PDA

View Full Version : Urna czy tradycyjna trumna ????


BUNIA
07-01-2008, 16:34
Nikt nie wie kiedy nadejdzie kres jego ziemskiej egzystencji ..ale ze to musi nastapic kazdy wie ..
Jedni rozmawiaja z najblizszymi na temat formy pochowku inni przekazuja informacje w testamencie j jeszcze inni daja wyrazne dyrektywy odnosnie "ostatnie drogi" czy maja byc poddani kremacji czy tez tradycyjnie .......

Bylam w sobote na pogrzebie kuzyna .. ktory jako pierwszy z rodziny chcial byc spopielony - uszanowano Jego wole .
Patrzylam na ta mala urne w dloniach pana z obslugi karawanu maly bukiecik na niej ... i duze , ogromne wience ,palmy - o wiele za duze w stosunku do urny ... ale jak tu zamowic maly wieniec ?? wianuszek ??? palme , palemke ???
Na stypie rozgorzala dyskusja kto by jak chcial ... byc pochowany ...
W ocenie "stypowiczow" w ilosci 43 osoby
27 b ylo za kremacja
9 absolutnie przeciwko
7 nie bylo zdecydowanych
ja bylam w tej ostatnie grupie ....
URL=http://www.vpx.pl/]http://www.vpx.pl/up/20080107/58362df54e10c70fe8bf1cc9c698343fe1f14128095.jpg[/URL]

Ewita
07-01-2008, 16:38
W mojej rodzinie to mój Ondraszek był pierwszym, który zażyczył sobie kremacji. Odpowiada mi to. Odpowiada mi właśnie urna z garstką prochu wewnątrz, jakoś mi łatwiej myśleć o tym nieuniknionym...

smerfeta
07-01-2008, 16:39
Ja wolę tradycyjnie,czyli do naszej matki ziemi ciało swe złożyć.Nie podobają mi się wystawne nagrobki(nie mylić z tymi artystycznymi)Starczy płyta z napisem kto tu spoczywa lub jakiś głaz narzucony.

jolita
07-01-2008, 17:34
Nie śmiałabym z M rozmawiać na ten temat...Wcześniej długie lata wyrażała swoje życzenie leżenia w miejscu 2-ch sióstr na Powąskach. To byłby problem! Uspokoiło się jak wykupiłam miejsce na cmentarzu katolickim, ale w tej sprawie doszłyśmy we dwie do "consensusu", że to nie to (nie będę rozgłaszać przyczyn) i żeby wycofać się z umowy...Jesteśmy "na tym świecie" tylko dwie, dla mnie sprawa biegania na cmentarz i sadzenia kwiatków wydaje się bardziej pogańska niż katolicka, a poza tym kto nam będzie je sadził? W efekcie jestem za kremacją...A wieńce? Dawno dawno temu czytano mi Times"a - m.in. nekrologi - krótkie, lakoniczne - kończące się zdaniem "bez kwiatów, bez kondolencji" i to chyba było rozwiązanie problemu.

BUNIA
07-01-2008, 17:55
W przypadku pochowku meza - bylo bez otwierania wieka i bez kondolencji - ksiadz w moim imieniu o to poprosil i tak samo bylo na pogrzebie Ojca .

jolita
07-01-2008, 18:43
Wjaśniałam jak poradzić sobie z problemem kwiatów...

a przy okazji fragment pięknego cmentarza t.zw.Witomińskiego w Gdyni 11490

siekierka
07-01-2008, 18:47
Warszawa ma ogromne i rozległe cmentarze. Moi rodzice spoczywają w trumnach we wspólnym grobie. Po śmierci żony, najbliższy proponowany wolny grób mogłem dla niej dostać ok. kilometra od rodziców. A że mam kłopoty z przebywaniem odległości, więc... żona znalazła schronienie w urnie, pod tą samą płytą co moi rodzice. Teraz mam ich wszystkich razem.

Benigna
07-01-2008, 18:48
Ja juz dawno oznajmiłam dzieciom,że chcę być skremowana.
Mnie to będzie już wszystko jedno a dla nich mniejszy wydatek i potem kłopot.

Basia.
07-01-2008, 19:22
co ze mną zrobią, ich problem. Miejsce jakby co czeka na mnie w rodzinnym grobie.:) :)O rany, co Was naszło z tymi trumnami i urnami? Mamy chyba jeszcze trochę czasu?

jolita
07-01-2008, 19:38
:)O rany, co Was naszło z tymi trumnami i urnami? Mamy chyba jeszcze trochę czasu?
Dobrze Ci tak mówić jak masz miejsce...

ammi1952
07-01-2008, 19:46
Pomimo ,ze mam miejsce optuje za urną. Na witomińskim cmentarzu spoczwa moja siostra cioteczna

Magro
07-01-2008, 20:43
Jestem za urną, a kwiaty i wieńce? Wystarczy uprzedzic rodzine,żeby takowych nie przynosili, bo nie ma gdzie polożyć.Moją mame kazaliśmy skremować i jest pochaowana w specjalnie zbudowanej na cmentarzu ścianie z niszami na urny.Wygoda i elegancja.

Pani Slowikowa
07-01-2008, 20:54
to moze byc roznie..:confused: Oby nie zdarzylo sie to co tutaj kiedys.. Facetka kupila sliczny porcelanowy wazon "na ciasteczka" z przykrywka... Podarowala go w pieknym pudeleczku wyscielanym atlasem ..swojej corce na Gwiazdke.. Corka otwiera prezent w swieta.. oglada go ze wszystkich stron..chwali.. spoglada na spod.... a tu naklejka pod spodem z adresem pewnego domu pogrzebowego etc. etc..
No kurcze.. okazuje sie ze ktos oddal z powrotem do sklepu ten artylul..dobrze tylko ze nie omieszkal wyrzucic tego dziwnego proszku ktory byl wewnatrz..

Wilhelmina
07-01-2008, 21:29
Na Rakowickim Cmentarzu w Krakowie mam grobowiec. Mam, bo parę lat przed śmiercią, Mama przepisała na mnie. W obecnej chwili, trzecia osoba z pięciu, została spopielona. Miejsca jest sporo, ale chodzi o świadomość tego, co z ciałem po śmierci. Moja Mama powiedziała krótko - masz mnie spalić, bo ja sobie nie życzę świadomości, że będą mnie pożerały robale. Tak się stało. Ja też tak myślę.
A kwiaty? Urna jechała na postumencie, na specjalnym wózku. Wieńce były zawieszone na specjalnych uchwytach. Na urnie nie dałam bukiecika, tylko gałązkę orchidei. Urna była stylizowana w kształcie serca, utworzonego ze złożonych do modlitwy dłoni. Mnie się podobało, a inni? A co do tego mają inni? Każdy ma swój punkt widzenia.

inka-ni
07-01-2008, 21:42
Ja już parę lat w rodzinie przekazalam,ze chcę, być skremowana.Siostra też ma takie życzenie,ma na rakwickim cmentarzu grób męża i mówi,że ja też tam mogę być pochowana.To są dobre rozwiązania,bo mniej miejsca zajmuje.

Lila
07-01-2008, 21:50
Kurczę,co Wy tak przed nocą ?

Ja się zabiję.Chyba muszę wziąć na sen podwójnie ,a i tak jestem pewna ,że mi się przyśni jak jadę do pieca na wózku w wieńcu z kalii ,powiewając koronkami i połyskując okuciami trumny...brrrrrr....jesssu..

Basia.
07-01-2008, 21:52
Kurczę,co Wy tak przed nocą ?

Ja się zabiję.Chyba muszę wziąć na sen podwójnie ,a i tak jestem pewna ,że mi się przyśni jak jadę do pieca na wózku w wieńcu z kalii ,powiewając koronkami i połyskując okuciami trumny...brrrrrr....jesssu..
pół butelki wina jak sobie wyobraziłam siebie w piecu nie zmarłą tylko pogrążoną w letargu.:D :DChyba sobie jeszcze doleję.

Lila
07-01-2008, 21:56
Basiu,jakbym mogła,urżnęłabym się w drobny mak...

Starszy pan poległ po nartach i śpi...

A ja sama...i cisza ...nad trumną...:rolleyes: :rolleyes:

Basia.
07-01-2008, 21:59
Basiu,jakbym mogła,urżnęłabym się w drobny mak...

Starszy pan poległ po nartach i śpi...

A ja sama...i cisza ...nad trumną...:rolleyes: :rolleyes:
moje szczęście padło i spi jak niemowlak a ja co mam robić? Piję za to żeby mnie żywcem nie spalili i nie wpakowali potem do urny.:D :D

jolita
07-01-2008, 22:01
Jak na początek karnawału temat przedni. A mówiłam: nie otwierać nowych wątków? W takim "Misz maszu" pożyłby chwilkę i "po ptokach",,,,

Lila
07-01-2008, 22:01
Basiu,a jak się tylko zajmiemy małym ogniem i obudzimy się ?

Do licha! Gotowam bluźnić na Boga !! Bo pomyślę ,że mnie wsadził w piekieł czeluście !!

Wilhelmina
07-01-2008, 22:02
Dobrze, że się Was żarty trzymają, ale....jak ja nocy nie przeżyję, to ktoś musi wiedzieć co ze mną zrobić. Wprawdzie nie wybieram się jeszcze w tamte strony, ale nigdy nic nie wiadomo.
Basiu, letarg nie jest możliwy. To legendy z dawnych lat.

jolita
07-01-2008, 22:05
Teraz w śpiączkę z mocy prawa i autorytetu medycznego sami wrzucają...

Lila
07-01-2008, 22:06
Ależ Urszulko...jest możliwy.Przecież pisałam Wam o sprawie sądowej,gdy starowinka wyrzucona z trumny w czasie pogrzebu,pozwała wybawiciela o odszkodowanie za trumnę oraz suknię z czarnej krepy ,z bufkami i obciągniętymi tą krepą - guziczkami..:)

Ps.AUTENTYCZNE !!..ożyła jak Boga kocham..

Wilhelmina
07-01-2008, 22:08
A kiedy to było???

Basia.
07-01-2008, 22:10
facet "zmartwychwstal" w kostnicy.:D Jolu masz rację temat na początek karnawału .......... brrrrrrrrrrrr. Urszulko co się z Tobą dzieje?!!! Dlaczego nas straszysz?!!!!!:confused: :confused:

Wilhelmina
07-01-2008, 22:14
Coś Ty? Wcale nie straszę, ale przygotowanym trzeba być.
Jak wyszłam za mąż, to teściowa zaprowadziła mnie do szafy i pokazała kreacje w której mamy ją pochować. Żyła jeszcze ponad 20 lat. Ja pokazałam prześcieradło moim dzieciątkom,w które mają mnie ozdobnie owinąć. To chyba też 20 lat mam czasu?

Lila
07-01-2008, 22:17
Urszulko ,kiedy maluchy latały na letnich oponach.Tu gdzieś na seniorkach o tym pisałam...

Nooo,dziękuję..w kostnicy.A nie zimno mu było ?
Bo w kostnicy obudziła się jedna kobitka,jak ją jeden myjący zwłoki,gwałcił.

ps.Ja też bym się obudziła,bo szkoda odchodzić w takim wypadku.

Basia.
07-01-2008, 22:27
no to miała niespodziankę ta niedoszła zmarła.:D Ustaliliśmy dzisiaj z moim ukochanym, że jakby co to "umieramy zbiorowo" w jednym łóżku i o tej samej porze bo żadne z nas nie zamierza "chować" drugiego. Ubrania wizytowe będą przygotowane w drugim pokoju i niech resztę załatwiają spadkobiercy.:D Dziewczyny mamy początek karnawału, basta z umieraniem i pochówkiem.:D

Karol X
07-01-2008, 22:28
Nie,no nie wytrzymam!
Rozumiem,ze to karnawal,ze chce sie tanczyc...ale nie na rusztach!!!
O zgrozo!

inka-ni
07-01-2008, 22:34
Graj piekny- Karolu piosenkę z dawnych lat........

Basia.
07-01-2008, 22:50
Graj piekny- Karolu piosenkę z dawnych lat........
graj piękny Karolu!!!!!!!!!!!:) :)Niech żyje życie!!!!!!!!!!!!! Precz z rusztami!!!!!!!!!!!!

Lila
07-01-2008, 22:55
graj piękny Karolu!!!!!!!!!!!:) :)Niech żyje życie!!!!!!!!!!!!! Precz z rusztami!!!!!!!!!!!!

Kiedy ja lubię pstrąga z rusztu jedynie...:rolleyes:

Basia.
07-01-2008, 22:58
Kiedy ja lubię pstrąga z rusztu jedynie...:rolleyes:
ale nas na ruszcie:D nie, precz z rusztami dla nas, na nas!!!!!!!!!:D Graj Karolu, graj!!!!!!!!!!!!!!!:) Graj piękny Cyganie......................

Nika
08-01-2008, 07:18
Tylko u nas sa mozliwe takie skoki tematyczne-od trumny do pstraga z rusztu i rzewnej piosenki.A niech to!Czarny humor...cy co?
A propos tematu-jestem za kremacją.

Ewita
08-01-2008, 07:50
Uchachałam się, jak rzadko! Popłakałam się ze śmiechu! Wiecie co? Was to chyba i do piekła nie przyjmą, bo gotowe jesteście rewolucję zrobić i wykazać jego wyższość nad niebem:D

baburka
08-01-2008, 09:52
Z pewnością gustowna urna. Moje popioły będą prezentem dla żywych. Niech sobie je wsadzą, gdzie zechcą. W trumnie będzie poręczniej spełnić ostatnią wolę mamusi.

Lila
08-01-2008, 10:00
Baburko..no właśnie..

Moja Mamusia też pasjami lubi tylko trumny.I jej wolą jest leżeć w grobie rodzinnym,przygniatając - jak i w życiu - Tatusia.
A gdzie ja będę leżeć ?
Któż to wie ?
Wiem na pewno ,że na innym cmentarzu niż Mamusia.Było tego..
Może wlezę do teściowej ? Nie żyje od 71 roku,więc specjalnie mi nie dokuczyła..A zresztą ,czy to mój kłopot ?

Basia.
08-01-2008, 10:56
zanim wleziesz do teściowej ........... wpadnij do W-wy koniecznie. :D

Anielka
08-01-2008, 10:57
No i oczywiście nad piękne polskie morze.

kubki
08-01-2008, 11:11
Wątek wesolutki , jak rzadko.Po "dobrym kielichu" śpiewało się : w mogile ciemnej, usia siusia , w mogile ciemnej tra la la zamknął powieki ,usia, siusia, zasnął na wieki tra la la itd .Preferuję kremację i płaskie tablice ,miast nagrobków.Pzdr

http://img181.imageshack.us/img181/5620/duchmo2.gif (http://imageshack.us)

Bona
08-01-2008, 11:20
Temat ciekawy, śmiech śmiechem ale sprawa jest naprawdę poważna bo dotyczy każdego wcześniej czy później.Ja preferuję urnę. Po co robaki maja mnie jeść brrrr. Wprawdzie robaczek też musi się czymś odżywiać ale może nie mną bo nie przepadam za nimi.

Basia.
08-01-2008, 11:40
preferuję urnę, pomyślę o tym później.:D

Bianka
08-01-2008, 13:46
Pamiętam, że Anielka chciała być rozwiana nad Bałtykiem :cool:

Lila
08-01-2008, 15:48
Pamiętam, że Anielka chciała być rozwiana nad Bałtykiem :cool:

To ja nie wyrażam zgody..

Mogę akurat jako zgrzybiała staruszka,trzęsąc się ze strachu,wejść do naszego morza.A jak mi Anielka na łeb spadnie ,choćby w proszku ,to ja ducha wyzionę...

jolita
08-01-2008, 15:50
Anieliczka jest tak dobra i życzliwa, że napewno z jej przyczyny nikomu krzywda nie stała by się...

Pani Slowikowa
08-01-2008, 15:55
pamietajcie zeby po tym "rozwianiu" nie podarowac "wazonika" znowu komus na gwiazdke.. :D w slicznym pudeleczku wymoszczonym rozowym atlasem..:D

Basia.
08-01-2008, 16:54
za urnę i trumnę, zamierzam jeszcze sympatycznie sobie pożyć.:D Później niech się dzieje co chce, żeby tylko mnie żywej nie spalili albo nie zakopali w ziemi. :D Tego się najbardziej boję.

jolita
08-01-2008, 18:11
Pani gości u siebie świeżo poznaną panią.
Gościowa podziwia wnętrza i wyposażenie eksluzywnej willi i m.in. podchodzi i otwiera pięknie inkrustowaną czarę...
Gospodyni: ach, to popioły mojego męża...
Gość: zamyka pospiesznie czarę żegnając się przy tym znakiem krzyża...
Gospodyni: proszę się nie denerwować - tu mąż strzepuje papierosa...

Basia.
08-01-2008, 18:22
bardzo dobre.:) :) :) :)

Ewita
08-01-2008, 18:24
Świetne! Ja, palacz, ci to mówię!:D

Anielka
08-01-2008, 19:39
Lilus ja to Ci jeszcze za żywota na łeb spadnę,bo w morzu te marne prochy raz dwa sie rozmyją lub rybki zjedzą i co?A tak to chociaż poczujesz Anielkę.Pozdrawiam cieplutko i młego wieczoru zyczę.

qrystyna216
08-01-2008, 20:18
Moja mama już od dawna mówi, że jak umrze to muszę załatwić zrobienie sekcji zwłok. Gdy to usłyszałam po raz pierwszy byłam zaskoczona. Powiedziała, że boi się , że może być pochowana żywa, a po sekcji zwłok będzie 100% pewności , że nieżyje. I co mam zrobić, taka jest jej ostatnia wola.

jolita
08-01-2008, 20:23
cieszę się, że udało mi się cokolwiek zmienić temat, a popioły...ja nie palę, a kopcę! Szczęśliwie moja M zaakceptowała tą sytuację, ale nieomal każdego peta wygarnia z mojej popielniczki...Czasami miałabym ochotę połknąć go żeby nie czynić zadość Jej nałogowi...11547

BUNIA
08-01-2008, 20:42
"Z prochu powstales i w proch sie obrocisz" - a co tam .. to popiol i to popiol.. trzeba znawcy jakiegos popiologa zeby odroznil

kufa86
08-01-2008, 21:00
Pozwolicie, że pociągnę dalej ten eschatologiczny temat.

Dzwonek do drzwi.
Facet otwiera, a tu maleńka śmierć
- Co, - znów po kanarka?
- Nie, tym razem impotencja.

BUNIA
09-01-2008, 10:48
Watek jak kazdy inny - traktujacy o tym co nas nieuchronnie czeka .. a ze o tym dyskutujemy w karnawale ?? hmm
przeciez smierc nie wybiera ..
Mysle ze warto o tym rozmawiac z najblizszymi aby pozniej nie bylo problemu ..

Kazimierz
09-01-2008, 14:14
Ja jestem zwolennikiem kremacji i poproszę rodzinę o spełnienie mej woli. To będzie przedsmak tego,czego się spodziewam na tamtym świecie-oczywiście jeśli jest. Dużo światła, jasności i ciepła. A gdzie jest tego więcej ? To się okaże !

ammi1952
09-01-2008, 14:46
No kufa przyznaje dobry kawał hihihi puszczam go dalej

anga
09-01-2008, 17:23
Ja również preferuję urnę.Zapowiedziałam córce,ze ma spalić i rozsypać nad morzem, bo tam się urodziłam. Jak się nie zastosu.je to będę ją straszyć do końca życia.

walkiria57
10-01-2008, 02:31
Moja mama już od dawna mówi, że jak umrze to muszę załatwić zrobienie sekcji zwłok. Gdy to usłyszałam po raz pierwszy byłam zaskoczona. Powiedziała, że boi się , że może być pochowana żywa, a po sekcji zwłok będzie 100% pewności , że nieżyje. I co mam zrobić, taka jest jej ostatnia wola.


Zastosować się. Znam parę osób (w tej liczbie ja sama), które wychowały się na E.A.Poe. Jeżeli masz wątpliwści, przemyśl, dlaczego Longinus leciał z włócznią do krzyża.

Inne wyjście: zaproponuj kremację.

Malgorzata 50
10-01-2008, 03:55
Po sekcji istotnie będzie 100%....:(

elmarek
10-01-2008, 09:23
Sekcji od rodziny nie wymagam (mam pełne zaufanie do lekarzy) , ale skremowania tak.:cool:

szekla
10-01-2008, 09:31
Widac z tego, że wiekszość wypowiadających się (w tym ja równiez )jest za kremacją i urną.Czyżby tradycjonaliści sie tu nie wypowiadali?

Ala-ma-50
10-01-2008, 20:12
Zawsze chciałam być skremowana..wtedy mam pewność, że jak mnie pochowają, to nie obudzę sie 10 metrów pod ziemią...ale oglądając prospekty lux trumienek...mam wątpliwości..może w czymś takim byłoby fajnie ..no sami zobaczcie
http://img90.imageshack.us/img90/6821/222222ny7.png (http://imageshack.us)
http://img247.imageshack.us/img247/3853/22222dd1.png (http://imageshack.us)

Lila
10-01-2008, 20:16
Nooo...zastanawiam się.Ta ze strażakiem w pakiecie ,odpowiadałaby mi..:)

ps.Może być lekko nadpalony.Uważam iż należy zredukować swoje wymagania ,po śmierci...

Ala-ma-50
10-01-2008, 20:23
Jakby taki strazak ..przystojny oczywiście był ze mną w środku..to jestem w stanie zrezygnowac z kremacji...co mi tam
A dlaczego Liluśka lekko nadpalony?...ja wolałabym napalonego..oczywiście

Stanley
10-01-2008, 20:31
Szczerze mówiąc jest mi dokładnie obojętnie co będzie ze mną jak zejdę.Niech się martwią i kłopoczą ci co zostali.Nie chciał bym być tylko w niebie w tym zakątku gdzie są sami święci ale tam gdzie są ci co lubią piwko a i Johnym nie pogardzą w ostateczności może być becherovka.

Ewita
10-01-2008, 20:31
Alu! Przecież wtedy będzie ci to absolutnie obojętne!!! Nawet poczuć tej obecności nie będziesz w stanie, hi, hi, hi...
Stanley! W niebie mają dobrze zaopatrzony barek! Wiem to... z najlepszego źródła!

Stanley
10-01-2008, 20:34
Ewita no co ty w moim niebie będzie jak w raju u muzułmanów wszystko inaczej co to za raj /całą wieczność śpiewać psalmy?/

Stanley
10-01-2008, 20:35
Ewita sorry nie ten post

Ala-ma-50
10-01-2008, 20:38
I widząc koło siebie jakiegoś przystojniaka..zawsze na duszy lżej ..a skoro cała bedę duszą..będzie mi całkiem leciuśko
A dla zainteresowanych ...jeszcze jeden model..:) w wersji lux

http://img125.imageshack.us/img125/1930/22222222gx7.png (http://imageshack.us)

Ewita
10-01-2008, 20:39
Przypadki czasem nie są takie głupie! Zaprosisz mnie do tego raju w charakterze gościa???:D

Stanley
10-01-2008, 20:41
Ewita nie wyobrażam sobie tego raju bez Ciebie miłośniczka becherovki i poetka etc jest absolutna pożadana w moim raju.

Alsko
10-01-2008, 20:43
nie pamiętam, jak się nazywał ten stary wątek, w którym podobny temat był omawiany!!!!
A chciałam go polecić Stanleyowi.
To jest taka porcja humoru, że trzeba ją dawkować :D
Pamietasz?

Ewita
10-01-2008, 20:57
nie pamiętam, jak się nazywał ten stary wątek, w którym podobny temat był omawiany!!!!
A chciałam go polecić Stanleyowi.
To jest taka porcja humoru, że trzeba ją dawkować :D
Pamietasz?
Nie pamiętam...
Ale wiesz, Alu! W tamtym wątku nikt mi takich komplementów nie prawił:D Zdecydowanie wolę ten!

Basia.
10-01-2008, 21:10
Szczerze mówiąc jest mi dokładnie obojętnie co będzie ze mną jak zejdę.Niech się martwią i kłopoczą ci co zostali.Nie chciał bym być tylko w niebie w tym zakątku gdzie są sami święci ale tam gdzie są ci co lubią piwko a i Johnym nie pogardzą w ostateczności może być becherovka.
i jeszcze chciałabym żeby moje zwierzaki ze mną były.:) :)

Stanley
10-01-2008, 21:13
Basiu nie widzę problemu Ciebie akurat tez zapraszam do mojego raju, zabieraj zwierzaki tylko czy dym z papierosa im nie będzie przeszkadzał?

Ewita
10-01-2008, 21:28
Baśka kopci nie gorzej ode mnie... Tylko zapas ajerkoniaku przygotuj, dobrze radzę!:D

Alsko
10-01-2008, 21:35
A ja wątek znalazłam i mam co czytać, kiedy mnie wpieni taki jeden niedojedzony przez krokodyla, ha!

Stanley
10-01-2008, 21:46
Ewita po tym co napisałaś o Basi już ją lubię nawet nie pytaj o ajerkoniak w moim raju i moi goście mają wszystko nawet coś takiego dziwnego jak ajerkoniak i becherovkę z hmm wodą

Basia.
10-01-2008, 21:52
bardzo lubię ajerkoniak i taki raj z papierosami, zwierzakami i bez świętych.:) :)Jeszcze fajna muzyka by się przydała bo bardzo lubię tańczyć.

Ewita
10-01-2008, 21:55
To ostatnie - koniecznie! Święci są nudni i poprawni! A Stanleyowi to nie grozi i za to go lubię, chociaż mi tę wodę (gazowaną zresztą) ciągle wypomina...

Stanley
10-01-2008, 21:59
Zaraz zaraz wy już mi ten raj zaczynacie meblować, powoli, za chwilę będę się musiał z niego wynieść zaraz mi powiecie ze skarpetki są nie tam gdzie trzeba szczoteczka nie w tym kubeczku itp. jak się nie uspokoicie to zostanę tu u siebie i będę robił dalej co chcę i nici z raju nigdzie nie pójdę

Ewita
10-01-2008, 22:05
Jakże bym śmiała, Staszku! Rzucaj sobie skarpety i inne części garderoby, gdzie chcesz! W życiu! To twój raj i twoje wybory. Ja tylko stwierdzam, że święci są nudni...

Stanley
10-01-2008, 22:14
Ewita co do świętych sprawa bezdyskusyjna i nawet nie warto o nich mówić. Ok wierzę i podtrzymuję zaproszenie zgadzam się też na wasze fanaberie /nie uwierzysz ile juz mam tam zgromadzonej muzyki,tanga też czekają/

Ewita
10-01-2008, 22:19
Ewita co do świętych sprawa bezdyskusyjna i nawet nie warto o nich mówić. Ok wierzę i podtrzymuję zaproszenie zgadzam się też na wasze fanaberie /nie uwierzysz ile juz mam tam zgromadzonej muzyki,tanga też czekają/
O, kurczę! Kusisz, jak diabeł wcielony, a nie anioł - za przeproszeniem!:D A takie tango "z przechyłami" tańczone w raju pewnie ma niebiański smak...

Stanley
10-01-2008, 22:22
Ewita dość to jest forum publiczne, zaraz nam wpadną tutaj naprawiacze i misjonarze i koniec raju .Zaden tam diabeł ja jestem święty.Dobranoc

Ewita
10-01-2008, 22:25
W każdym razie życzę ci rajskich snów w rytmie tanga! Koniecznie argentyńskiego:D

Basia.
10-01-2008, 22:47
W każdym razie życzę ci rajskich snów w rytmie tanga! Koniecznie argentyńskiego:D
śpij dobrze Stanley'u, JA CHCĘ DO RAJU!!!!!!!!!!!!

Malgorzata 50
10-01-2008, 22:52
Widze ,ze niezła orgietka się w tej trumience szykuje ,to moze do kompletu jakiegos przystojnego śwętego (lub swietoszka) byscie przed wygnaniem ocaliły -mogłby byc niezły czad szczeghólnie po koktailu beherovkovo ajerkoniakowym z wodą....:):)

BUNIA
10-01-2008, 23:00
Ponoc na topie ostatnio jest alkohol o nazwie
B E T O N

smakiem i skutkiem degustowania zachwycala sie p. Beata Tyszkiewicz
nazwa pochodzi od BE-cherowka
TON -ik

/oprocz tego iz nie wiem jakie "h" ma byc ""ch" /jasne ze w wyrazie Be
to jeszcze nie wiem jak smakuje .

Moze warto sprobowac ?????..

Malgorzata 50
10-01-2008, 23:10
Ten trumienny to byłby B E H A J znaczy......noooo nieźle si zapowiada .Baska kup mi na Allegro lornetke bedę sobie z daleka Was podgladac.....

Basia.
10-01-2008, 23:35
Ten trumienny to byłby B E H A J znaczy......noooo nieźle si zapowiada .Baska kup mi na Allegro lornetke bedę sobie z daleka Was podgladac.....
Małgosiu nie chcesz z nami iść do raju?!!!!!!!!!!!:) Chodź, zobaczysz jak będzie fajnie.

Malgorzata 50
10-01-2008, 23:39
To jest padół rozpusty ,a nie raj .....a ja nieewiasta skromna i pobożna .....gdziez mi tam...a popatrzec sobie popatrze czemu nie hi hi hi

Anielka
10-01-2008, 23:43
Podgladactwo to tez ponoc grzech ,tak mówila moja babcia.

Malgorzata 50
10-01-2008, 23:47
Fieeem ,ale trochę chiba mozna pogrzeszyc jak oni b edą się wtej trumnie bahajem w trupa zalewać i tarzać w rozpuscie ze swietoszkiem no nie!!!!

Stanley
11-01-2008, 14:05
Małgośka oj nie popatrzysz nabożna niewiasto. W moim raju z definicji nie ma miejsca dla nabożnych i świętych.Jezeli żałujesz ze w życiu doczesnym nie popełniłaś grzechu to co Ty chcesz robić w raju z takim doświadczeniem możesz tylko przez całą wieczność śpiewać psalmy.

Ewita
11-01-2008, 15:44
...to ja jestem coraz bardziej zaintrygowana:D Grzeszny raj? Tego jeszcze nie grali. Ale niech tam, przynajmniej nudno nie będzie:D

Stanley
11-01-2008, 15:49
Ewa coś Ty jaki grzeszny raj to normalny raj dla normalnych ludzi czy ty sądziśz ze jak facet 30 lat siedział na słupie to od tego jest święty, albo w jaskini?Jakie on miał pokusy,spróbuj zgrzeszyć na słupie?Nie to co my śmiertelnicy a ponadto dla tego gościa rajem będzie jak zlezie z tego słupa a dla nas ......wyobraż sobie sama.

Ewita
11-01-2008, 15:54
mnie nie interesują, jaskiniowe pustelnictwo też nie! O podobnych zboczeniach nawet mi się myśleć nie chce! Mam nadzieję, że w tym twoim raju będą normalni faceci, a nie wyposzczeni, świętoszkowaci pustelnicy??? W końcu to ma być raj, a nie piekło:D

cha_ga
28-01-2008, 19:26
Mój stryj został skremowany bo takie było jego życzenie. Był "normalny" pogrzeb, urna stała wsród kwiatów na katafalku i wcale nie miałam uczucia, że czegos jest za duzo czy za mało. Pochowany został w rodzinnym grobowcu ...
Myślę,że z czasem sądząc po tempie w jakim rozrastają sie nasze cmentarze kremacja stanie sie koniecznoscia.

X Barbara
03-04-2008, 14:56
Dzień dobry,jestem"nowa",nie znam obyczajów tego forum ale ośmielam się zabrać glos w sprawie poruszonej przez Bunię.
Chcę być skremowana,zostawiłam już pisemne i ustne rozporządzenie w tej sprawie.
Dlaczego?
-Bo nie znoszę małych,zamknietych pomieszczeń.panicznie boję się wszelkich robali.No i nie chcę robić klopotu najblizszym.Tradycyjny grób wymaga pielęgnacji,częstej obecności opiekuna,co przy dużych odleglościach jest kłopotliwe.

grazyna
03-04-2008, 17:21
Witaj, wiesz, kremacja jest dobra, ale droga, poza tym, gdzie ta urna ma być po skremowaniu?

tadeusz50
03-04-2008, 19:14
Koszty chyba są równoważne, natomiast urna to jest "opakowanie" na prochy po kremacji i praktycznie może byc "przechowywana" wszędzie.

Lila
03-04-2008, 20:35
Koszty chyba są równoważne, natomiast urna to jest "opakowanie" na prochy po kremacji i praktycznie może byc "przechowywana" wszędzie.

Nooo,ja zamierzam w swojej ostatniej woli rozkazać pod groźbą wydziedziczenia,aby moja urna ( z różą herbacianą na wieczku ) ,stała w salonie..
Wolę miec wgląd na wszystko...:cool:

tadeusz50
03-04-2008, 22:03
Lilu tylko, że w tym wypadku ta urna musi być odpowiednio oznakowana bo może być pomylona z jakimś środkiem spożywczym (co niestety czasami się zdarza) wole być pochowany tradycyjnie. Chociaż jak mawiała moja teściowa -całkiem sympatyczna, nie taka z kawałów o teściowych- dupa po śmierci nie rządzi, możecie mnie pochować nawet w ogrodzie pod płotem. Cytuję dosłownie.

enia60
03-04-2008, 22:10
Lilu ten wgląd na wszystko podoba mi się najbardziej,myśl o robakach itp.też skłania mnie ku urnie,a koszty chyba są podobne

inka-ni
03-04-2008, 23:44
Koszty są podobne i jak masz już jakiś grób lub nisze to miejsca jest sporo.Te wyrastające "domy"na cmentarzach,tylko miejsca zajmuja dużo.

grazyna
03-04-2008, 23:48
Mnie najbardziej przerażaja takie zapomiane i zaniedbane groby, rozlatujące się, rozsypujące, porosłe chwastami. połamanymi ramami drewnianymi, okropne...lepiej juz chyba byc rozsypanym po morzu, niz tak leżeć jak w śmietniku.

frida
04-04-2008, 09:32
ja również jestem za kremacją....bo urna zajmuje mało miejsca :) zresztą mam nadzieję,że gdziekolwiek będziemy to jednak w całości będziemy się poruszać po obłoczkach :)

Lila
04-04-2008, 10:47
Wypowiedź Tadeusza zaniepokoiła mnie nieco..
Ja -jako przyprawa ?
A nie daj Bóg,jak zaczną do mnie strząsać popiół z papierosów.Trza się jakoś oznaczyć.Może zdjęcie uśmiechniętej od ucha do ucha mojej fizjonomii ,a na głowie berecik ,mający zamiast antenki ,sześciokątny znak stopu???

frida
04-04-2008, 12:51
hahahahahhaahhhhaha...myślę,że ten beret to dobra sprawa tylko proponuję w jaskrawym kolorze,,,dla odznaki...a tak na serio...to może rozsypać na błękitne fale morza i płynąć od równika do równika :)...

tadeusz50
04-04-2008, 13:31
Niezbadane są nasze losy po pożegnaniu tego świata. Podobno jest to ostatnia droga ziemska, ale czy napewno. Przecież w grobie robimy miejsce naszym dzieciom, wnukom lub całkiem obcym osobom. Po spopieleniu też nie wiadomo co nas będzie czekać pobyt na kominku, kredensie do czasu aż nasz któryś potomek nie wyrzuci tych szczątków do W.C lub pojemnika na śmieci. Na ale nie ma co być aż takim pesymistom, przecież nawet J.P.II też będzie przenoszony z obecnego miejsca.

frida
04-04-2008, 13:36
i to mi się nie podoba przecież to będzie wbrew Jego testamentowi???

tadeusz50
04-04-2008, 14:29
i to mi się nie podoba przecież to będzie wbrew Jego testamentowi???
Ale o tym my szaraczki nie decydujemy.Modlimy się przecież aby został uznany za świętego i tym samym musimy pogodzić się związanymi z tym faktem przenosinami.

frida
04-04-2008, 15:33
Pewnie tak...ach to tylko świadczy o tym,że po śmierci nie mamy już nic do powiedzenia:))))

Malgorzata 50
04-04-2008, 15:42
Ale o tym my szaraczki nie decydujemy.Modlimy się przecież aby został uznany za świętego i tym samym musimy pogodzić się związanymi z tym faktem przenosinami. Ja się nie modlę -bo uwazam ,ze to przesada .JPII byl niezwyklym czlowiekiem ,wiekim papieżem, ale świętym..?????Dla mnie to mocno naciągane ....a poza tym jakie to ma znaczenie tak naprawdę dla pamięci o Nim.

tadeusz50
04-04-2008, 16:24
Małgorzato przecierz ja nie każę ci się modlić. Tak samo nie będą sie modlić wyznawcy innych religii, ateiści a nawet katolicy nie mają obowiązku modlenia się w tej intencji. Jest to każdego indywidualna sprawa.

Malgorzata 50
04-04-2008, 19:41
Co racja to racja!!!!

kufa86
13-04-2008, 20:36
Jest taki wątek o urnach i trumnach, niby dość ponury, ale dzięki ostremu poczuciu humoru niektórych forumowiczek, zupełnie sympatyczny.
Jest on gdzieś,
ale nie mogłem go znaleźć, bo wyszukiwarka jest do...jest jaka jest.
Przegrzebałem 2 razy archiwum i ni hu.
Tyle tłumaczenia dlaczego zakładam ten temat.

Jest mi doskonale obojętne co się stanie z moim zazwłokiem.
Nie lubię chodzić na pogrzeby i skutecznie tego unikam.
Teraz wymyśliłem, jak nie iść na swój.
Z ZUSem mam sytuację zabazgraną – wygrałem z nimi sprawę sądową, to mi znaleźli jakieś zaległości sprzed lat i dalej się handryczę.
A w ogóle to przechodzę wkrótce do KRUS.
Tak, że sprawa kasy za ewentualny pochówek nie jest taka ewidentna.

Proboszcza nie wpuszczam do domu, w rewanżu pewnie nie zechce mnie wpuścić na cmentarz.
No niezupełnie mnie tylko siedlisko ego (wierzący to duszą nazywają).
Tak, że sprawa miejsca nie jest taka ewidentna.
Tyle tytułem wstępu.

Słyszałem dziś w telewizorni, że mamy niedouczonych lekarzy bo nie mają ciał do nauki, a anatomia nauczana na plastikowych atrapach to nie to.
Skądinnąd wiem, że oryginalna kompletna czaszka chodzi na giełdzie po parę stówek.
Mówili też, że jest tzw donacja czyli przekazanie swojego ciała na potrzeby nauki.

Jak złożyłem sobie to wszystko do kupy to wyszło mi, że najlepszym wyjściem to będzie donacja.
http://anatom.slam.katowice.pl/Content.asp?opcja=donacja1

Żeby jeszcze postawili za to solidną kufę, wcześniej oczywiście.

tadeusz50
13-04-2008, 20:47
Tematu tego szukaj Rodzina, bliscy -Ogólny. Bez sensu powielać jednakowe tematy.

BUNIA
13-04-2008, 21:04
podaje link http://www.klub.senior.pl/ogolny/t-urna-czy-tradycyjna-trumna--1743.html

Lila
13-04-2008, 23:15
do Kufy..

Może to o to chodzi ?http://www.klub.senior.pl/milosc-zwiazki-samotnosc/t-czy-myslicie-czasem-1092.html

Pozdrawiam...

tadeusz50
19-07-2008, 14:35
Dzisiaj natknąlem sie na artykuł w "Dzienniku Zachodnim" o tytule "Wysoka cena złożenia prochów" . Próbowałem wpisać link do artykułu ale bez powodzenia. Wobec tego spróbuję w skrócie zacytować niektóre wiadomości.
Kolumbarium wzbudza nikłe zainteresowanie.
Nisza jest 10 razy droższa niż grób w ziemi.
Cena za niszę w Bielsku-Białej wynosi 4596zł dziesięć razy drożej niż w Rzeszowie. Mieści się tam co prawda 10 urn i będzie pełnic rodzinnego grobowca.
W Pawłowicach opłata za niszę wynosi 1730zł w Gorzowie Wielkopolskim 2400zł we Wrocławiu za 50lat wynajmowania od 900 do 1200
40% Polaków nie ma nic przeciwko kremacji i akceptuje pochówek w kolombarium
1000 ośrodków kremacyjnych jest w Europie, natomiast w Polsce tylko 10.
Reasumując jak dla tych co chca pochować krewnych w ten sposób dość drogi interes. Takie jest moje zdanie.

Lila
19-07-2008, 16:48
Powiem tylko...brrr..

Na wesoło to ja mogę o urnach dyskutować,ale - sorry- od czego mam spadkobierców ?

Małpa
19-07-2008, 20:49
......aaale temat:mad:

bogda
20-07-2008, 10:52
Małpko...samo życie, albo to co po nim....

enia60
20-07-2008, 11:57
temat bardzo ważny ,ale to tylko z mojego punku widzenia

Ewita
20-07-2008, 12:17
problemu! Mój mąż został skremowany, ja także nie życzę sobie, żeby mnie robale jadły! Poza tym mam klaustrofobię!:D A co do kosztów. Pewnie, murowana nisza kosztuje! Ale grób? W tej chwili władze na cmentarzach dysponują miejscami tańszymi. Ot, na przykład - obok rośnie drzewo i jego korzenie nie pozwalają wygospodarować pełnego wymiaru placu. Za niewielkie pieniądze można tam wykupić miejsce na urny! Mieszczą się 3 - 4 w jednym grobie - a co ciekawsze - na zewnątrz płyta może być w normalnych wymiarach...

tadeusz50
20-07-2008, 12:22
Ja też właściwie nie mam wyboru. Żona pochowana tradycyjnie i gotowe miejsce dla mnie. Urnę też chyba tam można wstawić? A jak mówiła kiedyś moja teściowa "dupa po śmierci nie rządzi" cytuję dosłownie

basia1247
20-07-2008, 12:31
Moja rodzina jest też skremowana.Ich prochy w grobie mojego ojca. Przy spopielarni/celowo nie używam słowa krematorium bo kojarzy się z obozami/ jest pole na prochy . Tak jest w Rudzie Śląskiej w Kochłowicach.Zaznaczone jako miejsce "prochy prochom" zaś dla donatorów zwłok jest również wydzielone i z wielkim szacunkiem traktowane miejsce. A pogrzeby rzeczywicie dwa,bo nikt nie chce odpościć kasy z pochówku tradycyjnego

Konto usunięte
20-07-2008, 13:48
Ja tak sobie marzę, że moje prochy wylądują w Bałtyku , a nie na cmentarzu. Mojej urny z prochami, to by żaden ksiądz nawet nie chciał na ,,swoim terenie" pochować... Tylko muszę trochę poczekać, aż przepisy się pozmieniają....Oj , poczekam ja sobie....

tadeusz50
20-07-2008, 14:01
Ja tak sobie marzę, że moje prochy wylądują w Bałtyku , a nie na cmentarzu. Mojej urny z prochami, to by żaden ksiądz nawet nie chciał na ,,swoim terenie" pochować... Tylko muszę trochę poczekać, aż przepisy się pozmieniają....Oj , poczekam ja sobie....
Przecież "towarzyszy" też pochowani są na katolikich cmantarzach. W czym problem?

Konto usunięte
20-07-2008, 14:24
Za mamonę , to by nawet antychrysta na święconej ziemi pochowali , a nie tylko mnie... Ale ja sama nie chcę TAM leżeć. Za koszty pogrzebu , można sobie wypad na Kanary opłacić...Tylko dlaczego na Kanarach ma wypoczywać proboszcz zamiast kogoś z mojej rodziny???

ewelina55
20-07-2008, 14:41
Witam i dodaje swoja krotka opinie..jestem za kremacja

koka
20-07-2008, 16:28
Ja też jestem za kremacją i wrzuceniem prochów do morza.

Lila
20-07-2008, 19:24
Za mamonę , to by nawet antychrysta na święconej ziemi pochowali , a nie tylko mnie... Ale ja sama nie chcę TAM leżeć. Za koszty pogrzebu , można sobie wypad na Kanary opłacić...Tylko dlaczego na Kanarach ma wypoczywać proboszcz zamiast kogoś z mojej rodziny???

Bogda ,tak naprawdę to zależy nam na tej ziemi poświęconej ? Mnie nie ..Czy inni ,którzy leżą Bóg wie gdzie ,jak psy w rowach pochowani ,byli gorsi od nas ? Często lepsi bo odważniejsi..:)
Jeśli chodzi o mnie,to i ja mogę mieć trudności z dostępem do tej ziemi poświęconej,jako że do kościoła nie chodzę,choć wierzę w Najwyższą Istotę.Ale nie w jej sługi .
Jest mi dokładnie wszystko jedno ,co ze mną zrobią spadkobiercy,bo i tak chciałabym leżeć na moim cmentarzyku prywatnym,gdzie każdy kamień oznacza jedno wierne psie lub kocie serce i gdzie w dzień św.Franciszka zapalam świeczki.
A to jest niemożliwe ,choć niby dlaczego w końcu ,jeżeli będę sproszkowana i higieniczna jak proszek Vizir ? Do białego ???

Spacja
20-07-2008, 20:38
Kochani moi. Muszę rozwiać złudzenia co niektórych co do zaszczycania kominków i tym podobnych miejsc swoimi prochami, ponieważ polskie prawo na to nie zezwala. Można jedynie wrzucić urnę do morza, nawet nie wolno rozsypywać z samolotu. Miałam takie zakusy z pozostawieniem sobie mojego męża na segmencie, ale niestety... :confused:

Co do kosztów, to kremacja w tej chwili nic nie jest droższa od zwykłego pochówku.

Lilko! Niestety nie będziesz bielsza od bieli, bo wszystkie będziemy w kolorze szarej myszki. Bez peelingu... ;)

Jestem za kremacją. Inaczej nie mam szansy wepchnąć się między moich dziadków a męża, ponieważ nie jest to grób głębinowy. Jedynie dokładać można urny. A zakładająć, że kurczę się z roku na rok o jakieś 2 cm, to z kremacją problemu nie będzie, może się nawet zmieszczę bez...:)

Lila
20-07-2008, 20:58
Spacja,bez jaj.Jak to się kurczysz ? A bierzesz coś na kości ? Np.ostolek czy coś podobnego ? Leć koniecznie na badanie i raz w tygodniu pigułeczka.Nie urośniesz niestety,ale przestaniesz się kurczyć..
Pozdrówka ..i ...koniecznie !! Lek jest drogi ,ale refundowany ,bo to choroba naszych czasów !!

Spacja
20-07-2008, 21:53
Liluś! Dzięki za troskę. Zadziałam. Ale biorąc pod uwagę moje wrodzone gabaryty, to i tak potrzebna na mnie urenka w rozmiarze XS.
Nawet sobie zaprojektowałam:
http://www.fothost.pl/upload/08/29/8d310cda.gif
I napis: odeszła z powodu uzależnienia od kompa.;) :) :D

BUNIA
20-07-2008, 22:09
Zmarl maz kolezanki pojechawszy na zarobek za wielka wode .Chciala bidula go sprowadzic i zlozyc w polskiej ziemi . Niestety nie bylo ja stac . Zrozpaczona telefonowala z prosba o pozyczenie pieniedzy / ale trafila / = .Byla zalamana wszystko nagle spadlo jak grom na nia . Poradzilam ot tak bardziej dla zartu zeby ja troche rozweselic aby zwloki meza poddala kremacji w NJ a mezusia w papierku i reklamowce przywiozla do Polski .
Dodalam a nie lec przypadkiem na czarno ubrana i zaplakana . po paru tygodniach podziekowala za dobra podpowiedz , - ..

Boga
20-07-2008, 22:18
ale jajco! Ale faktycznie taniej

BarbarkaM
21-07-2008, 19:47
Ja jestem tego samego zdania.Mianowicie nie mam nic przeciwko kremacji mojego ciała po śmierci.Mąż jest natomiast przeciwny.Jest jak najbardziej tradycjonalistą.Mam "na razie"60 lat,mieszkam w niewielkim mieście.Jeszcze nie słyszałam,ani nie spotkałam się z pochówkiem "w urnie".To dopiero bylby skandal...w małym miasteczku,w ktorym chyba wszyscy się znają...

Mar-Basia
22-07-2008, 12:28
Ja wolę tradycyjnie,czyli do naszej matki ziemi ciało swe złożyć.Nie podobają mi się wystawne nagrobki(nie mylić z tymi artystycznymi)Starczy płyta z napisem kto tu spoczywa lub jakiś głaz narzucony.

Pochowalam wielu czlonkow rodziny, kazdy na innym cmentarzu, a nawet w innym panstwie. Zawsze sie staralam jezdzic na ich groby...ale w dniu dzisiejszym zaliczam sie do "seniorow" i zdaje sobie sprawe, ze na dalsza mete nie bedzie to mozliwe. Meczy mnie to i dlatego aby oszczedzic dzieciom podobnych rozterek, oboje z mezem zdecydowalismy "kremacja" i rozrzucenie prochow po morzu. W dniu naszej smierci zapala swieczke, pomodla sie do Pana Boga.
Smutno patrzec na opuszczone groby bez opieki. Z zalem na to patrze kiedy jestem prawie co roku na Powazkach w Warszawie....zadnych kwiatow, swieczek...obecnosci. Identyczne obrazki widuje sie na wszystkich cmentarzach swiata. Przykre ale tak prawdziwe.
Z tegoz powodu jestem zwolenniczka nowoczesniejszej formy, tj kremacji.

Pani Slowikowa
22-07-2008, 14:21
Pochowalam wielu czlonkow rodziny, kazdy na innym cmentarzu, a nawet w innym panstwie. Zawsze sie staralam jezdzic na ich groby...ale w dniu dzisiejszym zaliczam sie do "seniorow" i zdaje sobie sprawe, ze na dalsza mete nie bedzie to mozliwe. Meczy mnie to i dlatego aby oszczedzic dzieciom podobnych rozterek, oboje z mezem zdecydowalismy "kremacja" i rozrzucenie prochow po morzu. W dniu naszej smierci zapala swieczke, pomodla sie do Pana Boga.
Smutno patrzec na opuszczone groby bez opieki. Z zalem na to patrze kiedy jestem prawie co roku na Powazkach w Warszawie....zadnych kwiatow, swieczek...obecnosci. Identyczne obrazki widuje sie na wszystkich cmentarzach swiata. Przykre ale tak prawdziwe.
Z tegoz powodu jestem zwolenniczka nowoczesniejszej formy, tj kremacji.

Ja mialam podobnie.. do kilku lata wstecz.. Chcialam byc rozrzucona nad Warszawa moja kochana...
Okazuje sie ze to jest chyba nielegalne... a druga sprawa to mamy grob rodzinny na Brodnie.. gdzie mama i babcia... Postanowilam wiec ze bede skremowana i pochowana w urnie w grobie.. Swieczke mozna mi tez bedzie zapalic gdzie sie chce.. a na grob w Dzien Zaduszek tez wszyscy sa zaproszeni..
Na moim pogrzebie prosze zagrac Adagio Albinoniego.. i jakies stare rzewne tango:)

Mar-Basia
23-07-2008, 01:25
Joasiu, to napewno jeszcze nie dzisiaj to Adagio Albinoniego.

Basia.
23-07-2008, 02:13
Ja mam przygotowany grób na Bródnie w kwaterze /alei/ 20. :D Może będziemy sąsiadkami? To by było super. :D

Koteczek i Myszka
23-07-2008, 02:49
Moim skromnym zdaniem to kremacja jest dobrym wyjsciem. A w USA to mi sie podobaja cmentarze bylam na kilku i nawet mam tam rodzine groby sa w ziemi a caly cmentarz porasta trawa,ktora jest regularnie koszona nie ma miejsca na kwiaty i znicze chyba ze na malym nagrobku tj.stojacy kamien grubosci do 20 cm jest czysto i nie smierdzi latem i nikt nie kradnie co ma miejsce w Polsce
.Jest przyjemnie odwiedzic taki cmentarz wszystkie groby sa rowno ustawione. Natomiast w kraju a zwlaszcza latem na cmentarzu jest smrod stare rozwalajace sie grobowce i zaniedbane nie wiadomo za ktorego grobowca wyjdzie zlodziej albo ktos inny.

Malgorzata 50
23-07-2008, 09:50
Chyba przesadzasz z tym smrodem na cmentarzach .Amerykańskie są zimne i bezosobowe pełne sztucznych kwiatow .Ja lubię polskie cmentarze -ale chcialabym być skremowana i moja urna niech sonie będzie pod jakimś ładnym drzewkiem w małym płaskim grobku.

Nika
23-07-2008, 10:11
Zdecydowanie kremacja..nie lubię robali!

Koteczek i Myszka
23-07-2008, 14:20
Droga Malgorzato! nic nie przesadzam powiem dokladniej w Gorlicach na starym cmentarzu sa duze grobowce zaniedbane,rozlatujace sie i nikt sie nimi nie przejmuje w upalne lato czesto bywalam na grobie mojego wujka to nic nie czulam tylko strach i smrod! koszmar. Natomiast cmentarz w mojej rodzinnej miejscowosci jest maly i skromny tam jest duzo drzew i jest przyjemnie nie ma wysokich grobowcow i wszyscy sa chowani do ziemi a pozniej dopiero nagrobek. Co do kwiatow sztucznych na amerykanskich cmentarzach to prawda ale tutaj ludzie nie chodza tak czesto na cmentarz jak w Polsce.

Pani Slowikowa
23-07-2008, 16:00
Koteczku... ja powiedzialam mlodym ze jezeli ktos postawilby na moim grobie sztuczne kwiaty to bede straszyc:D :mad:
Cmentarze w Ameryce... nie wiem po co sa.. Bo nikt nie chodzi odwiedzac grobow NIKT!!! Z daleka widac te tandetne bukiety sztucznych kwiatkow.. Bleeee..
W tym wypadku wiekszy sens maja groby w scianach niz w ziemi najlepiej z urnami.. przynajmnie nie strasza wyblaklymi plastikowymi kolorkami..
Umieranie i zamienienie sie w proch.. jest takim ekologicznym i naturalnym procesem.. gdzie plastik po prostu nie pasuje.. bo nie jest biodegradabile..:rolleyes:

Spacja
23-07-2008, 21:23
Nikuś! Ty nie masz lubić robali, bo to Ty jesteś pożywieniem, więc to robale mają lubić Ciebie.

Kawał o babie: " Baba zmarła. Lekarz ucieszony, że wreszcie baba do niego nie przyjdzie, zajrzał na cmentarz, a tu głos znajomy woła: "Panie doktorze, ma pan coś na robaki?????

Barbara13
23-07-2008, 21:38
Fajnie jest czytać "na wesoło" o smutnych sprawach. Ja po prostu jeszcze nie dopuszczam myśli o końcu swojej wędrówki po tym świecie, co będzie potem ? niechaj się martwią ci co pozostaną, to już nie będzie mój problem!

gratka
27-10-2008, 15:16
Fajnie jest czytać "na wesoło" o smutnych sprawach. Ja po prostu jeszcze nie dopuszczam myśli o końcu swojej wędrówki po tym świecie, co będzie potem ? niechaj się martwią ci co pozostaną, to już nie będzie mój problem!
Brawo Basiu!
Ja myślę, czy chciałabym coś zza grobu przekazać potomnym, i coś mi się wydaje, że zdążę wszystko powiedzieć przed ewentualną kremacją czy pochówkiem.Nie ma tego dużo:) Ale podoba mi się takie epitafium:

Spoczywam w pokoju.
Niech mi brzózka mogiłę ocienia
i niech
miłosierny mech
zakryje mój rok urodzenia.

Lila
27-10-2008, 16:02
Brawo Basiu!
Ja myślę, czy chciałabym coś zza grobu przekazać potomnym, i coś mi się wydaje, że zdążę wszystko powiedzieć przed ewentualną kremacją czy pochówkiem.Nie ma tego dużo:) Ale podoba mi się takie epitafium:

Spoczywam w pokoju.
Niech mi brzózka mogiłę ocienia
i niech
miłosierny mech
zakryje mój rok urodzenia.

Kokietka ....:D

smerfeta
27-10-2008, 16:05
a na dodatek miłośniczka przyrody,nie myśli o kamiennej,ciężkiej płycie!;)

Lila
27-10-2008, 16:07
a na dodatek miłośniczka przyrody,nie myśli o kamiennej,ciężkiej płycie!;)

Noooo...:D :D Na płycie to ten rok urodzenia byłby wyryty,jak nic.Woli omszeć,jak butelka tokaju.

BUNIA
01-11-2008, 07:47
http://klik.wp.pl/?adr=www.WirtualnyZnicz.pl&sid=539

alinap
30-11-2008, 19:49
No, już mi lzej. W moim towarzystwie jak o tym wspominałam to jakoś zaraz zaczynają mówić o czyms innym. Ja jednak uważam,że o tym trzeba porozmawiac. Chodzę do moich bliskich na cmentarz,będą chodzić moje dzieci bo to wyniosły z domu,ale nie zawsze jest taka możliwość. wystarczy wyjazd i wtedy ratuje nas dzień Wszystkich Swiętych a i to czasami ciężko. Też zdecydowałam się na kremację , czasami rzucę okiem jak przechodzę koło zakładów pogrzebowych a one takie malutkie. Jak ja tam wlize. Jednak myślę ,że sobie poradzą.

senior A.P.
01-12-2008, 21:55
Co sie przejmujecie ,umiera sie i rodzi kilka razy !

Kazik
01-12-2008, 22:04
http://img219.imageshack.us/img219/2338/praczkirrrrrrrrrrrrp2.gif (http://imageshack.us)
Wolę kremację. Bo co by było jakbym się odkrył zimą? Brrrrrrrrrrr....

martunia
01-12-2008, 22:15
Brr.Kaziu.
Tylko kremacja.
Kiedyś dawno temu, przy jakiś wygłupach oboje z mężem opowiedzieliśmy się na ten temat.
Wtedy myślałam, dobrze będzie wiedział czego ja chcę.
Tymczasem to ja .............

Mar-Basia
05-11-2015, 13:17
Pochowalam wielu czlonkow rodziny, kazdy na innym cmentarzu, a nawet w innym panstwie. Zawsze sie staralam jezdzic na ich groby...ale w dniu dzisiejszym zaliczam sie do "seniorow" i zdaje sobie sprawe, ze na dalsza mete nie bedzie to mozliwe. Meczy mnie to i dlatego aby oszczedzic dzieciom podobnych rozterek, oboje z mezem zdecydowalismy "kremacja" i rozrzucenie prochow po morzu. W dniu naszej smierci zapala swieczke, pomodla sie do Pana Boga.
Smutno patrzec na opuszczone groby bez opieki. Z zalem na to patrze kiedy jestem prawie co roku na Powazkach w Warszawie....zadnych kwiatow, swieczek...obecnosci. Identyczne obrazki widuje sie na wszystkich cmentarzach swiata. Przykre ale tak prawdziwe.
Z tegoz powodu jestem zwolenniczka nowoczesniejszej formy, tj kremacji.

Podbijam watek bo ponoc sa watpliwosci, ze kremacja jest tematem TABU. Zdecydowanie nie jest.

Lila
05-11-2015, 13:26
Pewnie, że nie TABU.


http://iv.pl/images/12442461998847655010.jpg (http://iv.pl/)

Czyż to nie piękna, ręczna robota?
Nawet jest gałązka dla ptaszków.

wankabor
05-11-2015, 17:07
Tylko kremacja, tak postanowiłam. Nawet więcej postanowiłam; żadnych imprez -przedstawień typu pogrzeb z udziałem publiki. Rodzina, przyjaciele, znajomi potrzebni są mi teraz, kiedy żyję. Po śmierci już nikt mi nie jest potrzebny. Podjęłam taką decyzję, bo znalazłam się w ogromnie trudnej sytuacji w związku bardzo długą i obecnie ciężką chorobą męża. Nie ma znikąd pomocy i wsparcia.

bronczyk
05-11-2015, 20:04
Nie wiem czemu nie mogę sobie być po kremacji rozrzucona w ukochanym miejscu. Komu przeszkadzałoby parę gramów prochów wśród drzew? A bliscy niech mnie pamiętają w sercu, a nie w czasie wizyt na cmentarzu.

Mar-Basia
05-11-2015, 20:43
Nie wiem czemu nie mogę sobie być po kremacji rozrzucona w ukochanym miejscu. Komu przeszkadzałoby parę gramów prochów wśród drzew? A bliscy niech mnie pamiętają w sercu, a nie w czasie wizyt na cmentarzu.

W Polsce nie. W wielu krajach Uni - tak.

Szykuje się trzeci front wojny ideologicznej. Obok prawa do aborcji i prawa do związków homoseksualnych - prawo do dysponowania prochami zmarłych.

Czytaj więcej: http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/4553403,cmentarz-na-kominku-prawo-do-dysponowania-prochami-zmarlych,id,t.html

Wiecej:
Newsweek: Jednak polskie prawo nie zezwala na rozsypywanie prochów w wybranych przez zmarłego miejscach.
Beata Mróz: W świetle polskiego ponad 50-letniego prawa urnę można pochować wyłącznie w tradycyjnym grobie ziemnym lub murowanym albo w grobie urnowym przeznaczonym do pochówku urn bądź też w kolumbarium. Nie wolno rozsypywać prochów ani przechowywać urn w domu. Budzi to wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnie zagwarantowanych swobód obywatelskich – wiem, że sprawę pod tym kątem bada Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Bo na razie niemożliwe jest wypełnienie w tym zakresie ostatniej woli zmarłego. A przecież prochy pozostałe po kremacji są całkowicie neutralne, nie powodują sanitarnego ani epidemiologicznego zagrożenia. Tradycyjne cmentarze są pod tym względem o wiele bardziej niebezpieczne.

wiesia.
05-11-2015, 20:47
Nie wiem czemu nie mogę sobie być po kremacji rozrzucona w ukochanym miejscu. Komu przeszkadzałoby parę gramów prochów wśród drzew? A bliscy niech mnie pamiętają w sercu, a nie w czasie wizyt na cmentarzu.
Słusznie jestem za, ale bliscy nie chcą słyszeć.:(
U nas na cmentarzu jest pole i tam rozsypują.

Z netu
"Junikowo i Miłostowo, w specjalnych kwaterach ziemnych lub w grobach ... powstały także specjalne pola urnowe do rozsypywania prochów zmarłych"

http://img.targeo.pl/i/cache/wikipic/mil/Milostowo_pole_urnowe_jpg-seo.jpg

Barzyk
05-11-2015, 21:13
KIEDY ODWALĘ KITĘ
współautorem czeskiego tekstu jest Pavel Dobeš
Renata Putzlacher

Gdy ubiorę mój garnitur czarny i lakierki cacy
gdy skapuje moja stara że to wcale nie do pracy
kiedy ruszą zasmuconych żałobników ławy
od mostu Sikory do śląskiej Ostrawy
gdy kitę odwalę będzie wspaniale
kiedy odwalę kitę
to będzie wspaniałe i znakomite

I niech wszyscy widzą że kochali bliscy mnie i obcy
niechaj gulasz pachnie baby mdleją dziarsko grają chłopcy
bo nie mogłem znieść niedbalstwa w domu i urzędzie
i nie ścierpię gdy mi ziemia lekką będzie
będzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi kiedy kitę odwalę

Szlag czasami kogoś trafia zanim biedak się połapie
że najlepsza rzecz to młódka albo wódka w łapie
stary Magdon dobrze wiedział co się święci
niech mnie więc jak jego na miejscu pokręci
będzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi kiedy kitę odwalę

Nie wiem tylko jaką wybrać markę papierosów
bo jak sądzę nie ma w niebie niepalących osób
na wypadek wszelki biorę więc kanister rumu
bo w umiarkowanych dawkach dodaje rozumu
będzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi kiedy kitę odwalę

Wiem że ciebie Boże nie ma ale w razie czego
chciałbym w niebie spać obok Miltaga Alojzego
z nim w Orłowej zaliczałem szkołę i dziewczyny
i w kopalni szychty więc to wspólnie domęczymy
będzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi kiedy kitę odwalę

Gdy ubiorę mój garnitur czarny i lakierki cacy
gdy skapuje wreszcie stara że to wcale nie do pracy
choćbym czynił cuda nic już nie pomoże
źle być mogło w sumie było nienajgorzej
było wspaniale
stwierdzę gdy kitę odwalę:)



https://www.youtube.com/watch?v=M4aZeAC_moo

Lila
05-11-2015, 23:10
Jak ja lubię czarny humor.:D:D

Ale chyba nie powinnam. Stara a głupia...:D

bronczyk
06-11-2015, 21:36
Lila czarny humor właśnie na starość potrzebny. Bez niego oczekiwanie na finał jest bardziej ponure. Tak mniemam.

polwieczna
15-11-2015, 21:17
Ja to bym chciała, na dodatek być rozsypana w moim ogrodku...tyle tu rodzinnych zwierzakow jest pochowanych, to czemu nie ja?:D