PDA

View Full Version : Święto pracy- 1 maja


Bogda501
01-05-2016, 10:13
Czasem mam paskudne wrażenie, że społeczeństwo zapomniało o święcie pracy... Czy słusznie..? Nie sadzę..!

Mar-Basia
01-05-2016, 14:00
Czasem mam paskudne wrażenie, że społeczeństwo zapomniało o święcie pracy... Czy słusznie..? Nie sadzę..!

Zalezy jak do tego podejdziesz i co chcesz pamietac lub zapomniec :D

Oto jak NAPRAWDĘ wyglada historia...

Święto Pracy 1 maja zawdzięczamy amerykańskim robotnikom.

To nie był wymysł ZSRR ani czasów PRL-u. Podobnie jak grillowanie, także i wolne od pracy w dniu 1 maja zawdzięczamy Stanom Zjednoczonym. Krwawo stłumione demonstracje w obronie praw pracowniczych były zaczątkiem Święta Pracy.

Gdybyśmy chcieli być skrupulatni, to na grilla powinniśmy jeździć dopiero 4 maja. To wtedy w 1886 roku w Chicago dochodzi do wydarzeń określonych mianem Haymarket Riot. Były one konsekwencją strajków, które wybuchły kilka dni wcześniej.
Zarzewiem konfliktu była sytuacja niemieckich imigrantów - robotników z firmy McCormic Harvester - zajmującej się produkcją sprzętu dla rolnictwa (do dziś znana jest m.in. ze swoich traktorów).


Osiem godzin na to, na co ma się ochotę
Data nie była przypadkowa. Już półtora roku wcześniej związkowcy z całych Stanów Zjednoczonych zaapelowali do rządu, by wymusił na firmach skrócenie czasu pracy z 12 do 8 godzin dziennie, w myśl hasła "Eight Hours for Work, Eight Hours for Rest, Eight Hours for What We Will!", czyli osiem godzin w pracy, osiem na odpoczynek, osiem na to co ma się ochotę.

1 maja maszerują socjaliści, komuniści i naziści
Tego dnia wiece odbyły się w wielu częściach świata. W Wiedniu na ulice wyszło około 100 tys. osób, kilkaset tysięcy protestowało w Paryżu. Liczne marsze odbyły się też w Belgii i Niemczech. W Warszawie w manifestacjach wziąć udział miało 8 tysięcy osób. 1-majowe wiece miały zachęcać lokalne władze do ustanowienia 8-godzinnego dnia pracy. Większość w 1890 roku miało charakter pokojowy.


Nieco inny wymiar miały marsze organizowane już w okresie XX-lecia międzywojennego. Stały za nimi głównie Polska Partia Socjalistyczna, ale pod uroczystości podłączać próbowali się także komuniści, którzy jednak nie byli na pochodach miło witani. Jeden z tego typu światopoglądowych konfliktów skończył się w 1931 roku strzelaniną wybuchłom pomiędzy dwoma obozami.

1 maja świętowano w tamtym okresie także w Niemczech. Po dojściu Hitlera do władzy ogłoszono ten dzień nawet świętem narodowym. Co roku organizowano więc manifestacje poparcia dla fuhrera, a ten wygłaszał swoje przemówienia. Po wybuchu wojny Niemcy obchodzili ten dzień uroczyście także na terenach II Rzeczypospolitej, ale w myśl zasady "nur fur deutsch".


W Polsce powojennej 1 maja oficjalnie został ustanowiony Świętem Pracy i dniem wolnym ustawą z 1950 roku

O masakrze z 4 maja 1886 r. na Haymarket ówczesne socjalistyczne władze nie wspominają już ani słowem.

wiecej:

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/swieto-pracy-1-maja-zawdzieczamy-amerykanskim,81,0,1780561.html

KRWAWA historia Święta Pracy. Skąd się wzięło?

http://tv.se.pl/wiadomosci/krwawa-historia-swieta-pracy-skad-sie-wzielo,15068/

elizka
01-05-2016, 17:07
Dziś nikt mnie do pracy nie zmusi...
/cytat z piosenki,która dziś mi się przypomniała/

Nie gotuję ,nie griluję, odpoczywam....a mąż zgrzyta zębami i sam coś knoci w kuchni.;) :P

Ja tak dziś żartobliwie,ale pamiętam pochody itd. Pamiętam jak prawie każdy .

https://www.youtube.com/watch?v=HlkCs7ou8vA

Frat
01-05-2016, 17:09
A ja mam całkiem miłe wrażenie, że święto to odchodzi w niepamięć wraz z tradycją jego obchodów, których kultywowanie było wymuszonym obowiązkiem, a nie przywilejem komunistycznego społeczeństwa.
Znamiennym jest, że w kolebce narodzin tej tradycji –USA – nie było i nie ma zwyczaju uroczystych obchodów, podobnie jak nie widać ich w innych rozwiniętych gospodarczo krajach świata.

Mar-Basia
01-05-2016, 17:53
A ja mam całkiem miłe wrażenie, że święto to odchodzi w niepamięć wraz z tradycją jego obchodów, których kultywowanie było wymuszonym obowiązkiem, a nie przywilejem komunistycznego społeczeństwa.
Znamiennym jest, że w kolebce narodzin tej tradycji –USA – nie było i nie ma zwyczaju uroczystych obchodów, podobnie jak nie widać ich w innych rozwiniętych gospodarczo krajach świata.
Frat'cie - zdecydowanie TAK. Podoba mi sie sympatyczny obyczaj we Francji. W dniu 1 maja panowie kupuja paniom bukieciki z konwalii. Ha ha, swietuja i manifestuja bo to mieszane spoleczenstwo. Jak im pasuje to sa socjalo-komunisci ale czesto bobo-kawiar, przywiazani do tradycju burzuazyjnej z "mentalnoscia" socjalistyczna .:D :D :D

Frat
01-05-2016, 18:47
Frat'cie - zdecydowanie TAK. Podoba mi sie sympatyczny obyczaj we Francji. W dniu 1 maja panowie kupuja paniom bukieciki z konwalii. Ha ha, swietuja i manifestuja bo to mieszane spoleczenstwo. Jak im pasuje to sa socjalo-komunisci ale czesto bobo-kawiar, przywiazani do tradycju burzuazyjnej z "mentalnoscia" socjalistyczna .:D :D :D
Basiu, rozumiem przyjemność dostawania lub dawania konwalii oraz cieszenie się tradycyjnie ładną tego dnia pogodą w społeczeństwie, które nie ma w pamięci wymuszanego uczestnictwa w pochodach, wiecach i tzw. akademiach. Kto pamięta, ten wie o co chodzi.
A swoją drogą, Francuzom powinna wystarczyć radość ze zburzenia Bastylii, no i może jeszcze satysfakcja, że udało im się obdarować naród amerykański Statuą Wolności.;)
Nie ma to jak eksport wolności i demokracji. :D:D