PDA

View Full Version : Jakie winno byc zycie ludzkie ?


senior A.P.
26-01-2008, 10:37
Wkroczylismy w nowy rok i nowy XXI wiek, My seniorzy ,ludzie tu piszacy i dyskutujacy mamy okreslony poziom wiedzy i doswiadczen zyciowych,zawodowych i innych.Wedrujacy juz do swej mety zycia, czesto zastanaiamy sie nad swym minionym zyciem, jak i tym jakie,miesiace , lata a moze nawet dni jeszcze nas czekaja.
Przez nasza glowe przewijaja sie rozne mysli - nurtuje nas tez pytanie (jak w temacie),co do wzorca zycia czlowieka.
Mili forumowicze ,madrzy i wyksztalceni,prosci i zwykli ludzie odpowiedzmy sobie na to pytanie publicznie,moze zechca z tych naszych mysli skorzystac mlodsze pokolenia,ktorych jest jeszcze dluzsze (niz nasze) zycie przed nimi.
Do odpowiedzi na to pytanie pragne (jako pomoc) posluzyc sie dziesiecioma przykazaniami wiary katolickiej. Warto bo tam sa drogowskazy do naszego zycia. Interesuje mnie tez glos niewierzacych w istnienie Boga ,ateistow i innych niedowiarkow,czy nawet tych ,ktorzy utracili wiare w Boga lub watpiacych.
Zapraszam do dyskusji,nie tylko seniorow ale i tu zagladajaca mlodziez,czy mlodsze pokolenia od nas.
Czas zaczac ulepszac swiat,bo chyba nikt nie watpi,ze stoimy w przededniu jego zniszczenia jezeli ludzie nie zmienia swych postepowan.
Ktos powiedzial : "Swiat nam sie konczy w dniu smierci".
Dla nich tak ale inni pozostaja jeszcze przy zyciu. Tak bylo nawet w biblijnym potopie.

Lila
26-01-2008, 11:12
Senior,ja oszaleję...Jeszcze się dobrze nie obudziłam,a Ty mi z przykazaniami lecisz,sugerując iż młodzi będą czytać co nabazgrzą seniorzy...

Oooo ,potop.Pada właśnie.Wywieszczyłeś !!
Lepiej napisz co myślisz o życiu seksualnym na arce ? Było ciasno i tyle zwierzaków ? Może Noe coś do jedzenia im sypał ?

Tak jak dwóch seniorów się spotyka i jeden pyta drugiego.
- Dawali wam w wojsku brom,żeby wam się nie chciało latać za dziewczynami ?

- Ano dawali..

- I co ?

-Nic.Teraz dopiero zaczął działać.

senior A.P.
26-01-2008, 11:28
Dzien Dobry Kochanie !
Nie szalej !
Moze ta forma byla by lepsza - nie uwazasz ?
Ale jezeli juz chcesz rozbawic i rozruszac towarzystwo forumowe i z rekawa sypac dowcipami to baw ludzi jak tylko sie daje ,mnie jednak w godzinach nocno-rannych "fatum" sklania do innych przemyslen i zastanowienia sie nad swiatem juz bez "bromu".
Z tym bromem w wojsku masz racje (doswiadczalem tego takze ze spirytusem w zestawie zywnosciowym normy "W" - wojennej w Czechoslowacji w 1968 roku jako mlody podporucznik),dzisiaj sa doskonalsze znieczulacze, moga o tym napisac "misjonarze" po powrocie z Iraku lub Afganistanu szczegolnie gdy sie znajda na dyskotekach czy zabawach lub przy grilu wydaje sie im,ze nawracaja niesfornych Muzulmanow ogniem mozdzierzowym.
U Ciebie pada a u mnie chodzi ogrzewanie na pelnych obrotach choc to Floryda. Cos sie w tych "niebiosach " pomieszalo albo HAARP-em w swiat i ludzi global uderza.
Dekalog warto sobie przypomniec i to z dokladna analiza kazdgo przykazania w odniesieniu tak do Polski jak i USA.
Jak myslisz jak to bylo z ukazniem tych kamiennych tablic z przykazniami,do ktorych dzisiaj tak z trudem "wybrani" sie odnosza ?

Lila
26-01-2008, 12:13
Nic Senior nie myślę jakby co,bo Mojżesz stłukł tablice.
Zresztą ten naród ,co sobie cielca utoczył ze złota zrabowanego w Egipcie,często zapominał komu zawdzięczał życie..


Zaraz..zaraz..Mało się pamięta o tym,jak Egipcjanki zostały okradzone z biżuterii przed ucieczką z Egiptu..

ps.Nie chcę rozbawiać forum.Nie ma takiej potrzeby..we mnie.

senior A.P.
26-01-2008, 12:38
Moze z tymi tablicami to jakas bajka ?
Chociaz w kazdej bjace jest czesc prawdy.
Egipcjanki ,bizuteria,kradziez,ucieczka ? Co tez Ty tu wypisujesz.
Przeciez Egipcjanie wszystko oddali Zydom w ramach wdziecznosci i milosierdzia i jeszcze dzisiaj sa wdzieczni .
Mam nadzieje,ze ktos tu nas na tym forum uswiadomi jak to bylo naprawde nawet z ta ucieczka i rozstepujacym sie morzem (chyba niebieskim).

Lila
26-01-2008, 13:01
Czerwonym - Senior,choć kolor miało niebieski..

Jest faktem niewątpliwym,że na dnie Morza Czerwonego ,nurkowie znaleźli to co ocalało z rydwanów egipskich.Czyli Biblia mówi prawdę..Tylko jak to się stało.
Zresztą sławny potop miał miejsce jedynie w dolinie Eufratu i Tygrysu.Tam też odnaleziono jego ślady..

Myślę ,że jak i Iliada nie była do końca bajką,tak i Biblia była pierwszą księgą historyczną .

senior A.P.
26-01-2008, 13:24
O to juz sa dowody !
Fakt,ze trzeba szukac nastepnych i je znajdywac,mysle,ze chyba nikt ich nie podrzuca,no bo jaki mialo by to cel - prawda ?

Malgorzata 50
26-01-2008, 13:41
Wow Senior....ale romans się szykuje wirtualny!!!! To już wiem dlaczego wieszczysz i wieszczysz- to taki sposób na kobity...I N T E R E S U J Ą C E !!!!

Kazimierz
26-01-2008, 13:51
Czyli "dowód na istnienie Boga" mamy z głowy. To dobrze. Nie można przecież uwadniać pewników. Nauka też ma swoje pewniki. Pewniki są. Pewnikiem jest np.,że wszystko jest śmiertelne itd. Pewnikiem nie jest jednak,moim zdaniem,że tablice są darem niebios. Raczej skłaniam się do opinii,że wykuł je w kamieniu Mojzesz i podarował je swemu narodowi,aby przestrzegali 10 przykazań. Nie będę już wymieniał,bo każdy porządny człowiek ich przestrzega. Stały się już uniwersalne,nizależne od wyznawanej religii. Mówią wyrażnie jak żyć. Wystarczy je tylko przestrzegać na codzień.
Świat technicznie jest coraz lepszy,moralnie stara się polepszać. Życie to łańcuch złożony. Łańcuch istnień ludzkich,łańcuch przekazywany przez rodziców dzieciom,łańcuch DNA. Jestem ogniwem tego łańcucha,jestem budowniczym tego łańcucha,mam dalsze ogniwa tego łańcucha,jestem nieśmiertelny.I to jest moje szczęście, i to jest sens mojego życia. Non omnis moriar !

senior A.P.
28-01-2008, 13:35
Wszysko "z glowy" bedziemy mieli po smierci,jak narazie zyjemy ,takze dyskutujemy na forach.
"Jestem niesmiertelny" - czyzby ?
Panie Kazimierzu !
"Swiat technicznie jest coraz lepszy,moralnie stara sie polepszac." - to Pana wypowiedz.
Ja uwazam,ze technika swiatowa przynosi nam oprocz dobra takze i zlo ,przykladow jest na to duzo.
Moralnosc zas stacza sie w kierunku przepasci.
Do uzasadnienia i argumentacji poczekam na glosy innych i moze wyloni sie wzorzec "dobrego zycia".

Bianka
28-01-2008, 13:55
Anthony de Mello napisał m.in. książkę pt. "Przebudzenie". To najwspanialsza recepta na dobre życie, jaką kiedykolwiek udało mi się przeczytać.

Anna_Maria_57
28-01-2008, 13:59
Anthony de Mello napisał m.in. książkę pt. "Przebudzenie". To najwspanialsza recepta na dobre życie, jaką kiedykolwiek udało mi się przeczytać.

Tego nie czytałam,
ale czytałam inne - i z żalem stwierdzam, że nawet najlepsza recepta na dobre życie dotyczy wyłącznie tego, kto ją napisał - raczej nie da się jej zastosować do innego życia ;) chociaż oczywiście można sobie "wybrać" jakieś pojedyncze rady czy wskazówki...

Kazimierz
28-01-2008, 14:56
Tylko w taką "nieśmiertelność" wierzę. W kontynuację życia na Ziemi.Każda z rzeczy stworzonych przez siłę wyższą, czy czlowieka , ma swoje dobre i złe strony. To banał. Wierzę,że moralność dzisiaj jest lepsza niż kiedyś, i to nie tylko dzięki wierze,ale i nauce.Szeroko rozumiany Kościół też się zmienia i choć pózno i z oporem,ale koryguje swoje błędy przeszłości.
Również śledzę ten wątek i zdanie innych.Narazie widzę tylko odsyłacze do książek,na których czytanie brak mi czasu, a i wzrok nie ten.

bogda
28-01-2008, 15:03
"Żyj....i pozwól żyć innym..." - ja to tak uważam....
Nie należy na siłę nikogo zmieniać ani uszczęśliwiać...

Kazimierz
28-01-2008, 15:20
Czerwonym - Senior,choć kolor miało niebieski..

Jest faktem niewątpliwym,że na dnie Morza Czerwonego ,nurkowie znaleźli to co ocalało z rydwanów egipskich.Czyli Biblia mówi prawdę..Tylko jak to się stało.
Zresztą sławny potop miał miejsce jedynie w dolinie Eufratu i Tygrysu.Tam też odnaleziono jego ślady..

Myślę ,że jak i Iliada nie była do końca bajką,tak i Biblia była pierwszą księgą historyczną .
Nie bądź taka pewna.Nie skąd czerpiesz tą pewność,ale ja oglądałem te tzw.historyczne fakty o ucieczce Żydów z Egiptu ,ich przejściu przez Morze Czerwone i tych resztkach egipskich rydwanów itp,ale okazało się,że to nie było Morze Czerwone, tylko "Morze Trzcin" w delcie Nilu,a rozstąpienie wód nastąpiło na skutek cofnięcia się wód Morze Śródziemnego.Cofnięcie się morza nastąpiło na skutek wybuchu wulkanu na wyspie Santorini, właśnie w czasie exodusu Żydów z Egiptu.
Film oglądałem na Discovery Chanel National Geographic wielokrotnie,dzięki temu,że często powtarzją je. Chwała im za to.

senior A.P.
28-01-2008, 15:33
Zachwyca mnie to "naukowe podejscie " do legend,historii i hipotez - czego to jeszcze ludzie nie napisza,film wyswietla,"do-wody" podrzuca,wykopaliska uczynia.
Moze to lepiej byc niedowiarkiem lub "Tomaszem" ,wzglednie wszystko przyjac co podadza do uszu i wzroku ?
"... Zyjemy i pozwalamy zyc innym..." , zrzucajac bomby ,budujac wysokie mury,zajmujac obce ziemie i domy,siejac niezgode i........ zaprowadzajc demokracje !

Kazimierz
28-01-2008, 17:14
Zachwyca mnie to "naukowe podejscie " do legend,historii i hipotez - czego to jeszcze ludzie nie napisza,film wyswietla,"do-wody" podrzuca,wykopaliska uczynia.
Moze to lepiej byc niedowiarkiem lub "Tomaszem" ,wzglednie wszystko przyjac co podadza do uszu i wzroku ?
"... Zyjemy i pozwalamy zyc innym..." , zrzucajac bomby ,budujac wysokie mury,zajmujac obce ziemie i domy,siejac niezgode i........ zaprowadzajc demokracje !
Nikt ci nie broni mieć podejście bibilijne,i przyjmować wszystko za oczywistą oczywistość,prawdę absolutną. Nauka,której tak nie lubisz,stara się tylko dociec prawdy historycznej i stawia różne hipotezy,a nie tezy do uwierzenia. Poddaje krytycznej ocenie każdą tezę naukową i tezy religijne.
Nie trzeba w nie wierzyć,trzeba znaleźć na nie kontrargument.Live and lets live... to chyba cytat z filmu?

senior A.P.
28-01-2008, 21:40
Mozna i dalej rozwazac - mysle wiec jestem.Wierze -nie wierze,rozne sa prawdy, z "absolutami" bym sie nie spieszyl.
Byl czas (na szczescie) minal,ze tezy partyjne byly jedynie sluszne.
Jedno jest pewne: ZYCIE ZACZYNA SIE I KONCZY !
Czy nalezy je marnowac ? Na pewno nie.
Wiec jak zyc aby bylo najpiekniejsze dla nas i dla innych ?
Spiewano i spiewa sie - Kochajmy sie lub Podajmy sobie rece.
ale to trudno niektorym przychodzi.
Ci zazwyczaj wyznaja jedna zasade : "ja znam lepiej", "ja", "my", oni,"wybrani nawet przez Boga".
Reszta to goje i na szacunek nie zasluguja.
Ciekawe czy Bog tez gojami gardzi ? Nikt nie chce lub nie moze przyjsc z tamtego swiata i nam o tym powiedziec.
To niesprawiedliwe.

Malgorzata 50
29-01-2008, 00:05
Gdyby wreszcie ktos odkrył jakie winno byc zycie ludzkie dostalby Nobla co najmniej....a póki co, przekonujemy sie głównie o tym jakie byc nie calkiem powinno i to na własnym przykładzie ,niestety.....

senior A.P.
29-01-2008, 03:26
Przykladow bez liku na to co wyprawiaja ci,ktorym zawsze malo a wilcze apetyty maja niezaspokojone od kilku tysiecy lat wstecz. Niszcza nawet zycie w zarodku,usmiercaja starych i chorych,zadluzaja mlodych ,demoralizuja nawet dzieci i wprowadzaja ogolnoswiatowy rozgardiasz i wojny bratobojcze, tylko po to aby na wojnach sie bogacic i na zgliszczach wyniszczanych narodow budowac wlasne krolestwo.
Znasz ten narod Malgorzato 50,czy trzeba ci wskazac palcem ?

smakokoszka
23-02-2008, 22:00
Znamy wartości przykazań, znamy i co ???.Młodzi nie siedzą na naszym forum. Ile ludzi tyle opinii a w naszym wieku zwykle nie przyznaje sie komuś racji. Tak wiec ta rozmowa to jak przelewanie wody z dzbana do dzbana w nieskonczonośc --tylko po co?

wuere'le
23-02-2008, 22:26
Znamy wartości przykazań, znamy i co ???.Młodzi nie siedzą na naszym forum. Ile ludzi tyle opinii a w naszym wieku zwykle nie przyznaje sie komuś racji. Tak wiec ta rozmowa to jak przelewanie wody z dzbana do dzbana w nieskonczonośc --tylko po co?
SDkoro tak uważasz, to po co zabierać głos?
Uważam, że zawsze trzeba dyskutować, wymieniać swoje opinie itd.
Mowa w tym wątku i o prawdach biblijnych i prawdach życiowych.
Jedni wierzą w to co czytamy w biblii i uznają biblię jako wyrocznie swego postepowania i źródło prawdy. Ja się z tym poniekąd zgadzam, ale w pewnych granicach. Wystarczy tylko jeden przykład: Jak się ma biblijne "prędzej przez ucho igielne przejdzie wielbłąd, jak bogacz" tzn. może cytat nie jest dokładny, ale nie jestem w kńcu biblistą, abym miał ja cytować dokładnie. Sens w każdym razie taki jest tej wypowiedzi, jak do bogactwa hierarchów kościoła, jak to się ma do samochodów proboszczów, jak to się ma do ich wycieczek zagranicznych, jak to się w końcu do bogactwa Jankowskiego i Rydzyka? Jak to się ma wreszcie do pełnienia ich posługi religijnej, gdy mogę znaleźć w internecie kazanie odczytane na niedzielnej mszy przez, było nie było, proboszcza, czyli osobę niby w parafii najważniejszą?

gratka
24-02-2008, 16:45
W dużej mierze sami gotujemy sobie swój los. Piszę w dużej mierze, bo gdybym się dajmy na to urodziła w rodzinie multimilionera a Ameryce, czy dla kontrastu gdzieś w slumsie Delhi - inaczej zgoła by wyglądał mój życiorys.
Ale w warunkach, które zastałam tu, gdy wyznaję pewne wartości, stwierdzam, że miałam szansę na życie godne, pracowite, na radości i smutki mimo socjalistycznej rzeczywistości. Widzę błędy młodości, poniosłam ich konsekwencje, co mogłam naprawić - chyba naprawiłam. Chciałabym żyć powtórnie, już trochę mądrzej. Nie silę się o podanie recepty jakie ma być życie.
Mnie interesuje odpowiedź na pytanie: Gdyby dano nam drugie życie, chcielibyśmy je brać? Czy dużo byśmy w nim pozmieniali?

BUNIA
24-02-2008, 18:20
Oceniajac zycie z perspektywy 6o wiosen zdecydowanie abslolutnie nic bym nie zmienila w swoim zyciu ,Dziecinstwo milam szczesliwe , cudowni rodzice dawali poczucie bezpieczanstwa , otaczali troska i miloscia ,wpajali zasady ,wartosci ktore nadal procentuja i pomagaja .w moim juz calkiem doroslym zyciu.
Przelotne szczeniece zauroczenia ktore sa milym wspomnieniem zastapila znajomosc z tym jak sie okazalo jedynym i na cale zycie .Dobralismy sie poczawszy od tej samej grupy krwi /Arh-/ poprzez tolernacje , zaufanie i darzenie sie uczuciem .Uzupelnialismy sie nazwzajem , wyczuwajac swoje potrzeby i oczekiwania .

Czesto nie mowilam o swym szczesciu bo balam sie zapeszyc ..... i tak nie pomoglo .
No i najwazniejsze marzeniem bylo miec syna i mam.
Pragnieniem wspolnym bylo wybudowanie domu i zamieszkaznie na starosc z rodzicami i synem /dlatego duzy dom/
Czegoz wiecej chciec ?? Wszystko dokladnie bym powielila
krok po kroczku ....
Moze bradziej bym blagala opatrznosc aby nie rozdzielili tak wczesnie z ukochanymi osobami.

bogda
24-02-2008, 18:22
B.G. ....chyba niewiele bym zmieniła to, na co mam wpływ...może nie ufałabym tak ludziom, może byłabym bardziej oszczędna, ale z pewnością bym była bardziej asertywna, i to od młodych lat...bo teraz to już pozamiatane, chociaż często się buntuję i strajkuje...:) co wzbudza zdziwienie u niektórych...

Karo1949
25-02-2008, 17:37
W moim życiu nie zmieniłabym niczego, czasem uwierało jak stary kalosz, jednak z perspektywy czasu twierdzę, że było bogate we wszystko, radości i smutki, klęski i zwycięstwa... Starałam się i staram życie przeżywać intensywnie i nie nosić go na plecach jak wielki ciężar, pozdrawiam i życzę tego samego wszystkim, Zofia ;-)

largetto
25-02-2008, 18:28
Gdybym miała jeszcze raz przeżyć swoje życie to:

- byłabym mniej spolegliwa
- nie trwałabym przez 13 lat w nieudanym małżeństwie
- dbałabym również o swoje przyjemności ,a nie tylko o to ,czy rodzina jest szczęśliwa
- wyszłabym za mąż za miłość swojego życia :)

Basia.
25-02-2008, 20:44
Nie chciałabym jeszcze raz przeżywać swojego życia za żadne skarby.:D

Lila
25-02-2008, 23:50
Nie chciałabym jeszcze raz przeżywać swojego życia za żadne skarby.:D

Mnie też by się nie chciało...W sumie ,same nudy...:D

przyjaciel
29-02-2008, 14:51
Pieknie piszecie o swym zyciu,ktore jeszcze Wam nie minelo,widze zadowolenie z przebytych lat w takim lub innym dostatku,sa tez opinie o nudach i zmianach.
Ja jako czlowiek,ktory jest w polowie drogi zycia (jestem po 30-tce) mam zal do tych,ktorzy spowodowali,ze musze sie za praca tulac po swiecie,bo w mej Ojczyznie nie ma warunkow do zycia mlodych Polakow i to juz na starcie w dorosle zycie mimo zdobytej wiedzy i wyksztalcenia. Owszem sa "mlodzi uprzywilowani",sa tez nieudacznicy i lenie ale generalnie mowiac jestesmy zdani na swoja zaradczosc,dlatego tak duzo rozjechalo sie nas po calym swiecie.
Czy jest na to jakas rada aby bylo inaczej,abysmy my mlodzi w sile wieku produkcyjnego moglibysmy dla siebie i Polski pracowac na wlasnej polskiej ziemi ?
Jak narazie takiej mozliwosci nie widze.
Z gory dziekuje za rady,dla nas mlodych.

POLA
29-02-2008, 15:21
Ja jako czlowiek,ktory jest w polowie drogi zycia (jestem po 30-tce) mam zal do tych,ktorzy spowodowali,ze musze sie za praca tulac po swiecie,bo w mej Ojczyznie nie ma warunkow do zycia mlodych Polakow i to juz na starcie w dorosle zycie mimo zdobytej wiedzy i wyksztalcenia (...) jestesmy zdani na swoja zaradczosc,dlatego tak duzo rozjechalo sie nas po calym swiecie.
.
ten Twój żal, właściwie do kogo? do wszystkich wcześniej urodzonych, także Twoich rodziców, dziadków i pradziadków, a może ich wyłączasz?
Tak to w życiu bywa, jeden ma szczęście, drugi nie, problem stary jak świat i śpiewał o tym W. Młynarski: Żebym ja kiedyś robić mógł, na co naprawdę zasługuję.

weronika1
29-02-2008, 15:38
Senior A P
Piekny watek i bardzo trudne pytanie, lecz dobrze trafione.To wlasnie my, bedac blizej schylku zycia powinnismy zbierac nasze doswiadczenia i przekazywac potomnym. Dobre, czy zle, niewazne, kazde jest nauka, bo przeciez tylko przez doswiadczenia uczymy sie jak podazac naprzod. Ta sama mysl nurtowala mnie, zebysmy dzielili sie wnioskami zdobytymi wlasnym trudem przez minione lata. Zycie jest piekne, lecz bardzo trudne, pelne przeszkod, barier a ostatnio schodow. Czego nas nauczylo, a co jest jeszcze przed nami do przerobienia. Temat rzeka. Pozdrawiam.

przyjaciel
29-02-2008, 15:41
Dziwi mnie ten wyzej glos dyskutantki,ktora jakoby nie zauwazala kto jest winien naszej emigracji za chlebem.
Prosze Pania !
Prace i zycie doroslym dzieciom nie zabezpieczaja rodzice !
Jezeli Pani tak to czyni dla wlasnych dzieci, to o czyms to swiadczy ale nie bede tego ocenial ani rozwijal kto i jak to czyni,nawet studia na zagranicznych uniwersytetach i po tem prace w dyplomacji nie mowiac o innych resortach.
Prosze Pania moi rodzice nie naleza do milionerow ani tez dobrze usytuowanych we wszelkich wladzach i biznesach. Takich rodzicow jakich ja posiadam jest wiekszosc w Polsce ,ktorzy dokladaja wszelkich staran aby sie utrzymac na minimum zycia i egzystencji.
Jezeli w Pani rodzinie jest inaczej to niech sie Pani podzieli sukcesem swoich dzieci,wtedy my mlodzi wezmiemy przyklad jak zabezpieczac zycie swym wlasnym dzieciom.
Docenimy Pani glos w dyskusji i dobre rady.
Jezeli juz Pani pyta o moj zal to wyznam Pani szczerze - do ustroju i rzadzacych w Polsce,jesli jest Pani z tego "ukladu",to juz za Pani rady dziejuje !

przyjaciel
29-02-2008, 15:52
Do Pani Weroniki :
Senior Augustyn P. (inicjaly A.P.) jest akurat w goscinie u mnie ,wiele mnie ten czlowiek pomogl i udzielil dobrych rad ale nie mogac pisac na tym portalu (bardzo krzywdzaca blokada) prosi mnie aby nie tylko Pani ale wszystkim Polakom podziekowac za madrosc i niezaleznosc,za dzielenie sie swa madroscia z mlodym,ktorzy przeciez sa w Waszych rodzinach i w swym trudnym zyciu czerpia z waszych rad i pouczen.
Jestescie niewyczerapana studnia doswiadzcen zyciowych i dobrze,ze mlodzi czerpia z niej "wode zycia" - chwala Wam za to.
Jak juz wczesniej pisalem chetnie tu zagladam i innych mlodych kolegow i kolezanek do tego namawiam.
Chwala temu portalowi !
Wzajemne Pozdrowienia !

weronika1
29-02-2008, 16:11
Przyjacielu
Rozumiem Twoj zal i przyznam, ze nie zamienilabym mego wiekowego zycia na Twoje mlode. Faust oddalby za nie majatek. Ale to zalezy od naszego charakteru - czego oczekujemy od zycia i jakimi narzedziami (zdolnosciami) poslugujemy sie. Faktem bezspornym jest, ze tworzyc dzisiaj rodzine, to tak, jakby wspinac sie na wysoka stroma gore. Nie zazdroszcze, ale mimo wszystko musicie isc do przodu. Wykorzystujcie informacje i wolnosc, ktorych my nie mielismy. My stapalismy po omacku. Nie dziw sie, jezeli ktos dzisiaj mysli inaczej. Ja na przyklad nie potrafie odnalezc sie w tym zafalszowanym swiecie. Dlatego wspolczuje Wam mlodym w tych trudnych dla Was czasach. Ale zycze Ci abys sie nie zalamywal i nie dawal sie spychac do drugiego rzedu. "Trzeba z zywymi naprzod isc, po zycie siegac nowe..." Pozdrawiam.

POLA
29-02-2008, 16:27
Dziwi mnie ten wyzej glos dyskutantki,ktora jakoby nie zauwazala kto jest winien naszej emigracji za chlebem.
Prosze Pania !
Prace i zycie doroslym dzieciom nie zabezpieczaja rodzice !
Jezeli Pani tak to czyni dla wlasnych dzieci, to o czyms to swiadczy ale nie bede tego ocenial ani rozwijal kto i jak to czyni,nawet studia na zagranicznych uniwersytetach i po tem prace w dyplomacji nie mowiac o innych resortach.
Prosze Pania moi rodzice nie naleza do milionerow ani tez dobrze usytuowanych we wszelkich wladzach i biznesach. Takich rodzicow jakich ja posiadam jest wiekszosc w Polsce ,ktorzy dokladaja wszelkich staran aby sie utrzymac na minimum zycia i egzystencji.
Jezeli w Pani rodzinie jest inaczej to niech sie Pani podzieli sukcesem swoich dzieci,wtedy my mlodzi wezmiemy przyklad jak zabezpieczac zycie swym wlasnym dzieciom.
Docenimy Pani glos w dyskusji i dobre rady.
Jezeli juz Pani pyta o moj zal to wyznam Pani szczerze - do ustroju i rzadzacych w Polsce,jesli jest Pani z tego "ukladu",to juz za Pani rady dziejuje !

Rodzicom zawdzięczamy wiele: życie, start w dorosłość, wykształcenie, które oni w końcu finansują. Moje dziecko dopiero studiuje i lekko nie jest, ale nie oglądam się na jakieś instytucje, to jest moje dziecko i mój obowiązek, tak to widzę. Jeśli się daje życie, to ponosi się tego wszelkie konsekwencje.
A co będzie z pracą? Nie wiem, czy ją znajdzie, czy zgodną z kierunkiem studiów, on o tym też wie, bo ma oczy i uszy, i słucha naszych rad, a na razie stara się w toku nauki dorabiać tu i tam, żeby było lżej przełknąć te wydatki.

Proszę się nie silić na złośliwości pod moim adresem, powiem tylko tyle: jest między Panem a mną olbrzymia przepaść w sposobie postrzegania pewnych zjawisk i dodam jeszcze, że nie jest w moim zwyczaju obciążanie wszystkich wokół winą za ewentualne moje niedostatki i obnoszenie się z nimi na publicznych forach przed nieznanymi mi bliżej ludźmi.
Życzę szczęścia na obczyźnie.

weronika1
29-02-2008, 17:01
Przyjacielu
Ciesze sie, ze jestes u Seniora A P.Lepiej uczyc sie na czyich bledach, niz na swoich. Wszyscy je popelniamy i one sa dla nas nauczka na przyszlosc.Nie masz pojecia ile ja ich popelnilam, dlatego dzisiaj cenie kazda dobra rade.
Wykorzystaj wiedze Seniora A P, bo widze, ze zebral wiele madrosci zyciowych. Zycze Ci wytrwalosci i cierpliwosci, ktore sa podstawa w osiaganiu celu. Pozdrawiam Was cieplutko.

siekierka
29-02-2008, 17:10
Chociaż w sprawach krajowych nie mamy z Pola jednakowych poglądów, to podobnie jak ona, muszę stwierdzić przyjacielu, że zachowujesz się dziwnie. Wyjechałeś do USA. Widać dostałeś wizę. (Mój syn chciał zrobić podobnie, ale jemu odmówiono prawa wjazdu.Czarna pani niby-konsul, nie wyraziła zgody.Ale to jej zbójeckie prawo, za które myśmy musieli jeszcze zapłacić 100 $.);)
O co Ty masz pretensje? Twoi rodzice nie stworzyli Ci prywatnej firmy w Polsce? Nie dostałeś stypendium? A może oczekiwałeś, że przyjdą do Ciebie jacyś ludzie z prośbą o łaskawe podjęcie pracy w kraju? Zrobią Cię kierownikiem...
Nie przyjacielu, tutaj to nie był spadek, ani posag. To była ciężka praca za marne wynagrodzenie.ale to był NASZ KRAJ. I myśmy chcieli go widzieć wolnym i bogatym , ale nie dla uciekinierów, żerujących na cudzym trudzie. A co Ty, poza narzekaniem chcesz Naszemu krajowi zaoferować?:rolleyes:

gratka
01-03-2008, 20:33
No to jakie ma być to ludzkie życie?

Gdybym miała tak narzekającego i roszczeniowego młokosa w domu jak Przyjaciel to też zaproponowała bym mu emigrację. Niech wydorośleje, pewne sprawy przemyśli, nauczy się samodzielności w pracy, ale i w myśleniu. Do Polski droga otwarta, kto chce tu żyć, to tu żyje.
Nie musi powtarzać tego, co było tu już wałkowane. Posty archiwalne są do dyspozycji.
Pan A.P wyzywał nas tu od układów, pisał, że śmierdzimy czosnkiem, sugerował kompletną naszą głupotę, agenturalność i tak mu się światopogląd zmienił? Tacy jesteśmy teraz mądrzy i szlachetni? Tak za nami tęskni?

Wilhelmina
01-03-2008, 22:09
Coś mi się wydaje, że nasz Przyjaciel to po prostu Senior AP. Teraz próbuje dyskusji z innego poziomu wiekowego.
Kogo to bawi, niech dyskutuje.

POLA
01-03-2008, 22:15
Coś mi się wydaje, że nasz Przyjaciel to po prostu Senior AP. Teraz próbuje dyskusji z innego poziomu wiekowego.
Kogo to bawi, niech dyskutuje.
Mam takie same podejrzenia, ale ponieważ nie graniczyły z pewnością:) , więc o nich nie pisałam.

Lila
01-03-2008, 22:28
Mam takie same podejrzenia, ale ponieważ nie graniczyły z pewnością:) , więc o nich nie pisałam.


Pola:D ,ja się nie zastanawiam.I tak w klubie jest mało dyskusji..Zaryzykowałabym twierdzenie,że cholernie mało...Jak na ludzi z jakimś bagażem życiowym..

POLA
01-03-2008, 22:41
Zgadzam się z Tobą, ale jest tego jakaś przyczyna i mam na ten temat swoją teorię.

Twój nowy "wizerunek" jest tajemniczy:)

inka-ni
01-03-2008, 22:46
Lilu,a nie myslisz,ze w naszym wieku z bagazem doswiadczen,niektórzy nie chcą rozdrapywania dawnych ran,ze te ciągle poltyczne klamstwa na wszystkich ekranach TV i Radio,daje nadmiar emocji.Moze takie osoby jak Ty i inne,powinny pisac blok o swoich spostrzeżeniach,przezyciach tych trudnych histori.Myslę-że nie jeden-a osoba zaglądala by tam i zuwagą bez obrazania się nawzajęm wypowiadala by swój podląd,wlasnie na swoim blogu,bez ingerencji tych nizainteresowanych i obrzających wypowiedziami.
Tylko i wylącznie moje zdanie,wiem,ze mozesz się z nim nie zgadzac.

Lila
01-03-2008, 22:59
Sugerujesz Inka,że dyskusje odbywają się na blogach ? Jesteś tego pewna ?

To ja jestem ciekawa,jaka jest różnica między forum a czatem ?:)
No i dlaczego u licha to ma być ciągle polityka ?
I jakie to rany masz na myśli ? Nasze pokolenie nie walczyło NIGDZIE..dosłownie nigdzie,bo sorry...ale Solidarność nie była martyrologią..

ps.Odsyłając mnie na blog,popełniasz taką samą niezręczność ,jak ja sugerowałabym Ci czat..

bogda
01-03-2008, 23:11
A niech sobie dyskutuje każdy z kim chce, jeżeli ma w danym temacie coś do powiedzenia i potrafi się przeciwstawić dyskutantowi, ja że specjalnie polityką się nie interesuję, dałam sobie na luz, bo i tak nic nie zmienię a chcę pożyć troche w spokoju, więc na te tematy, mimo że są ciekawe i wnoszące coś nowego, raczej nie zabieram głosu, jak mi coś się nie podoba to nie odpowiadam i siedzę cicho...

Lila
01-03-2008, 23:14
A niech sobie dyskutuje każdy z kim chce, jeżeli ma w danym temacie coś do powiedzenia i potrafi się przeciwstawić dyskutantowi, ja że specjalnie polityką się nie interesuję, dałam sobie na luz, bo i tak nic nie zmienię a chcę pożyć troche w spokoju, więc na te tematy, mimo że są ciekawe i wnoszące coś nowego, raczej nie zabieram głosu, jak mi coś się nie podoba to nie odpowiadam i siedzę cicho...

Boguś..:D tulę Cię do wezbranego czułością łona.Ty jesteś miód- dziewczyna..

ps.A nasza koleżanka cierpi bardzo.Smutno mi jest.

Lila
01-03-2008, 23:19
Zgadzam się z Tobą, ale jest tego jakaś przyczyna i mam na ten temat swoją teorię.

Twój nowy "wizerunek" jest tajemniczy:)

Poluś,wizerunek jest typu James Bond..:D pewnie chwilowy..

Ja nie domyślam się przyczyny,bo jak weszłam tu rok temu,nikt nie dyskutował .. z nikim..choć było miło..:)

bogda
01-03-2008, 23:19
No właśnie....nic jej tam kurcze nie pomagają, patrzą tylko co by odfajkować kuracjusza i z głowy...mi też jest jej żal...

POLA
02-03-2008, 16:34
Poluś,wizerunek jest typu James Bond..:D pewnie chwilowy..

Ja nie domyślam się przyczyny,bo jak weszłam tu rok temu,nikt nie dyskutował .. z nikim..choć było miło..:)
rozpędzaj się tak bardzo:) , bo nie nadążę.

Lubię podumać nad przyczynami, takie skrzywienie:D
Rok temu, powiadasz, dyskusji nie było? Hmm... może nie było.

Lila
02-03-2008, 16:36
Pola..to nie dumaj,tylko gadaj.Ja też mam swoją teorię,ale mam nadzieję ,że fałszywą..:)

POLA
02-03-2008, 18:08
Pola..to nie dumaj,tylko gadaj.Ja też mam swoją teorię,ale mam nadzieję ,że fałszywą..:).
też masz swoją teorię i oby nie była prawdziwa:)

O czym tu gadać, żeby nie wywołać pożaru?

Basia.
02-03-2008, 18:14
to stworzyłyśmy TRÓJCĘ, również mam swoją teorię.:)

siekierka
02-03-2008, 18:19
Pola:D ,ja się nie zastanawiam.I tak w klubie jest mało dyskusji..Zaryzykowałabym twierdzenie,że cholernie mało...Jak na ludzi z jakimś bagażem życiowym..

No właśnie . Gdyby wymiana poglądów miała sie ograniczyć tylko do stwierdzeń typu "Kocham Cię, Kochanie moje" to wkrótce zabrakłoby słów na wyrażanie tych słodkich uczuć. I zagłaskalibyśmy się wszyscy na śmierć. A chyba nie o to chodzi? :D

POLA
02-03-2008, 18:46
to stworzyłyśmy TRÓJCĘ, również mam swoją teorię.:)
osiągniemy?

Anielka
02-03-2008, 18:56
A ja sie przyglądam i czekam,aż któryś lub któraś/bo takie też są/sie po prostu sypnie .I znowu sie narobi.Na razie są aż za grzeczni,pozdrawiam .

POLA
02-03-2008, 19:03
to się nazywa cisza przed burzą:D ,ale po każdej burzy kiedyś wychodzi słońce:), więc będzie dobrze.

Basia.
02-03-2008, 19:10
to się nazywa cisza przed burzą:D ,ale po każdej burzy kiedyś wychodzi słońce:), więc będzie dobrze.
Emma nam wystarczy w zupełności, dobrze że już sobie poszła.:) Polu, myślę że osiągniemy consensus.

POLA
02-03-2008, 19:20
w końcu cywilizowany naród jesteśmy i dawno zeszliśmy z drzew:D

siekierka
02-03-2008, 19:22
Burza, a raczej huragan o imieniu Emma przetoczył(a) się właśnie nad Polską, siejąc zniszczenia i niestety... śmierć. Śmierć kierowcy zgniecionego w samochodzie walącym się drzewem.To było gdzieś w Wielkopolsce.

Lila
02-03-2008, 20:14
Anielico..:):)..Na mnie nie licz..hih..Nie sypnę się.Jako część Trójcy,jestem odpowiednio święta,kochająca bliźnich oraz uduchowiona..
Tym bardziej,że musiałabym sypnąć pozostałą dwójkę,bo dziwnie czuję iż się rozumiemy..
No i dzisiaj jestem taka szczęśliwa,że cały świat przytuliłabym do przepełnionego szczęściem serca ,bo wybory w Rosji są i moja ulubiona postać polityczna ,Putin Władimir ,tak ślicznie powiedziała do ludu : deszcz pada,a Ludmiła Aleksandrowna twierdzi ,że to na szczęście ..:)
Ach,przecież '' kurica nie ptica a Polsza nie zagranica..

siekierka
02-03-2008, 20:28
LILU! Tuż przed Tobą, przysłowie o kuricy zacytował w TVP1 Michał Kamiński - minister prezydencki ...

gratka
03-03-2008, 09:25
O kurna co to za wolnomularstwo się na tym wątku zalęgło ? :confused: :D
Jedni cosik wiedzą, nie powiedzą, inni dyskutują sami z sobą -jacy są... cacy,
Poczekajcie, jak ukierunkuję moje krety, to zrobią podkop i tajemnicę wam Trójco wykradną, bo już mi mój nos podpowiada, że czymś tu pachnie, ale ten zapach jakby ...:mad: ...taki znany ...?

Lila
03-03-2008, 10:24
O kurna co to za wolnomularstwo się na tym wątku zalęgło ? :confused: :D
Jedni cosik wiedzą, nie powiedzą, inni dyskutują sami z sobą -jacy są... cacy,
Poczekajcie, jak ukierunkuję moje krety, to zrobią podkop i tajemnicę wam Trójco wykradną, bo już mi mój nos podpowiada, że czymś tu pachnie, ale ten zapach jakby ...:mad: ...taki znany ...?

Gratko,pozwól iż zamieszczę komentarz lakoniczny acz wiele mówiący,który Ty i krety Twoje prawidłowo odczytacie,jak mniemam..:D

Nooo...

siekierka
03-03-2008, 11:56
Zacząć trzeba od tego,że życie ludzkie powinno być NORMALNE.
Św.Tomasz powiedział: Kochaj Boga i rób co chcesz. Jeśli tak, to można dobrze żyć bez odbierania innym środków do życia i można się świetnie bawić bez naruszania cudzego prawa do równie dobrej, choć innej zabawy. :)

przyjaciel
03-03-2008, 14:28
Po weekendzie kazdy przepelniony sila tworcza,takze i na "seniorze" pewna aktywnosc.Wiadomo seniorzy juz inne spanie maja i szczegolnie "skowronki" rano wstaja.
Pozwole sobie zauwazyc,ze Pan "siekierka" jest bradzo aktywny,to dobra zaleta ,bo tacy ludzie maja cel i zawswze go osiagaja.
Jezeli piszemy o zyciu,to nalezy nadmienic,ze kobiety zyja dluzej i lepiej ale to wynika z ich predyspozycji do.... wszystkiego.
Zaczne moze od niechlubnej cechy gadulstwa i plotkarstwa.
Moja dla przykladu mama oczywiscie seniorka ale pracujaca w NYC ma tak gadane,ze przy niej staje sie dzieciaczkiem zadajcym tylko pytania,bo wlasnego zdania miec mi wprawdzie wolno ale po dokladnym zastanowieniu,czy to wypada w tym wieku i to w obecnosci rodzicow zabierac glos na tematy "powazne" i mniej powazne.
Czuje wiec pewna niesmialosc w dyskusji z Wami bo tak jak bym widzial wlasna mame wlanczam hamulce bezpieczenstwam,bo znowu uslysze: "synus zastanow sie niczym cos powiesz !".
Wprawdzie to dobra rada dla wszystkich ale z gory jakoby nakazujaca.
Panstwo zapewne macie we wlasnych domach dzieci i wnuki,ktorzy Was odwiedzaja lub moze nawet pod jednym dachem mieszkacie,stosujecie taka forme dopuszczania do glosu lub nie (moze pod warunkiem) mlodszych od siebie ?
Jak to z tym bywa ,mlodzi maja prawo zwracac uwage starszym od siebie ,w przypadku gdy maja racje ?
Przeciez to temat zyciowy i warto takze o tym podyskutowac.
Pytam dlatego,ze juz mnie tu niektorzy skarcili i nawet posadzili,ze to nie ja pisze tylko moj przyjaciel Augustyn P.z ktorym spotykam sie na codzien ale aby mnie posadzac,ze nim jestem to skromnie powiem ,ze jakas przesada.My mlodzi tez potrafimy muslec,mowic i pisac.
Przyznam,ze wiele mi w/w podpowiada ale to ja jestem za monitorem i przy klawiaturze,po co wiec takie posadzenia.
Pozdrawiam starszyzne,mlodych jezeli tu sa tez z dalekiego Jacksonville.

Lila
03-03-2008, 15:18
Seniora AP - pozdrawiam..

Młodzi prawa nie mają,bo im nikt nie nadał,ale włączają szczekaczkę przy każdej okazji..
Bośmy ich tak wychowali...

Ps.Marzy mi się,aby moja córuś powiedziała do mnie kiedyś - pani matko !:)

przyjaciel
03-03-2008, 15:32
Prosze Pozdrowic corke od nas emigrantow !
Zapraszamy (my mlodzi) do dyskusji na tym fajnym forum staruszkow (prosze SENIOROW nie obrazic sie za ten zwrot,to tak z serca) ale dziwi mnie osobiscie ,dlaczego Pani corka ma sie tak zwracac ? Nie lepiej by bylo MAMUSIU.
Fakt,ze znam rozne zwroty zwracania sie dzieci do rodzicow ale chyba na to obie strony sobie zasluzyly.
Jezeli sa inne zdania,chetnie poczytam.
Tak na marginesie dopowiem,ze MAME ma sie tylko jedna a kolegow i kolezanek multum.
Zapraszam na ten portal mlodych,moze sie wywiaze ciekawa dyskusja miedzypokoleniowa.
Mam nadzieje ,ze administracja na to pozwoli, a moze tez zbuduje oddzielny dzial tematyczny jak chociazby taki:
SENIORZY I ICH DYSKUSJA Z MLODSZYMI .
Zachecam !

Lila
03-03-2008, 15:35
Toteż napisałam..marzy mi się..
Mamuś to jestem od zawsze..
Ale szczekaczkę też ma,bo ją wyuczyli.Robi przecież w Warszawie za papugę..:)

Pozdrowienia przekażę..:)

przyjaciel
03-03-2008, 15:57
Ja tez zobowiazuje sie pozdrowic Augustyna,do ktorego dzisiaj usilowalem sie dodzwonic ze wzgledu na nocna strzelanine w jego dzielnicy. Widocznie jakis weteran wrocil z Iraku lub Afganistanu i dawal popis "komandorski" albo zwykle narkotyczne porachunki.Mam nadzieje,ze jego domu nie ostrzelano,prawdopodobnie gdzies wyjechal.
Ja tez musze konczyc i isc do pracy bez ktorej nie da sie zyc.
Przyjemnej dyskusji ZYCZE !

Lila
03-03-2008, 23:07
Ja tez zobowiazuje sie pozdrowic Augustyna,do ktorego dzisiaj usilowalem sie dodzwonic ze wzgledu na nocna strzelanine w jego dzielnicy. Widocznie jakis weteran wrocil z Iraku lub Afganistanu i dawal popis "komandorski" albo zwykle narkotyczne porachunki.Mam nadzieje,ze jego domu nie ostrzelano,prawdopodobnie gdzies wyjechal.
Ja tez musze konczyc i isc do pracy bez ktorej nie da sie zyc.
Przyjemnej dyskusji ZYCZE !

No ,jestem ciekawa co to było..:D
Mam tylko nadzieję,że Augustyn posiada jakiego kałacha pod łóżkiem i może się bronić przed weteranem..

www.Spotkaniepolatach.pl
04-03-2008, 01:25
Wkroczylismy w nowy rok i nowy XXI wiek, My seniorzy ,ludzie tu piszacy i dyskutujacy mamy okreslony poziom wiedzy i doswiadczen zyciowych,zawodowych i innych.Wedrujacy juz do swej mety zycia, czesto zastanaiamy sie nad swym minionym zyciem, jak i tym jakie,miesiace , lata a moze nawet dni jeszcze nas czekaja.
Przez nasza glowe przewijaja sie rozne mysli - nurtuje nas tez pytanie (jak w temacie),co do wzorca zycia czlowieka.
Mili forumowicze ,madrzy i wyksztalceni,prosci i zwykli ludzie odpowiedzmy sobie na to pytanie publicznie,moze zechca z tych naszych mysli skorzystac mlodsze pokolenia,ktorych jest jeszcze dluzsze (niz nasze) zycie przed nimi..........



Gdyby wreszcie ktos odkrył jakie winno byc zycie ludzkie dostalby Nobla co najmniej.........

Jak żyć?
Wszystkim polecam "Kazanie na górze"
Życzę wielu refleksji

Lila
04-03-2008, 12:41
Kazanie na górze...hmm.Błogosławieni ubodzy,bo ich jest królestwo niebieskie...

Całe pokolenia chłopów pańszczyźnianych ,tym się pocieszały,co nie zmieniło faktu ,że swoje życie na tym łez padole,mieli podobne do życia mrówki..
Więc mogli przyjść na świat jako mrówki właśnie,a nie ludzie..

Mam wątpliwości niejakie..
Ubodzy z mojego miasta wykończyli psa,trzymając go w piwnicy i tłukąc gdzie popadnie.Pies oślepł..

Jeżeli dla nich będzie królestwo niebieskie,bo oni są ubodzy,to ja się wypisuję.Z królestwa..

przyjaciel
04-03-2008, 21:29
Prawda to,ze z ambony glosi swa mowe prof.J.R.Nowak ?
W mediach (nie pamietam ktorych)wyczytalem,ze nowoscia sa teraz ambony w kosciolach gdzie ludzie swieccy glosza przemowienia,chyba to nie kazania ?
Kazanie na Gorze o ktorym tu wspomniano wyzej mialo tez swoj cel , z gory lepiej sie glos rozchodzi i mowiacego widac.
To dobrze,ze nie polikwidowano ambon.

senior A.P.
27-03-2008, 14:42
Przyjacielu !
Kazania sa rozne ,przemowienia tez.
Profesor J.R.Nowak faktycznie odbywa spotkania w wielu parafiach w Polsce,dobor miejsc zalezy od lokalnego spoleczenstwa.
Osobiscie uwazam,ze koscioly winny sluzyc do innych celow.Kosciol to nie Synagoga ale to sprawa dyskusyjna.Nie wszystkie parafie stac na duze sale parafialne,chociaz gminy w Polsce dysponuja np. "domem strazaka" lub domami kultury. Brak jednak "domow politycznych" .