PDA

View Full Version : Ktoś kupował auto w salonie? Jak wrażenia?


euraka
10-01-2017, 09:16
W Polsce panuje powszechna opinia, że nie warto kupować aut używanych. Zgadzam się z nią w całej rozciągłości, używane auta są u nas picowane na maksa a drogi mamy takie, że nie chciałbym kupować auta po kimś.
I tu zaczyna się moja historia, w życiu miałem dwa auta z salonu - Focusa II w 2006 roku i teraz męczę się z Octavią nabytą w tym roku.
Najpierw Focus - jak już wyjechałem nim z salonu poczułem, że woda cieknie mi po ręce, padał deszcz i we wszystkich szybach nie trzymały uszczelki. Przez pierwsze dwa lata ciągle coś się sypało, oświetlenie wewnątrz, zamek centralny, podświetlenia tablic, w końcu auto w piździec sprzedałem, na szczęście nie padło nic poważnego, ale takie małe usterki doprowadzały mnie do szału.
Miesiąc temu kupiłem Octavię (w przerwie między nią a Foką jeździłem firmówką). 2 dnia przestała działać tylna wycieraczka. Zacząłem mieć złe przeczucia. Po tygodniu padł pilot do centralki. Odstawiłem auto, w przeciwieństwie do Forda Skoda dała mi wóz zastępczy po 3 dniach (a naprawa zajęła im 5). Odebrałem samochód i po 2 dniach silnik zaczął się dziwnie zachowywać. Diagnoza - padł wtrysk. W MIESIĘCZNYM SAMOCHODZIE. Czas naprawy - 2 tygodnie.
Zastanawiam się czy nie lepiej brać bitych wozideł od Helmuta z powykręcanymi zegarami? Takim może bym choć z miesiąc pojeździł...

trogas
15-01-2017, 10:00
Ja również wolę używane samochody, dużo lepiej według mnie kupić za 60% ceny roczny samochód, który jest praktycznie nowy niż za całą kwotę z salonu :)

promienna
31-01-2017, 14:45
W salonie drogie samochody. U nas same z drugiej ręki.

wojciech55
06-02-2017, 18:09
Samochód w salonie warto kupić w okresie przecen / rabatów - niekiedy da się obniżyć cenę o nawet kilkanaście tysięcy (znajomy tak zrobił, pojeździł autem chyba z rok i odsprzedał naprawdę niewiele tracąc na wartości).

Samemu nie miałem (jeszcze, ha ha) przyjemności kupić nowego auta w salonie, za to córka kupiła i w zasadzie jest zadowolona, nie słyszałem, żeby były jakieś problemy.

promienna
09-03-2017, 14:08
Teraz kupuję w salonach. Zwłaszcza, jak mają firmy i mogą sobie to jakoś odliczyć. Ja nie wiem, czy na auto warto się zadłużać.

Romy
31-03-2017, 13:33
To wyjątkowy pech, nie wszystkie maja usterki. Z drugiej strony jakość nowych spada.

kobra5
31-03-2017, 14:02
Każde moje auto teraz 6 począwszy od malucha jest z salonu ....aż zatęskniłam by kupić auto od kogoś ...akurat oddali w rozliczeniu w salonie Hyundaia Lantrę -kupiłam dla syna ,teraz jezdzi córka auto nie do zdarcia ,ja kończę mojego salonowego i przymierzam się do volvo ...ale kupię używane bo na nowe musiałabym sie zadłużyć a tego nie lubię....W sumie auto z salonu nie psuje się (wyłączam pechowców) ale trza autocasco bo nówka ,trza do przeglądu ,stresuje się człek bo mu obiją ,zadrapią a to boli przy nowym pachnacym autku ...dlatego wolę używane ,pechowcem nie jestem i nie łapię się na tzw okazje życiowe...:D

Romy
31-03-2017, 14:13
używane to też brak komfortu, nie wiadomo co i kiedy się zepsuje.

oliku
08-04-2017, 12:58
Ja wolę auta używane.