PDA

View Full Version : Ludzie, ludzie - jak ten czas leci,


kufa86
20-01-2008, 09:02
to nie do wiary wprost.
Dopiero co były święta, a tu już wiosna za progiem.
Einstein zauważył i opisał różny upływ czasu w różnych układach inercyjnych, do jego zatrzymania przy prędkości światła.
To teoria.
A praktyka jest taka, że inaczej płynie czas na sympatycznej imprezie a inaczej w poczekalni u dentysty.
A tak w ogóle to za szybko to idzie.

hannabarbara
20-01-2008, 09:38
Ano leci! Za nic nie chce się zatrzymać! I znowu jesteśmy o jeden dzień starsi, niż wczoraj!

Sunshine
20-01-2008, 09:42
Czas,oczywiście,upływa w takim samym tempie jak zawsze.
To tylko nam się wydaje,ze biegnie zbyt szbko,że nie zdążymy poznać zbyt wielu rzeczy,być w miejscach w których chcielibyśmy być itd.
Ludzkie ciało,czyli nasza fizycznośc nie nadąża za rozwojem umysłowym człowieka a przynajmniej proporcjonalnie do tego rozwoju.

I według mnie na tym polega to odczucie zbyt szybko mijającego czasu.

Myślę też jednak, że dawniej ludzie,może w mniejszym stopniu,ale też mieli ten sam problem.

A więc nihil novi.

Lila
20-01-2008, 11:08
Łał...Kufa zastanawia się nad spektaklem,któremu na imię -życie..:)

Leci ,płynie ..jak kto chce.I pory roku następują jak to zaplanowane od wieków..Tylko po co się to kręci ,aby jedna generacja ustępowała miejsca drugiej ?

Wiecie coś z tego ?

Anielka
20-01-2008, 13:03
To nie czas leci ,tylko dziecie nam się starzeją.Pozdrawiam cieplutko.

hannabarbara
20-01-2008, 13:21
Bo natura nie dba o jednostkę, tylko o gatunek. Kto zostawił potostwo może schodzić, że sceny. Przetrwa w dzieciach, wnukach, prawnukach. Najlepiej nie rozważać, by nie wpędzić się w dołek.

Basia.
20-01-2008, 13:27
Bo natura nie dba o jednostkę, tylko o gatunek. Kto zostawił potostwo może schodzić, że sceny. Przetrwa w dzieciach, wnukach, prawnukach. Najlepiej nie rozważać, by nie wpędzić się w dołek.
niech natura sobie dba o gatunek, my zrobimy jej wbrew i nie zejdziemy ze sceny :) niech ma jak jest taka mądra.:)

gratka
23-01-2008, 12:01
Zanim się opamiętasz
ołtarz, kołyska, cmentarz
i robisz smutne odkrycie
czy to już całe życie?

nie moje to rymy, ale mam wrażenie jakby czas przespieszył. Chyba się zatrzymałam w rozwoju, bo fizycznie ciągle jestem w ruchu , wszak ziemia się kręci .

emka46
24-01-2008, 14:14
mam odczucie,że teraz ziemia kręci się szybciej.

kufa86
24-01-2008, 18:43
Cztery dni wcięło, od pierwszego posta.
Nie wiadomo kiedy.
Najważniejsze, że IDZIE WIOSNA - i to szybko, jak widać.

elizka
24-01-2008, 18:53
nie mogę dziś zrozumieć jak to było kiedyś,że wszystko zrobiłam-2 dzieci,spacerki,opieka, obiady,zakupy,praca,przygotowanie do zajęć i wiele innych treli moreli...a teraz nie mogę zdążyć ,a mam przecież o tyyyyyle mniej obowiazków ,a w dodatku wciąż się obawiam,że o czymś ważnym zapomnę.Czy to tylko ja ,w mordę,tak mam?/Przepr.za przekleństwo/

Anielka
24-01-2008, 20:29
Nie przejmuj sie Elizko nie tylko Ty tak masz.A poza tem nie miałysmy pozeracza czasu tzn komputera.Pozdrawiam cieplutko .

walkiria57
25-01-2008, 21:05
"...i nim się ockniesz,
I nim się ockniesz, dziewczeta cię miną.
I każda rzecz, i każda rzecz ci powie:
-Twój czas już upłynął..."

halina37l
25-01-2008, 21:43
no tak czas szybko uplywa nie ktorzy maja go nadmiar innym brakuje i jak tu wszystkim dogodzic aby byli zadowoleni szczesliwi

tar-ninka
25-01-2008, 21:53
Cztery dni wcięło, od pierwszego posta.
Nie wiadomo kiedy.
Najważniejsze, że IDZIE WIOSNA - i to szybko, jak widać.
Racja idzie wiosna
wczoraj widziałam w ogrodzie kwitnące stokrotki i pierwiosnki. nabrzmiałe pączki bzu i ligustry
a dzisiaj spostrzegłam u mnie za oknem spore pączki na moim wiciokrzewie .
Oj leci ten czas , leci ..

halina37l
25-01-2008, 21:59
chetnie poznalabym osobe starsza dysponujacawolnym czasem ktora moglaby choc w czesci zastapic moim11i12letnim corkom babcie lub dziadka brakuje moim dzieciom dziadkow a biologiczni dziadkowie juz nie zyja osoby chetne prosze o kontakt; halina37l@vp.pl

gratka
25-01-2008, 22:23
Jak ten czas leci! Niedawno odważyłam się tu coś skrobnąć, a teraz właśnie piszę setnego posta (czy setny post,...do diabła... jak się to odmienia?):confused: . W każdym razie to co teraz piszę ma numer sto!!!! Wypadałoby z nostalgią, albo chociaż nie głupio napisać. Będzie z nostalgią.
Do siebie:
...żal mi czasu - biegnie , mija
żal mi oczu - blakną, bledną
żal mi siebie - starszej pani
miałam siebie tylko jedną.

Jest to wiersz Zdzisławy Górskiej. Zdrówko wszystkich, którzy błądzą w poszukiwaniu straconego czasu!!!

chickita
25-01-2008, 22:25
To niech czas biegnie szybciej bo ja mam potrzebę pobycia w upałach.

walkiria57
26-01-2008, 00:07
I to jest ta sprawiedliwość: nie da się opóźnić, nie da się przyspieszyć. A że mija subiektywnie? A cóż my mamy tak naprawdę obiektywnego? Kiedy nawet lustro potrafi kłamać. Moja koleżanka ma takie specjalne, w którym widzi się jak gdyby "przez pończochę", także lekko przyciemnione ono jest. Nie za bardzo widać zmarszczki i inne felery. Mówi mi: "Po co ja się mam denerwować swoim wyglądem, wystarczy, że się inni nim denerwują". I ma rację jak cholera.

hannabarbara
26-01-2008, 00:25
A moja koleżanka (uczestniczka tego forum) to ma takie lusterko, że jak na siebie w nim spojrzałam, to czym prędzej je odkładałam, bo bym sama siebie straszyła w nocy.Chyba wolę te Twojej koleżanki Walkirio, bo nie ważne jak obiektywnie wygladamy, lecz jakie mamy nastrój. Gdy niedawno byłam na spotkaniu z koleżankami i nie chciałam być na zdjęciu, bo uważałam,ze mam zły dzień, bardzo mądrze mi powiedziały, zrób zdjecie dziś, bo jutro to już będziesz o dzien starsza.

kufa86
26-01-2008, 18:29
Racja idzie wiosna
wczoraj widziałam w ogrodzie kwitnące stokrotki i pierwiosnki. nabrzmiałe pączki bzu i ligustry
a dzisiaj spostrzegłam u mnie za oknem spore pączki na moim wiciokrzewie .
Oj leci ten czas , leci ..
Łoj leci...
Tydzień minął od pierwszego tu wpisu.
Wiosna coraz bliżej.
Żeby nie było tak jak rok temu.
Drzewa się rozwinęły, zakwitły, potem przyszedł krótki mróz, obmarzło i nie było w ogóle czereśni ani gruszek - jabłek mało.

tar-ninka
26-01-2008, 18:47
Też się Kufo o to martwie .
Moje pole to grzadka pod oknem ,zmasakrowana przez koty .
Ale ostal się wiciokrzew ,ktory cale lato kwitnie i cudownie pachnie . I zal by był gdyby się popsuł , nie młody juz jest .
Zresztą wszystkich roslin mi żal gdy giną

kufa86
26-01-2008, 19:55
Wiciokrzewy są odporne na wszystko.
btw, przejeżdżałem w tygodniu przez Myślenice, robią tam dwupoziomowe skrzyżowanie zakopianki, słupy już wybetonowali.

kufa86
03-05-2008, 12:28
Temat założyłem w zimie.
Nic wielkiego nie nawojowałem,
pśtyk i mamy wiosnę - byle jaka,
ale jest.
Znowu pstryk i będzie można śpiewać "Tak niedawno był maj..."

Uratowałem trzmiela, a właściwie ogromną matkę trzmielą, która gdzieś w ziemi przezimowała i jakimś cudem znalazła się na oknie na strychu.
Leżała na parapecie i ledwie przebierała łapkami.
Wziąłem na tekturę kroplę miodu, rozcieńczyłem wodą i podstawiłem pod nos.
Taka słaba była, że trzeba było jej żuchwę (taki kilkumilimetrowy lejek) wsunąć delikatnie zapałką do tej kropli. Z żuchwy wysunęła długi czerwony języczek, podobny do nitki, zakończony milimetrową łyżeczką i zaczęła konsumpcję.
Tankowała tak na leżąco z 10 minut.
Potem zaczęła żwawo buczeć.
Po pewnym czasie pofrunęła i zaczęła się obijać o szybę.
Przykryłem ja szklanką, podsunąłem tekturę i tak uwięzioną wyniosłem i wypuściłem na polu.

tar-ninka
03-05-2008, 12:59
Kufo , Jestes wielki
Gdybym sie nie wstydzila napisałabym kocham cie za to
U mnie pod parapetem zimowała larwa motyla
na wiosnę wyszedł cudny motyl , udało mi sie podpatrzyć :D
A sasiadka pukała sie w czolo gdy widziala jak "ten śmieć" zabezpieczyłam aby ktos przypadkiem nie uszkodził ..
masz może takich histori wiecej? napisz prosze

kufa86
03-05-2008, 13:05
Czy to był taki motyl?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rusa%C5%82ka_pawik

Dzidka
03-05-2008, 13:45
Tar-ninko, Kufo, ja też tak najczęściej robię.
Zabłąkane pszczoły lub osy wypuszczam z mieszkania na wolność.
A to pani trzmielowa Kufy. Czyż nie piękna?

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/88/Bumblebee_closeup.jpg/484px-Bumblebee_closeup.jpg

tar-ninka
03-05-2008, 14:00
Kufo to byl taki podłuzny kokon bezowo popielaty
i z tego wyszło cos bardzo zmarnowanego i lezalo bez ruchu
dzień byl bez slonka , nakrylam zagrzaną szklanką aby cieplej było .
pięknie sie prostowal i był podobny do pawika ale piekniejszy chyba .
Stronka z motylami pięekna dzieki.
Dzidko i ja tez wypuszczam , nigdy nie zabijam .

gratka
03-05-2008, 23:09
Z wyjątkiem komarów i much wypuszczam wszystkie owady, które mnie odwiedzają. Mam opracowany sposób na szklankę i kartkę sztywnego papieru. Ostatnio wynosiłam żaby z piwnicy.
Czytałam, że za kilka dni ma być plaga komarów, pozakładałam więc siatki do okien.

kufa86
03-05-2008, 23:45
W lecie jeżdżę nad czystą rzeczkę popływać.
Wiem, że woda jest czysta , bo złowiłem tam pstrąga (na rękę, pod kamieniem).
Na wyżwirowanej dróżce zauważyłem, koło samochodu, żuka grabarza, około 2 cm.
http://www.bioimages.org.uk/HTML/P5/P53850.php
Patrzę, a obok leży zezwłok myszy.
Wiem, że te chrząszcze podkopują drobną padlinę, zakopują dość głęboko, składają jaja i potomstwo ma konserwę na miejscu.
Ponieważ żwiru było dość dużo, mocno ubitego, przeniosłem żuka i mysz na skraj drogi.
Na drugi dzień mysz zniknęła, poruszona ziemia świadczyła, że jest już pograbarzowana.
Ciekaw byłem, jak głęboko, ale nie kopałem.
Jak bym wiedział, że to takiemu maleństwu tak błyskawicznie pójdzie, to poobserwowałbym go w akcji.
Ubiegłego roku w lecie, w nocy wleciał mi taki do kuchni, szumu robił tyle co szerszeń i w ogóle w locie do niego bardzo podobny.

Lila
03-05-2008, 23:57
KUFA....WOW...szacunek..:)