PDA

View Full Version : Sprawdzenie L4


brotet
01-09-2016, 10:09
Załóżmy, że idę na L4, ale nie jestem na tyle chory, aby nie pójść do sklepu. Jakie możliwości ma pracodawca jeżeli chodzi o skontrolowanie mnie?

Lila
01-09-2016, 10:35
Bardzo duże, ale ci nie napiszę jakie. Niech cię capną.
Masz siłę łazić po sklepie, idź do pracy.

euraka
02-09-2016, 09:56
Oj duże. Pracodawca może sam sprawdzić - wysyłając np kadrowca lub osobę od rekrutacji, czy siedzisz w domu. Częsciej jednak zleca to w ZUS.
A coraz częściej decyduje się na kontrolowanie L4 poprzez prywatne firmy. Np http://www.conperio.pl/

Setunia
02-09-2016, 11:26
Załóżmy, że idę na L4, ale nie jestem na tyle chory, aby nie pójść do sklepu. Jakie możliwości ma pracodawca jeżeli chodzi o skontrolowanie mnie?

Jeśli np. masz rękę w gipsie, to na L-4 na pewno napisano
"może chodzić" , ale jeśli jest "leżenie", to nie ma zmiłuj ;) .
Zdrowia życzę !

Hypatia
04-09-2016, 21:00
Załóżmy, że idę na L4, ale nie jestem na tyle chory, aby nie pójść do sklepu. Jakie możliwości ma pracodawca jeżeli chodzi o skontrolowanie mnie?
To proste. Jedna z klauzul generalnych polskiego prawa mówi, że nie można czynić ze swego prawa użytku sprzecznego z jego przeznaczeniem społeczno gospodarczym. Takie działanie nie podlega ochronie.
Możesz być skontrolowany w każdej chwili czy płatne zwolnienie z obowiazku świadczenia pracy przeznaczasz na leczenie czy na inne cele. Konsekwencje przyłapania na szwendaniu się po mieście lub pomoc sąsiadowi w malowaniu mogą być drastyczne - papiery na łopacie.
Niestety dla wielu naszych rodaków jest to jeszcze ciagle wątpliwe. ;)

Luqars
03-10-2016, 09:55
Chociaż zazwyczaj każdy ma to gdzieś i nikt tego nie weryfikuje.

babciela
03-10-2016, 20:09
Niestety, sprawdzaja- to jest własnie zadanie ZUS-u. Jezeli masz wpisane - może chodzić-mozesz chodzić na zabiegi, po swieze bułeczki, ale juz z wnuczka na spacer nie.Ale stalo się tak, ze ZUS podwaza L4 np specjalisty, i po pobieżnym badaniu- cudownie Cię uzdrawia, L4 - cofniete i do pracy marsz- czys zdrowy, czy chory-ja mam teraz pana bardzo chorego, któremu i neurochirurg zakazał pracy w wykonywanym zawodzie i ja- niestety dla"specjalistów" ZUS jest calkowicie zdrowy...

Kaima
04-10-2016, 06:35
No właśnie, ZUS jest chętny kontrolować Kowalskiego, czy właściwie wykorzystuje L-4, ale iluż notabli, gdy zaczyna się wokół nich swąd, nagle łapie chorobę? Wystarczy posłuchać w telewizji - jeśli jakaś afera, to zaraz "nie udało skontaktować się z Xxxx, bo przebywa na zwolnieniu lekarskim." Czy lekarz, któremu udowodniono, że wystawił fałszywe zwolnienie, ponosi jakieś konsekwencje?

Hypatia
04-10-2016, 10:54
Różnie bywa i to niekoniecznie świadczy o nieuczciwosci lekarza.
Nawet najbardziej nieuczciwy "notabl" - czyli jak rozumiem masz na myśli kogoś ze świecznika - jest tylko człowiekiem i kiedy osuwa mu się grunt pod nogami, często w wyniku stresu odzywają się poważne choroby kardiologiczne, gastryczne, neurologiczne lub wręcz przechodzi załamanie nerwowe. I wtedy abstrahując od mniej lub bardziej uzasadnionych zarzutów jest to człowiek chory.
Wprawdzie pokutująca ciągle w naszym chrześcijańskim społeczeństwie sprawiedliwość ludowa domaga się wykonania egzekucji zanim wina zostanie dowiedziona bezspornie i wyrok wydany, jednak cywilizacja do której ponoć należymy nie pozbawia praw skazanego, a tym bardziej podejrzanego.
Więc bywa, że ludzie "uciekają" na zwolnienie, ale równie często w sytuacji kryzysowej poważnie zapadają na zdrowiu.

Kaima
09-10-2016, 15:44
ludzie "uciekają" na zwolnienie,

Hypatio, chodzi mi właśnie o tych "uciekających". A długo żyję i dużo widziałam. I niepotrzebnie wspominasz o potrzebie natychmiastowej egzekucji, cywilizacji, sprawiedliwości, itp... itd... Pisząc post daleka byłam od krwiożerczych zapędów w szale religijnych uniesień.

Dancia54
20-12-2016, 21:07
Tylko raz w moim życiu ZUS sprawdził mnie gdy byłam na zwolnieniu lekarskim . Oczywiście , było badanie a nawet
leki , które przyjmowałam sprawdzili ..... Patrzyli ile tabletek ubyło w czasie choroby ... parodia moim zdaniem :| .
Kolega z kolei , który mieszka sam (mógł chodzić) , wyszedł
na chwilę do sklepu po żywność ( jeść przecież musi) , dało
licho , że w tym czasie pojawiła się kontrola z ZUS-u właśnie . Wezwano go w celu złożenia wyjaśnień i musiał się z tego naprawdę grubo tłumaczyć...... Człowiek chory , osłabiony
tym bardziej potrzebuje solidnego posiłku , prawda ? Mnie
ta sytuacja bardzo zbulwersowała..... Chciałabym wypowiedzieć się troszkę na inny temat ale muszę znaleźć
odpowiedni wątek ....