PDA

View Full Version : Poszkodowani


Poszkodowany
17-07-2016, 13:45
Nurtuje mnie następujące zagadnienie? Jeżeli społeczeństwo dla poprawy własnego bytu buduje inwestycje o charakterze strategicznym i zasięgu krajowym przez okres ponad 40 lat i korzysta z dóbr tej inwestycji, to czy ta inwestycja jest dobrem ogólnym, czy można ją sprzedać, przekazać spółce kolesiów itp.?
Skąd takie pytanie? Od dłuższego czasu obserwuję poczynania ministerstwa energetyki, które zarządzają elektrowniami i sieciami mające charakter strategiczny. Zauważyłem, że byłe zakłady energetyczne, które to posiadały swój zarząd czuwający nad sprzedażą i produkcją energii elektrycznej wszelkie wypracowane zyski przekazywały do budżetu państwa, a jeśli trzeba było inwestować, to środki pochodziły z tego budżetu. Zważywszy, że całe społeczeństwo korzysta z energii elektrycznej więc taka struktura jest właściwa!!.Obecnie przechodzą reorganizacje, polegające na przekazywaniu majątku byłych zakładów energetycznych spółkom, które w każdej chwili mogą być prywatne. Prywatne to znaczy może ustalić taką cenę za energię elektryczną według własnego widzimisię, a jeżeli komuś będzie za drogo, to ich zdaniem może wybudować sobie własną elektrownię- jeżeli uzyska zgodę na budowę. Dobroć tej organizacji każdy widzi od kilku lat, przedtem dostawał rachunek cena energii razy ilość zużytej energii, a dzisiaj ilość zużytej energii razy energia + ilość zużytej energii razy sieć + VAT. Z wypracowanych zysków członkowie spółek mogą przeznaczyć na całoroczny pobyt z rodziną na Wyspach Kanaryjskich. Jeżeli natomiast trzeba coś wybudować zgłaszają się do budżetu państwa z zapytaniem- czy mają pozbawić energii elektrycznej całe województwo mazowieckie czy otrzymają 100 000 mln zł na inwestycje, ministerstwo wybiera to drugie. Czyli całe społeczeństwo ponownie ponosi koszty jakie zaproponuje właściciel sieci energetycznej.

weronika1
17-07-2016, 14:50
Masz rację, ale czy widzisz jakieś rozwiązanie? Czy rozumiesz te obciążenia na fakturze z elektrowni czy gazowni? Czy w ogóle dzisiaj można cokolwiek zrozumieć?