PDA

View Full Version : Fałsz i obłuda.


walkiria57
25-01-2008, 00:52
Z Sighisohary, z centrum Transsylwanii ta osoba jest. Moja znajoma, która jest skorpionem nad skorpionami. Nie chcę się z nią kontaktować, ale ona nie odpuszcza. Tufta, na dwie strony lepiona, chorągiewka i kurek. Śledzi mnie, na naszym forum mnie odnalazła. Mówi o mnie żle, gdzie popadnie. Wszystko dlatego, ze jej kiedyś, nieszczęsna, zaufałam...

Jak się pozbyć skorpiona?

Anielka
25-01-2008, 00:55
Mocno szerokim obcasem przydeptać i rozgnieść .I po skorpionie.pozdrawiam.

kufa86
25-01-2008, 01:11
Rzucasz hasło: pomożecie?
POMOŻEMY
Daj na nią namiary.
Transylwania kojarzy mi się zupełnie z czym innym.

walkiria57
25-01-2008, 03:19
Mocno szerokim obcasem przydeptać i rozgnieść .I po skorpionie.pozdrawiam.

Ona z popiółow powstaje i dobrze się ma. Takiego ścierwa nie uniszczysz obcasem. Żarło znajduje na cudzej słabości. I ma się za królową świata. Każdą swoją klęskę obraca w sukces, przyprawiając innych o łzy.

Namiary, kufa? Żeby Cię pożarła? Za bardzo Cię kocham.

Nika
25-01-2008, 08:57
Jeśli taka niezniszczalna..to tylko pozostaje "olać' jak mówią małolaty.Szkoda zdrowia,aczkolwiek rozumiem Twoje uczucia i bardzo współczuję.

Lila
25-01-2008, 13:43
Ona z popiółow powstaje i dobrze się ma. Takiego ścierwa nie uniszczysz obcasem. Żarło znajduje na cudzej słabości. I ma się za królową świata. Każdą swoją klęskę obraca w sukces, przyprawiając innych o łzy.

Namiary, kufa? Żeby Cię pożarła? Za bardzo Cię kocham.

Walkirio,Kufa taki wojowniczy nie jest..:D
Jak przychodzi co do czego,to mu się komputer muli.Co zresztą dobrze świadczy o jego pacyfistycznym usposobieniu..

Ps.Ja też mam ''fankę '' ,niestety.
I zachodzę w głowę : dlaczego ?

Basia.
25-01-2008, 13:59
ja też jestem skorpionicą ,:D Walkiria trzeba poprostu olewać skorpionicę. Ja też mam śledzących mnie w internecie i kicham na to. Psy szczekają karawana idzie dalej.

Bianka
25-01-2008, 15:03
ja też jestem skorpionicą ,:D Walkiria trzeba poprostu olewać skorpionicę. Ja też mam śledzących mnie w internecie i kicham na to. Psy szczekają karawana idzie dalej.
A ja jako skorpion olewam tych, co nie lubią skorpionów :D :D :D

Anielka
25-01-2008, 15:17
A mnie wsio ryba kto jest kto,byle by był fajnym i miłym człowiekiemZnak zodiaku nie ma tu absolutnie zadnego znaczenia.Pozdrawiam cieplutko ze sztormowego Gdańska.

Bianka
25-01-2008, 15:20
A mnie wsio ryba kto jest kto,byle by był fajnym i miłym człowiekiemZnak zodiaku nie ma tu absolutnie zadnego znaczenia.Pozdrawiam cieplutko ze sztormowego Gdańska.
Masz rację, Anielko. Znak Zodiaku nie ma nic do rzeczy. Pozdrówka przedweekendowe :)

kufa86
25-01-2008, 15:34
Walkirio,Kufa taki wojowniczy nie jest..:D
Jak przychodzi co do czego,to mu się komputer muli.Co zresztą dobrze świadczy o jego pacyfistycznym usposobieniu..

Ps.Ja też mam ''fankę '' ,niestety.
I zachodzę w głowę : dlaczego ?
1. Bykom niegroźne wrony ani skorpiony.
2.Lila, masz szczęście, że jest okres ochronny na Lwy.
3. ostatnio tak mi się bydle zmuliło, że nie mogłem się wylogować i dwie doby "byłem' na forum, mimo tego, że faktycznie byłem dość daleko od kompa.
4. sama w innym wątku pisałaś, że nie płeć jest ważna, tylko uczucie (dla mnie nie do przyjęcia) i masz tu odpowiedź.

Brak poczucia humoru to kalectwo

Jedzie kaleka bez nóg na wózku, obok biegnie facet i mówi:
- Co? Pobiegałoby się?
Kaleka zdenerwowany pojechał do komisariatu i skarży się policjantowi, a ten na to:
- Trzeba było kopnąć go w dupę!
Bezsilny pojechał do domu i skarży się żonie, a ona:
- Nie przejmuj się, zaraz zrobię ci kawę. Ona szybko postawi cię na nogi...
Kaleka trzasnął drzwiami i....
...pojechał do kościoła. Zwierzył się księdzu a ten:
- Należy wybaczać grzechy, synu. Teraz uklęknij, to się pomodlimy.

kufa86
25-01-2008, 16:37
Któregoś ranka Królik postanowił zrobić coś, czego jeszcze żadne zwierzątko przed nim nie próbowało: obalić władzę.
W tym celu skaptował sobie do pomocy dwóch zakapiorów - niedźwiedzia oraz dzika - i poprowadził do rezydencji Lwa. Drzwi leśnego pałacu otworzyły się z hukiem, a Królik wszedł do sali tronowej i hardo zadarłszy łepek zakrzyknął:
- Słuchaj no, Lew! Od dzisiaj ja jestem władcą lasu, kapujesz?
W sali wybuchła wrzawa - dworzanie pękali ze śmiechu mało nie popuszczając w gacie. Lew powoli, z ociąganiem podniósł się z tronu, podszedł do Królika i ironicznie uśmiechając się rzekł:
- Taaaak? A powiedz no mi, malutki, umiesz tak?
I prostując swe ciało na całą wysokość nabrał powietrza, a potem ryknął
potężnie aż na drugim końcu lasu pospadały igły z sosen a mieszkańcy zamarli w przerażeniu.
Spojrzał z litością na Królika...
- No i co, umiesz?
Królik przygładził zmierzwione podmuchem futerko i odparł:
- Nieee.... ale... umiem TAK!!

I w mgnieniu oka znalazł się za plecami Lwa, wczepił łapkami w kudłate futro i zrobił to, co króliki potrafią najlepiej... Zanim ktokolwiek zdążył zareagować już znowu stał przed Lwem i szyderczo spoglądał mu w twarz.
Na sali zapadła głucha cisza.
- Jak już powiedziałem - przerwał milczenie Królik - od dzisiaj ja jestem nowym królem...

- Ale... - cichutkim falsecikiem odezwał się Lew - ja mogę być królową, dobra? Mogę?!!

Lila
25-01-2008, 18:56
A co króliki potrafią najlepiej ? Bo poza bobkami ,nic mi na myśl nie przychodzi ?:)

walkiria57
25-01-2008, 19:58
A mnie wsio ryba kto jest kto,byle by był fajnym i miłym człowiekiemZnak zodiaku nie ma tu absolutnie zadnego znaczenia.Pozdrawiam cieplutko ze sztormowego Gdańska.


Jasne. Ja nie o znaku zodiaku, ja o charakterze prawiłam. Taki tam kolokwializm. Przecież nikt serio nie złości się na psy za to, że inny ktoś nazwał kogoś szczeniakiem lub suką. O policji nie wspomnę...

sosna
25-01-2008, 20:03
Walkirio
współczuję brrr aż mi dreszcz przeszedł
To musi być koszmarne uczucie
A może "wystaw "ją /jego nam
Ostrych "piór " ci tu dostatek

walkiria57
27-01-2008, 21:33
Widzisz, Sosno, świat jest tak urządzony, ze ten, kto winien, natychmiast rozpoznaje siebie po postawionych zarzutach. Wyobraź sobie, że osoba, o której piszę, w mig zorientowała się, w czym rzecz. "Uderz w stół..." Ja przecież nie podałam żadnych namiarów, a osoba od razu wiedziała, że to ona nią jest. Otrzymałam już nawet groźbę i poważne ostrzeżenie. Cha, cha, cha. POświadcza to, że osoba jest żmiją z zasady i świadomie. To i bardzo dobrze, że mnie sledzi, bo sobie znowu poczyta. A moze i inni poczytają i rozpoznaja, i odpowiednio na to, bo swój honor mają, zareagują.

Uwierz mi, Sosno, ta osoba potrafi wyrzadzić dużo zła, ale nie będę jej prześcigać, wystarczy, że rozpoznała siebie w skąpych informacjach.

Wszystkim dziękuję za pomoc i zrozumienie, osoba ta nie wejdzie do Klubu, bo tu jest cicho i przytulnie, a ona kocha zły, północny wiatr.

Basia.
28-01-2008, 11:11
zignoruj i tyle, niech sobie śledzi jak nie ma nic innego do roboty. Swoją drogą jak dużo niezrównoważonych typów jest na świecie.:)

Wodniczka
28-01-2008, 12:39
Basiu ...ja obracam sie wokół " skorpionic " mama nią była , córka jest, bo się w mamy urodziny urodziła witając ten świat okryty białą kołderką ..tamtego czasu ...Są i były to bardzo rozumne kobiety..mocno stąpające po ziemi , kochające swoje domowe ogniska..
Pozdrawiam poweekendowo cieplutko i słodziutko :):)

walkiria57
29-01-2008, 23:54
Mówię raz jeszcze: znam zodiakowe skorpiony, sączące miód wokół. To nie konfiguracja planet, to sposób na życie. Rodzaj kontaktu z innymi. W końcu nie jest dla fizycznej flądry, w snsie "ryba" obrażliwe, jeśli zdzirę gatunku, homo, teoretycznie sapiens, nazwie się jej imieniem. Pisałam o pewnej pani i pisałam niedobrze. Ona się rozpoznała. Zatem jest świadoma swoich zachowań. Należy unikać stresu i szoku, nie powiem zatem, jakie stanowisko pieści, jakie chciałaby pieścić, ale przytomni ludzie nie dopuścili. W ogóle nic więcej nie powiem, chyba, że skorpion mnie do tego zmusi.

Znacie bajkę o skorpionie?

Pewnego razu skorpion chciał się przeprawić na drugi brzeg rzeki. Skorpiony, jak wiadomo, nie umieją pływać. Poprosił więc żabę, żeby przeniosła go na swoim grzbiecie. Żaba odparła:

- O, nie, mój drogi, dobrze znam was, skorpiony. Skoro tylko staniemy na brzegu, ty mnie użądlisz i, ja umrę.
- Nie zrobię tego. Będę ci wdzięczny i na wieki pozostanę twoim obrońcą.

Ostatecznie żaba dała się ubłagać. Kiedy tylko wyszła na przeciwległy brzeg, skorpion wyciągnął żądło i strzyknął jadem.

-Czemuś to uczynił? - spytała, wydając ostatnie tchnienie, żaba.



- BO TAKI JUŻ MAM ZWYCZAJ.

O takich skorpionach mówię. Ale myłi się skorpion, sądząc, że zawsze trafiać będzie na żaby. Któregoś pięknego dnia trafi na słonia. Ale, rozzuchwalony i nadmiernie pewien swojej mocy, zlekceważy. I słoń rozdepcze skorpiona, nawet tego nie zauważając, bowiem nie leży w naturze słonia rozdeptywnie czegokokwiek, a jeżeli kto tam nie zuważy, to już trudno.

Jeszcze raz dzięki za wsparcie.

Basia.
30-01-2008, 00:39
Zosieńko -Wodniczko, dzięki za miłe słowa.:) :)
Mario - Walkirio, nie zwracaj uwagi i olej zwyczajnie tego potwora, skorpionka dobrze Ci radzi.:)

walkiria57
31-01-2008, 05:15
Basiu, Wodniczko, bądźmy wszyscy dobrej myśli,
lepsze będzie to, co przyszłe,
bądźmy weseli, jak przy niedzieli...

ansty
28-02-2008, 12:47
A ja jestem strzelcem - nie strzelam do nikogo,nie mam ludzi których nienawidzę,jestem życzliwa wszystkim . Zycie mnie jeszcze nie nauczyło nienawiści,najwyżej żalu po doznanym zawodzie.