PDA

View Full Version : Nie szukam żony,kochanki ani konkubiny


tadeusz542
15-10-2016, 15:16
Moja zmarła małzonka jak pamiętam zawsze na coś chorowała. do 1998 zawsze coś łykała .Od 1998 poważniej od 2003 bardzo poważnie a ostatnio obłożnie . Zmarła w 2015 i do tego czasu miałem szpital i hospicjum w jednym . Byłem jej jedynym opiekunem więc mógłbym w Niemczech zarabiać tak na życie. Do tej pory budzi mnie nocami wrażenie ,że mnie woła albo ,że coś przegapiłem i gnam jak wariat . Ostatnio spałem po dwie godziny w całości . Z tej przyczyny teraz jest mi lepiej i nie szukam żony , kochanki ani konkubiny , W zasadzie wystarczyłaby mi bliższa znajoma która też wolałaby mieszkać u siebie , od czasu do czasu chciałaby się przytulić , zrobić odważniejszą fotkę czy chcieć żebym jej coś naprawił i tu jest problem bo takiej nie ma . Z reguły mają jakiś interes a to ustawić dzieci a to co innego , Mam 62 lata i poszukuje jakiejś zagorzałej singielki ze Śląska najlepiej też bezdzietnej i niespecjalnie religijnej bo jestem ateistą .

maltanka
24-01-2017, 17:09
Hi:)

Jestem w podobnej sytuacji, chetnie umówiłabym sie z kims na kawke, do kina, na spacer z kijkami itp
Mieszkam w Bielski-B. nie mam znajomyvh i rodziny (dzieci sa daleko i maja swoje życie, czyli jestem bardzo samotna.
Gdyby nie pies i kot, którzy dotrzymuja mi towarzystwa:) to byloby mi bardzo smutno.
szkoda, ze mieszkasz tak daleko (ile to jest km?).
A może zgłosi się ktoś z Bielska???

Dancia54
28-01-2017, 23:54
Hm.... z postu Tadeusza zrozumiałam , że szuka kogoś do
niezobowiązujących spotkań , bardziej do zaspokojenia swoich
imtymnych potrzeb , może do wyjścia gdzieś choć w to jakoś
wątpię..... Powiem szczerze - takiego partnera czy towarzysza u swojego boku nie wyobrażam . Przyjemność tak ? A gdzie stawienie czoła przeciwnościom losu ? Rozumiem , że Tadeusz dużo przeszedł w swoim życiu ale my - kobiety w takim wieku raczej oczekujemy czegoś innego a zwłaszcza stabilizacji , poczucia bezpieczeństwa i wsparcia , rozmów , podejmowania wspólnych decyzji itd..... Przepraszam , chyba zagalopowałam się , każdy ma prawo do własnych wyborów ale temat ciekawy i wart jest zdań innych forumowiczów ? Pozdrawiam :) .

Krys4
09-02-2017, 17:32
Witaj
przeczytałam Twoją wiadomość wielokrotnie,bo z treści wynika wołanie "nie chcę już tego przeżywać ponownie ale chcę żyć normalnie", bo to wszystko co Cię spotkało jest zbyt świeże i wywołuje jeszcze koszmary senne. Rozumiem Cię, bo przeżyłam podobną historię w moim małżeństwie. Jestem wdową i nie szukam męża, kochanka ani konkubenta. Szukam kumpla i w tym sensie przyjaciela bez zobowiązań.
Jestem osobą sprawną fizycznie i psychicznie,ciesząca się życiem, bo to jest moje i chcę je spędzić jak najlepiej się da. Głowa do góry i do przodu....
Jeśli chciałbyś ze mną nawiązać kontakt mailowy czy telefoniczny to czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

hutkow
09-02-2017, 22:55
Przeczytałem post Tadeusza ponieważ na Seniorku
jest olbrzymia większość kobiet.
Straciłem na zawsze małżonkę i nigdy nie myślę abym
szukał kogoś jak w tytule wątku.
Jednak przyjaźnić się z kobietą to wspaniały Dar Boga,
ale tylko wtedy gdy jest to prawdziwa przyjaźń.
Przyjaźń to jak miłość przychodzi w odpowiednim momencie,
nawet wtedy kiedy się tego nie spodziewamy.
Ten tekst o przyjaźni moim zdaniem jest bardzo trafny:

http://e-fotek.pl/images/02575913768616859376.jpg (http://e-fotek.pl/)

lenasto2
10-02-2017, 09:35
Podobnie jak Maltanka rozumiem Tadeusza ,tylko że ja mam za sobą 20lat bycia samej nie samotnej. Chciałbym mięć możliwość wykonania telefonu do przyjaciela bo
np : cieknie kran , pomóż ...
Brakuje mi towarzystwa żeby razem spędzić miło , wesoło czas .
Dancia a co złego jest w zacytuję "do zaspokajenia swoich intymnych potrzeb"? to jest taka sama potrzeba jak spanie , oddychanie itd....

Dancia54
11-02-2017, 22:12
Odpowiadam na Twój post Lenko .
Chodziło mi tylko o to , że Tylko zaspakajanie imtymnych
potrzeb nie wchodzi w grę bo po prostu oprócz tego
zaspakajania oczekiwałabym czegoś więcej a czego ? To
znajduje się w moim poprzednim poście . Pozdrawiam :) .
P.s . Edziu .... pięknie to napisałeś i zaakcentowałeś ....
Moim zdaniem prawdziwa przyjaźń bardziej zdaje egzamin
niż miłość , która w pewnym momencie potrafi zniknąć .
Pozdrawiam cieplutko :) ......

frasag
12-02-2017, 12:39
Moim skromnym zdaniem prawdziwa czysta przyjaźń między całkowicie samotnymi osobami płci przeciwnej na dłużej jest możliwa tylko, gdy te osoby mieszkają daleko od siebie, albo gdy spotykają się, ale w większym gronie. Istnieje baaaardzo cieniutka granica w takiej przyjaźni i baaaardzo łatwo ją przekroczyć i wpaść do łóżka. I nikt nigdy mnie nie przekona- że będąc sam na sam z dłużej już znaną przyjaciółką (przyjacielem) i choćby trzymając ją tylko za rękę nic nie zaiskrzy. To tylko kwestia czasu- poeta napisał:.."że jednak krew nie woda...". Lepiej myśleć perspektywicznie i nie zakładać z góry że to tylko przyjaźń i nic więcej. Pozdrawiam.{}

hutkow
12-02-2017, 12:46
Hej Franiu przecież nikt nie powiedział,
że z przyjaciółką nie można skoczyć do łóżeczka
jeśli obopólnie mają taką ochotę!;)

frasag
12-02-2017, 13:00
Owszem, ale wtedy to już będzie nie tylko Przyjaciółka, ale i Kochanka.:)

hutkow
12-02-2017, 13:08
Pojęcie dawnej kochanki bardzo się zmieniło,
z resztą nie tylko np.

Z biegiem czasu rozumienie pojęcia „kochanka” zmieniło się znacząco. Dawniej, w społeczeństwach, w których małżeństwo traktowane było jako rodzinny interes i zawierano je z przyczyn polityczno-ekonomicznych, kochanka spełniała często rolę nieformalnej partnerki i to nie tylko seksualnej. Dobrym przykładem z historii jest wpływowa kochanka Ludwika XIV – Markiza de Montespan. W słowniku pod słowem „kochanka” znajdziemy definicję, że jest nią kobieta, utrzymująca z mężczyzną stosunki seksualne bez zawarcia z nim związku małżeńskiego. Pozornie wszystko się zgadza, jednak wyraz ten nie jest aż tak jednoznaczny, jak nam się być może wydaje.

frasag
12-02-2017, 13:26
Masz sporo racji. Dzisiaj też spotykam ludzi, którzy mówią że sąsiadka ma "Przyjaciela" a myślą o Kochanku. Znam też Panią, która nie chce żeby nazywać ją Przyjaciółką- może jej się to słowo kojarzy ze słowem Kochanek, a może woli Kolega?- nie pytałem bo mi jakoś nie wypada. Ale nie jesteśmy tu po to żeby kogoś osądzać- niech każdy robi co mu pasuje.:) Pozdrawiam.

Dancia54
13-02-2017, 18:31
Moim skromnym zdaniem przyjaźń między kobietą a mężczyzną nie trwa długo , tu poprę Frania ale też oprę się
na swoim przykładzie czyli ,,z życia wzięte '':) .
Tak , miałam przez długie lata przyjaciela , przyjaciela
domu . Był dla mnie tzw. bratnią duszą , w trudnych chwilach życia wspierał , służył różnego rodzaju pomocą . O łóżku nie było mowy-oczywiście .... W każdym bądź razie spostrzegł we mnie kobietę (zawsze byłam kumpelą) , jeden niepotrzebny
gest z jego strony , jedno słowo i.... zaczęłam go unikać . W taki banalny sposób nasza znajomość zakończyła się choć żal mi jest tej nici porozumienia , pogaduch . Telefonów nie odbierałam i tak nasza przyjaźń zakończyła się . Owszem , pan podobał się mi ale znałam swoje granice . Reasumując - niezbyt wierzę w taką przyjaźń...... :|

frasag
14-02-2017, 11:58
to teraz coś na luzie:;)

Z ogłoszenia: (nie moje)
Młody, przystojny, dobrze ubezpieczony pan z wykształceniem wyższym
i dobrymi manierami.
Posiadam dwa najnowsze samochody, rodzinną posiadłość i willę na
Karaibach. Nie szukam nic, ani nikogo...
Chwalę się tylko...

Ażka
18-02-2017, 12:07
Przeczytałem post Tadeusza ponieważ na Seniorku
jest olbrzymia większość kobiet.
Straciłem na zawsze małżonkę i nigdy nie myślę abym
szukał kogoś jak w tytule wątku.
Jednak przyjaźnić się z kobietą to wspaniały Dar Boga,
ale tylko wtedy gdy jest to prawdziwa przyjaźń.
Przyjaźń to jak miłość przychodzi w odpowiednim momencie,
nawet wtedy kiedy się tego nie spodziewamy.
Ten tekst o przyjaźni moim zdaniem jest bardzo trafny:

http://e-fotek.pl/images/02575913768616859376.jpg (http://e-fotek.pl/)
Niestety, uważam,że nie ma mężczyzn, którym zależałoby tylko na przyjaźni... Próbowałam... Ale wszyscy /wdowcy/ na mojej drodze szukają kobiety do łóżka przede wszystkim. Może to za mocne słowa, ale oni oni nagle po utracie żony chcą wszystkiego od innej. Pojęcie "biały układ" nie istnieje. A ja tak chciałabym mieć tylko przyjaciela i nie mieszać do przyjaźni spania. Moglibyśmy przecież być dla siebie całym światem, ale czy łóżko jest takie ważne dla mężczyzn? Oczywiście, spotykają się, zachwycają nami, prawią komplementy, ale drugie, trzecie /nieraz pierwsze/ spotkanie to ich pragnienie relacji intymnej. Czy tylko ja jestem inna i oczekuję nie tego?

frasag
18-02-2017, 19:03
Ja odpowiem tylko na wpis Koleżanki Ażka, bo wcześniej już się wypowiadałem. I napiszę jak dojrzały mężczyzna:
Koleżanka słusznie napisała, że większość facetów kombinuje, jak by tu kobietę zaciągnąć do łóżka- ale to nie wszystko. Nawet gdy kobieta ulegnie to rano usłyszy "żegnaj Gienia"- to jest jak najbardziej po świńsku i nie ma dyskusji.
Ale medal ma dwie strony:
Jest też wiele kobiet, które sąsiada/przyjaciela traktują tylko jak kogoś, kto coś za friko naprawi, pomaluje, prezent kupi- a może i kasy pożyczy. Ale gdy sąsiad zachoruje to często nie ma mu kto leków wykupić, nie mówiąc już o przysłowiowym talerzu zupy.
Przede wszystkim każdy powinien się jasno i szczerze określić- czego naprawdę oczekuje.
Ja miałem przypadek że kobieta znana mi od kilku lat zaprosiła mnie do siebie. Nigdy się w realu dotychczas nie spotkaliśmy i pewnie się nie spotkamy. Ale uczciwie jej wyjaśniłem że nie mogę pojechać, bo pewnie obudzimy się w łóżku i będziemy się zastanawiać: kto kogo uwiódł i po co nam to było.
Uczciwość aż do bólu- to podstawa nie tylko małżeństwa, ale i przyjaźni- i tego się trzymam. Nie znaczy to że zaraz dam sąsiadce klucze do mieszkania, ani że podam jej PIN do karty- wszystko ma swoje granice, ale żyjemy już na tym świecie nie od wczoraj i dobrze wiemy jaki ten świat jest.
Pozdrawiam.{}

Ażka
18-02-2017, 20:24
A no właśnie, tak bywa... Wielu kobietom zależy tylko na tym, a że jestem takim innym wyjątkiem, to z rozpędu jestem traktowana podobnie. A nie wszystkim kobietom zależy tylko na pomocy fizycznej /radzą sobie same jak mogą/ i na numerze PIN /mają swoje karty z PIN-em/ itd.
A gdzie taka zwykła bezinteresowna przyjaźń braterska, która jest w złych i dobrych chwilach? Gdzie zaufanie,że trafia się człowieka, który stoi przy nas w radości i smutku, który nas wspiera, a my jego? Jakoś ten dzisiejszy świat niestety ma inne wartości, do których ja nie pasuję. Być może jest gdzieś mężczyzna / i to nie jeden/, który ceni podobne wartości, jak ja, ale również boi się kobiet, bo myśli, że im zależy tylko na pieniądzach, wykorzystaniu i rozrywce do łóżka. Zawsze określałam się jasno, jako ktoś szukający tylko przyjaciela na co dzień, ale płeć przeciwna chyba nie dowierza i po czasie okazuje się, że jednak chce więcej, a nie to szuka dalej. Tej bardziej chętnej... :|

Mar-Basia
18-02-2017, 20:40
Niestety, uważam,że nie ma mężczyzn, którym zależałoby tylko na przyjaźni... Próbowałam... Ale wszyscy /wdowcy/ na mojej drodze szukają kobiety do łóżka przede wszystkim. Może to za mocne słowa, ale oni oni nagle po utracie żony chcą wszystkiego od innej. Pojęcie "biały układ" nie istnieje. A ja tak chciałabym mieć tylko przyjaciela i nie mieszać do przyjaźni spania. Moglibyśmy przecież być dla siebie całym światem, ale czy łóżko jest takie ważne dla mężczyzn? Oczywiście, spotykają się, zachwycają nami, prawią komplementy, ale drugie, trzecie /nieraz pierwsze/ spotkanie to ich pragnienie relacji intymnej. Czy tylko ja jestem inna i oczekuję nie tego?

Ze zwiazkiem dwojga ludzi jest jak z walizka – co do niej wlozycie,to i wyjmiecie. Jezeli komus odpowiada tylko i wylacznie uklad przyjacielski, trzeba z gory ustalic zasady jego funkcjonowania. Bez emocji przekalkulowac wszystkie “za” i “przeciw”, by “byc” razem, cos jak w spolce z ograniczona odpowiedzialnoscia. To wygodne podejscie dla osob, ktore nie uwazaja seksu za najwazniejsza strefe zycia.:) :) :)

Dancia54
18-02-2017, 21:22
Wszyscy macie rację - Ty Franiu , Ażko i Ty- Basiu ale ja to
przerobiłam na sobie . Nawet ustalone wcześniej granice
mogą zawieźć , poza tym przyznaję po latach , że i ja troszkę
zaangażowałam się i po cichutku oczekiwałam czegoś innego . Teraz wiem , że z tzw. kumplem mogę umówić się czasem
na przysłowiowe piwo ale o pomoc boję się prosić , wolę
zapłacić fachowcowi i tyle . A jeśli mnie nie stać to ciułam i
w końcu załatwię co mi trzeba .
Mam kilka przykładów męsko-damskiej przyjaźni ale dziś
odpuszczę ....:) Pozdrawiam cieplutko .... :)

https://youtu.be/QqJvqMeaDtU

A to coś na wyciszenie..... miłego słuchania .

Arti
18-02-2017, 21:52
A gdzie taka zwykła bezinteresowna przyjaźń braterska, która jest w złych i dobrych chwilach? Gdzie zaufanie,że trafia się człowieka, który stoi przy nas w radości i smutku, który nas wspiera, a my jego? Jakoś ten dzisiejszy świat niestety ma inne wartości, do których ja nie pasuję. Być może jest gdzieś mężczyzna / i to nie jeden/, który ceni podobne wartości, jak ja, ale również boi się kobiet, bo myśli, że im zależy tylko na pieniądzach, wykorzystaniu i rozrywce do łóżka. Zawsze określałam się jasno, jako ktoś szukający tylko przyjaciela na co dzień, ale płeć przeciwna chyba nie dowierza i po czasie okazuje się, że jednak chce więcej, a nie to szuka dalej. Tej bardziej chętnej... :|

Bezinteresowna przyjaźń w złych i dobrych chwilach wymaga zaangażowania wieloletniego osób które lubią ze sobą przebywać :) ...w realu.

Siedząc w domu ludzi się nie poznaje po prostu trzeba bywać w towarzystwach.

Przyjaźń umową deklarować? :rolleyes: można w biurach matrymonialnych gdzie można zaznaczyć, że chodzi o przyjaźń i wymienić z jakimi cechami poglądami ma być osoba.
Bezpieczna forma a w realu do sprawdzenia czy rzeczywiście osoba ma te cechy i poglądy.

Dancia54
26-02-2017, 00:46
Hm....... Aniu , w moim przypadku nie było żadnej umowy ,
samo tak się jakoś toczyło :) ..... Tyle , że kochankami nie
zostaliśmy..... Żal tylko tej przyjaźni :| .

lublinianka55
19-07-2017, 21:01
Witajcie :)

W sumie ciekawy watek, ale przyznam, ze przylazlam tu za Danusia, bo ona widnieje w glownym "menu" tego Forum, jako osoba, ktora ostatnia tu cos napisala.
Danusiu, przy okazji serdecznie pozdrawiam. :)

Przeczytalam wszystkie Wasze posty, fajnie piszecie i wydaje sie, ze szczerze, ale post Frasaga wprost mnie rozwalil, hehehe http://www.klub.senior.pl/images/icons/icon14.png :D


to teraz coś na luzie:;)

Z ogłoszenia: (nie moje)
Młody, przystojny, dobrze ubezpieczony pan z wykształceniem wyższym
i dobrymi manierami.
Posiadam dwa najnowsze samochody, rodzinną posiadłość i willę na
Karaibach. Nie szukam nic, ani nikogo...
Chwalę się tylko...

Przeszedl on niezauwazony, bo temat faktycznie, jest dosc powazny, jednak takie przerywniki tez sa wskazane, zeby nieco rozladowac atmosfere.
Ja sie od razu cala uchichralam. :D


A wracajac do istoty rzeczy, to chyba sie z Wami wszystkimi zgadzam.
Zdaje sobie sprawe, ze w tym momencie sie nie popisalam, ale coz mam zrobic, jesli kazdy z Was ma swoje racje ?
Nie mam sie tu czego czepic i tyle. :rolleyes:

Pozdrawiam. :)

danusiia
21-07-2017, 20:00
I naturalne jestem!Też dam przyklad_-nie spotkałam jeszcze przyjaciela płci męskiej bez nagabywania o łóżko!!Chyba już nie ma co się łudzić.Albo to ja mam takie ; szczęście;.:D Nawet starszy pan który już nic nie może prócz gawęd też chcę pieszczot!!!;) Chciałabym poznać kogoś kto nie nagabywał mnie i nie zmuszał do tego czego nie chcę!!Ale to trudne.I nie bardzo już w to wierzę.

lublinianka55
21-07-2017, 21:26
Tu muszę jednak wziać w obronę mężczyzn, bo często patrzymy na nich przez pryzmat własnej kobiecosci i zapominamy, ze genetycznie oni sa inaczej zbudowani i stad niezrozumienie we wzajemnych oczekiwaiach.

Większość hormonów występuje w podobnych ilościach u kobiet i mężczyzn, ale są i takie, które ich różnicują. Kobiety mają estrogeny i progesteron, mężczyźni testosteron. Testosteron - hormon bitności, wigoru, gwałtowności ( to właśnie on odpowiada za sex ).

Testosteron jest jednym z hormonów płciowych, które występują nie tylko u mężczyzn, ale także u kobiet, wbrew przekonaniom niektórych. Zdecydowanie większą rolę odgrywa jednak w życiu mężczyzn, stąd może częściej jest on kojarzony wyłącznie z męską płcią.

Mężczyzna ma go 20 razy więcej niż kobieta.

Mężczyzna ma wielkie trudności w wyrażaniu uczuć. Intymność równocześnie zachęca go i przeraża. Odkrywanie emocji - zgoda, ale jeśli można przy tym zademonstrować swą władzę.

Kobiecie słowa przynoszą ulgę. Zwierzając się, kobieta zgłębia swe uczucia i uczy się je oswajać. W mówieniu o sobie nie widzi nic nieodpowiedniego. Dla niej jest to dowód miłości i zaufania do drugiego człowieka. Im więcej się mówi, tym bardziej się kocha!

Dla niego być kochanym oznacza mieć wsparcie i być podziwianym. Bez codziennej dawki zachęty ginie w oczach.

Kobieta potrzebuje dowodów miłości: miłych gestów, zrozumienia...

Taka jest prawda i takie są fakty - różnimy się ( i nie tylko wygladem ) i trzeba sie z tym pogodzić.

KOBIETA I MĘŻCZYZNA – DWA NAJWIEKSZE PRZECIWIEŃSTA NA NASZEJ PLANECIE, A JEDNAK JEDNO BEZ DRUGIEGO ŻYĆ NIE MOŻE. :)

Dancia54
21-07-2017, 21:28
Lublinianko miła i ja Cię serdecznie pozdrawiam :D ....

Danusiu kochana moim zdaniem każdy z nas potrzebuje pieszczot , przytulenia ale jeśli to nie jest TA osoba to po prostu klapa..... Ale mówimy tu o przyjaźni damsko-męskiej i mimo upływu wieku stwierdzam , że nie jest to możliwe . Prędzej czy później jedna ze stron będzie oczekiwała czegoś więcej..... chyba , że potrzebuje kogoś np. do opieki bo zdrowie na nic więcej nie pozwala . Tu przeproszę wszystkich za wyrażenie mojej opinii bo nie wszyscy z tym się zgodzą ale zapraszam do dyskusji :) . Pozdrawiam.....

lublinianka55
21-07-2017, 21:36
Lublinianko miła i ja Cię serdecznie pozdrawiam :D ....

Tu przeproszę wszystkich za wyrażenie mojej opinii bo nie wszyscy z tym się zgodzą ale zapraszam do dyskusji :) . Pozdrawiam.....


Danusiu, sloneczko Ty moje, nie masz za co przepraszac. :)
Przeciez na tym wlasnie polega dyskusja, ze mamy rozne zdania i o to w niej wlasnie chodzi.
Pzredstawiamy swoje poglady, swoje przemyslenia i swoje racje, ale przy tym szanujemy kazde odmienne zdanie i to jest jak najbardziej OK.

Pozdrawiam :)

Barbara1956
22-07-2017, 12:37
Moja zmarła małzonka jak pamiętam zawsze na coś chorowała. do 1998 zawsze coś łykała .Od 1998 poważniej od 2003 bardzo poważnie a ostatnio obłożnie . Zmarła w 2015 i do tego czasu miałem szpital i hospicjum w jednym . Byłem jej jedynym opiekunem więc mógłbym w Niemczech zarabiać tak na życie. Do tej pory budzi mnie nocami wrażenie ,że mnie woła albo ,że coś przegapiłem i gnam jak wariat . Ostatnio spałem po dwie godziny w całości . Z tej przyczyny teraz jest mi lepiej i nie szukam żony , kochanki ani konkubiny , W zasadzie wystarczyłaby mi bliższa znajoma która też wolałaby mieszkać u siebie , od czasu do czasu chciałaby się przytulić , zrobić odważniejszą fotkę czy chcieć żebym jej coś naprawił i tu jest problem bo takiej nie ma . Z reguły mają jakiś interes a to ustawić dzieci a to co innego , Mam 62 lata i poszukuje jakiejś zagorzałej singielki ze Śląska najlepiej też bezdzietnej i niespecjalnie religijnej bo jestem ateistą .




Tak sobie leniwie siedzę w kafejce i czytam. Trafiłam na ten dawno już omówiony wątek.

Ciekawa jestem Tadeuszu czy udało Ci się znaleźć przyjaciółkę. Twój pierwszy wpis jest taki "normalny" bo chyba wszyscy ludzie niezależnie od płci potrzebują przyjaciół, pewnie dlatego przychodzimy do tej kawiarenki.

Chciałbyś się przytulić - to dla mnie zrozumiałe ale zaintrygowało mnie to, że chciałbyś zrobić "odważną fotkę". Ciekawa jestem co to i po co :)

Z tą potrzebą pomagania w codziennych problemikach typu: naprawa cieknącego kranu to jesteś po prostu supermanem ;) bo dla większości panów to jest bardzo męcząca czynność. Trzeba być bardzo cierpliwą w codziennym przypominaniu, że coś cieknie, lepiej nauczyć się naprawiać :)

Jeśli chodzi o ateizm to jest problem ateisty bo chyba trudniej jest żyć ze świadomością, że wszystko kończy się na ziemi. Dla otoczenia to chyba nie ma to większego znaczenia. Znałam kilku ateistów. Wszyscy byli porządnymi ludźmi i muszę się przyznać, że niekiedy zastanawiałam się skąd biorą siłę aby nie zboczyć z drogi bo tyle jest pokus w życiu aby zachowywać się wrednie. Znam też bardzo pobożnych ludzi, którzy dużo czasu spędzają w kościele ale żyją tak żeby tylko im było wygodnie (delikatnie mówiąc), niestety z uczciwością też różnie bywa.

Jestem przekonana o tym, że już udało Ci się pozbierać po śmierci Małżonki. Mnie po śmierci bliskiej osoby dochodzenie do mniej więcej normalności zajęło jakieś pięć lat ale kobiety chyba mają z tym większy problem.

Pozdrawiam

elfka
22-07-2017, 15:47
W zasadzie wystarczyłaby mi bliższa znajoma która też wolałaby mieszkać u siebie , od czasu do czasu chciałaby się przytulić , zrobić odważniejszą fotkę czy chcieć żebym jej coś naprawił i tu jest problem bo takiej nie ma .

Tadeusz:) myślę podobnie jak Ty,po co znowu wiązać się na stałe,tylko mieć bliskiego znajomego do spotkań.Każde z nas mieszka w swoim mieszkaniu i nie musi nic zmieniać.
Piszesz że takich kobiet nie ma,a mi się wydaje że są tylko trzeba szukać,szukać i nie poddawać się tak łatwo.Pozdrawiam

lublinianka55
22-07-2017, 18:41
Ze zwiazkiem dwojga ludzi jest jak z walizka – co do niej wlozycie,to i wyjmiecie. Jezeli komus odpowiada tylko i wylacznie uklad przyjacielski, trzeba z gory ustalic zasady jego funkcjonowania. Bez emocji przekalkulowac wszystkie “za” i “przeciw”, by “byc” razem, cos jak w spolce z ograniczona odpowiedzialnoscia. To wygodne podejscie dla osob, ktore nie uwazaja seksu za najwazniejsza strefe zycia.:) :) :)


Basiu, zgadzam sie tu z Toba w 100%, ale ...
Wlasnie jest to ale, no bo niby kiedy ma do takiej rozmowy dojsc ?
Zeby zaistniala jakas przyjazn, potrzeba czasu, wielu kontaktow ..., powiedzmy pewnego dnia zapraszam go na kawe, rozmawiamy sobie, jest milo i nagle ja wyskakuje: Sluchaj, ale do tetru moge z Toba pojsc, do kina tez, na spacer ..., ale do lozka, to juz nie.
Facet patrzy na mnie, jak na wariata i po chwili zmieszany mowi: Kobieto, ja tu przyszedlem z Toba kawe wypic i milo spedzic czas, a Ty juz sobie zycie ze mna ukladasz ? :D

Kaima
22-07-2017, 22:23
moim zdaniem każdy z nas potrzebuje pieszczot , przytulenia ale jeśli to nie jest TA osoba to po prostu klapa...
To jest to! Nic dodać, nic ująć...

hutkow
22-07-2017, 22:58
Brawa dla Was kobietki,z wielką przyjemnością
przeczytałem Wasze wypowiedzi i zgadzam się z nimi.
Na ten temat napisano wiele,jednak każdy z nas mężczyzn
jest inny podobnie jest z kobietami.
Lublinianko Twoje KOBIETA I MĘŻCZYZNA – DWA NAJWIEKSZE PRZECIWIEŃSTA NA NASZEJ PLANECIE, A JEDNAK JEDNO BEZ DRUGIEGO ŻYĆ NIE MOŻE jest kapitalne.
Pozdrawiam wszystkich!!:)

Dancia54
27-07-2017, 21:39
Tak Edziu , o ile te przeciwieństwa przyciągają się bo jeśli nie to sam Bóg nie pomoże . Ani nikt na Ziemi . :) Pozdrawiam{} .

danusiia
28-07-2017, 07:52
Hej!A co zrobić jeśli facet na wstępie po spotkaniu w internecie od razu nawija o seksie i pieszczotach?Mało tego-na skaypie pokazuje to i owo?Od razu włos jeży mi się na głowie i automatycznie kasuję taką znajomość!Niby pisze o wspólnej kolacji przy świecach,ja o wyjściu gdzieś razem,o gościnie w hotelu a nie u mnie w mieszkaniu a ten nawija jak to bedzie nam cudnie w łóżku!!No i gdzie tu mowa o przyjazni?Dlaczego ja przyciagam tylko takich?
Nie chce mi się wierzyć już w zadną przyjazń między kobietą i mężczyzną!!Więc dalej twierdzę ze przyjazn jest mozliwa tylko z kobietą!!Pozdrawiam!

Mar-Basia
28-07-2017, 08:51
Hej!A co zrobić jeśli facet na wstępie po spotkaniu w internecie od razu nawija o seksie i pieszczotach?Mało tego-na skaypie pokazuje to i owo?Od razu włos jeży mi się na głowie i automatycznie kasuję taką znajomość!Niby pisze o wspólnej kolacji przy świecach,ja o wyjściu gdzieś razem,o gościnie w hotelu a nie u mnie w mieszkaniu a ten nawija jak to bedzie nam cudnie w łóżku!!No i gdzie tu mowa o przyjazni?Dlaczego ja przyciagam tylko takich?
Nie chce mi się wierzyć już w zadną przyjazń między kobietą i mężczyzną!!Więc dalej twierdzę ze przyjazn jest mozliwa tylko z kobietą!!Pozdrawiam!

Kurcze Danusiiu! Ale trafil Ci sie adonis seksualny :) Odeslij go na YouTube na Shunga! :D :D :D
Poprawilas mi humor na caly dzien.
Milego dnia i na wszelki wypadek wylacz Skype :) :)

danusiia
28-07-2017, 08:58
No własnie!!Już od tygodnia skasowałam!Sama się smieję z tego ale są tacy ludzie jeszcze!Chyba byłabym głupia zebym wyraziła na taką randkę zgode!!Pozdrawiam Basiu!

Dancia54
28-07-2017, 20:05
:D :D :D :D :D :D :D :D Ależ się uśmiałam , nie gniewajcie
się dziewczyny ale tego było mi trzeba .
Danusiu i Basiu jesteście babki , że hej ! :)
Opowiem Wam coś w skrócie . Swego czasu poszukiwałam pracy , nie podawałam n-ru tel lecz adres e-mail . Wiecie kto
odpisywał ? Przeważnie Panowie o wiele , wiele młodsi ,
proponujący np. seks raz na tydzień za 100 lub 150 zł . :mad: I co Wy na to ? Teraz jak wspominam to śmieję się
ale wtedy naprawdę krew mnie zalewała..... Chyba już nic
mnie nie zdziwi , pozdrowionka kobietki {} :* .

danusiia
29-07-2017, 07:50
Hej!Też miałaś przygodę Danusiu!!Tacy są ludzie-nie tylko mężczyzni-kobiety też mają swoje za uszami!Niektóre też szukają spełnienia w tej swerze zycia!I to czasem na raz!!Albo myślą w ten sposób o podkreśleniu swojej atrakcyjnosci!No cóż wszystko to dla ludzi ale tu kłania się kwestia uczuć i wiary.Może jestem w tej chwili staroświecka ale te sprawy erotyczne muszą pójść nieco wolniej,nie od razu!U mnie wiąże się to z uczuciem a nie pociągiem fizycznym.Co Wy na to?Pewnie myśląc tak i czując nigdy nie znajdę partnera ale to nic,trudno!!

toy_
29-07-2017, 09:41
ja bym chciała dokładnie wiedzieć co pokazywał na skajpie?ROTFL

Setunia
29-07-2017, 13:37
ja bym chciała dokładnie wiedzieć co pokazywał na skajpie?ROTFL

Jak to co ? wyciąg z konta bankowego ! ;) ROTFL

danusiia
29-07-2017, 17:07
Jak to co ? wyciąg z konta bankowego ! ;) ROTFL No tego to nie!!A szkoda,za to przyrodzenie miał okazałe!ROTFL Są jeszcze wystawiacze i nie boją się pokazać!Tylko ja mam takie zezowate szczęście-a przecież nie jestem urologiem!!!Cha.cha.cha! No i gdzie ten mój przyjaciel?

Mar-Basia
29-07-2017, 18:04
No tego to nie!!A szkoda,za to przyrodzenie miał okazałe!ROTFL Są jeszcze wystawiacze i nie boją się pokazać!Tylko ja mam takie zezowate szczęście-a przecież nie jestem urologiem!!!Cha.cha.cha! No i gdzie ten mój przyjaciel?

Danusiia, nie zrozumialas adonisa...chcial sie pochwalic nowym przeszczepionym "narzedziem" a Ty go zablokowalas na Skype. :D

toy_
29-07-2017, 19:03
eee...pewnie to nie jego
trzeba było zrobić eksperyment ;)

danusiia
30-07-2017, 08:42
Hej!Posmiałyscie się wraz ze mną,no nie?Ja nie znajdę przyjaciela-nie mam złudzeń!!Nie znajdę tez ani męża ani kochanka bo powaznie boję się związków po przykrym moim życiu!!Ale podpuszczać i pisać moge chyba?Tylko nie podam dokładnyh danych!
Dziś fajna pogoda a więc idę na długi spacer i na obiad.Wszak to juz jutro wieczorem wyjeżdzam do Niemiec!Pa!

frasag
30-07-2017, 10:34
I dodam swoje zdanko- techniczne- na temat tego "wyciągu":
Może faktycznie był wyciąg- cienka bezbarwna nitka uwiązana do sufitu. Chińska kamerka o niskiej rozdzielczości tego nie wyłapie.
Poza tym na Skype w ustawieniach video jest powiększenie kamery- nie wiem jak to jest podczas rozmowy, nie testowałem jeszcze ale jest regulacja w zakresie 0-10.
Skoro jednak facet "przeszedł do historii" to prawdy nie poznamy.;)
Pozdrawiam wszystkich.{}

frasag
30-07-2017, 13:16
Czytałem o koniku- który miał tego duuużo więcej niż 5 cm i nigdzie się tym nie chwalił- nawet na Skype.:)

danusiia
31-07-2017, 09:39
Ale jajeczka?!Będę dalej czytac Was o tej przyjazni damsko-męskiej!Moze Wy znajdziecie przyjaciela-nie kochanka??To na razie-idę do banku przed wyjazdem.Pa!

Ażka
31-07-2017, 16:01
Niestety, to chyba nagminne. Ja mam tak samo. Nie ma szans spotkania mężczyzny na poziomie, który szuka tylko przyjaźni. Im starszy i..... tym więcej chce wszystkiego. To temat rzeka ... Ja już zrezygnowałam z moich marzeń spotkania tylko przyjaznej, męskiej duszy...

Dancia54
31-07-2017, 21:50
Może i wiek tu ma swoje znaczenie ? Nie oszukujmy się , nie jesteśmy już nastolatkami . W naszym wieku przeważnie ma się swoje nawyki , przyzwyczajenia itd..... ale czasem nastąpi jakiś cud :) .
Np. ja nawet gdybym znalazła odpowiedniego pana to i tak chciałabym aby zaakceptował moje przyzwyczajenia , wygląd, moje pasje a co za tym idzie ? Zaufanie i kompromis . Niestety , charaktery są różne i oczekiwania również .
Pozdrawiam :) .......

danusiia
04-08-2017, 21:26
Witajcie miło mi że mogę do Weź coś napisać Jak tam wasze sprawy ze znalezieniem przyjaciół:)

Dancia54
04-08-2017, 21:50
Hej Danusiu . Przyjaciel a przyjaciel to ogromna różnica , zależy kto i czego oczekuje , prawda ? :D W tym momencie wolę mieć przyjaciół , na których nie zawiodę się niż pseudo przyjaciela , na którego nie mogę liczyć.... Nie na darmo mówi się , że przyjaciół poznaje się w biedzie a o tym boleśnie przekonałam się niedawno . Gwoli wyjaśnienia - nie chodzi mi o jakiegoś faceta lecz o kobietę , którą zwałam przyjaciółką .
A jak jest u Ciebie ?

Barbara1956
05-08-2017, 01:19
Masz sporo racji. Dzisiaj też spotykam ludzi, którzy mówią że sąsiadka ma "Przyjaciela" a myślą o Kochanku. Znam też Panią, która nie chce żeby nazywać ją Przyjaciółką- może jej się to słowo kojarzy ze słowem Kochanek, a może woli Kolega?- nie pytałem bo mi jakoś nie wypada. Ale nie jesteśmy tu po to żeby kogoś osądzać- niech każdy robi co mu pasuje.:) Pozdrawiam.

Trochę brakuje mi słów ..... zaraz głowę schowam pod poduszkę bo tak mi wstyd. Zostałam wychowana tak, że w życiu nie można sobie pozwolić na słabości.

Wiesz Frasag, chciałabym z Tobą trochę popisać. To nic nie kosztuje. Jeśli zechcesz to napisz do mnie maila. b.gindak1956@yahoo.com Jeśli nie odpiszesz to nie ma sprawy. Nie będę zawiedziona.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że administracja wzięła sobie do serca twoje uwagi. Jeśli nie to nie ma się czym martwić bo zawsze możemy sobie sami zbudować taką rzeczywistość , jakiej potrzebujemy

frasag
05-08-2017, 09:07
Mieszkamy najczęściej daleko od siebie. Raczej nie ma możliwości żeby się wspólnie wybrać np. do parku, połazikować cały dzień, porozmawiać na różne tematy, zjeść po drodze obiadek i po kilku takich spotkaniach można troszkę się zorientować who is who. Ale na propozycję wizyty domowej to ja mówię: NIE.
Dwie samotne osoby, w mieszkaniu prawie na pewno znajdą się w łóżku- poeta napisał: "że jednak krew nie woda- majtki nie pokrzywy".
Łóżko nie jest niczym złym, nawet Biblia pisze żeby w małżeństwie współżycie podejmować "żeby nas diabeł nie kusił". Niektórzy odkładają to na "po ślubie", ale tych jest chyba coraz mniej. A zresztą- co ja stary i kawaler od urodzenia mogę o tym wiedzieć???
Pozdrawiam serdecznie.{}

danusiia
05-08-2017, 19:05
No właśnie Franiu poruszyłeś bardzo ważny temat temat wiary pewnie jestem niedzisiejsza albo staroświecka ale nigdy nie zgodziła bym się ani na pierwszej ani na 10 00 randce od razu od wskoczyć do łóżka chyba to jest zarezerwowane tylko dla małżeństw ale znowu brać ślub i wiązać się na dobre i na złe no to lepiej wcale już nie używać z takim podejściem nigdy nikogo nie znajdę nie mam złudzeń Zresztą mówię otwarcie o co mi chodzi a jak się komuś nie podoba to trudno Moja świętej pamięci mama zawsze mi mówiła przyjaciel jest wymagający i twardy a wróg jest słodki i pochlebca Dlatego potrafię rozróżnić kto przyjaciel A kto wróg może to wada a nie zaleta w innym wątku chwaliłem się że miałam gościa na 5 tygodni ale i tak między nami do niczego nie doszło i to nie tylko ze względu na starość ale przeze mnie haha młodego innego Odrzuciłam to życzę wam cudownego wieczoru i spokojnej nocy

Dancia54
07-08-2017, 19:47
Danusiu , wiesz co spodobało mi się w Twojej wypowiedzi ?
To , że przyjaciel jest wymagający i twardy a wróg jest słodki i pochlebiający . Na pewno w tym jest jakaś prawda bo przyjaciel powinien mówić prawdę jaka ona by nie była choć nie zawsze jest to przyjemne . Ale nie na darmo mówi się , że więcej jest warta gorzka do przełknięcia prawda niż oślizłe i słodkie kłamstwo . Może to zinterpretowałam po swojemu ale tak właśnie myślę . Źle jest gdy zaufa się komuś bezgranicznie a po jakimś czasie okaże się , że to jednak kanalia (przepraszam za określenie). Pozdrawiam przedmówców i przyszłych mówców {} :) .

Gienia1962
21-08-2017, 00:55
Z nami kobietami to jest tak że potrzebujemy jednak czegoś więcej. Chodzi o to żeby wiedzieć na czym się stoi.

Barbara1956
21-08-2017, 03:19
[QUOTE=Gienia1962]Z nami kobietami to jest tak że potrzebujemy jednak czegoś więcej. Chodzi o to żeby wiedzieć na czym się stoi.[/QUOTE



O co tu chodzi? Nie pytałabym gdybym nie była ciekawska. Czego więcej potrzebuje kobieta? Na czym stoi kobieta w związku z mężczyzną? Na czym stoi mężczyzna ?

Barbara1956
21-08-2017, 03:59
Moim skromnym zdaniem prawdziwa czysta przyjaźń między całkowicie samotnymi osobami płci przeciwnej na dłużej jest możliwa tylko, gdy te osoby mieszkają daleko od siebie, albo gdy spotykają się, ale w większym gronie. Istnieje baaaardzo cieniutka granica w takiej przyjaźni i baaaardzo łatwo ją przekroczyć i wpaść do łóżka. I nikt nigdy mnie nie przekona- że będąc sam na sam z dłużej już znaną przyjaciółką (przyjacielem) i choćby trzymając ją tylko za rękę nic nie zaiskrzy. To tylko kwestia czasu- poeta napisał:.."że jednak krew nie woda...". Lepiej myśleć perspektywicznie i nie zakładać z góry że to tylko przyjaźń i nic więcej. Pozdrawiam.{}


Moim skromnym zdaniem demonizowanie seksu w przyjaźni to przesada ale może się mylę. Owszem, zdaję sobie sprawę z tego, że wtedy jest trochę inaczej ale nie uważam, że seks to tragedia :P Przecież to jest normalne tak jak oddychanie. Czy uważacie, że przyjaciele mogą tylko i wyłącznie rozmawiać aby przyjaźń była "czysta"? Czy seks jest brudny?

Dancia54
21-08-2017, 21:35
Wydaje się mi , że na ten temat zdania są podzielone a zwłaszcza kobiet choć z drugiej strony czasy i poglądy bardzo zmieniły się więc po prostu ......nie wiem :D .

danusiia
22-08-2017, 08:45
Teraz moje przemyślenia.Seks nie jest brudny ale w przyjaźni niepotrzebny. Jest ściśle związany z miłością, pożądaniem, zazdrością! Jaka to będzie przyjaźń między kochankami?? Gdzie ustalić kiedy to szczera miłość a pożądanie? To coś zupełnie innego. Iż przyjaźń. Temat rzeka i co inną osobą inne pojęcie. Ja to już całkiem odbiegłem od normy bo chcę tylko przyjaźni a nie spólnego łóżka!! Z moimi problemami ze zdrowiem boję się tego i nie chce być odrzucona!! Wiem dobrze- z czym do ludzi??? A więc pozostaje mi tylko przyjaźń!

wesolysenior
08-11-2017, 11:19
jeśli komuś jest dobrze samemu ze sobą, to może nie ma sensu pchać się na siłę w jakikolwiek związek.

danusiia
09-11-2017, 08:20
Hej!masz rację Wesoły seniorze!!Po co komu jakiś związek kiedy NAJLEPIEJ JEST SAMEMU!!Słuszna uwaga!To na tyle w tym temacie!!;)