całkowita, bo przecież wojna aliantów była wojną z nazizmem, nie tylko z armią niemiecką. A dzisiejsze działania polityczne, by utrzymać w świecie pokój i równowagę, są próbą przełamywania obojętności. Niemniej jednak — i tamtej, i obecnej obojętności towarzyszy niezrozumienie.

Czym jest brak zrozumienia? Niemożnością ogarnięcia przyczyn różnych zjawisk, bo albo są one zbyt skomplikowane, albo nasze umysły i „czujniki” emocji nie potrafią zidentyfikować problemów.

Niemcy i Europa, dojrzewały — w negatywnym sensie tego słowa — do faszyzmu. Coś powodowało w latach 20. i 30., że kompleksy, lęki, słabości szukały kompensaty w postaci dyskryminacji, ksenofobii, odrzucenia tego, co odmienne i niepasujące do prostego wyjaśniania świata. Ale — wiemy to już chyba dzisiaj: żadne bezrobocie ani inflacja w Republice Weimarskiej nie mogą być moralnym uzasadnieniem powstania nazizmu. Tak jak dzisiaj żadna bieda na obrzeżach Paryża nie uzasadnia terroryzmu ani antysemityzmu.

I faszyzm, i stalinizm, budując fundamenty państw terroru, opierały się najpierw na manipulacji obrazem świata. Wielka praca Klemperera o LTI („Lingua Tertii Imperii”) systemową analizą pasuje i do rzeczywistości sowieckiej Rosji.

Paradoks historii polegał w 1945 roku na tym, że Auschwitz zostało wyzwolone spod jarzma hitlerowskiego przez Armię Czerwoną, w innych sytuacjach bliską NKWD, które było swoistym orężem terroru państwa sowieckiego. Przez lata pamiętaliśmy bardziej o ofiarach Holocaustu i terroru niemieckiego, a oddalaliśmy w pamięci zbrodnie stalinowskie.

Nie chcę jednak teraz, w 70. rocznicę uwolnienia niewielkiej grupy ocalonych z Auschwitz, zaczynać dyskusji o podobieństwach i różnicach między dwoma najstraszniejszymi dwudziestowiecznymi totalitaryzmami.


Dziś jest czas pamięci o ocalonych, ale i tych, którzy nie ocaleli. O ofiarach — „…czym jest nieodwracalny status ofiary, a jedynie stąd można z niejaką precyzją wywieść prawdziwą naturę terroru. Do psychicznej i społecznej konstytucji ofiary należy, że wyrządzone jej szkody nie mogą być wyrównane. W ofierze nadal działa historia, a przede wszystkim działa zasada, która zrobiła z niej ofiarę, zasada fizycznej przemocy. Kto był ofiarą, ten pozostaje ofiarą” — pisze Sebald w eseju „Oczyma nocnego ptaka”, o doświadczeniu, jakie niósł w sobie Jean Amery.

Trzeba o tym pamiętać z kilku powodów. Holocaust to nie tylko doświadczenie wojenne, precyzja maszynerii biurokratycznej III Rzeszy, sumienność wykonywania rozkazów i Arendtowska „banalność zła”. To doświadczenie z pogranicza psychologii i socjologii, to w kulturowym sensie — antropologia zła w przerażająco krystalicznej postaci. Największe świadectwa Holocaustu i Oświęcimia to z jednej strony detale techniczne, za jakimi kryli swoje osobowości ludzie będący katami. To fakty — piece krematoryjne wykonywała firma z Wiesbaden, która wiele lat po wojnie dalej je projektowała i produkowała, tyle że w innych celach, nawet nie zmieniając nazwy swojej marki. Ale to również detale cielesno-emocjonalne, za jakimi w lęku nie do pokonania musiały chować się ofiary. Jak bohater „Pejzaży metropolii śmierci” Ottona Dov Kulki, mały chłopiec, który pomyłkowo, machinalnie dotknął drutu pod napięciem, by przekazać blaszak z zupą swojemu wujowi — i, o dziwo, przeżył.
Kaci zaszczuwali swoje ofiary — bo taki wzór powstał: od języka poczynając, poprzez zapisy w prawie, aż do dramatu scen ostatnich i ostatecznych.


Ofiary Oświęcimia ocierały się o prawdziwą ludzką ostateczność. Samotne i bezradne. Przytłoczone — z pewnego punktu widzenia — niewytłumaczalną nienawiścią jako nieoczekiwanym fundamentem świata.

Dramat Holocaustu, dramaty podobne — kiedy mamy do czynienia z mordem uzasadnianym genocydem — pokazują, iż cierpienie trwa dalej po zakończeniu fizycznego aktu. Boli ta niewytłumaczalność jako fundament świata — dlaczego ktoś mógł, może mnie opluwać, bić, atakować słowem i czynem.
Tu jest sedno: w nieuzasadnionej nienawiści. Dlaczego nienawidzono Żydów, obcych rasowo i etnicznie, odmiennych seksualnie, chorych psychicznie? Dlaczego ich stygmatyzowano? I w imię jakiego Boga oraz jakich bogów musiała spadać na nich kara…?

Żyjemy w czasach, kiedy nienawiść rośnie. Oparta na fundamentalizmie religijnym, oparta na codziennej niechęci do obcych spotykanych w pobliskim sklepie — Romów, muzułmanów — oparta na potrzebie poniżania każdego, kto nie podziela moich poglądów. Mowa nienawiści rośnie tym bardziej, im bardziej bezkarnie może się rozprzestrzeniać zło w internecie, nazywanym równocześnie siecią wolności…

I to jest najgłębsza lekcja, jaką powinniśmy utrwalić dzisiaj w sobie — w rocznicę uwolnienia ostatnich więźniów Auschwitz.

Michał Boni
26 stycznia 2015
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/magazyn-wszystko-co-najwazniejsze-nr-32015/


PS. Prosba do Administracji i moderatora watku. Prosze wyjatkowo zaakceptowac dluga tresc mego wpisu.Mysle, ze znajdzie to zrozumienie.

Mar-Basia
24-01-2016, 10:25
Nie nalezy pominac od wspanialego filmu, ktorego premiera odbyla sie w Polsce w dniu 22 stycznia 2016 roku – SYN SZAWLA.
Widzialam ten film w roku ubieglym. Zaraz po zdobyciu nagrody Grand Prix w Cannes w roku 2015. Wlasnie zdobyl Zloty Glob 2016.
“Syn Szawla” to arcydzielo. Wstrzasajacy ale warty obejrzenia.. Polecam wszystkim.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/AUSCHWITZ%20ROK%202016/Syn%20Szawla_zpstdgwylit.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/AUSCHWITZ%20ROK%202016/Syn%20Szawla_zpstdgwylit.jpg.html)


„Syn Szawła” to film bezkompromisowy. Wymyka się zupełnie z ram kina o II wojnie światowej. Nie ma tutaj ani jednej kliszy holokaustowego kina. Choć film każe zadać sobie pytanie o etykę narażania życia współtowarzyszy dla potrzeby osobistego katharsis, Nemes nie roztrząsa moralnych aspektów wyboru kilku tygodni czy miesięcy życia w lepszych warunkach, kosztem udziału w zadaniach eksterminacyjnych.

autor: Łukasz Adamski (kultura)

http://wpolityce.pl/kultura/272603-takiego-filmu-o-holokauscie-jeszcze-nie-bylo-wegierski-syn-szawla-to-arcydzielo-recenzja


Rok 1944, Auschwitz-Birkenau. 48 godzin z życia Szawła Ausländera, członka Sonderkommando – oddziału żydowskich więźniów zmuszonych asystować hitlerowcom w wielkiej machinie Zagłady – na krótko przed wybuchem buntu. W rzeczywistości, której nie sposób pojąć, w sytuacji bez szans na przetrwanie, Szaweł próbuje ocalić w sobie to, co zostało z człowieka, którym kiedyś był.

„Syn Szawła” to perfekcyjny, porażający i trzymający w napięciu obraz, który przejdzie do historii kina.

Lila
24-01-2016, 11:11
Basiu, czekamy na relację i zdjęcia.:)

Anielka
24-01-2016, 14:41
Pozwolę sobie zacytować ostatnią część wypowiedzi p.Boni

"Żyjemy w czasach, kiedy nienawiść rośnie. Oparta na fundamentalizmie religijnym, oparta na codziennej niechęci do obcych spotykanych w pobliskim sklepie — Romów, muzułmanów — oparta na potrzebie poniżania każdego, kto nie podziela moich poglądów. Mowa nienawiści rośnie tym bardziej, im bardziej bezkarnie może się rozprzestrzeniać zło w internecie, nazywanym równocześnie siecią wolności…"

Myślę,ze powinniśmy wszyscy wziąć sobie do serca tę wypowiedź,nauczyć się szacunku do drugiego człowieka .
To tyle i aż tyle.

Basiu jestem od lat z Tobą w ten tragiczny dla Ciebie dzień.Czekam na relację.Pozdrawiam serdecznie.
A film na pewno obejrzę.

Lila
27-01-2016, 09:34
Prezydent z córką Rotmistrza w drodze.

https://twitter.com/marcin_kedryna/status/692259287020785665

anada
27-01-2016, 16:32
https://www.youtube.com/watch?v=Vz0u-dkaEpw

Malwina
27-01-2016, 18:32
"To jest ten postoświęcimski paradoks współczesności. Wtedy, 80 – 70 lat temu, niewiedza budowała obojętność, dzisiaj — wiedza buduje również obojętność. Chociaż może wówczas przeszkodą była niemożność uwierzenia, że człowiek może uczynić to z drugim człowiekiem — tak jak opisywali to Borowski, Primo Levi czy Jorge Semprun w „Odpowiednim trupie”. Dzisiaj, myślę, przeszkodą jest spowszednienie złych, piekielnych wieści, nasze przyzwyczajenie, że tak po prostu jest."

Basiu....przed Tobą trudne chwile myślę.....życzę Ci, aby ten czas spędzony tam...zaowocował w Twoich planach, o których mi kiedyś wspominałaś....

Mar-Basia
02-02-2016, 18:05
Lilu, Anielko, Malwino - wiedzialam, ze tu zagladniecie i zostawicie pare slow. Wrazliwosci i zrozumienia tragedii polskiej z II WS nie mozna nauczyc nikogo a szczegolnie wrazliwosci na to co sie stalo. To wynosi sie z domu rodzinnego gdzie tradycje sa pielegnowane jak relikwie. Niestety zobojetnienie doprowadzi nas do kleski i zupelnego zapomnienia historii wlasnego kraju. Na usta pcha sie pytanie: kto bedzie przestrzegal i uczyl nasze dzieci i mlodziez? Widze to w szarych kolorach.:(

Malwinko, zdecydowanie nie byly to latwe dwa dni - plany trafily we wlasciwe rece i posuwaja sie do przodu - teraz wiem, ze beda wyniki. :D

Po pelnych wrazen spotkaniach ze starszymi ode mnie wiezniami jestem pod emocja ich opowiadan. Ciesze sie, ze nareszcie tyle lat po wyzwoleniu Auschwitz-Birkenau wyjdzie dokladna lista "funkcjonariuszy", kapo, tych co znecali sie nad bezbronnymi wiezniami, tych co nas bili az do oddania ostatniego ducha, tych co kradli malenkim dzieciom male kaski jedzeniowych racji, tych, ktorych ocaleli nie nosza w sercu i na same wspomnienie zaciskaja stare piesci.
Juz widze miny rodzin, zon, dzieci tych zdeprawowanych ludzi.
:mad: :mad: :mad:

Mar-Basia
02-02-2016, 18:12
Obiecalam, ze napisze pare slow po powrocie z uroczystosci obchodow 71 Rocznicy Wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau.

Musze przyznac, ze nie jest to latwe zadanie po dwoch dniach wrazen ze spotkan z zyjacymi wiezniami, ktorych liczba wykrusza sie z miesiaca na miesiac. Jednak sa i kazdego roku spiesza na uroczystosci aby wyszeptac modlitwe za dusze tych, ktorzy zostali zamordowani, zgineli z glodu lub tych co odeszli juz po wyzwoleniu obozu. Serce mi sie sciskalo kiedy Ci co przezyli te tragedie w ciszy i skupieniu skladali wience pod sciana smierci, zapalali znicze…robili maly znak krzyza.

Towarzyszyl im w tym smutnym momencie, nasz prezydent – pan Andrzej Duda i jego goscie.

Dalsze uroczystosci przebiegaly zaplanowanym rytmem. Ze scisnietym sercem sluchalam wzruszajacego i madrego przemowienia pana prezydenta. Ilez udalo mu sie przekazac w tak krotkim czasie. O niczym nie zapomnial. Wyraznie zaznaczyl:

Trzeba pamiętać, kto był ofiarą, a kto sprawcą

Jednym z mocnych akcentow przemowienia byly slowa poswiecone dzialalnosci wielkiego bohatera podziemia, rotmistrza Witolda Pileckiego, ktory dobrowolnie dal sie aresztowac , zorganizowac komorke konspiracyjna aby zaniesc swiatu prawde o tym nazistowskim obozie zaglady Prezydent zaznaczyl rowniez role innego wspanialego Polaka – pana Jana Karskiego, ktore tworzyl raporty dla aliantow i Stanow Zjednoczonych jaka byla prawda o Auschwitz. Nikt nie chcial wierzyc w jego raporty i slowa.

Niestety, obraz, który się z tego wyłaniał, był tak makabryczny, że nie chciano wierzyć jego raportom, nie chciano wierzyć jego słowom. Świat przekonał się o tym, co się zdarzyło się w Auschwitz-Birkenau i innych obozach, dopiero wtedy kiedy hitlerowskie Niemcy zostały pokonane - powiedzial prezydent.

Slowa prezydenta, ktore nalezy zapamietac i ktore sa ciagle aktualne w dniu dzisiejszym:

Musimy czynić wszystko - jest to nie tylko obowiązek polityków, ale i wszystkich ludzi - aby tak straszliwe wydarzenia, jakie stały się tutaj i w innych miejscach kaźni, nigdy więcej na świecie nie miały miejsca

http://www.klub.senior.pl/galeria/n,63876.html

http://www.klub.senior.pl/galeria/n,63877.html

babciela
02-02-2016, 19:09
Wstrzasające, pisać nie bardzo można o tym.Popatrz , narod który wydał tylu wspanialych ludzi, potrafił tak zglupieć- ja nie piszę zezwierzecic się, bo to bylaby zbrodnia- zwierze nie zabija dla przyjemnosci, dla jakichs wymyślonych okrutnych idei, zabija- bo musi zjeść.A obozy zostaly stworzone w określonym celu-zabijania ludzi, dla samego zabijania. Ja sobie nie mogę wyobrazic- trach- i nie ma czlowieka, kto im dał takie prawo, w imię czego dzialali-przeciez nie wszyscy znali teorie Hitlera o wyzszosci rasy. Zabijali, bo czerpali z tego przyjemnośc. Wladza silniejszego nad słabszym...
bardzo Ci wspólczuje, ze to musialas przeżyć, że bylaś świadkiem najokrutniejszych rzeczy, ktore czlowiek zgotował czlowiekowi.Ściskam Cię mocno. E

babciela
02-02-2016, 19:11
Malwinko- Borowski nie wytrzymal napiecia poobozowego- popełnił samobojstwo...

Malwina
02-02-2016, 20:19
Dla mnie niewyobrażalne....trudne w objęciu umysłem....jedynie serce przyciąga permanentną pamięć o Nich......bo nie można nie zachować.....

Mar-Basia
02-02-2016, 21:23
Elu, Malwinko. Wszystko takie wstrzasajace ale mimo tego trzeba sie przemoc. Nalezy pisac i mowic o tym barbarzynstwie. Jak ludzie nie beda tego robic - co zostanie? Zdjecia, papiery, spisane na papierze wspomnienia? Zdecydowanie NIE. Dopoki bede zyla, bede mowic, przekazywac co mi "na zywo" przekazali inni. Moze jest to dla mnie latwiejsze bo bylam wtedy malym dzieckiem, ktore nie wiele pamieta. Dzieci marly, jedno po drugim - mielismy duzo mniejsze szanse przetrwania. Mimo to, wielu z nas "maluchow" przetrwalo, wsrod nich, te, ktore ujrzaly swiatlo dzienne w Birkenau. Pare dni temu w czasie obchodow poznalam pania, ktora urodzila sie w styczniu 1945 roku w Birkenau. Przetrwala i wyszla na wolnosc. Byla corka ciezarnej kobiety, ktora zabrano z Powstania Warszawskiego.
Dla mnie to cud. Jej Aniol Stroz czuwal nad nia.

Tragiczna prawda.

“Pierwsze na smierc isc mialy dzieci, osierocone male dzieci…”

http://www.klub.senior.pl/galeria/n,63881.html

Mar-Basia
02-02-2016, 21:46
Ci co przezyli pieklo obozow koncentracyjnych wielokrotnie borykaja sie z licznymi problemami. Jednym z nich, a wlasciwie podstawowym jest problem odszkodowan za doznane krzywdy. Polskie ofiary sa traktowane bezwglednie, malo maja szans w dochodzeniu swoich praw "ofiar wojny". Nie nalezy tego owijac w bawelne. Mordercy maja sie dobrze...ich ofiary...nieco gorzej.

"Wasi ojcowie- nasi mordercy, czyli o odszkodowaniach".


Ofiar jest coraz mniej. Coraz mniej potrzeba też pieniędzy na odszkodowania. Dlaczego dostają Żydzi, dostają esesmani, a Polacy są traktowani po macoszemu? Bo ofiary są samotne. Nie wspiera ich rząd, nie ma uczciwej instytucji, która by za nimi stała. Ociemniałe ofiary wojny już na rok przed berlińską manifestacją prosiły ministra Bartoszewskiego, szczycącego się swoimi dobrymi relacjami z Niemcami o pomoc. Odmówił. Ludzie starzy, którzy przeszli piekło nikogo już nie interesują. Nie są targetem dla polityków, nie stworzono dla nich poważnych instytucji. Mogą sobie co najwyżej usiąść wieczorem przed telewizorem i zobaczyć jakie to cierpienia sprawiali Niemcom, kiedy ci musieli ich zabijać. A premier ich kraju? Może oczekiwać, że tak powiem Seawolfem, „poklepania po pleckach” przez radosną Angelę Merkel. Radosną, bo dzięki niemu nie ma z tymi Polakami żadnych problemów.

http://naszeblogi.pl/39253-wasi-ojcowie-nasi-mordercy-czyli-o-odszkodowaniach

Karol X
02-02-2016, 23:07
To straszna zbrodnia jakiej dopuscili sie hitlerowskie Niemcy.
Kiedy czyta sie wspomnienia bylych wiezniow obozu,to czlowiek probuje sobie jakos to wszystko wyobrazic.Z czasem narasta w czlowieku gniew.
Jak do takiego masowego mordu polaczanego z sadyzmem moglo dojsc?
O istnieniu tego i nnych obozow wiedziano juz w czasie,gdy komory gazowe pracowaly pelna para,gdy transporty kolejowe wypelnione ludzmi w tamta strone powracaly puste.
Zanikaly wszelkie kontakty z wiezniami.Komanda wychodzace do pracy pozaobozowej zostawialy slady w postaci grypsow,rowniez grypsy Pileckiego - szybko przekazywane do centrali w Londynie.Byly tez zdjecia lotnicze obozu wykonane przez aliantow.Okoliczna ludnosc tez doskonale wiedziala,co tam sie dzieje.
Jak to mozliwe,ze swiat milczal?
Najwieksze dzienniki swiata,operatorzy filmowi,wyslannicy BBC,placowki dyplomatyczne,rozglosnie radiowe,organizacje MCK wiedzialy o istnieniu obozow przez cale lata okupacji.
Nie naglosnili tego w swiecie.Nie ukazali calego barbarzynstwa hitlerowskiej machiny wojennej.Dlaczego?!

W pewnym fragmencie filmu "Pianista" jest scena przeniesienia rodziny Wladka Szpilmana do getta warszawskiego i akcja Gestapo w sasiedniej kamienicy gdzie wyrzucono starszego inwalide przez balkon i wymordowano cala zydowska rodzine.
Rozgoryczony ojciec Wladka wypowiada pewne slowa,ktore zmuszaja do refleksji.

4 stycznia 1939 roku w "krwawy poniedzialek" w Czestochowie sciagnieto za kolnierz amerykanskiego korespondenta wojennego i kazano mu fotografowac klasztor jasnogorski z niemieckimi oficerami,bo w swiat i do papieza poszla wiadomosc,ze zbombardowano jasnogorski klasztor i juz go nie ma.
To tak dla porownania.


Nie rozliczono wielu oprawcow obozowych po wojnie,a tym,ktorym udalo sie zbiec do Ameryki Poludniowej wiedli dostatnie zycie do konca dni swoich...z jednym wyjatkiem....jakze sprawiedliwym.:(

BUNIA
03-02-2016, 20:27
"Ci co przezyli pieklo obozow koncentracyjnych wielokrotnie borykaja sie z licznymi problemami."
tak to prawda - mój ś,p. Ojciec , wiezień KL miał syndrom obozu , budził się w nocy , krzyczał ,a nawet płakał - choć na codzień był bardzo silnym mężczyzną z którego można było brać przykład . Wobec potwornych wspomnień, bestialskich mordów ,niestety z wiekiem stawał się coraz bardziej uległy -koszmary nocne przybierały na sile .
Zmarł na atak serca 5.VIII.2003 roku w wieku 80 lat .
Basiu
bardzo dziękuję za wszystko co czynisz aby nie zapomniano
o strasznej zbrodni hitlerowskiej .
Serdecznie pozdrawiam.

babciela
03-02-2016, 20:40
Karolu- "Pianista" nie bardzo mnie sie podobał. Patrzylam na tego Szpilmanna i myslalam sobie- on jest jakiś taki bierny, przeciez naprzeciwko jego domu bylo getto- on nawet palcem nie kiwnął, aby im pomoc.Pewno, że taka wielkość powinna byc chroniona- ale jakis taki maly osad został. Film doskonaly, tu nie mam zadnych wątpliwosci.Ale wolę Dr Korczaka ale nie to co ładne , tylko , to co sie komu podoba.
Niezaleznie od moich odczuć na temat filmow- dla mnie Basia byla, jest i będzie BOHATERKĄ.

Karol X
03-02-2016, 21:20
babcielu
Mnie chodzilo jedynie o malenki fragment filmu.

"Rozgoryczony ojciec Wladka wypowiada pewne slowa,ktore zmuszaja do refleksji".


I to chcial przekazac widzowi rezyser filmu i ja to odebralem.
Ktos nieuwaznie ogladajacy film mogl nie zwrocic uwagi lub nie wiedziec znaczenia wypowiadanych slow aktora.

Lila
03-02-2016, 21:33
Hosenfeld, wybawiciel Szpilmana nie tylko jego uratował.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilm_Hosenfeld

Prosił o pomoc Szpilmana przed wywiezieniem, ale bezskutecznie.

Mar-Basia
03-02-2016, 21:43
Karolu- "Pianista" nie bardzo mnie sie podobał. Patrzylam na tego Szpilmanna i myslalam sobie- on jest jakiś taki bierny, przeciez naprzeciwko jego domu bylo getto- on nawet palcem nie kiwnął, aby im pomoc.Pewno, że taka wielkość powinna byc chroniona- ale jakis taki maly osad został. Film doskonaly, tu nie mam zadnych wątpliwosci.Ale wolę Dr Korczaka ale nie to co ładne , tylko , to co sie komu podoba.
Niezaleznie od moich odczuć na temat filmow- dla mnie Basia byla, jest i będzie BOHATERKĄ.

Elu, Karolu - film "Pianista". Ogladalam go w Paryzu kiedy byl na ekranie pierwszy dzien. Na pokazie bylam z moim sp.malzonkiem. Do dzisiaj pamietam ten dzien.
Reakcja publiki francuskiej byla niesamowita - po zakonczeniu filmu na sali panowala grobowa cisza i nagle ludzie wstali i zaczeli klaskac. Opuszczali powoli miejsca i udawali sie do wyjscia w milczeniu. Mnie puscily nerwy, ryczalam jak bobr.

Postac Szpilmana bardzo mi sie podobala, zaskakiwal kazdego swoim panicznym strachem, nie potrafil nad nim panowac. Byl momentami sparalizowany, bal sie wlasnego cienia.
Wielu z nas w podobnej sytuacji nie byloby rowniez stac na bohaterskie odruchy.

Tak samo bylo w KL Auschwitz, a raczej w Birkenau - kiedy ludzie bez najmniejszego oporu szli na smierc, do lazni i gazu.
Jedni zdawali sobie sprawe, inni nie mieli odwagi o tym myslec.
Parenascie minut i bylo po nich.

W ubieglym tygodniu rozmawialam z paroma osobami, ktore wypedzono w Marsz Smierci. To co opowiadali nie miesci sie w glowie. Ci co nie mieli sily isc po glebokim sniegu, w mrozie - czekala kulka w glowe. Zostali na miejscu - nawet do dnia dzisiejszego nie jest dokladnie wiadomo ilu ich bylo. Nikt nawet sie nie zatrzymal, bo wiedzial, ze czeka go podobny los.Co tu mowic o opozycji, probach ratowania kogokolwiek.

Dlatego za wszelka cene powinnismy o tym mowic, pisac, przekazywac naszym dzieciom, wnukom i prawnukom. Aby historia sie nie powtorzyla.

Bunia-Renatka napisala nam o jej Tacie - Boze, jakiez to bylo dla niego ciezkie i nie tylko dla niego ale i calej rodziny.

Dziekuje wszystkim serdecznie za uczestnictwo w tym watku.
Dla mnie jestescie ludzmi serca, wrazliwymi na te tragedie i chwala Wam za to.:* :*

PS. Elu, prawdopodobnie potrafilam znalesc sile, mimo tego co mi sie przydarzylo - postanowilam isc do przodu i nie dac sie wciagnac w koszmarne wspomnienia. Nie bylo to latwe ale zawsze sie staralam. Zycie mamy jedno i jest ono wielkim darem.

Lila
03-02-2016, 21:59
Basiu, przypomnij przy okazji tę historię z plackami ziemniaczanymi. :(
Obóz widziany oczami dziecka.

Mar-Basia
07-02-2016, 14:47
Basiu, przypomnij przy okazji tę historię z plackami ziemniaczanymi. :(
Obóz widziany oczami dziecka.

Lila, wow. Oboz widziany oczami malego dziecka!!!! Wspanialy temat. W ubieglym tygodniu sluchalam wiele wspomnien "maluchow", ktore co nie co pamietaly. Zreszta nie tylko ja. Sluchal ich rowniez z wielkim skupieniem patron honorowy obchodow. :D

Przypomnialas mi o plackach ziemniaczanych. To krotka a zarazem dluga historia obozowa, zreszta jedna z licznych, ktora mi zostanie w pamieci na cale zycie. Boze Narodzenie…sztubowa z pomocnicami upiekly na blokowej kozie troche plackow ziemniaczanych ze zmarznietych ziemniakow, ktore zdobyly starsze wiezniarki w jakis cudowny sposob. Starsze dzieci wszystko zmiotly w pare sekund. Nie wiele zostalo dla nas maluchow. Mialam szczescie, bo w czasie bojki o placki miedzy starszymi dziewczynkami, jeden upadl na ziemie. Udalo mi sie go zlapac i zanim mnie “starsze” dopadly – po malenkim placuszku byly tylko slady. Skonczylo sie na paru kuksancach. Takie bylo zycie na obozowym bloku dzieciecym. “Maluszek” bez starszej siosty czy opiekunki mial male szanse na przetrwanie i zdobycie jakiegos lepszego kaska. Ja nie mialam siosty ale zawsze czuwal nade mna “moj prywatny” Aniol Stroz. Zreszta ciagle gdzies jest, krazy obok mnie i przy nim czuje sie bezpieczna.
A zapach plackow ziemniaczanych i same placki to dla mnie najlepsze danie jakie znam. Do tej pory, tyle lat po wojnie sa w moim jadlospisie. :) :)

Anna G
08-02-2016, 06:53
Moja babcia niestety nie doczekala wyzwolenia, a miala tylko 36 lat. :(

barteczek
08-02-2016, 07:41
Czytając Wasze wspomnienia po prostu się rozpłakałam...a mieszkałam tuż przy Majdanku...tam też było piekiełko...ludzie ze wsi podrzucali jakieś produkty....wiem, bo robił to mój dziadzio...najczęściej przemycali chleb i buraki cukrowe...do dzisiaj nie wiem po co buraki....
Pozdrawiam Was kochane...

Mar-Basia
08-02-2016, 16:51
Hosenfeld, wybawiciel Szpilmana nie tylko jego uratował.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilm_Hosenfeld

Prosił o pomoc Szpilmana przed wywiezieniem, ale bezskutecznie.

Lila, na temat Szpilmana krazy wiele roznej tresci wiesci. Moze, kiedys przy okazji wroce do tego tematu. Mysle, ze nie bedzie trudno znalesc co nie co w internecie. Kiedys wiele sie o nim mowilo z okazji sprawy Very Gran.

http://natemat.pl/124637,wladyslaw-szpilman-kolaborantem-do-sadu-wraca-sprawa-slynnego-pianisty

Mar-Basia
08-02-2016, 17:04
Nineczko, Aniu, Lila, Elu-Babcielu, Malwinko, Anielko, Karolu - dziekuje za Wasze wpisy. Piszcie - nie dajcie zapomniec o tym co nam zgotowano w czasie II Wojny Swiatiowej.

Ja, bede starala sie pisac bo to obiecalam samej sobie, mimo, ze rozliczylam sie z tego co spotkalo mnie i moja rodzine. Mimo tego, nie pozwole aby zapomniano.

Chce poruszyc ciekawy temat. Doskonala okazja, za pare dni wejdzie na polskie ekrany wspanialy ale okrutny film. "Niewinne", ktory byl krecony w Polsce. Polecam wszystkim.

“Niewinne – Les Innocentes - Agnus Dei” - film szok, francuskiej realizatorki Anne Fontaine oparty na historii prawdziwej. Tragiczna tajemnica, historia o zapomnianych, zgwalconych w czasie II Wojny Swiatowej zakonnicach z klasztoru Benedyktynek kolo Warszawy przez zolnierzy armii sowieckiej. Historia ta byla dlugo i starannie ukrywana przez Kosciol.

Akcja rozgrywa sie w Polsce w roku 1946 zaraz po zakonczeniu II Wojny Swiatowej. Zostala nakrecona na podstawie tajnych notatek, ktore francuska resistantka, Madeleine Poliac, lekarka Czerwonego Krzyza przeslala w formie poufnych dokumentow do Generala de Gaulle i ktore po latach odnalazl jej kuzyn Philippe Maynial.

Film opowiada o dramacie zgwalconych przez sowieckich zolnierzy zakonnic podczas wyzwalania Polski. Kilka z nich zachodzi w ciąze.

Tresc:
Zima 1946 roku, gdzieś w Polsce. Dwudziestoparoletnia Mathilde Beaulie przyjeżdża z misją Czerwonego Krzyża do Polski. Pomaga przy operacjach, opiekuje się francuskimi więźniami III Rzeszy, których wojenne losy rzuciły do Polski i dla których stworzono tu prowizoryczny szpital. Pewnego dnia zjawia się w nim siostra Teresa z oddalonego o kilka kilometrów klasztoru i łamanym francuskim błaga, żeby kobieta ratowała umierającą zakonnicę. W klasztorze okazuje się, że ta nie jest wcale chora, po prostu zaczęła rodzić. Tak zaczyna się film „Agnus Dei/Niewinne”, do którego zdjęcia zostaly zrobione na Warmii.

Tuż po drugiej wojnie światowej francuski Czerwony Krzyż prowadzi akcję repatriacji i gromadzi swoich obywateli w szpitalu. Wśród lekarzy jest młodziutka Matylda Beaulieu (wschodząca gwiazda francuskiego kina Lou de Laâge). W szpitalu zjawia się siostra z oddalonego o kilka kilometrów klasztoru i błaga o pomoc dla umierającej kobiety. Problemem jest poród jednej z zakonnic… Okazuje się, że siostry padły ofiarą zbiorowego gwałtu dokonanego przez czerwonoarmistów. Matylda chce sprowadzić pomoc, lecz Matka Przełożona (Agata Kulesza) chce za wszelką cenę ukryć tajemnicę, żeby uniknąć skandalu. Witana przez zakonnice z nieufnością, Matylda wkracza w nieznany sobie świat i zaprzyjaźnia się z siostrą Marią (Agata Buzek). Razem odkryją przerażającą prawdę, ukrytą za murami klasztoru…

"Niewinne" to film opowiadający o bulwersującym momencie w historii Polski. Jego bohaterem jest francuska sanitariuszka, która pomagała odbierać porody, polskim zakonnicom zgwałconym przez żołnierzy Armii Czerwonej. Reżyserem filmu jest Anne Fontaine znana z takich produkcji jak "Coco Chanel" czy "Idealne matki", w roli zakonnic zobaczymy, między innymi: Agatę Kuleszę, Agatę Buzek i Joannę Kulig.

Proponuje zobaczyc rozmowe z Anne Fontaine.
Rozmowa z Anne Fontaine (polskie napisy)
https://youtu.be/eUKiFz8Wimo

"Niewinne": owacje na stojąco po pokazie na Sundance

Pokaz polsko-francusko-belgijskiej produkcji "Niewinne" na festiwalu Sundance zakończył się owacjami na stojąco - czytamy na oficjalnej stronie imprezy, która odbywa się w Park City.
Eric Hynes, którego relacje możemy czytać na oficjalnej stronie festiwalu Sundance, przyznał, że w tłumie oczekującym na pokaz "Niewinnych" podsłuchał widzów, którzy narzekali, że to film z napisami. Te same osoby nagradzały obraz owacjami na stojąco już po projekcji. Autor dodał, że szóstego dnia festiwalu nie ma już tak dużo premier, jednak film Anne Fontaine okazał się miłą niespodzianką.
Podczas konferencji prasowej reżyserka przyznała, że praca w Polsce była dla niej nie lada wyzwaniem. :
http://stopklatka.pl/news/niewinne-owacje-na-stojaco-po-pokazie-na-sundance

Film jest wazny i porusza kontrowersyjny temat, o ktorym chcialabym, wiecej powiedziec.
Ma on duzy zwiazek w wyzwoleniem w styczniu roku 1945 hitlerowskiego, nazistowskiego obozu smierci – KL Auschwitz-Birkenau, gdzie wiele wiezniarek zostalo zgwalconych przez “wyzwalajacych”. Odwieczne pytanie: kim byli – zolnierzami Rosyjskiej Armi Czerwonej, czy Armii Ukrainskiej? Dlaczego nigdy nie zostali ukarani? Dlaczego tak malo sie mowilo o tych gwaltach ?

Ale o tym pozniej.

Mar-Basia
11-02-2016, 09:48
Dzisiaj na pierwszych stronach: Le Monde, Washington Times, Le Parisien, Mirror…i w zagranicznych dziennikach TV czytamy o 94-letnim b. SS-manie, Reinhold Hanning'u, straznikowi KL Auschwitz, ktory w tym tygodniu stanie przed sadem za udzial w zbrodniach dokonanych w Auschwitz. Jest oskarzony za sluzbe w randze SS Unterscharfuehrer (cos w rodzaju sierzanta) w Auschwitz od stycznia 1943 do czerwca 1944. Ciazy na nim oskarzenie za zabojstwo 170’000 wegierskich Zydow.

Nie doszukalam sie nic na ten temat w polskiej prase. Byc moze zle szukalam.:(

Zrodla zagraniczne:
http://www.washingtontimes.com/news/2016/feb/10/reinhold-hanning-ex-ss-guard-auschwitz-trial-late-/

http://www.lemonde.fr/europe/article/2016/02/11/ouverture-en-allemagne-du-proces-d-un-ancien-garde-d-auschwitz_4863048_3214.html

http://www.mirror.co.uk/news/world-news/reinhold-hanning-trial-accused-killing-7347439

http://www.mirror.co.uk/news/world-news/reinhold-hanning-trial-accused-killing-7347439

Mar-Basia
11-02-2016, 11:55
Poruszylam sprawe procesu , ktory rusza w tym tygodniu. 71 lat minelo od wyzwolenia KL Auschwitz i ciagle zyja oprawcy, ktory mordowali niewinnych ludzi. Oskarzony Reinhold Hanning ma 94 lata, ktore przezyl w blogim spokoju i z pewnoscia jego sumienie nie bylo dotkniete tym co robil w haniebnej przeszlosci. Nie on jeden, takich jak on byly setki i ciagle sa wsrod nas.

“Nigdy nie slyszalem” – slowa, ktore czesto padaja z ust Niemcow.

Napewno pamietacie film “Labirynt klamstw” (Im Labyrinth des Schweigens).

W roku 1958. Ktory byl czasem cudu gospodarczego w Niemczech, o slowie “Auschwitz” wielu Niemcow nie slyszalo, a jak slyszalo to chcieli najszybciej zapomniec.

Labirynt klamstw – prawda, ktora na zawsze zmienila Europe.

http://www.klub.senior.pl/galeria/n,63977.html


Trwające 5 lat procesy nie zakończyły się masowym skazywaniem winnych i osadzaniem ich w więzieniu; w wymiarze karnym miały raczej symboliczny charakter. Sprawiły jednak, że nikt więcej na pytanie o Auschwitz nie mógł odpowiedzieć – jak to ma miejsce na początku filmu – „Nigdy nie słyszałem”. Po raz pierwszy w historii naród odpowiedzialny za zbrodnie wojenne sam siebie postawił przed sądem.

Nagrody i wyróżnienia: Nagroda Jury, Nagroda Jury Studenckiego i Nagroda Publiczności, Pessac; Specjalna Nagroda Jury i Nagroda Publiczności na festiwalu Les Arcs, Bawarska Nagroda Filmowa (najlepszy aktor).

Co napisal:
Janusz Wróblewski

19 stycznia 2016
Recenzja filmu: „Labirynt kłamstw”, reż. Giulio Ricciarelli
Naród zbrodniarzy.

“Ku naszej uciesze twórcy zadają kłam wrażeniu, że współczesna polityka historyczna Niemiec dąży do wybielenia przeszłości.”


To chyba najuczciwszy i najmocniejszy dramat rozrachunkowy na temat uchylania się od odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy społeczeństwa zachodnioniemieckiego po wojnie.„Labirynt kłamstw” zwłaszcza dla młodego pokolenia będzie sporym zaskoczeniem. Rzecz dotyczy okoliczności zorganizowania w 1963 r. we Frankfurcie nad Menem największego w historii RFN procesu, w wyniku którego możliwe było skazanie nietykalnych dotąd esesmanów – nadzorców i katów Auschwitz. Z ponad 8 tys. winnych osądzono zaledwie 19. Niemniej sprawa miała olbrzymie znaczenie symboliczne dla wszystkich Niemców. Film Giulia Ricciarellegorekonstruuje historyczne wydarzenia z perspektywy naiwnego idealisty, niespełna 30-letniego prokuratora, który dotąd niemal nic nie wiedział o masowych zbrodniach popełnianych przez pokolenie ojców i z przerażeniem uświadamia sobie, że naziści – jak to zostało ironicznie ujęte w filmie – nie rozpłynęli się w 1945 r., żyli bezkarnie i mieli się dobrze.

Przerwanie zbiorowej amnezji, ujawnienie manipulacji pamięcią to zasadniczy temat filmu, lecz ambicje „Labiryntu kłamstw” na tym się nie kończą. Film stawia również szereg istotnych pytań dotyczących m.in. współodpowiedzialności i uwikłania ekipy Adenauera w pomoc zbrodniarzom wojennym, obiekcji postawienia przed sądem doktora Mengele oraz stosunku do toczącego się w tle procesu Eichmanna. Ku naszej uciesze twórcy zadają kłam wrażeniu, że współczesna polityka historyczna Niemiec dąży do wybielenia przeszłości.

Labirynt kłamstw, reż. Giulio Ricciarelli, prod. Niemcy, 124 min

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/film/1647320,1,recenzja-filmu-labirynt-klamstw-rez-giulio-ricciarelli.read

LABIRYNT KŁAMSTW Zwiastun
https://youtu.be/SfSWzNbznTI

Labirynt kłamstw - Labyrinth of Lies (2014) Trailer
https://youtu.be/cpl59V867oE

Mar-Basia
12-02-2016, 17:58
Swiat ma problemy rozliczenia sie z przeszloscia. Widmo Hitlera ciagle krazy...nawet przynosi zyski.

Obrazy Hitlera rozchodzą się jak ciepłe bułeczki
Norymberski dom aukcyjny Weidler wystawił na sprzedaż 16 akwareli, których autorstwo przypisuje się Adolfowi Hitlerowi. Licytacja okazała się sukcesem - sprzedane zostały za około 40. tys. euro. Najdroższy był "Dom doktora Blocha", który sprzedano za 7 tys euro.

Wiecej:
http://natemat.pl/170701,kosztuja-rownowartosc-samochodu-obrazy-hitlera-rozchodza-sie-jak-cieple-buleczki

Mar-Basia
14-02-2016, 01:08
Wstrząsające zeznania podczas procesu byłego strażnika z obozu Auschwitz

– Widzieliśmy ogień z kominów, czuliśmy jak palą się ludzie – powiedział przed sądem 94-letni Leon Schwarzbaum, jeden z ocalonych z Auschwitz.

W czwartek 11 lutego rozpoczął się proces przeciwko Reinholdowi Hanningowi, byłemu esesmanowi, który został oskarżony o udział w zamordowaniu 170 tys. ludzi. Prokuratura twierdzi, że Hanning był odpowiedzialny za przyjmowanie transportów więźniów przybywających do obozu. Mógł także dokonywać selekcji i eskortować osoby skazane na śmierć w komorach gazowych.


Były esesman przyznał, że rzeczywiście był strażnikiem w obozie. Zaprzecza, jakoby miał uczestniczyć w masowych mordach. Prokuratorzy twierdzą jednak, że esesman musiał znać przeznaczenie obozu i zdawać sobie sprawę ze swojego udziału w systemie, który dzięki osobom takim jak on, zamordował tak wiele osób.

- Gdy było widać ci żebra, byłeś kandydatem do krematorium – powiedział Schwarzbaum. Kolejnym świadkiem była Erna de Vries, która zeznała, że po drodze do niewolniczej pracy mijała stosy ludzkich zwłok. – Naziści nie nadążali z paleniem szczątków ludzi zagazowanych w komorach – tłumaczyła.

Żadna z osób, które składały przed sądem zeznania nie znała osobiście Hanniga. Były strażnik tłumaczył, że pracował w Auschwitz, ale zaprzeczył uczestnictwu w masowych morderstwach. Zapytany o swoje samopoczucie stwierdził, że "czuje się dobrze”.

Proces Hanninga jest jednym z czterech prowadzonych obecnie postępowań sądowych wobec byłych nazistów.

Reuters, TVP Info, Wprost.pl

Mar-Basia
14-02-2016, 01:10
Polska wystawa "Auschwitz" w Parlamencie Europejskim

We wtorek wieczorem w Parlamencie Europejskim startuje wystawa „Auschwitz. Między piekłem a niebem. Św. Maksymilian Maria Kolbe w twórczości Mariana Kołodzieja”. Na rok 2016 przypada 75 rocznica męczeńskiej śmierci franciszkanina.

„Byłem parę razy w Oświęcimiu, chodziłem po Brzezince. Ale nigdy nie zobaczyłem tam tego, co zobaczyłem na tej wystawie. Moja reakcja jest taka: prawdziwy Oświęcim jest tutaj” - mówił śp. prof. Józef Tischner o pracy prof. Mariana Kołodzieja "Klisze pamięci. Labirynty". To ponad 250 kompozycji rysunkowych, które na co dzień można oglądać w podziemiach franciszkańskiej świątyni w Harmężach 5km od Oświęcimia.


Tym razem pracę Kołodzieja, która ukazuje mękę i bohaterstwo osadzonego w obozie św. Maksymiliana Marii Kolbego, będzie można obejrzeć w Brukseli. Artysta tworzył swoje dzieło przez 10 lat, od 1993 do 2009 roku. W zeszłym roku ekspozycję obejrzało w Polsce ponad 5 tys. osób z 21 krajów.


Franciszkanie.pl

Mar-Basia
14-02-2016, 18:56
„Le Figaro” o „polskim obozie zagłady.
Co na to Unia...czy bedzie specjalna sesja?:rolleyes: A moze Komisja Wenecka?

W czwartkowym wydaniu francuskiego dziennika „Le Figaro” pojawił się artykuł, w którym użyto sformułowania „polski obóz zagłady”.

Tekst w francuskim dzienniku dotyczy procesów wobec byłych pracowników obozów zagłady. W tekście wymieniono przypadki trzech byłych nazistów, którzy stanąć mają przed niemieckimi sądami za pomoc w mordowaniu więźniów.

Autor tekstu na koniec wspomniał także o obozie na Majdanku. Nazwał go „kolejnym polskim obozem zagłady”. Ambasada RP w Paryżu nie podała jeszcze, jakie kroki zostaną podjęte wobec redakcji dziennika „Le Figaro”.

TVP Info

PS. Warto poczytac komentarze

http://www.wprost.pl/ar/531582/Le-Figaro-o-polskim-obozie-zaglady/

Mar-Basia
14-02-2016, 18:57
Nastepny kwiatek.

Rosyjskie media o "polskim obozie koncentracyjnym". "Trzeba ostro reagować"

Prof. Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce na antenie TVP Info skomentował pojawienie się w rosyjskich mediach określenia „polski obóz koncentracyjny Sobibór”. – W takich sprawach trzeba ostro reagować - przekonywał.

- Trzeba przyzwyczaić innych, że tak nie można mówić. To tworzy na przyszłość mit antypolski, tak głęboki i niesprawiedliwy, że w przyszłości młodzi Polacy będą czuli na swoich plecach poczucie winy – stwierdził prof. Szewach Weiss i dodał, że szkoda, iż trzeba było zajmować się tą sprawą akurat w Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu. – Izrael, jako państwo, nie reaguje na takie rzeczy, ale reagują historycy. Polska powinna zwrócić się oficjalnie i ostro odpowiedzieć - stwierdził.
Szewach Weiss ocenił również, że "w tej sprawie trzeba być dokładnym, bo to sprawa dramatyczna"

http://www.wprost.pl/ar/530371/Rosyjskie-media-o-polskim-obozie-koncentracyjnym-Trzeba-ostro-reagowac/

Mar-Basia
14-02-2016, 18:59
Znów "polski obóz koncentracyjny".

Interweniowała ambasada
Jak poinformowała Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Madrycie, w wyniku dyplomatycznej interwencji zablokowano publikację sformułowania „polski obóz koncentracyjny” w jednym z regionalnych dzienników.

Wprost.pl

Mar-Basia
14-02-2016, 19:04
Nie bójmy się mówić o trudnej historii. Dzisiaj obchodzimy dzień pamięci tych, którzy zostali zamordowani w nazistowskich niemieckich obozach koncentracyjnych.

27 stycznia to dzień, w którym obchodzona jest 71. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Jest to również Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Święto uchwaliło w listopadzie 2005 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ.

Pod warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta premier polskiego rządu apelowała o konieczność "mówienia prawdy na temat tamtych czasów".

Według szefowej polskiego rządu "to na nas wszystkich spoczywa obowiązek upominania się o pamięć i przekazywania jej kolejnym pokoleniom". – Nie bójmy się sprzeciwiać, gdy próbuje się zakłamywać historię, przypisując informacje o obozach koncentracyjnych innym narodom. Wyciągajmy z tego wnioski, mówmy o tym głośnio i uczmy innych historii, bo przyszłość musimy budować w pokoju – mówiła podczas uroczystości Beata Szydło.


Obóz Auschwitz został otwarty 10 miesięcy po wybuchu II wojny światowej. Był pierwszym niemieckim obozem koncentracyjnym na okupowanych ziemiach polskich. Wraz z założonym w 1941 r. obozem na Majdanku i obozem Stutthof, stanowił jedno z głównych miejsc deportacji i wyniszczania Polaków. W Auschwitz zabito co najmniej milion osób. Byli to głównie Polacy, Żydzi oraz Romowie.


Telewizja Republika, Wprost.pl

Mar-Basia
14-02-2016, 19:10
Minister sprawiedliwości: Będą kary za "polskie obozy śmierci"


Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na antenie RMF FM potwierdził, że w resorcie powstaje specjalny zapis przepisów, które pozwalałyby karać za sformułowanie "polskie obozy śmierci".


http://www.wprost.pl/ar/531640/Minister-sprawiedliwosci-Beda-kary-za-polskie-obozy-smierci/

Nareszcie dobra inicjatywa. Karac, zadac kar pienieznych za kazda tego typu oszczercza informacje. Zadne przeprosiny, ktore nic nie daja. Po kieszeni trzepnac dziadow.:mad: Zlozyc skarge do Uni...niech powolaja specjalna komisje.

Mar-Basia
14-02-2016, 19:42
Tak to wygladalo.

Twarz anioła 1970 Cały film
https://youtu.be/owCo7VBP7kk

Opowiesc corki wieznia-dziecka, ktory mial wowczas 9 lat.

Tragedia dzieci , ale i tak bardzo delikatnie ukazana . Znam to w 100% , ponieważ w tym właśnie obozie od samego początku , do jego wyzwolenia , przebywał mój ojciec. Miał wówczas 9 lat . Często miał z tego powodu koszmary senne . Pamiętam jak niejednokrotnie krzyczał po niemiecku w szczególności na frau Linkę . Zmarł 22.11.2005 r. Ale główną przyczyną jego śmierci były choroby poobozowe . Cześć i chwała wszystkim dzieciom z tamtych okrutnych czasów , nie tylko z tego obozu ,ale z pozostałych niemieckich obozów w których przebywały dzieci . Współczuję też wielu dzieciom , gdzie w obecnej chwili trwa wojna i tym , które są wykorzystywane i wciągane do wojen dorosłych ludzi !!!!!!!

Mar-Basia
17-02-2016, 14:33
Ciezko wtluc w amerykanskie zakute lby, ze obozy koncentracyjne pozakladane na naszej okupowanej ziemi byly hitlerowskimi obozami zaglady.

Najlepiej dotrzec do lbow tych drani przez KIESZEN.

A moze paru polskich senatorow napisze zbiorowy list protestacyjny do ich prezydenta Obamy...ktory pewnie na nic sie przyda, bo Obama sam, uzyl kiedys takiego okreslenia. Ot, kumple amerykanskie, ktorzy bardzo sa zaniepokojeni nasza polityka i "brakiem demokracji". :black:

„Boston Globe” użył zwrotu „polski obóz koncentracyjny”.

Sformułowanie pojawiło się w artykule opublikowanym w niedzielę na stronie internetowej dziennika. Błąd poprawiono po interwencji polskiej ambasady - podaje TVP Info.

Aplikacja zapobiegnie powtarzaniu błędu o "polskich obozach"

Muzeum Auschwitz zamówiło aplikację, która pomoże powstrzymać powracający błąd o "polskich obozach koncentracyjnych". Program przygotuje agencja reklamowa Warsaw FCB.

– Obóz Auschwitz został wybudowany przez państwo niemieckie na terenach okupowanej Polski, które siłą przyłączono do Trzeciej Rzeszy. To oczywiste dla tych, którzy odwiedzają autentyczne Miejsce Pamięci lub czytają nasze publikacje. Podkreślamy to także w naszej aktywności w Internecie. Jednak od czasu do czasu w mediach pojawia się to fałszywe i bardzo bolesne dla Polaków stwierdzenie – powiedział dyrektor Muzeum w Auschwitz dr Piotr M. A. Cywiński.

Nowa aplikacja o nazwie "Remember" (pol. "pamiętaj"), ma powstrzymywać przed pisaniem o "polskich obozach zagłady". Rozpozna zwrot „polskie obozy śmierci” oraz "polskie obozy koncentracyjne" w 16 językach i przekreśli fałszywe słowa. Program będzie działał na komputerach Apple`a oraz PC z systemem Windows.

TVP Info, RMF24.pl, Wprost.pl

Mar-Basia
18-02-2016, 14:06
Walka z wiatrakami :headbang:

Zwrot "polskie obozy koncentracyjne", mogący sugerować, że nasz kraj jest współwinny zbrodni Holokaustu, był już używany m.in. przez prezydenta USA Baracka Obamę, popularną stację CNN czy magazyn "Die Welt".

I chociaż nasi dyplomaci oraz środowiska polonijne starają się z tym walczyć, to coraz częściej przypomina to walkę z wiatrakami. Świadczy o tym chociażby określenie "polskie SS", które pojawiło się w pewnej kanadyjskiej książce.

I bynajmniej wina nie leży po stronie naszego kraju, li tylko wynika z ludzkiej ignorancji. W kanadyjskiej książce "Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada" znalazł się rozdział poświęcony Maxowi Farberowi – polskiemu kombatantowi, który wyemigrował po wojnie do Kanady. Pojawił się tam też fragment, w którym pada zwrot: "polskie SS". Takie są właśnie żniwa tejże ignorancji.

Marcin Bosacki, ambasador RP w Kanadzie, wystosował list do wydawnictwa z żądaniem wycofania książki z rynku. Domaga się również oficjalnych przeprosin.

Instytut Pamięci Narodowej odpowiedział na apel ambasadora i zaprasza szefową kanadyjskiego wydawnictwa do obejrzenia wystawy "Polska Walcząca/Fighting Poland". "Niech się nauczą..." –

Rys historyczny
Utworzone przez Heinricha Himmlera SS miało być elitarną jednostką paramilitarną, w której najwyższymi cnotami były surowa dyscyplina i bezwzględne posłuszeństwo. W 1940 roku utworzono zbrojne oddziały Waffen-SS, do których wstępowali początkowo głównie ochotnicy. Struktura tych oddziałów sprawiała, że mogli walczyć w nich nie tylko sojusznicy III Rzeszy. W Waffen-SS służyli m.in. bośniaccy muzułmanie, Bułgarzy, Włosi, jak również żołnierze z krajów będących w stanie wojny z Hitlerem: Brytyjczycy, Francuzi, Rosjanie.

Polacy z oczywistych względów nie byli zainteresowani wstępowaniem do SS, zaś Niemcy byli świadomi, że jest to niemożliwe. W 1943 roku germanofil Władysław Gizbert-Studnicki złożył na ręce warszawskiego gubernatora dr. Ludwiga Fischera propozycję utworzenia polskiego państwa marionetkowego, kolaborującego z III Rzeszą. W projekcie zawarł również plany utworzenia polskich oddziałów Waffen-SS.

Główny Urząd SS nie poparł pomysłu Studnickiego. W uzasadnieniu wyjaśniono, że wcielenie Polaków do Waffen-SS jest niemożliwe m.in. ze względu na: kontekst propagandowy, wymagający w takiej sytuacji traktowania Polaków na równi z Niemcami, niechęć Polaków do ponoszenia ofiar dla III Rzeszy oraz powody rasowe.

http://natemat.pl/170575,oburza-cie-zwrot-polskie-obozy-koncentracyjne-w-kanadyjskiej-ksiazce-napisali-o-polskim-ss

Mar-Basia
19-02-2016, 17:50
Ubecy wystawili jego zwłoki na widok publiczny


Por. Jan Leonowicz był jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy antykomunistycznego podziemia w powojennej Polsce. Walczył z okupantami niemieckim i sowieckim oraz z ukraińskimi nacjonalistami z UPA. Jan Leonowicz „Burta” został zabity 9 lutego 1951 r. w zasadzce zorganizowanej przez UB we wsi Nowiny. Jego zwłoki przewieziono do Tomaszowa, gdzie przez dwa tygodnie wystawione były przed siedzibą UB na widok publiczny, a następnie pochowano w nieznanym miejscu
opr. Paweł Brojek
Źródło: podziemiezbrojne.blox.pl

Iluz cichych bohaterow UBecy pomordowali w komunistycznej Polsce po IIWS. Iluz UBekow z krwia na rekach zostalo osadzonych? Iluz tych UBekow znajduje ciagle jeszcze dzisiaj sympatie wsrod naszego spoleczenstwa?

nutaDo
19-02-2016, 18:49
wWczoraj na kanale Planet obejrzalam "Dzieci Holokaustu" - To wypowiedzi osób uratowanych od śmierci które były skazane przez niemieckiego okupanta, z racji zydowskiego pochodzenia.
Stowarzyszenie Dzieci Holokaustu w Polsce ma na celu oprocz przekazywania mlodym pokoleniom swoich przezyc,takze pokazanie tych ktorzy ratowali ich od smierci. Co jest dowodem dla swiata na obalenie antysemityzmu w Polsce - To wypowiedz prezesa.

maja59.
19-02-2016, 19:06
wWczoraj na kanale Planet obejrzalam "Dzieci Holokaustu" - To wypowiedzi osób uratowanych od śmierci które były skazane przez niemieckiego okupanta, z racji zydowskiego pochodzenia.
Stowarzyszenie Dzieci Holokaustu w Polsce ma na celu oprocz przekazywania mlodym pokoleniom swoich przezyc,takze pokazanie tych ktorzy ratowali ich od smierci. Co jest dowodem dla swiata na obalenie antysemityzmu w Polsce - To wypowiedz prezesa.
Będę wdzięczna za linke do wypowiedzi Prezesa (?) w sprawie obalenia antysemityzmu w Polsce.

nutaDo
20-02-2016, 20:28
Film "Chłopiec w pasiastej piżamie" - nie jest ściśle związany z wątkiem, lecz temat niemieckich obozów koncentracyjnych pozwala na poznanie różnych tragedii ludzi skazanych na zagładę.
Proponuję więc obejrzenie tego filmu: syn niemieckiego oficera SS zaprzyjaźnia się ze Szmulem - żydowskim chłopcem, który wraz z ojcem przebywa w obozie.

http://www.cda.pl/video/66536fc

Mar-Basia
07-03-2016, 20:56
Film "Chłopiec w pasiastej piżamie" - nie jest ściśle związany z wątkiem, lecz temat niemieckich obozów koncentracyjnych pozwala na poznanie różnych tragedii ludzi skazanych na zagładę.
Proponuję więc obejrzenie tego filmu: syn niemieckiego oficera SS zaprzyjaźnia się ze Szmulem - żydowskim chłopcem, który wraz z ojcem przebywa w obozie.

http://www.cda.pl/video/66536fc

Nutko - ogladalam ten film w TV francuskiej. Doskonaly - tak wlasnie bylo. Komendanci obozow zaglady wracali "z pracy" do domu rodzinnego, gdzie czekaly na nich dzieci, zona...dobry posilek. Zawsze sie zastanawialam gdzie zostawiali sumienie.

Obozy zaglady byly wszedzie, nawet w Warszawie - o czym malo ludzi wie.

KL Warschau - tak Niemcy planowali wyniszczyć ludność stolicy.

[quote]KL Warschau zaczął oficjalnie funkcjonować 19 lipca 1943 roku. Cztery dni później Oswald Pohl, Głównego Urzędu Gospodarczo-Administracyjnego SS (WVHA), czyli de facto zarządca wszystkich niemieckich obozów, napisał: – Melduję, iż na terenie getta warszawskiego został wzniesiony obóz koncentracyjny i pierwszych 300 więźniów wprowadzono dnia 19 lipca. [/quote[

http://natemat.pl/145309,fabryka-smierci-w-centrum-warszawy-tak-niemcy-planowali-wyniszczyc-ludnosc-stolicy

Mar-Basia
14-03-2016, 20:16
3681 wiezniow w KL Auschwitz nie mialo szczescia jak ten kryminalista i zbrodniarz nazistowski – w obozie zaden lekarz nie mierzyl im cisnienia, nie sprawdzal stanu zdrowia

Były esesman ma nadciśnienie. Proces odroczony
Rozpoczęcie procesu Huberta Zafkego, byłego esesmana, sanitariusza w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, zostało ponownie odroczone z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego. Proces miał się zacząć pod koniec lutego w Neubrandenburgu. Zmarł domniemany strażnik z Auschwitz. Nigdy nie stanął przed sądem Jakob Denzinger,... czytaj dalej » Lekarka uznała 95-letniego oskarżonego za niezdolnego do udziału w procesie ze względu na zły stan zdrowia, w tym nadciśnienie - powiedział przewodniczący składu sędziowskiego Klaus Kabisch. (http://www.tvn24.pl)

Mar-Basia
13-04-2016, 20:27
No coz pomysly ludzkie bywaja rozne ale az do tego stopnia. Pieniadz nie smierdzi - skad to znamy?

Z francuskiego Le Figaro możemy się dowiedzieć, że skaza na materiale nieskazitelnym jest możliwa. Oto tytuł artykułu, który powinien być przedrukowany przez Gazetę Wyborczą: "Izrael: agencje, podejrzane o oszustwa w związku w podróżami do Auschwitz" (Israël: des agences soupçonnées de fraude concernant des voyages à Auschwitz).
Izraelska policja aresztowała dziewięciu szefów biur podróży, którzy zawarli nieuczciwe porozumienie w kwestii wożenia licealistów do Auschwitz i innych obozów na terenie Polski.
Afera musiała być imponująca, bo oprócz aresztowań, policja przeprowadziła rewizje w biurach i mieszkaniach dyrygentów oraz zamroziła ich konta w bankach.

http://infoprezesa.blogspot.com.es/2016_01_01_archive.html

Mar-Basia
30-04-2016, 11:12
Byly straznik z obozu koncentracyjnego KL Auschwitz-Birkenau - Reinhold Hanning, sadzony za wspoludzial w zamordowaniu przynajmniej 170'000 osob, nigdy nie chcial ujawnic, jaka funkcje wykonywal i co robil w Auschwitz. Pare dni temu, 94 letni dzisiaj nazista, po latach – po raz pierwszy – wyrazil skruche za swoje czyny :
Je suis sincèrement désolé", a déclaré Reinhold Hanning, aujourd'hui âgé de 94 ans, devant le tribunal de Detmold, où il est jugé depuis le 11 février pour "complicité" dans la mort d'au moins 170 000 personnes entre janvier 1943 et juin 1944.
http://www.lexpress.fr/actualite/monde/europe/gardien-a-auschwitz-il-demande-pardon-70-ans-apres_1787761.html?PMSRC_CAMPAIGN=20160430081601_1 7_nl_nl_lexpress_quotidienne_57244d674c964d87728b4 567&xtor=EPR-181-[20160430081601_17_nl_nl_lexpress_quotidienne_57244 d674c964d87728b4567_001JZS]-20160430-[Gardien__agrave__Auschwitz__il_demande_pardon_70_a ns_apr_egrave_s_003U8K7]-[RB2D106H001PHPX6]-20160430061800#PMID=YmFyYmFyYUBlbGVjdHJvbmJveC5uZX Q=
Z aktu oskarżenia wynika, że Reinhold Hanning wstąpił w lecie 1940 roku na ochotnika do elitarnej jednostki Waffen-SS. Brał udział w walkach na froncie, a w styczniu 1942 roku został odkomenderowany do oddziału wartowniczego w obozie Auschwitz. Esesman pełnił służbę w obozie Auschwitz I. Był też obecny przy przyjmowaniu transportów i selekcji więźniów kierowanych do obozu zagłady Birkenau. W stopniu plutonowego przeniesiono go w czerwcu 1944 roku do obozu koncentracyjnego pod Berlinem, Sachsenhausen. Przed końcem wojny dostał się do alianckiej niewoli - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/news-ruszyl-proces-bylego-straznika-z-auschwitz-odpowiada-za-pomo,nId,2143863#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Za jego “dzialalnosc” – grozi mu kara wiezienia od 3 do 15 lat.

Mar-Basia
30-04-2016, 11:16
Niemiecki wymiar sprawiedliwosci! Komisja Wenecka pewnie przeoczyla!

Były strażnik z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau Hans Lipschis, podejrzany o współudział w zamordowaniu ponad 10 tys. więźniów, otrzyma odszkodowanie za pobyt w areszcie śledczym, z którego zwolniono go w grudniu 2013 roku. Były esesman ma prawo do odszkodowania w wysokości 5 350 euro, 25 euro za każdy dzień pobytu w areszcie.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-byly-straznik-z-auschwitz-dostanie-odszkodowanie-za-areszt,nId,1406906#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Mar-Basia
07-06-2016, 15:34
Tysiące zaginionych osobistych przedmiotów ofiar Auschwitz wraca do Miejsca Pamięci

Bartosz Bartyzel, rzecznik prasowy, Muzeum Auschwitz poinformował, że obiekty odnalezione podczas prowadzonych wówczas prac są niezwykłym dokumentem nie tylko samej historii obozu i prowadzonej w nim przez Niemców zagłady, ale przede wszystkim są poruszającym osobistym świadectwem ofiar. Są to bowiem w zdecydowanej większości przypadków ostatnie osobiste rzeczy, które udało się zachować Żydom kierowanym bezpośrednio po selekcji z rampy na śmierć do komór gazowych. To m.in. termometry, butelki po lekach, czy perfumach, fragmenty butów, sztućce, biżuteria, zegarki, szczotki, fajki, zapalniczki, fragmenty naczyń, guziki, scyzoryki, klucze, i wiele innych przedmiotów. Odnalezienie śladów tych obiektów nie było sprawą łatwą.

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/tysiace-zaginionych-osobistych-przedmiotow-ofiar-auschwitz-wraca-do-miejsca-pamieci-zdjecia,10081444/

Mar-Basia
09-06-2016, 13:38
Wypociny jednego z seniorow z naszego forum:

Przekopać należy pamiątki rodzinne po tych co przeżyli Oświęcim może znajdziecie włosy z brody.Te włosy dużo mogą i właściciel ich ma zapewnione długie życie . Prochy można znaleźć może ktoś wie , gdzie je wywożono po kremacji.Tam należy kopać , te prochy są więcej warte niż złoty pociąg z Wałbrzycha.Jesteśmy bogatym krajem przecież many swoich świętych , a to wartość społeczna. Jeden elektron to masa 9,11 x 10 (do -31) kg a wszystkich elektronów ma węgiel 14 ile tego można sprzedać mając do dyspozycji kilogram prochów świętego. Protony i neutrony sobie zostawiamy jako majątek narodowy.

Mar-Basia
09-06-2016, 17:37
76. rocznica pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz – obchody rocznicowe


14 czerwca 2016 r. obchodzić będziemy 76. rocznicę pierwszego transportu Polaków do tworzonego na terenach okupowanej Polski wcielonych do Trzeciej Rzeszy niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Dzień rocznicy decyzją Sejmu RP jest Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wydarzenia upamiętniające rocznicę odbędą się 13 i 14 czerwca.

14 czerwca 1940 r. Niemcy skierowali z więzienia w Tarnowie do obozu Auschwitz grupę 728 Polaków. Wśród nich byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjaliści i studenci, a także niewielka grupa polskich Żydów. Otrzymali oni numery od 31 do 758 i umieszczono ich na okres kwarantanny w budynkach dawnego Polskiego Monopolu Tytoniowego, nieopodal terenu dzisiejszego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau (dziś znajduje się tam Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. rtm. Witolda Pileckiego).

Pierwsze obozowe numery otrzymali przywiezieni wcześniej przez esesmanów do Auschwitz niemieccy więźniowie kryminalni przeniesieni z obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, którzy objęli stanowiska funkcyjnych.

Z 728 więźniów deportowanych 14 czerwca 1940 r. z Tarnowa do KL Auschwitz wojnę przeżyło 298, zginęło 272, a w przypadku 158 los jest nieznany.



Program obchodów 14 czerwca w Oświęcimiu i Harmężach:

http://www.auschwitz.org/muzeum/aktualnosci/76-rocznica-pierwszego-transportu-polakow-do-kl-auschwitz-obchody-rocznicowe,1803.html

nutaDo
09-06-2016, 21:06
M.Kołodziej /1921-2009/ - 14 czerwca 1940 r. został przywieziony pierwszym transportem do KL Auschwitz nr obozowy 432. Nadał sobie imię i nazwisko zmarłego więźnia - Mariana Kołodziej. To doświadczenie zdeterminowało resztę życia artysty. Prawdziwego nazwiska nigdy nie ujawnił.
Od września 1944 roku - do 6 maja 1945 był więziony jeszcze w Gross Rosen, Breslau-Lissa, Buchenwald, Sachsenhausen i Matthhausen-Ebense.O swoich przeżyciach postanowił opowiedzieć dopiero 50 lat później w obrazach "Klisze pamięci".

https://farm4.staticflickr.com/3581/3507536807_3cd143f9c8_b.jpg

Mar-Basia
13-06-2016, 10:55
"W tym roku Polska i Niemcy obchodzą 25. rocznicę podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 17 czerwca 1991 roku oraz 30. rocznicę powstania Międzynarodowego Domu SpotkańMłodzieży w Oświęcimiu".

Mar-Basia
27-06-2016, 15:25
M.Kołodziej /1921-2009/ - 14 czerwca 1940 r. został przywieziony pierwszym transportem do KL Auschwitz nr obozowy 432. Nadał sobie imię i nazwisko zmarłego więźnia - Mariana Kołodziej. To doświadczenie zdeterminowało resztę życia artysty. Prawdziwego nazwiska nigdy nie ujawnił.

Danusiu, to byly zle czasy. Czlowiek byl czlowiekowi wilkiem.
Mimo, ze w tysiacach polskich rodzin byl ktos kto przeszedl przez pieklo jakiegos obozu koncentracyjnego - ciagle na polskiej ziemi zyja elementy, ich dzieci, krewni, ktorzy neguja istnienie obozow - wrecz nasmiewaja sie i IRONIZUJA z bylych wiezniow.
Nie trzeba daleko szukac i o zgrozo sa wsrod nas !

To dla tych co rzyją przeszłością i fobiami Niemieckimi , mogą się być zmotywowani do dalszego trwania w minionym czasie. Niektórzy nawet numery obozowe sobie tatuowali by żyć mitem.
http://www.klub.senior.pl/showpost.php?timehash=1467033272&p=1329197623&postcount=3992

Ortografii celowo nie poprawilam. Pozostawie bez komentarza.

Mar-Basia
30-06-2016, 20:16
Papież Franciszek zapowiedział, że podczas wizyty na terenie byłego obozu zagłady w Oświęcimiu nie wygłosi przemówienia. Głowa Kościoła chce uczcić ofiary w milczeniu.

Jak powiedział, chce pojechać do „miejsca grozy bez przemówień, bez wielu osób, tylko z tymi nielicznymi niezbędnymi”.

Milczenie jest zlotem! Najwazniejsze, ze spotka sie 29 lipca z zaproszonymi przez organizatorow dawnymi wiezniami KL Auschwitz. Zobaczy na wlasne oczy nieliczne, pozostale przy zyciu ofiary tej podlosci. Jak dlugo beda zyly? Kazdego dnia, miesiaca, roku jest ich coraz mniej. Niedlugo zostanie tylko pamiec aby tylko nie byla zbyta milczeniem. Trzeba o tym mowic i ostrzegac przyszle pokolenia. Nigdy wiecej.

Mar-Basia
14-08-2016, 09:54
Malo znana historia z IIWS.

Kapo z hitlerowskiego obozu dla dzieci pracowała w PRL jako wychowawczyni w przedszkolu.
https://www.wprost.pl/historia/530574/Mordowala-na-raty.html

Urodzona w 1923 r. jako Polka w podłódzkim Ozorkowie była jednym z dwojga dzieci majstra budowlanego. Do wybuchu wojny nazywała się Wróblewska. Gdy hitlerowcy weszli do Łodzi, jej ojciec wpisał się z rodziną na volkslistę. Zmienili nazwisko. 18-letnia Genowefa Pohl, mając ukończoną podstawówkę, dostała pracę kapo w obozie koncentracyjnym dla polskich dzieci. W 1945 r., gdy do Łodzi weszły wojska sowieckie, ukryła się w mieszkaniu rodziców. Od tego czasu nazywała się Eugenia Pol. Nikt ze starych mieszkańców jej kamienicy nie wiedział, co robiła w czasie okupacji. Nowym władzom wiadomo było tylko, że przyjęła volkslistę.

Koszmar malych wiezniow.

Do Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt hitlerowcy zabierali dzieci w wieku 3-16 lat, które popełniły lub mogły popełnić przestępstwo, bo na przykład ojciec był na robotach przymusowych w Rzeszy, matka w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, a „dziecku groziło zaniedbanie”. Uwięzione w obozie łódzkim musiały pracować – tłukły kamienie, ciągnęły walce drogowe, wyrabiały buty ze słomy, paski do masek gazowych oraz skórzane części do plecaków. Za niewykonanie wysokiej dziennej normy groziły bicie i karcer. Były też kary za oderwany guzik, rozmowę po polsku, kradzież chleba. Wtedy pozbawiano dzieci jedzenia – kromki suchego pieczywa i kubka czarnej kawy na śniadanie oraz zupy z brukwi na obiad. W obozie nie było łaźni ani pomieszczeń do parowania zawszonej odzieży. Mimo to za insekty i brud mali więźniowie byli karani chłostą bądź głodówką. Najbardziej cierpiały dzieci w baraku nr 8. Tam umieszczano te, które moczyły się w nocy. Nie miały łóżek ani prycz, spały na gołych deskach, które zawsze mokre – gniły. W przesiąkniętych moczem ubraniach dzieci szły do pracy. Ze względu na odór przez cały rok wykonywały roboty pod gołym niebem. Wszystkie, które ukończyły 16 lat, wywożono do obozów koncentracyjnych dla dorosłych.

Malo ludzi wiedzialo o istnieniu tego obozu.

Po wyzwoleniu, w styczniu 1945 r., znaleziono w budynkach lagru 900 małych więźniów, którzy z powodu choroby nie zdołali o własnych siłach wyjść na zewnątrz. Dokładna liczba śmiertelnych ofiar nie jest znana, ponieważ hitlerowcy zdążyli przed ewakuacją zniszczyć dokumentację obozu. Z powodu usytuowania dziecięcego obozu na terenie getta, długo nie wiedzieli o nim nawet mieszkańcy Łodzi. Prawda wyszła na jaw dopiero w 1965 r. dzięki publikacji miejscowego dziennikarza Wiesława Jażdżyńskiego. W jego tekście pt. „Reportaż z pustego pola” po raz pierwszy padło nazwisko Eugenii Pohl. I mimo że w tej książce, jak i w kolejnej, napisanej przez Józefa Witkowskiego, byłego więźnia obozu przy ulicy Przemysłowej, błędnie została podana liczba uwięzionych (13 tys. zamiast, jak ustalił IPN, 3 tys.), wpłynęły one na doprowadzenie Eugenii Pohl na ławę oskarżonych.

Wiecej o horrorze, torturach i katowaniu malych wiezniow:

https://www.wprost.pl/historia/530574/Mordowala-na-raty.html


NIGDY WIECEJ!

Lila
14-08-2016, 19:06
Z 7200 strażników w Auschwitz, ukarano 800.
Reszta wróciła do codziennego życia.
Dziś ich dzieci uczą nas demokracji.

Mar-Basia
17-08-2016, 14:13
Z 7200 strażników w Auschwitz, ukarano 800.
Reszta wróciła do codziennego życia.
Dziś ich dzieci uczą nas demokracji.

Lila, powiedzialabym "staraja sie jak moga" ale dostaja w leb za kazda "probe" falszowania faktow.

Nie możemy się zgodzić, by ci, którzy byli ofiarami, cierpieli w wyniku agresji, nienawiści Niemiec faszystowskich, byli pomawiani, by przedstawiano w roli współsprawców.
Przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności (lub współodpowiedzialności) za popełnione przez III Rzeszę zbrodnie nazistowskie lub inne przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz zbrodnie wojenne - będzie karane grzywną lub karą pozbawienia wolności do 3 lat.

Śledztwo w przypadku przestępstwa znieważania Polski i Polaków ma wszczynać z urzędu prokurator IPN, a wydawane w tych sprawach wyroki będą podawane do publicznej wiadomości.

Nowe przepisy mają obowiązywać po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
https://www.wprost.pl/kraj/10019560/Do-trzech-lat-wiezienia-za-polskie-obozy-zaglady-Rzad-poparl-projekt.html

Mar-Basia
17-08-2016, 14:22
105-letnia sekretarka Goebbelsa sensacją festiwalu w Monachium. "Nic nie wiedziałam o zagładzie Żydów.

W ramach festiwalu filmowego w Monachium wyświetlany jest film dokumentujący losy Brunhilde Pomsel, która w czasie II Wojny Światowej pełniła funkcję jednej z sekretarek Josepha Goebbelsa.
W 1942 roku 31-letnia wówczas Brunhilde Pomsel znalazła zatrudnienie jako jedna z 5 nowych sekretarek nazistowskiego ministra propagandy Josepha Goebbelsa. Swojego szefa wspomina jako "eleganckiego mężczyznę". – Miał wypielęgnowane dłonie. Każdego dnia miał robiony manicure – opowiada z uśmiechem. Naprawdę nie można było powiedzieć o nim nic złego – stwierdza kobieta w filmie
pokazywanym obecnie na festiwalu w Monachium.
Produkcja nosi tytuł "A German Life" i opiera się na rozmowach z byłą sekretarką Goebbelsa. Ostateczny materiał zmontowano z ponad 30 godzin rozmów z kobietą.

Największe kontrowersje wzbudza jednak jedna podstawowa kwestia. Otóż sekretarka jednego z najważniejszych przedstawicieli zbrodniczego reżimu twierdzi, iż nie wiedziała nic o holokauście. – Dziś nikt nam nie wierzy, wszyscy uważają, że musieliśmy coś wiedzieć. Ale my nie mieliśmy pojęcia. Wszystko było tajne – przekonuje.
https://www.wprost.pl/film/10019530/105-letnia-sekretarka-Goebbelsa-sensacja-festiwalu-w-Monachium-Nic-nie-wiedzialam-o-zagladzie-Zydow.htm

Jeden z komentarzy internautow:
Proponuję zaproponować tej 'damulce' darmową eutanazję, a potem z jej skóry (jest już praktycznie doskonale wygarbowana) zamówić kilka damskich torebek w firmie Louis Vuitton, albo jeszcze lepiej Hugo Boss, która projektowała mundurki dla hitlerowskiej (niemieckiej) swołoczy

WIELU NIEMCOW ZA MILCZENIE ZYJE DO DZIS LUKSUSWO CHODZAC CO JAKIS CZAS DO ' SKRYTKI '' PO MALY DIAMENCIK Z WORECZKA !............PAMIETAJMY IZ WOJNA CZY LUDOBOJSTWA NIE KONCZA SIE ZAPISEM NA PAPIERZE Z OKRESLONA DATA .

Dodalabym, wielu oprawcow sprytnie zadekowalo sie na polskiej ziemi i ich dzieci teraz ucza nas demokracji. Skad to znany? Sa na rzut beretem.

Mar-Basia
01-09-2016, 20:29
W niemieckim laboratorium. Znaleziono szczątki ofiar eksperymentów medycznych "Anioła Śmierci"

Makabryczne odkrycie miało miejsce w ubiegłym roku w magazynach laboratorium Instytutu Psychiatrii im. Maxa Plancka w Monachium w Niemczech. W zeszłym tygodniu o sprawie zaczęły pisać izraelskie media. Znaleziono fragmenty ludzkich ciał, w tym również tkanki mózgowej. Znajdowały się one w słoikach. Instytut w czasie II wojny światowej regularnie otrzymywał ludzkie części ciała od Josefa Mengele - doktora, który przeprowadzał eksperymenty medyczne na więźniach w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Instytut im. Maxa Plancka przyznaje, że z próbek dostarczanych przez "Anioła Śmierci", bo tak nazywano Josefa Mengele, korzystał nazistowski naukowiec Julius Hallervorden. Uważa się, ze większość z 700 przebadanych przez niego preparatów anatomicznych mózgów pochodziło z ofiar nazistowskiego programu eutanazji.
Instytut na swojej stronie internetowej opublikował oświadczenie w sprawie makabrycznego odkrycia. "Jesteśmy zażenowani tym odkryciem, ponieważ to będzie miało negatywny wpływ na nasze archiwa" - napisano. Zapewniono również, że instytut będzie podawał wszystkie nowe fakty w tej sprawi.

https://www.wprost.pl/historia/10021525/Szokujace-odkrycie-w-niemieckim-laboratorium-Znaleziono-szczatki-ofiar-eksperymentow-medycznych-Aniola-Smierci.html

Ciekawe na co liczyli niemieccy naukowcy. Napewno w przerwie sniadaniowej wzdychali do sloikow z probkami ludzkich mozgow.

komentarz internauty:
Dobrze, że takie informacje docierają do młodych Izraelczyków, tak ochoczo wyjeżdżających do Niemiec. U młodych szybko zaciera się pamięć historyczna i wtedy łatwo im wmówić, że to Polacy byli oprawcami.

babciela
01-09-2016, 21:06
Basiu- ktokolwiek na tym forum pozwolił sobie na jakiekolwiek zarty z więzniów obozów koncentracyjnych, prochy pomordowanych- jest ostatnia kanalią, i nie dorasta Ci do pięt.
prosze o nieskreślanie tego postu-skreslenie spowoduje moje wycofanie się z KSC. Dość mam już wypocin dziadków z ALTZ.

nutaDo
01-09-2016, 21:23
http://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201604/1459517871_lesld9_600.jpg

Bess
01-09-2016, 22:43
Dużo złego i to coraz częściej mówi się i pisze o Polsce i Polakach w kontekście II Wojny Światowej.
A mnie zastanawia taka sprawa;otóż dawno temu polscy przedstawiciele świata kultury,nauki ,byli zarazem emisariuszami naszego kraju.Świadczyli o nim,docierali do rządów i polityków ,m.in.Kazimierz Pułaski,Adam Mickiewicz,Ignacy Jan Paderewski...i wielu ,wielu innych.
Jak to jest dzisiaj? Tyle sław mamy poza granicami kraju i nic z tego nie wynika? Może zbyt śmiałe mam oczekiwania,ale czasem odnoszę wrażenie,że tylko kariera i pieniądze się liczą. Bo gdyby głośno mówili jak było naprawdę,pisali,tworzyli,rozmawiali ,musiałoby to odbić się jakimś echem.Póki co ,odbija się echem to co Gross napisze , w jakich to niewygodach ukrywano go w czasie wojny w Polsce..
Może niewiele wiem, ale nie słyszałam,by któryś ze znakomitych kompozytorów polskich światowej sławy ,czy aktorów coś dla polskiej sprawy zrobił.
Czy tylko rozbiory lub wojna rodzą emisariuszy?

euraka
02-09-2016, 09:54
Fajnie, gdyby tego typu informacje częściej wychodziły na światło dzienne.

Mar-Basia
02-09-2016, 19:58
Elu, glowa muru nie przebijesz. Poprostu nalezy pisac, jeszcze raz pisac az do znudzenia.

http://www.klub.senior.pl/showpost.php?timehash=1472837682&p=1329226930&postcount=61

http://www.klub.senior.pl/showpost.php?timehash=1472837682&p=1329197757&postcount=54

"Babcia nazistka" skazana. Opuściła gmach sądu z uśmiechem na twarzy.


Sąd w Dermold w Niemczech skazał 87-letnią Ursulę Haverbeck na osiem miesięcy więzienia. "Babcia nazistka" utrzymuje od wielu lat, że Auschwitz był zaledwie obozem pracy.
Prawicowa ekstremistka została skazana za stwierdzenie, którego użyła w liście do burmistrza Detmold, że obóz koncentracyjny Auschwitz był obozem pracy i że nie przeprowadzano tak masowej eksterminacji Żydów.
Według niemieckiego prawa każdy, kto publicznie popiera, neguje lub bagatelizuje masowe mordowanie Żydów może zostać skazany na maksymalną karę pięciu lat pozbawienia wolności.
Kobieta napisała list do burmistrza w Dermold w trakcie procesu 94-letniego strażnika obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu Reinholda Hanninga. Mężczyzna został wówczas uznany winnym przyczynienia się do zamordowania ponad 170 tysięcy osób, głównie Żydów i skazał na pięć lat więzienia.
Ursula Haverbeck skazana została na osiem miesięcy więzienia. Opuściła gmach sądu z uśmiechem na twarzy i przy wtórze oklasków zgromadzonych na miejscu sympatyków.
https://www.wprost.pl/swiat/10021695/Babcia-nazistka-skazana-Opuscila-gmach-sadu-z-usmiechem-na-twarzy.html

Nas Polakow - nie-Zydow tez mordowali w KL Auschwitz. Prawo niemieckie o nas zapomnialo...i nie tylko prawo niemieckie. Kiedys czytalam na naszym forum dla seniorow, ze wiezniowie KL Auschwitz ponoc "prokurowali" sobie numery obozowe. W jakim celu ? "Dowcipnis" nie uchylil rabka tajemnicy.

Ot, taka jest rzeczywistosc. Nie wiele mamy na nia wplywu - jedyne co mozemy zrobic to pisac, mowic i przypominac az do znudzenia tym co negacjuja, jaka byla rzeczywistosc w KL Auschwitz. Komory gazowe, sciany smierci...druty kolczaste pod napieciem elektrycznym, pejcz hitlerowca-nazisty, ktory masakrowal ludzi, podkuty but, ktory kopal az dusza wyszla z masakrowanego ciala, pies wilczor, ktory
reagowal na rozkazy swego pana.
Nigdy wiecej.

Mar-Basia
06-09-2016, 17:01
Zajelo troche czasu.

Szesc lat temu to znaczy 65 lat po zakonczeniu IIWS – ze scian Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Berlinie usunieto ze scian wszystkie obrazy, na ktorych widnieli nazistowscy ambasadorowie III Rzeszy. Wielu z nich pomagalo w wysylaniu Zydow do obozow koncentracyjnych.
Ciekawe byloby poznac kulisy tego gestu ! Czyzby odkryto nowe archiwa?

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało też, że na pozostałych obrazach, z ambasadorami o nazistowskiej przeszłości mianowanymi po 1951 r., zostaną umieszczone tabliczki, które będą o tym informować.

Mar-Basia
06-09-2016, 20:50
To dla tych co rzyją przeszłością i fobiami Niemieckimi , mogą się być zmotywowani do dalszego trwania w minionym czasie. Niektórzy nawet numery obozowe sobie tatuowali by żyć mitem.
http://www.klub.senior.pl/showpost.p...st count=3992
Ortografii celowo nie poprawilam.

Hmm..fobiami, trwaniem w minionym czasie...zyciem mitem! Trzeba byc o niskim morale "homo sapiens" aby glosic tego typu teorie.

Dawni wiezniowie niemieckich obozow koncentracyjnych przejawiaja skrajnie rozne postawy. Niektorzy nigdy nie wrocili do tego tematu i nie opowiedzieli nikomu o swoich przezyciach.Starannie zakrywaja dlugim rekawem wytatuowany numer obozowy. Inni aktywnie wlaczaja sie w dyskusje , glosno mowia co przezyli i co czuja.

Mimo, ze przeszli pieklo na ziemi wielu potrafi cieszyc sie wszystkim. Poprostu zyjemy i dziekujemy Bogu za kazda podarowana nam chwile.

Mar-Basia
21-10-2016, 20:29
Będzie śledztwo IPN ws. niemieckiego obozu w Ravensbrück
21.10.2016 14:27

Będzie śledztwo IPN w sprawie niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zapowiada, że postępowanie, zawieszone w czerwcu 1975 roku, zostanie podjęte. Prokurator ze szczecińskiego oddziału IPN już zapoznaje się z materiałami, które ma Instytut.
40 tysięcy polskich więźniarek obozu pochodziło z Polski
Ponad 24 procent więźniarek obozu w Ravensbrück (niemal 40 tysięcy) stanowiły Polki.
To między innymi na nich dokonywano pseudomedycznych eksperymentów, sterylizacji, a najmłodsza z osób, którą takim torturom poddano - Barbara Pietrzyk - miała zaledwie 16 lat. Obóz przeżyło około 8 tysięcy polskich więźniarek. W podobozach Ravensbrück umieszczono także około 20 000 mężczyzn i około 1000 dziewcząt.

Po wojnie przed Trybunałem Norymberskim postawiono część strażniczek i funkcyjnych z obozu, a także lekarzy, którzy prowadzili eksperymenty na więźniarkach. Część skazano na karę śmierci i wykonano wyroki. Osoby skazane na długoletnie więzienie (w tym dożywotnie) zostały jednak zwolnione za dobre sprawowanie około roku 1950, czyli zaledwie po pięciu latach. Wielu lekarzy eksperymentujących na ludziach (np. dr Herta Oberheuser) uzyskało również od władz niemieckich zgodę na wykonywanie swojego zawodu już w latach 50-tych.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1683252,Bedzie-sledztwo-IPN-ws-niemieckiego-obozu-w-Ravensbr%C3%BCck

Mar-Basia
23-10-2016, 20:09
"Znicze pamięci" zapłonęły w miejscach egzekucji Polaków.

Znicze zapłonęły w całej Wielkopolsce wszędzie tam, gdzie w czasie II wojnie światowej Niemcy przeprowadzili masowe egzekucje. To ósma edycja akcji społecznej "zapal znicz pamięci", której celem jest upamiętnienie pomordowanych mieszkańców ziem wcielonych do III Rzeszy.
"Musimy o nich pamiętać"
Ludzie, którzy tutaj zginęli, to byli odważni Polacy, patrioci, którzy swoja postawą i działalnością stanowili zagrożenie dla okupanta. Dlatego spotkał ich ten tragiczny los.
W 1944 r. Niemcy rozkopali doły i spalili zwłoki, aby zatrzeć ślady popełnionej zbrodni. Wskutek tego po wojnie niemożliwe były ekshumacje i ustalenie tożsamości rozstrzelanych. Znane są nazwiska tylko kilku ofiar.
Światła zapalane w ponad 300 miejscach
Według historyków, na terenach wcielonych do III Rzeszy, Niemcy wprowadzili znacznie większe represje niż na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Terror i egzekucje były codziennym doświadczeniem Polaków w Wielkopolsce, na Pomorzu, Kujawach, Śląsku i ziemi łódzkiej. Według wyliczeń do końca 1939 roku Niemcy zamordowali tam ok. 40 tysięcy osób, przedstawicieli polskich elit.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1683891,Znicze-pamieci-zaplonely-w-miejscach-egzekucji-Polakow

Konferencja prasowa poświęcona akcji "Zapal znicz pamięci"
https://youtu.be/EXdMNjK4qOk

Mar-Basia
23-10-2016, 20:31
Angela Merkel chce rozliczyć wstydliwą przeszłość Niemiec. 4 mln euro na zbadnie urzędów

Rząd Niemiec przeznaczy 4 miliony euro na zbadanie przez historyków nazistowskiej przeszłości urzędu kanclerskiego i ministerstw - podaje niemiecki "Bild". Dotychczasowe badania wskazują na znaczny wpływ byłych nazistów na powojenne życie polityczne RFN.
Rząd Angeli Merkel rozpisze w połowie listopada konkurs na projekt badawczy dotyczący tych ministerstw, które dotąd nie rozliczyły się z brunatną przeszłością. Jedna czwarta tej sumy ma być przeznaczona na zbadanie organizacyjnych i personalnych związków urzędu kanclerskiego z III Rzeszą w okresie powojennym - czytamy w niedzielnym wydaniu "Bilda".
Badania nad nazistowską przeszłością ministerstw zapoczątkował polityk Zielonych Joschka Fischer, który jako szef MSZ w latach 1998-2005 zlecił historykom "prześwietlenie" życiorysów dyplomatów pracujących po wojnie w resorcie spraw zagranicznych RFN.
Jak wynika z przedstawionego w zeszłym tygodniu raportu, w pierwszych latach po powstaniu RFN w 1949 r. ponad połowa osób na kierowniczych stanowiskach w resorcie sprawiedliwości miała nazistowską przeszłość. Ich działalność była poważną przeszkodą w powojennej odnowie kraju - uważa minister sprawiedliwości Heiko Maas.
Badania wykazały, że 53 proc. osób na kierowniczych stanowiskach - od kierownika referatu wzwyż - należało do NSDAP, co piąty był członkiem SA, a 16 proc. pracowało przed 1945 rokiem w ministerstwie sprawiedliwości III Rzeszy.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1683842,Angela-Merkel-chce-rozliczyc-wstydliwa-przeszlosc-Niemiec-4-mln-euro-na-zbadnie-urzedow

Kupa smiechu. Kon sie usmieje !!!!

Caly swiat wiedzial o tych faktach. Panowala zmowa MILCZENIA. Czekali 71 lat po wojnie aby dzisiaj “polslowkami” przyznac sie, ze starannie upychali nazistow w najwyzszych wladzach RFA, bankach swiatowych, przemysle. Od roku 1936 starannie przygotowali sytuacje
” po przegranej wojnie” – zeszli do podziemia aby wyplynac z niego z podwojna sila. Dzis sa panami Europy, ktora pod ich dyktatem siedzi cichutko.
Zyli w dobrobycie, sterowali sadownictwem, dyplomacja, bankami, swiatowa polityka….wielu z nich mialo decydujacy wplyw na ksztaltowanie sie powojennej Europy. Opiekowali sie rodzinami bylych nazistow, korumpowali procesy sadowe aby bron Boze, ktoremus z katow nazistowskich wlos z glowy nie spadl. Wprowadzili zamordyzm w mediach aby wiadomosci nie wychodzily na swiatlo dzienne.
A Ci, ktorych mordowali z zimna krwa zdychali z glodu, chorob. Ot, tak wygladaja sprawy.
Polakow bedzie ciezko oszukac i wmowic nam ich “dobra” wole. Kogo beda scigac" "Widma, nieboszczykow, 100-letnich dziadkow ?????". Wolne zarty Pani Merkel.
Za pozno, duzo za pozno !

Mar-Basia
28-10-2016, 20:26
W Dniu Zmarlych nie zapomnijcie o wszystkich pomordowanych bestialsko w niemieckich obozach koncentracyjnych: Auschwitz-Birkenau, Bergen-Belsen, Buchenwald, Dachau, Flossenbürg, Gross Rosen, Majdanek, Mauthausen, Neuengamme, Ravensbrück, Sachsenhausen, Stutthof.

Oni nie maja pieknych pomnikow na cmentarzach, ich rodziny nie wiedza gdzie sa pochowani, gdzie zostaly rozsypane prochy. Zostala tylko o nich pamiec. Pomyslcie o nich w tym dniu zadumy, schylcie glowe i zapalcie mala swieczke...uronce lezke. NIGDY WIECEJ!

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/3_10.jpg

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/3_12A.jpg

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/3_14A.jpg

Mar-Basia
04-11-2016, 20:19
W Dniu Zmarlych nie zapomnijcie o wszystkich pomordowanych bestialsko w niemieckich obozach koncentracyjnych: Auschwitz-Birkenau, Bergen-Belsen, Buchenwald, Dachau, Flossenbürg, Gross Rosen, Majdanek, Mauthausen, Neuengamme, Ravensbrück, Sachsenhausen, Stutthof.

Oni nie maja pieknych pomnikow na cmentarzach, ich rodziny nie wiedza gdzie sa pochowani, gdzie zostaly rozsypane prochy. Zostala tylko o nich pamiec. Pomyslcie o nich w tym dniu zadumy, schylcie glowe i zapalcie mala swieczke...uronce lezke. NIGDY WIECEJ!

Historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia. (Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae. (łac.)Autor: Cyceron

Brawurowa ucieczka z Montelupich, odmowa współpracy z okupantem, problemy z komuną po wojnie… Pamiętamy o Stanisławie Marusarzu

Odmówił on współpracy z okupantami, którzy proponowali mu posadę trenera nazistowskich narciarzy i został skazany na śmierć.Dwa razy udało mu się jednak uciec z niewoli. Druga ucieczka z krakowskiego więzienia przy ulicy Montelupich, podczas której został postrzelony, wzbudziła podziw w okupowanej Polsce.

http://niezlomni.com/brawurowa-ucieczka-z-montelupich-odmowa-wspolpracy-z-okupantem-problemy-z-komuna-po-wojnie-pamietamy-o-stanislawie-marusarzu/

wietrzyk
07-11-2016, 18:10
Mar-Basiu {}

Mar-Basia
08-11-2016, 10:29
Wietrzyku - Alu - dziekuje. Zdaje sobie sprawe, ze nie jest latwo pisac o obozach koncentracyjnych,Holocauscie, zbrodniach hitlerowskich i nazistowskich, ktore popelniono na naszych Polskich ziemiach. Jednak mimo to, powinnismy PAMIETAC abysmy mieli co przekazac naszym wnukom, prawnukom a oni dalszym pokoleniom. Czy to jest wazne?
Zdecydowanie TAK, choc jest grupa ludzi, w tym Polakow, ktorzy uwazaja inaczej. Twierdza, ze sa ciagle szpikowani "propaganda" wojenna, to co wydarzylo sie jest poprostu "malym szczegolem". Otoz NIE, moi panstwo...obozy koncentracyjne, komory gazowe, getta, tortury, marsze smierci ISTNIALY ! Po latach, odslaniaja swoje tajemnice archiwa, dowiadujemy sie niemal codziennie o zbrodniach, faktach, o ktorych nie wiemy, choc napewno sie ich domyslalismy.

Czy narod niemiecki potrafil wyciagnac wnioski z tego do czego "byli zdolni" w okresie miedzywojennym i w czasie II Wojny Swiatowej? A moze mysla tak jak Marcel Zech, ze dostalismy to na co zasluzylismy! :headbang:
Jedno wiem, ze powinnismy byc zawsze CZUJNI! bo "strzezonego Pan Bog strzeze" !!!!!

Niemiecki polityk skazany za obrazoburczy tatuaż
Marcel Zech z Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec wytatuował sobie na plecach kontury niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz i napis: "Każdemu to, na co zasługuje"
Sąd w Oranienburg skazał 28-letniego samorządowca na osiem miesięcy więzienia za podżegania do nienawiści na tle różnic narodowościowych
Marcel Zech, polityk neonazistowskiego ugrupowania NPD za obrazoburczy tatuaż został już raz skazany. Sąd pierwszej instancji wydał wyrok sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Po wniesionej przez prokuraturę apelacji, kara uległa zaostrzeniu
Przewodniczący składu sędziowskiego Jorn Kalbow poinformował w uzasadnienie, że poprzednia decyzja mogła być odebrana przez obywateli jako "ugięcie się przed prawicowym ekstremizmem". Sędzia dodał, że "nie ma wątpliwości, co oskarżony chciał wyrazić" tatuując swoje ciało w taki sposób.

Neonazistowska partia NPD istnieje w Niemczech od 1964 roku. Nigdy nie przekroczyła progu wyborczego, przez co nie miała swoich reprezentantów Bundestagu. Jej członkowie posiadają natomiast swoich przedstawicieli w strukturach władzy samorządowej oraz w Parlamencie Europejskim - Narodowo-Demokratyczna Partia Niemiec zdobyła jeden mandat poselski.

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny w styczniu ma wydać wyrok w sprawie delegalizacji NPD. Wniosek w tej sprawie złożył Bundesrat - druga izba niemieckiego parlamentu. Jednym z zarzutów kierowanych pod adresem ugrupowania jest gloryfikowanie III Rzeczy.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niemiecki-polityk-skazany-za-obrazoburczy-tatuaz,wid,18575736,wiadomosc.html

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Tatuaz_zKL_Auschwitz.jpg

Mar-Basia
08-11-2016, 23:20
Niemcy zbudowali wirtualny Auschwitz. Tak chcą łapać zbrodniarzy
Policja i prokuratorzy w Niemczech od niedawna dysponują nową technologią, która ma im pomóc w skazaniu zbrodniarzy z obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Chodzi o wirtualny model niemieckiego obozu zagłady.
Często zdarzało się, że osoby, co do których istniały podejrzenia, że pracowały w Auschwitz, twierdziły, że nie wiedziały, z jakiego typu miejscem miały do czynienia i co tak naprawdę się działo – tłumaczył Jens Rommel, który odpowiada za śledztwa dotyczące nazistowskich zbrodni wojennych. – Często pytanie dotyczy intencji: czy podejrzany wiedział, że ludzie byli zabierani do komór gazowych albo rozstrzeliwani? Ten model jest bardzo dobrym i nowoczesnym narzędziem do prowadzenia śledztwa, ponieważ może pomóc rozwiać te wątpliwości – wyjaśnił.
Model 3D, który dokładnie oddaje topografię obozu, został stworzony przez bawarskich śledczych. Odpowiedzialny za projekt Ralf Breker ocenił, że według jego wiedzy nie ma obecnie lepszego modelu Auschwitz. – Jest on o wiele bardziej precyzyjny, niż Google Earth – dodał. – Używamy najnowocześniejszych okularów 3D. Kiedy się przybliży obraz, można zobaczyć najmniejszy szczegół – wyjaśniał.
Jak podkreślają twórcy, zadbano o każdy szczegół, taki jak rozmieszczenie drzew w obozie odpowiadające temu z lat 40. XX wieku. Dzięki temu śledczy mogą ocenić, co widzieli oskarżeni, gdy znajdowali się w danym miejscu obozu i czy np. drzewa mogły zasłaniać widok.– Dużą zaletą tego modelu jest to, że daje on możliwość odtworzenia perspektywy, jaką miał np. strażnik w wieży – mówił Breker.
https://www.wprost.pl/historia/10025577/Niemcy-zbudowali-wirtualny-Auschwitz-Tak-chca-lapac-zbrodniarzy.html

Komentarze:

Szkoda, że Niemcy przez ostatnie 60 lat robili b. wiele aby zbrodniarze wojenni uniknęli kary. Teraz, gdy zbrodniarze nie podlegają już ziemskiemu sądowi, chcą wyłapywać zgrzybiałych starców, którzy nie bardzo rozumieją co się wokół nich dzieje. Trzeba to było robić wcześniej kiedy zbrodniarzy było na pęczki, byli w pełni sił i co najważniejsze, żyły jeszcze ich ofiary mogące zeznawać przeciwko nim.

Po tylu latach jak już wszyscy nie żyją, to tam będzie można co najwyżej pokemony łapać.

Mar-Basia
14-11-2016, 12:51
W Berlinie upamiętniono polskich księży zamordowanych w KL Sachsenhausen.

Polacy i Niemcy wspólnie upamiętnili w niedzielę polskich księży zamordowanych podczas wojny w niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsenhausen i pochowanych w zbiorowej mogile na cmentarzu Altglienicke w Berlinie. Dopiero niedawno poznano ich nazwiska.
W zbiorowej mogile na cmentarzu komunalnym Altglienicke we wschodniej części miasta w zbiorowym grobie pochowanych jest 1284 więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, a także ofiar eutanazji i osób zamordowanych w hitlerowskim więzieniu Ploetzensee. Jest wśród nich 436 Polaków, w tym 18 księży.
Na trawniku, gdzie w latach 1940-1941 zakopane zostały urny z prochami ofiar, oznaczonym symbolicznymi krzyżami z biało-czerwoną szarfą i kartkami z nazwiskami, odbyła się w południe modlitwa w ich intencji. Odczytano nazwiska zamordowanych, na mogile zapłonęły znicze.
"Księża, a także inne ofiary, zostali zamordowani, ponieważ niemieccy sprawcy reprezentujący barbarzyński system odrzucili swoje człowieczeństwo i mianowali się nadludźmi, rasą panów" - powiedział jeden z inicjatorów uroczystości, Klaus Leutner.
Jak podkreślił, Niemcy ponoszą odpowiedzialność wobec swoich "polskich braci i sióstr".

Wiecej:
http://dzieje.pl/aktualnosci/w-berlinie-upamietniono-polskich-ksiezy-zamordowanych-w-kl-sachsenhausen

Mar-Basia
20-11-2016, 20:59
20 listopada w 1945 w Norymberdze przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym rozpoczął się proces 22 głównych hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. Wydano 12 wyroków śmierci przez powieszenie. Wyroki ogłoszono 30 września i 1 października 1946 roku, wykonano 16 października 1946 roku

Na procesie zeznawało dwoje świadków z Polski. Jednym była znana pisarka Seweryna Szmaglewska, więźniarka Oświęcimia, która zeznawała na temat tego właśnie obozu koncentracyjnego i zagłady. Drugim był Samuel Rajzman (ur. 1902 w Węgrowie), polski Żyd ocalony w Treblince dzięki temu, że jako znający języki obce został wybrany z transportu do komór gazowych i stał się więźniem obsługującym obóz zagłady (uczestniczył w przygotowaniach do buntu więźniów): zeznawał na temat eksterminacji Żydów w Treblince[15]. Po złożeniu zeznań w procesie nie wrócił do Polski[16]. Po wojnie mieszkał w Paryżu, a w 1950 r. osiadł w Montrealu.[17]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_Trybuna%C5%82_Wojskowy_w_Norym berdze

Norymberga
https://youtu.be/TVmfxkgzr5s

NIGDY WIECEJ !!!!

Mar-Basia
21-11-2016, 23:37
Niemcy: dwa i pół roku więzienia za negowanie Holokaustu

Haverbeck negowała Holokaust w licznych artykułach zamieszczanych w wydawanej w Verden gazecie "Stimme des Reiches" (Głos Rzeszy). Także w poniedziałek w ostatnim słowie mówiła o "kłamstwie oświęcimskim", twierdziła, że obóz koncentracyjny w Auschwitz nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy, w którym żaden człowiek nie został zagazowany.
To już kolejny wyrok, jaki usłyszała prawicowa ekstremistka Haverbeck. W październiku sąd w Bad Oeynhausen (Nadrenia Północna-Westfalia) skazał ją na karę 11 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za podżeganie do nienawiści. We wrześniu sąd w Detmold (również w Nadrenii Północnej-Westfalii) wymierzył jej karę ośmiu miesięcy więzienia za negowanie Holokaustu. W listopadzie zeszłego roku sąd w Hamburgu skazał ją za takie samo przestępstwo na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wszystkie te wyroki nie są prawomocne.
Haverbeck należy do założycieli Stowarzyszenia ds. Rehabilitacji Prześladowanych za Negowanie Holokaustu (VRBHV).
http://dzieje.pl/aktualnosci/niemcy-dwa-i-pol-roku-wiezienia-za-negowanie-holokaustu

Mar-Basia
22-11-2016, 19:16
70 lat temu, 22 listopada 1946 r., w Zakopanem ogłoszono wyroki na działaczy Goralenvolku – nazistowskiej akcji germanizacyjnej na Podhalu podczas II wojny światowej. Malo sie o tym mowi, wielokrotnie stara sie zamiesc pod dywan. Ci co zeswinili sie ta zdrada – napewno nie chca aby im o tym przypominac. Niestety ciagle zyja wsrod nas ich rodziny, dzieci i wnuki.
Po wojnie nie zachowała się “ponoc” ewidencja wydanych kart . Mimo to “rachunkiem prawdopodobienstwa” oszacowano, ze przynaleznosc do Goralenvolk zadeklarowalo 27 tys. Podhalan, co stanowilo 18 proc. ludności całego regionu.
Ile w tym prawdy? Z pewnoscia nigdy sie nie dowiemy! Szczegolnie, ze wielu aktywistow Goralenvolk’u ucieklo z cofajaca sie armia niemiecka. Slad po nich zaginal – przynajmniej tak mowia ich rodziny, bliscy….potomkowie. Gdzie sa? Co o nich wiemy? Czy przypadkowo nie sa naszymi sasiadami? Pytania bez odpowiedzi lub starannie okryte milczeniem.

NIGDY WIECEJ !!!!

Mar-Basia
23-11-2016, 09:15
Akt oskarżenia za niszczenie bramy w Auschwitz II-Birkenau. Dwóch Portugalczyków może pójść do więzienia nawet na 10 lat

Nawet 10 lat więzienia grozi dwóm Portugalczykom, których śledczy oskarżyli o niszczenie Bramy Śmierci w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau. W zabytkowych cegłach bramy próbowali wyryć swoje imiona.

Portugalczycy przyznali się do winy i chccieli dobrowolne poddać się karze. Zaproponowali 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata i grzywnę. Prokuratura nie przystała na takie rozwiązanie i skierowała akt oskarżenia do sądu. Domaga się dla nich 10 lat więzienia.

Były obóz Auschwitz II-Birkenau przyciaga złodziei
W minionych kilku latach dochodziło już do podobnych zdarzeń. W 2011 r. na lotnisku w podkrakowskich Balicach funkcjonariusze straży granicznej zatrzymali małżeństwo z Izraela, które próbowało wywieźć przedmioty zabrane z byłego obozu Birkenau. Para dobrowolnie poddała się karze. Sąd wymierzył im rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata i po 4,2 tys. zł nawiązki na cel społeczny.

Podobnie zakończyła się sprawa niemieckiego nauczyciela, którego krakowski sąd skazał w 2014 r. za to samo przewinienie na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 8 tys. zł nawiązki. Sąd zajmuje się również dwoma Anglikami, którzy w ub.r. w byłym Birkenau wygrzebywali z ziemi przedmioty i chowali je do kieszeni.

Najgłośniejsza dotychczas kradzież tego typu wydarzyła się w grudniu 2009 r. Złodzieje ukradli napis "Arbeit macht frei" znad bramy byłego obozu Auschwitz I. Bezpośredni sprawcy, a także Szwed Anders Hoegstroem, który nakłaniał ich do przestępstwa, zostali skazani na kary bezwzględnego więzienia.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019401,title,Akt-oskarzenia-za-niszczenie-bramy-w-Auschwitz-II-Birkenau-Dwoch-Portugalczykow-moze-pojsc-do-wiezienia-nawet-na-10-lat,wid,18601804,wiadomosc.html

Mar-Basia
25-11-2016, 09:45
Głód w Auschwitz. Zbrodnicza fascynacja nazistowskich lekarzy
Choroba głodowa była w obozach koncentracyjnych problemem powszechnym, choć oficjalnie nieistniejącym. Dramat konających więźniów bez skrupułów wykorzystywali niemieccy lekarze, którzy przeprowadzając serię eksperymentów żyweniowych, dążyli do zaspokojenia swoich naukowych ambicji.
Spośród 1,3 mln umieszczonych tam osób ponad 50% zginęło wskutek wycieńczającej pracy, chorób, epidemii, terroru, egzekucji, kar, eksperymentów medycznych oraz głodu. Na chorobę głodową cierpiało ponad 90% więźniów wszystkich obozów koncentracyjnych. Towarzyszyła ona niemal wszystkim pozostałym schorzeniom. Dodatkowo ukształtowała postać więźnia oraz obraz jego życia w obozie.
CO JADALI WIĘŹNIOWIE?
Kuchnia powstała i funkcjonowała dzięki grupie ludzi, która organizowała obozową służbę zdrowia. Mieściła się na parterze bloku 28, wchodzącego w skład kompleksu szpitala obozowego i miała powierzchnię ok. 40 m². Na początku swej działalności była miejscem rozdziału żywności.
W kuchni zostały zainstalowane dwa kociołki o pojemności 25 litrów oraz 50 litrów, w których przygotowywano herbatę. W następnych latach rozbudowano ją i przygotowywano w niej ok. 350 litrów różnych pokarmów płynnych (co zaspokajało potrzeby jedynie 1/10 chorych): herbatę ziołową, kleik (dla więźniów chorych na biegunkę i pozostałe choroby przewodu pokarmowego) oraz zupę bezsolną z minimalną ilością mięsa i ziemniakami - dla osób cierpiących na schorzenia nerek.
https://histmag.org/Glod-w-Auschwitz.-Zbrodnicza-fascynacja-nazistowskich-lekarzy-14326?newsletter=true

Komentarz zbyteczny. NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
28-11-2016, 21:58
75 lat temu, w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - 11 listopada w 1941 r. - na dziedzińcu bloku nr 11 pod Ścianą Straceń w KL Auschwitz odbyła się pierwsza egzekucja dokonana przez strzał w tył głowy z broni małokalibrowej. Skazańcy rozebrani do naga, ze skrępowanymi z tyłu rękami, byli rozstrzeliwani pojedynczo.

Jak podkreślił historyk z Muzeum Auschwitz Adam Cyra, była to zarazem pierwsza egzekucja dokonana przez strzał w tył głowy z broni małokalibrowej. Wykonał ją podoficer raportowy Gerhard Palitzsch, każdorazowo ładując do karabinka nowy nabój.
Skazańcy rozebrani do naga, ze skrępowanymi z tyłu rękami, byli rozstrzeliwani pojedynczo. „Przed egzekucją wypisano każdemu z nich numer obozowy na piersiach. Jej przebieg obserwował komendant obozu Rudolf Hoess oraz kierownik obozu i lekarz obozowy” – powiedział Adam Cyra.
Zwłoki rozstrzelanych spalono w krematorium nr 1 na terenie obozu macierzystego w Oświęcimiu.
Niemcy przeprowadzali egzekucję przed Ścianą Straceń niemal do końca 1943 r. Pod koniec lutego 1944 r. została rozebrana. Ściana, która obecnie stoi w Muzeum jest repliką.

http://dzieje.pl/aktualnosci/rocznica-egzekucji-przed-sciana-stracen-w-auschwitz-mija-w-swieto-niepodleglosci

NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
28-11-2016, 22:00
Wyrok skazujący strażnika z Auschwitz jest prawomocny
Wyrok 4 lat więzienia dla byłego strażnika z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz Oskara Groeninga jest prawomocny. Niemiecki Trybunał Federalny w Karlsruhe odrzucił rewizje złożone przez obronę i oskarżenie. 15 lipca 2015 roku sąd w Lueneburgu uznał wówczas 94-letniego esesmana za winnego pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 300 tys. osób.
http://dzieje.pl/aktualnosci/wyrok-skazujacy-straznika-z-auschwitz-jest-prawomocny

Wiceprzewodniczący Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego (MKO) Christoph Heubner oświadczył, że uprawomocnienie się wyroku przeciwko byłemu strażnikowi z hitlerowskiego KL Auschwitz Oskarowi Groeningowi jest ważną chwilą dla osób, które przeżyły obóz.
"To ważny dzień dla byłych więźniów Auschwitz, mający wpływ na ich stosunek do Niemiec: Trybunał Federalny potwierdził wreszcie rzeczywisty obraz obozów śmierci i systemu mordowania w Auschwitz, publicznie przedstawiany od dawna przez osoby, które przeżyły (obóz)" - napisał Heubner w poniedziałek w oświadczeniu przekazanym PAP.
Wiceprzewodniczący MKO zaznaczył, że większość sprawców zbrodni popełnionych w Auschwitz uniknęło odpowiedzialności, ponieważ niemieckie władze przez dziesiątki lat nie chciały dostrzec "morderczej i perfidnej całościowej struktury systemu obozów".
http://dzieje.pl/aktualnosci/komitet-oswiecimski-wazny-dzien-dla-b-wiezniow-kl-auschwitz

Mar-Basia
08-12-2016, 17:00
75 lat temu – 8 grudnia 1941 roku w KL Kulmhof w Chelmnie nad Nerem Niemcy zamordowali za pomoca spalin samochodowych ok. 700 Zydow, przybylych dzien wczesniej z pobliskiego Koła. Wydarzenie to rozpoczelo dzialalnosc pierwszego niemieckiego obozu zaglady na okupowanych ziemiach polskich – KL Kulmhof.
Oboz ten byl modelem dla innych znanych, a utworzonych pozniej niemieckich obozow zaglady, takich jak Auschwitz-Birkenau i Treblinka. Powstal wylacznie po to, aby dokonywac w nim celowych masowych mordow. Wyjatkowosc KL Kulmhof polega na tym, ze byl jedynym obozem zaglady w tzw. Kraju Warty oraz to, ze po jego zlikwidowaniu, zostal przez nazistow uruchomiony ponownie.

Mar-Basia
10-01-2017, 21:50
Do niemieckiej telewizji ZDF trafiło wezwanie do właściwych przeprosin za "polskie obozy zagłady"

Do niemieckiej telewizji ZDF trafiło wezwanie do wykonania wyroku krakowskiego sądu i prawidłowe przeproszenie b. więźnia Auschwitz Karola Tendery za użycie sformułowania "polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz" – poinformowali we wtorek PAP pełnomocnicy Tendery.
http://dzieje.pl/aktualnosci/do-niemieckiej-telewizji-zdf-trafilo-wezwanie-do-wlasciwych-przeprosin-za-polskie-obozy

Z pozwem przeciwko ZDF wystąpił były więzień niemieckiego obozu Auschwitz Karol Tendera, reprezentowany przed sądem przez Stowarzyszenie Patria Nostra. Domagał się w nim przeprosin za to, że 15 lipca 2013 r. na portalu zdf.de w informacji o planowanej emisji programu dokumentalnego "Verschollene Filmschatze. 1945. Die Befreiung der Konzentrationslager", posłużono się określeniem "polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz". Po interwencji dyplomatycznej opis zmieniono.
W ocenie byłego więźnia publikacja naruszyła jego poczucie przynależności narodowej i godność narodową, które winny być chronione przez prawo na zasadzie przewidzianej dla dóbr osobistych.

Cwaniaki usilowali zrobic przekret w ogloszeniu:

"Nie sposób uznać za właściwe opublikowanie odnośnika z logiem ZDF i napisem w języku niemieckim +Przeprosiny Karola Tendery+, po kliknięciu którego najpierw ukazuje się w formie tekstowej tłumaczenie umniejszające winę ZDF i przerzucające odpowiedzialność na francusko-niemiecką stację telewizyjną ARTE, a następnie grafika z przeprosinami, których nie można wyszukać z poziomu wyszukiwarek internetowych" - mówił PAP radca prawny Lech Obara.


I tak trzymac. Zglaszac do odpowiednich wladz wszystkie podle insynuacje. Zadac kar.
Dotyczyc to powinno wszystkich mediow, Facebooka, Twittera i forow spolecznosciowych.

Mar-Basia
11-01-2017, 20:32
Zastanawiam sie, ze z ponad 32 tysiecy zarejestrowanych uzytkownikow Forum Senior, malo kto ma odwage napisac pare slow o nazistowskich obozach koncentracyjnych, ktore zostaly zalozone na ziemiach naszego kraju. Czyzby temat byl az tak zenujacy na tym Forum dla Seniorow Polskich ?

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_statystyka_Klub_Senior_Cafe.jpg

Mowi sie trudno, bede go kontynuowala. Chociazby dlatego aby uczcic pamiec setek tysiecy niewinnych ludzi, ktorzy nie mieli szczescia przezyc tego piekla na Ziemi.
NIGDY WIECEJ – to przestroga dla Waszych wnukow i przyszlych pokolen.

Marsz Pamięci przejdzie trasą ewakuacji więźniów Auschwitz
Ok. 20 osób pokona pieszo ponad 70 km trasy z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, by upamiętnić ofiary ewakuacji więźniów Auschwitz, przeprowadzonej przez Niemców w styczniu 1945 r. Między 17 a 21 stycznia 1945 r. Niemcy wyprowadzili z Auschwitz i jego podobozów ok. 56 tys. więźniów. Kierowali ich do innych obozów głównie na Zachodzie. Marszów Śmierci nie przeżyło co najmniej 9 tys. więźniów.
"Chcemy upamiętnić męczeństwo byłych więźniów. Ten Marsz to żywa pamięć.(…) Wyjdziemy 19 stycznia spod bramy głównej byłego obozu Auschwitz. Będziemy szli cztery dni. Trasa wiedzie przez Brzeszcze, Miedźną, Pszczynę, Studzionkę i Jastrzębie Zdrój. Dołączyć do nas może każdy" – powiedział organizator Marszu Pamięci Jan Stolarz z Radlina.
o drodze odwiedzimy miejsca upamiętniające ofiary. Zapalimy znicze i pomodlimy się" – dodał organizator Marszu.


Ewakuacja Auschwitz została przygotowana przez Niemców pod koniec 1944 r. w obliczu zbliżającej się armii sowieckiej. Kolumny więźniów miały się składać wyłącznie ze zdrowych i silnych ludzi, którzy podołają trudom długiego marszu. Wśród ewakuowanych znalazło się jednak sporo chorych. Obawiali się, że pozostanie w obozie będzie oznaczało śmierć. Ewakuowano także dzieci.

Podczas marszów zginęło co najmniej 9 tys. więźniów. Istnieje prawdopodobieństwo, że liczba ta mogła sięgnąć nawet 15 tys. osób. Umierali z zimna, zmęczenia, zastrzeleni przez Niemców.
Na trasie dochodziło do masakr. W nocy z 21 na 22 stycznia na stacji kolejowej w Leszczynach koło Rybnika został zatrzymany pociąg z Gliwic z 2,5 tys. więźniów. Po południu rozkazano im opuścić wagony. Z powodu wycieńczenia część z nich nie była w stanie wykonać rozkazu. Niemcy zaczęli strzelać w otwarte drzwi wagonów. Zginęło ponad 300 osób. Ocalałych pognano na Zachód.
Ofiary marszów zostały pochowane po drodze. Wśród nich były także dzieci. W 1965 r. w trakcie komasacji trzech położonych obok siebie mogił w Pszczynie, wydobyto szczątki dziewczynki. W pobliżu jej twarzy znajdował się blaszany kubek, który zaciskała w dłoniach. W tej samej pozycji złożono ją do nowego grobu.
Mieszkańcy miejscowości położonych na trasie Marszów – Polacy i Czesi - pomagała więźniom, którzy zdołali zbiec z marszu. Ukrywali ich i karmili.
Więźniowie, którzy przetrwali marsz do Wodzisławia lub Gliwic, wywożeni byli - pomimo przenikliwego chłodu - otwartymi wagonami kolejowymi do obozów Mauthausen i Buchenwald. Wielu spośród tych, którzy przeżyli Marsze Śmierci, zginęło w obozach w głębi Rzeszy.
W kompleksie KL Auschwitz hitlerowcy pozostawili ok. 7 tys. skrajnie wyczerpanych więźniów. 27 stycznia 1945 r. wyzwolili ich żołnierze Armii Czerwonej. (PAP)
http://dzieje.pl/aktualnosci/marsz-pamieci-przejdzie-trasa-ewakuacji-wiezniow-auschwitz

Mar-Basia
11-01-2017, 20:37
Kilkudziesięciu byłych więźniów Auschwitz potwierdziło już udział w 72. rocznicy wyzwolenia tego niemieckiego obozu, która przypada 27 stycznia – dowiedziała się w poniedziałek PAP od rzecznika Muzeum Bartosza Bartyzela.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_zaproszenie_II.jpg

Rzecznik dodał, że motywem przewodnim uroczystości będzie "czas".

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Zaproszenie_-_1.jpg

Jego symbolem, eksponowanym podczas obchodów rocznicowych, będzie zegarek należący do jednej z ofiar Zagłady, który odnaleziono w 1967 r. podczas prac archeologicznych prowadzonych w rejonie komory gazowej i krematorium III. Wraz z innymi przedmiotami - w sumie odkryto ich wówczas ok. 16 tys. - został przewieziony do siedziby Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. O znalezisku zapomniano na dziesiątki lat. Do Muzeum powróciły latem ub.r.
"Czas nieuchronnie oddala nas od dziejów Auschwitz. Pamięć jest zawsze walką z czasem. Czas jednocześnie jest tym, czego zdarza się nam brakować w naszej misji uświadamiania kolejnych pokoleń przed niebezpieczeństwem populizmu, ksenofobii, antysemityzmu, rozmaitych egotyzmów narodowych" – powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.

Program:
Obchody rocznicowe zainauguruje 27 stycznia rano otwarcie wystawy czasowej "Archeologia". W południe w budynku tzw. Sauny w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau odbędzie się główna uroczystość. Po jej zakończeniu uczestnicy oddadzą hołd więźniom przy pomniku ofiar obozu.
Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent Andrzej Duda.
http://dzieje.pl/aktualnosci/kilkudziesieciu-b-wiezniow-auschwitz-na-rocznicy-wyzwolenia-obozu

PS. Bede, stane z innymi ocalalymi do apelu.
NIGDY WIECEJ !!!

Lila
12-01-2017, 16:51
To chyba będziesz miała okazję porozmawiać z Prezydentem osobiście?
A Orderem Orła Białego będzie uhonorowany Szewach Weiss,
przez ten rząd antysemitów i ksenofobów.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-odznaczy-szewacha-weissa-orderem-orla-bialego/3v9vklw

Szewach Weiss od lat walczy o polski honor w sprawie posądzania naszego narodu właśnie o antysemityzm,
i o właściwe spojrzenie na trudne sprawy polsko- żydowskie,
choć plują na ten naród nawet tzw. polacy,
co możesz poczytać na wątku politycznym.

Mar-Basia
12-01-2017, 18:32
To chyba będziesz miała okazję porozmawiać z Prezydentem osobiście?
A Orderem Orła Białego będzie uhonorowany Szewach Weiss, przez ten rząd antysemitów i ksenofobów.
Szewach Weiss od lat walczy o polski honor w sprawie posądzania naszego narodu właśnie o antysemityzm,
i o właściwe spojrzenie na trudne sprawy polsko- żydowskie,choć plują na ten naród nawet tzw. polacy,
co możesz poczytać na wątku politycznym.

Lilu, :) dziekuje za wizyte na tym watku, ktory pewnie mozna porownac do watku o "zolnierzach wykletych".
Smutne - ale tak to widze.

:) :) Rozmawialam juz w ub.roku – to bylo niezapomniane spotkanie dla wszystkich obecnych. W tym roku z pewnoscia bedzie nas mniejsza grupka – Zegar-PESEL bije bezlitosnie. Takie spotkania i wymiana pogladow z glowa panstwa sa potrzebne . Jestem ciekawa czy w tym roku przyjedzie Cecylka ze swoimi przyszywanymi babciami i naturalnie przyniesie wielkie pudlo samodzielnie zrobionych kruchych ciasteczek, ktorymi nas tak hojnie obdarowala w ub.roku.

Boze, o czym ja mowie – przeciez to malo interesujace….


Od czasu przejecia prezydentury przez pana Andrzeja Dude – wiele sie mowilo o uhonorowaniu pana Szewacha Weissa. Ciesze sie z oficjalozowania wiadomosci , ze pan Prezydent Andrzej Duda, w czasie poniedzialkowej wizyty w Jerozolimie , odznaczy Orderem Orla Bialego Szewacha Weissa. Nalezy mu podziekowac za odwage podjecia tej decyzji oraz jej realizacje. Najwyzsza pora naprawic bledy i gafy poprzedniego prezydenta i rzadu.
Pamietam dokladnie cala sprawe od poczatku. Od paru lat, wiele osob, intelektualistow, artystow, ludzi swiata kultury polskiej, ex-wiezniow obozow koncentracyjnych, politykow, poslow, w tym tych z PO wysylalo liczne petycje, listy do kancelarii ex-prezydenta Bronislawa Komorowskiego aby udekorowac pana Szewacha Weissa Orderem Orla Bialego. Odpowiedz byla kategoryczna:
Prezydent nie przewiduje wręczenie takiego orderu”

Tak naprawde, nie wielu mamy przyjaciol przez duze “P” w Izraelu. Rozne sa tego powody i nie na tym watku je poruszac…bo grozi nam “szybki lot w Kosmos”.
Jedno jest pewne, ze pan Szewach Weiss zasluzyl na ten Order.
Pamietasz co pisal w Rzeczypospolitej?.
Zacytuje pate jego mocnych i jasnych wypowiedzi dla tych co mysla inaczej i staraja sie macic ile wlezie !!!!
Kiedy słucham polskich prezydentów, na przykład teraz Andrzeja Dudy na obchodach rocznicy powstania w getcie czy pogromu kieleckiego, to zgadzam się z nim nie tylko w każdym zdaniu, ale i w każdym słowie

Dodał także, jak silnymi więzami złączone są obydwa kraje:
Nasza historia jest bardzo powiązana, choćby demograficznie. Niech pan spojrzy, gdzie się narodził ruch syjonistyczny, na jakich terenach i skąd przyjechali do Palestyny twórcy Izraela. To ma wielki wpływ nie tylko na nasze relacje, ale na całą współczesną historię Izraela. Także na pamięć.

Chciałbym, by młodym Żydom opowiedziano prawdę – że w wielu europejskich państwach były rządy kolaborujące z Niemcami: Francja, Norwegia, Słowacja, Węgry, Chorwacja, ale nie było polskiego państwa współpracującego z Hitlerem! To Polska była chwalebnym wyjątkiem w Europie. Nigdy nie było żadnych polskich obozów zagłady, żadnych

Teraz rozumiem więcej, widzę, że cała Europa, cały świat judeochrześcijański zrzuca na Polskę swoje grzechy i swoje poczucie winy! „Polskie obozy zagłady” – kto mógł coś takiego wymyślić?! […] To też jest moja Polska, dlatego boli mnie, gdy jest niesłusznie oskarżana.

Podczas dyskusji o filmie „Nasze matki, nasi ojcowie”, gdy polskim historykom nie wypadało, to ja powiedziałem Niemcom, żeby się nie mieszali do naszych polsko-żydowskich spraw. To są sprawy między nami, a wy powinniście milczeć przez następny tysiąc lat, bo gdyby nie wy, to by dziś w Polsce były miliony Żydów i w demokratycznym, wolnym świecie żyłoby nam się świetnie! Nie mogłem znieść, że Niemcy pouczają nas, jak mamy układać nasze relacje.

Tu sie zatrzymam.

Lila
12-01-2017, 19:11
To wspaniały człowiek, walczący o dobre imię Polski jak mało kto.

Szewach Weiss o Polakach ratujących Żydów:
To nasi święci, nasi bohaterowie do końca istnienia świata

Szewach Weiss, izraelski polityk mocno krytykuje szefa FBI Comeya za obraźliwe słowa o Polakach i dodaje, że nie dość ciągłego przypominania,
że „Polacy nie zaczęli II wojny światowej i nie zbudowali obozów zagłady

Mar-Basia
12-01-2017, 19:23
To wspaniały człowiek, walczący o dobre imię Polski jak mało kto.

A tu o "osobniku", ktory rowniez "walczyl"...ale o cos innego...demony mu chodzily po glowie. Koszmar a moze okaze sie, ze ten zbrodniarz mial "polskie korzenie" . Wszystko mozliwe w dzisiejszych czasach !!!!!!!

Josef Mengele – Anioł Śmierci z Auschwitz

Często stał na rampie i dokonywał selekcji nowo przybyłych więźniów. Wraz z SS-manami wyszukiwał ofiar do swoich eksperymentów. Szczególnie interesowały go bliźnięta i karły. Nieświadome matki zwykle szybko oddawały mu swoje dzieci, sądząc, że z doktorem Mengele czeka je lepszy los.
Josef Mengele przybył do Auschwitz 30 maja 1943 roku za namową swojego protektora uczelnianego prof. Otmara von Verschuera. W Oświęcimiu prowadził badania nad ciążą mnogą, nad nomą, dziedzicznością oraz cechami rasowymi (dwa ostatnie rodzaje badań były prowadzone w porozumieniu z Instytutem Badań Antropologicznych i Biologiczno-Rasowych).
Więźniowie, którzy nadali mu przydomek Anioł Śmierci, wspominali go w taki sposób:
Był to mężczyzna wyglądający jak amant filmowy, z gładką, przyjemną twarzą, o niezwykle regularnych rysach. Zawsze nosił na sobie mundur, wyglądał czysto i elegancko, gdziekolwiek się pojawił, roztaczał atmosferę strachu i niepewności, ponieważ było wiadomo, że przeprowadzał selekcje i wysyłał ludzi do gazu.
Najtragiczniejsze w skutkach były „doświadczenia chirurgiczne”. Była więźniarka, która pełniła funkcję w baraku dla bliźniaków w obozie cygańskim, Vera Alexander, zeznała:
(...) przyszedł esesman i zabrał z polecenia Mengelego dwoje dzieci. Byli to moi ulubieńcy, Guido i Nino, lat około 4. Jeden z nich był garbaty. W dwa dni albo trzy dni później esesman przyniósł ich z powrotem w strasznym stanie. Byli oni jak bliźnięta zszyci. Garbaty był przyszyty do drugiego dziecka plecami i nadgarstkami. Mengele połączył ich żyły. Rany ich ropiały, ponieważ były brudne. Czuć było straszny smrod gangreny. Dzieci krzyczały całą noc.
Prócz operacyjnych starań połączenia dzieci w bliźnięta syjamskie, Anioł Śmierci zajmował się także innymi operacjami. Więzień Moshe Ofer zeznał, że Mengele dokonywał cięć na jądrach, wstrzykiwał w nie chemikalia i operował kręgosłupy garbatych.
Wiecej dla tych co maja mocne nerwy:
https://histmag.org/Josef-Mengele-Aniol-Smierci-z-Auschwitz-14576

Wioletta123
13-01-2017, 13:34
W temacie Mengele, jeśli mogę, przeżycia p. Evy, która była jego "pacjentką".

https://www.quora.com/What-was-it-like-being-in-Josef-Mengeles-twin-experiments-in-the-Holocaust

Czytałam również książkę - "Byłem asystentem doktora Mengele". Kupiłam ją podczas pierwszej i zarazem jedynej wycieczki do Oświęcimia (na kolejną, pomimo tego, że bardzo chciałabym się wybrać, psychicznie nie jestem gotowa).

Jeśli chodzi o filmy przychodzi mi do głowy "Anioł Śmierci" - Wakolda, w którym starano się pokazać co wydarzyło się z Mengele później i gdzie uciekł. Nie jest to dokument ale film fabularny.

Mar-Basia
16-01-2017, 21:40
Wioletto :) :) Dziekuje.

Auschwitz było miejscem zniszczenia stosunków międzyludzkich. To ta największa rana, która krwawi po dzień dzisiejszy.

Spotkania z byłymi więźniami pokazują ludzką twarz cierpienia, ale i odpowiedzialność za przyszłość.
Spotkania z młodzieżą różnych narodów uświadamiają nam żywy wymiar naszej „odpowiedzialności po Auschwitz”. Organizujemy międzynarodowe i międzyreligijne seminaria. Odbywają się w Centrum spotkania z byłymi więźniami, chrześcijańskimi i żydowskimi, z młodymi ludźmi z Polski i Niemiec, jak i z innych krajów, z profesorami, księżmi, rabinami. Prosty fakt, że wspólnie zwiedzaliśmy teren byłego obozu i słuchaliśmy świadectw tych, którzy go przeżyli, był ważnym doświadczeniem.
Auschwitz było miejscem zniszczenia stosunków międzyludzkich. To ta największa rana, która krwawi po dzień dzisiejszy... Dlatego najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem jest stworzenie zaufania „po Auschwitz” tak, aby było możliwym otwarcie się na siebie bez strachu, słuchanie siebie nawzajem i dawanie sobie świadectwa. Stworzenie takiego „kredytu zaufania” jest naszym głównym zadaniem.

http://www.cdim.pl/pl/strona-glowna/o-centrum

Mar-Basia
18-01-2017, 13:21
Ksiazka – “"Dobranoc, Auschwitz"

Byli więźniowie Auschwitz chcą się cieszyć życiem.

Jednym z impulsów, które przyczyniły się do napisania "Dobranoc, Auschwitz", było odejście jednego z pięciorga naszych bohaterów.
Wiosną 2015 roku poszłam na pogrzeb Józefa Paczyńskiego i uświadomiłam sobie, że o nic już nie będę mogła go zapytać. Razem z Maciejem Zdziarskim, współautorem książki, doszliśmy do wniosku, że trzeba rozmawiać z tymi byłymi więźniami, którzy wciąż żyją i chcą opowiedzieć swoje historie.
W trakcie prac nad książką umarł drugi z naszych bohaterów, Marek Godlewski. Parę tygodni przed jego śmiercią odwiedziliśmy go w domu opieki. Wyrecytował nam wiersz sprzed wojny – kilkanaście wersów, pamiętał je doskonale. Za parę lat ani taka, ani inne rozmowy nie będą już możliwe.


Jeśli idzie o "opowieści o obozie", to perspektywa naszych bohaterów jest bardzo odmienna.
Lidia Maksymowicz trafiła do Auschwitz jako dziecko, więc pamięta niewiele - głównie wie to, co jej potem opowiedziano. Stefan Lipniak został w obozie skierowany do morderczej pracy – znalazł się w grupie najbardziej eksploatowanej i z najmniejszymi szansami przetrwania, więc jego ujście z życiem było w jakimś sensie cudem. Karol Tendera i Józef Paczyński byli świadomi, że przetrwali, bo mieli szczęście trafić do "lepszej" pracy pod dachem.
W inny jeszcze sposób wyróżnia się z tego grona Marek Godlewski – o swoim pobycie w obozie mówił mało i mniej chętnie, bo dla niego nie był to najważniejszy epizod wojenny. Traktował siebie przede wszystkim jako żołnierza podziemia, to było dla niego powodem do dumy.

Jak wiele bohaterowie pamiętają z tamtego czasu?

Oni bardzo często zapamiętali z obozu zaskakujące szczegóły i raczej dotyczy to pamięci zmysłowej. Zdarza się, że nie mogą sobie przypomnieć nazwiska kolegi, ale znakomicie opisują zapachy, odgłosy czy dotyk.

Z tematem Auschwitz byli więźniowie są nieustannie konfrontowani. On jest nadal interesujący – dla czytelników książek, mediów i ich odbiorców. Mówi się o tym i pisze, a kiedy zbliża się rocznica oswobodzenia obozu, to zaczynają się rozdzwaniać telefony – każdy dziennikarz chce mieć wypowiedź byłego więźnia. A że to środowisko się z naturalnych powodów kurczy, to z każdym rokiem coraz mniejsza liczba osób musi odpowiadać na coraz większą liczbę pytań.
Świadomość, że grono byłych więźniów jest coraz węższe, wzmacnia to poczucie obowiązku u tych, którzy ciągle żyją. Oni doskonale rozumieją wagę osobistego świadectwa: byłem tam, widziałem to, opowiadam o tym. Należy ich za to podziwiać.

To są świadkowie i ofiary jednocześnie. Spotkali się Państwo w ich opowieściach z nienawiścią, chęcią odwetu?

Z nienawiścią czy chęcią zemsty – nie. Za to odczuwalna jest potrzeba, żeby ich doświadczenia i przeżycia były relacjonowane zgodnie z prawdą. Kiedy jest inaczej, ujawnia się złość czy uzasadnione poczucie krzywdy.
Mam na myśli przede wszystkim to oburzające stwierdzenie "polskie obozy śmierci", które pojawia się w zagranicznych mediach. Niektórzy uważają, że zdecydowany sprzeciw wobec tego określenia jest wyrazem polskich kompleksów, przewrażliwienia. Każdemu, kto to przekłamanie historyczne lekceważy, polecałabym kontakt z byłymi więźniami niemieckich obozów. Żeby zobaczył, jak bardzo ich to boli.
Odwracanie ról, ustawianie Polaków w roli oprawców – to jest coś, co byłym więźniom nieustannie odbiera spokój. Lidia Maksymowicz m.in. podczas uroczystości w Auschwitz, z udziałem papieża Benedykta XVI, nie wahała się mówić o niemieckiej winie. Mówiła, że nie może zrozumieć, jak wspaniały naród, z którego wywodzą się wielcy artyści, filozofowie, muzycy, mógł stworzyć ludziom piekło na ziemi.
A chodziło o nazwanie rzeczy po imieniu: że to wszystko zrobili Niemcy. Więźniowie zapamiętali z obozu język niemiecki, za to nigdy nie słyszeli za drutami słowa "nazista", które od jakiegoś czasu promuje niemiecka polityka historyczna. Byli więźniowie bardzo tego określenia nie lubią.

Caly wywiad z autorka:
http://ksiazki.onet.pl/aleksandra-wojcik-byli-wiezniowie-auschwitz-chca-sie-cieszyc-zyciem/dmltlf

Mar-Basia
18-01-2017, 21:09
Dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau zaapelował do niemieckiej i austriackiej opinii publicznej o przekazywanie wszelkich materiałów, związanych z załogą SS niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.
"Bez pełniejszej analizy i bez zrozumienia motywacji oraz mentalności sprawców, nasze starania o mądre ostrzeganie przyszłych pokoleń pozostaną jedynie intuicyjne. Dziś prosimy o pomoc!" - czytamy w apelu, przesłanym PAP przez biuro prasowe Muzeum w Oświęcimiu w środę.
"Dotychczas opieraliśmy się głównie na relacjach i wspomnieniach byłych więźniów, zachowanej dokumentacji obozowej oraz powojennych materiałach procesowych. Do dziś stanowi to fundament naszej wiedzy. Nie posiadamy jednak wielu źródeł, które pozwalają lepiej i pełniej zrozumieć motywację sprawców. W archiwach bowiem zachowało się bardzo niewiele prywatnych materiałów stworzonych przez członków załogi KL Auschwitz" - wyjaśnił w komunikacie dla prasy dyrektor Muzeum Piotr M. A. Cywiński.
Muzeum zwróciło się o pomoc w rozpowszechnieniu apelu do największych niemieckich i austriackich mediów.
"Ktokolwiek posiada jakiekolwiek dokumenty, zdjęcia, prywatne listy, pamiętniki… i doszedłby do wniosku, że chce wesprzeć nasze wysiłki lepszego zrozumienia wpływów populistycznych mechanizmów nienawiści na jednostki ludzkie, prosimy o kontakt: archiv[at]auschwitz.org. Chcącym przekazać nam owe dokumenty, gwarantujemy pełną anonimowość" - napisał w Apelu dyrektor Cywiński.
Pełna treść Apelu dostępna jest na stronie Muzeum Auschwitz-Birkenau:http://auschwitz.org/muzeum/aktualnosci/poszukujemy-dokumentow-zdjec-listow-pamietnikow-,1872.html (PAP)
http://dzieje.pl/aktualnosci/apel-o-przekazanie-dokumentow-zwiazanych-z-zaloga-ss-kl-auschwitz

Mar-Basia
18-01-2017, 21:12
W Niemczech trzy kolejne postępowania przeciw byłym esesmanom z Auschwitz
Po potwierdzeniu przez Federalny Trybunał Konstytucyjny wyroku skazującego byłego strażnika z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz Oskara Groeninga może dojść do kolejnych procesów przeciwko trzem byłym esesmanom - pisze "Sueddeutsche Zeitung".
Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu skierował do prokuratur w Gerze, Stuttgarcie i Oldenburgu sprawy trzech kolejnych podejrzanych - poinformował w środę szef placówki, prokurator Jens Rommel.
Mężczyźni ci urodzili się w latach 1922-1923, a więc przekroczyli 90. rok życia - powiedział prokurator. Służyli w obozie jako "zwykli strażnicy", zajmując stosunkowo niską pozycję w strukturach władz obozu.
Rommel podkreślił znaczenie wyroku TK dla dalszego ścigania nazistowskich zbrodniarzy. Sędziowie z Karlsruhe uznali samą obecność esesmana Groeninga w obozie zagłady za okoliczność wystarczającą do wydania wyroku skazującego. To orzeczenie stworzyło dobrą podstawę dla dalszych poszukiwań sprawców - podkreślił prokurator.
15 lipca 2015 roku sąd w Lueneburgu uznał wówczas 94-letniego Groeninga za winnego pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 300 tys. osób i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. W listopadzie 2016 roku niemiecki Federalny Trybunał w Karlsruhe potwierdził wyrok. Zdaniem sądu Groening był "częścią morderczej machiny" i umożliwiał jej sprawne funkcjonowanie, chociaż sam nie zabijał więźniów. Groening uznał podczas procesu swoją moralną współodpowiedzialność za zbrodnie i poprosił ofiary Holokaustu o przebaczenie. Przyznał, że wiedział o dokonywanych w obozie okrucieństwach.
Groening, jako członek formacji Waffen-SS, pełnił służbę w KL Auschwitz latem 1944 roku, gdy do obozu zagłady Birkenau deportowano ok. 425 tys. Żydów z Węgier, z czego co najmniej 300 tys. niemal natychmiast zamordowano w komorach gazowych.
http://dzieje.pl/aktualnosci/w-niemczech-trzy-kolejne-postepowania-przeciw-bylym-esesmanom-z-auschwitz

Mar-Basia
19-01-2017, 21:26
Prezydent Duda: podczas II wojny byli Polacy o heroicznych postawach, ale też ludzie podli.

Jak w każdym narodzie wśród Polaków byli ludzie zacni, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej, ale byli też ludzie podli – mówił w czwartek w Jerozolimie prezydent Andrzej Duda. Dzisiaj Polska jest krajem przyjaznym Żydom – zapewnił.
Prezydent podkreślił, że nie ma usprawiedliwienia dla podłości. Zapewnił jednocześnie, że druga wojna światowa była tragedią zarówno dla Żydów, jak i dla Polaków. Przekonywał, że we współczesnej Polsce, jak w każdym kraju, istnieją postawy antysemickie, ale absolutnie nie mają one charakteru powszechnego. Jak mówił, Żydzi w Polsce mogą czuć się bezpieczni.
Podkreślił, że druga wojna światowa była tragedią zarówno dla Polaków jak i Żydów. „Zginęło 6 milionów polskich obywateli, z czego 3 miliony to byli obywatele pochodzenia żydowskiego. Zostali w brutalny, niewyobrażalny sposób zamordowani przez niemieckich najeźdźców, którzy zniszczyli państwo polskie i którzy na terenach zajętych, na ziemiach polskich, zbudowali przemysł zagłady” - mówił Duda.

http://dzieje.pl/aktualnosci/duda-podczas-ii-wojny-byli-polacy-o-heroicznych-postawach-ale-tez-ludzie-podli

Mar-Basia
21-01-2017, 20:46
W Kałkowie upamiętniono ofiary niemieckiego "marszu śmierci" więźniów KL Auschwitz
W Kałkowie na Opolszczyźnie w sobotę odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary "marszu śmierci" z 1945 roku. W asyście pocztów sztandarowych i służb mundurowych, odbyła się uroczystość poświęcenia tablicy ku czci pochowanych tam ofiar.
W połowie stycznia 1945 roku władze niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau rozpoczęły ewakuację więźniów z obozu podstawowego oraz jego filii w kierunku Wrocławia. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi gnanych przez obozowe straże w trakcie surowej zimy, miało być wykorzystanych do prac na terenie Rzeszy. Część z nich zginęła w drodze z wyczerpania lub została zamordowana przez strażników.
"Wybór Kałkowa na miejsce upamiętnienia nie jest przypadkowy. To tutaj Niemcy rozstrzelali i zamordowali w inny sposób kilkudziesięciu więźniów obozowych - uczestników jednego z "marszów śmierci", które przeszły przez nasze województwo. Według materiałów, jakie posiadamy, wśród ofiar pochowanych na tutejszym cmentarzu byli Żydzi, Francuzi, Belgowie, Czesi, Polacy i Holendrzy. Musimy zachować pamięć o ich męczeństwie i okrucieństwie, do jakiego zdolny jest człowiek, dla kolejnych pokoleń" - powiedział Ryszard Szram, pełnomocnik wojewody opolskiego ds. organizacji społecznych.
http://dzieje.pl/aktualnosci/w-kalkowie-upamietniono-ofiary-niemieckiego-marszu-smierci-wiezniow-kl-auschwitz

NIGDY WIECEJ !!!

Mar-Basia
11-02-2017, 09:31
Uplynelo pare dni od ostatniego wpisu na tym watku. :rolleyes:

Po powrocie z obchodow zwiazanych z 72 Rocznica Wyzwolenia KL Auschwitz, spotkaniach i rozmowach z ocalalymi poszkodowanymi, ktorych jest kazdego roku co raz mniej - moj bagaz "wspomnieniowy" nie pozwoli mi milczec do konca moich dni.
Zdecydowanie trzeba pisac, mowic - az do znudzenia, aby przyszle pokolenia nie zapomnialy tego co sie wydarzylo w KL Auschwitz w latach 1940 - 1945. Starszemu pokoleniu do ktorego naleza piszacy lub sporadycznie zagladajacy tu seniorzy rowniez nie zaszkodzi lekcja powrotu do tamtych czasow.

Nazwa "Oswiecim" jeszcze za dwa tysiace lat bedzie miala swoja potworna wymowe. Jeszcze za dwa tysiace lat ludzie beda pytac, jak ukarani zostali ci, ktorzy zgotowali narodom Oswiecim.

Proponuje obejrzec:

Auschwitz, miejsce kiedyś nieznane...

https://youtu.be/AXqmK24uPwA

Auschwitz - punkt na mapie, czarna plama w środku Europy. Ta ognista plama sadzy, krwawa plama prochów. Dla setek tysięcy - miejsce bez nazwy.
Z wszystkich krajów Europy jechały tam pociągi, załadowane setkami tysięcy ludzi, dla wielu była to stacja końcowa.
Nawet nie wiedzieli, gdzie są. Wyładowywano ludzi z ich życiem, ich pamięcią, ich wielkim zdziwieniem, spojrzeniem, które stawiało tylko pytania.
Często ci ludzie nie widzieli niczego poza dymem, nim zostali spaleni.

Dziś już wiadomo. Po wielu latach to wiemy. Wiemy, że ten punkt na mapie to Auschwitz.

Auschwitz. Gigantyczny cmentarz bez grobów i krzyży, gdzie setki tysięcy ludzkich istot spoczywa w jednym grobie pełnym bezimiennych prochów. Miejsce, gdzie człowiek pokornie pochylał czoło przed wielkim majestatem śmierci i milczenia.

Mar-Basia
11-02-2017, 18:24
Na podstawie częściowo zachowanych dokumentów obozowych, oraz danych szacunkowych ustalono, że wśród co najmniej 1,3 mln osób deportowanych do obozu Auschwitz-Birkenau było około 232 tys. dzieci i młodocianych w wieku poniżej18 lat. Liczba ta obejmuje około 216 tys. Żydów, 11 tys. Cyganów, co najmniej 3 tys. Polaków, ponad 1 tys. Białorusinów, Rosjan, Ukraińców i innych.

Przez wiele lat slowo oboz nie chcialo nikomu przejsc przez gardlo. Obrazy z Oswiecimia, ktore nachodza dzieci, ktore tam byly nie sa dorosle, choc czlowiek dorosl.
Ciezko sie slucha opowiesci i wspomnien bylych dzieci, niewinnych wiezniow.

Ostatnio ponownie przeglądając książkę, („Mengele. Polowanie na anioła śmierci”, autorzy:Gerald L. Posner, John Ware.) natknąłem się na fragment, który za każdym razem„trudno jest przełknąć” i który zmusza do zastanowienia się jakie czynniki warunkowały w SS-manach, „ten zimny sadyzm”… . Fragment „mówi” o około 300 dzieciach, w wieku do pięciu lat, przywiezionych na ciężarówkach bezpośrednio pod dół w którym płonął ogień. Żywe dzieci zostały wrzucone bezpośrednio do ognia. Te z nich, które próbowały się ratować SS-mani wpychali z powrotem … Zbrodnia ta znalazła się w akcie oskarżenia Josefa Mengele, który brał w niej udział z innymi oficerami SS.

Dzieci w Auschwitz nie otrzymywały „lebensrecht –u”, były pozbawione prawa do życia. Dzieci które mogły „żyć „ w tym obozie były przeznaczone do eksperymentów medycznych lub były dziećmi z obozu Cygańskiego ,których nie odłączano od rodzin. (Jak wiemy zostały zgładzone z rodzinami.) W„Auschwitz: Naziści i ostateczne rozwiązanie” przedstawiony jest transport dzieci z Francji (Drancy) do KL Auschwitz, wszystkie zostały zgładzone. O losie najmłodszych trafiających do obozu wspominał również Miklos Nyiszli. Tragiczny był ten los. Przeżyć mogły dzieci mające lub przynajmniej wyglądające na 15 letnie, musiały one pracować na równi z dorosłymi, jak np. Halina Birenbaumautorka m.in. książki : „Nadzieja umiera ostatnia” w której opisała przyjaźń z dwunastoletnią dziewczynką, dziwiąc się że udało się jej przebrnąć przez selekcję. H. Birenbaum opisała zdarzenie w którym wydzielono specjalny barak dla najmłodszych, którzy mieli tam swoje przywileje, lepsze jedzenie, a żywot całego baraku kończy się po czasie w krematorium…

Bez jutra - wspomnienia dzieci z KL Auschwitz
https://youtu.be/lZQEYJ1GxjY
Przerażające wspomnienia....Uważam , że jest to audycja obowiązkowa dla dzisiejszych bezstresowo wychowywanych dzieci,które mają poprzewracane w głowie niekoniecznie z winy rodziców..

Mar-Basia
12-02-2017, 20:43
ZBRODNIA MA TWARZ

Aleksandra Pawlicka
Dziennikarka działu Polska
– Jestem tylko naukowcem, który postanowił nazwać zbrodnię po imieniu – mówi Aleksander Lasik. Pół życia poświęcił na kompletowanie list esesmanów z nazistowskich obozów koncentracyjnych. Listy niedawno opublikował IPN – to 26 tysięcy nazwisk.
Jak to możliwe, że przez ponad pół wieku nikt tego nie zrobił? – pytam.
http://www.newsweek.pl/plus/spoleczenstwo/zbrodnie-w-auschwitz-aleksander-lasik-i-listy-nazistow,artykuly,405150,1,z.html

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/2_zbrodnia_ma_twarz.jpg

Listy byly znane od wielu lat. Byli wiezniowie i ich rodziny domagaly sie wielokrotnie aby zostaly opublikowane. Niestety bez skutku. Pozostaje ciagle pytanie bez odpowiedzi: dlaczego dawniej bylo to niemozliwe a w roku 2017 stalo sie MOZLIWE.:headbang:
Kto jest odpowiedzialny za systematyczne ukrywanie tych wiadomosci?

Mar-Basia
21-02-2017, 00:18
Amerykański dom aukcyjny "Alexander" wystawił na sprzedaż "najbardziej zbrodniczą broń w historii". W ten sposób został zaprezentowany aparat telefoniczny "czerwonej linii Hitlera". Czerwony telefon przywódcy III Rzeszy został sprzedany za 243 tysiące dolarów. Nie ujawniono, kto jest nabywcą swoistego rodzaju "pamiątki".

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/medium/1_Telefon_Hitlera.jpg

Według informacji, którą podał dom aukcyjny, telefon znaleziono w bunkrze Hitlera po upadku Berlina. Nie jest to seryjny aparat, był wykonany specjalnie dla Fuehrera. Znajduje się na nim nazwisko Adolfa Hitlera i swastyka z orłem – symbole III Rzeszy. Telefon został znaleziony przez oficerów Armii Czerwonej, którzy na początku maja 1945 roku podarowali go kapralowi armii brytyjskiej, Ralphowi Raynerowi. Brytyjczyk zaś pozostawił tę pamiątkę w spadku swoim dzieciom.

Bez komentarza !!!!

Mar-Basia
21-02-2017, 21:26
Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej Zbigniewa Osewskiego, który prawomocnie przegrał głośny procesie cywilnym przeciw wydawcy "Die Welt" za użycie zwrotu "polski obóz". Kończy to sprawę przed polskimi sądami.
"Szkoda, że SN uniemożliwił rozstrzygnięcie, czy w sprawach tak haniebnych określeń, organizacjom społecznym wskazanym przez osoby poszkodowane powinny być wypłacane bardzo wysokie zadośćuczynienia obok przeprosin w polskich i zagranicznych mass mediach" - dodano.
http://dzieje.pl/aktualnosci/sn-odmowil-przyjecia-skargi-kasacyjnej-w-procesie-za-zwrot-polski-oboz

Byloby dobrze znac nazwiska skladu sedziowskiego, ktory odmowil przyjecia sprawy do kasacji...a szczegolnie ich dokladne zyciorysy :)

Mar-Basia
08-03-2017, 13:05
Dzisiaj obchodzimy Swiatowy Dzien Kobiet. Pomyslmy o obozowych tragediach kobiet.

DZIEWCZĘTA Z AUSCHWITZ

Nazistowski przemysł zagłady wybierał swoje ofiary niezależnie od pochodzenia, statusu społecznego czy narodowości. Pomimo tak dużego upływu czasu, wspomnienia obozowe wciąż żyją w pamięci tych kobiet. Nie mogą się od nich uwolnić także najbliższe im osoby.

Dla pokolenia, które nigdy nie zaznało wojny i dorastało we względnym dobrobycie, opowieści o obozowym życiu są szokujące. I nie są w nich najważniejsze elementy powszechnie znane z podręczników historii - głód, brak higieny, insekty czy choroby, ale wszechobecne poniżenie godności człowieka schodzące poniżej poziomu zezwierzęcenia. Wspomnienia kobiety, która trafiła do obozu jako 9-letnia dziewczynka, czy młodej matki rodzącej w koszmarnych warunkach swoje pierwsze dziecko, w zestawieniu ze świadomością, że wszystko to wydarzyło się nie tak dawno w środku Europy, skłaniają do refleksji nad ciemną stroną natury człowieka i drzemiącymi w niej demonami, które tak łatwo było obudzić.
Wiecej:
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=4224405

Dziewczęta z Auschwitz (film)
https://youtu.be/SOKwWm_GtdU

W filmie Dziewczęta z Auschwitz wyreżyserowanym przez Kingę Wołoszyn-Świerk występują wyłącznie kobiety. Wstrząsająca rzeczywistość obozu koncentracyjnego została pokazana z perspektywy ich doświadczeń. Miały wówczas 16 – 20 lat, najmłodsza zaś dziewięć. Niektóre po raz pierwszy zdobyły się na odwagę i opowiedziały o tamtych przeżyciach przed kamerą.

Film zdobył wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. Złotą Szablę – główną nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Filmów Historycznych i Wojskowych, a także nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Macieja Łukasiewicza „za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury” – „za doskonały dokument i świeżość spojrzenia na jedną z największych zbrodni XX wieku”.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Kpbiety_w_barakach_Auschwitz.jpg
(Kobiety w barakach w Auschwitz)

Mar-Basia
11-03-2017, 22:08
70 lat temu, 11 marca 1947 roku W Warszawie rozpoczął się proces komendanta niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau Rudolfa Hoessa, który został skazany na karę śmierci; wyrok przez powieszenie wykonano 16 kwietnia 1947 r.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Rudolf_Hoess.jpg

Tego jednego z najwiekszych nazistowskich zbrodniarzy, ktory byl odpowiedzialny za eksterminacje Zydow w obozie KL Auschwitz-Birkenau i metody jej przeprowadzenia – komory gazowe z Cyklonem B oraz krematoria, wytropil Hanns Alexander, Niemiecki Zyd, ktory w czasie II wojny swiatowej sluzyl w brytyjskiej armii.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wytropil-komendanta-auschwitz-milczal-o-tym-cale-zycie,348359.html

Kim byl, jakie popelnil zbrodnie za ktore zadyndal na stryczku, jak setki tysiecy niewinnych ludzi, ktorym on, najwiekszy morderca w dziejach swiata i jego niemieckie zbiry zrobili pieklo na ziemi.
“Co sprawiło, że człowiek ten, bez jakichkolwiek oporów, był w stanie wysłać na śmierć setki tysięcy ludzi: kobiet, mężczyzn i małych dzieci.”

Rudolf Hoess - zbrodniarz, ludobójca, bestia…

- Ginęło się w kloace, ginęło się pod murem, ginęło się w piwnicy, ginęło się w komorze gazowej. Bezimiennie, brzydko, w łachmanach, bez sławy i chwały – mówił jeden ze świadków zeznających w procesie Rudolfa Hoessa, komendanta KL Auschwitz-Birkenau
http://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/823976,Rudolf-Hoess-zbrodniarz-ludobojca-bestia%E2%80%A6

"Najwięcej czasu spędzałem w stajniach. Nigdy nie nudziło mnie głaskanie i przemawianie do koni. Nigdy żadne zwierzę nie zrobiło mi krzywdy - ani koń, ani psy, ani nawet groźne dla otoczenia byki. Najchętniej zajmowałem się czymś, gdy mnie nikt nie oglądał. Nie lubiłem, gdy mnie obserwowano" - napisał Hoess w pamiętnikach.

Kochany ojciec
Zwrócił na to uwagę członek Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego, Jerzy Rawicz w radiowym komentarzu, nadanym w styczniu 1962 roku.
- Gdy Rudolf Hoess, były komendant obozu w Oświęcimiu powiedział mi, kiedy odwiedziłem go przed procesem w celi na Mokotowie, że kocha swoje dzieci, a zwłaszcza najmłodszą córkę, wstrząsnęło mną to bardziej niż wszystko inne podczas tej rozmowy - powiedział Jerzy Rawicz. I dodał:
- Zapytałem go, czy pomyślał kiedyś o swojej córce, która urodziła się tuż obok drutów kolczastych obozu, wówczas, gdy wydawał codzienne rozkazy zabijania tysięcy takich samych małych dzieci, jak jego ukochane dziecko. Nie odpowiedział mi na to pytanie. Myślę, że nie potrafił na nie odpowiedzieć.

Odnaleziona córka komendanta Auschwitz: "Był najmilszym człowiekiem na świecie"
Jej ojcem był Rudolf Höss, komendant Auschwitz i jeden z największych masowych morderców w historii. Ten sam, który zaprojektował i zbudował obóz, gdzie można było mordować 2 tys. ludzi na godzinę. Gdzie do końca wojny zginęło 1,1 mln Żydów, 20 tys. Romów i dziesiątki tysięcy polskich i rosyjskich więźniów".
Dzieciństwo Brigitte nie przypominało dzieciństwa innych dzieci. Gdy jej ojciec awansował, ona razem z całą rodziną wędrowała z jednego obozu koncentracyjnego do drugiego. W Dachau była od 1. do 5. roku życia. W Sachsenhausen od 5. do 7. A w Auschwitz od 7. do 11. W latach 1940-44 rodzina Hössów mieszkała w dwupiętrowej willi na obrzeżach Oświęcimia - tak blisko, że z okna było widać bloki więźniów i stare krematorium.

Matka Brigitte nazywała to miejsce "rajem". Rodzina żyła w domu urządzonym meblami i dziełami sztuki odebranymi ludziom wysłanym do komór gazowych. Mieli kucharzy, nianie, ogrodników, szoferów, szwaczki, fryzjerów i sprzątaczki, wśród których zdarzali się więźniowie.
Dzieci wiedziały, że ich ojciec prowadził obóz. Raz wymyśliły zabawę. Przyczepiły do koszulek czarne trójkąty (tak w obozach oznaczano "więźniów aspołecznych") i żółte gwiazdy (tak oznaczano Żydów) i bawiły się w ganianego. Gdy ojciec je zobaczył, kazał przestać.
Córka Hössa nie kwestionuje Holocaustu, jednak wątpi w rzeczywistą liczbę ludzi zamordowanych w obozach. - Jak to możliwe, że ocalało tak wielu, skoro tak wielu zostało zgładzonych? - pyta. Gdy Harding przypomina, że jej ojciec przyznał się do bycia odpowiedzialnym za śmierć ponad miliona Żydów, tłumaczy, że Brytyjczycy go torturowali.
http://wyborcza.pl/1,76842,14574892,Odnaleziona_corka_komendanta_Ausc hwitz___Byl_najmilszym.html

Spowiedź
Rudolf Hoess tuż przed śmiercią poprosił o spowiednika. Był nim jezuita ojciec Władysław Lhon, ksiądz, który siedem lat wcześniej, spiesząc na pomoc uwięzionym współbraciom, sam zgłosił się do obozu, i który trafił przed oblicze komendanta KL Auschwitz-Birkenau. Ku zaskoczeniu wszystkich, Rudolf Hoess darował mu wtedy życie i wolność.
"Doszedłem do gorzkiego zrozumienia, jak ciężkich zbrodni dopuściłem się przeciw ludzkości. Realizowałem część straszliwych, ludobójczych planów III Rzeszy. W ten sposób wyrządziłem człowieczeństwu najcięższe szkody, szczególnie narodowi polskiemu zgotowałem niewysłowione cierpienia. Za odpowiedzialność moją płacę życiem. Oby kiedyś Bóg wybaczył mi moje czyny. Naród polski proszę o przebaczenie" - napisał Hoess.
Nazajutrz o świcie skonał na szubienicy. Do dziś stoi ona na terenie obozu.
http://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/823976,Rudolf-Hoess-zbrodniarz-ludobojca-bestia%E2%80%A6

Rudolf Hoess - ostatnia spowiedź nawróconego zbrodniarza
Kiedy u Hoessa zaczął się chrześcijański przełom? Być może wpływ na to miał kontakt z polskimi strażnikami. Niektórzy z nich byli jego byłymi więźniami - pokazali mu wytatuowane na przedramionach numery. Spodziewał się po nich wszystkiego najgorszego, a jednak nic takiego nie nastąpiło. "Muszę szczerze powiedzieć - zauważył ze zdziwieniem - że nigdy nie spodziewałem się, że będę w polskim więzieniu traktowany tak przyzwoicie i uprzejmie, jak to się działo od czasu objęcia sprawy przez prokuraturę". Zaskoczyło go to, a jednocześnie napełniło wstydem. Doskonale przecież pamiętał los polskich ofiar obozów koncentracyjnych, jakże daleki od tego, który stał się jego udziałem. W liście do żony napisał: "czym jest człowieczeństwo, dowiedziałem się dopiero tutaj, w polskich więzieniach".
http://historia.wp.pl/title,Rudolf-Hoess-ostatnia-spowiedz-nawroconego-zbrodniarza,wid,17798288,wiadomosc.html?ticaid=118 c5c

Fragmenty wspomnień Rudolfa Hoessa, komendanta obozu oświęcimskiego
https://marucha.wordpress.com/2012/03/24/fragmenty-wspomnien-rudolfa-hoessa-komendanta-obozu-oswiecimskiego/

Mar-Basia
16-03-2017, 10:58
Edukacyjny film polskiej ambasady w USA przeciwko "polskim obozom"
Polska ambasada w Waszyngtonie rozpoczęła rozpowszechnianie w internecie wideo zatytułowanego „Words Matter” ("Słowa mają znaczenie"). Porusza ono kwestię właściwej terminologii w odniesieniu do „niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady”.
http://dzieje.pl/wideo/edukacyjny-film-polskiej-ambasady-w-usa-przeciwko-polskim-obozom

Words Matter - German Nazi Camps
https://youtu.be/uDpTcXQ8Na0

Polecam, zwlaszcza tym, ktorzy maja watpliwosci i z pelna swiadomoscia glosza, ze wola byc Niemcami niz Polakami.

Mar-Basia
24-03-2017, 19:03
Rozebrali się do naga, rzucali petardy przed bramą Auschwitz

Muzeum podało, że ok. godz. 14:00 grupa osób przy bramie głównej w byłym obozie Auschwitz I zabiła owcę, rozebrała się i łańcuchami skuła ze sobą. "Na parkingu przed wejściem do Muzeum została także odpalona raca" - głosi oświadczenie Muzeum.

Rzecznik Muzeum Bartosz Bartyzel poinformował, że natychmiast po rozpoczęciu incydentu interweniowała straż muzealna. Teren został zabezpieczony, a na miejsce wezwano policję. - Ruch odwiedzających zostanie wznowiony po zakończeniu działań służb. W sprawie tej Muzeum złoży zawiadomienie do prokuratury - powiedział.
Policja podała, że zatrzymano 11 osób, kobiet i mężczyzn. W większości są to Polacy. Policja nie ujawniła narodowości pozostałych. Nieoficjalnie agencja ustaliła, że wśród zatrzymanych są Niemcy i Białorusini. Według mediów mieli w ten sposób protestować przeciwko wojnie na Ukrainie.
http://wiadomosci.wp.pl/rozebrali-sie-do-naga-rzucali-petardy-przed-brama-auschwitz-6104536061203073a

Mar-Basia
04-04-2017, 14:21
Hiszpańscy dziennikarze kwestionują pracę IPN. Chodzi o niemieckie nazwiska strażników Auschwitz

Jak piszą Hiszpanie, „dla wielu obserwatorów publikacja listy strażników Auschwitz jest kontrowersyjna, ponieważ przytłaczająca większość pojawiających się na niej nazwisk to Niemcy”.

https://www.wprost.pl/kraj/10049355/Hiszpanscy-dziennikarze-kwestionuja-prace-IPN-Chodzi-o-niemieckie-nazwiska-straznikow-Auschwitz.html

Wcale sie nie dziwie. W Hiszpanii ciagle jawnie dzialaja roznego rodzaju nazistowskie hitlerowskie kluby i klubiki. Jest ich sporo na Costa del Sol – gdzie wielu nazistowskich zbrodniarzy dzieki pomocy i blogoslawienstwu gen.Franco przybylo po II WS do Hiszpanii. Jedyna pociecha, to, ze « ferajna » nazistowska to w dniu dzisiejszym banda starych dziadow, poruszajacych sie z trudnoscia. Ich ofiary nie mialy szczescia przezycia i opalania sie na sloncu, grania w golfa….i spiewania na festynach klubikowych « lili Marlene ».

Mar-Basia
19-04-2017, 10:33
Prywatny list esesmana z Auschwitz. "Zagłada pokazana od strony sprawców"
Korespondencja napisana w Auschwitz przez esesmana trafiła właśnie do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. To odpowiedź na apel placówki, która chce opisać anatomię zła: bo nadal trudno zrozumieć, jak można mordować, a potem prowadzić normalne życie.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/40_2.jpg

List pozornie odnosi się do spraw codziennych, choć historycy wskazują na to, co ukryte między wierszami. Materiał programu "Polska i Świat". "Drogi Ludwigu, wczoraj otrzymałem z wielką radością i wdzięcznością Twój list z urlopu. Ja także nie chcę zwlekać, aby napisać do Ciebie kilka linijek" - tak rozpoczyna się list wysłany z Auschwitz.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/66_1.jpg

List w zbiorach obozowego muzeum zupełnie wyjątkowy, bo napisany nie przez więźnia, a esesmana.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/27_3.jpg

Wiecej tutaj:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przekazano-list-od-esesmana-z-auschwitz,732933.html

Mar-Basia
14-06-2017, 20:43
Deportacja 14 czerwca 1940 r. 728 polskich więźniów politycznych uważana jest za moment, w którym rozpoczął działalność obóz Auschwitz. Data ta obchodzona jest w Polsce jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.

77 lat temu, 14 czerwca 1940 r. do KL Auschwitz dotarł pierwszy transport 728 polskich więźniów politycznych. Wśród deportowanych byli m.in. żołnierze kampanii wrześniowej, którzy usiłowali przedrzeć się na Węgry, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjaliści i studenci.
Spośród więźniów z pierwszego transportu wojnę przeżyło 239. Obecnie prawdopodobnie żyje pięciu z nich: Kazimierz Albin, Zbigniew Tryczyński, Zygmunt Sobolewski, Stanisław Szpunar i Stanisław Zając. W obozie zginęło 272 więźniów z pierwszego transportu. Los pozostałych nie jest znany.
W Auschwitz Niemcy uwięzili ok. 150 tys. Polaków. Połowa z nich tam zginęła, a wielu kolejnych straciło życie po przeniesieniu do innych obozów.
W pierwszym okresie istnienia obozu więzieni byli głównie Polacy, dla których go założono. W połowie 1942 r. ich liczba zrównała się z Żydami. Od 1943 r. więźniowie żydowscy stanowili większość. W KL Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln. osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. Obóz został oswobodzony 27 stycznia 1945 r. przez Armię Czerwoną.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Tablica_upamietniajaca_ofiary_obozu_zagladuy_Aus chwitz.jpg

NIGDY WIECE!

Mar-Basia
12-07-2017, 21:58
Skuteczna interwencja Ambasady RP w belgijskim dzienniku ws. "obozów śmierci".
Polskiej ambasadzie w Belgii udało się przeprowadzić skuteczną interwencję, by dziennik "Le Soir" zmienił fałszywe określenie "polski obóz" odnoszące się do Auschwitz Birkenau na "nazistowski obóz".
Artykuł z nieprawdziwym stwierdzeniem został opublikowany 30 czerwca. Dotyczył on Simone Veil - byłej szefowej Parlamentu Europejskiego, francuskiej polityk, która była więźniarką Auschwitz.
Jak poinformowały służby prasowe polskiej placówki, po kilkukrotnych interwencjach ambasadora Polski w Belgii Artura Orzechowskiego, w redakcji francuskojęzycznego dziennika "Le Soir" określenie zostało zastąpione. W środę na stronie internetowej "Le Soir" jest już określenie "camp nazi", czyli obóz nazistowski.
Placówki dyplomatyczno-konsularne śledzą przypadki pojawiania się w zagranicznych mediach słów o "polskich obozach zagłady" i interweniują. W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku przeprowadzono ponad 40 interwencji.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-skuteczna-interwencja-ambasady-rp-w-belgijskim-dzienniku-ws-,nId,2416509#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Mar-Basia
18-07-2017, 21:00
Po interwencji Muzeum Auschwitz niektóre amerykańskie serwisy skorygowały podaną przez siebie informację o "polskim obozie koncentracyjnym". Pojawiła się ona m.in. w CNN, która relacjonowała wtorkową wizytę brytyjskiej pary książęcej w b. niemieckim obozie Stutthof.
Muzeum Auschwitz przypomniało na Twitterze, że obóz koncentracyjny Stutthof był obozem nazistowskim i zwróciło się do amerykańskich mediów, które napisały o "polskim obozie koncentracyjnym", o korektę tej nieprawidłowej informacji. Podały ją m.in. USA TODAY, CNN, Daily Mirror i Daily Mail. Dzięki interwencji muzeum serwisy CNN, USA TODAY i Daily Mail poprawiły błędny wpis.
http://dzieje.pl/aktualnosci/muzeum-auschwitz-interweniowalo-ws-informacji-o-polskim-obozie-koncentracyjnym

Barbara1956
19-07-2017, 01:56
Wygląda na to, że bardzo dobrze wiesz o czym piszesz Basiu ale to zbyt trudny temat dla wszystkich ludzi a dla borykających się ze sklerozą to zupełnie nie do pojęcia.

Barbara1956
19-07-2017, 02:14
Po interwencji Muzeum Auschwitz niektóre amerykańskie serwisy skorygowały podaną przez siebie informację o "polskim obozie koncentracyjnym". Pojawiła się ona m.in. w CNN, która relacjonowała wtorkową wizytę brytyjskiej pary książęcej w b. niemieckim obozie Stutthof.
Muzeum Auschwitz przypomniało na Twitterze, że obóz koncentracyjny Stutthof był obozem nazistowskim i zwróciło się do amerykańskich mediów, które napisały o "polskim obozie koncentracyjnym", o korektę tej nieprawidłowej informacji. Podały ją m.in. USA TODAY, CNN, Daily Mirror i Daily Mail. Dzięki interwencji muzeum serwisy CNN, USA TODAY i Daily Mail poprawiły błędny wpis.
http://dzieje.pl/aktualnosci/muzeum-auschwitz-interweniowalo-ws-informacji-o-polskim-obozie-koncentracyjnym

Niezależnie od opcji politycznych wszyscy jesteśmy Polakami. Nikt nie może zakłamywać naszej historii. Może nie wszystko było idealne ale nigdy nie byliśmy narodem zbrodniarzy ani kolonizatorów.

Mar-Basia
20-07-2017, 10:33
Wygląda na to, że bardzo dobrze wiesz o czym piszesz Basiu ale to zbyt trudny temat dla wszystkich ludzi a dla borykających się ze sklerozą to zupełnie nie do pojęcia.

Basiu, piszac o KL Auschwitz niestety wiem, i nawet za dobrze o czym pisze. Temat jest trudny, szczegolnie dla tych co by z wielka przyjemnoscia zlozyli te zbrodnie na nasze polskie barki, obciazyli odpowiedzialnoscia. Smutne ale sa wsrod nas, zyja zupelnie bezpiecznie, nikt im nie przeszkadza aby zatrzymac ich oszczerstwa.
Co ci ludzie, ktorzy tam nie byli maja do powiedzenia? Dla niewinnych wiezniow kazda minuta, godzina, dzien spedzony w tych diabelskich miejscach byl “darem” nieba, nadzieja, ze moze jeszcze przezyja i wroca do domow, do rodzin skad ich brutalnie zabrano. Trudno o tym zapomniec. W niemieckich obozach koncentracyjnych nie bylo metody na przetrwanie. Zginac mozna bylo przez blahostke, esesmani byli panami zycia wieznia. To oni wraz z wiezniami funkcyjnymi, reka w reke czesto znecali sie nad wiezniami dla zabawy. Krzywe spojrzenie, niewidoczny numer na pasiaku wieziennym, zle poslana koja obozowa, rozmowa ze wspolwiezniem – wszystko moglo byc powodem do bicia, katowania i pozbawienia zycia.
Nalezy o tym pisac, mowic, krzyczec az do bolu aby spoleczenstwo polskie bylo swiadome za co obwinniamy niemieckich zbrodniarzy. Dlaczego trzeba walczyc aby ci zbrodniarze, ich dzieci, synowie, corki, wnuki nie kladli na nasze polskie barki ich wlasnych zbrodni.
Uwazam, ze obecny rzad robi doskonala robote i tepi jakiekolwiek “odchylenia”, prostuje oszczerstwa, sciga nieukow i ignorantow dziennikarzy, ze to my, Polacy zakladalismy obozy koncentracyjne.

Jedno co sie cisnie na usta: NIGDY wiecej!

Mar-Basia
21-07-2017, 08:54
"Izraelska artystka ukradła przedmioty z Auschwitz-Birkenau. Użyła ich w swojej pracy".

Komentarze zbyteczne, zwlaszcza, ze autorka kradziezy podaje sie za “wnuczke” ocalalych z Holokaustu.
Obawiala sie, że z biegiem czasu Holokaust "zamieni się w mit".

PS. osobiscie skazalabym ja na rok pracy w hotelu w Osrodku Pamieci aby sprzatala pomieszczenia i klaniala sie przy wejsciu kazdemu odwiedzajacemu.

Barbara1956
21-07-2017, 09:22
Masz rację Basiu. O tym trzeba pisać wszędzie chociaż czytanie tego nie jest przyjemne dla ludzi oczekujących rozrywki.
Moja Ciocia była w obozie, przeżyła ale nie mogła założyć rodziny bo robiono na niej jakiejś eksperymenty, potem nie mogła mieć dzieci. Ona niewiele mówiła bo chciała zapomnieć o koszmarze. Ten koszmar był przy Niej do samej śmierci. Chowała jedzenie pod poduszką , mimo że po wojnie nie musiała głodować. Każdy hałas - nawet śmiech doprowadzał Ją do paniki. To mogło spotkać każdego. Nie można o tym zapomnieć.

Mar-Basia
21-07-2017, 12:15
Masz rację Basiu. O tym trzeba pisać wszędzie chociaż czytanie tego nie jest przyjemne dla ludzi oczekujących rozrywki.
Moja Ciocia była w obozie, przeżyła ale nie mogła założyć rodziny bo robiono na niej jakiejś eksperymenty, potem nie mogła mieć dzieci. Ona niewiele mówiła bo chciała zapomnieć o koszmarze. Ten koszmar był przy Niej do samej śmierci. Chowała jedzenie pod poduszką , mimo że po wojnie nie musiała głodować. Każdy hałas - nawet śmiech doprowadzał Ją do paniki. To mogło spotkać każdego. Nie można o tym zapomnieć.

Dlatego staram sie utrzymywac przy zyciu ten watek. Aby ewentualnie tu zagladajacy nie zapomnieli.
Za pare dni minie 73 lata od dnia kiedy nasz transport - kierunek KL Auschwitz-Birkenau wyruszyl z Pruszkowa. Po dlugiej podrozy, w bydlecych wagonach dotarlismy do obozu 12 sierpnia 1944 roku. Byl to pierwszy transport z ludnoscia Powstanczej Warszawy. Potem byly nastepne. Nie wyobrazasz sobie mojego wzruszenia kiedy patrze na recznie spisane listy kobiet, mezczyzn, dzieci, ktore tego dnia przyjechaly do KL Auschwitz. Byly sporzadzone przez wiezniarki i dzieki konspiracyjnemu kanalowi ujrzaly swiatlo dzienne. Kiedy patrze na nazwiska moich rodzicow..moje...zamykam oczy i dziekuje Panu Bogu, ze udalo nam sie przetrzymac te wszystkie okropnosci.
Sama nie wiele pamietam, bo bylam dzieckiem. Jednak pilnie sluchalam wspomnienia innych wiezniarek i wiezniow, ktorzy po wojnie zagladali do rodzicow. Na zewnatrz nie wiele mowili, ale miedzy soba i wsrod swoich dzielili sie ich przezyciami. Do dnia dzisiejszego zaluje, ze nie spisalam tych wszystkich "wspomnien" . Powoli odtwarzam je z pamieci, co zapamietalam z tych rozmow. Od lat jezdze na Rocznice Obchodow Wyzwolenia KL Auschwitz - rozmawiam z bylymi starszymi wiezniami, szczegolnie interesuja mnie opowiadania dzieci, ktore tak jak ja przezyly oboz. Interesuje sie tym, jakie byly ich losy po II WS. Wiele historii jest smutnych, przerazajacych.
Ludzie Ci, powoli wymieraja, co roku jest nas mniej.

Cale szczescie, ze obecny rzad bardzo interesuje sie bylymi wiezniami...uruchamiajac rozne formy pomocy. Nie tyle finansowej ale psychicznej. Wielokrotnie w czasie spotkan, zasiadaja z nami przy wspolnym stole, poswiecaja nam swoj czas. I to sie liczy!

Mar-Basia
26-07-2017, 13:58
ZDF oburzone: za poprzednich ekip nikt nie protestował przeciwko „polskim obozom zagłady”

Niemiecka stacja telewizyjna ZDF nadal idzie w zaparte i nie ma zamiaru przeprosić za powielanie kłamstw o „polskich obozach zagłady”. Nadawca wyrok skazujący ocenia jako „pokłosie zmian polityczno-gospodarczych” w Polsce oraz stwierdza, że „sądy w Polsce nie są niezawisłe”.

Read more: http://www.pch24.pl/zdf-oburzone--za-poprzednich-ekip-nikt-nie-protestowal-przeciwko-polskim-obozom-zaglady-newsletter-174,53329,i.html#ixzz4nw3IUYAz

Pomimo denazifikacji roi sie w Niemczech od hitlerowskich pogrobowcow -taka jest prawda....:headbang:

Mar-Basia
03-08-2017, 08:48
Były strażnik z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz, Oskar Groening, ma odbyć orzeczoną karę więzienia - poinformowała w środę niemiecka prokuratura. - Odrzuciliśmy wniosek obrony o odsunięcie kary - oświadczyła jej rzeczniczka, Kathrin Soefker. (http://www.tvn24.pl)

Mar-Basia
03-08-2017, 18:48
Nowa wystawa objazdowa będzie uczyć o historii Auschwitz na dwóch kontynentach!
Jeszcze w tym roku rozpocząć ma się niezwykły projekt będący wynikiem współpracy hiszpańskiej firmy Musealia i Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Charakter wystawy ma oddawać jej podtytuł: „Nie tak dawno, nie tak daleko”.
Monograficzna wystawa będzie miała formę objazdową – trafi w sumie do czternastu miast, siedmiu w Europie i siedmiu w Ameryce Północnej. Odwiedzający ją goście będą mieli okazję zobaczyć ponad 600 oryginalnych eksponatów pochodzących przede wszystkim ze zbiorów Muzeum Auschwitz-Birkenau, ale także z różnych muzeów Holokaustu z Ameryki Północnej i Europy. Pojawią się też przedmioty przekazane przez Instytut Yad Vashem z Jerozolimy, ocalałych z Zagłady i prywatnych kolekcjonerów. Ponadto zobaczyć będzie można m.in. oryginalny barak z podobozu Auschwitz III-Monowitz oraz wagon towarowy „Model 2”, który niemieckie koleje państwowe wykorzystywały m.in. do deportacji Żydów do gett i ośrodków zagłady.

Szeroka gama eksponatów ma przybliżyć losy różnych ofiar: Żydów, Polaków, Romów, Sinti czy sowieckich jeńców. Niektóre z prezentowanych obiektów mają też przybliżyć działalność sprawców – esesmanów zarządzających obozem.
Jak powiedział Luis Ferreiro z firmy Musealia, wystawa ma pokazywać Auschwitz zarówno jako miejsce fizyczne, jak i rodzaj symbolu. Ferreiro dodał też, że ekspozycja pokaże zarówno system terroru stworzony przez niemieckiego okupanta, jak również przedwojenne życie w Oświęcimiu. Wydaje się to o tyle ważne, że dalej nie milkną echa afer z pojawiającymi się w zachodnich mediach określeniami „polskie obozy śmierci”..
Nowa wystawa ma być stworzona przez pracowników naukowych z Centrum Badań muzeum w kooperacji z międzynarodową grupą ekspertów. Pierwsza wystawa będąca efektem ich współpracy ma zostać zaprezentowana w Madrycie pod koniec roku.
Źródło: Strona internetowa Muzeum Auschwitz-Birkenau

Mar-Basia
05-08-2017, 17:34
Brytyjczycy ukrywali te materiały, by nie przypominać Niemcom ich zbrodni. Po 70 latach zostały pokazane

Wyzwalanie obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej było dokumentowane zdjęciowo i filmowo. Po wojnie wiele dowodów niemieckich zbrodni było jednak ukrywanych. Dopiero po latach ujrzały światło dzienne.
Tuż po wojnie pojawił się pomysł, by nakręcić jeden wielki film o obozach. Swoiste świadectwo ludobójstwa. Odpowiadał za to Sidney Bernstein, który do współpracy zaprosił Alfreda Hitchcocka. Panowie spotkali się raz i projekt powstania filmu zarzucono…
Brytyjczycy zrezygnowali z tego pomysłu z powodów propagandowych. Postanowili bowiem oszczędzić Niemców i nie przypominać im po zakończeniu wojny o zbrodniach, których dokonali.
Dopiero po 70 uznano, że nadszedł odpowiedni czas, by świat poznał wstrząsające materiały. Dokument ,,Ciemności skryją ziemię” zrealizował Andre Singer, ukazując całe okrucieństwo zbrodniczej machiny nazistów.

"Ciemności skryją Ziemię" (2014) - zwiastun
https://youtu.be/qBUx2QojH34

« Ciemności skryją ziemię » caly film
https://www.cda.pl/video/547847ae


Marek Szwedowski poleca ten film osobom, które użalają się nad swoim losem i zapomnieli jak człowiek człowiekowi zgotował los w okresie II wojny światowej. Była to kompletna utrata człowieczeństwa...

Mar-Basia
08-08-2017, 19:35
8 sierpnia 1945 cztery mocarstwa okupujące Niemcy powołały Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze w celu ukarania zbrodniarzy wojennych i rozliczenie z nazizmem. Oskarżonym postawiono cztery główne zarzuty: udział w spisku w celu popełnienia zbrodni międzynarodowej, zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości. Wyroki zapadły 1 października 1946.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/72_2.jpg
(Personel KL Auschwitz-Birkenau podczas procesu w Norymberdze)


NIGDY WIECEJ !

montak
22-08-2017, 17:59
Mój ojciec był świadkiem na procesie w Norymberdze.

Mar-Basia
01-09-2017, 10:35
Mój ojciec był świadkiem na procesie w Norymberdze.

Witaj. Wyobrazam sobie jak ciezkie do zniesienia musialo to byc dla Twego ojca. Moja mama rowniez byla swiadkiem na procesie w Norymberdze. Podejrzewam, ze powinni sie znac, bo swiadkow ze strony polskiej nie bylo tak wielu.
Serdecznie pozdrawiam.

Mar-Basia
01-09-2017, 10:39
Niemiecka prokuratura w Schwerinie, stolicy Meklemburgii-Pomorza Przedniego, złożyła wniosek o umorzenie postępowania przeciwko sanitariuszowi z niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. 96-letni esesman Hubert Zafke jest zdaniem biegłych niezdolny do udziału w procesie z powodu demencji.

Wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego/Auschwitz (MKO) Christoph Heubner zarzucił sędziom Sądu Krajowego w Neubrandenburgu stosowanie "strategii blokowania" procesu i "lodowaty brak zainteresowania" losami ofiar, charakterystyczny przez dziesięciolecia dla niemieckiego wymiaru sprawiedliwości.
Ze względu na wiek oskarżonego Sąd Krajowy w Neubrandenburgu odmawiał początkowo rozpoczęcia procesu. Dopiero po interwencji sądu wyższej instancji postępowanie zostało wdrożone. Na jesieni 2016 roku proces przerwano ze względu na zakwestionowanie bezstronności części składu sędziowskiego.
http://dzieje.pl/aktualnosci/niemiecka-prokuratura-umorzyc-postepowanie-przeciw-esesmanowi-z-auschwitz

montak
01-09-2017, 22:20
Jeżeli się czeka ponad 80 lat z procesem....to nic dziwnego.
Przecież zarówno ofiary, jak i kaci nie żyją....................

Barbara1956
02-09-2017, 01:20
Jeżeli się czeka ponad 80 lat z procesem....to nic dziwnego.
Przecież zarówno ofiary, jak i kaci nie żyją....................


Tak działa ludzka sprawiedliwość. Niestety. Może jednak warto ocenić to co było i tych ludzi, których już nie ma? Może przyszłe pokolenia wyciągną jakieś sensowne wnioski z historii?

Barbara1956
02-09-2017, 01:33
Oczywiście Montak. Ręka mi się powinęła.

Mar-Basia
02-09-2017, 11:10
Może jednak warto ocenić to co było i tych ludzi, których już nie ma? Może przyszłe pokolenia wyciągną jakieś sensowne wnioski z historii?
Basiu, aby tak bylo! Mam watpliwosci!
Dlatego powinnismy mowic, przypominac az do znudzenia o tym co bylo, o mordercach i poszkodowanych. Poszkodowanych z tego okresu nie zostalo duzo, zegnaja nasza ziemie. Za pare lat nie zostanie zaden zywy swiadek tragedii, ktora nam zgotowali "sasiedzi"...powoli pamiec zaginie.

7 sierpnia 2017 roku, w wieku 94 lat zmarł w Baymo na Kubie Zygmunt Sobolewski, jeden z czterech ostatnich żyjących byłych więźniów pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz - poinformował Adam Cyra z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Zygmunt Sobolewski (po wojnie Sigmund Sherwood) urodził się 11 maja 1923 roku w Toruniu. Przed drugą wojną światową był uczniem korpusu kadetów polskiej marynarki wojennej. Jego ojciec był kapitanem Wojska Polskiego, w zamian za którego gestapo już w pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej aresztowało siedemnastoletniego Zygmunta.
W pierwszym transporcie polskich więźniów politycznych został deportowany z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 roku, gdzie oznaczono go numerem obozowym 88.
"Przeżyłem też dlatego, że byłem młody" - mówił Sobolewski. "Nie zdawałem sobie sprawy z tego, co się dzieje. Większość ludzi, którzy przeżyli, to zwykli ludzie, robotnicy, chłopi z polskich wiosek, którzy nie potrafili czytać i pisać, ale byli przyzwyczajeni do ciężkiej pracy. Prawnicy, lekarze, technicy, absolwenci wyższych uczelni: wiele z nich po trzech lub czterech tygodniach w Auschwitz popełniało samobójstwa, ponieważ zdawali sobie sprawę, że ich szanse na przeżycie są bardzo małe".
Był ostatnim żyjącym świadkiem buntu Żydów z Sonderkommando, którzy pracowali przy obsłudze krematoriów w KL Auschwitz II-Birkenau w dniu 7 października 1944 roku. Jako członek obozowej straży pożarnej, składającej się z więźniów, gasił płonące krematorium nr IV, gdy grupa żydowskich więźniów wysadziła je w powietrze i usiłowała zbiec. Był także świadkiem śmierci około 450 Żydów z Sonderkommando rozstrzelanych w odwecie przez esesmanów. Pod koniec 1944 roku został przeniesiony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, gdzie doczekał końca wojny.
Po jej zakończeniu mieszkał w Kanadzie, gdzie pracował jako ślusarz, a potem był właścicielem hotelu. Jego żona Ramona, z którą miał trzech synów, jest Kubanką. Ostanie lata życia spędził na Kubie, gdzie zmarł w Baymo 7 sierpnia 2017 roku.
Przez wiele lat w Kanadzie aktywnie działał jako kombatant na rzecz zachowania pamięci o Auschwitz i Holocauście, a także uczestniczył w protestach przeciwko odradzającym się ruchom neonazistowskim. W 1998 roku nakładem Uniwersytetu w Calgary Press w Kanadzie ukazała się jego biografia, zatytułowana "Prisoner 88: The Man in Stripes" (Więzień 88: Człowiek w pasiaku), autorstwa Roya D. Tanenbauma.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zygmunt-sobolewski-nie-zyje/qk6fw8g

Niech Świat to usłyszy Panie Zygmuncie Chylę czoło przed pana duszą,bo moje życie...Żegnaj Bochaterze i Ofiari Z Pomorza u Kujaw Kociewie Żegna Ciebie
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zygmunt-sobolewski-nie-zyje/qk6fw8g

NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
02-09-2017, 15:58
Tak działa ludzka sprawiedliwość. Niestety. Może jednak warto ocenić to co było i tych ludzi, których już nie ma? Może przyszłe pokolenia wyciągną jakieś sensowne wnioski z historii?

Basiu, powtorze za pania Zofia Kossak-Szczucka
"Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala”

Mar-Basia
02-09-2017, 16:46
Niesamowite!

Tożsamość ośmiorga więźniów niemieckiego obozu Auschwitz, których fotografie znajdują się na stałej wystawie rosyjskiej w Muzeum Auschwitz, ustalili pracownicy placówki podczas prac przy tworzeniu w nim nowej wystawy głównej.

Udało się zidentyfikować ośmioro z nich. Muzealnicy ustalili, że na zdjęciach znajdują się: Iwan Worlasow, Alex Basiuk, Peter Twerdochlib (zginął 25 czerwca 1943 r.), Arnold Nikolaus ( ur. 1 maja 1899 r.), Wladimir Osminkin (ur. 15 maja 1914 r.), Valentina Bowtuta (ur. 16 czerwca 1923 r.), Wiera Bielorusow (ur. w 1923 r.) i Vera Andziewska (ur. 19 marca 1921 r.)

W niemieckim obozie Auschwitz zarejestrowano 11 964 sowieckich jeńców wojennych. Ponadto według szacunków do obozu przywieziono co najmniej 3 tys. czerwonoarmistów, którzy bez wprowadzania do ewidencji zostali zabici. Do obozu trafiło łącznie ok. 15 tys. jeńców sowieckich. - Uwzględniając fakt, że kilkuset z nich wywieziono z obozu, a kilkudziesięciu zbiegło, można stwierdzić, że liczba zmarłych i zabitych w obozie wyniosła ponad 14 tysięcy.
(http://www.tvn24.pl)

Mar-Basia
03-09-2017, 09:29
Polska ambasada w Waszyngtonie zaprezentowała film, który ma włączyć się w walkę z zakłamywaniem historii i pokazać Amerykanom prawdę o „polskich obozach”.

Film tutaj:
http://telewizjarepublika.pl/ten-material-ma-pokazac-amerykanom-prawde-o-polskich-obozach-brawo,52854.html

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/22_10.jpg

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/10_11.jpg

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/14_12.jpg

Mar-Basia
03-09-2017, 20:33
76 lat temu, 3 września 1941 r., w obozie Auschwitz rozpoczęła się pierwsza próba masowego uśmiercania ludzi przy pomocy gazu, cyklonu B. Zabito wówczas ok. 850 osób. Tuż po wieczornym apelu, w 28 celach w podziemiach bloku 11 (wówczas 13), w którym mieścił się obozowy areszt, Niemcy zamknęli ok. 600 radzieckich jeńców wojskowych oraz 250 chorych polskich więźniów wyselekcjonowanych ze szpitala obozowego. Było tam także 10 więźniów z Karnej Kompanii, którzy zostali osadzeni w areszcie 1 września 1941 r., po ucieczce jednego z więźniów.

Pierwsze masowe gazowanie w relacjach więźniów
http://auschwitz.org/muzeum/aktualnosci/70-rocznica-pierwszego-masowego-uzycia-cyklonu-b,1301.html
Komory gazowe
http://www.deathcamps.org/gas_chambers/gas_chambers_intro_pl.html

Cyklon B został wynaleziony przez Fritza Habera, niemieckiego chemika, noblistę z roku 1918, który ze względu na swoje żydowskie pochodzenie musiał emigrować z Niemiec w 1933 r.

NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
02-10-2017, 08:58
Sw. Maksymilian Kolbe zostal kanonizowany przez papieża Jana Pawła II 10 października 1982, jako męczennik

W Oświęcimiu odbyły się obchody 35. rocznicy kanonizacji św. Maksymiliana Kolbego.

Franciszkanin, św. Maksymilian Maria Kolbe trafił do KL Auschwitz w maju 1941. W sierpniu 1941 roku oddał dobrowolnie życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Ojciec Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 roku w bunkrze głodowym, dobity przez hitlerowców zastrzykiem fenolu.

Zrodlo:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1872409,Bp-T-Rakoczy-oby-w-Europie-zwyciezyly-te-wartosci-za-ktore-sw-Maksymilian-Kolbe-oddal-zycie

Mar-Basia
03-10-2017, 21:18
„Byłyśmy bliźniętami doktora Mengele”. Eva opowiedziała o piekle Auschwitz.
Urodziłam się w 1934 roku jako jedna z bliźniąt – rozpoczyna swoją opowieść Eva Mozes Kor. Historię pochodzącej z Rumunii byłej więźniarki obozu w Auschwitz, opublikowaną przez popularny portal BuzzFeed, obejrzało od wtorku ponad 100 mln osób. Eva wraz ze swoją siostrą Miriam przeżyła zbrodnicze eksperymenty doktora Mengele.

Wiecej + film:
https://www.wprost.pl/historia/10078461/Bylysmy-bliznietami-doktora-Mengele-Eva-opowiedziala-o-piekle-Auschwitz-film-zobaczylo-juz-100-mln-osob.html

nutaDo
06-10-2017, 20:55
Wyzwalanie obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej było dokumentowane zdjęciowo i filmowo. Po wojnie wiele dowodów niemieckich zbrodni było jednak ukrywanych. Dopiero po latach ujrzały światło dzienne.

Tuż po wojnie pojawił się pomysł, by nakręcić jeden wielki film o obozach. Swoiste świadectwo ludobójstwa. Odpowiadał za to Sidney Bernstein, który do współpracy zaprosił Alfreda Hitchcocka. Panowie spotkali się raz i projekt powstania filmu zarzucono…

Brytyjczycy zrezygnowali z tego pomysłu z powodów propagandowych. Postanowili bowiem oszczędzić Niemców i nie przypominać im po zakończeniu wojny o zbrodniach, których dokonali.

Dopiero po 70 uznano, że nadszedł odpowiedni czas, by świat poznał wstrząsające materiały. Dokument ,,Ciemności skryją ziemię” zrealizował Andre Singer, ukazując całe okrucieństwo zbrodniczej machiny nazistów.

To nie jedyne makabryczne nagrania. Tutaj fragment filmu, który pokazuje ,,wystawę” tego, co zrobili niemieccy zbrodniarze:
http://niezlomni.com/brytyjczycy-ukrywali-te-materialy-by-nie-przypominac-niemcom-ich-zbrodni-po-70-latach-zostaly-pokazane-wideo18/

Film niestety nie tłumaczony z języka angielskiego:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=792&v=xlhZe0uWYoo

Mar-Basia
08-10-2017, 18:07
73 lata temu, 7 października 1944 doszło do buntu Sonderkommando w niemieckim obozie Auschwitz.

Wydarzenia z jesieni 1944 roku to największe w historii obozu powstanie więźniów, ktore wzniecili więźniowie uważani przez swoich towarzyszy niedoli za kolaborantów.
Sonderkommando (oddział specjalny) w Auschwitz-Birkenau składało się niemal wyłącznie z Żydów.
Początkowo w jego szeregi wchodziło około 200 więźniów, jednak wiosną 1944 r. liczba ta zwiększyła się do ponad tysiąca. Osoby, które do niego trafiały nie wiedziały czego mogą się spodziewać. Dopiero, gdy przychodził pierwszy dzień „pracy” okazywało się, że Niemcy wykorzystują ich w realizacji swych zbrodniczych planów.
Zadania jakie przed nimi stawiano w pierwszej kolejności polegały na doprowadzeniu nowo przybyłych ofiar do komór gazowych. W tym celu należało uśpić czujność nieświadomych niczego ludzi. Następnie, gdy wszyscy zostali już uśmierceni, więźniowie musieli się zająć przetransportowaniem i spaleniem zwłok. Do ich obowiązków należała także segregacja ubrań oraz przedmiotów osobistych pomordowanych.
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2013/10/07/sonderkommando-chwyta-za-bron-bunt-w-obozie-auschwitz-birkenau/

Pod koniec lata 1944 roku, zmalała liczba transportów do Auschwitz z Żydami skazanymi na zagładę. Aby zatrzec jaknajwiecej sladow zbrodni, naziści postanowili sukcesywnie likwidować więźniów Sonderkommanda, czyli oddziału, który Niemcy zmuszali do prac przy usuwaniu ciał osób zamordowanych w komorach gazowych. We wrześniu zabili około 200 osób. Pozostali zdawali sobie sprawę z zagrożenia. Zaplanowali bunt.
W przygotowaniach Żydom pomagali jeńcy sowieccy, również wcieleni do Sonderkommanda. Plan więźniów zakładał wysadzenie krematoriów, podpalenie baraków, przecięcie drutów i masową ucieczkę.

O godzinie 13.25 SS-mani przyszli, by zabrać więźniów z krematorium IV. Zostali zaatakowani przez więźniów uzbrojonych w kamienie, młotki i siekiery. Podpalono krematorium. Akcję podjęli także osadzeni w krematorium II, którzy rzucili się na oberkapo i żywcem wrzucili go do pieca krematoryjnego. Następnie przecięli druty obozowe i zaczęli uciekać w stronę wsi Rajsko. Tam zabarykadowali się w stodole.
Niemcy obrzucili stodołę granatami wzniecając pożar. Wielu Żydów zabili seriami z karabinów maszynowych. W walce zginęło około 250 więźniów, wśród nich organizatorzy buntu. Około 200 ocalałych i zatrzymanych rozstrzelano wkrótce potem. Liczba osób w Sonderkommando zmniejszyła się po buncie z 663 do 212. Zginęło zatem 451 więźniów. Pozostałych przy życiu hitlerowcy umieścili w krematorium III.
Po stłumieniu buntu Niemcy wszczęli dochodzenie, skąd więźniowie mieli proch. Ustalili, że dostarczały go cztery żydowskie dziewczęta zatrudnione w fabryce. Roza Robota, Ala Gertner, Regina Safirsztain i Estera Wajcblum zostały powieszone w styczniu 1945 roku, na 21 dni przed wyzwoleniem obozu.
Spośród więźniów Sonderkommand obóz przeżyło zaledwie kilkudziesięciu, m.in. Alter Feinsilber (Stanisław Jankowski), Szlama Dragon i Henryk Tauber, którzy trafili do komanda w 1942 i 1943 roku. Udało im się zbiec podczas ewakuacji obozu w 1945 roku. Z tej grupy w Polsce pozostał jedynie Henryk Mandelbaum. Mieszkał w Gliwicach. Zmarł 17 czerwca 2008 roku. Miał 85 lat.
Zrodlo:
http://www.polskieradio.pl/227/4261/Artykul/453595,Bunt-Sonderkommando-w-AuschwitzBirkenau

Film “Syn Szawla”
Bohaterem filmu jest Saul Ausländer (Géza Röhrig) – węgiersko-żydowski więzień KL Auschwitz-Birkenau pracujący – członek oddziałów Sonderkommando przy paleniu ciał pomordowanych w komorach gazowych Żydów.
Syn Szawła (tytuł oryginalny: Saul fia) – węgierski film w reżyserii László Nemesa, powstały na podstawie scenariusza László Nemesa i Clary Royer. Film miał swoją premierę w 2015 roku na festiwalu w Cannes, gdzie zdobył Nagrodę Grand Prix. Był prezentowany również na Toronto International Film Festival 2015. W 2016 roku został nagrodzony Oscarem w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Film - Syn szawła 2015 PL
https://youtu.be/9FjamUVId9M
Film przerazajacy w swej wymowieproblem iaczej pokazamy niz w amerykanskich produkcjach genialny i refleksyjny.

NIGDY WIECEJ !!!

Mar-Basia
19-10-2017, 12:36
38-minutowy film dokumentalny „Podziemny schron” , który opowiada historię ucieczki w lipcu 1944 r. czterech polskich więźniów z niemieckiego obozu Auschwitz, obejrzeć już można w internecie.

Ucieczki przez druty Podziemny schron 2017
https://youtu.be/upz0CrcWHDg

Film opowiada opowiada o ucieczce więźniów: Kazimierza Andrysika, Zdzisława Michalaka, Ryszarda Kordka i Józefa Papugi.
„W połowie lipca 1944 r. uciekli oni z terenu obozu Auschwitz II-Birkenau. Najpierw ukrywali się w przygotowanym wcześniej bunkrze wykonanym na terenie budowy jednej z części Birkenau. Po wydostaniu się ze strefy przyobozowej spotkali się z łącznikiem, który przeprowadził ich do holownika +Piast+ zacumowanego na Wiśle w okolicy Gromca koło Oświęcimia. Polska załoga holownika ukryła zbiegów w specjalnym schowku i przewiozła ich do portu Dąbie pod Krakowem. Uciekinierzy dostali się do Nowego Korczyna, skąd przedostali się do oddziału Armii Krajowej” .
Narratorem w filmie jest dyrektor Muzeum Piotr Cywiński. Opowiada o ucieczce i przybliża jej kontekst, osadzając wydarzenia w ogólnej historii niemieckiego obozu Auschwitz. Całość ilustrują fabularyzowane sceny z udziałem aktorów.
Ogółem w historii obozu próbę ucieczki podjęły co najmniej 802 osoby - 757 mężczyzn i 45 kobiet. Wśród nich najwięcej było Polaków - co najmniej 396 osób. Ucieczka udała się 144 osobom. Większość z nich przeżyła wojnę. Niemcy zastrzelili podczas ucieczki lub zatrzymali później 327 więźniów. Los pozostałych 331 jest nieznany. Możliwe, że wydostali się na wolność i przeżyli. (PAP)
http://dzieje.pl/filmy/pierwszy-film-z-cyklu-o-ucieczkach-z-auschwitz-dostepny-w-internecie

Mar-Basia
26-10-2017, 11:24
Interwencja ambasady RP ws. publikacji o Auschwitz. Walka z "polskimi obozami"
Lokalna gazeta w tekście zatytułowanym "Ocalony z Auschwitz dał wykład w Coimbrze", odnotowała, że audytorium Uniwersytetu w Coimbrze, czołowej uczelni Portugalii, było pełne podczas wtorkowego wystąpienia 90-letniego Wernera Reicha. Przypomniała, że jako młody chłopiec trafił on do wyselekcjonowanej grupy "Birkenau Boys", na której swoje pseudomedyczne eksperymenty przeprowadzał obozowy lekarz Josef Mengele.
W tym kontekście "Diario de Coimbra" napisał "Werner Reich, jeden z ocalonych z Holokaustu, dał wczoraj świadectwo o okrucieństwach przeżytych w Auschwitz (Polska), obozie koncentracyjnym, w którym miało miejsce ponad milion morderstw w czasie II wojny światowej".
https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1899836,Interwencja-ambasady-RP-ws-publikacji-o-Auschwitz-Walka-z-polskimi-obozami

Niestety "pismaki" z przeroznych gazet sa niedouczeni w szkolach o historii II wojny swiatowej. Wychodzi takie "toto" ze szkoly, uwaza, ze zjadlo wszystkie rozumy swiata i robi karygodne gafy, na dodatek gryboli idiotyzny w mediach, ktore sa dostepne tysiacom takich jak oni!

Mar-Basia
29-10-2017, 19:58
Największa egzekucja w KL Auschwitz

W dniu 28 października 1942 r. pod Ścianą Straceń” na dziedzińcu bloku nr 11 rozstrzelano około 280 Polaków więzionych w KL Auschwitz. Była to największa egzekucja w historii tego obozu, która miała charakter odwetu na więźniach za sabotaż i akcje partyzanckie prowadzone na terenie Lubelszczyzny, a ofiarami jej byli głównie więźniowie przywiezieni z więzień w Lublinie oraz Radomiu w 1941 r. i 1942 r.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/112_2.jpg

Wiecej szczegolow tego bestialstwa:
http://dzieje.pl/wideo/rocznica-wyzwolenia-kl-auschwitz-0

Mar-Basia
31-10-2017, 12:08
Akta oraz nagrania magnetofonowe procesu przeciwko członkom załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, który odbył się przed sądem we Frankfurcie nad Menem w latach 1963-1965, zostały wpisane na światową listę UNESCO "Pamięć Świata".

O decyzji Międzynarodowego Komitetu Programu UNESCO "Pamięć Świata" poinformował w poniedziałek heski minister nauki i kultury Boris Rhein.
"Decyzja podkreśla bezprecedensowe historyczne i społeczne znaczenie tych dokumentów dla powojennej historii Niemiec i niemieckiej kultury pamięci" - oświadczył polityk CDU.
http://dzieje.pl/aktualnosci/akta-procesu-zalogi-auschwitz-wpisane-na-liste-unesco-pamiec-swiata

Mar-Basia
05-11-2017, 09:18
Przełomowy wyrok. Niemiecki sąd nakazał ZDF przeprosiny za „polskie obozy zagłady”
Wyrok zapadł przed Sądem Krajowym w Koblencji i jest on pierwszym takim postanowieniem na terenie Niemiec. Z tego względu może być uznawany za przełomowy. – Decyzja sądu otwiera drogę dla innych spraw tego rodzaju, co pozwoli na wykonanie innych podobnych wyroków, dotyczących kłamstwa na temat „polskich obozów zagłady” używanego przez niemieckie media

Mar-Basia
06-11-2017, 14:37
Twarzą w twarz. Sztuka w Auschwitz
https://youtu.be/e9_JBfMSp74

Muzeum Narodowe w Krakowie

Sztuka stworzona w koszmarnej rzeczywistości Auschwitz jest wyjątkowym dokumentem świata obozowego, ale również ludzkim świadectwem walki o własne człowieczeństwo. Za bramami niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zamkniętych zostało wielu przedstawicieli polskiej inteligencji, postrzeganych przez władze niemieckie jako szczególnie niebezpieczni, gdyż mogli oni m.in. angażować się w działania ruchu oporu, ale też dawać duchowe i moralne wsparcie w trudnych realiach okupacji. Wśród nich znajdowała się duża grupa profesjonalnych artystów plastyków.

nutaDo
06-11-2017, 18:26
1939 roku w Krakowie -
Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego profesor Tadeusz Lehr-Spławiński na mającym miejsce 3 listopada 1939 roku spotkaniu z dowódcą 2. oddziału operacyjnego I grupy operacyjnej (Einsatzkommando) sturmbannführerem SS Brunonem Müllerem otrzymał polecenie zarządzenia na 6 listopada ogólnego zebrania wykładowców do wysłuchania wyjaśnień o niemieckim punkcie widzenia na sprawy nauki i szkoły wyższe.
Przybyły na spotkanie Muller wygłosił oświadczenie:
Tutejszy uniwersytet rozpoczął rok akademicki bez wcześniejszego uzyskania zgody władz niemieckich. Jest to wyraz złej woli. Ponadto jest powszechnie wiadomo, że nauczyciele zawsze byli wrogo nastawieni do niemieckiej nauki. W związku z tym, wszyscy, poza trzema obecnymi kobietami (!), zostaną wywiezieni do obozu koncentracyjnego. Jakakolwiek dyskusja a nawet wypowiedzi na ten temat są wykluczone. Kto odważy się na opór wobec wykonania mojego rozkazu, zostanie zastrzelony.

Łącznie w ramach akcji uwięziono 183 osoby (według innych źródeł 184), w tym z:

Uniwersytetu Jagiellońskiego – 142 wykładowców i 3 studentów,
Akademii Górniczej – 21,
Akademii Handlowej – 3,
Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie – 1,
Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – 1,
szkół średnich – 6

oraz 6 innych przypadkowych osób.

Po zwolnieniu 11 osób, w tym Fryderyka Zolla, 27 listopada 1939 roku wywiezieni zostali przez Wrocław i Berlin do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.

Po międzynarodowych protestach (w tym przede wszystkim osobistej interwencji Benito Mussoliniego u Hitlera) 101 uwięzionych zostało 8 lutego 1940 roku zwolnionych. Niektórzy z nich wycieńczeni warunkami obozowymi lub z powodu znacznego pogorszenia stanu zdrowia zmarli w różnych okresach po zwolnieniu (jak np. 19 lutego 1940 roku, w kilka dni po zwolnieniu, prof. Jan Włodek). Pozostałych (głównie młodszych naukowców), 4 marca, wywieziono do obozu koncentracyjnego Dachau, skąd po 19 miesiącach również większość zwolniono. Niektórzy z naukowców (Wiktor Ormicki) zostali zamordowani./Wikipedia/

https://historia.org.pl/wp-content/uploads/2013/11/220px-Bruno_Muller_SS-Obersturmbannfuhrer.jpgSturmbannfuehrer SS Bruno Muller

Mar-Basia
09-11-2017, 12:42
Niemcy coraz mniej wiedzą o Auschwitz.

Emilia ma 15 lat i jest uczennicą jednej ze szkół w Dreźnie. Otrzymała właśnie nagrodę Komitetu Wspierającego Pomnik Holokaustu w Berlinie za odwagę cywilną. Ujawniła, że w jej szkole panuje moda na symbole hitlerowskie. Do dobrego tonu należy opowiadanie kolegom i koleżankom, że ma się komórkę naładowaną na 88 proc. Wszyscy wiedzą, że ósma litera alfabetu to H, a dwa razy H to Heil Hitler.
W coraz mniejszej ilości szkół występuje historia jako osobny przedmiot, więc coraz bardziej skąpa jest ogólna wiedza historyczna. Nauka o zbrodniach nazistowskich ogranicza się często do samego Holokaustu.
Uczniowie nie mają więc praktycznie żadnej wiedzy na temat okrucieństw dokonanych przez hitlerowskie Niemcy na ziemiach polskich. Równocześnie maleje liczba Niemców, którzy wiedzą, co się działo w Auschwitz-Birkenau. Jednym z czynników może być coraz większa liczba imigrantów w Niemczech. Rzecz w tym, że wielu imigrantów, szczególnie z państw muzułmańskich, ma zupełnie inną wizję historii, a co za tym idzie ograniczoną wiedzę na temat niemieckich zbrodni.
http://www.rp.pl/Historia/171109184-Niemcy-coraz-mniej-wiedza-o-Auschwitz.html%20?smclient=159b3c28-8d73-11e7-96fd-0cc47a6bceb8&utm_source=salesmanago&utm_medium=mailing&utm_campaign=2016-nowy-nl-Rz

Mar-Basia
11-11-2017, 16:21
11 listopada 1941 , w rocznice odzyskania przez Polske niepodleglosci ,najprawdopodobniej celowo, 76 więźniów, niemal wyłącznie Polaków, rozstrzelali Niemcy w obozie Auschwitz. Była to pierwsza egzekucja dokonana przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11. W tym miejscu Niemcy rozstrzelali później co najmniej kilka tysięcy osób.
Katem był podoficer raportowy Gerhard Palitzsch. Po zastrzeleniu więźnia każdorazowo ładował do małokalibrowego karabinka nowy nabój.
Spośród rozstrzelanych 27 osób Niemcy wybrali z więźniów, których między 10 października a 2 listopada 1941 r. umieścili w obozowym areszcie w bloku 11. 49 kolejnych gestapo wezwało z innych bloków Auschwitz. W aktach zgonu jako przyczynę śmierci Niemcy wpisali: „Erschiessung wegen Widerstand gegen die Staatsgewalt”, czyli „rozstrzelany z powodu oporu przeciw władzy państwowej”.
Skazańcy, rozebrani do naga i ze skrępowanymi z tyłu rękami, byli rozstrzeliwani pojedynczo. „Przed egzekucją wypisano każdemu z nich numer obozowy na piersiach. Jej przebieg obserwował komendant obozu Rudolf Hoess oraz kierownik obozu i lekarz obozowy
Wśród straconych był sędzia Stanisław Wąsowicz, którego brat Tadeusz również był więziony w Auschwitz, a następnie w Buchenwaldzie, gdzie doczekał wolności.
Zginął wówczas Władysław Żytkowicz. Jego przyjaciel i współwięzień ks. Adam Zięba w książce „Pajda Chleba” opisał ostatnią rozmowę. „Adam! Ty przetrzymasz. Wyjdziesz na pewno. Jak będziesz w Sączu, powiedz mej żonie, że po Bogu i Ojczyźnie ją tylko kochałem. Chłopca niech dobrze wychowa. On musi mnie pomścić. Tu masz płatek róży, com dostał od niej. (…) Pomódl się czasem za mnie!” – zacytował duchowny słowa Władysława Żytkowicza.
W powojennym raporcie rtm. Witold Pilecki, który dobrowolnie został więźniem Auschwitz, by stworzyć w obozie konspirację, napisał, że wśród ofiar egzekucji, celowo przeprowadzonej przez Niemców w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, był też por. rez. Tadeusz Lech z okolic Bochni. Na kilka godzin przed śmiercią powiedział do Pileckiego: „Cieszy mnie chociaż to, że zginę 11 listopada”.
Wraz ze straconymi Polakami rozstrzelany został też niemiecki homoseksualista Max Paul Alfred Sonntag. Przed śmiercią przez kilka dni był więziony w bunkrze bloku 11.

Ciała zamordowanych zostały spalone w obozowym krematorium.
11 listopada w obozie prawdopodobnie rozstrzelano również 80 Polaków przywiezionych z więzienia śledczego w Mysłowicach. Wspominają o tym byli więźniowie, ale jak dotychczas nie znalazło to odzwierciedlenia w ustaleniach historyków.
Niemcy przeprowadzali egzekucję przed Ścianą Straceń niemal do końca 1943 r. Pod koniec lutego 1944 r. została rozebrana. Ściana, która obecnie stoi w Muzeum jest repliką.
Zrodlo:
http://dzieje.pl/aktualnosci/11-listopada-rocznica-egzekucji-przed-sciana-stracen

NIGDY WIECEJ!

Mar-Basia
06-12-2017, 10:35
Wilhelm Brasse, były więzień KL Auschwitz, nr 3444, fotograf, na zlecenie SS prowadził tajną dokumentację fotograficzną.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/199_1.jpg

Była wnukiem przybyłego do Polski Alberta Karola Brasse, kolonisty pochodzącego z Alzacji. Matka Wilhelma była Polką, zaś ojciec miał niemieckie korzenie. Brasse czuł się silnie związany z naszym krajem, na dowód czego w roku 1920 postanowił uczestniczyć w wojnie z bolszewikami.
Do zawodu fotografa przyuczyła go w swojej pracowni "Foto-Korekt" ciotka z Katowic, u której pracował od roku 1935. Specjalizował się w portretach, zdjęciach do dokumentów oraz w fotografiach ślubnych.
Brasse, jako że posiadał niemieckie korzenie, otrzymał propozycję podpisania volkslisty, co było związane ze zgodą na wstąpienie do armii niemieckiej. Zamiast tego, postanowił przedostać się do Francji, by wstąpić w szeregi kształtujących się tam oddziałów wojska polskiego. Nie udało mu się. Zadenuncjowany przez miejscowych Łemków za Komańczą podczas pieszej przeprawy przez Bieszczady, aresztowany trafił 31 sierpnia 1940 do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
W czasie drogi do Oświęcimia ponownie odmówił podpisania volkslisty, która tym razem miała uchronić go od obozu zagłady. Przydzielono mu numer 3444 i skierowano do pracy przy kopaniu dołów pod fundamenty powstających budynków oraz do budowania drogi od krematorium do dworca.
Dzięki znajomości języka niemieckiego, awansował na tłumacza kapo. Pracował także w kartoflarni oraz w komandzie zajmującym się przeładowywaniem węgla i koksu.
Kiedy Niemcy dowiedzieli się o jego doświadczeniu zawodowym, Wilhelm Brasse otrzymał posadę głównego fotografa obozu. 5 lutego 1941 zaczął pracę w komandzie rozpoznawczym Wydziału Politycznego (gestapo) pod kierownictwem Bernarda Waltera.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/138_2.jpg

Do głównych obowiązków obozowego fotografa należało portretowanie nowo przybyłych więźniów (w trzech różnych ujęciach: w nakryciu głowy, pod kątem i z profilu), co było potrzebne do tworzenia dokumentacji. Brasse wspomina, że zdarzało mu się pracować całymi nocami. Musiał wykonywać setki zdjęć, by zdążyć przed przybyciem kolejnych, porannych transportów. Szacował, że w czasie całej swojej pracy w obozie wykonał ponad 50 tysięcy fotografii.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/82_4.jpg

Przychodzili do niego także przedstawiciele służby obozowej. Ci życzyli sobie zdjęć robionych według ich własnych wytycznych. Niejednokrotnie były to po prostu ich portrety, które Niemcy wysyłali rodzinom. Jednak, by zrozumieć z czym stykał się obozowy fotograf, wystarczy przypomnieć postać Josefa Mengele, który kazał Brasse dokumentować m.in. eksperymenty przeprowadzane na kobietach.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/105_3.jpg

W 1945 roku w obawie przed zbliżającymi się bolszewikami, podjęto decyzję o ewakuacji obozu. Wiezień nr 3444 dostał rozkaz spalenia wszystkich zdjęć. Początkowo posłusznie zaczął wykonywać polecenie, jednak po opuszczeniu pomieszczenia przez przełożonego, zadusił ogień... Brasse wywieziono do Mauthausen, a następnie do Melk i Ebensee, gdzie 6 maja 1945 roku doczekał się wyzwolenia przez armię Amerykańską.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/56_5.jpg

Pomimo propozycji zmiany obywatelstwa i pozostania w granicach Niemiec, postanowił wrócić do Żywca. Chciał ponownie podjąć pracę fotografa, jednak okropności życia w obozie odcisnęły na nim tak silne piętno, że nie był w stanie wykonywać swojego zawodu. W końcu zatrudnił się jako rzemieślnik.
Przez blisko sześćdziesiąt lat nie wspominał o swojej obozowej funkcji. W końcu prawdę o nim odkryli historycy z Izraela. Ich odkryciem zaciekawił się twórca filmów dokumentalnych, Ireneusz Dobrowolski. To dzięki jego uporowi powstał film "Portrecista", w którym można zobaczyć materiały archiwalne oraz usłyszeć, zdającego straszliwą relację, fotografa z Auschwitz Birkenau.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/24_8.jpg

Wilhelm Brasse zmarł 23 października 2012 roku. Ocalone przez niego zdjęcia (było ich ponad 40 tys.) stały się dowodami w procesach hitlerowców.
Zrodlo:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Brasse

Portrecista PL
https://youtu.be/Mh3LTBRNek4
Fotografować piekło - Wilhelm Brasse
https://youtu.be/2V8DA9FUPnI

Auschwitz Portraits - Photographing Prisoners
https://youtu.be/scqEBJ3Ppxs

Prawda o Auschwitz okiem fotografa. Trailer nr 5.
https://youtu.be/UY0w2kv4f9s


NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
12-12-2017, 21:31
Niemcy wypłacali polskim ofiarom obozów koncentracyjnych średnio po 150 euro

https://www.dlapolski.pl/niemcy-wyplacali-polskim-ofiarom-obozow-koncentracyjnych-srednio-po-150-euro

Mar-Basia
06-01-2018, 18:27
Pare dni przed wyzwoleniem obozu KL Aschwitz, dokonano ostatnia masowa egzekucje w historii obozu, ktorej ofiarami padli Polacy..

73 lata temu, 5 stycznia 1945 r. w bloku 11 w Auschwitz odbyło się ostatnie posiedzenie Sądu Doraźnego z Katowic. Dzień później ponad 110 skazanych Polaków - kobiet i mężczyzn zostało rozstrzelanych przy krematorium V w Birkenau


Według dr. Adama Cyry, pracownika Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, zbrodniczemu sądowi przewodniczył od 1943 r. Johannes Thuemmler, który po wojnie uniknął kary. Niemiec żył spokojnie w Eriskrich nad jeziorem Bodeńskim. Zmarł w 2002 r.
http://dzieje.pl/wideo/rocznica-wyzwolenia-kl-auschwitz-0

NIGDY WIECEJ !

Mar-Basia
12-01-2018, 18:51
Powstał fabularyzowany dokument opowiadający o działaniach AK, głównie oddziałów Sosienki i Garbnik, a także zwykłych mieszkańców Oświęcimia i okolic, którzy pomagali więźniom KL Auschwitz – podało stowarzyszenie Auschwitz Memento, które zrealizowało film.

"Współorganizowanie ucieczek z obozu, ofiarne dostarczanie żywności i lekarstw z narażeniem życia swoich rodzin, niezwykłe partyzanckie akcje – to fakty, które do tej pory nie przedarły się do szerokiej świadomości historycznej Polaków. Teraz można zobaczyć je na ekranie w filmie +Nieobojętni+" – poinformowała w czwartek prezes stowarzyszenia Paulina Wądrzyk.
http://dzieje.pl/filmy/powstal-film-nieobojetni-o-ludziach-pomagajacych-wiezniom-auschwitz

Mar-Basia
12-01-2018, 19:18
Bajki z Auschwitz (Muzeum Auschwitz)
https://youtu.be/_dN58Jc3lsE

Bajki z Auschwitz to tytuł sesji edukacyjnej, która odbyła się w Międzynarodowym Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Bajki pisało po kryjomu prawie 30 więźniów obozu dla swoich dzieci, tworząc także przepiękne ilustracje.

Mar-Basia
12-01-2018, 19:34
Zdjęcia prac więźniów niemieckiego obozu Auschwitz w Akademii West Point

Zdjęcia dzieł sztuki wykonanych nielegalnie i z narażeniem życia przez więźniów w niemieckich obozach, które znajdują się w zbiorach Muzeum Auschwitz, mogli oglądać kadeci z amerykańskiej akademii wojskowej w West Point .

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/60_5.jpg

Na fotografiach znalazły się głównie prace graficzne, ukazujące sceny funkcjonowania obozu, portrety więźniów, karykatury, album z życzeniami, czy też bajki pisane przez więźniów dla swoich dzieci. Jest bransoletka ze scenami z getta łódzkiego, odnaleziona w pobliżu komory gazowej na terenie obozu Auschwitz II-Birkenau, oraz figurka diabła wykonana w KL Auschwitz z tasiemki i kawałka drutu, która służyła do przenoszenia nielegalnej korespondencji więźniów.
"Kiedy dziś zderzamy się z pracami artystycznymi więźniów Auschwitz, cały czas zadajemy sobie pytanie, jak to w ogóle możliwe, że w tamtym nieludzkim świecie w ogóle istniała sztuka. Za drutami obozu ekspresja artystyczna stawała się czymś więcej. Była sposobem na to, aby przetrwać, bowiem dzięki niej można było zachować i jednocześnie wyrazić własne człowieczeństwo" – powiedział podczas wykładu dla studentów West Point dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.

Mar-Basia
12-01-2018, 19:37
Kilkudziesięciu byłych więźniów przyjedzie na obchody 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz, które obędą się na jego terenie 27 stycznia. To zawsze są najważniejsi uczestnicy uroczystości - powiedział rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel.

„W większości będą to byli więźniowie z Polski, ale przyjadą też osoby z zagranicy” – dodał rzecznik.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_4a_zaproszenie.jpg

Główne uroczystości odbędą się 27 stycznia na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Rozpoczną się o godz. 18.30 w budynku tzw. Centralnej Sauny w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau. Półtorej godziny później uczestnicy wezmą udział w ceremonii przy pomniku ofiar, który znajduje się między ruinami dwóch największych krematoriów Birkenau. Tam zmówione zostaną modlitwy.
Podczas tegorocznych obchodów w sposób szczególny przypomniane zostaną ofiary Zagłady. W 2018 r. przypada 75. rocznicę uruchomienia na terenie obozu Auschwitz II-Birkenau czterech ogromnych komór gazowych wraz z krematoriami. Wizualnym symbolem uroczystości będzie obraz Davida Olere, byłego członka Sonderkommando, czyli grupy więźniów zmuszanej przez Niemców do usuwania ciał zgładzonych.
Olere przeżył wojnę. W obrazach i rysunkach przedstawił on tragedię ludzi mordowanych w komorach gazowych.

Honorowy patronat nad uroczystościami objął prezydent Andrzej Duda.

27 stycznia, dzień wyzwolenia obozu Auschwitz, jest na świecie obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. (PAP)
http://dzieje.pl/aktualnosci/kilkudziesieciu-b-wiezniow-przyjedzie-na-obchody-wyzwolenia-auschwitz-0

Mar-Basia
17-01-2018, 19:54
Marsz śmierci w Auschwitz - droga krzyżowa więźniów Oświęcimia. Jedno z najtragiczniejszych wydarzeń II wojny światowej.

Z obozu Auschwitz-Birkenau wyruszyło 17 stycznia 1945 ok. 56 tys. osób. Szacuje się, że ok. 15 tys. marszu nie przeżyło. Wśród ewakuowanych znalazło się jednak sporo chorych i dzieci. Obawiali się, że pozostanie w obozie będzie oznaczało śmierć.

Uformowano kilkadziesiąt grup więźniów, które składały się z kolumn marszowych po około 500 osób, podzielonych na piątki marszowe. W tym czasie panowała mroźna i śnieżna zima ,mrozy od minus 10 do minus 26 stopni Celsjusza. Maszerowano w obozowych pasiakach i drewniakach. Każdy z więźniów otrzymał jeden bochenek chleba, 300 gramów margaryny oraz jedną puszkę konserw dla 3 osób. Prowiant miał wystarczyć na 3 dni.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/148_2.jpg

Wyruszyli o 9.00 rano, szli przez Brzeszcze do Wodzisławia. Maszerowano w obozowych pasiakach i drewniakach.
Trasa wiodła z Auschwitz przez Pszczynę do Wodzisławia Śląskiego. Z powodu silnego mrozu oraz niezwykłej brutalności hitlerowców zginęło blisko 15 tysiecy osób.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Trasa_marszu.jpg


Wymarsz z Auschwitz-Birkenau, podobnie jak w przypadku innych obozów koncentracyjnych, nastąpił na kilkanaście dni przed nadejściem frontu. Niemcy sądzili, że uda im się wykorzystać więźniów jak siłę roboczą na terenie III Rzeszy.
Marsze dawały więźniom nadzieję, że może wolność za chwilę nadejdzie, ale dla wielu skończyły się śmiercią. Dziennie musieli pokonać ok. 20-30 km, noclegi najczęściej odbywały się pod gołym niebem. Mróz, brak jedzenia, wyczerpanie. Niektórzy próbowali uciekać, ale w wielu wypadkach kończyły się niepowodzeniem Niemcy strzelali do każdego, kto taką próbę podejmował.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/89_4.jpg

Ci co ocaleli, przekonali się, czego hitlerowcy potrafili dokonać i że ludzi traktowali jak bydło.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_wiezniowie.jpg

Kolumna w śniegu, takich półszkieletów w pasiakach, różnych łachmanach, posuwających się wolnym krokiem - tak marsz więźniów obozu Auschwitz-Birkenau zapamiętał jego uczestnik, Józef Mikusz.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/210_1.jpg

Wspomnienia ocalalych:
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/763836,Marsz-smierci-w-Auschwitz
Nie można mówić o historii obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, jak i w ogóle o obozach koncentracyjnych nie opowiadając o przemocy i brutalności na jaką każdego dnia narażeni byli więźniowie.
Obozy nie rządziły się regulaminową logiką – nie było metody na przetrwanie. Zginąć można było za błahostkę, podczas gdy czasami poważne przewinienia uchodziły bez żadnej kary. Esesmani oraz więźniowie funkcyjni często znęcali się nad więźniami dla zabawy i własnej satysfakcji. Źle założona czapka, krzywe spojrzenie, brudna miska, rozmowa ze współwięźniem - w obozie właściwie wszystko mogło być powodem do bicia i do zabicia.
https://www.polskieradio.pl/8/196/Artykul/171890,Auschwitz-miedzy-zbrodnia-a-swietoscia-Fenol

„Marsz Śmierci w pamięci ewakuowanych więźniów Auschwitz”,autor: Piotr M. Cywiński
http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/111_3.jpg

"Jest ona (książka – PAP) nie tyle zbiorowym zapisem konkretnego marszu, ile próbą zrelacjonowania przeżyć tych, którzy – wyprowadzeni wreszcie z Auschwitz – poniekąd wbrew granicom ludzkiej wytrzymałości, przeżyli ową najcięższą z prób, w której gasnąca nadzieja była najbliższa ostatecznemu zwątpieniu, a życie ocierało się niemalże namacalnie o zbawienną śmierć" – napisał we wstępie autor książki dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.
Jak wspominała była więźniarka Halina Birenbaum, podczas Marszu ten, kto tracił siły, padał. "Kto zwalniał kroku, tego rozstrzeliwano. Nie wolno nam było oglądać się za siebie. Na oblodzonej drodze zostawały trupy – kobiet i mężczyzn z postrzelonymi czaszkami" – relacjonowała. Janina Komenda mówiła, że szła w Marszu "jak automat". "Iść, iść, nie upaść" – powtarzała sobie w myślach. "Śnieg był czerwony, a my – półżywe" – dodała Ester Friedman.
http://dzieje.pl/ksiazki/marsz-smierci-w-pamieci-ewakuowanych-wiezniow-auschwitz


"Większość świadków tragicznych wydarzeń II wojny niestety już odeszła. Dlatego my-żyjący, nie tylko jesteśmy zobowiązani pamiętać i przekazywać historię młodszym pokoleniom, ale również tworzyć demokratyczne mechanizmy, które nie pozwolą by ta tragedia się powtórzyła" –
http://nowahistoria.interia.pl/polska-walczaca/news-marsz-smierci-jedno-z-najtragiczniejszych-wydarzen-ii-wojny-,nId,1590697


NIGDY WIECEJ.

Mar-Basia
31-01-2018, 09:05
„Dym z Auschwitz rozlegał się po całym świecie, rozlegał się po całej Europie”. (Mateusz Morawiecki)
NIGDY WIECEJ!

Mar-Basia
21-03-2018, 23:36
Skandal na terenie Auschwitz. 19+-letni obywatel Izraela miał oddać mocz na schody pomnika.
Z nieoficjalnych ustaleń PAP wynika, że funkcjonariusze małopolskiej policji zatrzymali 19-letniego obywatela Izraela, który w środę 21 marca około godziny 13 miał się dopuścić profanacji pomnika na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Jak podaje RMF FM obywatel Izraela przyjechał do Polski z grupą uczniów, którzy mieli zwiedzać były obóz koncentracyjny w Oświęcimiu.
Według medialnych doniesień nastolatek miał oddać mocz na schody pomnika na terenie obozu. Świadkiem całego zdarzenia była jedna z przewodniczek, która zawiadomiła o incydencie policję. Jak ustalił reporter radia RMF FM, 19-latek został już przesłuchany przez policję i przyznał się do winy. Wyraził również gotowość do dobrowolnego poddania się karze.
https://www.wprost.pl/kraj/10112495/pap-skandal-na-terenie-auschwitz-obywatel-izraela-mial-oddac-mocz-na-schody-pomnika.html

Ciekawe czy beda przeprosiny pani ambasador Izraela w Polsce? Co do wybryku huliganskiego 19-letniego obywatela Izraela - komentarz zbyteczny.

Mar-Basia
31-03-2018, 20:06
76 lat temu, w Wielki Piątek, ktory przypadl na 3 kwietnia 1942 roku, w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz zginęło 15 jeńców sowieckich oraz 58 więźniów, w tym 11 Polaków, straconych pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr 11.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_9.wladyslaw_siwek.jpg
(Władysław Siwek, „Sciana Smierci”.)

Wśród rozstrzelanych byli m.in. Marian Bieniek (nr 11395), z zawodu prawnik, który pracował w Urzędzie Skarbowym w Nowym Sączu, oraz Bronisław Jaroń (nr 11877). Obydwaj byli absolwentami Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Bronislaw Bronisław Jaroń, dr botaniki i podporucznik rezerwy WP. Wiosną 1941 r. aresztowano go za wojskową działalność konspiracyjną i osadzono w KL Auschwitz, gdzie jako więzień pracował w ogrodzie komendanta obozu Rudolfa Hőssa. Myslal, że przetrwa i wroci do domu. W dniu 1 kwietnia 1942 napisal ostatni gryps:
Czuję się zupełnie zdrowo i czekam na chwilę, która może zabłyśnie latem lub jesienią, by wrócić do domowych pieleszy.[/quote]
Dwa dni później został rozstrzelany. Miał 37 lat.
W tym samym dniu dziewięciu innych więźniów, ktorzy byli przeważnie ludzie wykształceni i oficerowie rezerwy. W obliczu śmierci szczególnie zachował się więzień Jan Murek (nr 11754), który pochodził z Chorzowa i był jednym z założycieli konspiracyjnej organizacji na tamtejszym terenie. Przed egzekucją w wyjątkowy sposób podkreślał swą polskość i duchowo do końca nie załamał się. Kiedy esesmani wprowadzili skazańców do umywalni w bloku nr 11 i tam polecili im przed śmiercią rozebrać się do naga – Jan Murek zaczął śpiewać polskie piosenki patriotyczne oraz pieśni religijne. Przed samym wyprowadzeniem ich pod Ścianę Śmierci zaintonował „Boże coś Polskę”, za co dotkliwie został pobity. Zginął z okrzykiem: „Jeszcze Polska nie zginęła!”.
To nie wszystko. W tym dniu, ktory przypadl w Wielki Piątek, ks. Piotra Dańkowskiego (nr 24529) z Zakopanego, oprawcy postanowili ukrzyzowac. Slowa obozowego kapo zabrzmialy:
[quote]Dziś będziesz ukrzyżowany jak twój mistrz.
Ksiedzu Dańkowskiemu oprawcy wlozyli na ramionach ciężka kłode, pod którą kilka razy upadał, aż zginął pod ciosami oprawcow.

Jeden z wiezniow, ktory ocalal z tego piekla – malarz Władysław Siwek, po wojnie namalowal „Powrót karnej kompanii z pracy”, bluźnierczą scenę obozową z Wielkiego Piątku 1942 r., kiedy to w karnej kompanii znęcano się nad polskimi księżmi i Żydami, aby w końcu spośród zmaltretowanych i ledwie żywych więźniów wybrać jednego, któremu wbito na głowę koronę z drutu kolczastego i do ręki włożono mu łopatę a jego współtowarzyszom polecono procesjonalnie wnieść go do obozu. W ten sposób sadystycznie nawiązano do ewangelicznego opisu męki Chrystusa.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/12_1A.jpg
(Władysław Siwek, „Powrót karnej kompanii z pracy”.)

Zrodlo:
https://histmag.org/Wielki-Piatek-w-Auschwitz-3-kwietnia-1942-r.-10860

Mar-Basia
17-04-2018, 13:05
Niesamowita historia ocalałego z Holocaustu. Z nieba spadła na niego... pieczona wołowina

Dzień Pamięci o Holocauście, nazywany też Yom HaShoah, obchodzony był w tym roku w drugim tygodniu kwietnia. . Dzień ten jest narodowym dniem pamięci w Izraelu zatwierdzonym przez Knesset. Z tej okazji przypomina się historie Żydów ocalałych z Holocaustu. Taką opowieścią podzielił się na Twitterze Stephen Black, który przedstawił losy swojego dziadka.

Marsz śmierci

Bohaterem historii jest Murray Godfinger, numer obozowy: 161108, który był więźniem w Auschwitz II-Birkenau. Obecnie 91-letni mężczyzna chętnie dzieli się swoimi opowieściami ze studentami. Jego wnuczek postanowił udostępnić jedną z nich w internecie.

W styczniu 1945 roku, gdy rosyjscy żołnierze zbliżali się od Wschodu do Birkenau, Godfinger wraz z innymi więźniami był zmuszony do udziału w tzw. marszu śmierci, czyli przymusowej ewakuacji z obozu. Mężczyzna był zmęczony, wyziębiony i głodny. Nagle zobaczył nad sobą coś, co leciało w jego kierunku. Po chwili przedmiot ten uderzył go w klatkę piersiową. Okazało się, że był to około kilogramowy kawałek pieczonej wołowiny.

Dar z nieba?

Godfinger był zszokowany. Rozejrzał się wokół i stwierdził, że inni więźniowie nie zauważyli, co się stało. Postanowił więc schować mięso pod koszulkę. Przez następne dwa dni żywił się wołowiną, która pomogła mu przeżyć. Inni więźniowie nie mieli takiego szczęścia, wielu z nich podczas marszu umarło z wycieńczenia

Jak to się stało, że w ręce Godfingera niespodziewanie wpadło pieczone mięso? Podczas ewakuacji Niemcy jechali w czołgach i samochodach pancernych wzdłuż linii marszu. Co jakiś czas podrzucali w górę jedzenie, by popatrzeć, jak Żydzi o nie walczą. Godfinger miał to szczęście, że współtowarzysze niedoli nie zauważyli lecącego w jego kierunku mięsa. To pomogło mu przeżyć. Ocalał jako jedyny z rodziny, ponieważ w obozach zginęli jego rodzice oraz ośmioro rodzeństwa.

https://www.wprost.pl/historia/10118136/niesamowita-historia-ocalalego-z-holocaustu-z-nieba-spadla-na-niego-pieczona-wolowina.html?utm_source=Newsletter_Wprost.pl&utm_medium=email&utm_campaign=2018-04-16

Zdecydowanie, mial szczescie, ze inni wiezniowie nie zauwazyli "daru z nieba".

Mar-Basia
12-08-2018, 22:35
Blisko 13 tys. mieszkańców Warszawy, w tym dzieci, kobiety w ciąży i starcy, zostało deportowanych przez Niemców do Auschwitz po wybuchu w stolicy powstania. 12 i 13 sierpnia 1944 r. dotarły tam dwa pierwsze i najliczniejsze transporty, łącznie 6 tys. osób.


Po wybuchu Powstania Warszawskiego oraz po jego stłumieniu Niemcy deportowali z Warszawy ok. 550 tys. mieszkańców i ok. 100 tys. ludzi z najbliższych okolic miasta. Skierowano ich do specjalnie w tym celu uruchomionego obozu przejściowego w Pruszkowie. 55 tys. osób wywieźli stamtąd do obozów koncentracyjnych, z czego ok. 13 tys. do Auschwitz.
Niemcy umieścili warszawiaków w Auschwitz II-Birkenau. Wśród przywiezionych były osoby z różnych środowisk - urzędnicy państwowi, naukowcy, artyści, lekarze, handlowcy, robotnicy. Byli ranni, chorzy, inwalidzi, kobiety ciężarne. Deportowano od kilkutygodniowych niemowląt po osoby w wieku ok. 90 lat. Wśród przywiezionych zdecydowaną większość stanowili Polacy. Zdarzały się jednak przypadki, że do Auschwitz trafiały osoby innych narodowości, wśród nich Żydzi, ukrywający się na tzw. aryjskich papierach.
W najliczniejszych transportach, 12 i 13 sierpnia, Niemcy przywieźli ok. 4 tys. kobiet i 2 tys. mężczyzn. Wśród nich było ok. 1 tys. dzieci obojga płci. 4 września z Pruszkowa dotarł kolejny transport liczący 3087 dzieci, kobiet, mężczyzn. 13 i 17 września deportowano dalsze 4 tys. osób.
https://dzieje.pl/aktualnosci/rocznica-deportacji-przez-niemcow-warszawiakow-do-auschwitz

Mar-Basia
21-09-2018, 19:45
Żydzi nie przebaczają. 94-letni strażnik z niemieckiego obozu KL Stutthof trafi przed sąd w Niemczech.


Proces 94-letniego strażnika z byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Stutthof rozpocznie się 6 listopada – ogłosił w piątek sąd w Muenster w Niemczech. Byłemu esesmanowi zarzuca się współudział w zgładzeniu kilkuset polskich i żydowskich więźniów w latach 1944-1945.
Prokuratora utrzymuje, że mężczyzna „wiedział o morderczych metodach” w obozie, a strażnicy mieli odgrywać w nich kluczową rolę. Oskarżony wcześniej nie przyznawał się do winy – zauważa dpa.
Sąd nie podał tożsamości mężczyzny. Niemiecka prasa informuje, że mieszka on w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Prokuratura oskarżyła również innego byłego esesmana z obozu Stutthof – 93-latka z Wuppertalu. Decyzja czy rozpocząć proces w jego sprawie nie została jednak podjęta – zastrzegł sąd w Muenster.

Obóz koncentracyjny Stutthof powstał 2 września 1939 r. na Żuławach Wiślanych, nieopodal miejscowości Sztutowo, która przed II wojną światową wchodziła w skład Wolnego Miasta Gdańska. Był pierwszym obozem założonym poza granicami Niemiec i jednym z ostatnich wyzwolonych w maju 1945 r. przez wojska sowieckie. Początkowo obóz był przeznaczony dla Polaków z Pomorza. Od 1942 r. do obozu zaczęli trafiać Polacy z innych regionów, a także Żydzi i osoby innych narodowości, m.in. Rosjanie, Norwegowie i Węgrzy.

W styczniu 1945 r. Niemcy rozpoczęli pieszą ewakuację ok. połowy z 24 tysięcy przebywających wówczas w KL Stutthof więźniów. Wiele tysięcy z nich zmarło w drodze z powodu mrozu, głodu i wycieńczenia. Marsz ten nazwany został Marszem Śmierci.

Wśród 110 tys. więźniów Stutthofu były osoby pochodzące z 28 krajów. Liczbę ofiar obozu szacuje się na ok. 65 tysięcy, spośród których ok. 28 tys. stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego.

Zrodlo: (PAP)

Mar-Basia
14-10-2018, 00:38
Takie kartki zostawili młodzi Żydzi w Auschwitz.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_14.10.2018_auschwitz.jpg



Zdjęcia młodych Żydów zwiedzających obóz zagłady Auschwitz-Birkenau podczas Marszu Żywych w kwietniu 2018 r. Kartki z napisami „To jest polski obóz koncentracyjny” wsadzała młodzież z Izraela w kamienie pod torami prowadzącymi do bramy obozu zagłady.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_14.10.2018_kartki.jpg


Młodzi Żydzi jak widać wierni są swojej zakłamanej propagandzie, która obowiązuje w Izraelu, i która mówi o Polakach jako o współsprawcach niemieckiej zbrodni ludobójstwa. To, że Polacy byli pierwszymi więźniami Auschwitz i także byli masowo mordowani przez Niemców dla Żydów nie ma większego znaczenia.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_14.10.2018_zydzi.jpg

Mar-Basia
22-01-2019, 16:57
Kilkudziesięcioro byłych więźniów niemieckich obozów potwierdziło już udział w obchodach 74. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, które odbędą się 27 stycznia – poinformował w środę PAP rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel.

Rzecznik przypomniał, że wizualnym symbolem uroczystości rocznicowych będzie praca byłego więźnia Jerzego Adama Brandhubera „Przybycie transportu na rampę”. To rysunek ołówkiem, na którym autor ukazał wjeżdżający na rampę wewnątrz obozu transport. Przy torach na przywiezionych oczekują już esesmani, którzy przeprowadzą selekcję.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_zaproszenie_1.jpg
(J.A.Brandhuber, Przybycie transportu na rampe, zbiory PMAB)

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_zaproszenie_2.jpg


Rysunek nawiązuje do przypadających w 2019 r. rocznic. 75 lat temu Niemcy uruchomili wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau bocznicę kolejową wraz z rampą wyładowczą, która docierała niemal do komór gazowych i krematoriów II i III. Od połowy maja 1944 r. przyjeżdżały tam transporty Żydów kierowanych na natychmiastową Zagładę, m.in. z Węgier, gett Litzmannstadt i Theresienstadt. Tam też zatrzymywały się transporty Polaków z powstańczej Warszawy.

Jerzy Adam Brandhuber, urodził się 23 października 1897 roku w Krakowie. W tym mieście rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim – geologia i matematyka, które musiał przerwać z powodu wcielenia w szeregi armii austriackiej, a następnie, po odzyskaniu niepodległości, powołania do służby w Wojsku Polskim. Po jej zakończeniu studiował na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
W latach 1925-1939 pracował jako nauczyciel rysunku i geometrii wykreślnej w Gimnazjum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Jaśle. W okresie tym dużo rysował i malował, wystawiając swoje prace w Krakowie oraz we Lwowie.
Najbardziej tragiczny okres Jego życia przypadł na lata okupacji hitlerowskiej, które przyniosły mu aresztowanie w Jaśle i pobyt w tamtejszym więzieniu od września do grudnia 1942 roku, a następnie przeniesienie do więzienia w Tarnowie i deportowanie w dniu 14 stycznia do KL Auschwitz. Powodem aresztowania i osadzenia artysty w obozie była działalność konspiracyjna w strukturach Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej oraz pomoc Żydom.
W październiku 1944 roku przeniesiono go do KL Sachsenhausen, z którego uwolniony został 3 maja 1945 roku – przez wojska amerykańskie – na trasie ewakuacji tego obozu w okolicach Schwerina. Po wyzwoleniu przebywał krótki czas w Lubece, gdzie miał pierwszą powojenną wystawę swoich prac. Były to rysunku i szkice zabytków Lubeki., która urzekła go swoją architekturą.
Po wojnie powrócił do Krakowa w 1946 roku i rozpoczął pracę nad cyklem grafiki „Oświęcim-Brzezinka, którą kontynuował w następnych latach, pracując jako kustosz w utworzonym w 1947 roku Muzeum Auschwitz-Birkenau aż do przejścia na emeryturę. Reżyser Jerzy Ziarnik poświęcił mu w 1968 roku film dokumentalny w „Zaklętym kręgu”. Jego prace o tematyce obozowej były eksponowane w różnych miastach Polski, a także za granicą, m. in. w Czechosłowacji, Holandii, Szwecji, RFN, Japonii i Izraelu.
Obok tematyki nawiązującej do tragicznych przeżyć z lat wojny, malował martwe natury, kwiaty i portrety ludzi z najbliższego otoczenia. Przez wiele lat utrwalał także piórem pamięć o tragicznych wydarzeniach obozowych, pracując jako kierownik Działu Naukowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i zajmując się badaniami historycznymi. Od Jego śmierci minęło trzydzieści sześć lat.
Główne obchody 74. rocznicy wyzwolenia rozpoczną się o 27 stycznia o godz. 12.30 w budynku tzw. „Sauny” w byłym Auschwitz II-Birkenau. Półtorej godziny później odbędzie się ceremonia upamiętniająca przy Pomniku Ofiar, który znajduje się między ruinami dwóch największych krematoriów obozowych. Tam zostaną zmówione modlitwy w intencji wszystkich zgładzonych.
Honorowy patronat nad obchodami objął Prezydent RP Andrzej Duda.
W 2005 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła dzień 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. 27 stycznia do obozu wkroczyła Armia Czerwona. (PAP)

Mar-Basia
15-02-2019, 08:33
W piątek (15 lutego) prezydent RP Andrzej Duda oraz wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence odwiedzą były niemiecki obóz Auschwitz.

W miejscu, które jest symbolem zagłady Żydów oraz męczeństwa Polaków i innych narodów, oddadzą hołd ofiarom.

Politycy oddadzą hołd pomordowanym przed Ścianą Straceń w byłym obozie Auschwitz I, gdzie Niemcy rozstrzelali wiele tysięcy osób, głównie Polaków, a także przy Pomniku Ofiar, znajdującym się między ruinami dwóch największych komór gazowych w byłym Auschwitz II-Birkenau, miejscu zagłady Żydów.

Andrzej Duda i Mike Pence na teren byłego obozu Auschwitz I wejdą przez historyczną główną bramę zwieńczoną napisem "Arbeit macht frei". Zwiedzą muzealną ekspozycję. Ukazuje ona m.in. przyczyny osadzenia w obozie więźniów różnych narodowości - Polaków, Żydów, Romów i jeńców sowieckich, a także opisuje masową zagładę Żydów. Politycy zwiedzą były Auschwitz II-Birkenau. To miejsce, w którym Niemcy dokonali masowej zagłady Żydów. Jest ono również symbolem męczeństwa Polaków i Romów.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

https://www.wnp.pl/parlamentarny/wydarzenia/andrzej-duda-i-mike-pence-odwiedza-auschwitz,37392.html