PDA

View Full Version : Rozwód niszczy... środowisko - komentarze


kasia.mz
31-12-2007, 01:35
Komentarz do artykułu: Rozwód niszczy... środowisko (http://www.senior.pl/92,0,Rozwod-niszczy-srodowisko,3275.html)
--------------------
Jest oczywistym, że ludzie decydujący się na rozwód ranią nie tylko dzieci, ale negatywnie oddziałują również na środowisko, gdyż zaczynają życie w samodzielnym gospodarstwie. Nie mniej jednak najbardziej niszczą swoje wewnętrzne środowiko, tj. własną psychikę..... Czy jest ona do odbudowania ?

ja-ninka
31-12-2007, 17:12
Pomijając kwestię środowiska naturalnego, zdarza się, że ludzie "niszczą własną psychikę", gdy pozostają w nieudanym związku.

baburka
01-01-2008, 16:12
W chorych związkach nie wyrastają zdrowi ludzie.

jolita
01-01-2008, 16:35
Moje (wypraktykowane) zdanie: jeśli ktoś a właściwie dwa "ktosie" nie potrafią żyć pod wspólnym dachem to wcale nie znaczy żeby znienawidzili się i żeby stwarzało to problem w środowisku...Może przy posiadaniu dzieci inszość staje się inszością, ale tego nie praktykowałam...

bogda
01-01-2008, 17:36
Ja myślę, że Kasi chodziło o środowisko w którym te osoby żyją, obracają się, pracują itd...
Bo jak się rozwodzą ze sobą, to tak jakby brali również rozwód z rodziną i znajomymi tej drugiej strony, jeżeli jeszcze ten rozwód odbywa się w sposób kulturalny, bez prania brudów to relacje z drugiej strony pozostaną na tym samym poziomie, ale jeżeli jest to rozwód brutalny, z wywlekaniem wszystkiego, to w ten sam sposób zamykają się relacje ze znajomymi i rodziną tej drugiej ztrony. Takie jest moje zdanie...:)

bogda
01-01-2008, 17:39
Acha...a jeżeli chodzi o psychikę, to taka zadra zostaje w człowieku chyba na zawsze, mimo że kiedyś stworzy nową rodzinę i będzie bardzo szczęśliwy.

jolita
01-01-2008, 17:45
11302No więc właśnie ja o tym...o wspólnym środowisku i rodzinach...było (i jest! - tyle, że "ubyło" jednej strony), a więc było bardzo dobrze...i teraz w innym układzie, ale pozostało...

http://img85.imageshack.us/img85/6459/45hd8.gif (http://imageshack.us)

Lila
01-01-2008, 17:46
Tylko ktoś ,kto nazywa się Liu może wymyślić coś takiego..
Teraz to pozamiatane,ale mogę pofantazjować.
Jakby rodzina mi się rozsypała,to ja środowisko naturalne mam w głębokim poważaniu.A także zużycie wody,oraz tlenu przez mojego byłego,który musiałby mieszkać osobno..

No... no niby jak ?Ze mną pod jednym dachem po rozwodzie ?:) Hi,byłoby ciekawie..

Zresztą jakbym dbała o środowisko,to bym z nim teraz chadzała do kabiny pod jeden prysznic,i jednym żelem tudzież gąbką mylibyśmy się nawzajem ,oraz z jednej miski jedli aby wody oszczędzić..
Ale co może wymyślić Chińczyk ,jak jest ich miliard ? Niech oni się wezmą za oszczędzanie ,bo niedługo nie starczy Żółtej Rzeki do mycia żółtych ciałek.Chyba,że Wisłę kupią od nas,co jest bardzo prawdopodobne...