PDA

View Full Version : Polacy i samopoczucie - optymizm największy od 19 lat - komentarze


senior A.P.
27-01-2008, 11:22
Komentarz do artykułu: Polacy i samopoczucie - optymizm największy od 19 lat (http://www.senior.pl/147,0,Polacy-i-samopoczucie-optymizm-najwiekszy-od-19-lat,3504.html)
--------------------
Okazalo sie,ze "mlodosc nad poziomy wyleciala",zapewne i autorka tego artykulu jest mloda,dobrze wyksztalcona i pewna siebie.
Jezeli w Polsce jest tak dobrze mlodym i wyksztalconym to dlaczego starym i schorowanym jest zle?
Skad sie biora te kontrasty ???
Przeciez to nikt inny tylko starzy pracowali na to aby tych mlodych wyksztalcic i zapewnic im pozycje zyciowa.
Teraz przejmuja od nich wladze nawet na najwyzszych stanowiskach i taka jest ich wdziecznosc ?
Cos nam tu nie gra w tym 19-to leciu,kto ma tak swietne samopoczucie z kim byla ta sonda reporterska,czy aby to nie jest :"Mamo chwala nas,my ciebie a ty nas !"

Malgorzata 50
27-01-2008, 11:36
Seniorze AP-ja cię blagam ,prosze i nie wiem co jeszce nie otwieraj kolejnych wątkow na ten sam temat.Juz ustaliłes ,ze starzy w Polsce umierają na ulicy wiec po co to międlić.
Wszędzie na swiecie starszym jest gorzej niz młodym i preznym (mowię o sredniej przecietnej) więc po co te komunaly powielac, rekord juz masz 20 watkow ponad.Zrozum Augustynie - wiele osob jak widzisz chetnie wymienia z Toba poglady ,ale na litośc!!! Moze poupychaj to wszystko w jednym -bo szkoda miejsca alebo zainicjuj cos zupelnie innego.

es55ca
29-01-2008, 19:10
Zauważyłam jednak, że w Klubie najbardziej ceniony jest hurraoptymizm i jak najmniej problemów. Wiem , że zostanę skrytykowana, ale życie a zwłaszcza nasze, seniorów to nie tylko emotikonki i kolorowe migające obrazki. Jesteśmy grupą, która jednak nie przejawia największego optymizmu od 19 lat. A ta garstka, która przejawia optymizm na stronach Klub Senior nie jest reprezentatywna, mając oczywiście na uwadze ogół Seniorów w naszym kraju.

Anna_Maria_57
29-01-2008, 19:19
Optymizm podobno przedłuża życie a pesymizm je skraca.

A nawet, gdyby to się nie potwierdziło, to absolutnie pewne jest inne twierdzenie:

Optymistom żyje się lepiej i otoczeniu optymistów również żyje się lepiej!

Nastawienie pesymistyczne zupełnie nic nie zmienia poza tym, że pesymista dołuje siebie i innych.

jolita
29-01-2008, 19:28
"Jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma" zwłaszcza, że zamienników brak...

Alsko
29-01-2008, 19:55
Dopóki mogłam pracować, nie musiałam się wysilać, żeby być optymistką.
Teraz jestem w sytuacji bardzo psychicznie i materialnie niekomfortowej, bo muszę korzystać z pomocy syna.
Po 35 latach pracy, opłacanej dużo ponad średnią krajową, dostaję emertyturę, która na to miano nie zasługuje. Sprytnym przelicznikiem, zwanym dla niepoznaki współczynnikiem, zrobiono z emerytury zapomogę.

Nie mogę powiedzieć, jak Jolita, "Gdy się nie ma, co się lubi" itd. Tego się nie da polubić. Mój budżet może się przewrócić, jeśli cena któregoś leku pójdzie w górę. Komputer dostałam w prezencie.
Staram się śmiać, bo płacz jeszcze nikomu nie pomógł. Ale o przyszłości myślę z niepokojem.

Ale trzeba pamiętać, że na obraz społeczeństwa składają się wszystkie warstwy społeczne. I tacy, jak ja, nie stanowią większości.
Stąd ogólny optymizm. I dobrze! I oby tak dalej!

Basia.
29-01-2008, 20:40
Zauważyłam jednak, że w Klubie najbardziej ceniony jest hurraoptymizm i jak najmniej problemów. Wiem , że zostanę skrytykowana, ale życie a zwłaszcza nasze, seniorów to nie tylko emotikonki i kolorowe migające obrazki. Jesteśmy grupą, która jednak nie przejawia największego optymizmu od 19 lat. A ta garstka, która przejawia optymizm na stronach Klub Senior nie jest reprezentatywna, mając oczywiście na uwadze ogół Seniorów w naszym kraju.
życie to nie emotikonki i kolorowe migające obrazki ale może osoby wklejające te obrazki chcą w ten sposób oderwać się od "prozy życia"? Zaliczam się do tej garstki przejawiającej optymizm na stronach seniora, jestem chora na raka czyli co powinnam leżeć w łóżku i liczyć ile dni mi pozostało do końca? Zatruwać sobie życie i swoim bliskim? Wśród tych "optymistów forumowych" jest bardzo wiele osób potwornie dotkniętych przez los i chylę czoło przed nimi, że mimo wszystko są optymistami. Nie osądzajmy ludzi zbyt pochopnie, kupienie czegoś na Allegro nie musi świadczyć o próżności, beztrosce finansowej i szpanowaniu. Zgadzam się z Tobą, że sytuacja emerytów i rencistów nie i jest i nie będzie komfortowa ale dołowanie się na "maxa" niczego nie zmieni najwyżej wpędzimy się w dodatkowe choroby np. psychiczne. Pozdrawiam.

Basia.
29-01-2008, 22:15
Uwazam ,ze to jest bardzo elitarny klub.Samo posiadanie komputera przez polskiego emeryta -to nobilitacja.
Sa tu osoby mlode,jeszcze pracujace,wiec maja komputer, bo to teraz narzedzie pracy.Niektorzy wrecz popisuja sie swoja beztroska materialna, mowiac, ze futra i bizuterie kupuja na allegro i to jest glowny zrab tego forum,moga bawic sie pszczolkami i obrazkami ,gdyz innych problemow nie maja.
Ten kto boryka sie z codziennymi niedoborami,nie zainstaluje internetu, bo ma lekarstwa do wykupienia i wnuczka chcialaby na zimowisko pojechac,nie jestem pewien czy codziennie kupuje gazete.
Te kilka osob ,ktore pojawia sie czesciej ,to sa bogaci emeryci ,lub wspomagani przez rodzine zza granicy/ja/.
Hura optymizmu nie dostrzegam na resztowce mojej polki.
Nie zmobilizowalem nikogo z Podlasia,zobaczcie Panstwo, ile regionalnych watkow jest pustych,wniosek :senior nie ma dostepu do komputera.
Nie rozumiem dlaczego zagląda się do kieszeni innym a nie pilnuje swojej? :confused: Czyżby skarbówka oddelegowała swoich pracowników na forum? :confused:

Basia.
29-01-2008, 22:35
Zacytowalas mnie ,wiec ...pytam,dlaczego tak napastliwie?
O sobie powiedzialem ;wspomagani przez rodzine zza granicy-nie dotarlo?.
Boisz sie skarbowki?
pisałam o zakupach na aukcjach Allegro chcąc przekonać forumowiczów, że są to zakupy bezpieczne i tyle.

Ewita
29-01-2008, 22:39
Uwazam ,ze to jest bardzo elitarny klub.Samo posiadanie komputera przez polskiego emeryta -to nobilitacja.
Sa tu osoby mlode,jeszcze pracujace,wiec maja komputer, bo to teraz narzedzie pracy.Niektorzy wrecz popisuja sie swoja beztroska materialna, mowiac, ze futra i bizuterie kupuja na allegro i to jest glowny zrab tego forum,moga bawic sie pszczolkami i obrazkami ,gdyz innych problemow nie maja.
Ten kto boryka sie z codziennymi niedoborami,nie zainstaluje internetu, bo ma lekarstwa do wykupienia i wnuczka chcialaby na zimowisko pojechac,nie jestem pewien czy codziennie kupuje gazete.
Te kilka osob ,ktore pojawia sie czesciej ,to sa bogaci emeryci ,lub wspomagani przez rodzine zza granicy/ja/.
Hura optymizmu nie dostrzegam na resztowce mojej polki.
Nie zmobilizowalem nikogo z Podlasia,zobaczcie Panstwo, ile regionalnych watkow jest pustych,wniosek :senior nie ma dostepu do komputera.
Nie, Danielu, to nie jest takie oczywiste! Nikomu do kieszeni nie zaglądam, bo ani prawa do tego nie mam, ani ochoty. Nie kupuję gazety, bo szkoda mi na nią pieniędzy, rentę mam śmieszną, dorabiam na komputerze, żeby udźwignąć opłaty za utrzymanie domu, a komputer zafundował mi PFRON i chwała mu za to, jako że sama bym go nie kupiła na pewno! Recepty na leki leżą sobie i czekają spokojnie do 5 na emeryturę.I nie mam rodziny za granicą, jak ty. A jednak staram się być optymistką! A jednak lubię zabawy słowem i żarty na tym forum. I nie ja jedna! A te zakupy na Allegro, które ty podajesz jako przykład swoistego szpanu - są w rezultacie sprawdzoną formą oszczędzania - bo pomija się całą masę pośredników. A sam przyznasz, że są zakupy, które nawet przy minimalnym budżecie domowym czasem poczynić trzeba koniecznie!

Basia.
29-01-2008, 22:41
Ten rodzaj zakupow mnie nie interesuje,nie zwracam uwagi co,kto,gdzie i kiedy.
Wiem tylko kiedy Ewa zamieszcza swoj nowy wiersz,a reszta to tak przy okazji.
tym bardziej, że znam ją osobiście i stwierdzam że jest SUPER!!!!!!!!!!!:) Nie zabieram głosu w watku o poezji ale ślędzę ten wątek codziennie. Nie dotarło do mnie, że pisałeś o sobie widocznie przygłup ze mnie.

Kundzia
29-01-2008, 22:44
Danmalu,dlaczego czepiasz się ,może byłoby dość!Dla mnie samej Allegro to możliwość kupienia dobrych ,nowych,z gwarancję rzeczy,za wiele tańsze pieniądze niż dałabym w sklepie,i dla wielu także.A posiadanie komputera wcale nie stanowi o bogactwie.Ja też go mam ,choć absolutnie mi się nie przelewa,wręcz przeciwnie.Ale ja komputer dostałam w pracy,a pózniej z PFRON-u i jest to moje narzędzie pracy,internet służy mi nie tylko do komunikacjii z seniorami,jest także narzędziem pracy.

Alsko
29-01-2008, 22:48
A ja stane w obronie Danmala.
To jest wątek "Polacy i samopoczucie..."
Wydaje mi się, że nawiązał do tematu.
Danielu, czy napisałeś ten post w celu "dogryzienia" komuś?

Ewita
29-01-2008, 22:51
Sam siebie przecież zamieścił w tej uprzywilejowanej grupie dotowanych zza granicy. :D Ja jestem parę szczebelków niżej, ale moje samopoczucie bardziej zależy od obecności bliskich osób niż od ilości pieniędzy!

Basia.
29-01-2008, 22:52
mże i nie chciał tylko to ja pisałam kiedyś w wątku /chyba "zakupy na Allegro" chcąc przekonać koleżanki że są to zakupy bezpieczne/ że na Allegro kupowałam nawet futra i biżuterię.

largetto
29-01-2008, 23:15
oczywiście ,że zgadzam się z Wami, każdy z nas ma swoje problemy do udźwignięcia, / zdrowie, finanse, wszyscy to znamy/
Nie znaczy to jednak aby uczynić z tego forum ściany płaczu.Właśnie optymizm, dobre słowo wypowiedziane do drugiej osoby, ten fruwający motylek czy kotek, wiersz.... czasami pomaga przetrwać te złe chwile.
Nie mówię "brakuje mi pół szklanki wody" tylko mówię "mam pół szklanki" niby to samo a zmienia punkt widzenia.
Wiem z autopsji, że najgorsza rzeczą jest choroba, więc ci , którzy potrafią dzielić się dobrem mimo tego, są dla mnie cichymi bohaterami.
Tak to w życiu się składa, że jedni mają lepiej ,inni gorzej.
Ja sobie tłumaczę, że dostaje tyle, ile potrzebuję, nie mam wymagań , chcę tylko mieć zdrowie aby wychować i usamodzielnić moją najmłodszą córkę. Tyle i tylko tyle.
A płakać mogę w samotności nie obciążając nikogo.

I powtórzę za poetą:

Znoś jak możesz swoje bole
A nie żal się na złą dolę
Bo jedną skargę na los, co cię dręczy
Przyjaciel zaraz tuzinem odwdzięczy

W.Goethe

Basia.
29-01-2008, 23:16
Nie powiesz mi Ewo ,ze bizuterie i futra /a takie zdanie padlo/ kupuja biedni na Allegro ,bo taniej/.Nazwa ? tak?Wielka liteta?/
Stad moj wniosek,ze jest to garstka bogatych emerytow,ale chwala krajowi za to, ze takowi sa.
Mnie nie byloby stac na internet ,dorobic nie mam gdzie,no moglbym jakiegos imiennika w szczeki zlapac, nie ,nie w swoje...zartuje.
Widzisz ,ty dostalas komputer od firmy,inni maja swoje cacka, bo ich stac,a ta milczaca reszta.?..tylko dlatego 60+ nie ma na forach dyskusyjnych,ze wnuki nie pozwalaja dziadkom uzywac komputera?
to nie jest ironia, po raz pierwszy w zyciu i być może w ostatnich chwilach mojego życia dowiedziałam się że jestem bogata. Poprzednio miałam "pod górkę" teraz postanowiłam cieszyć się życiem. Pozdrawiam.:)

Ewita
29-01-2008, 23:16
i bogatsi - jak w każdej grupie społecznej. Futra i biżuteria... Ech! Jak bym miała środki - też bym kupowała! I pewnie też na Allegro (rzeczywiście nazwa własna:D). Ale nie nazywałabym tego szpanem i beztroską zabawą, Danielu! Tak jak i wklejania obrazków, o których wspomniałeś - to nie jest przywilej bogatych, na litość i nie świadczy o braku problemów! Raczej o szukaniu remedium na te problemy. A i tak upierać się będę, że zachowanie seniorów i ich dobre samopoczucie - to sprawa nastawienia do życia, osobowości, wybrania tego, co ważne w życiu. Pewnie - wolałabym nie martwić się, skąd wziąć pieniądze na buty, jeśli mi się suwak zepsuł złośliwie i bezprawnie, ale płakać z tego powodu nie myślę:D

Basia.
29-01-2008, 23:17
oczywiście ,że zgadzam się z Wami, każdy z nas ma swoje problemy do udźwignięcia, / zdrowie, finanse, wszyscy to znamy/
Nie znaczy to jednak aby uczynić z tego forum ściany płaczu.Właśnie optymizm, dobre słowo wypowiedziane do drugiej osoby, ten fruwający motylek czy kotek, wiersz.... czasami pomaga przetrwać te złe chwile.
Nie mówię "brakuje mi pół szklanki wody" tylko mówię "mam pół szklanki" niby to samo a zmienia punkt widzenia.
Wiem z autopsji, że najgorsza rzeczą jest choroba, więc ci , którzy potrafią dzielić się dobrem mimo tego, są dla mnie cichymi bohaterami.
Tak to w życiu się składa, że jedni mają lepiej ,inni gorzej.
Ja sobie tłumaczę, że dostaje tyle, ile potrzebuję, nie mam wymagań , chcę tylko mieć zdrowie aby wychować i usamodzielnić moją najmłodszą córkę. Tyle i tylko tyle.
A płakać mogę w samotności nie obciążając nikogo.

I powtórzę za poetą:

Znoś jak możesz swoje bole
A nie żal się na złą dolę
Bo jedną skargę na los, co cię dręczy
Przyjaciel zaraz tuzinem odwdzięczy

W.Goethe
właśnie o to chodzi!!!!!!!!!!!

bogda
29-01-2008, 23:18
Basiu.....Ty się prosisz o manto.... jakie "ostatnie chwile"....

Basia.
29-01-2008, 23:22
Basiu.....Ty się prosisz o manto.... jakie "ostatnie chwile"....
mój onkolog powiedział, że mam 50% szans na przeżycie 5 lat, 3 czerwca minie 4 lata od operacji nie chcę odchodzić bo muszę jeszcze ponosić te futra kupione na Allegro /z dużej litery/ są niebrzydkie :) :)a zimy na Mazowszu jakoś nie ma.

largetto
29-01-2008, 23:23
choć mam męża jadowitego skorpiona , i strasznie boję się pająków i innych "gadów" Ty jesteś jedynym, którego mogłabym ucałować :D
ZA POGODĘ DUCHA !!!!!

Kundzia
29-01-2008, 23:23
........
Widzisz ,ty dostalas komputer od firmy,inni maja swoje cacka, bo ich stac,a ta milczaca reszta.?..tylko dlatego 60+ nie ma na forach dyskusyjnych,ze wnuki nie pozwalaja dziadkom uzywac komputera?
Bardzo wielu znanych mi emerytów na to stać ,i na wiele więcej,bardzo wielu ma wnuków ,którzy chętnie by dziadków nauczyli pracy na kompie,ale tu nie bogactwo odgrywa rolę.To jakiś marazm,zacofanie,wolą stać godzinami przy furtce "obrabiając" każdego sąsiada,wolą oglądać tasiecowe seriale,twierdzą,że komputer nie dla nich,bo oni już nie muszą i nie chcą niczego się uczyć.Stukają się w głowę,gdy słyszą,że inny emeryt poszedł do USW ,bo "co go za głupota na starość wzięła".Ja sama jestem krytykowana przez moje rówieśnice,że chce mi się jeszcze uczyć,pogłębiać kwalifikacje,bo po co mi to?poszłabym na sprzątaczkę i nic by mnie nie obchodziło.Nie mam nic do tego zawodu,ale czy ja nie mogę jescze iść wyżej?
A na koniec jeszcze moja ulubiona strofa:
Miej uśmiech na twarzy
choćby powoli
pękało ci serce wśród bólu bez granic
bo ludzi drażni to co ciebie boli
bo ludzie twój ból mają za nic.

bogda
29-01-2008, 23:26
Wiesz...onkolog powiedział to, co mówi wszystkim...co nie znaczy, że tak ma być, i nie pisz mi więcej takich rzeczy, jest dobrze i będzie dobrze, a zdrowy też nie wie kiedy go coś trafi...

A futra możesz nosić i teraz....rozpięte....podobno to modne :)

Basia.
29-01-2008, 23:26
Bardzo wielu znanych mi emerytów na to stać ,i na wiele więcej,bardzo wielu ma wnuków ,którzy chętnie by dziadków nauczyli pracy na kompie,ale tu nie bogactwo odgrywa rolę.To jakiś marazm,zacofanie,wolą stać godzinami przy furtce "obrabiając" każdego sąsiada,wolą oglądać tasiecowe seriale,twierdzą,że komputer nie dla nich,bo oni już nie muszą i nie chcą niczego się uczyć.Stukają się w głowę,gdy słyszą,że inny emeryt poszedł do USW ,bo "co go za głupota na starość wzięła".Ja sama jestem krytykowana przez moje rówieśnice,że chce mi się jeszcze uczyć,pogłębiać kwalifikacje,bo po co mi to?poszłabym na sprzątaczkę i nic by mnie nie obchodziło.Nie mam nic do tego zawodu,ale czy ja nie mogę jescze iść wyżej?
już ja Ciebie przypilnuję! Nie chcę słyszeć o zawalonym egzaminie!!!!!!!!!:) :)

Anielka
29-01-2008, 23:41
Baśka!jeszcze raz usłysze o ostatnich dniach,to ......nie wiem co Ci zrobie.Do Warszawy mykne raz,raz i d..ę Ci zleje,ze siedzieć nie bedziesz mogla.Pozdrawiam cieplutko i co to za czarnowidztwo.Nawet przez chwile tak nie myśl.Sciskam serdecznie.12122

Basia.
29-01-2008, 23:44
nie dam się te futra są naprawdę niezłe. :) Kochana z Ciebie dziewczyna i jestem pewna, że zobaczymy się na wielu sabacikach. Buziaki.:)Fajnie wywijałaś na tym balu, chcę zobaczyć fotki z przyszłych lat. Buziaki.

Anielka
29-01-2008, 23:49
I na pewno sie spotkamy i na pewno bedziesz ogladala zdjecia z nastepnych bali/balów/kurna zapomnialam jak się pisze/starośc mnie dopada/.Niedługo mam wesel syna to pewnie jakieś zdjatko pokażę.

Basia.
29-01-2008, 23:53
I na pewno sie spotkamy i na pewno bedziesz ogladala zdjecia z nastepnych bali/balów/kurna zapomnialam jak się pisze/starośc mnie dopada/.Niedługo mam wesel syna to pewnie jakieś zdjatko pokażę.
inna opcja nie wchodzi w grę. Buziaki, kochana dziewczyna z Ciebie.:)

Basia.
30-01-2008, 02:12
jestem pewna, że niedługo się spotkamy.:) :)

martunia
30-01-2008, 02:16
Też bym chciała Cię poznać.

Basia.
30-01-2008, 02:44
Też bym chciała Cię poznać.
jestem przekonana, że się poznamy. Mieszkamy blisko siebie tylko 2,5 godziny jazdy.:)

bogda
30-01-2008, 10:42
Basiu, przed naszym spotkaniem to obłóż sobie niektóre części ciała poduszkami, bo jak Cię dorwiemy to będziesz biedna, zaraz wybijemy Ci te głupie myśli z głowy i nie tylko...:D

gratka
01-02-2008, 22:54
Basiu
Ty masz najwięcej serca i cierpliwości ze wszystkich osób, które do tej pory poznałam na tym forum. Ty masz dużo odwagi, aby w sposób prosty i tak spokojnie mówić o niepewnej przyszłości. Chcę Ci powiedzieć jedno: cieszę się , że Cie poznałam, że mogę czytać Twoje i Twoich przyjaciółek posty i już tłumaczę dlaczego się cieszę:
Wierzę w mądrość przysłowia " z jakim przystajesz takim się stajesz" i mam nadzieję, że trochę tego ciepła i życzliwości, których tutaj zaznałam potrafię kiedyś przekazać innym.
Trochę mi to nieskładnie idzie, ale sens miał być taki, że Twój charakter i pogoda ducha, którą posiadasz są dobrą bronią; nasze dobre myśli też Ci dodadzą energii. Ale z tym gardłem to przynajmniej do apteki byś poszła , albo kogo wyślij. Pozdrawiam i zapewniam, że lekarz mówił "średnio-statystycznie", a więc w Twoim przypadku to będzie dużo, dużo więcej.

bogda
03-02-2008, 13:00
Z tym samopoczuciem to nie jest takie proste, niby dziś jest pogoda piękna, słonko świeci....ale moje samopoczucie jest do d....y. Basi nie ma, nie ma kto dodawać nam otuchy i wspierać tak jak tylko ona to robiła........

Jadka.Z
04-02-2008, 09:53
Basiu! bardzo Cię lubię i myślę że nas nie zostawisz. Nie daj się. Tylko Pan Bog wie ile jeszcze życia przed nami więc cieszmy się każdą chwilą.