PDA

View Full Version : Nasz kraj na wesolo i z usmiechem


Mar-Basia
11-02-2016, 20:48
Moi drodzy, zart i satyra od dawna sa dobra rozrywka ale rowniez bronia. Zapraszam do gry. Czy beda nagrody na najlepszy dowcip? Tego nie moge obiecac ale co sie nasmiejemy to nasze.

:) :) :) :)

Lila
11-02-2016, 21:12
Tak się cieszą dzisiaj polskie dzieci.

http://iv.pl/images/89641837970042992487.jpg (http://iv.pl/)

:D:D

Lila
11-02-2016, 21:25
Szykuje się walka w wadze ciężkiej. Joasia zhejtowana przez Pudziana wytacza działa antysemityzmu..

http://iv.pl/images/38670659634647556696.jpg (http://iv.pl/)

Mar-Basia
11-02-2016, 21:47
Tusk i Kaczyński mieli wypadek samochodowy. Oczywiście pokłócili się czyja to wina. Kaczyński nie wytrzymał i mówi:

- Donku, nie kłóćmy się, to moja wina.

Tusk zmieszany:

- Nie, no w końcu…

Kaczyński na to sprawiedliwie:

- Wina leży po obu stronach. Rozejm? – I wyciąga piersiówkę, podając Tuskowi. Tusk pije, oddaje Kaczyńskiemu, a ten chowa ją do kieszeni.

Tusk pyta:

- A Ty się nie napijesz?

- Nie, ja czekam na policję.

Zrodlo: szperacz_folklorysta , XXI

Lila
11-02-2016, 21:58
Posiedzenie Rady Europejskiej

Wydarzenia ostatnich miesięcy wymagają podjęcia wyjątkowych kroków.
Przewodniczący Rady Europejskiej nie może czekać z założonymi rękami! Jakie jest największe zagrożenie dla światowego pokoju?

Wiadomo! :LOL: :LOL:

https://www.youtube.com/watch?v=LeeqFjRr-To

PS. Miran pokaż Tacie, idziemy do Was.:D:D

Jadzia_G
11-02-2016, 22:02
http://fathersday.pl/2015/01/25/ty-co-powiesz-gdy-uciekinier-ze-szpitala-psychiatrycznego-zapyta-cie-o-haszlo/

Mar-Basia
11-02-2016, 22:17
Jadziu - dla Ciebie...z usmiechem :) :) :)

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_2252_cyrk_na_kolkach.jpg

Dobranoc - ide cos zjesc bo mi w brzuchu burczy. Nie uwierzycie - zrobilam zupe ogorkowa z polskich ogorkow i wlasnym koperkiem wychodowanym pod andaluzyjskim sloneczkiem. :) :) :)

Mar-Basia
11-02-2016, 22:56
Nikita! Trepaka!

http://wpolityce.pl/polityka/281384-nikita-trepaka-drepcza-kod-dzianie-alejami-niech-sobie-maszeruja-moze-np-wysla-protestacyjna-piesza-pielgrzymke-do-brukseli-lub-strasburga

Mar-Basia
12-02-2016, 10:36
O ligawce ;) ;)

Dziękuję, ale nie będę na tym grała, bo będą z tego memy – tymi słowami zareagowała Beata Szydło, gdy mieszkańcy Łochowa wręczyli jej ligawkę, czyli regionalny instrument ludowy.

Mar-Basia
12-02-2016, 11:48
W szpitalu jak w Wersalu. Na obiad kurczaki, rolady, ryby. Wszystko za darmo w ramach NFZ.
Tak jest w warszawskim szpitalu praskim. Pacjenci dostają tam rano menu i mogą sobie wybrać, co zechcą zjeść na obiad. Na przykład do wyboru - rolada z pieczarką, kurczak z jabłkiem i ryba smażona plus trzy rodzaje zup.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_1.obiady.jpg

Mar-Basia
12-02-2016, 18:54
Jakie są zatem realia i co tak naprawdę dzieje się w polskich sanatoriach?

Do sanatoriów uciekają bowiem żony od mężów i mężowie od żon. Często pod pretekstem leczenia dolegliwości robią sobie dwa tygodnie "kawalerskiego" lub "panieńskiego" życia, wolnego od zobowiązań, przymusów i powinności. Ośrodki uzdrowiskowe leczą nie tylko ciała, lecz także dusze kuracjuszy.

Wiecej:
http://natemat.pl/82533,turnus-mija-a-ja-niczyja-czyli-jak-bawia-sie-kuracjusze-w-polskich-sanatoriach

Mar-Basia
13-02-2016, 10:35
Rozmowa dwoch sedziow.

Do pokoju sedziow wpadl jakiś facet i zwraca się do jednego z sędziów mówiąc: Pies pana żony pogryzł mojego klienta, jestem jego adwokatem, żądam 5000 zł odszkodowania. Sędzia bez słowa wstał wyciągnął pieniądze i wręczył adwokatowi. Ten podziękował i wyszedł.

Na to ten drugi sędzia: stary, przecież ty nie masz żony a tym bardziej ona nie ma psa.

Na to ten odpowiada: przecież wiesz jak to jest, sprawa trafi do sądu, a w naszych sądach to różnie bywa, mogą cię ożenić, kupić psa i kazać wychodzić z nim na spacer o 6:00 rano

Zrodlo: Wyborcza.pl

Lila
13-02-2016, 11:03
Idiotyzm gender ( to nie żart).
Pary jednopłciowe mają w Teatrze Powszechnym zniżkę. Sprawdził to dziennikarz śledczy Cezary Gmyz,
umawiając się z parą przyjaciół na spektakl.
On wszedł z przyjacielem, żona z przyjaciółką.

Na szczęście w kasie nie kazano im się całować z języczkiem na dowód. Film z tego wydarzenia być może uda mi się zamieścić.

Lila
13-02-2016, 11:08
Jakaś jędza zadzwoniła dzisiaj do Radiowej Trójki z sugestią iż Beata Michniewicz udaje kurę.
Pani redaktor jest oburzona i twierdzi, że udaje...ale krowę choć łże jak pies podobno.

Moim zdaniem pani BM udaje tylko dziennikarkę.

Lila
13-02-2016, 11:15
Rysiu Petru rekompensuje brak wypowiedzi Kopaczowej w mediach. Ostatnia to ta o 130 krajach.

Zaczęłam go follować z wielkim zainteresowaniem, więc liczę na to, iż Twój wątek Basiu świetnie się rozwinie.

Lepszego lidera opozycji PiS nie mógł sobie wymarzyć.

PS. najsławniejsi w historii na swoich wierzchowcach?
Aleksander Macedoński na Bucefale,
Piłsudski na Kasztance
i
Ryś Petru na Rubikoniu.


MIŁEGO DNIA :)

admin
13-02-2016, 16:41
a ja tylko uprzedzam, że forum Humor-Zabawa nie służy do dyskusji politycznych. Jeśli wątek się zbyt upolityczni, wyląduje na Polityce

Mar-Basia
13-02-2016, 18:34
POWTARZAM. Moi drodzy, zart i satyra od dawna sa dobra rozrywka ale rowniez bronia. Zapraszam do gry. Czy beda nagrody na najlepszy dowcip? Tego nie moge obiecac ale co sie nasmiejemy to nasze.

:) :) :) :)

A Ci co nie potrafia zartowac i nie rozumieja satyry - lepiej niech tu nie wchodza - marnuja czas.:* :* :*

Jest ci smutno? Hej, mieszkasz w Polsce, więc usmiechnij sie! Nie zapominaj, ze smiech to zdrowie....a my Polacy jestesmy niepokonani w zartach i satyrze...na kazdy temat. Smutasow prosze aby nie psuli nam zabawy.


Czasami sie wymsknie nieparlamentarne slowo:

Pewnego dnia, udałam się wraz z mamą,siostrą cieoteczna i ciocią do lasu. Miałam wtedy ok 7 lat.Ciocia żaliła sie mojej mamie,ze Baśka-jej córka strasznie klnie i nie wiem co z tym zrobic.Moja mama odpowiedziała jej następująco:Moja Dominika nie klnie wcale,strasznie sie z tego ciesze.Nie wiem co Ci poradzic.Po chwili przybiegam trzymając w ręku kwiatkii mówię : MAMO< K....* jak tu zielono!
http://www.historyjki.com/

Mar-Basia
13-02-2016, 19:01
Hejki kobitko, zdradz nam sekret.:tongue:

Rozmowa w sklepie:
- A sąsiadka to ciągle nowiuśkimi banknotami płaci.
- Bo mam w domu specjalną maszynkę do robienia pieniędzy.
- Co pani powie! I to jest legalne?
- W 100% legalne, tylko strasznie chrapie.


Autor : Wikidarek (internet)

Mar-Basia
13-02-2016, 19:08
a ja tylko uprzedzam, że forum Humor-Zabawa nie służy do dyskusji politycznych. Jeśli wątek się zbyt upolityczni, wyląduje na Polityce

Adminko Kochana, daj nam troche "zalapac" usmiechu i oddechu. Pozartowac. A jak nam sie zdarzy wstawic czasem dobry zart o polityce nikomu nie zaszkodzi. Przeciwnie - wywola usmiech na naszych starczych ustach. A tym co przeszkodzi - grzecznie przepraszamy za zaklocenie ich spokoju. <3 <3 <3 <3

Jesion
13-02-2016, 19:23
W baaaaardzo dawnych czasach jeden z moich kolegów wrócił o zmierzchu do domu po kilkugodzinnej grze w piłkę nożną, zmęczony i poobijany. Zatroskana tym widokiem jego mama zapytała go, dlaczego tak wygląda. Opowiedział jej o walce na boisku i o głównych regułach gry. Na to ona: - "To nie lepiej dać obu drużynom po piłce i niech każda sobie za nią spokojnie pobiega?"

Może to da komuś do myślenia...

Miłego wieczoru,
jesion

admin
13-02-2016, 20:01
Adminko Kochana, daj nam troche "zalapac" usmiechu i oddechu. Pozartowac. A jak nam sie zdarzy wstawic czasem dobry zart o polityce nikomu nie zaszkodzi. Przeciwnie - wywola usmiech na naszych starczych ustach. A tym co przeszkodzi - grzecznie przepraszamy za zaklocenie ich spokoju. <3 <3 <3 <3

Jeśli chodzi o żarty - nei ma problemu ;) Ale kpiny i satyra polityczna - na Politykę (oczywiście w oddzielnym wątku, jeśli takie życzenie). :)

Jesion
13-02-2016, 20:03
Korepetytor próbuje włożyć elementarne prawdy do głowy ucznia. Mówi długo, a oczy młodego człowieka stają się coraz bardziej szerokie. Korepetytor wreszcie kończy i wywiązuje się taka oto wymiana słów:
Korepetytor: - "jasne?"
Uczeń: - "Jasne."
Korepetytor: - "Powtórzyć!"
Uczeń: - "Powtórzyć."

j.

Tylko tu niczego nie ma o kraju... :|

Mar-Basia
13-02-2016, 22:30
Dla wszystkich, ktorzy cenia satyre, zart i lubia sie smiac - wszystkiego najlepszego "walentynkowego"

Jadiu, Lila, Adminko, Doc, Jesionie....:D :D :D

Ach czułości, zawiłości
Pocałunki w dzióbki słodkie
Cud miłości podarunki
I uścisków całe krocie.
Któż nie lubi się przytulić
Do tej miłej, do miłego?
Któż całusem damę chlubi
Obdaruje nim lubego?
Lecz całuski i uściski
Dla przyjaciół też się znajdą
Bo czułości są dla wszystkich
Bo to zawsze wielka frajdą.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Walentynki/101.Buziaki%20z%20daleka%20dla%20Ciebie_zpshfcyna7 y.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Walentynki/101.Buziaki%20z%20daleka%20dla%20Ciebie_zpshfcyna7 y.jpg.html)

Mar-Basia
13-02-2016, 22:40
Piekne slowa kolezanki forumowej:

Słońce nauczyło mnie śmiać się, wiatr nauczył mnie szaleć, deszcz nauczył mnie szlochać, a ty choć z daleka - wciąż uczysz mnie kochać…

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Lila
13-02-2016, 22:44
Podobno to tylko Dzień Murarza - Walę Tynki.

Kto chce sprawić sobie prezent w postaci łotewskiego dowodu osobistego,
to proszę bardzo.:)

https://www.facebook.com/972958632775131/photos/a.972990769438584.1073741828.972958632775131/1050423848361942/?type=3&theater

100% oryginalny, 100% legalny! 30% zniżki.

To nie ściema.

Mar-Basia
14-02-2016, 01:33
Mało kogo śmieszą żarty, jakie opowiadają sobie o nas Niemcy.

NIEMIECKI HUMOR NIGDY NIE BYŁ WYRAFINOWANY. A JUŻ ŻARTY O POLAKACH TO NAPRAWDĘ SUCHAR ZA SUCHAREM

Stereotyp Polaka nie przedstawia się w ich wyobrażeniu korzystnie. Kradniemy. Nie myjemy się. Jesteśmy leniwi. Skąd u nich te uprzedzenia? Problem złożoności stosunków polsko-niemieckich starał się wytłumaczyć w miniony czwartek prof. Andrzej Sakson na konferencji w Opolu.

Zdaniem socjologa niechęć Niemców do Polaków, którą dają wyraz między innymi przez żarty, wynika z ich nieufności i mitów, jakie przez lata kształtowały się na nasz temat, szczególnie na pograniczu. W ich oczachPolacy są bowiem niegospodarni, przeważnie bezrobotni i stoją za większością kradzieży w Niemczech. A złe relacje potęgują takie historie jak na przykład ostatnia sprawa kradzieży samochodu z trumnami, której dokonali nasi rodacy za zachodnią granicą.
Jak jednak zaznacza prof. Sakson, nasz wizerunek ratują pracowici inżynierowie, lekarze, hydraulicy czy też budowlańcy, którzy zdobywają szacunek Niemców dzięki rzetelnej profesjonalnej pracy.

wiecej:
http://www.fakt.pl/Niemcy-smieja-sie-z-Polakow-dowcipy-Niemcow-o-Polakach,artykuly,189286,1.html

Mar-Basia
14-02-2016, 02:16
Podobno to tylko Dzień Murarza - Walę Tynki.
.

Lila - "Nie wal tynkow" :D :D.

Co prawda nie "u nas" ale o Wal...tynkach.:D

NASA na swojej stronie internetowej udostępniła specjalną aplikację, która umożliwia stworzenie i wysłanie własnej marsjańskiej kartki walentynkowej.

O walentynkowej akcji poinformowano na Twitterze, na profilu marsjańskiego łazika "Curiosity". Akcję zareklamowano hasłem: "Wyślij marsjańską walentynkę swojemu ulubionemu Ziemianinowi".

Podstawą do stworzenia specjalnej marsjańskiej kartki, mają być m.in. zdjęcia formacji skalnych przypominających serce. Kartkę można skomponować według własnego uznania, ale NASA podsuwa nam kilka gotowych podpisów.


RMF24.pl, NASA

Jesion
14-02-2016, 10:24
Mało kogo śmieszą żarty, jakie opowiadają sobie o nas Niemcy.

NIEMIECKI HUMOR NIGDY NIE BYŁ WYRAFINOWANY. A JUŻ ŻARTY O POLAKACH TO NAPRAWDĘ SUCHAR ZA SUCHAREM
Nawet powstała operetka pt. "Polnische Wirtschaft".
Tu wiązanka melodii z tej operetki. Nagranie z 1911 roku.
Operetta «Polnische Wirtschaft»: Potpourri, part 1 , medley (http://www.russian-records.com/details.php?image_id=31247)

j.

Jesion
14-02-2016, 10:40
Tę anegdotkę usłyszałem z ust Zenona Wiktorczyka (tak, znanego z radia) tuż przed rozpoczęciem seansu w jednym z kin klubowych w Warszawie.

Trzy panie rozmawiają w mieszkaniu jednej z nich. Narzekają na swoich mężów. Jedna z nich mówi:
- "Moje drogie. Mój mąż jest dyrektorem. Wraca do domu nad ranem. Twierdzi, że to z nadmiaru pracy. Ale kto go tam wie? Wiadomo jakie są chłopy... Żadnego pożytku z niego nie mam."
Odzywa się druga:
- "O, to jeszcze nic. U mnie gorzej, bo mój jest myśliwym. W nocy też go nie ma, a wraca do domu... nie powiem w jakim stanie. Jeszcze go kiedy ustrzelą. Nie o takim marzyłam...
A na to trzecia – gospodyni:
- "Moje drogie panie. Ja mam jeszcze gorzej. Bo mój mąż jest syfilitykiem."
Konsternacja. I w tym momencie dobiega męski głos z odległego pokoju:
- "Tyle razy ci mówiłem, że nie syfilitykiem, a filatelistą!"

(Dobry słuch chłop miał...)

j.

Mar-Basia
14-02-2016, 10:52
Tę anegdotkę usłyszałem z ust Zenona Wiktorczyka (tak, znanego z radia) tuż przed rozpoczęciem seansu w jednym z kin klubowych w Warszawie.

Dzien dobry Jesionie. :D :D :D Dorzuce cos z Warszawy.

W jednym z warszawskich klubów odbyła się wielka bitwa na poduszki.

"Zbieramy kobiety, dzieci, ojców, kochanki, wnuczki, ratlerki z torebek, rybki z akwarium i wszystkich innych w jednym miejscu, każdy pojawia się z poduszką. Na znak ROZPOCZYNA SIĘ WALKA O PRZETRWANIE!" - napisano na stronie wydarzenia na Facebooku, gdzie zebrano chętnych do zabawy.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_bitwa_na_poduszki.jpg

(zdjecie z netu)

Czytaj więcej na

http://fakty.interia.pl/galerie/ciekawostki/bitwa-na-poduszki-w-warszawie-zdjecie,iId,2014350,iAId,189961?parametr=fakty_dol #utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Mar-Basia
14-02-2016, 11:10
"Kura może być fajnym kumplem lub kumpelką"

Z tych kur nie będzie rosołu, one służą do podziwiania. W ten weekend na terenie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (ul. Ciszewskiego 10) zwiedzający mogą podziwiać ptaki z różnych rejonów świata: od tych najmniejszych - 300-gramowych po największe, które ważą nawet kilka kilogramów. Przyjechały także bojowce o posępnym spojrzeniu i kury, które potrafią piać niemal bez końca.

Filmik i komentarze:

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,kura-moze-byc-fajnym-kumplem-lub-kumpelka,193394.html

Mar-Basia
14-02-2016, 11:14
Specjalna linia tramwajowa wyjedzie na tory z okazji walentynek. W zabytkowym składzie na zakochanych czekają słodycze.

Linia "W" kursować będzie w godzinach 12.00 – 17.00 na trasie:

PL. NARUTOWICZA - Grójecka - Aleje Jerozolimskie - most Poniatowskiego - al. Poniatowskiego - al. Zieleniecka – AL. ZIELENIECKA.

W rolę konduktorów wcielą się członkowie Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. Będą kasować bilety i częstować pasażerów słodkimi krówkami.

W tramwajach linii "W" będą obowiązywały wszystkie bilety z taryfy ZTM. Jednorazowe przesiadkowe lub czasowe będą kasowane ręcznie przez konduktorów. Bilety krótko- lub długookresowe będą ważne jedynie po wcześniejszym skasowaniu lub aktywacji w innym pojeździe komunikacji miejskiej lub w metrze.

Konduktorzy nie będą mogli aktywować kontraktów na Warszawskiej Karcie Miejskiej.


http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_tramwaj_dla_zakochanych.jpg

(zdjecie z netu)

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,tramwaj-dla-zakochanych-wyjedzie-na-ulice,193393.html

Mar-Basia
14-02-2016, 12:51
"Warszawiacy z wyższością śmieją się z reszty społeczeństwa (zwłaszcza z Krakusów) z tego, że ci mówią, że idą na pole, a nie na dwór. "Na pole" jest podobno wieśniackie i żaden Warszawiak tak nie powie."

A wiecie skąd to się wzięło?

(z internetu)

Mar-Basia
14-02-2016, 12:53
"Jaka jest najprostsza technologia wytwarzania drutów miedzianych ?
Rzucić monetę miedzianą między Krakowiakow".:D

(z internetu)

Jesion
14-02-2016, 14:01
"Kura może być fajnym kumplem lub kumpelką"
Na SGGW nie tylko widać kury. :) Co roku w tygodniu po 20 maja, w piątek i w sobotę, odbywają się "Dni SGGW". Pokazywane są m.in.
takie efekty studenckich pomysłów:

http://s30.postimg.org/nhtdsxow1/IMG_5319a.jpg

http://s16.postimg.org/lttjlr685/IMG_5329a.jpg

A wszystko w towarzystwie:

http://s24.postimg.org/kyymtso6d/IMG_5317a.jpg

j.

Lila
14-02-2016, 18:09
Walentynka dla WAS
<3 <3 :D


http://iv.pl/images/97264115971814807952.jpg (http://iv.pl/)


O nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!
:headbang:

Lila
14-02-2016, 20:23
Ślicznie!

Oświadczyny na stadionie.

https://www.youtube.com/watch?v=MzCI2mAbGfw

Jesion
14-02-2016, 20:56
Piękne!

A krasawica w poprzednim poście wspaniała. Dziękuję w imieniu panów. Już ślę do niej wiadomość:
Eugeniusz Bodo - Ach Ludwiko! (1934) - YouTube (https://www.youtube.com/watch?v=g8kx1hnsz_Y)

Tylko jedno mnie martwi – gdybyśmy mieli zagrać w Panu Tadeuszu, szczególnie końcową scenę z Księgi XI:

W tém Jenerał Kniaziewicz wziął ją za ramiona,
I złożywszy ojcowski całus na jéj czole,
Podniosł w górę dziewczynę, postawił na stole:
A wszyscy klaszcząc w dłonie zawołali brawo!

to mógłbym nie sprostać zadaniu... :redface:

Miłego wieczoru,
jesion

nutaDo
14-02-2016, 21:06
– Opowiem ci historię wojenną. Kiedy poszliśmy na bagnety, to udało mi się zdobyć plecak rosyjskiego żołnierza. I wiesz, co w nim znalazłem?
– Listy od matki?
– Nie. Taką dziwną laleczkę, pewnie pamiątkę.
– Mówiła po rosyjsku?
– Nie kpij. Nazywała się wańka-wstańka. Jak ją przewróciłeś, to zawsze wstawała. Obojętnie, co z nią zrobiłeś, zawsze potrafiła wstać.
– No i co z tego?
– Polska to właśnie taka laleczka. Likwidowaliśmy ją wiele razy. A ona zawsze potem stawała na nogi.

Autor: Andrzej Ziemiański, Breslau Forever
Opis: dialog Kugera i Grunewalda.

Jesion
15-02-2016, 19:11
Pamiętamy stan wojenny. Drożyzna, drakońskie ograniczenia. Nawet nie wolno było przemieszczać się poza swoje województwo. No i wszechobecna, szalejąca cenzura, jak mało gdzie. ;) Nie wolno było pisać za granicę żadnych krytycznych uwag o panujących warunkach w kraju. Ale rodacy, jak to rodacy, próbowali ogrywać cenzurę używając różnych wytrychów. Oto fragment jednego z listów, wysyłanych za granicę do swoich krewnych:

"... U nas wszystko w porządku. Ostatnio nawet potaniało. Na przykład telewizor można kupić za sześćset złotych. Ale po co mi telewizor, mam już jeden, całkiem dobry. Lepiej dołożę sto złotych i kupię sobie kurczaka...."

j.

Lila
15-02-2016, 19:21
:) Teraz się z tego śmiejemy, a młodzi nie wierzą, że granica to województwo.
Wtedy było woj. częstochowskie i mój mąż musiał jechać do Katowic. Bez przepustki.
Zatrzymano go na 24 godziny i w ten sposób zaliczył noc na dołku, a ja odchodziłam od zmysłów, bo nie dawał znaku życia.
Obdzwoniłam szpitale jakie się dało, ale denata nigdzie nie było. Siedział w celi z dwoma Cyganami.:D Czesali się jednym grzebieniem, jego rzecz jasna.

Mar-Basia
15-02-2016, 21:08
Dobry wieczor.

Cos o nieufnosci rodakow.

W relacjach społecznych Polacy są "raczej nieufni". Z najnowszego badania CBOS wynika, że tylko 23 proc. ankietowanych uważa, że większości ludzi można ufać, 74 proc. opowiada się za zachowaniem ostrożności w stosunkach z innymi ludźmi.

Respondenci pytani przez CBOS o nastawienie do nieznajomych, na ogół wyrażają nieufność (47 proc.). 32 proc. ankietowanych skłonnych jest im ufać, przy czym z reguły jest to ograniczone zaufanie (31 proc. badanych udzieliło odpowiedzi: "raczej mam zaufanie"). 21 proc. nie potrafiło określić swojego stosunku do nieznajomych.

http://www.tygodniksolidarnosc.com/pl/14541/63/c/jestesmy-nieufni--ciekawe-dlaczego-.html

Mar-Basia
15-02-2016, 21:36
Teraz chodzimy do eleganckich kawiarni, restauracji. Mlodzi nie maja pojecia co bylo "naszych" czasach.

Pamietacie dawne restauracje i knajpki. Ja pamietam warszawskie, pare karakowskich i sopockich. Szczegolnie te o nazwach stolic zaprzyjaznionych krajow “demoludow”: Berlin, Budapeszt, Praga. Niektore byly tylko ze striptizem w wykonaniu dziewczyn z Czechoslowacji.

A jakich kawalow mozna bylo podsluchac z sasiedzkiego stolika, zwlaszcza jak towarzystwo troche pociagnelo czegos mocniejszego. Pijackie kawaly z tamtych czasow –sztuka humoru. Czesto w wykonaniu znanych ludzi.

Lila
15-02-2016, 22:18
Nagrobek w wesołym wątku?

No trudno, ale to trzeba zobaczyć.
Tak pochowano naszego rodaka w Kenii w 1943.

http://iv.pl/images/16536708298723435964.jpg (http://iv.pl/)

Biedaczysko, musiał nader soczyście używać mowy ojczyźnianej.:)

Jesion
16-02-2016, 15:56
Lilu!

Ale czy na pewno był rodakiem? Bo podobno w czasie II wojny światowej wojacy innych państw chętnie przyswajali sobie co bardziej kwieciste wyrażenia z naszej mowy ojczystej. Przypominam sobie, bo gdzieś to wyczytałem, że na początku jakiejś ważnej odprawy jeden z wysokich oficerów angielskich, pułkownik, czy generał, chcąc popisać się swoimi nowymi zdobyczami, tym razem językowymi, witając się z polskim oficerem z dumą wypowiedział: - "Jak się masz, byku krasy!"

W poprzednim roku siedzieliśmy w restauracji tuż obok Avenue des Champs-Élysées. Kiedy kelner dowiedział się, że jesteśmy Polakami, zaprezentował jeszcze lepszą znajomość jędrnej polszczyzny. Dobrze, że siedzący z nami Francuzi nie zrozumieli...

j.

Lila
16-02-2016, 22:11
Podobno to grób Polaka, tak uważają mieszkańcy.:)

Inna ciekawostka z gatunku ''polskie prawo przed wojną''.
Wystarczyło powiedzieć publicznie, że Polskę ma się w d...
by zaliczyć odsiadkę półtora roku.

http://iv.pl/images/47716888028698974811.jpg (http://iv.pl/)

Wtedy była Polska, teraz Tenkraj.

Mar-Basia
17-02-2016, 18:57
Dzien dobry,

Jestesmy romantykami.

Zwolennikami romantycznej miłości są głównie badani w wieku 25-49 lat, posiadający wykształcenie wyższe i mieszkający w dużych miastach (100-199 000 mieszkańców – 73,1 proc.) – zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Zdaniem prof. Bogdan Wojciszke, autora książki „Psychologia miłości”, to pokazuje, że kulturowo przynależymy do społeczeństw indywidualistycznych, gdzie małżeństwa z miłości są obecnie normą, gdyż normą jest dążenie do indywidualnego szczęścia. – Chińczycy czy mieszkańcy Indii uważają dokładnie odwrotnie; namiętność wydaje im się dość podejrzana, a małżeństwa są aranżowane – zaznacza prof. Wojciszke.

Mar-Basia
17-02-2016, 21:22
PLANTACJA MARIHUANY… W ZAKŁADZIE POGRZEBOWYM I ZWLOKI KOBIETY W GARAZU.


Zlikwidowana plantacja marihuany, zabezpieczone ponad 4,5 kg suszu, zabezpieczone ponad 35 tysięcy złotych na poczet przyszłych kar i zatrzymany właściciel i pracownik jednego z zakładów pogrzebowych – to efekt pracy stołecznych funkcjonariuszy z wydziałów do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw oraz do walki z przestępczością narkotykową.

Właścicielowi zakładu oprócz zarzutów wytwarzania narkotyków przedstawiono zarzut kradzieży prądu. Mężczyzna został również ukarany mandatem za niewłaściwe przechowywanie zwłok.

Funkcjonariusze ujawnili również nielegalne przyłącze służące do kradzieży energii elektrycznej. O zwłokach kobiety przechowywanych w garażu policjanci powiadomili Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który po kontroli potwierdził nieprawidłowość przechowywania ciała i ukarał właściciela zakładu mandatem.

http://warszawawpigulce.pl/plantacja-marihuany-w-zakladzie-pogrzebowym/

Mial szczescie, ze tylko mu wlepili mandat "za kobiete w garazu"

Mar-Basia
17-02-2016, 21:27
Pierwszy warszawski e-mail...po 30 latach czekania :D

17 lipca 2015 minelo 25 lat od udanego podłączenia polskiego ośrodka do sieci EARN, czego dowodem było przesłanie pierwszego polskiego e-maila z Uniwersytetu Kopenhaskiego na Uniwersytet Warszawski.

„Szanowny Panie Andrzeju, miło mi powitać Pana z Kopenhagi. Proszę pozdrowić wszystkich w CIUW” – tak brzmiał pierwszy oficjalny polski e-mail, który wysłał 25 lat temu ze stolicy Danii Tadeusz Węgrzynowski, ówczesny dyrektor Centrum Informatycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Wydruk tej wiadomości wisi na ścianie w dzisiejszym gabinecie tego inżyniera.

Odbiorcą maila był koordynator krajowy Europejskiej Akademickiej Badawczej Sieci Komputerowej (European Academic and Research Network) Andrzej Smereczyński, który odpisał:

„Panie dyrektorze, w CIUW nigdy nie było tyle radości i tylu ludzi w sali komputerowej”.

Pod koniec lat 50. ubiegłego wieku amerykańskie wojsko zaczęło używać sieci komputerowych do obrony kraju. W kolejnych latach grono użytkowników sieci powiększyło się o linie lotnicze i banki. Polska czekała na podłączenie do sieci komputerowych około 30 lat. Wcześniej nie pozwalała na to sytuacja polityczna.

Kiedy Poczta Polska uruchamiała łącze telefoniczne z Danią, pracownicy Centrum Informatycznego UW zamówili dwie pary łącza do transmisji danych.

– Wziąłem ze sobą jeden modem i zawiozłem go do Kopenhagi. Był on potrzebny, żeby uruchomić sieć PLEARN na komputerze BASF 7/38 o pojemności 3 MB – mówi Tadeusz Węgrzynowski.
Dowodem udanego połączenia był mail.

Było to ważne wydarzenie dla środowiska akademickiego i naukowego, które pozwoliło na kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej z użytkownikami sieci komputerowej EARN, BITNET i tworzącej się na świecie sieci Internet.

W przedsięwzięciu uczestniczyło mnóstwo osób: prof. Tomasz Hofmokl – dyrektor Instytutu Fizyki Doświadczalnej UW, prof. Antoni Kreczmar z Instytutu Informatyki UW, dr Maciej Kozłowski z UW i Polskiej Akademii Nauk, Andrzej Zienkiewicz z CIUW, Tadeusz Rogowski z Politechniki Warszawskiej.

Od momentu podłączenia do sieci EARN w Polsce zaczęła rozwijać się dziedzina teleinformatyki.


http://warszawawpigulce.pl/dzisiaj-mija-cwierc-wieku-odkad-warszawa-otrzymala-pierwszego-maila/

Jesion
19-02-2016, 00:00
A ja o czymś banalnym. Zawsze kiedy przejeżdżałem obok tego miejsca, poprawiał mi się nastrój. Chodziło o napis na murze budynku, a właściwie dwa napisy. Pierwszy był banalny, taki jakich wiele w różnych miejscach:
"Kocham Joasię!" (Imię może przekręciłem.)
A pod spodem, trochę innym charakterem:
"Eeeeee tam,
Niewierny Tomasz"

Otóż te napisy pozostawały nienaruszone przez wiele lat. Co jakiś czas odnawiano tynki, ale napisy pozostawiano. Jeszcze co mnie zastanawiało to fakt, że dom stoi przy dosyć ważnej ulicy Warszawy, przez którą przejeżdżało wiele delegacji zagranicznych, a niedaleko znajduje się duża ambasada. Pamiętając sieriozne podejście dawnej władzy do nieomalże wszystkiego, tym bardziej zastanawiający był brak jej reakcji na tę niepoprawność.

Ale wszystko się kończy. Nie pamiętam kiedy dokładnie to się stało, chyba gdzieś koło roku 2000, ale napisy zniknęły. I już nikt się nie dowie, że Joasia była kochana, a ktoś ten fakt perfidnie podważał...

jesion

Mar-Basia
19-02-2016, 01:07
Jesionie :) :) :) :)

18 lutego 1574 roku do Krakowa przybył pierwszy polski król elekcyjny Henryk Walezy (Henryk III).


Warto szybko wrocic do tego co ten znany “dandy” narozrabial gdy zostal pierwszym elekcyjnym krolem Polski.
Wszyscy znali plotki o jego rzekomych sklonnosciach homosekualnych. Przystojny, wysoki, dobrze zbudowany ale slabego zdrowia mlodzieniec.

http://i1212.photobucket.com/albums/cc441/sulimab1/Czy%20wiesz%20ze/3.HenriIII_zpsuvgpl6xb.jpg (http://s1212.photobucket.com/user/sulimab1/media/Czy%20wiesz%20ze/3.HenriIII_zpsuvgpl6xb.jpg.html)

Henryk Walezy obejmując władzę w Polsce miał 23 lata i niewiele doświadczenia politycznego. Jego rządy w Polsce cechowała nieznajomość stosunków, niekorzystny wybór doradców (Zborowscy) oraz małe zainteresowanie sprawami polskimi. Był wszechstronnie wykształcony, odważny i ambitny. Lubił wspaniałe, zdobione drogimi kamieniami stroje, nosił biżuterię i używał pachnideł. Miał przekłute uszy i nosił podwójne, wysadzane perłami, kolczyki z wisiorkami. W Polsce powszechnie uznano te upodobania za przejaw zniewieściałości. Na dworze Henryka było wielu mężczyzn malujących sobie twarze, strojących się w klejnoty i perfumy. Podobno niektórzy z nich pełnili funkcję królewskich kochanków. Henryk nie znał polskiego, więc udział w życiu publicznym niezmiernie go nudził. Wieczory i noce spędzał na rozrywkach, za dnia najchętniej spał. Aby uniknąć przyjmowania interesantów potrafił spędzić dwa tygodnie w łóżku, pozorując chorobę. Grał w karty i przegrywał olbrzymie sumy, pobierane ze skarbu państwa. Na wydawanych przez króla ucztach występowały nagie dziewczęta. Nie traktował poważnie obowiązków królewskich

Wiecej na moim blogu:
http://www.klub.senior.pl/moje/Mar-Basia/blog/1,18-luty-1574,21801.html

Jesion
19-02-2016, 14:24
Ja o czymś bardziej współczesnym.

Rzecz miała miejsce na jednej ze znanych polskich uczelni. W trakcie wykładu prowadzący wyłożył treść twierdzenia, a następnie przystąpił do jego dowodu. Po kolei wyjaśniał kroki prowadzące od założenia do tezy. W pewnym momencie powiedział:
- "A to jest oczywiste".
Tu zawahał się i na chwilę zamilkł. Po czym ciszej zapytał sam siebie:
- "Czy to jest oczywiste?"
W zamyśleniu zaczął przechadzać się wzdłuż katedry, a słuchacze milczeli. W końcu zszedł z katedry, otworzył drzwi sali, wyszedł na korytarz i tam miarowo się przechadzał. Słuchacze milczeli. W pewnym momencie energicznym krokiem wpadł z powrotem do sali, zamknął drzwi, wskoczył na katedrę i zdecydowanym głosem powiedział:
- "Tak, to jest oczywiste!"
i kontynuował wykład dalej.

Doc
19-02-2016, 18:15
Obywatel przemawia w Sejmie

https://www.youtube.com/watch?v=ApJQmjdeVzs

Mar-Basia
19-02-2016, 20:19
Jesionie, Docu :) :) :) - milo Was widziec na watku. Dziekuje.

19 lutego 1473 roku urodzil sie Mikolaj Kopernik, polski astronom, matematyk, ekonomista,a tak ze lekarz….oraz autor rozprawy “Monetae cudendae ratio”.

Co zrobil dla astronomii wszyscy wiedza ale malo kto wie, ze byl jednym z pierwszych, ktorzy chcieli leczyc…pieniadze.

w latach 1519, 1523, 1526 Kopernik pisze memoriały o pieniądzu, przeznaczone m.in dla sejmu pruskiego. Największe znaczenia ma rozprawa "Sposób bicia monety" z 1526 r. (Monetae cudendae ratio).

Memoriał Kopernika stanowi przełom w dotychczasowym pojmowaniu pieniądza.

Od czasu ukazania się zapomnianego traktatu "O zmianie monet" (De mutatione monetarum) z roku 1355, autorstwa Mikołaja Oresmiusza nie było rozprawy tak precyzyjnej, wolnej od średniowiecznego moralizatorstwa i tak samodzielnej.

Kopernik nie nawiązuje do doktryn, nie komentuje obcych myśli, nie sięga do cytatów Arystotelesa i innych klasyków. Precyzja myślenia Kopernika, jego definicje wynikają z obserwacji konkretnych zjawisk.

Rozprawy Mikołaja Kopernika mają bardzo duże znaczenie dla rozwoju nauki o pieniądzu. Otwiera się nowy rozdział w myśli ekonomicznej, który zrywa z nominalizmem średniowiecza uważającym pieniądz tylko za "znak", jak i z fiskalizmem, traktującym bicie monet jako źródło dochodu panującego.

Rozdział, który traktuje prawa ekonomiczne jako istniejące obiektywnie, niezależnie od woli człowieka. Mimo to poglądy Kopernika, w tym znane "prawo wypierania z obiegu dobrego pieniądza przez gorszy" na uznanie będą czekały aż do XIX w.

Dzisiaj, choć Kopernik kojarzy się przede wszystkim z odkryciami astronomicznymi, ma trwałe miejsce w historii myśli ekonomicznej, zdaniem niektórych także jako prekursor teorii monetaryzmu.

Zrodlo: nbportal.pl

Mikołaj Kopernik - życie i praca
https://youtu.be/zTO2weEF3Ow

Polecam rowniez doskonala pierwsza w Polsce ksiazke o Mikolaju Koperniku dla dzieci, “Mikolaj Kopernik Chlopak, ktory siegnal do gwiazd”, autorstwa Marcina Przewozniaka. Autor w lekki i humorystyczny sposob opowiada o zyciu, dziele i klimacie tych niezwyklych czasow, w ktorych zyl jeden z najwybitniejszych Polakow.

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_9788376238906.jpg

Czy Kopernik pluł pod stół? Czym się interesował? Dlaczego tak dużo ludzi w tamtym czasie umierało? Poznamy wielu ludzi renesansu, wyjaśnione zostanie nam dlaczego nazywano Kopernika wiecznym studentem. Jego życie było pasjonujące, ciekawe, niebanalne. Warto zaznajomić się z tą niepozornie wyglądającą książką.
:D :D :D :D :D :D

Wiecej na moim blogu:
http://www.klub.senior.pl/moje/Mar-Basia/blog/1,19-luty-1473-roku....urodzil-sie-....,21803.html

Lila
19-02-2016, 20:36
Dla mnie najweselsza w naszej historii była noc poślubna
Kazia co zamek wybudował na który co dzień patrzę,
syna Łokietka.
Ta noc z Krystyną Rokiczaną. Biedulka miała świerzba i straciła włosy, ratując się gustowną peruką. Otóż nasz królik, którego potomni nazwali Wielkim, bardzo się napalił i chyba ciut za mocno tarmosił Krysię,
bo peruka opuściła jej głowę i biedaczka pokazała się saute, jak blady dorsz w koronkach.

Współcześni im wspominają biegnącego krużgankami z krzykiem króla,
boso z giezłem zadartym do góry, z majtającymi się klejnotami w stanie .....zawiedzionym.

Dziwni byli ci mężczyźni w tamtych czasach. Teraz biedacy i tak nie wiedzą co jest prawdziwe, a co sztuczne.
Czy włosy to doczepki, czy biust to silikon a i pośladki czy aby bez implantów?

Jesion
19-02-2016, 22:28
I poczytałem sobie tę stronę: kazwielki (http://www.ruinyizamki.pl/spisy%20tresci/kaz_wielki.html)

A co do ostatniego akapitu:
"Mama's baby,
Papa's? May be..."

Mar-Basia
19-02-2016, 23:26
W czaie slubnej ceremonii Zygmunta Augusta z Elzbieta Habsburzanka, mloda narzeczona z trudnoscia znosila na glowie ciezka korone. Przyszedl jej na pomoc przyszly tesc, Zygmunt Stary, proponujac aby odlozyla ja “na strone”.

Mar-Basia
20-02-2016, 19:02
Dobry wieczor,

Nasz kochany krol, Jan III Sobiewski zapisal sie w historii jako wspanialy wojownik i doskonale zorganizowany czlowiek.

No nie tylko…Byl mezem Marysienki…i znanym smakoszem.
W jednym z listow do zony napisal o kucharzu lobuzie, ktory zepsul konfitury, bo za pozno zerwal z drzewa wisnie. Wspomne rowniez, ze to Jan Sobiewski we wlasnej osobie nadzorowal zalozenie hodowli drobiu w Wilanowie.

Milego wieczoru. :)

Lila
20-02-2016, 19:30
A wiedziałaś Basiu, że Sobieski miał harem, przed Marysieńką rzecz jasna? Tak piszą historycy niektórzy.
Ja polemizowałabym; uważam, że pomylili go z pierwszym mężem Marysieńki, z Janem 'Sobiepanem' Zamojskim,
tego co sprzedawał Szwedom Inflanty.
Ów świntuch zaraził Marysieńkę kiłą. Pytanie czy Sobieski załapał od niej chorobę?
Jakoś o tym nikt nie pisze. Kiłę wrodzoną miał ich pierwszy syn Jakub ( może pomyliłam imiona, ale wolę pisać z pamięci)
potraktowany okrutnie rtęcią uważaną za jedyny lek.
Trochę ta rtęć go upośledziła niestety.

Jesion
21-02-2016, 12:09
Widzę, że ten nowy wątek ma duży wkład historyczny, więc i ja postaram się utrzymać w tej konwencji. Z tym, że historia będzie współczesna.

...dziesiąt lat temu byłem uczniem dosyć znanego, warszawskiego liceum. Liceum było dosyć odporne na różne pomysły władz politycznych, miało też swoje tradycje. Jedną z nich, bardzo przez nas lubianą, bo o lekcjach wtedy nie było mowy, była tradycja tłustoczwartkowa. Przychodziliśmy do szkoły poprzebierani. A pomysły nastolatków potrafiły być naprawdę niebanalne. Po niedługim rozruchu w budynku szkolnym formowane były pochody do zaprzyjaźnionych dwóch liceów żeńskich (jako że sympatie kolegów miały nieplanowy rozrzut). I pochody ruszały. Proszę mi wierzyć, że trasa do jednego, jak i do drugiego liceum jest całkiem duża. Pochód przebierańców szedł ulicą, a milicja nie reagowała. W tym szarym, zapracowanym świecie taki obraz na ulicy był dużą atrakcją dla warszawiaków – miło było widzieć ich uśmiechnięte twarze. Jeszcze większą atrakcją było przybycie pochodu dla panienek w obu liceach żeńskich. Tam także lekcji już nie było, była za to gitara, pianino i "obopólna satysfakcja". ;)

Inną tradycją było wypisywanie tajemniczego dla wielu skrótu "ŁH". Można go było znaleźć w różnych miejscach w kraju, ale także i za granicą (ponoć widnieje też w restauracji na wieży Eiffla). Dla nas skrót nie był tajemniczy – pierwsza litera pochodziła od nazwiska narzuconego szkole marksistowskiego nauczyciela historii, a druga – jak łatwo się domyśleć – od nieortograficznej formy pewnego krótkiego wyrazu.

Miłej niedzieli,
jesion

Lila
21-02-2016, 12:16
Dla nas skrót nie był tajemniczy – pierwsza litera pochodziła od nazwiska narzuconego szkole marksistowskiego nauczyciela historii, a druga – jak łatwo się domyśleć – od nieortograficznej formy pewnego krótkiego wyrazu. Oooo, to ja adekwatnie i zgodnie z zasadami ortografii
zawieszę tu inicjały BCh

....

dla moderatora
- rzecz jasna mam na myśli Bataliony Chłopskie:LOL:

Miłej niedzieli
:love:

PS. te emotki jak z przedszkola, nie?

Mar-Basia
21-02-2016, 15:09
Dzien dobry Lila i Jesionie. Milo, ze daliscie sie wciagnac w niewinna "gre". Nie ma to jak humor i polityka. :) :) :)
Wy o inicjalach...ja pare slow o "inicjacji". :D :D

Duzo mozna opowiadac o biednym Stanislaw Leszczynskim i jego zyciu we Francji. Ale nie o tym – pozniej moze, bo napewno bylo to “pikantne zycie”, jakze odmienne od zycia w konserwatywnej Polsce tamtych czasow.

Zapadla decyzja, ze jego ukochana corka Maria Leszczynska poslubi krola Francji – Ludwika XV. Przed przyjazdem narzeczonej Ludwik przeszedl przez lekcje “inicjacji - wtajemniczenia” do gry milosnej. Polegalo to na tym, ze wybrana dama pokazywala Ludwikowi obrazki ilustrujace kolejne fazy milosci pasterza do pasterki, a po tym dama odgrywala pasterke i Ludwik “na zywo” zdawal egzamin z tego co sie nauczyl. Lekcje okazaly sie bardzo skuteczne. Po nocy poslubnej z Marysienka w dniu 15 wrzesnia 1725 roku, szambelan krolewski zlozyl raport Leszczynskiemu, ze ziec “zlozyl” jego corce trzynascie dowodow milosci…i nawet chcial wiecej ale przeszkodzila mu poranna msza, w ktorej para krolewska musiala uczestniczyc.

Nie ma to jak dobra"inicjacja" :D :D :D :D

Mar-Basia
21-02-2016, 17:20
Spojrzenie oczami cudzoziemca zawsze jest interesujące.

Co dopiero, gdy Warszawie przygląda się historyk sztuki, który po raz pierwszy widział to miasto 60 lat temu.
Tyle właśnie upłynęło lat od czasu, gdy 8-letni Dan Cruickshank przyjechał do Warszawy z rodzicami, bo tu właśnie oddelegowany do dziennikarskiej pracy został jego ojciec. Zamieszkali w kamienicy przy ul. Świętojańskiej na warszawskiej Starówce z widokiem na staromiejski rynek.

Pierwszy etap powojennej rekonstrukcji Starówka miała wówczas za sobą. Stylowe detale architektoniczne były w zasięgu wzroku. Kilkuletni pobyt w polskiej stolicy w latach 50. XX wieku pozostawił – jak się okazało – trwały ślad w sentymentalnej pamięci chłopca.

– Czułem smutek i cierpienie unoszące się nad miastem. Doświadczałem odradzania się tego miejsca i czułem energię bijącą od ludzi, którzy po prostu wypełniali swoją misję – wspomina po latach Dan Cruickshank. — To były wielkie emocje. Nadal je pamiętam, nawet coraz silniej.

Mieszkałem w mieście bohaterów. I to właśnie wtedy zakochałem się w architekturze Starówki, patrzyłem i rysowałem.

http://www.rp.pl/Film/160219145-Dokument-Warszawa---zmartwychwstale-miasto.html

Polska telewizyjna premiera dokumentu „Warszawa – zmartwychwstałe miasto” w niedzielę, 21 lutego o godz. 20 na kanale BBC Earth.

Lila
21-02-2016, 18:13
Dzien dobry Lila i Jesionie. Milo, ze daliscie sie wciagnac w niewinna "gre". Nie ma to jak humor i polityka. :) :) :)
Wy o inicjalach...ja pare slow o "inicjacji". :D :D

Duzo mozna opowiadac o biednym Stanislaw Leszczynskim i jego zyciu we Francji. Ale nie o tym – pozniej moze, bo napewno bylo to “pikantne zycie”, jakze odmienne od zycia w konserwatywnej Polsce tamtych czasow.

Zapadla decyzja, ze jego ukochana corka Maria Leszczynska poslubi krola Francji – Ludwika XV. Przed przyjazdem narzeczonej Ludwik przeszedl przez lekcje “inicjacji - wtajemniczenia” do gry milosnej. Polegalo to na tym, ze wybrana dama pokazywala Ludwikowi obrazki ilustrujace kolejne fazy milosci pasterza do pasterki, a po tym dama odgrywala pasterke i Ludwik “na zywo” zdawal egzamin z tego co sie nauczyl. Lekcje okazaly sie bardzo skuteczne. Po nocy poslubnej z Marysienka w dniu 15 wrzesnia 1725 roku, szambelan krolewski zlozyl raport Leszczynskiemu, ze ziec “zlozyl” jego corce trzynascie dowodow milosci…i nawet chcial wiecej ale przeszkodzila mu poranna msza, w ktorej para krolewska musiala uczestniczyc.

Nie ma to jak dobra"inicjacja" :D :D :D :D

Szkoda, że później tak obrzydliwie ją zdradzał.
Niemniej podarował teściowi przepiękny zamek, który miałam okazję zwiedzić.

Mar-Basia
21-02-2016, 19:02
Szkoda, że później tak obrzydliwie ją zdradzał.
Niemniej podarował teściowi przepiękny zamek, który miałam okazję zwiedzić.

Nie ma to jak dobry tening za mlodu :D :D :D
O tesciu...tez jest sporo pikantnych opowiastek ;) Staral sie chlop jak mogl.

Jesion
23-02-2016, 00:55
To pewnie wszyscy znają...

Młoda dziennikarka stara się przygotować ciekawy materiał z Tatr. Upatrzyła sobie starszego górala i pyta:
- "Baco, co robicie, kiedy jesteście bardzo zmęczeni?"
- "Ano, siądnem se i pomyśle."
Ta odpowiedź nie do końca zadowoliła dziennikarkę, więc naciera dalej:
- "Ale baco, mnie chodzi o sytuację, kiedy jesteście już tak śmiertelnie znużeni."
Góral popatrzył na nią przez chwilę i odpowiedział:
- "Wtedy tylko se siądnem."

Spokojnych snów,
jesion

Jesion
24-02-2016, 23:58
W 2013 r. pojawiła się książka Życie Artystek w PRL, której autorem jest Sławomir Koper. To bardzo ciekawa pozycja. Choć głównymi bohaterkami są znane artystki, to możemy dowiedzieć się z niej także o innych słynnych postaciach, niekoniecznie będących paniami. Oto fragment charakteryzujący słynnego dyrygenta Grzegorza Fitelberga, znanego z tego, że polityka i sprawy około polityczne nie należały u niego do pierwszoplanowych. :)

<<... Do legendy przeszło jednak jego zachowanie następnego dnia po śmierci Stalina. Pojawił się rano na próbie orkiestry, stanął przed zespołem i powiedział:
"Proszę wstać, dzisiaj w nocy umarł wielki radziecki... kompozytor Sergiusz Prokofiew, mój przyjaciel. Proszę uczcić jego pamięć minutą milczenia".
Minuta minęła, wszyscy siadają, a on odwrócił się do koncertmistrza i zapytał:
"Panie Wochniak, podobno Stalin też umarł?"
Rzeczywiście Stalin i Prokofiew zmarli tego samego dnia. ...>>

Mar-Basia
25-02-2016, 13:24
Dzien dobry,

Nie powiem, ze swiat bylby nudny bez pomnikow…jedno jest pewne, ze sa atrakcja wielu miast i ciekawych miejsc. Przyciagaja turystow. Motywy pomnikowe sa rozne, jednym z nich sa warzywa.
W Polsce mamy dwa pomniki “warzywowe” – jeden, zwany "kartoflem" stoi w Biesiekierzu kolo Koszalina a Poznan ma swoj pomnik "poznanskiej pyry".

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_9.jpg

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_Poznanska_pyra.jpg

Oba zdjecia z internetu - nie widzialam tych pomnikow, za to sporo slyszalam. :) :)

Jestem pewna, ze znajdziecie duzo ciekawych i smiesznych pomnikow. Zapraszam.

Lila
25-02-2016, 21:07
W moim mieście był cudny pomnik- ruski czołg. Podobno miał wystrzelić, gdy przejdzie koło niego dziewica,
ale milczał jak grób.

Takie gadanie. W owym czasie powinien strzelać bez przerwy,
gdy przechodziły koło niego licealistki z czerwonymi tarczami.

Jesion
26-02-2016, 16:32
Przebywając w USA Lech Wałęsa wrócił do kraju.To pierwsze zdanie w tym artykule: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lech-Walesa-w-piatek-po-poludniu-wraca-do-kraju,wid,18184071,wiadomosc.html
Zastanawiałem się, gdzie to dać: tutaj czy w wątku Satyra w krótkich majteczkach. Ale tego chyba nie pisało dziecko...

jesion

Mar-Basia
26-02-2016, 20:46
Zastanawiałem się, gdzie to dać: tutaj czy w wątku Satyra w krótkich majteczkach. Ale tego chyba nie pisało dziecko...

...a moze facet z wasami? :)
Nie moge sie oprzec i zacytuje::LOL:

Właściwy język na te trudne czasy

Lila
27-02-2016, 12:20
Z sobotnim życzeniem miłego weekendu mam dla Was autentyk z cyklu ''polska palestra''.:D

Kiedy kobieta jest podła?!

http://iv.pl/images/27553657315237457178.jpg (http://iv.pl/)

Całkiem niedawno usłyszałam takie zdanko rzucone w rozmowie
dwóch wyraźnie rozżalonych panów ( przepraszam, ale to mnie tak rozśmieszyło, że nie byłam w stanie trafić kluczykiem do stacyjki, tak się śmiałam:D )

''Wszystkie baby to ch....e!!!!''

Jesion
28-02-2016, 14:08
Czy to nie radosny widok?

http://s13.postimg.org/nmpu45pjr/IMG_5401a.jpg

Miłej niedzieli,
jesion

Mar-Basia
28-02-2016, 15:57
Dzien dobry.
Jesionie - radosny i "cos" przypominajacy. :) :) :)

Lubie wspominac Warszawe – powiedzialabym “Warszawe moich dni”. Ilez ciekawych rzeczy sie w niej dzialo. Dyskusje zmieniajace sie w dysputy. Ktora Warszawa jest lepsza, ciekawsza, bardziej atrakcyjna. Lewa czy prawa. Zupelnie jak w Paryzu: rive gauche – rive droite. Osobiscie lubilam obie Warszawy "moich dni", kazda byla ciekawa i miala wiele historii.

Lubilam chodzic do kina i doskonale pamietam slynne kino "Femina". Gdzie ono bylo? Hmm…nazwy ulic pozmieniano ale ja pamietam, ze bylo na skrzyzowaniu ulicy Solnej z ulica Leszno. Jego historia z czasow IIWS zawsze mnie fascynowala.

Mimo wojny, jej okropnosci – Femina byla miejscem gdzie ludzie przychodzili aby sie smiac, posluchac koncertow orkiestry symfonicznej getta, smiac sie z siebie oraz strasznych realiow w ktorych zyli i nie znali jutra. Mury Feminy pamietaly wiele: getto, Powstanie Warszawskie…gdyby mogly mowic napewno dowiedzielibysmy sie wiele.

I w roku 2014 – patatrak. Kino postanowiono zburzyc i “zastapic” go Biedronka. Warszawiacy napewno pamietaja liczne manifestacje w obronie Feminy. Nie wiem czym sie skonczyly? Jak bede nastepnym razem w tych okolicach sprawdze.

Jedna z piosenek, ktora w czasie wojny spiewano w tym kinie-teatrze:
. "Ada to nie wypada" w wykonaniu Hanki Ordonownej
https://youtu.be/VMGw5WGhlx8

Wciąż się martwi biedny tatek,
Co ma począć, nie wie sam.
Taki jak ja gagatek,
Nie lada to kram.
I po każdej nowej psocie,
Gdy go dręczy wyczyn mój,
Płaczą z nim wszystkie ciocie
I babcia, i wuj.

Ada, to nie wypada!
Tak być nie może, trudna rada!
Na widok wszystkich twoich fantastycznych psot
Aż oblewa zimny pot.
Ada, to nie wypada!
Co rusz to wybryk, maskarada,
Te eskapady dzikie i figle psie.
Co ty robisz? Zmiłuj się!
Pannie z twojej sfery
W tym wieku za mąż czas,
Ty zaś masz maniery,
Jak sztubak z niższych klas...
Ada, to nie wypada!
Gdzie wychowanie, gdzie ogłada?
Ten, kto by cię małżeństwem uszczęśliwić chciał,
Po tygodniu wpadnie w szał!

Wiem, ma racje biedny papa,
Lecz gdy mnie ogarnia bzik,
Trudno, przepadło, klapa,
Nie wstrzyma mnie nikt!
Nie ma rady! Co ja zrobię,
To wewnętrzny jakiś mus.
Próżno wymyślam sobie
Od trzpiotów, od kóz.

Ada, to nie wypada!
Tak być nie może, trudna rada!
Na widok wszystkich twoich fantastycznych psot
Aż oblewa zimny pot.
Ada, to nie wypada!
Co rusz to wybryk, maskarada,
Te eskapady dzikie i figle psie.
Co ty robisz? Zmiłuj się!
Pannie z twojej sfery
W tym wieku za mąż czas,
Ty zaś masz maniery,
Jak sztubak z niższych klas...
Ada, to nie wypada!
Gdzie wychowanie, gdzie ogłada?
Ten, kto by cię małżeństwem uszczęśliwić chciał,
Po tygodniu wpadnie w szał!



Milej niedzieli dla wszystkich, ktorzy tu zagladaja. Jestem ciekawa ilu warszawiakow mamy na forum?:) :)

Lila
28-02-2016, 16:58
Czy to nie radosny widok?

http://s13.postimg.org/nmpu45pjr/IMG_5401a.jpg

Miłej niedzieli,
jesion

Ojoj....coś mi to przypomina...:D :D
Nie pomnę, bo skleroza...

Coś z futrami mi się kojarzy, ale co? Kurde, pamięć tracę, czy co?

Doc
04-03-2016, 19:44
Wenecja koło Żnina zaprasza Komisję Wenecką

http://www.tvn24.pl/burmistrz-znina-zaprasza-komisje-wenecka-do-polskiej-wenecji,624708,s.html

Mar-Basia
04-03-2016, 20:19
Z serii obciachowych pomnikow.


"Sra....y chlopek" to jedyny taki pomnik w Europie. Dla wrazliwych uszek mozna go nazwac "wstydliwym pomnikiem".
Jednak mamy cos unikalnego w Polsce...czego nie maja inni w Uni. :D :D :D


http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/1_wstydliwy.jpg

Mar-Basia
21-03-2016, 13:45
Mija już 420 lat od przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy


W tym roku mija 420 lat od momentu przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy. Zmiany tej dokonał w marcu 1596 r. Zygmunt III Waza, który wraz z całym dworem przeprowadził się na Mazowsze, już wtedy cieszące się statusem ważnego punktu na politycznej mapie ówczesnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Decyzję króla można tłumaczyć też faktem, że to właśnie w Warszawie odbywał się Sejm. Nie bez znaczenia był również pożar, który poczynił znaczne zniszczenia na Wawelu. Pod uwagę mógł też być brany niewielki dystans, dzielący dzisiejszą stolicę od rodzinnego kraju króla - Szwecji, której koronę chciał odzyskać.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019401,title,Mija-juz-420-lat-od-przeniesienia-stolicy-z-Krakowa-do-Warszawy,wid,18221967,wiadomosc.html

Mar-Basia
26-03-2016, 11:47
Dla wszystkich, ktorzy tu zagladaja:

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/3609/large/3_1.jpg

Myslac o Wielkim Tygodniu przypomnialo mi sie, ze Sejm wybral patronow roku 2016.

Henryk Sienkiewicz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury oraz wybitny kompozytor Feliks Nowowiejski, autor muzyki do “Roty” i wielu innych bardzo ciekawych komporycji.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Henryk-Sienkiewicz-i-Feliks-Nowowiejski-patronami-roku-2016,wid,18063622,wiadomosc.html?ticaid=116b82

Jeden z licznych jego utworow to napisane w roku 1906 – “Oratorium Znalezienie Świętego Krzyża “ze słynnym Parce Domine.

Parce, Domine, parce populo tuo: ut dignis flagellationibus castigatus, in tua miseratione respíret...
„Przepuść, Panie, przepuść ludowi Twojemu, aby po odcierpieniu słusznej kary, znalazł wytchnienie w Twoim miłosierdziu.


Posluchajcie :
POLSKIE SŁOWIKI: F. Nowowiejski "Parce Domine"
https://youtu.be/HqkTC6sFSLA

oraz fragment z oratorium w wykonaniu Archidiecezjalnego Choru z Przemysla.
"Parce Domine" - F. Nowowiejski - Chór Magnificat
https://youtu.be/FAv-SV_FTJU

Hmm..kompozytor – patronem roku 2016! Feliks Nowowiejski - kompozytor o imponujacym dorobku wartym promocji. Tak by sie wydawalo.

Dziwne…jak do tej pory nie zauwazylam projektu organizacji jakiegokolwiek koncertu. Cisza o przyszlych planach filharmonii, stacjach radiowych…nawet w kosciolach.

Jesion
02-04-2016, 11:48
:(Przeglądałem stronę główną Seniorka i zaciekawiła mnie gradacja tematów.

Zaczyna się od "O serwisie". OK.
"Generacja 50Plus" OK.
"Zdrowie" OK.
"Uroda" :D !!
"Kultura" (wolałbym trochę wyżej :) ale) OK.
"Styl życia" OK.
"Rodzina, bliscy" OK.
"Finanse" (hmm... :'() OK.
"Praca" OK.
"Edukacja" (cóż, w tym wieku...) OK.
"Ogłoszenia" OK.
"Regionalne" OK.

;)

elfka
07-08-2016, 21:39
Pomnik psa w Białymstoku
http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/-8WktkpTURBXy8yYmY2NzM0YWY5NzQwZmUwZGVmODhkNGUyYWVk MDRhOC5qcGeRkwIAzQIm

elfka
16-08-2016, 20:51
Pomniki - niektóre śmieszne, inne dziwne, co to ludzie nie wymyślą:
http://i.pinger.pl/pgr486/c86a94de00076e2f4d87217c/girl_and_cat.jpg

http://i.deccoria.strefa.com.pl/files/11824/10300/e0df2a861f58c3cb8c06c88e93d7dd9d.jpg

http://www.obmawiamy.pl/wp-content/uploads/2010/11/pomnik-pomniki_17-425x500.jpg

http://i.widelec.org/3xw_s.jpg

http://i.widelec.org/3xg_s.jpg

http://i1.imged.pl/najbrzydsze-pomniki-w-polsce.jpg

http://www.obmawiamy.pl/wp-content/uploads/2010/11/pomnik-pomniki_34-500x312.jpg

http://udziewczyn.pl/images/galeria/000066/normal/Dziwne-pomniki_73_3.jpg