PDA

View Full Version : Forum dla niewybranych cz. VI


Strony : [1] 2 3

Ewita
31-01-2008, 12:01
I tak oto dopłynęliśmy, kochani, do kolejnej części "Forum dla niewybranych". Stara, kochana łajba niesie nas nieustannie do Wysp Szczęśliwych, zawijając po drodze do przybrzeżnych portów...
Majtko Tarninko! Poprosimy o stosowną dekorację!:D

tar-ninka
31-01-2008, 12:35
http://img141.imageshack.us/img141/7194/ajbans1.jpg (http://imageshack.us)

tar-ninka
31-01-2008, 12:48
http://img116.imageshack.us/img116/1771/zzzux1.jpg (http://imageshack.us)

Ewita
31-01-2008, 12:50
I teraz możemy świętować, załogo kochana! Dziękuję, Tarninko! Mam nadzieję, że wieczorkiem ściągną na łajbę członkowie załogi i przy wtórze szant, przy szklanicy wybornych napitków będziemy świętować osiągnięcie następnego etapu podróży:D

szekla
31-01-2008, 13:10
śpiewane przez Zejmana
http://www.voila.pl/ij0j3/?1 :D

Ewita
31-01-2008, 13:28
Że takie wyspy są i to mnie przy życiu trzyma! Idealna szanta na otwarcie nowej części Szeklo!:D Dziękuję. Muszę wierzyć w ten dobry wiatr - bo ostatnio jakoś ucichł...

Alsko
31-01-2008, 15:19
Z przepustki wróciłam na ostatnich nogach, ale z wieściami od majtki Chickity.
Walczy ze zbuntowanym sprzętem, a dziś Fistaszek gorączkuje. Biedna mała Myszka.
A Wyspy... Dopóki są tacy, którzy chcą do nich dopłynąć - dopóty one istnieją :D I czekają!

POLA
31-01-2008, 15:27
też będę się chyba ewakuować, ale gdzie ta wyspa szczęśliwa?
I arki jeszcze nie mam:D

Alsko
31-01-2008, 15:30
Za siedmioma morzami :D A arkę można po drodze klecić.
Część zwierzyńca już jest...

POLA
31-01-2008, 15:38
pływam:mad:, szybko tonę:D Siedem mórz? Za dużo, poszukam jakiegoś azylu bliżej:)

Ewita
31-01-2008, 16:53
Z przepustki wróciłam na ostatnich nogach, ale z wieściami od majtki Chickity.
Walczy ze zbuntowanym sprzętem, a dziś Fistaszek gorączkuje. Biedna mała Myszka.
A Wyspy... Dopóki są tacy, którzy chcą do nich dopłynąć - dopóty one istnieją :D I czekają!
Ja tam dopłynę, zobaczycie niedowiarki! Pocztówkę wam na forum wyślę!
Małe kurczątko naszej Chickitki jest mi bardzo bliskie. Ciężki mają czas kochane dziewczyny! Anka się nie odzywała, martwiłam się i cieszę się, że są od nich jakieś wieści! W końcu o załogę trzeba dbać, jest jak rodzina, no nie???

Alsko
31-01-2008, 17:09
Myszka biedna miała dziś ten bardzo ważny bal. I właśnie tam choroba ją dopadła.
A Ania ma dla zdjęcia. Tyle że padł jej system :mad:

Ewita
31-01-2008, 17:23
Marzy mi się, że zjawi się na łajbie ten szałaput absolutny, żeby nam mącić w głowach po swojemu i rozbawić wszystkich... Majtko Chickito! Ahoj! Jesteśmy z tobą (nawet jak system masz do d... )!

tar-ninka
31-01-2008, 17:23
Danusiu szanta wspaniala !pasuje na naszą łajbowa pieśn ,
Witam Was majtki kochane w naszym VI porcie .
Cieszę się bardzo , bo juz myślałam że was nie będzie...

Ewita
31-01-2008, 17:25
ogłosić tę szantę naszym łajbowym hymnem. Fakt. Jak dla nas pisana! :D

tar-ninka
31-01-2008, 17:28
No własnie o tym chciałam powiedziec . Bardzo pasuje i do naszego..twojego.. wiersza . Ewitko .

martunia
31-01-2008, 17:30
Witajcie kochane Danusia obiecała dobry wiatr, będzie dobrze.

Ewita
31-01-2008, 17:39
No własnie o tym chciałam powiedziec . Bardzo pasuje i do naszego..twojego.. wiersza . Ewitko .
Pierwsza myśl najlepsza, Tarninko!:D
Witaj, Marylko! przyda się dobry wiatr, żeby troski rozpędził:D

Alsko
31-01-2008, 17:43
Pomyślcie: przed nami noc. Może będzie dobra? Musi!!!
A rano przychodzimy do baru i... nikt nas nie straszy, nie judzi, nie obraża.
I nawet piraci są mili!
I własnego Janosika mamy!
Może Kapitan się odezwie?

tar-ninka
31-01-2008, 17:45
Dziękuję Ewitko ..naszego..:D
Była u mnie przyjaciółka prawie wklejałam nasza łajbe , przeczytała twoj wiersz i... rozpłakała sie
Powiedziała : to jest tak piękne i tak podnoszące na duchu..

Ewita
31-01-2008, 17:47
On, biedny, wzrok oszczędzać musi... Ale przecie jest naszą szarżą najmilejszą, no nie? To my już zadbamy o wszystko, niech się nie martwi!
A wiesz, Alu, że ta myśl o jutrzejszym dniu bez problemów napawa mnie dziwnym optymizmem???

Alsko
31-01-2008, 17:50
Tak sobie myślę....
To już wczoraj w tym kierunku zmierzało. Jakby specjalnie narastało. Moze się znudziło judzenie?

szekla
31-01-2008, 18:00
że musi byc dobry to sie samo rozumie :D

Niech wiatr nas gna
http://www.voila.pl/avx5o/?1

Ewita
31-01-2008, 18:52
Trzecia próba. I nie otwiera mi się, paskuda! Nie mogę posłuchać... buuu...
Chcę wiatru słuchać, bo nie kłamie,
nawet gdy gorsze wieści niesie.
Chcę wiatru, który nie załamie,
a głupie myśli w dal wymiecie...
Proszę o wiatr
niech żagle napełni,
niech łajbę gna
marzenia spełnia -
taki wiatr...

martunia
31-01-2008, 18:59
Ewuniu, taki wiatr i dla nas powieje, zobaczysz.

Ewita
31-01-2008, 19:03
w końcu - czy nie zasługujemy na to???

szekla
31-01-2008, 19:04
juz jest na wrzucie :D
http://solmina.wrzuta.pl/audio/rVYOBx6Ju8/

martunia
31-01-2008, 19:10
Dzięki Danusiu chociaż mnie i tamto się otwiera.
Ewuś zasługujemy, tylko problem polega na tym,że ja sama nie wiem co chcę,a może wiem tylko,że to nierealne.

Ewita
31-01-2008, 19:12
Hurrra, niech wiatr nas gna! Martuniu! A kto to wie???
Podobno nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go...

martunia
31-01-2008, 19:17
Jak Ty się czujesz, majtko Ewo?

Ewita
31-01-2008, 19:38
Nie masz ciekawszych pytań? Jeszcze się nie dogadałam. Ani z wirusem, ani z kręgosłupem...

tar-ninka
31-01-2008, 20:14
Ewitko
a jak juz dogadasz sie ze swoim kręgusiem
to może i mojemu powiesz aby sie nie wygłupiał . co?
on drań nijak nie rozumie co do niego mówię

Ewita
31-01-2008, 20:27
No, to cieniutko...:mad: Zmartwiłaś mnie, wiesz? Z kościotrupami trudne gadanie, bo i tak swoje wiedzą, niestety...
Nie mam argumentów. Się bałwan pulta o wszystko! Twój też???

tar-ninka
31-01-2008, 20:57
Tez Ewitko i walczę juz z nim tyle lat..
a najbardziej wierzga jak musze cos robić. On mi nie daje ,a ja z kolei się wsciekam on tego nie lubi bardzo ,
nie lubi stresów , nie lubi nerwów, zimna, pracy ,
delikacik jeden wrrr.

Nimrod
31-01-2008, 22:38
Dobrej nocy załogo.Dzisiaj cisza widzę na kajaku ale to chyba łakomstwo załogę uciszyło paączusiów sie podjadło co? Już widzę jutro jak zaczniecie się odchudzać:D A ja jutro za Panie podjadał będę i to nie te zielone "frykasy" Alsko.Ahoj

Alsko
01-02-2008, 09:31
Nie liczysz się z czasem, żeby nawtykać naszej łajbie???
A ja Ciebie zaczęłam chwalić! :confused: Widać wolisz takie odznaki: @
A masz Ty w swoim orlim zamku sejf? Na kolekcję odznak?

Hihihi, a pączki nie każdy jadł, niektórzy mieli faworki od zaprzyjaźnionego pirata :D

Nimrod
01-02-2008, 17:15
Słów kilka.
Ponieważ na tym forum spotkałem kilka naprawdę przemiłych osób nie mogę odejść bez pożegnania. Po dniu dzisiejszym wiem już napewno ze nie chcę się czuć jak "pieczarka na gnoju" i ze nie lubię jarmarcznych utarczek. To oczywiście kwestia gustu mnie to nie odpowiada a więc odchodzę.Zyczę Paniom dużo zdrowia o resztę się nie martwię dacie sobie z radę, z Waszym humorem i polotem. Z kilkoma z Pań mam nadzieję ze spotkam się po drugiej stronie /oczywiście po długim jeszcze życiu/.
PS. Do Admina uprzejmie proszę o usunięcie mojego profilu.
Nimrod

Ewita
01-02-2008, 17:22
Namawiałabym cię i tłumaczyła, ale... przeczytałam posty zanim je usunięto.
Dziękuję, że byłeś, Janosiku!
I wiesz co? No, kurrrczę... Psia krew, przemyśl jeszcze tę decyzję jak cię cholera odejdzie, co???

Alsko
01-02-2008, 17:30
Janosiku Rumowy! Napisałam do Ciebie list, ale już nie doszedł.
Cholera, choroba, psiakrew! Jak trafi się ktoś miły - to...
Nie wiem, co mam powiedzieć. Jedno wiem na pewno: bardzo żałuję!!!!

szekla
01-02-2008, 18:56
to szanta w takim razie specjalnie dla ciebie
http://www.voila.pl/4yxo5/?1

Ewita
01-02-2008, 19:02
że adresat wysłucha... Mam nadzieję.

tar-ninka
01-02-2008, 19:15
Weszłam rano ,poczytałam i....i wyszłam, trzasnęło mną .
Weszłam teraz i naprawde ..wolę nic juz nie mowic !!!!!!
Nimrodzie przeciez jestes Chłop. Prawdziwy , dlaczego się poddałes , uległes ....... przeciez masz tu przyjaciół.
Proszę wysap złośc uspokój się i wróć do nas .

Alsko
01-02-2008, 19:50
został podsumowany w taki sposób... Miał odpowiedzieć w tym samym stylu?

tar-ninka
01-02-2008, 19:55
Alu ,sama odpowiedziałas
A ja coraz bardziej mam ochote podnies kotwice i...
A jest gdzies Ewitka?

Ewita
01-02-2008, 19:57
Jestem zawsze na posterunku!

tar-ninka
01-02-2008, 20:01
Witaj Ewitko dobrze że jestes :D
Aluś Ewitko , zaglądnijcie do pociągu tam Kangur dał Las Vegas
Posłuchajcie przepieknej kojącej muzyki .

bogda
01-02-2008, 20:55
Znowu cisza zapanowała na naszej łajbie, nie bardzo wiem o co chodzi Nimrodowi, ale jeżeli ktoś mu dokuczył czy obraził....to sama nie wiem, ale dlaczego zaraz chce nas opuszczać, chyba aż tak żle nie było.... szkoda....fajny był z niego pirat....

Ewita
01-02-2008, 21:02
swój honor ma! Cenię go za to, że potrafił się ładnie pożegnać, a to nie jest wcale częsty przypadek...
Nie mnie oceniać, gdzie leży racja. To już nie pierwsza osoba, która ucieka z forum...

bogda
01-02-2008, 21:05
Ewito...no właśnie , jakiś "wirus" tutaj się znalazł, albo komuś zależy na zniszczeniu tego co jest.....ale żal....

Lila
01-02-2008, 21:06
Nooo....kufa też poszedł sobie,uzasadniając iż nie da się czytać ani pisać o chorobach tylko.Nie mam pojęcia o co mu chodzi,musze poczytać wolną chwilą.

bogda
01-02-2008, 21:09
Eeee tam...Kufa to wróci, ale pewnikiem po wekendzie...:D

Basia.
01-02-2008, 21:11
jejku co się porobiło, mimozy jakieś czy co? :D

Alsko
01-02-2008, 21:12
A ja nie chcę niczego oceniać. Nie lubie być obiektem aluzji.
Patrzę w kierunku koi i chyba zalegnę.
Janosikowi dziękuję za pożegnanie z nami. Może się do siebie uśmiechnie i, uparciuch jeden. powtórzy: "To marny kajak - nie łajba". Ale z uśmiechem. Olśniewającym.
Dobrej nocy, majtki!
Ewo, poooszło jednak, Ty wiesz co. Taki babski sekret, hihihi!

martunia
01-02-2008, 21:13
Basiu, jest dowiedzione naukowo,że są słabsi od nas.

tar-ninka
01-02-2008, 21:17
Niektorzy twierdza aby odzielic prawdziwe zycie od wirtualnego .
Nijak nie potrafie tego pojac. Bo mnie jednakowo boli czy kto mi dokuczy w realu . czy tu na forum .
Przeciez na foru nie siedza przy komuterze maszyny . I obelgi wysyła nie maszyna ,tylko zywy człowiek . i ja mam temu nie wierzyc
Czy jak mi Ewita i Alsko napisza tar-ninko lubie cię to ja mam się nie cieszyc? nie wierzyc bo to internet?
Wirtualnie to ja tu sie moge bawic na łajbie , pic kawe w barze, ale wybaczcie ,
to co kto pisze do mnie ja biore powaznie , bo wierzę że są tu osoby , powazne i biorace odpowiedzialnosc za to co pisza .
Bogusiu w wypadku Nimroda akurat nie wirus zaszkodził i nie On zawinił i zal ze odszedł , żal że inni milkną. i wstyd przed nowymi .

Basia.
01-02-2008, 21:19
Basiu, jest dowiedzione naukowo,że są słabsi od nas.
ale w życiu realnym często się sadzą i koniecznie chcą "robić" za tych silniejszych.:)

bogda
01-02-2008, 21:21
Tarninko....to bez rumu dziś się nie obejdzie, pal licho zarwaną noc, żal trzeba utopić i tyle....

martunia
01-02-2008, 21:21
Wiem Basiu, przeżyłam w związku 30lat i ta ja byłam , ta twarda i chodząca po ziemi.

martunia
01-02-2008, 21:23
Tarninko ,Bogusia ma rację, daj proszę zapasy.

Ewita
01-02-2008, 21:25
Ja podobnie. Ale jednak czułam tę troskę i specyficzną opiekę...
Zanim na koję się udam - przypominam Ci o niepisanym obowiązku wzięcia aparatu na jutrzejsze spotkanie. :D
Ja się co prawda nie bardzo kwalifikuję do jakichś zdjęć, bo wyglądam jak siódme dziecko stróża na urlopie, ale może ktoś do nas dołączy?

martunia
01-02-2008, 21:27
Ewuś, pamiętam wezmę,a Ty nie bądź proszę taka surowa dla Siebie.

Kundzia
01-02-2008, 21:38
A mnie tu przyjmiecie?Tak rzadko zaglądam ale dziś mamtroch ę czasu.

bogda
01-02-2008, 21:40
Kundziu...ja tu taka troche licha majtka, ale witam Cię z radością....:)

Basia.
01-02-2008, 21:42
czy Kundzia nam się "odnowiła" czy wkleiła fotkę sprzed / nie wiem czy nie zrobiłam byka/ lat?:)

martunia
01-02-2008, 21:43
Witaj, Kundziu siadaj wygodnie i napij się rumu, odpocznij.

Malgorzata 50
01-02-2008, 21:44
Niektorzy twierdza aby odzielic prawdziwe zycie od wirtualnego .
Nijak nie potrafie tego pojac. Bo mnie jednakowo boli czy kto mi dokuczy w realu . czy tu na forum .
Przeciez na foru nie siedza przy komuterze maszyny . I obelgi wysyła nie maszyna ,tylko zywy człowiek . i ja mam temu nie wierzyc
Czy jak mi Ewita i Alsko napisza tar-ninko lubie cię to ja mam się nie cieszyc? nie wierzyc bo to internet?
Wirtualnie to ja tu sie moge bawic na łajbie , pic kawe w barze, ale wybaczcie ,
to co kto pisze do mnie ja biore powaznie , bo wierzę że są tu osoby , powazne i biorace odpowiedzialnosc za to co pisza .
Bogusiu w wypadku Nimroda akurat nie wirus zaszkodził i nie On zawinił i zal ze odszedł , żal że inni milkną. i wstyd przed nowymi . Nie niektórzy, tar-ninko ,tylko ja tak twierdzę -dla zachowania zdrowia psychicznego zalecam takze innym.Mysle ,ze na tym polega nieumiejetnosc odnajjdowania się nas starszych na forach ,że my nie rozumiemy umownosci tych internetowych kontaktów .Znamy sie tylko z tego co kazdy z nas chce o sobie powiedziec ,i tak powinno byc . Nie ma więc powodu przeżywac ,obrażać się itd .Masz ochote podyskutowac ze zdaniem innych ,denerwuje cię czyjas postawa czy opinia wchodzisz w to i ryzykujesz ,ze rozmowca okaze się bardziej złosliwy ..ale robisz to swiadomie .Sprawiaja ci przykrosc utarczki slowne -ograniczasz się do tematow "bezpiecznych -robotek ,ogrodow ,podrozy i tyle .Wybor nalezy do Ciebie .To ty traktuj jak uogolnienie a nie personalne odniesienie do Twojej osoby.Ktos z kims sie pokłócil -i ok. Nie ma powodu nikogo obarczać winą za to ,ze ktos inny zdecydowal sie zabrać manatki ...jasne ,ze jednych lubimy bardziej innych mniej ,niektorzy budza gremialny opor i dla tego to wszystko się kreci.Ale żeby zaburzalo zycie ...no nie ..dla mnie to absurdalne...moge sie wkurzyc -na chwile najwyżej i najchetyniej dac upust wkurzeniu na forum...i to by bylo na tyle...

bogda
01-02-2008, 21:44
Masz rację Basiu...tak jakby nowsza troche....;)

Kundzia
01-02-2008, 21:45
-ty mnie tu nie podpuszczaj.Jak zmieniłam a w zasadzie wróciłam do swojego koloru włosów,to mnie nikt nie rozpoznaje.Podobno odmłodniałam.A to zdjęcie z ubiegłego a raczej z 2006 roku,więc nie takie stare.

Kundzia
01-02-2008, 21:47
Masz rację Basiu...tak jakby nowsza troche....;)
no i o 14 kilo chudsza-kurację miałam"pożarową" djeta skuteczniejsza jak wszystkie razem wzięte,niecałe dwa miesiące a jaki efekt....

Basia.
01-02-2008, 21:48
tylko do baru marsz!!!!!!!!! Czekam tam na Ciebie żeby kielicha wychylić za Twój nowy wizerunek.:) :)

bogda
01-02-2008, 21:50
Lucynko....dobrze, że masz humor i tak teraz do tego podchodzisz, schudnąć by prawie każdy chciał....ale nie za taką cenę....:)

Kundzia
01-02-2008, 21:59
A co tam,wszystko się unormuje,to pewnie znów przytyję.

bogda
01-02-2008, 22:07
Jasne....teraz to już tylko będzie lepiej....:)
No to po kieliszeczku rumu za to co dobre i czas kierować się na koję....łykłam sobie coś na spanie i zaraz będę gotowa...:)

Kundzia
01-02-2008, 22:10
No to na zdrowie,a to moje podejscie z humorem drażni co niektórych,ale tak już jest,lepiej żartować jak chorować.

bogda
01-02-2008, 22:12
Jak jest dobry humor, to i życie jest jakby lżejsze, a ponurakami sie nie przejmuj....:)

martunia
02-02-2008, 20:06
Pusto, cicho ale wierzę,że po burzy będzie słońce i spokój na ,który wszyscy zasługujemy.
Posprzątam pokład, morze ktoś wpadnie na szlaneczkę rumu.

Ewita
02-02-2008, 20:40
...a co, mało było, Martuniu?:D

martunia
02-02-2008, 20:51
Pozwól,że odpowiem pytaniem,a Tobie dość?
Zawsze mało spotkań z Wami.

hannabarbara
02-02-2008, 20:52
Proponuję marynarski, tfu majtkowski, toast za tych co dziś nie balują! Szanty nie ma, to może jakiś taniec zaproponuję. Zagra nam wiatr na wantach.

inka-ni
02-02-2008, 20:57
Zaraz zabalują jak Ewita przyniesie rumu
http://www.fothost.pl/upload/08/05/5d67fa2e_sylwetka04.jpg (http://www.fothost.pl)

martunia
02-02-2008, 20:59
HaniuBasiu, ten toast to pewnie za większośc z nas, więc wypijmy, za nas.

martunia
02-02-2008, 21:00
Ninko, no no ale masz zgrabne nogi .

bogda
02-02-2008, 21:01
Ciekawe czy ten partner to nowy pirat, czy jakiś majtek...:)

szekla
02-02-2008, 21:05
Boguś,ważne że po pokładzie potrafi się poruszać i wie co robić:D a szanta tez przecież jest
http://www.voila.pl/q1w3w/?1

Alsko
02-02-2008, 21:05
Przepustkę mam, a co!
Po pierwsze - majtka Martunia wykazała się subordynacją celującą. Raportowała, że moje zdrowie zostało wypite. To się zapamięta!
Po drugie - jeśli tak wygląda osoba atakowana przez jakiegoś wirusa (Ewita), to ja się zapytowywuję: jak wygląda chora?
Po trzecie - biedna Szekla! Zamiast iść do baru lub na łajbę, musi za wklejacza robić. To się też zapamięta!
A po czwarte :D :D

inka-ni
02-02-2008, 21:05
Myslę, że dzisiaj baluje jutro będzie rządzil już pirat A-Hoj

Alsko
02-02-2008, 21:07
A po piąte: co zrobiłyście z Berbeciem!!!! Sprzedany, zgubiony????

martunia
02-02-2008, 21:09
Dziewczynki, to co nasze "kawalerskie" no żeby znowy sztormu nie było.

Ewita
02-02-2008, 21:12
A po piąte: co zrobiłyście z Berbeciem!!!! Sprzedany, zgubiony????
Chciałaby dusza Berbeciowa do raju, ale sesja nie puszcza:D
A ty się, Alu, z mego wyglądu nie nabijaj! Stwierdzam, że najprzystojniej to moja opryszczka się prezentuje...:mad:

martunia
02-02-2008, 21:15
Oj mała jest przesadzasz i tak jesteś urokliwa.

Alsko
02-02-2008, 21:15
Się nie nabijam!!! Od lat 50. opryszczka mnie atakuje przez takiego jednego bardzo miłego wycinacza migdałków.
Mnie szpeci - Ciebie nie!
I nie mów mi, co mi się ma podobać!!!

Ewita
02-02-2008, 21:19
z domu się wyrwałam, wirusowi pokazałam kto tu rządzi!
Melduję posłusznie, że załoga łódzka ze spotkania integracyjnego wróciła na duchu podniesiona, rozbawiona i gotowa do dalszego rejsu!:D

martunia
02-02-2008, 21:21
I tak trzymać, bo czegoś trzymać się trzeba.

Alsko
02-02-2008, 21:23
niechaj i żagle podnosi i w drogę!
A ja cichcem na koi zalegnę.
Nie rozrabiajcie tu, niedopite majtki. Kapitan zwykł inspekcję robić nagle i niespodziewanie.
...branoc.

Ewita
02-02-2008, 21:24
Myśmy tak po cichu miały nadzieję, że Szarża do Anastazji wkroczy - ale "marzenia, jak ptaki szybują po niebie"...

bogda
02-02-2008, 21:25
Aluś...jak nas Szekla rozbawi...to nie wiem jak z tym "cichcem" będzie...chyba nie pośpisz...:D

szekla
02-02-2008, 21:25
Dobranoc Alu :* śpij spokojnie ..

bogda
02-02-2008, 21:27
No to widzę, że Szekla jednak litościwa i hałasu nie będzie...dobranoc Alu...kolorowych snów...:)

martunia
02-02-2008, 21:27
Pa Aluś będziemy rozrabiać "cichcem".

Ewita
02-02-2008, 21:31
na koi zlegnę... Alkoholu w realu stwierdzam brak absolutny. Usatysfakcjonowana jestem spotkaniem, a teraz mnie sen zaczyna kołysać...:D

szekla
02-02-2008, 21:34
snem zaśpiewają lrewni i znajomi królika :D http://www.voila.pl/rx4rh/?1

martunia
02-02-2008, 21:40
Fajne Danusiu i jak tu teraz spać?

Ewita
03-02-2008, 17:01
Jak to jest, że każdy potrzebuje azylu? Nawet wirtualnego - ot, jak nasza łajba.
Rozmawiałam dzisiaj z Kaszubem Upartym i jest mi smutno. Dobry człowiek. Naprawdę dobry, chociaż trudny. I co? I sam sobie wymierza karę za to, że żyje. Jest samotny, chociaż otoczony rodziną. Dopóki pracował - trzymał się na siłę. Teraz wymyśla bzdurne, niepotrzebne roboty, żeby coś robić. Katuje to swoje ledwie zreperowane serce noszeniem drewna, dźwiganiem chorego Dziadka, bo chce mieć poczucie, że ma po co żyć. I dziczeje. Gdybym była bliżej, za uszy bym go wyciągnęła, nawet gdyby miał mnie znienawidzić. A tak?
Ja chcę na Wyspy Szczęśliwe i już!

Alsko
03-02-2008, 17:28
jest nas więcej! Takich, co azylu potrzebują.
Kaszub z tych, co to: tak - bo tak. Na upór trudno znaleźć lekarstwo. Tylko upór może się z tym zmierzyć. Ale nie na odległość :mad:

Kundzia
03-02-2008, 17:42
tak,każdy potrzebuje azylu,i tu jeszcze jest.ale jak długo?Może jakaś łajza tu nie wlezie i nie zepsuje tego.Wpadam tu często,choć rzadko sie pokazuję.Ale do wysp szczęśliwych chce dotrzeć,bo ostatnio to huragan życia gdzieś mnie od nich odpycha

Alsko
03-02-2008, 17:45
Luuuuucynko! Przestań krakać!!!
Co się dzieje? Gadaj zaraz!

Kundzia
03-02-2008, 17:49
Nic mi sie nie chce,spałabym i spała i wyspać sie nie mogę,gdzie te czasy że mi 5 godzin snu wystarczało,tertaz mogę spać na okrągło,nawet jeść mi się nie chce.

Alsko
03-02-2008, 17:52
To niedobrze. Ale przy takich zwariowanych godzinach pracy organizm ma prawo się buntować.
I po tym, co przeszłaś.
Stres i przepracowanie.

Ewita
03-02-2008, 17:54
Bo to nie wygląda dobrze! Może po prostu reakcja, Lucy? Duży ciężar miałaś na barkach przez ostatnie miesiące...

Kundzia
03-02-2008, 18:28
Ewitko nie straszę i nie mam takiego zamiaru.U mnie to może dopiero wszystko wychodzi,zmęczenie,stres,niedojadanie czasem nawety kilka dni i organizm zaczyna sie bun tować.Spać mi się chce na okrągło,a chora nie jestem,wszystko w nornie.Teraz jeszcze dochodzi intensywna nauka i tak.dziś mam a właściwie zrobiłam sobie przerwę,idę na 24 do pracy to nic nie robie ,poświęcam ten czas na kompa,robie porządki,czytam....

Ewita
03-02-2008, 18:39
Dzień dobroci dla siebie nie jest złym pomysłem! Pamiętaj! To ty i twoja energia stanowicie podporę całej rodziny! Zadbaj o to, żeby ta energia znowu się skumulowała. O tyle cię rozumiem, że sama tak mam. Mobilizuję się w sytuacjach stresowych, ale potem, kiedy już zrobię wszystko, co możliwe - padam...
Ty nie możesz paść, dlatego się zaczynam martwić. Lucy! Tyle już przeszłaś, że na kilka życiorysów by wystarczyło! Pomyśl chwilę o sobie, co? Zrób to dla mnie!

FeliksG
04-02-2008, 17:07
Zgłaszam swój powrót na łajbę.
Przepustka na ląd, którą wymusiły zdarzenia i tzw. zbiegi okoliczności, przedłużyła się, co miało też i dobrą stronę, bo, jak mówi przysłowie – czas leczy rany.
Doświadczenie nauczyło mnie , że po dłuższej przerwie, nie należy włączać się w rzeczywistość forumową od studiowania wątków o polityce czy czytania wypowiedzi,....niektórych, że lepiej omijać miejsca, no powiedzmy, mało relaksujące.
Wątek o aniołach, wydał mi się kojący, tchnący otuchą – spokojny.
Niestety! Nie wziąłem pod uwagę swojej, przekornej, podświadomości.
Czytałem sobie o licznych znakach potwierdzających istnienie czegoś, co sprzyja, chroni i pomaga ludziom, i wtedy, ta właśnie podświadomość, przypomniała mi zdarzenie, które dotknęło pewnego człowieka.
A było tak:
Na początku listopada ub. roku, pewna samotna kobieta, nieco po 60-ce, poprosiła swego syna, jedynaka, o podwiezienie do lekarza.
Tego dnia, zima zrobiła sobie pierwszą przymiarkę i oblodziła niektóre odcinki ulic. W trakcie jazdy, samochód jadący z przeciwnej strony wpada w poślizg i uderza w auto syna wiozącego matkę.
Samochody rozbite, kierowcy lekko poszkodowani a matka – z licznymi obrażeniami i złamaniami kończyn trafia do szpitala. Mimo intensywnej i długotrwałej pomocy – ratowania, matka, zostaje w stanie niezdolności do samodzielnego życia i ląduje w zakładzie specjalistycznym, gdzie, po kilku dniach, umiera.
Łatwo sobie wyobrazić stan psychiczny syna, ale...To nie koniec jego...., sam nie wiem jak to nazwać. W kilka dni po zgonie matki, nasz pechowiec, bo tak trzeba go chyba nazywać, ma znowu stłuczkę. Tym razem, pewien kierowca, któremu się śpieszyło, ścina zakręt, zawadzając o samochód naszego pechowca. Mimo nieznacznych szkód i strat materialnych, ten człowiek jest załamany nerwowo.
Nie da się, a przynajmniej ja nie potrafię, zrozumieć ani zaakceptować tych tzw. znaków – dowodów istnienia jakiejś opiekuńczej siły.
Kiedy, sam siebie, zaczynam przekonywać, że opisane w tym wątku znaki, to są faktyczne doznania – odczucia, ludzi, którzy nie mają powodu aby je zmyślać, to natychmiast, staje mi przed oczami scena z filmu o dzieciach, prowadzonych za rękę, prosto do........w KL. Auschwitz.
Dziwne to nasze forum i potrafi człowieka zaskoczyć w najmniej spodziewanym miejscu.
A może to z tych powodów o których pisała Wilhelmina, Karol i inni?
P.S. Proszę o wybaczenie drastyczności tematu, a zwłaszcza, poruszenia go w naszej oazie spokoju – na łajbie. Jestem jeszcze nieco zagubiony, ale się pozbieram. O atmosferze na forum, o odejściach i to w gniewie, nie zmilczę, ale to już później i we właściwych wątkach .

Alsko
04-02-2008, 17:27
Nie wiem, co powiedzieć a propos tego przypadku, który opisałeś.
Chyba tylko to, że wierzę w pecha, niefart czy jak kto chce to nazwać.

Często nawet nie wiemy, że coś strasznego nas ominęło, bo nie znamy okoliczności całego zdarzenia.
A jeśli wiemy, mówimy: Nie pisane mi było. Dlaczego? Bo chcemy w to wierzyć. A wiara wiele może zdziałać.

Feliksie, łajba jest miejscem dla przyjaznych sobie ludzi. A z przyjaciółmi o wszystkim można tu pogadać. Tak mi się wydaje. Zresztą niech reszta załogi się wypowie...

Ewita
04-02-2008, 17:54
Melduję, że na postrunku trwamy lojalnie i dzielnie!
Jeśli wróciłeś na dobre, myślę, że będzie okazja pogadać. Na razie cieszę się, że jesteś, Feliksie!

szekla
04-02-2008, 18:30
z serca spadł mi z hukiem Kapitanie,bo nie ukrywam, że ta przedłużająca się przepustka zaczynała martwić :) .

bogda
04-02-2008, 19:40
No...nareszcie jakiś porządek zapanuje na łajbie, bo każdy robił co chciał..."pańskie oko konia tuczy..." i tak jakoś czasem smutnawo było...widać nasz Kapitan miał ważniejsze obowiązki...ale dobrze że już jest z nami...:)

Alsko
04-02-2008, 19:48
A to donosicielka jedna, no!
Bogda, oj, ja się z Tobą policzę za to "Każdy robił, co chciał"!!!
Kto się obijał, hę???
Smutnawo było, fakt!

bogda
04-02-2008, 19:52
Kurcze...nie wiedziałam Aluś że tutaj jesteś, znowu sobie nagrabiłam.... ale odrobię to na pokładzie...dobra???

Ewita
04-02-2008, 20:10
...czy moje szorowanie pokładu, szycie żagli i pilnowanie zapasów to było "robi co chce"??? No, kurrrrczątko blade w odwłok szaleńczo kopane! Ja tu wachty odwalałam bez względu na pogodę i nastroje! Koje czyściusieńkie i gotowe na przyjęcie załogi to pies?

Alsko
04-02-2008, 20:19
Może jej odpuścimy, co?
Za wzięcie np. psiej wachty? Bo weźmie i wpadnie w rozpacz i dopiero będzie bal!

Ewita
04-02-2008, 20:27
Może jej odpuścimy, co?
Za wzięcie np. psiej wachty? Bo weźmie i wpadnie w rozpacz i dopiero będzie bal!
Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek:D
Ale becherowka mi się należy i od tego nie odstąpię! Howgh!

Alsko
04-02-2008, 20:33
Nie wiem, czy skarżypyta ma becherowkę.
A ja nie mogę, psiakość! Bo Norton szuka wrogów i gdy tylko pójdę do barku - to on myk! i zawiesi mi kompa :-((

Ewita
04-02-2008, 20:38
Nie przejmuj się! Z baru podwędzę i tyle!:D

Kundzia
04-02-2008, 20:47
Witajcie,przyszłam odetchnąć,bo po wczorajszej labie zrobiłam sobie dzień pralki i żelazka.Wietrzysko do pomocy zaprzęgłam i szybko wszystko powysychało.Widzę,że beherówka idzie w ruch więc dołączam się.
http://www.vpx.pl/up/20080204/892619933cf189d8746953f90b35b9020f4a671004.jpg (http://www.vpx.pl/)

szekla
04-02-2008, 20:47
to ja pije z wami a potem spiewamy
http://www.voila.pl/4vlqx/?1

Kundzia
04-02-2008, 20:48
...co ten twój komputer wyprawia,dziś mi przysłał listy z listopada a ja już nawet nie pamiętam jakie zdjęcia ci wysyłałam.Hii.hii.hii.ale ma "przyspieszenie.

Ewita
04-02-2008, 20:51
A nie mogłybyśmy o chłopach pośpiewać???

Alsko
04-02-2008, 21:03
O, nie, Kundziu!
To już nie robota komputera, tylko chyba programu pocztowego. Zresztą, bo ja wiem...
Grunt, że dotarło. Niedawno Poczta Polska nasza kochana komuś doręczyła kartkę, która szła z Krakowa do Warszawy kilkadziesiąt lat. To poczta internetowa ma byc gorsza?

szekla
04-02-2008, 21:14
dzisiaj wiecej szant, wczytywacz sie zbiesił i przy każdej próbie zawiesza wszystko :confused: widac porcje muzyki na dziś wyczerpałam albo....moj komputer pobrał wirtualnie, za plecami, nauki u Alusinego...:D

Alsko
04-02-2008, 21:24
Czyli: spisek? Bunt komputerów? O, hohohoho!
Dobrze, ja mam jutro "gęsty" dzień, w związku z czym się pożegnam.
I na boku wezmę go, tego komputera, na spytki!!!
Ahoj, załógo! Dobrej nocy!

Kundzia
04-02-2008, 21:28
...komputerowa.Mój choć nowy buntuje się ,ciągle woła o jakieś wtyczki,pluginy,nic nie mogę spokojnie pooglądać,ani posłuchać.
Też wybieram się niedługo spać,jutro do pracy,tak,że cały dzień nie będę zaglądać.

bogda
04-02-2008, 23:02
Szanowne majtki i barchany...odpuśta mi....co ???
Nawet kupie te becherowke...i odrobie psią warte...i już obiecuje, że ja nigdy więcej....bo jak nie to znowu wpadne w dołek i będziecie mnie wyciągać...plissss....

martunia
04-02-2008, 23:04
Bogusiu, co Ci robią bądź co TY zrobiłaś?

bogda
04-02-2008, 23:08
Oj...Martuniu, nawet nie pytaj....powiem Ci cichaczem, bo Alusia już śpi...nakablowałam na załogę łajby kapitanowi...buuuu

martunia
04-02-2008, 23:14
Oj, kochana trochę Cię poniosło!
Teraz się kajaj.
Alusia, śpi.
Ewita, starsza majtka pewnie czuwa,ale trzymaj się nie miałaś nagan, będzie dobrze może nawet bez karceru.

bogda
04-02-2008, 23:17
Nooo...a mówiłam, że mnie głupawka dopadła i nic na to nie poradzę, ale jutro podobno jest dzień dobroci dla zwierząt, to pewnie zostanie mi wybaczone, co mnie od kary i tak nie uwolni, ale niech tam, odrobie co swoje i już...:) a może ich czymś przekupie, ale to już jutro, bo dziś idę już na swoją koję... spokojnej nocy...dobranoc...:)

martunia
04-02-2008, 23:19
Dobranoc Bogusiu, śpij dobrze.

hannabarbara
04-02-2008, 23:20
Oj! Boguniu to straszne! Śmigaj na bocianie gniazdo, ja sobie pod pokładem posiedzę. Tylko nie nadużyj za bardzo moich procentowych zapasów.Popatrz na horyzont cosik tam jakby się wyłania. Może to już nasze wyspy, a może tylko grzbiet kaszalota?

martunia
04-02-2008, 23:24
HaniuBasiu , na próżno tak się przejęła ,że zasnęła.
Wszelkie kary, jutro, ale ona tak nie myślała, lub inaczej to nie jest tak jak myślisz.

hannabarbara
04-02-2008, 23:32
Trudno! Myślałam, ze mnie podmieni.A te coś co myślałam, ze kaszalot, to tylko butelka. Musimy ja wyłowić, bo może jakiś rozbitek śle S.O.S.

martunia
04-02-2008, 23:34
Trudno, wyławiaj może jakiś pirat.

hannabarbara
05-02-2008, 00:02
Eeeee! To tylko przepis na jakąś diabelską miksturę! Utopiłam i po kłopocie. Przytulę się do masztu i trochę pośpię. Dobranoc!

Ewita
05-02-2008, 12:17
Ja się zapłaczę chyba! A miałam móc myśli prawdziwe odczytywać i moc wielką zdobyć!!! Buuu... Utopiły, no utopiły i już nie odzyskam...:mad:

bogda
05-02-2008, 14:50
Ewito...nie płacz, taka wielka moc to może zaszkodzić, a Ty i bez tego przepisu dajesz sobie rade...:)
Melduje posłusznie, że pokład wyczyszczony, zęza też....przyniosłam zapasy becherowki i upchłam je pod pokładem...:)
No to co....winy darowane...??? :D

Alsko
05-02-2008, 17:21
Ewa płacze po utopieniu przez Barhankę jakiegoś przepisu.
Bogna się zaharowywuje...

Hej, majtki! Nosy w górę!
Ewitek, a Ty przecież masz swoją moc tajemną, zapomniałaś? Ona Ci pozwoli odzyskać w okamgnieniu przepis :)
Bogda, winy darowane, ale nie skarż więcej, bo się przyzwyczaję do takich zastępstw :)

bogda
05-02-2008, 17:22
Ha, ha...Alusiu...nie będę Ci chleba odbierać....ale już cieszę, że wszystko o.k...:)

hannabarbara
05-02-2008, 17:34
Ewito! Po co nam moce piekielne, jak mamy swoje moce przyjaźni seniorkowej. Niemniej od samego dotykania butelki mnie ogarnęła obsesja zmagania sie z wrakami. Kurczę, niby coraz lepiej kombinuję, ale i tak to czortowstwo leci do góry jak szalone. Alu, na razie mój mój rekord to 259 punktów. Dużo to, czy mało?

Alsko
05-02-2008, 17:41
A bo ja wiem, Barhaniu. Nie liczę punktów, patrzę, co mi zostało.
Wczoraj osiągnęłam najlepszy wynik: zostały mi 3 różne wraki.
Hihihi! Myślałam, że tylko ja zmagam się z tym kretyństwem.

hannabarbara
05-02-2008, 17:45
Mnie sie w nocy śniło, ze gram! Ale jesteś lepsza ode mnie.Idę trenować!

Alsko
05-02-2008, 17:53
Hej, Barhanka, poczekaj! Tam nie zawsze jest ważne, żeby zebrać 4 sztuki i je rozwalić. Strategia się liczy.
Trzeba liczyć i kombinować, po to są te kwadraciki nad kolumnami.

Ewita
05-02-2008, 18:40
i nie bardzo wiem, o czym mówicie:confused:
Kto wam każe jakieś paskudne wraki wydobywać i skąd?

Alsko
05-02-2008, 18:50
Zemściłam się na Barhance, bo mnie zaraziła kulkami. Tzn. grą w kulki :D
Anielka już pewnie nie będzie się chciała przyznać, że mnie zna, bom uzalezniona :mad:
Ale to uspokaja - na razie. Jeśli zacznie drażnić - pójdę na odwyk :cool: albo co.

Ewita
05-02-2008, 20:43
i tak się ucieszyłam na jej widok, że prawie na wachtę się spóźniłam. Uffff... Jak to dobrze, że Bogda w poczuciu winy całą robotę odwaliła i jeszcze zapas becherowki zakamuflowała!:D
Kto się bawi, ten się bawi - ja na posterunku łajbowym jestem, jakby co. Może majtak Szekla jakieś szanty ostatkowe podrzuci, co?

chickita
05-02-2008, 20:46
Niby to moja wina? Na maszcie sie wesprze i o rum poproszę.

Ewita
05-02-2008, 20:50
Zdążyłam przecież na czas, no nie? Z kielichem w garści, ale wachtę pełnię sumiennie:D Wesprzyj się, wesprzyj, bo kiwa dzisiaj trochę! A na jutro burze (w lutym!!!) zapowiadają, psia kostka!

chickita
05-02-2008, 20:52
No to sie wspieram i popijam.

Ewita
05-02-2008, 21:00
się podeprę... Jaki przydatny jest jednak taki maszt!:D
Ciekawe, kiedy majtki zaczną ściągać z przepustek?

bogda
05-02-2008, 21:02
Ewito...gdzieś ty widziała przepustki...w majtkach...:D

chickita
05-02-2008, 21:03
Trudno powiedzieć. Ja teraz poleze na muzyczke bo dziecko chciało muzyke i musze poszukac a nie bardzo wiem jak to sie nazywa. Może jak zanucę to komputrer odnajdzie? Tak w ramach przeprosin, ze nie działa jak ma.

Ewita
05-02-2008, 21:08
Ja widziałam majtki na przepustkach, a nie przepustki na majtkach! :D Trzeźwa jeszcze jestem (niestety)!

bogda
05-02-2008, 21:11
A ja chyba już nie...wiosenne powietrze mi zaszkodziło :D :D

Ewita
05-02-2008, 21:14
więc jesteś usprawiedliwiona, tym bardziej, że kawał roboty na łajbie odwaliłaś! Ech, że też ja żadnych piosenek nie umiem wklejać, chorrroba! Potańczyłabym na tym wyszorowanym pokładzie z jakimś piratem, ech!:D

bogda
05-02-2008, 21:18
Nooo...chociaż raz zostałam pochwalona :D
ale fakt faktem robote odwaliłam, że hej...nawet we wszystkich zakamarkach posprzątałam....ale muzyczka by się jakaś przydała, to tak dla wesołości...:D

Ewita
05-02-2008, 21:22
zaraz nie przyjdą, to zasnę, jak nic! To kołysanie, drink i szum fal działają usypiająco. Koja mnie kusi...

martunia
05-02-2008, 21:31
No, poczekaj z tą koją jeszcze trochę.
Potrzebne mi jakieś dobre słowo, może trochę rumu?

Ewita
05-02-2008, 21:35
Rum się też znajdzie! Siadaj i gadaj! Co się narobiło???

martunia
05-02-2008, 21:37
Niby nic ale tak jakoś mam wszystkiego dość.
Zowu mnie naszło z serii,a po co to wszystko.

Ewita
05-02-2008, 21:48
Jak to po co??? A toż ja na widokówkę z Anglii od ciebie czekam! No, mam nadzieję, że jakiś gatunkowy trunek też koleżance przywieziesz:D
No to już choćby po to! Uszy do góry! Baaaczność! Na Wyspy Szczęśliwe kieruj się!

martunia
05-02-2008, 21:53
Na widokówkę i gatunkowy trunek możesz oczywiście liczyć.
Baczność! Na wyspy Szczęśliwe!

Ewita
05-02-2008, 22:01
A jak cię złe myśli dopadną - pamiętaj, że jesteś mi potrzebna!!! Też mam dołki i liczę na ciebie!

martunia
05-02-2008, 22:05
Wiem Ewitek, musimy się ciągnąć za uszy,a liczyć możesz.
Co tam Kaszub?

szekla
05-02-2008, 22:07
No zdążyłam na ostatnią chwilę,jak sie macie uśmiechnąć to może przy tym ?
http://cosmoshop.wrzuta.pl/audio/xBhorWLX96/
i żadnych dołów prosze :)

Ewita
05-02-2008, 22:13
...i tylko wysp tych nie ma... Jak ja mam to rozumieć, hę???
A z Kaszubem mam problem. Wedle mojego małego rozumku człowiek się wmanewrował w równię pochyłą i zsuwa się równiutko!

martunia
05-02-2008, 22:16
Znam Cię, coś wymyślisz.
Danusiu dzięki, ale chcę wyspy.

hannabarbara
05-02-2008, 22:24
Ja tam wiem kiedy przerwać hazard i łajbę przybyć. Jak muzyczka żywo zagrywa to i nogi same pląsają. Gdyby nie Wy zapomniałabym, że to dzisiaj ostatki. Przyniosłam sobie do drinka słomkę, ponoć w głowie fajnie zaszumi. Jak mi klawiatura bedzie falować, to znaczy słomka zadziałała. I jeszcze pytanko. Czy któraś przedostatniej nocy dostała na gg wiadomość od kogoś nieznajomego z numerem zaczynajacym sie od 12...... ?

Ewita
05-02-2008, 22:27
- a dlaczego??? Zanim zlegnę na koi bym chciała wiedzieć???

Pani Slowikowa
05-02-2008, 22:29
Czy dostalas fotki na adres mailowy?

martunia
05-02-2008, 22:30
HaniuBasiu, o co chodzi?

Ewita
05-02-2008, 22:31
Dostałam. Niewiele co prawda, ale zawsze:D

hannabarbara
05-02-2008, 22:33
- a dlaczego??? Zanim zlegnę na koi bym chciała wiedzieć???
Bo ja dostałam. Zgadałam się z drugą osobą, która pisze, że też dostała. Mam pewne podejrzenia co do do adresata, stąd pytanie.

martunia
05-02-2008, 22:34
Ale jesteś zagadkowa?

Pani Slowikowa
05-02-2008, 22:35
Dostałam. Niewiele co prawda, ale zawsze:D
ciesze sie..
Niektore zle wyszly niestety.. ale te najwazniejsze byly ok chyba?

Ewita
05-02-2008, 22:36
Wal, co? Przezorny zawsze ubezpieczony jest, no nie?:D
Słowiczko! Są OK!

hannabarbara
05-02-2008, 22:40
To już trzy osoby! Dedukując Martuniu, co przychodzi do głowy? Kto pisze do ludzi o takiej godzinie? Na naszej półkuli wszyscy śpią. No nie? Wszystkie trzy (na razie) mamy słoneczka w swoich postach. Nie trudno napisać incognito na gg.

hannabarbara
05-02-2008, 22:43
Treść wiadomości, która do mnie dotarła: jestes?

Ewita
05-02-2008, 22:44
od "Przyjaciela" czy jakoś tam... W imieniu naszego "idola" pisany. Ale żeby GG?:confused: Może mnie uchronił fakt, że ja mam swoje paskudne "kopete", nie GG?
A teraz to już się zbieram na koję, bo marzy mi się pozycja leżąca:D Dobrej Nocy!

hannabarbara
05-02-2008, 22:51
I ja mówię dobranoc! Eksperyment słomkowy dał inny,niezamierzony efekt. Biegnę na hamak, niech szum fal mnie usypia.

martunia
05-02-2008, 22:53
Pa Haniu, Ewitko, a ja?

szekla
06-02-2008, 10:42
I jeszcze pytanko. Czy któraś przedostatniej nocy dostała na gg wiadomość od kogoś nieznajomego z numerem zaczynajacym sie od 12...... ?
też dostałam ...numer zaczyał się na 122..

bogda
06-02-2008, 13:05
Witam na łajbie...czyściutko, cichutko....fale pluskają o burtę, a łajba sobie płynie...

Szeklo, Haniu...widocznie macie cichego wielbiciela, co to nie ośmielił się odezwać na forum...pewnie baaardzo wstydliwy...:)

bogda
07-02-2008, 22:04
No i tak...na łajbie cisza, a tu nasz Kapitan maaaa urodziny!!!
Majtki i barchany...gdzie wy jesteście....trzeba to przecież uczcić...:)

Ewita
08-02-2008, 06:55
...i głupio wyszło! Kapitanie Kochany - stu najpiękniejszych, najszczęśliwszych lat życzę!

Alsko
08-02-2008, 08:23
Sto lat, sto lat, sto lat w zdrowiu i radości!
A załączniki do życzeń zostawiłam w wątku z Twoim imieniem w tytule :)

szekla
08-02-2008, 10:13
będziesz wieczorem czy nie, ja i tak Ci będę śpiewać szanty :D
i sto lat ..sto lat..

hannabarbara
08-02-2008, 11:10
Straszne! Balowałam wczoraj w "naszej klasie", a tu Kapitana urodziny! Majtki, stringi i barchany, wytężmy siły i Kapitana w górę raz! dwa! trzy! A hoj! Stóweczkę latek Kapitanie życzę!

Wiktoria
08-02-2008, 16:18
Wiktoria
Do Tar-ninki. - wypowiedż z 1 liutego.
Zgadzam się z Tobą Ja również nie umię oddzielić życia
wirtualnego od realnego. Może to kwestia czasu. Jestem
początkująca . Myślę jednak, że grzeczność i odpowiedzialność
za slowa obowiązują wszędzie jednakowo.
.Serdecznie Cię pozdrawiam.

martunia
08-02-2008, 19:30
Kapitanie miły, życzę samych szczęśliwych chwil i dużo zdrowia dla Ciebie i całej rodzinki.

szekla
08-02-2008, 19:44
czy zajrzysz tu dzisiaj kapitanie,ale pogody w sercu o której jest ta szanta na pewno życzy ci cała załoga :D
http://www.voila.pl/wpmb1/?1

Ewita
08-02-2008, 20:01
Ale posłuchać - na pewno! Mogę klaskać do wtóru, mogę szklanice napełniać (ale na siedząco)... Przyjmiecie taką niedorobioną majtkę, hę?

szekla
08-02-2008, 20:14
pewnie że tak, żeby tylko reszta załogi sie odmeldowała ,bo bez pierwszego oficera i reszty smutniej świętować :)

martunia
08-02-2008, 20:16
Jestem, zaszyłam się pod pokładem i czekam.
Ewitek Ty siedź wygodnie no i jak szczekłaś napełniaj.

Ewita
08-02-2008, 20:29
Do tego się nadaję - ani kropli nie uronię nawet przy przechyłach!:D

Stanley
08-02-2008, 20:31
Jako niejako zaprzyjażniony pirat nie pirat ale w każdym razie obserwator pozwalam sobie wpaść zeby życzyć Kapitanowi Sto Lat.Feliksie zdrowia przede wszystkim i tak trzymaj.
Przy okazji pozdrawiam serdecznie załogę. Ahoj

martunia
08-02-2008, 20:39
To lej , tylko obiecujesz?
Napracowana dziś jestem!!!!!!

Ewita
08-02-2008, 20:44
...ale to z radości:D Witaj, Staszku! Niespodzianka! Ale jaka miła! Już, już, Martusiu! Nalałam rum, drinka z becherowki, i Jasia wędrowniczka... Co kto woli:D

szekla
08-02-2008, 20:47
za pozdrowienia od pirata nie pirata serdecznie dziekuje, a kapitanowi melduje,że jest jak drużyna muszkieterow
http://www.voila.pl/vpv9d/?1

Stanley
08-02-2008, 20:47
Proszę rzuć mi tego Jasia na brzeg nie lubię kiwania zostaję na lądzie.Przechodziłem obok a tu szykuje się bal Kapitański.

Ewita
08-02-2008, 20:53
Czarny Jasio dla Pirata - nie Pirata! Na zdrowie!:D

Alsko
08-02-2008, 20:55
No, nie! Najprawdziwszy Stanley, ten, co miał muchę?
Ale się cieszę! Leniwiec od Jasia Wędrowniczka wpadł!
Strasznie wolno mi dziś komp chodzi. Nie mogłam się zalogować, bo kółko się kręciło całe wieki.

Stanley
08-02-2008, 20:56
Ewa dzięki i Dobranoc. Bawcie się dobrze.
Lato już tuż tuż.

Kundzia
08-02-2008, 20:59
Ja też z lądu patrzę dziś na was,bo bez wchodzenia na pokład w głowie mi sie kręci,taki zakręcony był dziś dzień.Ale sobie śpiewam pod nosem:wina,wina,wina dajcie....

Stanley
08-02-2008, 21:00
Alsko witaj mucha jak wyszła na bal sylwestrowy to wyobraż sobie jeszcze nie wróciła, ale nie zamartwiam się jak ją znam to wróci.

bogda
08-02-2008, 21:00
Jak balanga, to balanga....ale bez kapitana...chyba, że się gdzieś przyczaił i podgląda co załoga robi....
A pierwszy...to przecież wyemigrował, chyba tylko czasowo, ale też go nie ma....chociaż na bal powinien zajrzeć...:)

Alsko
08-02-2008, 21:05
Ale leniwców-dokuczaczy nam brakuje :D Whisky zawsze na podorędziu mamy.
Iiii, sentymentalna się robię. Idę sobie.

Alsko
08-02-2008, 21:08
Kundziu, Ty masz na siebie uważać, pamiętaj. Wina dam, ale obiecaj!

szekla
08-02-2008, 21:08
balujemy
http://www.voila.pl/i567c/?1 :D

martunia
08-02-2008, 21:13
Danusiu, ładnie grasz ale gdzie te sokoły, nawet piratów brak.

bogda
08-02-2008, 21:13
Szeklo...balujemy i śpiewamy....tylko żeby jacyś piraci nas nie usłyszeli, bo załoga osłabiona i może być grożnie....:)

martunia
08-02-2008, 21:15
Co Ty Bogusiu, my małe , drobne ale waleczne.

Ewita
08-02-2008, 21:15
To między wami sprawa!:D
Ja się cieszę, że niejaki Stanley nie zapomniał drogi na łajbę...
Kurczę, doszłam do tego, że sprawdziłam cenę jego ulubionego trunku - 78 złociszy ta przyjemność, ale niech tam, wirtualnie to mogę mieć gest!:D
Właśnie się mi odtwarzanie w połowie zakończyło... Szeklo! Zgłaszam reklamację - pół sokoła było!

martunia
08-02-2008, 21:18
Coś tego pirata lądowego ciągnie na tę łajbę.

bogda
08-02-2008, 21:20
Martuniu...że grożne to fakt, ale troche osłabione przybywającą galopem wiosną...mój organizm to żle znosi...:)

bogda
08-02-2008, 21:21
...ciągnie wilka do lasu...a pirata na łajbę, bo wie że tam są cenne skarby...:)

martunia
08-02-2008, 21:21
Weż się ostro w garść, to rozkaz.
Wykonać!!!!!!!

Ewita
08-02-2008, 21:22
Bądź ludź, co? Jakieś tango zagraj!
Martunia! A coś ty taka groźna dzisiaj, co?

bogda
08-02-2008, 21:23
Taaa....jest.. , tylko nie każ mi coś robić, bo wszystko zmaszczę....mogę tylko śpiewać no i jeszcze pić...:)

szekla
08-02-2008, 21:23
Coś tego pirata lądowego ciągnie na tę łajbę.
moze z nim jest tak??
http://www.voila.pl/oe4na/?1 :D :D

martunia
08-02-2008, 21:24
Ewuś do tanga trzeba dwojga,a my same.

Stanley
08-02-2008, 21:24
E tam taka łajba. Nawet balangi porządnej nie ma. Duch w narodzie ginie a więc ciągnie pirata nie pirata nie coś a ktoś.Bawta się tylko się nie potopta.Zeglarze szuwarowi.Ahoj

Alsko
08-02-2008, 21:24
częstowanym gościom - nawet kanapowcom dokuczającym z lądu, że nie ma klaru na pokładzie - nie liczy się cen trunku, a fe! :D

Bawcie się dobrze, majtki! Mam przepustkę, muszę ją wykorzystać.

Hej, szuwarowi?! Ktoś inny nas tak nazywał!

szekla
08-02-2008, 21:26
Bądź ludź, co? Jakieś tango zagraj!
Martunia! A coś ty taka groźna dzisiaj, co?
mówisz :D i masz
http://www.voila.pl/lcckx/?1

martunia
08-02-2008, 21:27
Danusiu to jest piękne ale może masz rację?
Bogusiu na łajbie weekend, śpiewaj i pij.

bogda
08-02-2008, 21:28
Szeklo...to znaczy, że Pirat nie Pirat zostawił na łajbie serce....no skoro tak, to nie musimy się go obawiać.....:)

Ewita
08-02-2008, 21:28
W rytmie La Cumparsity każdy alkohol lepiej smakuje:D

martunia
08-02-2008, 21:30
Danusiu tango super, ale musiałam wyłaczyć bo coś zaczynało mi chodzić po plecach, jakiś dreszcz.

martunia
08-02-2008, 21:31
Lej Ewuniu bo coś mi zrobiło, po tym "kawałku".

szekla
08-02-2008, 21:31
młodość chmurną i durną :)
http://www.voila.pl/93g0t/?1

bogda
08-02-2008, 21:31
Oj...potańczyło by się, potańczyło...a tu nie dość, że post to jeszcze nie ma z kim....

bogda
08-02-2008, 21:32
Martuniu....no co Ty...to tylko muzyka, a jeżeli wspomnienia, to z pewnością miłe...:)

Ewita
08-02-2008, 21:33
Szeklo...to znaczy, że Pirat nie Pirat zostawił na łajbie serce....no skoro tak, to nie musimy się go obawiać.....:)
Nie byłoby to najgorsze rozwiązanie:D Ale bo to się za takim trafi? Wpadł, namącił i uciekł! Dobrze, że butelkę Jasia Wędrowniczka złapał... Może nasze zdrowie wypije? Może Kapitana?
I choć nas dzieli może tysiące wiosek i mil... znowu tango? No, nie! Ja chcę tańczyć!

martunia
08-02-2008, 21:34
No wiesz, wstydziłabyś się,a my?

bogda
08-02-2008, 21:34
Ewito...tylko jak ją sam wypije, to może mieć problemy...i nie daj Boże się jeszcze utopi....i co wtedy zrobimy, jak stracimy ostatniego pirata...:)

martunia
08-02-2008, 21:35
Bogusiu wspomnienia miłe, bardzo miłe, tylko ta łza pod powieką.

martunia
08-02-2008, 21:36
No Waćpanny, zdrowie Kapitana!

bogda
08-02-2008, 21:38
Łezki trzeba osuszyć, uśmiech na twarz, kielich w dłoń....i śpiewamy......100 lat, 100 lat......:)

Ewita
08-02-2008, 21:38
No, to zdrowie Kapitana najfajniejszej łajby na tym świecie!
I zdrowie piratów - nie piratów, którzy porywają gatunkowy alkohol i znikają w sinej mgle... Na zdrowie!

szekla
08-02-2008, 21:38
no tak ,wy sie bawicie a ja ciężko pracuje..w gardle mi zaschło :D
dobrze że zaczarowana gitara sama gra
http://www.voila.pl/mvh06/?1

martunia
08-02-2008, 21:39
Tak wiem uśmiech na twarz!!!
100 lat, 100 lat....... kapitanie.

Yeva
08-02-2008, 21:40
Spotkałam idących do kapitana z życzeniami to i ja sie dołączam
12345

martunia
08-02-2008, 21:41
Oj wiem strasznie w Ciebie "orzemy" Danusiu.