PDA

View Full Version : Bogaci starzeją się wolniej - komentarze


Basia.
07-08-2006, 17:21
Komentarz do artykułu: Bogaci starzeją się wolniej (http://www.senior.pl/147,0,Bogaci-starzeja-sie-wolniej,890.html)
--------------------
Nie ma się czemu dziwić, pieniądze szczęścia nie dają ale bez pieniędzy szczęścia nie ma.

basialew56
21-07-2007, 11:44
Nie tylko uwarunkowania hormonalne maja, moim zdaniem wpływ na to. Bez wątpienia osoby o lepszy statusie materialnym maja o wiele więcej możliwości zadbania o przedłużenie młodości. Maja lepszy dostęp do różnych radości życia. Zwiedzają świat, poznają nowych ludzi, aktywnie wypoczywają ( bo je na to stać), kupują lepsze kosmetyki, chodzą do lekarzy specjalistów (oczywiście płacąc za to krociowe sumy). Wszystko to ma wpływ, ale największy wpływ na przedłużenie życia i lepsza jego jakość ma pogoda ducha i uśmiech.

Ewita
21-07-2007, 12:19
... niby biedy nie klepałam, ale do majątku było mi bardzo daleko - szczególnie na początku drogi w dorosłośc. :)
I stwierdzam, że brak pieniędzy wymusza na nas rabunkową gospodarkę organizmu. Te godziny, spędzone w gorącej, zaparowanej kuchni, żeby w największy upał zrobic przetwory na zimę, to szorowanie garów w miskach, ręczne pranie... A ile nocy zarwanych, żeby dorobic chociaż parę złotych?
Pralka automatyczna, zmywarka, różnorakie ustrojstwa ułatwiające sprzątanie - ot, niby najprostsze sprawy, a jednak oszczędzają organizm. O luksusach już nie mówię. Dla mnie jest oczywistą sprawą, że - chociaż pieniądze szczęścia nie zapewniają - z całą pewnością bogatym żyje się lepiej, wygodniej i dłużej...

Lila
21-07-2007, 13:41
Moje miłe.Pieniądze nie dają szczęścia na 100%...
Ale go też nie mącą...

A pogoda ducha i ''śmieszne''zmarszczki są urocze...
Ja przyznaję się bez bicia,że chciałam iść na botox.Chociaż jeden ,jedyny razik..
Ale zobaczyłam koleżankę z opadniętą jedną powieką,bo ponoć nerw przebiegał nie w tym miejscu co powinien.
Pewno,za pół roku to przejdzie,ale co zrobić ze sobą przez te pół roku ?

Powiedziałam sobie-nigdy ...
Natomiast lubię dobre kosmetyki,ale też w miarę...

Basia.
21-07-2007, 14:15
Chciałam się poddać zabiegom odmładzającym 10 lat temu. Kiedy lekarz poinformował mnie o ewentualnych powikłaniach postanowiłam "zachować" stan istniejący.

Malgorzata 50
21-07-2007, 14:50
A mnie ten botox od czasu do czasu chodzi po glowie tyle ,ze na razie starzeję sie z godnoscią...albowim kaska cos sie zbuntowala chwilowo.....

Lila
21-07-2007, 16:12
Małgosiu,chodzi o to aby on po głowie nie chodził.Bo wtedy włosy postawi Ci w dęba !!!...jako,że paraliżuje mięśnie..

Ale jako wypełniacz,to ponoć kwas haliurenowy jest lepszy,ale z kolei jak on się będzie wchłaniał,to będziesz patrzała w lustro,jak Ci pieniądze uciekają...:)

Nika
21-07-2007, 16:30
Może to i racja-własny basen do codziennego pływania przez cały rok,masażyki na zawołanie,zajęcia gimnastyczne z własnym trenerem,możliwość podróżowania i mieszkania w wygodnych hotelach.kucharz,który przygotuje i poda dietetyczne danka,sesja z psychoanalitykiem,fryzjerka do domu etc.....

iwo1111
21-07-2007, 16:32
Dobre są te zdjęcia "przed" i "po":D
Gdyby nie koszta, to pewnie bym się skusiła.
Potwierdza się teza, że bogaci wolniej się starzeją:D :D http://www.bella-derm.pl/index2.php?id=510

Ala-ma-50
21-07-2007, 17:24
Może nie wolniej...ale z całą pewnością ..przyjemniej

Basia.
21-07-2007, 17:49
Może nie wolniej...ale z całą pewnością ..przyjemniej
Wolniej z całą pewnością nie, "poprawianie" swojego wizerunku może "na oko" daje takie złudzenie ............... pamiętajmy, że od nadmiaru kasy bardzo często ludziom "chodzą króliki po mózgu" .............. i wtedy zażywają narkotyki, uzależniają się od alkoholu albo hazardu........ a to nie wpływa korzystnie ani na "urodę" ani nie odmładza, wręcz przeciwnie. Operacje plastyczne też rujnują zdrowie ............... te wszystkie znieczulenia i narkozy ................. nie uważam żeby wstrzykiwanie jadu kiełbasianego czy innych świństw było zdrowe.

Ala-ma-50
21-07-2007, 17:58
Też tak Basiu nie uważam...a do tego jestem okropny tchórz zastrzykowy...od samego patrzenia na igłę robi mi się słabo...
wolę już być pomarszczona niż kłuta ...przynajmniej są to moje zmarszczki..
Każda ma swoją historię...taka..twarzowa mapa życia...może nie najłatwiejszego...ale jedynego jakie posiadam.
Pozdrawiam

Basia.
21-07-2007, 18:05
Oczywiście moja miła Alu masz rację, jak ktoś lubi to niech sobie poprawia to i owo. Mnie się kiedyś też wydawało, że polubię ................. ale jak lekarz poinformował mnie że można niechcący uszkodzić nerw to zwiewałam jak gazela.

Sunshine
21-07-2007, 18:15
...przynajmniej są to moje zmarszczki..
Każda ma swoją historię...taka..twarzowa mapa życia...może nie najłatwiejszego...ale jedynego jakie posiadam.

Pięknie to napisałaś Alu,jestem takiego samego zdania na ten temat.

Rudzia
21-07-2007, 18:34
A ja bardzo niedawno czytałam, że najdłużej żyją i są bardzo zdrowi i sprawni górale z Kaukazu. Dożywają często 120-130 lat. Jedzą skromne posiłki, złożone w wiekszości z serów i mleka. Mięso w jadłospisie jest rzadkością. Nie znają wspólczesnych zdobyczy techniki i kosmetyki. Służy im praca, zimna woda, spartańskie warunki życia i nieprzejadanie się. To samo słyszałam przez wiele lat od siostry lekarza. Czyżby wyniki badań angielskich lekarzy były znów "robione" pod bogatych?
Chyba powinniśmy odróżniać zdolność organizmu do zachowania zdrowia i sprawności, od "zrobienia sobie" maski młodości.

Ala-ma-50
21-07-2007, 18:44
Naprawdę..każda zmarszczka... ma swoją historię..opowiem wam jak powstała ta największa między brwiami..

Najmłodszy syn..jak miał 6 lat ..zachorował na zapalenie opon mózgowych..przechodził to tak ciężko, że lekarze nie dawali żadnej nadziei..leżał nieprzytomny..i tylko po oddechu widać było, że żyje.
Dawniej nie było wolno siedzieć całą dobę przy łóżku dziecka..ale mnie wołami by nie wyciągnęli..powiedziałam że muszą mnie albo uśpić ,..albo zabić ..bo sama od łóżka nie odejdę....
Siedziałam ..płakałam...trzymałam synka za rączkę..i błagałam go...
- Nie umieraj... proszę cię synuś...nie zostawiaj mnie..
Nawet się nie modliłam wtedy..tylko prosiłam synka...
- Nie odchodź
Minęło trzy dni ..było coraz gorzej...i wtedy pomyślałam sobie ..
A może tak musi być..a może on się męczy przeze mnie..bo ja nie daję mu odejść w spokoju..
Położyłam się wtedy obok niego ....przytuliłam i mówię
-Jak chcesz to umieraj sobie..ale pamiętaj , że ja cię nie zostawię samego ..idę z tobą.
I wtedy syn otworzył jedno oko i cichutko poprosił...
- Mamusiu..pić
Po powrocie do domu...zauważyłam ją...pierwsza...była i spora
No i ze mną została...wyjątkowo odporna na każdy krem...niezniszczalna cholera..

Nika
21-07-2007, 19:34
Jak zauwazyłyście,ewentualne bogactwo nie zamierzalam przeznaczyc na drastyczną ingerencję w swe cielsko,ino na przyjemności służące zdrowiu fizycznemu i psychicznemu.

Bianka
21-07-2007, 19:36
Tak sobie myślę, że młodość to nie tylko twarz bez zmarszczek... I nie wypielęgnowane ciało. To inna mentalność, beztroska, radość życia, posiadanie ideałów i marzeń. Wiara we wspaniałe jutro.
I tego nie da się kupić za żadne pieniądze.

Doceniam jednak wagę posiadania kasy. Chciałabym, chciała :)

Ala-ma-50
21-07-2007, 19:39
No to życzę głównej wygranej w totka.

Bianka
21-07-2007, 19:41
:) Pędzę wypełnić kupon :D

Bianka
21-07-2007, 19:43
Twoja opowieść jest wstrząsająca...

babciela
21-07-2007, 21:22
Moje kochane dziewczynu prosze nie myslcie ani o bolulinie ani o hialuronidazie ani o operacjach.To sa rzeczy kosztowne ,ktoew po1/2 roku trzeba powtarzac.Ja stosuje wypelniacz do zmarszczek L^Oreal(tak to sie pisze )kosztuje wprawdzie 4dychy ale starcza na miesiac.Poza tym stosuje do mycia wode mineralna (nie wycieram twarzy) i na mokra klade krem.Ten wypelniacz zawiera kolagen ktorego nam brakuje.Mam zmarszczki przede wszystkim mimiczne ,ale cera wydaje sie lepsza.Zasada zmieniac dosc czesto kremy,sa niezle Ireny Eris i wcale niedrogie tzw like botox .Poza tym codzienna gimnastyka twarzy(strojenie min)napoinanie miesni szyi,i ruch,ruch....Wcale nieduze pieniadze.Acha nigdy slonce-to bardzo wazne raczej samoopalacze -ja sobie kupilam swietny krem marchewkowy-tez niedrogi i nie zawiera zadnych utrwalaczy(przepraszam nie krem tylko olejek)Napiszcie co jeszcze-chociaz uwazam ze zmarszczki dodaja uroku -popatrzcie na rozciagniete buzie niektorych aktorek-makabra.

babciela
21-07-2007, 21:33
Alu ,wiesz ze moja mlodsza corka tez w wieku 3 lat przeszla zapalenie opon.Nie oddalam jej do szpitala,leczona byla w domu pod opieka zakaznika.Przeszlam tez horror,ale nigdy,nigdy nie pomyslalam o rtym ze Bog mi ja zabierze.Bylam na takim chaju(czu haju-nie wiem)jak po narkotykach siedzialam trzymalam za mala lapeczke i stopke i mowilam sobie ona wyzdrowieje wyzdrowieje...Wyzdrowiala.

baburka
21-07-2007, 22:05
Bardziej martwi mnie degradacja umysłowa niż fizyczna. Ta pierwsza wprawia mnie w stan głębokiego zażenowania, druga to normalka.

baburka
21-07-2007, 22:09
przynajmniej są to moje zmarszczki..
Każda ma swoją historię...taka..twarzowa mapa życia...może nie najłatwiejszego...ale jedynego jakie posiadam.
Pozdrawiam
Jeśli to ma jakieś znaczenie, gratuluję godnego marszczenia się. Tworzysz ideologię do fizjologii. Skoro pomaga, znaczy jest dobre.

baburka
21-07-2007, 22:18
... młodość to nie tylko twarz bez zmarszczek... I nie wypielęgnowane ciało. To inna mentalność, beztroska, radość życia, posiadanie ideałów i marzeń. Wiara we wspaniałe jutro.
I tego nie da się kupić za żadne pieniądze.

Młodość czy starość nie są żadnym kryterium cech zwyczajowo przypisywanych młodości. Kiedyś może i tak było, za naszej młodości? A może nigdy? Może zaledwie sięgasz po kulturowy stereotyp?

baburka
21-07-2007, 22:21
Z takiej dbałości o siebie można uczynić niezłe hobby.

baburka
21-07-2007, 22:22
To komentarz do słów Babcieli

Bianka
21-07-2007, 22:27
Młodość czy starość nie są żadnym kryterium cech zwyczajowo przypisywanych młodości. Kiedyś może i tak było, za naszej młodości? A może nigdy? Może zaledwie sięgasz po kulturowy stereotyp?
Młodości wydaje się, że życie stoi przed nią otworem i że nigdy się nie skończy. To dlatego myśli całkiem inaczej. Cechy charakteru mają tu znaczenie drugorzędne.

babciela
21-07-2007, 23:09
Mysle ze nie zrozumialysmy sie.Starosc uwazam za naturalny proces fizjologiczny,ale jezeli nie mam ochoty na zmarszczki to staram sie o to zeby ich nie bylo.I to wszystko.hobby mam zupelnie inne.Nie rozumiem mlodosc to mlodosc-i nie jest to zaden kulturowy stereotyp tylko czysta fizjologia jest tyle hormonow takich anie innych i w zwiazku z tym okreslone zachowanie mlodych radosne beztroskie,szalone.Starosc tez jest uwarunkowana odpowiednimi dzialaniami naszego organizmu-jedni starzeja sie szybciej nakladaja sie nato -oczywiscie uwarunkowania zewnetrzne-inni wolniwj ale proces jest nieodwracalny.Nie wiem czy dobrze sie zrozumialam.

babciela
21-07-2007, 23:11
poprawkw nie sie zrozumialam,tylko czy Ciebie zrozumialam.Nie bardzo wiem o co Ci chodzi

babciela
21-07-2007, 23:26
Pewno za pozni sie odezwalam ale na"smierc" zaczytalam sie (Salman Rushdie-Saliman Klaun) Doskonale napisana o niedawnych wydarzeniach w Kaszmirze.

BUNIA
22-07-2007, 00:51
Tak - w istocie rzeczy .. jak sie ma pieniadze ,pozycje , to i wymagania zarowno towarzyskie jak i estetyczne .. czyli dobre kosmetyki.. masazystki,dobre salony i kluby poprawiajace urode ... obserwuje to jako szara myszka a ja i tak mam / bo musze / inne niezawodne metody na nieublagalnie pedzacy czas..

Anielka
22-07-2007, 01:07
Moje panie kochane,pewnie ,że bogaci troszke wiecej kasy wydaja na "niestarzenie",ale czy rzeczywiscie tak jest,że wolniej sie starzeja?Nie powiedialabym,Jest sprawa genó,usmiechania sie do ludzi,smiania sie dużo /najlepiej z siebie samej/owszem ,jakis krem,nie musi być najdrożśzy,ćwiczenia twarzy i wogóle wesolutkie podejsćie do życia.Ja skończylam 57 lat,u kosmetyczki w zyciu nie bylam,podladu,pudru nigdy nie używala.,pracowalam na zmiany/nieprzespane noce/,poliłam prawie 40 lat.Podejrzewam,ze niejednabogata chciałaby zamienić sie ze mną na moją cerę.Ja mam zdrowe podejście do zycia.I Dobrze m z tym,a, ze gdie niegdzie zmarszczka,to są moje,ciężko zapracowane zmarszczki.Lubie je.Dobrej nocy/nie zapomnijcie zmyc "tapety" i użyć odpowiedniego kremu.4146

Lila
22-07-2007, 01:25
Oczywiście,demakijaż to sprawa podstawowa....

Jak ,jak i Ela ,lubię kosmetyki.Podkład obecnie to nie tapeta z lat siermiężnych,ale odżywcza kołderka chroniąca skórę przed spalinami i zanieczyszczeniami...
Transparentny,więc i niewidoczny..
A zmywanie u mnie zawsze jednakowo.Chusteczki do pupy dla niemowląt,zmoczone dodatkowo wodą mineralną...
Krem -zawsze.Mam suchą cerę od wczesnej młodości ,i obecnie często na krem stosuję zwykłą maść z wit.A z apteki...

Cerę mam chyba niezłą.Ale traktuję ją jak buty....pastuję codziennie..:)

Malgorzata 50
22-07-2007, 01:25
Anielko -oczywiście można au naturel i cieszyć się życiem ,ale po dokładniejszym oglądzie w lustrze ...hm odrobina dobrze dobranego podkładu i lekki -stosowny do wieku i stopnia pomarszczenia makijaż nigdy lat nie dodają ,a powiedziałabym wręcz przeciwnie. Poza tym kobieta zadbana ze zrobionymi włosami ,nogami i rękami i odpowiednio dobranym "opakowaniem" zawsze wygląda, jeśli nie młodziej ,to przynajmniej bardziej estetycznie .Śmieszy mnie, gdy starsze panie (w naszym wieku -i nie mowie o Tobie tylko ogólnie) w siwych strąkach i stroju typy spódniczka worek i maskująca szeroka bluzeńka w kwiaty mówią "ale mam świetną cerę-kremu w życiu nie widziała" może i mają,ale w tym wydaniu staja się bezpłciowymi kobietonami,przezroczystymi istotami ludzkimi co to najwyżej do sklepu i z wnukami na wczasy..... -a można przecież być atrakcyjną kobieta i po 70-tce tylko trzeba chcieć i nie zarzekać się ,że tylko mydło i woda -te czasy już minęły na szczęście....Ostatnio widziałam program pt ."Jak się nie ubierać" gdzie prowadzące przeobraziły dwie 70+ latki- typu właśnie mydło i woda -w atrakcyjne kobiety , seksowne ,pełne życia i bardzo atrakcyjne ....wiec nie opowiadajcie ,że jeśli się przekroczy 50-tke to nie warto ,warto ,a nawet trzeba- trzeba zainwestować w dobry krem ,kosmetyczkę ,fryzjera ,manicurzystkę - to 20-latce nie potrzebne są sztuki bo w tym wieku wystarczy być .... a nam stety czy niestety ....tak....

Lila
22-07-2007, 01:30
Małgocha...o jednej godzinie ,my o tym samym...

Potwierdzam jeszcze raz...
Dbałość o siebie,to obowiązek.Bardzo przyjemny zresztą.

Ja wprawdzie zastanawiam się nad jednym...czy nie przestać rozjaśniać włosów,co czynię od matury.Ale ,tak jak mój ojciec kompletnie nie mam siwych włosów.
Może to będzie bardziej oryginalnie ?
Mysz z jakimś refleksem ??

Anielka
22-07-2007, 01:38
Tak oczywiscie Małgosiu,używam odpowiednich kremów,nigdy wieczorem nie zmywam makijażu/maluje oczy/woda i mydlem/generalnie mydla do twarzy od lat nie u,uzywam/zmywam twarz mleczkiem,potem tonikiem ,krem pod oczy,krem na noc.Tano zmywam twarz żelem do twarzy i woą zimna ,osuszam twarz/nie wycieram/ i znwu żel pod oczy krem na dzień.lekki makijaż oka,tusz i pastelowy cie na górnej powiece.Pomadka lub błyszczyk.Balsamuje ciało po każdej kapieli,depiluje nogi/sama/dbam o stopy i dłonie,paznokcie maluje u rąk i stóp.No to taka troche zadbana jestem,chyba?Tylko taka cholera ,ze nie dam nikomu zarobić wszystko sama,włosy też farbuje sama.Ale kiedyś mnie sytuacja do tego zmusila i tak zostało.Pozdrawiam serdecznie.4149

Malgorzata 50
22-07-2007, 01:44
Z poprzedniego twojego postu wynikalo cos zupelnie innego -to po cholere ja się tak meczylam.A ja uwielbiam oddawac się w ręce sil fachowych i dac zarobic (poza farbowaniem siwych strakow -bo to robie sama) bo po pierwsze nie umiem ,po drugie nic mnie tak nie relaksuje jak wizyta w stosownym gabineciku i pogawedzka z pania ?panem fryzjerem,kosmetyczka ,manicurzystka o zyciu -co nie znaczy ,ze mam fioła i oddaje sie tym przyjemnosciom co tydzień oddaje się im z czestotliwoscią zgodna z czestotliwoscią przyboru w portfelu ,ale czasem wbrew tzw zdrowemu rozsadkowi -wole np . nie zapłacic jakiegoś rachunku w terminie a za to iść do fryzjera wychodzac z zalożenia ,że rachunkow jest w nadmiarze i jeden z nich nie zajac nie ucieknie

Ewita
22-07-2007, 09:19
...i czynię to nadal - cierpliwość kobiet oddających się w ręce "sił fachowych od upiększania"... :D
Właśnie w zeszłym tygodniu, siedząc u fryzjerki, obserwowałam to dopieszczanie, głaskanie, przekładanie jednego włoska z prawa na lewo - czyli czesanie po obcięciu siwych (gęstych i pięknych) włosów pani tak około 70 -tki... Najdziwniejsze dla mnie było to, że wyraźnie obu uczestniczkom spektaklu te zabiegi sprawiały taką samą przyjemność. A u mnie? Obciąć proszę, wysuszyć i - już! To ja nie jestem chyba dobrą klientką...
Ale przez kilkadziesiąt lat miałam długie włosy, czesałam się sama i nie lubię, jak mi ktoś za długo wojuje z fryzurą. Inna rzecz, że "pokrajcowany" kręgosłup mocno protestuje... Od lat sama farbuję włosy, samodzielnie też dokonuję wszelkich zabiegów z dłońmi i stopami. Głównie brak gotówki był tego przyczyną, teraz to już chyba przyzwyczajenie. :confused:
Co do kremów, podkładów i innych takich balsamów wiem jedno: jestem uczuleniowcem do kwadratu. Nawet hypoalergiczne ustrojstwa po krótkim czasie zaczynają mnie uczulać. Okazjonalnie mogę i używam, ale tak na co dzień? To nie dla mnie... Lubię kobiety zadbane i z wielką frajdą patrzę na swoją własną siostrę, która - jak to moja Ania mówi - nawet żeby wyrzucić śmieci robi sobie pełny makijaż:D i zakłada but na obcasie...

baburka
22-07-2007, 11:01
Jeśli tylko nie podejrzewacie mnie o zgryźliwość, rozumiemy się świetnie. Jak mam to w dobrze służącym mi zwyczaju, pytam, bo nie wiem. Jakem stara, tak ciągle potrzeba mi świeżej wiedzy.:)
Pozdrawiam

Malgorzata 50
22-07-2007, 11:30
Jeśli tylko nie podejrzewacie mnie o zgryźliwość, rozumiemy się świetnie. Jak mam to w dobrze służącym mi zwyczaju, pytam, bo nie wiem. Jakem stara, tak ciągle potrzeba mi świeżej wiedzy.:)
Pozdrawiam
Ale o co pytasz ,bo u mnie degradacja się zdecydowanie od wczoraj posunęła i kompletnie nic nie kumam.....

Karol X
22-07-2007, 12:05
Jezusicku!
Tez chce krem na wszystkie cztery pory roku i obowiazkowo na rano i wieczor.
Chce maseczki w gabinecie kosmetycznym,masowane mlodymi kobiecymi raczkami,by wcieraly mi kremy w pomarszczone miejsca(niekoniecznie na twarzy).
A wieczorem zamowie kogos by mi wymyl nozki i poobcinal pazury(PEDICURE).
Chce tez masaz codzienny,by krew dobrze krazyla w zylach.
Chce garnitur (koniecznie od Armaniego)i Rolls-Royca z prywatnym kierowca.
O reszte niech sie martwi zona,czy jej starczy na podstawowe artykuly spozywcze,zaplacenie rachunkow itd.
Zycze przyjemnego wklepywania kremow.
Ja tez spiesze do gabinetu kosmetycznego.
Wczoraj zauwazylem nowa zmarszczke pod pacha i musze ja usunac.
Jestem zalosny,bo chce byc glupi i bogaty.

Pa!

babciela
22-07-2007, 12:07
Ja juz tez jestem tak zdegradowana psychicznie,ze nie potrafie nic przekazac nowego.Poza tym ciagle klade i klade sobie jakis krem na twarz i wciska mi sie do oczu-wiec chyba za duzo..niec nie wiedze...pomocy...

bogda
22-07-2007, 12:10
Ależ Karolu....marzenia nic nie kosztują, a jeszcze jak wyobrażnia zadziała.... to będziesz już całkiem szczęśliwy, tylko strzeż się żeby Ci "dymków" nie rozwiewało....

babciela
22-07-2007, 12:13
No i widzisz Karolu jak z ta glupota jest zostan sobie biedny i madry-teraz plukanko oczu,okulary ciemne-zakryja troche bezdennosci moich oczy,no i trzeba znowu do kosmetyczki bo buzia do "wyrzucenia

babciela
22-07-2007, 12:15
pomylka nie bezdennosci a bezmyslnosci-to wszustko ta degradacja psychiczna

bogda
22-07-2007, 12:21
Co ty Elu opowiadasz, faceci się na tym nie znają, żadana degradacja....trzeba coś robić żeby wyglądać lepiej, a Karolowi to nic nie potrzeba....no chyba że tych masaży młodymi rączkami...:)

babciela
22-07-2007, 12:33
A ja sie pytam dlaczego mlodych,nie lepiej -doswiadczonych?

baburka
22-07-2007, 12:34
Ale o co pytasz
Wiem, że stawiam pytania dość pokrętnie; trochę głośno myślę, trochę prowokuję.:) :) :)

babciela
22-07-2007, 12:41
Baburko -nie zgryzliwosc.Duza inteligencja a z nia czasami idzie troche zlosliwosci.Babciela.Pisze to jak najpowazniej,Tylko ludzie o duzej itd pla pla sa zlosliwi.

bogda
22-07-2007, 12:42
Karol sobie tego zażyczył....."masowane młodymi kobiecymi rączkami"...więc niech ma...:)

babciela
22-07-2007, 12:43
a pytania stawiaj istotnie jasno

babciela
22-07-2007, 12:45
A niech ma i ten samochod i te garnitury,w koncu odzywianie sie korzonkami i lebioda nikomu krzywdy nie uczynilo.

Karol X
22-07-2007, 12:49
Babciela nie bierz sobie wszystkiego tak dosadnie do serca.
Bo bedzie potrzebny masaz.....wlasnie serca.
Pozdrawiam
http://pl.youtube.com/watch?v=mUza5M7nhZA

destiny
22-07-2007, 13:00
Nie wytrzymam , nie wytrzymam !
...i choc mam ostatnio awersje do pisania, to muszę coś tu skrobnąć :)

Karolu, przyznaj się...please :D

babciela
22-07-2007, 13:01
Nie biore,a masaz serca czemu nie oby tylko wykonany przez przystojnego anestezjologa.Rowniez sle pozdrowieniq.A teraz na rower bo pogoda sprzyja.

bogda
22-07-2007, 13:08
Desti...do czego ma się przyznać Karol?

babciela
22-07-2007, 13:16
Chociaz Karolu nie przystojny.Opowiem Ci cos-lezalam wlasnie na reanimacji z cholernymi zaburzeniami rytmu serca-bylam podejrzana o guza nadnerczy a wiec objawy tragiczne.Wszystko szlo juz ku dobremu,i wtedy na salke wszedl wyjatkowo przystojny moj szef9ja liczylam sobie wiosen 30)I wtedy zaczelo sie wszystko od nowa.Podniosl sie krzyk-Leszek odejdz od niej natychmiast-moj szef nie wiedzac co sie dzieje i myslac ze cos z aparatura odlaczyl mnie od niej.Tak ze z ta uroda meska raczej ostroznie

babciela
22-07-2007, 13:17
No ja tez jestem ciekawa-przyzna sie czy sie nie przyzna

Malgorzata 50
22-07-2007, 13:26
no nie!!!!! lecę natychmiast do manicura bo mi się maly paznokieć złamał!!! Tylko ,że tan cholerny kierowca znow zaspał i kto tego Rolls Royce`a poprowadzi ,a jha przeciez nie mogę się tak ludzim pokazać!!!!Wklepalam już 28 kremów ,ale chyba wklepne jeszcze jeden ,plus pojutrze botox ,a popojutrze korekta uwiędłego ciala...W piatek jadę do spa ,a wprzyszłym miesiącu na przeszczep mózgu

bogda
22-07-2007, 13:29
Małgoś...z tym przeszczepem mózgu to jeszcze poczekaj....narazie nie jest tak żle, a może być gorzej...

Malgorzata 50
22-07-2007, 13:31
to tyż nie bede czekala az będzie gorzej tylko zainwestuję te pare mln.ze skarbonki podrecznej na tę prekursoeska operację....

bogda
22-07-2007, 13:33
A pro po...gdzie chowasz tą skarbonkę, hmmm...?

Lila
22-07-2007, 13:35
Małgoś,to uważaj serce bardzo z tą prekursorską operacją,coby Ci nie zaaplikowali mózgu Lenina.

Leży on wprawdzie od dawna w formalinie,ale ponoć jest w świetnym stanie.A jest taka konieczność,bo dawno już w Europie nie było żadnej rewolucji ...

Malgorzata 50
22-07-2007, 13:41
O cholerka!!!! Takiego ryzyka nie brałam pod uwagę.Musze natychmist zadzwonić do mojego prawnika!!!!!

Lila
22-07-2007, 13:43
noooo...i niech Ci załatwi mózg Rotschilda...

Tyż ponoć do wzięcia.....

babciela
22-07-2007, 13:44
halo, Czestochowianki i Jurzani Krakowsko-Czestochowskie !Wrocilam r przejazdzki rowerowej po 3 minutach ,ddyz do Czestochowy zbliza sie jakies paskudztwo.Jak sie nie odezwe to bedzie znaczyla ze leze przywalona elementem W-70.

Lila
22-07-2007, 13:46
cooooooooooooo ????? to jest ????

bogda
22-07-2007, 13:48
No właśnie...też słyszę jakieś straszne grzmoty i pomrukiwania..chyba myszę spadać z kompa i wszystko powyłączać...robi się dziwnie podejrzanie....a ja jestem sama..buuu...

babciela
22-07-2007, 13:49
malgosiu to juzlepiej ten bankowiec,wprawdzie on inkszej nacji, ale mial ci on glowke do interesow mial...A Lenin tylko ta Nadiezda i Nadiezda ,poza tym formalina strasznie brzydko pachnie.Po co ci on.

Malgorzata 50
22-07-2007, 13:58
Ale to Lila mnie straszy Leninem ...ja wcale nie chcę....jakis estetyczny rózowy ,wypielegnowany malo uzywany ,dosc gładki (bo zmarszczki-fe!) możdżek mi wystarczy- gwarancją na jakie 20 lat?

Sunshine
22-07-2007, 14:04
,dosc gładki (bo zmarszczki-fe!) możdżek

Gładki móżdżek? to dość niebezpieczne........
/wiem ,przeginam,ale mam dzisiaj taki złośliwy nastrój-sorry/

an_inna
22-07-2007, 14:06
No właśnie...też słyszę jakieś straszne grzmoty i pomrukiwania..chyba myszę spadać z kompa i wszystko powyłączać...robi się dziwnie podejrzanie....a ja jestem sama..buuu...
Gdzie ta burza???!!! Przenoszę się do Częstochowy, bo u nas spiekota paskudna. Aaaa Wy to sobie wymodliłyście?

Malgorzata 50
22-07-2007, 14:07
kochana,jakie przeginam ,ty jestes chyba aniolem czy co?

Malgorzata 50
22-07-2007, 14:09
A u nasz w stolycy wiaterek powiewa i nie ma oznak zblizajacej się trąby powietrznej.....ale wszystko przed nami byc może?????

babciela
22-07-2007, 14:25
przeszlo nie wywialo nas .Malgosiu bardzo usmialam sie z tego wygladzonego mozdzku.No....moze byc ale istotnie dosc niebezpieczny bez tych bruzd i zakretow.A Karola wywialo-moze u nich tez jekowas nawalnica?

babciela
22-07-2007, 14:27
Albo siedzi u tej kosmetyczki i mlode raczki go masuja .Oj to nie wroci ci On tak szybko ,nie wroci

Malgorzata 50
22-07-2007, 14:40
Ha babcielu jako naurolog znany w kraju i za granica oraz pelen troski o zachowanie urody u bogatych mam nadzieje ,że znajdziesz mi odpowiedni egzemplarz -mało używany bardzo prosze .Karol rozmasowuje zmarszczke pod pachą -on wie jak dba c o urode i mlodość

Lila
22-07-2007, 15:03
no ,ja już po nawałnicy....

Myślałam,że polecę do nieba na jakiejś sośnie....


A Lenin to nie tylko Nadieżdża.Dziwkarz z niego był rzadki,tylko po cichutku.
Taka męska cichodajka.Dlatego miał syfa i w tym syfilitycznym amoku ,wydał ten sławny rozkaz zamordowania rodziny carskiej w Jekatyrenburgu...

Lenin dla Małgosi odpada zdecydowanie.
Ja mówię stanowcze veto,po namyśle...

an_inna
22-07-2007, 15:03
Ha babcielu jako naurolog znany w kraju i za granica oraz pelen troski o zachowanie urody u bogatych mam nadzieje ,że znajdziesz mi odpowiedni egzemplarz -mało używany bardzo prosze .Karol rozmasowuje zmarszczke pod pachą -on wie jak dba c o urode i mlodość A ode mnie przyjmiesz? Dobry rozmiar? 4165

Lila
22-07-2007, 15:06
Małgosiu....jak mało używany ...to może Doda by się zgodziła ?

Karol X
22-07-2007, 15:18
Juz wrocilem z gabinetu kosmetycznego.
Twarz jak pupa u noworodka,swieci sie,wypachniona.
Z przykroscia stwierdzilem po przyjsciu do domu,ze mam nowa zmarszczke.
Przebiega dokladnie posrodku w miejscu,gdzie sie siada.
Wydaje mi sie,ze wczoraj jej nie mialem.
A moze mialem i nie zauwazylem?
Cholercia... znow musze isc do tej kosmetyczki.A bierze nie malo.
Taka zmarszczka moze przysporzyc mi nowych zmarszczek.

.

Sunshine
22-07-2007, 15:22
Juz wrocilem z gabinetu kosmetycznego.
Twarz ,swieci sie,

.

To duży błąd Karolu!

Lila
22-07-2007, 15:23
Karolu...pozwól,że Ci coś doradzę....
Ta zmarszczka ,którą zauważyłeś,musi być mimiczna...ani chybi..
Więc jedynie botox,żeby paraliż mięśni jej towarzyszących,uniemożliwił jej pogłębianie...

Natomiast siadać musisz odwrotnie,na tej części ,która świeci się i jest wypachniona...:)

babciela
22-07-2007, 15:28
MALGOSKA-podalam wskazowki jakie kosmetyki dla srednio zA moznych.Popatrz na ceny!Mozg doprawdy nie wiem-moze Einsteina-nie .O mam Paderewskiego i madry i lubil kobitki i dobrze gral-same zalety.Natomiast zmartwilo mnie pojawianie sie nowych zmarszczek na ciele Karola.Ta jedna zostaw,ale reszta?Nie wyrobisz oj,biedniazki Ty moj,biedniazki.

Lila
22-07-2007, 15:30
Ela !!!

Paderewski ???
Chcesz,żeby Małgośka zaczęła nas molestować ? I to przy muzyce ?

babciela
22-07-2007, 15:31
Tak Lila ma racje-zlikwiduj ja botoxem-Potem stomia brzuszna i masz naprawde duza frajde.No i nie zostaniesz goly i wesoly

babciela
22-07-2007, 15:35
Ale paderewski z innym ukladem genetycznym XX.Ale paderewski jest pochowany ze swoim mozgiem.Natomiast Chopin...Ale tez z innym ukladem genetycznym.Kobitka zadna nie przychodzi mi do glowy.Moze Mira Sygietynska ciekawa,kochliwa,inteligentna-coooo?

Ewita
22-07-2007, 15:37
Rzuciłyście się na biednego Karola, jak hieny na żer! A pozwólcie mu się samemu uporać z tą zmarszczką, co to może była, może dopiero się pojawiła... Swoją drogą o spostrzegawczości naszego kolegi nie świadczy najlepiej ten dylemat :D
Ja tam lubię zmarszczki u mężczyzn - oczywiście w odpowiednich miejscach;)

Karol X
22-07-2007, 15:42
Przepraszam,ze osmiele sie zapytac.
Co to jest botox i stomia brzuszna?
Tylko prosze odpowiadac powaznie.

Sunshine
22-07-2007, 15:51
Karolu lepiej nie pytaj,a poza tym trochę więcej poczucia humoru.....

Sunshine
22-07-2007, 16:04
Karol ,się widać zmył.Kto by wytrzymał takie złośliwe baby jak na tym forum,to pewnie dlatego faceci tak mało udzielają się tutaj/powiem po cichu:
b o j ą s i ę/

Karol X
22-07-2007, 16:04
Mam go zawsze na tyle,ze obdarzyl bym nim wielu "ponurakow".Nie zrozumialem Twojego postu.
Przyjemnej niedzieli.

Sunshine
22-07-2007, 16:07
Mam go zawsze na tyle,ze obdarzyl bym nim wielu "ponurakow".Nie zrozumialem Twojego postu.
Przyjemnej niedzieli.

właśnie dałeś tego dowód...

Lila
22-07-2007, 17:01
Karolku,ja Cię oświecę co do botoxu...

Jest to jad kiełbasiany,zwyczajnie.Wstrzyknięty w okolice zmarszek mimicznych,powoduje lekki paraliż i wygładzenie natychmiastowe.Po pół roku wchłania się jakoś...

Na gali oscarowej,ponoć nie ma osoby,której przed dosłownie chwilą ,nie wstrzyknięto botoxu.Niezależnie,czy to jest kobieta czy mężczyzna..
Ot,idiotyczny kult młodości.Nie wypada pokazać lata,bo nie zatrudnią i koniec..

A stomia ? Nie mam zielonego pojęcia .To już sprawa medyczna...:)

Buzia....

Ewita
22-07-2007, 17:46
No... wedle mojej filologicznej wiedzy stomia to to samo, co czasowy sztuczny odbyt... więc... może...:mad:

Basia.
22-07-2007, 18:01
Ale z Was sadystki, przestraszyłyście biednego Karola.

Pani Slowikowa
22-07-2007, 18:06
Nie poddawajcie sie zadnym dziwnym zabiegom gdzie jest potrzebne usypianie... Ostatnio wyczytalam o wielkim skandalu we Wloszech, gdzie falszywy fisijoterapisata zalatwial swoje potrzeby homoseksualne na swoich uspionych pacjentach.. bral nawet za te uslugi niezla sumke 250 Euro za seans.. Wydalo sie jak jeden z pacjentow nie usnal.. na czas.
Latami ten fisioterapista uszczesliwial tak okolo 50 wiernych...
Karolu!! Uwazaj na ta twoja zmarszczke!!:D

Malgorzata 50
22-07-2007, 18:29
Karol wracaj natychmiast -jestes naszym glownym konsultatntem do spraw dbalosci o jedna zmarszczkę ,a twoje poczucie humoru znane jest po po obu stronach Bałtyku-kolezanka Sunshine przysnęla najwyraźniej w fotelu ,zmęczona zabiegami upiększajacymi.Babciela -ten móżdżek wydaje mi się atrakcyjny -przeliczeęzasoby w mojej skarbonce ,pogadam z bankierem w Szwajcarii i chwytaj Pani za skalpel.Będę ładna jak Paris Hilton...i co mi kto spojrzy w oczy to będzie mogł zobaczyć mą piękną potylicę.Hurrra!

Alsko
22-07-2007, 18:53
Małgosiu, tylko wpierw pomyśl, jak Ci się będzie pisało posty z takim czymś przeszczepionym!

Ewita
22-07-2007, 19:00
Małgosiu! Bo się nam Karol zarozumiały zrobi! Katza masz, czy co? On jest dorosły i żonaty - przestraszyć się przez kilka (uwielbiających go) bab nie da, więc... może aż tak rozpaczliwie i na czerwono go nie wzywaj, co?

babciela
22-07-2007, 19:25
Tez tak mysle.Karol wracaj!jezeli obrazilam to przepraszam

Karol X
22-07-2007, 20:16
Nie, no jasne,ze sie nie przestraszylem,ani obrazilem.
Bylem i jestem z Wami,bo Was bardzo lubie.
Kazdy ma jakies slabsze dni i dopada kazdego...jakas "zmarszczka"
A dzis mamy taka "zmarszczona" niedziele-jak w listopadzie.
Malgosiu coraz bardziej Cie lubie...nawet,jesli masz jakies tam zmarszczki.
To tyle wyjasnien.
A swoja droga,to gdybym mial wyksztalcenie w tym kierunku(kosmetycznym),to otworzylbym salon kosmetyczny z meska obsluga.:D
Wyobrazcie sobie mlodych przystojnych mezczyzn wklepujacych te kremy,mascie,i rozne maseczki w twarze kobiet.
Juz widze oczyma wyobrazni te napiete terminy i kolejki kobiet wyczekujacych na zabiegi kosmetyczne.
Taki salon pieknosci na pewno by nie zbankrutowal::D

Lila
22-07-2007, 20:24
Karol !!!

Masz pomysł.Tylko biznes-plan i kredycik..
Ja sobie już wyobrażam te masażyki.....tajskie,powiedzmy.

bogda
22-07-2007, 23:02
Lila...podobno japonki są bardziej finezyjne....

Karol X
22-07-2007, 23:23
Tajskie masazyki....finezyjne Japonki...
A skad Wy to wiecie?:D

Malgorzata 50
22-07-2007, 23:33
z literatury ...bo my jestesmy kobiety inteligentne....

Karol X
22-07-2007, 23:47
Tak jakbym moja Goske slyszal.

Malgorzata 50
22-07-2007, 23:49
a my Gośki jestesmy SZCZEGÓLNIE inteligentne...szczesciarz z Ciebie Karolu!!! Pozdrowienia dla Malgosi od Malgosi

Ewita
22-07-2007, 23:49
Oj, Karol! Nie bądź upierdliwy, Waćpan, co? Niech będzie - nie inteligentne - tylko bystre i szybko myślące!:)

an_inna
22-07-2007, 23:52
Tajskie masazyki....finezyjne Japonki...
A skad Wy to wiecie?:D Tutaj masz Karolu japonki, mam nadzieję, że rozmiar pasuje http://photos04.allegro.pl/photos/400x300/214/11/73/214117315 (http://photos04.allegro.pl/photos/400x300/214/11/73/214117315)

babciela
23-07-2007, 00:01
Sluchajcie zgubilam temat,posprzatalam dopiero po tyylu gosciach.Mialp byc o bogatych zyjacych dluzej?

an_inna
23-07-2007, 00:04
Tak, finezyjne japonki dla bogatego Karola, żeby żył dłużej :) i starzał się piękniej :) Finezyjnego masażu nie wkleiłam, bo wiadomo - cenzura

Lila
23-07-2007, 00:07
Nie Elu..

O bogatych starzejących się na droższych kremach,ale identycznie jak reszta świata...:)

Karol X
23-07-2007, 00:22
Te japonki odrzucam ....natomiast masazyk tajski z przyjemnoscia moge przyjac.
Zona wyraza zgode,jesli to tylko polepszy mi zdrowie i doda sil witalnych:D Pozdro dla G..od G...
Dobranoc

babciela
23-07-2007, 00:23
tyz prowda.wicie ci te drozsejse som ociupinke gorse.bo majom roznosci wsobie i lone niscom skorecke.Hej.

babciela
23-07-2007, 00:26
Jo tyz juz idom spoc ,bo mie spik zacyno mozyc,a gazda pocchrapuje eze dudni w colej cholupie.Heej

Dreamka
31-07-2007, 15:32
Mam chwile czasu, wiec laze po forum. I trafilam na ten watek.
Pozwolcie, ze dorzuce kamyczek do dyskusyjnego ogrodka :)

Moim zdaniem proces starzenia zalezy w duzej mierze od nas samych. od naszego charakteru, od naszego nastawienia do zycia.

jeden jest szczesliwy i pogodny, bo slonce pieknie swieci,albo ten deszcz tak pieknie dzwoni w szyby, a drugi rozdrazniony, bo slonce swieci za mocno, bo ten deszcz tak leje i leje...

Pierwszemu nie potrzeba zadnych operacji, a drugiemu zadna operacja nic nie pomoze :)

Alsko
31-07-2007, 16:15
Brawo, Dreamko!