PDA

View Full Version : medycyna niekonwencjonalna


Bona
19-01-2008, 19:57
Jest dużo różnych książek na temat medycyny niekonwencjonalnej. Czytałam wiele z nich. Interesuje mnie jak do tego podchodzą inni, czy warto ją stosować. Proszę o podanie ( jeżeli ktoś zna )różnych sposobów leczenia dolegliwości medycyną naturalną.

Bona
20-01-2008, 11:43
Według książki Michała Tombaka "osoby cierpiące na skurcze w nogach powinny rano i wieczorem smarować stopy obu nóg sokiem z cytryny. Nie należy zakładać butów ani chodzić dopóki sok całkiem nie wyschnie. Kuracja trwa nie dłużej niż 2-a tygodnie"
Czy pomoże nie wiem ale nie zaszkodzi. Spróbować warto.

Bona
20-01-2008, 11:51
Wg. książki Michała Tombaka:
Kontuzje - przyłożyć na obolałe miejsca krążek z surowego ziemniaka.
Nie próbowałam - nie wiem - ale spróbuję. Uważam, że nie zaszkodzi a może pomóc i o to chodzi.

zdzislaw.bedrylo
20-01-2008, 12:17
Witam ! Jak jesteś zainterwsowana medycyną niekonwencjonalną to proszę zobacz mój profil gdzie sa wątki o tym pt. "przesądy i mity". Pozdrawiam.Zdzisław Bedryło

Anielka
20-01-2008, 12:38
Droga Bono,korzystam z porad zawartej w ksiązce M.Tombaka i na rzaie nic mi nie zaszkodzilo.Pozdrawiam .

Bona
20-01-2008, 18:14
Witam ! Jak jesteś zainterwsowana medycyną niekonwencjonalną to proszę zobacz mój profil gdzie sa wątki o tym pt. "przesądy i mity". Pozdrawiam.Zdzisław Bedryło
Twój profil oczywiście przeczytałam ale mnie raczej chodziło o to, że jeżeli ktoś ma jakieś wiadomości z medycyny naturalnej na konkretne dolegliwości, to byłoby dobrze , żeby podzielił się tym z innymi.

zdzislaw.bedrylo
20-01-2008, 20:50
Twój profil oczywiście przeczytałam ale mnie raczej chodziło o to, że jeżeli ktoś ma jakieś wiadomości z medycyny naturalnej na konkretne dolegliwości, to byłoby dobrze , żeby podzielił się tym z innymi.
Istnieje mozliwośc pomocy sobie po przez kasety DVD,które pokazują na możliwość samoleczenia na wszystkie dolegliwości.
Zapytaj w internecie o tego typu materiałach.Ja polecałbym kasetę DVD Roberta Tracza z Olkusza.Nazwa ćwiczeczeń "Thai-chi...QiGong" W tych starochińskich są możliwości pomocy przy wszystkich schorzeniach i to jako samoleczenie.
Napewno nie zaszkodzi a pomoże. Można też ćwiczyć w pozycji siedzącej np.dla osób nie mogących stać czy chodzić.SErdecznie pozdrawiam.Zdzisław

Lila
21-01-2008, 00:13
Tak,tak kochani...

Ja sobie wyleczyłam kolano maścią końską,ale nie tą kupowaną w aptekach,bo takowej wtedy nie było..
Prawdziwą maścią dla koni sportowych.Myślałam ,że noga mi odpadnie,ale koń jest delikatniejszy od człowieka o całe niebo.
Pomogło.Definitywnie.
Noga jest na swoim miejscu,tylko czasami mam chęć kopania.. od zadniej strony..

Bona
21-01-2008, 10:42
Lidio, interesuje mnie co konkretnie było Ci w kolano i jak długo używałaś maść końską. Mam problem z kolanem dlatego tak wypytuję.Może też inni użytkownicy skorzystają z porady.

Bianka
21-01-2008, 12:14
Według książki Michała Tombaka "osoby cierpiące na skurcze w nogach powinny rano i wieczorem smarować stopy obu nóg sokiem z cytryny. Nie należy zakładać butów ani chodzić dopóki sok całkiem nie wyschnie. Kuracja trwa nie dłużej niż 2-a tygodnie"
Czy pomoże nie wiem ale nie zaszkodzi. Spróbować warto.
Wydaje mi sie, że skurcze w nogach mogą być spowodowane np. brakami magnezu, potasu, wapnia, (ich niewłaściwym stosunkiem) i witamin w organizmie. Tych przyczyn jednak moze być więcej. Więc zanim zaczniecie smarować nogi cytrynami, udajcie sie do lekarza i zróbcie badania.
"Recepty" Tombaka są często nawet szkodliwe. Jego przepis na oczyszczenie wątroby, na przykład, jest doskonały wręcz na zniszczenie sobie żołądka.

BUNIA
21-01-2008, 16:08
Bono

Juz opisywalam jak po przyjezdzie z sanatorium tak mnie bolaly obydwa kolana ze w ogole nie moglam chodzic .
Sasiadka mocno starsza poani doradzila oklady z tlucznonej kapusty .Pomyslalm - sprobuje .W nocy myslalm ze mi bol nogi wykreci a rano prawie wcale nie bolalo - po 4 dniach wszystko minelo tzn, i opochlizna i bol.I do dnia dzisiejszego mam spokoj .
[B]Na skurcze lydek - kolezanka - senioritka Tulpe
http://www.klub.senior.pl/choroby/t-bolesne-skurcze-miesni-lydek-1030.html doradzila /mama potas i magnez zazywala regularnie / wapno musujace
Do dnia dzisiejszego ani razu nie nastapil bolesny skurcz.
Wierzcie lub nie ale to mam sprawdzone

Dzidka
22-01-2008, 14:10
Znalazłam mnóstwo informacji na temat końskiej maści. Można ją podobno kupić w aptekach.

http://www.musclezone.pl/images/km_rozgrzewajaca.jpg

Bona
22-01-2008, 22:38
Maść końską rzeczywiście można kupić w aptekach oraz w sklepach zielarskich. Sama jej używam na bolące kolano. Pomaga ale na pewien okres ( w moim przynajmniej przypadku)

Bianka
22-01-2008, 23:12
Większość lekarstw nie usuwa samej choroby, tylko łagodzi jej symptomy.
Trzeba wyjaśniać i usuwać przyczyny, jeśli to możliwe.

Lila
23-01-2008, 00:32
Mnie wprawdzie pomogła maść,ale ona była dla koni,a nie końska w nazwie..
Ale lepiej może nie ,bo jednak koń ma skórę grubszą ,niż nasze kolano..:)
Ja jestem odważna,zresztą zdesperowana byłam...

Bona
24-01-2008, 15:39
Są dolegliwości, z którymi należy się w pierwszej kolejności udać do lekarza.Nie znaczy to jednak, że jeżeli boli nas np. głowa to mamy od razu iść do lekarza. Możemy właśnie pomóc sobie medycyną alternatywną. Nie musimy od razu łykać pigułek. Czasem prosty sposób, zupełnie nieszkodliwy dla naszego organizmu może przynieść ulgę albo pomóc. Są też przypadki, że lekarze nie potrafią nam pomóc. Wtedy uważam że taka medycyna może okazać się zbawieniem. Oczywiście nie wszystkim i nie wszystko pomoże ale spróbować warto. O taka pomoc i w takich przypadkach właśnie mi chodziło.

Anielka
24-01-2008, 17:35
Często korzystam z refleksologii tzn.uciskania bądź masowania niektorych punktów na ciel.Mam książkę gdzie dokłanie to opisno i bardzo często z tego korzystam,szczególnie przy bólach głowy.Polecam.

BUNIA
24-01-2008, 19:49
Anielko

podziel sie doswiadczeniami - bardzo czesto miewam bole glowy.

Anielka
24-01-2008, 20:20
Buniu Kochana nie wiem czy potrafie to opisać,poniewaz w książce jest to pokazane na rysunku.Nie mam skanera żeby to zeskanować,Nie umiem tego zrobić w sposób opisowy moge pokazać osobiscie lub na rysunku.Ale podejrzewam,ze jak na googlach poszukasz refleksologię albo punkty uciskowe to znajdziesz to co Ci sie przyda.Pozdrawiam serdecznie i zdrowia zyczę.

Lila
24-01-2008, 23:04
A ja słyszałam,że bardzo jest wskazane zrobić nago orła w pokrzywach..Podobno pomaga na reumatyzm..

Niektórzy preferują jad pszczół .Tylko nie wolno być uczulonym ...no i odważnym nieco,bo pszczółek musi być kilkadziesiąt.Podobno można się uzależnić ,więc chyba lepsze te pokrzywy.:)

kufa86
24-01-2008, 23:49
A ja słyszałam,że bardzo jest wskazane zrobić nago orła w pokrzywach..Podobno pomaga na reumatyzm..


Pomaga, ale wyłącznie wtedy jak się to robi parami, ewentualnie w trójkącie.

Lila
24-01-2008, 23:56
A skąd tu wytrzasnąć trójkę reumatyków,hę ?

Może trzeba rekonesans po sanatoriach zrobić i z borowiny towarzystwo wyciągnąć ?

kufa86
25-01-2008, 00:04
Niektórzy preferują jad pszczół .Tylko nie wolno być uczulonym ...no i odważnym nieco,bo pszczółek musi być kilkadziesiąt.Podobno można się uzależnić ,więc chyba lepsze te pokrzywy.:)
Czy ja wiem, czy lepsze?
Przychodzi baba do lekarza z mężem pszczelarzem, któregoż to pszczoła ucięła w samo sedno.
- panie doktorze, ból proszę usunąć, ale gabaryty niech zostaną.

Lila
25-01-2008, 00:16
Ciekawe...wystarczyła jedna pszczoła ???

Sorry,jestem dociekliwa,bo w czasach gdy nosiłam mini,zdarzyło mi się ...usiąśc na pszczole.Była pełnia lata,pszczole trudno się dziwić.I jestem przekonana,że mąż pszczelarz owym sednem miód musiał podbierać..
No bo ,żeby aż gabaryty tak widocznie zmienić?

kufa86
25-01-2008, 00:46
w czasach gdy nosiłam mini,zdarzyło mi się ...usiąśc na pszczole.Była pełnia księżyca,pszczole trudno się dziwić.I jestem przekonana,że mąż pszczelarz owym sednem miód musiał podbierać..
No bo,żeby aż gabaryty tak widocznie zmienić?
W rzeczy samej, pełnia księżyca dziwnie wpływa.
Też się pszczole rzeczonej nie dziwię, sam bym żądlił.
A czym ty miód podbierałaś i trutnie ma manowce sprowadzałaś?
I jak z gabarytami?
Więcej szczegółów powinien znać danmal - pszczelarz.

Lila
25-01-2008, 00:55
W rzeczy samej, pełnia księżyca dziwnie wpływa.
Też się pszczole rzeczonej nie dziwię, sam bym żądlił.
A czym ty miód podbierałaś i trutnie ma manowce sprowadzałaś?
I jak z gabarytami?
Więcej szczegółów powinien znać danmal - pszczelarz.

Aż się boję...jak ujawni te gabaryty..:rolleyes: :rolleyes:

Ale cicho ,sza..bo znowu będzie iż z nieszczęścia się wyśmiewam.No bo sam powiedz Kufa ,mieć gabaryty i być seniorem ,zrzędnym w dodatku,to tak jakbyś do dwupłatowca zamontował silnik F-16.
Rozpieprzy się przy starcie....w drebiezgi ..

ps.Dzisiaj tylko o samolotach myślę..

kufa86
25-01-2008, 01:25
Co do ps. to wg mnie nie ma sensu.
Codziennie w swiecie coś się dzieje i nie ma możliwości, żebym komukolwiek konkretnie pomógł.
Mój stres tylko zaszkodzi mi.
A jaja można robić ze wszystkiego.
Aż się boję...jak ujawni te gabaryty..:rolleyes: :rolleyes:

Ale cicho ,sza..bo znowu będzie iż z nieszczęścia się wyśmiewam.No bo sam powiedz Kufa ,mieć gabaryty i być seniorem ,zrzędnym w dodatku,to tak jakbyś do dwupłatowca zamontował silnik F-16.
Rozpieprzy się przy starcie....w drebiezgi ..

ps.Dzisiaj tylko o samolotach myślę..
Jak w ogóle zastartuje.
Planty, lato, upał, dwu seniorów na ławce, laski spacerują.
- Panie Boże, odebrałeś możliwości, odbierz też chęci, niesie się pobożne życzenie.

Bona
25-01-2008, 12:25
Mimo, że niektórzy zaczęli sobie tutaj żartować ( nie wiem dlaczego, są do tego celu inne wątki), podam sposób na likwidacje bólów głowy, którym zainteresowana jest BUNIA.
Włożyć nogi do gorącej wody na głębokość około 10cm. Trzymając nogi w gorącej wodzie wypić szklankę mocnej słodkiej herbaty.

Lila
25-01-2008, 12:49
Mimo, że niektórzy zaczęli sobie tutaj żartować ( nie wiem dlaczego, są do tego celu inne wątki), podam sposób na likwidacje bólów głowy, którym zainteresowana jest BUNIA.
Włożyć nogi do gorącej wody na głębokość około 10cm. Trzymając nogi w gorącej wodzie wypić szklankę mocnej słodkiej herbaty.

Bona ,odpowiem Ci ,choć piszę z miejsca arcypoważnego - z mojej pracy..

Ano dlatego,że uśmiechu nigdy dosyć.Ja tak dzień zaczynam i dlatego wszelkie choroby opuszczają mnie z szybkością światła..

ps .Trzymanie nóg w gorącej wodzie powoduje powstawanie pajączków oraz prowadzi do zakrzepicy..
Natomiast na pewno Buni pomoże trzymanie głowy tam gdzie powinny być nogi,czyli zwis na trzepaku lub joga.
A jeszcze szybciej - ibuprom max..:D

Bianka
25-01-2008, 12:52
Zwykły spacer jest doskonałym środkiem na uśmierzenie bólu głowy...

Bona
14-02-2008, 13:50
Marchew powinna być podstawowym składnikiem diety u osób z podwyższonym cholesterolem, ponieważ obniża jego poziom we krwi i ułatwia usuwanie go z organizmu.

Anielka
14-02-2008, 16:23
Ale tylko surowa.Pozdrawiam cieplutko.

largetto
17-02-2008, 19:29
znalazłam ciekawą stronę

http://zenforest.wordpress.com/
rozwój i świadomość, myślę, że jest ciekawa

Anielka
17-02-2008, 19:41
Dzięki serdeczne za tę stronkę.pozdrawiam cieplutko.

largetto
17-02-2008, 20:10
Dzięki serdeczne za tę stronkę.pozdrawiam cieplutko.

Buziaczki :)

Bona
22-02-2008, 15:18
znalazłam ciekawą stronę

http://zenforest.wordpress.com/
rozwój i świadomość, myślę, że jest ciekawa
Również dziękuje za stronę. Muszę ją dokładnie przestudiować ale na pierwszy rzut oka jest OK. Jeżeli znasz jeszcze jakieś podobne to bardzo proszę o ich podanie. Wiedzy nigdy nie za wiele:)

largetto
22-02-2008, 20:36
Ta strona jest ze smutnego blogu osoby ,która właśnie w wieku 39 lat odeszła.... i tam też szukała pomocy....

Jeżeli znajdę coś ciekawego to oczywiście, że się podzielę,
korzystam przecież ze stron podanych na forum
:)

alja9
08-03-2008, 00:12
Jak najbardziej podoba mi sie medycyna nazywana dzisiaj niekonwencjonalną, która przecież kiedyś była medycyną jak najbardziej... konwencjonalną ;) Uważam, ze czas najwyższy, aby oddać należny szacunek ludowej mądrości, która przez wieki wieków uczyła sie wykorzystywać dary natury, energie emanujące z ludzi, miejsc i obiektów a także dobroczynne wpływy medytacji czy modlitwy przynosząc tym samym ulgę schorowanemu ludzkiemu ciału.
Pewnie, ze takie sprawy jak pogotowie ratunkowe, operacje, przeszczepy, podtrzymywanie życia itp.; są godne podziwu i traktuje je z całym szacunkiem, to już w chwili, kiedy w grę wchodzą przypadki mniej ewidentne, medycyna tradycyjna wyraźnie sie... gubi. Szkoda wielka, ze wielcy mędrcy współczesnej medycyny nie chcą zejść ze swego piedestału, który wynosi ich coraz wyżej od ziemi i swojego "szkiełka i oka" nie skierują na osiągnięcia uzdrowicieli, którzy w niesieniu pomocy kierują sie, sercem i darem przejętym od pokoleń albo... powołaniem, którego źródła doszukują sie w kosmicznych mocach.
Sama zostałam kilkakrotnie poważnie zatruta zbyt silnymi lekarstwami, które zostały mi przepisane bezmyślnie, bez kompleksowego spojrzenia na moje problemy. Wielokrotnie tez diagnoza specjalistów okazała sie zbyt pochopna jak na schorzenie, którego leczeniu miałam sie poddać. Dzięki intuicji i jakiej takiej wiedzy na temat ziołolecznictwa i medycyny naturalnej poradziłam sobie sama i udało mi sie rowniez przywrócić organizmowi zachwianą równowagę.
Świat medycyny niekonwencjonalnej towarzyszył mi bowiem od dziecka: kiszone buraki czerwone na anemie, wywary z polnego skrzypu na bolesne i obfite miesiączki, czerwone wino na bole głowy, wywar z kory dębu albo pokrzyw na wzmocnienie włosów, smaganie sie pokrzywami na reumatyzm, nalewki z konwalii czy mazidła z mrówek, którymi smarowała swoje obolałe kości moja spracowana babcia...
Uwielbiałam tamten świat tajemniczych strychów zapełnionych pachnącymi ziołami i magie starych formułek, szeptanych cichutko i w największej tajemnicy jakby to były czarodziejskie zaklecia..
Z szacunkiem patrze na prastara medycynę z całego świata, spychaną przez dzisiejszych naukowców na margines i czekam z nadzieją na chwile, kiedy obie nauki: konwencjonalna i niekonwencjonalna połączą sie wreszcie, aby zgodnie służyć zdrowiu człowieka.
Podoba mi sie, ze w aptekach całego świata pojawia sie coraz więcej preparatów ziołowych, które zwracają uwagę chorych na zapomniany powrót do natury. W niektórych gazetach, coraz częściej pojawiają sie coraz bardziej poważne artykuły o zdolnych i sprawdzonych healerach czy innych osobach "leczących nas inaczej".
Mam szczerą nadzieje, ze niedaleki jest czas, kiedy w jednym gabinecie przyjmie nas lekarz i bioenergoterapeuta i obaj skonsultują nasze zdrowie.
Tymczasem jednak radze uważać na spryciarzy którzy przebrani w piękne idee , za ciężkie pieniądze, sprzedają schorowanemu człowiekowi: "żabie łapki, ucho jeża, psi pysk i mozg nietoperza" ...

Besa
24-03-2008, 23:21
Witam wszystkich!
Czytam po kolei różna wpisy i szukam coś co może mnie zainteresować. Tak się składa, że od paru lat zawodowo zajmuję się lampami Bioptron. Jestem przekonana, że w wielu przypadkach o jakich piszecie, fototerapia była by skuteczna. A co najważniejsze jest w pełni bezpieczna i nie ma przeciwwskazań do jej używania. Jeżeli kogoś to zainteresuje, to służę pomoca.

Pani Slowikowa
25-03-2008, 01:44
film jest dlugawy ale warto chyba


http://video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263

Dzidka
25-03-2008, 08:57
Asiu, świetny ten film. Dziękuję.

tola
17-04-2008, 12:40
Droga Bono

Skurcze łydek, także zawroty głowy w trakcie schylania, większa pobudliwość nerwowa - są często spowodowane brakiem magnezu. Spróbuj przez kilka dni przyjmować 1 x dz. w trakcie jedzenia magnez z wit.B np. "MG B6 forte" (jest lepiej przyswajalny). Poprawa winna przyjść po kilku dniach.

Kiedyś miałam nadwyrężoną łękotkę w kolanie. Lekarze konwencjonajni leczyli mnie bez efektu przez 1/2 roku. Od znajomych dowiedziałam się o lekarzu, który po wypadku był sparaliżowany i akopunktura postawiła Go na nogi. Sam nauczył się ją stosować. Po 3 wizytach u niego bóle w kolanie się skończyły. Pomagał mi także w innych sprawach (bóle zwyrodnieniowe kręgosłupa, łokieć tenisisty itp.). Niestety - jakże byłam zmartwiona, kiedy w trakcie ostatniej wizyty poinformował mnie, że ze względu na wiek (ok.80 l) i przebyte choroby musi zakończyć swoją działanlność.
Nie wiem na co chorujesz, ale jeżeli po kilku dniach przyjmowania magnezu niebędzie poprawy - radzę Ci poszujać kogoś, kto dobrze opanował akopunkturę (uważwj bo jest dużo szarlatanów - najlepiej popytać o opinie znajomych) i spróbować - poprawa winna przyjść po kilku wizytach (są niestety dosyć kosztowne - ja z 1 płaciłam 60 zł).

Pozdrawiam i życzę zdrowia

Tola

Bona
17-04-2008, 13:20
Tola, ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że właściwie to na nic nie choruję i tak chciałabym trzymać. Mam jedynie pękniętą łękotkę i skierowanie do szpitala celem wykonania zabiegu. Ponieważ kolano mnie tylko czasami minimalnie boli , więc odwlekam zabieg licząc chyba na cud.
Podawałam różnego rodzaju informacje z medycyny niekonwencjonalnej w celu pomocy innym cierpiącym na różne schorzenia.Ślicznie dziękuję za różne rady. Na pewno przydadzą się komuś a już na pewno warto je zanać.
Co do skurczu w łydkach to znam świetny sposób na likwidację bólu. Parokrotne należy pod kolanem nogi, w której występuje skurcz, smarować śliną.Przynosi to świetne rezultaty. Sama wypróbowałam jak kiedyś miewałam tego typu skurcze. Radzę spróbować.

elizka
26-02-2009, 18:55
Czy ktoś z was słyszał o suplemencie TRANSFER FACTOR?
Rozpisują się o nim w Internecie,poleca go bardzo wiele sklepów,sprzedają go na allegro,ale nie widzę opinii chorych.Zastosowanie ma ,jak piszą ,ogromne,lecz nie wiem czy to nie następny cud na wszystko?Kosztuje drogo,odmian tego jest sporo.
http://czasdzieci.pl/krakow/katalog/id,4470a5,t,35.html
tu piszą o nim także.
Jeśli ktoś wie,proszę o opinię.

Malwina
26-02-2009, 19:41
Elizko odwołuję Cię do postów Donki 35 w wątku Apel i Prośba, posty 210 i 222 inni tez co nieco o nim piszą, ale Donka ma doświadczenie z tym lekiem...zaglądaj tez czasem na mój wątek "gabinet niekonwencjonalnych metod leczenia"...zapraszam

elizka
26-02-2009, 19:48
Dzięki,już szukam.

Arti
14-03-2012, 16:59
:) a mnie się widzi, że Kinga uprawia marketing cudowności.
A paru wątkach pisze :D

eledand
14-03-2012, 17:48
Artfilko a masz rację i dobrze to opisałaś.'
Jak mnie boli to i mam Lekarza od tego.

Woj@
27-03-2012, 08:37
medycyna niekonwencjonalna to dla mnie coś, czego się używa dodatkowo, oprócz normalnego leczenia. I nie przemawiają do mnie hasła w stylu "od stuleci ludzie używają czegoś tam i działa", bo sto lat temu ludzie żyli średnio o 10-15 lat krócej :) Jeśli już stosować, to w konsultacji z lekarzem, który, o ile jest mądry, to powie czemu coś może zadziałać i czy nie zaszkodzi, bo mało kto wie, że takie algi, na przykład brunatnica, które generalnie są kopalnią zdrowia, mogą szkodzić ludziom chorym na tarczycę ze względu na zawartość jodu.

Jeśli się leczyć, to z głową i lekarzem, a nie tylko książką i szamanem poleconym przez panią Basię z warzywniaka :D

Ja tam lubię sobie czytać różne takie, ale też lubię sprawdzać, czemu coś może działać i jestem bardzo surowa w ocenie.

martok
27-03-2012, 09:54
Ja tam lubię sobie czytać różne takie, ale też lubię sprawdzać, czemu coś może działać i jestem bardzo surowa w ocenie.

I chyba słusznie. Ja kiedyś (dość dawno już) postanowiłem sprawdzić jak to jest ze słynną akupunkturą, ale wyłącznie w źródłach, które uznałem za wiarygodne. Wynik był zaskakujący; dam Ci tylko mały fragmencik tego, co zgromadziłem:

W Stanach Zjednoczonych powstała organizacja o nazwie Narodowa Rada Zwalczania Oszustw Medycznych (NCAHF), skupiająca lekarzy, głównie profesorów akademickich. NCAHF stwierdza, że: 1. Akupunktura jest terapią w żaden sposób nie dowiedzioną naukowo. 2. Jej teoria i praktyka bazują na prymitywnych i dziwacznych koncepcjach zdrowia i choroby, które nie mają żadnego potwierdzenia we współczesnej wiedzy naukowej. 3. Badania ostatnich 20 lat nie wykazały skuteczności akupunktury w leczeniu jakiejkolwiek choroby.
Wg prof. med. Bogdana Romańskiego: „ należy widzieć właściwe miejsce akupunktury: może być skuteczna w różnego rodzaju nerwobólach i wówczas efekty nakłuwania są widoczne, natomiast nie jest ona pomocna w leczeniu chorób narządów wewnętrznych”.

Mam też dane na temat różnych innych "metod naturalnych" (np. o tzw. odtruwaniu), ale nie chcę Cię zanudzać. Pozdrawiam - M

Woj@
24-04-2012, 17:18
to bardzo ciekawe, co piszesz :) ale ja nie ufam badaniom, które mają słowo "amerykański" w okolicy, więc poczekam na podobne przeprowadzone w Europie.

jeśli chodzi o akupunkturę to wydaje mi się, że COŚ w tym jest - ale czy to jest bardziej wiara, czy faktyczne działanie, to trudno ocenić. Na mojego męża na przykład działa akupresura, bo on bardzo wierzy w jej działanie i tak jakoś się odpręża, rozluźnia - a ja myślę, że ten relaks to połowa procesu leczenia :tongue:

Malwina
24-04-2012, 18:49
W akupunkturę nie trzeba wierzyc ..to nie jest kwestia wiary Technika ta polega na nakłuwaniu ciała (srebrnymi lub złotymi igłami) w odpowiednich punktach, odpowiadających za największą aktywność narządów wewnętrznych. Punkty te zlokalizowane są wzdłuż tzw. meridianów (linii energetycznych), zgodnie z pseudonaukową koncepcją wyrównywania potencjału energetycznego organizmu.
Bardzo pomocna w terapii bólu...też poddawałam sie akupunkturze..bardzo skutecznie zlikwidowała mi bóle barku...
W Polsce akupunkturą zajmował się prof Zbigniew Garnuszewski..polscy lekarze robili studia podyplomowe z zakresu akupunktury u niego.

rebelio
25-04-2012, 09:53
Moim zdaniem nieważne, czy coś jest placebo, czy naukowo udowodnione (nauka robi takie wygibasy ze swoimi dogmatami, że głowa boli)

Ważne że działa.
Homeopatia, dla jednych głupota, dla innych szataństwo; znam ludzi, którzy bardzo na niej skorzystali.
Akupunktura - z moich obserwacji i podsłuchanych opinii poważnych ludzi - jest rewelacyjna.
Uzdrawiacze, zapewne są rózni, jak w każdej dziedzinie są rodzynki i masa pospolitego 'gluta' mowiąc eufemistycznie. Moja dobra znajoma, która dozbierała się pokaźnego grubego segregatora z wynikami różnych badań, i nic ale to nic medycyna nie była w stanie poradzić, poszła do nieznanej i skromnej bioenergoterapeutki i ta postawiła ją na nogi. Po około 10 latach przymusowego siedzenia w domu, kobieta nareszcie mogła normalnie zyć. Teraz ma firmę i ostro działa.

Sama mam w swoim dorobku kilka spektakularnych akcji uśmierzania bóli bliskim. Kiedyś chciałam sprawdzić czy to działa i podziałało. To niezwykłe uczucie, zapewniam was.
I guzik mnie obchodzi czy to naukowe, czy telepatia, czy placebo i czy ktoś mi uwierzy - jeszcze raz podkreślam, jeśli mogłam komuś ciężko choremu pomóc i wesprzeć go w cierpieniu, a zdarzyło mi się to z kilkoma osobami i z jednym psem, to kochani... reszta jest naprawdę nieważna. :D

martok
23-05-2012, 08:51
ja nie ufam badaniom, które mają słowo "amerykański" w okolicy, więc poczekam na podobne przeprowadzone w Europie.

Nie podzielam Twoich obaw. Przytłaczająca większość wiedzy, jaka do nas dziś płynie, pochodzi właśnie ze Stanów Zjednoczonych, gdyż tam na szkolnictwo wyższe i badania naukowe przeznacza się środki wielokrotnie większe niż w Europie, a przy tym są one też o wiele racjonalniej wydawane. Ale o pseudomedycynie mają też sporo do powiedzenia polscy specjaliści - polecam artykuły prof. Andrzeja Gregosiewicza (np. "Homeopatia - o czym nie jest informowana opinia publiczna" i wiele innych). Można je znaleźć m. in. na stronie racjonalista.pl. Pod wpływem jego argumentów spadła w Polsce o połowę - i bardzo słusznie - sprzedaż np. oscillococcinum

Przepraszam, że tak późno piszę, ale jakoś nie zauważyłem wcześniej Twojego posta.

freewoman
25-10-2012, 11:32
:-) Jako dyplomowana, uwaga, bioenergoterapeutka, chętnie odpowiem na pytania, czy rozwieję wątpliwości:-)
A i zastrzegam, że z podobną propozycją mogę się pojawić również przy okazji innych postów, bo żywo mnie to interesuje,o:-)
Pozdrawiam serdecznie!

ivory
31-10-2012, 10:59
Z metod niekonwencjonalnych warto wspomnieć o rezonatorze biofotonowym, małym urządzeniu działającym na zasadzie rezonansu falowego. Jego działanie polega na produkcji energii świetlnej która przyczynia się do przywrócenia równowagi systemowi energetycznemu człowieka. Leczy m.in. bóle głowy, migreny, zmęczenie, itp., wzmacnia siły obronne organizmu, a przy tym jest bezpieczny w użyciu i jest metodą nieinwazyjną..

freewoman
31-10-2012, 11:11
Oj, nie znam ani tego urządzenia, ani zasady rezonansu falowego:) Brzmi podobnie do bioenergoterapii, którą ja stosuję, ale podobnie nie znaczy to samo. Można gdzieś o tym poczytać?

Opcja
02-01-2013, 14:45
Metody niekonwencjonalne sa rewelacyjne! Wiadomo każdy ma inny organizm i nie mozna uznawać, że coś wyleczy każdego. Jednakże jest mase metod, które są łagodne i skuteczne, a przede wszystkim nie mają skutków ubocznych, w przeciwieństwie do konwencjonalnej.

Alicja12
07-11-2013, 12:33
nie znalazłam tematu, który by się tym zajmował, więc piszę tutaj. Chodzi o jesienną depresję, stosowałam i polecam światłoterapię. Można stosować lampy, ale lepiej u mnie sprawdziły się słuchawki do światłoterapii. Ciekawa jestem czy kurację trzeba powtarzać co roku czy nie? Wiecie coś?

tesia22022
07-11-2013, 14:14
Ja nie wiem , a też mam jesienne zachwiania nastroju, czasem bez powodu nie wiem czemu życie jest mi bardzo niemiłe . Pozdrawiam moją imienniczkę serdecznie - Alicja/tesia

senesco
07-11-2013, 14:19
Alicjo12, przepraszam, że się wtrącam, ale nie ma czegoś takiego jak "jesienna depresja". Depresja nie jest grypą, która częściej pojawia się w pewnych porach roku.
Sezonowe obniżenie nastroju, z powodu braku światła słonecznego, jest naturalnym procesem, atawizmem. Kiedyś umieliśmy z tym żyć, dziś walczymy, bo uważamy, iż przez cały rok powinniśmy funkcjonować na wysokich obrotach z turbo doładowaniem. Być aktywnym nawet w nocy.

Przede wszystkim nie dołujmy się dodatkowo autosugestią. Nie przyglądajmy się sobie i nie notujmy, nie analizujmy każdego przygnębienia.
Jeśli nie ma konieczności rannego wstawania i gonienia do zawodowych obowiązków, należy po prostu zwolnić i wsłuchać w swój biologiczny rytm.
Światłoterapia oczywiście nie zaszkodzi, ale nie pomoże, jeśli ktoś będzie zmuszał organizm do niepotrzebnego i nadmiernego wysiłku.
Jesteśmy biologią - nie tylko duchem, czy inteligencją. A nasza biologia zwalnia jak wszystko dookoła.
Światłoterapia nie musi (nie powinna) być stosowana poza sezonem jesienno-zimowym. Lepiej korzystać z naturalnego światła i ładować nim swoje wewnętrzne baterie.

Uka
07-11-2013, 15:01
Tesiu -
Jesienne zachwiania nastroju, to nie depresja jak pisze senesco, lecz chandra, która dopada nas zwłaszcza w szare, ponure, jesienne dni.
Mnie na takie przygnębienia pomaga spacer, zakupy w galerii handlowej czy spotkanie z koleżanką .
Może być też fryzjer czy kosmetyczka.:LOL:
Nie zamykać się w domu,tylko wyjść do ludzi !
Życzę pozytywnych myśli.
Pozdrawiam.:)

toy_
07-11-2013, 16:58
Mialam napisac o jesiennej depresji ale widze ze juz ktos to zrobił :) fajnie byloby jak bym wiedziala ze mi wiosną przejdzie

senesco
07-11-2013, 18:34
toy_ - depresja sama nie mija, ale też nie pojawia się jesienią i nie odchodzi z wiosną. Mimo to wiosną nastrój nam się poprawia. Jest więcej światła, ale też więcej okazji, do tego by podświadomość miała się z czego cieszyć.
Jesienią natomiast jest więcej okazji, by odczuwać melancholię.
O ile wiosną i latem mamy się ruszać, pracować, jesią i zimą mamy odpoczywać. Taka jest natura.
Nauczmy się zatem gospodarować wewnętrzną energią. Cieszyć ciszą, pewną powolnością. Jesienią wieczór jest dłuższy, nasz mózg sądzi, że czas płynie wolniej. I niech tak będzie. Herbata jaśminowa zamiast czarnej, z nutą pomarańczy dla orzeźwienia. O jedną kawę w ciągu dnia mniej.
A od rana - w innym miejscu dałem odnośnik do ćwiczeń - joga śmiechu, dla zogniskowania energii w sobie i pobudzenia przepływu neuroprzekaźników na synapsach.

Oczywiście, jeśli nastrój obiża się drastycznie i trwa to długo, to należy pogadać z mądrym lekarzem, bo być może nie jest to tylko jesienna chandra.

toy_
12-11-2013, 22:29
tak tak...5 lat lykam prochy
to byla taka forma sarkazmu

paulinqa91
20-11-2013, 19:43
Witam. Ostatnio dowiedzialam sie o cudownym dzialaniu grzybka japonskiego Reishi I postanowilam go kupic oczywiscie od sprawdzonych osob ktorym pomoglo. Ma on m.in dzialanie przeciwmiazdzycowe,przeciwnowotworowe,obniza poziom cukru,cholesterolu.Teraz pytanie do was :) Jezeli moj Tata zazywa Polocard-lek przeciwzakrzepowy moze jesc jednoczesnie takiego grzybka? Poniewaz jak mowilam wczesniej ma on dzialanie przeciwmiazdzycowe wiec w jakims stopniu antyzakrzepowe.. nie byloby tych wlasciwosci przeciwzakrzepowych zbyt duzo w jego organizmie? A moze ktos z was zna sie na medycynie naturalnej?? Pozdrawiam

Bona
10-05-2014, 00:00
Bezsenność- znalazłam to w Internecie. Jeszcze nie próbowałam ale jak ktoś ma problem ze spaniem to chyba warto spróbować

Jest dolegliwością wielu ludzi w różnym wieku. U jej podłoża leży kilka czynników, z których na pierwsze miejsce wysunąć należałoby nerwicę i stres. Przeciążenia systemu nerwowego nie pozwalają nam usnąć bądź powodują przebudzenia w środku nocy. Czy jest na to rada? Owszem. Na samym czubku głowy odnajdźmy punkt A. To nietrudne — leży na linii łączącej środki małżowin usznych. Palcem wskazującym uciskamy lekko punkt przez mniej więcej l minutę. Następnie ruchem obrotowym w prawo masujemy niezbyt silnie to samo miejsce przez kolejną minutę. Po jej upływie powtarzamy masaż ruchem obrotowym w lewo. Wystarczy – spanie murowane. (rys. poniżej)
http://fotozrzut.pl/zdjecia/dc055d5a7d.jpg (http://fotozrzut.pl/)

Bona
07-08-2015, 22:47
Szybkie i skuteczne odchudzanie – prosta metoda ( znalezione w internecie)

Brzmi jak bajka, ale kilku lat japoński lekarz-fizjoterapeuta Fukutsudzi pomaga tym sposobem kobietom . I to bez diety, wyczerpujących ćwiczeń czy kosztownych zabiegów.
Fukutsudzi od ponad 20 lat zajmuje się problemami miednicy. W trakcie swojej praktyki zauważył zależność między ułożeniem kości udowej w stosunku do miednicy.. a otyłością brzuszną, dlatego stworzył ćwiczenie skoncentrowane na prawidłowym ułożeniu miednicy.
Wystarczy codziennie leżeć przez 5 minut w odpowiedniej pozycji, na zrolowanym ręczniku aby szybko się pozbyć kilka centymetrów w talii.

http://fotozrzut.pl/zdjecia/eff8c295f8.png (http://fotozrzut.pl/)

Instrukcja:

1. Zrolować równo jeden lub 2 ręczniki, zacisnąć np. sznurkiem aby były stabilne.
2. Przygotować miejsce do ćwiczenia o twardej powierzchni np. podłoga przykryta kocem
3. Położyć się na wznak, podłożyć równo wałek pod plecy na wysokości pępka.
4. Ułożyć nogi na szerokość barków, w taki sposób aby duże palce stóp stykały się ze sobą.
5. Wyciągnąć ręce za głowę i zbliżyć małe palce do siebie.
6. Odprężyć się i leżeć w tej pozycji przez 5 minut.
7. Po zakończeniu, skręcić się na bok i powoli wstać.
Jest to metoda rozciągania, przy prawidłowym wykonaniu szkielet natychmiast przyjmuje naturalną formę. Dlatego może to być proces na początku bolesny, jeśli nie można wytrzymać 5 minut, *można zacząć od krótszego czasu. Dr Fukutsudzi twierdzi, że różnicę można już zauważyć po pierwszym razie. Dlatego dobrze jest przed i po zabiegu zmierzyć talię dla kontroli wyników.

UWAGA: Ćwiczenia nie należy wykonywać na własną rękę przy poważnych schorzeniach kręgosłupa.

Bona
07-08-2015, 22:56
Jeszcze filmik do poniższego postu:

https://www.youtube.com/watch?t=15&v=PYusiRZhmF8